•  

    Ostatnio mam taką fantazję seksualną.

    Chciałbym, żeby Pani Perfumiarka (specjalnie z dużej) usiadła mi swoim miękkim, zapasionym, mocno stłuszczonym przez siedzący tryb życia dupskiem na twarzy.

    Wyobrażam sobie jak przychodzi do domu po ciężkim dniu, zmęczona i lekko wkurwiona, bo znów musiała dostosowywać swoje kompozycje do coraz bardziej restrykcyjnych wymagań IFRY i ma ochotę na relaks. Każe mi położyć się na płasko na podłodze, po czym ściąga plandekę, zostając w samej koronkowej bieliźnie, ciasno opinającej jej spasłe ciało. Uśmiecha się do mnie i nalanymi dłońmi z krótko przyciętymi paznokciami głaszcze mnie w okolicach odbytu i penisa. Całuje delikatnie me usta, po czym zdejmuje majtki, obraca się tyłem i siada zadem na mojej twarzy tak, że nos mam w jej odbycie, a usta – w odbycie. Zaczynam zachłannie chłeptać jej pachnący jak Encre Noire kakaowy tunel, ona zaś wije się z rozkoszy, bujając pulchnymi biodrami po mojej głowie to w przód, to w tył.

    Tymczasem mój malutki flakonik jest już gotowy na tęgie odlewanko...

    #perfumy #pasta #takbylo #truestory #heheszki #cringe
    pokaż całość

    źródło: images-ext-1.discordapp.net

  •  

    Mistrzostwa się skończyły a zestaw kibica został ( ͡° ͜ʖ ͡°) #heheszki #takbylo

    źródło: comment_oTDBEn5AiMDHS4Cuv1Hq56YCiaOMyXED.jpg

  •  

    W studygramach zawsze denerwowało mnie ich oderwanie od rzeczywistości. Potężne podręczniki, wyrafinowane markery – ach, przepraszam – zakreślacze, sterty starannie wykonanych notatek oraz najprzeróżniejsze szpargały, kupione w Ikei na potrzeby jednego zdjęcia... Niby fajne, niby wpisujące się w pewien rodzaj estetyki, ale czy można z czegoś takiego nauczyć się w jeden wieczór na tróję?
    Dlaczego nie ma nikogo, kto przedstawiłby jak medycyna wygląda w rzeczywistości? Zamiast podręczników – hałda baz z wielu lat, testament solidarności studentów. Wiedza, którą adepci sztuki starannie przepisywali i kultywowali przez pokolenia. Gdyby zebrać każde utrwalone w dziejach kolokwium i egzamin, księgozbiór przewyższyłby splendor samej Biblioteki Aleksandryjskiej.
    Zamiast notatek – wątpliwej jakości skrypt wykonany przez enigmatycznego fantastę z uczelni. Marny skrypt, ale skrypt, pozwolił miriadom studentów zaliczyć. Autor nie usłyszał ani razu słowa "dziękuję", nie dostał w ramach wdzięczności ani jednej flaszki, jednak zatwardziale trwał w swojej misji, żywił się powołaniem. Napisał kolejny skrypt. I kolejny. Teraz leżą one na biurku studenta, który wspomina poświęcenie skryptoklety głośnym sykiem otwieranego monsterka. Chociaż tyle może zrobić.
    Zamiast potrójnego bakłażanowego latte pudendo z tadżyckim szafranem, zamiast uprawianych w świetle dnia polarnego pomarańczy odmiany "Little Man", zamiast ultrazdrowego musli ściągniętego z niemałym wysiłkiem z najwyższej półki w lidlowym dziale premium – dawno miniona chwała odgrzewanego chinola i odgazowany monsterek. To też luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić, ci bardziej oszczędni ratują się nienaturalnie wydajnym Be Powerem i paradoksalnie apetycznym pasztetem podlaskim. Ironicznie jest to dieta dużo bogatsza niż ta wspomniana na początku. Latte pudendo jest jedno, monsterków – cała gama. Musli znajdzie się najwyżej w trzech wariantach, kiedy germański pan łaskawie rozszerzy asortyment. W budce u Chińczyka można przebierać w ofercie ponad setki dań, mając jednocześnie na uwadze alternatywę skorzystania z dziesiątek innych azjatyckich barów, z których każdy oferuje unikalny profil smakowy.
    To wszystko takie proste. Zamiast Bochenka – Skawina; zamiast Skawiny – Pituchowa; zamiast Pituchowej – "mały atlas" Sylwanowicza, który w swym geniuszu przekazuje niezbędną wiedzę na raptem 46 kartach. Zamiast wytartej, nadkruszonej "pomocy osteologicznej" – komputerowy model 3D, który wreszcie obnaża dół skrzydłowo-podniebienny z woalu tajemnic. Zamiast snu noc przed zaliczeniem – życie towarzyskie przez resztę semestru. Zamiast filiżanki na espresso – wyeksploatowany kieliszek. Zamiast pomelo – cynobrowe jabłko zrodzone pod czujnym okiem polskiego rolnika. Zamiast powielania modnych schematów dla poklasku licealistek z biol-chemu – bezkresna wyobraźnia wędrowca przez fantasmagorię polskich uczelni medycznych.
    Zamiast pięknych, starannie dobranych słów – najprostsza anafora.
    ---
    Studygramerka z diabelską cierpliwością układa na swoim biurku najnowszą kompozycję, spędziwszy kolejny dzień na pościgu próżności. Bierze łyk bachusowego wina i nadyma swe usta, a nastroszony stetoskop szykuje się do ataku. Kaligrafowana "elka" z impetem wskakuje w centr kadru, coby nikt jej nieopatrznie nie przeoczył. Menada konsumpcjonizmu w ekstatycznym szale chwyta za aparat i szykuje się do grande finale. Jej drżący palec czule pieści spust migawki, by wreszcie zwieńczyć dzieło. Szybkim, bezlitosnym ruchem dociska go wgłąb swego piekielnego ustrojstwa.
    Cyk.
    Liście cichutko szumią za oknem. Zapomniane w euforii otwarte okno wciąż zaprasza do wnętrza noc, lecz studygramerka na to nie nie zważa. Zanurza się w bezkresnej przyjemności nadchodzącego morza serc, ugina się pod naporem atencji, która już wkrótce na nią zstąpi. Wnet! – wicher zrywa się i pełen gniewu wpada do pokoju. Skupia całą swą przemoc na ołtarzu konsumpcjonizmu, rozwiewając w furii starannie ułożony stos notatek i napierając na niepozorny plastikowy bidon, symbol niekończącej się walki ze słabościami ludzkiego ciała. Ulega on pod niezwyciężonym naporem i rozlewa całe latte pudendo z eterycznie papierowego kubeczka z logo Starbucksa. Kompozycja leży w ruinie.
    Ale zdjęcie zostało już opublikowane – nic więcej nie ma znaczenia.
    ---
    Niewyspany student kroczy przez krajobraz zalany pożogą wschodzącego słońca. W prawicy dzierży bazę, w lewicy – cudem znaleziony na dnie lodówki energetyk. Każdy krok przypomina o boleści utraconych godzin w domenie Morfeusza. Brzuch burczy z głodu – śniadanie nie zostało pominięte z braku czasu, a z wyniszczenia żarliwością przyjętych nocą płynów i pokarmów. Mądrości przyswojone z giełd wirują w entropijnym bezładzie, rozsadzając neurocranium od środka. Jego dłonie są spocone, kolana – słabe, ramiona – ciężkie. Prawie puści pawia na swój sweter, spaghetti mamy.
    Mimo wszystko jest szczęśliwy. Wie, że już zaliczył. Wkracza do auli, a koledzy mrugają do niego porozumiewawczo. Nadchodzi czas hiperbazji.

    #studia #medycyna #bekazpodludzi #studbaza #pasta #heheszki #takbylo #takaprawda #coolstory
    pokaż całość

    źródło: 866.jpg

  •  

    Tymczasem, gdzieś w alternatywnej rzeczywistości Lewandowski w doliczonym czasie strzela gola na 3-2 w meczu z Szwecją i Polska wychodzi z grupy...

    #reprezentacja #mecz #pilkanozna #euro2020 #heheszki #humorobrazkowy #takbylo #gownowpis

    źródło: streamable.com

  •  

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) #takbylo #heheszki

    źródło: egzamin.jpg

    +: Napromieniowany__, encore26 +208 innych
  •  

    Pierwszy raz wychodzisz z loszką - ty, przegryw mający ostatni kontakt z babą jak Zosia w piaskownicy podała Ci łopatkę - bo kumpel Was zesfatał a ona chyba nie wiedziała na co się pisze. Łazicie po galerii I nagle ona bez zbędnego pierdolenia mówi: chodźmy do sefory

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    na wejściu podchodzi do nas konsultantka, mówię, że proszę perfume dla tej świni

    laska robi pokaz umiejętności, pokazuje kolejne półki, psika na takie papierowe paski kolejne kolor-owe gówna i tak dalej, w końcu bierze w ręce flakon I stawia na ladzie

    580 złoty

    co

    za 580 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie mi-ałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że TANIO W CHUJ nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym mieć 580 globali Encre Noire, mógłbym kupić z dziesięć armafów, 40kg Aspenów. Mógłbym kupić coś niszowego – może nie najdroższego, ale za to śmierdzącego

    i w Sztokholmie też byłam

    5,8 flaszek Aqua Amara, jesli nadal kosztowałaby po 100 zł za sztukę, z 20 flakonów z zary, z litr writera albo jeden flakon w tej jebanej perfumerii\

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że taki flakon można wypsikać na 600 psików to jeden kosztuje 0,97 zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę przetestować tę perfumę? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    walnąłem kilka dużych chmur, jednego globala za 5,89 zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy moim Zino xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drogich perfum, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, wychodzimy z tej galerii bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #perfumy #pasta #takbylo #truestory #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Ludzie! Słyszeliście o tym nowym wariancie #koronawirus delta? Chłop siedział w domu i się zaraził przez telewizor bo spojrzal na zainfekowanego co w wiadomościach go pokazywali ! Uważajcie na siebie bo już ten delta 8osob potrafi zakazić a nie 2,5 osoby tak jak wersja podstawowa #covid19 #takbylo jebane media straszo

  •  

    - witam, proszę dać mi te punkty
    - ...
    - daj te punkty człowieku
    - może grzeczniej?
    - poproszę Enrike te punkty
    - wkurwił mnie Pan na ostro więc ich Panu nie dam
    - ty kurwa kapiszonie jebany. dawaj te pierdolone punkty. oszukujesz debilu uczciwych trenerów.
    - po moim trupie. dawaj się napierdalamy o te punkty. kto wygra zbiera wszystko.
    - gdzie mieszkasz? przyślę Roberta z kolegami
    - co Roberta. dawaj stan ze mną do walki

    #mecz #takbylo #euro2020
    pokaż całość

    źródło: comment_16241794259QjH1WuefhA8hQYB8fvEH7.jpg

  •  

    1. Rok 2035
    2. Korea Północna jest w posiadaniu rakiety z głowicą nuklearną o zasięgu 40 000 km.
    3. 'Generale Ping Pong, cel nowy jork'
    4. czerwonyguzik.gif
    5. Umierający z niedożywienia naukowiec źle podłączył klona ardiuno.
    6. Rakieta leci w drugą stronę.
    7. Cel: Łódź Bałuty.
    8. USA dalej nie dało tarczy.
    9. Rakieta w zasięgu radarów.
    10. Trzeba ostrzec mieszkańców.
    11. syrena.wav
    12. 'GRAZYNA WYŁONCZ FAMILJADE JAKIEŚ ŚWIENTO JEST STÓJ NA BACZNOŚĆ MINUTA CISZY'
    13. mielone.jpg
    14. Straty oszacowano na 32zł

    #pasta #heheszki #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    - Bądź mno,
    - anon lvl 15
    - dzieciak z wielodzietnej rodziny

    - mieszkasz na wsi zabitej dechami
    - właśnie pakujesz się na wycieczkę do Warszawy na którą czekałeś pół roku

    - podekscytowanie.exe - mama daje ci słoik gołąbków które jedliście tego dnia na obiad

    - pakujesz gołąbki do plecaka
    - godzina 22.00

    - mama odprowadza cię na miejsce zbiórki

    - widzisz jak policjant sprawdza trzeźwość kierowcy autokaru

    - wyjebane.png
    - mama całuje cię w czółko i macha na dowiedzenia

    - jak typowy przegryw siadasz z przodu autokaru

    - machasz mamie na pożegnanie
    - autobus odjeżdża

    - idziesz spać

    Dzień 1 Godzina 8:27…

    - budzisz się
    - nie masz narysowanego kutasa na mordzie

    - wygryw.exe
    - widzisz jak twoi koledzy wyciągają chipsy

    - Też jesteś głodny

    - zaglądasz do plecaka
    - widzisz tam tylko suche herbatniki, marchewkowego kubusia i gołąbki mamy

    - jesz gołąbki

    - okazuje się że zostawienie ich w słoiku przy oknie nie było najlepszym pomysłem
    - dalej jesz gołąbki
    - kolega chce cię poczęstować żelkiem

    - wyczuwasz podstęp ale YOLO
    - jesz żelka

    - smakuje jak żelbeton wymieszany z gruntem penetracyjnym

    - chcesz wypluć żelka, ale nauczony aby nie marnować jedzenia połykasz i mówisz że dobry

    - w międzyczasie w twoich jelitach dochodzi to nieodwracalnych reakcji chemicznych porównywalnych do ścinania się białka

    - niezwłocznie udajesz się do kibla w autokarze

    - ściągasz spodnie

    - przyjmujesz pozycje Kamila Stocha szykującego się do pobicia rekordu czterech skoczni

    - zrzucasz swojego Castle Bravo na atol bikini zwany inaczej autokarowym kiblem

    - energia kinetyczna twojego kloca sprawia że autobus niespodziewanie zaczyna ściągać w prawo

    - przypał.exe
    - wszyscy w autobusie w szoku
    - kierowca z niemałym trudem stara się nie wpaść w barierki energochłonne
    - zatrzymujecie się na orlenie

    - wycierasz dupę

    - wracasz zadowolony z siebie z kibla
    - okazuje się że moc twojego gówna naruszyła tylny dyferencjał
    - pomyślcie co stało się z kiblem XDDD

    2 godziny później…

    - wyjeżdżacie z Orlenu

    - powoli do ciebie dochodzi że czeka cię druga fala

    - pytasz się pani kiedy będziecie na miejscu

    - No anon, tak 30 minut ale w Warszawie są o tej porze korki więc

    - gurwa.jpg
    - zasysasz guwno dupom

    - Godzina 12:46

    - Autokar parkuje w małej dolinie pod Warszawą, położonej 5 metrów pod poziomem Wisły
    - z pośpiechem wyciągasz bagaż
    - czujesz jak krecik puka w taborecik

    - nie możesz iść do kibla, ponieważ wychowawczyni musi dać wam klucze do pokoju

    - czekasz..

    - czekasz…

    - czekasz…….

    - nie wytrzymujesz

    - wyrywasz jej klucz z numerem jeden i pędząc do kibla nieświadomie pobijasz rekord Usaina Bolta na setkę

    - po tym jak tata w młodości zostawił cię w lesie w worku konopnym twoje instynkty sprawiają że bez problemu znajdujesz pokój

    - od razu wbiegasz do kibla, ściągasz majty i zginasz się jednocześnie dotykając palcami swoich stóp

    - nic nie leci
    - confusedscreaming.mp4
    - czujesz delikatny przypływ mocy

    - okazuje się, że zależność drogi od czasu twojego gówna ma charakter hiperboli
    - zaczęło się

    - trzymasz się mocno oparcia i zatykasz uszy ramionami
    - dźwięk pochodzący z dupy porównywalny był do pierdolnięcia z 3 funtowej armaty w twierdzy Kłodzko
    - tracisz przytomność

    Dzień 2 godzina 10:45

    - Budzi cię pani Joasia, która przez reszte wycieczki będzie nosić ci papier.
    - pani Joasia mówi ci że reszta grupy pojechała zwiedzać miasto
    - dociera do ciebie że jedyne co zwiedzisz w warszawie to łazienki

    - smutna żaba.jpg
    - w międzyczasie w twoich jelitach dochodzi do reakcji egzoenergetycznych zmuszających cię do nagłego skorzystania z ubikacji
    - w przeciągu paru sekund twój brzuch rośnie do rozmiarów bebecha starego, który na takowy pracował 54 lata wpierdalając bigos i pijąc tanie piwo marki VIP
    - spodnie nie wytrzymują

    - guzik od rozporka trafia w panią Joasie w oko

    - zrywasz się z łóżka i ruszasz do toalety

    - spodnie powoli zsuwają się, ale ty biegniesz dalej nie zwracając na nie uwagi
    - jesteś już naprawdę blisko, jednak spodnie wreszcie stają na wysokości kolan uniemożliwiając ci dalszy bieg, a ciało niezdolne do wyhamowania na tak krótkim odcinku pod naporem siły bezwładności przewala cię na płasko, twoje gacie wypełnia pierwszy przypływ nilu
    - na szczęście udaje ci się donieść go w gaciach na kibel

    - nowiusieńkie cotton worldy całe ujebane w gównie

    - twoja świadomość powoli gaśnie, zasypiasz z odwodnienia

    10 godzin później...

    - budzisz się w łóżku

    - okazało się że pod twoją mentalną nieobecność dobrano ci lokatora

    - nazywa się Mariusz, tak samo jak ty jest z biednej wielodzietnej rodziny

    - Mariusz okazuje się spoko ziomkiem
    - Do pokoju wchodzi jednooka pani Joasia
    - Każe wam iść spać

    - pani Joasia wychodzi
    - ty nie zasypiasz
    - wiesz że trzecia fala dopiero nadchodzi...

    Dzień 3 godzina 12:46

    - Do ostatecznej fali przygotowujesz się lepiej niż wcześniej

    - Mariusz pożyczył ci tabletki rozkurczowe, które dostał od mamy ponieważ ma skazę białkową

    - szukasz tabletek rozkurczowych w plecaku
    - znajdujesz słoik po gołąbkach
    - okazuje się że w sosie pomidorowym schował się jeszcze jeden
    - po 3 dniowym cyklu srania nie masz nic do stracenia
    - jesz gołąbka

    - natychmiastowo udajesz się na kibel

    - czujesz charakterystyczne bulgotanie w jelitach
    - jesteś gotowy
    - przyjmujesz pozycje

    - trzymasz się mocno oparcia
    - pierdolnięcie.mp3
    - ból porównywalny jest do figlów homoerotycznych z king kongiem

    - gazy wylotowe sprawiają, że podskakujesz jakby sam bruce lee kopnął cię w dupę

    - tabletka rozkurczowa sprawiła, że pozbyłeś się całego ładunku za jednym zamachem

    - pocałunek neptuna łechta cię po całym ciele oblewając przy okazji całą łazienkę
    - na szczescie to już chyba wszystko
    - okazuje się, że przez okrutne gazy chorobowe twoje gówno przybrało formę niezatapialnej boi

    -zastanawiasz się co z tym zrobić
    - na parapecie leży elektryczna szczoteczka Mariusza
    - Mariusz ma zęby jak jebany królik bugs
    - główka szczoteczki ma wielkość idealnie pasującą do krańca boi

    - po chwili wpadasz na genialny pomysł...
    - wprawiasz w ruch szczoteczkę i efektem dmuchanej piłki sprowadzonej pod wodę kierujesz wirujący pocisk na drugą stronę lustra wprost na oczyszczalnie
    - wreszcie gówno przedostaje się na drugą stronę lustra
    - podcierasz dupe, odkładasz szczotkę do zębów i idziesz się pakować, następnego dnia wyjeżdżasz

    TYMCZASEM ZAKŁAD OCZYSZCZAKNI ŚCIEKÓW CZAJKA PRZEDSIĘBIORSTWA WODOCIĄGÓW I KANALIZAJI W WARSZAWIE...

    - PANIE KIEROWNIKU PANIE KIEROWNIKU TRAGEDIA KOLEKTOR POSZEDŁ SIĘ JEBAĆ

    - O skurwesyn, czy wszyscy cali?!?!

    - Nie, Andrzej mył ręce i przestraszył się huku przez co poślizgnął się na gównie w budynku i zajebał głową w umywalkę, jest u pani higienistki

    - Jak to się stało?

    - No jebany biegał po obiekcie nie stosując się do tej karteczki z BHP co wisi drzwiach, rąk po sraniu też nie umył

    - chodziło mi o to czemu kolektor się rozpierdala

    - a... No bo ktoś spłukał rzecz o niespotykanej dotąd masie co zablokowało nam sito wstępne głównej rury kanalizacyjnej

    - no i?

    - a potem pierdolnęło

    - Jezu Chryste... co to za siła... rury całe?

    - nie

    - to chuj spuszczamy do Wisły

    - nie no Mariusz wypierdolą nas z roboty a taka fucha się trafiła... zarządzanie nieczystościami...

    - winę zrzucimy na inżynierów, SPUŚCIĆ GÓWNO!!!

    OKOŁO ROK PÓŹNIEJ

    - Dzień wyborów

    - Druga tura

    - emocje że japierdole

    - media podkręcają aferę obwiniając urzędującego prezydenta Warszawy upatrując powodu w wadach konstrukcyjno-inwestycyjnych
    - zdajesz sobie sprawę że twój incydent kałowy może wpłynąć na wynik wyborów
    - wyniki wyborów

    - OKURWA.exe

    - duda wygrał !!!!!11!1one!11

    - różnica mniej niż pół miliona głosów

    - to pewnie ci ekolodzy, o których nikt nic nie wiedział się odwrócili od Trzaskowskiego XDDDD
    - W sumie i tak masz w to wyjebane, chociaż dla ciebie to nawet tak profit bo z dotacji twoja gmina dostała wóz strażacki i dofinansowanie na usunięcie azbestu ze stodoły

    https://www.youtube.com/watch?v=mPVWdQtusOI

    pokaż spoiler #pasta #przegryw #czajka #takbylo #gownowpis #warszawa
    pokaż całość

  •  

    Przechadzając się po ścieżce polnej, w moje rodzinnej wiosce, skupiłem się na wyłaniającą chmurę.
    Patrząc na nią zebrało mi się na #wspomnienia jak to było za dziecka

    Z 18-12 lat temu w letnie wieczora jak dziś, robiliśmy sobie z sąsiadami grilla i na ławeczce obserwowaliśmy chmury, czy nadchodzącą burze smażyliśmy, kiełbaski, chlebek i ziemniaczki i obserwowaliśmy jak chmury i niebo.

    Trwało to zwykle do 22-23 bo matki rówieśników kazały iść spać

    Bardzo mi brakuje czasów, było biedniej, nie było internetu szerokopasmowego, smartfonów itp.
    Rówieśnicy się pożenili, powyjeżdżali, zamiast taki widok, to ma się za oknem blok.
    Nie ma dwu miesięcznych wakacji, tylko jakieś marne 2 tygodnie w lecie i masa problemów.

    Nawet jak by się chciało to powtórzyć, to musi być lans, alkohol, gadanie o pracy bombelkach itp itd

    Wiele bym dał za takie wakacje jak kiedyś.

    #polska #zalesie #chmury #meteorologia #feels #nostalgia #dziecinstwo #wakacje #gownowpis #takbylo
    #burza #gorzkiezale #przegryw #smutnazaba #pracbaza #zalesie
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png

  •  

    Trener Hiszpanii:

    Nakazałem swojemu zespołowi nie wykorzystywanie rzutu karnego, mając w pamięci żądania Polaków powtórzenia karnego Błaszczykowskiego z Portugalią. Nie mogliśmy przejść wobec tej kontrowersyjnej sytuacji obojętnie. Jebać Falubaz.

    #mecz #takbylo #heheszki

  •  

    Byłem wczoraj na stacji i babce przede mną odrzuciło kartę. Nie wiedziała co zrobić a chłop do niej że zapraszam na zaplecze w takim razie i niech dzwoni do kogoś żeby przyjechał i zapłacił albo dzwoni na policję. No i poszli na zaplecze i kurwa czaicie? Kazał jej biegać w klapkach po zapleczu, pojebany jakiś. Wyszła zmachana jak po maratonie. W końcu nie wiem kto zapłacił.
    #takbylo #pdk #gownowpis #heheszki pokaż całość

  •  

    Bońdź mno, lvl 15.
    Siostra twojej FZ zaprasza cię na ślub.
    Zgadzasz się - masz nadzieję pojeść sobie i przede wszystkim zobaczyć się ze swoją FZ.
    Ubierasz swój najlepszy garniak, psikasz się swoimi najlepszymi perfumami.
    Dzięki twoim wysiłkom z anona 2/10 stałeś się może 4/10 z aspiracjami na 5.
    Super impreza, dobre jedzenie, nawet na trochę wyszedłeś na parkiet.
    Nagle nadchodzi czas na te słynne zabawy weselne.
    Hihi, hoho, Grażyny wymyślają zabawę.
    Dają każdemu wykałaczkę, każą ją włożyć do ust.
    Ustawiają was w dwóch rzędach.
    Tymi wykałaczkami trzeba przekładać małe kółeczko następnej osobie – rząd, który skończy pierwszy, wygrywa.
    Ustawiają was wiekowo, więc twoja FZ jest tuż przed tobą.
    Na samą myśl o tym, że za chwilę usta twoje i twojej FZ będą jakieś cztery centymetry od siebie masz największy boner od dobrych kilku tygodni.
    Nagle twoja FZ wybiega z szeregu i biegnie do drugiego.
    „Haha, jak mam już się prawie całować to wolę całować się z Sebą niż z anonem!”.
    Załam się.
    Udaj się do toalety bez słowa.
    Płacz w samotności.


    #pasta #przegryw #takbylo #coolstory #wesele
    pokaż całość

  •  

    #takbedzie
    Mireczki, jest pewniaczek na dzisiaj. Miałem sen. Możecie zastawiać domy, bo kurs jest wysoki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mecz ze Słowacją był jedynie podpuchą dla niczego niespodziewających się Hiszpanów, którzy zlekceważą dziś wielką polską husarię. Zaatakujemy podmęczoną koronawirusem Hiszpanię od pierwszych minut jak Portugalię w 2016 w ćwierćfinale Euro. Lewy strzeli gola po błędzie w kryciu Busquetsa, który wraca do kadry po covidzie. Następnie zamurujemy się przed polem karnym i będziemy czekać na kontrataki. Niestety Bednarek popełni błąd i sfauluje w 11., więc będzie karny. Do piłki podejdzie kapitan Busquets, którego niepewny strzał wybroni Szczęsny rehabilitując się za mecz ze Słowacją, niestety efektowny styl obrony Szczęsnego pod relację w TV spowoduje, że do piłki dopadnie Jordi Alba i z dobitki strzeli gola wyrównującego. Do końca meczu zostanie 25 minut. Polacy co chwila będą kąsać Hiszpanię kontratakami w stylu laga na Lewego.

    Dochodzi 90 minuta spotkania. Zamknięta w polu karnym reprezentacja Polski zaciekle się broni. Obrońcy, pomocnicy i bramkarz ofiarnie się bronią. Lewy dyryguje wszystkim z poziomu boiska. Krychowiak wzorem Cristiano Ronaldo z finału Euro 2016 dyryguje obroną Częstochowy z linii bocznej. Sousa nie ma nic do gadania. Dobiega ostatnia minuta doliczonego czasu gry, nieudany atak Hiszpanii grającej obecnie 4 napastnikami doprowadza do szybkiej kontry. Zieliński mija 5 rywali i podaje idealnie w tempo do Lewego, który w sytuacji sam na sam z de Geą strzela prosto w idealnie ustawionego bramkarza Hiszpanii perfekcyjnie kryjącego krótki słupek. Różny.

    To ostatnia akcja meczu. W 93. minucie w Pole karne Hiszpanów biegnie cała reprezentacja Polski z razem z Wojtkiem Szczęsnym. W 11. Hiszpanii kotłuje się. Sędzia musi interweniować aż 3 razy dając 5 żółtych kartek. Obie drużyny wiedzą już, że to akcja o przetrwanie dalej w turnieju. Zieliński ustawia piłkę w rogu boiska. Jest 95. minuta spotkania. Idealne dośrodkowanie trafia wprost na głowę Lewego, który składa się do strzału, jednak zostaje powalony w tym momencie przez Alvaro Moratę. Sędzia po analizie VAR wskazuje na wapno i wyklucza z gry napastnika Hiszpanii.

    Lewy podchodzi do piłki. De Gea szepcze mu coś do ucha. Realizator pokazuje twarze kibiców na stadionie. Hiszpanki płaczą, Polki też, ale są to łzy jakby szczęścia lub zamulenia tanim stadionowym piwem. Lewy bierze rozbieg. Jest 99. minuta spotkania. Lewy w swoim stylu nabiega na piłkę, na 0.2 sekundy spogląda na reakcję De Gei, ale ten ani drgnie. Lewy strzela w prawy róg, bramkarz Hiszpanii wyczuł intencje polskiego napastnika i koniuszkami palców broni. Piłka wychodzi na aut. Sędzia pokazuje, że to ostatnia akcja. Hiszpanie są wściekli, domagają się natychmiastowego zakończenia meczu. Busquets wymachuje rękoma i zostaje wyrzucony z boiska. Hiszpania gra w 9.

    Znów Zieliński ustawia piłkę w rogu. Szczęsny znów czeka w polu karnym. Kolejne idealne dośrodkowanie trafia tym razem na głowę Szczęsnego, który nie daje szans kryjącemu go Jordiemu Albie, niższemu o dwie głowy, i trafia do bramki. Gooooooool!

    Sędzia kończy spotkanie. Polska - Hiszpania 2:1! Bohaterem meczu Szczęsny!

    #mecz #pilkanozna #tworczoscwlasna #heheszki #takbylo #bukmacherka
    pokaż całość

    źródło: cdn.footballfancast.com

  •  

    Musisz tylko uderzyć pięścią w stół i dostać pietnastaka jak żyjesz 17lat. ( ͡° ͜ʖ ͡°) #heheszki #takbylo #wiezienie

    źródło: 1624000859178997156.jpg

  •  

    Takie cudo znalazłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) #2jednostkowe0integracyjnych #heheszki #takbylo

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: streamable.com

  •  

    Zima idzie a ja w starych adidasach już miałem dziurę taką, że można było 2 palce wsadzić więc po miesiącu wyrzeczeń dzięki którym zaoszczędziłem pieniądze, poszedłem wczoraj do galerii handlowej kupić sobie porządne buty na zimę.
    W sklepie CCC znalazłem, solidne wykonanie, przystępna cena, modny wygląd- nie zastanawiałem się długo. Wróciłem z butami do domu, pochodziłem w nich po pokoju, poprzeglądałem się w lustrze i czułem dobrze. Jeszcze je solidnie zaimpregnowałem, żeby nie przepuszczały wody i się nie niszczyły.

    Dzisiaj poszedłem w swoich nowych butach na uniwersytet. Czułem się dzięki nim bardziej pewny siebie, jak siedziałem na korytarzu to nogi wyciągałem daleko, żeby ludzie lepiej widzieli jakie mam eleganckie buty.
    Po zajęciach czekam na przystanku na Krakowskim Przedmieściu na autobus a tu z kawiarni wychodzi znany podróżnik katolicki Wojciech
    Cejrowski. Elegancko ubrany a nie w jakąś tam koszulę hawajską, z egzotycznych motywów to miał tylko w ręce taki kubeczek na yerba mate.
    Popatrzył się na mnie, na moje buty i podchodzi i zagaduje, czy te buty to są te z CCC za 139,00zł.
    Ja mu zadowolony mówię, że tak panie Wojtku, te same dokładnie, i że miło, że pan zauważył.
    Cejrowski na to powiedział tylko

    Śmieć
    Mi szczęka opadła i nie wiem o co chodzi. Cejrowski pyta, którego wyrazu nie rozumiem "śmieć" czy "śmieć". No to ja mówię, że obydwa rozumiem tylko nie wiem dlaczego tak mówi. Cejrowski mówi, że dlatego, że tylko śmieć może nosić takie chujowe, biedackie buty. Że on do dzikich krajów jeździł i tam ONZ i Czerwony Krzyż takie buty przysyłał dla biednych ludzi za darmo i nawet oni nie chcieli w nich chodzić tylko wyrzucali. I że nawet było specjalne posiedzenie komisji UNICEF, że nie wolno głodnym dzieciom takich gównianych butów dawać, więc tam przestali wysyłać tylko do sklepów do Polski.

    Ludzie na przystanku śmiechają pod nosami i się patrzą na moje buty, ja już gula w gardle i staram się jakoś jeden za drugim schować ale to nic nie daje. Ale jednak pomyślałem, że nie dam sobą pomiatać nawet znanemu człowiekowi i krzyczę na Wojciecha, że on sam przecież boso przez świat chodzi więc nie ma prawa się do moich butów przypierdalać.

    Cejrowski w śmiech i mówi, że boso to on chodzi w eleganckich krajach zagranicznych a nie w Polsce gdzie co 5 metrów można w psie gówno wejść albo jakąś strzykawkę z HIV, i że po Polsce to on chodzi w porządnych butach i pokazuje mi swoje buty z jakimiś frendzlami, paskami, dolce&gabana i że nawet taki guzik mają, że jak go lawina przysypie w tych butach to on ten guzik naciska i go wtedy można znaleźć pod śniegiem.

    Ja nie daję za wygraną i krzyczę, że przecież on jest człowiekiem wierzącym gorliwie i że Pan Jezus chodził boso albo w jakichś rozpadających się sandałach więc dlaczego on mnie obraża. Cejrowski na to, że z tymi sandałami Jezusa to lewacka propaganda II Soboru Watykańskiego i Jezus obuwie dobierał bardzo starannie, i jakby teraz zszedł na ziemię znowu i mnie w takich butach zobaczył to by mi w mordę przypierdolił.

    Ja cały czerwony, nie wiem co powiedzieć, ludzie ryczą ze śmiechu a Wojtek Cejrowski mówi, żebym się zachował jak biały człowiek honoru i te buty zdejmował i wypierdolił. No to ściągam te buty, cały już zaryczany bo tak mi było ich szkoda i odkładam do kosza na śmieci na przystanku delikatnie, bo je chciałem wyjąć jak Cejrowski pójdzie.

    Stoję na śniegu w samych skarpetkach, nogi aż pieką od zimna, autobus powoli nadjeżdża, chciałem szybko buty złapać i wskoczyć do środka ale jak się rzuciłem do śmietnika to Wojciech mi zagrodził drogę i powiedział, żebym miał trochę godności. Wsiadłem bosy do autobusu, przejechałem jeden przystanek, wysiadłem i biegiem lecę z powrotem buty zabrać. Grzebię w śmietniku, wszystko wyrzucam z niego ale butów nie ma. Pytam ludzi co stali na przystanku, czy butów ktoś ze śmietnika nie zabrał a oni mówią, że tak, że znany podróżnik Wojciech Cejrowski tutaj był i wziął buty i powiedział, że jedzie na ryzykowną wyprawę do Nepalu i w sam raz będzie miał buty eleganckie i niezawodne.
    A ja będę całą zimę zapierdalał w starych adidasach...

    #takbylo #coolstory #pasta #heheszki #buty
    pokaż całość

  •  

    Pomyslcie co się dzieje teraz w głowie tego grubaska XD Spierdolil taką akcję dojenia kasy z naiwnych przygłupów przgrywów i będzie musiał wrócić na ochronę walić konia ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nadal by jadł kebaby boże i popijał komesem a tak to za miesiąc dwa będzie grany pasztet lub mortadela XD #heheszki #takbylo #patologiazewsi #feelsy

    źródło: XD.jpg

  •  

    Dostałem bana na konto na #allegro i nie wiedziałem za co XD 3 dni ciągania się z supportem i otrzymałem taką automatyczną wiadomość XD NIE+POWIEM #heheszki #takbylo

    źródło: XD.png

    +: crossaint, koostosh +395 innych
  •  

    Takie cudeńko na fb udostępniła jakaś znajoma xD

    #sadowehistorie #takbylo #rakcontent

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: xD.png

  •  

    dzień nauczyciela 2014
    16 lvl, ta słynna 1 klasa licbazy
    idziesz z ziomeczkami opić ten wolny dzień bo hehe whynot
    kupujecie w chooj mocnych i barmańską grejpfrutową
    tak, kupiliśmy to gówno przypominające alkohol zwane barmańską
    idziemy sobie do parku
    pijak mode on XD
    skonsumowaliśmy browce, każdy po 3
    kurwa gdzie barmańska
    leży obok pusta
    obok niej leży już nasz coompel, jakiś już podejrzany
    a no bo wiecie ziomeczki, jak wy nie patrzyliście to ja sobie wypiłem tak troche XD
    kurwa seba coś ty odjebał XD sam żeś wszystko wychlał a dla nas to co XD
    budzi sie w nas przeświadczenie, że warto gdzieś iść z tego parku
    seba od barmańskiej chwieje sie już motzno
    ej chopy co robimy z sebem?
    seba że nic mu nie jest XD
    na razie nic, moze mu przejdzie
    idziem dalej
    jedzie samochód z naprzeciwka
    seba wybiega na ulice, klęka i woła do nadjeżdżającego samochodu "ALLAH ABAR"
    kierowca sie zatrzymuje i sie pyta "a czy ten obywatel jest pełnoletni?"
    sebie nie wiadomo co sie stało, później twierdził że usłyszał coś o policji (XD) ale zerwał sie na nogi i zaczął spierdalać sprintem w drugą strone szybciej niż jebany usejn bolt na sterydach
    co ciekawe biegł tak prosto jak nigdy w życiu XD
    kierowca patrzy takie wtf
    my z ziomeczkami patrzymy takie wtf
    ochuj seba pijany nam spierdala XD
    wyjebane już na kierowce, biegniemy całą grupką w kierunku, w którym uciekł seba
    znaleźliśmy go, wyjebał sie w jakieś krzaki i zasnął XD
    kurwa tego już za dużo, chopacy co robimy z seba?
    anon zabierz go do siebie, mieszkasz najbliżej a poza tym twoja mame miała gdzieś jechać więc nie będzie lipy, na mieście to sie jeszcze seba zabije, nie wiadomo co mu odpierdoli
    no ok
    faktycznie moja mame miała jechać na jakieś spotkanie z okazji dnia nauczyciela XD
    budzimy sebe
    coś tam se gada pod nosem
    wleczemy go jakieś 5 minut drogi do mnie, do domu
    no dobra ziomeczki, dzięki za pomoc, ja już sie teraz sebą zajme
    w tym momencie seba rzyga nam wszystkim na buty XD
    japierdole
    ziomeczki też pierdolą
    no dobra, to zabieraj go do siebie my spierdalamy pis joł
    nie pamiętam jak, ale jakoś go wniosłem do siebie na 1 piętro po schodach XD
    wchodzimy do mnie do domu
    seba "SIIIKUUU" i sie wpierdala do łazienki
    pacze do pokoju mame, a tam mame siedzi XD
    anon co tu sie kurr
    nic nic mame, seba miał poczebe bardzo pilną XD
    seba nie wychodzi z tej łazienki 15 minut
    w tym czasie zagaduje mame czemu hehe jeszcze nie pojechała
    a no bo wiesz anon chyba dzisiaj jednak nie jade XD
    japierdole egejn
    nie no co ty mame, takie spotkanie z twoimi koleżankami z pracy rzadko sie zdarza, moze jednak lepiej jedź XD (myśle sobie: w skrócie wypierdalaj bo mam tu pijanego sebe)
    hmm no dobrze anon, może jednak pojade, ale to za godzine, musze sie przyszykować :DDD
    kurwa lepiej za godzine niż wcale
    seba tak jak wspomniałem nie wychodzi z tej łazienki 15 minut
    pukam "seba wszystko gra?XD"
    mame ze swojego pokoju wrzeszczy "ANON DAJ SIE SEBIE W SPOKOJU ZAŁATWIĆ"
    patrze przez okienko w drzwiach od łazienki co on kurr robi
    seba sie przegląda w lustrze XDD
    "SEBA NO SZYBCIEJ!!"
    nawiasem mówiąc mi też sie chciało lać
    seba wypadł z łazienki, wpadł do mnie do pokoju jak jebana katrina na ameryke i wpierdolił sie na łóżko
    no dobra, niech se leży
    ide do tego kibla, tiruriru
    ok, pęcherz clear
    ide do pokoju
    miałem na szczęście kompa odpalonego, to odpalam jakieś trapy na głośnikach w dosyć przyzwoitej głośności, żeby mame nie słyszała co tu sie dzieje
    podchodze do seby
    seba wszystko ok?
    RZYGAĆ
    znowu? XD
    TAK
    lece znowu do łazienki tym razem po miske
    biegiem do seby
    seba już rzyga
    łapie w locie tą miską jego rzygi, inaczej by mi dywan obrzygał
    rzygaj sobie seba, rzygaj, może ci ulży
    seba do mnie "CHUSTECZKI"
    skurwielowi rzygi poszły jeszcze nosem, tak że miał pół twarzy w swoim obiedzie XD
    biegne znowu do łazienki, tym razem po srajtaśme, uznałem że chusteczki to za mało
    mame coś już podejrzewa ale jeszcze siedzi cicho
    wracam do pokoju, daje sebie ten papier, wytrzyj sie skoorwielu XD
    seba sie wyciera, po czym kolejny bełt
    ANON OTWÓRZ TE DRZWI
    okurdebele mame
    ANON NO OTWÓRZ
    wychodze z pokoju, niemal w ogóle nie otwierając drzwi żeby mame nie zobaczyła co sie dzieje z sebą XD
    anon co sie tam kurr dzieje
    nic mame hehe tylko sebie jest troche niedobrze xD
    w tym momencie na kompie zmieniały się nuty, tak że było jakieś 5 sekund ciszy
    seba akurat w tym momencie puścił kolejnego bełta XD
    ANON CO TU SIE...
    nic mame, seba chyba zjadł coś niestrawnego XD
    PILIŚCIE, PRZYZNAJ SIE
    nieee, no na prawde nie xD
    JA WIEM ŻE PILIŚCIE ALE JUŻ TRUDNO, JA MAM TO GDZIEŚ, RADŹ SE SAM JA JADE PIS JOŁ
    pis joł mame
    mame wyszła
    troche przed czasem ale to szczegół xD
    nie do końca jestem pewny czy to wygryw, że wyszła i sie nic jeszcze nie czepiała, czy przegryw, że jednak sie dowiedziała
    wracam do pokoju i co moje oczy widzą? XD
    seba spierdolił sie z łóżka, twarz mu wpadła do miski z rzygami i se tak leży XD
    SEBA KURR WSTAWAJ
    seba wykonał nieco gwałtowny ruch głową, tak że miska sie przewróciła a cała jej zawartość porozlewała sie po pokoju
    SEBA CHUJU
    no co?
    NO GUNWO MAM PRZEZ CIEBIE PÓŁ POKOJU W RZYGACH
    trudno xD
    seba ty mnie lepiej nie wkurwiaj jeszcze bardziej
    no spoko spoko
    położył sie z powrotem na łóżku
    niemal połowe cielska miał zarzygane, a i tak położył sie na moim łóżku
    chuj w to, czekam teraz aż mu przejdzie
    siadłę sobie przed kompem, seba co 5 minut jeszcze rzygał mi do miski
    tak przez jakąś godzine
    kolejną godzine spał
    jeszcze kolejną też spał XD
    no dobra, nie budze go, niech se odpocznie, może mu będzie lepiej jak sie prześpi
    śpi se tak już z 3h
    SEBA KONIEC TEJ ROZPUSTY WSTAWAJ JUŻ
    0 reakcji
    SEBA KURWA SZMACIARZU JEBANY
    0 reakcji
    myśle sobie no kurwa dostał mi jeszcze zapaści, hipotermii, śpiączki chuj wie czego xD
    ide po wode
    przynosze wode w kubku i chlust mu na ryj
    seba sie budzi
    na początku jakieś YYYYY AAAAA EEEEE OOOOO YYYYYY EEEEE
    chwile później krzyczy KURWA CO TO
    moje gówno, nasrałem Ci do ryja xD
    seba sie zrywa jak sudańczyk widzący mineralną
    chyba chciał sie ze mną bić
    ale jednak nie
    poszedł jak gdyby nigdy nic do łazienki
    krzycze do niego "seba jak już jesteś w tej łazience to weź sie umyj" (a jebało od niego tymi rzygami tak, że aż sąsiedzi chyba czuli)
    seba mi sie wpierdolił do wanny, szuru buru, dałem mu jakieś swoje ciuchy żeby sie przebrał w coś czystego, obrzygane mu spakowałem do torby
    w międzyczasie wyjebałem dywan do piwnicy z zamiarem wyprania go w przyszłym czasie, tak samo wyjebałem pościel, wymyłem podłoge itd.
    seba wyszedł
    ACHH JUŻ MI LEPIEJ
    A NIE, CZEKAJ, JESZCZE NIE
    tak, zrobił to, zrzygał mi sie na środku przedpokoju
    dobrze że już teraz nie obrzygał siebie przynajmniej
    dobra seba spoko, ja ci tu jeszcze wody przegotuje a ty se siedź w łazience, najwyżej do kibla rzygaj
    robie mu tą wode
    zagotowała sie, nalewam, zanosze mu
    wypija
    lepiej seba?
    no już troche tak
    zmywam jeszcze te rzygi z przedpokoju XD
    seba, to my już powinniśmy wychodzić skoro sie lepiej czujesz
    no spoko spoko
    wychodzimy
    do jego domu dzieliło nas jakieś 15 minut drogi
    seba nagle do mnie mówi "anon nie mam siły iść"
    nokurwajapierdolechuj
    i faktycznie skurwysyn usiadł i nie dał rady wstać, tak na środku ulicy XD
    dobra seba, ładuj sie mi na barana, zaniose cie
    no dobra
    jebaniec 70kg dyndał mi na plecach przez kolejne 15 minut
    zaniosłem go, wrzuciłem jego razem z jego obrzyganymi ciuchami do niego do domu
    słyszałem jeszcze krzyki jego matki jak odchodziłem od jego bloku
    minęły 2 dni a ja nadal nie wiem jak on mógł się tak najebać jedną barmańską i 3 browcami


    #pasta #heheszki #takbylo #coolstory #alkoholniezawszespoko
    pokaż całość

  •  

    Znajomy za to zapłacił 750zł XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD #tatuaze #heheszki #takbylo

    źródło: xD.jpg

  •  

    Spotkałem kolegę, robiliśmy kiedyś razem fajne przygody, a że trochę się nie widzieliśmy to trzeba było powspominać. Kolega wracał właśnie ze spożywczaka, w torbie mu dzwoniło więc zbieg okoliczności w sam raz :)

    Była kiedyś taka przygoda, że mieliśmy iść na jakąś imprezę, on mówi, że nie może bo go brzuch boli więc pic nie może. To ja mówię, że pojedzie jako kierowca, trudno najwyżej nie będzie pił, a przynajmniej odwiezie mnie później do domu.

    Impreza taka sobie, nawet w sumie fajna. Trochę już byłem wypity i zaczynałem się rozkręcać, a kolega mówi, że ten brzuch go mocniej boli i trzeba wracać.

    No trudno, jak trzeba to trzeba. Wsiadamy do auta i jedziemy, ja oczywiście na miejscu pasażera. Jedziemy i jedziemy, a kolega zaczyna jęczeć, że go ten brzuch coraz bardziej boli aż zaczyna go już skręcać. Mówię, że tu jeszcze kawałek i będzie Orlen to się zatrzymamy i odpocznie trochę.

    Spoko, tylko ten wjazd na tą stację trochę mu nie wyszedł chyba z tego bólu. Jak na złość na stacji byli akurat policjanci na kawie i od razu wyczaili, że coś nie tak z naszym wjazdem. Podchodzą do auta, a kolega nagle otwiera drzwi i puszcza pawia pod nogi policmajstra, ten zdążył się cofnąć ale od razu puszcza gatkę, że mamy już pozamiatane bo oprócz pawia poczuł jeszcze wódę (to pewnie ode mnie tyle co w samochodzie nachuchałem).

    Mówię, że spokojnie, bez nerw bo kierowca nie pił bo go brzuch boli, a piłem ja więc dlatego on prowadzi. Na to oni, że nie wierzą, tak się nachlał że aż rzyga. To mówię, że jego to lepiej na pogotowie zawieźć bo się jeszcze przekręci, a ja się nie awanturuję to sobie wysiądę i grzecznie oddale w swoim kierunku.

    Policjanci, że nie wierzą i zabiorą nas na izbę i będą krew badać tyle, że całe szczęście w nieszczęściu kolega już się blady zrobił i zaczął głośniej jęczeć. Zadzwonili w końcu po karetkę, pielęgniarz go obejrzał, brzuch naciskał (znowu paw) i powiedział, że go zabierają.

    Pojechali, a policja mówi że auto mam zepchnąć bo nie może tak stać, zbadali mnie alkomatem, aż tak dużo nie miałem więc pojechali. Zepchnąłem samochód, wezwałem taksówkę i pojechałem do domu.

    Później okazało się, że kolega miał jakieś ostre zatrucie pokarmowe czy coś podobnego.

    #pasta #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    1. Bądź prezesem PZPN.
    2. Nawałka się skończył, pora coś wykombinować.
    3. Wszyscy chcą trenera zza granicy, bo już są zmęczeni Polskim kurwidołem.
    4. Sam nie chciej trenera zza granicy, bo Polski beton musi trwać i hehe kontakty się muszą zgadzać, a wódeczka lać strumieniami. Poza tym Polscy MEJWENI też chcą Polskiego trenera. Trzeba pokazać kibicom, że się mylą.
    4. Zatrudnij chujowego polskiego trenera Bżendżga, bo ma ogień w oczach i otwieracz do piwa w zębach - na zjazdy w sam raz hehe.
    5. Czekaj aż Polski trener się skompromituje i rozjebie najlepszą kadrę Polski od lat. Wiedziałeś że tak będzie, bo to Brzenczeg xD
    6. Chwilę przed Euro wyjeb Brzenczga i zatrudnij zagranicznego, że niby posłuchałeś się w końcu kibiców ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
    7. Masz tu Sousa przygotuj nam zwycięski skład w godzinkę, a potem pora na CSa xD
    8. Chuj kurwa przegrywamy ze Słowacją, pozostaje Hiszpania i Szwecja do przejścia, czyli po 90 minutach już odpadliśmy z turnieju xD
    9. I co kurwa biedaki kibice, warto było brać zagranicznego trenera? Od dzisiaj tylko POLSKI SELEKCJONER ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    10. Profit dla koleżków przez lata, bo nikt już nie będzie chciał zagranicznego trenera, wiec jakiś Probierz czy inny ochlejus z Ekstraklasy będzie miał prackę.
    11. Miej w dupie krytykę, bo zaraz wypierdalasz z PZPN i siądziesz sobie w wygodnym fotelu w UEFA i będziesz się śmiał z tego co odjebałeś...

    ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #reprezentacja #pzpn #takbylo #takjest #takaprawda #mecz
    pokaż całość

  •  

    Się doigrałem. Wbrew pozorom nie po benzo jedzonym przeze mnie garściami i mieszanym z alko. Wczoraj przywieźli mnie z soru. Ojeałem 19 tabletek baclofenu, znaleziono mnie na podłodze powyginanego jak klucz wiolinowy. Zapewne stąd zwichnięte kulasy i łapy. Nie wspominając o obolałej bani. Znając działanie baclofenu rozluźniło mnie w chj i próbując wstać wiłem się jak piskorz obijając się przy tym kuewsko. Wizyta na sorze to jakaś masakra. Jakaś baba dotykała mi fiuta instalując cewnik. Byłem tak poćpany, że klepnąłem ją w dupę. A naprawdę była niezła. Ostatecznie wyrwałem wenflon i chciałem stamtąd spiedolić bez koszulki i w skarpetkach. Nieźle mnie pojeało. Zamknęli mi drzwi i wezwali psy. Jak tych kuew nienawidzę. Rozjeżdżałbym walcem. I te kuewskie spojrzenia, jaki to poćpany nie jestem. Nafaszerowali mnie rolkami gdzie dzień przed baklo zjadłem pakę klona a dzień po piłem alkohol. Kuwa tak mi by pomogli, że bym się udusił. Tfu, jeać. Największą zagadką i tak zostanie poparzenie II stopnia na ramieniu. Próbuję sobie przypomnieć jak do tego mogło dojść. Obstawiałem oblanie się ukropem podczas kąpieli, ale leżałem ubrany. Kuwa tak upodlony to się dawno nie czułem. Jedne co dobre, zrobili mi test na covid - negatywny
    #pasta #takbylo #narkotykizawszespoko
    pokaż całość

    +: crossaint, li25 +4 innych
  •  

    Ale mnie wkurwiają ludzie pytający o istnienie jakiejś pasty.
    Nie mówię tu oczywiście o rozsądnych i przemyślanych zapytaniach typu "dajcie jakieś pasty o żydach" albo "nk wszystkie pasty o seksie jakie znacie", bo one pisane są faktycznie po to, aby uzyskać odpowiedź.
    Chodzi mi o tych spierdonów, którzy pytają o coś tak niszowego, że nie ma chuja, aby ktoś poza nimi kiedykolwiek o tym pomyślał a co dopiero przerobił na macaroni.
    Dobierze się taki jebany mnemiarz akrobata do klawiatury i zaraz zasrywa innnernette postami typu

    ej danonki, są jakieś pasty o ludziach, którzy walą konia dokładnie przez 4 minuty i 13 sekund, a w trzeciej minucie zaczynają nucić bogurodzicę od tyłu?

    albo

    dajcie wszystkie pasty o konduktorach PKP, którzy jedząc kanapkę z serem srają jednocześnie do zlewu i szkalują papiesza :--DDD

    A jaki jest cel takich gównopostów? Oczywiście zawoalowane żebranie o atencję.
    Zamiast wejść na odpowiednie forum czy grupkę i napisać wprost "mój mąż ostatnio przy ruchaniu niechcący odgryzł mi ucho, co wy na to?", to nie kurwa, lepiej hehe spytać czy istnieje pasta o tym, bo nie dość, że się pośrednio wyżalisz ludziom w internecie, to jeszcze zgarniesz czternaście milionów taktycznych kropek.
    Bo oczywiście te jebane pały pokroju OPa-requestora też podbijają bezmyślnie post zamiast olać gównozapytanie.
    Przez to karuzela spierdolenia tylko się nakręca i takich OPów jest coraz więcej.

    HHAHA MACIE JAKIEŚ PASTY O SRANIU NA KLATCE SCHODOWEJ PODCZAS EXPOSE PREMIERA I NALOTU DYWANOWEGO IZRAELA NA CZECZENIĘ, NAJLEPIEJ OSADZONE W CZASACH ŚREDNIOWIECZA, ALE ŻEBY BYŁY MIECZE ŚWIETLNE I WĄTEK ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH STRZELAJĄCYCH DO SIEBIE Z PESTEK PO CZEREŚNIACH PRZY MINUS PIĘTNASTU STOPNIACH CELSJUSZA? x--DDDDD

    .
    #takaprawda #takbylo #coolstory #pasta #heheszki #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    Czesi to tak naprawdę Ślązacy ktorym bozia za karę wykręciła język w smieszny sposób przez ich ateizm #takbylo
    #mecz

  •  

    Mój stary jest fanatykiem. Nie wędkarstwa czy leczo, tylko po prostu fanatykiem, takim religijnym. Jeżeli myślicie, że macie przesrane, bo co jakiś czas oberwie wam się workiem papryki po głowie albo wdepniecie po raz wtóry w losowy haczyk leżący na podłodze w domu, to nie macie pojęcia jak wygląda moje życie. Tak w ogóle, to ten wpis robię w bibliotece publicznej, bo według ojca komputery są dziełem diabła, więc w domu nie ma praktycznie żadnej elektroniki. Do szkoły też nie chodzę, bo tam same herezje, które mogłyby zniszczyć mój młody umysł, więc stary osobiście uczy mnie w domu. Oczywiście, po swojemu. Największy nacisk jest oczywiście na historię, a raczej jej konkretne wycinki, mające dowieść wyższości jedynego słusznego wyznania na caluśkim świecie. A spróbuj zapytać o jakiekolwiek wydarzenie spoza, ekhm, „kanonu historycznego”, to mu się odpala tryb krucjaty. Ostatnio tak było, jak młodszy brat zapytał o bitwę pod Grunwaldem. Można by sobie pomyśleć, że gdzie problem, to przecież piękne i patriotyczne wydarzenie historyczne. No otóż jednak kuhwa nie! Grzegorz, mój stary, na dźwięk słowa GRUNWALD założył swoją zbroję i zaczął z morgensternem ganiać za bratem po całym mieszkaniu, bo według niego Krzyżacy to byli nasi, bo w końcu zakonnicy, więc z założenia Ci dobrzy. Zastanawiacie się teraz pewnie, dlaczego Grzegorz, a nie Janusz. Właśnie kiedyś miał na imię Janusz, ale postanowił to zmienić na Grzegorz, bo tak szesnastu papieży miało na imię. Do dziś pamiętam jak przez cały dzień chodził do urzędu i wracał co chwilę wkurwiony, zostawiając za każdym razem jakiś średniowieczny oręż albo kawałek kolczugi, bo go przez wykrywacz metalu nie chcieli przepuścić. Innym razem stwierdził, że mamy się całą rodziną pakować, zakładać zbroje i ostrzyć topory, bo mu się matka boska w makaronie z niedzielnego rosołu objawiła i kazała odbić Jerozolimę. Zapytacie pewnie, co na to matka. Już dawno uciekła z tego domu wariatów, bo jakiś miesiąc po tym, jak stary zmienił swoje imię, chciał ją siłą zatargać do tego samego urzędu, żeby jej też zmienić imię na takie lepiej oddające rodzinne powiązanie z wyznaniem. Nigdy nie dowiedzieliśmy się, jak dokładnie miałaby się mama nazywać po tym zabiegu, bo do domu już nigdy nie wróciła, zostawiając mnie i młodszego brata sam na sam z Grzegorzem. Ale… to i tak nic, w porównaniu z tym, co odjebał zeszłego maja. Jak w każdej szanującej się polskiej rodzinie, co roku w maju jest jakaś komunia. Albo jest się takiego ośmiolatka ojcem, bratem, wujkiem, albo mężem siostry stryja babci pradziadka kuzynki ciotecznej szóstego pokolenia czy coś. W tym przypadku okazałem się być kimś z tego ostatniego rodzaju i o istnieniu gówniaka nawet nie wiedziałem do ostatniego momentu, on o moim pewnie też. No ale ojciec wiedział. I oczywiście postanowił, że jego prezent musi być wyjątkowy. Mówię ‘tate, weź Pioterowi wsadź stówę w kopertę, albo kup quada, jak każdy normalny Janusz w tych czasach’, ale NIE! Jeszcze tego samego dnia zabrał mnie i brata na najbliższe lotnisko, w Radomiu, i kazał pilnować czy jacyś saraceni nie próbują go zajść od tyłu podczas gdy on gadał z kobietą od sprzedaży biletów. ‘Jeden bilet, dla ośmiolatka, do Konstantynopola’. ‘Znaczy się, Istambułu?’ ‘ Czy ja mówię niewyraźnie? KON-STAN-TY-NO-POL!’ ‘Proszę pana, to będzie taka masa cebulionów.’ Ojciec na nią spojrzał… podrapał się po hełmie i zaczął myśleć. Chyba liczył na ile miesięcy musiałby odstawić mszalne wino, żeby kupić ten bilet, bo zaraz zapytał ‘A do Watykanu ile?’ ‘Do Rzymu będzie tyle mniej.’ Stary nie odezwał się już słowem do kobiety, tylko kazał nam pakować się do malucha i przez całą drogę do domu tylko pierdolił po cichu pod nosem, jacy to pojebani ludzie w tym lotnictwie pracują, że nawet za pielgrzymkę z okazji pierwszej komunii każą płacić jak za świętego gralla. Ostatecznie dał młodemu Biblię napisaną po łacinie, a mnie i brata (dzięki Bogu) nawet nie zabrał, bo ‘wstyd byśmy mu zrobili przed rodziną, nawet raz nas nie było na ziemi świętej a nazywamy się chrześcijanami’.

    #pasta #heheszki #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Śniło mi się, że miałem własną aferę na wykopie. Zrobiłem wpis o tym, jakie prawaki są chujowe, po czym ktoś z neuropy zarzucił mi, że kiedyś sam byłem Konfederatą i szkalowałem Donalda Tuska. Na dowód wkleił jakiegoś niby mojego mema, że Tusk to złodziej niemiecki. Śmiał się, że moje poglądy zmieniły się o 180 stopni. Chciałem tego demaskatora dać na czarnolisto, a wątek usunąć, ale wygrały emocje i zacząłem się z nim kłócić. W końcu wpis wleciał w gorące. Zaczęły się zlatywać randomowe mirki z komentarzami w rodzaju "usuń konto", "cykl życia mikroblogera.jpg", czy "uwielbiam kiedy OP jest orany we własnym wpisie". Zrobiło mi się przykro, ale złość nie odpuszczała. Kontynuowałem robienie z siebie idioty, po czym jakieś bardziej dociekliwe mirki zaczęły mnie stalkować. W końcu zadzwonił do mnie na komórkę nieznany numer, odbieram, a tam "memento mori myślałeś że jesteś anonimowy? moi ludzie już po ciebie jadą". Wtedy się obudziłem.

    #neuropa #4konserwy #sen #przypau #takbylo
    pokaż całość

    źródło: uff.jpg

  •  

    Siedzą jakieś laski obok i gadają coś tam coś tam. Słyszę strzępki rozmowy i jedna do drugiej.
    - No i zamówiłam tą Emke.
    Słucham z zaciekawieniem bo padlo słowo klucz. Słucham dalej a ona mówi.
    - jednak powinnam wziąć Elkę bo zbyt mała była.

    Ech umysł narkomana zawsze będzie narkomanskixD
    #takbylo
    #narkotykizawszespoko

    źródło: cdn.galleries.smcloud.net

  •  

    W latach 2013-2015 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Dani, z tego rok (ostatni) w Middelfart u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię.

    Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Christian Eriksen :D Przed wyjazdem do Dani myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 3 latach tam spędzonych. Cholernie się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Eriksenie, ale ta ryczała i ryczała.

    I nagle Eriksen wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Erkisen odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią. Zajebiście sympatyczny facet, dlatego się cieszę, że nic mu nie jest.
    #mecz #kanalsportowy #heheszki #euro2020 #takbylo
    pokaż całość

    +: tegofu, Wypopkowicz +4 innych
  •  

    Bądź mną
    Anon lvl 16
    Trochę przegryw, ale tak... w 70%
    masz pryszcze, rodziców, komputer i poszedłeś do niezłego liceum
    nie masz dziewczyny, znajomych, IQ, wyglądu i przyszłości
    noichujXd.pkobp
    A... zapomniałem- mam przyjaciela
    nazywa się Ponton.
    Pewnego dnia wracasz ze szkoły, otwierasz drzwi a tam Twoja matka (Grażyna w chuj) płacze "OJCIEC NIE ŻYJE! ANON KURWA! ZNALAZŁAM GO RANO W KIBLU... WSZEDZIE PEŁNO KRWI! NIE CHCIAŁAM NA TO PATRZEĆ, WIĘC NIE WIEM CO SIĘ STAŁO, ALE POLICJA ORZEKŁA NIEUMYŚLNE SAMOBÓJSTWO"
    w Twoim pokoju leży kamera... dajesz sobie rękę uciąć, że rano jej tu nie było... a może była?
    dziwnie się czujesz... w sumie nie lubiłeś ojca, bo zawsze bił cię po alkoholu
    a że był alkoholikiem zdarzało się to codziennie od 9 lat
    dlatego gówno cię obchodzi ta strata- idziesz grać w Wota bo chcesz kupić czołg na VII tierze XD
    następnego dnia mówisz o wszystkim Pontonowi
    ten na to "TY TO JA PRZYJDĘ DO CIEBIE I POSIEDZĘ Z TOBĄ PO SZKOLE ŻEBY CI PRZYKRO NIE BYŁO"
    w sumie spoko, jak chce to niech wbija, nigdy nie miałeś żadnego gościa w domu
    po tygodniu jest pogrzeb ojca...pod kościołem stoi czarny Fiat 125p w kombi...
    matka Grażyna drze mordę na pół wsi "MIAŁ BYĆ KURWA MERCEDES A NIE JAKIEŚ GÓWNO!"
    "PANI KOCHANA.. POPSUŁ SIĘ TO CO MIELIM ZROBIĆ... TYLKO TAKI BYŁ NA ZAKŁADZIE... DLA TRUPA TO ŻADNA RÓŻNICA"
    łapie Cię wewnętrzny kek
    zjeżdżają się goście... zaszczyca was nawet lokalny menel "Heniuś" z którym ojciec miał świetny kontakt przez alko
    matka poprosiła Cię, żeby w czasie mszy powiedzieć z ołtarza żałobny wiersz z jakiegoś chujowego filmu
    świetnypomysłkurwa.pge
    "Nie potrzeba już gwiazd, zgaście wszystkie, do końca;

    Zdejmijcie z nieba księżyc i rozmontujcie słońce;
    Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień.
    Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się"

    "ŁOOOO KURWA JAKI POEMAT"- słychać z tyłu kościoła... wszyscy się odwracają
    to Heniuś się wruszył...
    cojaturobię.wwa
    na pogrzebie oczywiście jest Ponton
    nie wiem czy wspominałem, ale od śmierci ojca Ponton jest ze mną zawsze i wszędzie
    jesteś z nim tak blisko, że nawet jak jest chory, to bierzesz go do siebie do domu i się nim opiekujesz
    opisana wyżej sytuacja właśnie ma miejsce
    wracasz ze szkoły
    w swoim łóżku nakrywasz Pontona i matkę w czasie robienia arabskich gogli
    japierdole.cba
    wychodzisz z pokoju, zaraz potem matka a na końcu Ponton
    "CO TO KURWA MA ZNACZYĆ... MYŚLAŁEM, ŻE JESTEŚ MOIM PRZYJACIELEM, A TY Mi MATKĘ RUCHASZ?"
    "O NIE ANON! DOSYĆ TEGO! MASZ MIESIĘCZNY SZLABAN NA KOMPUTER"
    wtf!?.cwks
    jak się później okazuje Ponton i Grażyna mają romans od 2 miesięcy, a za rok jest termin ich ślubu
    tak... Ponton już uważa się za Twojego ojczyma... Twój kurwa przyjaciel
    mija rok... po ślubie wszystko się zmienia
    Ponton okazał się być chujem... raz na jakiś czas jebnie matkę kablem od żelazka
    opierdala Cię za oceny (choć sam ma kurwa gorsze... no ale to mój ojczym! XD)
    ostatnio jak wychodziliście do szkoły jebany powiedział "SYNKU ZRÓB MI KAWĘ" XD
    ale jebać go... znajdujesz w szkole Karynkę - 11/10, zakochujesz się!
    ona w Tobie nie XD ale to tylko kwestia czasu
    po 3 miesiącach Twoja matka Grażyna zasłabła w autobusie- tak... ma raka mózgu
    po kolejnych 5 miesiącach pod kościołem stoi czarny Fiat 125p w kombi z trumną w środku
    wracacie z cmentarza
    "ZOSTALIŚMY SAMI... ANON... MÓJ SYNU!"
    "PONTON KURWA! SPIERDALAJ! NIE JESTEŚ JUŻ MOIM OJCZYMEM! GRAŻYNA NIE ŻYJE I NIE ODZYWAJ SIĘ WIĘCEJ DO MNIE"
    "SYNKU... WIEM JAKA TO DLA CIEBIE CIĘŻKA CHWILA, ALE CHCĘ CIĘ POCIESZYĆ! ZNALAZŁEM DLA CIEBIE MATKĘ"
    nagle zza rogu wychodzi Karynka która rzuca się Pontonowi na szyję krzycząć "KOCHANIE! JUŻ MARTWIŁAM SIĘ, ŻE COŚ WAM SIĘ STAŁO"
    odwraca się i mówi do ciebie "ANONKU... TERAZ TO JA BĘDĘ TWOJĄ MATKĄ! MAM NADZIEJĘ, ŻE KIEDYŚ POKOCHASZ MNIE JAK GRAŻYNKĘ"
    napłynęły Ci łzy do oczu...
    życietysuko.jpg
    wracasz do domu
    postanawiasz popełnić samobójstwo, puszczasz" Krywań- Krywaniu Krywaniu" na jutubie
    chcesz nagrać ostatnie słowa do Pontona i Karynki
    przez przypadek zamiast REC naciskasz PLAY
    widzisz ojca, który nago po pijaku wpycha sobie słoik po majonezie w dupę... widzisz jak cierpi
    postanawiasz nie popełniać samobójstwa...
    na cześć filmiku który uratował Ci życie- nadajesz mu nazwę łanmenłandżar


    #pasta #heheszki #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Dobra 23:39, więc nikt tego nie przeczyta, więc się przyznam.
    Kiedyś byłem królem gimboateuszy, a było to w gimbazie. Ja jestem rocznik 92 i trochę inne to były czasy. Jak się wypisałem z religii w liceum to byłem jedną z 2 osób na jakieś 150 osób na roku które to zrobiły.
    No religia była czymś oczywistym i nikt nie kwestionował tego, że trzeba na nią chodzić. Może oprócz jednego skrajnego gimboateusza w moim gimnazjum - mnie.
    Chciałem się wypisać, ale potrzebowałem zgodę rodziców, a oni mi tego nie podpisali, wiele kłótni o to było, ale skończyło się na będziesz chodził i chuj nas to obchodzi.
    Byłem więc najbardziej upierdliwym uczniem na lekcjach religii w historii szkoły.
    Katechetka pytała: jaki jest najważniejszy moment w mszy świętej.
    Ja się zgłaszam
    Katechetka poddenerwowana czy nikt poza mną nie chce odpowiedzieć.
    W końcu no to Mirek powiedz
    Ja zbieranie na tacę
    Katechetka wkurwiona
    To były te lajtowe akcję w pierwszej klasie.
    W drugiej już leciałem grubo, był np. taki Marcin, były ministrant, który zawsze z wzgardą i oburzeniem reagował na wszystkie moje docinki. No to pewnego pięknego dnia wykradłem mu zeszyt od religii i spaliłem na środku boiska szkolnego. Wtedy zacząłem mieć przejebane i lądować u dyra, tłumaczyłem mu, że chce nie chodzić na religię, a on że by wypisać musi być wola rodziców.
    Swoją drogą katechetka przy mniejszych akcjach wzywała moją mamę do szkoły (xDDD - potrafiła się dosrać, że mam na telefonie laskę z wyjebanym dekoltem, nie ogarniam o co chodziło)
    Ale w końcu odwaliłem tę akcję.
    Myślałem by to zrobić od dawna. W końcu zgłaszam się na lekcji religii i pytam katechetki:
    Czy to prawda że Maryja była dziewicą ale nie analną?
    Katechetka stanęła wryta
    Kilka osób się zaśmiało
    Marcin coś mruknął pod nosem
    Ja czekam w ciszy
    I mówię bo w bibli jest napisanę, ze analnie oddawała się za ryby.
    Nie czekając na relację, otwieram przydzieloną mi biblię (każdy miał z jedną na ławce, a ja siedziełem sam) i pokazuję stronę na której dopisałem na bibli długopisem
    >Maryje prostytuowała się w zamian za ryby, ale tylko analnie co pozwoliło jej pozostać dziewicą.
    Katechetka padła w szał, zaczęła krzyczeć na całą mordę.
    Coś o szatanie
    Machała rękoma mi przed twarzą jakby chciała fizycznie oduczyć mnie nieszanowania jej religii xD
    Nawet na chwilę złapała mnie za bluzę ale puściła i po prosto powiedziała (no drąc się wciąż) że lecimy do dyrektora. Po tej akcji dostałem jakąś naganę i zachowanie na koniec roku miałem takie, że podobno z o jeden gorszym nie przechodzi się do kolejnej klasy, ale dyrektor osobiście uprosił moją matkę by podpisała mi wniosek o wypisanie się z religii xD
    W domu zawiesili mi do końca roku kieszonkowe, ojciec wysadził mi liścia na mordę i zabrali kabel zasilający od komputera xD
    Ale byłem pierwszym dzieciakiem w historii tamtej szkoły który został wypisany z religii xD
    #bekazkatoli #truestory #takbylo #heheszki #religia #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Ja dziś:

    - Poproszę lighty Marlboro czerwone
    Pani z żabki:
    CO!?
    - No lighty czerwonexD
    - ale jakie?
    Chwila zastanowienia się???
    Zacznij się motać i nie wiedz, które chcesz kupićxD język nie nadąża za umysłem.
    Zaczynasz coś bełkotać, po dłuższej chwili:

    - to niech będą czerwone. To wszystko dziękuje.
    - karta?
    - tak.
    Pani z żabki.

    - SPOKOJNEGO wieczoruxD

    #takbylo
    #narkotykizawszespoko
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Obroniłem licencjat na 5, o godzinie 9 rano. Wsiadam do samochodu, w ustach już czuję smak piwka, które czeka na mnie w lodówce...
    Ruszam. Coś ciężko. Pewnie wpadłem w koleiny - Pomyślał głupi Qurvinox
    Odjeżdzam, tuptuptuptuptup
    No kuwa flak. Pęknięty wentyl. Biorę z samochodu zapasowe koło. Patrzę - druga opona z tej samej strony też flak... Ja piedoleeee
    W bagażniku jeszcze mam zimówki (nie pytajcie xD)
    Google - wulkanizacja - 100m
    Pompuje koła pompką na zapalniczkę i jadę do warsztatu - zamknięte
    Dzwonię - będzie za 15 minut
    Zrobi mi to Pan? Sytuacja awaryjna
    Zrobi do dwóch godzin
    No trudno
    Idę do maczka
    Wracam po dwóch godzinach. Samochód gotowy
    Patrzę. Lewa strona tylko zmieniona na zimówki, prawa na letnich xD
    70zl się należy
    Co Pan odebał XD????
    *Nie miałem czasu na zmianę 4 opon, 50zl i się rozchochodzimy
    Dżizyz kuwa ja piedole. Daje mu te 50zl bo jestem już wku*wiony i upocony
    Brak profitu
    #studbaza #takbylo #logikaniebieskichpaskow #motoryzacja
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #takbylo

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1

Archiwum tagów