•  

    Wczoraj byłem u znajomej na komunii jej syna,zaprosiła nas z różową bo się znają od dzieciaka ,miejscowość ok 12000 mieszkańców, woj.mazowieckie 15km od miasta w którym mieszkam ok 250000 mieszkańców,nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale pierwszy raz słyszałem takie rzeczy w kościele na kazaniu a tu jeszcze komunia, aż mi się głupio zrobiło jak to usłyszałem.
    - ksiądz na próbie kilka dni wcześniej zakomunikował dzieciom że każde z nich ma przynieść na tace po 10zl na komunii
    - jednej matce która dziękowała i nie wzniosła jego osoby "na wyżyny" że tak to nazwę zabrał jej mikrofon i ładnie mówiąc "zjebał" ja przed wszystkimi i mówił po nazwisku
    - coś tam pieprzył że mamusie biorą #500plus
    - powiedział że jak się poskarżą do biskupa to on im pokaże
    Pewnie coś jeszcze gadał ale stałem na ulicy i nie wszystko dosłyszałem no ale kufa takie rzeczy?skandal! #kosciol #komunia #bekazkatoli #zalesie #czlowiekskurwiel #takbylo #truestory
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Wszyscy biorą kredyty na mieszkanie, zakładają rodziny, otwierają własny biznes.
    Tymczasem ja idę właśnie spać, bo nie zrobiłam zakupów na kolację.

    #heheszki #truestory #oswiadczenie

  •  

    #quebonafide odwołał koncert na ekonomaliach we #wroclaw ze względu na natłok obowiązków w ostatnim czasie i że musi odpocząć, a tak naprawdę leci nagrać klip z bonusem do #rumunia xDD
    #taconafide #heheszki #juwenalia #truestory

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Beka, kisne ze scenariuszy telemarketingowych. Babka do mnie dzwoni ze dzwoni w imieniu FirmaDziuraWDupeRandomName S.A., w ktorej wyrazilem zgode na marketing, super oferta, czy moze przedstawic, no to ja dawaj zabawiaj mnie, sprzedaj mnie te garnki. No to babka zaczyna nawijac ze super ubezpieczenie ze jakies grube tysiace dostane w razie konkretnych wypadkow, no to ja XD zajebiscie dej mnie to. No to laska ze ten oni mi to wysla, ze ten poczta, oferte XD. No to ok dawaj, wysylajcie. Ona ze no spoko, tylko musi POTWIERDZIC moje dane osobowe. No to Pana imie i nazwisko. > Wojciech Szczesny. >>Dobrze dziekuje zgadza się, jescze tylko Pana adres zamieszkania/korepondencyjny. XD

    #bekaztelemarketingu #telemarketing #heheszki #truestory
    pokaż całość

  •  

    W czwartek trafiłam z przypadku do jednego z tych studenckich klubów i powiem wam, ze przykro patrzeć na dysonans, który jest zauważalny miedzy #niebieskiepaski a #rozowepaski w grupie wiekowej 19-25.
    Naprawdę widać po facetach, ze o siebie dbają, po znacznej części widać siłownie, fryzjera, po prostu widać ilość pracy, którą w siebie wkładają. Nawet nie, że jakieś turbo koksy - chociaż i tacy się zdarzali, tylko fajna sylwetka, dopasowana koszula, wyprostowani, wysportowani.
    Za to dziewczyny w większości, wiadomo, ze nie wszystkie, to jakiś dramat. W większości posiadające nadwyżkę kilogramową, bardzo dziwnie ubrane, w jakieś babcine kiecki czy takie ulane #sebixkurwix które nie wiedzą, ze rozmiar to wskazówka a nie wyzwanie. Nawet jak buzia ładna to strój, czy wokabularz naprawdę wątpliwy.
    Smutne to jest, bo po facetach widać ilość czasu włożonego w siebie, a laski po prostu nie chcą żreć mniej.

    #oswiadczenie #truestory #przemysleniazdupy
    pokaż całość

  •  

    Znacie te laski? xD
    "Wyjebane mam w niego, nie chce to nie musi ze mna byc, zachowuje sie jak dziecko i nie zasluguje na mnie, pierdole go"
    2 dni pozniej
    "Ojeju zerwal ze mna, jak mogl mnie zranic, jebany skurwysyn" xD
    #pasta ale jednak #truestory i #gownowpis oraz #przemyslenia

  •  

    A propo oglądania filmów z dziewczyną. Kiedyś spotykałem się z taką jedną i w końcu zaprosiła mnie do domu na film.
    W końcu u niej jestem, pytam ,,no to co oglądamy''. Mówi, że nie wie. ,,Może coś wymyślisz, na co masz ochotę''.

    pokaż spoiler Oglądaliśmy Pieniądze to nie wszystko.


    pokaż spoiler Jak Boga kocham, uwielbiam ten film.


    pokaż spoiler Więcej mnie do siebie nie zaprosiła ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #truestory #zwiazki #tfwnogf #film
    pokaż całość

  •  

    Była teraz u mnie w dalszej rodzinie komunia i pod koniec imprezy zrobiła się cicha awantura co tak mało hajsu goście dali xD. Przyjęcie miało być tip top a tu prezenty gówniane, jakieś krzyżyki, kolczyki itp xD Siedzę w domu z dala od tego i kisnę w środku. Ja na komunię dostałem łącznie 750 złotych(czy tam 7.5 miliona bo dawne czasy) i za ten hajs dopiero rodzice kupili mi rower górski i zegarek CASIO. Dzisiaj słyszałem, że tak mało to w ogóle nie wypada dawać xD
    #komunia #bekazpodludzi #truestory
    pokaż całość

  •  

    Kumpel podrzucił mi screena z podrywu na OLX. Wyrwal jakiegos milfa na fwb, który sprzedawał używane majty xD

    #tinder #podrywnaolx #logikarozowychpaskow #truestory #olx

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20180520-200904.png

  •  

    Z takich niezręcznych sytuacji to przypomniały mi się Mikołajki w licbazie. Kolega z klasy o najlepszych warunkach fizycznych do tej roli przebrał się za Mikołaja i rozdawał prezenty, ale wszystkie dziewczyny, nawet największe pasztety musiały najpierw usiąść mu na kolanach. Kiedy przyszła moja kolej popatrzył na mnie tylko i z kamienną twarzą dał mi prezent, nie odzywając się nawet słowem.
    #przegryw #truestory i trochę #logikarozowychpaskow bo nie wiem, czy bardziej mnie to zmartwiło czy ucieszyło
    pokaż całość

  •  

    Kiedyś w gimnazjum żeby zaliczyć matematyke to pani zaproponowała mi że jak wyjdę na scene i opowiem któryś z tych ich durnych wierszyków na do widzenia to mnie przepuści. (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    pokaż spoiler NO I JESTEM HEH


    #truestory #gownowpis

  •  

    Mieszkam z różowym od 3 lat, raz jesteśmy z 4.
    Wielka miłość, ale początek był ciekawy.

    Gdy mieliśmy po 12 lat przyszedlem do jej domu i zapytałem, czy nie chciałaby wyjść ze mną na pizzę.

    Ona na to:

    pokaż spoiler "Nie lubię pizzy" i zamknęła drzwi xD


    pokaż spoiler No i w sumie to ją zdobyłem 5 lat później w LO.


    #logikarozowychpaskow #lovestory #truestory
    #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    graj w konterstrajka w kafejce
    wróć do domu
    włącz tv
    pierwsza wieża płonie
    po 5 sekundach wpierdala się drugi samolot
    hehe jaki fajny film
    prezenterka płacze
    o kurdebele to tvn24
    o kurwancka to nie film
    mame mame chodź szybko wojna mocno xD
    zaraz dzwoni wujek foliarz, który co roku przepowiada wojnę z rosją albo koniec świata i ma na działce przygotowaną piwnicę z zaopatrzeniem na takie okazje
    MATI SZYPKO PAKUJCIE SIĘ Z MAMO BĘDĘ PO WAS ZA 5 MINUT UCIEKAMY BO TRZECIA WOJNA
    za 5 minut wujek jest pod domem w seicento wypakowanym dobytkiem
    matka go opierdala co on odpierdala
    GRAŻYNA TO NIE ŻARTY BIERZ MAŁEGO I UCIEKAMY ROZUMISZ
    inba na całą ulicę
    wujek jedzie sam i wraca dopiero po tygodniu z pokerową twarzą
    jak z niego czasami śmiechamy co on wtedy odpierdolił to mówi tylko durr TEN SIE SMIEJE KTO SIE SMIEJE OSTATNI hurr
    od tego czasu przepowiada wojnę z rosją albo koniec świata 3 razy częściej bo ma nadzieję, że świat się rozpierdoli i w końcu wyjdzie jego racja

    Notorycznie odpierdala xD

    Wtedy jeszcze było w miarę spokojnie bo wszystkie spiski i końce świata musiał wymyślać sam ale potem odkrył internety i popłynął xD

    Nie wierzy w kosmitów, czwarte gęstości i ogólnie inby nadprzyrodzone tylko w różne spiski wojskowe i polityczne, ewentualnie katastrofy naturalne. Jak na wiosnę w telewizji mówią, że gdzieś poziom wody osiągnął stan alarmowy to on już ręce zaciera z podniecenia, że może w końcu będzie ultra powódź co rozpierdoli całą Polskę i ponton przenosi z piwnicy do mieszkania.

    Jego najczęstszym tekstem, wtrącanym właściwie w każdej dyskusji jest "jak to wszystko pierdolnie", odmieniane przez wszystkie czasy i przypadki.

    " no zobaczysz mati jak to wszystko pierdolnie
    czekajcie tylko, jak to wszystko pierdolnie
    tylko patrzeć jak to wszystko pierdolnie
    na Ukrainie czołgi, zaraz to wszystko pierdolnie
    na Islandii wulkan wybuchł, mówiłem, że to wszystko pierdolnie
    nooo, teraz to już na pewno to wszystko pierdolnie
    a nie mówiłem, że to wszystko pierdolnie?"

    Wspominałem, że swoją główną kwaterę dowodzenia zagładą rodzaju ludzkiego ma na działce. Kilka razy tam byłem, kurwa, co tam się odpierdala to ja nawet nie, domek tak zajebany sprzętem i jedzeniem, że ledwo można przejść. Była taka komórka koło domku gdzie chowałem rower. Raz tam przyjechaliśmy, idę rower wstawić a tam 100 kilo ryżu i piramida z konserw. I chuj, rower na deszczu musiał stać.

    Z tym jedzeniem to go raz strolowałem xD Kupił gdzieś na przecenie 10 kilo mleka w proszku.

    " Herp Mati promocja była a to niezbędne do przetrwania zobaczysz jak to wszystko pierdolnie to ludzie będą korę z drzew jedli a my sobie będziemy kakao pili hehe patrz jaką wujek ma głowę
    Ale wujek, pomyśl, przecież ci co pociągają za sznurki głupi nie są, nie dawali by tak tanio mleka w proszku bo przecież im zależy żeby jak najmniej osób przeżyło bo wtedy więcej zasobów dla nich itd.
    Kurwancka nie pomyślałem, masz rację, skurwysyny jebane otruć mnie pewnie chciały. Wyrabiasz się młody, wyrabiasz hehe już nie masz tak zielono w głowie"

    I 10 kilo mleka wyjebał do rzeczki przy działce xD
    Oczywiście chciał też kiedyś się porządnie uzbroić na koniec świata i wystąpił o pozwolenie na broń ale nie przeszedł testów psychologicznych bo nawkręcał tam tych swoich historii. W kole myśliwskim to samo xD pewnie wyglądało to tak

    " No to na co chce pan polować?
    Panie, jak to wszystko pierdolnie, to przede wszystkim do ludzi będę strzelał co mi będą chcieli mleko w proszku zajebać"

    Musiał się więc zbroić sam. Ma bagnet co jeszcze z wojska przyniósł, procę wędkarską i taki chujowy łuk zrobiony z leszczyny i sznurka od prania. Jakby kogoś chciał tym łukiem zabić to chyba by prędzej ten ktoś zdechł ze śmiechu xD
    Kiedyś zaczął wszędzie nosić ze sobą taki plecaczek. Raz mu go przynosiłem z samochodu, podnoszę - ale kurwa ciężkie. Zaglądam do środka a tam jakieś liny, konserwy, flary, apteczka, nawet taką składaną saperkę miał. Raz mi pomagał skręcać szafę u nas w domu i sobie kurewsko rozciąłem łapę śrubokrętem a nie miałem w domu opatrunków. Mówię, wujek, daj bandaż, masz w apteczce przecież. A on

    " DURR MATI IDŹ PAPIEREM TOALETOWYM SE OBWIĄŻ BO JA MAM NA CZARNĄ GODZINĘ
    Kurwa, wujek, teraz jest moja czarna godzina właśnie
    HURR JAK CI RUSCY Z CZOŁGU NOGĘ ODSTRZELĄ I BĘDĘ CI BANDAŻEM KIKUT OBWIĄZYWAŁ TO BĘDZIESZ MI DZIĘKOWAŁ"

    Pół mieszkania wtedy krwią ujebałem.
    Jak się zaczęła ta cała akcja z NSA, to wujkowi oczywiście mózg zaczął inbować na temat podsłuchów i przez jakiś czas nie dało się z nim normalnie komunikować. Matka do niego dzwoni zapytać co słychać a on

    " Cicho cicho nic nie mów pogadamy w cztery oczy"

    Potem nam przedstawił swój specjalny szyfr, którym mieliśmy się z nim porozumiewać przez telefon. Oczywiście ten kod był chujowy tak, że ja pierdolę, na przykład "przyjdź do nas naprawić lodówkę" znaczyło żeby przyszedł do nas na obiad.
    Naczytał się też jak to fejsbuk inwigiluje więc wymyślił, że przechytrzy cały światowy spisek i pokona go własną bronią. Założył na fb zupełnie legitne konto ze swoim imieniem i nazwiskiem i postował tam nieprawdziwe statusy typu

    " Z BOGDANEM NA GRZYBACH POD IŁAWĄ! JEST SUPER!!!"

    a tak naprawdę siedział w domu i się pewnie cieszył jaki jest sprytny bo wywiad amerykański teraz wszystkie satgówna szpiegowskie skieruje na Iławę xD
    Zadawał się też z jakimiś zjebami z tych forów dla foliarzy i zmontowali jakąś ekipę wspólnego przetrwania. Polegało to na tym, że jak to wszystko pierdolnie to mają w kilku typa ustawiony punkt zbiórki u wujka na działce i razem im będzie łatwiej przetrwać. Jednak w końcu to wszystko się zjebało bo wujek raz nam się żalił, że zrobili sobie rutynowe ćwiczenia czyli każdy każdemu wysyła smsa "zaczęło się" ("to wszystko pierdolnęło" xD) i każdy ma godzinę żeby się na działce stawić z całym sprzętem. Kilku ich się tam stawiło i korzystając z okazji, że już wszyscy są na miejscu to sobie czekali na koniec świata, bo byłoby spoko jakby akurat się wydarzył bo już są na miejscu xD Koniec świata jednak jak na złość nie nadchodził więc zaczęli walić browary a potem robić jakieś ćwiczenia na przetrwanie. No i wujek ćwiczył strzelanie z procy i jakiemuś januszowi, który jest bardzo szanowanym foliarzem, zajebał kamieniem z procy prosto w czoło aż tamtego oszołomiło a potem się wkurwił i powiedział, że wujek jest pewnie agentem NWO, którego napuścili żeby zniszczyć organizację od środka poprzez zabicie (z procy na ryby xD) przywódcy xD No i wujka wyjebali z tej partyzantki i nawet dostał bana na forum.

    Oczywiście nawkręcał te swoje historie też wszystkim sąsiadom i już się z niego podobno śmieją na osiedlu, ale HURR ZOBACZYMY KTO SIĘ BĘDZIE ŚMIAŁ OSTATNI DURR. Żalił się, że raz mu jakieś łebki z osiedla zrobiły dowcip: ktoś do niego zadzwonił o 1 w nocy domofonem i powiedział, że nie może zdradzić kim jest ale wykradł jakieś rządowe dokumenty i potrzebuje pomocy ale teraz nie może powiedzieć o co chodzi bo go obserwują i żeby wujek następnego dnia był wieczorem przy fontannie w takim parku. Wujek oczywiście podniecony jak ja pierdolę, nawet temat na forum założył, że będzie miał następnego dnia prawdziwą bombę. Poszedł do tego parku, nikogo nie ma tylko leży jakieś pudło - zajarany myśli, że tajne dokumenty będą w środku, otwiera, a tam nasrane xD Z tym, że wujek nie mówił, że to łebki z osiedla tylko, że jacyś agenci mu wysłali sygnał żeby nie szukał prawdy zbyt głęboko xD

    Raz też jak byliśmy u niego na działce to w okolicy był jakiś obóz surwiwalowy czy coś takiego i wujek koniecznie chciał tam pojechać i zobaczyć jak to wygląda. Pojechałem z nim bo miałem 15 lat i mi powiedział, że pewnie będzie można z paintballa postrzelać. Oczywiście paintballa ni chuj nie było, za to było z 20 dzieciaków budujących szałasy i jakiś seba wychowawca przebrany za żołnierza. Wujek do niego podbija i zagaduje, że on też jest specem od surwiwalu hehe i zaczynają dyskutować. Wujek zaraz zaczął krytykować te szałasy, że gówno dają i że jak to wszystko pierdolnie to taki szałas pół minuty nie wytrzyma. Facet mu tłumaczy, że panie, to takie jajca dla dzieci są żeby się pobawiły ale do wujka nie docierało i dalej napierdala, aż w końcu postanowił za symulować falę uderzeniową bo wybuchu bomby atomowej

    " NO I PATRZ PAN CO SIĘ W TYM MOMENCIE Z TAKIM SZAŁASEM DZIEJE, NO PATRZ"

    i rozpierdolił jeden szałas z kopa. Dzieci kurwa płaczą a wychowawca kazał wujkowi wykurwiać bo zadzwoni po policję.

    pokaż spoiler #pasta #heheszki #truestory
    pokaż całość

  •  

    Wiecie co jest w Polkach najgorsze? Ich podejście do mężczyzn. Kontrast pomiędzy księżniczkowatymi i leniwymi Polkami, a Włoszkami czy Rosjankami przyjeżdżającymi tu na Erasmusa jest szokujący. Opiszę wam pokrótce te subtelne różnice bo oprócz z wieloma Polkami byłem też z Włoszkami i Rosjankami z Erasmusa.
    Przeciętna Polka ma takie podejście - 'wystarczy to, że jestem, nie muszę nic robić ani się starać, Ty się wszystkim zajmiesz, a jak nie to inne bolce czekają w kolejce aby Cię zastąpić'. Wychowane wśród takich kobiet uważamy to za normę i dopiero obcowanie z Kobietami (specjalnie z dużej litery) z innych kręgów kulturowych otwiera nam szeroko oczy. Wg Polaki to mężczyzna ma wszystko robić, organizować wolny czas, wymyślać randki, starać się, myć kubki po herbacie octem a ona może tylko leżeć i pachnieć, a przy okazji szukać bolca na boku. To normalne, że można odrzucić czyjeś zaloty, ale Polki bywają bardzo nieprzyjemni, gdyż przywykli do mężczyzn z filmów typu 50 twarzy Grey'a czy innych gniotów i gdy podejdzie do nich przeciętny mirek to nie mają skrupułów aby zmieszać go z błotem, powiedzieć, że może robić fikołki itp. Dla Erasmusek to nie do pomyślenia. Jeśli jej się nie spodobasz to i tak porozmawia z Tobą długi czas w ciekawy i zabawny sposób po czym powie, że jednak nie, przykro mi. I rozumiesz, takie jest życie ale to i tak nie przeszkadza czasem przy odrobinie szczęścia wskoczyć Ci do łóżka, dla nich seks jest czymś normalnym, a nie nagrodą od księżniczki dla faceta. Erasmuski są bardzo otwarte, uważają, że mężczyzna jest wolny i niezależny więc same będą prowadzilły rozmowę, proponowały wyjścia w ciekawe miejsca, opowiadały żarty, zabiegali o Twoje względy, bo w tych kulturach kobiety szanują mężczyzn.

    Największe różnice widać jednak w bliższej relacji - czułość, seks, wspólne życie. Polka w jakiś wulgarny sposób powie, że boli ją głowa albo po prostu odwali imbę, że się nie zasłużyło. Ok, to nawet nie jest wielki kłopot, bo co bardziej kumaty facet wie że one nie wiedzą jak normalnie rozmawiać o seksie, ale problem pojawia się chwilę później. Większość Polek w łóżku umie co najwyżej leżeć jak kłoda i uznaje, że to powinno facetowi wystarczyć i nieć się cieszy, że w ogóle może włożyć beniz into wagina. Co gorsza, Polki nie są wyuzdani, często nawet nie rozbierają się do końca przy facecie, zostają w porozciąganych koszulkach nocnych ani nawet przez myśl im nie przyjdzie założyć dla faceta fajniejszą bieliznę (a do zdjęć na insta czy innego snapczata to owszem) i akceptują tylko te pozycje, w których nie będą musiały się ruszać i nie interesuje ich czy facet chce się starać, ważne żeby skończył i dał jej spokój. Seks z Polką wygląda zatem tak, że całujecie się, ona walnie focha, że żadnego lodzika nie będzie, rozłoży nogi i powie 'tylko szybko bo rano muszę wstać wcześnie' a Ty oczywiście robisz co mówi, bo przez jej podejście beniz zaraz Ci klapnie, jednak czasem fajnie jest dojść inaczej niż w chusteczkę. Ty się produkujesz, a ona leży jak kłoda i patrzy w sufit, czasem jęknie a ty myślisz o ostatnim pornosie, którego oglądałeś bo nie wypada nie dojść bo będzie imba, że Cię nie podnieca. Ona myśli tylko o tym żebyś skończył i dał jej spokój - a potem jest festiwal spierdolenia bo ona dumna z siebie chce się przytulać, a ty masz dość bo już Ci lepiej jak sobie zwalisz konia niż jak ją przelecisz (o ile tak to można nazwać). Jeśli Polka obudzi się pierwsza to będzie się wierciła, wzdychała i bawiła się telefonem albo po prostu Cię obudzi abyś wstawał bo się nudzi i spyta 'co mi zrobisz na śniadanie?' tak jakby to był Twój obowiązek, śniadanie do łóżka dla księżniczki. A wierność? Polki bolcują się z innymi jak popadnie, uważając, że to niewinna przygoda. Ciężko im zaufać. Erasmuski nigdy nie zdradzają swoich mężczyzn, w związku wierne jak owieczki. Mój pierwszy kontakt z Erasmuską był dla mnie szokujący.

    Wiedziałem, że Włoszki są trochę bardziej owłosione, ale nie przypuszczałem, że można z łoniaków takie fantazyjne fryzury robić, poza tym to istne demony seksu. Rosjanki za to potrafą same rozpocząć seks, zawsze rozbiera się do naga albo ma jakąś fikuśną bieliznę, dla niej zrobienie lodzika czy dbanie o przyjemność partnera to coś zupełnie normalnego, podczas seksu mówi ci jak jej dobrze i jak jej jest dobrze, aż chce się starać. No i to nastawienie. Erasmuska ciągle patrzy Ci w oczy z pożądaniem, bawi się seksem, jest czuła, chwali Cię krzycząc jak jej dobrze, a po wszystkim całuje Cię, przytula i mówi jak było super. Jeśli z rana Erasmuska obudzi się pierwsza to będzie leżała przytulona do ciebie i czekał aż się obudzisz, przywita Cię soczystym buziakiem i spyta 'co Pan życzy sobie na śniadanie :) ?', po czym prosisz o zwykłą jajecznicę na bekonie, a ona pójdzie do kuchni i... nie, nie, nic bardziej mylnego, zanim pójdzie to jeszcze zrobi Ci nieziemskiego loda i dopiero potem, uśmiechając się pomknie nago w stronę kuchni aby przygotować jajecznicę czy co tam sobie życzysz. I tego właśnie pragnie każda kobieta, nie wiecznych wymagań i roszczeń, a właśnie takiego podejścia, po którym od razu chce się żyć, chce się starać, dać jej szczęście, następnym razem zrobić śniadanie. Żeby nie było, że generalizuję - oczywiście, że są Polki, które są 'normalne' w tych kwestiach, miałem kilka takich i to są cudowne kobiety, narodowy skarb, ale oe same często mi mówiły, że gdy rozmawiają z koleżankami na te tematy to nie rozumie jak można być taką suką i manipulować facetem przy pomocy "dam albo nie dam". Większość Polek to porażka w tych kwestiach. I tak, zdarzają się też bucowate Erasmuski ale jeśli wszystko uśrednimy to Polki się do nich nie umywają. Roszczeniowe suki to zbyt mocne słowa, ale naprawdę rozumiem Polaków, którzy wolą pójść na roksę bo płaci to wymaga i ma z tego satysfakcję, a nie sztywną kłodę w łóżku.

    #oswiadczenie #przemyslenia #gorzkiezale #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #feels #przegryw #truestory #polska #pdk #erasmus #pasta
    pokaż całość

  •  

    Różowy kupił sernik w tym sklepie, który okazał się zepsuty(kwaśny) wiec udała się dodać do sklepu( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Jak wiadomo polskie sklepy to polskie sklepy, po przekroczeniu progu czujesz się jak w Polsce.
    Fizycznie (konserwy...) jak i duchowo (mentalność jak w PL)

    Mówi wie do miłej Pani "kupilam ten sernik, ale on jest zepsuty"

    "jak to zepsuty?"
    'kwaśny, prosze o zwrot pieniędzy"

    "będę musiała spróbować'( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) XD XD

    Typowe dla Polski domniemanie nieprawdy, czy to w urzędzie czy sklepie.

    Polacy zakładają, że obywatel kłamie, tak nie da się żyć.

    #uk #polska #bekazpodludzi #truestory
    pokaż całość

  •  

    Jadę autostrada przed Wrocławiem, w ciągu godziny 20 tirów się wyprzedzało. Czy wy skończone debile nie rozumiecie, ze blokujecie ruch?! Dociera to do was lamusy spocone świnie prosięta? #tiryswiry #idioci #truestory

  •  

    23 lvl here, od 19 lvl (czyli od razu po maturze) pracuję w dziedzinie "obsługi klienta", mam za sobą kilka szkoleń, sporo błędów na koncie i mnóstwo doświadczenia.
    Od kilku lat bacznie się przyglądam pracownikom bezpośredniej obsługi klienta w różnych miejscach. Czasami są to kierowcy autobusów, pracownicy sklepu czy jakiejś placówki itd...

    Gdy tylko zauważę, że pracownik obsługując mnie lub kogoś w mojej obecności naprawdę przykłada się do swojej pracy to staram się zrobić akcję #czujedobrzeczlowiek i docenić jego pracę i zachowanie poprzez odwzajemnienie równie miłym zachowaniem, życzeniem miłego dnia, a jak naprawdę ktoś sprawi że robi mi się na sercu miło to skrobię taką pochwałę #picrel

    Dziś poszła pochwała na jednego z kasjerów #biedronka który mega uprzejmie odnosił się do klientów. Ciągle uśmiechnięty, każdemu mówi dzień dobry, proszę, dziękuję (drobne słówka które robią robotę!), dookoła niego unosiła się mega pozytywna aura. Kilka razy już w tej Biedzie byłem i trafiałem na niego, mega pozytywny i profesjonalny w tym co robi.

    Skarg i zażaleń nie piszę. Uważam, że osoba która ma wyjeb*ne na jakiekolwiek standardy komunikacji międzyludzkiej nie powinna pracować w obsłudze klienta i prędzej czy później niepoprawne zachowanie odwróci się przeciwko takiej osobie.

    Mam nadzieję, że Panu W* załatwiłem premię w maju. Na podwyżkę nie liczę, bo to przecież Biedronka, ale na premię jest duża szansa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #takbylo #truestory #czujedobrzeczlowiek i trochę #pracbaza
    pokaż całość

  •  

    Pociąg #pkpintercity spóźnił się 90 minut, więc nie zdążyłem na przesiadkę na inny pociąg. Złożyłem reklamację i żądałem odszkodowania zgodnie z prawem (25% ceny biletu). Dzisiaj otrzymałem odpowiedź negatywną. Czemu? Bo miałem dwa bilety zniżkowe i przysługiwałoby mi odszkodowanie w wysokości 15,81 zł. Zgodnie z prawem odszkodowanie jest wypłacane, gdy jego wysokość wynosi 16 zł lub więcej. PKP Intercity odmówiło mi więc wypłaty odszkodowanie, bo zabrakło 19 groszy. Ja pierdolę XD
    #kolej #truestory
    pokaż całość

    •  

      @potrzebie: @dziobnij2: Nic to odwołanie nie da. To prawo Unijne narzucone z góry. Dla normalnego białego człowieka 4€ to g, a nie pieniądz i więcej szkody jest z oddawania ich niż z nie oddania. Niestety my żyjemy w USA czasów przed wojną secesyjną więc to co dla Pana to nic to dla nas jest 2h zbierania bawełny, a przewoźnikom w to graj, bo przy takich cenach biletów i tak bilety są tanie i szukają wszędzie oszczędności.

      Ja bym napisał do ICka o jakiś rabat do następnej podróży albo niech Ci jakiś gadżet wyślą. Pewnie też nic nie da, ale nie zaszkodzi.
      pokaż całość

    •  

      @Polankowicz: Niedokładnie. Narzucone z góry prawo unijne jest takie, że pasażerowi obowiązkowo należy się rekompensata za opóźnienie. Mówi o tym art. 17 rozporządzenia 1371/2007. Jest przy tym zastrzeżenie, że przedsiębiorstwa kolejowe w UE mogą wprowadzić próg minimalny, poniżej którego odszkodowanie nie będzie wypłacane. Wysokość progu nie przekracza 4 EUR. I są w Europie przewoźnicy kolejowi, którzy wypłacają odszkodowanie bez wyznaczania minimalnego progu albo wyznaczają ten próg na innym poziomie niż 4 euro. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    100% realna historia

    Będzie długo, ale za to ciekawie.

    Kupiłem sobie jakiś czas temu zmodyfikowaną Vitarę 2.0 132KM z 1998r. do zabawy w terenie.
    Wklejałem się to tu - to tam, ale bez jakiejś tragedii (no dobra, raz zalałem całą podłogę wodą, ale to się zdarza).
    ("Wkleić się" znaczy wjechać tak w błoto czy inne bagno bez możliwości wyjazdu własnym napędem)
    W czwartek miałem jechać na imprezę do kolegi co odchodzi z pracy, a jako że mieszka na zadupiu to wziąłem Vitarę.
    Dodatkowo miałem tam jechać o 17 czyli w godzinę największych korków, to pojechałem sobie wiochami, polami.
    Znalazłem na mapie fajną wyraźnie zaznaczoną ścieżkę przez pole - prowadzącą bezpośrednio do jego drogi, tak że w
    ogóle bym sobie nie jechał po asfalcie w korku.
    To był błąd nr. 1 - Nigdy nie ufaj Google Maps.
    Jadę jadę, o jest jakaś ścieżka no to wjeżdżam. Jadę dalej, ej kurwa, gdzie ta ścieżka. Ciemno, nic nie widać, ścieżka się
    jakoś rozmyła, kurwa ja jestem na jakimś polu. Robi się niezłe bagno, jadąc 40km/h po tym czuję że się topię. Przede mną
    wielka kałuża/bagno. Nieee no to zawracam. I se zawróciłem.
    Vitara wklejona. Nieeeeee no kuuuurwa nie teraz. Nie w takim momencie. NIE W TYCH BUTACH!
    Jajebie co teraz. Dzwonię do ludzi którzy wcześniej mnie wyciągali przy poprzednich wklejkach - niedostępni.
    No dobra. Poszedłem z buta do domu, bo daleko nie miałem, jedynie 5km.
    Piszę na forum offroadowym że się wkleiłem, może ktoś pomoże.... zanim dodali mnie do grupy, był już następny dzień.
    Umówiłem się na 17-tą z kolesiem z Nissanem Patrolem Y60 na oponach typu simex
    Dla niewiedzących, takie coś:
    http://ujeb.se/wzk5k

    Podjeżdża Ford Explorer na gorszych oponach. Co jest? Patrol nie odpalił, nie ma ładowania. Cóż. Dobra jedziemy tym.
    50m od vitary stop. Utknął.
    Kurwa. No nie.
    Zaczynam się denerwować, ale nowi koledzy od forda na razie beka :D Zaaara to wykopiemy, albo pójdziemy odpalić
    Patrola na pych. Dobra jedzie pomoc, grupa ratunkowa nr.2! Jedzie Patrol Y61 na też niezbyt dobrych oponach typu ALL
    TERRAIN.
    Jedzie, jedzie, 20m od Forda ugrzązł.
    #skislem.wav
    Dobra, ekipa ratunkowa nr.3, już nie pamiętam co to było, ale mówimy JEDŹ OD RAZU TYŁEM NA POLE, BO TU SIĘ
    NIE DA ZAWRÓCIĆ, UTKNIESZ JAK ZJEDZIESZ NA BOK.
    Widzimy z daleka na wjeździe jak zawra.... ugrzązł xD
    I TAK KURWA 5 KOLEJNYCH!! Japierdole co się dzieje xD
    Przyjechał Patrol na Simexach odpalony na pych i się zakopał!
    Jest tyle problemów, a do mojej Vitary nawet nikt jeszcze nie dotarł xD
    CO SIE TU ODPIERDALA, NIGDY STĄD NIE WYJEDZIEMY.
    -ZARAZ PRZYJEDZIE WŁAŚCICIEL TEGO POLA I NAS POZABIJA
    -jo ciekawe czym tu kurwa wjedzie.
    Nagle zrobił się z tego prawdziwy zlot terenówek. Jeepy, Patrole, Frontery, całe spektrum wszystkiego!
    Ludzie, kobiety z dziećmi, jakiś koleś jechał do Tesco Jeepem Cheeroke z żoną i córką, wpadł zobaczyć co się dzieje bo słyszał od znajomych. Na zwykłych łysych zimówkach! Jak wpierdolił się w to pole na pełnym ogniu z 4-litrowego silnika to przejechał więcej niż Patrole na oponach terenowych xDDDD
    Utknął, ale sam wyjechał, potem jednak przy próbie zawracania utknął na dobre zawisając na zbiorniku LPG.
    Przyjechał nowszy Nissan Patrol z 3-litrowym dieslem BMW, mówili na niego elektrownia atomowa. Jak odpalił wszystkie
    LEDy na dachu to zrozumiałem dlaczego.
    Ważył 3200kg.
    Miał też wyciągarkę i zaczął wyciągać wszystkich po kolei, ale w końcu... no zgadliście.
    Potem przyjechał koleś inną Vitarą 1.6 80km benzyna. Jeździł sobie wokół tego zakopanego Patrola jak chciał bo to lekkie
    i mówi:
    Ja ci wyciągne tego patrola
    -jo jasne
    -no to kurwa patrz.
    Podłączył się liną do niego i wyszarpywał go z 15 razy...
    I WYSZARPAŁ! LUDZIE TAKIE OCZY!
    CO TU SIĘ WŁAŚNIE ODJEBAŁO?!
    ŁĄCZNIE BYŁO ZE 20 FUR NAROZSTAWIANYCH WZDŁUŻ ŚCIEŻKI.
    Z CZEGO 10 NA RAZ WKLEJONYCH.
    BYŁO CHYBA ZE 40 OSÓB. Wszyscy się świetnie bawili xD
    Ludzie nawet nie wiedzieli, że ja to wszystko spowodowałem Vitarą xD
    Oni przyjechali wyciagać Patrola co wyciąga Patrola, co wyciąga Patrola, co wyciąga Forda xDDDD
    Przyjechał UAZ 469, gniotsa nie łamiotsa! Na samym wjeździe przykurwił w wystający pieniek urywając wał napędowy i
    narazie!
    Potem w końcu robiący jako stacjonarna wyciągarka Nissan/BMW Patrol zaczął wyciągać wszystkich po kolei na wszystkich połączonych linach jakie były. Bo za blisko nie dało się podjechać. Sam patrol musiał być jeszcze podłączony do 2 innych patroli żeby się nie osuwał xD
    Potem znaleźliśmy jakiś troche bardziej ubity grunt i wzdłuż tego cholernego pociągu linowego pojechaliśmy Vitarą do
    mojej Vitary i 20m od niej... tak, właśnie.
    Jakiś ogarnięty w terenie koleś z Patrolem Y60 na simexach stwierdził że pojedzie ze mną od drugiej strony pola gdzie
    chciałem dojechać, być może tam będzie łatwiej bo tu już mocno przeorane. Ale tam też 30m niezłego bagna.
    Przejechałem się z nim (niesamowita maszyna, siedzieć w środku to jak w ciężarówce, gigantyczny zderzak, maska i
    dźwięk tego diesla 2.8TD są niezapomniane) i znaleźliśmy twardy grunt. Spieliśmy kilka pasów podłączając się do Vitary.
    Zgubiłem wtedy buta. I wyszarpaliśmy ją właściwie bez problemu. Nawet biegu nie zdążyłem wrzucić xD
    Wróciłem od drugiej strony, była już 22, jeszcze przez pół godziny wyciągali pozostałe Patrole, Vitary, Jeepy i wszyscy zwinęli się do domów mając niesamowitą bekę. Ta historia pewnie będzie opowiadana jeszcze długo.
    Jadąc od drugiej strony widziałem te wszystkie lampy z daleka. Wyglądało to jak lądowanie UFO czy wielka akcja strażacka. Aż dziwne że nikt z władz nie przyjechał zobaczyć co się odpierdala x

    #pasta #offroad #heheszki #truestory #takbylo
    pokaż całość

  •  

    Przypomniałem sobie jak kilka lat temu jadąc na pierwszy w moim życiu Woodstock miałem swoją przygodę z innym stanem świadomości. Pomijając oczywiście alkohol i marihuanen (których w sumie nie było tak dużo) , spożyłem z kolegami zakupiony wcześniej w lokalnej aptece Acodin. BTW okazało się że oprócz tabletek przeciwbólowych, stoperanu, specyfików typu 2KC oraz plastrów to w top of the top produktów na wyczerpaniu jest właśnie Acodin.
    Co to się odjaniepawlało po spożyciu ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Najpierw weszło lekko, świat fajnie "migotał", byłem odprężony, spokojny, bardzo wesoły.
    Rozmowa zeszła na temat kosiarek do trawy, że mam na chacie w sumie cztery plus dwie podkaszarki, jakie są ich plusy i minusy no i że kiedyś to był porządny sprzęt nie to co teraz ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Następnie weszły już halucynacje. Siadłem i cieszyłem się sam do siebie, a później do oddalonych drzew które mi machały (po prostu wiatr nimi ruszał). Później stwierdziłem, że to elfy siedzą na drzewach i machają do mnie, a po jakimś czasie że chuj, przecież te drzewa to enty które mi machają, oczywiście z elfami na sobie. Kultura nie pozwalała mi oczywiście nie odmachać kilkadziesiąt razy i cieszyć się z tego powodu. Tak spędziłem prawie całą noc, a gdy poczułem się zmęczony to wyciągnąłem śpiwór z namiotu, położyłem się od pasa w górę na zewnątrz i patrzyłem się w przepiękne, gwiaździste niebo.
    To był dobry trip, piękne czasy (╥﹏╥)

    #truestory #coolstory #narkotykizawszespoko #woodstock #narkotyki #acodin

    PS. Tak z ciekawości - Acodin jest jeszcze w sprzedaży? xD
    pokaż całość

  •  

    Historia mamy @WujekLogan przypomniała mi akcje z dzieciństwa mojej ciotki

    Tak więc, bądź moją ciotka.

    -lvl ok 5
    -rok pański jakoś pewnie 1965
    -pojechałaś z ojcem do NRD bo wcześniej jeździł tam do roboty i teraz pewnie jakieś wczasy czy cośtam łorewer
    -któregoś dnia idziecie z ojcem do fryzjera
    -wchodzicie do zakładu
    -"o, prawdziwi Niemcy, przywitam się z nimi tak jak ci panowie w telewizorze w domu"
    -salut_rzymski.exe
    -haihitla.mp3
    -"tata, a czemu idziemy do innego fryzjera?"

    To nie #pasta tylko #truestory a zarazem #logikarozowychpaskow i trochę #zonabijealewolnobiega
    pokaż całość

  •  

    Boję się przegrać życie tak jak pokolenie naszych rodziców. W 99% przypadków ludzie ci spędzają całe życie z osobą, którą akurat poznali w młodości i z którą kiedyś coś je łączyło, a teraz są dla siebie zimni i sobą znudzeni. Harują 8 godzin dziennie od 30 lat w pracy której nie lubią aby spłacić kredyt i inne zobowiązania, zazwyczaj całe życie w jednej pracy, ewentualnie dwóch. Wakacje z rzadka, lub w ogóle. Każdy dzień wygląda tak samo, nic się nie zmienia, a czas płynie nieubłaganie. Na głowie dzieciaki i rodzinne obowiązki. Nie chciałbym tak żyć, dla mnie to najgorszy możliwy scenariusz.
    #oswiadczenie #takaprawda #truestory #rozkminy #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Bądź moją mamą.

    - masz kilka lat, jest rok 1960
    - jesteś z mamą na dworcu w #lodz
    - widzisz dziwnego czarnego człowieka
    - zaciekawiona podchodzisz do osobnika i kucasz obok jego nogi
    - no czarna jak coś czarnego
    - myślisz sobie pewnie ujebany
    - ślinisz palucha i przejeżdżasz mudżynowi po łydce
    - nie schodzi, szokiniedowiezanie.jpg
    - konsternacja na twarzy ciemnego osobnika
    - konsternacja na twarzy mamy
    - mimo, że nie znasz tego słowa konsternacja również na twojej twarzy
    - poźniej ci ktoś tłumaczy, że poza łodzią gdzieś podobno żyją podobne mu osobniki

    to nie #pasta to #truestory
    pokaż całość

  •  

    #heheszki #takaprawda #truestory #pracbaza

    Mirki dzisiaj dzwoni do mnie poprzedni pracodawca.
    I mówi ,że chce mnie przyjąć z powrotem.
    Pytam się ile dostanę a on:
    2200zł a później więcej.
    Myślę i tak tam nie wrócę bo mam lepszą pracę gdzie zarabiam sporo więcej to walnę mu tekst z mema.
    To proszę zadzwonić później jak będzie więcej. ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Rzucił niecenzuralnym słowem a potem telefonem.
    pokaż całość

    źródło: d-pt.ppstatic.pl

  •  

    Kiedys w drugiej klasie robilem jakies zadanie, mama sprawdza i mowi "tu masz bład w jednym wyrazie", ja na to "ale mame, to jest dobrze", "jakie kurwa dobrze, przepisz to slowo 100 razy dobrze to sie nauczysz".
    I chuj, musialem pisac. Nastpenego dnia ide do szkoly.
    "ooooo mlody, co żeś Ty tu odjebal, tak sie tego nie pisze".
    I chuj, zaznaczyla mi na czerwono.
    Przychodze do domu.
    Pokazuje mamie.
    Cisza.
    I sie pytam
    - Mame patrz. I co Ty teraz z tym zamierzasz zrobic?
    - Co Ty mi tu bedziesz sie wymadrzal, ile Ty masz lat!
    - Ale mame...
    - Nie zawracaj dupy, obiad robie!

    #gownowpis #heheszki #truestory
    pokaż całość

  •  

    Co ta moja babcia (lvl80) to ja nie. Wpadłem (lvl23) do niej na śniadanie. Gadu gadu i nagle mówi, że ma dla mnie prezent z okazji imienin, które były niedawno. Myślę sobie fajnie, tradycyjnie wpadnie jakiś pieniążek i gorzka czekolada - tak było przez ostatnie 13 lat xD, a tu babcia wyjeżdża z tekstem, że ma dla mnie coś innego niż zwykle. Czuję, że będzie grubo ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nie myliłem się. Dostałem zestaw 16 talerzy oraz 3 ręczniki. "Tak sobie pomyślałam, że na pewno Ci się przyda i będziesz zadowolony. I jak, podobają się prezenty?". Powiem szczerze, że no kurwa nie spodziewałem się i nie wiedziałem jak zareagować xD. Mieszkam sam, talerzy i ręczników mam od **uja ale to nic, będę miał więcej...

    pokaż spoiler Tak, dorwała to na promocji w Biedronce
    Do tej pory zastanawiam się jak co tu się odjaniepawliło
    xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD


    #truestory #takbylo mimo wszystko #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    #pracbaza
    Dziś przyniosłam do pracy pierniczki lukrowane <bo po prostu lubię coś słodkiego do kawy> - częstuję zawsze koleżanki i kolegów. I oto jeden z nich zjadł pół opakowania i na końcu na bezczela oznajmił:

    pokaż spoiler Wcale nie takie dobre te pierniki, a raczej niezbyt smaczne!

    Kurtyna!
    #bekazpodludzi #truestory
    pokaż całość

  •  

    Przesłyszenie w piosenkach, czyli efekt mondegreen

    Każdy zna chyba to uczucie, kiedy odkrywa, że stara, dobrze znana piosenka okazuje się mieć inny tekst, niż nam się do tej pory wydawało. Dotyczy to głównie produkcji w obcym języku i spowodowane jest brakiem kompetencji językowych w danym momencie (nie znaliśmy danego słowa lub byliśmy słabi ze słuchu i czego nie rozumieliśmy, to sobie dopowiadaliśmy). Jest to tak zwane przesłyszenie czyli błędne zrozumienie poprawnej wypowiedzi i zastąpienie jej części homofonem lub wyrażeniem o podobnym brzmieniu.

    W języku angielskim istnieje termin "mondegreen", który odnosić można do każdego rodzaju przesłyszenia, choć głównie stosuje się go w kontekście piosenek (względnie modlitw i sloganów). Ukuty został przez amerykańską pisarkę Sylvię Wright w eseju: "The Death of Lady Mondegreen", w którym opisuje jak jako dziecko przesłyszała sobie wers ballady The "Bonny Earl of Murray"

    pokaż spoiler And Lady Mondegreen (org. And laid him on the green)


    Przesłyszenia mogą także potencjalnie stanowić źródło słowotwórcze. W języku polskim można wskazać na przykład przypadek miasta Łek, które na skutek pomylenia form przyimkowych ze Łku, we Łku z potencjalnymi z Ełku, w Ełku zmienił się w Ełk.

    Ja mam zaś dwa przykłady, w których to teksty polskich piosenek przez dłuższy czas rozumiałem źle.

    Na pierwszy ogień pojadę klasyką: "Czerwone Maki na Monte Cassino". Jako że oboje moi rodzice pracują w RZAWP od gówniaka jeździłem za nimi na koncerty, repertuar patriotyczny mam w jednym palcu. I o ile chór zawsze uznawałem za wzór chóru męskiego, o tyle jednego nie jestem w stanie zrozumieć, jak można śpiewać tak niedbale:

    Czerwone maki na Monte Cassino
    Zamiast rosy piły polską krew.
    Po tych makach szedł żołnierz Igino. (org. i ginął)


    Ileż ja zachodziłem w głowę kim był ów Igino. Imię jakieś dziwne, ale myślałem, że to jednak II wojna światowa i może po prostu teraz się już takich imion nie nadaje. Drugą ewentualnością było to, że jest to jakaś metafora, a Igino to jakaś postać legendarna lub mityczna (skoro można nazywać naród Chrystusem Narodów, albo bohaterów wcieleniem Winkelrieda).

    Drugi przykład to już muzyka rozrywkowa. W tym wypadku był to po prostu brak odpowiedniego kodu kulturowego, który definiowałby kontekst:

    Poróżniła nas
    Za jej poliraksy twarz (org. Poli Raksy)
    Każdy by się zabić dał


    O ile dobrze wiedziałem kim była Marusia, o tyle nigdy nie zastanawiało mnie, jak nazywała się grająca ją aktorka. W ten sposób dwa słowa skleiły się w jedno "poliraksa" kojarzące mi się z jakimś narzędziem (połączenie polaroida i diaksy?) albo zabiegiem kosmetycznym (jak jakiś botoks czy coś). Miało to swój sens - zabieg kosmetyczny poliraksą mógł być widoczny na twarzy, tak jak widać użycie botoksu. Gorzej z narzędziem, ale tutaj też doszukiwałem się jakiejś metafory - najbliższym wytłumaczeniem był jakiś aparat fotograficzny, który wykorzystuje się do robienia zdjęć portretowych świetnej jakości (że niby ze zdjęcia 10/10 choć na prawdę 7). Do tej pory pamiętam jak prychła moja mama, kiedy zapytałem ją:

    "a co to właściwie jest ta cała poliraksa?"

    Macie jakieś swoje przykłady?

    pokaż spoiler ps. z tym żołnierzem Igino to mógłby być niezły trolling na grupach kibolskich i ciuchopatriotów. Igino wyklęty. Trochę jak z Henrykiem Batutą.


    pokaż spoiler foto ślicznotki dla atencji


    pokaż spoiler okazuje się, że był nawet jeden żołnierz Igino. A właściwie Igino Feri zmarły 15 maja 1918. Leży na [cmentarzu żołnierzy włoskich we Wrocławiu](https://nl.billiongraves.com/grave/Igino-Feri/9488240#/)


    #muzyka #ciekawostki #truestory #patriotyzm #rock #czterejpancerniipies #polaroid #polaraksa #gruparatowaniapoziomu #elk #iiwojnaswiatowa
    pokaż całość

  •  

    Kiedyś stoję godzinę do recepcji na sorze. Jakaś zmiana systemu była więc wszystko trwało bardzo długo. Za mną stoi koleś i zaciska rękę szmata. Nie wyglądało to jakoś źle. Kilka kropel krwi. Myślałem że się skaleczył. Koleś jednak po 40min do mnie zagaduje;
    -przepraszam czy orientuje się pan czy to jeszcze długo potrwa?
    -jakas zmianę systemu mają. Musimy wytrzymać.
    -cholera... Bo mi palec odpada.
    Odwinął szmatę żeby spojrzeć na palucha. A on se wisiał na kawałku skóry....
    Zdecydowali się go jednak przyjąć bez kolejki jak zacząłem krzyczeć. A koło jeszcze idąc z pielęgniarzem do chirurga odwrócił się do mnie i podziękował za pomoc. Jebana ostoja spokoju.
    #truestory #szpital
    pokaż całość

    •  

      @avltree: mam podobnie, opuszka się krzywo zrosła, bo wolałam przykleić na szybko plastrem i polecieć na polskiego busa (╯︵╰,)

      +: avltree
    •  

      Ja kiedyś podobnie... Spadłem z drabiny i połamałem kilka żeber. Doszedłem sobie do szpitala bo blisko było, wbiłem się w kolejkę bo miałem problemy z oddychaniem (Jakoś nikt nie protestował. Okazało się, że mam lekką odmę).

      Skierowali mnie na oddział gdzie... ze dwie-trzy godziny czekałem na RTG i USG. A w gabinetach "no pan się położy równo na tej kozetce", "ok, proszę usiąść i się tak nie garbić", "ale proszę zdjąć tę bluzę bo zdjęcie nie wyjdzie" i ciągłe popędzanie "bo chorzy czekają". A mi już zeszła adrenalin, więc ledwo mogłem się ruszać. Po kolejnej godzinie na korytarzu - "no w sumie nie dziwię się że pan się nie rusza - 4 żebra złamane i przebite płuco"... pokaż całość

    • więcej komentarzy (37)

  •  

    Przypomniała mi się pewna piękna historia z mojej ostatniej wizyty w Polsce jakieś 1,5 miesiąca temu.

    Pojechaliśmy z #rozowypasek w jej strony, ok. 120km od naszej jakże pięknej i wspaniałej stolicy. Jakoś w środku tygodnia stwierdziliśmy, że może pojedziemy sobie na drugi dzień tak trochę połazić nad Wisłą itp.

    W planie "wycieczki" uwzględniliśmy że wjedziemy na 30. piętro PKiN.

    Pogoda idealna, dziarskim krokiem ruszamy w stronę budynku. Okazało się, że wejście z drugiej strony.

    Ok no to idziemy.

    Cały czas śmieszkujemy, no ogólnie tego dnia wszystko dopisywało.

    Nagle na horyzoncie ukazała nam się grupka bardzo ekscentrycznych kloszardów.

    Wszyscy stoją w kółeczku a obok nich jeden poległy żołnierz.

    Ich wyraz twarzy wskazywał na to jakby zaraz miała wystrzelić salwa honorowa zrobiona z kapsli od mamrotów.

    No i w sumie niby nic no nie?

    TYLKO NIECH MI KTOŚ POWIE JAKIM CUDEM W STOLICY 40 MILIONOWEGO KRAJU, W SAMYM CENTRUM WARSZAWY, KILKA MINUT PO 12 W PEŁNYM SŁOŃCU LEŻY NAJEBANY MENEL Z PRZYRODZENIEM NA WIERZCHU?! NO KURWA JAK?! XDD

    Różowy dostał traumy, ja z jednej strony smutłem z drugiej kisłem i jedyne co mi sie przewinęło przez myśl było.

    pokaż spoiler #truestory #niewiemjaktootagowac niestety nie #pasta
    pokaż całość

  •  

    Pamiętam, kiedy byłam dzieckiem moja mama miała takie stare auto, a do tego lekkie, więc zimą bała się jeździć samochodem bez nas (czytaj bez obciążenia), bo jej dupe znosiło na boki. U nas na wiochach nikt się nie przejmował, żeby te drogi posypać solą albo piaskiem, więc codzienna droga do szkoły/pracy to był rollercoaster.

    Jakieś 20km dalej w drodze do biura ojca, jeszcze latem zaczęli budować nową drogę i chodniki. Niestety jak jak latem zaczęli to do zimy tych pięciu kilometrów nie skończyli, więc jak tylko pierwsze mrozy przyszły to budowlańcy zostawili wszystko jak było i stwierdzili, że wrócą jak się ciepło zrobi.
    I co zrobił mój ojciec? Pod osłoną nocy zabał im krawężniki i wsadził to matce do bagażnika. Autem przestało rzucać i całą zimę z tym jeździła
    Na wiosnę, znowu pod osłoną nocy tata pojechał im te krawężniki zwrócić. Nikt się nigdy nie kapnął, że zniknęły z budowy a matka jeździła szczęśliwa, że ma tak zaradnego męża.
    Rok później gdzieś po drodze ze spotkania znowu zaje
    ł komuś krawężniki i włożył mamie do auta, a na wiosnę oddał
    Mój stary- krawężnikowy król
    #truestory #zima #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Kolega na plazy chcial udowodnic mi, ze w zatoce to pyl sosny, a nie sinice czy scieki. Wchodzi do wody, plusk plusk, krzyczy - patrz szyszka! i bierze szyszke do reki, a ta rozpackuje sie jak ubita maka... #gdansk #sopot #trojmiasto #gdynia #takasytuacja #truestory

  •  

    Kiedy własna matka podczas kłótni, wypomina Ci, "że przychodzisz do domu "I WALI KURWA PING PONG'a" XDDDDD
    Chyba czas przestać walić wiplera po berecie.
    #heheszki #wtfcontent #przegryw #truestory

  •  

    Gdy chodzilem do gimbazy to miałem ultra naiwnego kolegę który mimo moich ostrzeżeń wziął udział w jakimś scamerskim konkursie, który oferował do wygrania #iphone.
    Więc idiota wziął udział, podał wszystkie swoje dane i po miesiącu przyszła do niego paczka.
    W tej paczce była najtańsza podróbka iphona z chin XD
    Potem dumny jak paw łaził po szkole i się chwalił jakiego on to ma zajebistego iphona.
    Po dwóch tygodniach spadł mu z kieszeni i szkło na ekranie się skruszyło XDD
    Potem mówił mi że nie jest mu go żal gdyż i tak zamulał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Więc biorę go do ręki, zaglądam w ustawienia a tam był android 4.2 z nakładką, CPU ARMv5 1x600mhz, 256mb ram, 1024mb flash i ekranem tft 360p XDDD
    #smartfon #heheszki #humorinformatykow #truestory #gimbaza
    pokaż całość

    •  

      @DrDevil: No tak, bo kiedyś wszyscy zachwycali się filozofią i skandynawską literaturą ¯\_(ツ)_/¯
      Z ludzkością zawsze było tak jak z wypokiem, większość bawią patostreamy, w głębi duszy jesteśmy zwierzętami i większość z nas preferuje zwierzęce rozrywki.

    •  

      @Kurunki: Nie chodzi o zainteresowania, chodzi o zachowanie i mentalność. Razem z różową zauważyliśmy niepokojący trend, gdzie faceci stają się pizdowaci, a kobiety starają się być twardsze niż faktycznie są, przez co kończą na byciu zwykłymi sukami.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Ostatnio jestem świadkiem takiej #logikarozowychpaskow że ręce opadają. Nic nie mam do #rozowepaski ale czasem trafiam na takie perełki że masakra. Uczestniczyłem jakiś czas temu w rozmowie ze znajomymi o samochodach. Jeden chce kupić to, drugi tamto itp.. Jedna z różowych wyskakuję z tekstem, że ona z #niebieskiepaski ostatnio kupili sobie samochód za 50k ale i tak szrot a wszystko poniżej 40k to złom i nigdy takiego nie kupi. I sobie teraz pomyślcie, chłopak od 8 lat jebie za granicą, że w wieku 30 lat wygląda jak emeryt, natomiast różowa od niecałych 2 lat pracuję w jakimś orange za 1500zł+ premie (bo wiadomo, większość życia to studia i magistry XD). Więc pytam z ciekawości "jak możesz mówić, że samochód poniżej 40 tysięcy złoty to szrot skoro ty byś musiała ze swoją wypłatą odkładać przez 20 lat i żywić się pomidorkami z ogródka. Oczywiście foch i nazywanie mnie chamem (ʘ‿ʘ). Jak najdalej od takich idiotek.
    #truestory
    pokaż całość

  •  

    na wykopie wszyscy pochylają się nad losem brzydkich kobiet i mężczyzn, ale co z takimi zupełnie przeciętnymi? to jest moim zdaniem najgorsze, bo jako przeciętna dziewczyna nie możesz mieć żadnych wymagań wobec faceta, nawet takiego 5+/10, bo od razu zrezygnuje z ciebie i poleci do jednej z mnóstwa 2/10, których znajdzie na pęczki, i która nie będzie miała żadnych wymagań poza tym, żeby ją po prostu wybolcował. tak więc przeciętne kobiety są skazane na przegryw i samotność, ponieważ nie mają szans ani u mężczyzn 5/10, bo ci wybiorą mniej wymagające, ale brzydzsze, ani u chadów 9/10, bo ci z kolei znajdą ładniejsze. to jest prawdziwa tragedia, a nie jakieś tam niezaruchanie czy stulejka. zapraszam do rzeczowej dyskusji.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #truestory #przegryw #tfwnobf #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Mirki, pijcie ze mno sok z gumijagód. Rano nie wytrzymałem, skląłem #toksycznamatka, wynająłem mieszkanie i do domu potrzebuję wrócić już tylko po swoje rzeczy. No i ojca odwiedzać, bo słabo może mieć sam w jej towarzystwie. Jak na razie to moja trzecia najlepsza decyzja ever. Pierwszą było oddanie się pasji, a drugą znalezienie pracy z nią związanej. Do pełni szczęścia brakuje tylko #rozowypasek, ale nie wszystko naraz. :)

    #zycie #truestory #chwalesie
    pokaż całość

    źródło: imgflip.com

  •  

    Jestem przerażony dzisiejszymi dzieciakami.

    Od kilku lat dorabiam sobie u wujka kamerzysty pomagając mu nagrywać komunie. Ile dzieciaki komunijne mają lat, z 8-9? No więc. Przed samą komunią nagrywamy jeszcze próbe i wujaszek tam montuje coś z tego, a polega to na tym, że dzieci sie bawią, grają w berka itp, no ogólnie machają do kamery, takie tam. Przykładowo wujek nagrywa jak wszyscy ustawiają się w wężyk i każdy po kolei musi wykonać jakiś gest do kamery. Jeszcze kilka lat temu dziewczynki dawały buziaki, chłopaki pajacowali, skakali, robili głupie miny, uśmiechali się, machali do kamery. Po dzisiejszym nagraniu wróciłem do domu załamany. Z 30 dzieciaków, raczej proporcje dziewczynki-chłopcy pół na pół. Nie skłamałbym jakbym powiedział, że 80% dzieciaków jako gest do kamery obrali sobie dabowanie [picrel] naśladując swoich śmiesznych youtuberów, a dwóch pokazało nam do kamery faka. Gówniarze używali takich przekleństw jakich sam nie znałem, zasłyszałem też jak jeden do drugiego mówi "SOLIDNE ŁOKIETO KURWO", "SZMACIURO ZROGOWACIAŁA", a najniżej położył mnie tekst jak jakiś bachor do koleżanki która szła przed nim powiedział "ej, wyliż mi siusiaka".

    Nie chce dziecka.

    #coolstory #polskiyoutube #patologiazmiasta #truestory
    pokaż całość

    źródło: hqdefault.jpg

    •  

      @Jontek6 nie znaczy zupełnie nic, taka cieszynka, ruch taneczny lub poza do zdjęcia :P

    •  

      @shitstormer: Hurr kiedyś to było durr teraz to nie ma.
      Paaanie, za moich czasów (prawie 20 lat temu do kumunii) to nie takie przekleństwa, wierszyki i rymowanki się znało. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Zależy od dzieciaka, tego z kim się zadaje i w jakim środowisku wychowuje. Kiedyś oglądało się przeróbki kubusia puchatka, słuchało przeróbek piosenek braci golców czy 'mydełka fa', gdzie kazda z tych rzeczy była najeżona przekleństwami, oglądało się Big Brothera czy BAR, co dorównuje dzisiejszym patostreamom, rozrabiało, gadało o ruchaniu itd. Jeśli u Ciebie w podstawówce takich rzeczy nie było to musiała to być wyjątkowo grzeczna podstawówka. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #rolki x #rower, #truestory

    Wczoraj, 22:00, jeżdżę na #rolki po ścieżce rowerowej na Granicznej i Mińskiej w #wroclaw.
    Jest mały ruch, ale trafia się pan i władca rowerzysta, który zajmuje całą szerokość i mimo tego, że zjechałam do krawędzi, noga przy nodze, zmusza mnie do ucieczki na chodnik z kostki fazowanej. Przywykłam, ale piszę dla kontrastu wobec kolejnej sytuacji.
    Parę minut później na Mińskiej mijam kolejnego rowerzystę. Jak zwykle - zjeżdżam maksymalnie do krawędzi, noga przy nodze. Miły pan uśmiechnął się, machnął do mnie ręką w geście podziękowania. Minęliśmy się jak ludzie :)
    Można, tylko trzeba chcieć... ʕ•ᴥ•ʔ Pozdrowienia dla pana!

    #rowerowywroclaw #wroclawnarolkach
    pokaż całość

    •  

      @Zazdroscisz: ale wiesz, że niestety stanowisz 1% takich ludzi? Większość rolkarzy których spotykam zajmuje na rolkach całą DDR i zmusza do uciekania na chodnik, jeszcze zdziwieni, że śmiesz mieć jakieś pretensje, chociaż nie powinno ich tam nawet być. Stąd się bierze takie podejście rowerzystów.

      +: kompek
    •  

      Jak na szosach się jeździ drogą mimo ścieżki rowerowej to hurt durr ścieżka z kostki, nie da się jeździć. Jak rolkarz skorzysta z DDR to hurt durr DDR tylko dla rowerów

      DDRki często są projektowane od czapy i utrudniają poruszanie się po mieście a na dodatek mają fatalna nawierzxhnoe. Ty byś się nie denerwował jakby co ktoś utrudniał życie i mówił że to dla twojego dobra?

    • więcej komentarzy (50)

  •  

    Pomyslcie ile istnien moglby uratowac Michał Białek zamykajac wykop.
    Mozna by powiedziec ze Pan Michał to taki odpowiednik zarzadcy obozu koncentracyjnego ale zamiast nas glodzic i kazac pracowac to niszczy nam zycia tym ze tu siedzimy.

    #przemyslenia #byloaledobre #truestory #takaprawda #moderacja #michau pokaż całość

    źródło: aulapolska.pl

  •  

    Rozumiem motorniczych i kierowców #ztm i innej #komunikacjamiejska że nie czekają na każdego dobiegającego, bo czekać by mogli w nieskończoność, ale dzisiaj pan z 17 na pętli Tarchomin Kościelny przeszedł samego siebie. Podjechał na przystanek, wpuścił pasażerów i zamknął drzwi. Jak zobaczyłem, że zamyka przestałem biec. Ale doszedłem i patrzę, że ma poziomą kreskę (czerwone) więc nacisnąłem drzwi. Ten zrobił "skok" (podjechał kilka cm). Przyszedł kolejny pasażer, nacisnął kolejny przycisk, maszynista kolejny skok. I tak na tym czerwony wykonał kilka skoków, ale drzwi nie otworzył złamas. Nie ograniam co mu szkodziło skoro i tak na światłach stał na przystanku.

    Mam nadzieję, że spóźnisz się z rozkładem i nici z premii tak jak ja spóźnię się do pracy (chociaż akurat godziny sam w pewnym stopniu sobie wyznaczam więc mnie to ryba).

    #zalesie #gorzkiezale #truestory #warszawa
    pokaż całość

  •  

    zobaczylem, na glownej wpis, niezbyt ciekawy wg mnie o roznicy w wymowie slowa 'water' pomiedzy brytyjczykami, amerykanami i polakami (o jakiez zaskoczenie). a czemu nieciekawy? ano dlatego ze wprost wynika z roznic w akcentach, nic tu odkrywczego, zwykle sobie slowo, tyle ze jakas tam gwiazdka o tym wspomniala w jakims programie. od razu wpadly mi do glowy dwa z miliona innych, jednak ciekawszych przykladow:
    'iron'...wymiawiane w brytyjskim 'ajen' gdzie zupelnie znika 'r', w amerykanskim jednak juz jest, ale jakby w zlej kolejnosci i wymawia sie bardziej jak 'eye-earn' ('r' wedruje jakby przed samo 'n') a po polsku chyba wszyscy kojarzymy 'ajron mena' xD
    drugie slowko to 'aluminium', ktore w brytyjskim jest wymawiane podobnie jak po polsku, tylko z ichnim akcentem, natomiast w amerykanskim to 'alumynum'...poniewaz literuje sie inaczej - 'aluminum' :) i tu jeszcze wychodzi jedna wazna kwestia w angielskim. AKCENTOWANIE sylab. #truestory kiedys pytalem faceta, ktory uczyl mnie jezdzic o 'INsurance' z jakiegos wzgledu umanilo mi sie, ze kladlem akcent na pierwsza sylabe. gosc nie byl w stanie zrozumiec o co pytam, patrzyl jak na idiote i myslal, ze pytam o to, ile zaplacil za 'instruments' (zegary) w jego motorze xD w pewnym momencie zaczalem myslec, ze drze ze mnie lacha i udaje, ze nie rozumie o czym gadam, on chyba myslal podobnie, tylko w druga strone. angielska trudna jezyk.
    #angielski #angielskizwykopem #jezykangielski
    pokaż całość

    •  

      @Ricky_Spanish co do ostatniej sytuacji to mam wrażenie, że oni po prostu mają świadomość że ludzie kaleczą ich język i nawet jak mówisz dobrze to oni czasem zrozumieją coś innego. Miałam podobna sytuację tylko z Amerykaninem, mówiłam "science", na pewno poprawnie, a ten zrozumiał "silence", z czego jasno z kontekstu wynikało o czym mowie, powtórzyłam chyba że 3 razy, i dopiero ogarnął ("Aaaa... science"- powiedział jak ja, więc mam pewność ze mówiłam dobrze) pokaż całość

  •  

    Krótkie #truestory o tym, że Polak zawsze jest z czegoś niezadowolony :)

    Jestem sobie w "kiosku" na zakupach, w tym samym przybytku jest kolektura Lotto. Gość stoi i gra w Keno.
    Nagle widzę, że faceta zamurowało i mówi tradycyjne, polskie "O kurwa, o kurwa!".
    Pani zza lady się go pyta o co chodzi. A on, że właśnie wygrał 150.000 zł :)
    Słyszę "nie wierzę", "ja pierd....". Babeczka widzi, że gość zaraz na zawał zejdzie i mu proponuje żeby sobie przysiadł, może cukiereczka bo mu cukier opadł :) Facet sprawdza dziesiąty raz, siada, patrzy na ten kupon, patrzy, myśli i nagle mówi....

    "No i muszę jutro do Rzeszowa jechać z tym kuponem, a mi się nie chce". Kurtyna.

    #heheszki #nocnazmiana
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #truestory

0:0,0:3,0:0,0:3,0:2,0:2,0:2,0:3,0:1,0:3,0:3,0:1,0:2,0:2,0:1

Archiwum tagów