•  

    W PKP Intercity już od przyszłego miesiąca (prawdopodobnie) nowe terminale mobilne ( ͡º ͜ʖ͡º) Co prawda nie jest to jeszcze poziom japończyków, którzy skanują bilety specjalnymi soczewkami, ale i tak duży krok w dobrym kierunku. Może już nie będzie trzeba stać nad pasażerami jak ostatnie ciołki czekając aż sprzęt złapie zasięg, a płatności kartą będą przechodzić gładko i przyjemnie.

    #intercity #pkp #sziszucontent
    pokaż całość

  •  

    Ech, dziś jechałem na DARTcie i była taka nieznana mi wcześniej WARSiarka, bardzo miła i ładna no i zaprosiła mnie na kawę tzn. no wiecie "jak będziesz chciał to chodź do mnie po kawę to sobie pogadamy" no i powiedziałem, że zaraz przyjdę.

    pokaż spoiler nie przyszedłem


    Nie dlatego, że nie chciałem tylko dlatego, że miałem dużo roboty, a gdzieś tak w połowie trasy poszła spać i się zmieniła z koleżanką i mi sie tak głupio zrobiło. Z jednej strony robota wykonana perfekcyjnie, a z drugiej jakoś tak głupio. Dane WARSiarzy i ich numery powinny być w tablecie btw.!

    Pozdro i z fartem!

    #sziszucontent #intercity #pkp #wars
    pokaż całość

  •  

    Dobra, dzisiaj trochę bardziej rozwinę ten wczorajszy mój wypadek spod #sziszucontent, bo muszę to z siebie wyrzucić, by zająć się czymś innym. To od razu potagujemy: #pkp #intercity #pociagi #ostrowwielkopolski #wypadek #pesa

    To był fajny dzień, zacząłem pracę przed godziną 4 rano i miałem do obsłużenia dwa pociągi - Dąbrowską 6116 i Orzeszkową 1621. Na Dąbrowskiej uzupełniliśmy nasz wykaz pracy planowo, mimo, że mówiłem kierownikowi by się tak z tym nie śpieszył. Nie wiedział o co mi chodzi, aż do 10 rano xD (uprzedzając pytania - potem je poprawiliśmy, ale wczoraj usłyszałem, że jak zobaczy jakąkolwiek służbę ze mną to prosi o zamianę, bo wypaplałem to wszystko xD). W Łodzi mieliśmy 30 minut przerwy, Orzeszkowa przyjechała planowo. Nie było dużo ludzi, jak to zwykle w środku tygodnia ich liczba kręciła się w ~~150 osób, także kontrola biletów to był pikuś (parę biletów też było wystawionych ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    Wszystko szło gładko aż do Ociąży (wieś między Ostrowem Wlkp., a Kaliszem), bo jak hukło to od razu wiedzieliśmy co się stało. W pierwszej chwili oczywiście zmartwienie o mechanika, bo nie wiedzieliśmy w co trafiliśmy, a DARTy nie są znane ze swej wytrzymałości. Na szczęście odezwał się na radiu do dyżurnej o tym, że trafiliśmy w osobówkę i żeby wezwała wszystkie służby, a nas poprosił o to by sprawdzić co z autem i poszkodowanym. Kamizelki na plecy, ale zanim wyszliśmy na miejsce wypadku to szybko podbiegliśmy do wagonów 1 i 2 by zobaczyć czy z pasażerami wszystko okej, bo byli najbliżej miejsca uderzenia. Okazało się, że z nimi wszystko dobrze, bo w przestrzeni pasażerskiej jedyna szkoda to wybita szyba zewnętrzna (jest kilka warstw).

    Pociąg zatrzymał się około 350 metrów od miejsca wypadku, jednak wrak auta był bliżej - o może jakieś 200 metrów oddalony od nas. Są zdjęcia, sami możecie ocenić. No nic, polecieliśmy do auta by zobaczyć co z kierowcą. Tak naprawdę byłem przy nim drugi, bo pierwszy doleciał Pan z ochrony z pobliskich magazynów czy czymkolwiek one były. I teraz coś co mnie naprawdę wkurzyło - dziewczyna żyła, ba, oddychała, a mimo to nie było szansy jej pomóc, ponieważ była zakleszczona. Wiadomo, głowa do tyłu, udrożnienie dróg i tak dalej, ale ciągle człowiek czuje taką bezsilność. Na szczęście nie czułem jej długo, bo po minucie zjawili się strażacy, którzy dali sobie z tym radę. Tak dla przypomnienia - w zimę tego roku miałem inny wypadek, śmiertelny, samobójce za Brzegiem i wtedy też stwierdziłem, że zdecydowanie bardziej wolę, kiedy takiej osobie nie ma jak udzielić pomocy, bo wtedy nie ma żadnych wątpliwości czy zrobiło się wszystko.

    W każdym razie kierownik został, bo to jego brożka użerać się z policją i całą resztą służb, a ja wróciłem na skład zająć się ludźmi. Wiadomo było, że nic nie wiadomo, bo zanim człowiek zadzwoni do dyspozytora i tak dalej by ustalić wszystko to musiał zająć się tym o czym wam opowiadałem wcześniej. Wstępnie ustaliliśmy, że będziemy mieli dwie godziny opóźnienia. Poczęstunki awaryjne rozdane. DART nie nadawał się do jazdy dalej, dlatego zaczęliśmy kombinować z autobusami co się udało - trzy autobusy, przy czym ostatni odjechał około godziny 12:20 (czyli 1:30h po wypadku). Dwa pojechały bezpośrednio do Wrocławia (ponieważ większość biletów była do Wrocławia), a jeden z nich zahaczył o wszystkie stacje pośrednie (Ostrów Wlkp., Twardogóra, Oleśnica, Nadodrze, Mikołajów).

    No i się zaczęło - ja jako konduktor jestem zbędny, bo mimo, że jestem obsługą pociągu to maszynista jest prowadzącym pojazd biorący w wypadku, a kierownik jest tym, który powinien udać się na miejsce zdarzenia pierwszy. Oczywiście często chodzimy dwójkami, bo tak jest znacznie bezpieczniej i łatwiej udzielić ewentualnej pomocy, ale spisywanie podwójnych zeznań nie miałoby sensu. Policjanci i prokurator uwinęli się dość szybko w Ociążu, dlatego mogliśmy zwolnić tor i zjechać powoli tym składem do Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie Policja zajęła się spisywaniem zeznań i zdobywaniem dokumentacji pociągowej (prowadzonej przez kierownika, ale także tej która jest na DARCIE na stałe).

    Wszystko skończyło się koło 15, a my mieliśmy wrócić do domu pierwszym pociągiem do Wrocławia - tym o 17:16, który we Wrocławiu był o 19. W ten o to sposób jednego dnia nabiłem sobie czas pracy wynoszący prawie 16 godzin. Dwie fotki DARTa po wypadku w komentarzach.

    Jak coś to śmiało zadawajcie pytania, postaram się dać wam znać.
    pokaż całość

    źródło: 5d82116d801ae_p.jpg

  •  

    Dziś Orzeszkowa 1621 od Łodzi Widzew do Wrocławia Głównego. I zgadnijcie co? Pociągiem nie dojadę. Mam niewiarygodnego pecha. Trzymajcie kciuki za Panią kierowcę, która postanowiła sobie pod nas wjechać.

    #sziszucontent

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1568800826964.jpg

  •  

    Dziś nocka;

    84102 o 21:20 do Katowic (przyjazd 23 z kawałkiem), a powrót
    41104 o 6 rano z Katowic do Wrocławia (po 8 będziemy)

    Potem znowu trzy dni wolnego, tak to sie żyje na tej wsi

    ( ͡º ͜ʖ͡º) #sziszucontent

  •  

    EU160-002 - jeden z trzydziestu Griffinów dla PKP IC jedzie na testy do Żmigrodu. W końcu trochę świeżości.

    #pkp #intercity #sziszucontent

    źródło: 70110841_2704328086257521_2111881375593267200_o.jpg

  •  

    Dobra, poddaje się. I tak kazecie mi usuwać konto średnio raz na trzy dni, więc od dziś każdego dnia wychodząc do pracy będę podawał wam pociagi którymi jadę. Do zobaczenia ( ͡º ͜ʖ͡º) #sziszucontent

    61110 na trasie Wrocław Gł.--->Katowice
    16114 powrót

    +: Taikun44, k....n +64 innych
  •  

    Większość lasek zupełnie nie rozumie, że nie zależy mi na ich dupach, twarzach czy nawet osobowości. Zależy mi tylko na tym by potrafiła gotować i żeby mogła to jedzenie mi dostarczyć na dworzec.

    Dupa do ruchania mi niepotrzebna (bo nie rucham SadPepe), twarz do pokazywania się przed ludźmi też nie (czasu nie mam!), a osobowość? Chyba tylko do pykania w #leagueoflegends.

    Po prostu nie daje już rady. A głodny zawsze jestem.

    Kurwa, nigdy nikogo nie znajdę. (╯︵╰,) Help.

    #sziszucontent #pracbaza #zalesie #zwiazki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1567696996478.jpg

  •  

    Kurwa, znowu. Jak przez całe wakacje nic to teraz znowu przy sprawdzeniu biletów jakaś dziewczyna z koleżanką jechała i nie dała rady powiększyć kodu do zeskanowania za to dała radę przypadkiem przesunąć fote w galerii do jakiegoś soft nudesa xD kurwa jaki krindż, koleżanka parskła śmiechem, ja też.

    Ludzie, jak trzymacie takie foty to miejcie je w oddzielnych folderach jak ja. Matko bosko. Może to mirabelka, bo znowu pociag z Jeleniej Góry do Wrocławia xD tak to pozdrawiam

    #sziszucontent #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    Kurde! Prawie zapomniałem czemu kocham rok szkolny!

    Ach, te wszystkie uczennice. I pomyśleć, że cztery lata temu byłem na ich miejscu. To oczywiście zaleta jak i wada - bo więcej podróżnych, ale przynajmniej za to grzecznych. Czy to chłopcy czy dziewczęta. A już jeżdżenie po dolnym śląsku to czysta przyjemność.

    #sziszucontent #pracbaza

  •  

    Superancko, dwie nocki z rzędu, dziś skończyłem o 11 (zacząłem o 23, więc dziś dzień wolny niby), w domu o 12, teraz dopiero wstałem i jutro na 4 rano.

    Zajebiscie!

    #zalesie #sziszucontent

  •  

    Pociag ma przyjazd 7:07, a ja prace zaczynam 7:30. I kończę o 19:30. ¯\(ツ)/¯ Trzeba być szybkim jak Might Guy i zakrzywić czasoprzestrzeń, by być o 7:07 o godzinie 7:30. xD

    #intercity #sziszucontent

  •  

    Jadę sobie autobusem do pracy i sobie przypomniałem, że jak byłem młodszy to jeździłem tak autobusem z dziewczyna by odwieźć ją na dworzec, gdy musiała wracać do domu i zawsze było mi bardzo przykro w tym autobusie.

    Teraz jak tak o tym mysle to całkiem śmiesznie, bo dla mnie te kilometry przestały sie już liczyć, poza tym sam często widuje takie parki co są całkiem urocze.

    Kiedys to było.

    #sziszucontent #zwiazki i w sumie #feels
    pokaż całość

  •  

    Stacja była, stąd opóźnienie sponsorowane przez pkp intersiti ( ͡º ͜ʖ͡º)

    odbierdolta sie od mojej foty i ode mnie i od mojej foteczki ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #sziszucontent

  •  

    tl;dr Laska wyjeżdża na miesiąc do krajów arabskich, biorąc same sukienki, sukieneczki, spódniczki, a ja mam schizę, że coś jej może się stać (albo naszej relacji XD)

    Kurwa, nigdy nie sądziłem, że użyje #sziszucontent (wpis o związku, nie o kolejach, więc tu możecie przestać jeśli was to nie interesuje) w tym celu, ale złapały mnie wątpliwości w moim życiu prywatnym i chciałbym się was poradzić. Poza tym dziewczyna czyta wykop i albo się ze mnie pośmieje albo przemyśli skład swojej walizki.

    Otóż moja dziewczyna w ramach studiów jedzie na pewnego rodzaju praktyki za granicę, do krajów arabskich. O ile sam pomysł mi się bardzo podobał, bo to na pewno dla niej świetne doświadczenie to ostatniego czasu gdy u niej bylem zobaczyłem jakie ciuchy tam zabiera. Tak, kurwa xD. Zanim zaczniecie się śmiać - bierze same 'kurewskie' sukienki jak to sama je nazywa i może kilka dłuższych. Oczywiście spytałem się jej po co aż tyle tych imprezowych no i od słowa do słowa wyszło że planuje odwiedzić kilka klubów na imprezki xD.

    No i tu mi się zaczyna dziać pod górkę. Nawet mając jej zapewnianie, że nie mam co się martwić to się martwię. Ufam jej, poza tym mówimy sobie zawsze prawdę. Ale czy to nie jest trochę nierozważne z jej strony? Co jeśli ktoś jej w klubie czegoś dosypie i coś zrobi? To nie Polska, że koleżanki ją złapią i odprowadzą na chatę. A ona jedzie tam zupełnie sama. No z kilkoma obcymi Polakami z innych uczelni.

    To raz. Dwa, że w kraju w którym jedzie są bardzo rygorystyczne przepisy dla kobiet i wiadomo że taka europejka wzbudzi zainteresowanie. Moim zdaniem ubieranie się tak prowokacyjnie to też nie jest dobry pomysł, ale tu jej argumentem jest to ze temperatury są bardzo wysokie i nie będzie brała dużej ilości spodni itd. itp.

    I teraz nie wiem - przesadzam? Czy może powinienem z nią porozmawiać? Nie boję się #bolecnaboku (a powinienem?), ale bardziej tego, że coś się odjebie przez ten miesiąc niedobrego.

    pokaż spoiler jak chcecie mnie zjebać, że jej nie ufam i że powinna znaleźć sobie kogoś lepszego to też zapraszam XD


    #zwiazki #podroze #kiciochpyta #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 68464724_1077271329139974_331232752655400960_n.jpg

  •  

    Kurwa, jakie gowno, ja pierdole, utknac 200m od domu przeciez to jakaś klątwa jest #sziszucontent

  •  

    #sziszucontent jade na Woodstock, relacja na instagramie kochani ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    #sziszucontent #rozdajo

    Mój Instagram - polecam obserwować, ponieważ relacja live z mojego pociągu na #woodstock pojawi się właśnie tam, a na wykop wrzucę jakieś podsumowanie. Co więcej chciałem podziękować 200 obserwującym za wsparcie. Bardzo doceniam ( ͡° ͜ʖ ͡°) Naturalnie więcej contentu pojawi się już w Sierpniu, kiedy wrócę do pracy, a w związku z tym będziecie mieli możliwość namierzenia mnie w trasie (bo relacje będę aktualizował na żywo codziennie).

    Co do rozdajo to dużo nad tym myślałem - robić czy nie robić, co rozdać, wśród kogo i tak dalej i tak dalej. Jak wiecie jestem biednym człowiekiem, który sobie odkłada na wyjazd dlatego szału nie będzie, ale myślę, że zawsze coś ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jedna z poniższych nagród trafi do zwycięzcy losowania WŚRÓD OSÓB PLUSUJĄCYCH TEN WPIS I (wybaczcie, warunek konieczny, bo fejm się nie zgadza) OBSERWUJĄCYCH MÓJ PROFIL NA INSTAGRAMIE (do wyboru, do koloru) przez mirkorandom (kontakt ze zwycięzcą po skończonym losowaniu poprzez Instagrama właśnie):

    1. a więc... ZAMAWIAM PIZZE NA GODZINĘ I OPŁACAM JĄ DLA CIEBIE, nie jakaś Magritte, tylko zajebi**a pizze (。◕‿‿◕。) (najdroższa też niestety nie;p ale jakaś średnio cenową... no będzie pycha, no! :D) z dostawą pod taki adres jaki podasz. I Ty jesz pyszną pizze, a ja Ciesze się z atencji (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Deal meal. Każdy zadowolony.

    2. bilet weekendowy za 81zł na dowolny wybrany weekend (z tym, że w zależności od wybranej daty zastrzegam sobie prawo do przelania 81zł na konto wskazane przez zwycięzce rozdajo) lub dowolny bilet kolejowy do 81zł (jak chcecie jechać np. pojutrze do Poznania czy na Woodstock ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    3. 100 zł na dowolną wybraną przez zwycięzce fundację lub zbiórkę

    4. głównie dla mieszkańców Wrocławia i okolic no i miłośników kolei - biorę wygraną osobę na wycieczkę po wrocławskim dworcu i okolicach kolejowych

    5. najtańsze dla mnie, dlatego szczególnie polecam - paczka słodyczy z #japonia i nie tylko, a wśród nich chociażby Kitkaty prosto z Kyushu

    Jeśli zwycięzca będzie chciał jakiejś innej nagrody to wtedy już sobie to uzgodnimy na Insta i w ramach możliwości spróbujemy coś wykombinować, ale zakładam taką możliwość dla każdego kto będzie miał tyle szczęścia by coś wygrać. Ja nigdy nic nie wygrałem, także podziwiam ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Losowanie jutro do 17:00, plusy i obserwujących zbieram także do tej godziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Powodzenia!
    pokaż całość

    źródło: 67294457_2395090504145403_2316520074573250560_n.jpg

  •  

    Się tak ostatnio śmiałem w duchu, że mi się umowa kończy już za miesiąc i zgadnijcie co?

    Jest do podpisania nowa. I to już przed woodstockiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Żebym się przypadkiem nie rozmyślił po igle w żyle XD

    troche #chwalesie troche #zalesie i na pewno #pracbaza

    #sziszucontent też, bo to oznacza, że tag przeżyje jeszcze co najmniej półtora/dwa lata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    aha i niedługo otwieram nowy tag o przygotowaniach do emigracji ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) bloger normalnie

    aha 2 - dziś pewnie pojawi się kolejny wpis z historiami, instagramem i kto wie, może rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Wiecie jak nazwać największego przegrywa na kolei?

    pokaż spoiler Shishu


    A wiecie kto 1 Sierpnia jedzie do Kostrzyna?

    pokaż spoiler Shishu


    :(.

    #sziszucontent

  •  

    Długo już nie było historii z pociągów, dlatego wyplusujcie to w gorące, albo się obrażę ( ͡° ͜ʖ ͡°). Mam trochę wolnego ze względu na problemy ze zdrowiem w związku z czym chętnie wam coś poopowiadam. Przy okazji - w zamian - chciałbym was prosić o obserwowanie tego konta na instagramie.

    Skąd pomysł na instagrama?

    Pomyślałem sobie, że znacznie fajniejszą opcją jest wrzucenie jakiejś foty z danego dnia w pracy dzięki której moglibyście mieć szansę złapać mnie w mundurze. Wykop nie jest do tego idealny. No i co więcej przydałoby mi się jakieś drugie medium to kontaktów z ludźmi. O ile wykop to swego rodzaju blog o tyle Instagram będzie służył mi do wrzucania wszystkiego co ma związek z koleją (polską, zagraniczną) i podróżami, które planuje w tym i przyszłym roku. Na tagu #sziszucontent obserwuje mnie ponad 3000 osób, mój profil obserwuje ponad 500. Jeśli chociaż 1/5 z was da mi followka na próbę to będę bardzo wdzięczny.

    Ale jak już żebranie skończyłem to może pora na parę słów wstępu i wytłumaczenia, dlaczego moje historie z pociągów zniknęły. Nie był to brak wartościowego contentu jak niektórzy z was myśleli, ale przede wszystkim ploteczki w pracy. Długo nie trzeba było czekać aż ktoś wystalkuje mój profil. Co prawda samo znalezienie mnie nie miało żadnego wpływu na brak historii.

    Problem był taki, że doszły mnie słuchy z wielu, naprawdę wielu stron, że jeden z kolegów z pracy próbuje znaleźć na mnie coś i donieść do góry, by przypodobać się dyrekcji. Było wiele opinii na temat mojego pisania tutaj - od jak najbardziej pozytywnych [wiele osób zarówno na wykopie jak i w realu (tu miałem pozdrowić kolegę z kursu, tak więc pozdrawiam, ujawnij się xD) mówiło mi, że fajnie działam, że poprawiam częściowo wizerunek kolei, że dzięki mnie spróbowali swoich sił za konduktorów] przez obojętne, aż po negatywne.

    Każdą opinię bardzo szanuję, szczególnie te wygłoszone mi w twarz, ale nie szanuje obrabiania komuś dupy i szukania na kogoś haków. Usłyszałem, że podobno piszę złe rzeczy o drużynach konduktorskich, że robię im złą markę i że działam na szkodę spółki. Szkoda, że nigdy w twarz. Panie M., proszę się ode mnie odpierdolić, tak jak powiedziałem to już Panu w twarz, a każdego kolegę i koleżankę z pracy zapraszam do osobistej weryfikacji ze mną rzeczy, które wam się nie podobają.

    I przypominam - wszystkie wpisy, komentarze i posty na moim profilu to tylko i wyłącznie moje, własnoręcznie pisane zdania i nie muszą reprezentować ani drużyn konduktorskich ani spółki.

    Się rozpisałem. Samym wstępniakiem. Przepraszam, ale musiałem ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Niedługo #woodstock i znając moje szczęście dostanę kilka pociągów przez Kostrzyn, do Kostrzyna, lub z Kostrzyna więc mniej więcej jak wrócę do pracy 1 Sierpnia to porozmawiamy sobie o tym festiwalu. Dziś chciałem opowiedzieć wam kilka historii, których doświadczyłem przez ten czas, w którym mnie nie było. Miłego czytania!

    ______________________________________________________________________________________

    1. Brzeg. Miasto, które kojarzy mi się z dwoma rzeczami. Z częścią mojej rodziny, która tam mieszka i z cyganami. W tym miejscu mogę jedynie przeprosić Brzeszczaninów (xD?) za te dwa przykre skojarzenia, ale niestety właśnie to mi się nasuwa. Jadąc przez tą miejscowość prawie zawsze od kierownika pociągu słyszę: "idź na tył i przypilnuj, by żaden cygan nam nie wsiadł". Jest to dość ważna sprawa, ponieważ następną stacją jest Opole Główne oddalone o około 30 minut drogi i nie ma gdzie takich delikwentów się pozbyć. Po drugie śmierdzą, wpływają negatywnie na komfort innych podróżnych, często udają, że nie mają pieniędzy, a o dokumentach to już w ogóle można zapomnieć. No i wsiadają w grupkach. To zaleta albo wada. Zależy jak na to patrzymy. Nie wpuszczając jednego najczęściej reszta także nie wsiądzie. Ale jak już wszyscy wsiądą to kaput.

    Dlatego NIGDY nie można pozwolić, by cyganie dokonali abordażu. NIGDY. Ale oczywiście oni zawszę dopną celu. Jakoś dojadą. Dla przykładu ostatnio cyganie znając mnie (podejrzewam, że dostałem u nich jakąś ksywę) wiedzieli, że nie ma lekko. Od razu na wejściu mieli pieniądze i chęci do zakupienia biletu. W tym przypadku do obowiązków konduktora doszła także edukacja. No dobra, ale jak już dojadą do Opola to muszę wrócić. No i właśnie tu jest pies pogrzebany. Bo ja także muszę wrócić - czy to jadąc z Warszawy czy z Katowic czy z Krakowa. A Opole to już nie taka mała mieścina, że mogę każdego pasażera przeszyć wzrokiem.

    Wracając pewnego razu sobie jakimś potężnym składem wagonowym wypatrzyłem cyganów na opolskim peronie. Szybko po opuszczeniu wagonu podleciałem do tych przemiłych ludzi starając się dowiedzieć czy posiadają bilet na przejazd czy po raz kolejny próbują sobie przycyganić. No ale zanim skończyłem zadawać pytanie z drzwi obok, od wsiadającej pasażerki usłyszałem poważne oskarżenie:

    - Pan jest rasistą!!!
    - Słucham?
    - Dlaczego tylko ich Pan pyta o to czy posiadają bilety? (w tym momencie Pan Cygan za mną po cichutku wpakował żonę i wózek do środka, a sam został z synem [wspominałem, że postój w Opolu to bardzo często 60 sekund? dzięki PLK!])
    - Bo dosyć często ich nie posiadają, tak samo jak pieniędzy.
    - Wie Pan co, Pan jest bezczelny. Proszę pozwolić im jechać.
    - Wie Pani co, zawsze może Pani zapłacić za ich bilety.
    - Oni na pewno mają pieniądze i Panu zapłacą, prawda?
    Pan Cygan w tym momencie syna wpakował, a sam już jedną nogą był w wagonie. Sytuacja bardzo trudna. Normalnie powinni zrobić z niej egzamin podczas rekrutacji. Zostać rasistą i wyrzucić cyganów czy pozwolić im jechać i liczyć na to, że mają pieniądze, bo jak nie to kaplica. Co zrobić? Jaką decyzję podjąć? Czyje życie jest warte więcej?
    - Dobra, ma Pan pieniądze czy nie, bo trochę mi się śpieszy?
    - No coś tam mam, nie wiem czy mi starczy...
    - Ja mam wiedzieć? Dobra, wsiadam z Panem i zobaczymy.

    Wyobraźcie sobie, że mu nie wystarczyło. Ale jego siostrze, która jeszcze chwile wcześniej była jego żoną już tak. To był pierwszy banknot 500zł, który zobaczyłem na oczy. Warto było im pozwolić jechać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    To już druga taka sytuacja w Opolu i drugi raz, kiedy jestem oskarżany o rasizm. To już recydywa, a jeśli o recydywie mowa....

    _____________________________________________________________________________________________

    2. Nightjet. Nie będę komentował jego trasy przez Polskę, bo byłby to komentarz negatywny (.__.), ale muszę skomentować ludzi podróżujących tym pociągiem do Krakowa czy Katowic. Teraz jest ich zdecydowanie mniej (o dzięki Ci wielki Pogórzaninie), ale jeszcze przed wakacjami dosłownie tłumy zmierzały tym międzynarodowym pociągiem w stronę naszej dawnej stolicy czy też Opola i Katowic.

    Dwa wagony polskie, dwa wagony ogólnodostępne międzynarodowe (jak się nie pacnąłem) i pozostałe wagony sypialne. Oczywiście na polskie wagony rezerwacji nigdy nie ma na tydzień do przodu, szczególnie w weekendy. No i co robią ludzie o godzinie 23 wsiadając do pociągu? Szukają wagonów, gdzie mogą sobie przysiąść. Wręcz idealne do tego nadają się wagony międzynarodowe.

    Tylko jest jeden problem. Duży problem. Te wagony nie jadą do Krakowa. Nie jadą nawet do Katowic. Jadą do Wiednia. Albo Budapesztu. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak większość podróżnych jest odporna na tą informację. Skład jest dość długi, a kontrola na nim mozolna. Wszystkie bilety z wagonów sypialnych, potem budzenie ludzi w ogólnodostępnych, bilety międzynarodowe, no po prostu hit. I wyobraźcie sobie, że gdy wykryjecie takiego śpiącego Polaka w wagonie do Wiednia, który jedzie do Krakowa to chyba musielibyście się koło niego położyć, by go dobudzić. No ale bez przesady. Jak już się uda go dobudzić, najczęściej dzięki pozostałym współpasażerom to dopiero zaczyna się część najtrudniejsza.

    - Pan jedzie do Wiednia.
    - Nie no, do Krakowa.
    - Ale ja Panu mówię, że w tym momencie do Wiednia.
    - Pan mi nie grozi.
    - Nie grożę, wagony do Krakowa są z przodu składu, teraz Pan jedzie do Wiednia. Prosiłbym się przesiąść.
    - A gdzie się rozdzielają?
    - W Raciborzu.
    - To mogę tutaj pospać do Raciborza?
    - Może Pan, ale ja Pana niańczyć nie będę. Proszę sobie budzik ustawić o tej i o tej i przesiąść się zanim dojedziemy do tego Raciborza, bo tam już Pan nie zdąży. (zdąży, każdy zdąży. to kilkadziesiąt minut. ale lepiej pogrozić)
    - Dobra, dziękuje.

    I tak z 12 osobami. Minimum. Oczywiście mógłbym im kazać iść od razu do wagonów na przodzie składu, ale ja nie jestem niczyją niańką. Nie mogę stać z tymi ludźmi i pilnować by przeszli tam, gdzie jest ich miejsce. Szczególnie, że w przypadku Braku gwarancji miejsca do siedzenia zawsze lubią sobie podyskutować. Idąc najczęściej za Raciborzem (przed Bohuminem) doglądam jeszcze międzynarodowych wagonów by sprawdzić czy nikt nie został. Kilka osób już stamtąd nawracałem.

    pokaż spoiler a kilka pojechało dalej


    Ten problem powtarza się prawie, że codziennie chociaż ilości podróżnych są różne. Tutaj akurat podałem liczby z mojego przejazdu w jeden z Piątków. Teraz, kiedy odjeżdża Pogórze to rzeczywiście tych ludzi jest mniej (bo ten pociąg też jedzie do Przemyśla i jedzie szybciej).

    _____________________________________________________________________________________________

    Dzięki wszystkim za przeczytanie. Jeszcze raz zachęcam do obserwowania instagrama ----> https://www.instagram.com/shiszu/

    I niedługo postaram się napisać kilka wpisów więcej. Trzymajcie się i miłego tygodnia życzę!

    #intercity #pkp #sziszucontent #kolej
    pokaż całość

    •  

      @leuler: Tak jak mówię to kwestia tego, że w sypialnych konduktor wie gdzie jedziecie i kiedy was obudzić i wysadzić. Poza tym on jedzie całą trasę - tutaj zdarzają się ludzie, którzy jadą do Wrocławia, a mają bilety do Breclavia albo na odwrót. Pomijam fakt właśnie Polaków na regionalnej trasie w Polsce czy inne pierdoły jak brak komunikatów na całej trasie.

    •  

      @Shishu jasne wiadomo niestety nic póki co nie poradzi. Jeżeli bez problemu chcę się wyspać to trzeba sypialny. Ale godzinowo jest spoko bo do Budapesztu nad ranem zajeżdża więc cały dzień do dyspozycji.

    • więcej komentarzy (61)

  •  

    Może wiecie, może nie, ale gość który wykupił sobie wszystkie miejscówki na przejazd pociągiem PKP Intercity i pochwalił się tym w Internecie (byl wpis na wykopie) probowal zwrócić je ze względu na ich niewykorzystanie. Oczywiście odpowiedź była odmowna ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #pkp #sziszucontent

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1562875417415.jpg

    •  

      @PurpleHaze: domniemanie to nie pewność.
      Nie zapowiadasz "zepsuje, żeby dostać kasę". Nie mówisz"popatrzcie jak zamierzam uszkodzić".

    •  

      @PurpleHaze W sumie ciekawe spostrzeżenie, chociaż faktycznie ja się zgodzę z resztą przedmówców, że w tej akurat sytuacji sprawa jest (chyba) jasna. Myślę, że nie powinno się traktować tej sytuacji jako jakiegokolwiek wyznacznika, w stosunku do innych podobnych tej, sytuacji. Jeśli jakaś szkoła kupiła by bilety nawet dla 200 osób, to po wyjaśnieniu sytuacji myślę, że nie byłoby problemu ze zwrotem. Ale jeśli ktoś będący "youtuberem" tworzy taką sytuację, podpisując się pod tym swoim imieniem i nazwiskiem, to sytuacja wydaje się być jasna. Chociaż, oczywiście, jeżeli by się odwoływał, to myślę że też należało by wysłuchać jego strony... W Internecie nie jesteśmy anonimowi i jednak wszystko co piszemy, zostaje zapisane. Moim zdaniem słusznie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (53)

  •  

    Sezon...... xD nie moje zdjęcie, tylko mi udostępnione #sziszucontent

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1561223964697.jpeg

  •  

    Dziś pierwszy raz od dawna taki typowy wpis pod #sziszucontent w którym opowiem wam o wyjaśnieniach, które musiałem pisać na temat skarg, ocen od tajemniczego klienta czy też kontrolerów. Przy okazji pozdrawiam kolegę z kursu, z którym ostatnio miałem okazje jechać na wzmocnieniu do Poznania. Miło, że już wszyscy mnie wystalkowaliście ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jak możecie się domyślać u nas w firmie obowiązuje dość niejasny system wynagrodzeń. Składa się na niego (poza podstawą) także premia regulaminowa i różne dodatki. Premia regulaminowa jest z kolei premią, która pracodawca może nam zabrać właśnie z powodu skargi na naszą osobę.

    Każda skarga na pracownika Intercity jest rozpatrywana bardzo szybko, dość powiedzieć, że jednego dnia miałem sytuacje, a już następnego w kopercie przyszło smutne wyjaśnienie jej dotyczące, w którym musiałem opowiedzieć sytuację z mojego punktu widzenia i odpowiedzieć na konkretne pytania/zarzuty.

    Zaczynając - nie jestem jakimś recydywistą, dość powiedzieć, że ani jedna skarga na moją osobę nie została uznana za słuszną, a ja sam na pociągu staram się pomóc na tyle na ile potrafię, więc nie oczekujcie 40 przypadków, ale o kilku wam opowiem.

    1. Zacznę od tego najlżejszego - kontrola od tajemniczego klienta. Najczęściej zdarzają się w wakacje lub w okresach powakacyjnych, najczęściej są to studenci (tak, wy xD), którzy muszą sobie jakoś dorobić. To co ocenia tajemniczy klient można tak naprawdę podsumować w kilku punktach:

    - zachowanie na peronie (udzielanie informacji dotyczących podróży lub biletu)
    - zachowanie podczas kontroli biletów
    - komunikaty w pociągu
    - ubiór pracownika

    Ostatni raz taką kontrolę miałem dość dawno, ale uzyskałem na niej wynik 27 na 28 punktów możliwych do zdobycia. Dla części z was pewnie oznacza to coś w stylu: "o, ale super! teraz to na pewno premia utrzymana, a może i jakiś dodatek?", ale fakty są takie że właśnie za ten 1 punkt, którego nie otrzymałem (średnia we Wrocławiu to było coś około 20 punktów) dostałem papierek z wyjaśnieniem.

    Za co straciłem ten jeden punkt? Podczas kontroli odwrócił mi się mój identyfikator przez co tajemniczy klient nie mógł odczytać mojego numeru służbowego. Okej, zdarza się. Tak też napisałem w wyjaśnieniu - ze względu na konieczność nachylenia się by móc skontrolować bilet identyfikator odwrócił się. Co mnie zdenerwowało? Sam fakt przedmiotu wyjaśnienia. Kontrole tajemniczych klientów są dość nieobiektywne. Ich system wynagradzania, a co za tym idzie system kontroli trochę zmusza ich do wykrycia czegokolwiek. Co więcej - to jest typowe słowo przeciwko słowu, bo jak ktoś, kto nie ujawni się nawet w pociągu, może stwierdzić, że w danym momencie miałem odwrócony identyfikator bez żadnego dowodu? Równie dobrze taka osoba może napisać, że biegałem goły z fujarą na wierzchu i napastowałem ludzi w przedziałach.

    No ale jak wspominałem - z tego wybroniłem się dość łatwo, ale niesmak pozostał.

    2. Pierwsza skarga od klienta w tym roku była dość irracjonalna i nie chodziło już o sam fakt skargi, ale o to, że otrzymałem z jej powodu wyjaśnienie. A więc uwaga - podczas jazdy na wzmocnieniu (jako dodatkowa drużyna konduktorska, a nie podstawowa) na jednym z pociągów relacji Warszawa - Wrocław przez Łódź (PESA DARTem) podróżny, który wsiadł na stacji Łódź Fabryczna napisał skargę, że gdy wsiadł do pociągu i zechciał się ułożyć do snu (to była noc) to ogarnęło go "wszechobecne zimno".

    Podróżny w skardze dość jasno napisał, że chce wyciągnięcia konsekwencji wobec obsługi pociągu, która wyłączyła ogrzewanie właśnie w jego "przedziale nr 6" (zakładamy, że chodziło mu o człon), bo on jako wydający kilkaset złotych miesięcznie na podróże zasługuje na ciepło. Ciężko się nie zgodzić z samym faktem, że podróżny zasługuje na odrobinę ciepła, ale skarga przyszła do mnie - konduktora odpowiedzialnego za wagony od numerów 1 do 3. Ponadto w samych DARTach to maszynista obsługuje klimatyzacje i temperaturę w składzie pociągu i dopóki nie zacznę zagłębiać się w bezpieczniki (czego się nie robi, chyba, że akurat trzeba zresetować WiFi czy kibel czy właśnie klimatyzację) to nie mam absolutnie żadnego wpływu na to. Po raz kolejny wyjaśnienie, które można nazwać marnowaniem papieru - sytuacja, która nie dotyczyła mnie bezpośrednio, a nawet pośrednio. Jedyne co mogłem wyjaśnić to to, że takiego podróżnego nawet nie spotkałem tego dnia i u mnie w wagonach od 1 do 3 ogrzewanie działało perfekcyjnie i każdy drzemał sobie w najlepsze.

    3. Trzecia skarga jest dość świeża, dlatego pominę szczegóły dotyczące miejsca, godziny, daty. Bardzo ogólnie. Jadąc sobie pewnego razu pociągiem do Warszawy przez Opole, Częstochowę, Koluszki i Żyrardów trzeba było liczyć się z faktem, że na kontrolę biletów pójdzie się co najmniej kilka razy. W końcu trasa trwa ponad 4 godziny.

    Podczas kontroli biletów po około 3 godzinach jazdy w jednym z wagonów pasażer odmówił mi okazania biletu do kontroli. Ba, kazał mi podać opóźnienie pociągu (które na obecną chwilę wynosiło około 3 minut). Opóźnienie mu podałem, ale w dalszym ciągu podróżny nie chciał pokazać mi swojego biletu. Tak stałem i prosiłem przez parę minut, aż w końcu ktoś z pasażerów obok (rodzinka z pieskiem) sobie z Pana zaczął żarty stroić, że chyba polityk jakiś, że Pan niepoważny xD. Pani z siedzenia obok to już nawet powiedziała "niech Pan sobie już jaj nie robi". No ale uparty gość to uparty. Więc sięgnąłem po broń ostateczną - albo Pan pokaże mi bilet, albo wzywamy Policje i usuwamy Pana z pociągu.

    Och, jak się Pan striggerował. "Niech się Pan już do mnie nie odzywa", a po tych słowach wyciągnął swój bilet. Okazało się, że Pan jechał aż z Opola do samej Warszawy, a sam bilet sprawdzałem mu już dwukrotnie. Dramat. Ja do Pana już się odezwać nie mogłem (nasz klient, nasz Pan) za to on jak najbardziej - zażyczył sobie podania mu mojego numeru służbowego w związku z czym oferowałem mu pomoc w jego odczytaniu. Wiedząc co się szykuje (skarga, a co innego ( ͡° ͜ʖ ͡°)) po kontroli biletów odłożyłem sobie sprzęcior, wziąłem tablet i wróciłem do podróżnego celem spisania jego biletu (on mnie może spisać, to ja jego też, a co!) i napisania raportu z jazdy. W raporcie opisałem całą sytuację i o sprawie zapomniałem.

    Dzień po tej wspaniałej sytuacji otrzymałem wyjaśnienie i teraz przekażę wam jego treść, ale pozbawioną szczegółów:

    Konduktor nr xxxxx w pociągu IC xxxx odmówił podróżnemu udzielenia informacji na temat opóźnienia tego pociągu. Z kolei sprawdzając kilkakrotnie jego bilet internetowy (imienny), co stanowiło swego rodzaju formę nękania, nie weryfikował jego ważności w oparciu o stosowny dokument ze zdjęciem potwierdzającym tożsamość podróżnego. Nadto w żaden sposób nie reagował na szczekanie - ujadanie psa na podróżnych przemieszczających się w wagonie nr x rzeczonego pociągu oraz na fakt, iż pies ten przez swoich opiekunów został posadzony na fotelu nr bc.

    Tak właśnie wyglądała sytuacja opisana przez podróżnego. A teraz, tak jak na wyjaśnieniu, opiszę wam jak wyglądała prawda, która na moje szczęście jest potwierdzona przez kamery na pokładzie DARTa, a także współpasażerów.

    Informacja o opóźnieniu została udzielona podróżnemu natychmiastowo po zadaniu pytania (co potwierdzić mogą inni pasażerowie). Bilet internetowy został sprawdzony wraz z dokumentem tożsamości trzykrotnie, podczas czwartej kontroli nie musiałem tego robić, ponieważ podróżny zapadł mi w pamięć, a ponadto bilet był skanowany tylko i wyłącznie w celu uzyskania jego numeru do załączenia w raporcie.

    Jeśli chodzi o nękanie - bilet sprawdzałem w odstępach co najmniej godzinnych(co zostało zresztą podkreślone w wyjaśnieniu). Nie mam obowiązku pamiętać o każdym pasażerze w ośmiu wagonach pociągu, poza tym to co podróżny nazwał nękaniem i to co podlegało wyjaśnieniu było tylko i wyłącznie przedmiotem mojej pracy. Osobiście kusiło mnie spytać na wyjaśnieniu czy w takim wypadku mam nie chodzić na kontrolę biletów więcej niż raz, ponieważ boję się o oskarżenia dotyczące nękania ludzi, a to już byłaby recydywa.

    Jeśli chodzi o psa - rodzina, która robiła sobie z Pana żarty oberwała rykoszetem. Wszystkie cztery miejsca, także miejsce nr 31, było zajęte przez osoby posiadające wspólny bilet rodzinny. Pies znajdował się cały czas pod fotelem nr bc, mało tego do momentu opuszczenia pociągu spał w związku z czym nie mógł ujadać na nikogo. Nadto nikt nie zgłosił mi żadnej skargi na zachowanie pieseła w tym wagonie. Pan postanowił nazmyślać (co znowu potwierdziłyby kamery) tylko po to by innym utrudnić życie.

    Oczywiście wyjaśnienie zostało napisane, ale kary nie ma. A teraz jeśli ktoś mnie na wykopie spyta dlaczego kontroluję dokument tożsamości to mogę jasno odpowiedzieć (poza wersją, że to bilet imienny, który każdy może mi okazać w sześciu kopiach, a ja muszę wiedzieć kto jest jego prawowitym właścicielem) - ponieważ boję się otrzymać skargę od podróżnego, że tego nie zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Dajcie znać czy o skargach przyjemnie wam się czyta, jeśli tak to będę pisał więcej, bo oprócz swoich chętnie opiszę też przypadki kolegów za ich zgodą. Narzekam ostatnio na brak czasu i brak atencji w związku z czym proszę was o wsparcie i zostawienie plusika ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak dobrze pójdzie i starczy sił to dziś pod wieczór pojawi się wpis dotyczący Japonii i rozdajo kilku japońskich słodyczy. Miłego Piątku życzę i do zobaczenia na trasie.

    #sziszucontent #pkp #intercity #kolej #podroze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 64735045_1149512655228215_8141747856944922624_n.jpg

  •  

    Już jutro pojawi się wpis o Japonii (bo mam akurat wolne) i drugi kolejowy tym razem o większości skarg, które popłynely na mnie od zidiociałych podróżnych (dzis nabrałem motywacji do poruszenia tego problemu, a zidiocialych bo ani jedna nie została uznana i zawsze przyznawano mi racje). Jutro sami ocenicie. Nie taguje żadnym tagiem poza swoim, bo to zapowiedź, a jesteście drazliwi na tym punkcie.

    Z ciekawości - wolicie aby o czym napisać wcześniej? Japonia czy skargi od podróżnych?

    Kitkat dla atencji, a może jutro jakieś rozdajo, bo @daddyissues_ nie chce już odemnie. xD

    #sziszucontent
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1561055258554.jpg

  •  

    1/3

    Dobra, czas na obiecany wpis o moim pobycie w Japonii. W mojej głowie jest on całkiem spory, dlatego jeśli nie chce się wam go czytać to tego po prostu nie róbcie. Nie ma tl;dr, ale wpis pojawi się w kilku częściach (dwóch albo trzech). No i mam nadzieję, że mi prądu nie zabraknie, szczególnie przy końcówce tego wywodu. Tak czy siak zapraszam też na AMA pod tym wpisem jeśli macie jakieś pytania lub sami chcecie niedługo wybrać się w tamtym kierunku, bo myślę, że dam radę pomóc od strony turysty. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zdjęcia pojawią się w komentarzach.

    Myślałem, od czego zacząć i wpadłem na pomysł, że podsumuje wam wydatki, które poniosłem przez te dwa tygodnie:

    - za sam lot zapłaciłem konkretnie 2632 zł w obie strony (100 zł na powrót zostało dopłacone, żeby wybrać sobie miejsca w samolocie)

    - za hotel w Tokyo zapłaciłem 2320 zł (link do hotelu tutaj) za 6 nocy i w tym miejscu muszę dodać, że za hostel w Osace płacił znajomy - około 600 złotych również za 6 nocy. kwestia tego gdzie śpicie ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o koszta podróży, ale tu pragnę zaznaczyć, że spanie w japońskich hostelach (tych tzw. kapsułkach) jest naprawdę wygodne. trochę gorzej ma się sprawa z bezpieczeństwem waszego bagażu, bo nie w każdym są szafki na duże walizki, ale mi na przykład nie zdarzyło się nic stracić, a tego typu hostele są monitorowane całodobowo (przynajmniej większość z nich)

    - 1970 zł miałem przy sobie na Revolucie. i teraz ważna rada - płatność kartami w Japonii nie ma sensu. karta Revoluta służyła mi w sumie tylko do wypłat w Seven Eleven (tamtejsza Żabka ( ͡° ͜ʖ ͡°)).

    - 1020 zł wyszły bilety na pociągi, tzw. Japan Rail Pass. oferta do zapoznania się tutaj

    - około 2000 zł miałem przy sobie w gotówce

    I teraz co bardzo ważne - całkowity koszt podróży wyniósł około 9 842 zł przy czym należy pamiętać, że część tych opłat tj. samolot, pociągi czy hotele zostały opłacone jeszcze przed moim przylotem. Jeśli ktoś - tak jak ja - planuje taki wyjazd rok do przodu to nie ma najmniejszego problemu odłożyć wymaganą kwotę. Około 4 000 zł wystarczyło na wszystkie atrakcje i zakupy (pamiątki, jedzenie, napoje, Universal City, koszulki, spodnie, bluzy) na miejscu. Koszt tej podróży można było też zmniejszyć poprzez zamieszkanie w hostelu w Tokyo o jakieś 1600 złotych. Na upartego, gdybym nie brał nic z Japonii (a wyleciałem bez bagażu rejestrowanego, a wróciłem z xD) to można byłoby się zamknąć w 7 000 zł przy czym lwia część to byłby transport.

    Dobra, więc po kolei.

    Dzień 1

    Lot, jak na Polskie Linie Lotnicze przystało był opóźniony (około 60min opóźnienia na start, niech ktoś mi tylko powie, że w takiej sytuacji samolot>pociąg xD), ale po zapakowaniu się na pokład znalazłem się między dwoma Japończykami, a mając 195 cm wzrostu wiedziałem, że czeka mnie 11 godzin udręki. Ani zasnąć, ani się wyprostować, ani położyć. Samego lotu nie będę opisywał, bo przebiegał standardowo. Fanem lotnictwa nigdy nie byłem i pewnie nie zostanę, ale jestem wdzięczny, że dzięki niemu udało mi się do Japonii dostać w mniej niż trzy miesiące.

    Jako, że lot trwa około 10 godzin, a Japonia leży w strefie czasowej, w której czas jest przesunięty o 7 godzin do przodu w stosunku do czasu polskiego to wylot miał miejsce o godzinie 16, a przylot dopiero o godzinie 9 rano. Pierwszego dnia mieliśmy zamiar dostać się z lotniska Tokyo Narita wprost do Osaki, w którym mieliśmy spędzić swój pierwszy tydzień. Zanim wyruszyliśmy to na lotnisku musieliśmy wymienić swoje zamówienie (Japan Rail Passa) na sam bilet w związku z tym dopiero po załatwieniu formalności w biurze Japan Rail mogliśmy ruszyć w drogę.

    Muszę przyznać, że Pani w kasie bardzo nam pomogła, gdyż nie tylko wyznaczyła najszybszą trasę do hostelu, ale również dała miejscówki (nieobowiązkowe), mapę dzięki której nie byliśmy w stanie się zgubić i pokierowała na perony. Trasa była dwuczęściowa, z przesiadką w Shinagawie. Pierwszą część podróży tj. Tokyo Narita - Shinagawa, która zajęła około godziny odbyliśmy w bardzo nowoczesnym składzie Narita Express (wrzucałem jego zdjęcie na wykop, ale w komentarzu także je znajdziecie), a od Shinagawy przesiadka na Shinkansena do Osaki. I z tej jazdy Shinkansenem nie wiele zapamiętałem, ponieważ poszedłem spać. xD Wiem, że jechaliśmy cały czas wybrzeżem z ładnymi widokami, ale postanowiłem naładować akumulatory, żeby nie zmarnować pierwszego dnia w Osace.

    W Shin-Osace szybka przesiadka na jeden z pociągów do Osaki osobowej i około 300 metrów piechotą by zameldować się w hostelu. Była akurat godzina przed 15. Na przeciwko hostelu mieliśmy sklep (link do hostelu tutaj dodaje, ponieważ obsługa pierwsza klasa i hostel też bardzo fajnie ulokowany, polecam każdemu), który szybko odwiedziliśmy by zakosztować japońskich słodyczy (były pyszne XD). Jako, że zbliżał się wieczór to pierwszą noc postanowiliśmy spędzić na piciu i zbadaniu kilku miejscówek. Na pierwszy ogień poszedł Universal City Japan, czyli taki Disneyland w Osace. Miejsce niesamowite i tak naprawdę trzeba tam wpaść na cały dzień, żeby nie żałować. My byliśmy już dość późno, więc do samego Universal Parku wróciliśmy parę dni później. Tutaj zdążyliśmy porobić tylko kilka wieczornych fotek, a następnie ruszyliśmy na miasto. Jako, że jesteśmy z Wrocławia to kusiła nas rzeczka i też w tamtą stronę się wybraliśmy. Dōtonbori - dzielnica miodem i mlekiem płynąca. A dla nas przede wszystkim mnóstwo jedzenie i alkoholu. Poznaliśmy kilkunastu Japończyków (kontakt na instagramie i facebook'u w razie potrzeby ( ͡° ͜ʖ ͡°)), którym gadka po angielsku po % szła równie dobrze co mi. Tak naprawdę do łóżka wróciliśmy dopiero koło godziny 3 w nocy, a następnie pobudka miała miejsce około 7-8 rano.

    Dzień 2

    Universal Park. Drugi dzień w Osace był całkowicie poświęcony zabawie i wieczornemu piciu. Po dostaniu się za pomocą kolei (a jakże by inaczej, tym razem zwykły pociąg Osaka Loop Line) do Universal Parku postanowiliśmy zakosztować każdej atrakcji. Jeśli chodzi o rady dla osób, które przyjadą tam po nas - zacznijcie od lewej strony i skończcie na prawej, a nie na odwrót. Poza tym czym wcześniej tym lepiej. Kolejki w niektórych miejscach potrafią przytrzymać człowieka w miejscu przez 30 minut. Nie chce zbyt dużo opowiadać o samych atrakcjach w tym miejscu by nie psuć wam zabawy, ale myślę, że mogę mniej więcej opowiedzieć o tym jakich klimatów należy tam się spodziewać, a są to: amerykańskie miasteczko poświęcone Spider-Manowi (Nowy Jork), fabryka Minionków (xD), Park Jurajski, Waterworld, Szczęki, Hollywood i chyba mój ulubiony Harry Potter. A w tym setki tematycznych restauracji (stek z dinozaura bardzo dobry, tylko trochę przeterminowany) z pysznyyyym jedzeniem.

    Tak naprawdę wchodząc tam przed 10 rano wyszliśmy dopiero w momencie, gdy wszystko było powoli zamykane. Wieczorem oczywiście wizyta w barze z Ramen, pojedliśmy, popiliśmy i poszliśmy spać.

    Dzień 3

    Dla odmiany trzeciego dnia postawiliśmy na historie. Wyruszyliśmy by zobaczyć zamek w Osace, a także ogrody wokół niego, a także poznać trochę to miasto poprzez wędrówki na piechotę. Mieliśmy dużo czasu, dlatego też o godzinie 11 wyruszyliśmy na zamek i okoliczne świątynie. Musze przyznać, że sam zamek robi ogromne wrażenie, szczególnie z zewnątrz, a ogrody go otaczające zdecydowanie dostarczały ulgi, ponieważ temperatura na dworzu wynosiła około 36 stopni i możliwość schowania się w cieniu (albo podziemnej Galerii Handlowej, które nigdzie się nie kończą) była niczym wybawienie. Samo miasto bardzo mi się spodobało (w przeciwieństwie do Tokyo, grr, ale o tym w kolejnym wpisie), bo właśnie tak sobie wyobrażałem Japonię, Japończyków i ogółem całą kulturę tego narodu. Z Osaki mieliśmy bardzo blisko do Kyoto z tego też względu postanowiliśmy odwiedzić stary pałac cesarski (Kyoto to japoński Kraków) i parę innych zabytków na starym mieście. O ile zwiedzanie pałacu nie miało w sobie nic ekscytującego szczególnie po tym zamku w Osace o tyle samo Kyoto było w sumie naprawdę pięknym miejscem. Z każdej strony otoczone górami (jak większość miast w Japonii, ale nie w każdym da się to zobaczyć), mnóstwo Japończyków w kimonach (zarówno kobiet jak i mężczyzn) i bez takiego pośpiechu jak miało to miejsce w Osace. Niestety, po zobaczeniu starego miasta i samego pałacu musieliśmy szybko uciekać na pociąg, żeby nie odjechał nam ostatni w stronę domu. Tym razem padło na Ltd. Express "Thunderbird", który bez między zatrzymań ruszył prosto do Osaki.

    Do Kyoto i pozostałych miejscowości wrócimy już jutro przy okazji następnego wpisu dotyczącego Japonii, w którym zakończymy pobyt w Osace i rozpoczniemy pobyt w Tokyo, a przy okazji odwiedzimy właśnie Kyoto, czy Narę, a także spotkamy się z dzikimi małpami w górach, które chciały nocą nas pożreć, ale wcześniej obrzucić kupą gówna.

    Zdjęcia będę wrzucał powolutku w komentarzach razem z moim komentarzem dotyczącym każdego z nich (z góry przepraszam za jakość niektórych zdjęć, ale zgrywałem przez facebooka, bo nie byłem jeszcze po kabelek).

    #sziszucontent #japonia #podroze #podrozujzwykopem #azja
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 64434253_336237617053777_8941372318219763712_n.jpg

    •  

      @Shishu: odnośnie zamku to co 10 lat jest on totalnie odnawiany jak prawie wszystkie zamki w Japonii. Wymieniane są niemalże wszystkie przęsła, dach itp. Po większym trzęsieniu robią przegląd jeszcze szybciej. Wilgoć oraz trzęsienia ziemi rozwalają takie budowle powolutku.

      +: zolwixx
    •  

      @Shishu: fajny wpis, dzisiaj odczytałem ;D Piszesz w liczbie mnogiej, znajomy/znajoma byli już w Japonii? Gdybyś miał sam jechać to byś się zdecydował? ;D W komentarzach piszesz, że na stałe, ale gdzie też na konduktora? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pozdrawiam, czekam na resztę historii ;D

    • więcej komentarzy (36)

  •  

    Kto na konduktora do PKP IC we Wrocławiu? Bo szukają ( ͡º ͜ʖ͡º) Oferuje wsparcie hehe!

    I zupełnie przy okazji juz w Sobotę pojawi się wpis dotyczący moich ostatnich wakacyjnych atrakcji w pociagach, a w Niedzielę planuje wrzucić dużeeee wypracowanie o mojej wizycie w Japonii.

    https://skk.erecruiter.pl/Offer.aspx?oid=2921436&cfg=4e06ddc9de494e2584181c6587259d37&fromSkk=1560410232400&ejoId=53204&ejorId=97748&comId=20015607

    #sziszucontent #pkp #intercity
    pokaż całość

  •  

    Jak tam wasze odczucia dotyczące potencjalnej sytuacji, w której pociagi Intercity na czas Woodstocku ominą Kostrzyn? Jestem ciekaw waszego zdania.

    #woodstock #pkp #intercity #sziszucontent

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Jechałem tymi pociągami PR, one rzeczywiście były dewastowane i niech nikt nie mówi, że nie. Ale podstawiali składy, które i tak wydawały się przeznaczone na żyletki, w strasznym stanie, więc ta dewastacja je tylko przybliżała do końca żywota.

      @dudi_: Aha czyli jak słabe składy to znaczy że ćpuny mogą je rozwalić do końca. No i teraz wchodzi zdziwionypikaczu.jpg że teraz PKP nie chce podstawić dla podludzi składów i tym bardziej nie chce regularnych kursów puścić dla ćpunów. Zupełnie mnie to nie dziwi. pokaż całość

      +: Ramone
    • więcej komentarzy (103)

  •  

    8 dzień pracy z rzędu zakończony, jutro jeden dzien wolnego. Jej. #sziszucontent

  •  

    Z cyklu #sziszucontent xD

    "Podróżna na końcu składu pociągu zgłosiła prośbę o zwiększenie temperatury składu. W tym momencie Pani zajmująca siedzenie nr 25 w wagonie 8 stwierdziła, żebym niczego nie ruszał, gdyż jest jej za gorąco. W tym momencie starsza Pani z miejsca 85 krzyknęła: "Ty gruba ku***". Następnie pasażerki zaczęły sie wyzywać, a do konfliktu dolaczyli inni pasazerowie zajmujacy raz strone starszej kobiety, a raz Pani z miejsca nr 25. Konflikt między pasażerami został zazegnany poprzez przesadzanie pasazerek, jednak niesmak pozostał."

    Ech te raporty, dziś wyjątkowo zabiegany dzien. A wam jak minął dzień w #pracbaza ? #pkp #intercity
    pokaż całość

  •  

    Hej mirki spod mojego kochanego tagu #sziszucontent i #intercity.

    Przez równy miesiąc od mojego powrotu do Polski planuje wprowadzić w swoim pracowniczym zachowaniu zasady obsługi klienta prosto z Japonii. ( ͡º ͜ʖ͡º) Jeśli nie skończę w psychiatryku lub wysłany na badania to już odtrąbie sukces.

    To będzie też pewien sposób na poznanie iż macie do czynienia ze mną.

    Jak sobie to wyobrażam? Przede wszystkim w pociągach typu DART, FLIRT, ED250 i wagonach bezprzedziałowych będę po wejściu i przed wyjściem z każdego członu się kłaniał xD.

    Po drugie trochę zwolnie z kontrolą biletów, by prowadzić ją od początku trasy do samego końca bez przerw ( ͡º ͜ʖ͡º) zadanie super trudne na dłuższych obiegach, ale na krótkich powinno udać się bez problemu.

    Po trzecie zamierzam co do joty karać osoby wsiadające bez biletu, które tego faktu mi nie zgłosiły. Czyli z dodatkowymi 130zł. Koniec z przymykaniem oka, przynajmniej na miesiąc.

    No to do zobaczenia ( ͡º ͜ʖ͡º) jestem ciekaw jak mi pójdzie! A i zgodnie z obietnicą wpisy z historii pociągowych wracają na sezon. Kto wie, może w związku z moim zachowaniem przytrafią sie jakieś niecodzienne sytuacje.
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1559117695307.jpg

  •  

    Mam dziś urodziny! Mam parę marzeń, które chce spełnić do przyszłego roku. Myślę, że się uda. Na pewno chce podszkolić swój język japoński i francuski, by używać go w stopniu komunikatywnym, a nie tylko rozumieć co do mnie mówią.

    Idę też na siłownię po powrocie do Polski. Ponad rok przerwy źle wpłynął na moj wygląd i kondycje, wypadałoby na następny wyjazd zagraniczny prezentować się na poziomie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Marzy mi się też utrzymać pewną nową znajomość. Fajnie jest mieć przyjaciół ( ͡º ͜ʖ͡º).

    Ale to nie wpis tylko o moich urodzinach - u was wczesny ranek, a ja w samo południe odpoczywam po intensywnej nocy, więc postanowiłem trochę opowiedzieć o podróży Shinkansenem z serii N700.

    Jeżdżą od roku 2007 z prędkością do 300 km/h, tak jak pozostałe Shinkanseny po torach o normalnym rozstawie wynoszącym 1435mm.

    Składów z tej serii jest 189 (dane z 1 Kwietnia tego roku), przy czym większość z nich jest 16-członowa (są też wersje 8-członowe). Zabierają na pokład do 1300 osób. Długość jednego czlonu pośredniego to 25 metrów, a członu pierwszego jak i ostatniego to 27,4 metra.

    Co ciekawe ich szerokość to ok. 3 metrów i 30 cm co oznacza, że jest szerszy o prawie pół metra od Pendolino. Ma to znaczenie przede wszystkim dla pasażera, ponieważ miejsca w każdym członie jest znacznie więcej mimo układu siedzeń w drugiej klasie 2+3.

    Co dość oczywiste pociągi te posiadają wychylne pudła, które pozwalają im na łuku o długości 2,5km utrzymać prędkość na poziomie 270 km/h.

    Dodatkowo pociąg ten maksymalną prędkość osiąga w około 3 minuty (wbija w fotel czasem :P).

    Ulepszone wersje N700A, które są teraz w użyciu na łuku o długości 3km utrzymują prędkość 285km/h.

    A to oczywiście nie koniec, ponieważ na rok 2020 planowana do użycia jest wersja N700S, która prawdopodobnie jeszcze bardziej zwiększy możliwą rozkładową prędkość tych pojazdów (testy na 360km/h) i co ciekawe ma dostosować Shinkansena do exportu.

    Ja lecę do spania, a wam życzę miłego dnia tak jak miłe będą dla mnie te urodziny. Trzymajcie sie!

    #sziszucontent #urodziny #japonia #podroze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1559012782101.jpeg

  •  

    Przed odpoczynkiem, zgodnie z obietnicą dziś opowiem wam o pociągach ekspresowych (aktualnie Limited Express) które obsługuje Japan Rail. Nie są to Shinkanseny, mimo to zatrzymują się na ich stacjach, a czas przejazdu jest bardzo zbliżony. (jak Shin-Osaka np.)

    Oczywiście są to pociagi dalekobiezne, które obsługują dość nowoczesne EZT (a na pewno bardzo wygodne, z latwo regulowanymi fotelami). Pociag ten składa się z roznej ilości wagonow, dzis np. mialem przyjemnosc podróżować 9 członowym składem w którym za pierwsza klase służył wagon nr 1.

    Wagony 7, 8, 9 były wagonami nieobjetymi rezerwacją z kolei pozostałe czyli 1, 2, 3, 4, 5 i 6 miały wymagane miejscówki.

    Pociagi te oprócz maszynistów obsługują także kierownicy pociągów (dokumenty i komunikaty, a także procedura odjazdów) i konduktorzy (kontrola dokumentów przewozowych, procedura odjazdu) jak i pracownicy dworcowi (procedura odjazdu, zapowiedzi głosowe, bezpieczenstwo).

    A z zewnątrz niektore wyglądają obrzydliwie ( ͡º ͜ʖ͡º) na przykład ten, którego złapałem dzis to tzw. Thunderbird. Jutro napisze wam więcej o samej kolei, bo dziś zmęczony i kładę się spać.

    #sziszucontent
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1558621258865.jpg

  •  

    Jak ktoś jest ciekaw jak wygląda japońska kolej lokalna to zamieszczam zdjęcie poglądowe jej wnętrza.

    Ogółem to (czekam na poprawki od stałych mieszkańców) jest kilka znaczących różnic także w jej obsłudze. Podczas jazdy nikt nie sprawdza wam biletów (mowa o local train). Obowiązek ten należy do pracowników przy bramkach peronowych i do samych bramek. Pociąg z kolei obsługuje dwóch maszynistów. Jeden z nich znajduje się na końcu składu, a drugi na jego początku (12-14 wagonow). Gdy jeden operuje maszyną to drugi pełni obowiązki polskiego kierownika pociągu - dba o komunikaty głosowe, o bezpieczeństwo wsiadajacych i wysiadajacych, i o bezpieczeństwo na szlaku (ciągła obserwacja sygnałów podczas jazdy). Z tego co zauważyłem rolę zmieniają się w zależności od kierunku, w którym porusza się pociąg, ale tutaj potrzebuje się upewnić.

    Zwykli konduktorzy i kierownicy pociągów oczywiście są obecni, ale w pociągach pospiesznych (jak Ltd. Express, np. Thunderbird) czy Shinkanseny i pełnią obowiązki jak ja w Polsce.

    PS. Spróbuje na DARCie po powrocie ich naśladować, zobaczymy jak szybko wyślą mnie do psychiatry, po tych wszystkich uklonach i tym podobnym.

    PS2. Jutro coś więcej o liniach pospiesznych i prywatnych!

    #sziszucontent
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1558524373027.jpg

  •  

    Jeśli chodzi o kolej to osoba, która przez jakiś czas mieszka w Japonii może mieć ogromny przeskok po przyjeździe do Polski. Nie wspominając już o pociągach odjezdzajacych co trzy minuty do swojej dyspozycji jest także WiFi (także w kiblach).

    No i co ciekawe na większości stacji na peronie mamy jasno oznaczone, który wagon gdzie sie zatrzyma, a także oznaczenia dotyczące wagonow kobiecych (żeby chopaki zboczency trzymali się z daleka).

    Kolej w Japonii to główny środek transportu i ciężko mi sie dziwić kiedy widzę ile dzieli nasze PKP, a ichniejsze Japan Rails.

    Marzy mi sie, ze kiedyś dojdziemy do tego poziomu, a tymczasem załączam zdjęcie oznaczeń, o których mowilem ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #sziszucontent #japonia
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1558401554107.jpg

  •  

    Narita Express nr. 16 relacji Narita Airport - Yokohama.

    Skład ten miał 12 wagonów przy czym jego część rozłączona była w Tokyo. Ogółem typowo - odjechał punktualnie, klimatyzacja i gniazdka są, a konduktorzy i kierownik jak zawsze uprzejmi. Podróżowałem tym pociągiem przez ponad godzinę by w Shinagawie przesiąść się do pociągu Hikari nr. 513 w kierunku Osaki. W komentarzu zamieszczam japońską rezerwacje miejsca dla ciekawych na NEXa. Myślę, że wieczorem tutejszego czasu napisze coś więcej, ale tym razem wpis ląduje na #sziszucontent i #japonia #kolej

    Doleciałem, żyje, bawię się świetnie. ( ͡º ͜ʖ͡º)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1558339604020.jpg

  •  

    Dzisiejsza historia miała miejsce ponad miesiąc temu. Wedle planu miałem jechać pociągiem EIC do Warszawy Wschodniej, by tam przesiąść się na DARTa i wrócić do Wrocławia, ale tamtego dnia wszystko się skomplikowało...

    Z Wrocławia ruszyliśmy punktualnie po 5 rano, ja jeszcze zaspany zdążyłem spytać kierownika, które wagony mi oddaje, a które zrobi sam. Po podziale ruszyłem z kontrolą, pierwszy wagon, drugi, aż tu nagłe hamowanie i charakterystyczne gruchotanie pod kołami.

    Po zatrzymaniu składu od razu ruszyłem w stronę kierownika, który znajdował się w tylnej części składu przy okazji zahaczając o przedział konduktorski by wziąć kamizelkę. Spotkałem kierownika gdzieś w połowie drogi i potwierdził to co myślałem - prawdopodobnie trafiliśmy człowieka. Czemu prawdopodobnie? Ciągle trzeba było wyjść na tory i to potwierdzić i ewentualnie (jeśli przezyl) udzielić pomocy do czasu przybycia pogotowia. Oczywiście szanse na przeżycie są dość nikłe, bo mimo że znajdowalismy sie tuż za peronami stacji Brzeg to nasz pociag nie miał tam planowanego postoju.

    Kierownik spytał czy chce pójść z nim, bo jest ciemno i łatwo coś przegapić, a ja oczywiście się zgodziłem. Zanim ruszyliśmy kierownik wygłosił komunikat o wypadku, by nikt nie opuszczał składu. Każdy człowiek na trupa reaguje inaczej - jednym jest niedobrze, drudzy próbują ciagle śmieszkować dla rozluźnienia i szukają pozytywów (to ja, ot choćby odpowiedziałem "nie chcem, ale muszem" i coś w stylu "przynajmniej szybko pracę skończyliśmy " xD), a jeszcze inni mają na to totalnie wyjebane i są po prostu obojętni.

    Dołączył do nas bardzo miły i pomocny Pan z SOKu, który akurat jechał do Opola. Wyszliśmy z pociągu i szliśmy w stronę peronów by znaleźć ewentualnego poszkodowanego. Gdy z dystansu zobaczyliśmy ile z gościa zostało jedyne co mogliśmy zrobić to powiadomić dyżurną, że może śmiało wezwać Policję, bo typ już raczej chodzić nie będzie. Kierownik trochę narzekał na samopoczucie w związku z czym po tym jak stwierdziłem że "ja lepiej czuje sie przy trupach niz przy żywych" podzieliliśmy się tak, że ja zostanę przy tym gościu razem z Panem z SOKu, ktory sobie wszystko zapisze (moje, kierownika i maszynisty imię i nazwisko, sekcje pracy itp.), a kierownik uda się poinformować podróżnych i ustalać co dalej z ludźmi.

    Na Policję czekałem 20min, przyjechało dwóch gości i też uznali, że nie ma co zbierać i wzywają ekipę i prokuratora. Na nich poczekaliśmy około godziny. Czynności zakończyli jakos kolo 9-10 rano czyli 4-5 godzin po wypadku.

    Ludzi udało się nam przesadzić do pociągu EIP z zachowaniem wszystkich procedur bezpieczeństwa w czym bardzo pomogli nam chłopaki z Pendziaka. Przesadzanie ludzi poza peronem zawsze wiąże się z różnymi trudnościami, ale jestem pewien że daliśmy sobie perfekcyjnie radę. Jeszcze raz wypada mi podziękować chłopakom, bo tamtego dnia musieli również wziąć zamiast nas DARTa, którym mieliśmy wrócić.

    Nam dyspozytor kazał wrócić pierwszym lepszym pociagiem z Brzegu do domu, a sam skład pojechał jako pociąg służbowy do Warszawy, ponieważ popołudniu musiał wrócić również do Wrocławia.

    Jak macie jakieś pytania to śmiało piszcie, typowo pod tym wpisem robie AMA i odpowiem na wszystko. Miłego wieczora i mam prośbę byście trzymali kciuki za jutrzejszy lot do Tokio! Trzymajcie się.

    #sziszucontent #pkp #intercity
    pokaż całość

  •  

    Kurwa, 30 minut jadę tym pociągiem jako pasażer i PKP już mnie wkurwia.

    W pociągu gra muzyka, ludzie sie drą, klima działa tak, że idzie zamarznąć, a ja jeszcze za to płacę. Żarty. Pendolino.. chyba spierdolino.

    A teraz tak zupełnie poważnie to zaczynamy pierwszy rozdział mojej przygody - pociąg 6102 relacji Wrocław Główny-Warszawa Wschodnia. W Warszawie będę przed 20, by tam przenocować u koleżanek i jutro o 10 wyruszyć w drogę na lotnisko. Udało mi się zmieścić w bagaż podręczny z czego jestem w miarę dumny. Po przyjeździe do Warszawy i rozpakowaniu się opowiem wam o historii związanej z moim ostatnim wypadkiem śmiertelnym.

    pokaż spoiler Panie przewodniczący, musze to z siebie wyrzucić. Pozdrowienia od wykopka!


    #sziszucontent #kolejedolnoslaskie
    pokaż całość

  •  

    #sziszucontent wraca już od jutra! A następnie przez cały sezon wakacyjny będę wam dostarczał najświeższych informacji związanych z przewozem osób ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ktoś zaraz spyta - ale misiu, dlaczego od jutra? Już spieszę z odpowiedzią - w dniu jutrzejszym o godzinie 16 opuszczam Wrocław jadąc w kierunku Warszawy, by tam już w Niedzielę przesiąść się na samolot i wylecieć w stronę kraju wschodzącego słońca (Japonii) na kilka tygodni.

    Zgodnie z obietnicą zaserwuje wam serię wpisów o japońskiej kolei, o traktowaniu pasażerów, o różnicach w regulaminie między naszymi państwami, pokażę wam ich mundury, a także pociągi - te nowsze jak i te starsze. Oczywiście nie uniknę pisania o samym kraju, bo jadę tam przede wszystkim w celach turystyczno-rekreacyjnych, a przygoda kolejowa to tylko dodatek, bo to zawsze miła odmiana by spojrzeć jak to wygląda z drugiej strony.

    Co potem? Po powrocie wracam do pracy i zaczyna się tzw. sezon wakacyjny. Ludzi tysiące, rozkładu nie ma, grafiku pracy nie ma, ja już szykuje moje cztery urlopy na żądanie, totalne zamieszanie. No i to właśnie w tym momencie, gdzie mnóstwo z was będzie podróżować ja wrócę aktywnie do prowadzenia tagu i opowiadania wam o codziennych rozterkach.

    Na zakończenie dzisiejszego dnia wrzucam wam zdjęcie starego japońskiego kibla. Do przeczytania jutro - już z mojej wyprawy jako pasażera w stronę Warszawy. Trzymajcie się!
    pokaż całość

    źródło: 1.bp.blogspot.com

  •  

    Nie jestem w stanie zrobić ankiety, bo app mobilna, dlatego proszę o odpowiedzi w komentarzach na to moje pytanie.

    Ile według was (społeczeństwa polskiego ( ͡º ͜ʖ͡º)) zarabia średnio miesięcznie konduktor (netto)? Liczymy sam zawód, bez podziału na firmy, bo wiadomo że różnie bywa. Zastawiam się jakie jest postrzeganie przez was tego zawodu w tym kontekście.

    pokaż spoiler wypełniałem PIT i się miło zaskoczyłem xD


    #sziszucontent
    pokaż całość

  •  

    Miałem się nie śmiać, ale Pesy wróciły po naprawach tzn. po łataniu pokrycia i proszę naprawione ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ

    #sziszucontent #dobrebopolskie #pesa

    pokaż spoiler tak, wiem że już tak jeździ długo, ale wtedy nie byłoby z czego się śmiać xD

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1555006801124.jpg

  •  

    Zostałem zwyzywany od uprzedzonych rasowo, przez jakąś polkę, bo nie chciałem puścić cygańskiej rodzinki za darmoszkę od Opola do Brzegu (ಠ‸ಠ)

    #pkp #sziszucontent

  •  

    TLK Artus 45100 relacji Katowice - Gdynia Główna przez Opole, Wrocław, Poznań w dniu dzisiejszym właśnie zaliczył wypadek z karetką pogotowia.

    Jeśli chodzi o trzy osoby z karetki to dwie z nich niestety nie żyją, trzecia jest ranna. Z karetki nie zostało praktycznie nic.

    Szkoda mi też obsługi pociągu - z kierownikiem, który akurat jechał tym pociągiem jak i maszynistą znam się osobiście, a takie wypadki to nigdy nie jest przyjemna sprawa. Tym samym pociągiem będę jechać za parę dni.

    Wypadek miał miejsce tuż przed Poznaniem już za ostatnim postojem handlowym na stacji Kościan.

    #pkp #intercity #sziszucontent
    pokaż całość

    źródło: scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net

    •  

      @WuDwaKa: Jeśli ten kierowca przeżył, to powinni go powiesić za zabicie dwóch osób. To nie jest wypadek to jest zabójstwo.

    •  

      @Chilli_Heatwave ten przejazd jest na zakończeniu łuku. Mieli parę sekund od momentu kiedy zauważyli loka do czadu uderzenia.

      Pytanie czy został użyty sygnał Rp1 przed przejazdem, czy kierowca go słyszał i czy zorientował się z której strony dochodzi. Jeśli tak to mieli około 13 sekund od momentu syreny do przejazdu pociągu, co jest już chyba wystarczającym czasem na ucieczkę. Z drugiej strony, pociąg mógłby jechać po torze w kierunku przeciwnym do zasadniczego (lewym), ale wątpię żeby ktoś w ogóle pomyślałby o takiej opcji w tej sytuacji.

      Chciałbym jeszcze wspomnieć, że dzięki działaniom niektórych naszych rodaków, którzy najpierw budują domy przy liniach kolejowych a potem narzekają na hałas, oraz tępawych posłów, PKP PLK zniosło obowiązek używania sygnału Rp1 przed strzeżonymi przejazdami kolejowymi.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (145)

  •  

    Uwielbiam z okna obserwować jak KD do Legnicy jedzie z dwoma maszynistami na Impulsie i bierze jak chce pospiesznego DARTa na prostej xD

    aż mam flashbacki z jazd do Opola, gdy tam też osobowki jeździły szybciej od pospiesznych.

    #sziszucontent

  •  

    Kolejny wykopek w pociągu - 6304 Chełmoński w wagonie numer 14! Ale używa trybu dziennego tak więc nie odezwałem się słowem:/.

    No i jedzie z dziewczyną albo siostrą hehe. I ma okulary i taki ciemny avatar. Ktoś, coś? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #pkp #sziszucontent

  •  

    #podroze #podrozujzwykopem #sziszucontent

    Przyszły bilety! Jaram się jak małe dziecko. Japońska kolejo nadchodzę ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i relacja z Japonii też niedługo nadejdzie. Jeszcze dwa miesiące. @ama-japan może uda mi się na was trafić :D

    źródło: 52947217_2212562735728289_239324038818693120_n.jpg

  •  

    Kurwa, znowu mnie to spotkało. Kiedy ludzie zrozumiecie, że kibel w pociągu to nie wasza sypialnia? Przedział pusty, rzeczy leżą, kibel zamknięty. Czekam, czekam i czekam...

    Pukam po raz pierwszy. Cisza.

    Pukam po raz drugi dodając, że tu konduktor. Cisza. Myślę chuj wie, może pusty albo coś się stało. Wchodzę.

    I co widzę? Laske robiącą loda facetowi. Znowu. Studenci. Kurwa, ja rozumiem 17 latki, którym siano zamiast mózgu w głowie, ale litości. Kibel do zamknięcia. Litujcie się, każdy jest w stanie wytrzymać te kilka godzin. To już nawet @anemiczna_ mi tak nie robi, a początki edukacji seksualnej z nią były ciężkie.

    No nic, pociąg jedzie dalej i prawdą jest, że nie takie rzeczy miały już miejsce na składzie.

    #sziszucontent
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1551356398299.jpg

  •  

    Dziś pora na 4/100 #sziszucontent!

    Pociąg TLK 61104 "Mamry" relacji Wrocław Główny-Białystok przez Leszno, Poznań Główny, Olsztyn, Ełk.

    Od dwóch tygodni skład ten złożony jest całkowicie z nowych wagonów. Pociąg zwykle jest pusty ze względu na jego czas odjazdu z Wrocławia, który pokrywa się z czasem odjazdu Intercity 7112 "Konopnicka", który także jedzie w stronę Białegostoku przez Częstochowę i Warszawę.

    Większość ludzi dojeżdża nim po prostu z pracy do domów i w drugą stronę. No i z Poznania do Białegostoku na pewno ktoś podróżuje.

    Pracę zaczynamy o 8:06, a kończymy obsługę pociągu o 14:40 z dopiską (rezerwą) do pełnych ośmiu godzin (do około 16).
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1551343005965.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów