•  

      @Jebacca: No i tu widać wasze prawackie nazistowskie myślenie przecież to ważniejsze jak postrzega ten kraj postępowy świat a nie katolandia gdzie narodowcy spotykają się po lasach wzorem ich dziadków z ak.........
      A nie czekaj, nie jestem lewakiem.

  •  

    Jak już dojdę do władzy to wszyscy którzy wkładają łyżeczkę po kawie do cukru zostaną oddelegowani do ciężki robot w kopalni diamentów w głąb Afryki ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #truestory

  •  

    Jestem najlepszym towarzyszem do jeżdżenia w przedziale. Chciałam zjeść suchą bułkę ale pan obok zasnął a ja nie lubię głośno szeleścić wiec zjem jak wstanie. Zawsze siadam na swoje miejsce (wyjątek wczoraj w bezprzedzialowym ale z nikim nie siedziałam). Zajmuję mało miejsca, sama sobie ściągam i ustawiam walizkę, jak ktoś z współpasażerów zostawia torbę idąc do toalety to jej pilnuję. Chcesz zamknąć okno? Pewnie. Chcesz otworzyć? Nie ma sprawy.
    Podróżujcie ze mną a nic wam się nie stanie.
    #oswiadczeniezdupy #heheszki #truestory #coolstory #pociagi #intercity #oswiadczenie #takaprawda
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Jaki jest sens stawiania 10 śmietników pod blokiem na różnego rodzaju odpadki i segregowania śmieci jak przyjeżdża śmieciarka (chyba jeszcze radziecka) wszystkie śmieci wrzuca do jednego zbiornika, mieli i jedzie dalej? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #truestory

    •  

      @koordynatorkamagazynu: @dorEk: A więc jakiś sens to ma a ja już się doszukiwałem jakiegoś spisku ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Wrocław:
      Każdy pojemnik ma tag/chip rfid
      Każdy pojazd bierze swój odpad: mieszane/tworzywa/papier/szkło
      Każdy pojazd ma trasówke którą musi zrobić.
      Każdy pojazd ma gps który rejestruje włączenie pompy, trase, odbicie tagu rfid z pojemnika.

      Więc jak masz adres Białka 2 i do niego w gps przypisane 2 pojemniki pojemności 1100l to nawet jak są puste to musisz je przyłożyć z tyłu do wideł aby tag rfid odbił i zarejestrował w gps i trasówce.
      Trasówke musisz zrobić w całości bo wgląd ma w to spółka miejska ekosystem - jak jakiegoś punktu nie zrobisz bo pacan zastawił to masz obowiązek zrobić telefonem z aplikacją smok komunal zdjęcie i wysłać wraz z notatką np. 'uniemożliwiony dojazd do mgo\
      Za zabranie nie swojego pojemnika kara dla ajenta.

      Zabudów dwukomorowych nie używają.

      Na bazie sypiesz się w 3kupy: mieszanka/papier/tworzywo ukraińcy sortują tworzywo i papier, mieszanka jest od razu pakowana w tiry i wywożona gdzieś tam w wielkopolske.

      Tak to wygląda.

      A i w planach mają wyposażenie aut w kamery który będą rejestrować zdjęcia co 3-4sekundy i wysyłać na serwery. Bodajże jedno czy dwa już jest w to wyposażone. To na zadupia gdzie są maluchy i dzwonią 'nie zabrali mi pojemnika, a wystawiłem!!!1''
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ja i mój cumpel mamy od niedawna dosyć dziwne... hobby. Nagrywamy z ukrytej kamerki sexy z naszymi różowymi po czym spotykamy się przy piwku i wspólnie oglądamy, komentujemy i trochę się chwalimy ;) Uważacie, że to poważny odchył od normy czy dobry kumpelski fun?
    #truestory #nocnazmiana #anonimowemirkowyznania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

    Co myślicie o takiej zabawie?

    • 320 głosów (17.46%)
      To zajebista sprawa! Chyba też tak spróbuję.
    • 1513 głosy (82.54%)
      Jesteście chorzy, idźcie się leczyć zboki jedne!
  •  

    Moja współlokatorka nie ma w ogóle wyobraźni i jak ogromnie się cieszę, że się wyprowadza już pod koniec lutego.

    Ona wstaje ogólnie do pracy po 6:00, przed 7:00 już jej nie ma. Ja wstaje do pracy około 11:00/12:00, czasem później. Mieszkamy w bloku w Warszawie. Mam w domu młodego kota, 4-5 miesięcy, który aż się pali ostatnio żeby wybiec z domu i ruszyć na wędrówkę.

    Ona tego nie ogarnia, mimo, że wychodzi tak wcześnie, a ja wstaje tak późno to nie zamyka kurwa drzwi na klucz. Mimo, że zwracałem na to uwagę, bo to jednak nie jakaś wieś, gdzie ludzie się czują pewniej, a Warszawa. Ale dzisiaj stała się rzecz normalnie niebywała.

    Nie dość, że nie zamknęła drzwi na klucz to jeszcze w ogóle ich nie zamknęła, zostawiła uchylone, ja spałem, no bo co, skąd miałem wiedzieć. Kot zaciekawiony, łapką otworzył sobie drzwi na oścież i poszedł w świat....

    O godzinie jakoś 7:00, czyli po 20-30 minutach od jej wyjścia budzi mnie jakiś facet z moim kotem na rękach. Przerażenie lvl kurwa over 9000. Tłumaczy mi, że mnie kojarzy bo czasem w windzie się widzieliśmy i że kota też, bo jak wchodzę do domu to on lubi sobie wybiec, ale sytuacja kontrolowana, od razu idę za nim, mimo to ludzie kojarzą czyj jest.

    No dramat... pisze do współlokatorki, że nie ma w ogóle wyobraźni i że rozumiem, że się wyprowadza i ma żal oto do mnie w chuj, bo chcę sam z dziewczyną zamieszkać, ale nie... jeszcze dostałem lekki opierdol, że nie mam podstaw do tego żeby na nią krzyczeć...

    Dramat... zasnąłem dopiero o 5, czyli 2h snu, z nerwów ochota na sen przeszła, a wróci w środku pracy około 15...

    #truestory #warszawa #zalesie
    pokaż całość

  •  

    I tak oto, w wieku lat prawie 34, po 17 latach od zrobienia #prawojazdy kat. B, postanowiłem spełnić jedno ze swoich największych marzeń i zakupić #motocykl (oczywiście ogarnąć egzamin na kat. A)

    Wszystko chcę zrobić w miarę po kolei, więc póki co są:
    - kask
    - rękawice
    - plan zdania teorii eksternistycznie w tym tygodniu (10/10 testów online zdawane w kółko)
    - oczekiwanie na info ze szkoły, kiedy pierwsze jazdy

    W tym tygodniu będą jeszcze spodnie i kurtka (używki, bo to tylko na kurs i egzamin, a potem kupię już pod moto).
    Jaram się, jak pojebion i nie potrafię doczekać się lepszej pogody - #zimowypierdalaj xD

    Jeśli chodzi o motocykl, to ciężko jest mi się zdecydować, ale na pewno będzie naked (nie podobają mi się owiewki).
    Póki co rozglądam się za:
    - Suzuki bandit (od zawsze mi się podobał, a jest podobno bezawaryjny - "olejak")
    - Suzuki SV650 (ponoć idealny na początek, choć jakoś się boję tego szarpiącego silnika)
    - Honda Hornet - okrutnie zaczął mi się podobać ostatnio!
    - Yamaha fazer FZ6 - ponoć bardzo fajny moto

    Tak czy inaczej ceny teraz są fajne, ale ja wolałbym mimo wszystko kupić, jak już będę miał prawko - pewnie koło maja/czerwca.
    Wszelakie dobre rady mile widziane!
    Jako że dziś do sklepu dotarł zamówiony wcześniej "garnek" i mogłem go odebrać, to robię "pokaż mordę" xD

    #motocykle #chwalesie #truestory #coolstory #pokazmorde xD
    pokaż całość

    źródło: 190218.jpg

    •  

      @MatMKA: najbardziej boje się głupich błędów. Ale o co chodzi z ta poduszka? Jakiej poduszki? Ludzie ogólnie dużo mówią mi o placu, a mało kto o mieście - na mieście jest spoko?

    •  

      @chozi pisze z telefonu I wyszło jak wyszło, podnóżka aby motocykl oprzeć, dość dawno zdawałem wiec nie wiem czy się już nie pozmienialo cos, podnozke na której stał motocykl miałem opuszczona i oblalem. na mieście jak przelecialem to latwizna, egz trwał 25 minut, na egz nawet zawracalem na skrzyżowaniu bardzo ciasnym bez świateł tylko że znakiem ustap

      +: chozi
    • więcej komentarzy (52)

  •  

    Cholera mirki musze sie z wami podzielic pewna historia. Akcja co prawda rozegrala sie grubo ponad 7 lat temu ale do dzis wracam do tej chwili z usmiechem na twarzy i troche #feels zarazem. Otoz siedzialem sobie w domku z moj #rozowypasek na #studbaza jeszcze. Pamietam ze zbieralem sie wyrzucic smieci, zalozylem wiec buty i chcac zrobic jej psikusa i troche wystraszyc to zamknalem glosno drzwi tak by to uslyszala choc z mieszkania nie wyszedlem tylko skitralem sie za drzwiami z zamiarem rychlego ataku( ͡º ͜ʖ͡º)Jakie bylo moje zdziwienie gdy moja luba po 2 min. dzwoni do kogos i slysze "...jak sie czujesz misiu?, wszystko ok?, tesknie za toba i pare innych slodkich tekstow" zagotowalo sie we mnie bo juz wtedy wiedzialem ze dzwoni do swojego bylego bolca ヽ( ͠°෴ °)ノ rozmowa nie trwala dlugo, odczekala kolejna chwile i kiedy odlozyla sluchawke wszedlem JA caly na bialo kurwa heheh Nigdy nie zapomne jej wyrazu twarzy a la srajacy kot. Tak oto zakonczyl sie ponad 2u letni zwiazek. Jak to dobrze miec dusze prankstera bo kto wie moze nadal bym zyl w nieswiadomosci i mogl bym nie poznac mojej przyszlej zony z ktora jestem mega szczesliwy. Zycie plata takie figle ze huhu))¯_(ツ)_/¯( ͡° ͜ʖ ͡°) #zwiazki #gownowpis #truestory pokaż całość

  •  

    Mireczki i Mirabelki, dzisiaj daję wam kolejne #historieinformatyka!

    Dziś znów o jednym z moich doświadczeń w #webdev.

    Jakoś specjalnie nigdy się do tego nie skłaniałem, aby być web developerem, no może poza teraz pracą i chęcią założenia własnej działalności w tym kierunku, ale dwa lata temu? W życiu bym o tym nie pomyślał.
    Przyszła jednak chęć dorobienia bo bida, a za 2k na parę minus 700 PLN mieszkanie i minus 300-400 zł na leki - było cienko, to tak w skrócie.

    Szukam więc zleceń i znalazłem, Pana, nazwijmy go Marka.
    Pan Marek prowadził firmę budowlaną i chciał założyć stronę internetową, typowa wizytówka, napisałem maila, oddzwonił i wywiązał się dialog, po którym wiedziałem, że stąpam z każdym kolejnym słowem po coraz cieńszym lodzie.

    -Dzień dobry, z tej strony Marek, reprezentuję firmę Marex-budowlanex, której też jestem szefem!
    Oho, samiec alfa...
    -No witam. KorniXPL z tej strony, kłaniam się. Jak Pan widzi swoją stronę?
    -No to ja widzę... Hmmm. Może Ty mi powiedz co widzę?
    -Mogę Panu doradzić, ale ostateczna decyzja należy do Pana.
    -No to szufla.
    Waat?

    No i porozmawialiśmy, doradziłem, poprosiłem o potwierdzenie tego mailowo - coby mieć na papierku - co sam mu przed chwilą podpowiedziałem i przesłałem to samo mailem. Powiedziałem jeszcze o domenie i hostingu, doradziłem odpowiedni plan, o cenie i kosztach przedłużania też wspomniałem, co z resztą było w moim mailu do niego.

    Odpowiedź przyszła błyskawicznie: POTWIERDZAM !

    Więc działam, Marex zrobił przelew, czekałem na potwierdzenie od firmy hostingowej i lecę z tematem.

    Piszę do niego o podesłanie zdjęć firmy, jakiś maszyn itd, żeby na stronie pokazać czym się dysponuje.

    -Wrzuć coś ładnego z neta bo ja to firmę mam w szopie, a sprzęt kupiony od ruskich po taniości i cały upierdolony stoi i czyścić tego do jednego zdjęcia nie będę, bo jeszcze mnie nie pojebało.

    No okej, ale zapytałem o jakieś modele sprzętu bo ja się na budowlance nie znam.

    -Aaaa jebnij tam jaką chatę, ale taką na wypasie żeby nie było że jakiś biedny jestem i sprzęt najlepszy.

    Urrrrrrrrrrr.... Jestem z branży IT nie mam pojęcia co to najlepszy sprzęt w budowlance, dla mnie betoniarka to urządzenie, które miesza cement i inne rzeczy, ale każda jest dla mnie taka sama....

    No to tłumaczę Mareczkowi, że się na tym nie znam i że nie chcę jakieś gafy popełnić, a on do mnie, że spoko, ma we mnie zaufanie, mam wrzucać co mi się podoba, bo skoro ja się nie znam to nikt się nie zna i jak będzie ładne to ludzie łykną - no nie powiem, sprytna strategia.

    No i wrzucam, poprawiam, działam sprawnie ogólnie rzecz biorąc bo bida pili, a w lodówce cud że jeszcze światło jest.

    Dzwoni Marek.

    -No młody, dumny z Ciebie jestem. Wiem, że na umowie mamy ustaloną datę do kiedy muszę Ci kasę przelać, ale nie obrazisz się jak Ci przeleję resztę za 3-4 miesiące?
    No myślałem, że padnę jak to usłyszałem.
    -Z całym szacunkiem, ale umowa jest jednak zobowiązująca, a ja jako student - trochę ściemniłem, ale no tłumaczył się nie będę - też pieniędzy potrzebuję.
    -Ale słuchaj, pieniądze dostaniesz, nie bądź łapczywy, ja nie mam teraz kasy i mówię kiedy będę miał.
    -No to skoro nie ma Pan pieniędzy to po co Pan stronę zamawiał?
    -Ej, ale nie przeginaj, bo ja mam znajomości. Jeden telefon i na dnie rzeki leżysz.
    -No i tu Pan przegiął. Na umowie jest data z końcem której jeżeli nie odnotuję przelewu to sprawę kieruję do sądu.
    -W dupie mam twoje sądy, ja znam ludzi z mafii, chcesz się z życiem pożegnać? Wiem że mieszkasz we Wrocławiu!
    -A ja wiem, że Pan w Rzeszowie, bo to jest w umowie i co z tego?

    Rozłączył się.

    Już się tak wnerwiłem, że nie próbowałem dzwonić, tylko napisałem maila, że tak jak mówi umowa pieniądze będą u mnie z danym dniem, albo sąd.

    Nic nie odpisał.

    Czas leci, już prawie zapomniałem o wzburzonej krwi i kurwicy którą wywołał Marek budowlaniec, ale patrzę w kalendarz i dziś powinny być pieniądze. Nie ma.
    Telefon do niego, ale odrzucił połączenie.

    No czyli wojna - nie do końca, ale już tłumaczę.
    Dzwonię do kuzynki, która jest prawnikiem i opowiadam całą historię, zapytała tylko czy mogę jej przesłać umowę. Przesłałem i oddzwania. No i w skrócie: Umowa legitna, jedziemy gościa polubownie czy chcesz pojeździć po sądach.
    Chciałem spróbować polubownie bo chujem dla ludzi nie będę mimo, że oni dla mnie są.

    Uwierzycie, że wystarczył jeden mail z kancelarii kuzynki i pieniądze były w ciągu dwóch godzin u mnie na koncie?
    Nawet ekspresowy przelew poszedł, a facet nadal się nie odezwał.

    Jednak warto mieć kogoś znajomego, na kogo można liczyć.
    Kuzynka nic nie chciała, ale kupiłem jej Rafaello, a jej wtedy rocznej córeczce wielkiego misia - w końcu jakby nie ona to kasy w ogóle bym nie miał.

    Mireczki, pielęgnujcie znajomości, czy to w rodzinie, czy poza nią, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będziecie potrzebowali pomocy - a tej nie odmawiajcie tylko dlatego, że wam się na ten moment nie chce!

    #truestory #justitthings
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl 18+

  •  

    -Be me
    -24lv
    -Insanely poor
    -Can't keep a job
    -One of my friends says I can live with him
    -I jump at the opportunity because poor af
    -I start out sleeping on the couch
    -Back starts getting sore from the uncomfortable position
    -Friend only has one bed
    -Ask him no homo if I can sleep in his bed
    -"Sure, Anon. No homo."
    -My back feels great sleeping in a real bed again
    -Everything goes pretty well for a while
    -One day I walk in on my friend fapping to gay porn
    -He says no homo
    -I laugh it off
    -One day I find his dildo
    -He tells me it is his mom's
    -I laugh and play it off
    -One day I catch him jizzing into our milk
    -No homo he says
    -That jizz milk tasted great /b/
    -One day he starts grinding on me while we're in bed
    -He whispers no homo into my ear
    -I laugh and spoon him back no homo
    -One day he says we should start a family no homo
    -I agree no homo
    -We go to China a pick out a kid from the child store
    -Beautiful baby boy no homo
    -Friend kisses me on the lips because he's so happy
    -Just assume that he forgets to say no homo
    -We hold hands the entire plane ride home no homo
    -We get married so our son has a family but it's still no homo
    -One night my husband and I are making love no homo
    -The balls touch
    -He doesn't say no homo
    -That's when I realized I'm married to a faggot ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #coolstory #truestory #heheszki

    pokaż spoiler #pasta
    pokaż całość

  •  

    #konie #zwierzaczki #myslistwo #bekazpodludzi #ciekawostki #truestory
    Skaryszew, miasto w powiecie radomskim, to tutaj właśnie dzisiaj odbywają się słynne targi koni. Nas interesuje tylko ta część tych targów w której handluje się końmi rzeźnymi. Konina - nic szczególnego w smaku, mięso suche, twarde o specyficznym smaku. Wędliny są fatalne, steki mocno średnie. Możecie mi zaufać jestem wielkim fanem dziczyzny więc mam rozeznanie w niestandardowych rodzajach mięsa.

    W tym roku kolejny raz ruszają wielkie akcje "miłośników zwierząt" w celu ratowania koników z transportów do rzeźni. Akcje są wielkie, jak akcja Vivy - ratujmy konie, mniejsze, a nawet indywidualne, są też akcje społeczne, spontaniczne zbieraniny ludzi na grupach na FB. Do tej pory nie udało się nikomu zlobbować zmiany prawa w celu skreślenia koni z gatunku zwierząt rzeźnych.

    I tutaj dochodzimy do właściwej patologii. Patologii do której doprowadziła gigantyczna naiwność ludzi o dobrym serduszku i małym rozumku. Ludzie ci wpadli na pomysł, że będą wykupywać konie sprzedawane na rzeź i oddawać ośrodkom, stadninom, punktom zajmującym się końmi. Z początku problemu dużego nie było, ot ktoś kupił, uwolnił, święte prawo kupującego co zrobi z zakupionym zwierzęciem. Akcja jednak przybierała na sile, tylko w ostatnich latach wykupiono grubo ponad 100 koni i to tylko z paru fundacji, kilkadziesiąt koni wykupiły też osoby prywatne i oddawały fundacjom.

    Dochodzimy teraz do kuriozum tego "pomagania". Najczęściej na giełdach handlują osoby zajmujące się skupem koni od hodowców i sprzedażą na giełdzie. Wiadomo tanio kupić, drogo sprzedać, niewielki odsetek to właściciele koni, którzy handlują własnym zwierzęciem. Handlarze już dawno nauczyli się, że jeśli rozpoznają osobę z fundacji to potrafią potroić cenę konia. Opłacalność inwestycji rośnie ( ͡€ ͜ʖ ͡€) . Następnym razem będą w stanie kupić więcej koni na rzeź. Wiadomo, że "ochroniarze zwierząt" nie są w stanie kupić wszystkich, z całego targu, w swojej dziecięcej naiwnej empatii wybierają więc "najbiedniejsze" zwierzęta. I tu kuriozum sięga maksimum. Rynek natychmiastowo reaguje na potrzeby kupujących. Sprzedawcy specjalnie przed targami głodzą, biją i nie czyszczą koników, nie to, żeby wcześniej o nie specjalnie dbali, ale teraz umyślnie je maltretują. Konkurencja by złapać frajera z fundacji jest dość duża, zdarzają się więc przypadki, że sprzedawcy "na żywo" spełniają oczekiwania klientów fundacyjnych i maltretują konie, z nadzieją, że wzbudzą litość obronćów zwierzaków. I wzbudzają, dramatyczne apele na FB, zbiórki, płaczliwe teksty.

    I tak się kręci ten biznes w którym ludzie co mają ratować zwierzęta przyczyniają się do zwiększenia cierpienia, bo wszystkich nie uratują. Wracając do początku posta. Konina jest niesmaczna - myślę, że powinni się skupić na kształtowaniu popytu, zamiast ubierać zbroje rycerza i leczyć sumienie szkodząc. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: ketrzynnews.pl

  •  

    WSTĘP

    Historia o tym jak karma wraca

    Czołem Mirki i Mirabelki. Wczoraj nastąpił pewien zwrot akcji w historii, której nie opisywałem bo nie ma czym się chwalić, że było się podglądanym przez zboczeńca na #silownia. Ale jednak jest to warte opowiedzenia z racji na to jak się ona zakończyła.

    AKT I

    Jak co drugi dzień w tygodniu wybrałem się na siłownię w pewnym mieście. Zaraz po przebraniu biegiem pobiegłem do klopa bo 2 cisnęła niemiłosiernie ale niestety obie kabiny były zajęte zatem stoję i czuję jak krecik puka w taborecik. Jednakże coś odwróciło moją uwagę. Przechodzi obok mnie gość w samym ręczniku, lat 60 czy jakoś w tych okolicach i dziwnie na mnie patrzy. No ale trudno, może taki wyraz mordy ma. Typ skierował swoje kroki do sauny, a do przedsionka "saunarium" droga prowadzi przez przesuwne szklane drzwi. Stanął on za tymi drzwiami, zasunął je prawie całkowicie i obczaja mnie przez szparę między szkłem a futryną.

    Tu zapaliła się pierwsza czerwona lampka, że z gościem jest coś nie tak. Stwierdziłem, że może czeka też w kolejce do kibla więc sprawę olałem wróciłem do kontemplowania gówna w fazie świstaka.

    AKT II

    Kiedy udał się mi już dostać do kibla i uwolnić krakena, grzecznie spłuknąłem po sobie wodę i udałem się umyć rączki. Ku mojemu zdziwieniu gość wyszedł zza tych drzwi od saun i poszedł do pomieszczenia z prysznicami gdzie stał i obserwował jak myję ręce (widziałem go w lustrze - geniusz obczajki). Tu zapaliła się moja druga czerwona lampka więc czym prędzej udałem się na salę żeby ćwiczyć, gość całe szczęście za mną nie poszedł.

    AKT III

    Po skończonym treningu udałem się, jak to w poradniku #mikrokoksy na mikro napisano, pod prysznic choć do domu mam blisko. Jako, że jestem krótkowzroczny, a soczewek akurat nie miałem, to zdjąłem okulary i odłożyłem na półkę pod prysznicem. podczas mydlenia widzę, że jakiś znajomy kształt, owinięty w znajomego koloru ręcznik, wszedł pod prysznice, i zajął "kabinę" obok mnie. Prysznice na tej siłowni wyglądają w ten sposób, że jedynie mleczna szyba rozdziela poszczególne "kabiny", nie ma żadnych drzwi czy zasłony.

    Stwierdziłem, że coś jest nie tak. Typ co jakiś czas perfidnie zaglądał do mojej kabiny wychylając się zza szyby. Z uwagi na to, że stwierdziłem, że może mi się wydawać to założyłem okulary i w tym momencie jego głowa znowu pojawiła się za szybą w mojej kabinie.

    W tym momencie nastąpiła walka zdrowego rozsądku z wkurwieniem. Z jednej strony nienawidzę zboczeńców i jestem na nich uczulony więc miałem ochotę pizgnąć go w łeb żeby się wypierdolił i ten głupi ryj rozwalił, a z drugiej strony nie chciałem sobie narobić problemów. Nigdy nie widziałem napierdalająchych się gości w szatni na siłowni, zawsze pełna kulturka, więc nie wiedziałem jak będzie to odebrane. Z resztą nie chciałem sobie przypału narobić bo gość starszy i jeszcze mu się coś stanie, a ja na psiarni wyląduje.

    Zwyciężył zdrowy rozsądek. Sięgnąłem po ręcznik i jak gdyby nigdy nic wytarłem się i poszedłem przebierać.

    Tu należy nadmienić, że w męskiej szatni są dwie łazienki z prysznicami. Przy tej, w której brałem prysznic są słabe suszarki do włosów więc suszyć włosy po przebraniu się poszedłem do drugiej.

    I w tym momencie stwierdziłem, że sprawy tak nie zostawię. Gość podglądający mnie w pierwszej łazience wszedł do drugiej znowu pod prysznic i zaglądał jakiemuś innemu typowi pod prysznic waląc gruchę. Stwierdziłem, że to przesada. Poszedłem się pakować. Jak miałem już wychodzić z szatni zobaczyłem, że ten jebany zboczeniec truchtał znowu do pierwszej łazienki zapewne znów pod prysznic z atrakcjami.

    Poszedłem na recepcję, zgłosiłem sprawę. W asyście wielkiego trenera personalnego i menagerki siłowni udałem się do szatni, typa wskazałem i poszedłem w swoją stronę. Podobno go wywalili. Ale to nie koniec historii...

    EPILOG

    Minęły jakieś 2-3 miesiące.

    W dniu wczorajszym wychodząc z siłowni zostałem zaczepiony przez jedną z recepcjonistek z pytaniem czy to ja zgłosiłem tego dewianta. Po potwierdzeniu usłyszałem:

    wiesz, powiem Ci to bo to bezpośrednio Ciebie w sumie dotyczy. Karma wraca. Ostatnio ten zboczeniec przyszedł późno w nocy na siłownię, pewnie znowu podglądać facetów pod prysznicem. No ale dla lepszego kamuflażu wziął leżący w szatni jakiś bezpański żel pod prysznic.

    pokaż spoiler Pech w tym, że okazało się, że była to tylko butelka po żelu, a sprzątaczka żeby nie tachać ze sobą wielkiej butli, przelała sobie do niej domestosa i zostawiła przypadkiem podczas sprzątania.


    pokaż spoiler Tak, gość się tym umył


    pokaż spoiler Karma wraca


    ¯\_(ツ)_/¯

    #truestory
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole...
    Przypomniało mi się jak za gówniaka przyjechał do mnie kuzyn około 7 lvl (był młodszy ode mnie). Postanowiłem mu pokazać fajną gierkę na komputerze, takie tam czołgi. Sterowanie było dość banalne więc pomyślałem że szybko ogarnie co i jak. Do pokoju weszła ciocia, żeby zobaczyć co robimy, usiadła i zaczęła patrzeć jak gra. Czołg kuzyna zaczął tracić hp i wszystko wskazywało na to, że zaraz przegra. Wtedy przypomniałem sobie, że po rozgrywce wyświetla się tabela wyników, sęk w tym, że zawsze zapisywałem 'highscory' jakimiś debilizmami typu: "CUJ CI W CZOŁG, PANCERNA CPKA, Krrrrrwwaaaaa, PIDA" itd.
    Byłem kompletnie zesrany i nie widziałem co robić, nie chciałem, żeby ciotka to zobaczyła xD W ostatniej chwili palcem u nogi jebnąłem w przycisk reset na kompie. Za każdym razem, kiedy o tym pomyśle bierze mnie straszna żenada xD
    #coolstory #truestory
    pokaż całość

  •  

    Przypadkowo podsłuchałem dziś rozmowę w tramwaju:

    - Najgorsze jest to, gdy oglądam pornola i pierdnę, wtedy ta laska mi momentalnie brzydnie
    - No, dlatego przed waleniem nigdy nie jem meksykańskiego żarcia

    XD
    #truestory #komunikacjamiejska #stulejacontent #wroclaw

  •  

    Mirki, sprawa wyglada tak
    Dziadek w trakcie #iiwojnaswiatowa jako dziecko byl wywieziony do Niemiec, z tego to m.in powodu naoglądał sie wielu wydarzeń, wkraczania Armii Czerwonej do Rzeszy (co wiąże sie z zabawnymi, ale rowniez przerazajacymi sytuacjami) strącenia alianckiego myśliwca i szukania pomocy przez pilota, "zabawe" sowieckim jeńcem przez niemieckich chlopców, "pomoc" Niemieckiego wartownika/zolnierza ktora de facto uratowała zycie dziadkowi, historie w trakcie powrotu do Polski, gdzie ludzie niedomagali z pragnienia ze wgledu na zawalone zwłokami studnie, czy powojenne akcje polskiego podziemia niepodleglosciowego

    To wszystko brzmi bardzo chaotycznie, ale korzystystając z bardzo dobrej pamieci dziadka chciałbym wszystkie te historie spisać i dodawać w "odcinkach" na mikrobloga, tak aby w jakis sposob mozna bylo do nich wracac po latach.

    Fajnie byloby gdyby razem z mirko moznabyloby odnajdować miejsca w których przebywal, gdyz zna nazwy wiosek, charskterystyczne cechy okolicy, imiona i nazwiska niemców tam mieszkających, posiada on zdjecia tych ludzi co rowniez w jakims stopniu ulatwiloby byc moze odnalezienie ich i odeslanie fotografii (czesc z nich byla dziecmi)

    Dajcie znać plusikowo i w komentarzach czy bylibyscie czyms takim zainteresowani
    #historia #truestory #pytanie #kiciochpyta
    pokaż całość

  •  

    Ja nie mogę, jutro poniedziałek i znowu idę do janusza biznesu, który każe mi robić za 7,50 po 12-14 godzin dziennie, bo "ma pięciu na moje miejsce", a nadgodzin mi nie płaci od grudnia, bo "bida jest panie, ruchu nie ma i póki co sam ledwo daje radę".

    pokaż spoiler A do roboty przyjeżdża codziennie i8.

    Jestem bezradny, bo nie mam wykształcenia i w dodatku mdleję z przemęczenia, jak tak dalej pójdzie to chyba będzie ze mną koniec.
    #pracbaza #truestory #przegryw #stulejacontent #zalesie #januszebiznesu
    pokaż całość

    źródło: vwmpn.jpg

  •  

    Rozmówki damsko-męskie z tramwaju nr 5 w #bydgoszcz

    On: Gdzie są Mikołajki?
    Ona: 6 grudnia.
    On: Ale GDZIE są Mikołajki?
    Ona: Przecież są 6 grudnia, ale ty kur*a głupi jesteś.

    #truestory #zwiazki #heheszki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow pokaż całość

  •  

    O huj Xd
    Ale mojej mame włączyła się #logikarozowychpaskow
    Jako że sesja zdana i miałem tydzień wolnego to zjechałem do domu spotkać się ze znajomymi z rodzinnego miasta i z rodziną. Ostatni dzień pobytu, siedzimy sobie z siostrą, śmieszkujemy i oglądamy zdjęcia. Tata siedział obok nas i oglądał jak polacy dostają w sanczkarstwie, a mame jak to mame przygotowywała coś na kolację, bo jak ja sobie pojadę to wychodzi z tatą do znajomych.
    I nagle z kuchni słychać trzask. Szybko lecimy z tatą sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że mam upuściła niechcący garnek z gotowanymi warzywami.
    I wtedy się zaczęło. Ja już przez Was nie mogę, śmiejecie się tak głośno, że nie można w spokoju gotować. Anon Ty jak przyjeżdzasz to tylko zrobisz syf i pojedziesz. Siostrze kazała iść odrabiać lekcje, chuj że jest w połowie ferii XDD Ale najgorszy był podobno tata, bo siedział obok nas i nie zareagował na to, że się śmiejemy.
    Próbowałem uspokoić mame, wytłumaczyć, że nic się nie stało i każdemu może się zdarzyć, ale tylko dowiedziałem się, że jestem prymitywny i jej nie szanuję.
    Ehh dobrze, że to już koniec i kolejna wizyta na wielkanoc.

    #truestory
    pokaż całość

  •  

    Czy jest legalne odsprzedawanie laptopa którego się dostało od miasta dla dzieci w ramach programu "walki z wykluczeniem cyfrowym?" xD bo pewna Karyna właśnie go ojebała bo "gry i tak na nim nie chodziły" xD

    #patologiazewsi #truestory #socjalizm #bekazpodludzi

  •  

    Najgorszy jest ten upływ czasu.
    Przeglądam motocykle z 2007 roku, myślę no nawet spoko rocznik... 2011 to juz w ogóle prawie nowe, pewnie na gwarancji jeszcze.
    A kurde te z 2011 mają już 7 lat!
    Dzieciaki z 2000 roku mają juz 28 na karku...

    #przemyslenia #motocykle #uplywczasu #truestory

    •  

      Liveleaki z filmikami francuskich gilotyn i wołyniami, nagrania na youtubie wystąpień Bismarcka, Batorego, Kazimierza Wielkiego, pornoHD z ludźmi, którzy nie żyją już od 50,100,150, 200 lat, vlogi "TOP 10 rzeczy które nie podobają mi się w zaborze austriackim" - wszystkie multimedialne materiały ze wszystkich lat razem wymieszane

      @szary2: A na wykopie posty w stylu "Poniatowski pedał Polskę sprzedał" pokaż całość

      +: szary2
    •  

      @szary2: napisałeś to tak pięknie, że mam ochotę wziąć cię na browara, a potem zaciągnąć do łóżka i patrzeć ci w oczy, dyskutując dalej o tej tematyce, ehhh

    • więcej komentarzy (49)

  •  

    Mam znajomego 22 lata, który zatłukł swoją młodość i już jest zgorzkniałym starcem z charakteru i psychiki xD #niewiemjaktootagowac #truestory #logikaniebieskichpaskow

  •  

    Podzielę się pozytywną historią. Mój ojciec pracuje w zakładzie gdzie przyjmują cysterny z towarem. Z powodu pewnych problemów z towarem jeden z kierowców (Ukrainiec) stoi pod firmą od ponad tygodnia. Zostało mu przez to dość mało pieniędzy, siedzi sam w kabinie, od kilku miesięcy poza domem, jak to kierowca, wiadomo.

    Dzisiaj tata po niego pojechał i zaprosił go na herbatę (tzn. na obiad). Bardzo nie chciał jechać, bo skromny facet, nie chciał przeszkadzać, ale zgodził się przyjechać tylko na herbatę na chwilę. Zanim to nastąpiło uparł się że kupi ciasto (ojciec po polsku powiedział ekspedientce żeby ukroiła mniej bo gość i tak ma mało pieniędzy a chciał kupić kilo drogiego ciasta) bo "nie można jechać w gości z pustymi rękami". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No ale ostatecznie przyjechał, zjedliśmy obiad, porozmawialiśmy (znamy rosyjski więc bez problemu) obejrzeliśmy skoki, zjedliśmy ciasto, wypiliśmy kawę. Bardzo sympatyczny i ułożony facet, po studiach ale jako kierowca zarabia 2x więcej niż w swoim zawodzie (i tak psie pieniądze).

    Jak odjeżdżał to tak nam dziękował że prawie się popłakał. Szkoda mi się go zrobiło, ale cieszę się że chociaż zjadł sobie domowy polski obiad i porozmawiał sobie z kimś. Może wyjedzie z kraju z trochę lepszymi wspomnieniami o Polsce czy Polakach.
    No i szanuje rodziców że tak zupełnie obcego człowieka zaprosili.

    #truestory #feels #ukraina #pracbaza #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki, muszę podzielić się z Wami pewną historią, która wydarzyła się na prawdę - także #takbylo i #truestory. Jakieś trzy lata temu rozstałem się z dziewczwyczną, z którą byłem prawie dwa lata. Dla mnie to było na prawdę długo, tym bardziej, że znaliśmy się już od gimnazjum. Strasznie to przeżywałem, pomimo tego, że sam postanowiłem wyjść z propozycją zakończenia naszego związku. Był to okres, gdy oboje poszliśmy na studia. Ona miała dość luźne rozpoczęcie roku: ciągłe integracje, imprezy. Zakończyliśmy związek, ale jak to bywa, ciężko później wrócić do normalnego trybu zycia. Podczas jednego z wypadów ze znajomymi na piwo, kumpel wyszedł z newsem, że założył konto na tinder, później drugi przyznał, że też ma. W tej sytuacji i ja założyłem tam konto. Na początku zauważyłem, ze ciężko rozpocząć rozmowę ze zmatchowaną dziewczyną - o co spytać? Jak leci? Skąd jest? Co studiuje? - No proszę... Średnio szła mi moja kariera tinderkowa, ale mineło ok pół roku od zakończenia związku, już mniej się tym przejmowałem. Zdarzyło mi się spotkać z kilkoma dziewczynami poznanymi na tinder, z dwiema do dziś się kumpluję i wyskoczę gdzies, ale raczej nikt na nic szczególnego nie liczy. Choć nie w tym rzecz. Mam też słabość do dziewczyn z SGH - są to zazwyczaj na prawdę bardzo ładne dziewczyny, wesołe i mądre. Nie chcę uogólniać, ale tak juz mam. Pewnego wieczoru scrollowałem fejsbuka i trafiłem na post z polubionej strony SGH i zdjecie jednej dziewczyny - dla zachowania pewnego stopnia anonimowości będę ją nazywał Paulina. Paulina była bardzo ładna, miała ciemne, długie włosy. W poście opisali ją, jako kierowniczkę jednego z projektów organizowanych na uczelni. Zaimponowało mi to i chciałem ją poznać. Był to tez okres gdy oglądałem intensywnie serial HIMYM i postać Barney'a bardzo mi imponowała (te absurdalne pomysły na podryw). Wtedy postanowiłem, że napiszę do niej przez fejsbuka. Tak też zrobiłem. Pojawia się pytanie wtedy, ja zacząć rozmowę - spytałem po prostu: "Czy zostaniesz moją żoną?". Słabe - wiem, ale nie miałem wteyd lepszeog pomysłu. Nawiązała się rozmowa, spytała czy się znamy - odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nie, ale chętnie zrobię coś, żeby to zmienić. Zaczęła pytać jak ją znalazłem... Postawcie sie na jej miejscu - moje zachowanie było creepy XDDD i do dziś nie mogę uwierzyć, że to zrobiłem. Oczywiście nie dała się zaprosić na kawę, zanim nie dowie się, jak ją znalazłem. W tym momencie do akcji wkracza karuzela mojego spierdolenia - pisze do kumpla, o jakąś pojebaną akcję godną Barney'a (tak, on tez oglądał HIMYM). Wtedy ten nakręcił się i wymyślił historię o tym, że uwielbiam podróże, byłem na Florydzie, poznałem szamana, dał mi napój i straciłem przytomonośc. Później obudziłem się, szaman przysłał jakąś kobietę ze zdjeciem, które mi przekazała i powiedziała, że będę wiedział o co chodzi. Nie wiedziałem o co chodzi. Potem scrollując fejsbuka trafiłem na jej zdjęcie i wiedziałem, że muszę się z nią spotkać. #nocozapojebanaakcja #muszesieprzejsczzazenowania gdy sobie o tym przypomne. Gdy wysłałem to, nie wierzyłem, że odpisze i miałem nawet w pewnym momencie taką nadzieję, bo to było totalnie.... ahhh. Postawcie się na jej miejscu XDDDDD. Ale... odpisała. Napisała, że w takim razie musi się zgodzić na kawę, ale ona wybierze miejsce - wybrała Hard rock cafe. Okazała się faktycznie przesympatyczną dziewczyną, mądrą i słuchała też podobnej muzyki. Spędziliśmy tam chyba 2 lub 3h. Czas leciał wolno, nie wiedziałem o czym z nią rozmawiać :|. Często to ona zaczyała temat, ja odpowiadałem, pytałem jak to wygląda u niej. Starałem się czasem wymyślić jakiś nowy, ale marnie to szło. Wypiliśmy po dwa piwa, wtedy trochę łatwiej szła rozmowa, choć też bez szału. Do dziś, gdy wspominam to spotkanie, nie jestem w stanie uwierzyć, że po tygodniu sama napisała z zapytaniem o kolejne. Ja oczywiście napisałem, że chętnie, ale po sesji. Nie byłem w stanie poogdzic sie ze swoim poziomem stulejarstwa i nie przypomniałem się. Więcej się nie spotkaliśmy i nie rozmawialiśmy nawet. Zgodnie z prawem dżungli, ona ma już chłopaka i chyba dobrze im ze sobą.
    Post ten napisałem dla reszty samców omega i beta, że jeśli nawet tak marne teksty jej nie odrzuciły na tyle, że sama napisała, to jest szansa jeszcze dla nas.
    #tinder #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    z takich pojebanych historii to raz w #krakow wychodzę z kościoła razem z tłumem innych osób a od akadamików na bydgoskiej idzie koleś z fiutem na wierzchu, wbija się w tłum, pokazuje na faje rękami i krzyczy "jakie to jest piękne, jakie to jest piękne. Patrzcie kurwa!" xDD
    #truestory

  •  

    Wstawiam relację mojego dziadka z drugiej wojny przedstawioną komuś w formie oświadczenia. Jeśli będzie zainteresowanie to mogę wrzucić dalsze części. Jest to relacja z Polskiej strony.
    Z racji, że jestem po części Niemcem mam też relacje w formie listów pradziadka, który był zmuszony walczyć po drugiej stronie barykady. Listy są skierowane do mojej prababci i są po Niemiecku, ale ich raczej nie będę wstawiał.

    #historia #2wojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa #truestory
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.jpg

  •  

    Właśnie panowie #bagiety byli u mnie i dostałem upomnienie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Żul się poskarżył, że mu wylałem gar wody na łeb.
    Zawsze tak robię, gdy szczają pod oknem, a ta kurwa miała czelność mnie podjebać

    Następnym razem wyleję ciepłą (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    #zalesie #truestory #czlowiekskurwiel

  •  

    Przypomniała mi się sytuacja jak w zeszłym roku byłem w sklepie komputerowym i w kolejce stali Janusz i Grażyna zamawiający komputer dla Brajanka na komunię:
    - Janusz pyta kasjera:
    Jaki komputer dobry do tego grania dla Brajanka na komunię?
    - Kasjer:
    Oto nasza ostatnia sztuka!
    Wydajny komputer preferowanego producenta z obudową ATX, super wydajnym dwurdzeniowym procesorem Core2Duo 2.2Ghz, 8gb super wydajnej pamięci operacyjnej DDR2, mocną kartą Graficzną GT 210 1GB DDR2 i super wydajnym oraz pojemnym dyskiem twardym WD 160GB SATA 7200 obrotów na minutę wraz z legalnym systemem Operacyjnym Windows 10 Home edition i antywirusem Windows Defender za jedyne 1800zł brutto w przecenie 3600zł z gwarancją na 2lata!!!
    Do tego oferuję Panu niezbędny Monitor Medion 23,6'' 1080p full HD za jedyne 999zł w przecenie z 1600zł wraz z pozostałymi i niezbędnymi akcesoriami do pełnego zestawu komputerowego gratis!
    - Janusz:
    Ok biorę, masz Pan tu 100zł zaliczki i piszemy umowę!

    Nagle mój żenadometr wystrzelił z prędkością nadświetlną i wyszedłem ze sklepu...
    #japierdole #takbylo #januszebiznesu #polakicebulaki #januszeinformatyki #truestory #humorinformatykow #rakcontent
    pokaż całość

  •  

    Stuknęło mi dzisiaj 3 lata w firmie więc jak zwyczaj nakazuje kupiłem ciasto. Wszyscy sobie stoją jedzą, wpada prezes pyta co za okazja, odpowiadam "hehe Paweł już mnie 3 lata utrzymujesz". On na to

    pokaż spoiler Chyba ty mnie ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    #pracbaza #heheszki #truestory

  •  

    Chciałem tylko napisać, że posiadanie podczerwieni w telefonie to coś wspaniałego. Programujecie sobie pilota na wszystkie znane marki telewizorów a później wystarczy pójść do supermarketu, wciskacie czerwony guzik na ekranie i JEB! 30 telewizorów Samsunga się wyłączyło. Pracownicy wielkie oczy i panika, lecz niestety wielu z nich wie, że to wina takiego jebnietego smieszka jak ja, dlatego o wiele zabawniejsze jest przyczajenie się przy oknie kogoś kto mieszka na parterze i ma telewizor koło tego okna. Nic nie bawi bardziej niż, zmieszane miny mieszkańców gdy ich telewizor zaczyna się sam podglaszac na maxa, albo zmieniać kanały. Raz taki typowy Janusz zaczął walić telewizor z liścia a później wyjął wtyczkę i kurwil pod nosem. Ciekaw jestem ilu ludzi myślało że to jakiś duch się z nimi bawi albo, że telewizor się psuje i oddało go na gwarancję xd kocham zostawiać ludzi w nieświadomości :D

    #heheszki #truestory #protip #pasjonaciubogiegozartu
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #truestory i jednoczesnie #protip
    #zwiazki #seks #heheszki

    tldr:

    pokaż spoiler Pamietajcie: po ostrej szamie nigdy zabaw oralnych!


    Leżymy kiedyś z #rozowa po oszamaniu jakiegoś hindusa. Minelo juz nawet sporo czasu od tej szamy (z godzinka, moze dwie). Jest milo, leci jakis film, przytulanie.
    Film sie znudzil, i #rozowa przeszla do ofensywy.
    Uczucie zajebiste, leze jak krol, ale coraz bardziej cos zaczyna mi nie pasowac.
    Nigdy tak szybko nie zapierd**lem pod zimny prysznic xD
    a mieszkalismy jeszcze wtedy z druga para, ale w sumie walilo mi wtedy czy mnie przykukaja na waleta, czy nie xD

    #rozowepaski myjcie zeby przed zabawa x] no chyba ze chcecie komus zrobic na zlosc, to tez macie 2 #protipy tutaj xD

    pokaż spoiler z anonimowych bo kilku znajomych moze to przegladac i chce uniknac smieszkow xD


    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

  •  

    #meandhim
    #logikarozowychpaskow czesto jest bolesna I drogo kosztuje.
    Nawiazujac do wczorajszego wpisu!
    Moj #rozowypasek postanowil wybrac sie do swojej siostry na weekend, do Kosowa.
    Dla mnie bomba, odpoczne.
    Obiecała ze sprawdzi wszystko, dowie sie i zorganizuje.
    Pierwszy problem pojawił sie wczoraj na lotnisku na odprawie, bagaż 26kg a mial byc do 20kg
    Spoko, każdemu moze sie zdarzyć.
    Szczesliwa wyleciała do Macedonii, tam dopiero zaczęły sie śmieszki.
    Niezgodnosc nazwisk na paszporcie i wizie, doslalem wszystkie dokumenty, lecz to nie bylo wystarczające, dalej slyszala "łi ke not let ju in"
    Po czterech godzinach nierównej walki miala jedna mozliwosc, lot do Kopenhagi.
    Godzina 6:30 wyleciała z Macedonii, aktualnie jest Kopenhadze i jedzie do znajomej.
    Zmeczona, głodna, nawet troche mi jej szkoda.

    A wystarczyło tak niewiele, 24h przed wylotem zgłosić sie na policje w Oslo, i poprosić o "white paper" i wówczas legalnie bez problemowo odwiedziła by siostrę.

    Lekcja dla niej, ale dlaczego ja za to musze placic - no tak jestem jej mezem

    #truestory
    pokaż całość

  •  

    Ponad dwa lata już minęło od najpoważniejszego jak dotychczas mojego wypadku, przez który dalej mam w udzie tytanowy pręt, chciałbym Wam opowiedzieć pewną moją historię, którą możecie odebrać teraz komediowo, ale uwierzcie mi, że to był dla mnie wtedy największy szok w życiu. A mianowicie...

    We wrześniu, 2015 roku, dokładnie 13tego, przydarzył mi się wypadek, przez który wylądowałem w szpitalu w Krośnie, doszło tam do poważnego, otwartego, poprzecznego złamania kości udowej ze zrotowaniem kości, coś tam było z kręgiem szyjnym, coś ze stawem skokowym, dużo siniaków, stłuczeń i ran ciętych. Tego samego dnia wieczorem po incydencie miałem operację na nogę, wszystko średnio pamiętam, praktycznie nie kojarzę faktu kiedy rodzinka do mnie przyjechała późnym wieczorem świeżo po operacji. Szybko zmęczony dniem poszedłem spać.

    Następnego poranka, jeszcze trochę otłumaniony, budzę się w sali pooperacyjnej, sam jak palec w dużym pomieszczeniu, spojrzałem w lewo w stronę drzwi, lekko zszokowany pierwsze co widzę to ksiądz w drzwiach, lekko z posmutniałą twarzą, widząc młodego, ledwo żywego pacjenta (ja wtedy lvl. 21) pyta się pięlegniarki: "to tutaj?". Przeszły mnie niesamowite ciary, ciśnienie uderzyło tak, że w momencie wyrównało prędkość ruchu tesli na orbicie, oddech przyspieszył, pytałem się tylko w środku, co się wczoraj odjebało? czemu ze mną tak źle, jak przecież wczoraj przed operacją nic złego się nie działo, wszystko było OK ze mną oprócz nogi... Wszystko trwało jakieś kilka sekund, aż pielęgniarka wzięła księdza i po cichu powiedziała, że to sala dalej... Niewyobrażalna ulga, którą ciężko opowiedzieć teraz słowami, popłakałem się z samego rana i dalej jak to wspominam to słyszę słowa tego księdza i czuję w środku stres, który wtedy odczuwałem.

    Mam nadzieję, że ktoś zaplusuje, bo się rozpisałem jak nigdy dotąd na wypoku.

    TL;DR

    pokaż spoiler Miałem wypadek, byłem lekko ranny, rano po operacji w drzwiach mojej sali pooperacyjnej zobaczyłem księdza, który pytał pięlegniarki czy to ja jestem tym umierającym, a ona że nie i go wzięła do innej sali.


    #truestory #feels #porannyfarosz
    pokaż całość

  •  

    Wpis @Haradrim odnosnie tibii uczacej twardych zasad zycia przypomnial mi moja historie. Bedzie #feels #90s i #truestory
    Historie, ktora mimo calej swojej goryczy wiele mnie nauczyla.

    Byl kolejny dzien mojego 11 letniego zycia, jak codziennie po szkole nadszedl czas na #tibia
    Mialem sorca, chyba z 22 lvl (tego nie jestem pewien) na #secura (tego juz jestem pewien). Bedac sorcem sporo czasu czyli tak naprawde 90% dotychczasowego tibijskiego zycia (bo reszta to bicie rotow z warhammera ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ktory spedzalem w Venore, klepalem runki na statku jednoczesnie lowiac ryby.

    Hmm'y byly w cenie wtedy to trzeba bylo korzystac

    Pewnego razu stanal obok mnie taki 40 lvl sorc, robil SD'ki i zaczal ze mna gadac.
    Dodac trzeba ze dla mnie szczytem marzen bylo wbic ten 40 lvl i robic o wiele bardziej oplacalne sdki wiec bardzo goscia podziwialem..

    Gadalismy o expieniu, o szkole, o tym czym sie interesuje itp. - ogolnie bardzo przyjemnie. Zblizal sie wieczor i mialem isc na korepetycje z angielskiego wiec padla propozycja.

    - Ej wiesz co, lubie Cie. Mam multiklienta tibii i moge sie na Ciebie zalogowac i porobic Ci runy. Musisz tylko podac mi swoje passy.

    Dlugo sie nie zastanawialem XD no w koncu 40 lvl, robiacy juz SDki, a nie glupie hmmy - niczym starszy brat ktorego nigdy nie mialem.

    Po 3 minutach od podania passow i przelogowania sie przyszedl moment braku zaufania - zalogowalem sie spowrotem.
    Ale postac stala sobie spokojnie z wykorzystana mana i najedzona wiec chyba gosc naprawde nie mial zlych zamiarow.

    Wracam z angielskiego, loguje sie na tibie, a tam haslo zmienione (╯︵╰,)

    Strach panika, odzyskiwania konta z maila zajelo mi pewnie z 20 minut (11 lat ledwo moze into internety XD). Caly spocony loguje sie w koncu na tibie zeby pojawic sie .... na rookgardzie.

    Tak ten kutas malo ze mnie okradl z przedmiotow to jeszcze celowo popadal zeby spadl mi caly lvl.

    Do tej pory nikt mi nigdy takiej krzywdy nie wyrzadzil, zapamietalem to sobie na cale zycie i dalej mam problemy z ufaniem innym (╯︵╰,) Najbardziej szkoda mi bylo chyba blue robe na ktora kilka dni robilem te cholerne hmmy.

    Na dluzsza mete dobrze ze to bylo w tibii, bo potem na jakies naciaganie bylem odporny. Tak to poszlo sie pasc tylko konto warte wtedy moze z 10-20 zlotych.

    #tibia
    pokaż całość

    źródło: tibiopedia.pl

  •  

    Zacznę od tego, że jestem człowiekiem, który akceptuje bardzo dużo i nie należę do tego typu Mirków, którzy uważają, że wszystkie #rozowepaski są złe, ale dziś nie wiem co myśleć.
    Znajomy opowiadał mi historię, która spotkała koleżankę z pracy jego dziewczyny - nazwijmy ją Jola. Polecam doczytać do końca.
    Otóż Jola wraz ze swoją przyjaciółką poleciały do Hiszpanii na tygodniowe wczasy. Wyleciały z Polski w środę. W czwartek siedziały na plaży i opalały się na kanapach w barze przy plaży i podeszli do nich pijani Brytyjczycy, którzy przylecieli na wieczór kawalerski. Po około dwóch godzinach znajomości Jola zaczęła się całować, przytulać etc z jednym z nich, a po trzech padła propozycja, żeby popływać wspólnie. No to sobie poszli. Podczas pływania Jolka rozchyliła pieroga naszemu Georgowi. Wrócili do reszty ekipy i nasze bohaterki umówiły się na wieczór w klubie z gentelmanami z Wysp. Około 23 spotkali się w umówionym miejscu, ale przyjaciółka Jolki zapiła i wróciła do hotelu. Natomiast Jolka wróciła ze swoim nowo poznanym przyjacielem do jego hotelu. Miał pokój z dwoma innymi kolegami, więc poszli do łazienki, gdzie drugi raz doszło między nimi do benis into vagina.
    Po skończonej pracy siedzieli sobie u niego w pokoju i rozmawiali o życiu. Okazało się, że George ma żonę w Anglii i w piątek przedpołudniem wylatują Dodali się do znajomych na fb, snapie, insta i wymienili numerami telefonów. On podał jej swój adres i powiedział, że jak będzie w UK to ma go odwiedzić.

    Po około miesiącu od powrotu okazało się, że Jola jest w ciąży. Napisała o tym przyszłemu ojcu, który w konsekwencji zablokował ją wszędzie xD Obecnie dziecko ma 4 miesiące i toczą się sprawy o uznanie ojcostwa i alimenty. Z tego co mówił, laska chce od niego 2.5k w twardej, polskiej walucie i mówi wszystkim, że już nie będzie musiała pracować.

    W sumie z jednej strony szkoda mi dziewczyny, ale tak jakoś nie do końca. Typ też średnio ogarnięty bo mając żonę, podał zupełnie obcej lasce wszystkie swoje dane no to teraz będzie płacił.

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #truestory #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Poszedłem wczoraj z kuzynką kupić mi garniak na studniówkę. W sumie to bym poszedł sam, ale ja łatwo trollować, to ją wziąłem xD A że na mirko ostatnio sporo gadania o przegrywach, to ją tak podpuszczałem, że ja to niby też jestem taki cichy anonek i w ogóle, a ona wierzyła i mnie próbuje pouczać. Kurwa, żaden bajt na anonimowych mnie tak nie bawił jak to xD

    No ale wychodzimy z galerii i podbija do mnie jakiś piglet 2/10 i mówi, że chce numer xD A ja, dynamiczniak 9/10, sportowiec mam kilka fuck friendsów, nie dla psa, dla pana to xD No ale że trolowałem tą kuzynkę to powiedziałem do tego grubasa coś typu:
    - Taaa, na pewno, idźcie się pośmiać gdzieś indziej.

    I uciekłem, bo już nie mogłem wyrobić ze śmiechu xD

    Masakra.

    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #przegryw #truestory #pdk
    pokaż całość

  •  

    Ten przegryw przejdzie do historii wypoku xD Była z którą rozstaliśmy się dokładnie 3 lata temu na walentynki, w te walentynki widocznie sobie o mnie przypomniała i ukradła mi wczoraj konto na steamie xD
    Zaczęło się od tego, że jak na studiach mieszkaliśmy razem to założyłem nowe konto na steamie na jej jakimś e-mail'u do gierek, jak zjeżdżałem do domu na weekend to pykaliśmy sobie dzięki temu w jakieś Co-op. A gdy kupowałem nowe gry to kupowałem na to wspólne konto, zrzucaliśmy się chyba po połowie na ETS 2 i to był chyba najdroższy zakup wtedy. Tak to leciały jakieś darmowe DOTA 2 czy coś. Ale wracając do sedna, 3 lata temu po rozstaniu nadal używałem tamtego konta, zmieniłem tylko e-mail do przypominania hasła i tak to się toczyło, nawet hasła do konta nie zmieniłem. Dokupiłem parę droższych tytułów jak ARK czy X-Plane 11, była nie wchodziła nawet na konto.... aż do wczoraj kiedy to napisała do supportu, że ona jest właścicielką konta, bo pierwszy adres e-mail należy do niej xD A Ci usunęli wszystkie zabezpieczenia jakie miałem na koncie, pomijając, że wszystkie zakupy ostatnie lata były wykonane przeze mnie i które w całości ja pokryłem ze swoich pieniędzy. Sam już nie wiem jak określić do kogo należy to konto, bo przez ostatnie 3 lata tylko ja z niego korzystałem i robiłem zakupy xD Mam nadzieję, że chociaż ARK i X-Plane mi zwrócą xD
    Co o tym myślicie?
    #przegryw #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #steam #truestory #gry #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: wypoksteam.jpg

  •  

    Jako, że wczoraj były walentynki to opowiem Wam smutną historię mojego dobrego kumpla. Akcja wydarzyła się dokładnie wczoraj. Po seansie Grey-a patrzę na mój telefon, żeby sprawdzić godzinę, a tam 7 nieodebranych połączeń od niego. Od razu do niego zadzwoniłem, bo myślałem, że stało się coś poważnego, a on po odebraniu przystąpił do nagłego ataku: "TE JEBANE KURWY, WIEDZIAŁEM, ŻE TO TAK BĘDZIE", "KUUURWAAA MAĆ RAFAAAŁ, ZAJEBIEEE JĄ", "ALE SIĘ WKURWIŁEEEEEM" - ja takie o.O i cisza, no i pytam się co się stało, a on do mnie "no kurwa mać, walentynki są dzisiaj co nie? poszedłem do niej i odpierdoliła totalnie" - pytam się ale o co chodzi i jakiej niej. " aaa no bo poznałem taką typiarkę na #badoo, spotkaliśmy się 5 razy, było naprawdę spoko, już myślałem, że zmierzamy w dobrym kierunku, no i na walentynki kupiłem jej dużego misia, kwiaty i rafaello i myślałem, że zabiorę ją na kolacje - stolik zarezerwowany..." ja takie XD, stary spotkałeś się z typiarką 5razy i taką grubą akcje odwalasz, gdzie nawet niektóre dziewczyny w stałych związkach mogą sobie o czymś takim pomarzyć? "WEEEŹ MNIE NIE WKURWIAJ, WIESZ CO TA SZMACIURA ZROBIŁA"? Nie wiem. "WZIĘŁA KURWA MISIA, KWIATY i RAFAELLO - MYŚLAŁEM, ŻE MNIE CHOCIAŻ ZAPROSI DO ŚRODKA, A ONA POWIEDZIAŁA, ŻE NIE MA CZASU BO IDZIE Z KOLEGĄ NA SPACER, ALE BARDZO DZIĘKUJE ZA PREZENTY - i nic więcej, czy się spotkamy czy coś " - no to powiedziałem tylko, że no lipa stary, olej ją, pójdziemy na piwko czy coś na dniach. Koniec XDDDD

    #truestory #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Mircy i Miabelki, pijcie ze mna kompot. Wlasnie oficjalnie zamknieta zostala sprawa, ktora rozpoczalem ponad 3 lata temu – kosztowala mnie sporo nerwow, ale final jest taki, ze czlowiek, ktory probowal mnie przekupic sie doigral. Ale po kolei…

    Razem z moim rozowym jestesmy w Szkocji od 11 lat i przez wiekszosc tego czasu mieszkalismy w mieszkaniu councilowskim, po naszemu socjalnym. 3 lata temu pojawila sie okazja zeby to mieszkanie kupic, wiec duzo nie myslac postanowilismy zainwestowac. Proces generalnie wygladal w ten sposob, ze zglasza sie to do councilu (tutejszy odpowiednik urzedu miasta), oni decyduja czy sie kwalifikujesz po czym wysylaja ludka, ktory ma nieruchomosc wycenic. On wycenia, ty placisz, troche czekania i mieszkanie jest twoje. Proste. A jednak…

    Tak sie zlozylo, ze tutejszy council korzysta z uslug niezaleznej instytucji, ktora te usulgi dla nich odplatnie dostarcza. Wniosek o chec wykupu mieszkania zlozylismy 22/12/2014, a juz nastepnego dnia dostalem telefon od ludka, ktory zapytal kiedy moze przyjsc moje mieszkanie wycenic. Jako ze bylo to zaraz przed swietami zaproponowal mi, ze przyjdzie nastepnego dznia zeby to ogarnac. Troche bylem zdzwiony, bo zazwyczaj te sprawy troche trwaja, ale sie ucieszylem. Tego samego dnia z tego samego numery komorkowego otrzymalem wiadomosc, ze gdybym byl zainteresowany to ewaluacja moze zostac zanizona o £10k w stosunku do ceny rynkowej. Oczywiscie za odpowiednia oplata - £500. No szczeka mi opadla. To naprawde byla ostatnioarzecz jakiej sie spodziewalem, a juz na pewno nie w tym kraju. Nie mialem zamiaru nikomu za nic placic, tak juz mam. No i sie zaczelo.

    Poczatkowo wygladalo na to, ze council jest srednio zainteresowany. Zadzwonilem do odpowiedniego departamentu, ale jako ze to bylo zaraz przed swietami w urzedzie prawie nikogo. W koncu odzwonili, wytlumaczylem co zaszlo, ale chcieli mnie zbyc, tlumaczac ze moze mi sie wydaje, ale ze zawsze moge zadzwonic do tej zewnetrznej instytucji, bo to w koncu ich pracownik. Wiec tlumaczylem, ze jak na moja glowe powinno im zalezec, bo to w koncu w ich interesie, ze ktos probuje ich orznac, ale jak grochem o sciane. Kazali czekac do po swietach. W tak zwanym miedzyczasie odpisalem do tego typa, ze cos mi wypadlo i ze nie moge umowic sie na spotkanie. W tym samym czasie zglosilem sprawe na policje, mieli sie odezwac po swietach.

    Po swietach temat drozylem. Gralem w ping ponga mejlami z councilem, ale caly czas nikt nie bral tego powaznie. A mnie trafial szlag, bo nie dosc, ze zlodziejstwa nie trawie to do tego sprawa sie odraczala, gdyz nie na reke mi bylo, zeby wycenial mi mieszkanie ktos, kto uczciwy nie jest. Policja tez jakos tak poczatkowo zdawala sie nie widziec problemu. Przyszla jakas mloda pani mundurowa, pogadala i powiedziala, ze sie odezwa. Ale jakos im tak srednio szlo, wiec znowu dzwonilem. I tak w kolo Macieju. Do wyceny w koncu doszlo, ta sama instytucja, ale inna osoba – wyjscia nie mialem, bo tylko oni moga sie tym podobno zajmowac.

    Po paru tygodniach oczekiwania zdecydowalem, ze dluzej czekac nie zamierzam. Znalazlem w necie dane lokalnego councillora (taki nasz radny), umowilem sie z nim na spotkanie i on zdecydowanie potwierdzil, ze to co mialo miejsce bylo proba przekupstwa (no shit, Sherlock ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i ze on zajmie sie sprawa, co by tempa nabrala. Faktycznie, po tygodniu albo dwoch dostalem telefon z Counter Corruption Unit Police Scotland. Razem z zona oficjalnie zlozylismy zeznania – calosc zajela ponad 3 godziny – odbylo sie to w naszm mieszkaniu. Moj telefon zostal zabezpieczony jak dowod w sprawie… Na tym etapie calosc naprawde nabrala tempa i poinfomowano nas, ze sprawa najprawdopodobniej wyladuje w sadzie.

    No i tak sie to ciagnelo. W grudniu 2017 dostalismy list, ze sprawa trafia do sadu i ze najprawdopodobniej zostaniemy wezwani w charakterze swiadkow. Do tego jednak nie doszlo, bo koles zdecydowal sie przyznac. Udowodniono mu kilka podobnych przypadkow (w sumie wzial w lape £2k) i od miesiaca odbywa wyrok 18 miesiecy wiezienia. Dzisiaj znowu odwiedzila mnie policja – oddano mi telefon, podziekowano za wspolprace. Nasze zeznania byly bezposrednia przyczyna jego skazania.

    I tyle. Pomyslalem, ze sie podziele, bo #czujedobrzeczlowiek

    Ps Przepraszam za brak polskich znakow.

    #truestory
    #coolstory
    #takbylo
    #uk
    pokaż całość

  •  

    Poszłam wczoraj z kuzynek kupić mu garniak na studniówkę. Ciągle marudził, że wszyscy są w związkach, a on samotny, że denerwują go te wszystkie pary dookoła, że jak to jest, że Sebki mają dziewczyny, a on jest sam. Po dwóch godzinach takiego gadania miałam ochotę go powiesić na najbliższym drzewie. Użalanie się, że przegryw, że nikt go nie chce i tak w kółko.
    Gdy wychodziliśmy z galerii, podeszła do niego dziewczyna i poprosiła o numer telefonu, bo podoba się jej koleżance (koleżanka stała kawałek dalej - niska blondynka, nie żadna piękność, ot zwykła dziewczyna, taka w porywach 6,5/10). Kuzyn na nią prychnął i rzekł:
    - Taaa, na pewno, idźcie się pośmiać gdzieś indziej.
    I uciekł...

    Wówczas sobie uświadomiłam, że ten przegryw wynika z tego, że on lubi w nim być - lubi się użalać do tego stopnia, że nie widzi nawet już tego, że ktoś się nim zainteresuje.

    Masakra.

    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #przegryw #truestory
    pokaż całość

  •  

    Nie każda historia dobrze się kończy. Najpiękniejsze slogany "wszystko będzie dobrze" "nie martw się" nigdy nie zastąpią obecności przy drugiej osobie. Nic tak nie boli jak samotność. Najgorszy rodzaj samotności to ten kiedy nie możesz powiedzieć tego co przeżywasz w środku, bo nikt nie zrozumie.

    pokaż spoiler #feels #prosilechoruje #zdrowie #truestory
    pokaż całość

    źródło: bez.png

  •  

    Z najgorszych walentynek w moim życiu to były te jak w podstawówce zaprosiłem do siebie Ewe na hehe randkę.
    Jako jedną z zabaw wymyśliłem układanie puzzli, które akurat posiadałem. Zabawę nieco psuł fakt, że puzzle miały 4 tysiące elementów. No ale dobra układamy gadka się nie klei, czitosy się kończą i nagle Ewa przerywa ciszę i cicho mówi:
    "Patrz dopasowałem" i pokazuje że udało się jej dopasować po 2 godzinach pierwsze 2 elementy.
    Ja se myślę no to teraz albo nigdy i mówię:
    "Zostaniesz moja dziewczyną?"
    A na na to "słucham?"
    A ja mówię jeszcze ciszej "Zostaniesz moją dziewczyną?"
    A ona: "Co?"
    No i ja w tych emocjach niewiele myśląc rzucam głośne "Gówno"....
    No i Ewa zabrała się do domu.
    Gadałem z nią 15 lat później i okazało się, że serio nie słyszała ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #walentynki #truestory #logikaniebieskichpaskow #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Mój znajomy ciągle mnie zaskakuje. Jakiś czas temu otworzył restaurację. Podaje w niej gotowe dania ze słoików itp. tyle że odgrzane w mikrofali. Np. kupuje słoik gołąbków firmy swojska chata (czy jakoś tak) za 5 zł w biedronce. Sprzedaje coś takiego już jednak za 15 zł. Jedyny koszt jaki ponosi to prąd zużyty przez mikrofalowke i opłacenie pensji Pana Kazika który jest szefem kuchni, a raczej operatorem mikrofalówki oraz paru studentek które robią za kelnerki. Co najlepsze zamiast ubywać klientów to jego obroty stale rosną i na takim modelu biznesowym udalo mu się osiągnąć taki sukces że dosłownie 2 dni temu otworzył drugi lokal.
    Jednak to nie jest szczyt jego możliwości. Dzisiaj zostałem zaproszony na wielki test pizzy mrożonej. Ziomek wykupił wszystkie możliwe rodzaje pizzy z okolicznych sklepów żeby wybrać te najlepsze bo chciałby powiększyć swoją ofertę właśnie o tego typu produkt.

    Jeśli to wypali to chyba sam zainteresuje się gastro xD

    #truestory #coolstory #gastronomia #jedzenie #gotowanie
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zwiazki #takbylo #truestory
    Właśnie zakończyłem trzeci związek. Za każdym razem zrywałem niedługo przed wizytą u okulisty. Może i śmiesznie, ale to prawda. Przypadek? To wszystko przez okulistów. Jak sypią się wam związki to zastanówcie się, czy to nie była wina jakiegoś okulisty. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Pozdrawiam Cię, jeśli to czytasz (・へ・)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    Mój starszy brat, po tym jak powiedziałem coś depresyjno-śmiesznego, zapytał czy mam depresje.

    pokaż spoiler Powiedziałem, że nie

    Zapytał mnie, czy wiem dlaczego on nie ma depresji. Po czym podszedł do lustra, napiął biceps i powiedział " bo mam takie mięśnie"

    pokaż spoiler Z kim ja żyję? ( ಠ_ಠ)

    tagi

    pokaż spoiler #truestory #depresja #mirkokoksy
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #truestory

0:0,0:2,0:1,0:2,0:3,0:0,0:4,0:4,0:2,0:4,0:2,0:2,0:3,0:2,0:2

Archiwum tagów