•  
    ledwo_zipie

    +80

    Pamiętam, gdy w jakimś artykule widziałem informację, że w pewnej ankiecie wyszło na to, że ludzie z poważnymi problemami z trądzikiem deklarowali, że gdyby mieli wybór wybraliby poważną chorobę zdrowotną w zamian za brak poważnego stadium trądziku. Niby jakiś wysryw z jakiegoś portalu ale może coś w tym jest.
    Z trądzikiem zmagam się od 6 lat. Na początku nie traktowałem tego jako w ogóle problem. Ot czasem coś wyskoczyło i tyle. Niestety z biegiem czasu stan mojej twarzy zaczął się pogarszać. Mimo licznych prób walki z tym gównem praktycznie nic nie przynosiło efektów. Żyłem niczym mnich nie jedząc słodyczy, nie biorąc używek i dbając o to co jem. Dodatkowo uprawiałem sport. 0 efektów, dosłownie. Doszło w końcu do tego że ludzie zaczęli mi zwracać uwagę. Pojawiały się różne krępujące pytania typu "Czy cokolwiek z tym robisz?". W szkole zostałem zupełnie wykluczony. Ludzie mnie wyśmiewali, a nawet członkowie rodziny krzywo się na mnie patrzyli. Nie byłem w stanie tak dłużej funkcjonować, więc pomimo moich problemów zdrowotnych zdecydowałem się na kurację izotretynoiną. Podczas kuracji moje problemy zdrowotne się nasiliły, dodatkowo zacząłem miewać problemy natury psychicznej.
    Przeszedłem długą, bardzo trudną kurację ale mojej dysfunkcji społecznej nie było końca. Zostały mi ogromne blizny na mordzie. Twarz niczym powierzchnia księżyca. Kratery na policzkach. O jakiejkolwiek integracji, czy związkach z dziewczynami nie było mowy. Dalej wyglądałem jak creep, a dodatkowo moje problemy zdrowotne bardzo się nasiliły przez skutki uboczne izotretynoiny. Niestety problemy natury psychicznej również ode mnie tak łatwo nie odeszły i zacząłem je maskować używkami.
    Sytuacja na teraz kilka lat później. Przez ten czas wydałem kupę kasy na walkę z bliznami, niestety efekty nie są zadowalające. Od pół roku miewam nawrót trądzika (na szczęście nie ma aż tak drastycznej postaci jak kiedyś). Wciąż mam problemy w sytuacjach społecznych. Nadal pojawiają się komentarze na temat mojej twarzy, a ja bardzo często boję się wychodzić z domu przez stan mojej cery. Gdyby nie to, że zmagam się z innymi problemami zdrowotnymi, które izotretynoina ponownie by spotęgowała zdecydowałbym się ponownie na przejście kuracji.
    Podsumowując trądzik w ogromnej mierze zepsuł mi życie. Straciłem przez niego najlepsze lata swojego życia. Wciąż z nim się zmagam i bywa, że jestem bezradny. Moje kompleksy są w pełni uzasadnione.
    Najbardziej rozbrajające jest to, że nawet jeśli dbasz o siebie, prowadzisz zdrowy tryb życia to w ekstremalnych przypadkach nic nie poradzisz na ten problem. Zostaje jedynie izotretynoina, która sieje spustoszonie w umyśle i w ciele.
    Współczuję każdej osobie zmagającej się z tym problemem. Dobrze wiem jak bardzo jest to w stanie zniszczyć samoocenę, poczucie wartości i zagwarantować odrzucenie od innych ludzi, a zwłaszcza płci przeciwnej.
    #przegryw #tradzik #izotek
    pokaż całość

    źródło: rare-pepe.com

  •  

    Dla wszystkich z problemami skórnymi,trądzikiem,syfami,dziwną wysypką,i z atopowym zapaleniem skóry-które kiedyś możliwe że miałem bo ciężko stwierdzić to cholerstwo.
    Polecam wam jedyny lek,krem który na mnie działał,poleciła mi go kiedyś kosmetyczka mojej Kobiety
    Nie dziękujcie.
    Mam dobry dzień i chciałbym żeby ktoś inny też miał :-)

    #przegryw #rozowepaski #niebieskiepaski #tradzik #shitwykopsays #dermatologia pokaż całość

    źródło: aptekaolmed.pl

  •  

    Czas się pozbyć tego gówna raz na zawsze, niestety ale maści peelingi diety można sobie w pizde wsadzić (przynajmniej w moim wypadku), moja cierpliwość dobiegła końca i nie mam zamiaru ustawiać mojego życia pod stan mojej cery szczególnie, że mam 26 lat. Cieszcie się jeżeli nie macie problemów z cerą ja stałem w kolejce po wzrost po cere już niestety nie.

    Dzisiaj wziąłem pierwszego tabsa i nie żałuje ani troche mojej decyzji bo wiem, że będzie warto. Dajcie plusa bo czeka mnie długa i ciężka droga ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #izotek #wygryw #cera #tradzik
    pokaż całość

    źródło: 67185085_2050692225226472_8899778261492432896_n.jpg

  •  

    Nie ma to jak mieć prawie 30 lat i mieć syfy na mordzie. Po goleniu to już w ogóle super jak się te syfy ponacina. Są jakieś testy, które powiedzą co jest tego przyczyną? Nie mam zamiaru jeszcze bardziej restrykcyjne podchodzić do diety, i tak już mało co mogę jeść

    #tradzik #uroda #przegryw #pytaniedoeksperta #pytaniedoeksperta #wychodzimyzprzegrywu pokaż całość

    •  

      rzetwory mleczne. U mnie to było przyczyną. Nadal jak sobie za bardzo pozwolę z produktami na bazie mleka to pojawi się jakiś pojedynczy pryszcz na jeden dzień, ale bez tragedii. Poczytaj o IGF-1.

      Z najgorszego gówna wyciągnął mnie Izotek, ale mam wrażenie, że pewne skutki uboczne zostaną na zawsze :/
      Może u Ciebie wystarczy zmiana żywienia. Jak coś to wal na PW.


      @Jin: u mnie na te po goleniu pomogło przerzucenie się na maszynkę na żyletki, dodatkowo lepiej golą i dużo taniej
      pokaż całość

    •  

      @revente:

      Moim problemem było to, że goliłem za krótko i włosy wrastały mi w naskórek.

    • więcej komentarzy (19)

  •  
    N................a

    +21

    Ja pierdole, nie wiedziałem że to jest aż takie drogie a to tylko dawka na miesiąc, dodać paliwo, badania i koszt dermatologa. Nie wydawałbym tyle hajsu gdyby nie chujowe geny od starego, on też miał trądzik i się nie leczył a teraz ryj cały w bliznach. No ale muszę się wyleczyć żeby w przyszłości bzyknąć jakąś płodną julkę 17 latkę. #izotek #tradzik #wychodzimyzprzegrywu #tir #przegryw pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 3131.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki i Mirabelki. Jestem zmęczona już swoim stanem skóry. W skrócie zawsze miałam trądzik (żuchwa/broda/skronie). Nie jakiś bardzo uciążliwy, pewnie dlatego nic z nim nie robiłam, ale jest, cały czas. A mam już 30 lat. Staram się na tyle na ile mogę dbać o swoją buźkę. Oczyszczam ją, unikam ciężkich podkładów, przerzuciłam się na kosmetyki mineralne z lekkim składem, zawsze starałam się wysuszać wyskakujące wypryski (teraz bardziej stawiam na oczyszczanie i nawilżanie kosmetykami z naturalnym składem i gówno to daje). Ech. Czytam tony postów na fejsie na grupach twarzingowych i tutaj co jakiś czas wertuję tagi tematyczne. Jeżeli chodzi o dietę, staram się jeść zdrowo, czasem naturalnie wskoczy coś przetworzonego, ale naprawdę sporadycznie. Już nawet przerzuciłam się na mleka roślinne, praktycznie unikam nabiału i rzadko jem mięso (podobno można się wysypać od kurczaka, ech, a od czego nie można). Wnioski jakie mi się nasuwają po tych wszystkich informacjach jakie wyczytałam są takie, że lepiej od razu udać się do endokrynologa i leczyć problem od wewnątrz, niż do dermatologa i skazywać się na tony maści i tym podobnych. Myślę o endokrynologu, ponieważ mam wrażenie, że problem znacznie się nasilił, gdy przestałam brać tabletki antykoncepcyjne (już od 4 lat ich nie biorę). W trakcie ich brania wyskakiwało mi tam coś, ale znacznie mniej. Więc chcę się przebadać. Czy był ktoś w podobnej co ja sytuacji albo zna się i wie, czy warto byłoby zrobić sobie przed pierwszą wizytą jakieś badania by nie iść tak na pusto czy zdać się na endokrynologa? I czekać aż on zleci odpowiednie badania? Zimą badałam tarczycę i wszystko w normie. Polecacie w #warszawa jakiegoś dobrego endokrynologa?

    #tradzik #dermatologia #mirabelkopomusz

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    Po latach męczenia się z tym syfem wreszcie zaczynam kurację izotretynoiną (curacne).
    Trzymajcie kciuku mirki!

    #tradzik #dermatologia #medycyna #izotek

    •  

      @mudmen: więc teraz po krótko Ci opisze co mi aktualnie pomogło z trądzikiem: zacznę od tego, że w tym roku będę miał 25 lat, a z trądzikiem się męcze od chyba gimnazjum, więc dobre 12~ lat. Brałem wszystko co możliwe, wraz z izotekiem, wszystkimi maściami, kremami, maseczkami i bóg wie co jeszcze tam było. Niby pomagało, ale problem wracał więc przecież całe życie nie będę brał jakiegoś izoteku aż jakiegoś raka dostanę lub coś innego się stanie, a lista skutków ubocznych jest bardzo długa. To nie apap, ze zachorujesz, 2 dni bierzesz i przestajesz, tylko wielomiesięczne/roczne kuracje...
      --------------
      A więc tak:
      1) w tym sezonie zacząłem morsować w zimę oraz regularnie brać dodatkowo zimny prysznic (1-2x dziennie) - zimna woda ma coś w sobie magicznego, że działa pozytywnie (uzdrawiająco) na skórę.

      2) stosuje od lutego davercim oraz mocznik 5% na twarz, klatę i barki, tak mi zalecił dermatolog, gdyż z góry powiedziałem, że żadnego izoteku ani tabletek nie chce brać

      3) od stycznia tego roku jestem na diecie ketogenicznej (tag: #keto po więcej informacji ), która wyklucza spożywanie węglowodanów, w tym cukrów oraz przetworzonej żywności. Przetworzona żywność jest według mnie przyczyną trądzika i chorób 21 wieku, a tak się składa, że na #keto spożywa się jak najmniej przetworzonych produktów. (uwaga: u niektórych ta dieta pogarsza stan skóry i nie jest dla każdego, należy po prostu słuchać swojego ciała)

      4) jestem bardzo aktywny sportowo, bieganie, boks, kalistenika, rower, basen itp. po prostu non stop jestem na obrotach

      5) dbam o twarz jak nigdy wcześniej, nie stosuje jakiś magicznych kremów czy mydeł, poza tym co wymieniłem powyżej.

      6) zamieniłem maszynkę z ostrzami na elektryczną philipsa, która nie uszkadza naskórka.

      Podsumowujac: moja skóra każdego dnia jest coraz lepsza (w końcu...) i po wakacjach mam zamiar udać się na zabieg laserowy żeby pozbyć się blizn po trądziku lub może same się zagoją do tego czasu, w co wątpię ale nadzieje zawsze warto mieć :)
      pokaż całość

    •  

      @themate0: Dziękuję bardzo za tak wyczerpującą odpowiedź.

      Maszynką elektryczną golę się od roku i to dość rzadko, bo raz w tygodniu. Właśnie po to, żeby nie podrażniać skóry. Bezpośrednio przed kuracją nie goliłem się przez miesiąc. Większych zmian nie zauważyłem.
      Co do diety. Unikałem przez 3 miesiące słodyczy. Nawet były okresy kiedy nic na twarzy się nie pojawiało, ale po czasie występował kilkukrotnie razy większy wysyp niż zazwyczaj.
      Twarz myłem 2-3 razy dzienne szarym mydłem, czasem siarkowym. Co wieczór skinoren i maść ichtiolowa.
      Mimo tego wszystkiego stan cery mam gorszy niż sprzed roku.
      Jakiś czas przed izotretynoiną zacząłem myć twarz Iwostinem(to coś ze zdjęcia). Wysuszał skórę i wydaję mi się, że była po nim delikatna poprawa. Ale tak samo jak ze zmianą diety po czasie miałem wysyp trądziku i wracałem do punktu wyjścia.

      Nie mam już cierpliwości, żeby testować kolejne metody, bo też męczę się z tym jakieś 5-6 lat.
      Jestem już w trakcie kuracji, więc nie będę jej przerywał.
      Ale dziękuję za porady ;) W razie jakiegokolwiek nawrotu zacznę się stosować. Jednak wolę wierzyć, że żadnego nawrotu nie będzie i pozbędę się tego syfu na zawsze. Na razie tego się będę trzymał ;)
      pokaż całość

      źródło: cdn.doz.pl

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    To już miesiąc od odstawieniu izoteku. Trądzik nie powraca. Nie wiem czy to już można mówić o sukcesie czy jeszcze nie. Mam nadzieję że tak.
    29 lat i w końcu nie mam trądziku. Pięknie prawda? I to nie byle jakiego trądziku. Tylko takiego z cystami które kurewsko ropiały.
    Co straciłem przez ten czas? Życie towarzyskie które odpuszczałem, pieniądze na lekarzy, potrafiłem zawalić przedmioty na uczelni bo nie wychodziłem z pokoju czasami, może i nawet pracę? Bo unikałem obowiązków które wymagały kontaktu z ludźmi. I najważniejsze co nigdy nie wróci - młodzieńcze lata.
    A polscy lekarze? #japierdole jakieś antybiotyki na kiju, tyle dzisiaj się mówi o ograniczeniu ich stosowania a oni nogami i rękoma się wzbraniają przez izotretynoiną. Bo ktoś kiedyś taki standard założył i już. Im nie brakuje wiedzy, im brakuje intelektu. Ja dzisiaj mam antybiotykooporność, bo te bakterie wciąż żyją na mojej skórze, co będzie jak dostanę sepsy?
    Jak tylko słyszę, że chcieliby podwyżek to mnie skręca.
    Zdrowie p0lskich lekarzy, oby im szwankowało i żeby siebie nawzajem się leczyli.
    #wychodzimyzprzegrywu #chwalesie #tradzik #dermatologia #medycyna #dziennikvolodii
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190428_213319.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tylko izotretynoina. Nie dajcie się robić w uja dermatologowi ze skutki uboczne itd. 7 lat leczyłem trądzik maściami, zelami, ostatnie 1.5 roku chodziłem do kosmetyczni co 2 tygodnie albo raz w miesiacu, retinol, pqage, pełno kasy wyrzuconej w błoto. Na ostatniej wizycie u dermatologa (który został mi polecony) dostałem znowu receptę na ten sam antybiotyk w zelu, którego to już miałem X razy. Zapytałem się o izotek to mi babka powiedziała ze jeszcze za wcześnie na takie rzeczy. Wizyta oczywiście trwała góra 3 minuty. Popatrzała na twarz, masz pan tu antybiotyk, nara. Normalnie coś we mnie pękło. Zapisałem sie do dermatologa w krk który także był polecany. Na pierwszej wizycie jak mnie babka zobaczyła to zaraz się pytała czy mam jakiś krem na twarzy bo się świece jak psu jajca. Oczywiście miałem bo kosmetyczka mówiła żeby nawilżać twarz... Derma kazała mi ściągnąć koszulkę, popatrzała na plecy i mimo ze nie mam jakiegoś mocnego trądziku, a na plecach to mam może pojedyncze zaskórniki to powiedziała ze jedyne co może mi zaproponować to leczenie izotretynoina (22 lvl here). Chyba ze chce antybiotyk w żelu ale to jest tylko leczenie skutków, nie przyczyny. Oczywiście też mówiła żeby nie smarować twarzy kremami nawilżającymi bo skóra przy trądziku powinna być nawet lekko przesuszona i że zabiegi u kosmetyczki to marnowanie pieniędzy.
    Teraz jestem po mięsiącu na dawce 40mg i jest dużo lepiej, twarz się nie przetłuszcza, włosy no i ma się taką nadzieje ze w przeciagu tych x miesięcy problem zostanie zażegnany a nie jak wcześniej...twarz była troche lepsza i już człowiek mial nadzieje ze to koniec, a tu cyk i znowu twarz zaj****na. Mówi się ze leczenie izotretynoina ma skutki uboczne, to oczywiście prawda ale czy trądzik sam w sobie ich nie ma? Przecież to tak ryje głowę ze szkoda gadać. Jak się ma 16 czy 18 lat to tam uj ale w wieku 20+ to jest strasznie dobijające.

    #izotek #tradzik

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    Zapraszam do wykopania - Trądzik a indeks glikemiczny
    tl;dr Jesz produkt o wysokim indeksie glikemicznym co powoduje wzrost poziomu cukru we krwi, przez co twoja trzustka produkuje insulinę, która ma wyłapać ten cukier i go zmagazynować w komórkach. Jednocześnie insulina powoduje wydzielanie hormonów-androgenów.
    Androgeny zwiększają produkcję łoju na skórze. Łój produkuje się, mamy zapchane pory i tłustą skórę.

    #nauka #ciekawostki #zainteresowania #biologia #tradzik #dermatologia
    pokaż całość

    źródło: ig.png

    +: toporow17, A......l +29 innych
  •  

    najlepszy sposób na wygładzenie nierównej skóry po przebytym trądziku to? oprócz lasera frakcyjnego, na razie chcę budżetowych metod spróbować

    #dermatologia #tradzik #pryszcze #zdrowie #uroda

  •  

    Pewnie nikt tego nie przeczyta, ale co tam, muszę gdzieś opisać walkę z moją #cera. Klasyczna mieszana, strefa t, plecy i przetłuszczające się włosy. Standardowo myłam je co 2 dni, w ostatnim roku juz codziennie. Próbowałam naturalnej pielęgnacji, łagodnych szamponów- nie sprawdziło się/było gorzej (w przypadku włosów), w przypadku cery zmiana pozytywna, ale nadal łojotok. No to w końcu dermatolog. Przy okazji cera- niewielka skłonność do #tradzik zwykle przed okresem, ale do tej pory miałam z tym porządek. W ostatnich 2 miesiącach strasznie wysypało mnie w okolicach brody i ust. Na pewno częściowo przez suplementację witaminy b12. Główny problem to jednak tłusta strefa t, szybkie wyświecanie się podkładów. Przeszłam przez prawie wszystkie kwasy, picie przeróżnych ziół, suplementację, no i teraz w końcu nadeszła pora na te wszystkie drogie mazidła od dermatologa, które pomagają tylko na chwilę. Zwykle to droga nastolatków, ja nie chciałam obciążać finansowo matki, jak się uczyłam, więc zaczynam dopiero teraz z lekkim opóźnieniem (24 lvl). Do tej pory była tylko jednorazowa wizyta u dermatologa, ktory wypisuje wszystko o co go poprosisz, i atrederm, ten silniejszy. Teraz mam zamiar przejść przez kilka leków, dietę i jeśli nie pomoże- na jesień próba z #izotek
    Dostałam
    Epiduo na twarz
    Travogen na skrzydełka nosa (możliwe łzs)
    Atrederm 0,025 na plecy
    Medicerum seborical- pianka na skórę głowy
    Klindacin T - punktowo na niedoskonałości- to olałam.
    Dermatolog poleciła do nawilżania Cetaphil Da Ultra. Polecacie coś innego, najlepiej na silikonach, z jak najmniejszą iloscią olejów naturalnych, łagodnego i niezapychającego? #dermatolog #wlosy #retinoidy #kosmetyki
    pokaż całość

    •  

      @cat_skeleton: tuż przed kuracją miałam wysyp ma brodzie przez suplementację wit b12 (tak na mnie działa). Teraz nie wyskakują nowe, przebarwienia szybko znikają dzięki temu serum, zaskorników na policzkach nie widać, na nosie są, no i skora się mniej przetłuszcza. Możliwe ze dzięki azeloglicynie i acnedermie, bo o kwasie azelainowym czytałam gdzieś, że hamuje przemianę enzymu 5-alfa reduktazy, który powoduje przemianę testosteronu w DHT- a to jest chyba to przetłuszczanie, kiedy hormony są zbyt aktywne w mieszkach. pokaż całość

    •  

      Przeczytałem ( ͡º ͜ʖ͡º) Polecam ograniczyć mocno węglowodany w diecie.

      +: Catit
    • więcej komentarzy (35)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Spośrod całego mojego spierdolenia najgorszy jest chyba trądzik prawdopodobnie na tle nerwowym. Dopadają cię feelsy to na drugi dzien cała morda w pryszczach. Później patrzysz w lustro i depresja się pogłębia. Karuzela spierdolenia, której nikt nie zatrzyma. Nawet mój dermatolog po kilku antybiotykach które nic nie dały zalecił mi wybrać się do psychiatry. Ale nie mam siły. To mnie przerasta.

    Osobiście nie znam nikogo kto po wbiciu 26lvla miałby taki ostry trądzik, znajomi też nie bo kiedyś jak zapytałem po pijaku to nastąpiło milczenie. Czasami nawet myśle że to jest gorsze niż inwalidztwo - jakbym nie miał ręki to przynajmniej miałbym rentę, litość i wsparcie ludzi. Przy mojej mordzie normictwo odwraca zwrok albo wyśmiewa nie zdając sobie sprawy jak straszna jest to choroba.

    #przegryw #tradzik #depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole kurwa mać...
    Jakieś dwa tygodnie temu pytałem starego czy pamięta jaka chorobę serca miał dziadek, Bo może ja też to mam bo mam często brak sil a w pracy podczas siedzenia zamykają mi się oczy i odpływam.
    Ojciec powiedział, że hehe no co ty nic nie masz takiego.
    Dzisiaj rano się zorientowałem że to było zbycie tematu. Ale czego ja oczekuje od człowieka który na widok mojej okropne pryszczatej mordy (która dołożyła swoją duża cegłę do mojego przegrywu) zamiast iść ze mną do dermatologa kupił mi spirytus salicylowy za 3zl żebym sobie przemywał i powiedział że to normalne hehe ja też miałem :-)

    Przez rodzicow którzy nie nadają się do opieki nad chomikiem przegrałem życie, a przynajmniej te część, która 90 procent ludzi wspomina najlepiej. Nigdy już nastoletnie koleżanki nie spojrza na mnie jak te że zdjęcia...

    pokaż spoiler #przegryw #feels #zalesie #truestory #dda #depresja #tradzik#przegryw
    pokaż całość

    źródło: kidswear-magazine.com

  •  

    1.Dlaczego planuję prowadzić ten dziennik?
    Nadchodzi nowy miesiąc (osobiście uważam, że odkładanie czegoś specjalnie na daną datę, obiecanki postanowień noworocznych itp. są do dupy, ale jebać skoro już pojawiłą się okazja), więc stwierdziłem że to idealna pora na jakieś zmiany lub choćby ich próbę. Nie nazwałbym siebie typową spierdoliną i przegrywem. Mam raczej aparycję dynamiczniaka, byłem dwa razy w dłuższym związku, nie mam żadnych problemów w rozmowach z ludźmi, niestety wyrobiłem sobie mnóstwo brzydkich nawyków, które rozbijają mnie od środka (nadmierne walenie konia, nerwica natręctw objawiająca się przejmowaniem najmniejszymi problemami z trądzikiem i skórą na twarzy i pozostałymi pierdołami typu idealnie układające się przedmioty, dziwaczne rytuały). Długi czas szukałem winy w różnych rzeczach (stres przedmaturalny, którą praktycznie się nie przejmowałem, badania hormonalne które okazały się być w porządku), więc po dopasowaniu dużej części objawów do rozjebanego układu nagrody chcę spróbować słynnego #nofapchallenge . Mam w dupie czy ktoś będzie to plusował i tym podobne, chce po prostu wyrobić sobie jakiś nawyk pilnowania samego siebie i podglądania zmian. Ewentualne komentarze ludzi obserwujących w sobie podobne problemy i sytuacje będą tylko dodatkową nagrodą.

    2."Kolejny przegryw zrzuca wszystko na porno, huj ci to da haha!!!1!"
    Jak już mówiłem nie mam większych problemów 'od zewnątrz'. Nie uciekam przed większością kobiet, mam fajną pracę i dobry hajs jak na swój wiek i wykształcenie. Wszystko sprowadza się do wewnętrznej ospałości, zamulenia. Czasem potrafię być totalnie bezproduktywny, gubiąc dosłownie całe godziny na tępe gapienie się w główną youtube czy patrzenie w okno. Straciłem umiejętność skupienia się na czymkolwiek na dłuższy czas (wyłączam/odinstalowywuje gry w momencie zabicia mojej postaci, głupi przykład ale zawsze) i patrząc na własne odbicie w lustrze widzę totalnie zmęczonego gościa - wszystko pasowało mi do objawów uzależnienia od pornuchów. To nie tak, że dowiedziałem się czym jest nofap w tym tygodniu i poleciałem z językiem na brodzie. Spory czas temu miałem świadomość istnienia projektu, próbowałem robić sobie mniejsze czy większe przerwy - czasem skutecznie, czasem mniej, niestety ostatnimi czasy wpadłem w jakiś chory streak (7 dni z rzędu po 12 abstynencji) co połączone z pogorszonym trądzikiem spowodowało, że tupnąłem nogą. Zresztą - jeśli ktoś twierdzi, że wszystkie 'supermoce' są efektem placebo i huraoptymizmu, a masturbacja nie jest niczym niezdrowym: ciężko nazwać zdrową i normalną rzeczą coś, od czego człowiek nie może się uwolnić na choćby miesiąc dla samego pokazania sobie, że może.

    3.Częstotliwość fapania
    Regularnie od mniej więcej 15 roku życia, nie pamiętam żeby kiedykolwiek więcej niż raz dziennie (po jednym strzale zwyczajnie nie chciało mi się już i byłem ospały), praktycznie nie pamiętam streaku abstynencji dłuższego niż dwa tygodnie, chociaż takie 3-4 dniowe miałem regularnie. Walenie tylko pokazuje mi, jak głęboko w dupie jestem i jak brakuje mi samozaparcia. Jestem całkowicie świadom uczucia bycia śmieciem i pretensji tuż po skończeniu, wielokrotnie zauważałem, że to pogarsza stan skóry na mojej twarzy - mimo to zawsze zdarzył się jakiś moment słabości, gdzie mówiłem sobie AAA ZERKNĘ TYLKO NA CHWILĘ , JUŻ PRAWIE DWA TYGODNIE WYTRZYMAŁEM TO SE DAM W NAGRODĘ . Nie dajcie się wciągnąć w takie coś. To nic innego, jak gierki waszego mózgu wołającego was po zatrzyk dopaminy i utrzymanie jej w porcjach, do jakich go przyzwyczailiście tonami nagich lasek.

    4.Trądzik
    Spory czas temu zauważyłem u siebie prawidłowość badań na temat zależności testosteron-PMO. (Dla przypomnienia - według badań około 5-7 dnia po wstrzymaniu się od wytrysku następuje prawie dwukrotne zwiększenie się wyrzucanej ilości hormonu) Właśnie w okolicach tygodnia moja cera zaczyna się psuć, bardzo łatwo podrażniać byle dotykiem ręki (co jest mega ciężkie biorąc pod uwagę wspomnianą wcześniej nerwicę, potrafiłem zjebać sobie obiektywnie dobrze wyglądającą twarz próbami wyciśnięcia jakiegoś maluteńkiego syfa widocznego tylko po przyglądaniu się w lustrze i rozdrapując najmniejsze białe punkciki pod skórą) i ogólnie bardzo łatwo powiązać mi 'cykl' w jakim się znajduję patrząc na mordę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5.Działania
    Chyba klasycznie. K9 z włączonymi filtrami, w pliku host dodana znaleziona na necie lista stron porno + reddit (bardzo często zdarzało mi się omijać wcześniejsze ograniczenia podglądaniem różnych boardów, GW i tym podobne, więc jebać to). Niestety pozostaje telefon z androidem, na którego 'zabezpieczenie' nie mam pomysłów. Większość dnia spędzam w pracy w biurze między ludźmi, więc najgorzej jest z wieczorami, na które znalazłem sobie już karnecik na siłownie ( ͡º ͜ʖ͡º) Dodatkowo, w trosce o tę jebaną skórę postanowiłem zacząć wydawać trochę więcej na jedzenie, nie ograniczać się do wystarczającej (ale nudnej) diety i zacząć coś urozmaicać. Po jakimś czasie postaram się dołożyć cynk i witaminę C (nie chciało mi się już szukać specjalnie na teraz).

    6.Oczekiwania
    Jak już mówiłem - to nie jest sytuacja, gdzie spodziewam się chodzenia po ścianach, zostania programistą 15k i chuj wie czego. Wiem jak to działa na moim organizmie, bo mając na liczniku 10-14 dni bez zaglądania do benka na prawdę człowiek czuje się mniej zamglony, bardziej żywy, a moim ulubionym efektem działania noPMO jest zdecydowanie uczucie wkurwienia marnując czas :) Nie potrafię tego inaczej nazwać, ale zawsze około tego drugiego tygodnia kusiło mnie do zrobienia czegokolwiek, denerwowało każde pół godziny bezczynności. Przede wszystkim (i co radzę też innym na nofapchallenge) - żadnej niezdrowej napinki i siedzenia z kalendarzem w ręku. To według mnie jeszcze pogarsza sytuację, bo prawdziwym sposobem na wyjście z uzależnienia jest wyrzucenie go z głowy. Chcę po prostu sprawdzić się ile wytrzymam tym razem i mieć oko na zmiany i czas ich występowania, a nie robić z ograniczania bicia niemca religię i tłumaczyć nim sukcesy wszystkich wpływowych ludzi na świecie xD

    Pozdro, 1/~

    #nofapchallenge #nofap #przegryw #tradzik #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @wolfievilans: To powodzenia. Mam nadzieje, że uda się jak najdłuzej. Sam praktycznie nie mam problemu z nofap, bo jestem w związku, ale na temat trafiłem niedawno i tak teraz się zastanawiam czy uzależnienia od porno nie zastąpiłem po prostu regularnym seksem z partnerką. Wiem, że to zdecydowanie lepsze, ale jednak biorąc pod uwage jak byłem uzależniony to nie daje mi to spokoju, a stan emocjonalny w jakim się znajduję od długiego czasu idealnie pasuje do uszkodzonych receptorów dopaminy po wielu latach bicia niemca do porno z internetu. A tag by się przydał, co by łatwiej się obserwowało. pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    NIE PRZEJMUJ SIĘ TRONDZIKIEM, TO NORMALNE JAK DOROŚNIESZ TO CI PRZEJDZIE HEHHEE MASZ TU ŻEL DO TWARZY I SPIRYTUS TO CI POMOŻE XD

    A to że będziesz miał zjebane lata, które większość nazywa najlepszymi nie ma znaczenia
    #przegryw #tradzik

    źródło: thenypost.files.wordpress.com

  •  

    Normik ma trądzik - chodź synku idziemy do dermatologa, przepisze ci maść i będziesz przystojniak :)

    Przegryw ma trądzik - Ja dorośniesz to ci przejdzie hehe to normalne w twoim wieku dojrzewanie hehe hormony hehe masz tu spirytus salicylowy sobie przemyj może pomoze xD

    Nie ma to jak mieć zjebane teoretycznie najlepsze lata życia, przez lekceważących rodziców, dla których wychowanie dziecka to jest jak ma gdzie spać i co jeść.... Lat bycia pogardzanym odmieńcem, lat które kształtują młodego człowieka nie naprawią ani miliony dolarów, ani piękne kobiety, ani litry alkoholu, ani kilogramy lekarstw, ani setki godzin u psychoterapeuty. NIC NIE JEST W STANIE TEGO NAPRAWIĆ.

    #przegryw #feels #depresja #tradzik #zalesie #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: adst.mp.pl 18+

    +: M.......i, n......u +316 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Po 6 miesiącach od ostatniego wpisu mogę wreszcie powiedzieć że prawię pozbyłem się trądziku. Jak? Głównie dzięki wskazówkom @harakiri888 . Kolejna wizyta u dermatologa, ta sama gadka że najlepiej izotek ale może mi wypisać coś innego. Poczytałem że jest nowa wersja leku epiduo - epiduo forte. Próbuje. Tak przez 6 miesięcy wyglądała moja walka z trądzikiem:
    -dieta o niskim indeksie glukemicznym, dieta była dosyć nudna(ze względu na niski budżet, student here) głównie jadłem: kasze gryczane, marchewkę surową i jakieś ryby. Słodycze, napoje gazowane i inne gówna oczywiście out.
    -Pielęgnacja skóry(sposób z acne.org): Wieczorem - Cetaphil pianka do mycia (fioletowa) 30 min przerwy, epiduo forte (porcja wielkości groszku) 30 min przerwy, krem cetaphil nawilżający(krem wieczorem dołożyłem po 3 miesiącach stosowania, wcześniej krem dopiero rano)// Rano - cetaphil pianka, kilka minut przerwy, krem nawilżający.
    - Jedna tabletka cynku - tutaj najlepiej dostać od dermo zincus forte, niestety ja miałem stany migrenowe co przeczytałem mogło być spowodwane tym rodzajem cynku i przerzuciłem się na słabsze moce. Cynk najlepiej 30 min po obiedzie.
    - Zero wyciskania - naprawdę najgorsza rzecz jaka możecie robić, w ostateczności tylko te stare "czarne punkty" przy użyciu odpowiedniego wyciskacza. Ja nauczyłem się nie patrzeć w lustro w ciągu dnia na siebie i zapominałem o tym.
    - Róbcie zdjęcia co tydzień stanu skóry - na początku nie będzie efektów, natomiast po 3-4 miesiącach jak będziecie to chcieli rzucić w cholerę zobaczycie że są efekty.
    - Sport, jak najmniej stresu - z tym miałem problem i szanuje bardzo tych co potrafią się tym gównem nie przejmować. Natomiast gdy miałem luźniejszy miesiąc w życiu, mniej stresu, natychmiastowa zmiana cery twarzy. Uwierzcie mi niby pierdolenie a daje dużo.
    Przemiana skóry miesiąc po miesiącu(od 4 miesiąca poluźniona dieta):
    1 miesiąc - zero zmiany. Skóra trochę podrażniona po epiduo forte, na nic się nastawiałem ze względu na mój poważniejszy trądzik i dużo się nie zmieniło. Walczyłem dalej.
    2 miesiąc - mniejsze zmiany ustępują - miałem bardzo dużo różnych stanów zapalnych na skórze od początku. W tym miesiącu ani te największe ani najmniejsze nie poszły w pizdu. Ustępowały zaczerwienia, jakby ślady po starszych zmianach. Dużo się to nie odbiło na ogólnym stanie skóry, jednak dzięki zdjęciom to wychwyciłem.
    3 miesiąc - wysyp - w tym miesiącu według opakowania epiduo powinny być "widoczne efekty" natomiast u mnie dopiero w tym miesiącu zaczął się wysyp! Po 12 tygodniach żmudnego smarowania. To pokazuje że każdy przypadek jest inny i MUSICIE DAĆ DUŻO CZASU NA EFEKTY. Szlak mnie jasny trafia jak kiedyś derma mi zapisywał tetralysal czy epiduo i jeśli po miesiącu nic nie pomagało to ciach - trzeba izotek. W tym miesiącu było ciężko, były ropne zmiany, duże zmiany, wszystko wychodziło na wierzch. Gdy w 1-2 miesiącu miałem czoło "czyste" w 3 armagedon. Jednak ja napierdalałem dalej głownie dzięki tej stronce (http://epiduo-and-cerave.tumblr.com/). Dziewczyna stosuje epiduo od 3 lat!. Po 26 tygodniach widziała PIERWSZE ZMIANY. Ja pierdole a u nas dermatolodzy, po miesiącu czegoś wymagają... Dobra trochę się rozgadałem lecimy dalej xD
    4 - miesiąc - tylko duże zmiany - wysyp dalej był jednak zmian było coraz mniej, natomiast jak się coś pojawiało to na całego, duże, ropne. Natomiast w końcu zauważyłem pod koniec czwartego miesiąca że szyja się oczyściła, skóra mniej zaczerwiona na całej twarzy. Pierwsze jaskółki ...
    5 miesiąc - poprawa - to był ten miesiąc że w końcu zaufałem kilku osobom co mówiły że jest lepiej, poprawa na zdjęciach, poprawa w realu, na zdjęciach nadal nie było idealanie ale ogarnąłem że to są BLIZNY I ZACZERWIENIENIA. Epi też na to działa natomiast to się leczy latami, kwasami i nie zniknie po miesiącu. Sam trądzik naprawdę ustąpił w większym stopniu. Jeden nowy "przyjaciel" pojawiał się raz na tydzień-dwa.
    6 miesiąc - niebo - mimo że od jakiegoś czasu, mam więcej "cheat day" i diety o niskim IG już tak się nie trzymam, poprawa jest i postępuje. Jestem bardzo zadowolony ze swojej skóry, mogę z drugą osobą porozmawiać twarzą w twarz nie myśląc że ona gapi się na trądzik. Ulga niesamowita.

    Czy było warto? Oczywiście. Nie lepiej było odrazu, 6 lat temu wziąć izotek i po problemie? Tutaj mam dylemat. To jednak kupa życia i moje samopoczucie odbiło się mocno na tym problemie.Ale skąd miałem wiedzieć że to tyle będzie trwało? Nie dało się tego przewidzieć. Dlatego każdemu pozostawiam "furtkę wyboru". Rozumiem też osoby które biorą izotek od pierwszego dermo( szczególnie #rozowepaski) Ja pokazałem ŻE SIĘ DA. Ale kurwa trzeba CZASU.

    Im większy armagedon macie, tym więcej. To w 90% przypadkach nie pomoże po 2 MIESIĄCACH. Odnoście się do tego/ diary co wrzuciłem, tej laski z USA. To trzeba stosować przez 20 tygodni dla jakichkolwiek efektów. Dieta wspomaga epiduo, wiara też, sport też. Ale musicie byc REGULARNI. Zdjęcia mogę chętnym podesłać.

    Jeszcze raz dziękuje @harakiri888 .

    Jeśli macie jakieś pytania piszcie, postaram się odpowiedzieć.

    #tradzik #wygryw #epiduo #dieta #izotek

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    Ciekawostka dla leczących się izotretynoiną - może przydatna, może nie.

    Około czterech lat temu zakończyłem kurację izotretynoiną (nazwy handlowe: Accutane, Roaccutane, Izotek), po której miałem utrzymujący się objaw uboczny jakim są pęknięte kąciki ust. Bardzo nieprzyjemna sprawa przejawiająca się zaczerwienieniem, suchością i bólem przy otwieraniu jamy ustnej.
    Przez ten okres próbowałem wszystkiego: od stosowania witamin grupy B (Vitaminum B Complex), po specjalne maści, zmianę pasty do zębów itd. Nic nie przyniosło efektu.
    Miesiąc temu, ze względu na nagły atak mrozów na Dolnym Śląsku, zacząłem w celach ochronnych smarować je Linomagiem (olej lniany + lanolina bezwodna + wazelina biała)... Jestem w szoku! Chcąc zabezpieczyć tak naprawdę rozwiązałem problem.

    Piszę to głównie z tego powodu, że jestem dosyć sceptycznie nastawiony do działania produktów naturalnych. Nie twierdzę żeby nie działały (przeczyłbym własnej pracy magisterskiej), ale nie spodziewałbym się efektu tam, gdzie substancja chemiczna nie dała rady.
    Jeśli ktoś z Was ma podobny problem lub inne kłopoty ze skórą, to zachęcam do paćkania mordy ww. maścią. Do efektu trzeba poczekać z 2-3 tygodnie, ale warto :)

    #dermatologia #tradzik #medycyna #oswiadczenie #izotek
    pokaż całość

    •  

      Ja już po około ~10 latach od kuracji jestem. Ogólnie podziwiam działanie tego leku. Nadal mam trądzik, ale zmniejszył się do jakichś ~20% tego co zazwyczaj miałem. Albo po prostu "wyrosłem" z trądziku i lek mnie zbawił przez ten okres "przetrzymałem" na jego skutkach. U niektórych bywa gorzej i po około ~5 latach wszystko wraca do normy. Wszystko zależy od tego jak długo efekt zmniejszonego łojotoku (wysuszonej skóry) pozostanie.

      Jest jeden duży minus tego leku. Niestety skóra już tak łatwo nie potrafi się goić i często pozostają bardzo długo przebarwienia. Moja druga połowa ma to samo niestety.

      Jakby ktoś miał niewielkie problemy nadal z trądzikiem to mam naprawdę dobrą maść "Epiduo". Jedyna maść która na prawdę działa na mnie i na moją drugą połówkę. Polecam spróbować.
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Bardzo szybko dostałem trądziku. Jakoś w podstawówce. Wtedy mnie bardzo pocieszyła Pani dermatolog że szybciej dojrzewam i gdy wszyscy będą mieli pryszcze to ja już będę gładziutki.

    pokaż spoiler Kłamała mam 24 lata i to cholerstwo chyba już nigdy nie zejdzie (╯°□°)╯︵ ┻━┻


    #zalesie #oszukujo #niesmieszne #tradzik pokaż całość

    +: mayji, p..................i +27 innych
  •  

    Okej, mamy 19 dzień odkąd skończyłem II turę brania izoteku. Już czuję, że mam całą tłustą mordę z włosami i coraz więcej wągrów na kinolu. Teraz tylko czekam na powrót cyst i ropowiczych pryszczy a będziemy w domu (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    #tradzik #izotek #przegryw

    +: delts, A.....o +4 innych
  •  

    Z racji tego, że dzisiejsza rozmowa ze znajomym przypomniała mi mój stary problem, postanowiłem podzielić się swoim doświadczeniem może komuś uda mi się pomóc.
    Zapewne wielu z was młodzieży a może i starszych ma problem z trądzikiem. To wyskakujące gówno które psuje nam pewność siebie od młodzieńczych lat jest zmorą większości ludzi, ale niestety niektórzy mają gorzej i nie mówię tu o paru pryszczykach które nastolatki maskują spirytusem i makijażem, ale o wielkim polu minowym na własnej twarzy :)

    Ludzie którzy nigdy tego nie doświadczyli, nie zrozumieją tego bólu posiadania Pearl Harbor na twarzy. Mogą mówić, że ,,to nic takiego", ,,zniknie" , ,,po co to leczyć" , ,,20 lat i ci wszystkie pryszcze znikną nie przejmuj się" z moich obserwacji wynika, że najliczniejszą grupą takich ludzi są rodzice :) którzy żyli w czasach gdy jedynym na to lekarstwem było mydło i spirytus. Sam doświadczyłem takiego podejścia... Mając około 14 lat posiadałem już jedno wielkie pole minowe na twarzy jak facet ze zdjęcia poniżej, matka jak to matka zapewniała mnie, że to normalne, że każdy tak ma, nie ma co iść do dermatologa po to nic nie pomoże a tylko kase weźmie, myj mydłem,albo jakiś specyfik ci kupię i może przejdzie (tutaj możecie wstawić samice nosacza ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Ja oczywiście nie byłem totalnie skretyniały i widziałem, że moi rówieśnicy nie mieli takich problemów co ja, oczywiście posiadali trądzik, ale to nie była tarcza strzelecka , więc matka musi po prostu mnie oszukiwać, po oszczędzeniu kasy (jakaś kasa ze świąt, od babci za zakupy itd) oświadczyłem swojej mamie, że chcę iść do dermatologa za SWOJE, więc bez problemu się zgodziła , choć nie obyło się bez tekstu ,,nooo a za leki to potem kto będzie płacił ? ". Po pierwszej wizycie u dermatologa, kobieta przekonała moją matkę, że jest to problem który można leczyć i nawet trzeba leczyć, przepisała maści do smarowania i umówiła kolejną wizytę. Nie chcę wam opisywać całego przebiegu walki z trądzikiem maściami więc opiszę wszystko w skrócie. DOJENIE KASY , tyle można powiedzieć rok walki z trądzikiem i zmiany ? Niewielkie, oczywiście była różnica, ale słabo widoczna. Po roku stwierdziłem że chcę zmienić dermatologa, wizyta u nowego dermatologa i co ? Przepisuje te same maści, nie wytrzymałem i od razu poszedłem do kolejnego. Aż wreszcie trafiłem na moją wybawicielkę. Wchodzę do gabinetu i od razu przeszła do rzeczy zaczęła oglądać pod lupą co mnie zdziwiło, nigdy wcześniej tego nie było, zadawała pytania, kolejne zdziwienie bo nigdy tego nie było, wcześniejsze wizyty wyglądały tak, że wchodzisz i w zasadzie wypisywanie maści z miejsca. Po oględzinach i rozmowie o poprzednich dermatologach lekarz powiedział, że to chyba żart co oni robią , przecież ja mam tak zawansowany trądzik, że te maści mi nie pomogą, z miejsca wypisała mi lek (dość drogi bo miesięczna kuracja chyba ze 130 zł, ale to dawno było teraz są tańsze zamienniki) Aknenormin powiedziała jak działa i że po całej kuracji nie będę miał trądziku do końca życia, wszystko rzeczowo opisała a we mnie zrodziła się nadzieja na koniec tego koszmaru (✌ ゚ ∀ ゚)☞.
    A teraz do rzeczy, z tego co dobrze pamiętam po miesiącu byłem po prostu zachwycony trądzik zmniejszył się o 50%, po 2 miesiącach miałem małe pojedyncze pryszcze a po 3 nie miałem ANI JEDNEGO. Fakt faktem były skutki uboczne, sucha skóra ( trzeba się kremować) suche usta, ale w zamian za zerowy trądzik ? Warto. Kuracja trwa chyba do 2 lat nie pamiętam dokładnie, dla kobiet są pewne zasady które muszą przestrzegać (zapytajcie lekarza jedyne co mi przychodzi do głowy to nie zachodzić w ciążę). Po całej kuracji i odstawieniu leku delikatny trądzik się pojawia, ale to dosłownie znikome ilości w postaci jednego, dwóch na miesiąc. Niektórzy dermatologowie mogą mówić, że aknenormin niszczy cerę (lekarz powiedział tak do mojego znajomego posiadającego Hiroszime na twarzy, wyobraźcie jego poziom zażenowania ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) są skutki uboczne, nieznośna sucha skóra podczas kuracji itd, ale to nic z porównaniem wolności jaką człowiek czuje i poprawiona samoocenę . Jeśli wasze matki mówią ,,nie warto" to walczcie o to aby w końcu pójść do tego dermatologa i prosić o podobny lek (jeśli macie twarz jak pan poniżej), nie marnujcie czasu na jakieś cholerne maści bo to dojenie kasy (rok- 6 wizyt po 50 zł = 300zł + 12x 100 = 1500zł wydane i słabe efekty.).
    Mam nadzieję, że pomogłem chociaż jednej osobie :) Przy dzisiejszej rozmowie uznałem, że warto się tym podzielić :P

    Ten gościu z dołu przeszedł podobną kurację, spokojnie nie staniecie się rudzi :) (gościu chyba się pofarbował) i to nie jestem ja. ;) Dodaje tagi w których ludzie mogą mieć ten problem xD
    Powodzenia :)
    #tradzik #zdrowie #stulejacontent #przegryw
    pokaż całość

    źródło: jakisrandomowygosciuzgooglenawykopa.jpg

    +: B....q, rypis +23 innych
    •  

      @Antybuka: ja po akne słabiej w nocy widziałem, oczy/usta/skóra były przesuszone, były dni, że po prostu źle się czułem, miałem wahania nastrojów, ale generalnie szedłem w zaparte, że nic mi nie dolega i tak ma być :P
      Wizyta 100zł, lupa na pierwszej, wskazówki odnośnie odżywiania, recepta to było 95-140zł w zależności od apteki (tak, różnice są ogromne).

      No i moje zdanie: to mocny lek, jak ktoś nie ma kraterów jak gość z fotki po lewej, to niech zacznie od łagodniejszych środków. Oczywiście przed badania krwi, w trakcie jak i po. Ja miałem dużo mniejsze problemy, ale że nic nie pomagało, to zdecydowałem się na aknenormin, no i tu jest fakt, zużyłem z 15 pomadek i kilka kremów w czasie leczenia, ale wyczyścił twarz na 0 - słownie: zero.

      Czasem po goleniu coś się pokaże, albo jak zjem dużo ostrego/alko wjedzie, ale to podobno normalne.
      pokaż całość

    •  

      tak masz rację, jak ktoś się chce tego pozbyć to albo Izotek albo aknenormin, innego wyjścia nie ma

      @Anonides_z_Piwnicy: To jedno i to samo link

    • więcej komentarzy (2)

  •  
    c.......a

    +15

    zainspirowana tym postem postanowiłam sprawdzić czy wierzbownica pomoże ograniczyć nadmierne przetłuszczanie twarzy i skóry głowy

    mam opakowanie 60 tabletek, będę brać 4 tabletki dziennie, co starczy mi na 15 dni, jeśli zauważę poprawę i brak skutków ubocznych, dokupię drugie opakowanie

    Wierzbownica zmniejsza wydzielanie łoju (zminimalizowanie powstawania wyprysków i zmniejszenie przetłuszczania się włosów), zmniejsza rogowacenie naskórka i mieszków włosowych.
    Wskazania do stosowania wierzbownicy
    - trądzik,
    - łojotok i łojotokowe zapalenie skóry,
    - łupież,
    - hirsutyzm (nadmierne owłosienie),
    - zaburzenia miesiączkowania,
    - łysienie androgenne


    #eksperyment #test #uroda #zdrowie #ziola #ziololecznictwo #tradzik #rozowepaski
    pokaż całość

    źródło: colfarm.pl

  •  

    LoL. Efekty brania 30mg izoteku po 3tyg u młodej karyny. Jej madka się pyta się powinny przerwać terapię (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    A teraz najlepsze - dermatolog (z UK) kazał jej kontynuować (-‸ლ)
    link
    #izotek #tradzik #dermatologia #lysienie pokaż całość

    źródło: 1.JPG

  •  

    #toksyny #zdrowie #tradzik #medycyna #lekarz

    Czy stosował ktoś z was plastry oczyszczające z toksyn naklejane na stopy Jakieś opinie na ten ten temat, czy to działa?

    źródło: detoks.oparcie.net

  •  
    n........z

    +12

    Maseczka z aspiryny jest super. Rozjaśnia przebarwienia, wygładza i tępi zaskórniki. Jestem po dwóch razach, a mama powiedziała, że mi się cera poprawiła.

    składniki:
    3 tabletki musującej aspiryny
    1 łyżka wody
    1 łyżka jogurtu naturalnego

    20 minut i do zmycia.
    Endżoj.

    #lifehack #tradzik #mirabelkipolecajo

    źródło: 3.bp.blogspot.com

    +: w...................e, Zaciskaj +10 innych
  •  

    Ok czas na wpis na w mojej walce z #tradzik na kuracji #izotek

    Wołam kilka osób:

    @PeeWuu @drugiekonto

    Tak więc dzis będzie 14 dzień odkąd wziąłem pierwszą tabletkę.
    Teraz już począwszy od 10 dnia biorę po 2 tabletki - 40mg.

    Póki co skutki uboczne:
    Pieką mnie w chuj policzki, broda, nos, usta i są całe czerwone - czyli te miejsca gdzie mialem najgorzej. Troche wyglądam jakbym był po solarium.
    W sumie na twarzy nic nie wychdzi z ropnych syfów, ale kilka blizn ran po wyciskaniu, które miałem przed rozpoczęciem kuracji nadal jest i się nie zagoiła. Nic nie wyciskam.
    Piecze mnie rownież skóra głowy, która mi się codziennie przetłuszczała, teraz jest może minimalnie lepiej. Usta czuje, że są suche, ale wizualnie nie ma tragedii - smaruje pomadką i jest git.
    Skóra na brodzie się łuszczy bardzo, tak samo pod nosem i czoło. Smaruję na noc grubo kremem dave, ale rano się budzę i jest i tak mocno złuszczona i piecze.
    Oczy wyglądają w sumie na zmęczone,
    Raz 11 dnia miałem krew rano w nosie, ale to tylko minimalnie.

    Co jakiś czas łeb mnie nawala, najgorzej jak przyjde do domu z pracy to odczuwam.

    Co do ćwiczeń siłowych, w poniedziałek trening poszedł troche słabiej, jakbym miał mniej siły, ale póki co dziś się dobrze zregenerowałem i raczej nic nie boli także dzisiaj kolejny trening.

    W sumie to tyle, siedzę teraz w pracy, piszę to i twarz mnie w chuj piecze, da się wyrobić, ale nie jest zbyt komfortowo, miałem nadzieje ze czerwoną twarz da się to jakoś zatuszować, ale w sumie już mam wyjebane, nie da się chyba tego nie zauważyć

    Osłonowo zacząłem brać hepatil 2 tabletki na dzień i póki co 0 problemów z ukladem pokarmowym

    Fotki mam sprzed i teraz 14 dnia też będą, muszę je zrzucić na kompa jakoś na dniach

    #izotekvscrine
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Muszę się poużalać nad sobą bo nie zniesę :(
    Różowy pasek here, lvl 24. Od gimnazjum mam problemy z trądzikiem, czyli od około 10 lat.
    Będzie długo i jęcząco.

    Ogólnie nie jestem jakaś szpetna, ot, średniawa, nie miałam nigdy większych problemów z facetami. (Przynajmniej od czasów liceum; w gimbazie to wiadomo ze "hehe syfy pewnie się nie myje xdd fuuu") Jednak to, co mi się odpierdala na ryju to jebana masakra.

    Próbowałam wszystkiego: począwszy od drogeryjnych, później aptecznych kosmetyków, poprzez wszystkich dermatologów w województwie, którzy przepisywali mi wszystkie możliwe antybiotyki, zarówno miejscowe, jak i ogólne (no takie co to się je, a nie smaruje pysk). Chuj dawało to wszystko. Wyniki wszystkie bardzo dobre. Hormony spoko. Obciążeń genetycznych brak. A na mordzie wciąż łańcuchy wulkaniczne.
    "To może medycyna kurwa naturalna", doszlam do wniosku. I zaczęły się wcierki, płukanki, jakieś kurwa maści z gówna popierdalacza leśnego mniejszego, żarcie tylko organiczne, ścisła dieta, brak białego cukru, brak białej mąki, zero czekolady, nic smażonego, nic pikantnego, nic, nic, nic, owoce, warzywa, do picia tylko woda i zielona herbata i suplementy i witaminy wpierdalane garściami.
    Nic.

    Zdesperowana podjęłam decyzję o kuracji Izotekiem. Dla ludzi nie w temacie: w skrócie, to taki kurewsko silny lęk na trądzik dla takich beznadziejnych przypadków jak ja. Ogólnie lista skutków ubocznych ma rozmiar zwięzłego opowiadania, gdzie połowa z nich jest praktycznie pewna. Leku absolutnie nie można brać w ciąży, po skończeniu kuracji przez bodajże rok jest zakaz oddawania krwi. Izotek wysusza na wiór wszystko, skórę twarzy, ciała, głowy, śluzówki nosa (co parę dni leci jucha, żeby tego uniknąć trzeba smarować wnętrze nosa maścią, fu), oczy. Rozwala wątrobę (nie można pić alkoholu - na początku myślałam ze 'meh, pierdolenie' ale jak zdychalam po jednym piwie i myślałam że mi rozjebie wątrobę na pół to już tego przestrzegalam), podwyzsza cholesterol (miałam ok 260), ogólnie grozi zakrzepami, padaczką, sraczką, i śmiercią. bolą po tym mięśnie, stawy, nie można się przemęczać. I jeszcze jest, kurwa, w chuj drogie. Ale za to gwarantuje wyjebanie trądziku w kosmos i brak tego gówna do końca życia, w literaturze nawroty pojawiły się u ok 3-5℅ przypadków.
    Jadłam więc garściami i śmiejąc się przy tym szaleńczo. (Oczywiście pod kontrolą dermatologa i robiąc co miesiąc kompleksowe badania).
    Stal się cud- cera mi się wygladzila! Blizny się rozjasnily, nowe zmiany przestały się pojawiać. Wszyscy zauważyli poprawę i mówili 'wow wow', no chyba ze niekontrolowane zaczęła mi ciec krew z nosa, no ale, coś za coś.
    Nic nie może jednak wiecznie trwać i magiczne tabletki trzeba było odstawić. Ja przeszczesliwa, po raz pierwszy w zyciu nie bałam się pokazać komukolwiek bez podkładu i korektora i nie zastanawiałam sie, będąc mniej niż metr od kogoś "jak bardzo widać moje pryszcze? Czy odpycham tego kogoś? Jak bardzo obrzydliwie wyglądam?"
    I tak sobie egzystowałam, az po paru miesiącach (kuracja trwała chyba nieco ponad pół roku) dostałam takiego wysypu, że znów wyglądam jakbym weszła w etap dojrzewania i ekspedientki w sklepie proszą mnie o dowód.
    Hajs wydany na mój ryj można policzyć w tysiącach złotych, i nie będzie to przesada.

    Nawet nie wiecie jakie to błogosławieństwo miec zdrowa cerę. Mordy nie da się ukryć. Jak słyszę jak jakaś dziewczyna mówi "ehhhhh, wyskoczyla mi krosta na nosie, wyglądam jak gowno" albo "nie wiem, ja się nie maluję, JESTEM NATURALNA!!!!!2" to mam ochotę wziąć je za kudly i nakurwiać ich głową o ścianę. Tak im zazdroszczę.

    #dermatologia #tradzik #izotek #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Po co to?
    Dzięki temu narzędziu możesz dodać wpis pozostając anonimowym.
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Hej znam ten ból. Zainteresuj się tym:

      http://www.sfd.pl/CANDIDA-t285598.html
      http://www.grzybica.net.pl/grzybice/ogolnoustrojowa/

      Jestem na tej diecie antygrzybicznej od jakiegoś tyg. i już widzę poprawę. Też byłem faszerowany antybiotykami i bardzo prawdopodobne, że mam candide. Sam jestem od krok od izoteku, ale na razie próbuje opcji z candidą i widzę, że to może być ten problem. pokaż całość

    •  

      podobny problem: @AnonimoweMirkoWyznania: Izo pomogło mi na dwa lata. Nie pozwoliłam na powrót masakry sprzed kuracji (choć widziałam, że powoli się to szykuje). Doraźnie pomagały mi kwasy (głównie serum lemon z BU), peeling enzymatyczny i papka Jadwiga punktowo. Nie powiem, było o wiele lepiej (na efekty trochę sobie poczekałam), ale cośtam jeszcze wychodziło.
      Jakiś czas temu odwiedziłam dermatologa po 3 latach przerwy. Byłam z zupełnie innym problemem, ale babeczka namówiła mnie na mocniejsze zajęcie się trądzikiem.

      I przyznam, że jest całkiem nieźle - trio sumamed + locacid + aknemycin dają radę. Do izo nie chciałabym wracać. Dodam, że u mnie to też nie jest bylejaki trądzik, na zasadzie "ojej, mam krosteczkę przed okresem". Aktualnie po każdym pryszczu zostaje mi wielka blizna. I niestety nieobce są mi czyraki... Ale na szczęście pierwotna kuracja kwasami na własną rękę dała im radę.

      To jest anonimowy komentarz.
      Zaakceptował: Asterling
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Mirabelki, Mirki borykający się z problemem trądziku - popełniam ten wpis właśnie dla Was!
    Chcę polecić Wam lek za niecałe 10zł, który bardzo mi pomógł, mi, osobie, która z ową dolegliwością zmaga się kilka dobrych lat, po próbach leczenia tego ustrojstwa za pomocą antybiotyków, ziół, drożdży - kurwa, czego ja nie jadłam i nie stosowałam! Jest to lek na receptę, który przepisał mi lekarz rodzinny, poszłam do niego z inną sprawą i przy okazji poprosiłam o pomoc przy nawracającym trądziku. Skład leku jest następujący:
    Detreomycini 5,0
    Resorcini 5,0 70%
    Spiroini ovl 100,0
    M.f.sol.


    Lek musi być wykonany w aptece, gdzie dostępne są jałowe warunki do zrobienia antybiotyku ( #farmacja w razie błędu proszę o poprawienie mnie ʕ•ᴥ•ʔ ). Jedyny mankament- jest cholernie gorzki! Więc jak posmarujecie sobie nim buźkę, a później dotkniecie, to nie chcę widzieć Waszych minek ( ͡° ͜ʖ ͡°) no i całować się nie można, bo i partner Wam zgnije ( ͡° ͜ʖ ͡°). Lek stosuję na noc, od razu po umyciu twarzy, punktowo lub, jak mam zaogniony stan, to i na całą powierzchnię, używam patyczków kosmetycznych, co aplikacja to nowy, a rano zmywam. Po 3 dniach stosowania - WSZYSTKO ZNIKA, pozostają jedynie delikatne zaczerwienienia, takie gojące się punkciki, ale jest o niebo lepiej.
    Trądzik to straszne chujostwo, dlatego chcę się podzielić z Wami, moi trądzikowi bracia i siostry, bo w walce z tym ustrojstwem każdy trop jest na wagę złota. Mam nadzieję, że pomoże. (。◕‿‿◕。)

    #tradzik #zdrowie #cera #skora #medycyna
    pokaż całość

    +: Enb0me, w.......a +165 innych
  •  

    JAK SOBIE RADZIĆ Z TRĄDZIKIEM?
    całkiem prawilny art, mam zamiar spróbować chociaż syfów jako tako nie mam

    http://akademia.kfd.pl/publikacje/jak-sobie-radzic-z-tradzikiem.html

    TLDR:

    dawka 750 mg B5 i 250 mg L-karnityny TRZY RAZY DZIENNIE stosowana, wystarczy żeby pozbyć się uciążliwych wyprysków na twarzy

    #mikrokoksy #silownia #tradzik #zdrowie
    pokaż całość

    źródło: ocdn.eu

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kurwa jak mnie to wkurwia że obejsrana medycyna od 30 lat nie poczyniła żadnych postępów w leczeniu trądziku. Dalej to samo: gówniane maści, antybiotyki albo izoteki - alternatywy brak. Męcze się z tym gównem juz 15 lat (mam kurwa 33), a efektów kurwa nie widać, nieraz jest tak, że mam tak zasyfioną morde, że musze pić zupe przez słomkę. Byłem na każdej dostępnej diecie, nie jem mleka ani przetworów mlecznych, nie jem glutenu, fast foodów, nie pije alkoholu. Zeżarłem każdy suplement jaki kurwa istnieje. Byłem na akupunkturze miałem wbijane igły w ryj, odwiedziłem Harego z Tybetu i rosyjskich znachorów, conajmniej 50-ciu dermatologów, setki testów, badań hormonalnych, badań tarczycy, badań na alergię i jałowych posiewów, wpierdoliłem każdy dostępny antybiotyk, izotek jadłem też i co? KURWA GÓWNO. Wydałem na te wszystkie gówna conajmniej z 200k. Na papierze jestem natomiast okazem zdrowia. No ja jebie idzie się załamać. Teraz odpalam znowu izotek i jestem w sumie wkurwiony, bo musze zrzucić na siebie atom i cała ta moja wykonana przez lata praca jest po prostu nic nie warta. Do tego życie po prostu spierdala mi przez palce, bo cała moja marna egzystencja skupia się na walce z tym gównem i nie potrafie tego ignorować, bo po prostu boli mnie kurwa ryj. Byłem u kilku psychologów poza stwierdzeniem cięzkiej depresji nie wiele mi pomogli - nie polecam. antydepresanty też jadłem, ale to i tak nie było wystarczające, abym się od tego badziewia uwolnił. To tyle musiałem się po prostu wyżalić. #depresja #tradzik #zal

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://p4nic.usermd.net )
    Po co to?
    Dzięki temu narzędziu możesz dodać wpis pozostając anonimowym.
    pokaż całość

    +: pounamu, P.........0 +13 innych
  •  

    Mirki i Mirabelki czy byłby ktoś zainteresowany wpisem dotyczącym produktów, które pomagają w ograniczeniu trądziku (głównie z własnego doświadczenia)? I nie mam tu na myśli szorowania twarzy szczotką i żryj mniej tłustego :D a coś co faktycznie wpłynęło na stan skóry i było konsultowane z dobrym dermatologiem. Mogłabym też podlinkować trochę wartościowych źródeł w Internecie, które mi pomogły. Bo nie wiem czy się wysilać, a z drugiej strony na wykopie się pojawiają takie rewelacje że pozostaje tylko.. (instrukcja na obrazku)

    #tradzik #uroda #zdrowie #dermatologia
    pokaż całość

    źródło: x3.cdn03.imgwykop.pl

    +: sir_piesel, u..............r +14 innych
    •  
      F.........k

      0

      @Norwag93: a ja od czwartku zaczynam brać izotek i będę mógł walić konia, pić i jeść co mi się żyw nie podoba z małymi wyjątkami. jebać jakieś szamańskie sposoby i herbatki. trzeba dopierdolić do pieca i trochę się otruć.

    •  

      @Fitzpatrick: Brałem izotek 8 lat temu. Pomogło na rok, potem wróciło. Dopiero jak wyleczyłem problemy hormonalne, a w zasadzie nie wyleczyłem tylko nauczyłem się z nimi radzić, bo to genetyka, to problem przeminął. Jeśli chcesz znać moją osobistą opinie to drugi raz bym go nie wziął, nie za cenę jaką zapłaciłem.

    • więcej komentarzy (4)

  •  
    S........5

    +10

    Hej.
    Stao się. Rozpoczynam ostateczne rozwiązanie kwestii trądziku na twarzy za pomocą równie niebezpiecznego co cyklon B specyfiku - Izoteku. Postanowiłem prowadzić taki swój #wykopdziennik z frontu, może kiedyś się komuś te moje przemyślenia przydadzą.

    Na początek, krótka historia. Walczę z tym syfem już z dobre 10 lat a za hajs, który na tę dotychczas bezowocną walkę zmarnowałem pewnie mógłbym kupić sobie nowe auto. Problem dotyczy głównie okolic nosa (i samego nosa), podbródek i fragment pleców. Były maści, antybiotyki, kremy, nic nie pomagało. Ostatni wynalazek, który kosztował mnie majątek trochę pomógł i zastanawiałem się czy w takim przypadku wybrać długotrwałe leczenie Izotekiem i mieć spokój czy po prostu kontynuować używanie tego specyfiku a we wrześniu zrobić sobie serię zabiegów kwasami/laserem. Postanowiłem jednak raz a dobrze pozbyć się problemu. Moja bardzo miła pani dermatolog, którą serdecznie pozdrawiam i która również sama przechodziła podobną kurację a dzisiaj ma śliczną cerę wprowadziła mnie w temat i pomogła podjąć decyzję.

    1 Tydzień (27.08.2015)

    Stan skóry przed kuracją był na prawdę dobry, widać było, że poprzedni specyfik jakoś działał, skóra nadal mi się przetłuszczała i pojawiały się pojedyncze syfy ale powoli się rozjaśniała.
    Jestem już po prawie tygodniu kuracji. Nastąpiło, oczekiwane, choć nie tak szybko pogorszenie. Bardzo dużo nowych krost, spore zaczerwienienie, właściwie cały dotychczasowy trud psu w mordę. Ale jak już pisałem, było to oczekiwane, wszystko musi "wyjść" na powierzchnię. Mam nadzieję, że ten stan długo nie potrwa i będzie już tylko lepiej.

    Jeżeli, ktoś prowadzi(ł) podobną walkę, z przyjemnością poczytam o waszych wrażeniach z używania Izoteku. Dziennik, będę prowadził pod tagiem #walkaztradzikiem :)

    #wychodzimyzprzegrywu #medycyna #dermatologia #tradzik #oswiadczenie
    pokaż całość

    •  
      F.........k via Android

      0

      @Sheppard25: trafiłem na dermatologa który w październiku idzie na zwolnienie bo jest w ciąży. Gdy pokazałem jej moją listę leków które brałem to stwierdziła że można zacząć kuracje ale przyznam że trochę mnie niepokoi to że wspominała tylko o badaniach krwi i nic więcej a to chyba trochę mało. Niby ona zacznie ze mną ale później będę musiał iść do kogoś innego japierdole chyba oszaleje mam tylko nadzieje ze trafię na kogoś naprawdę kompetentnego a nie jakiegoś pojebańca bez doświadczenia. :( pokaż całość

    •  
      S........5 via Wykop dla Windows Phone

      0

      @Fitzpatrick: Ja tez robiłem tylko badania krwi.

    • więcej komentarzy (29)

  •  
    m.........................u

    +23

    Mam problem z trądzikiem potowym od jakiś 2 tygodni.
    Nie znam się na tych wszystkich kremach,tonikach i innych specyfikach.
    A do dermatologa musiał bym dostać skierowanie i stracić 2 dni żeby to wszystko załatwić.

    Na szczęście koleżanka studiuje Kosmetologie więc zapytałem jej co mam zrobić !?
    Przecież powinna się dziewczyna orientować w tych sprawach a ja przez ten trądzik mam złe samopoczucie.

    I nie wiem co ja robię źle ale to ciągle nie znika !!!!

    pokaż spoiler Jarałem już z wiadra z bonga, poleciałem też 2 jointy. Od 3 dni chodzę tak upalony że ledwo na oczy widzę a trądzik ciągle nie znika !!


    Pomóżcie ludzie (╯︵╰,)

    #tradzik #narkotykizawszespoko
    pokaż całość

    źródło: zzg8c.jpg.png

  •  

    #tradzik #cera #kosmetyki #lekarz #pryszcze #dermatologia #zielarstwo #ziola #zdrowie

    Czołem Mirki. Mam ostatnio trochę problemów z cerą (29 lvl). Pomyślałem, że może stworzymy wspólnie mini poradnik, gdzie każdy napisałby co mu FAKTYCZNIE pomaga w pozbyciu się trądziku, lub utrzymaniu cery w dobrym stanie. Ale nie chodzi mi o rzeczy, które gdzieś tam ktoś przeczytał, tylko faktycznie sam stosuje, stosował i uważa że mu realnie pomogło. I nie chodzi mi o leki, a raczej naturalne sposoby.

    Od siebie dodam, że mam wrażenie że gdy unikam alkoholu, słodyczy to faktycznie zauważam lekką poprawę. Nie eliminuję jednak trądziku całkowicie. Wciąż szukam przyczyny.

    Ktoś coś?
    pokaż całość

  •  

    #tradzik #fotohistoria
    Po lewej facjata chłopaka z 5-letnim trądzikiem. Po prawej ten sam gość po 6-miesięcznym zażywaniu "Roaccutane" (nie mam polskiej nazwy)
    (źródło)

    #ciekawostkimedyczne

    źródło: i.imgur.com

    +: p....4, g.....k +51 innych
    •  

      @Blackman: Isotrexin powinien pomóc z polskich leków.

      +: Rzuku
    •  

      @amidja: dokładnej daty nie pamiętam, ale na koniec stycznia jakoś.

      @hashus: z rzeczy uciążliwych fizycznie to suche usta są chyba najgorsze, polecam balsam do ust TISANE, jedyny słuszny, oddałabym na niego swój głos w wyborach prezydenckich

      @asenjo: kurcze, nie wiem jak to jest, ale za pierwszym razem oprócz zmęczenia to nic mi się w psychikę nie działo, a teraz za drugim sama byłam przerażona co się ze mną dzieje, bo nie miałam żadnych podstaw do depresji czy zaburzeń chyba

      @zoeva: ja się przestałam pocić, upały 30+, a ciało suchutkie. włosy to samo, ale tak na serio, to wcale nie jest dobrze jak się tak wysuszy organizm, bo do teraz nie mogę dojść z włosami do ładu na przykład.
      pokaż całość

      +: Rzuku
    • więcej komentarzy (56)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów