•  

    O prywatyzacji gospodarki w Trzeciej Rzeszy słów kilka.

    Wstęp
    Prywatyzacja w Chile i Wielkiej Brytanii, która rozpoczęła się w latach 70. i 80. ubiegłego wieku, jest zazwyczaj uważana za pierwszą politykę prywatyzacyjną we współczesnej historii. Kilku badaczy znalazło wcześniejsze przypadki. Niektóre analizy ekonomiczne prywatyzacji wskazują na częściową sprzedaż przedsiębiorstw państwowych realizowaną w Niemczech adenauerskich na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku jako pierwszy program prywatyzacji na dużą skalę, a inne twierdzą, że choć ograniczona do jednego sektora, denacjonalizację stali w Wielkiej Brytanii na początku lat 50. należy uznać za pierwszą prywatyzację.

    Żadna ze współczesnych analiz ekonomicznych dotyczących prywatyzacji nie uwzględnia ważnego, wcześniejszego przypadku: polityki prywatyzacyjnej prowadzonej przez partię nazistowską w Niemczech. Co zaskakujące, współczesna literatura poświęcona prywatyzacji oraz najnowsza literatura dotycząca dwudziestowiecznej niemieckiej gospodarki i historii niemieckich przedsiębiorstw publicznych ignorują ten wczesny przypadek prywatyzacji.

    Mało tego; nacjonalizacja była ważną kwestią w Niemczech na początku lat 30. XX wieku, a inne kraje również doświadczyły nacjonalizacji w tej dekadzie, niezależnie od tego, czy była ona związana z Wielkim Kryzysem, czy nie. Jednak w połowie lat 30. tylko Niemcy skręcili ku polityce prywatyzacyjnej! Kiedy naziści doszli do władzy, nie trzeba było długo czekać, aż rząd wyda oficjalne oświadczenia przeciwko nacjonalizacji. W dniu 12 lutego 1933 r. Bang, ważny doradca w zespole Alfreda Hugenberga, sekretarz stanu ds. gospodarki publicznej, oświadczył że

    polityka nacjonalizacji prowadzona w ostatnich latach zostanie powstrzymana. Przedsiębiorstwa państwowe zostaną ponownie przekształcone w firmy prywatne

    W latach 1934-1937 w Niemczech przeprowadzono różne operacje prywatyzacyjne. Można je podzielić na pięć różnych sektorów: kolej, hutnictwo i górnictwo, bankowość, budownictwo okrętowe i linie żeglugowe.

    Koleje
    W latach 30-tych XX wieku Niemieckie Koleje Państwowe (Deutsche Reichsbahn) były największym pojedynczym przedsiębiorstwem publicznym na świecie, skupiającym większość usług kolejowych działających na terenie Niemiec. Zgodnie z niemieckim budżetem na rok budżetowy 1934/5, akcje uprzywilejowane dotyczące kolei zostały sprzedane przez państwo. Motywacja tej sprzedaży została skomentowana w The Economist:

    Ponieważ przychody pozostają mniej więcej takie same jak w ubiegłym roku, zwiększone wydatki są pokrywane przez sprzedaż Rm. [Reichsmarks] 220 milionów akcji preferencyjnych dla kolei państwowych, w porównaniu z zeszłoroczną równowartością 100 milionów Rm.

    Sektor stali i górnictwa.
    W 1932 roku rząd niemiecki kupił ponad 120 milionów marek akcji Gelsenkirchener Bergwerks, najsilniejszej firmy w ramach Vereignite Stahlwerke AG (Zjednoczonej Huty). W tym czasie Zjednoczona Huta była drugą co do wielkości spółką akcyjną w Niemczech (największą była Farben Industrie AG). Przed dojściem nazistów do władzy, państwo przejęło akcje po cenie 364% ich wartości rynkowej. Wkrótce po przejęciu władzy przez Partię Nazistowską, United Steelworks zostało zreorganizowane w taki sposób, że większościowy pakiet 52 procentowy rządu został przekształcony w pakiet poniżej 25 procent, co w niemieckim prawie nie wystarcza już, by dać rządowi jakiekolwiek przywileje w zakresie kontroli nad przedsiębiorstwami. Fritz Thyssen, który zajmował czołową pozycję w United Steelworks, był jednym z dwóch czołowych przemysłowców, którzy udzielili wsparcia Partii Nazistowskiej, zanim osiągnęła ona polityczną dominację.

    W 1936 r. gubernator sprzedał swój pakiet akcji o wartości około 100 milionów Rm, do United Steelworks. Według Kruka, operacja ta była największą pojedynczą sprzedażą do końca 1936 roku – w procesie „pośredniej konsolidacji” (długu publicznego), w którym prywatyzacja została wykorzystana jako narzędzie konsolidacji długu. Po zakończeniu tej operacji prywatyzacyjnej państwo nie zachowało własności w United Steelworks.

    Spółka Vereinigte Oberschleschische Hüttenwerke AG skoncentrowała całą produkcję metali w górnośląskim przemyśle węglowym i stalowym. Seehandlung (pruski bank państwowy zależny od Reichsbanku) był właścicielem 45% tego przedsiębiorstwa; udziały te zostały otrzymane w zamian za kompensatę zadłużenia spowodowanego restrukturyzacją przedsiębiorstwa. Pozostałe udziały były własnością CastellengoAbwerh, jednej z najważniejszych górnośląskich kopalń węgla kamiennego. Stolica Castellengo była własnością Ballestremu. W połowie 1937 roku, 6,75 miliona Rm. państwowych akcji zostało sprzedanych do Castellengo, a następnie spółka była w pełni prywatna.

    Sektor bankowy
    Przed krachem w 1929 r. państwowe banki komercyjne stanowiły co najmniej 40 procent ogółu aktywów wszystkich banków, a jeden z pięciu dużych banków komercyjnych, Reichs-Kredit-Gesellschaft, był własnością publiczną. Państwo uczestniczyło w reorganizacji sektora po krachu banku w 1931 r., inwestując ok. 500 mln Rm., a większość dużych banków znalazła się pod kontrolą państwa. Według szacunków Hjalmara Schachta, prezesa Reichsbank i ministra gospodarki, przedstawionych w 1934 r. przed komisją śledczą ds. bankowości, około 70% wszystkich niemieckich banków korporacyjnych było kontrolowanych przez Rzeszę.

    Za pośrednictwem Reichsbank lub Golddiskontbank rząd posiadał znaczne udziały w największych bankach56: 38,5% w Deutsche Bank und Disconto-Gesellschaft (od tej pory Deutsche Bank), 71% w Commerz-und Privatbank (od tej pory Commerz-Bank) oraz 97% w kapitale Dresdner Bank.

    Po tym, jak sektor bankowy został poddany nowym i surowym ograniczeniom regulacyjnym i instytucjonalnym (szczegółowe informacje na temat prac Komitetu Bankowego i procesu regulacyjnego znajdują się w rozdziale 3), rząd chciał pozyskać pieniądze z prywatyzacji, jak wskazano w The Economist i The Banker. Commerz-Bank został zreprywatyzowany poprzez sprzedaż kilku akcji w latach 1936-7. Te akcje wynosiły 57 milionów Rm., a największą pojedynczą transakcją była sprzedaż 22 milionów Rm. w październiku 1936. Deutsche Bank został zreprywatyzowany w kilku operacjach, które zostały skutecznie zrealizowane w latach 1935-7. Największą z nich było odkupienie w marcu 1937 r. akcji będących jeszcze w posiadaniu Golddiskontbank.

    Akcje te wynosiły 35 mln Rm. a Deutsche Bank umieścił je wśród swoich klientów. W sumie reprywatyzacja akcji Deutsche Bank wyniosła 50 mln Rm.60 Ostatecznie reprywatyzacja objęła również Dresdner Bank w sprzedaży kilku akcji w latach 1936-7. Te akcje wynosiły 141 milionów Rm., a największa pojedyncza sprzedaż wyniosła 120 milionów Rm. we wrześniu 1937. Pod koniec tych wszystkich operacji państwo nie zachowało już własności w tych trzech bankach.

    Budownictwo okrętowe
    W marcu 1936 r. grupa kupców z Bremy zakupiła pakiet akcji spółki Deutschen Schiff-und Machisnenbau AG Bremen ‘Deschimag’ (Niemiecka Spółka Budowy i Techniki Okrętowej). Akcje te przeszły na własność państwa z powodu pożyczki zamiennej. Sprzedaż wyniosła 3,6 mln Rm., i nie została zachowana żadna własność państwowa. Kruk włącza tę operację do procesu 'konsolidacji pośredniej'.

    Linie żeglugowe
    W 1932 r. państwowy Norddeutscher Lloyd przejął większość sprzedaży przedsiębiorstw żeglugowych Hamburg-SüdAmerika i Hansa Dampf. We wrześniu 1936 r. publiczne akcje przedsiębiorstwa żeglugowego Hamburg-SüdAmerika zostały sprzedane konsorcjum hamburskiemu. Sprzedaż akcji wyniosła 8,2 mln Rm.Podobnie jak w przypadku sprzedaży Deschimagu, Kruk włączył tę sprzedaż do procesu konsolidacji zadłużenia. W połowie 1937 r. Norddeutscher Lloyd sprzedał swoje pozostałe akcje Hansa Dampf konsorcjum składającemu się z Deutsche Bank i Berliner Handels-Gesellschaft. Sprzedaż akcji wyniosła 5 mln Rm. Po tej sprzedaży nie zachowano własności państwowej ani w HamburguSüd-Amerika, ani w Hansa Dampf.

    Źródła:
    "Against the mainstream: Nazi privatization in 1930s Germany", GERMÀ BEL

    #historia #prywatyzacja #niemcy #trzeciarzesza #ciekawowskihistoryczne #dwudziestoleciemiedzywojenne #nsdap #neuropa #4konserwy #konfederacja #korwin #antykapitalizm #kapitalizm #narodowysocjalizm #ekonomia
    pokaż całość

    źródło: i.ibb.co

  •  

    Wojenna amfibia garbusopochodna

    czyli

    Volkswagen typ 166 Schwimmwagen

    Nie jest rzeczą nową, ani nawet mocno odkrywczą, stwierdzenie że wszelkie konflikty napędzają postęp ludzkości. Spory skok technologiczny poczynił się we wszelkiej wojskowości i pokrewnych od nich dziedzinach życia – od zarania dziejów ludzie lubili robić sobie krzywdę na tysiące sposobów, i czy się komuś to podoba czy nie, to jednak część wynalazków czy produktów wywodzi się z tamtego okresu – patrząc motoryzacyjnie to choćby taki niemiecki Volkswagen czy francuska kaczka Renault 2CV.

    No właśnie, wprowadzony w czasie II wojny światowej do seryjnej produkcji Kübelwagen (typ 82) oparty mechanicznie o przedwojenno-powojennego KdF Wagena, znanego szerzej jako Volkswagena Garbusa/Typ 1, samochód dla ludu był prostym i wszechstronnym pojazdem używanym na froncie w armii Trzeciej Rzeczy. Jedną z wad seryjnych egzemplarzy był brak napędu na wszystkie koła – coś co miał przeznaczony dla naczelnego wodza Trzeciej Rzeszy Adolfa Hitlera, dowództwa wojsk czy Gestapo Mercedes G W34 – oraz niemożność pływania, to znaczy pokonywania przeszkód mokrych o strategicznym znaczeniu . Chociaż myślano nad wersją z czworobutem Kübelwagena, to jednak szybko postanowiono stworzyć inny, lekki samochód terenowy, pokrewny z „wozem ludowym” i Typem 82.

    Typ 166 Schwimmwagen, bo tak później nazwano amfibię, powstał poprzez doświadczenia wyniesione z prototypu z 1940 roku o nazwie kodowej VW Typ 128 i oficjalnej Pkw.-K2. – on bowiem, korzystając z rozwiązań Kübelwagena, posiadał już napęd 4x4; korzystając z posiadanej wiedzy, stworzono projekty o oznaczeniach Typ 129 oraz Typ 138 – pierwszy, mający mieć materiał wybuchowy w kadłubie, miał służyć do niszczenia umocnień, zaś drugi miał wzmocniony kadłub – ostatecznie oba nie trafiły do produkcji; samego Typu 128 miano stworzyć 30 sztuk, z czego większość została przekazana Wehrmachtowi, zaś reszta posłużyła do dalszych badań. Podczas testów, trwających do 1941r., wykazano że „128” była za długa i niestabilna w terenie, toteż postanowiono skrócić rozstaw osi z garbusowego 2400 mm do 2000 mm oraz skrócić kadłub. Tak przerobiony pojazd nazwano Typ 166 Schwimmwagen , lub bardziej oficjalnie Pkw.-K2s. Jego produkcja seryjna ruszyła rok później.

    Schwimmwagen, czyli pływający wóz w języku niemieckim, był napędzany silnikiem typu boxer o pojemności 1.1 litra i mocy 25 KM umieszczonym z tyłu i przenoszącym poprzez czterobiegowego manuala napęd na tylne koła; po odpowiednim przestawieniu przekładni można było dołączyć przednie koła, zaś po użyciu dźwigni z kabiny kierowca mógł opuścić śrubę napędową napędzaną poprzez przedłużony wał. Na wodzie za skręt odpowiadały przednie koła; „wodnego” biegu wstecznego nie było – jego rolę spełniały wiosła umieszczone po bokach, a właściwie burtach pojazdu, którymi „cofano”. Maksymalna prędkość lądowa wynosiła 80 km/h, zaś na wodzie – 10 km/h.

    Volkswagen Schwimmwagen z wyglądu przypominał łódkę osadzoną na samochodowym podwoziu; taki kształt karoserii pozwalał na rozwijanie większych prędkości w wodzie. Otwarte nadwozie było wyposażone w brezentowy dach i składaną szybę, a także w zamkniętą komorę silnikową, zapobiegającą podtopieniu jednostki. Wojskowy charakter pojazdu podkreślało spartańskie wyposażenie wnętrza, na które składały się skajowe siedzenia oraz prosta deska rozdzielcza z prędkościomierzem, kilkoma przełącznikami i kontrolkami oraz schematem załączania napędów. Charakterystycznymi elementami auta było zamontowane z przodu koło zapasowe, uniesiona podczas jazdy śruba napędowa znajdująca się z tyłu pojazdu, a także poprowadzony za tylnym rzędem siedzeń wydech. Schwimmwagen mierzył 3.8 metra długości, prawie 1.5 metra szerokości i 1.1 metr wysokości; prześwit auta wynosił 290 mm. W stanie gotowym do drogi pojazd ważył 927 kg; całkowita waga auta wynosiła 1362kg. Typ 166 mógł przewieźć cztery osoby; samochód nie posiadał bagażnika; jego funkcję spełniało tylne siedzenie. Pojemność zbiornika paliwa wynosiła 42 litry.

    Produkcja Schwimmwagena trwała do 1944 roku; została przerwana wskutek bombardowania fabryki w Wolsfburgu, gdzie tworzono pojazdy. Rok później, już po zakończeniu wojny, Brytyjczycy nadzorujący fabrykę stworzyli sześć egzemplarzy z części znajdujących się w magazynach. Ostatecznie stworzono 14276 sztuk. Typ 166 cieszył się całkiem sporą popularnością - był wykorzystywany w celach wojskowych, państwowych (jeździły nim także niewojskowe służby), jak i prywatnych; część aut znajdowało się w Polsce – jeden z nich, po lekkich modyfikacjach, grał, podobnie jak malczanowski LPT, w ekranizacji przygód detektywa-amatora Pana Samochodzika o tytule Samochodzik i Templariusze ; oprócz tego, amfibia grała w serialach i filmach historycznych. Część egzemplarzy przetrwało do dzisiaj, najczęściej po odbudowie.

    #autakrokieta #volkswagen #samochody #motoryzacja #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #niemcy #trzeciarzesza no i w sumie #pansamochodzik

    pokaż spoiler Źródła: VW166.com http://www.vw166.com/schwimmwagen/restorations/a_restoration93.htm Motofakty.pl https://www.motofakty.pl/artykul/wanna-pana-sylwestra-czyli-vw-schwimmwagen-typ-166.html DE, EN i PL Wikipedia https://de.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Typ_166_Schwimmwagen https://en.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Schwimmwagen https://pl.wikipedia.org/wiki/VW_typ_166_Schwimmwagen
    pokaż całość

    źródło: 1280px-1943_Volkswagen_Type_166_Schwimmwagen_(33410557678).jpg

  •  

    Proszę państwa, to jest kosmodrom. Stont Naziści wylatywywali na ksienżyc.

    #trzeciarzesza #nazisci #drugawojnaswiatowa

    źródło: 1610556584788.jpg

  •  

    Znalezisko - Dla ratowania Polski gotów był współpracować z Hitlerem. Historia Władysława Studnickiego - "czołowego polskiego germanofila"

    Do czego można się posunąć, by uratować naród przed zagładą? Czy Władysław Studnicki mógł zostać głową marionetkowego państwa pod auspicjami III Rzeszy?

    Okupacja czy wasalizacja? Przed takim dylematem stał Adolf Hitler na przełomie września i października 1939 roku. Co zrobić z ogryzkiem, który pozostał z Polski po tym, jak podzieliły się nią III Rzesza i Związek Sowiecki? Wśród niemieckich elit władzy zdania na ten temat były podzielone.

    Ludzie starej daty – dyplomaci, generałowie Wehrmachtu – namawiali Hitlera, aby przystał na stworzenie kadłubowego państwa polskiego. Oczywiście uzależnionego od III Rzeszy, ale rządzonego i administrowanego przez polskie władze. „Jakobini” nowego porządku – gestapowcy, esesmani, rasowi fanatycy z NSDAP – namawiali Hitlera, by wprowadził surowy reżim okupacyjny: Polaków wziął za twarz, a Polskę bezwzględnie eksploatował. Traktował ją jako rezerwuar taniej siły roboczej, surowców i płodów rolnych.

    Zwolennicy ułożenia sobie stosunków z Polakami mieli jednak zasadniczy problem. Musieli znaleźć partnera po polskiej stronie. Jakąś cieszącą się poparciem społecznym osobistość, która zgodziłaby się stanąć na czele rządu nowej Polski. Niemcy rozmawiali na ten temat między innymi z Januszem Radziwiłłem, Adamem Ronikierem, Alfredem Potockim i Stanisławem Estreicherem. Rozmowy te nie przyniosły jednak większych rezultatów.

    Niemcy zwrócili się również do Władysława Studnickiego. Studnicki jednak odmówił, zorientował się bowiem, że wpływy zwolenników porozumienia z Polską są niewielkie. Nie chciał jechać do stolicy III Rzeszy bez gwarancji, że zostanie przyjęty przez Hitlera lub Göringa. (...)

    Tymczasem atmosfera w okupowanej Polsce gęstniała. Narodowi socjaliści zaczęli pokazywać swoją prawdziwą naturę. Studnicki był świadkiem pierwszych szykan wobec krakowskich Żydów. Zaczęły do niego dochodzić informacje o represjach wymierzonych w Polaków na ziemiach wcielonych do Rzeszy. Wszystko to wywoływało w nim, zawsze czułym na ludzką krzywdę, oburzenie. W Krakowie wkrótce doszło do pierwszych aresztowań polskiej inteligencji, uznanej przez Gestapo za źródło potencjalnego oporu i spisków. Aresztowano profesorów. Do więzienia na Montelupich trafił były burmistrz miasta i senator BBWR Karol Rolle. Gdy Studnicki dowiedział się o jego aresztowaniu, interweniował u władz okupacyjnych. W grudniu 1939 roku Rolle został zwolniony.

    Żołnierze i oficerowie niemieccy w restauracjach i kawiarniach okazywali uprzejmość względem Polaków – zapamiętał Studnicki. – Chętnie rozpoczynali rozmowy, wyrażając zawsze ubolewanie, że Anglia wciągnęła Polskę do wojny. Pod Krakowem był urządzony obóz dla polskich oficerów jeńców. Dostęp do niego był łatwy. Ci, którzy życzyli sobie odwiedzić obóz, mówili do niemieckich żołnierzy stojących na straży obozu, że idą odwiedzić krewnego. Nie sprawdzano, nie pytano nawet o nazwisko odwiedzającego lub odwiedzanego. Przepuszczano. Polscy oficerowie w obozie jeńców mówili, że są często nagabywani przez oficerów niemieckich, upewniających ich, że wkrótce będą wolni i z nimi razem pomaszerują przeciw Sowietom.

    ------
    Jeśli interesujesz się historią i lubisz konkretne materiały (takie z rzetelną bibliografią i ciekawymi zdjęciami/filmikami), to zaplusuj komentarz pod tym wpisem - mniej więcej codziennie wrzucam jedno znalezisko i z chęcią bym Cię zawołała (。◕‿‿◕。) #rozowaihistoria
    ------

    Ten wpis jest fragmentem książki, której autorem jest Piotr Zychowicz. Więcej jest w linku znaleziska.
    Fot. Hitler na zdjęciu propagandowym (Bundesarchiv, Bild 102-13774 / Unknown Heinrich Hoffmann / CC-BY-SA 3.0)

    #historia #ciekawostkihistoryczne #histmag #ciekawostki #mikroreklama #swiatnauki #liganauki #qualitycontent #swiatnauki #starszezwoje #gruparatowaniapoziomu #polska #niemcy #hitler #iiwojnaswiatowa #trzeciarzesza #czytajzwykopem #xxwiek
    pokaż całość

    źródło: Hitler na zdjęciu propagandowym (Bundesarchiv, Bild 102-13774, Unknown Heinrich Hoffmann, CC-BY-SA 3.0).jpg

  •  

    Terenowa limuzyna dla akwarelisty

    czyli

    Mercedes-Benz G4 W31

    Nie jest rzeczą nową stwierdzenie, że dane marki samochodów przyciągają do siebie pewien typ klienta. Dzisiaj ten stereotyp różnie funkcjonuje, jednak kilkadziesiąt lat temu widząc przykładowo Rolls-Royce’a postronny obserwator domyślał się iż tym autem podróżuje osoba o szlacheckim urodzeniu lub bardzo bogata, chcąca wyróżnić się pośród otoczenia eleganckim i niezbyt rzucającym się w oczy samochodem. Podobnie do dzisiaj działa widok limuzyny Mercedesa, z tą różnicą iż oprócz przedstawicieli państw limuzynami z celownikiem na masce podróżowali także prezesi korporacji, czy szejkowie arabscy lub stereotypowi złoczyńcy „wysokiego szczebla” z filmów i seriali.

    Wizerunek limuzyny ze Stuttgartu nie wziął się znikąd – jednym z pierwszych przedstawicieli władzy jaki poruszał się „mercem”, a dokładniej Typem 300 (W186 i pokrewne) był kanclerz RFN Konrad Adenauer, zaś przed nim – wódz Trzeciej Rzeszy Adolf Hitler, który często korzystał z modelu 770 podczas różnych uroczystości państwowych; wódz Rzeszy nie poruszał się jednak samą „770”, ale i też uterenowionym modelem G4.

    Historia Mercedesa G4 o oznaczeniu kodowym W31 była dosyć prosta – przed II wojną światową postanowiono przygotować limuzynę zdolną do poruszania się poza drogami – ówczesne władze na czele z Hitlerem zdawały sobie sprawę iż poza granicami nazistowskich Niemiec sieć dróg w innych krajach była niezbyt rozbudowana w autostrady. Wskutek tego, Daimler-Benz postanowił odświeżyć prototyp sześciokołowej limuzyny o oznaczeniu kodowym G1/W103. G1, opracowany tuż po fuzji Benz & Cie oraz Daimler-Motoren-Gesselschaft w jedną firmę, był otwartą limuzyną ramową, która mogła przewieźć osiem osób po bezdrożach. Wskutek kryzysu finansowego projekt odłożono na półkę, jednak postanowiono odświeżyć koncept po dojściu Hitlera do władzy.

    Przy konstruowaniu G4 Daimler-Benz postanowił korzystać z gotowych rozwiązań, jakie wówczas miał w produkcji. Za wzorzec w wyglądzie postanowiono obrać model 770, znanego także jako Grosser Mercedes , zaś jako dawcę silnika – sportowe 500K. Wzorem modelu G1 zastosowano z tyłu podwójny układ kół spięty w tandemie na resorach wielopiórowych, podnoszący możliwości terenowe G4 – obie tylne osie przenosiły napęd; w przeciwieństwie do dużo późniejszego peerelowskiego LPT, G4 na specjalne życzenie był wyposażany w napęd 6x6, tak przydatny w trudnym terenie. Na ramowym podwoziu osadzano otwarte nadwozie o długości 5,3 metra mogące pomieścić sześć lub siedem osób; niektóre egzemplarze posiadały – wzorem 770 – dobudowany kufer bagażnika z tyłu samochodu. Masa samochodu wynosiła 3550 kilogramów lub 3700 kg w stanie gotowym do drogi; dopuszczalna masa wynosiła 4,4 tony.

    Wspomniany silnik z 500K był pięciolitrowym ośmiocylindrowym bocznozaworowcem o oznaczeniu M24, zasilany gaźnikiem Solex 40, który osiągał moc 100 KM; jednostka montowana w G4 nie posiadała sprężarki Rootsa montowanej w modelu sportowym. Moc była przenoszona przez czterobiegową skrzynię manualną firmy ZF; skrzynia rozdzielcza posiadała dwa przełożenia – 1.00 oraz 3.06 i przekazywała napęd na tylny tandem lub wszystkie koła. Pojazd spalał średnio 28 l/100 km na drodze oraz 38 l/100 km w terenie; pojemność zbiorników wynosiła 90 litrów; w specjalnych egzemplarzach pojemność wzrastała do 140 litrów.

    Produkcja samochodu ruszyła w 1934 roku. Przez kilka lat montażu, bo to określenie bardziej pasuje do G4, tworzono trzy serie pojazdów, każda różniąca się głównie modernizacjami silnika. W31 produkowano w dwóch odmianach: cywilnej oraz wojskowej; główną różnicą wersji wojskowej wobec cywilnej było malowanie czy stelaż na karabiny maszynowe.

    - 1934-36 – G4 posiada wspomniany silnik z modelu 500K, ale bez sprężarki; wyprodukowano 18 egzemplarzy
    - 1937-38 – rozwiercono cylindry z 86 mm do 88 mm; wzrosła pojemność do 5,2 litra i moc do 115 KM. Zwiększono moc rozrusznika i zmieniono akumulator. Wyprodukowano około 22 egzemplarzy.
    - 1938-39 – zwiększono skok tłoka oraz pojemność – do 5,4 litra; odprężono jednostkę, która teraz osiągała moc 110 KM. Silnik o oznaczeniu M24II zastosowano – po dodaniu sprężarki – w modelu 540K. Wyprodukowano około 32 egzemplarzy.

    Mercedes G4 W31 ze względu na użytkowanie przez kanclerza Trzeciej Rzeszy nie jest tak zapamiętany jak późniejsze pojazdy marki ze Stuttgartu. Zachowały się zdjęcia pojazdu, którym podróżuje Hitler podczas aneksji Czechosłowacji i Austrii. Mimo niechlubnej przeszłości warto jednak pamiętać, iż skądinąd udany pojazd nie wybrał sobie takiego losu.

    Źródła podają różne ilości egzemplarzy – oficjalne dane od Daimler-Chrysler mówiły o 57 sztukach, zaś autor książki o autach Mercedesa Werner Oswald wspomina o 72 egzemplarzach. Niemałą rolę w „zapomnieniu” auta miał też fakt niemal całkowitego wyginięcia tego modelu – do dzisiaj zachowało się kilka egzemplarzy – minimum trzy – z których jedna pochodzi z kolekcji hiszpańskiej armii. Hiszpański egzemplarz został podarowany dyktatorowi generałowi Franco w 1939 roku; po jego śmierci pojazd otrzymała hiszpańska rodzina królewska; tenże egzemplarz przeszedł renowację w latach 2001-2004. Odnowiony pojazd znajduje się w kolekcji do dzisiaj.

    #autakrokieta #samochody #motoryzacja #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #mercedes #niemcy #trzeciarzesza

    pokaż spoiler Źródła: „Historia luksusu” autorstwa T. Konika, z czasopisma „Off-Road PL – Magazyn 4x4”, nr 3-4/2005, oraz EN Wikipedia https://en.wikipedia.org/wiki/Mercedes-Benz_W31
    pokaż całość

    źródło: D92523.jpg

  •  

    Znalezisko - 95 lat temu na półki trafiło „Mein Kampf”. Jak narodziła się „nazistowska biblia”?

    Książkę tę Adolf Hitler najpierw napisał, a później chciał o niej zapomnieć.

    Na księgarnianych półkach książka ukazała się 18 lipca 1925 roku, siedem miesięcy po tym, jak przyszły kanclerz III Rzeszy opuścił więzienie w monachijskim Landsbergu. Rok później, w grudniu 1926 roku, Hitler opublikował drugi tom swoich rozważań. W przeciwieństwie do pierwszego, w którym skupił się na autobiografii i myśli politycznej, kolejna część tyczyła się przede wszystkim planów politycznych. Ostatecznie, w 1930 roku oba tomy połączono w jeden, który wyglądem przypominał Biblię. Tym sposobem dwutomową książkę Hitlera zaczęto nazywać „Nazistowską biblią”.

    W „Mein Kampfie” Adolf Hitler otwarcie pisał o swoich politycznych planach i ambicjach. Przekonywał, że państwo niemieckie albo będzie potęgą światową albo nie będzie go wcale. Twierdził, że winni wszystkich problemów są przede wszystkim Żydzi, którzy sprowadzili „Murzynów” nad Ren, by ci zniszczyli białą rasę. W „Mojej walce” Hitler również otwarcie pisał na temat demokracji. Bez większych ogródek krytykował tę formę ustroju – był zdania, że celem obecnej demokracji jest zebranie tłumu, którym łatwo można manipulować.

    Ten wpis jest fragmentem artykułu, którego autorem jest Krzysztof Pyzia. Całość jest w linku znaleziska.

    ------
    Jeśli interesujesz się historią i lubisz konkretne materiały (takie z rzetelną bibliografią i ciekawymi zdjęciami/filmikami), to zaplusuj komentarz pod tym wpisem - mniej więcej codziennie wrzucam jedno znalezisko i z chęcią bym Cię zawołała (。◕‿‿◕。) #rozowaihistoria
    ------

    #historia #ciekawostkihistoryczne #histmag #ciekawostki #mikroreklama #swiatnauki #liganauki #qualitycontent #swiat #xxwiek #niemcy #trzeciarzesza #iiwojnaswiatowa #nazizm
    pokaż całość

    źródło: Jedno z pierwszych niemieckich wydań Mein Kampf eksponowane w Niemieckim Muzeum Historycznym w Berlinie (dom. publiczna)

  •  

    Znalezisko - Jakow Dżugaszwili: syn Stalina, który został schwytany do niemieckiej niewoli

    16 lipca 1941 roku postępująca w głąb ZSRR armia niemiecka schwytała porucznika Armii Czerwonej. Wkrótce okazało się, że był to sam Jakow Dżugaszwili, syn największego wroga Hitlera. Jak zareagował na to sam Stalin? Jak w niewoli zachowywał się Dżugaszwili?

    Jakow Dżugaszwili przyszedł na świat 18 marca 1907 roku jako dziecko Josifa Dżugaszwilego (Józefa Stalina) i Jekateriny Swanidze, jego pierwszej żony. Koleje losu szybko jednak uczyniły z niego sierotę – matka zmarła rok po jego urodzeniu, a ojca za jego komunistyczną działalność osadzono w carskim więzieniu. Wychowywał się u rodziny matki w Tbilisi, gdzie odebrał podstawowe wykształcenie. Jego dalsze akademickie ambicje utrudniał brak znajomości rosyjskiego, jednak za namową wuja ostatecznie udał się do Moskwy, gdzie rozpoczął studia, a później podjął pracę jako inżynier w Leningradzie. Nigdy nie wrócił do Gruzji.

    Odnowienie kontaktu z ojcem nie wpłynęło na jego życie tak pozytywnie, jak można by się tego spodziewać. Pomimo wielkiego uczucia, jakim darzył jego matkę, Stalin (nowe nazwisko przybrał podczas pobytu w więzieniu) nie przeniósł tego sentymentu na młodego Jakowa. Konflikty z ojcem dotyczyły przeważnie spraw sercowych Dżugaszwilego – niejednokrotnie wdawał się w romanse z żydówkami, czego ojciec nie znosił ani nie tolerował. Dżugaszwili nie podzielał jego miłości do polityki, ale też nie sprzeciwiał się mu – gdy w 1938 roku ten nakazał mu wstąpienie do wojska, Jakow posłusznie się zgodził.

    Po inwazji III Rzeszy na Związek Radziecki, trzydziestoczteroletni Jakow walczył w guberni witebskiej na dzisiejszej Białorusi, gdzie objął dowództwo baterii artylerii 14. pułku. Nie pisana mu była jednak kariera na froncie – niemiecki Blitzkrieg w ciągu pierwszych trzech tygodni walk zmiażdżył radziecką defensywę na środkowym froncie, a dywizja Dżugaszwilego dostała się w okrążenie pod Smoleńskiem, gdzie została zmuszona do kapitulacji.

    Nie jest jasne, czy Dżugaszwili poddał się Niemcom, czy też został schwytany podczas ucieczki. Według niektórych źródeł, po zniszczeniu jego baterii w ataku lotniczym, porzucił swoich ludzi i uciekł wraz z innym żołnierzem w cywilnych ubraniach, jednak nie udało mu się przebić. Według innej wersji został zatrzymany przez własnych żołnierzy, wśród których nie cieszył się sympatią ze względu na pochodzenie, i to oni wydali go Niemcom.

    Choć trafiwszy do obozu jenieckiego Dżugaszwili starał się ukryć swoją tożsamość, Niemcy szybko odkryli jego koneksje z wodzem ZSRR. Być może po raz kolejny wydali go jego towarzysze, licząc że w zamian za współpracę i wyrzeczenie się Dżugaszwilego zostaną potraktowani łagodniej. Jakow został natychmiast poddany przesłuchaniu przez agentów niemieckiego wywiadu. Dostrzegając propagandowe możliwości, jakie stwarzało schwytanie syna samego sekretarza generalnego WKP(b), Niemcy zaproponowali przestraszonemu porucznikowi współpracę. Nie ulega jednak wątpliwości, że mimo niskiego morale i niejednego powodu, by wypowiedzieć posłuszeństwo ojcu, Dżugaszwili tej oferty nie przyjął. To nie przeszkodziło hitlerowcom wykorzystać jego schwytania medialnie: niemieckie lotnictwo zrzucało nad Związkiem Radzieckim tony ulotek informujących, że syn Stalina poddał się do niewoli, a wielu czerwonoarmistów podążyło za jego przykładem.

    Ten wpis jest fragmentem artykułu, którego autorem jest Maciej Goszczycki. Całość jest w linku znaleziska.

    ------
    Jeśli interesujesz się historią i lubisz konkretne materiały (takie z rzetelną bibliografią i ciekawymi zdjęciami/filmikami), to zaplusuj komentarz pod tym wpisem - mniej więcej codziennie wrzucam jedno znalezisko i z chęcią bym Cię zawołała (。◕‿‿◕。) #rozowaihistoria
    ------

    #historia #ciekawostkihistoryczne #histmag #ciekawostki #mikroreklama #swiatnauki #liganauki #qualitycontent #swiat #xxwiek #zsrr #niemcy #trzeciarzesza #iiwojnaswiatowa #hitler #stalin
    pokaż całość

    źródło: Dżugaszwili po schwytaniu przez Niemców (domena publiczna).jpg

  •  

    Pewna piekarnia w Szwajcarii chciała wypiec chleb w kształcie wiatraka, a wyszło im coś innego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler https://twitter.com/swissfabian98/status/1005514624891006976

    #heheszki #humorobrazkowy #swastyka #trzeciarzesza #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera #ciekawostki #wypieki #chleb pokaż całość

    źródło: DfROOAJW4AEp94D.jpg

  •  

    Mireczki, znalazłem coś takiego na strychu. Czy to jest coś warte? Komu ewentualnie to oferować? Ktoś jest w stanie rozszyfrować co tam pisze, skąd było wysłane itp? Przednia strona w komentarzu.

    #antyki #zabytki #starocie #hitler #niemcy #pamiatki #pytanie #historia #pocztowki #kiciochpyta #trzeciarzesza pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Mireczki znacie jakieś #film o nazistowskich eksperymentach/skarbach/tajemnicach? Najlepiej takie na pograniczu sf/fantasy. Oczywiście oprócz Indiany Jonesa. No i Hellboya bo też się łapie. #filmnawieczor #scifi #sciencefiction #trzeciarzesza

    +: p.....n, TenebrosuS +4 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów