•  

    Kontrolowaną przez rebeliantów Idlib może czekać kolejna runda starć pomiędzy samymi rebeliantami. Ustanowienie posterunków obserwacyjnych tureckiej armii blokuje dalsze postępy Syryjskiej Armii Arabskiej (rządowej), w związku z czym tamtejsi rebelianci powracają do tego, co zawsze dzieje się po porażkach na froncie, czyli do konfliktów wewnętrznych.

    W czwartek wieczorem, na zachód od Aleppo, na checkpoincie obsadzonym przez islamistów z Ruchu Nureddina Zengiego (Harakat Nur Ad-Din Al-Zenki, Zinki) zamordowany wraz ze swoją małżonką został egipski dowódca Komitetu Wyzwolenia Lewantu (Hayat Tahrir al-Sham, HTS) Abu Ayman Al-Masri. Członek Rady Szury HTS szajch Abdullah Al-Muhajsini wezwał natychmiast do rozprawienia się z konkurencyjnymi islamistami.

    W odpowiedzi na oskarżenia członek numer dwa organizacji Zinkich, Hossem al-Atrash, odpowiedział, że atak był przypadkowy. Zgodził się również wstępnie na przeprowadzenie niezależnego śledztwa w tej sprawie. Z pojednawczym tonem jego wypowiedzi kontrastuje jednak odpowiedź na podważanie przez HTS sensu istnienia posterunków obsadzanych przez Zinkich.

    Al-Atrash oskarża bowiem HTS o tajne porozumienie z syryjskim rządem, na mocy którego do prowincji Idlib wywiezionych miałoby być zielonymi autobusami 5 tysięcy bojowników Państwa Islamskiego z prowincji Dajr-az-Zaur, którzy mieliby następnie dołączyć do HTS, zmieniając układ sił w Idlib.

    Oba ugrupowania w przeszłości pozostawały sojusznikami, obecnie jednak Zinki dryfują w kierunku obozu pro-tureckiego. Turcja obecnie taktycznie toleruje istnienie HTS-u, nie ulega jednak wątpliwości że w dłuższym rozrachunku Ankara dążyć będzie do usunięcia dżihadystów rękoma "swoich" rebeliantów. #syria #turcja #bliskiwschod
    pokaż całość

    źródło: nedaa-sy.com

  •  

    W 2016 roku @2PacShakur napisał FAQ do wojny w Syrii. Skończyliśmy już swój dżihad na tagu (KMWTW, OKWD), a ja mam niestety dużo wolnego czasu, także postanowiłem zrobić pewną aktualizację powyższego wpisu, opisującego co działo się w ostatnich dwóch latach, i starając się przewidzieć jak to się wszystko skończy.

    FAQ WOJNY W SYRII - AKTUALIZACJA NA 2018 R.

    Początkowo chciałem zrobić wszystko na raz, ale tylko ten wstęp ma blisko 8 stron czcionką 11, także jutro/pojutrze będzie druga część. Pierwsze 5 punktów dotyczy ogólnego podsumowania sytuacji. W dalszej części znajdują się konkretne odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania na tagu, takie jak: co z tymi workami? Dlaczego nikt ich nie zlikwiduje? Dlaczego Izrael lata jak u siebie i nikt do niego nie strzela? Kto walczy po stronie Tureckiej? Coś szerzej o ugrupowaniach rebelianckich? Co tam robią amerykanie? Czy naprawdę Rosjanie nie mają co robić tylko bombardują szpitale?

    Masz pytanie? Pisz! Odpowiem lub ktoś odpowie Ci w komentarzu.

    I teraz konkrety. Jeżeli jesteś mirkiem spoza tagu lub niezorientowanym za bardzo, najpierw przeczytaj wrzucony powyżej wpis. Nie będę tu kopiował wyjaśnienia skrótów, a posługuję się nimi w treści tego FAQ.

    Jednocześnie wyjaśniam pewną rzecz – śledzę wojnę w Syrii od dwóch lat. Nie jestem jednak aż takim specjalistą jak kilku naszych kolegów z tagu, którzy o 3 w nocy są w stanie wymienić wszystkie bojówki szyickie które walczą po stronie rządowej wraz dowódcami i imionami ich kochanek. Pisałem to podsumowanie z zamiarem lapidarnego i jak najprostszego przedstawienia sytuacji dla osób które nie śledzą tego konfliktu lub śledzą pobieżnie. Mam nadzieję, że to się udało.

    Jeżeli jesteś Mirkiem niezorientowanym, wejdź sobie na liveuamap.com, wybierz Syrię i obserwuj mapę, w tym cofaj się w czasie (opcja po prawej).

    W pierwsze kolejności opisuję Rządowych, potem Kurdów, Rebeliantów, ISIS, Turków.

    1.Mapka

    W załączeniu do wpisu mapka. Ta na dole przedstawia stan na luty 2016 roku, czyli okres kiedy @2pacshakur pisał pierwotne FAQ. Powyżej obecna sytuacja. Legenda:
    Kolor czerwony – pod kontrolą wojsk rządowych.
    Kolor żółty – pod kontrolą szerokorozumianych Kurdów. Cyferka 1 to Kurdowie na wschodzie, mający plecy i wsparcie Amerykanów i państw zachodnich. 2 to Kurdowie z kantonu Afrin, zwanego też Rożawą.
    Kolor zielony – Turcja i ich rebelianci.
    Kolor czarny – ISIS
    Kolor zielony – Rebelianci, w tym cyferka 3 to prowincja Idlib, główny obszar przez nich kontrolowany, zdobyty w 2015 roku. 4 to Wschodnia Ghouta i obóz Yarmouk. 5 to front południowy. 6 to tzw. na potrzeby tego opracowania „inne worki” – wyjaśnienie w drugiej części. 7 To Al Tanf, obszar pod kontrolą USA

    2.Kto walczy? U kogo ma plecy?

    Rządowi – Syryjska Armia Arabska wraz z milicjami, w szczególności szyickimi i Irańskimi. Mają plecy u Rosjan i Iranu, a w mniejszym stopniu u Lepszej Korei, Iraku, Białorusi, Chin. Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, także należy pamiętać, że sojusz irańsko-rosyjski jest dosyć kruchy. Iran chciałby zwiększać swoje wpływy, tak więc zależy im na utrzymaniu jak największej władzy Assada nad terytorium Syryjskim. Rosji zależy na utrzymaniu swoich wpływów i baz, co w gruncie rzeczy już teraz sobie zapewnili.

    Tutaj trzeba wyjaśnić jedną rzecz. Na ten mądry pomysł wpadli już dawno temu Francuzi i Hiszpanie, zakładając swoje legie cudoziemskie. O korzyściach wynikających z takiego postępowania przekonali się Amerykanie i ich sojusznicy (w tym Polacy) w Iraku i Afganistanie. O co chodzi? Gdy wyślesz żołnierza na wojnę i on zginie walcząc w oficjalnych siłach zbrojnych to jest przypał. Nawet w średnio demokratycznym kraju jak Rosja zaraz to wyjdzie i trzeba się tłumaczyć. A notowania są jak kiełbasa, nie odrosną tak łatwo. Putin może sobie mieć obecnie i 90% poparcia, ale jak go straci to nie będzie mu łatwo utrzymać władzy. Jak rozwiązać ten problem? Najemnikami, którzy ostatnio popularnie zwani są kontraktorami. Zamiast wysyłać swoich żołnierzy, lepiej zlecić pełnienie niektórych funkcji PMC (Private Military Company). Jak taki najemnik zginie to cóż, przykro nam, ale to nie nasz żołnierz, wiedział na co się pisze podpisując kontrakt na służbę w Syrii. Dlaczego o tym wspominam?

    Członków Rosyjskich sił zbrojnych w Syrii jest stosunkowo niewiele. To głównie piloci, sztabowcy (wspomagający żołnierzy Syryjskich nawet na poziomie batalionu – według informacji, Rosjanie traktowali interwencję jako pole szkoleniowe, i jako wsparcie przez syryjskie sztaby przewinęły się setki oficerów), obsługa systemów pplot (dlaczego Rosjanie nie strzelają do samolotów Izraelskich? będzie w drugiej części) i Siły Specjalnie. Większość Rosjan w Syrii, bezpośrednio wspierających Rządowych to żołnierze PMC, głównie zakładanych w Ameryce Południowej. Zwani są popularnie Wagnerowcami, od pseudonimu ich dowódcy – pułkownika Wagnera. Oficjalnie więc Rosjan w Syrii nie jest tak dużo, a przecież za legalnie działających z upoważnienia rządu Syryjskiego najemnikach Putin nie może odpowiadać . Ot, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi?

    Kurdowie – na potrzeby tego wpisu podzielmy ich na Kurdów wschodnich oraz Kurdów z Afrin. Zanim jakiś prawilny mirek z tagu dostanie zawału na określenie „Kurdowie ze wschodu” – YPG, YPJ, PKK niezorientowanym nic nie powie, a te organizacje się przenikają. Jeżeli popatrzycie na mapę sytuacyjną, na północy na zielono zaznaczony jest obszar kontrolowany przez Turków (o tym niżej). Kurdowie na wschód od tego obszaru to proxy Amerykanów i państw zachodnich. Mają ich oficjalnie wsparcie. Zazwyczaj używa się wobec nich określenia „Rożawa”, czasami pod tym terminem rozumie się wszystkich Kurdów syryjskich, w tym tych o których mowa w akapicie niżej. Cyferka 1 na mapie.

    Ci z zachodu to Kurdowie z kantonu Afrin. Aktualnie są atakowani przez Turków. I przegrywają. Z wielu powodów, przede wszystkim ze względu na brak realizmu politycznego. Nie mają oficjalnego wsparcia Amerykanów, ani nikogo innego. O jakim braku realizmu mowa? Otóż, zamieszkujący ten kanton Kurdowie próbowali uzyskać wsparcie Stanów Zjednoczonych. Nie udało im się to. Zgodnie z doniesieniami, już od drugiej połowy zeszłego roku Rosjanie i Syryjczycy informowali ich, że Turcja szykuje się do inwazji i lepiej byłoby gdyby wrócili pod skrzydła. Syria jest nadal uznanym międzynarodowo państwem z legalnym rządem, także atak na terytorium Syryjskie byłby znacznie bardziej donośny w skutkach niż atak na prowincję pod kontrolą nieuznawanych przez nikogo Kurdów. Taka propozycja została jednak odrzucona. No i koniec końców skończą pod Tureckim butem. Mogą co prawda uciec do swoich ziomków ze wschodu, ale raczej chyba nie o to im chodziło. Cyferka 2 na mapie.

    Rebelianci. Odsyłam do prawilnego wpisu Mireczka @Ungern który opisuje losy tej opozycji syryjskiej, która była rzeczywiście umiarkowana i pro-syryjska a nie pro-islamska. Mówiąc w skrócie – została wybita lub wchłonięta przez radykalnych rebeliantów. Obecne siły rebeliantów głównie wokół organizacji Hayat Tahir al Sham (wcześniej pod nazwą Front Al Nursa, jest to de facto syryjska Al Kaida). Inni to Ahrar al Sham (z wieloma ugrupowaniami współpracującymi), Jaysh al-Islam (Armia Islamu), Turkistan Islamic Party.

    Jednym z powodów dla którego obecnie sytuacja rebeliantów jest bardzo zła są tarcia pomiędzy rebeliantami. Poza sytuacjami kiedy bronią się przed Rządowymi zazwyczaj zajmują się wzajemnym wybijaniem się. Jak brzmi nasze przysłowie „Rebelianci razem, ale nie tym razem”. Wspominam o tym specjalnie. Gdyby nawet rebeliantom udało się wygrać wojnę, zaraz wybuchłaby kolejna wojna domowa pomiędzy nimi. Te tarcia w zasadzie uniemożliwiają jakiekolwiek porozumienie pomiędzy nimi i prowadzenie wspólnych operacji.

    Często pojawia się pytanie – czy Ci radykalni rebelianci mocno różnią się od ISIS jeśli chodzi o postępowanie czy ideologię? Część rebeliantów (większość) chce zbudować państwo religijne, ale jedynie Syryjskie. Niektóre ugrupowania, tak jak ISIS chciałby jednak zbudować wielki kalifat, przy czym różnią się metodami którymi miałyby to osiągnąć.

    Jeśli chodzi o postępowanie, to posłużę się przykładem z mającej miejsce na początku sierpnia 2014 roku bitwy o Arsal – miasteczko Libańskie. Już wtedy radyklani rebelianci Syryjscy z organizacji Front al Nursa) bardzo się nie lubili, jednak jak widać potrafili się dogadać i podjąć wspólne działania w Libanie. Ich szturm na miasto Arsal został odparty przez Armię Libańską i lotnictwo syryjskie. Wycofując się, dżihadyści wzięli ze sobą kilku jeńców. Jaki był ich los? Ci złapani przez Al – Nursę zostali rozstrzelani. Państwo Islamskie swoim obcięło na żywca głowy. Wiadomo, lepiej zostać rozstrzelanym niż mieć odciętą głowę bądź zostać spalonym żywcem, ale skutek jest ten sam.

    Jeśli chodzi o różnice pomiędzy samymi rebeliantami, jak również między rebeliantami a ISIS oddajmy głos koledze @Ungern:

    Umiarkowani rebelianci, opozycja, islamiści, Al-Kaida, ISIS - czym to się od siebie różni?

    "Umiarkowani rebelianci to nazwa używana przez kraje wspierające syryjską rebelię na określenie tych z rebeliantów, którzy nie są w bezpośredni sposób powiązani z organizacjami terrorystycznymi takimi jak Państwo Islamskie czy Al-Kaida. Początkowo trzon żołnierzy rebelii stanowili dezerterzy z syryjskiej armii, w większości ludzie o poglądach świeckich i nacjonalistycznych. Jednak wraz z generalną amnestią ogłoszoną przez prezydenta Assada z syryjskich więzień wypuszczono setki, jeśli nie tysiące, aktywistów o poglądach islamistycznych. W ten sposób powstało wiele niezależnych grup rebelianckich, takich jak chociażby Dżajsz al-Islam, które odrzucały przywództwo polityków syryjskiej opozycji. Pod koniec roku 2011 do walk przeciwko siłom rządowych dołączyła Al-Kaida, tym samym stawiło to państwa wyjątkowe w niezręcznej sytuacji. Aby uniknąć oskarżeń o wspieranie terrorystów ukuto więc termin "umiarkowani rebelianci". Chociaż moim zdaniem trafniejszą nazwą byliby rebelianci nacjonalistyczni.

    Opozycja zaś to politycy opozycjni, zgromadzeni w Syryjskiej Koalicji Narodowej na Rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjcnych. Jest to swego rodzaju syryjski opozycjny rząd na uchodźtwie, który obecnie ulokowany jest w Stambule. Politycy w nim zasiadający mają w większości poglądy świeckie, nacjonalistyczne i konserwatywne. Ich wpływ na działania w Syrii jest jednak niewielki, bojownicy Wolnej Armii Syryjskiej uznają ich przywództwo tylko formalnie, natomiast islamiści odrzucają całkowicie ideę świeckiego rządu.

    Wspomniana wcześniej syryjska Al-Kaida obecnie występuje pod zmienioną nazwą i jako Hayyat Tahrir Al-Sham pozostaje w konflikcie z Państwem Islamskim. Do rozłamu doszło po ogłoszeniu przez PI restauracji kalifatu. Mimo zbieżnych celów, czyli ustanowienia państwa w którym władza opierałaby się na nauczaniach Koranu i prawie szariatu, Al-Kaida i ISIS różnią się jednak metodami jakimi miałyby te cele zostać osiągnięte. W dużym skrócie ISIS zakłada nadejście Kalifatu od góry - utworzenie państwa islamskiego, które byłoby awangardą i narzucałoby prawo szariatu na podbitych terytoriach. Al-Kaida zaś widzi nadejście państwa islamskiego od dołu, stąd wielki nacisk kładziony jest na przekonywanie ludności poprzez akcje "ewangelizacyjne", charytatywne a także zdecydowanie większa elastyczność jeśli chodzi o zawieranie sojuszu z siłami trzecimi.

    To pozostawia nam ostatnią z grup, czyli rebeliantów islamistycznych. Do tego szerokiego zbioru zaliczyć możemy organizacje takie jak wspomniana wyżej Dżajsz Al-Islam, Ahrar al-Szam, Harakat Nur Ad-Din Al-Zinki i wiele innych. Ich celem jest utworzenie w Syrii państwa opartego o prawo szariatu, lecz byłoby to państwo syryjskie. Najbliższym rzeczywistym ekwiwalentem takiego państwa byłby Egipt rządzony przez Bractwo Muzułmańskie po obaleniu prezydenta Mubaraka lub w wersji mniej demokratycznej Irak Saddama Husajna po roku 1991. Demokratyczność takiego państwa, na przykładzie programu Ahrar al-Sham, zakładałaby istnienie systemu politycznego opartego na prawie szariatu, w którym to systemie wyborcy wybieraliby swoich przedstawicieli, którzy ów szariat mieliby egzekwować. W przeciwieństwie do zwycięstwa terrorystów, po zwycięstwie islamistów Syria starałaby się utrzymywać zapewne poprawne relacje z resztą świata, gdyż ich celem nie jest utworzenie globalnego kalifatu."

    Niedobitki dawnej umiarkowanej opozycji znajdują się na południu, przy Wzgórzach Golan. Kilka organizacji działa w prowincji Idlib. Trudno jednak powiedzieć na ile faktycznie zachowali oni swój umiarkowany charakter, a na ile są już dawno przejęte przez radykałów, ale nadal działają pod starą nazwą – dla PRu. Co najważniejsze, nie mają one zbyt dużej siły i będą istniały tak długo, jak radykalni na to pozwolą.

    ISIS. Państwo Islamskie poniosło przez ostatnie dwa lata strategiczną klęskę. Nie istnieje już jako organizacja terytorialna z wyjątkiem trzech worków (dlaczego rządowi nie likwidują worków? Będzie w części drugiej). Obecnie działają tak jak Al-Kaida – opierają się na terrorze i zamachach. Zwiększają również swoją działalność w Afganistanie i na Filipinach. Na Filipinach udało im się również przejściowo opanować miasto Marawi.

    Turcja – Turcja wspiera część rebeliantów, w szczególności z ugrupowania Ahrar al Sham. Mogą dążyć do zachowania poprzez te ugrupowania kontroli nad częścią Syrii, żeby rozszerzyć swoje wpływy na obszarze bliskiego wschodu. Innymi słowy, po Cyprze Północnym będziemy mieli Syrię Północną. Czy tak się stanie? Tego nikt nie wie. Czy dogadają się z Assadem z którym kiedyś byli najlepszymi kumplami? Nikt tego nie wie.

    A ich stosunek do Kurdów? Przed przewrotem Ataturka Imperium Osmańskie było państwem w którym twoja pozycja w dużym stopniu zależała od wyznawania Islamu. Dlatego Kurdowie żyli w nim normalnie, mieli normalną pozycję. To oni byli jednymi z wykonawców rzezi Ormian. Nie piszę tego by ich o to obwiniać, lecz dać zarys sytuacji. Co prawda już wtedy w Imperium Osmańskim było coraz wyraźniej zarysowane działania sił pro-narodowych, ale technicznie Imperium jeszcze istniało.

    Po zmianie torów – z państwa religijnego na państwo narodowe, rozpoczął się konflikt turecko-kurdyjski. Przymusowa nauka języka, ograniczanie praw ludności nie-tureckiej. Konflikt ten ciągnie się do dzisiaj.

    Dochodząc do konkluzji. Nie wiemy co stanie się z Kurdami po wojnie – czy pozostaną neutralni, czy będą mieli własne państwo, czy dogadają się z rządowymi. Dlatego powstanie każdej niezależnej formy państwowości Kurdyjskiej jest dla Turcji ogromnym zagrożeniem, powodując wzrost napięcia i tendencji do przyłączenia się Kurdów tureckich do nowego państwa, a w konsekwencji oderwania blisko 1/3 terytorium Tureckiego od państwa. Skutkiem tego były dwie operacje przeprowadzone przez Tureckie wojsko, których celem jest ukrócenie niezależności Kurdów. Opisałem je niżej.

    3.Co się zmieniło?

    Wszystko. Wojna się wyklarowała i zmierza ku końcowi. Po pierwsze, w grudniu 2016 roku wojska rządowe ostatecznie odbiły Aleppo. Jaki był tego skutek? Zwolnienie tysięcy żołnierzy którzy mogli być przerzuceni na inne linie frontu. Przede wszystkim jednak – gdyby Rebelianci opanowali Aleppo, wojna musiałaby się zakończyć przynajmniej remisem na ich korzyść. Rządowi nie mieliby szansy na odbicie takiego miasta jak Aleppo, chyba, że Rosjanie przysłaliby im regularne wojska, czego jednak nie zrobią.

    Jeśli chodzi o odbicie Aleppo – odsyłam do wpisu @60groszyzawpis, który również umieścił tam linki do innych wpisów, w których wyczerpująco wyjaśniono przebieg bitwy o Aleppo, aż do zdobycia miasta przez wojska wierne rządowi.

    Zwolnione jednostki, w szczególności Tiger Forces ruszyły na ISIS na terenach na zachód od Eufratu, odbijając w te tereny w całości, a w szczególności przełamując 4 letnie oblężenie Deir er Zor. Dodatkowo, tutaj dużo informacji jeszcze sprzed przełamania, aktualnych również po nim]. Niestety, bohaterski generał Zaharedine dowodzący oblężonymi jednostkami wkrótce potem zginął. Na pierwszej linii, tak jak kochał żyć. Kilka lat życia na pierwszej linii w oblężonym mieście, by ponieść śmierć na minie. Niestety, nie doczekał wyzwolenia swojego ukochanego miasta, które ostatecznie zostało wyczyszczone z sił Państwa Islamskiego kilka tygodni później.

    Na marginesie – generał Zaharedin miał pewną zaletę w porównaniu do innych dowódców Syryjskich. Nie chodzi tylko o to, że oprócz Suheil al-Hassan (pseudonim „Tygrys”, od którego wzięła nazwę jednostka „Tiger Forces” – elita armii Syryjskiej, jedyny oddział który w miarę można nazwać wojskiem w rozumieniu Europejskim) był najlepszym dowódcą polowym. Otóż – nie można mu nic zarzucić. Walczył, wygrywał, przegrywał, ale nie można mu przypisać nawet teoretycznej odpowiedzialności za jakiekolwiek zbrodnie przeciwko cywilom.

    Na dzień dzisiejszy, obszary na zachód od Eufratu aż po wybrzeże Morza Śródziemnego, za wyjątkiem worków i prowincji Idlib i Afrin znajdują się pod kontrolą wojsk rządowych.

    Oczyszczono również kilka mniejszych worków, między innymi odzyskano kontrolę nad dostawami wody do Damaszku – wcześniej kontrolowanym przez rebeliantów z worka Wadi Barada. Przede wszystkim jednak, za wyjątkiem Wschodniej Ghouty i obozu Yarmouk zlikwidowano wszystkie malutkie worki wokół stolicy. Dzięki temu zwolniono tysiące żołnierzy które można było przesunąć na inne fronty, jak również zapewniono stosunkowy spokój stolicy. Podkreślić należy, że w tych małych workach wokół stolicy siedziały głównie oddziały starej opozycji. W większości zawarli oni porozumienie z Rządem – bardziej radykalny element wyjechał do prowincji Idlib, reszta… walczy w szeregach SAA. Tak, to dosyć częsty scenariusz dla dawnych umiarkowanych rebeliantów. Śmierć, dołączenie do radykalnych, bądź powrót pod rozkazy Damaszku.

    W wyniku ostatniej ofensywy zdobyto około 1/3 prowincji Idlib (3 na mapce) – głównego terytorium Rebeliantów, zdobytego po ofensywie w 2015 roku. Zabezpieczono również drogowe połączenie pomiędzy Libane-Syrią-Irakiem-Iranem. A to bardzo nie spodobało się Amerykanom, Saudyjczykom i Izraelowi. O tym w następnych częściach FAQ.

    Rebelianci od utraty Aleppo tylko raz spróbowali jeszcze podjąć ofensywę na większą skalę – w kwietniu 2017 roku w północnej Hamie/południowym Idlib. Zakończyła się ona ich całkowitą klęską. Rozmiary tego opracowania uniemożliwiają bardzo dokładne opisanie sytuacji militarnej każdego z ugrupowań Rebelianckich i przez pryzmat tego ocenę ich możliwości militarnych. W skrócie – jest chujowo, i wcale nie stabilnie. Rebelianci nie mają już sił na podejmowanie jakichkolwiek działań zaczepnych. Stracili większość sił pancernych, a to co mają stanowi łakomy kąsek dla lotnictwa. Właściwie poza wspomnianą wyżej ofensywą od upadku Aleppo nie są w stanie podjąć jakiejś większej ofensywy. To już nie czasy, gdy koalicja rebeliantów pod nazwą "Armia Podboju" była w stanie poważnie zagrozić Aleppo (więcej informacji o tym w zalinowanym powyżej wpisie). Ustawiczne tarcia pomiędzy nimi doprowadziły do sytuacji, którą można porównać z sytuacją która panowała w Europie we wrześniu 1944 roku. Wszyscy wiedzieli, że Niemcy przegrają, potrzeba na to było jednak jeszcze trochę czasu.

    Rebelianci są jednak w stanie w dalszym ciągu się bronić, i to w sposób bardzo skuteczny. Największy problem sprawia zdobywanie terenów miejskich, w których rebelianci stworzyli gęstą sieć okopów i innych punktów obrony.
    Państwo islamskie utraciło blisko 100% swojego terytorium a na pewno 100% terytorium o znaczeniu strategicznym, na którym możliwe byłoby utrzymanie jakiejkolwiek państwowości. Pozostały im trzy worki, które czekają na likwidację. Jeżeli spojrzycie na mapę z 2016 roku i porównacie ją z obecną sytuacją, widać jak wielką klęskę poniosło Daesh. Nie istnieje już jako organizacja terytorialna. Obecnie organizacja koncentruje się na zwiększeniu swoich wpływów w Afganistanie i na Filipinach, oraz prowadzeniu terroru i destabilizowaniu sytuacji w Syrii.

    Największą aktywność ISIS podejmuje na obszarze na wschodzie Eufratu, na granicy Iracko-Syryjskiej, skąd nie zostali jeszcze wyparci przez Kurdów. Dlaczego nie zostali? Otóż to zagadka na którą nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Jedną z możliwości jest wycofanie wsparcia lotniczego przez Amerykanów, bez którego Kurdowie tracą 75% swoich możliwości. Wspomnę o tym w następnych częściach.

    Turcja w Syrii. Wiem, że się powtarzam, ale opisanie całościowe polityki Tureckiej wobec Syrii i Kurdów to co najmniej praca na habilitację. Może jeden mirek, który pomagał mi w pisaniu tego FAQ wolnych chwilach pomiędzy drukowaniem faktury wziąłby się za to – zobaczymy

    Dla Turcji kwestią strategiczną, może nie życia i śmierci ale przynajmniej zdrowia jest niedopuszczenie do powstania jakiejkolwiek organizacji quasi państwowej Kurdów. Dlaczego? Kurdowie rozrzuceni są po trzech państwach – Turcja, Irak, Syria i w mniejszym stopniu Iran.

    Powstanie Kurdyjskiej organizacji quasi państwowej na obszarze któregoś z w/w państw skutkowałoby dążeniem Kurdów zamieszkujących Turcję do przyłączenia się do niej, a więc jeszcze dalej idącą wojną domową w Turcji. Warto przypomnieć, że Kurdowie zamieszkują około 1/3 terytorium Turcji. Nie muszę mówić, że żadne państwo nie odda bez walki takiego obszaru swojego terytorium.

    W celu zapobieżenia tym planom Turcja na przełomie 2016 oraz 2017 roku przeprowadziła operację Tarcza Eufratu. Dzięki niej zajeli tereny zaznaczone na mapce kolorem zielonym Jaki był tego skutek? Oficjalnie Turcja wystąpiła przeciwko Państwu Islamskiego, które zajmowało wtedy te tereny. W praktyce chodziło o uniemożliwienie połączenia się Kurdów ze wschody z tymi z kantonu Afrin. I to się udało.

    W związku z brakiem takiego połączenia, oraz na skutek klęski prowadzonej polityki i nie uzyskaniu „pleców” kogoś silniejszeg, Kurdowie z Afrin pozostali bez wsparcia jakiegokolwiek duże gracza na arenie międzynarodowej. Od dłuższego czasu Turcja szykowała się do inwazji na ten kanton. Ostatecznie operacja pod kryptonimem „Gałązka Oliwna” (mają tupet, co nie?). Idzie im na razie bardzo powoli, ale taka jest taktyka walki Turków – wykryć punkt oporu (a nawet wycofać się z zajętych pozycji), po czym wezwać wsparcie lotnicze i zrównać obszar z ziemią. W trakcie wcześniejszej operacji taka taktyka doprowadziła do ogromnych szkód materialnych i cywilnych. Weźmy chociażby jako przykład szpital w Al-Bab o którego toczyły się ciężkie walki który został totalnie zrujnowany. Jest to tym bardziej smutne, że kanton Afrin do tej pory nie zaznał wojny i zniszczeń.

    Nikt jednak nie ma wątpliwości, że Turkom uda się osiągnąć zakładane cele i w całości pokonać broniących tej prowincji Kurdów. Piękna w teorii, socjalistyczno-femisnistyczna rewolucja Kurdyjska w tym kantonie napotkała na poważną przeszkodę – rzeczywistość - i skończyła się nim na dobre zaczęła. Gorąco polecam artykuły Mireczka @JanLaguna na tagu #bitwaoafrin, który regularnie przedstawia przebieg walk w bardzo przystępny sposób.

    Jednocześnie Turcja przebąkuje, że po rozprawieniu się z Kurdami z Afrin ruszy na tych ze wschodu kraju. Czy to zrobi? Nie wiemy. Tamci mają plecy u Amerykanów. Z drugiej jednak Strony amerykanie nie zaryzykują konfliktu z Turcją bo jest dla nich nieskończenie ważniejsza niż Kurdowie. Erdogan oficjalnie stwierdził, że celem Turków jest stworzenie 20-30 kilometrowego buforu na granicy Turecko – Syryjskiej a pozostałe tereny wrócą do Syrii. Nie powiedział co prawda do której, bo równie dobrze może być to stworzona przez niego Syria Północna. Pojawiają się też doniesienia, że na zajęte tereny ma zamiar przesiedlić uchodźców z Syrii którzy schronili się w Turcji. Jaki byłby tego skutek? Otóż tereny te z terenów z większością Kurdyjską zmieniłyby się w tereny na których występuje po równo Arabów i Kurdów. A pamiętajcie – Arab zawsze wybierze Araba, a Kurd Kurda. Innymi słowy – zanim Kurdowie chcieliby podjąć jakiekolwiek działania polityczne na swoim obszarze, musieliby wcześniej dogadać się lub pokonać Arabów. A to nie takie proste.

    „No dobrze pan_kleks, ale jak to się skończy?” pomyślała pewnie część z was. Otóż spieszę wyjaśnić – nie wiemy. Nie wiemy jak zakończy się konflikt turecko-kurdyjski. Czy Erdogan weźmie Kurdów pod tureckiego buta? Czy stworzy quasi państwo rządzone przez niego marionetkowo? Czy dogada się z Syrią? Czy Kurdowie wspierani przez Amerykanów dogadają się z Syrią? Nikt z nas, nawet największy specjalista tego nie wie. Jest tutaj tyle zmiennych i nie wiadomych że jest to po prostu wróżenie z fusów.

    „A twoim zdaniem pan_kleks”? Moim zdaniem Turcja dostanie 30 km zdemilitaryzowany bufor na granicy. Mam nadzieję, że Kurdowie ze wschodu ogarną trochę realizmu politycznego, a Rosja pogrozi Assadowi, i Kurdowie się z Assadem dogadają, tworząc państwo federalne. To jedyna szansa na zachowanie jakichkolwiek praw i wolności dla Kurdów, bo takowych pod Tureckim butem nie ma. A wolnego Kurdystanu nie będzie.

    4.Kto z kim walczy?

    Rządowi walczą z Państwem Islamskim (chociaż teraz lepiej mówić, że z jego pozostałościami), Rebeliantami (przy czym z tymi mniej radykalnymi albo mają zawieszenia broni, albo często dogadują się i udzielają im amnestii i wcielają do swojej Armii). Z Kurdami jak na razie oficjalnie nie walczą, a ich stosunki można określić jako neutralno-w miarę przyjazne. Ale czy taka sytuacja się utrzyma? Czy wybuchnie wojna Kurdyjsko-Syryjska? Czas pokaże.

    Turcja walczy z Kurdami. Kiedyś walczyła z Państwem Islamski ale już go nie ma na północy kraju. Z rebeliantami w części współpracuje, co do pozostałych nie podejmuje działań zastępczych.

    Rebelianci – to zależy Ale zasadniczo walczą z rządowymi, Rebelianci Tureccy walczą z Kurdami, część Rebeliantów walczy z ISIS. Głównie jednak rebelianci zajmują się wybijaniem siebie nawzajem.

    Kurdowie – Ci z Afrin obecnie walczą z Turcją. Ci ze wschodu obecnie przez tereny rządowy dostarczają tamtym wsparcie. Oprócz tego, tym ze wchodu zostało do oczyszczenia jeszcze trochę pustyni po swojej stronie, czego z niezrozumiałych względów nie robią.

    ISIS walczy dla odmiany z każdym :)

    5.Podsumowanie.

    Wojska rządowe odniosły strategiczne zwycięstwo w ostatnich dwóch latach. Odbiły Aleppo, zniszczyły Państwo Islamskie na zachodnim brzegu Eufratu i obecnie kontrolują większość zachodniej części Kraju. Kurdowie wspierani przez Amerykanów zrobili to samo na większości wschodniego brzegu.. Obecnie nie ma wątpliwości, że Assad lub ktoś inny wspierany przez Rosjan utrzyma się u władzy (Rosja może chcieć PRowo wymienić Assada na kogoś innego, nadal im wiernego, ale lepiej się do tego nadającego. Chociażby na Tygrysa, bohatera z Aleppo i pogromy Państwa Islamskiego).

    Turcja dorzuciła swoje trzy grosze i prowadzi anty-kurdyjską politykę. Amerykanie mają swoje proxy w postaci Kurdów na wschodzie kraju.

    Rebelianci ponieśli klęskę, nie posiadają już zdolności ofensywnych, chociaż nadal są w stanie skutecznie się bronić i nikt nie mówi, że rozprawa znimi będzie szybka.

    Państwo Islamskie utraciło swoje terytorium i przechodzi do działań partyzanckich.

    Kiedy się to wszystko skończy? Teoretycznie mogłoby w tydzień. W praktyce – nie wcześniej niż w 2019 roku, a moim zdaniem w 2020 roku. A w jaki sposób? Jeżeli oczekiwałeś drogi Mirku lub Mirabelko na stanowczą odpowiedź, to niestety Ci jej nie udzielę. Assad lub ktoś kto zajmie jego miejsce utrzyma raczej władzę nad Damaszkiem. Turcja pewnie zabezpieczy się przed Kurdami. A Kurdowie, Turcja? Naprawdę trudno powiedzieć. Jest tu tyle zmiennych i sprzecznych interesów Państw, że naprawdę trudno zawyrokować.

    Moim zdaniem z części prowincji Idlib powstanie swoista „Syria Północna” gdzie będą rządzili rebelianci wspierani przez Turcję. Podobnie będzie z obszarem przy Wzgórzach Golan, ale tam pieczę nad rebeliantami będzie miał Izrael. Turcja utworzy sobie pas bezpieczeństwa od Kurdów. A sami Kurdowie jakoś dogadają się z rządem centralnym (w dużej mierze pod przymusem Rosji) i stworzą państwo federacyjne, z zastrzeżeniem, że kontrolę nad częścią pól naftowych będzie sprawować USA.

    Uff, opisałem się. Mam nadzieję, że mój wpis pomoże wam zrozumieć podstawy tego co dzieje się w Syrii obecnie. Na pewno rozwinę to FAQ, to co znajduje się powyżej to podstawa.

    I wiem, że powtarzam się po raz kolejny ale jeżeli oczekiwałeś/oczekiwałaś prostych i klarownych odpowiedzi jak skończy się ten konflikt, to niestety nie można takich udzielić. Dziesiątki zmiennych po prostu to uniemożliwiają. Najlepiej obserwować tag, wpisy mireczków wymienionych powyżej i wkrótce na pewno wyrobisz sobie swój pogląd

    Ogromne podziękowania dla @Ungern (kilka fragmentów jest pisana w mocnej współpracy z Mirkiem, a fragment o różnicach jest jego), @60groszyzawpis @CocoJumbo20 @2PacShakur @papier96 @ruskiagent1917 za pomoc. Jeżeli o kimś zapomniałem to od razu dodam! :) I przepraszam za wszystkie literówki.

    #syria #syriafaq #bliskiwschod #kurdystan #turcja #wojna #geopolityka
    pokaż całość

    •  

      Dobre podsumowanie. W części drugiej lub trzeciej możesz wspomnieć o:
      - wątku o braku działań wojennych na granicy Izreala i ISIS. Ciekawe dlaczego? ;)
      - testach ponad 200 rodzajów nowoczesnej bronii przez Rosjan, gdzie system Krasucha-4 jest chyba najciekawszym przykładem jak bardzo do przodu poszła modernizacja rosyjskiej armii.
      - udziale Hezbollahu w działaniach SAA
      - udziale wojsk irańskich w konfikcie oraz reakcji USA i Izreala
      - ocenie czy Damaszek jest bardziej zdominowany przez Teheran czy Moskwę
      - finansowaniu ISIS przez KSA za pomocą okupów za porwanych członków rodziny królewskiej
      - wykorzystaniu wojny w Syrii do jako pola do walki o dominację w regionie pomiędzy Saudyjczykami i Iranem.
      - wojnie informacynej: białe hełmy, Bana al-Abed, aresztowanie w Egipcie piątki ludzi produkująch fake newsy o Aleppo, lord Tim Bell i jego Bell Potingger, SouthFront.

      Pozdrawiam
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (74)

  •  

    We’ll destroy the pkk for good this time.

    pokaż spoiler xDDD


    Zerżnięte z twittera @Affarin_Mamosta. Niezły śmieszek z niego ostatnio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #syria #syriaspam #turcja #bliskowschodniememy #heheszki pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Obecnie Jindires odbywają się demonstracje poparcia dla SDF, miasto to jest już prawie całkowicie otoczone przez Rebeliantów i Islamistów wspieranych przez Turcje.

    https://twitter.com/ezidxelo/status/964086930936709121

    #syria #turcja #kurdystan #bitwaoafrin pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Liczył ktoś ile leopardów stracili Turcy w Afrin jak dotąd? 2-3?

    #syria #turcja #czolgi

  •  

    W Turcji rząd ignoruje wyroki Trybunału Konstytucyjnego w sprawie uwięzionych dziennikarzy, a sądy niższego szczebla na polecenie Erdogana odwołują wyroki sądów wyższego szczebla.

    #swiat #turcja #polityka #trybunalkonstytucyjny #prawo #neuropa #4konserwy

    https://www.economist.com/news/europe/21736643-new-twist-old-crack-down-turkeys-highest-court-ignored-government
    pokaż całość

  •  

    My tu o worku mówimy a w tym samym czasie Rebelianci wspierani przez Turcję przełamali główne linie obrony Kurdów przy głównej drodze prowadzącej do Afrin, na ich drodze stoi już tylko miasto Jandaris a po jego upadku FSA/Turcy będą mieć otwartą drogą do ataku na samo miasto Afrin.

    https://twitter.com/ehli_sam/status/961918956654252034
    https://twitter.com/bdrhmnhrk/status/961898459791011845
    https://twitter.com/ehli_sam/status/961892329136316416
    https://twitter.com/ehli_sam/status/961882327155662848

    #syria #turcja #bitwaoafrin #turcjawsyrii
    pokaż całość

    źródło: afrin.png

  •  

    W reprezentacji #turcja chorążym też jest przedstawiciel #skoki - Fatih Arda Ipcioglu! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #pjongczang2018

  •  

    Erdogan się nie pieści z rodakami

    Prawie 600 osób w Turcji zostało aresztowanych za protesty przeciw interwencji w Afrin. A te protesty to często wpisy w mediach społecznościowych.

    #turcja
    #syria

  •  

    Dodałem znalezisko w którym turasy skróciły o głowę kilku Kurdów i moderacja je usunęła. Zastanawiam się po co jest możliwość oznaczenia znalezisk jako +18 skoro nie można ich wrzucić?¯\_(ツ)_/¯ Nieraz widziałem materiały z liveleak'a czy egzekucje isis na wykopie i jakoś to wszystko było ok dla moderacji. Wyraźnie w tytule jest napisane czego ktoś może się spodziewać i jeśli ktoś nie chce to w to znalezisko nie wchodzi.
    #syria #turcja
    pokaż całość

  •  

    Turecki konwój już prawie pod Hader jest i wciąż nikt nie bombarduje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #syria #turcja

    źródło: youtube.com

  •  

    Bohaterski bojownik FSA karmi małe pieski głodzone przez kurdyjskich komunistów.

    #syria #turcja #kurdystan #bitwaoafrin

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @bilas: Myślę, że Turcji ta agresja na Syrię jeszcze się czkawką nie raz odbije. Kurdowie nie dadzą za wygraną, a ilość broni i materiałów wybuchowych pochowanych w kryjówkach będzie znaczna. Cały turecki Kurdystan będzie jeszcze bardziej niespokojny niż dzisiaj. Kiedy kilkanaście lat temu możliwe było rozwiązanie problemu na podstawie rozmów pokojowych z Kurdami i danie im jakiejś ograniczonej autonomii, to teraz Turcja stawia się takiej samej sytuacji jak Izrael. Będzie miała wrogich sąsiadów i jedyne co będzie mogła zrobić to zbudować mur oddzielający ją od nich. pokaż całość

  •  

    Gdzieś przeczytałem taki wpis. Czy to ma jakieś podstawy?

    "Wojna w Syrii zostala wywolana prez wode. Turcy zbudowali na Efracie potezna tame, nie liczac sie z Syria. 500.000 ronikow syryjskich opuscilo ich ziemie uprawne i osiedlili sie w okolicach Damaszku. Z braku nadzieji na lepsza przyszlosc, wywolali powstanie."

    #syria #turcja

  •  

    Tak mi się przypomniało w związku z tym projektem ustawy o IPN i karze za oczernianie Polski i Polaków.

    Mało kto teraz pamięta, że jednym z pierwszych kroków Erdogana u władzy było wrzucenie w 2005 roku do nowego tureckiego kodeksu karnego przepisu czyniącego przestępstwem obrażanie narodu tureckiego, państwa tureckiego oraz jego instytucji. Taki pierwszy, mały kroczek w budowie tego co mamy teraz w Turcji.

    #polityka #polska #turcja #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Cieszy mnie możliwość wybuchu konfliktu turecko-rosyjsko-asadowskiego

    Afrin nie powinno ginąć w ciszy, jak teraz

    #syria
    #turcja

  •  

    https://www.dailysabah.com/columns/ilnur-cevik/2018/01/30/the-assads-hate-kurds-love-pkk

    Na stronie internetowej tureckiego, pro-rządowego, dziennika Daily Sabah ukazał się interesujący artykuł rzucający światło na to jak Turcy widzą rolę dynastii Assadów w konflikcie z Partią Pracujących Kurdystanu. Jak sugeruje sam tytuł - Baszar al-Assad pozostaje wrogie Kurdów, jednocześnie jednak wspierając partyzantów z PKK. Autor pokrótce historię wspierania PKK przez Syrię do momentu wydalenia Abdullaha Ocalana z kraju a także przypomina niski status jaki Kurdowie posiadali i posiadają w państwie rządzonym przez partię Bas.

    Najciekawsze jednak jest stwierdzenie, że w roku w 2011, po wybuchu antyrządowych protestów, premier Reccep Tayyip Erdogan, sugerował syryjskiemu prezydentowi Baszarowi al-Assadowi przyznanie Kurdom pełni praw obywatelskich. W odpowiedzi między innymi na to prezydent Assad miał wycofać swoje wojska z północnej Syrii oddając ją pod kontrolę bojowników powiązanych z PKK, kontynuując tym samym proceder używania ich jako proxy w walce z Ankarą.

    Zdjęcie do wpisu: turecki żołnierz biorący udział w Operacji Gałązka Oliwna, z naszywką przedstawiającą flagę Wolnej Armii Syryjskiej.

    #syria #turcja #kurdowie
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.redd.it

  •  

    Miejmy nadzieję, że jeśli dojdzie do jakichś starć, to Turcy sami będą się nawalać z Ruskimi. NATO nie ma z tym nic wspólnego. Zaatakowano konwój na terenie Syrii więc art 5 nie został złamany.
    #syria #wojna #turcja #rosja

  •  

    Na granicy Syriii z Turcją ofensywa turecka przeciwko kurdom.
    A Niemczech dziś wielką demonstracja kurdow w Kolonii ,dwa tygodnie temu ktoś na autostradzie A4 strzelał do jadącego swoim Porsche Cayenne byłego zawodnika Bundesligi Deniz Naki ( St Pauli ) grał również w drużynie U19 reprezentacji Niemiec.Prokuratora prowadzi śledztwo w sprawie próby morderstwa. Deniz Naki jest kurdem i od długiego czas ostrym przeciwnikiem Erdogana.
    Do tego warto wspomnieć parę dni temu ogromna bijatyka na lotnisku w Hanowerze między setka kurdow i tureckim zwolennikami Erdogana.

    #ciekawostkizniemiec mój tag o Niemczech

    http://www.rp-online.de/nrw/panorama/schuesse-auf-fussballprofi-deniz-naki-polizei-sucht-dunklen-kombi-aid-1.7316680

    https://www.merkur.de/politik/kurden-gegen-tuerken-massenschlaegerei-in-deutschem-flughafen-zr-9550074.html

    http://www.bild.de/regional/koeln/deniz-naki/will-nicht-in-die-tuerkei-zurueck-54612762.bild.html

    #kurdowie #turcja #bundesliga #pilkanozna
    pokaż całość

  •  

    FSA i Turcy odzyskali wioskę Kurni. Tak patrząc po nowych filmikach widać coraz większą Al-Babizacje okolicy, a jeszcze niedawno Afrin było prawie nietknięte wojną. Jak Turcy dalej będą stosować swoją taktykę odwrotów przy każdym możliwym kontrataku i bombardowania każdego możliwego zabudowania w okolicy to niemal cały region legnie w gruzach nim ta operacja "Gałązka Oliwna"dobiegnie końca.
    https://twitter.com/SonKaleTurkiye2/status/956567566755024896

    #syria #turcja
    pokaż całość

    •  

      @Pantokrator: Nie żeby coś, ale mieszanie NATO bo Turcy sobie napierdalają jakąś wojenkę na bliskim wschodzie jak połowa kurwa tego sojuszu to jeszcze nic takiego xD Tak jakby Polacy też sobie nie lubili pookupywać obcego kraju z pustynią xD

      Co najwyżej powinni beknąc za współprace z tymi kurwami z HTS

    •  

      @KochanekAdmina: NATO pod postacią USA i Turcji zrobiło w Syrii niezły pierdolnik. I to samo NATO nie potrafi skłonić swojego członka do zaprzestania współpracy z organizacjami terrorystycznymi. Trochę słabo to wygląda, a Polacy siedzą cichutko, "bo NATO" właśnie.

      Tak jakby Polacy też sobie nie lubili pookupywać obcego kraju z pustynią xD

      No chwały nam to nie przyniosło z pewnością, ale to, że Polska robi durne rzeczy nie znaczy, że tureckie wyczyny są chociaż odrobinę mniej godne potępienia. Ot, jedno bagno, ale głębokość różna. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Smieszy mnie idealistyczna naiwnośc tych, którzy wraz z Isakowiczem Zaleskim sprzeciwiaja sie budowaniu pomnika pielegnujacego symbolizm pozytywnej części stosunków polsko tureckich, bo '' Turcja była sojusznikiem niemieckiego zaborcy a do tego rzeź Ormian''. znalezisko tutaj

    Dlaczego niby mamy odrzucac zblizenie z silnym i znaczacym państwem jakim jest Turcja na rzecz moralnych praw oraz Armenii, która była i jest obecnie militarnym sojusznikiem Rosji grożacej nam atakiem nuklearnym?
    Czy Armenia uznała rzeź wołyńską za ludobójstwo? Nie. No to po co ta bezinteresowna obrona ich interesów?
    Zaden kraj poza Polską tego nie zrobił, bo słusznie stawiaja swoje interesy na pierwszym miejscu i nie są takimi naiwnymi idealistami jak stronnicy Isakowicza.
    Ale wykopki - hur dur nie budowac pomnika Turkom bo rzeź Ormian. Za darmo chcecie bronić interesu małego nieistotnego kraiku z wrogiego nam sojuszu.
    Pilegnowanie zarówno prawd jak i legend przedstawiajacych stosunki polsko tureckie jest dla nas korzystne podobnie jak robienie tego na kierunku polsko węgierskim.
    Rosja nie uznala oczywistego ludobójstwa dokonanego przez Serbów w Bosni. Za powiedzenie o tym w rosyjskiej tv nalezy oczekiwac co najmniej krzyku prowadzacego program i nazwania siebie klamca. Bo nie liczy sie prawda, ale interesy.
    Skonczcie z tym polskim idealistycznym mesjanizmem.
    Podsumowując tak dla pomnika tureckiego w Krakowie. Erdogan to hui ale silny. Nie latajcie juz jak choragiewki, bo jeszcze 2 czy 3 lata temu antysystemowcy nawolywali do sojuszu z Turcja i pol Wykopu sie pod to brandzlowalo.

    Chodzi o budowe pomnika, którego idea wyszla po spotkami Dudy i Erdogana.

    Pomnik miałby przedstawiać dwóch żołnierzy pojących konie w Wiśle.
    Rzeźba odwoływałaby się do przepowiedni legendarnego ukraińskiego wieszcza Wernyhory, że „Polska oswobodzi się po tym, jak tureckie konie napiją się wody z Wisły”. Gdy podczas I wojny światowej w Galicji Turcy walczyli z Rosjanami, dostrzegano w tym wypełnienie proroctwa


    #neuropa #polityka #turcja
    #4konserwy
    pokaż całość

  •  

    Witold Repetowicz na fejsie

    - Wczoraj znajomy czeczeński dziennikarz Saslanbek İsaev stwierdził, że popieram terroryzm w Turcji i całkowicie zrozumiałe jest to że dostałem zakaz wjazdu do tego kraju. Dla mnie natomiast jest zdumiewające że Czeczen twierdzi, że ja pisząc o zbrodniach tureckiej władzy i wojska przeciwko Kurdom, popieram terroryzm i dążę do podziału Turcji. Saslanbek doskonale wie (i chyba tak nie twierdzi) że nigdy nie popierałem żadnych zamachów terrorystycznych więc chodzi tylko i wyłącznie o moje artykuły obnażające tureckie zbrodnie i narodowe prześladowanie Kurdów. I tu dochodzimy do istoty sprawy, bo Saslanbek nie jest jedynym Czeczenem, który odmawia Kurdom praw i wspiera ich ucisk narodowy ze strony Turcji, nazywając walkę Kurdów terroryzmem i zarzucając im separatyzm a także uznając ze Turcja ma prawo bronić swojej integralności terytorialnej. W ustach Czeczenów, chcących oddzielenia się Czeczenii od Rosji taki tekst to jakaś totalna schizofrenia. Ale dochodzi jeszcze jeden aspekt. Kurdowie w czasie wojny czeczeńskiej nie jeździli na Kaukaz tworzyć oddziały wspierające Rosję w walce z Czeczenią. A Czeczeni pojechali do Syrii i w oddziałach Państwa Islamskiego oraz Nusry atakowali Kurdów na ziemi kurdyjskiej a nie czeczeńskiej. Co więcej, teraz, w imię nie wiadomo czego bo na pewno nie wolności, Czeczeni oferują Turkom swe usługi w zwalczaniu Kurdów. Chodzi nie tylko o zbrojne wsparcie agresji na Efrin. Saslanbek pisał kiedyś na swoim profilu, że Czeczeni powinni zasłużyć na wdziecznosć Turcji rozbijając wiece i spotkania kurdyjskie w Europie. Ale wg niego to ja "popieram terroryzm".

    #syria
    #rosja
    #kurdystan
    #turcja
    pokaż całość

    +: lubie-sernik, MeJedi +21 innych
    •  

      @matador74: Trzeba sobie zdawać sprawę, że Turcy z Czeczenami mają historycznie dobre stosunki, głównie za sprawą tradycyjnego, wspólnego wroga pod postacią Rosji. Czeczeni charakteryzują się dużą lojalnością, więc nie jest niczym dziwnym, że chętnie przyjmują turecki punkt widzenia.

      Imperium Osmańskie przyjmowało (m.in. na terenie dzisiejszej Turcji) uchodźców czeczeńskich w XIX wieku, w czasie rosyjskiego podboju Kaukazu w (teraz powiedzielibyśmy ludobójstwa). Dzisiaj kilku Czeczenów, którym udało się zrobić karierę w armii Osmańskiej i przyłożyło rękę do niepodległości tureckiej po I wojnie światowej, jest w ojczyźnie uważana za wybitnych przedstawicieli narodu.

      W XX wieku, w trakcie I wojny w Czeczeni, Turcja również pomagała i przyjmowała uchodźców czeczeńskich. Płynęło stamtąd wsparcie materialne dla walczących, a przez oddziały partyzanckie przewinęły się dziesiątki tureckich ochotników.
      pokaż całość

    •  

      @ja_nie_lubie: otóż to, zresztą nikt nie ukrywał nigdy tego, że Turcja jest miejscem gdzie rozgrywają się wszystkie zakulisowe rozgrywki mające na celu przepływ ludzi i środków na Kaukaz, działo się to niejako pod nosem tamtejszych służb i nikomu nie przeszkadzało. zresztą zdarzali się i tureccy ochotnicy w wojnach czeczeńskich, ze zorganizowanych struktur można wspomnieć oddział Emira Mukhtara

      https://jamestown.org/program/turkish-volunteers-in-chechnya-2/

      @matador74: Repetowicz działa zawsze impulsywnie, teraz napiął na Czeczenów ostatnimi czasy, bo ściął się z jednym z nich na profilu Marcina Mamonia, zresztą typ chyba chce być bardziej kurdyjski niż kurd ( ͡° ͜ʖ ͡°) dodatkowo nie ma pojęcia o udziale Kurdów w pierwszej i drugiej wojnie czeczeńskiej, sporo z nich było w Al-Mujahidin Al-'Arab fi Al-Shishan u Chattaba.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Tak przeglądam fotki tych zabitych żołnierzy tureckich i to nie były zwykłe chłopki roztropki, tylko żołnierze z Komando Tugayı (1 Brygada Komandosów) ( ͡º ͜ʖ͡º)
    I turków chyba delikatnie pojebało, wiozą tam M48A5 xD Będą ładne trumienki (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    https://i.imgur.com/8cHS6HD.jpg
    #syria #militaria #turcja #turcjawsyrii pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Ostatni lot Abdullaha Ocalana

    Obecnie dużo mówi się o tureckiej inwazji w północnej Syrii. Kilka lat temu groźba podobnego zdarzenia doprowadziła do opuszczenia przez PKK tego kraju, więc postanowiłem napisać tekst o tym co się działo z Abdullahem Ocalanem po jego exodusie z Damaszku. Tekst jak zwykle długi, ale mam nadzieję że ciekawy. Oczywiście na końcu, w spoilerze, jak zwykle TL;DR dla tych którzy nie mają czasu czytać takiej ściany.

    Zamach stanu, który ustanowił władzę wojskowych w Turcji w 1980 miał poważne konsekwencje dla całej tureckiej sceny politycznej, w tym także lewicowej nacjonalistycznej organizacji, Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która od niedawna prowadziła zbrojną walkę o niepodległość kurdyjskiej mniejszości zamieszkującej południowy-wschód kraju. Przejęcie władzy przez turecką armię wymusiło reorganizację struktur Partii i przeniesienie jej kierownictwa do sąsiadującej, skonfliktowanej z Turcją, Syrii rządzonej przez prezydenta Hafiza al-Assada. Syryjczycy wykorzystywali PKK jako element nacisku na swojego północnego sąsiada, szkoląc kurdyjskich bojowników w obozach w Libanie czy dostarczając im niezbędne uzbrojenie. Najważniejszym z Kurdów przebywających w Syrii był zamieszkały w willi pod Aleppo sam przewodniczący PKK – Abdullah Ocalan, ps. Apo.

    Latem 1998 sytuacja wyglądała jednak zgoła inaczej. Pojmanie przez tureckie służby jednego z dowódców PKK, Semdina Sakika, było nie tylko propagandowym sukcesem rządu w Ankarze, ale pozwoliło również na zdobycie bezpośrednich dowodów na to, że Damaszek wspiera PKK dostawami uzbrojenia. Wiele wskazywało na to, że Turcja zacznie wywierać nacisk na Syryjczyków, w odpowiedzi na co prezydent Assad rozkazał zamknięcie libańskich obozów szkoleniowych PKK. W połowie września, w przemówieniu wygłoszonym w tureckiej bazie nieopodal syryjskiej granicy, dowódca wojsk lądowych Turcji, generał Attila Ates, oskarżył Syrię o „nadużywanie tureckiej dobrej woli”. Kilka dni później, szef sztabu, generał Huseyin Kirvikoglu mówił już wprost o „niewypowiedzianej wojnie” jaką Damaszek prowadzi przeciw Turcji, sugerując że ta posiada prawo do obrony. Zaostrzenie tureckiej retoryki szło w parze z rozmieszczeniem wzdłuż granicy 10 tysięcy dodatkowych żołnierzy.

    Do Damaszku pośpiesznie przyleciała delegacja Europejskiego Komitetu PKK (oficjalnie znanego jako Front ERNK), gdzie odbyła się pilna narada z udziałem samego Ocalana. Mimo powagi sytuacji i coraz częściej dochodzących głosów, że żaden arabski kraj nie jest zainteresowany obroną Syrii przed ewentualnym tureckim atakiem, Ocalan bagatelizował problem, stwierdzając że powtarza się z dawna utarty schemat – Turcy mobilizują się przy granicy, wydają groźnie brzmiące oświadczenia a następnie nie robią nic i sytuacja pozostaje bez zmian.

    W październiku przedstawiciele egipskiego wywiadu potwierdzili Syryjczykom swoje przypuszczenia, że tym razem tureckie plany interwencji zbrojnej są realne. W tym momencie stało się jasnym, że poświęcenie Ocalana będzie najbardziej rozsądnym krokiem. Damaszek dał kurdyjskiemu przywódcy jasno do zrozumienia, że „albo wybuchnie wojna między nami a Turkami albo samemu będziemy zmuszeni Cię aresztować i wydać Turcji”. 19 października Ocalan opuścił Syrię w taki sam sposób jak do niej przybył 18 lat wcześniej – po cichu i pod turecką presją. Potwierdzenie tego faktu zajęło Turkom dobrych kilka dni. Również bojownicy PKK, toczący w tym czasie walki przeciwko Peszmergom lojalnym wobec przywódcy irackiego Kurdystanu, Massuda Barzaniego, nie mieli zielonego pojęcia gdzie znajduje się ich lider.

    Jak się później okazało, Ocalan poleciał z Damaszku komercyjnym lotem prosto do stolicy Grecji, Aten. Grecja, od lat pozostająca w konflikcie z Turcją o Cypr i wyspy na morzu egejskim, wydawała się być naturalnym kierunkiem dla antytureckiego bojownika. Tymczasem – jak to we swoich wspomnieniach opisał sam Apo – Grecja „swoją prawdziwą twarz” i dała mu trzy godziny na opuszczenie kraju.

    Jeszcze tej samej nocy, dzięki wsparciu kontrowersyjnego rosyjskiego nacjonalistycznego polityka, Władimira Żyrinowskiego, udało mu się załatwić do lot do Moskwy. Jednak mimo silnego poparcia rosyjskiego parlamentu, który domagał się przyznania Ocalanowi azylu politycznego, rząd rosyjski był temu przeciwny. Turecki wywiad, MIT, miał w tym czasie zdobyć, przy pomocy Amerykanów, dowody na to, że Apo ukrywany jest w jednej z podmoskiewskich miejscowości. Rosjanie, uznając że nie warto dla niego ryzykować pogorszeniem relacji z Turcją, zdementowali wszelkie pogłoski o tym jakoby przebywał on na terenie Federacji Rosyjskiej, dając jednocześnie PKK do zrozumienia, że najlepiej byłoby gdyby ich przywódca znalazł sobie inną kryjówkę.

    Europejscy działacze PKK rozpoczęli gorączkowe poszukiwanie jakiekolwiek kraju chętnego do przyjęcia kurdyjskiego przywódcy. W końcu, dzięki pomocy sympatyzujących z kurdyjską sprawą lewicowych włoskich polityków, udało się znaleźć rozwiązanie. Przedstawiciele PKK rozmawiali z politykami Partii Odbudowy Komunistycznej, założonej przez byłych działaczy Włoskiej Partii Komunistycznej (PCI). Jej przewodniczący zasugerował Kurdom rozmowy z włoskim premierem, Massimo D’Alemą, swego czasu również działacza PCI. Jeden z kurdyjskich „negocjatorów” wspomina odbytą wtedy rozmowę telefoniczna, z której wyraźnie wyczytać można było, że D’Alema nie ma pojęcia kim jest Ocalan i jakie mogą być potencjalne reperkusje jego przybycia do Włoch. Mimo to, padła zgoda i dwa dni później, 12 listopada, Abdullah Ocalan wylądował w Rzymie i poprosił o azyl polityczny. Będąc pewnym aresztowania – Włosi zapewnili go tylko o tym, że zostanie wpuszczony do kraju, nie było mowy o pozostawieniu go na wolności – zaczął skarżyć się na bóle w klatce piersiowej, w związku z czym został umieszczony, pod silną strażą, w jednym z rzymskich szpitali.

    Wieść o przybyciu Apo do Europy szybko się rozniosła. Europejscy Kurdowie demonstrowali na ulicach poparcie, Turcy – wprost przeciwnie. Mimo że Włochy, jako część NATO i sojusznik Turcji, uznawały PKK za organizację terrorystyczną, nie były jednak zbyt chętne do wydania go Ankarze, spodziewając się że w Turcji zostanie on skazany na karę śmierci. Gdy stało się to jasnym, w Turcji wybuchły masowe anty-włoskie demonstracje. Rozpoczęto bojkot włoskich produktów, zagrożone stały się lukratywne kontrakty na dostawy uzbrojenia. Jedna z tureckich gazet sugerowała nawet, że Ocalan cieszy się protekcją włoskiej mafii. Inna stwierdzała, że gdyby tylko Europa dowiedziała się prawdy o tym dzieciobójcy (jak zazwyczaj był określany w tureckich mediach), natychmiast by go deportowała.

    Włosi podjęli jeszcze jedną próbę pozbycia się tego nieoczekiwanego problemu – poprzez deportowanie Ocalana do Niemiec, gdzie od 8 lat wisiał nad nim nakaz aresztowania. Niemcy, obawiając się jednak reakcji jaką może to wywołać wśród kilku milionów Kurdów i Turków zamieszkujących ten kraj, a także pomni tego jak liczna i rozbudowana jest siatka PKK nad Renem i Łabą, odmówili.

    Ocalan został przeniesiony do trzypiętrowej rezydencji wynajmowanej przez członków PKK. Dla swojej dyspozycji miał jedno piętro – pozostałe dwa zajęte były przez pilnującą go włoska policję. Mimo tych ograniczeń pozostawał jednak w praktyce wolnym człowiekiem – wciąż dowodził, za pomocą telefonu, oddziałami organizacji w Turcji i Iraku, miał też swobodny dostęp do mediów. Problem kurdyjski stał się jednym z bardziej dyskutowanych w Europie, rzucając światło na łamanie przez Turcję praw człowieka. Sam Ocalan cieszył się sympatią Włochów, którzy regularnie rozwieszali w pobliżu miejsca jego pobytu transparenty z hasłami „Zawsze będziesz mile widziany w naszym kraju”. Stał się on swego rodzaju gwiazdą, ludzie specjalnie przyjeżdżali by zrobić sobie z nim zdjęcie, rozdawał również mnóstwo autografów. Wszystko to wywołało frustracje w Turcji, gdzie podniosły się głody, że lepiej byłoby gdyby nigdy nie opuszczał Syrii.

    Paranoiczna natura Ocalana nie pozwoliła mu jednak na wykorzystanie tego sukcesu. Po pierwsze – przebywając za granicą, w obstawie włoskiej policji, ciągle obawiał się zamachu na swoje życie, głównie ze strony amerykańskiego, izraelskiego lub tureckiego wywiadu. Po drugie – masowe poparcie jakie uzyskał ze strony europejskich Kurdów wzbudziła w nim obawy, że powstanie jakieś ciało polityczne łączące wszystkie kurdyjskie frakcje, w którym rola PKK zostanie zmarginalizowana a on sam utraci monopol na bycie „ojcem Kurdów”. Kolejna obawą było, że samo PKK, widząc że Apo przebywa daleko poza Kurdystanem i nie jest w pełni wolnym człowiekiem, pozbawi go przewodnictwa w partii. W telefonicznych rozmowach nie szczędził swoim dowódcom krytycznych słów, obwiniając ich za zarówno porażki militarne jak i jego obecną sytuację.

    Zmieniając co chwilę zdanie (raz rezygnował z bycia przewodniczącym PKK, raz ogłaszał koniec walki zbrojnej, raz głosił że ucieka z Włoch, raz że zostaje i przekształca PKK w prawdziwy ruch polityczny) ostatecznie podjął decyzję o opuszczeniu Rzymu 16 stycznia 1999 i odleciał po raz kolejny do Moskwy. Podróż była jednak fatalnie zorganizowana – albo członkowie PKK rozmawiali z niewłaściwymi ludźmi, albo doszło do nieporozumienia, albo Rosjanie zmienili zdanie, albo – co również jest prawdopodobne – Kurdowie wyszli z założenia, że „jakoś to będzie”, ale Rosjanie kategorycznie oświadczyli że nie życzą sobie obecności Ocalana w Rosji i że jeśli będzie trzeba to siłą wywiozą go do Syrii. Po tygodniowym pobycie w Tadżykistanie, gdzie w międzyczasie został przeniesiony przez rosyjskie służby, Ocalan odleciał do Petersburga, gdzie z kolei emerytowany oficer greckiej marynarki wojennej, od wielu lat sympatyzujący z PKK, zaoferował mu lot prywatnym samolotem do Grecji.

    Na wieść o przybyciu Ocalana, grecki premier Costas Simitis, zemdlał w swoim gabinecie. Nieoczekiwany gość wywołał panikę w Atenach. Turecka Obrona Narodowa zagroziła, że każdy kraj który daje schronienie przywódcy terrorystów może liczyć się z tureckim atakiem. Grecja, pomna doświadczeń z konfrontacji z Turkami na Cyprze, potraktowała te groźby poważnie i po raz kolejny zażądała od Ocalana natychmiastowego opuszczenia kraju. By go do tego zachęcić, greccy dyplomaci zaaranżowali mu możliwość uzyskania azylu w Holandii. To wystarczyło, by przekonać go do powrotu na pokład samolotu. Ten odleciał do Mińska, na Białorusi. Niestety, pomimo czterech godzin oczekiwania na mrozie, samolot mający przewieźć Apo do Amsterdamu nigdy się nie pojawił i Ocalan powrócił do Aten. Grecy natychmiast przewieźli go na wyspę Korfu i rozpoczęli gorączkowe poszukiwania jakiegokolwiek kraju, który chętny byłby przyjąć niesfornego gościa. Padła propozycja by wywieźć go do Kenii, skąd będzie mógł starać się o azyl w jednym z afrykańskich krajów. Mimo, że głośno wykrzykiwał, że cały ten pomysł to jeden wielki spisek na jego życie, ostatecznie zgodził się na tę propozycję i 2 lutego odleciał na pokładzie greckiego samolotu do Nairobi.

    W Kenii został umieszczony w rezydencji greckiego ambasadora. Nie zachował jednak jakichkolwiek środków bezpieczeństwa. Otwarcie korzystał ze swojego telefonu komórkowego i jakby nigdy nic przechadzał się po ogrodzie przylegającym do rezydencji. Jedna z kenijskich gazet zrobiła mu kilka gazet a następnie opublikowała je w artykule zatytułowanym „Czy ktoś zna tego człowieka?”. Również tureckie służby, przy pomocy Amerykanów, których od dokonanego przez Al-Kaidę zamachu na amerykańską ambasadę było w kraju mnóstwo, szybko namierzyły miejsce w którym się on znajduje. 5 lutego grecki rząd przekazał swojej ambasadzie, że Ocalan musi zniknąć. 12 lutego rząd Kenii skontaktował się z Grekami, dając jasno do zrozumienia, że nie życzą sobie tutaj jego obecności. Grecy po raz kolejny próbowali przekonać Ocalana do znalezienia sobie innego kraju pobytu, znów sugerując Holandię. Apo, nie mając innego wyjścia, zgodził się i tym razem.

    15 lutego pod rezydencję ambasadora podjechała Toyota Land Cruiser z kenijskimi policjantami w środku. Gdy grecki ambasador zasugerował, że samemu może zawieźć Ocalana na lotnisko, Kenijczycy odpowiedzieli, że to niemożliwe i że to oni będą eskortować go do celu. Powiedziano mu za to, że będzie mógł na niego poczekać na lotnisku. Ambasador czekał tam kilka godzin. Samochód z Ocalanem nigdy nie dojechał na miejsce.

    Od samego początku auto znajdowało się pod kontrolą tureckich służb. Toyoto pojechała prosto do wydzielonego obszaru na lotnisku, gdzie na Ocalana czekał wynajęty od niczego niespodziewającego się tureckiego biznesmena samolot. Ocalan do samego końca nie zdawał sobie sprawy co się dzieje, będąc przekonanym że leci do Holandii. Jednak gdy tylko wszedł na pokład został skuty, przywiązany do siedzenia a na jego głowę założono worek, który jeden z porywaczy zdjął po kilku godzinach lotu. Ta część zostaje nagrana na wideo, które następnie przez kilka dni bez przerwy będzie odtwarzane w tureckich mediach. Jeden z porywaczy mówi do Apo:

    „Abdullahu Ocalanie, witamy w domu”.

    pokaż spoiler TL;DR - Ocalan zostaje zmuszony do ucieczki z Syrii przez groźbę tureckiej interwencji zbrojnej. Odlatuje do Grecji, gdzie go nie chcą. Próbuje szczęścia w Rosji, z poparciem Żyrinowskiego, ale tam z kolei rząd nie chce problemów z Turkami. Kontakty z włoskimi komunistami umożliwiają Kurdom załatwienie mu podróży do Włoch, gdzie trafia między innymi dlatego że włoski premier nie wie kim on jest. We Włoszech ujawnia się jako paranoiczna natura i postanawia je opuścić. Trafia ponownie do Rosji, ale Ruscy go nie chcą, wywożą go do Tadżykistanu, by ostatecznie trafił z powrotem do Grecji. Grecki premier mdleje na wieść o tym, Turcy grożą wojną, Grecy załatwiają mu azyl w Holandii. Apo leci do Białorusi ale samolot do Amsterdamu nigdy się nie pojawia, wraca do Grecji, zostaje wywieziony na Korfu a stamtąd do Kenii, gdzie z kolei aresztują go tureckie służby i wywożą do Turcji, uff.


    #bliskiwschod #syria #turcja #kurdowie #kurdystan #historia #ciekawostkihistoryczne #historia #gruparatowaniapoziomu #demokratycznykonfederalizm #konfederalizmdemokratyczny #ocalanizm #apoizm

    Inne moje teksty na Wykopie:
    1. Hezbollah a Wykop.pl Czy użytkownicy propagują terroryzm awatarami?
    2. Hezbollah, Demis Roussos i Chuck Norris – historia uprowadzenia samolotu TWA 847
    3. USA versus Syria i Hezbollah: Międzynarodowe Siły w Libanie i nie tylko
    4. Gdzie się podziali ci rebelianci? Dalsze losy oryginalnej Wolnej Armii Syryjskiej
    pokaż całość

    źródło: apo.jpg

  •  

    Zasłyszane dzisiaj w radiu PR24. Wypowiedź jakiejś amerykańskiej polityk/rzecznik/dyplomaty (nie zapamiętałem kto to był, ale głos w tle był kobiecy), cytuję: "Apelujemy do Turcji o powściągliwość w inwazji na Afrin". Aż się uśmiechnąłem. Po tylu latach wspierania Kurdów, w obliczu ich klęski, Stany Zjednoczone apelują do ich najeźdźcy o powściągliwość. Nie znam oryginalnej wypowiedzi, więc nie jestem pewien na ile było to dobrze przetłumaczone, ale wyobraziłem sobie Erdogana i żołnierzy tureckich mówiących "ok, spoko, będziemy powściągliwi".
    #syria #turcja #kurdystan
    pokaż całość

  •  

    Amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson po rozmowie z Tureckim ministrem spraw zagranicznych o Tureckiej inwazji na Afrin oświadczył że Rosja jest odpowiedzialna za użycie broni chemicznej przez reżim Assada i że są przesłanki co do tego że Assad część arsenału zatrzymał xDDDDDDD Obrona Kurdów idzie pełną parą jak widzę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://twitter.com/ragipsoylu/status/955827224028090368
    https://twitter.com/AlArabiya_Brk/status/955831613979492352

    #syria #turcja #turcjawsyrii #usa #kurdystan #bitwaoafrin
    pokaż całość

  •  

    Konto Operacji "Gałązka Oliwna" na Twitterze przedstawia taką wizję planowanej strefy bezpieczeństwa w północnej Syrii. #syria #turcja #turcjawsyrii #kurdowie #bitwaoafrin

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Po zdobyciu Afrin Erdogan pewnie zacznie tam robić czystkę etniczną

    nie taką, jak w Jugosławii, tylko w tureckim stylu - wyburzanie tysięcy domów i wysiedlenia.

    #syria
    #turcja

    •  

      @KochanekAdmina: To może wytłumaczysz, skoro tak czujesz bliskowschodnie klimaty, jak to się dzieje, że "Turek", "Syryjczyk" i "Irakijczyk", każdy mieszkający w TYCH PAŃSTWACH, mówią w tym samym języku (oczywiście nie jest to ang. ani urzędowy żadnego z tych państw)?

      @oligopol: no właśnie, gdzie dzikusy z puszczy Polacy, a gdzie Kurdowie, którzy zapisali się w historii kilkaset lat przed nimi, a może i nawet przed naszą erą ( ͡º ͜ʖ͡º) pokaż całość

    •  

      @KochanekAdmina: Jeśli myślisz że odzyskaliśmy ziemie po I wojnie światowej tylko dzięki Aliantom, to powiedz mi skąd się wzięła linia Curzona? Odzyskaliśmy to dzięki ciężkiej pracy wielu pokoleń pod zaborami, nie wiem po co to negować. Amerykanie zbuntowali się, bo metropolia prowadziła swoją politykę gospodarczą i mocno hamowała możliwości rozwoju dla nich. Nikt nie czuł się Amerykaninem, każdy utożsamiał się ze swoją kolonią, z resztą cała ludność była mieszanką narodowościowo religijną. W przypadku Katalonii też chodzi o siano, wiedzą że dopłacają do Madrytu. W każdym przypadku czynniki są różne, ale teoretycznie powinno się stosować zasadę samostanowienia narodów, zazwyczaj jednak wygrywa ten, który jest po prostu silniejszy. pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    SDF(Kurdowie) na dzisiejszej konferencji prasowej obarcza Rosję i "Reżim Assada" winną za Turecką inwazje na Afrin i proszą stany zjednoczone o pomoc. Wygląda na to że nadal wierzą w to że USA ich nie wyrucha xD

    https://twitter.com/dersi4m/status/955412209210884096

    #syria #turcja #kurdystan #bitwaoafrin pokaż całość

  •  

    Niestety rzeczywistość nie pokrywa się z Kurdyjską Propagandą, a FSA zajmuje kolejne wioski w głębi Afrin jak Tell Sheikh, Sheikh Ubasi, Marsu & Haftar.

    https://twitter.com/ehli_sam/status/955364872786759680
    https://twitter.com/op_shield/status/955360934213619714

    #syria #turcja #bitwaoafrin
    pokaż całość

    źródło: trfa.jpg

  •  

    najpierw sztab z mapami z Liveuamap, a teraz gimbo turki znowu na twitterze spam robią obrazkiem z podpisem "Dünyanın Korktugu Türk Ordusu" i widocznymi ukraińskimi symbolami.

    Co to. Kryptoukraina? xD

    #syriaspam #aryoconcent #ukraina #turcja

    źródło: 1.jpg

  •  

    Nato wydało oświadczenie w związku z Turecką interwencją w Afrin jest ono następujące "Wszystkie kraje mają prawo do samoobrony".

    https://twitter.com/HDNER/status/955057409101361154

    #syria #usa #turcja #nato

  •  

    Erdogan powiedział że na wyzwolone przez Tureckie wojsko Tereny Północnej Syrii, zostanie przesiedlone 3 MLN Syryjskich uchodźców którzy są obecnie w obozach na terenie Turcji. Dzięki takiemu działaniu Kurdowie staną się mniejszością etniczną w Afrin innych regionach północnej Syrii.

    https://twitter.com/SkyNewsArabia_B/status/955058411854495745

    #syria #bitwaoafrin #bliskiwschod #turcja #kurdystan
    pokaż całość

  •  

    Mnie ciekawi jedno - jakie są granice tolerancji Iranu dla działań Turcji w regionie? Przecież Turcy wpieprzają się do Syrii i Iraku, aby odbudować swoją dawną strefę wpływów rzekomo tylko walcząc z Kurdami. Konflikt między tymi państwami jest nieunikniony zwłaszcza patrząc na historię konfliktów persko-tureckich w przeszłości.
    #syria #turcja #iran #bliskiwschod pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #turcja

0:0,0:0,1:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów