Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy ludzie są w stanie w starszym wieku się „ogarnąć”? Jak ocenicie z doświadczenia swojego lub znajomych? Pytam gdyż sama level 26 skończyłam parę dni temu i załamałam się. Nic nie osiągnęłam, nic mi nie wyszło. „Kariera” to same mało ambitne prace, mieszkalam z rodzicami, na randki wychodziłam rzadko, bo wieś. Zamiat jeździć na imprezy do miasta powiatowego to czytalam książki, bo mi się nie chciało organizować całej wyprawy. Rok temu poczułam ze naprawdę chce zmian, zaczęłam zaocznie studia, wprowadziłam się do Wrocławia, pracuję w sklepie + czasem wieczorami udzielam (już mniej bo covid) dzieciom korków z angla, żeby jakoś wiązać koniec z końcem. Wiem w końcu czym chce się zając, dlatego studiuję, ale zanim skończę studia będę miała prawie 28 lat i brak rozwiniętego doświadczenia zawodowego. Do tego chcialam zacząć randkować i to dobija mnie jeszcze bardziej, bo nie potrafię się przełamać i założyć konta na #tinder (stresuje mnie publiczne wystawianie siebie) a chodzenie „w plener” jest znowuż utrudnione (bo covid again). Brakuje mi drugiego człowieka, w życiu nie miałam chłopaka przez izolacje na wsi i własne wycofanie. Byłam latem na dwóch randkach ale tak się sztywno zachowuję że zniechęcam do siebie ludzi. Na twarzy pierwsze zmarszczki (choć ogólnie to wyglądam przyzwoicie) a w głowie #redpill (nie wiem czy nie mylę tych pojęć, ale wiecie o co mi chodzi) i poczucie że moja trzydziestka i koniec wartości na rynku matrymonialnym nadchodzi. Biegnie. Mam przez to stany depresyjne, ogólne załamanie i chce mi się płakać, bo jak już się odważyłam wyprowadzić do miasta i realizować cele to teraz covid wszystko utrudnia a do tego kurczy mi się czas. Nie chcę być jak jakaś wariatka/ desperatka, mimo wszystko mam wrażenie że na wszystko za późno. Że ludzie mając 19 lat wiedzieli o co trzeba zadbać a ja wiecznie się zastanawiałam i wnioski mam za późno. Wszyscy już po studiach, po ślubach, wyprowadzeni za granice, robia kariery, budują domy, podróżują, maja dzieci a ja nic. Potrzebuje jakiegos wsparcia, bo już mam ochotę wracac na wies i się poddać. Czy to moje „ogarnianie zycia” może się jakoś udać w tych warunkach (w tym wieku)? Jak radzić sobie z dołującymi myślami i mimo wszystko robić to, co trzeba? Poproszę z gory o nie hejtowanie mnie.

    #rozowepaski #zwiazki #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f90bb6fc53de577b9aae744
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Przez to że sam miałem kilka onsów z tindera i wiem jak to wygląda, nie wyobrażam sobie żeby moja poważna partnerka miała takie historie na koncie. Nazwijcie mnie hipokrytą, ale przez to, że sam tego doświadczyłem i wiem jak laski są szmacone, gdybym wiedział to nie mógłbym stworzyć z nią poważnego związku. Absolutnie nie jestem osobą, dla której przeszłość się nie liczy, jak mam stworzyć coś poważnego, to chcę wiedzieć o przeszłości partnerki.

    #tinder #seks #zwiazki #przemyslenia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f908144c53de577b9aae697
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jeżeli jakaś dziewczyna, którą znasz x czasu, nigdy do Ciebie nie pisze pierwsza i to Ty zawsze pierwszy do niej piszesz, to gdy odpowiada zdawkowo, nigdy o nic nie pyta, nie ciągnie rozmowy, to odpuść sobie taką znajomość, ona ma Cię gdzieś, jesteś jej zbędny do życia, trzyma Cię w znajomych tak po prostu, bo może nie chce Ci przykrości sprawić itd.

    Jeżeli sparuje Ciebie z kimś w apce randkowej, piszesz do laski, a ona pisze zdawkowo, o nic nie pyta, sama z siebie też nic nie napisze, to tak jak wyżej, ma Cię gdzieś i nie ma sensu byś ją zagadywał, gdyby było inaczej to starałaby się jakoś podtrzymać rozmowę, przejść na inną formę komunikacji, np. na FB, Whatsapp itd, także oszczędź swój czas i nie pisz na siłę z ludźmi, gdy widzisz brak zainteresowania z ich strony.

    #przegryw #tinder #rozowepaski #takaprawda #znajomi #szarpankizzyciem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8df70f605297c54a62d154
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ja już nie wiem mirki. Jest kurewsko ciężko znaleźć jakąkolwiek dziewczyne, a co dopiero znaleźć normalną XD Rynek matrymonialny jest na tak niskim poziomie, że niżej już się chyba nie da.

    Mam 2 kumpli, wszyscy we 3 tworzymy taką dosyć zgraną paczke (chociaż tyle z tego życia). Żaden z nas jeszcze nie miał nigdy dziewczyny - to tak dla nakreślenia, a mamy po 21-22lata. Wszyscy w miarę zaradni, albo studiujący albo pracujący albo jedno i drugie.

    Ja cały czas próbuję #tinder bo pomimo, że jest kompletnym ściekiem to dla mnie jest to nadal jedyna szansa na jakiekolwiek poznanie kogoś. Bo tak to praca - dom - praca. Czasami sporadycznie jakieś piwko z kumplami albo ze znajomymi z pracy. Tu jest problem bo znajomi z pracy to głównie ludzie blisko 30 albo po 30, także ich znajomi również.

    Nie wpisuję się w typowego przedstawiciela tagu #przegryw Jestem zaradny, mam w miarę spoko pracę z perspektywami na jeszcze lepszą(it), mieszkam sam (wynajmuję kawalerkę), mam samochód, nie mam zakoli, mam pełne uzębienie, nie jestem niski, itd. itp.

    Jeśli chodzi o tindera to chyba każdy doskonale wie jak to wygląda. Jedyne do czego mi się ten tinder tak na prawdę przydał to do podniesienia mnie na duchu, że tak na prawde mam w miarę dobrą morde i mogę podobać się płci przeciwnej bo mam pary z dziewczynami, które są mocno w moim typie i które mi się podobają, mam sporo par i lajków. Ale co z tego skoro kontakt urywa się po kilku - kilkunastu wiadomościach? Albo nawet nie odpisze na zajebiście przemyślaną pierwszą wiadomość odnoszącą się do opisu albo któregoś ze zdjęć ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Spróbowałem nawet swojego szczęścia na #mirekszukazony to ogłoszenie wisiało dosyć długo bez żadnej odpowiedzi także usunąłem (・へ・) Najlepiej to chyba byłoby tam dodać swoje zdjęcie bo obecnie to każde ogłoszenie wygląda tak samo ale nie zrobie tego bo kojarzy mnie kilka osób na wykopie z real life XD a jakby przypadkiem poszło w viral to nie byłoby za fajnie

    Wracając do meritum przemyśleń myślę, że moim problemem i mężczyzn podobnych do mnie jest tutaj ogólnie dosyć małe obcowanie z płcią przeciwną bo obecnie to w zasadzie tylko w pracy, więc nie daję sobie za bardzo szansy na poznanie kogoś (a w dobie wirusa to już w ogóle tragedia). I nie mówcie mi tutaj tych utartych tekstów, że na pewno kogoś kiedyś poznam przypadkiem w najmniej oczekiwanym momencie jak w filmach XD to tak nie działa. Jak szukasz pracy to też nie czekasz aż ktoś nagle Cie zaprosi na rozmowe tylko rozsyłasz cv, przeszukujesz strony z ogłoszeniami, pytasz się po znajomych, itd.

    Nie wiem nawet po co to piszę, musiałem się chyba po prostu wygadać.

    #zalesie #rozowepaski #zwiazki #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8dae7e605297c54a62d095
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Małemu dziecku wmawia się, że świat jest fajny, a dzieciak przystojny, inteligentny i będzie pracował w wymarzonej pracy (niezależnie jaką wybierze jako małe dziecko to wmawia mu się, że na pewno się uda wszystko, bo takie banalne jest życie i że wszystko zależy tylko od niego).

    Człowiek dorasta i uświadamia sobie, że żył w świecie kłamstw i iluzji. Każdy myśli tylko o sobie, wiele osób ocenia Ciebie pod względem korzyści jakie będzie miał z tego, że trzyma się z Tobą, np. zapewnisz świetną rozmowę (czyli rozrywkę), albo masz hajs lub wygląd chada, albo coś innego. Także osoby małomówne, nie mające ciekawych rzeczy do powiedzenia, mogą już mieć problem ze znalezieniem kumpli do wyjść z domu, a osoby brzydkie nawet mogą mieć problem znaleźć koleżankę do wyjścia z domu, no chyba, że potrafimy świetnie rozmawiać i dostarczać tym samym mnóstwo rozrywki danej dziewczynie to wtedy znajdziemy koleżanki.
    W przypadku pracy, nie wszystko zależy od Ciebie, już samo miejsce zamieszkania może utrudnić wiele spraw, a gdy już pójdziesz na rozmowę w sprawie pracy, jako osoba młoda, wchodząca na rynek, to możesz już zostać skreślony z różnych powodów, np. za wygląd (może jesteś chudym przegrywem i ktoś od razu uzna, że taki do tej roboty nie nada się), po przez rozmowę (małomówność, brak pewności siebie i tak dalej), do tego na jedno stanowisko może aplikować wiele osób i niech przyjdzie chociaż 5 kandydatów, ktoś z lepszym ryjem i budową ciała, gadaną, sprzeda się lepiej od Ciebie, niektórzy ludzie wręcz pięknie kłamią, byle zostać zatrudnionym, a np. Ty może wolisz być w 100% szczery więc jeśli masz brata bliźniaka, który wspaniale kłamie, to on dostanie robotę, nie Ty.
    Wraz z wiekiem, dowiadujecie się, że wielu facetów ściemnia nowo poznane dziewczyny, wciskają im jakieś bajki byle zamoczyć, wyglądem i gadką kamuflują to kim naprawdę są, nawet jeśli nie szanują kobiet, to początkowo udają, że szanują kobiety, a po pół roku związku je obrażają, potrafią być chorobliwie zazdrośni, dać w psyk jakiemuś jej kumplowi bez powodu, bo sobie coś uroją, gdy laska w końcu rzuca takiego, to oni przekonują się, że zmienią się, przepraszają (kłamią), laska wierzy w te ściemy, wraca do typa, on przez kilka tygodni udaje kogoś innego, ale z czasem go to nudzi i znów wraca jego prawdziwa natura.
    Jeszcze w kwestii wyglądu, dużo studentek lubi facetów o facjacie łobuza więc jeśli dostałeś w genach twarz mało męską to masz pecha, bo jeśli nie wybiorą łobuza, to wybiorą kogoś o bardziej męskim wyglądzie. Jeśli masz szczęście w genach dostałeś gęsty zarost, to możesz zapuścić zarost i może zyskasz na wyglądzie, jeśli miałeś pechowe geny to niestety masz pecha, choć jakiś niewielki odsetek dziewczyn może gustować w Twojej urodzie, tylko mało takich dziewczyn i trudno trafić na singielkę.

    Dziewczyny mają łatwiej w przypadku związków, wystarczy, że z mordy są średnie, wagę mają w normie i nie ma znaczenia czy mają jakieś zainteresowania poza netflixem i to czy są małomówne i to czy mają jakieś fobie, choroby psychiczne itd, taka wrzuci foty na Tindera i ot tak dziennie będzie miała przynajmniej kilka lajków i faceci sami pierwsi napiszą do takiej, sami pierwsi zaproponują spotkanie, nawet będą skłonni pojechać 30 czy 100 km do takiej dziewczyny by się z nią spotkać, zabrać na burgera. Pomijam to jaki to prawdopodobnie będzie rodzaj facetów i o co większości z nich będzie chodzić. Ale taka spotka 10 osób, wybierze jednego i gotowe, może być w związku ot tak, nie musi się starać (facet też może udawać, że kocha, byle zamoczyć), no i seks, taka wystarczy, że wyrazi chęć na seks i ma niemal jak w banku, że prawie każdy chętnie się z nią prześpi. W odwrotnym kierunku to nie działa, chyba, że facet jest bardzo przystojny.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #takaprawda #przegryw #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c7d6f605297c54a62ce73
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja rozowa zakonczyla nasz 4 letni zwiazek pare miesiecy temu. Po paru miesiacach ogarniecia sie zaczalem szukac drugiej polowki na portalach.
    Ale co do jasnej cholery? Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego tak trudno jest znalezc dziewczyne?! Na tagu przegryw w ogole nie siedze i malo wierze w te wszystkie pille ale serio nie rozumiem tego.

    Siedze na #tinder i #badoo juz od miesiaca, napisalem ze pracuje w bankowosci inwestycyjnej, CPA, CFA, ACCA, ze mam 30 lat, lubie nurkowac i wspinac sie po skalkach. Ze mam mieszkanie. Z twarzy jestem 7-8/10, 1,90cm , wlosy, szczuply. Mam 3 zdjecia. Jedno przy wodospadzie na tropikalnej wyspie, drugie z pracy w garniturze i trzecie na luzie na ulicy.
    I najwazniejsze na koncu opisu: nie pisze pierwszy ani nie odpowiadam na "Hej co tam?" Pomyslalem ze jezeli tyle rozowych tak pisze to czemu ja tak nie moge? Ciezka praca doszedlem gdzie jestem i chyba mam prawo nieblaznowac jako pierwszy?

    Juz pomijam ze malo jest wyksztalconych, o normalnym zawodzie rozowych na tych portalach. Jak nie zawod Mama to kosmetyczka albo na tasmie...

    Zgadnijcie ile par i wiadomosci dostalem przez miesiac? 38 par i 2 wiadomosci. A jedna z wiadomosci byla od dziewczyny co szuka sobie kolegi bo ma juz meza...

    Co jest nie tak #rozowepaski #logikarozowychpaskow ? Serio jak to przegrywy mowia musze byc przebojowym oskarkiem z BMW i dziarami na lapach by ktoras do mnie napisala?

    Nie wiem kto to powiedzial ale sytuacja na rynku swin jest naprawde beznadziejna.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f86adad605297c54a62c4a5
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy naprawdę w dzisiejszych czasach trzeba mieć minimum te 180 cm wzrostu, żeby móc znaleźć dziewczynę?

    Jestem z rocznika 2003. Mam 175 cm wzrostu, twarz raczej normalna (ani brzydal, ani przystojniak, po prostu zwykły, normalny chłopak), wydaje mi się, że dobrze się ubieram, ćwiczę trochę na siłowni dzięki czemu mam niezłą sylwetkę. Zawsze wydawało mi się, że 175 cm to taki przeciętny wzrost, chociaż zauważyłem, że praktycznie wszystkie dziewczyny w klasie są tego samego wzrostu co ja, a kilka jest nawet minimalnie wyższe. Z racji tego że jestem w liceum, to postanowiłem zacząć w końcu robić coś w celu znalezienia dziewczyny, jednak z nieznanych mi powodów koleżanki zarówno z klasy jak i ze szkoły nie były zbyt chętne na spotkanie.

    Jakiś czas później mój dobry kumpel, który jest z dziewczyną, która przyjaźni się z dwiema laskami do których próbowałem podbijać, zdołał się dowiedzieć, że nie chciały się ze mną spotkać ze względu na... wzrost. Coś pierdzieliły o tym, że jednak chciałyby mieć faceta wyższego od siebie, bo czułyby się przy nim bezpieczniej i mogłyby bez problemu założyć szpilki, a i tak byłyby niższe od takiego faceta. Myślałem, że padnę jak to usłyszałem. Że niby 175 cm dla dzisiejszych dziewczyn z roczników 2000+ to za mało?

    Początkowo nie mogłem uwierzyć w te brednie, to założyłem dwa fejk konta na Tinderze - znalazłem zdjęcia jakiś dwóch przeciętniaków na internecie i założyłem dla nich konta, z tym że jednemu w opisie podałem wzrost 175 cm, a drugiemu 185 cm. W przypadku niższego miałem mniejszą ilość par i tylko jedna dziewczyna chciała się spotkać, w przypadku wyższego ziomeczka nie dość, że miałem jakieś więcej par, to jeszcze większa część dziewczyn była bardziej zainteresowana rozmową i chętna na spotkanie.

    To jest dla mnie niedorzeczne. Rozumiem, gdybym był karłem mającym 165 cm wzrostu, bo taki wzrost dla mężczyzny jest niemalże równoznaczny z kalectwem, ale jednak myślałem że 175 to nie jest aż taka tragedia. Wniosek z tego taki, że albo faktycznie w dzisiejszych czasach trzeba mieć minimum 180 cm wzrostu, lub można mieć trochę mniej, ale trzeba przy tym mieć dobrą mordę (a tak jak pisałem, sam uważam się za przeciętniaka). Jednak mając mniej niż 170 cm, nawet z dobrym ryjem facet jest skazany na porażkę.

    I błagam, nie mówcie, że znacie kogoś ze wzrostem 175 czy nawet 170 i ta osoba ma dziewczynę. Teraz dziewczyny z rocznika 2000+ mają po minimum 170 cm wzrostu. Prawie żadna nie będzie chciała faceta mającego mniej niż 175 cm, mniejszego tym bardziej.

    Eh, sytuacja na rynku świń naprawdę jest beznadziejna... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #wzrost #przegryw #tinder #podrywajzwykopem #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #tfwnogf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7dd7cb605297c54a62b59d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pojawiła się dawno temu jako twarz na Tinderze.
    Dziewczyna absolutnie zwalająca z nóg. Wielokrotnie ponad mój poziom. Zachwycająca. Prócz tego osobisty ideał.
    Zalajkowała prawdopodobnie tylko dlatego, że przypominałem jej wokalistę jednego z ulubionych zespołów (zakola, podkrążone oczy, androgyniczna budowa ciała).
    Dość szybko okazało się, że do spotkania nie dojdzie (wielokrotne próby, jej obietnice, po czym przerwa w kontakcie, "reset" układu i od nowa).
    Takie limbo trwało dla mnie kilkanaście miesięcy.

    Byłem bardzo dobrym zabawiaczem i kolegą od zwierzeń.
    Od ruchania byli prawdopodobnie inni (do teraz tego nie wiem, sporo mówiła o jednorazowych spotkaniach, ale ile z tego było prawdą, ile fantazją, ile zasłoną - nie mam pojęcia do dziś), ale moja pozycja pozwoliła mi na zaglądanie "za drugą stronę", przyglądania się światu jej oczami.
    Dużo rozmawialiśmy.
    Chętnie dzieliła się przemyśleniami, myślała głośno, przedstawiając świat z jej perspektywy.

    W przeciągu tego roku usłyszałem KAŻDY JEDEN MOŻLIWY WYMÓG, jaką może stawić kobieta mężczyźnie (+ i kilka, których brakuje na tagach #redpill #blackpill)
    - wzrost (190+)
    - twarz
    - budowa ciała
    - benek (17+)
    - ton głosu
    - zarobki
    - własna firma
    - odpowiedni ubiór
    - samochód
    - dom + mieszkanie
    - status społeczny
    - miejsce zamieszkania (duże miasto)
    - "facet powinien"
    - inicjatywa / dynamina

    I wiele, wiele innych.

    Jednocześnie kryteria negatywne były płynne i facet mógł być skreślony INSTANT za COKOLWIEK.
    Zdjęcie z samochodem, w łazience, brak przecinka, zły moment zakończenia rozmowy. Cokolwiek.
    Słyszałem, co mogłaby zrobić z mężczyznami, którzy wpadli jej w oko. Był ktoś taki wcześniej, i fragmenty jej wyznań (fantazji?), które zawstydziłyby niejednego reżysera porno.

    Miałem kilka akcji w swoim bluepillerskim życiu, które krzyczały, że real i świat kobiet wyglądają inaczej niż nam się przedstawia.

    Byłem po stronie ofiary, gdy wieloletnia dziewczyna z młodości, tzw. szara myszka ze środowisk oazowych, na miesiąc przed oficjalnymi zaręczynami, w kluczowej chwili szczerości przyznała się do chwilowego "zawrotu głowy". Sprawcą był starszy, żonaty chad, przez którego w sekundę rzuciła w kąt wszystko, co latami wpajało jej uber-konserwatywne i kołtuniarskie środowisko, jeżdżąc za nim przez pół Polski, prując się podczas wspólnych wyjazdach "na oazę/delegację".

    Byłem po stronie chadów, RAZ JEDEN w życiu, wieloletni incel, podczas tripu do Ameryki Południowej, kiedy wpadłem w oko lokalnej dziewczynie (po prostu byłem bardzo w jej typie, chodziło o twarz, bo ciągle o niej wspominała), i nic, absolutnie nic - kiepski wzrost, słaby frame, zakola, bariera językowa, nędzny hotel, brak umiejętności tańczenia salsy czy prezerwatyw - nie było przeszkodą, żeby odwalić z nią akcje, których nie powstydziłby się Johny Sins. Od pierwszej sekundy spotkania wiedziałem, że naprostuje mi każdą ścieżkę i wybaczy każdy błąd, i finał będzie tu jeden.

    Jest dla mnie NIEWYOBRAŻALNE, że żyją ludzie, którzy cieszą się powszechną atencją tego typu.

    Na łopatki położyła mnie jednak dopiero moja para.
    Zamiast gwałtownego szoku związanego z przyjęciem czerwonej/czarnej tabletki, miałem okazję przyglądać się spokojnie jak ten proces się odbywa, jaki jest nieprzewidywalny i brutalny, co było gorsze. Powolne dawkowanie sobie trucizny, która przeniknęła mnie już całego.

    Nie zerwałem kontaktu, mimo braku spotkań, bo silniejsza była ciekawość co się wydarzy, możliwość nauki i podglądania tego, co jest po drugiej stronie.
    Wszedłem na terytorium drapieżnika, który jest panem w swoim środowisku i żałuję. Jest oczywiste, jak musiało się to skończyć.

    Jestem w przeddniu nowego związku...i nie wiem czy podołam.
    To co widziałem, o czym słyszałem, czego doświadczyłem mnie zatruło.

    #blackpill #redpill #zwiazki #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7afd71605297c54a62b176
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: benek 17 dobre, na cos takiego nawet nie spojrze. Ale z tym zerwaniem z byle powodu prawda, ostatnio goscia pozegnalam bo zapomnial życzeń na dzien kobiet

    •  

      To co widziałem, o czym słyszałem, czego doświadczyłem mnie zatruło.

      @AnonimoweMirkoWyznania: To samo mam po odkryciu większości prawdy na temat mojego ostatniego związku. Po prostu czuję jednocześnie obrzydzenie, mam głęboki uraz do kobiet i sporą obawę, że takie coś może się powtórzyć. Wszelkie zabawy w #tinder #badoo #sympatia wcale w tym nie pomogły a wręcz pogłębiły przeświadczenie, że z tym światem i tymi ludźmi jest coś nie tak. Przeraża mnie też w kogo sam się przemieniam wkraczając w każdy kolejny poziom świadomości na temat tego jak zła i zepsuta jest nasza cywilizacja. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #tinder #badoo #zwiazki #podrywajzwykopem #zalesie #zwiazki

    Mirki, chyba sie poddaję. Przez mój chujowy social skill nie uda mi się znaleźć drugiej połówki. Najgorsze jest to, że nie wiem co robię nie tak. Próbowałem szczęścia na aplikacjach randkowych, ale po kilku porażkach chyba odpuszczam.

    Co mam zrobić żeby do końca życia nie być solo?

    Z mordy 6/10 (może i nawet w porywach do 7), szczupły, zarobki całkiem w porządku, inteligentny, mam jakieś tam hobby, czy inne sposoby spędzenia wolnego czasu, ale to wszystko chuj bo jestem jebanym introwertykiem, albo mam inne problemy z fobiami społecznymi. Mam problemy z nawiązywaniem znajomości z nowymi ludźmi, przez to mam tylko kilku znajomych. Jak popatrzeć na siebie z punktu 3 osoby i wyłapać dlaczego mnie ludzie nie lubią?

    Jak widzę dookoła osoby które poza charyzmą nie mają nic do zaoferowania to mi sie robi jeszcze ciężej.
    Wszystko czego chcę, to przeciętnej dziewczyny która by mnie szczerze kochała z wzajemnością, która by na mnie czekała aż wrócę z pracy.

    Pomocy.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f762720f49ad326e7b1c07f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: malo kkto ma wrodzony social skill, cos takiego trzeba wytrenowac. Zaangazuj sie w jakies aktywnosci typu amatorski teatr albo kurs tańca, tam ppznasz duzo dziewczyn u ktorych z automatu becziesz mial +. Dodatkowo silownia dla poprawy sylwetki i odpowiednia dieta dla poprawy nastroju.

    •  

      LuksusowyDryblas: No masz słaby skill i co? Po co się nad tym zastanawiasz i świadomie sprawiasz sobie ból? Nic to nie zmieni. Ponadto tylko fart sprawi, że znajdziesz kogoś kto tej twojej słabej strony nie wykorzysta. Ja np. jestem słaby z matematyki, ale nie główkuję nad tym i nie przysparza mi to zmartwień.

      Zaakceptował: Precypitat

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie ma nic gorszego niż #tinder będąc niezbyt atrakcyjnym mężczyżną. Wątpliwa liczba par, szczególnie jak się pozbędzie księżniczek w stylu ,,zaskocz mnie” itp. Powoli zaczynam akceptować, że to game over i będe sam do końca życia.

    Jeśli chodzi o moje wymagania to nie mam zamiaru szukać kogoś co mi się nie podoba. Kobiety robią tak samo. Tych co im nie odpowiadają mają za byle kogo. A lepiej być sam niż z byle kim.

    Poza tinderem też gdzie poznać nie ma. W pracy same zajęte, wśród znajomych to samo. Jakieś głupie uliczne pua nawet nie wchodzi w grę.

    Cieszę się, że chociaż liceum byłem w krótkim rocznym związku. Wtedy było łatwiej no i miałem jeszcze włosy. A teraz na łyso to tracę spokojnie 4 punkty w skali atrakcyjności.
    #rozowepaski #zwiazki #podrywajzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7344e4f49ad326e7b1bca7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kiedyś byłem w wieloletnim związku. Związek się rozpadł i bardzo to przeżyłem - do tego stopnia, przez parę ostatnich lat nie miałem ochoty na żadne randki.
    Wreszcie postanowiłem się ogarnąć i założyłem #tinder.

    Pierwsze wrażenie - bardzo negatywne. Niby mnóstwo wolnych kobiet - ale większość w opisie nie ma nic (albo co najwyżej listę wymagań :)). Cieżko jest ocenić człowieka na podstawie samej fotki.
    Starałem się wybrać te, które potrafiły napisać o sobie cokowiek. "Nałapałem" parenaście par - niestety podczas rozmow szybko okazywało się, że raczej nic z tego nie będzie. Byłem na dwóch randkach z różnymi dziewczynami - niby było okej, ale raczej nie złapaliśmy wspólnego języka.

    Gdy miałem ochotę odinstalować aplikację, sparowało mnie z Olą. Rok młodsza ode mnie, 28 lat. Ładna, trochę nieśmiała, introwertyczna, dziewczyna. Trochę taka szara myszka. Mówiła, że nie podoba jej się tinder, że nie pasuje tutaj, że zależy jej na budowaniu trwałych relacji. Szybko znaleźliśmy wspólny język.
    Rozmawialiśmy dużo przez Tindera i sms-y przez pierwsze dwa tygodnie od "sparowania". Chcieliśmy spotkać się, ale ciągle coś nie pasowało - albo mi, albo jej - wiec przekładalismy termin spotkania chyba ze trzy razy. Wreszcie udało nam się spotkać na żywo. I było super!

    Umówiliśmy się na kolejne spotkanie, a potem kolejne i kolejne. Przez parę tygodni znajomość zaczęła nabierać tempa. Miałem wrażenie, że rozumiemy się doskonale, zgadzaliśmy się praktycznie we wszystkim. Nie chciało mi się wierzyć, że trafiłem na taki diamencik w tinderowym bagnie. Na serio zacząłem liczyć, że coś z tego będzie.

    Jak się domyślacie - sielanka nie trwała wieczniej. Na ostatniej randce Ola zachowywała się dziwnie. Wyglądał na zmęczoną, była nieco zdystansowana.
    Po spotkaniu zamilkła na dwa dni. Wspominała, że czeka ją ciężki tydzień, więc nie narzucałem się. Wieczorem dostałem SMSa - że ona nie widzi sensu dalszego spotykania się.

    To było jak grom z jasnego nieba. "Ale dlaczego, co się stało, czy zrobiłem coś głupiego/ powiedziałem coś obraźliwego?" Odpowiedziała, że nie potrafi tego wyłumaczyc racjonalnie, chodzi o odczucia. Serio byłem zaskoczony, pytałem się, czy możemy o tym pogadać na żywo. Odmówiła, powtórzyła, że nie chce się już ze mna spotykać. Na tym się skończyło.

    I tak sobie siedzę od paru dni i rozmyślam.
    Mój związek sprzed paru lat skończył się dość podobnie. Usłyszałem praktycznie to samo. Wtedy bardzo to przeżyłem - może też dlatego, że byłem znacznie młodszy - no i nasza relacja trwała zacznie dłużej. Zacząłem na poważnie zastanawiać się co jest ze mną nie tak.

    Nie jestem brzydki, ani niski, Mam gęste włosy. Ćwiczę, więc sylwetka też raczej jest okej. Pracuję w IT, dobrze zarabiam. Nie jestem skąpy - podczas wszystkich randek to ja płaciłem. Nie mam żadnych życiowych zobowiązań - żadnych dzieci, żadnych kredytów. Mam samochód i własne mieszkanie (żeby nie było, to drugie zawdzięczam akurat rodzicom, a nie sobie). Dużo czytam, więc można ze mna pogadać na wiele tematów. Potrafię być zabawny (acz czasem zdaża mi się palnąc coś głupiego...).
    Nie piszę tego, aby się przechwalać, po prostu staram się zrozumieć co ze mną jest nie tak...

    Gdyby nie pasowałby jej mój wygląd, zapewne znajomość skonczyłaby się po pierwszej randce - więc raczej odpada. Dogadywaliśmy się świetnie, Ola sama mówiła, że mamy "porozumnienie dusz" - więc nie chodzi też o charakter. Ech, serio nie wiem, co jest nie tak... Może wyczuła, że zaglądam na Wykop :)

    I wiecie co? Z jednej strony nie mam ochoty wracać na tindera, nie podoba mi się ta społeczność. Żadna ze "sparowanych" dziewczyn nie ma startu do Oli.
    Z drugiej strony - powoli dociera do mnie, że jeśli nikogo sobie nie znajdę, to czeka mnie los starego kawalera...

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f708f2bf49ad326e7b1b855
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      No właśnie nie :) Czasami jak ją spróbujesz pocałować dajmy na to na 2gim spotkaniu, to ona powie, że za szybko i teraz: jedne będą się umawiać dalej, a inne już tutaj zrezygnują. Pytanie czy tą drugą grupę dałoby się jakkolwiek później przekonać, gdyby sprawy szły wolniej...może tak, a może nie, ale poczekać tak do 3ciego spotkania myślę, że jeszcze by nie zaszkodziło. Jeśli dla jakiejś laski 3-4te spotkanie to jest za wcześnie na np. pocałunek, to wtedy faktycznie bym się zastanowił nad nią.

      @MatiKosa: No i tu się nie zgadzamy. Serio zrezygnują za pocałunek jeśli uznają że to za szybko? Za takie coś skreślą faceta? I don't think so. Laska bez kompleksów stwierdzi "ale ja kręcę tego typa" i będzie sie z nim spotykać dalej właśnie żeby zobaczyć czy zalezy mu na samym ruchaniu czy spędzaniu czasu razem również.

      Tak, dlatego to trzeba zrobić, ale w odpowiednim czasie, trzeba to wyczuć, acz właśnie jak już pisałem, okolice 3-4tego spotkania to tak myślę najdalej. I wtedy jak się laska odsunie i będzie grymasić, to w sumie to też dobry rezultat bo już wiemy, że nic z tego nie będzie i możemy śmiało taką relację zakończyć.

      @MatiKosa: Dokładnie, z tym że u mnie to szybciej, 2-3 spotkanie, nie lubie tracić czasu, ale ja to trochę lekko chamski narcystyczny koleś, więc może mam inaczej ale nigdy na tym źle nie wyszedłem. Nawet kilka razy poczatkowo laska była zaskoczona, lekko oburzona a na snapchacie kilka dni później słała nudesy albo pisała że jednak sie jej to podobało.

      Gorzej jak inna by po prostu szła i nic nie robiła przez kilka spotkań, to wtedy jesteś zdany tylko na siebie, ale tak jak mówisz - w końcu trzeba to jakoś sprawdzić i zadziałać ;)

      @MatiKosa: No wiadomo że nie może to być gadanie o ulubionej grze albo jedzeniu i nagle wyskakujesz z pocałunkiem. Tylko jakoś w odpowiednim momencie, chociaż czasem i na spontanie to fajnie wchodzi ale musi to poprzedzać dużo śmiechu, wcześniejszy dotyk i jak widac że laska sie czuje dobrze w naszym towarzystwie :)
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania cośtam cośtam lepiej być starym kawalerem niż brać losową kobietę do nieszczęśliwego związku, dzięki za uwagę

      @XkemotX Dokładnie, przecież koleś może sobie znaleźć drugą połówkę i po 40. Chyba to lepsze niż brać byle kogo i obudzić się w wieku 40 lat w głupią żoną i jeszcze głupszymi dziećmi.

    • więcej komentarzy (56)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od dłuższego czasu czytam regularnie wpisy pojawiające się na różnych tagach na mikroblogu i muszę powiedzieć, że tak toksycznego środowiska nigdzie nie widziałem.
    Naczytałem się jakie to #p0lki są głupie, jaki to #tinder jest dla Ciebie tylko jeśli jesteś #chad. I co? I sami wpędzacie się w tę beznadzieję. Założyłem dwa dni temu tindera w ramach eksperymentu (174cm, 6/10), pomatchowało mnie z 20 dziewczynami, po wymianie kilku wiadomości zaproponowałem randkę interesującej #rozowypasek i bawiłem się świetnie. Mogłem z nią podyskutować na różne tematy, wymienić opinie i się czegoś ciekawego dowiedzieć. Dla wszystkich, którzy napiszą, że chciała się tylko najeść - na randce nie wydałem ani grosza, bo poszliśmy na spacer. Podsumowując, mój apel, do wszystkich, którzy zaczynają czytać te wyrywy na mikroblogu - uciekajcie stąd jak najszybciej, bo to jest mega toksyczne środowisko, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ja sam zacząłem się łapać, że zaczynałem już myśleć tak jak ludzie stąd, dlatego przestaję czytać mikroblog, bo nic dobrego niestety to w życiu mi nie przyniesie,

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6dc62ff49ad326e7b1b389
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #tinder #rozowepaski

    Kobiety z przedziału 24-28 to nadkobiety.

    Być może małolatki bywają śliczne, ale na pewno to są szurnięte. Prędzej czy później dociera do was cielęcość i pustakowość nastolatki. To mega przeszkadza. Sens jest tylko jak najszybciej zaliczyć i nie ciągnąć tego. Na 4 próby 3 razy dałem sobie spokój, bo po prostu odstręczały niedojrzałością. 1 przepukałem i też narciarz, bo zaczęło jej się nie wiadomo co.

    Kobiety 24-28 łączą w sobie maksymalną urodę z maksymalną sprawnością umysłową. Jest co popukać i jest z czym porozmawiać. Jeśli szukać kogoś na dłużej, to tylko z tego zakresu.

    #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6c9c38f49ad326e7b1b159
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: a to nie jest tak, że kobiety w pewnym wieku zwykle po prostu odkrywają, że nie mogą być sobą i zaczynają się zachowywac bardziej tak by osiągnąć zamierzony efekt niż tak jakby chciały?

    •  

      PolnyTygrys: Potwierdzam. Spotkałem 24 letnią dziewicę i jest super. Śliczna, nie miała nikogo, bo się uczyła i pracowała. A takie nastki puszczają się z kim popadnie, bawią w onsy czy fwb. Najlepiej celować w dwudziestoparolatki, bo jest duże prawdopodobieństwo, że same się utrzymują i nie będą ciągnąć na hajs. Nastka chce tylko kasy od starszego, nie ma co się łudzić. Zresztą przez cpanie, chlanie i dawanie komu popadnie, większość nastek wygląda starzej niż kobiety pod 30. Co za pożytek z przeoranej na wszystkie strony nastki-pasozyta, skoro można mieć wykształcona, ułożoną dziewczynę, stabilniejszą emocjonalnie.

      Zaakceptował: sokytsinolop
      pokaż całość

      +: xanbat
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Założyłem fejkowe konto na #tinder w ramach eksperymentu z mordą chada i poprostu to jest niemożliwe xD w 24h zesparowalo mnie z ponad SETKĄ lasek, a w prawo dawałem tylko te ładne. Dodatkowo pisałem byle jak bez większej bajery bo z taką ilością osób bym nie ogarnął a i tak z 6 lasek chciało się ruchać tego samego dnia, bez żadnego spotkania xD życie chada to jak granie w życie na kodach. Jebane 100 par( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #tinder #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6bcb51f49ad326e7b1afe3
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ile to razy czytam na wykopie ma tagu #tinder że najwięcej poparcia mają 2 typy wpisów
    - plucie na p0lki i głupie konta
    - poklepanie po ramieniu , bo #przegryw

    Wpis, gdzie ktoś doświadczony poparty np wieloma randkami / seksem daje tip
    - brak reakcji
    - pojazd ,żeby chad sobie poszedł
    - nie zesraj się
    - hehe kolejny bait

    Wpis gdzie wyjaśnia się głupoty i bycie incelem
    - brak reakcji
    - nie zesraj się

    Wpis gdzie ktoś po prostu otwarty jest na porady i popiera to argumentami
    - nie zesraj się
    - brak rekcji

    Wpis gdzie nawołuje się do zmiany nawyków jak zbieranie par czy świadomy wybór
    - hehe nie ruszasz
    - gówno wpis
    - brak reakcji

    To jest cykl wykopu. A zaraz obok tego cała seria wpisów jak go jest BRAK Reakcji wasza wpisy. Zachowujecie się jak kobietki co litością i płaczem chcą zwrócić swoją uwagę, bo nie mają czym, a gdy ktoś próbuje wam pomóc to przechodźcie obojętne. Nie ma wymówki tutaj, sprawdziłem tag #tinder #zwiazki i owy przegryw by z dozą pewności napisac,że nie ma prawa być żal was, bo sami nawet tutaj nie reagujecie na nic prócz #blackpill #redpill
    Co już jest gorsze, bo nie ma realnego przełożenia na to co pokrywa z życiem. A same te piłkę często nie rozgraniczają na wiek, grypę społeczna czy nawet wychowanie, co silnie odziałuje na kobietę i mężczyznę

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f67ea74f49ad326e7b1a829
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  
      Bombidibajbaj via Mikroblog+

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania wy, normicy za pozytyw uważacie dużą ilość związków i randek. Tutaj jest problem a na dojrzałe związki macie wypierdolone bo po pierwsze przecież jesteśmy in our early 20's a po drugie standard dzisiaj to kończenie związku rozwodem a nie noszeniem pierścionka aż do końca życia.

      Drugie to negowanie racji pigułek, która jest niepodważalna, jak chcecie wchodzić w polemikę z badaniami naukowymi i eksperymentami społecznymi to zapraszam do tańca leszcze. Negujecie red i blackpilla bo prawda boli i dalej wierzycie w te bzdury o jakichś grupach społecznych i wychowaniu kiedy różowe mają puszczalskość we krwi i spermią do przystojniaków tak samo jak przegrywy do kogokolwiek. Właśnie ta hiperseksualność jest tyrana na tagu #tinder przez przegrywów bo wiedzą, że to nie oni mają monopol na seks. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak połączyć związek z #rozowypasek z oszczędzaniem kasy? Gdy byłem singlem, zarabiałem ok 4k i wydawałem tylko 2k na życie, max 2.5k. Mam swoje mieszkanie.
    Opłata za media, czynsz, telefon, internet, prad, gaz łącznie max 500 zł. Na jedzenie i chemię wydawałem ok 1000 zł bo ćwiczę na siłowni.
    Paliwo, koszty utrzymania samochodu jakieś 500 zł. Inne hobby, zajawki, wyjścia na miasto, ciuchy, dentysta - 0 - 500 w zależności co robiłem w miesiącu.

    Tak było rok temu. Od roku jestem z różową w związku, dostałem w międzyczasie podwyżkę do 4.5k i jak oszczędzę z 200 zł to jest dobrze. Kasa dosłownie rozpływa mi sie w powietrzu.
    - jeżdżę samochodem z 3 razy więcej, głównie bo ona chce więcej kasy idzie w benzynę, parkomaty, częstsze naprawy - oczywiście ona się nie dorzuci i nie widzi problemu
    - na jedzenie wydaję praktycznie 500 zł więcej, skąd taka różnica? Otóż kupowałem tyle samo jedzenie co zawsze, ale ona często mi podjadała więc uznałem że to bez sensu i zacząłem kupować więcej uwzględniając to co mi podjada. Myślałem, że mi zwróci tą kasę bo aż tak mało to ona nie je. Ona też kupuje jedzenie, niby wspólne, ale tak naprawdę dla samej siebie (bo ja nie lubie jej wege żarcia), w dodatku podjada moje i nie widzi w tym problemu. Podliczyłem, że ona na siebie wydaje tylko z 400 zł na jedznie i jeszcze z 500 za moje, jak jej to powiedziałem to mnie wyśmiała, że prowadzę jakieś wyliczenia rachunków co do złotówki ile zjadła w miesiącu itd.
    - praktycznie każdy weekend to musi być jakiejś wyjście czy to kino, restauracja, klub, wydarzenie - zawsze prawie 100 lub 200 w weekend leci. Oczywiście nie stawiam jej co weekend tylko raz na jakiś czas, ona płaci za siebie, ja za siebie, ale po prostu teraz tak ceny poszły w górę i głupie jedzenie w restauracji dla 2 osób to 100 - 150 zł łącznie.
    - jedzenie po pracy 1-2 razy w tygodniu, wcześniej zawsze gotowałem
    - jakieś wesela, urodziny, domówki itp (ma sporo znajomych) to jakiś prezent trzeba kupić. Ja swój ona swój oczywiście, ale to kosztuje...
    - jedynie za media rozliczamy się się 50:50 chociaż też ma z tym problem że równo, bo ja gotuję 3x więcej od niej

    Ogólnie strasznie mnie to denerwuje, że prawie nic nie oszczędzam, bo co to jest 200 - 300 zł oszczędzić miesięcznie? Jestem zadowolony ze związku, jest to kobieta złoto, super seks, ułożona itd. Nie jestem jakimś bankomatem, nie stawiam jej co 5 minut. Ale denerwuje mnie to rozwalanie kasy. Zwróciłem jej uwagę, że powinna dokładać się do samochodu, do paliwa, więcej za jedzenie, mniej chodzić na miasto to mnie wyśmiała, obraziła się i poszła pogadać z koleżankami. Potem wróciła i jej koleżaneczki nagadały. Zaczęła tłumaczyć, że jestem sknerą, że chce się z nią rozliczać co do złotówki, każdy paragon dzielić i że to dziecinne podejście i moja wina i ona uważa, że teraz rozliczamy się sprawiedliwie. A samochód jest mój (nie daję jej jeździć) więc ona nie będzie mi go naprawiać, ani dorzucać się do paliwa, bo uwaga - ja też jeżdżę xD. To jest jej argument. Tylko że praktycznie jak byłem sam to mało gdzie jeździłem, a odkąd jestem w związku to często gdzieś jeździmy bo ona chce. W dodatku mam mentalność dziada bo nie chcę w każdy weekend wychodzić na miasto i rozwalać aż tyle kasy, "korzystać" z życia i że moje podejście jest nienormalne, w domu to nuda itd. Ona naprawdę nie widzi tego ile rzeczy kosztują, ile kosztuje paliwo, wożenie jej, eksploatacja samochodu, jedzenie, wypady na miasto. Z takim trybem życia ani na jakieś fajne wakacje nie oszczędzę, ani sobie nie kupię droższego samochodu, motocykla itd.

    Nie wyobrażam sobie życia bez niej, ale chciałbym więcej oszczędzać, mniej jeździć samochodem, mniej wychodzić z domu. Nie mam pojęcia jak jej to wytłumaczyć, że wydawanie prawie 4k miesięcznie nie podoba mi się i powinna dodatkowo conajmniej z 500zł mi się dokładać, żeby było sprawiedliwie. Za paliwo + jedzenie, które ja kupuje a ona je. Każde moje argumenty to zaraz foch że jestem sknerą i chcę się z nią rozliczać co do złotówki i awantura, że podliczam ile zjadła mojego jedzenia w miesiącu, przeliczam to na złotówki jak jakiś wariat i ogólnie zachowuje się jak stary dziad co chce wegetować i na wszystkim oszczędzać i na niej żerować. I oczywiście to oburzenie, że ją źle traktuję bo przecież nic jej takiego nie kupuję i nie wydaję na nią kasy (w sensie bezpośrednio nie kupuję jej dużo prezentów czy coś drogiego itd) i dlatego ona uważa, że przesadzam z tym rozliczaniem.

    #logikarozowychpaskow #zwiazki #seks #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f666209f49ad326e7b1a558
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @slimaczkowa: Bardzo słusznie, ponieważ kobieta nic nie wie, a nawet jak coś wie to i tak kłamie na ten temat, świadomie lub nie, więc nic ciekawego bym się od ciebie nie dowiedział. Jednak jestem jak najdalej od zrównania kobiety ze zwierzęciem, mimo wszystko wolę seks z kobietą niż z kozą. I to nie ja mam utarty wzór norm społecznych, bo ten wzór się ucierał sam na przestrzeni tysięcy lat. Możesz sobie eksperymentować i wybierać proszę bardzo, ale obawiam się, że twoje geny mogą tego nie przetrwać, bo nawet jak będziesz miała potomstwo to mała szansa że będzie ono w stanie wydać na świat i wychować kolejne pokolenie. No i wreszcie kobiety mają wybór. Wybierają sobie faceta. I jakoś tak się składa, że wybierają takiego, który... nie daje im wyboru.

      Trochę sobie żartuję, więc nie traktuj tego co piszę zbyt serio, ale sam temat na pewno jest poważny i wart zastanowienia.
      pokaż całość

    •  

      @Jah00 Rozmowa z Tobą to jak gra w szachy z gołębiem.
      Trochę sobie żartuję, więc nie traktuj tego zbyt serio, ale samo porównanie na pewno jest poważne i warte zastanowienia.

    • więcej komentarzy (109)

  •  

    #anonimowemirkowyznania

    pokaż spoiler wychodzę z przegrywu


    A chuj, pochwalę się jak moim zdaniem ogromny postęp zrobiłem w relacjach damsko-męskich na przestrzeni ostatniego roku. Do lata 2019 roku byłem mocny przegryw, niecałującym prawikiem, który nie potrafił rozmawiać z kobietami. Pierwsza randka w żuciu była w maju ubiegłego roku ze studentką leku, byłem wtedy na 23 lvl, ona rok młodsza. Było fatalnie, Kilka godzin wcześniej już się trzęsłem z nerwów, na samej randce ręcę mi się trzęsły, głos mi się łamał i nie wiedziałem za bardzo o czym mam z nią rozmawiać, choć przygotowałem sobie ściąge tematów awaryjnych xd. Spotkanie trwało nawet dosyć długo bo chyba coś koło 2h, na koniec nawet chciała mnie pocałować w polik na pożegnanie, ale wtedy byłem sztywniakiem i nieogarnąłem. Po spotkaniu napisałem do niej, nawet odpisała ale na następny dzień olewka.

    Druga randka była miesiąc później, panna także z tinderka, stresowałem się też bardzo przed, ale tym razem ogarnąłem spacer więc było trochę łatwiej niż rozmowa w knajpie vis a vis. Randka też trwała chyba w okolicach 2h ale było sztywno, laska też mniej mi się podobała niż w appce, to też pożegnaliśmy się i nigdy więcej się nie kontaktowaliśmy.

    Trzecia randka, była znowu około miesiąca później, oczywiście przez tinderka(jak moje wszystkie randki do dnia dzisiejszego), dziewczyna z wyglądu obiektywnie średnia, takie 5-6/10, czasem było sztywno, czasem trochę śmiesznie, nie pamiętam ile trwało ale na odchodne powiedziała mi że musimy się jeszcze spotkać(ściemniła), no to na drugi dzień piszę do niej kiedy idziemy na 2, ona jednak miała resztki godności i napisała że w sumie sorry, ale to nie to, no i spoko miałem jasną sytuację.

    Czwartą tylko krótko, randka z dziewczyną średnią z urody ale bardzo miłą i przyjemną, trochę otworzyła mi oczy na świat normików, randka wydawała mi się średnia, ale o dziwo następnego dnia rano sama się do mnie odezwała. Summa summarum ma którejś z dalszych randkek uprawialiśmy razem seks.

    Piąta randka była w mojej opinii przełomowa, laska nie była jakąś misską, ale odpowiadała mi na tamtą chwilę, taka typowa dziewczyna jakich wiele na ulicy. Ale jedną za co jej dziękuje to to że była kumata i ogarnęła że ja w te klocki to nie bardzo. Sama na 1 randce zainicjowała kontakt fizyczny, najpierw jakiś lekki dotyk, potem już przytulanki, a na koniec sama pierwsza mnie pocałowała. I tak dzień później, na 2 randce przestałem być prawikiem. Dało mi to naprawdę dużo, głównie psychicznie.

    Na ten moment, nie pamiętam z iloma laskiami z tindera się spotkałem, po 30 przestałem liczyć, nie jest dla mnie problemem mieć jakiegoś onsa czy przelizać się na 1 spotkaniu. To co chce przekazać do osób które dalej tkwią w przegrywie i nie wychodzi im z kobietami to trening, trening i jeszcze raz trening, chodźcie na randki nawet z laskami które wam się srednio podobają, dla sportu i doświadczenia, serio bajere i luz w kontakcie z kobietami da się wypracwać, jestem tego żywym przykładem. Jestem przekonany, że z moim obecnym doświadczeniem moje początkowe randki, wyglądałyby dużo lepiej, ale to przychodzi z czasem. Co mogę doradczić to jeśli idziesz na swoją pierwszą czy jedną z pierwszych randek w życiu to na nic się nie nastawiaj, może nawet idź z nastawieniem że nic z tego nie będzie ale zyskasz doświadczenie i obycie w kontakcie z kobietą. Dobrą opcją jest też pójście na randkę z laską poniżej swojej ligi, jak nie wyjdzie to i tak nie będziesz się przejmował a coś zawsze ze spotkania wyniesiesz

    #podrywajzwykopem #tinder #seks #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f63cb36f49ad326e7b1a127
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    TLDR:
    Jestem z dziewczyną 10 lat, ale kusi mnie żeby ją zostawić i trochę poszaleć

    Aktualnie jestem z dziewczyną prawie od liceum, dla obojga z nas praktycznie pierwszy poważny związek w życiu - niedawno stuknęło nam 10 lat razem. Oczywiście od dłuższego czasu pojawia się temat ślubu, dzieci itd. Dziewczyna jest przez 99% czasu super - ładna, żadnych bolców na boku, żadnych klubów z przyjaciółmi, ogólnie żadnych problemów. Czasem wkurza się o głupoty i wpada w furię. Wkurza mnie to, ale zdarza się raz na pół roku, więc do przeżycia.

    Ostatnio po takiej kłótni mieliśmy kilka cichych dni i z ciekawości zainstalowałem #tinder . Całe życie myślałem że jestem takie 4/10, bardziej #przegryw niż #chad i aktualna dziewczyna to max na co mnie stać i może ze 2 laski z mocną nadwagą się mną zainteresują. Okazało się jednak że na tinderze mam branie którego się w życiu nie spodziewałem. Mnóstwo par z bardzo atrakcyjnymi laskami, niektóre same zagadują, inne po 2-3 dniach rozmowy naciskają na spotkanie.

    No i tutaj pojawia się problem - kusi mnie żeby zacząć się umawiać na randki, trochę poszaleć, poczuć trochę emocji, których po takim czasie trochę brakuje w naszym związku. Z drugiej strony dziewczyna z którą aktualnie jestem jest wspaniała i trudno będzie mi znaleźć druga taką. Boje się jednak że zaraz ślub, potem dziecko i całe życie będę żałował że nie pokorzystałem trochę więcej z życia.

    Co doradzacie? Może które miał podobną sytuację i może powiedzieć czy po latach żałuję takiej decyzji?

    #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f622875f49ad326e7b19d8a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      SilnaKochanka: Wjebanie się w "ten jeden jedyny" związek od razu w liceum to największa krzywda jaką można sobie zrobić. Oczywiście, że masz teraz wątpliwości, czy z inną nie byłoby lepiej. I ona pewnie ma dokładnie te same. Jeżeli czujecie to po dwudziestce, potem nie będzie lepiej. Trawa zawsze będzie zieleńsza po drugiej stronie.

      Ja po latach przebojów trafiłem na poukładaną dziewuchę, żyjemy w związku otwartym. Zajebiście się kochamy (pięć lat, pierścionka już szukam) ale nie czarujmy się, nie jesteśmy tą miłością zaślepieni do tego stopnia, żeby nie podobali nam się inni ludzie. Więc jak się trafia ktoś kogo ja czy ona by ruchnęła to odbywamy że sobą szczera rozmowę i o ile druga strona nie ma nic przeciw (bo np. znają się z pracy, mają wspólnych znajomych, cokolwiek innego), drogą wolna - ruchamy kogoś nowego, napięcie rozładowane, ciekawość zaspokojona.

      Oczywiście nie jest to układ który można polecić każdemu i nie jest to magiczna różdżka na wszystkie problemy. Wymaga to dużo pracy i zaufania. Ale jak już działa, to działa jak marzenie. Z roku na rok kocham ją coraz bardziej. A z paroma kochankami nawet się zakumplowałem, trzeba jej przyznać, że ma dobry gust do facetów ( ͡° ͜ʖ ͡°). No i co sam poruchałem będę miło wspominam na starość

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Wychodzi na to, że nie kochasz swojej dziewczyny. I to jest problem, i ja się nie zgadzam, że taki związek trzeba koniecznie na siłę ciągnąć, 'bo tak'. Oczywiście są ludzie, którzy tkwią w takich relacjach całe życie, bo im tak bezpiecznie i wygodnie i nie mają odwagi na zmiany. Bo to zawsze jest loteria, nigdy nie wiesz, jak dalej potoczy się życie. Może być lepiej, a może być dużo gorzej. Więc wszystko sprowadza się do tego, czy podejmiesz ryzyko czy nie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (52)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #rozwojosobistyznormikami #wychodzimyzprzegrywu #przegryw #tfwnogf #depresja #samotnosc

    No to zaczynamy, mam konto na wykopie ale wolę pozostać anonimowy.
    Dawno temu postawiłem tutaj twierdzenie, że jak nie poznałeś dziewczyny na stałe w szkole, na studiach, przez znajomych albo w pracy to praktycznie przegrałeś życie, bo szansa że będziesz jeszcze cieszył się swoją młodością gdy masz 20-30 lvl i masz przy boku kochająca seksowną młodą julkę albo szarą myszkę przepadły bezpowrotnie i szansa że uda ci się kogoś poznać jest minimalna i zależy tylko od szczęścia, że jeszcze gdzieś kiedyś może dziewczyna kolegi przyprowadzi kuzynkę na domówkę i jakoś magicznie się sobie spodobacie i będziecie razem. Najpewniej skończysz jako stary kawaler który będzie musiał zadowolić się starą panną po 30 albo trzepać konia do końca życia, ewentualnie chodzić na prostytutki.

    Oczywiście wybuchło larum i wyzwiska od inceli itd. normickie gadanie, "ogarnij się i wyjdź z piwnicy i sobie kogoś znajdź".
    No ok. W piwnicy u starych nie mieszkam, zarabiam nawet nawet, potrafię zrobić wszystko wokół siebie typu obowiązki domowe, mam znajomych, uprawiam sport i nie jestem jakimś spierdoxem który siedzi cały dzień na wykopie i trzepie gruchę do chińskich bajek. Co jeszcze więcej ma być w definicji ogarnięcia? Mam być oskarkiem z osiedla deweloperskiego z nowym BMW i pensją na poziomie trzech średnich krajowych? Przecież podobno kobiety nie lecą na pieniądze, to tylko incelskie urojenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    A może mam mieć 190 cm i twarz jak z okładki gazety? Przecież facet musi być zadbany, kobiet wcale aż tak na wygląd nie lecą tylko na charakter a teksty o "chadach" to też tylko incelskie urojenia wg normictwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No to zacząłem te mityczne "znalezienie sobie kogoś".
    Zaczęło się od #tinder #badoo i innych portali randkowych. Próbowałem wiele razy na różne sposoby, dobierałem najlepsze zdjęcia, pisałem kreatywne i zabawne teksty i oczywiście rezultaty takie że marnowałem tylko czas. A gadanie typu "kobiety chciałyby poznać kogoś na poważnie, one szukają związku a nie seksu tak jak faceci" to kompletne bzdury, faceci właśnie szukają związku a dziewczyny siedzą tylko dla atencji.
    Normictwo oczywiście wtedy rzuciło swoje hasełka "tinder to syf, nikogo tam nie poznasz bo tam same karyny, normalne dziewczyny nie siedzą na tinderze, musisz poznać kogoś na żywo".

    No ok, zagadać na żywo. Potem zaczęło się wejście w świat PUA, mitycznego zagadywania na ulicy i oczywiście też nic nie osiągnąłem a tylko dostawałem zlewki i ryzykowałem ośmieszenie przed ludźmi.
    Normictwo oczywiście wtedy rzuciło swoje hasełka "zagadywanie na ulicy jest zboczone, nie rób tak, nikogo tak nie poznasz, dziewczyny boją się napaleńców co zagadują na środku ulicy".

    No to pytam gdzie mam kogoś poznać?
    Normictwo rzuciło swoje hasełka "idź na kurs tańca, jakieś kółko zainteresowań, jakieś wspólne sporty czy wędrówki czy inne miejsca gdzie można przebywać w grupie i kogoś poznać".

    No ok. Czas mam, pieniądze też, zaczęło się, zacząłem testować różne rzeczy na własnej skórze, zgodnie z nieomylnymi poradami normictwa.
    Kursy tańca - same stare baby 30+, jak się trafi jedna czy dwie młode to oczywiście z chłopakiem
    Kurs gotowania - same stare baby
    Kurs szycia - same stare baby
    Zajęcia yogi - stare baby a do tego facet na takim kursie od razu jest traktowany jak potencjalny zboczeniec
    Kółko mówców - stare baby
    Grupa wspólnego biegania - stare baby
    Spotkania na gry planszowe - 90% to faceci
    Spotkania na jazdę na rolkach - stare baby i 60% to faceci

    Oczywiście na wykopie jak ktoś śmie powiedzieć, że młode dziewczyny to roszczeniowe księżniczki, które nic nie robią w życiu i ich jedyne hobby to świecenie tyłkiem na instagramie, netflix i podróże (czyli wyjazd raz na rok z biura podróży do Grecji) to jest wyzywany od przegrywów i inceli, który nie wie o czym mówi. No to słucham, gdzie są też wasze mityczne zainteresowania, bo ja sprawdziłem praktycznie wszystkie miejsca które normictwo twierdziło są popularne wśród kobiet i można tam kogoś poznać i młodych dziewczyn tam nie ma albo jest bardzo mało. Ja za to mogę wymienić z miejsca tuzin miejsc, gdzie znajdziesz cały ogrom młodych mężczyzn, gdzie kobieta mogłaby iść żeby kogoś poznać poprzez wspólne hobby.
    Czekam na konkretne informacje, jakie mam mieć hobby gdzie znajdę wolne dziewczyny 18-25. Potwierdzone informacje a nie bajarzenie wyczytane z normickich "porad".

    Teraz oczywiście normictwu przepalają się styki i rzucają na odchodne wysrywy "dziewczyny same przyjdą" xD "idź do psychologa albo terapeuty bo pewnie jest z tobą coś nie tak" xD Psycholog magicznie ześle mi dziewczynę? xD Nie ośmieszajcie się.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f612b3c8679b6c666e7c4f7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      OP: @starsi_panowie
      Bardzo nie lubię koncertów, mnie one w ogóle nie bawią, byłem kiedyś na jednym czy dwóch bo znajomi mnie wyciągnęli. Do samej muzyki zresztą mam takie podejście, że muzyki po prostu słucham i nie jestem żadnym fanatycznym entuzjastą żadnego zespołu, osoby czy kogokolwiek. Tak samo mam z aktorami, politykami, sportowcami itd.
      Zresztą jak niby miałbym tam kogoś poznać? Dla mnie to taka samotność w tłumie, każdy przychodzi z garstką swoich znajomych i jej się trzyma i tyle, a darcie mordy i muzyka od której można ogłuchnąć tym bardziej nie sprzyja normalnemu kontaktowi, rozmowie.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: LeVentLeCri

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @zawadaPL, @kurosaki, @Krazownik, @Bennacchio, @lewamorda
      pokaż całość

    •  

      JankoWodnik: Zazdroszczę. Moje największe marzenie to wygodnie i bezpiecznie siedząc sobie w domku poznać na jakimś portalu kogoś fajnego na stałe, spotkać się na żywo, wejść w związek i trzymać się go jak małpa gałęzi do śmierci. Bez żadnych wygłupów, gierek, kłamstw, po prostu poznać kogoś fajnego przez internet i być razem, naprawdę to takie niesłychane, nierealne, roszczeniowe?

      Mistrzowski tekst, bez ściemy. Nic tylko się wzorować i wrzucać na opis do tindera. Kobiety uwielbiają takie szczere wyznania ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (65)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Siema mirki, chcę zrobić mały "eksperyment" na tinderze - zrobić profil "przegrywa" z całkiem dobrą gadką i zobaczyć jakie będzie miał powodzenie przez 2 tygodnie. Może podzielę się wynikami na wypoku, ale pewnie coś już takiego było, więc nie będę Wam zawracał głowy. Tylko no właśnie, pojawia się kwestia zdjęcia - gdzie mogę zdobyć zdjęcie osoby w wieku ~20 lat z np. #tradzik i #zakola? Oczywiście tak żeby nikt się później nie dowalił o wykorzystanie wizerunku. Myślałem żeby wziąć jakąś fotkę z thispersondoesnotexist.com, ale tam ciężko takiego "przegrywa" znaleźć, a pryszczy nie potrafię dorobić w programie graficznym. Są jakieś inne tego typu stronki?

    #przegryw #tinder #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5fab9a8679b6c666e7c1c1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Po dwóch tygodniach korzystania z #badoo powiem Wam, że nie tylko laski mają problem z podstawowymi rzeczami, jak opis albo zrobienie normalnego zdjęcia. Moje wymagania to:

    - Normalnie napisane imię - Marek, Arek, Michał, etc. Jakie imiona ma sporo typów na badoo? "Areczek", "Michałek", "Dowiesz się kiedyś", "Jakób", "Dominator", etc.
    - Niebycie w związku - część typów z normalnymi imionami ma w profilach ze jest w związku lub to skomplikowane. A nawet jak nie mają tego w profilach, to wychodzi w rozmowie. Plaga.
    - Posiadanie opisu - dobre 60% profili wypada, bo pole "opis" puste. Nie lubię oceniać po samych zdjęciach. Nawet z przystojniakiem trzeba o czymś pogadać.
    - Brak opisu narzekającego na różowe - często czytam "jeśli będziesz kolejną księżniczką..." lub "pusta dziewczynko z instagrama..." - zamiast poznać chłopaka i jego zainteresowania, poznaję jego pogardę do jakiegoś typu kobiet. Nie, nie schlebia mi to, że uznaje mnie za "inną". I wiem już na wstępie, że jak nie będę miała siły lub ochoty odpisywać, to z automatu mnie zwyzywa, w myślach lub nie tylko. Nie lubię takiej presji.
    - Brak sugestii FWB/ONS w opisie lub pierwszych wiadomościach - co ciekawe, takie sugestie to nie jest domena tylko tych przystojnych.
    - Zdjęcie o jakości lepszej niż robione tosterem - to jest dopiero plaga. Nawet jak masz mordkę jak ziemniaczek, to możesz ją pokazać w dobrym świetle, pod normalnym (a nie z dołu lub z mocnej góry) kątem, w jakości którą oferuje każdy smartfon na rynku, niekoniecznie selfie. To daje bardzo dużo. Jeśli ktoś ma okropne zdjęcia, to z gory zakładam że o resztę swojej osoby i swojego otoczenia dba w podobny sposób.

    Nawet nie patrząc na wygląd, te "wygórowane" wymagania likwidują jakieś 95% kandydatów. Czy one serio są takie wysokie?
    #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5bb8838679b6c666e7bacc
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki w temacie #tinder #badoo - takie pytanie.
    Jestem różowym, zarabiam 5,5 k netto., level 27. Mieszkam sama od 3 lat. Kilka miesięcy temu rozstałam się z niebieskim i zaczęłam się rozglądać - a że praca zdalna i "nieśmiałość" mocno mi ograniczają kontakt z nowymi ludźmi, to robię to na tych portalach. Czy według Was to jest okej, że szukam faceta w moim wieku lub lekko starszego (min 26, max max 36 lvl), patrząc też na to czy akurat mieszka sam i czy ma w miarę dobrą pracę w okolicy moich zarobków?

    Wiem że jest tutaj mnóstwo wpisów "loszki patrzą tylko na hajs", ale jestem w sytuacji gdy sama go mam i nie chcę być czyjąś sponsorką, na pewno nie na początku relacji - byłam raz w związku z facetem zarabiającym minimalną i było to dość niekomfortowe, że albo płaciłam za całe wyjście, albo siedzieliśmy w domu. Podział pół na pół jest fajny, ale fajnie jak obie strony mogą sobie na to pozwolić. Jestem ciekawa jak Wy to odbieracie, bo ciągle czytam tylko o sytuacji gdy to różowa zarabia minimalną, a niebieski musi pilnować by go za mocno nie wydoiła.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5a91058679b6c666e7b913
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    +: S...........s, skybot +4 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem brzydki dlatego jedyna opcją na seks (o związku nie mam nawet co marzyć) jest dla mnie prostytutka do których regularnie chodzę. Jak każdy człowiek patrzę na wygląd. Nie udaję, że podobają mi się ludzie brzydcy bo tak nie jest. Brzydka kobieta będzie w moich oczach wyłącznie paszczurem. Nigdy bym takiej nie pokochał. Nawet by mi penis przy takiej nie stanął.

    Dlaczego jednak ładni regularnie śmieją oceniać takich jak ja? Brzydki być nie chciałem. Oni mieli szczęście a ja nie. Dlaczego wciska się takim jak ja brednie, że będe szczęśliwy z kimś brzydkim?

    Szczęsliwy związek będzie tylko wtedy jak obie osoby są ładne. Inaczej będzie on budzil czy to po jednej stronie czy obustronnie odraze. Ładni się zachowują jakby mieli jakies odmienne poczucie estetyki. W ogóle ich rady można przyrównać do rad wolnych, bogatych ludzi kierowanych do starożytnych niewolników.

    Na to nie może byc przyzwolenia. Nigdy ale to przenigdy nie wiążcie się z kimś brzydkim. Lepiej chodzić na dziwki i zyć w samotności. I uprzedzam, że mam doświadczenie w związku z kimś co mi się nie podobał. Nigdy więcej.
    #przegryw #zwiazki #tinder #podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5a53858679b6c666e7b828
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Za każdym razem jak ktoś ze #zwiazki mówi, że niektórzy mają zbyt duże wyobrażenia co do #rozowepaski z powodu "pornosów" to śmieję się na głos.
    Oczywiście, w amatorskim porno grają roboty i mało kto uprawia seks w innej postaci niż pod kołderką po ciemku xD

    Nie oszukuję się, jestem dosyć przystojny więc postanowiłem postanowiłem, że to ja będę "księżniczką" i nie będę sam pisać.
    Postuję więc pierwszą wiadomość jaką dostałem na #tinder gdy założyłem konto.

    Uprzedzam pytania:
    - nie, to nie fejk, sprawdziłem sam, jeszcze mi wysłała swojego Instagrama

    Więc oszczędźcie sobie kompromitacji i nie liczcie na skarby jeśli nie wyglądacie co najmniej 8/10.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f58fe208679b6c666e7b5ef
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #anonekrandkuje
    @RezyserKinaAkcji: Ogarnij, że nie każdy ma takie przywileje jak ty, że może sobie spotykać dziewczyny w szkole, pracy, przez znajomych. Dla mnie to jest abstrakcja, że siedzę sobie w pracy i pojawiają się dziewczyny i wybieram którą bym chciał zaliczyć, tak jak ty piszesz że to robisz (mimo tego że według ciebie jesteś niski i brzydki). Piszesz że dziewczyn się nie szuka, tylko spotyka się na co dzień w normalnym życiu i wystarczy im pokazać swój charakter żeby ich sobą zainteresować - od czasu skończenia liceum, czyli jakieś 6 lat temu, na co dzień to ja widzę dziewczyny w tramwaju albo panią sprzątaczkę w biurze. Dla mnie są obecnie dwie opcje: nielubiany przez ciebie Tinder, który dla mnie jest mało skuteczny, ale i tak najbardziej sensowny, albo zagadywanie obcych dziewczyn na mieście. To drugie też nie jest zbyt fajne, ostatnio widziałem jak ktoś tak próbuje zagadywać i smutno to wyglądało jak był olewany, dziewczyna też pewnie nie czuła się komfortowo. Nie każdy ma tak łatwo jak ty, że automatycznie może sobie poznawać dziewczyny. Dobrze ci się wylosowało i się chwalisz jakie to proste.
    #przegryw #zwiazki #tinder #logikarozowychpaskow #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4ff8216c849ff6cfff3b81
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  
      R..............i

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania: ahh wybacz, cos mi sie rzeczywiscie pojebalo z tym tramawajem. Pewnie dlatego, ze ktos chwile wczesniej wrzucil zdjecie z kabiny tramwaju na tagu przegryw# i jakos mi sie to polaczylo :P

      Coz Ci moge kolego poradzic. Ja tez jestem programista - faktycznie, meska ekipa, ale nie przeszkadzalo mi to wyrwac tam stazystki z dzialu HR, z ktora na poczatku chodzilem na obiad, a potem wiadomo. Takze jesli to jakies korpo, to nadal jest tam sporo kobiet zajmujacych sie innymi sprawami, no chyba, ze pracujesz w malym zespole samych facetow, wtedy moze byc klopot.

      No ale kolego, co to zmienia. Ja daje pare rad - poznawaj w pracy, poznawaj wsrod znajomych, poznawaj na imprezach. Zawsze znajdzie sie ktos, kto powie - a ja nie mam pracy, ani znajomych i co teraz ? No nic kolego, to przerabane masz. Jesli faktycznie nie masz pracy, lub masz taka, gdzie nie ma kobiet, w dodatku nie masz znajomych, nie chodzisz na imprezy, to olej moje rady i tyle. Nie sa one uniwersalne.
      pokaż całość

    •  

      WygadanyZiomek: @Dykto13: @Kotniepies: @womendown: no typ nawet nie próbuje udawać, że nie bejtuje. Siedzi non stop na wykopie, a jego jedyna działalność to opwiadanie o tym jaki to jest zajebisty xD nawet jesli zalozymy, ze nie bejtuje (co bardzo watpliwe) to i tak jest zajebiscie zaburzony emocjonalnie. Nikt rzeczywiscie wygrywajacy zycie nie musi o tym non stop pierdolic na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°) takie wyjatkowe zaangazowanie swiadczy tylko o jednym - troll lub schizofrenik fantasta

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Co się odwaliło XDD
    Spotykałem się przez 3 miesiące z dziewczyną poznaną na tinderze. Całkiem fajna, wykształcona, inteligentna dziewczyna. Pracuje jako farmaceutka, a ja jestem kierownikiem działu księgowości w korpo. Oboje mamy trochę ponad 30 lat, więc wcześniej przeszliśmy do poważniejszych rozmów, czyli kwestie finansowe, dzieci, śluby, żeby sprawdzić czy pasujemy do siebie. Wtedy się dowiedziałem, że ona zarabia 3200zł netto, co nie jest oczywiście złą kwotą. Ja zarabiam 7500.
    Oboje chcieliśmy dzieci, ślub kościelny itd, wszystko się zgadzało.
    Wczoraj dowiedziałem się, że ona nie chce ze mną być, bo mieszkam z rodzicami i jestem niesamodzielny XD
    Mam całe piętro dla siebie, własną kuchnię, łazienkę, samochód i ona mi mówi, że jestem niesamodzielny? Dla mnie beka, biorąc pod uwagę, że ona wynajmuje mieszkanie z koleżanką i nie ma żadnych oszczędności.

    Nie zrozumcie mnie źle. Nie oczekuję od kobiety, że będzie miała miliony oszczędności, własne mieszkanie czy będzie zarabiać 5000zł na miesiąc.
    Ale do cholery, jak można oceniać kogoś jako niesamodzielnego w takiej sytuacji? Czy nie lepszym wyjściem jest mieszkanie z rodzicami, jeśli ma się z nimi dobry kontakt i dobre warunki? Dzięki temu oszczędziłem dużo pieniędzy dzięki czemu miałbym 50% wkładu na przeciętne 70-metrowe mieszkanie.
    Ale nie, to ja jestem niesamodzielny...

    #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #tinder #randki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4fcbd06c849ff6cfff3b46
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      Dziewczyny mieszkające długi czas na własną rękę to najczęściej patola. Omijać szerokim łukiem. Nie mają żadnej kontroli nad własnym życiem i finansami. To mit, że one same są samodzielne. Wystarczy raz odwiedzić mieszkanie takiej żeby dojść do wniosku, że nie potrafią ogarnąć niczego, od podstawowego porządku po obiad. Często gęsto nadużywają alkoholu i mają wielu partnerów seksualnych.

      @AnonimoweMirkoWyznania: ożesz, z tak ciekawą teorią na swój temat jeszcze się nie spotkałam
      Dzisiaj jeszcze nie zdążyłam nawalić się alkoholem i oddać jakiemuś chadowi, ale dopiero przed 22, może zdążę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (89)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    wy mówicie, ze na #tinder jest źle, bo to wina spermiarzy, ze to beciaki.. itd.
    Nie, to wina każdego, kto zbiera nadmiernie pary. masz więcej niż 20-30 par? jesteś winny ten sytuacji. Czemu?
    a to proste. Po co ci one, jeśli nie rozmawiasz? Nie prowadzisz dialogu? usuwasz parę!
    Tłumaczenie, po co usuwać, mi nie przeszkadza itd. to takie wewnętrzne łechtanie swojego marnego ego, poprawienie swojej samooceny, która jak wida jest na tyle niska i wymaga zbierania par, bo inaczej czujesz się jak śmieć. Gdyby mężczyźni solidarnie usuwali nadwyżki, które , sprawiło by większe parcie ze strony kobiet. Nie byłoby by tego, że Twoje wiadomości giną pod toną innych osób. Same by czuły popęd do pisania, tylko dlatego, że:
    - nie pisze do typa - on usuwa parę.
    Walczyłyby o uznanie. Tak dajecie im za darmo poczucie , że mogą sobie wybrać z puli dowolnego samca, bo i tak żaden nie mam jaj z niej odejść, wiedząc, że jest promilem. To, ze nie prawisz banałow, nie znaczy, że nie jesteś spermiage. Nadal spełniasz kryterium - dajesz jej to czego potrzebuje, - +1 - w jej statystykach, twa niska samoocena nie pozwala ci usunąć parę, bo A MOZE.... A GDYBY.... KTO WIE....

    Zawsze masz ten cień nadziei, że pochwalisz się, że taka laleczka dała Ci like. Że wykop przyklepie po ramieniu. Potem zaczniesz obserwować jej insta, bo wiadomo, zobaczy, ze ten sam, którego ma na tinder, pojawił się w jej liście obserwujących na insta, przypomnisz się jej w wiadomościach. Żyjesz naiwnością i tak od pary do pary.
    Męskość, o której piszą kobiety to stan, w któym nie chodzi " a mam wyjebane, jak chce mieć to będę miał 100 par" - nie, męskość to nie trzymanie resztek, które nie chcą Ciebie. To świadomość swojej wartości, a nie by budowanie jej iluzji w oparciu o wirtualne mrzonki. Jakie by nie padły fikołki, mając nadmiar par szkodzisz sobie i innym.

    #logikaniebiskichpaskow #zwiazki #seks #spermiage #beciaki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4d75326c849ff6cfff379a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: jak twoje spierdolenie popycha cie do przegrzebania pol internetu by komus dojebac, tak zagrozona pizdka sie czujesz, to nic dziwnego ze skamlesz w internetach by chady odparowaly loszki by dla ciebie cos zostalo XD ale komedia

    •  

      OP: zrobisz wszystko @throwaway6102 by tylko nie skupić się na twej porażce, tak wtedy prezentowałeś ton, by zaprezentować się Cię w świetle osoby obytej. Tak i tu widać, że jesteś miałkim przypadkiem, który nie prezentuje nic ponad puste słowa, wkręcasz innym wkoło problemy, by samemu ukryć swój #przegryw Jawny przykłady zaniżonego ego, które próbuje zbudować w siebie obraz kogoś wyjątkowego. Niestety prawda wyszła szybko, a ty aby poprawić swoją samoocenę, bawisz się w wymyślone hasła, które po wykopie krążą, licząc, że tu one się przyjmą, a zamiast tego wychodzi utajniony #przegryw

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć, sytuacja wygląda tak:
    Mogę rozbić małżeństwo. Robić to czy nie?
    Mam dowody, nagrany nasz seks, zdjęcia które od niej dostawałem i ponad rok konwersacji na whatsapp z gwiazdkami na ważnych wiadomościach. Mam biliningi, miejsca spotkań. Po prostu twarde dowody.
    Większość z was pomyśli, dlaczego o to pytam? Odpowiedz jest przecież taka oczywista.
    - po pierwsze, ja ta kobietę kocham z całego serca i wolałbym żeby sama odeszła. Oczywiście, nie odejdzie. Wiem. Mam przez nią problemy psychiczne o tym pisałem ostatnio opisując moją historie. Zarzuciłbym link ale z innego urządzenia wysyłałem.
    - po drugie (mam 20 ona jest dużo starsza) ona też ma dużo moich intymnych zdjęć, które może puścić do sieci, może napisać moim znajomym, wysłać im wspólne zdjęcia - boję się, że będę skończony. Tak samo zna mój adres - może powiedzieć rodzicom a oni są dość specyficzni... I nie będę miał łatwo.
    - po trzecie znam jej dzieci. Spędzałem z nimi czas, wspólne gotowanie z jej córką itp... Nie chciałbym żeby te dzieci cierpiały z powodu rozbitej rodziny.
    Zostawiła mnie jakiś czas temu. Problemy psychiczne ciągle narastają - dokucza mi samotność, depresja, nie potrafię nikogo innego znaleźć, bo nie chcę...
    Oczywiście wiem, że jakbym rozwalił jej małżeństwo, to nie miałbym już jakichkolwiek szans...
    Zrobiłbym to dla satysfakcji i spokoju ducha. A z drugiej strony rozsądek i serce mówi mi, że nie powinienem tego robić.
    Nie mam z kim porozmawiać o tym, wyżalić się, naprawdę czuję, jak ta cała sytuacja mnie wykańcza od środka. Co Wy byście zrobili na moim miejscu? Oczywiście chodzi o sytuację z rozwaleniem małżeństwa. To, że powinienem się leczyć psychicznie już wiem. O. Tym będzie następnym razem. Jak uda mi się jakoś zdobyć numer telefonu, to założę konto na wykopie i na pewno jakiś tag dla przestrogi w ramach terapii. A teraz załączam Korova Milky Bar. Miłego popołudnia.
    #seks #tinder #badoo #zwiazki #psychologia #depresja #sympatia #sex #milf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f47b99ed2fae759452856cd
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiecie co mnie zawsze bawi pod tagiem #tinder ?
    To, że cucki tutaj narzekają na "złe geny", brak czasu czy mają milion innych wymówek. A chwilę później te same cucki wrzucają tutaj opisy dziewczyn "hehe zobacz mati" albo ich zdjęcia bo "jak one mogą o siebie tak nie dbać". Siedzi tutaj kółko wzajemnej adoracji i robicie sobie nawzajem dobrze swoimi postami.
    To co tu się dzieje to katastrofa. Jeden idiota napisze, 2 go zaplusuje i potem każdy człowiek z pod tego tagu myśli, że to jest dobre, że tak trzeba robić. Takie wykopowe forum dla antyszczipionkowców. Tam zasada działania jest taka sama. Jeden idiota pisze, trzech idiotów daje like i 4 osoby myślą, że ich zdanie jest właściwie.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f468c47d2fae759452854aa
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zawsze jak ktos skrytykuje wymagania kobiet odnosnie mezczyzn, typu laska oczekuje x wzrostu to kobiety robia hurr durr ona ma prawo miec wymagania. Zas jak mezczyzna napisze, ze nie chce matki z dziecmi albo panny co miala wielu mezczyzn to wtedy robi sie ,,jak smiesz wymagac incelu, co z tego, ze miala 100 partnerow, to jej sprawa”.

    Tak samo jak kobieta ma wielu partnerow to sobie wmawia, ze przeciez faceci sie chwala ile to mieli kobiet i to to samo. Zapominajac, ze sa calkowicie bierna strona, ktora nie musi nic robic, zeby miec seks. Strona, ktora wmowila mezczyznom, ze ci maja je ,,zdobywac”, ze sa ,,lowcami”. Tym samym chce ona nic nie robic, zeby miec seks (wyrazenie zgody to jedyna rzecz jaka kobiety robi, jakies usmiechy etc nie sa zadna forma dzialania) ale byc traktowana w kwestii rozwiazlosci jak mezczyzna.

    Bez watpienia sa to najgorsze czasy dla mezczyzn. A potem rzad sie zastanawia czemu mlodzi nie mana dzieci w ogole nie zajmujac sie tematem samych zwiazkow i relacji damsko meskich.
    #zwiazki #logikarozowychpaskow #seks #rozowepaski #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4671c4d2fae75945285464
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Siedzę sobie na tych portalach randkowych i niepokoi mnie że cały czas trafiam na laski bez jakichkolwiek ambicji zawodowych, a celuję w lvl 25 i trafiam na same recepcjonistki, sprzątaczki hotelowe, kelnerki, niańki, przedszkolanki. Ostatnio spotkałem się z jedną mega fajną dziewczyną, coś tam wspominała że ona to już mogłaby mieć dziecko, dwójkę a najlepiej trójkę, dziewczyna pracuje w zawodzie gdzie w ogóle nie ma czegoś takiego jak umowa o pracę a myśli o ciąży, nie wiadomo czy nawet ubezpieczenia ma ogarnięte... W ogóle po co one się wprowadzają do wawy żeby mało zarabiać? Mało zarabiać można przecież wszędzie. Różowe dużo się żalą mi że faceci chcą od nich tylko jednego, a czego mogą chcieć od kogoś kto zarabia 2,5k na umowie śmieciowej w wawie mając 25 lat poza zabawą, założenia rodziny? W ogóle nie ogarniam jak można w tym wieku nie mieć jakiegoś planu na życie tylko żyć od 1 do 1... różowe weźcie się za siebie!!

    #zwiazki #badoo #tinder #sympatia #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4509f9e17b553ed4d37b01
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    +: P............0, Radwiat +54 innych
    •  

      brunet: @Shyvana:

      myslisz, ze tylko kobiety na portalach randkowych takie są? Jak jeszcze mialam konto na tinderze , celowałam w niebieskich przedział wiekowy 28-38. Niemal każdy miał pracę typu magazynier/wozek widłowy/budowlaniec (które może są trochę lepiej płatne od wspomnianej przedszkolanki czy niani, ale tylko dlatego że to jest fizyczne zapierdalanie, poziom 'ambicji' podobny).Wszyscy w zainteresowaniach sport/motoryzacja/gry co sprowadzało się do oglądania Bundesligi i przeglądania 20letnich bmw na olxie. Wszyscy zdjęcia z jakichś dziwnych imprezek, bez koszulek, z papierosem w ryju i piwskiem w łapie. Do tego patusowe tatuaże, adidaski itd.

      Naprawde? Odsylam do mojego wpisu bo to co widzialem to tragedia. Zadna nie pisze pierwsza. tylko pare par w tydzien. Ogolnie tragedia

      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    •  

      TroskliwyWybraniec: @Shyvana: mam złe wieści dla ciebie i OPa czy innych narzekajacych na osoby na tinderze - algorytm dobiera wam osoby na waszym poziomie atrakcyjności. Na koncie eksperymentu społecznego nie było problemu z łapaniem par od atrakcyjnych lekarek, prawniczek czy ogólnie ogarniętych korpolasek. Jeśli algorytm pokazuje ci tylko recepcjonistki czy magazynierów to pretensje możecie mieć tylko do samych siebie

      Zaakceptował: sokytsinolop
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Chciałbym w tym wpisie opisać swoje doświadczenia związane z samotnymi wyjściami do klubu w celu podrywania tam dziewczyn. Dodam, że żaden Chad ze mnie, a jednak mam sporo fajnych wspomnień stamtąd. Oczywiście teraz nie chodzę tam z wiadomych względów, ale przed pandemią byłem częstym bywalcem imprez. U mnie klub ma lekką przewagę nad #tinder, dlatego, że tam można kogoś od razu zobaczyć na żywo, porozmawiać (tak, jest to możliwe). W innych miejscach nigdy mi nie szło poznawanie dziewczyn. Praktycznie nie było imprezy, a na której bym nie pocałował jakiejś dziewczyny czy wymieniła numerami.

    W klubie mogą podrywać tylko Chady

    Powiem tak, oczywiście, że im lepszy wygląd tym łatwiej o to, żeby kogoś poznać. Jednak z doświadczenia wiem, że tych naprawdę przystojnych facetów na imprezie jest mało. Nie trzeba być koniecznie Chadem, żeby móc tam kogoś poznać. Przede wszystkim trzeba być zadbany. Średnia morda + elegenckie dobrane ciuchy + ułożona dobrana do twarzy fryzura + szczupła albo najlepiej wysportowana sylwetka + ładne perfumy też zdaje egzamin.

    Nie mam z kim pójść do klubu

    Tak jak napisałem na początku ja do klubu przeważnie chodzę sam, ewentualnie z jednym zaufanym kumplem (czasami) i uważam, że takie wyjścia są lepsze niż z dużą grupą znajomych. Przede wszystkim dlatego, że jesteś wtedy całkowicie niezależny i nikt Cię nie ocenia. Ja gdy wychodziłem z większą grupą często czułem się przyblokowany i bo miałem wrażenie, że następnego dnia zostanę obgadany. Ważne jest, żeby umieć wprowadzić się w imprezowy nastrój. Do tego wystarczy imprezowa muzyka w słuchawkach i piwko wypite w pokoju.

    Jestem za mało dynamiczny na imprezy

    Ja na co dzień też jestem bardzo spokojny, jednak po alkoholu i wprowadzeniu się w odpowiedni nastrój jestem zupełnie inną osobą. Do tego u mnie pomaga to, że przez kilka miesięcy chodziłem na salsę i bachatę. Co pomogło mi opanować kilka podstawowych kroków, wcale nie trzeba ich znać jakoś wiele, ale to właśnie taniec sprawia, że czuję się tam swobodnie.

    Nie umiem tańczyć

    No cóż jeśli nie jesteś Chadem to musisz się trochę nauczyć. Wcale nie musisz być wieloletnim tancerzem, ale znajomość kilku fajnych kroków jest potrzebna. Może to być coś z latino, może być discofox, zależy jakie imprezy preferujesz. Oprócz znajomości kroków bardzo ważne jest takę uczucie luzu, w czym pomaga alkohol i poczucie imprezowego klimatu. Taniec, zwłaszcza taki jak bachata często pobudza zmysły i potrafi naprawdę dużo pomóc w podrywie.

    Do klubu chodzą same pustaki

    To zależy. Zależy od klubu i od imprezy. Są imprezy pełna Sebków i Karyn, ale są też takie na nieco wyższym poziomie. Z doświadczenia wiem, że lepie wydać na wejście te dwie, trzy dyszki i wtedy prawdopodobieństwo spotkania Sebka chcącego wylutować ci z dynki, bo krzywo się na niego spojrzałeś maleje. Ja jestem dużym fanem salsotek, których w #krakow trochę jest. Mam wrażenie, że jest tam nieco wyższy poziom. Pamiętajcie, że do klubów przychodzą różne osoby, także takie zwykłe osoby, które po prostu chcą się wyluzować po tygodniu pracy czy też studiów i tyle. Jest szansa na spotkanie ciekawej dziewczyny. Nie tylko na jedną noc.

    Ważne jest to, żeby podczas imprezy nie skupiać się tylko i wyłącznie na samym podrywie. Dobrze jest też sobie pośmieszkować z ludźmi. Rozmawiać także z innymi facetami (pożartować sobie po prostu) czy to z barmanami, szatniarzami. Ja jako, że znam hiszpański to lubię gadać jakieś głupoty do erasmusów z Hiszpanii, to też pomaga się wyluzować.

    Sam podryw wygląda z reguły tak, ze na parkiecie wyciągam ręce do jakiejś dziewczyny, tańczę ze 2 piosenki, po których często słyszę komplement, na temat swojego tańca, potem zabieram ją z parkietu na loże na drinka, rozmawiamy, najczęsciej po prostu o tym czym się zajmujemy w życiu i jak spędzamy wolny czas, wymieniamy się nr i tyle. Czasami zdarza się tak, że z jedną dziewczyną spędzam całą imprezę, a czasami po prostu wraca do znajomych, a na drugi dzień piszemy ze sobą smsy i umawiamy się kilka dni później na randkę Oczywiście często zdarza się, że jakaś dziewczyna nie chcę tańczyć, ale trudno trzeba iść do innej i tyle.

    Podsumowując

    Dla mnie chodzenie do klubu do dobry sposób na poznawanie dziewczyn. Nie jestem Chadem, nie jestem na co dzień dynamiczny, ale potrafię tańczyć i lubię. Jeśli lubicie się ruszać, nauczcie się kilka fajnych kroków, zadbajcie o siebie, strzelcie ze 3 piwka i po pandemii lećcie na imprezę.

    #wychodzimyzprzegrywu #podrywajzwykopem #uwodzenie #przegryw #twfnogf #rozowepaski #niebieskiebaski #kluby #imprezy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f450447e17b553ed4d37ae8
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    W poszukiwaniu szczęścia na portalach randkowych najbardziej mnie smuci to, że tak łatwo jest skreślić drugą osobę i to w najmniej oczekiwanym momencie. To już moja znajomość, która skończyła się w ten sposób. Spotykacie się, niby rozmawia się miło, niby trwa to kilka godzin, niby pod koniec słyszysz słowa "chętnie się jeszcze z Tobą spotkam", ale i tak okazuje się, że to wszystko nie ma znaczenia, bo na drugi dzień jesteś olewany, otrzymujesz odpowiedzi po kilku godzinach, a na pytanie o spotkanie odpowiedź nie przychodzi już wcale. To samo na etapie jeszcze samego pisania, spoko się rozmawia, myślisz, że wszystko ok, a tu nagle wysyłasz wiadomość (zwykłą, normalną, bez żadnych podtekstów), na którą już nigdy nie dostajesz odpowiedzi. Nie narzekam na brak par, trochę tam ich mam, jednak będąc średniakiem z twarzy i mając jednocześnie introwertyczny charakter nie jest łatwo randkować.

    Niestety w dużej mierze jest to wina samych facetów, a dokładniej mówiąc spermiarzy, którzy dają atencję kobietom będącym na niższym poziomie atrakcyjności niż oni sami. Doszło do tego, że dziewczyny mając taki duży wybór mogą skreślić kogoś przez byle pierdołę, na empatię nie ma miejsca, po prostu najlepiej przestawać odpisywać bez żadnych wyjaśnień i tyle. Jednak nie czuję tutaj nienawiści do innych kobiet o wiele większą pogardę czuję do spermiarzy własnie.

    #tinder #badoo #randki #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f439a30e17b553ed4d377d9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Piękny to był dzień. Jeden jedyny dzień chada, chciałem zobaczyć jak to jest, zweryfikować te wasze opowieści... Nie dowierzałem, dalej nie wiem właściwie co powiedzieć.

    Ilość onsów i fwb jakie dostałem... Wiedziałem, że takie zjawisko ma miejsce, ale że jest tak powszechne? Po kilkunastu minutach zabawnych wiadomości kilkadziesiąt! dziewczyn wprost przyznawało, że są bardzo poważnie zainteresowane taką relacją. Bez problemu informowały co i jak chcą robić. I to nie jakieś ufoludki, absolutnie zwyczajne dziewczyny z normalnymi zdjęciami i opisem xd Jedna dziewczyna, czy powiedzmy para, zaproponowała nawet że jej facet będzie się tylko przyglądał jak ta dziewczyna będzie to ze "mną" robić (to jakaś choroba, nowy trend?).

    Cały czas jestem w szoku. To było tak proste... Najbardziej zaskoczyły ogromna ilość i to że chętne były normalne dziewczyny, po których się nie spodziewałem.
    Musiałem przekonać się na własne oczy żeby uwierzyć. Świat wygląda dużo inaczej niż myślałem. Pora wrócić do wersji demo życia...

    #tinder #blackpill #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f438101e17b553ed4d37765
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Półtorej miesiąca temu poznałem fajną dziewczynę na tinder. Taka trochę szara myszka, dobre studia, praca, wygląd na prawdę na poziomie. Mocno się zbliżyliśmy, także w ten fizyczny sposób, na dniach można właściwie ogłaszać związek... Po doświadczeniach z poprzednich relacji i związków podkusiło mnie żeby coś sprawdzić.

    Nie wiem czy będę brzmiał jak jakiś psychopata, ale założyłem konto chada na tinderze i wysłałem jej superlajka. Zaakceptowała moją osobę...
    W ciągu pierwszych 3 dni pisania z tego konta szło wszystko jak po maśle. Zero wspomnienia o mnie w rozmowie z chadem. Na tym realnym chacie zauważalne ochłodzenie, odpisywanie półsłówkami i generalnie jakoś tak słabo.
    Dzień 4 i 5 to pisanie z konta chada jakichś głupich wiadomośći o seksie, takich żałosnych. Z normalnego konta w życiu bym czegoś takiego nie wysłał... A tu proszę, cieszyły i bawiły.
    Dzień 6 to już bezproblemowe umówienie się...

    Znam komentarze "śmieci same się wyniosły", ale skoro nawet taka dziewczyna tak robi, to która tak nie zrobi? Nic nie znaczyłem jak pojawił się lepszy. NIC. Coraz trudniej mi zaufać :(

    #tinder #blackpill #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3f951d8fce6809e1a68e9d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #tinder #przegryw
    Młodzi panowie, dobra rada. Jak macie okazje to ruchajcie, bo w późniejszym wieku brak "wyszalenia się" siada na psychice. W wieku 16-17 lat, 7 lat temu kiedy jeszcze raczkował Tinder, laski przy moim jakieś 6/10 bez problemu chciały seksu. Same otwarcie proponowały. Było to zapewne podyktowane zwykłą ciekawością, jak to jest itd. Jednak ja zawsze kapitulowałem, strach wygrywał. Aktualnie 24 lata, era Tindera w rozkwicie i przy znacznej poprawie wyglądu żadna nie jest zainteresowana, bo chady oskarki zdominowały rynek. A jakieś szare myszki 7/10 to w moim wieku w większości myślą już poważnie o życiu, małżeństwo, dzieci i te sprawy. A teraz to bym z przyjemnością tak po prostu pociupciał, szczególnie, że nie potrafię na kobietę patrzeć inaczej niż na obiekt seksualny (i to mnie przeraża). Dlatego doprowadzajcie do inicjacji seksualnej w jak najmłodszym wieku (oczywiście też z rozsądkiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)), bo inaczej kaplica. Okropnie żałuję, bo tak długi celibat aktualnie odbija się na postrzeganiu relacji damsko-męskich.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3d210f8fce6809e1a68a32
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki dokładnie mija rok odkąd mieszkam w domu. Jednorodzinnym. I pomyślałem, że napiszę wam kilka słów. Nie chcę wchodzić w wojnę między zwolennikami mieszkań i domów, po prostu z mojej perspektywy jak to wygląda. Krótko: strzał w dziesiątkę.

    Mieszkam 40 km od Warszawy. Działkę budowlaną 1500 m2 kupiłem za 150 tys. dwa lata temu. Można w okolicy było znaleźć taniej, ale ma dwie wielkie zalety. Ogród od południa, 50 metrów od linii lasu, gdzie już nikt się nie pobuduje (strefa ochronna).

    Za cały dom 110 m2 z projektami, formalnosciami, wykończeniami dałem 370 tys. Całość warta jest tyle, co kawalerka w centrum Warszawy :)

    Plusy: cisza i spokój, przyroda, czyste powietrze, od maja rozstawiony kompaktowy ogrodowy basen z podgrzewaną wodą (moczę się praktycznie codziennie), dookoła tylko 3 sąsiadów i więcej nie będzie. Z tym, że wszyscy mają działki minimum 2000 m2, ja mam najmniejszą, więc nikt nikomu nie przeszkadza. Dodatkowo mocno zażywopłotowane (tuja / cis), więc prywatności co niemiara. Opłaty niższe niż za mieszkanie. Zimy są lekkie, ogrzewam tylko pomieszczenia, z których korzystam. Własne ujęcie wody, bioszambo opróżniane raz do roku.

    Minusy: dojazd do Warszawy - droga się korkuje w godzinach szczytu. Mam to gdzieś, bo pracuję całkowicie zdalnie, w biurze bywam 2 razy w miesiącu, wybieram godziny poza szczytem. Na co dzień jak muszę pojechać do pobliskiej miejscowości do paczkomatu czy coś pilnie kupić, to mocny skuter (400) i po problemie. I to w zasadzie tyle :)

    Czy brakuje mi miasta? Jako urodzony i wychowany w Warszawie, lvl 35 odpowiadam stanowczo: nie! Kina, teatry, galerie, opery, wystawy, koncerty? Nie chodziłem mieszkając w mieście, raz może dwa do roku, więc braku nie odczuwam. Kluby, bary itp. Tak samo.

    Spotkania ze znajomymi z Warszawy? Mam swoją niedużą "paczkę" kumpli, z którymi zwykle widywaliśmy się na jakiejś popijawie raz w miesiącu. I nadal się widujemy. Po prostu doliczam wtedy +160 zł, bo tyle kosztuje mnie powrót przewozem osób pod dom z centrum. Raz w miesiącu to bez problemu do przeżycie. (Na miejsce jadę pks'em, żeby nie brać samochodu. Podróż trwa jakieś półtorej godziny w sumie, od wyjścia z domu do dotarcia na miejsce, ale znowu: raz w miesiącu bez problemu).

    Internet spoko, kupiłem sobie silną antenę kierunkową, mam LTE, limit 80 GB miesięcznie wystarcza na wszystko. Co jeszcze? Zakupy: większe, ciężkie raz w miesiącu dowożą na zamówienie. Mniejsze robię w okolicznym sklepie, czasami, gdy jadę samochodem do biura do Warszawy, przy okazji zajeżdżam do centrum handlowego.

    Na wszelki wypadek mam pod ręką kilka najważniejszych numerów: do trzech miejscowych (w promieniu 30 km) złotych rączek, kominiarza, hydraulika, dekarza, elektryka. Jakby co, bo na razie poza kominiarzem (jestem fanem kominka) nie korzystałem. Z surwiwalowych udogodnień, mam niewielki agregat, z którego póki co korzystałem tylko raz przez niecałą godzinę.

    I tak się żyje spokojnie na tej wsi, bez stresu praktycznie, bez problemów, o których czytam w tematach związanych z mieszkaniami...

    A... oczywiście zapomniałbym o męskiej rozrywce. Dwa razy w miesiącu, gdy bywam w Warszawie w biurze, przy okazji zaliczam elegancki diving (300-500 zł/h w zależności od nastroju i asortymentu). #tinder i #badoo w okolicy w zasadzie nie ma, do Warszawy na spotkania (z których i tak niewiele wynika) jeździć mi się nie chce, więc używam staromodnych portali z ogłoszeniami, gdzie raz na dwa miesiące udaje się poznać i przekonać jakąś myszkę z odzysku, do wspólnego wieczoru z filmem i netlfiksem. Czyli znowu: żadnych zmian w porównaniu z życiem w mieście.

    Wniosek? Skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać! Polecam każdemu w sytuacji zbliżonej do mojej. Warto mieszkać w domu!

    #nieruchomosci #mieszkanie #dom #deweloperka #szczescie #wygryw #przegryw #zycie #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3cff8e8fce6809e1a689d1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dobra, to ja wam opiszę moje (jako dziewczyny) doświadczenia z Badoo. Sami oceńcie, czy #rozowepaski mają tam tak różowo (pun intended).

    Pierwsza rzecz - mam 33 lata, jestem szczupła, wyglądam moim zdaniem jako tako. Założyłam konto z ciekawości. Wrzuciłam w miarę korzystne zdjęcie (ale badoo je strasznie rozmazało, tak że mało co było w ogóle widać). Uzupełniłam pola typu waga, wzrost, stosunek do alkoholu itp. I opis. Wypunktowałam czym się zajmuję i czym interesuję i zaznaczyłam wyraźnie, że szukam kogoś, kto działa w podobnej branży, ma podobne zainteresowania, tak żeby było o czym pogadać (tak wiem, jestem roszczeniową księżniczką, bo śmię mieć wymagania). Moje zainteresowania są dosyć niszowe, więc nie sądziłam, że prędko kogoś znajdę.

    No i co się dzieje? 400 polubień w ciągu godziny.

    Zaraz powiedzą, "masz atencję i jeszcze narzekasz". Tyle że łatwo można się zorientować, że z tych 400 polubień praktycznie wszystkie to był wynik lajkowania każdego profilu, który się nawinie. Prawie nikt nie przeczytał mojego opisu, a jeszcze mniej osób wzięło go sobie do serca. Serio, wolałabym mieć w tym czasie 5 polubień, albo nawet jedno, albo nawet czekać tydzień na jakiekolwiek, ale żeby to była osoba, jakiej szukam. Co mi z tego, że ktoś napisze "fajny opis". Lol, wielki mi komplement. Opis jest żeby go przeczytać i zrozumieć, a nie podziwiać.

    I szczerze, miałam problem co zrobić, bo z jednej strony nie chciałam odrzucać nikogo ze względu na wygląd. Z drugiej strony JAKOŚ MUSIAŁAM przefiltrować te setki profili. Zaznaczę, że nie szukałam żadnego Adonisa, tylko kogoś, z kim będzie o czym pogadać. Ale niestety, jeśli żaden z mężczyzn widzących moje zdjęcie nie poświęcił nawet minuty na przeczytanie tego co mam do powiedzenia (względnie przeczytał i olał), czyli inaczej - nie wykonał swojej części zadania, która polega na DOPASOWANIU się do potencjalnej partnerki/partnera, cała ta praca spadła na mnie.

    (Teraz już rozumiem dziewczyny, które mają nie wiadomo jakie wymagania w opisie, bo w ten sposób przynajmniej częściowo zmniejszy się ilość lajków od osób, które kompletnie ich nie interesują).

    Więc zaczęłam odrzucać ze względu na wygląd. Tutaj dwie uwagi - jest mnóstwo słabych zdjęć, zrobionych w fatalnym świetle, zniekształconych przez obiektyw do selfików, robionych od dołu, źle wykadrowanych, z bałaganem w tle jak jakaś totalna patologia, z tłustymi włosami itp. Nie wymagam żadnych pro zdjęć od fotografa, ale naprawdę faceci sami robią sobie krzywdę nie poświęcając nawet 5 minut na refleksję, czy zdjęcie jest chociaż odrobinę zachęcające.

    Druga rzecz - na wykopie często narzekacie na geny i jak przez to nie możecie znaleźć dziewczyny. A ja tu napiszę rzecz, która nie jest może odkrywcza, ale widać trzeba powtarzać aż dotrze - częściej niż geny, słaby wygląd to kwestia zaniedbania. Widać to szczególnie w wybranym przeze mnie przedziale wiekowym, gdzie wychodzi jak ktoś o siebie dbał przez ~10 lat od wejścia w dorosłość. Największy (w sumie p0lacki) problem to fryzura, a raczej jej brak - nieważne już zakola, ale 95% facetów idzie do fryzjera chyba tylko po to, żeby się zgolić na 5 mm. Minimalnie dłuższe włosy i byłoby 100 razy lepiej. Brzuszek piwny, wyciągnięte ciuchy, obowiązkowo (!) ponura, obrażona mina. Widać na pierwszy rzut oka, że dla prawdziwego p0laka zdrowa dieta czy kosmetyki do twarzy są zbyt pedalskie. Wierzcie lub nie, ale faceci na badoo w moim wieku (albo i młodsi) często wyglądają, jakby mieli 50 lat, a nie 30. Częściowo to pewnie oszukiwanie i zaniżanie wieku przy zakładaniu konta (?), ale aż nie chce się wierzyć, że jest ich aż tyle.

    Nie dziwię się już, że taką popularnością cieszą się Hiszpanie i Latynosi, bo oni, nawet jeśli na tle swoich rodaków wyglądaliby przeciętnie, to na tle niedbających o siebie p0laków mogliby robić za gwiazdy. Wiedzą jak się ubrać, uśmiechną szczerze na zdjęciu, włosy rozwiane przez wiatr i wystarczy, żeby wejść do top 1%.

    Oczywiście było i trochę przystojniaków, ale zanim zdążyłam zalajkować jakikolwiek profil, to już musiałam odpisywać na przychodzące wiadomości. Nie wiem dokładnie jak to działa, ale rozumiem, że na badoo jest jakieś konto premium, dzięki czemu można pisać nawet bez matcha. Tu też uwaga - jeśli dziewczyna wam nie odpisuje, to prawdopodobnie nie ze złośliwości, a dlatego, że wiadomości jest już zbyt dużo i się nie wyrabia. Ja bez jednego matcha miałam pełną skrzynkę. Starałam się wszystkim odpisywać, ale po prostu nie ma opcji. Chciałam być w porządku i pisałam wprost, że nie jestem zainteresowana znajomością z daną osobą, ale to oczywiście nie działa, bo taki delikwent pisze nadal i jest tylko coraz bardziej nachalny. Jedyne chyba co zostaje, to zablokować.

    Jeszcze z takich ciekawostek, napisało do mnie paru małolatów typu 20 lat (widełki miałam ustawione na 25-40 lat). Takich, którym wyraźnie zależy tylko na jednym. Aż przypomniało mi się, jak miałam 20 lat i ciągle zaczepiały mnie jakieś dziady typu 40 lat, którym ewidentnie zależało tylko na tym, żeby zaciągnąć mnie do łóżka i w ten sposób napompować sobie ego. Tutaj w sumie ten sam przypadek, 20-latek z którym mam zero wspólnych tematów, ale twierdzi, że "jak się spotkamy, to nie będziemy się ze sobą nudzić, hihi". Sorry, ale mam w nosie że macie taki czy inny fetysz, nie, nie jest dla mnie komplementem, że ktoś młodszy mnie podrywa. Po prostu dajcie sobie spokój, piszcie do kobiet, które są zainteresowane. Żegnam.

    To są moje wnioski z używania badoo, konto usunęłam po całej godzinie. Tam się po prostu nie da poznać odpowiedniej osoby. Już chyba większa szansa byłaby gdyby zagadywać na ulicy.

    #tinder #badoo #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3c05668fce6809e1a6878d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    +: P............0, hikarukimura +17 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Problem z podjęciem decyzji.

    Nie sądziłem, że to się stanie, ale jednak po 30 dopadł mnie pewien kryzys. Nie wiem w jakim kierunku podążać a fakt, że nie podejmuję żadnych działań rodzi we mnie frustrację.

    1. Studia i praca
    Niestety nie udało mi się skończyć studiów. Zresztą mój kierunek nie był szczególnie prestiżowy. Pracuję w małej firmie na stanowisku z którego raczej już nie awansuję(papierkowa robota). Zarobki w okolicy 4k, więc tragedii nie ma, jestem raczej osobą oszczędną więc coś tam odkładam. Jednak cały czas mam lęk o to co będzie potem. Jeśli mnie zwolnią czym się będę zajmował? Nie posiadam wyuczonego zawodu bez studiów też raczej w korpo pracy nie znajdę, język ang w zakresie podstawowym. Obecna praca jest dla mnie ok, nie jest stresująca, nie przynoszę jej do domu, zdrowa atmosfera, krótko mówiąc nie ma na co narzekać. Czy pozostać w tej pracy, czy może jednak iść w konkretny zawód typu spawacz, fliziarz który potem da mi większe pole manewru? A może zostawić to losowi i martwić się co dalej dopiero jak mnie zwolnią/firma zakończy działalność.

    2. Mieszkanie
    Tak mam 30 lat i dalej mieszkam z matką. Mieszkam w dużym mieście wojewódzkim cena sensownej kawalerki to jakieś 250tys w górę. Teoretycznie mam wkład własny ale czy warto się pakować w kredyt samemu? Matka niestety ma bardzo niską emeryturę a zostaliśmy we 2 z dużym mieszkaniem, dokładam się do rachunków, sprzątam,piorę swoje ciuchy, opłacam wszystkie większe zakupy agd i remonty. Mieszkanie ma być przepisane na mnie no ale jaka panna pójdzie na układ dzielenia mieszkania z teściową? Nie te czasy. Olać stereotypy i nie przejmować się swoim statusem na rynku matrymonialnym jako maminsynek? Brać kredyt dopiero jak będę chciał z kimś zamieszkać razem? Nie mam problemu z tym żeby po ślubie zamieszkać osobno, ale i tak jakaś pępowina pozostanie nieodcięta bo będę się musiał zaopiekować mamą.

    3. Związki
    No i tutaj przechodzimy do związków. Jestem raczej normikiem. Dwa krótkie związki z których niestety nic nie wyszło trochę mniej już zniechęciły. Jako że jestem osobą mało przebojową i pewną siebie, podryw na tinderze raczej nie dla mnie. Zresztą wydaje mi się, że dla moich rówieśniczek jestem raczej mało atrakcyjnym obiektem. W tym wieku dziewczyny zaczynają już patrzeć na status materialny, zasoby itd. Z dużo młodszymi od siebie raczej nie znajduję wspólnego języka. Przeglądając profile na tinderze (przypominam większe miasto wojewódzkie) mam wrażenie że większość dziewczyn jest poza moim zasięgiem, leci mi samoocena i takie błędne koło cały czas. Jak podejść do tego bez kompleksów? Teraz doszła dziwna presja, której wcześniej nie czułem. Wszyscy wokół już w parach, w pracy nikogo nie poznam. Podryw przez internet też jest już jakimś aktem desperacji. Ehhh...jak żyć.

    Napiszcie chociaż jak to wygląda u Was żebym miał porównanie.

    #zwiazki ♯psychologia #po30 #kryzys #mieszkanie #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3bd3dd8fce6809e1a68717
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania Kurwa, Mirku, ja mam parę lat mniej i te same rozkminki. Najgorzej boli mnie praca, stabilność finansowa.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Moim zdaniem potrzebujesz jakiegoś zainteresowania, celu czy pasji. Może jakieś nowe hobby, może zacznij się uczyć nowego języka, może nowego zawodu (nawet jeśli nie w celu zmiany pracy). Może zaplanuj jakiś fajny wyjazd za granicę. A może powrót na wieczorowe studia? Coś co lubisz i co Cię kręci. Wtedy naprostuje Ci się trochę w głowie, że jeszcze dużo przed Tobą. Przy okazji, jeśli się czymś zajmiesz, to jest szansa, że poznasz nowych znajomych, a być może i dziewczynę. Z tinderem daj sobie spokój. To że mieszkasz z mamą jest samo w sobie ok, ale jako kobieta mam w takiej sytuacji obawę, czy facet będzie potrafił cokolwiek sam ogarnąć w domu, czy umie cokolwiek ugotować, czy trzeba będzie mu robić kanapeczki do komputera i sprzątać biurko i prać gacie. Myślę, że jeśli dziewczyna się zorientuje, że ogarniasz wszystko w domu, to nie powinno jej aż tak przeszkadzać, że mieszkasz z mamą. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie słuchajcie tego kaszalota z youtube'a, co wrzucił zdjęcie #chad i pieprzy, że to takie proste.

    Moje studium:
    - na Tinderze po resecie może do kilku par
    - nie przewijam wszystkiego jak leci, szanujmy się
    - po roku używania jedna laska, z którą rzeczywiście mi się chciało spotkać, reszta to takie zjebane, roszczeniowe księżniczy, że szkoda gadać, szkoda strzępić ryja #pdk

    Wypierdoliłem tą aplikację.

    Ale o co chodzi? No o to, że z dupami nigdy nie miałem żadnego problem. Fakt, że ryjem ich nie przyciągam, ale posiadanie pasji, wykształcenia, silnej osobowości robi swoje. Dupa nie wyraża zainteresowania? Olej ją i rób swoje. Nie, to nie żaden zjebany poradnik PUA, ale najbardziej podstawowa prawda życiowa.

    No to może dorzucę historyjkę. Raz mieliśmy wypad szkoleniowy, a że pracuję w ogromnej firmie to ludzie też się na tym wypadzie poznawali. Była tam taka Magda, do której ślinili się wszyscy goście. Zamieniłem z nią na początku 3 słowa, ale widziałem w jej oczach jedynie uprzejmość i brak zainteresowania. Ok, nie będę skakał przed księżniczką, bawiłem się dobrze przez cały wyjazd z innymi laskami. Jak Magda się gdzieś pojawiała to zupełnie naturalnie ją olewałem. Styki jej się chyba przepaliły, bo kumpel zwrócił mi uwagę, że zaczęła na mnie częściej patrzyć, ale ja to znam, dalej olewałem, bo wiem, że księżniczce chodziło o upewnienie się, że ma 100% atencji. Podkreślę jeszcze raz, to nie jest żadne zjebane PUA. Po prostu jak po pierwszej gadce widzę, że lasce nie podchodzę to nie będę przed nią skakał. Wycieczka się zakończyła, ale jakiś czas potem było party integracyjne. Piliśmy, bawiliśmy się, zostaliśmy tylko ja i Magda. Zaprosiła mnie do swojego mieszkania. Tam się wydarzyło co powinno. A dlaczego to piszę? Bo w ramach wydurniania się Magda pokazała mi swojego Tindera. Było tam pierdyliard par i tyle dialogów, że ciężko ogarnąć (swoją drogą, nic dziwnego, że taka laska odpisuje tam coś w stylu "nom"). Magda twierdziła, że spotkała się z Tindera może z dwoma kolesiami. Tłumaczyła, że korzysta z tego kiedy jej się nudzi, a i te dwa spotkania były dosyć krindżowe.

    I dokładnie tak jest mirasy. Instalując Tindera bierzecie udział w castingu łechtania próżności nieco pustych dupy (jak ta blondyna z youtube'a), no albo jak Magda (laska bardzo ładna, ale bez żadnego dłuższego związku, bo ciągła atencja, którą otrzymuje całe życie zjebała jej osobość).

    Nie zgadzam się, że "takie same dupy jak na Tinderze są na ulicy". Nie wierzcie w to. Dbajcie o siebie, chodźcie na siłkę, rozwijajcie umiejętności, nie unikajcie ludzi i będzie ok. Urodziliście się z brzydkim ryjem to trudno. Trzeba to zaakceptować. I gwarantuję Wam mirasy, że przy dobrym podjeściu do życia co jakiś czas zaruchacie, a jeżeli nie macie 40 lvl to znajdziecie spoko pannę. Bo tego jest na prawdę dużo, a spierdolenie siedzie głównie w Waszych głowach.

    #tinder #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #polskiyoutube

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3ba789e3135a007e5a0fff
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      Mikry Mike: Ostatni akapit to piąta esencja, coś co chłopaczki powinni zapisać w notesach i głowie.

      Polecam żyć dla siebie i swoich korzyści. Ignorować ten wyścig o waginę, składać godność w ofierze. Godność, to coś, czego poświęcenia zawsze będziesz żałował. Zawsze.
      Chwile w których ją straciłeś, szczególnie dla kobiety, będą Cię gryzły przez długie lata. Powracające myśli o zasadności tamtych akcji, pytania "przecież to było głupie, więc po co to zrobiłem?" rozwalą wam głowę na jakiś czas. Żadna kobieta nie jest warta waszego czasu, energii i poświęcenia. Wbijcie to sobie do głowy.
      One nie są warte tego, aby rujnować sobie życie, przewartościowywać je i zmieniać kierunek, bo prawda jest taka - nie jesteś ostatnim, teraz jest tylko Twoja kolej.

      Żyjcie dla siebie, chłopaki, bo szkoda mi was.
      Więcej godności osobistej - to hasło na 2020.

      Zaakceptował: sokytsinolop
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania potwierdzam, miałem 2 znajome które bawiły się w tindera tylko po to żeby śmiać się z wyglądu ludzi, ewentualnie opisów

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    " na rynku świń nadal beznadziejna sytuacja"

    Po wielu wielu latach założyłem sobie dla beki badoo by zobaczyć czy sytuacja jest naprawde taka beznadziejna. Nawet nie jest tragiczna jest bezdennie zła

    W wielkim skrócie, wrzuciłem 3 fotki, jedna z podróży, druga biznesowa a trzecia jak chodze po mieście. 187cm, wysportowana sylwetka, szczęka, włosy, zarost. Najbliżej mi do ashtona kutchera chyba? Zawód menadżer kancelarii za granicą. W opisie dałem żart, że siłownia plus zwiedzanie świata.

    Ustawiłem #warszawa, #wroclaw oraz #krakow. Swipowałem co drugą czyli 5>. Wiek 18-30

    Zgadnijcie z iloma dziewczynami mnie sparowało po 2 tygodniach? 17
    Ile napisało pierwsza? 2

    Pytanie do różowych... kogo Wy tam szukacie na tym portalu? Boga Adonisa czy gościa co jeździ ferrari czy może imprezującego dynamicznego oskarka synka tatusia? Mi się udało sparować z 17 dziewczynami tak 6/10. To co ma zrobić normalny chłopak co pracuje na taśmie, albo w biurze, ma 170 cm wzrostu i twarz normalnego gościa z zakolami?

    Jak dobrze że nie szukam drugiej połówki... depresji można się nabawić

    #przegryw #blackpill #redpill #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #tinder #badoo

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3b8c0ae3135a007e5a0fb6
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      Sparowało z 17 ale ciekawe ile z nich w ogóle poszłoby na randkę a jeszcze ciekawsze ile z nich po 1 spotkaniu chciałoby iść na drugie.

      Widocznie nie jesteś taki atrakcyjny jak ci się wydaje. Każdy ma swoje standardy a już jego sprawą jest cy znajdzie kogoś kto je spełnia czy tak będzie szukać bez końca.

    •  

      OP: @elena-mary: No kurde przeciez pisze ze bylem modelem przez 6 lat (na reklamach ,w gazetach, na wybiegu). Dalej jestem umiesniony, mam wlosy, zarost. Opis jest normalny.

      Nie wrzucilem fotki z audi ani bez koszulki bo sie szanuje i chce zobaczyc ile dziewczyn poleci na moja urode. No i sie potwornie zdziwilem... Bo wymagania wygorowane wsrod tych 5+/10 ze to az tragedia

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    10 miesięcy na #tinder:
    -jedno ze zdjęć zrobione przez zawodowego fotografa ze sporym portfolio, zdjęcia z uśmiechem, żadnych grupowych;
    -profil bez kija w dupie, nietypowe i ciekawe zainteresowania, nietypowy kierunek studiów, w tinderowym bingo osiągam całe 0 punktów;
    -celowo nie wspominam o pracy, wymijająco mówię o mieszkaniu (serio, kobiety pytają, czy mam mieszkanie. Mam, nie jestem obciążony kredytem, zarabiam stosunkowo dużo. Nie szukam gold diggerki);
    -nie daję wszystkiego w prawo, no bo szanujmy się;
    Obiektywnie nie wiem ile w skali ruchensteina, ale stosunkowo często kobiety mnie podrywają gdzieś na mieście.
    ok. 400 zł. wydane na boosty i tindery plus. Bo mogę;

    W tym czasie:
    136 par, dwie kobiety zaczęły same. Jedna "Hej, co tam";
    52 dopasowania (sporo podróżuję, najwięcej mi dochodzi gdy zostaję w większym mieście przez noc);
    Każdą konwersację zaczynam indywidualnie, nawiązuję do opisu lub zdjęcia;
    16 randek, z czego 10 zakończyło się zghostowaniem, mimo zapewnień o follow upie, 4 to propozycje fwb, a w zasadzie sponsoringu, bo jakoś wyszło drogą dedukcji, że zarabiam. 2 zakończyły się pomocą z uzyskaniem wsparcia psychiatrycznego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    A jakaś pani w internecie mówi mi, że to kwestia mojego podejścia.
    Well, okej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #przegryw #blackpill

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3b6fcfe3135a007e5a0f7c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zawsze gdy widzę na tinderze #rozowypasek, ktora ma napisane w opisie: "Żadnych ONS/FWB" to wiem, że prawdopodobnie mam doczynienia z taką, która rucha się na pierwszej randce xD Kiedyś poznałem w klubie laskę, z którą potem doszło do ons, kilka dni później znalazłem ją na tinderze z opisem: "Nie szukam przygód" xd Z ciekawości przesunąłem w prawo, zmatchowało nas, napisała do mnie i po kilku wiadomościach zapytała do niej nie wpadnę na wieczór xD Żeby nie było, w żadnym wypadku nie wyśmiewam czy nie krytykuję kobiet za to, że szukają szybkiego seksu, nie ma w tym nic złego, sam tak robię. Ale śmieszy mnie ta hipokryzja xD i udawanie cnotki. Ja zawsze mówię wprost o tym, czego szukam.

    #tinder #badoo #zwiazki #randki #relacjedamskomeskie #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3a8b28e3135a007e5a0e20
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak myślicie czy da radę znaleźć męża na tinder w wieku 30 lat, nie posiadając na koncie żadnych doświadczeń seksualnych? A może lepiej szukać tam relacji FwB albo ONS, żeby się odmulić i potem uniknąć obciachu przy ewentualnym kandydacie na męża?
    Czy lepiej pozostać w samotności?
    Sorka jeśli głupi wpis, ale z desperacji takie mam w głowie.

    #tinder #samotnosc ♯depresja #glupota #starosc #smutnyzywot

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f398d45e3135a007e5a0c33
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tez tak macie ze wszystkie szczuple laski z #tinder Was zlewają? Niewazne czy tylko piszecie w apce, czy przeniesliscie kontakt na FB czy jestescie po spotkaniu, w koncu Was zlewają i NIGDY nie powiedza o co chodzi. O ile z grubymi skutecznosc mam praktycznie 100 procentowa to wszystki szczuple > 5/10 mnie zlewają. Nie wiem czy to specyfika Tindera czy to jakas norma bo nigdy poza Tinderem nikogo nie poznalem. To z kim one sie wiążą? #p0lka #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f396fede3135a007e5a0bda
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wielu #niebieskiepaski skarży się na to, że #rozowepaski na tinderze odpisują im półsłówkami i po długich przerwach. No cóż odpowiedźcie sobie samo szczerze przed sobą, czy nie macie tak czasami, że zmatchuje was że średnią dziewczyna, która niby nie jest brzydka, ale w sumie to macie jeszcze innego macha z ładniejszą i to na na nią liczycie bardziej? Jako, że dziewczyny dostają o wiele więcej dopasowań niż faceci i matchują się prawie z każdym kogo przesuwają w prawo to u nich takie sytuacje są o wiele częstsze.

    Jeżeli masz średnią mordę to jest spora szansa, że oprócz Ciebie laska ma parę z kimś dla niej przystojniejszym. Przy dobrych wiatrach może nawet się trafił ktoś pokroju Klaudiusza. W takiej sytuacji to oczywiście on ma priorytet w rozmowie.

    Sam przez lata popełniłem ten błąd i mimo, że widziałem że rozmowa idzie ciężko to pisałem i próbowałem dalej. Oczywiście jak możecie się domyślić, efekt był bardzo słaby, o ile tam czasem udało się umówić na spotkanie to średnia morda +introwertyzm i brak dynamizmu sprawiały, że na jednym spotkaniu się kończyło.

    O wiele inaczej wyglądało to kiedy od razu było widać że podobam się dziewczynie, kiedy pisała mi, że jestem przystojny itp. Wtedy okazywało się to co mówię jest nagle ciekawsze, a moje żarty są śmieszniejsze.

    Dlatego właśnie #looksmaxing to podstawa. Musicie przede wszystkim spodobać się z wyglądu dziewczynie wtedy też nie będzie Was olewać. Idąc ulicami mam wrażenie, że wielu facetów nie wykorzystuje swojego potencjału w wyglądzie. Uwierzcie nawet jeśli wydaje Wam się, że jesteście nieatrakcyjni możecie sporo zmienić siłownią, dobrym barberem, ciuchami,
    wizytą u kosmetyczki, a w niektórych przypadkach operacją plastyczną.

    Jest jednak jeszcze coś o czym warto wspomnieć, a o czym wielu teoretyków wyglądu zapomina. To nie jest wcale tak, że każdej kobiecie podoba się tylko jeden typ mężczyzny. O ile taki Brad Pitt będzie dla każdej kobiety przystojny to jeśli chodzi o facetów 4-7/10 według ogólnych standardów urody oceny według różnych kobiet mogą się znacząco różnić. Sam wiem po sobie, że mój ryj budzi często skrajne emocje i są kobiety dla których jestem brzydalem jak i Chadem.

    W każdym razie jeśli chcecie to odnieść sukces na portalach randkowych musicie wykorzystać swój potencjał, jeśli poprawcie swój wygląd to zobaczycie, że nagle rozmowy się bardziej kleją, bo to właśnie od waszej mordy zależy to czy rozmowa się klei. W drugiej kolejności liczy się Wasz status społeczny. Managerka z korpo nie umówi się z kimś kto pracuje fizycznie (chyba, że jest modelem albo piłkarzem ;P). Na trzecim miejscu dynamizm, ale to trudniej poprawić niż wygląd. Przede wszystkim looksmaxing!

    #przegryw #twnogf #randki #wychodzimyzprzegrywu #zwiazki #tinder #badoo #wyglad

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f392781e3135a007e5a0ac3
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      Jak tak was czytam to w głowie mam obraz stada ckliwych pizdeczek co robią copy paste zachodnich ckliwych pizdeczek. Jak samo "maxowanie" wyglądu nie wydaje się być czymś złym tak to, jak do tego podchodzicie, to rzygać mi się na was chce. ;D

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: powiem ci tylko tyle. Kasa, fajna bryka. Mozesz miec swietny wyglad, ktory z czasem przeminie a w warunkach polskich zaliczysz raptem kilka panien. z kasa masz szanse na wiecej, nie wierz w inne bajki. Mam znajomych chadow i babki im dorabiaja rpgi ze az mili, a oni to eubaczaja, bo wiedza ze g... mogą. Ale kasa latwo przywiążesz dziewuche. Ewentualnie zlapuesz następną.

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak ciężko jest 27 letniemu mężczyźnie znalezienie drugiej połówki.. czytam wpisy na mirko, że blabla pewnie się nie myjecie, wyzywacie kobiety i jąkacie się na pierwszej randce.. super a co jeśli mam spoko pracę, dbam o siebie, jestem też pewny siebie i mam zainteresowania? Praca to oczenie głównie starszych ode mnie ludzi i już dawno zorientowałem się, że nie ma potencjalnej wolnej kobiety dla mnie. Poza pracą chodzę na siłkę, biegam, czasem poczytam książke w miejscu publicznym - zdarzało się, że w wyniku impulsu lub sytuacji zagadam ale nic z tego nie wynika. Żeby "kusić los" chodzę na różne eventy, wydarzenia w okolicy, jakieś małe imprezy - tutaj niestety masa par przychodzi razem :/ gdybym chciał odświeżyć starą znajomość i przeszukać stare znajome na fb to musiałbym się odkopać z profilowych z dzieckiem.. nawet stare imprezowiczki, które miały gdzieś poważne życie mają bombelka na profilowym. Żeby "kusić los x2" jestem na tinder i miałem już kilkanaście spotkań (pomijając sporo par, które nie pisze/nie odpisuje) ale co z tego skoro coś ewidentnie z nimi nie tak.. podczas rozmowy dowiaduje się, że już spotkała się z wieloma ale żaden nie ten (alert w mojej głowie) i z wszystkich spotkań, które odbyłem zawsze są 2 schematy: 1) jest super spotkanie, dziewczyna się angażuje, dużo rozmowy i... na drugi dzień 0 kontaktu 2) spotkanie było przeciętnie i głównie ja muszę je prowadzić ale.. jest możliwe następne spotkanie natomiast cała relacja polega na tym, że jak ja nie będę pisać do niej/gadać/prowadzić relacji to ona nic nie zrobi i mnie to strasznie męczy więc taka znajomosć siada po paru spotkaniach. Nie wiem co mogę zrobić. Podkreślam, że nie zależy mi znaleźć pierwszej lepszej i już zwiazek tylko znaleźć jakąkolwiek dziewczynę, którą miałym okazje dopiero poznać..

    PS: skupianie się na sobie nie działa. Skupiam się na sobie jak mogę żeby nie być gościem, który nic nie robi ale nie da się 24h być pochłoniętym rozwijaniem siebie. Przychodzą momenty, że spędzasz czas czy odpoczywasz sam.. nawet jak chcesz sie rozwijać to orientujesz się, że robisz to sam.. idziesz na siłownię/do kina/do muzeum/na wystawę/poczytać w plenerze/na koncert SAM..

    #zwiazki #tfwnogf więc #przegryw #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f38f048e3135a007e5a09d9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kurde, pół życia wychowana w katolickiej rodzinie. Wyjazd do nowego miasta, pierwsza praca i cyk, z nowym lokatorem pykło. Pierwszy związek, seks. Wspólne mieszkanie kilka lat, najpierw że znajomymi, później sami. Seks niby był ok, ale nigdy nie czułam tego czegoś, chyba nadrabiałam sobie tym, że serio go kochałam. I tłumaczyłam niskim libido. Ale nie pykło, jednak doszliśmy do wniosku, że jesteśmy że sobą z braku laku, seks był słaby, a i rozmów było coraz mniej, rozstaliśmy się. Parę lat z nikim się nie spotykałam. No i jednak brakowało mi faceta, początkowo chciałam znów związku, ale parę prób, kilka spotkań i po prostu byłam pełna rezygnacji, coś mi się przestawiło w głowie i stwierdziłam, że już gówno mi z tych chęci na związek wyjdzie, a seksu nie uprawiałam tak długo, że już się zastanawiałam czy jeszcze potrafię. Tinder. Kilka dni rozmów, pierwsze spotkanie, kolejne. I cyk. Chryste, dla samej tej dawki energii i życia jaka we mnie wstąpiła powinnam to już zrobić dawno temu. Tym bardziej, że dopiero teraz odkrywam co tak naprawdę mnie kręci. A jest tego sporo. I miałam to szczęście trafić na faceta, który wie co robi. Wie co lubi. I którego kręcą te same, ostre klimaty. I robi to tak, że po prostu, może robić ze mną wszystko. Ech, a pomyśleć, że tyle dobrych lat mi przeleciało na celibacie. I na co mi to było? #seks #tinder #gownowpis

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f36fc50e3135a007e5a06c9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Beka z #rozowepaski które budują sobie samoocenę na podstawie atencji od spermiarzy. Przecież takie zainteresowanie nic nie znaczy, gdyż oni piszą komplementy wszystkiego co ma cycki. Wystarczy wejść sobie na fotkę i zobaczyć jak laska 2/10 dostaje komentarze typu "Śliczna". Mało tego, jeśli dostajesz dużo propozycji seksualnych na portalach internetowych od spermiarzy to raczej oznacza to, że nie należysz do grupy najatrakcyjniejszych kobiet. Względem tych najładniejszych kobiet faceci są mniej bezpośredni i bardziej ostrożni, gdyż postrzegają je jako potencjalne partnerki. W przypadku tych mniej atrakcyjnych kobiet, mogą zaryzykować gdyż i tak nie będą żałować, jeśli nie otrzymają odpowiedzi.

    Tutaj oczywiście należy również wyrazić pogardę do spermiarzy, którzy całkowicie zdegenerowali rynek relacji damsko-męskich, gdzie komplementy nic nie znaczą. Nieatrakcyjni faceci nie mogą znaleźć partnerki, która jest na ich poziomie, bo taka widzi, że ma atencję od przystojniejszych facetów. A nieatrakcyjne kobiety mają problem ze znalezieniem kogoś do stałego związku, gdyż takie facet pisząc do niej liczy tylko na łatwy seks.

    #zwiazki #randki #rozowepaski #niebieskiepaski #tinder #badoo #relacjodamskomeskie #spermiarz #twnogf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3667bde3135a007e5a05c1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kobiety zarówna na tej stronie jak i w realnym życiu często opowiadają, żeby nie zaglądać innym do łóżka, że każdy ma swoje życie, żeby się nie wtrącać, nie czepiać, nie interesować, wszystko to chore teorie, przecież nic nie wiemy i tak na prawdę ten facet który wziął kobietę z dwójką dzieci to pewnie wziął wdowę ( ͡° ͜ʖ ͡°)...

    Jednak nie obowiązuje to MŁODSZYCH PARTNEREK

    O to rzucają się jak ryby złowione w sieć. Jaki wy macie problem w tym żeby typ 25 lat miał fajną 19latke xd? Przecież takie młode wyglądają znacznie lepiej od rówieśniczek, wystarczy tindera odpalić żeby zrozumieć o czym mówię, co druga dziewiętnastka na fajnym poziomie. Nie ma taka kolejki partnerów za sobą, a rówieśniczka niestety już swoje przeżyła... Zresztą nie tylko łóżkowo to marna inwestycja. Przecież taka 25latka ciągle ma w głowie te nieudane związki, z partnerami do których coś czuła, a może dalej czuje (pewności nie masz)? Przy młodej dziewczynie czysta karta. We wszelkich kwestiach zaodowo-uczelnianych nie musi być od rówieśniczki gorsza, to już po prostu kwestia wyboru partnerki. Poziom rozmowy? Serio myślicie, że z pracującą studentką pierwszego roku rozmawia się jakoś gorzej niż z laską dwa lata po studiach xd? Nawet biologia jest po stronie wiązania się z młodszymi, bo czym później tym łatwiej o choroby płodu. Nie widzę kompletnie wad. Argumenty o mieszaniu w głowie młodym też cholernie zabawne xd

    #tinder #blackpill #logikarozowychpaskow #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f32a8db0010a81b084b45c6
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #tinder

0:2,0:3,0:2,0:2,0:6,0:4,0:8,0:6,0:3,0:4,0:2,0:2,0:6,0:10

Archiwum tagów