•  

    Kupuj kawalerki na wynajem mówili, dochód pasywny mówili... Eh...
    Kolejna w tym roku nocna awantura na moim wynajmowanym mieszkaniu. Szyba wybita, 2 radiowozy policji, pełno krwi, lokator na dołku...

    pokaż spoiler Tak naprawdę to siedzę w tej branży od kilkunastu lat i mam kilkanaście nieruchomości, bardzo dobrze wiem z czym to się je i czuję zwyczajną odrazę gdy oglądam tych wszystkich Midelów, Albrechtów i innych youtubowych magików. A tych, którzy wierzą w te ich bajeczki to zwyczajnie mi żal. Wynajmowanie nieruchomości to jest praca na cały etat i to trudna praca. A jeśli ktoś mówi wam o nieruchomościach jako dochodzie pasywnym to zwyczajnie kłamie.


    #nieruchomosci #inwestycje #wynajem #truestory #bekazpodludzi
    pokaż całość

    •  

      @PiccoloGrande: Najlepsze w tym wszystkim jest to, że taki Midel nie dorobił się na nieruchomościach, a na szkole jezykowej. W nieruchomości wszedł jak już był dobrze ustawiony. A teraz tłucze pieniądze na idiotach sprzedając im marzenia.

      Przykład:

      Osobiście znam gościa, który uwierzył w Olechowskiego Midla itp. wręcz jest dumny, że wyznaje tą filozofie
      Wiek: Ponad 40 lat. 3 mieszkania w kredycie, które wynajmuje, podczas gdy sam mieszka na 38 metrach. Mieszkania mu sie spłacą jak będzie miał 60-70 lat. Pytam go, po co mu te pieniądze w wieku 70 lat jeśli nie planuje mieć nawet dzieci.

      I tacy wlaśnie ludzie płacą za te jego pseudo szkolenia. Jeden lokator , który będzie dobrze obyty w prawie przestanie płacić i człowiek mając jedno marne źródło dochodów jest bankrutem. Midel nawet tego nie odczuje. Ot taka różnica.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Chyba najwięcej ruchania można ogarnąć gdy jesteś instruktorem prawa jazdy, serio xD

    U mnie w szkole istna clownfiesta, właściciel szkoły ma 60 lat i ma żonę 23 letnią xD Swoją byłą kursantkę xD
    Co drugi instruktor zdradza swoją żonę z jakąś kursantką xD

    "Odłóż to, co innego Ci do buzi włożę" usłyszałam z miejsca kierowcy gdy rozmawiał przez videorozmowę ze swoją dupą na boku xD

    "Katar masz? Za godzinę kończę kurs i podjadę Ci wszystkie rury przeczyścić to Ci lepiej będzie" xDDDDDDDDDDDDDDD

    Piękne czasy, nie zapomnę ich nigdy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #truestory #heheszki #ruchanie
    pokaż całość

    źródło: hr-xp.com

  •  

    Mam kilka mieszkań na wynajem, jedno z nich zaraz obok mnie, za ścianą.
    Zawsze myślałem, że te historyjki typu "żona puściła się z listonoszem" to taka miejska legenda, no i od paru miesięcy ta legenda rozgrywa się u mnie za ścianą xD. Bo właśnie kilka miesięcy temu mieszkanie wynajął listonosz, który twierdził, że więcej go nie będzie, niż będzie i po prostu potrzebuje takiej "mety" w mieście bo gdzieś tam z wiochy dojeżda. Spoko.
    Jako, że pracuję od roku na home office to widzę i słyszę, że facet pojawia się tu mniej więcej raz w tygodniu w okolicy południa i zawsze przyprowadza jakąś nową laskę (zazwyczaj całkiem atrakcyjne 30+) i pekluje je za ścianą mojego domowego biura xD. Po 1-2h wychodzą i scenariusz powtarza się za kilka dni z tą samą albo inną. Przy czym zawsze wchodzą i wychodzą osobno, rozglądając się przy tym na boki, także stąd (i też z racji pory południowej w której się to odbywa - mąż w pracy, dzieci w szkole) moje przypuszczenia, że to są po prostu mężatki xD.

    #ciekawostki #truestory #zdrada #heheszki #pocztapolska #kurier #wynajem
    pokaż całość

  •  

    Wiecie co jest w Polkach najgorsze? Ich podejście do mężczyzn. Kontrast pomiędzy księżniczkowatymi i leniwymi Polkami, a Włoszkami czy Rosjankami przyjeżdżającymi tu na Erasmusa jest szokujący. Opiszę wam pokrótce te subtelne różnice bo oprócz z wieloma Polkami byłem też z Włoszkami i Rosjankami z Erasmusa.
    Przeciętna Polka ma takie podejście - 'wystarczy to, że jestem, nie muszę nic robić ani się starać, Ty się wszystkim zajmiesz, a jak nie to inne bolce czekają w kolejce aby Cię zastąpić'. Wychowane wśród takich kobiet uważamy to za normę i dopiero obcowanie z Kobietami (specjalnie z dużej litery) z innych kręgów kulturowych otwiera nam szeroko oczy. Wg Polaki to mężczyzna ma wszystko robić, organizować wolny czas, wymyślać randki, starać się, myć kubki po herbacie octem a ona może tylko leżeć i pachnieć, a przy okazji szukać bolca na boku. To normalne, że można odrzucić czyjeś zaloty, ale Polki bywają bardzo nieprzyjemni, gdyż przywykli do mężczyzn z filmów typu 50 twarzy Grey'a czy innych gniotów i gdy podejdzie do nich przeciętny mirek to nie mają skrupułów aby zmieszać go z błotem, powiedzieć, że może robić fikołki itp. Dla Erasmusek to nie do pomyślenia. Jeśli jej się nie spodobasz to i tak porozmawia z Tobą długi czas w ciekawy i zabawny sposób po czym powie, że jednak nie, przykro mi. I rozumiesz, takie jest życie ale to i tak nie przeszkadza czasem przy odrobinie szczęścia wskoczyć Ci do łóżka, dla nich seks jest czymś normalnym, a nie nagrodą od księżniczki dla faceta. Erasmuski są bardzo otwarte, uważają, że mężczyzna jest wolny i niezależny więc same będą prowadzilły rozmowę, proponowały wyjścia w ciekawe miejsca, opowiadały żarty, zabiegali o Twoje względy, bo w tych kulturach kobiety szanują mężczyzn.

    Największe różnice widać jednak w bliższej relacji - czułość, seks, wspólne życie. Polka w jakiś wulgarny sposób powie, że boli ją głowa albo po prostu odwali imbę, że się nie zasłużyło. Ok, to nawet nie jest wielki kłopot, bo co bardziej kumaty facet wie że one nie wiedzą jak normalnie rozmawiać o seksie, ale problem pojawia się chwilę później. Większość Polek w łóżku umie co najwyżej leżeć jak kłoda i uznaje, że to powinno facetowi wystarczyć i nieć się cieszy, że w ogóle może włożyć beniz into wagina. Co gorsza, Polki nie są wyuzdani, często nawet nie rozbierają się do końca przy facecie, zostają w porozciąganych koszulkach nocnych ani nawet przez myśl im nie przyjdzie założyć dla faceta fajniejszą bieliznę (a do zdjęć na insta czy innego snapczata to owszem) i akceptują tylko te pozycje, w których nie będą musiały się ruszać i nie interesuje ich czy facet chce się starać, ważne żeby skończył i dał jej spokój. Seks z Polką wygląda zatem tak, że całujecie się, ona walnie focha, że żadnego lodzika nie będzie, rozłoży nogi i powie 'tylko szybko bo rano muszę wstać wcześnie' a Ty oczywiście robisz co mówi, bo przez jej podejście beniz zaraz Ci klapnie, jednak czasem fajnie jest dojść inaczej niż w chusteczkę. Ty się produkujesz, a ona leży jak kłoda i patrzy w sufit, czasem jęknie a ty myślisz o ostatnim pornosie, którego oglądałeś bo nie wypada nie dojść bo będzie imba, że Cię nie podnieca. Ona myśli tylko o tym żebyś skończył i dał jej spokój - a potem jest festiwal spierdolenia bo ona dumna z siebie chce się przytulać, a ty masz dość bo już Ci lepiej jak sobie zwalisz konia niż jak ją przelecisz (o ile tak to można nazwać). Jeśli Polka obudzi się pierwsza to będzie się wierciła, wzdychała i bawiła się telefonem albo po prostu Cię obudzi abyś wstawał bo się nudzi i spyta 'co mi zrobisz na śniadanie?' tak jakby to był Twój obowiązek, śniadanie do łóżka dla księżniczki. A wierność? Polki bolcują się z innymi jak popadnie, uważając, że to niewinna przygoda. Ciężko im zaufać. Erasmuski nigdy nie zdradzają swoich mężczyzn, w związku wierne jak owieczki. Mój pierwszy kontakt z Erasmuską był dla mnie szokujący.

    Wiedziałem, że Włoszki są trochę bardziej owłosione, ale nie przypuszczałem, że można z łoniaków takie fantazyjne fryzury robić, poza tym to istne demony seksu. Rosjanki za to potrafą same rozpocząć seks, zawsze rozbiera się do naga albo ma jakąś fikuśną bieliznę, dla niej zrobienie lodzika czy dbanie o przyjemność partnera to coś zupełnie normalnego, podczas seksu mówi ci jak jej dobrze i jak jej jest dobrze, aż chce się starać. No i to nastawienie. Erasmuska ciągle patrzy Ci w oczy z pożądaniem, bawi się seksem, jest czuła, chwali Cię krzycząc jak jej dobrze, a po wszystkim całuje Cię, przytula i mówi jak było super. Jeśli z rana Erasmuska obudzi się pierwsza to będzie leżała przytulona do ciebie i czekał aż się obudzisz, przywita Cię soczystym buziakiem i spyta 'co Pan życzy sobie na śniadanie :) ?', po czym prosisz o zwykłą jajecznicę na bekonie, a ona pójdzie do kuchni i... nie, nie, nic bardziej mylnego, zanim pójdzie to jeszcze zrobi Ci nieziemskiego loda i dopiero potem, uśmiechając się pomknie nago w stronę kuchni aby przygotować jajecznicę czy co tam sobie życzysz. I tego właśnie pragnie każda kobieta, nie wiecznych wymagań i roszczeń, a właśnie takiego podejścia, po którym od razu chce się żyć, chce się starać, dać jej szczęście, następnym razem zrobić śniadanie. Żeby nie było, że generalizuję - oczywiście, że są Polki, które są 'normalne' w tych kwestiach, miałem kilka takich i to są cudowne kobiety, narodowy skarb, ale oe same często mi mówiły, że gdy rozmawiają z koleżankami na te tematy to nie rozumie jak można być taką suką i manipulować facetem przy pomocy "dam albo nie dam". Większość Polek to porażka w tych kwestiach. I tak, zdarzają się też bucowate Erasmuski ale jeśli wszystko uśrednimy to Polki się do nich nie umywają. Roszczeniowe suki to zbyt mocne słowa, ale naprawdę rozumiem Polaków, którzy wolą pójść na roksę bo płaci to wymaga i ma z tego satysfakcję, a nie sztywną kłodę w łóżku.

    #oswiadczenie #przemyslenia #gorzkiezale #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #feels #przegryw #truestory #polska #erasmus
    pokaż całość

    •  
      Zajebiozaur

      +3

      @dudemeister: Trochę Cię poniosło, ale niestety, generalnie masz rację. Znakomita więszkosć Polek, to niezwykle bezczelne i zmanierowane istoty, nastawione na "branie". Smutne, bo choć niejednokrotnie w życiu usiłowałem im to perswadować po koleżeńsku, przyjacielsku czy wreszcie partnersku, nie są zazwyczaj zdolne do refleksji. Na szczęście, istnieją też i w Polsce KOBIETY, ale ubywa ich z każdym dniem, bo opisawana wyżej przez Ciebie i mnie degenarcja i społeczna choroba, rozrastają się w przerażającym tempie. pokaż całość

    •  

      @dudemeister zgaduje że Hiszpanie o polskich erasmuskach też mogliby się rozpisać w podobny sposób, dużo osób jadących na takie wymiany wychodzo z założenia "na erazmusie się nie liczy". Myślisz że te panny noszą zajebistą bieliznę bez myśli, że dzisiaj z kimś się przeleci? Jak ma okres zaklada koronkową bieliznę od victoria secrets? No nie bardzo- spróbuj poderwać po prostu zagraniczną pannę, która żyje w Polsce wtedy możesz mieć inne odczucia, chociaż nadal fakt, że polskie różowe są tylko pozornie zadbane i zdarzają się leniwe ¯\(ツ) pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Niektórzy ludzie to są niesamowici. Siostra miała stłuczkę z jakimś dziwakiem. Sprawa oczywista, jechała po prostu po parkingu a on cofając w nią wjechał. Zamiast jeszcze ze swojej strony jakoś przeprosić i zaproponować spisanie oświadczenia czy coś to pluł się, że to nie jest takie oczywiste, żeby wezwać policje i oboje dostaną mandat, bo jechała za szybko i wina nie jest oczywista.

    Policja jak przyjechała nie miała raczej żadnych wątpliwości a gościu i tak próbował. Najpierw mówił, że za szybko jechała ale pomijając fakt, że nie wiem jak chciałby to zmierzyć, to auto jest typowym małym gównem na zakupy bez mocy a droga jest taka, że nawet nie ma się gdzie rozpędzić.
    A potem się tłumaczył, że nie widział - ale kuźwa co to ma do rzeczy, sam policjant mu tłumaczył, że jak nie widzi to niech sobie kogoś zawoła do pomocy, to go w żaden sposób nie usprawiedliwia.

    Jeszcze przynieśli nagranie ze sklepu, gdzie widać, że obok typa nie było żadnego auta i miał dobrą widoczność a kłamał, że obok ktoś stał i mu zasłaniał xD

    Dlatego pamiętajcie - zawsze policja, bo nie wiadomo na kogo traficie.

    Ps. No i jeszcze coś tam wspominał o RODO jak usłyszał, że policja przekaże jakieś dane siostrze, nr polisy itd. xD

    #prawojazdy #truestory
    pokaż całość

    •  

      @Murasame: ach, przypomniała mi się jedna historia. Turlalismy się w korku kilka km na godzinę, chłop z lewego pasa wrzucił kierunek to zrobiłem mu trochę miejsca, żeby wjechał i poczułem jak mnie koleś z tyłu stuknął. Strasznym gruzem wtedy jechałem wiec szkoda mi jakoś nie było. Wysiadam, patrzę, że za bardzo śladów nie ma, chlopina się pewnie zagapił, dobry dzień mialem, to myślę sobie, że wezmę od gościa 5 dyszek i elo.
      Takiego wała. Janusz od razu z mordą, że po co wpuszczam ludzi, że tak się nie robi, on to już nigdy nikogo nie wpuści (co to ma do rzeczy xD) bo to tylko problem, że ja gówniarz (no miałem tak ze 22 lata) to jeszcze jeździć nie umiem i w sumie to się nic nie stało to się rozchodzimy bo to lepiej dla mnie, w końcu to przeze mnie xD

      Spektakularnego finału nie było, policji mi się wzywać nie chciało bo zgodził się na oświadczenie i parę stówek przytuliłem z jego polisy, ale do tej pory dziwi mnie podejście tego typa xd
      pokaż całość

    •  

      @jadalny_kasztan: on WIE, a ty jestes gowniarz i sie nie znasz. Tak wygladal jego proces 'myslowy' ¯\_(ツ)_/¯

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Feministki tyle mówią, że nie ma kobiet na studiach technicznych i ścisłych przez patriarchalną kulturę i wmawianie dziewczynkom, że nie nadają się do zajęć technicznych itd.

    Ale jak przychodzi co do czego i progresywna lewica dorwała się do mediów i oddziałuje na nie, to nie robi serialu dla nastolatek o damskim McGyverze czy programistkach i hakerkach, tylko o ruchaniu, chlaniu i imprezowaniu, albo o jakichś czarownicach.

    A potem Julki chodzą z kolorowymi włosami, a nie ze scyzorykami i śrubokręcikami jak za gówniaka ja i kumple gdy McGyvera się naogladaliśmy, a zamiast astronomii wolą astrologię XD

    #heheszki #humorobrazkowy #bekazlewactwa #truestory #film #feminizm
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210612_084645.jpg

    •  

      @skitarii: Czyli nie masz dowodu. Miło wiedzieć.

      Wiesz o tym, że jak coś się opłaca, to ludzie to robią? Kraje pierwszego świata stają się coraz bardziej progresywne i motywy równouprawnienia są bardzo popularne i zwyczajnie zwiększają zyski. Nie potrzeba naprawdę tuzów intelektu, by to wykminić.

      No chyba, że siedzi się na Wykopie.

    •  

      Czyli nie masz dowodu. Miło wiedzieć

      @mastergame1311: oczywiście, że mam, po prostu nie chce mi się ich teraz szukać, żeby ci je tu teraz wrzucać.

      Wiesz o tym, że jak coś się opłaca, to ludzie to robią? Kraje pierwszego świata stają się coraz bardziej progresywne i motywy równouprawnienia są bardzo popularne i zwyczajnie zwiększają zyski. Nie potrzeba naprawdę tuzów intelektu, by to wykminić.

      Czyli producentowi jednych z popularniejszych seriali na Netflixie płacą za głosowanie na Bidena?

      Nie rób z siebie błazna.
      pokaż całość

      źródło: IMG_20210612_210352.jpg

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Polacy w ogóle nie potrafią być ambasadorami swojej kultury, a przynajmniej w miejscach w których najbardziej należałoby tego oczekiwać.

    Gdybym jechała na wakacje do Grecji to chciałabym sobie iść do greckiej knajpy z greckim jedzeniem, chodząc po mieście chciałabym usłyszeć grecką muzykę a przy atrakcjach turystycznych widzieć ulicznych artystów, którzy są ubrani w greckie stroje narodowe.

    Tymczasem w #polska w #warszawa pod zamkiem królewskim: indiańskie grajki albo typ grający latynoską muzykę. Idąc Krakowskim Przedmieściem większość knajp z kebabem, hot dogami, pizzą, shormą, sushi. Co druga knajpa to oczywiście sieciówka pasująca do starówki jak wół do karety. Knajpa tematyczna ? Frida! Nosz kurrr (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Czemu nie Witkacy albo Łempicka ?

    Najbardziej rozwala mnie lokal gdzie po angielsku napisane jest "Polish restaurant" a pod spodem na szybie rysunek Niemki z wyciągniętej z oktoberfestu z podpisem "Bierhalle".

    Albo wszelkiego rodzaju grajki śpiewające Edów Sheeranów albo Michaelów Jacksonów. Jak sobie ich będę chciała posłuchać to sobie yt albo radio włączę. Jak jestem obcokrajowcem to to znam. Cały świat to zna! Zaśpiewajcie im Szczepanika, Bemową, Krawczyka, Mazowsze, Tęgich Chłopów, kogokolwiek z Polski.
    Jeżeli sami nie będziemy promować polskiej kultury to nikt za nas tego nie zrobi.

    #gorzkiezale #zalesie #polska #warszawa #kultura #truestory
    pokaż całość

  •  

    Dobra 23:39, więc nikt tego nie przeczyta, więc się przyznam.
    Kiedyś byłem królem gimboateuszy, a było to w gimbazie. Ja jestem rocznik 92 i trochę inne to były czasy. Jak się wypisałem z religii w liceum to byłem jedną z 2 osób na jakieś 150 osób na roku które to zrobiły.
    No religia była czymś oczywistym i nikt nie kwestionował tego, że trzeba na nią chodzić. Może oprócz jednego skrajnego gimboateusza w moim gimnazjum - mnie.
    Chciałem się wypisać, ale potrzebowałem zgodę rodziców, a oni mi tego nie podpisali, wiele kłótni o to było, ale skończyło się na będziesz chodził i chuj nas to obchodzi.
    Byłem więc najbardziej upierdliwym uczniem na lekcjach religii w historii szkoły.
    Katechetka pytała: jaki jest najważniejszy moment w mszy świętej.
    Ja się zgłaszam
    Katechetka poddenerwowana czy nikt poza mną nie chce odpowiedzieć.
    W końcu no to Mirek powiedz
    Ja zbieranie na tacę
    Katechetka wkurwiona
    To były te lajtowe akcję w pierwszej klasie.
    W drugiej już leciałem grubo, był np. taki Marcin, były ministrant, który zawsze z wzgardą i oburzeniem reagował na wszystkie moje docinki. No to pewnego pięknego dnia wykradłem mu zeszyt od religii i spaliłem na środku boiska szkolnego. Wtedy zacząłem mieć przejebane i lądować u dyra, tłumaczyłem mu, że chce nie chodzić na religię, a on że by wypisać musi być wola rodziców.
    Swoją drogą katechetka przy mniejszych akcjach wzywała moją mamę do szkoły (xDDD - potrafiła się dosrać, że mam na telefonie laskę z wyjebanym dekoltem, nie ogarniam o co chodziło)
    Ale w końcu odwaliłem tę akcję.
    Myślałem by to zrobić od dawna. W końcu zgłaszam się na lekcji religii i pytam katechetki:
    Czy to prawda że Maryja była dziewicą ale nie analną?
    Katechetka stanęła wryta
    Kilka osób się zaśmiało
    Marcin coś mruknął pod nosem
    Ja czekam w ciszy
    I mówię bo w bibli jest napisanę, ze analnie oddawała się za ryby.
    Nie czekając na relację, otwieram przydzieloną mi biblię (każdy miał z jedną na ławce, a ja siedziełem sam) i pokazuję stronę na której dopisałem na bibli długopisem
    >Maryje prostytuowała się w zamian za ryby, ale tylko analnie co pozwoliło jej pozostać dziewicą.
    Katechetka padła w szał, zaczęła krzyczeć na całą mordę.
    Coś o szatanie
    Machała rękoma mi przed twarzą jakby chciała fizycznie oduczyć mnie nieszanowania jej religii xD
    Nawet na chwilę złapała mnie za bluzę ale puściła i po prosto powiedziała (no drąc się wciąż) że lecimy do dyrektora. Po tej akcji dostałem jakąś naganę i zachowanie na koniec roku miałem takie, że podobno z o jeden gorszym nie przechodzi się do kolejnej klasy, ale dyrektor osobiście uprosił moją matkę by podpisała mi wniosek o wypisanie się z religii xD
    W domu zawiesili mi do końca roku kieszonkowe, ojciec wysadził mi liścia na mordę i zabrali kabel zasilający od komputera xD
    Ale byłem pierwszym dzieciakiem w historii tamtej szkoły który został wypisany z religii xD
    #bekazkatoli #truestory #takbylo #heheszki #religia #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole chłopak na wykopie pisze że daje 800 zł na jedzenie na miesiąc

    Pierś z kurczaka ryż warzywa jajka masło i woda i bułki z szynką nic więcej to mu piszą że za dużo wydaje i co on kurwa narzeka jak na luksusy.

    Czy was do reszty pojebało. 179 euro miesięcznie chłopak wydaje na jedzenie które przynajmniej jest zdrowe i nie spowoduje wrzodow żołądka za 3 lata a ludzie mu piszą że nie ma na co narzekać.

    Albo że bierze płaci mamie 600 zł za pokój że co za patola itp.

    Kurwa widać że życia nie znacie, to że wy mieliście super dzieciństwo i w miarę normalne sytuacja w domu nie znaczy że wszyscy mieli.

    Ale się wkurwiłem.

    A za ciebie Mirku trzymam kciuki.

    #truestory
    #dziendobry
    pokaż całość

  •  

    - Jeden z najlepszych polskich dziennikarzy
    - świetny biznesmen
    - człowiek z głową na karku
    - dystans i poczucie humoru

    Szanujesz, plusujesz

    A to w jaki sposób on podnosi ciśnienie szeroko pojętym lewakom to mistrzostwo świata

    #oswiadczenie #truestory #sport #stanowski #kanalsportowy #hejtpark #weszlo #bekazlewactwa pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Ale mam popierdlną rodzinę mój wujek to Gigakukold, wyobraźcie sobie typ ma prawie 50 lat rozwodnik żona(straszna wariatka po części dzięki niej znalazłem się na świętym tagu) od niego odeszła i każdemu wmawiała że jest patusem bił ją i tak dalej co było nie prawdą wiem bo moi sąsiedzi i często tam chodziłem to ona się tam głównie darła po wszystkich, mieli dwie córki jedna rozpieszczana przez nią a druga gnojona ta co była rozpieszczana poszła z nią druga została pełnoletnia już była, oczywiście moja ciotka chciała alimentów za nią, i zgodził się płacić mimo że on miał drugą córkę na utrzymaniu która wtedy studiowała i nic od niej nie chciał XD, jakiś czas tej szmty nie widziałem ale znowu zaczęła na moje zadupie przyjedżać bo brak podziału majątkowego, a wujek, mieszkał w domu u rodziców, ale kupił jak był w związku dolinę obok mnie zrobił tam staw i altankę, i przyjechała znowu a mój wujek do niej tam od razu z kawą ehhhhh.
    #przegryw #cuckold #p0lka #truestory
    pokaż całość

  •  

    O kurwa co ja odjebałem w #lidl Laska jedzie z paletami i mówi do mnie uważaj bo dziś już jednemu po nogach przejechałam... A ja taki nieogar zajebałem... Jak byś ty mi przejechała to bym nie był nawet zły xD uśmiechneła się a do mnie dotarło co ja pierdolnełem xD #spermochlip #truestory

  •  
    D......s

    +12

    Dzisiaj jest rocznica śmierci(rak płuc) mojego taty.Jest ona dla mnie szczególnie ważna ponieważ w tym roku mija mi większość życia,kiedy go nie ma.W zeszłym roku w urodziny myślałem o tym,że pół życia mi minęło bez niego ale długo nie myślałem o tym ponieważ miałem inną bliską osobę przy mnie,którą straciłem lutym tego roku oraz dostałem najwspanialszą rzecz jaką posiadam.

    Tata był zawsze bardzo aktywny.Dużo biegał bo zawsze jak były biegi u mnie w mieście to brał udział dopóki mu zdrowie pozwalało.Z pasji ukończył AWF i bardzo mu się tam podobało,dostał się tam mimo tego,że skończył technikum obuwnicze i nie miał tam przedmiotów,które były na egzaminach na AWF ale sam się uczył.Mnie wyciągał na piłkę i chciał,żebym się ruszał ja nigdy nie miałem ochoty i z perspektywy czasu żałuję,ale nie cofnę tego.Pracował jako wuefista w podstawówce i cieszył się,że dzieci się ruszają i coraz lepiej im idzie.

    Ja z siebie chyba wyparałem w pewien sposób jak przeżywałem jego brak jedynie pamiętam pogrzeb.Moja mama mówi,że bardzo to przeżyłem w sumie nie dziwne bo jestem wrażliwy i miałem wtedy 9 lat.Z czasem stałem się bardziej obojętny na ludzi bo wiedziałem że na każdego przyjdzie czas i myślałem,że dam sobie radę bez nich to nie ma co się do nich przywiązywać.Szczególnie sobie nic nie robiłem z tego jak usłyszałem że komuś umarł ktoś bliski byłem trochę taki "no trudno życie toczy się dalej".Z czasem się przekonałem,że nie potrafię być obojętny i kolejną stratę bardzo przeżywam.Nie będę teraz pisał bo i tak już długi post.

    Z charakteru jestem jak on bo jak coś się działo to pomagał o czym mi mówiła starsza sąsiadka bo pamięta go i mówiła,że jestem taki sam.Moja mama nawet przy okazji dzisiaj mówiła,że był bez konfliktowy i nie kłócił się z nią i ja jakbym miał dziewczynę to też bym nie chciał się z nią kłócić.

    #przegryw #truestory #gorzkiezale #stulejacontent
    pokaż całość

    +: Harmideron, Medel1n_ +10 innych
  •  

    Przypomniała mi się ostatnio jedna sytuacja z pierwszego roku studiów
    1. Mieliśmy lektorat, były to pierwsze, albo drugie zajęcia.
    2. Nagle w środku zajęć do sali bez żadnego pukania czy "dzień dobry" wchodzi jakaś emerytka i podchodzi do naszego prowadzącego pokazując mu coś na kartce.
    3. Gość spogląda "tak to ja"
    4. Na co emerytka "Bo wnuk chciałby się przepisać"
    5. Facet patrzy na nią i wypala "Pani nie widzi, że ja mam teraz zajęcia?!" dosyć poirytowanym/zaskoczonym głosem.
    6. "Proszę poczekać. Porozmawiamy po lekcji" - dodał.
    7. Babcia bez słowa usiadła w ostatniej ławce.
    8. Typ znowu tak na nią patrzy z irytacją/zaskoczeniem. "Na korytarzu!" - skarcił starowinkę. xD
    9. Starsza pani wyszła z sali.
    Kurwa, niektóre stare ludzie to serio mają tupet i zero taktu.

    pokaż spoiler #studbaza #studia #truestory trochę #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Kiedy Twuj narzeczony jest romantycznom mosewom

    #heheszki #truestory

    źródło: 8CFC7782-2B15-40FF-A4F7-0798FF206463.jpeg

  •  

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tegoroczna draka z czereśniami przypomniała mi historię mojego wujka (kuzyna taty). Przygody jego (wujka) taty opisałem w komentarzu do tego znaleziska.
    Wujek mój jako najmłodsze dziecko ogłosił, że skoro reszta rodzeństwa nie chce zajmować się rodzinnym gospodarstwem, to on chętnie to wszystko przejmie, dlatego też poszedł na studia związane z agrobiznesem i technologiami rolniczymi. Nazwy kierunku nie pamiętam, a że to było prawie ponad 20 lat temu, to pewnie kierunek już ze 3 razy zmienił nazwę.

    No, ale do historii właściwej.

    Akt I Powrót ze studiów
    Tutaj krótko, przez pierwsze 3 lata po powrocie wujek był wyśmiewany i obgadywany za plecami przez sporą część mieszkańców wsi. Skończyło się po tym jak okazało się, że z wtedy już 18ha wujek niemalże potroił zyski, w dużej mierze zmniejszając ilość oprysków dzięki upgrade'owi technologicznemu sprzętów i inwestycji trochę inne niż wszyscy rośliny. Potem już tylko było gadanie "popisuje się magister pierd****y"

    Akt II Rolasy nienawiścią napędzane
    Jak już wspomniałem, wujek zrobił ogromny upgrade technologiczny na farmie. Zaowocowało to wieloma drogimi i skutecznymi zabawkami do pracy w polu. Z początku był śmiech, po co mu to, skoro jego ojciec już i tak sprawny sprzęt miał (który z resztą chętnie by pozostali odkupili, najlepiej za flaszkę bo paaaanie toto stare żelastwo już jest), no ale jak okazało, się że inwestycja szybko się zwraca to tak być nie może. Zaczęło się niewinnie, od rys w miejscach, w których nie powinny powstać (a niech dziadowi rdzewieje), poprzez przecięte opony (po tym numerze powstał duży garaż na takie sprzęty w miejsce wiaty) aż po próbę kradzieży XD no bo magister pierd****y nie chce za darmo pożyczyć i jeszcze umowę użyczenia chce spisać XD

    Akt III Odwołanie do siły wyższej
    Ponieważ próby kradzieży, pożyczenia na krzywy ryj nie wyszły to rolnicy zaczęli biegać na skargę do proboszcza XD że wujek to lewak, antychryst i pewnie jeszcze ateista ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo nie chce frajerzyć pożyczając sprzęt za miliony monet. Wiejski klecha wziął sobie słowa owieczek do serca i parokrotnie był przemówić do "chrześcijańskiego sumienia" wujkowi. Batman również został odesłany z kwitkiem, choć ojciec wujka już w tym momencie chciał się ugiąć.
    Tak na marginesie żeby dopiec proboszczowi wujek raz pojechał do sąsiedniej parafii i z pompą wspomógł finansowo remont tamtejszej parafii ( ͡° ͜ʖ ͡°) ot taka polska złośliwość.

    Akt IV Protokół polskość 1000%
    Sfrustrowani niepowodzeniami w próbach zniszczenia/odebrania sprzętu wujkowi nawet przy pomocy siły wyższej paru rolników postanowiło dopiec wujkowi niszcząc mu uprawy. Najpierw za pierwszym razem oblali czymś pole pszenicy, przez co cały plon usechł, potem to samo spotkało buraka cukrowego. Na nieszczęście dla naszych krewkich mistrzów samosądu wujek przy pomocy rodziny zaczął patrolować swoje pola i koniec końców przy trzeciej próbie przyłapał już gnojów. Potem potoczyło się szybko, policja, grzywny (debile przyznali się do wszystkich zniszczonych plonów). Wujek mając olej w głowie ubezpieczony był i jest, więc szybko odszkodowanie dostał od ubezpieczalni, która potem regresem ściągała całą kwotę z winowajców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Epilog i posłowie
    Za te krzywe akcje odpowiadało kilku rolników z całej wsi ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale większość mieszkańców lubiła sobie poplotkować
    Pszenica była na użytek własny, dla przydomowych kur.
    Wszyscy rolnicy, którzy byli wrogo nastawieni do wujka byli z pokolenia dziadka.
    Wujek dalej prowadzi przedsiębiorstwo rolne, które stabilnie rośnie rozmiarowo.
    #rolnictwo #truestory
    pokaż całość

  •  

    To uczucie kiedy byłem niczym, ale wziąłem się za siebie. Było i jest ciężko, czasem padam na ryj ale.. Mam swój kąt po taniości w dobrej lokalizacji w 10kcity,cos tam z przejebanej roboty odłożę to sb kupiłem np ten tv za 300, smarta i się bawie tam netflix em i yt. Mam laptopika, wziąłem pc na kredyt są 2400. A za niecały rok do starego w norway znów. Po prostu przestałem być aż tak niezdecydowany, pomyślałem chuj kurwa jebac wyjebane mam jajca na wszystko,jebac że zdycham psychofizycznie. Mam też od 2 tygodni przekochana kitku Asure i trochę znajomków, jutro randewu w krk z brzydką ale fajną babą z opcją na cimcirimci bez kitu xD sex snapy motzno. Lvl22 here, ex najgorszy syn świata. Na lvl19 prawie zmarłem od przepicia wódki chloroformem więc wyjebali mnie z domu. #przegryw #wygryw aha no i nie pije nic od roku #truestory i no, wiem mam ruskie gówno dywany xD ale za tą wypłate 10 coś fajnego znajdę pokaż całość

    źródło: IMG_20210603_200453.jpg

  •  

    Gdy chodziłem do liceum to siedziałem często w jednej ławce na różnych przedmiotach z taką podręcznikową p00lką, księżniczką, rodzimą witaminką - Wiktorią.
    Babka z polaka kazała nam przeczytać tam na kiedyś lekturę "Chłopi".
    Po wypożyczeniu książki w bibliotece wpadłem na pomysł, iż będę przynosił książkę codziennie ze sobą do szkoły i czytał ją na co luźniejszych lekcjach - wychowawcza, religia, wos itp.
    Gdy pierwszego dnia przyniosłem książkę do szkoły i na lekcji wychowawczej wyciągnąłem ją, aby rozpocząć czytanie hipergamiczna p00lka W1kt0ria wyrwała mi ją z dłoni i zaczęła przeglądać.
    Po przeczytaniu dwóch pierwszych stron stwierdziła, że ona ją sobie będzie czytać na luźniejszych lekcjach XD
    Rozumiecie to?
    Ona wpadła na bliźniaczy pomysł co ja, z tą różnicą, że to ja mam codziennie do szkoły przynosić królewnie 700-stronnicową księgę, a ona ją sobie będzie czytać xDDDDDD
    Natychmiast ją wyśmiałem w ryj i nigdy mojej książki do czytania jej nie dałem

    pokaż spoiler #truestory #licbaza #szkola #p0lka #logikarozowychpaskow #heheszki
    pokaż całość

    źródło: brianorndorf.typepad.com

  •  

    Już mnie męczą ci #covidianie czy tam #covidioci . Dziś musiałem podjechać autobusem dwa przystanki, nie miałem tej cholernej maseczki bo ciągle jeżdżę autem, więc przewiązałem twarz chustą od różowej, ale z nosem i w ogóle. Przyjebał się jakiś brudny dziad, w brudnej maseczce, takiej którą dostał w lutym i jeszcze ją pod brodą miał xd1. Mówi, że jak się nie będziemy słuchać rządu to będziemy padać jak muchy i drugie wlochy xd2 Każe mu wyłączyć telewizor. Chce mnie wyrzucić i idzie do kierowcy. Kierowca też każe mu spierdalać xd3 Zaczął się pchać na mnie. Najpierw grzecznie kazałem mu się odsunąć. Nie pomogło, no to kazałem mu wypierdalać. To wnet się dojebała jakaś gruba locha, choć młoda to widać, że #p0lka i Karen. I mnie też coś tam wyzywa i do mnie "ty hipisie w chuście" xd4 i oczekuje, że na pani będę do niej mówił. Połowa pasażerów tego śmierdzącego środka komunikacji z maseczkami wszędzie, ale nie na ryju, ale do mnie się przyjebała i drze pizdę, że po policję zadzwoni xd5. Mówię dzwoń, nawet poczekam. Jeszcze wysiada na moim przystanku i mieszka na moim osiedlu. Co ten rząd zrobił tym ludziom z głową. Noszą te maski pod brodą i myślą, że to im pomoże, a reszta chce ich wymordować. Szkoda mi ich. Jeden z pasażerów jechał dalej jak wysiadłem. Dowiedziałem się, że ten dziad wątpliwej higieny, potem znowu się do kogoś przyjebał i tym razem źle trafił po od razu poszła kontra słowna i uniesienie ręki.
    #bekazpodludzi #bekazgrubasow #bekazpisu
    #truestory #koronawirus
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200124_174644.png

  •  

    Czy nie pójście na wesele znajomego jest aż takie straszne XD?

    Ja pierdole wole se ten hajs wydać na wakacje i bajlando.

    A ze znajomym widujemy sie z 1-3 razy do roku jak inni znajomi się spotykają grupkami, normalne relacje ale no nie jest to jakiś bliski znajomy.

    odmówiłem normalnie przed czasem podając powód osobisty po prostu itp. I od jakiegoś czasu dostaje od różnych ludzi pytania czego nie idę. Co to kogo kurwa interesuje? Dochodzi do takich patologi że nawet przez rodziców się ludzie pytają czemu nie idę.

    Nie ogarniam tego

    #rozowepaski #niebieskiepaski #kiciochpyta #truestory
    pokaż całość

  •  

    Bajer z Bel Air czyli jeden z najlepszych seriali komediowych w historii! Will Smith i ten drugi koleś. Szanujesz, plusujesz #seriale #komedia #gimbynieznajo #lata90 #nostalgia #oswiadczenie #truestory

    źródło: ocdn.eu

  •  

    #truestory #heheszki troche #gielda i troche #cdprojektred

    W podbazie, czyli jakiś milion lat przed moją pierwszą transakcją giełdową, miałem taką godną zapamiętania bandę debili w klasie i awanturę z holenderską delegacją w tle. W pewnym okresie podbazy klasowe seby zaczęły używać do porzygu słowa "MADAFAKA" oczywiście nie wiedząc co to znaczy, ale gibony w tv/radio cały czas tak darły jape, więc "MADAFAKA MATI, TY MADAFAKERZE" xd Fistingowane prl-em nauczycielki nawet nie słyszały o języku obcym innym niż rosyjski, więc jak pioter na pszyrce nie pamiętał nazwy liścia klonu i zarzucił "MADAFAKA PROSZE PANI, GDYBY TO BYŁ SON GOKU SUPER SAJAN 3, TO BYM WIEDZIAŁ", to kaganiec oświaty z kawą w kubku z nalotem czarnym jak gasnący grzegorz floryda też nic nie kumała, tylko jebała się dalej o tego liścia. A o przyrce mówię, bo tam się to stało, taki Klasyczny Polski Wstyd, który można by wpisać do jakiejś narodowej spierdolopedii xd przyjechała delegacja/wymiana/cholera wie jakaś kadra nauczycielska z Holandii z którą ze 2 osoby w całej szkole były się w stanie komunikować, tj dyrektorka i nauczycielka angielskiego i tak se łazili po klasach obserwując kiełkujące nasienie rzeczypospolitej. Renée, Fabiënne, czy inna niderlandzka Gräżyna - takie 3 jednego dnia wlazły do nas na pszyrke z przyczajki, nastąpiła wymiana niemych, śnieżnobiałych zachodnich uśmiechów z polskim żółtym odpryskiem z płota. Baba od pszyry oczarowana, zaczęła zadawać nam pod publiczkę najprostsze pytania jakie jesteś tylko w stanie zadać 4-klasiście - chuj tam z barierą językową, mogła dobrze pytać nas, czy nasi starzy pijani wrócili do domu po 5 latach i nikt z delegacji by się nie skapnął. Ale ta we łbie miała tylko te liście i szyszki, więc o nie pytała xd No i w ekscytacji nawet pioter się zgłaszał, ale nasza przezorna pani belfer wiedziała, że nie ma mocy, by tego dnia, w tamtym momencie wywołać debila do odpowiedzi xd Zemsciło się to na niej, bo pioter, podkuriowny ciagłym ignorowaniem, wydarł tam się "MADAFAAAKAAAA, NO PROSZE PANI, MNIE WYBIERZ MADAAAFAK@@ PROSZE".
    Może i byłem gówniakiem z małym siusiakiem i znałem wtedy może jakieś 20 słów, ale było wśród nich właśnie to jedno, którym pioter napastował nas werbalnie i pamiętam, że się obsrałem ze strachu jak spojrzałem na Gräżyne i zrozumiałem XD
    Rozpętała się najdziwniejsza, a z dzisiejszej perspektywy najzabawniejsza awantura w całym moim życiu xd Beneluksowe babsztyle zaczęły podnosić głos, machać łapami to do piotera, to do tej od pszyrki, my obsrani po uszy, słyszeć agresywne krzyki w obcym języku, to trochę jak w '39 xd MADAFAKA zaczyna znowu latać w powietrzu, tym razem z oburzonych ust zachodnich koleżanek, pioter głośno dopytuje "O CO CHODZI, MADAFAKA PROSZE PANI?" tylko pogrąża się nieświadomie xd przypomniałem to sobie dzisiaj, bo pomyślałem "dzisiaj wyniki kwartalne cdprojektu, madafaka..."
    A pioter dostał telefon do rodziców i naganę za MADAFAKA i wciąż nie wiedział co to znaczy.
    pokaż całość

  •  

    Katastrofa B-52 pod Goldsboro – wypadek lotniczy, który wydarzył się 24 stycznia 1961 w amerykańskiej miejscowości Goldsboro.

    Bombowiec B-52 przenoszący dwie bomby wodorowe MK39 o łącznej mocy 3,8 megatony, w wyniku usterki skrzydła stał się niesterowalny i zaczął opadać. Ośmioosobowa załoga opuściła spadający samolot, pięciu członkom udało się przeżyć. Przenoszone przez samolot bomby, w wyniku rozpadu opadającego samolotu, rozpoczęły procedurę uzbrajania, prowadzącą do detonacji. Splot szczęśliwych zbiegów okoliczności zapobiegł katastrofie nuklearnej. W jednej z bomb nie otworzył się spadochron, w wyniku czego uderzyła ona w ziemię, co wstrzymało proces uzbrajania. W drugiej spadochron otworzył się, jednak utraciła ona źródło zasilania, co wstrzymało proces. Sprawa została ujawniona w 2013 roku przez Erica Schlossera w książce Command and Control. W czerwcu 2014 roku armia USA odtajniła raport w tej sprawie. Gdyby choć jedna z bomb wybuchła, doszłoby do katastrofy na niespotykaną skalę. Dla porównania bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki miały moc 0,01 i 0,02 megatony.

    Poniżej zdjęcie drugiej z bomb po uderzeniu w ziemię.
    #ciekawostki #wypadki #militaria #truestory #wojsko #źródło artykułu
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    Upadłem i nie wstanę, akcja ze szczepienia w jednym ze szpitali w #warszawa . Zaczęło się kłócić dwóch starszych panów :
    - JA WALCZYŁEM !!!
    - JA TEZ WALCZYŁEM !!!
    - GDZIE WALCZYLES ??!!!
    - W ARMII KRAJOWEJ !!!
    - JA W ARMII LUDOWEJ !!!
    - O TY JEBANY KOMUCHU !!! NIE WPUSZCZE CIE KOMUCHU TY !!!
    Po prostu kwiczałem ze śmiechu (ʘ‿ʘ)
    #truestory #heheszki #historia
    pokaż całość

  •  

    Zgniłam XDDD

    Kiedy @Hatsuban zaprasza Cię na wesele i oczywiście idziesz wiec mówi „powiem, żeby wpisali Cie na zaproszeniu”

    #heheszki #moseball #wesele #truestory

    źródło: 43ED347A-5F59-46D1-8C2F-8BB900F1C4E0.png

  •  

    Gdy jesteś gotowy na niedzielny chill pod chmurką, ale zaczął padać deszcz.
    #prankothewolfdog #truestory

    źródło: 1622384779125.jpg

  •  

    Podzielę się z Wami najbardziej żenującą historią z podbazy, o której jeszcze nikt nie słyszał. Więc, jako główny bohater historii, szykuję się do wyjścia do szkoły i szukam ciuchów. Niestety, zapracowana mame nie przygotowała mi czystych ubrań za wczasu. Myślę sobie jeden wuj, nie będę ryzykował spóźnienia na przyre z moją nauczycielką 9/10 i zarzuciłem na siebie randomową bluzę z kosza na brudne ciuchy, która jeszcze jako tako nadawała się do chodzenia. I tak siedzę sobie w ławce i podziwiam prowadzącą lekcję. Chciałem poprawić kaptur mojej bluzy z napisem fear. Nagle, moje palce znalazły w nim skarpetę męską najpewniej wyjętą razem z bluzą z kosza. O kurba co robić? W ułamekach sekund przeanalizowałem wszystkie minusy noszenia skarpy starego w kapturze cały dzień. Podjąłem szybką decyzję. Taktycznie wyczekałem, aż wszyscy będą zajęci mitochondriami malowanymi na tablicy i szybkim ruchem pozbyłem się problemu. Problem lotem szybowca wylądował na głowie mojej podbazowej miłości 9/10, Andżelice lvl 11. Jakkolwiek by to nie brzmiało. Dlugo nie trzeba było czekać na reakcję Andżeli i już klasa zaczęła się rzucać skarpą mojego ojca. Nauczycielka szybko zaprowadziła porządek w swojej klasie i stanowczo kazała Andżelice schować już JEJ skarpę, albo ją wyrzucić. Andżela zaniosła skarpę do kosza paradując w poniżeniu przez cała klasę. Do tej pory ma ksywkę Skarpeta, a ja żyję sobie dalej w ukryciu. Skarpeta, jeśli to czytasz, przepraszam....
    #truestory #heheszki #byloaledobre
    pokaż całość

  •  

    Umawiałem się kiedyś z jedną laską. Bardzo ładna była i inteligentna, a na dodatek ciekawie się z nią rozmawiało, bo mieliśmy wspólne tematy.

    Wszystko fajnie, spotykamy się raz, drugi, trzeci i czwarty, wszystko z mojej inicjatywy, raz ją nawet do fajnej restauracji zabrałem. Jako, że savoir-vivre znałem i przestrzegałem, wszystkie te spotkania opłaciłem, bo to ja zapraszałem.

    Na tych spotkaniach fajnie się nam rozmawiało, ale coś mi w jej sposobie mówienia nie pasowało. Zalatywało od niej trochę księżniczką, ale nie chciałem za szybko przesądzać, bo mogłem się mylić, a nie znaliśmy się przecież długo.

    Po tym czwartym spotkaniu postanowiłem przystopować i dać jej pole do manewru. Kontaktowaliśmy się drogą elektroniczną, ale po prostu nie wychodziłem z zaproszeniem. Trochę to trwało zanim załapała, ale w końcu zaprosiła mnie do restauracji.

    Odstawiłem się jak stróż na Boże Ciało i stawiłem na umówione miejsce. Popatrzyłem i pomyślałem ,,no no, ładny lokal".
    Za trzy minuty pojawiła się ona, ładnie ubrana i wchodzimy.

    W środku mnie trochę przytkało, bo widać było, że ta restauracja jest jedną z tych na wyższym poziomie, więc pewnie ceny nie są małe. Żebym wiedział, to bym jakoś zaprotestował, nie chciałem dziewczyny wciągać w takie koszta.
    Ale nic, stało się, teraz było głupio spierdolić, a w dodatku pomyślałem, że może chce mi się jakoś odwdzięczyć za te cztery wcześniejsze spotkania, bo łącznie też na nią trochę wydałem, więc machnąłem w końcu ręką. Postanowiłem też nie pajacować, z zamawianiem jak najmniej, bo pomyślałem że mogę się jej później za to odwdzięczyć.

    Usiedliśmy przy stoliku, zamówiliśmy, gadka ładnie się nam klei, zaraz wszystko przynieśli i jemy, tu nie wydarzyło się nic ciekawego, czy nadzwyczajnego.

    Po zjedzeniu zamówiłem jeszcze piwo, a ona lampkę wina. Siedzimy sobie jeszcze i rozmawiamy, a w końcu ona mówi, że możemy już się zbierać. Ja nic nie robię, ona zaprosiła, to niech ona gospodarzy. W końcu zniecierpliwiona poprosiła o rachunek.

    Dostała go, spojrzała na niego i podała mi. Ja wziąłem, też spojrzałem i mi się ciepło zrobiło. Zjedliśmy za ponad 260 złotych, a na talerzach dużo tego wszystkiego jakoś nie było, dziewczyna ładnie się wykosztowała. Pokiwałem głową, oddałem go i mówię:
    - No, no, całkiem sporo.
    Ona wzięła i patrzy na mnie jakoś dziwnie. Przeskakuje wzrokiem ze mnie, na kelnera i z powrotem. Po pewnej chwili daje go mi i mówi:
    - No masz, zapłać.
    - Co??? - Wymknęło mi się. Na początku nie zrozumiałem, ale w końcu do mnie dotarło co ona powiedziała.
    - Ja?! Jak? Ty chyba żartujesz. - Jeszcze nie byłem w stanie w to uwierzyć. Powiedziałem, też do kelnera:
    - Wie pan co, jakby mógł pan przyjść tu za pięć minut... - Chłopak zaraz spierdolił, przeczuwając co się święci. Gdy zniknął, mówię do niej:
    - TY zapraszasz MNIE do restauracji, gdzie kolacja dla jednej osoby kosztuje prawie 150 złotych i oczekujesz, że mam za to wszystko teraz zapłacić?
    - No tak, a co myślałeś? Że ja mam płacić? Nie bądź śmieszny.
    - Ja?! Śmieszny?! Przecież elementarna kultura wymaga tego, że płaci ten kto zaprasza.
    - Dobrze wychowany mężczyzna zawsze płaci za kobietę, myślałam, że ty też taki jesteś.
    - Co?! Kto ci takich bajek naopowiadał?
    - Ja zawsze spotykałam się z facetami, którzy z chęcią płacili za wspólny rachunek, pokazując swoje dobre wychowanie.
    - Ja pierdolę... - Zamruczałem pod nosem.
    - Ty pierwszy mnie tak chamsko potraktowałeś.
    - O nie, nie będzie mi o chamstwie mówił ktoś, kto zaprasza mnie do tak drogiej restauracji, a potem chce, abym płacił cały rachunek.
    - To nie zapłacisz?
    - Chyba cię głowa boli. Płacę za siebie i wychodzę.
    - Nie możesz tak, powinieneś zapłacić.
    - Zobaczysz że mogę, tylko piwo dopiję, jak już tyle za nie zapłaciłem.

    Zastanawiałem się jak z tego wybrnąć. Modliłem się, abym miał w portfelu jakiś hajs, bo jak nie, to będę musiał zadzwonić po ziomków, żeby mi któryś pożyczył i przywiózł. Zajrzałem z nadzieją do portfela i jest, akurat 200 złotych w bocznej kieszonce, które chyba na coś odłożyłem.

    W międzyczasie ona zaczęła mi smęcić, jak ja w ogóle mogę się tak zachowywać, przecież ona jest kobietą i powinienem za nią zapłacić, bo to mój obowiązek jako mężczyzny XD. Nie słuchałem jej już, tylko piłem w spokoju swoje piwo. Ja pierdolę, jaki cyrk. Intuicja dobrze mówiła, ale wolałem nie słuchać, zapewne z zagapienia w jej cycki. N swoją obronę muszę jednak przyznać, że się z tymi poglądami nie wychylała.

    W pewnym momencie laska zmieniła taktykę i zaczęła mi cisnąć od biedaków i niedojrzałych gówniarzy. Teksty o tym, że pewnie z matką mieszkam i od niej hajs ciągnę, dlatego mnie nie stać. Tu już się zacząłem znowu wkurwiać, księżniczkowanie księżniczkowaniem, ale nie będzie mnie jakaś tępa dzida, jak się okazało na koniec, wyzywać. Powiedziałem:

    - Dobra, zamilcz, a teraz lepiej myśl o tym skąd pieniądze na rachunek weźmiesz, bo zakładam, że nie masz.
    - No nie mam, bo nie wiedziałam, że jesteś takim niewychowanym chamem.
    - Ech...
    - A pomyśleć, że przygotowałam coś specjalnego dla ciebie na ten wieczór. Ale teraz to zapomnij.
    - Co takiego mogłabyś mi zaoferować, za trzy stówy wyrzucone w błoto? - Trochę się zaciekawiłem.
    - Gdybyś się okazał prawdziwym mężczyzną, to po tej kolacji chciałam cię zabrać do siebie na noc. Jaka ja byłam głupia, że czas z takim chamem marnowałam.

    Wkurwiłem się za te wyzwiska, bo ileż można słuchać takich głupot. Postanowiłem się odciąć.

    - I tak bym z zaproszenia nie skorzystał, bo na prostytutki nie chadzam. A jak już bym szedł, to do takiej która ceni się bardziej niż na miskę jedzenia, jakie by ono nie było.

    O jak się wtedy wkurwiła, widać że ją to zabolało, bo cała purpurowa się na twarzy zrobiła. Punkt dla mnie, za te upokorzenia.

    Złapała kieliszek i chciała chyba jak prawdziwa księżniczka chlupnąć mi w twarz jego zawartością.

    - Ani, kurwa, mi się waż! Ty masz ten mały kieliszek, a ja mam jeszcze ponad pół szklanki piwa i miseczkę z masłem klarowanym. Zastanów się kto na tym gorzej wyjdzie.

    Uspokoiła się, ale chyba tylko te masło przeważyło.

    - No i tak ma być. Siedź cicho i dzwoń do kogoś żeby ci kasę przywiózł, bo będzie wstyd. Ja ci tu nie pomogę, za mocno mnie zdenerwowałaś.

    - Dupek...

    - Weź ty mnie już nie wkurwiaj. Mało odwaliłaś głupot do tej pory?

    Więcej się na szczęście nie odzywała i zmądrzała, postanowiwszy skorzystać z mojej rady z dzwonieniem po kasę.

    Dopiłem piwo, poprosiłem o oddzielny rachunek, dałem kelnerowi 150 złotych i wyszedłem. Biedniejszy o te pieniądze co prawda, ale bogatszy w doświadczenia. I nie, nie wiem jak ona tą sprawę załatwiła. Od tamtej pory się nie spotkaliśmy, a ona mnie usunęła gdzie tylko mogła.

    Teraz KAŻDY, nawet najmniejszy przejaw takiego księżniczkowania sprawia, że dziewczyna jest u mnie skreślona. Nie chcę więcej takich cyrków przeżywać. Dobrze, że wtedy nie było dużo ludzi, a my siedzieliśmy raczej w rogu, bo by mnie wstyd chyba zeżarł od tego pajacowania.

    Wgrałem procedurę: ,,Zero tolerancji" i to zajebiście działa. Jak tak patrzę z boku na typków co są z takimi wampami w związku to już nawet mi ich nie żal.

    #takbylo #truestory #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski no i trochę #heheszki bo sam się z tego nie raz śmieję po czasie.
    pokaż całość

  •  

    Mój stary poparzył sobie rękę. NAPRAWDĘ, KURWA, ULTRA POPARZYŁ. Potrzebuje przeszczepu, więc jako jego syn zgodziłem się oddać skórę. Lekarz powiedział, żebym przyszedł na operację, to mi wszczepi ekspander. Kurwa, nie wiedziałem, co to, ale poszedłem. Kurwa, ja się obudziłem, to miałem na plecach pod skórą taką, kurwa, gumową kulę, a z niej przez dziurę w skórze wystawała gumowa linka, na której końcu jest taka czarna pompka jak w w tym aparacie do mierzenia ciśnienia, czy pompce do materaca. Lekarz nacisnął dwa razy i mi, kurwa, ta kula urosła. Podobno ma to rozciągać skórę, by było jej więcej, akurat na przeszczep. Już tydzień siedzę z tą kulą, lekarz miał co tydzień dwa razy pompować, ale jakoś, kurwa, ona codziennie się robiła większa. Myślałem, że może jak śpię, to ciałem naciskam i się pompuje. Kurwa, przed chwilą już zasypiałem i nagle słyszę, że ktoś mi wchodzi do pokoju. Otworzyłem delikatnie oczy i zobaczyłem ojca, pomyślałem, że poczeka i zobaczę co będzie robił. Patrzę, a on mnie pompuje tą pompką. I to, kurwa, 3 razy mnie napompował. Pytam się, co odpierdala, że tak nie można bo mnie, kurwa, rozsadzi! On mi na to, że mnie pompuje co noc, bo już się nie może doczekać na nową skórę. Ja pierdolę, kurwa, nie dość, że mu robię przysługę, to on odpierdala. Wkurwiłem się.

    pokaż spoiler #pasta #heheszki #truestory
    pokaż całość

  •  
    D......s

    +12

    Czemu niektórzy ludzie wymyślają jak mają ciężko w życiu dla atencji? Według mnie nie należy wymyślać niektórych rzeczy bo spotkałem kobietę która wymyśliła,że:

    Jej mama jest alkoholiczką przez co ona sama ma chorobę alkoholową i przepukline przełyku.że nie wspiera jej mam a jak brała udział w konkursie rysunkowym i dalej nie przeszła to mama mówiła,że wiedziała,że tak będzie.Mama choruje i ona musi sprzątać,gotować i wszystko robić sama w domu.Ma chorego młodszego brata,z którym robi lekcje i umówiła się z nim jeśli on się nie zabije to ona też.Tata dużo pracuje i nie interesuje się domem oraz często kłóci się z mamą.Nikt jej nie kocha i ma wymyślonych przyjaciół,2 inne postacie w głowie i czasem nie odróżnia świata realnego od ich świata.

    Jak się dowiedziałem,że kłamała i napisałem jej jaka jest prawda to zaczęła mi pisać jakim jestem przegrywem a ona jest zajebista:

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #kiciochpyta #pytanie #truestory #blackpill
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210426_151859.png

  •  

    Krakowskie patusy to mnie śmieszą XD. Ostatnio miałem sytuacje gdzie chce jechać hulajnogą na dworzec bo mi brakło czasu, nie widze jej po ciemku, więc w odległości 30 metrow odpalam ją z dźwiękiem.

    Jakieś patusy się mało nie zesrały ze strachu w ciemności i jeden ten najbystrzejszy jak zawsze do mnie chciał podbić, chyba zrezygnował jak na takim wyjebaniu się na niego popatrzyłem i sobie pojechałem. Jeszcze chciałem ich podkurwić więc gwizdnąłem jak na podryw z daleka haha.

    Kolejna sytuacja, koło nowej dzielnicy 5 jest tunel i w nim są światła, czaicie że one przeszkadzają patusom bo co chwile są rozjebane. Zwykłe światło białe żebyś ryja sobie nie obił.

    najlepszą decyzją było kupienie gazu pieprzowego 3mln z mocnym stężeniem, teraz psik i gości nie ma.

    Gołębie i patusy to zakała krakowa.

    #wykop
    #krakow #truestory #patologiazmiasta
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #truestory

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:0

Archiwum tagów