•  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje

    Tydzień 19
    Dzień 129
    Waga : 90.3 (。◕‿‿◕。)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika @Po_prostu_jan @Zgnity_Ziemniak @o1zo @f3n1x_4 @Doktor_Kuin @kom3ntator @ztakisam @CuckCuckKlan @Cedrik @Grubyp_qKociamber @GuRu109 @Zul_beton @unknown_nickname @posepny_zniwiarz @bigger @Ununnil @Dajan @Little_Black_Dress @RandomNicknameNotAvailable @Osalinho @Nezukine @duprees @adamus156 @jastey @katamori1 @bykozord @Mr_Beniz @Wielki_Czerwony_Smok @Rychar_017 @Samodzielna_Panda @Deerlda @Opat_Szarlej @GuziecKrolAfryki @Parchin @nopilpl @PatykiemPisane @Madapuppet @WvKd12 @ProblemyPsychiczne @guex @arcuser @venomik @LULU121 @panczandragon @sweap

    Serwus!
    Dziś jeden z tych dni po których notuje się olbrzymi spadek. 1.6 kg (drugi największy spadek od początku diety, rekord to 1.7 kg w tydzień), na tym etapie to rezultat gdzie euforyczna część mnie skacze z radości, a sceptyczna zastanawiając się jak to możliwe, waży się z 10 razy w odstępie kilku minut, w między czasie zmieniając baterie na nowe. Waga była ta sama. Waga jest sprawna.

    Dieta – ostatnio na uczelni miałem cięższy tydzień, przez co zwyczajnie zapominałem wpisywać kalorii, i jadłem na czuja, nawet specjalnie się nimi nie przejmując. Nie chodzi tu nawet o to że jadłem byle co, bo się pilnowałem, a nie wiedziałem ile do limitu mi zostało. Wieczorem (około 19-20) spisując, okazywało się że brakuje mi równowartość 3 owoców, albo jednej niewielkiej kanapki. Po jej zjedzeniu, byłem na czysto.

    Bieganie – zgodnie z zapowiedzią wróciłem do niego, trudność miałem w środę. We wtorek wieczorem brało mnie przeziębienie i źle się czułem, więc wypiłem fervex by zdusić w zarodku chorobę, a w środę mega inteligentnie poszedłem biegać bo od tyłka mi odelżało XD. Po 7 minutach odpuściłem, bo byłem bardziej spocony i padnięty niż po mojej życiówce na 5km, a wtedy to dałem z siebie absolutne 100%.

    Ogólnie będę musiał znaleźć sobie inny plan na 5 km/30 min, ponieważ obecny jest dla mnie na zbyt wysokim poziomie. Prawdopodobnie więc do końca tygodnia zrobię sobie dziś i w niedziele po 5 km, a od przyszłego zabiorę się za ten, który znajdzie się w linkach, chyba ze ma ktoś jeszcze lepszy, to przyjmę chętnie. Zależy mi na tym żeby był spokojny, nawet kosztem tego że będzie mieć 10 czy 13 tygodni.

    Na zakończenie, dzięki za wszystkie miłe słowa jakie zdarza raz po raz mi się dostawać. To jest strasznie miłe, jak wchodzi się na wykop i widzi na pw, że dzięki Tobie ktoś ruszył zadek, ktoś poszedł w twoje ślady z wpisami od zera, a jeszcze ktoś inny od tak zaczyna Cię obserwować, wchodzisz na jego profil a tam już w opisie że chce schudnąć.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie jem 2000 kcal dziennie) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który stosowałem by rozpocząć biegać, i który polecam -- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    NOWY PLAN TRENINGOWY, KTÓRY MAM NADZIEJE BĘDZIE LEPSZY-- > https://run-log.com/plan_treningowy/galloway-5km-w-30-min,1369.html

    PODSUMOWANIE:

    Łącznie od początku: - 12.8 kg
    Cel na przyszły tydzień: 89.9 kg
    Chcę schudnąć do: 65.0 kg (175 cm wzrostu)
    Nagroda: 87.2 kg - robię sobie dzień pełen atrakcji - czyli 2 godziny bilardu, i 2 godziny parku trampolin. Tego dnia robię też sobie wolne od uczelni. Jest to najniższa waga do której udało mi się w mojej historii z dietami zrzucić (z początkowej 93.6). Miało to miejsce w 2015 roku.
    Przebieg wagi tydzień po tygodniu od początku wpisów: 103.1 -->102.0-->101.3-->101.7-->101.5-->100.4-->99.5-->98.2-->98.3-->96.6 -->95.4-->95.6-->94.2 -->93.5-->93.1-->92.5 --> 91.7-->91.9-->90.3
    Następny wpis: 25.10.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191018_105221.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje

    Dzień 122
    Waga : 91.9

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika @Po_prostu_jan @Zgnity_Ziemniak @o1zo @f3n1x_4 @Doktor_Kuin @kom3ntator @ztakisam @CuckCuckKlan @Cedrik @Grubyp_qKociamber @GuRu109 @Zul_beton @unknown_nickname @posepny_zniwiarz @bigger @Ununnil @Dajan @Little_Black_Dress @RandomNicknameNotAvailable @Osalinho @Nezukine @duprees @adamus156 @jastey @katamori1 @bykozord @Mr_Beniz @Wielki_Czerwony_Smok @Rychar_017 @Samodzielna_Panda @Deerlda @Opat_Szarlej @GuziecKrolAfryki @Parchin @nopilpl @PatykiemPisane @Madapuppet @WvKd12 @ProblemyPsychiczne @guex @arcuser

    Serwus!

    Na wstępie najważniejsze, od tego wpisu, przechodzą one na piątek. Jest to spowodowane rzecz jasna startem uczelni, i innymi obowiązkami, przez które nie będę mógł tego robić w środę. Godzina pozostaje ta sama czyli między 12 i 13, choć jeżeli wpis pojawi się 20 minut później to nie bijcie. :D

    Co do wagi, to dałem dupy, i jest to moja wina, ponieważ końcówka tygodnia i weekend to były praktycznie cały czas spotkania z ludźmi, puby, i czasem jakaś wyżerka. W krytycznym momencie(niedziela rano) waga wybiła więc 92.5, jednak w okolicy poniedziałku się spiąłem i zjechałem na 92.0 w środę, a dziś rano miałem to co na załączonym obrazku. Reasumując, na ten tydzień wróciłem jeszcze na bycie ulańcem, ale nie ma co rozpaczać, czy też się samobiczować – do 1.XI będzie ósemka z przodu. Zobaczycie

    Co zrobię – jak będzie tworzyć się kolejna „seria” spotkań, po prostu zaproponuje planszówki w domu u mnie, albo postaram się połączyć pojedyncze osoby które siebie wzajemnie też znają w stadne spotkanie

    Jeżeli chodzi o bieganie – również dałem ciała, musiałem wstawać wcześniej niż normalnie z oczywistego powodu, po czym tą różnice gdzie powinienem biegać drzemałem, i zrywałem się mając 15 minut do wyjścia. Daję to adrenalinę, ale treningu nie zastępuje. Tak więc miałem ponad tydzień przerwy. Ponownie, nie ma co się użalać i biadolić, ale wiem że to moja wina.

    Co zrobię – nakłonię pozostałych domowników/znajomych by dzwonili do mnie o godzinie o której powinienem wstać na bieganie i sprawdzili czy wstałem. Jak będę musiał to w końcu komuś rzucę 30 zł jako apetizer.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie jem 2000 kcal dziennie) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który stosowałem by rozpocząć biegać, i który polecam -- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    5 km poniżej 30 minut , czyli plan treningowy który obecnie realizuję-- > https://www.huntrun.pl/blog/plan-treningowy-5km-w-30-minut-bieganie

    Jeszcze jeden mirek @SpawaczPolimeru którego warto obserwować. Ja piszę w piątek, on w niedziele. Jego najnowszy wpis ---> https://www.wykop.pl/wpis/44369075/no-heeeeeej-tydzien-byl-pelen-zmian-ale-po-wadze-w/

    PODSUMOWANIE:

    Łącznie od początku: - 11.3 kg
    Cel na przyszły tydzień: 91.0 kg
    Chcę schudnąć do: 65.0 kg (175 cm wzrostu)
    Nagroda: 87.2 kg - robię sobie dzięń pełen atrakcji - czyli 2 godziny bilarda, i 2 godziny parku trampolin. Tego dnia robię też sobie wolne od uczelni. Jest to najniższa waga do której udało mi się w mojej historii z dietami zrzucić (z początkowej 93.6)
    Przebieg wagi tydzień po tygodniu od początku wpisów: 103.1 -->102.0-->101.3-->101.7-->101.5-->100.4-->99.5-->98.2-->98.3-->96.6 -->95.4-->95.6-->94.2 -->93.5-->93.1-->92.5 --> 91.7-->91.9

    Następny wpis 18.10.2019 (na 99% będzie o normalnej porze, ale daje sobie 1% bo ostatnio plan się zmieniał, sam mam za pasem jeszcze praktyki)
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191011_081704.jpg

    •  

      @ocotutajchodzi: Witamy znowu w otyłość zone ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Co zrobię – nakłonię pozostałych domowników/znajomych by dzwonili do mnie o godzinie o której powinienem wstać na bieganie i sprawdzili czy wstałem. Jak będę musiał to w końcu komuś rzucę 30 zł jako apetizer.

      Czytałem ciut podobny trick w kontekście przełamywania nieśmiałości do kobiet. Dajesz znajomemu 100 zł i jak scykasz z podbiciem do kobiety ( niezależnie od wyniku ) to ta osoba zatrzymuje tą kasę. Jak się przełamiesz to ( powinna xD) ci oddaje. Zasada jest podobna, tylko jak się rozstaniesz z kasą to chyba bardziej zależy i nie możesz sobie wymówek robić "a w sumie to nie muszę nikomu dawać tej kasy".

      Godzina pozostaje ta sama czyli między 12 i 13, choć jeżeli wpis pojawi się 20 minut później to nie bijcie. :D

      W Krakowie już ostrzymy na tą okazję maczety #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @CuckCuckKlan: Ja tylko po rzeczy przyszedłem, nie planuję zostawać nawet na herbatkę( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatni to "mój" tag)

    BMI JUŻ PONIŻEJ OTYŁOŚCI!
    Dzień 113
    Waga : 91.7(。◕‿‿◕。)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika @Po_prostu_jan @Zgnity_Ziemniak @o1zo @f3n1x_4 @Doktor_Kuin @kom3ntator @ztakisam @CuckCuckKlan @Cedrik @Grubyp_qKociamber @GuRu109 @Zul_beton @unknown_nickname @posepny_zniwiarz @bigger @Ununnil @Dajan @Little_Black_Dress @RandomNicknameNotAvailable @Osalinho @Nezukine @duprees @adamus156 @jastey @katamori1 @bykozord @Mr_Beniz

    Serwus!

    Oficjalnie, nie mam już otyłości! Przy moim wzroście, 91.7 kg to jest górna granica nadwagi, nadwagi której nie widziałem od około czterech lat. Zawsze była to otyłość, i to otyłość podchodząca nieraz pod drugi stopień. Szczerze mówiąc zakładałem w pesymistycznym scenariuszu, mając z tyłu głowy wcześniejsze porażki, że jeżeli osiągnę taką wagę w ogóle, to będzie to już wielki, gigantyczny sukces. Ale spokojna, dopiero się rozkręcam. To jest dopiero około 30% planu.

    Pod względem odżywiania tydzień minął spokojnie – za wyjątkiem wczorajszego dnia, gdzie na śniadanie zjadłem rogala ubóstwianego przez pewnego admina portalu na którym się znajdujemy, a potem się przeraziłem, jak sprawdziłem ile to ma kalorii. No ale się wyratowałem w limicie, więc chyba dobrze. Oprócz tego średnio jest o czym pisać. Staram się jeść wszystko, i nie przekroczyć dziennego limitu, co wychodzi mi dobrze, bo codziennie się w nim mieściłem.

    Biegowo też daję radę, plan pomału realizuję. Boję się tylko części niedzielnej – 75 minut jeszcze ani razu nie biegałem, zwykle zamykałem się w 30, na tyle też (może +10/15 minut) szacuję moją kondycję. Jednak jeżeli temat póki co przerośnie, to polecę te 40-45 minut, a brakujący czas pomoże przez 3 i pójdę na spacer o takiej długości.

    Tutaj zakończę, bo póki co moja dieta to nic ciekawego, i nie ma zbytnio o czym się rozpisywać. Robię to co muszę, wpadłem w pewną rutynę, więc udaje mi się moje założenia realizować bez zgrzytania zębami. Ten stan zostanie zachwiany na chwile na przełomie października-listopada (ciąg urodzinowo-imieninowy 4 imprezy w 6 dni ) potem na początku grudnia, a następnie dopiero Boże Narodzenie. Będę przygotowany.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie jem 2000 kcal dziennie) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który stosowałem by rozpocząć biegać, i który polecam -- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    5 km poniżej 30 minut , czyli plan treningowy do którego obecnie się stosuje-- > https://www.huntrun.pl/blog/plan-treningowy-5km-w-30-minut-bieganie

    Jeszcze jeden mirek @SpawaczPolimeru którego warto obserwować, bo też się wziął za siebie. Olej to ulaństwo miras!--> https://www.wykop.pl/wpis/44219099/witam-serdecznie-newsy-sa-takie-ze-przytylem-%CA%96-mi/

    PODSUMOWANIE:

    Łącznie od początku: - 11.5 kg
    Cel na przyszły tydzień: 91.0 kg
    Chcę schudnąć do: 65.0 kg (175 cm wzrostu)
    Nagroda: Poniżej 90 kg idę na kręgle i bilard. Ostatnio coś mnie nosi na kręgle i bilard.
    Przebieg wagi tydzień po tygodniu od początku wpisów: 103.1 -->102.0-->101.3-->101.7-->101.5-->100.4-->99.5-->98.2-->98.3-->96.6 -->95.4-->95.6-->94.2 -->93.5-->93.1-->92.5 --> 91.7

    Następny wpis 9.10.2019 (Będzie około 20.00-21.00, ponieważ wcześniej siedzę na uczelni i zwyczajnie czasowo się nie wyrobię z wpisami)
    pokaż całość

    źródło: IMG_20191002_111720.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje

    Dzień 106
    Waga : 92.5(。◕‿‿◕。)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika @Po_prostu_jan @Zgnity_Ziemniak @o1zo @f3n1x_4 @Doktor_Kuin @kom3ntator @ztakisam @CuckCuckKlan @Cedrik @Grubyp_qKociamber @GuRu109 @Zul_beton @unknown_nickname @posepny_zniwiarz @bigger @Ununnil @Dajan @Little_Black_Dress @RandomNicknameNotAvailable @Osalinho @Nezukine @duprees @adamus156 @jastey @katamori1

    Serwus!
    W końcu zjechałem poniżej 93 kg. Utknąłem na tej wadze na chyba 3 tygodnie, więc troszkę zbyt długo. Liczę ze teraz ruszy z kopyta i będę tracił te 0.6-0.8 kg tygodniowo.

    Wprowadziłem do spożywanych kalorii jedną zmianę, zszedłem do górnej granicy 2000 kcal. Zrobiłem to z 5 powodów.

    1)O ile nie zjem śmiecia na mieście, co się zdarza obecnie raz/dwa na miesiąc to wieczorem brakuje mi około 500-600 kcal do limitu. Nie głodzę się, po prostu nie czuję potrzeby jeść więcej.

    2)Muszę w siebie bardzo wmuszać żeby dobić do 2100, jasne że się mógłbym dopchać czymkolwiek ale nie po to zmieniam nawyki żywieniowe żeby wieczorem chipsy zapijać kolą tyle że dokładnie odliczone

    3)Jeżeli uplanuje wszystkie posiłki by osiągnąć właśnie tyle kalorii, to przez cały dzień chodzę zamulony i czując się jak słoń. Próbowałem się przy tym stosować do tych podziałów składników odżywczych, zmiana na plus była pod względem samopoczucia na tyle minimalna że uznałem że rozsądniej będzie trochę zejść. Nie muszę mówić że to też zabiera sporo czasu, a nie chcę przez całe życie być niewolnikiem posiłków. (zmieniam nawyki na całe życie a nie na pół roku zagryzam zęby)

    4)Nie zmniejszałem kalorii (chyba) od początku diety, a jeżeli już to bardzo nieznacznie.

    5)Chcę trochę przyspieszyć bo obecnie moje tempo chudnięcia to 1.5 kg miesięcznie a ono mnie nie satysfakcjonuje. Minimum przyzwoitości dla mnie to 2 a najlepiej 3 kg na miesiąc. Wszystko powyżej biorę w ciemno. A ponieważ 12 września ważyłem rano 93.8 kg to zostało mi 18 dni na zgubienie 1.7 kg, żeby wstydu nie było.

    Co do biegania biegam regularnie po 2 / 3 razy w tygodniu. Od października będzie nieco ciężej z powodu studiów, ale te akurat uważam za ułatwienie niż utrudnienie (są osoby pracujące od 8 do 16, im będzie o wiele ciężej znaleźć czas na bieganie niż studentowi który ma po 2 wykłady dziennie)

    Ponieważ zauważyłem że przez brak celu ciężej jest mi się zmotywować, postanowiłem wziąć się za kolejny plan treningowy, który umożliwi mi złamanie 30 minut na 5 km. Jeżeli to się uda, pewnie będę szykować się żeby od nowego „sezonu biegowego” czyli jakoś marca/kwietnia być w stanie przebiec 10 km bez zatrzymywania się a na 5 km atakować życiówki.

    Plan który będzie w linkach pogrubiony (zgodnie z rozpiską) zacznę od poniedziałku, a do tego czasu odbędę jeszcze 2/3 treningi na 5 km rekreacyjnie, bez wleczenia się ale też nie w takim tempie żebym wracał z wyplutymi płucami.
    Obecna życiówka wynosi 33 min 49 sekund.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie jem 2000 kcal dziennie) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który stosowałem by rozpocząć biegać, i który polecam -- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    5 km poniżej 30 minut , czyli plan treningowy do którego będę się stosować od poniedziałku -- > https://www.huntrun.pl/blog/plan-treningowy-5km-w-30-minut-bieganie

    Jeszcze jeden mirek @SpawaczPolimeru którego warto obserwować, bo też się wziął za siebie. Olej to ulaństwo miras!--> https://www.wykop.pl/wpis/44028669/witam-serdecznie-kolejny-tydzien-diety-minal-przez/

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 10.6 kg
    Cel na przyszły tydzień: 91.7 kg
    Chcę schudnąć do: 65.0 kg (175 cm wzrostu)
    Nagroda: Poniżej 90 kg idę na kręgle i bilard. Ostatnio coś mnie nosi na kręgle i bilard.

    Następny wpis: 02.10.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190925_104439.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatnie to "mój" tag do obserwowania/czarnolistowania)

    MINUS 10 KG!!!
    Dzień 99
    Waga : 93.1(。◕‿‿◕。)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika @Po_prostu_jan @Zgnity_Ziemniak @o1zo @f3n1x_4 @Doktor_Kuin @kom3ntator @ztakisam @CuckCuckKlan @Cedrik @Grubyp_qKociamber @GuRu109 @Zul_beton @unknown_nickname @posepny_zniwiarz @bigger @Ununnil @Dajan

    Serwus!

    UDAŁO SIĘ! Dziś rano było idealne -10.0 kg. Jest to kolejny krok w stronę porzucenia ulaństwa. Ogólnie, dziś może być chaotycznie, bo się tego nie spodziewałem. To znaczy czułem że prawdopodobnie to się stanie, ale wiecie – dla osoby która z reguły odbijała się jak od ściany po 2 tygodniach, to jest już coś wielkiego.

    Oczywiście, to nie koniec, do moich wymarzonych 65 kg ( a może i 63.1 – dalej będę w wadze prawidłowej) jest jeszcze szmat drogi, więc nie myślę o żadnych korkach od szampanów. Raczej o kolejnych kamieniach milowych – a te będą mam nadzieje do końca roku trzy.

    Pierwszy to 91.7 – jest to próg w którym po raz pierwszy nie będę otyły, a „tylko” z nadwagą. Zważywszy że absolutny szczyt mojej wagi w kwietniu to było 106 kg, co wchodziło na drugi stopień otyłości, będzie to coś niesamowitego.

    Drugi to 89.9 – lubię okrągłe liczby. Psychologiczna bariera – i te sprawy.

    Trzeci to natomiast 83.1 kg – czyli -20 kg. W pewnym sensie półmetek. Chciałbym żeby został osiągnięty do nowego roku, choć waga mi wolniej spada teraz. Więc z 85.0 też się ucieszę.

    Co do stosowanej metody – dalej jest jedna – liczę kalorie. Próbuję również stosować się pomału do wszelakich bardziej zaawansowanych rzeczy polecanych przez Mirka @Moj_Panie ,jednak nie ukrywam – idzie mi to topornie. Wszystko jednak w swoim czasie. Dziękuję Ci za wszystkie porady, i linki.

    Co do ćwiczeń – obecnie biegam 2-3x w tygodniu, jednak każdego dnia staram się mieć jakąkolwiek aktywność (może być to godzinny spacer, może być to gra w koszykówkę, może być siłownia plenerowa a może być i łażenie za skrytkami w ramach zabawy zwanej geocaching). Biegnę jeszcze w tą sobotę na 5 km, potem jeżeli nadarzy się okazja w listopadzie, na święto niepodległości, a następnie będę się przygotowywał, by na 2020 móc brać udział w biegach na 10 km(a na 5 podkręcać tempo). Ogólnie, celów i ambicji mi nie zabraknie. Ale oprócz celów liczy się też działanie, więc tutaj kończę, i wracam do pracy.

    Ps. Jeden z Mirków @SpawaczPolimeru, poszedł w moje ślady, pod wpływem moich wpisów. Zróbcie mu dużo szumu, zaobserwujcie go też i go zagrzejcie, OLEJ TO ULAŃŚTWO MIRAS! :D --> https://www.wykop.pl/wpis/43869819/witam-mirasy-zainspirowany-wpisem-ocotutajchodzi-i/

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który stosowałem by rozpocząć biegać, i który polecam -- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 10.0 kg
    Cel na przyszły tydzień: 92.5 kg
    Chcę schudnąć do: 65.0 kg (175 cm wzrostu)
    Nagroda: Poniżej 90 kg idę na kręgle i bilard. Ostatnio coś mnie nosi na kręgle i bilard.

    Następny wpis: 25.09.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190918_090632.jpg

    •  

      @wowo06: (nie jestem autorytetem, mogę się mylić) - wydaje mi się że to od temperatury albo od innego czynnika ktory wystąpił w ostatnich dniach. Ja się muszę spiąć 2x bardziej żeby cokolwiek zrzucić (dziś rano: 92.9), pomimo że jak na swoją wagę to jem ledwo ponad bmr (a i tak sie zmuszam bo apetytu nie mam już takiego jak kiedyś - 1600 by mi wystarczyło) a i wieczorem jak „od tak” wchodzę na wagę, to jak z reguły wskazywała po calym dniu o 0.5-0.6 kg więcej to teraz o 1.0-1.2 nawet.

      Poza tym - my wiemy że klęska głodu nie nastąpi - ale nasz organizm nie. Więc też biologicznie reaguje jakos zimno=trzeba magazynować, bo zwierzaki się pochowają, jagody pospadają i trzeba przeżyć zimę.

      No i może po prostu na dwójce nie byłeś/więcej wypiłeś wcześniej co jest okej. Jak wypijesz pół litra wody to „przytyjesz” pół kilo Też to robi różnice.
      pokaż całość

    •  

      @ocotutajchodzi: Możliwe to jest w sumie. Teraz się mega ochłodziło i może organizm właśnie magazynuje pokłady energii. Mimo wszystko ciekawe co inni na ten temat powiedzą co więcej się tym interesują :)

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatnie to "mój" tag do obserwowania/czarnolistowania)

    Dzień: 92
    Waga: 93.5 ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika @Po_prostu_jan @Zgnity_Ziemniak @o1zo @f3n1x_4 @Doktor_Kuin @kom3ntator @ztakisam @CuckCuckKlan @Cedrik @Grubyp_qKociamber @GuRu109 @Zul_beton @unknown_nickname @posepny_zniwiarz @bigger

    Serwus!

    Dziś niestety się nie udało, do -10.0 kg zabrakło mi 0.4 kg. Co prawda dokładnie 3 miesiące od początku diety wybiją jutro, jednak tyle w jeden dzień to raczej nie zrzucę tyle, to już nie ten czas gdy gubię wodę. Szkoda – można przyjąć że w 3 miesiące zrzuciłem 9.6 kg. Pozostaje teraz zrobić wszystko żebym nadgonił i do 12 grudnia miał -20.0 kg.

    Z dobrych wiadomości policzyłem że od 91.7 kg w moim przypadku BMI po raz pierwszy spada poniżej 30. Oznacza to że po raz pierwszy od… 4 lat będę mieć już „tylko” nadwagę, a nie otyłość. Mega sprawa. Nie mogę się tego momentu doczekać! Choć już teraz zdarzają się sytuacje które przypominają że jest już teraz dobrze:

    1) Jak zakłada się spodnie i trzeba robić akrobacje paskiem by się zapiąć i by z tyłka nie spadły, a jeszcze w czerwcu były one bardzo obcisłe i się ledwo w nie mieściło.

    2)To jak po takim typowo polskim obiedzie się staje na wagę (wiadomo że wtedy wahnie się do góry o te ułamki kg) czujesz się ociężały, a waga pokazuje 94.5 kg. A Ty wiesz, że jeszcze niedawno cieszyłeś się z 99.7 kg na pusty żołądek.

    Dieta – póki co bez zmian. Liczę kalorię, jem mniej więcej wszystko oprócz największych śmieci typu fast foody, i czas mi upływa. Zauważyłem że poza nielicznymi wyjątkami, przestało mi ich brakować, co zanim zacząłem, wydawało mi się niemożliwe praktycznie. A jeżeli było możliwe to wydawało się to wykonalne jak dla zwykłego kowalskiego rzucenie wszystkiego i pojechanie na 3 tygodnie na Barbados. W teorii się da, w praktyce nikt ze zwykłych zjadaczy chleba tego nie robi.

    Ćwiczenia – tutaj się trzymam spokojnie. Poza wyjątkami udaje mi się przebiec 5 km bez zatrzymywania się. Tempo kuleje (35-37 minut na 5 km) jednak myślę że jest to kwestia balastu z którym jeszcze podróżuję. Wyznaczyłem sobie deadline na poniżej 30 minut na 1 listopada. Oczywiście o rezultatach (jakie by one nie były) poinformuję w pierwszym listopadowym wpisie.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który stosowałem by rozpocząć biegać, i który polecam -- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 9.6 kg
    Cel na przyszły tydzień: 92.9 kg
    Chcę schudnąć do: 67.5 kg (175 cm wzrostu)
    Nagroda: Bliżej 89.9 kg coś wymyślę

    Następny wpis: 18.09.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190911_090442.jpg

    •  

      0.1kg w tydzień nie wydaje mi się zbyt dobrym przedziałem, by móc odnotować zmiany. tak też z doświadczenia piszę.

      @tolstyy00: Wiem, kwestia psychologii bardziej ma tu miejsce. Ze cokolwiek spadło.Dziś rano np miałem tyle samo co w środę, choć nie przykładam do tego wagi. Może więcej w pęcherzu było. Lubię się efektem cieszyć. Najmniej mi zeszło w tygodniu 0.2, choć jest to zakłamane bo to było na początku i to był okres gdzie waga się zatrzymuję. I z 101.7 mi na 102.1 skoczyło a potem na 101.5 zleciało, a potem poszło z górki pokaż całość

    •  

      @ocotutajchodzi

      Dziś rano np miałem tyle samo co w środę, choć nie przykładam do tego wagi.
      jakby nie patrzeć to jednak przykładasz wagę (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje

    Dzień: 85
    Waga: 94.2 (。◕‿‿◕。)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika @Po_prostu_jan @Zgnity_Ziemniak @o1zo @f3n1x_4 @Doktor_Kuin

    Serwus!

    Po tygodniu oczekiwania, zgodnie z przewidywaniami się ruszyło! 94.2 kg każą sugerować i nakręcać się że w przyszłym tygodniu uda się osiągnąć -10.0 kg od początku. Żeby udało się to zrealizować moja waga w przyszłą środę musi wynieść w najgorszym przypadku 93.1 kg. Do zrobienia!

    Co do samej diety, tutaj za wiele do pisania nie ma – trzymam kalorię, i liczę, liczę, liczę. Pojawiały się pytania co jem – więc w komentarzu będziecie mieli kilka dni które odgrzebałem. Jak widać, jest to absolutnie wszystko. Czyli tak samo jak zdrowa osoba – z tym że przestrzegam limitu kalorii. Wiem że pojawią się zaraz osoby krzyczące że powinienem jeść coś innego, bo wtedy wytopie 0.2 kg więcej, jednak ja podchodzę do tego jako do zmiany na całe życie, a nie jako do głodówki 4 miesięcznej którą będę powtarzać co 2 lata. Chyba że waga się zatrzyma, wówczas przykręcę sobie śrubę.

    Od razu odpowiadam na pytania które pewnie się pojawią:

    Q:Dlaczego masz tak dokładnie zaokrąglone produkty niektóre jeżeli o wagę chodzi
    A:Bo mam wagę kuchenną i często z niej korzystam. Kładę naczynie na wagę, taruję a potem wkładam jedzenie do ilości której chcę. Najczęściej okrągłej, bo łatwiej się liczy.

    Q:Dlaczego niektóre kalorie masz zaokrąglone?
    A:Bo nie zawsze mam możliwość korzystania z wagi - w takich sytuacjach jednak zaokrąglam w górę. Np jak coś ma 86 kcal to piszę 90 lub 100. Stosuje to najczęściej przy produktach "lekkich", czyli wszelakich owocach.

    Q:Kłamiesz i oszukujesz! Ja znalazłem że coś ma więcej kalorii!
    A: Najczęściej kalorie sprawdzam z opakowaniem, lub na stronie internetowej która mi wyskoczy jako pierwsza po wpisaniu "nazwa produktu kcal" w googlu uwzględniając wagę produktu. Jeżeli znajdziesz gdzieś inną wartość to daj mi znać, ja Ci wrzucę albo moją, albo zapiszę sobie link i podziękuję za wskazanie błędu. Jestem człowiekiem, a nie myli się ten co nic nie robi! :)

    Nastąpiła jednak ostatnimi czasy jedna zmiana - ale ona jest na plus. Otóż, zauważam że coraz częściej jem obfite śniadania (600-700 kcal) natomiast później wieczorem się dość mocno ograniczam

    Rozpiszę się więcej o bieganiu – bo tutaj było ciekawiej. 31 sierpnia miałem biec w pewnym biegu na 5 km. I się udało! Czas 33.49 to moja życiówka odkąd zacząłem biegać (poprzednio: 35.47). A wiązała się z tym fajna historia – otóż końcówka biegu to była taka niby nawrotka gdzie się biegło właściwie równolegle do pokonywanej trasy (trzeba było przebiec pod wiaduktem i biegło się równolegle do stacji kolejowej). Odległość wynosiła – tak szacuje jakieś 400 metrów., po wykonaniu tego niby nawrotu.

    Około 4 kilometra trochę zbyt szybki początek dał mi poważnie w kość. Musiałem zwolnić do szybkiego marszu – bieg był zbyt dużym wysiłkiem. W monecie w którym „zawracałem” spojrzałem na zegarek – pokazywał 32 min i 30 sec. Ponieważ czułem że więcej już raczej nie zrobię, zdecydowałem się w tamtym momencie na spokojny trucht do mety z myślą, że dziś 35 minut nie przebiję. Życie. Truchtając tak, po chwili wychylił się wolontariusz drąc się przez megafon do mnie i pozostałych osób które właśnie kończyły że zostało ostatnie 100 metrów biegu (myślę że ci co mają wiedzieć już wiedzą gdzie biegłem ), a meta która myślałem że jest dla nas, była dla osób kończących dłuższy dystans – który startował godzinę po nas. W każdym razie wyłapałem taką motywację, że do tej właściwej mety wleciałem sprintem. Zaraz po niej szybkie naciśnięcie przycisku stop na zegarku i euforia – cel osiągnięty!

    Nie muszę mówić że to było genialne uczucie, i polecam każdemu choć raz na próbę wystartować w jakimś biegu, satysfakcja gdy wolontariusz zakłada Ci na szyję „medal” jest absolutnie warta wszystkiego co dzieje się po drodze.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który stosowałem by rozpocząć biegać, i który polecam -- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 8.9 kg
    Cel na przyszły tydzień: 93.1 kg
    Chcę schudnąć do: 67.5 kg (175 cm wzrostu)
    Nagroda: Ostatnio pokpiłem sprawę z nauką niemieckiego, miałem ponad tydzień przerwy od nauki, ( tag: niemieckiw1000h), w związku z tym wyznaczać nagrodę sobie będę jak do tego wrócę. A wrócę do tego dzisiaj, zaraz po wstawieniu tego wpisu. I w sobotę napiszę pod tamtym tagiem o tym właśnie.

    Następny wpis: 11.09.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190904_095622.jpg

    •  

      @Moj_Panie:
      Ad 1. To nie jadłospis, bardziej jedzenie tego co jest w domu
      Ad 2. Najbardziej tu na wypoku, wszyscy w domu u mnie w domu to podobne ulańce + ojciec który robi fizycznie, ale jakby nie pracował to by wyglądał jak reszta.
      Ad 3.Nie wygląda, chcę o to bardziej zadbać włąśnie od teraz. Skupiałem się póki co tylko na kaloriach
      Ad 4.Studenckie, nie zbyt dobre, ale niedługo idę do pracy wiec ten no, będą lepsze
      Ad 5.Większość biorę z domu, które jest brane dla wszystkich więc nie kosztuje
      Ad 6.Jakich dla przykładu?
      Ad 7. Jak masz lepszy plan to mogę spróbować :D
      pokaż całość

    •  

      @ocotutajchodzi
      Ad 6.
      - Każdy posiłek buduj wokół źródła białka np.
      Mięso + warzywa + ww ( ryże makarony itp)
      -Zbyt duża ilość owoców też nie jest zbyt dobra bo to głównie ww proste ( fruktoza, szybko podnosi poziom glukozy we krwi , a ta jeśli ni3 może być na bieżąco wykorzystana będzie się odkładać w tk.tł ) , jako źródła ww lepsze są kaszę/ ryże
      - przekąska w postaci samego banana to też same ww w zasadzie. Jeśli masz go bo Cię ssie to zostaw, ale jeśli po to żeby się kcal zgadzaly zj3dz to zaraz po posiłku ( tłuszcze przyjmowane wraz z ww zmniejszają ładunek glikemiczny posiłku, zwalniajac wchłanianie ww )
      - dodaj zdrowe tłuszcze np orzechy ( tylko nie ziemne) oliwę, olej rzepakowy

      Wiem że dobrze mi się mówi i pewnie sam o tym również wiesz, ale to nie są jakieś wilki zmiany. Zrobisz kilka razy i wejdzie w nawyk. Wiem że tutaj przeszkadza mogą być względy finansowe, ale jak masz dostęp do większych marketów to można całkiem niedrogo fajne produkty wychaczyć :)

      Ad 7. Co do kcal to moje osobiste zdanie. Będąc na zbyt niskim deficycie organizm w końcu zacznie się bronić i zamiast tracić tk.tł , która jest zapasem energetycznym organizmu, zacznie skakać tkankę mieśniową, która z kolei stanowi głowny wydatek energetyczny dla organizmu. Innymi słowy organizm zamiast skakać tłuszcz zacznie pozbywać się tkanki ktorej utrzymanie kosztuje go najwięcej energi. Wtedy te kilogramy na wadze to może być stracone mięso a nie fat.

      Oczywiście to trochę bardziej skomplikowane ale starałem się napisać w miarę prostym językiem
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatnie to mój tag do obserwowania/czarnolistowania)

    Dzień 78
    Waga: 95.6 ( ಠ_ಠ)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka @stam @Parszyw @soyel @Rose_mosquito @Albk @Kzaro @Nitek_Kubicki @Julsowa @ele_ktryk_ @Marcineusz @kierownik_budowy @KiszeKapuste @piwoholik @MuszynAfrika

    Serwus.

    Dziś niestety bez żadnych rezultatów, jednak jestem spokojny że te za tydzień się pojawią – po 2 tygodniach dosyć gwałtownego spadku musiało przyjść chwilowe zahamowanie.

    Jak mi idzie z dietą – całkiem okej. Dalej jem mniej więcej tyle ile trzeba. Właściwie tu mógłbym postawić kropkę, bo poza tym nie wydarzyło się nic szczególnego. Trochę mi szkoda że w tym tygodniu mam +0.2 kg, zwłaszcza że jeszcze wczoraj rano było 94.9 kg upragnione, jednak wiadomo jak to jest – tyle waży porządna dwójka.

    Co do biegania – tu się wydarzyło wiele fajnego! W niedzielę udało mi się w końcu przebiec 30 minut bez przerwy! Zaraz po tym wrzuciłem nawet wpis, który z niezrozumiałych powodów się dostał w gorące (387 plusów), co mnie zdziwiło, bo myślałem że prędzej w gorących się znajdę w ten sposób że dostateczne dużo osób zacznie mnie śledzić tutaj, one to wyplusują któregoś razu na 18-16 stronę gorących wpis a reszta pójdzie metodą kuli śniegowej. Ale mniejsza. Bardzo dzięki, bo to mega miłe.

    Dziś niestety z biegiem było gorzej, ostatnia fala gorąca mi dała się we znaki (o 8.20 było 37 stopni wedle stacji pogody w słońcu) i sprawiła że po 28 minutach musiałem się zatrzymać, na wizytę w żabce po wodę, mimo że raczej jestem osobą która wyznaje zasadę – zesraj się a nie daj się. Więc nie trudno się domyśleć że było mi bardzo ciężko. Oczywiście po tej przerwie jeszcze doleciałem te dwie minuty, choć dało mi to nauczkę. Jeżeli w sobotę, kiedy odbędzie się bieg – będzie podobny żar, to wezmę ze sobą ten taki śmieszny bukłaczek na wodę, w razie sytuacji awaryjnej.

    Na koniec wielkie dzięki za wszystkie rady, miłe słowa i te mniej miłe też. Rady są przydatne, miłe słowa sprawiają że jest mi milej na serduszku, a te mniej miłe mnie wkurwiają, i sprawiają że chcę autorowi pokazać ze się myli.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który obecnie stosuje (obecnie go skończyłem w sobotę próba generalna) ---> https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 7.5 kg
    Cel: 95.0 kg
    Nagroda: Był już park trampolin (znaczy idę tam w poniedziałek) w następnej kolejności w nagrodę zrobię sobie cały dzień bez obowiązków, internetów, tylko ja, i książka.
    Następny wpis: 04.09.2019

    pokaż spoiler Jak ktoś umie w mirkolisty to chętnie przyjmę poradnik jak założyć na priv ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190828_073642.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatnie to mój tag do obserwowania/czarnolistowania

    Dzień 71
    Waga 95.4 (。◕‿‿◕。)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Wówczas nie będziesz. Ergo nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas @ZmOoReK @Markizek @slepauliczka

    Serwus

    Tydzień 10 minął, po początkowych kilku tygodniach gdzie prawie stałem wagowo cały czas systematycznie leci ona na łeb na szyje. To dobrze, bo zaczynam się zastanawiać czy do października osiągnę ósemkę z przodu (w sensie że będę ważyć 89.9 kg lub mniej). Wygląda to na prawdopodobne, choć jeszcze do tego sporo czasu, więc i sporo pokory z mojej strony będzie potrzebne.

    Zauważyłem u siebie jednak jedną rzecz którą mogę spokojnie zakwalifikować jako „niepokojącą”, jednak ten niepokój raczej każe sugerować że jest dobrze. Otóż – liczę kalorię. Mój limit na dzień to 2100 (zmniejszyłem trochę bo mi bmr przez odchudzanie spadł a moje 2250 było z okresu gdzie ważyłem 103.1 kg). I właściwie kilkukrotnie w ciągu tygodnia zauważyłem że wieczorem, czyli w moim przypadku około 20-21 miałem na liczniku po 1500 – 1600 kcal, i musiałem robić sobie kanapkę, cokolwiek by ten bmr przekroczyć na łeb na szyję. Tu pytanie do bardziej zaawansowanych osób ode mnie – obawiać jakoś się tego, czy po prostu w razie potrzeby dojadać wieczorem, z myślą że i tak przy wadze docelowej (69.9 kg lub mniej) te 1600-1800 będzie okej? Jeżeli obawiać, to co polecacie robić w takich sytuacjach?

    Dla przykładu przy moim wzroście i wadze 65 kg bmr będzie wynosić 1680 kcal, a dla 69 kg 1749 kcal(górna i dolna granica mojego pułapu docelowego).

    Co do biegania – ostatnimi czasy trochę brakuję mi motywacji. I nie chodzi o to że bieganie porzuciłem – co to to nie. Raczej muszę się bardziej zmusić by iść biegać. Podejrzewam przez co to się dzieje. Ostatnimi czasy zacząłem swój drugi pomysł z nauką niemieckiego (niemieckiw1000h) i jednak on też mi zaprząta głowę. A do tego codzienny życiowy dżemik, typu coś w domu zrobić, tutaj rzecz inną ogarnąć i tak dalej. Chyba zbyt dużo też siedzę na wykopie, i muszę to troszku ograniczyć do godzinki/dwóch na dzień. Dlatego czekam z niecierpliwością na 31.08 – będę mógł sobie powiesić w końcu medal na ścianie. Liczę ze wówczas znów motywacja skoczy do przodu, a tymczasem płynę na silnikach awaryjnych nazwanych determinacją i uporem.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który obecnie stosuje (obecnie jestem pomiędzy tygodniem 5-tym a 6-tym) ---> https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 7.7 kg
    Cel: 95.0 kg
    Nagroda: Był już park trampolin (znaczy pójdę jak więcej kasy wpadnie bo na studencką kieszeń to parę groszy jest) w następnej kolejności w nagrodę zrobię sobie cały dzień bez obowiązków, internetów, tylko ja, i książka.
    Następny wpis: 28.08.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190821_104725.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatnie to mój tag do obserwowania/czarnolistowania)

    Dzień 64
    Waga: 96.6 kg (。◕‿‿◕。)

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować.

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy @Kinja @Malka0506 @endx2 @swiwelec @Porno123 @wildMadzikas

    Serwus

    Dziś zanotowałęm kolejny znaczący spadek. Więc mireczku z zeszłęgo tygodnia, co mówiłeś o zabraniu plusa – nie będzie to konieczne.

    W tym tygodniu nie było zbytnio niczego co by mnie rozpraszało – znaczy się nie siedziałęm w domu, i nie gapiłęm się cały czas w sufit, ale po prostu jak się spotykałem to głównie z różowym, a różowy mnie wspiera.

    Drobny problem pojawił się przy bieganiu – 4 minuty biegu i 1 minuta marszu jednak wbrew temu co oczekiwałem jeszcze tydzień temu okazała się zbyt dużym wysiłkiem, kończąc to czułem zwyczajny ból, a nie o to w tym wszystkim chyba chodzi. Dlatego ograniczyłem się na razie do 3,5 min biegu – 1,5 min marszu jednak zamiast robić 6 takich serii robię póki co 8 a docelowo będę chciał dobić do 12 (czyli równą godzinę). Wolę bieg przebiec modułami i ukończyć z przyjemnością, niż kozaczyć a potem kwiczeć z bólu. Podejrzewam że może po prostu jeszcze nie mam kondycji, albo jesztem jeszcze zbyt ciężki – tak czy siak, jak będę czuć że mi to problemu nie sprawia to wskoczę poziom wyżej, bo sam nie mogę się doczekać.

    Jeszcze raz dziękuję za wszystkie miłe słowa w komentarzach (niczym stereotypowego youtubera one bardzo motywują) i za mniej miłe też – bo one mnie denerwują i sprawiają że chcę wam powiedzieć „ja wam pokażę”. No i pokazuję mam nadzieję w najlepszy możliwy sposób.

    Na koniec zapraszam na mój nowy tag #niemieckiw1000h gdzie daję sobie 1000 h na nauczenie się od zera języka niemieckiego, a następnie idę na egzamin certyfikacyjny, i zobaczę co się stanię (czy zdam, czy nie zdam, czy będę elementem humorystycznym). Tutaj piszę co środę, tam co sobotę.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który obecnie stosuje (obecnie jestem pomiędzy tygodniem 5-tym a 6-tym) ---> https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 6.5 kg
    Cel: 95.0 kg
    Nagroda: Był już park trampolin (znaczy pójdę w przyszłym tygodniu bo na studencką kieszeń to parę groszy jest) w następnej kolejności w nagrodę zrobię sobię cały dzień bez obowiązków, internetów, tylko ja, i książka.
    Następny wpis: 21.08.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG_14082019_095346.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatnie to mój tag do obserwowania/czarnolistowania)

    Dzień 58
    Waga: 98.3 kg

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołany do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować.

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero @homelessbieber @Tigermass @czogusiowy @mokebe_bialy

    Serwus!

    Na wstępie przepraszam za brak wpisu wczoraj – tak jak powinien być. Niestety przez znaczną część dnia byłem poza domem, i o ile mogłem wbić na 20 min na wykop, o tyle problematycznym było napisanie całego wpisu. Następnym razem to zrobię już o normalnej porze, więc za 6 dni.

    Co do wagi – jest ona jaka jest, czyli o 0.1 kg większa niż ostatnio. Mógłbym tu zwalać na ułożenie planet, czy wymyślać inne głupawe tłumaczenia, ale prawda jest taka, że na tydzień zostałem sam w domu co oznaczało imprezę – oraz wzmożone jedzenie na niej rzeczy pokroju pizzy, a wszystko to wieczorową porą. Dodając do tego oprowadzanie znajomego po Warszawie, i korzystanie z luksusów jak kawiarnia, lasagne na obiad, dwa browary na wieczór, dostajemy wagę końcową. Dlatego jestem paradoksalnie szczęśliwy – bo praktycznie nie utyłem, co mnie cieszy.

    O ile 2 z 7-miu dni w tygodniu (a właściwie z 8-miu mając na względzie że wpis był w środę) mogę zakwalifikować spokojnie jako cheatday, o tyle reszta przebiegła klasycznie, trzymanie się 2250 kcal w tygodniu, na podstawie wyliczonego zapotrzebowania kalorycznego, trenuję też jak co dzień do biegu w ostatni dzień sierpnia.

    Ciekawą rzeczą jaką zaobserwowałem u siebie, w związku z tymi sytuacjami, gdzie pozwoliłem sobie na (zbyt) wiele, był fakt, że z reguły po zjedzeniu tych rzeczy, już po powrocie do domu wchodził mi potężny dół. Czułem mieszaninę poczucia winy i ociężałości, miałem też problem by się zmotywować do najprostszej czynności bo ciągle było mi tak ciężko. Wiem, że na dobrą sprawę po zjedzeniu ciężkostrawnych rzeczy, to reakcja normalna, że chce się spać i te sprawy, jednak nigdy specjalnie nie lubiłem tego czuć, i to była jedna z mniejszych przyczyn, czemu zdecydowałem się na dietę. A w połączeniu z poczuciem winy – no zasadniczo bardzo słabo.

    Co do treningów – poza jednym przypadkiem gdy „bardzo mądrze” pobiegłem o 12.00 w najgorszy upał, cała reszta odbywała się zaskakująco spokojnie. Czuję w sobie siłę, by już za tydzień/dwa przebiec te 30 minut bez zatrzymywania się po drodze. Wybrałem sobie też taktykę na bieg (5 km). Najpierw przez 30 min będę biec bez przerwy, potem przejdę do cykli 3 min biegu, 2 min przerwy – i tak do mety. Jeżeli macie lepsze pomysły, chętnie wysłucham. Jestem też świadom, że da się przebiec normalnie w pół godziny piątkę, jednak uważam że to zbyt wcześnie w moim wypadku na wyczyn – ważniejsze od tłuczenia czasu, będzie dla mnie zmieszczenie się w limicie, który wynosi 45 minut i dostanie medalu, który z zacieszem powieszę na ścianie by mi przypominał cały czas o mojej stopniowej przemianie.

    Wiec w sumie na zakończenie, w tym tygodniu nic się nie ruszyło, jednak za tydzień mam nadzieję 97 z przodu. Poza tym, teraz już będzie spokojnie – w sensie że następna okazja, żeby jeść za dużo nadarzy się na ciąg imieninowo-urodzinowy (okolice wszystkich świętych) a potem na Boże Narodzenie. Czyli teraz pełna na przód, bo nie będę mieć już żadnych rozpraszaczy.

    STAŁE LINKI, DLA OSÓB KTÓRE PIERWSZY RAZ WIDZĄ WPIS, LUB CHCIAŁYBY SIĘ DOŁĄCZYĆ:

    Zapotrzebowanie wyliczyłem tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który obecnie stosuje (dziś według planu jest tydzień 5, dzień 32) ---> https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    PODSUMOWANIE:
    Łącznie od początku: - 4.8 kg
    Cel: 97.0 kg
    Nagroda: Basen już był, więc w dalszej kolejności pójdę na park trampolin.
    Następny wpis: 14.08.2019
    pokaż całość

    źródło: IMG08_08_2019_10_04.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatni to mój tag do obserwowania/czarnolistowania)

    Dzień 50
    Waga: 98.2 kg ((。◕‿‿◕。))

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołąny do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować.

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner @Kozeid @MatiJas1231 @latinogirl @zawisza @PanYaBOLL @Fiktorianin @szymon465 @Sestero

    Serwus!

    Kolejny tydzień, kolejny znaczący spadek. Przez chwilę myślałem że może zbyt znaczący (czytałem w jednym linku że powinno się gubić maksymalnie około 1% masy ciała na tydzień – czyli w moim przypadku około 1 kg), jednak skoro robię dokładnie to samo co zawsze, to może jest to wina ciepła na dworzu, albo czegoś innego, nie mniej losowego i niezależnego odemnie.

    Utrudnienie które napotkałem na drodze:

    1)Awaria gazu.

    W mojej okolicy miałą niedawno miejsce dość spora awaria, przez co połowa dzielnicy, w tym ja nie mamy gazu w domu. Co więcej nie wygląda na to, by ten stan miał się zmienić w ciągu najbliższych 2-3 dni. Szczególnie upierdliwe jeżeli zarówno kuchenka jak i piekarnik są właśnie na gaz.

    Co robię?
    O ile to możliwe, robię rzeczy wymagające podgrzania w mikrofalówce. Na dniach stanę się pewnie bywalcem baru mlecznego, chyba że uda się mi załatwić na ten okres kuchenkę przenośną, albo włączą gaz.

    Co obecnie robię:

    Mniej więcej to samo, co cały czas. Pilnując kalorii, jem w miarę wszystko, oraz biegam 4 razy w tygodniu szykując się do biegu który będzie 31.08. Do tego, czasem pójdę z różowym na spacer, czasem na basen a czasem do zoo. Jednak to już wszystko zależne od ochoty mojej i różowego.

    Zapotrzebowanie wyliczyłęm tu (obecnie granicą moją jest BMR +200-250 kcal) ---> http://bmi-online.pl/

    Plan biegowy który obecnie stosuje (dziś według planu jest tydzień 4, dzień 24) ---> https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    Ps. Dziękuję użytkownikowi Golomp za linka do karty na siłownie be-active, jeżeli nie znajdę czegoś lepszego, to pewnie od listopada się w nią wyposażę.

    Łącznie od początku: - 4.9 kg
    Cel: 98.0 kg
    Nagroda: Basen już był, więc w dalszej kolejności pójdę na park trampolin.
    Następny wpis: 07.08.2019
    pokaż całość

    źródło: 31_07_2019_083245.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #bieganie #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatni to mój tag do obserwowania/czarnolistowania)

    Dzień 43
    Waga: 99.5 kg ((。◕‿‿◕。))

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołąny do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować.

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123 @auraya @Shiner

    Serwus!

    Mirki, pijcie ze mną kompot! Po raz pierwszy waga wskazała poniżej 100 kg! Mimo, że od początku minęło niecałe 3,7 kg, to jest to pierwszy kamień milowy, z którego jestem dumny. Poza tym, waga ciągle leci na łeb na szyję, ale nie w sposób który byłby niezdrowy (około 1 kg na tydzień).

    Co obecnie robię.

    W sumie, tutaj nie napiszę nic odkrywczego, w porównaniu do zeszłego tygodnia, liczę kalorię, pilnując by nie przekroczyć dziennego zapotrzebowania kalorycznego, oraz trenuję 4x w tygodniu do biegu, który odbędzie się w ostatni dzień sierpnia. Jak mam chwilę wieczorem również, to chodzę na siłownie plenerową, bądź porzucać do kosza.

    Plan treningowy z którego korzystam (idealny jeżeli chce się rozpocząć biegać) ---- > https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html

    Co dalej?

    Obecny stan, spokojnego zrzucania wagi utrzyma się do października(mówię tutaj o tym, że nie będzie mi wiele rzeczy przeszkadzać by się tylko na tym skupić) , kiedy to pójdę na studia. Później, pojawi się kilka problemów logistycznych, które będę musiał przezwyciężyć. Najpoważniejsze z nich to:

    1) Z reguły na uczelni, kiedy mi było źle zaczynało się kompulsywne jedzenie. Prawdopodobnie więc będę jeździł na uczelnie bez pieniędzy, i z własnym jedzeniem. Jak ktoś ma jakieś pomysły– chętnie przyjmę. Przydadzą się.

    2) Październik/listopad to będzie początek zimy. Okres pluchy, gdzie wyjście na dwór na trening będzie stanowiło coraz większe wyzwane. Prawdopodobnie więc, będę musiał zainwestować w karnet na siłownie na te 3-6 najgorszych miesięcy. Jak ktoś ma pomysły gdzie znajdę najtańsze(Warszawa), to również chętnie przyjmę.

    Łącznie od początku: - 3.6 kg
    Cel: 98.0 kg
    Nagroda: Basen już był(znaczy, w momęcie pisania tych słów jeszcze nie byłem, ale pewnie pójdę po weekendzie), więc w dalszej kolejności pójdę na park trampolin.
    Następny wpis: 31.07.2019
    pokaż całość

    źródło: 66941207_461380341368371_7239076165187534848_n.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (to ostatnie to mój tag do obserwowania/czarnolistowania)

    Dzień 36
    Waga: 100.4 kg

    WAŻNE: Jeżeli raz zaplusujesz że chcesz być wołany, to będziesz wołąny do końca moich wpisów, chyba że zaplusujesz „wypisanie” się z obserwujących. Nie musisz każdorazowo plusować że chcesz obserwować.

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa @Defensivecircle @kalodont @Anakee @kemawir123

    Serwus, udało się, moja waga zjechała ponizej 101 kg! I to zjechałą w wielkim stylu, a przynajmniej mam takie poczucie. Wszystko to tylko dzięki liczeniu kalorii, i pilnowaniu tego, by tego nie przekraczać.

    Co obecnie robię?
    Biorę absolutnie wszystko co jem, i liczę, liczę, liczę. Wyznaczyłem limit kalorii na podstawie wyliczeń (w komentarzu zdjęcie) na 2400 kcal, i się tego trzymam. Nic odkrywczego w sumie. Miałem parę odchyłów tj. zdażył się dzień że zjadłęm 1841, a i taki gdzie wpadło 2612 kcal, jednak nigdy nie przekoczyłęm tego co potrzebuję do utrzymania wagi na swoim poziomie (zdjęcie w komentarzu).Nie miałem też w tym dniu gdzie weszło poniżej 2 tyś, poczucia że celowo staram się zjeść jak najmniej. Po prostu samo wyszło, zapisywałem wszystko, wieczorem wziołem kalkulator i zonk. :D

    Poza tym trzymam ćwiczenia, choć w najbliższym czasie będę mieć je narzucone, bo idę do fizycznej pracy, a w sobotę jadę do innego miasta na jeden dzień zwiedzać, więc raczej leżeć też nie będę. Nie mniej, nie więcej dalej się przygotowuję zgodnie z planem biegowym załączonym tydzień temu (dla przypomnienia ---> https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html ) , a nieraz też pójdę na siłownie plenerową, porzucać do kosza czy na długi spacer.

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomysły, rady i sugestie (szczególne dzięki dla osoby która pisała o coli zero, pomogło mi to kiedy chciałem coś słodkiego, a nie zostało mi za dużo miejsca na kalorie dodatkowe)

    Ogólne przemyślenia: Kontynuuję obraną ścieżkę, jest dobrze.
    Łącznie od początku: -2.7 kg
    Cel: 100 kg lub mniej
    Nagroda: Pójdę sobie na basen, bo mam ochotę od dłuższego czasu to zrobić.
    Następny wpis: 24.07.2019 (ten wstawiłem o normalnej porze, jednak następny może się opóźnić i być wieczorem, lub nawet następnego dnia)
    pokaż całość

    źródło: 67349123_446351612884280_2087373879885430784_n.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #dieta #chudnijzwykopem #ulaniectrenuje (ostatni to „mój” tag)

    Dzień 29
    Waga 101.5 kg

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred @bigblackmamba @SpawaczPolimeru @OdynKrolValhalli @SuspendedInGaffa

    Serwus, dziś będzie szybko, bo nie mam za dużo efektów, które będą za tydzień, ale postanowiłem się posłuchać was, i zacząłem liczyć kalorie. W skrócie, zauważyłem stopniowe przybieranie na wadzę, skoczyła mi ona do 102.0 kg. Ponieważ to co robiłem nie działało, uznałem że pora spróbować czegoś innego. I od niedzieli zleciałem do 101.5 kg. Czyli prawie do poziomu najniższego. Pewnie gdybym się wcześniej zreflektował to bym przebił dno, jeżeli o wagę chodzi, a tak pewnie uczynię to na dniach.

    Jak to wygląda.
    -Wyliczyłem sobie ile muszę spożywać (2184 podstawowa przemiana materii,2620 dzienna całkowita) więc ustaliłem sobie granicę na 2.200 kcal, i staram się jej pilnować.
    -Zapisuje sobie w notatniku ile i czego zjadłem i na tej podstawie patrze czy jest okej, czy nie. Staram się tak urządzać posiłki by nie odczuwać głodu a jednocześnie by móc swobodnie zjeść mniej więcej wszystko.

    Na plus odnotuje jeszcze fakt że ostatnio strasznie chodziło za mną napić się coli, takiej w puszce. Będąc w sklepie już miałem sobie po nią sięgnąć, ale stojąc przed lodówką uznałem że w sumie to szkoda mi kasy i wysiłku dla paru minut. No i nie kupiłem. Mała rzecz, a cieszy.

    Co do ćwiczeń, przebiegają zgodnie z planem. Ustatkowałem się na 2 spacerach tygodniowo i 3 wypadach na siłownie plenerową w tygodniu. Robiłem też przymiarki do biegów i będę stosował ten plan(https://run-log.com//puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html), by się przygotować choć troszkę na bieg na 5 km w którym wystartuje 31.08.

    Dziękuję wam też za wszystkie rady i pomysły, ciepłe słowa i te chłodne też. Serio to jest mega fajne uczucie jak się widzi tych wszystkich ludzi którzy życzą Ci dobrze, i mega pozytywnie wku*wiające jak ktoś Ci zasadzi kopa na rozpęd gdy sie guzdrasz.

    Ogólne przemyślenia: Ostatnio za dużo piszę, gadam, planuje, zmieniam. Krótsze wpisy, ale z większą ilością efektów.
    Łącznie: -1.6 kg
    Cel: 101.0 kg lub mniej
    Nagroda: Miałem iść na basen, ale zbyt się guzdram z gubieniem, i to z mojej winy, więc pójdę przy wadze 99.9 kg lub niższej.
    Następny wpis: 17.07.2019 (może być wieczorem, ponieważ prawdopodobnie nie będe miał jak wrzucić wpisu o stałej porze)
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190710_062238.jpg

    •  

      @Moj_Panie: Tu pewnie będę obskurowany ale moja dieta wyglada tak że jem mniej więcej wszystko i jem co 3/3-5 h, licząc od obudzenia. (np. wstaje 8.00 to jem 8.30-11.30-14.30-17.30-20.30, choć oczywiście to nie tak że szywno ta godzina i koniec kropka.) A ostatni posiłek mniej więcej na 4h przed snem (20-21 około ponieważ jestem nocnym markiem i obecnie szukam pracy na wakacje wiec może się to w każdej chwili zmienić). Potem tylko płyny (woda, herbata, mięta, melisa) Staram się też żeby w mojej diecie było plus minus wszystko. I warzywa, i owoce, i jogurty, i pieczywo (choć musze przyznać że się przerzuciłem z kajzerek na bułki „beta” z putki. https://www.putka.pl/produkt/804/ Zje się jedną, i jest się najedzonym, i klasyczny polski obiad też zjem, piwa sie napiję i nawet gałkę loda czy pół zapiekanki z biedry zjem. Jednak te ostatnie to raz na jakiś czas. Jeżeli miałbym żyć z myślą że „JUŻ NIGDY TEGO NEI ZJESZ111” to jako miłośnik BBQ i pizzy bym sfiksował.

      Co do podziału makro, przyznaje się bez bicia. Narazie chcę by liczenie kalorii weszło mi w krew i było normą.Tym bardziej że pierwszy efekt był wow (z 102.0 na 101.5 w 3 dni, chcę zobaczyć jaki efekt da pełen tydzień). Potem się będe tym martwił, choć tak jak mowię, staram sie jeść w miarę możliwości wszystko, choć mam kilka zasad do których się stosuje.

      1)Wieczorem tylko rzeczy o niskim poziomie glikemicznym, niczego po czym włączy mi się „ssanie”.
      2)Jeżeli już decyduje się na jakieś bardziej szaleńcze rzeczy typu wspomniana zapiekanka z biedry to staram się zjeśc do godziny 16.00 i takie cos robić tylko w dni z treningiem.
      3)Staram się ograniczać rzeczy które mają dużo cukru (np. jeżeli mogę zamiast jogurtu z 11 gramami cukru na 100 g, wziąć podobny jogurt bez dodatku cukru - to po prostu biorę ten drugi).
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #ulaniectrenuje #dieta

    Dzień 22
    Waga 101.7 kg

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb @karolinana @Serenescio @Guardis @Mmmmmm @Kajmak_ @driix231 @brodzi @vomalio @Moj_Panie @misiafaraona @paintitred

    Serwus. Dziś moja osobista porażka. Kolejny tydzień odchudzania, a waga wzrosła o 0.4 kg. Normalnie nie byłbym z tego powodu zły – ale wiem że to MOJA wina, i ja dałem kilkukrotnie swoimi wyborami d**y.

    Co poszło źle:

    1) W tym tygodniu miałem kilka okazji do świętowania. A to urodziny, a to imieniny a to zaliczenie dwóch sesji na studiach(sic!), a to grill rodzinny… Choć samo w sobie nie jest to złe, to na takich okazjach hamulce puszczały i potrafiłem opędzlować o wiele za dużo. Nie muszę dodawać ze w takich miejscach raczej nie dają kaszy jaglanej i warzyw. Poza tym, kiedy któryś z domowników przywiózł do domu owoce, potrafiłem zjeść na raz z 0.5-0.7 kg.

    CO ZROBIE?

    -Daję sobie limit. Jeden raz słodycz w tygodniu, dwa owoce na dzień, i jeden przypadek na dwa tygodnie gdzie mogę sobie pozwolić na kawałek pizzy/kebaba małego czy inną zapiekankę. Jeżeli ktoś mi podstawi to pod nos, całość ląduje w koszu. Zbyt mi zależy.

    2)Musiałem na dwa dni zrezygnować z siłki plenerowej – która już wróciła do normy. Prawdopodobnie nadwyrężyłem sobie mięsień i odczuwałem dość spory ból przy zginaniu lewej ręki. Zastąpiłem to długim spacerem (10 km) ale przez ilość zajmowanego czasu było to dla mnie dość duże wyzwanie.

    CO ZROBIE?

    -Chrzanić to. Pójdę na kosza albo potruchtać, wiem że BMI, stawy, i tym podobne, ale zwyczajnie nie zawsze mam/będę mieć czas móc robić długie ćwiczenia. A spale szybciej i więcej. Poza tym, jeżeli będę mieć podobną sytuację np. z ręką, to będę używał tylko urządzeń które nie dają rękom w kość.

    3)Wracając od różowego o 22.00, potrafiłem odruchowo złapać za kolację.

    CO ZROBIE?

    Będę brać do różowego swoje własne jedzenie, trudno mus to mus. Z racji na autobusy wychodzę o mniej więcej stałej porze, więc powinno być mi łatwiej.

    4)Zdarzało się że podjadałem w nagrodę za wykonanie czegoś innego.

    CO ZROBIE:

    -Nagrodą będą gry komputerowe, czytanie książek, lub oglądanie filmów, wyścigów lub meczów żużlowych .

    Co poszło dobrze:
    -Po 2 dniach przerwy wróciłem do siłki plenerowej, a w przerwie odbyłem spacer. Nie zarzuciłem ćwiczeń.

    -Odczuwam wkurwienie z obecnego stanu. Czyli chcę. Samym chceniem nic nie osiągnę, ale bez chęci byłoby o wiele gorzej. Poza tym, kwa, ludzie mnie obserwują, strasznie chowym będzie was zawieść.

    -Pomimo podjadania kilkukrotnego trzymam pory głównych posiłków.

    Wrzucam zaktualizowany plan działania:

    1)Jedzenie regularne
    Jem 4 posiłki dziennie, co 3-3.5 godziny. Z racji podjadania, czas będę mierzyć sobie minutnikiem, nastawie sobie na 3,5h i jedziemy. Czas, z racji nieregularnej pory wstawania mierzyć będę w godzinach od pobudki.
    Posiłek 1 – W czasie 1h od pobudki (śniadanie – raczej zwyczajne np. kanapki x2 albo płatki na mleku – rzecz jasna kukurydziane a nie przesłodzone nesquiki czy jak się tam to pisało.)
    Posiłek 2 – W czasie 4-4,5 h od pobudki(obiad – zależy co danego dnia ja lub inni domownicy zrobią. Mogą być kluski z sosem, może być gołąbek a może być i zupa)
    Posiłek 3 – W czasie 7,5-8 h od pobudki (podwieczorek – jakaś kanapka sztuk jeden
    Posiłek 4 – W czasie 11-11.5h od pobudki.(Coś lekkiego. Będę się też starał, by to co jem na kolacje miało niski indeks glikemiczny np. z 3 obrane marchewki, albo z 3-4 obrane ogórki gruntowe. Powiedzmy że ostatni posiłek musi być warzywem lub owocem. Czyli będę w 25% wege :D )

    2)Ćwiczenia.
    Jednego dnia robię spacer 5 km, a drugiego robię ćwiczenia na siłowni plenerowej, które bardzo polubiłem. Ilość powtórzeń ograniczyłem do 75% tego co robiłem, by zaraz znów nie mieć problemów z ręką. Od sierpnia włączam bieganie według planu 30 minut biegu bez przerwy (można pełno znaleźć w necie) by się przygotować na bieg 31.08(celem nie jest kozaczenie i robienie rekordów tylko ukończenie w limicie czasu i dostanie medalu który zawiśnie na ścianie, żebym widział co osiągnąłem już).

    3)Częstsze wpisy.
    Zauważyłem że największą motywację mam do piątku, czyli pierwsze trzy dni od wpisu, w weekend motywacja spada, wręcz czasem się zmuszam do pilnowania się. A od poniedziałku znów poziom motywacji rośnie. No więc będę wstawiał wpis w środę, taki główny, i w sobotę podsumowujący moje działania, gdzie też będę się dzielić wagą, ale to będzie bardziej luźniejsze.

    4)Eliminacja
    Do tej pory mówiłem że będę jeść wszystko, tylko rzadziej. Niestety te rozwiązanie nie przyniosło skutków, więc muszę postąpić w sposób twardy i zdecydowany. Ograniczam do niewielkich ilości.
    Do 1 x w tygodniu: słodycze (np. batony, chipsy, orzeszki w czekoladzie etc, bułka zapiekana z serem – lubię ją i mógłbym zjeść z 6 na raz, dlatego tu wędruje)
    Do dwóch sztuk na dzień (słodkie owoce z którymi mam największy problem by się powstrzymać od zjedzenia kilograma na raz – np. morele, brzoskwinie i tym podobne)
    Do 1 x na dwa tygodnie – pizza, kebaby, hamburgery i inne żarcie na które na mieście się chodzi, a które jest dla ludzi – byle w ograniczonych ilościach.

    5) Moje powody.
    Może to głupie, ale zdecydowałem napisać się, i wydrukować i powiesić obok miejsca pracy, po co właściwie to robię. Przecież waga to tylko cyferka na wadze. Nie robiłbym tego cyrku by ujrzeć mniejszą cyferkę na wadze gdybym nie miał powodów. Wiec to są one:
    a)W wieku 40 lat, wolę żyć spokojnym, ustatkowanym życiem, a nie chodzić po lekarzach z powodu różnych chorób, które do mnie przyjdą za te 15 lat, i będą to choroby na moje życzenie
    b)Mieć pewność, że w sytuacji zagrożenia życia czy zdrowia (np. jakby kogoś poraził prąd) to będę mógł dobiec do wyłącznika napięcia zanim ten ktoś się usmaży na śmierć.
    c)To straszne, że doprowadziłem się do tego stanu, że stając na wadze, nie widzę swojego benka, ani stóp tylko brzuch. Wyniku na wadze też nie widzę, muszę zrobić krok do tyłu, żeby zobaczyć.
    d)Mój ojciec, pracownik fizyczny, biega. Serio, po pracy, przychodzi zakłada ciuch i leci biegać. Rocznik 1960. Biega po 10 km, i półmaratony, nawet maraton jeden ukończył. Męska duma cierpi że on może, a ja wypluwam płuca po 2 minutach truchtu.
    e)Będę bardziej atrakcyjny dla różowego. Wiem że mnie nie zostawi dlatego że jestem ulańcem, ale uważam że zasługuje na najlepszego człowieka jaki istnieje. Więc chcę być najlepszy. Amen
    f)Chciałbym się wspinać. Nie tak jak BNT (ten typek co wlazł na Mariotta bez zabezpieczeń) ale wspinanie się jest fajne. Z balastem 30 kg, będzie to prawie niemożliwe.

    Przemyślenie ogólne: Jestem zawiedziony i zły. Czyli jest dobrze, bo jestem zdeterminowany. Oprócz motywacji, determinacja też jest ważna.

    Przebieg utraty wagi(ważę się co tydzień w środę): 103.1-->102.0-->101.3-->101.7kg (kg)
    Łącznie: -1.4kg
    Następny cel: 101.0kg (-0,7kg)
    Następny wpis: Sobota,6.07.2019
    Nagroda: Mam widzimisie iść na basen jak mi się uda. Więc nagrodą będzie basen.
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: VgEaDfK.jpg

    •  

      @Maver87: @vomalio: @Alien_N7:

      Ja tylko chcę wam podziękować za pomysły. Postaram się to zmodyfikować(już po raz ostatni) w oparciu o wasze rady w środę ponieważ waga dalej stoi w miejscu, a nawet lekko wzrasta, a przecież wage gubią zwykli ludzie a nie jacyś herosi. Na teraz zaczołem sobie wstępnie pisać co zjadłem i ile i liczyć kalorie. Odstawiam też słodycze, jeżeli będę widział zmiane samopoczucia na gorsze radykalną to smaruje robić badania na cukrzyce, nie zdziwiłbym się jeżeli po latach wpie##alania słodkiego wyjdzie że mam jakąś łagodną formę, bo o ile nie mam drgawek to chodzę cały dzień wściekły i przybity no ale nie ma co sie nastawiać negatywnie. Schudne, obiecuje to, choćbym miał to robić po kilogramie na miesiąc.

      Co do planu 30 minut biegania bez przerwy przepraszam, bo źle sie wyraziłem. Chodziło mi o coś takiego jak jest tutaj --> https://run-log.com/plan_treningowy/puma-30-minut-biegu-bez-przerwy-krotszy,38.html . Co do spacerów tępo raczej szybkie jak na marsz, ogólnie lubię chodzić szybko. W godzine realnie zrobie z 6 km.
      pokaż całość

    •  

      @ocotutajchodzi cukrzycy się nie ma od słodyczy, a nerwowość to nie objaw cukrzycy. Jak odstawisz słodycze i słodkie napoje w tym soki (ale tak uczciwie, bez dnia oszustw) to po miesiącu będziesz się czuł zupełnie inaczej. Będziesz miał więcej energii.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #ulaniectrenuje

    Dzień 15

    Waga: 101.3 kg

    Wołam osoby które wyraziły wolę śledzenia moich poczynań. Jeżeli chcesz/ nie chcesz być wołany, zaplusuj odpowiedni komentarz poniżej: @Sckb , @karolinana , @Serenescio , @Guardis , @Mmmmmm , @Kajmak_ , @driix231

    Serwus! Kolejny tydzień minoł.Tydzień szczególny, gdyż dopadł mnie pierwszy kryzys. Kryzys, który musiał nadejść, nie da się chyba wprowadzać długotrwałych zmian, gdzie nie widać na pierwszy rzut oka efektów bez jakiś cięższych momentów po drodze. Normalka.

    Czym się kryzys objawiał. Przedewszystkim chciało mi się żreć dużo śmieciowego żarcia. Zawsze myślałem że jak ktoś mówił że do niego kebab się wręcz „uśmiecha” to mu słońce zaszkodziło. Teraz zrozumiałem to aż za dobrze.

    Jak sobie poradziłem: Jak mnie brała ochota na coś słodkiego/fast foody to starałem się to zajadać słodkimi owocami, na które obecnie (na szczęście) jest sezon. Więc wszelakie truskawki/brzoskwinie paraguayo (czy tam ufo) oraz arbuz zastępowały mi jeden posiłek. Nie wiem czy to dobre, czy nie. Z pewnością jednak lepsze niż top chipsy, top cola czy maltikeksy.

    Raz sobie pozwoliłem pofolgować, i kupiłem małego kebsa, no ale trudno. Nie będę się z tego powodu biczował, choć fakt faktem - lepiej byloby tego nie jeść.

    Jak przebiega plan (zainteresowanych odsyłam tutaj ---> https://www.wykop.pl/wpis/41955601/trenujzwykopem-odchudzanie-ulaniectrenuje-dzien-1-/ <--- - za tydzień wstawię jak on wygląda po miesiącu stosowania, i dostosowywaniu do mnie)

    1)Jedzenie co 3h. Bardzo pozytywnie, zauważyłem że już spacjalnie tego nie pilnuje, bo zaczynam odczuwać takie lekkie „ssanie w żołądku” po tych +/- 3 godzinach zależnie od tego co zjem wcześniej.

    2)Ćwiczenia na siłowni plenerowej - też bardzo pozytywnie, zauważyłem realny przypływ siły i energii. Rzecz jasna obok mirkokoksów z tagu z pewnością nie stałem, i długo nie będę stać, jednak odczuwam wyraźną różnicę. Zaczołem też dystans między siłką plenerową a mieszkaniem biegać w drodze powrotnej. Co prawda to „tylko” 360 metrów, ale zawsze coś.

    Postanowiłem też spróbować swoich sił w biegu 31 sierpnia na 5 km. Ma to za zadanie mnie zmotywować dodatkowo do ćwiczeń i do chudnięcia, by na starcie biec już z tą wagą około 95 kg. Wiem że to ciągle za dużo. Ale to będzie o 8 kg mniej niż na początku i liczę że dołożę do tego elementarną kondycję. Jedyny cel na to wydarzenie - ukończyć w limicie czasu. Na rekordy przyjdzie czas. Kiedyś.

    3)Pomysł z jedzeniem na małych talerzach obiadów odrzuciłem. Zauważyłem że po tym jestem strasznie głodny, zły i ogólnie w moim przypadku się to nie sprawdza.

    Ogólne przemyślenia - moje tempo gubienia wagi nie jest duże. Ale jest, i idzie to w dobrym kierunku, więc będę tego pilnować.

    Przebieg utraty wagi(ważę się co tydzień w środę): 103.1-->102.0-->101.3 (kg)
    Łącznie: -1.8kg
    Następny cel: 100.3kg (-1kg)
    Nagroda: Mam widzimisie iść na basen jak mi się uda. Wiięc nagrodą będzie basen.

    Ps. przepraszam za literówki ewentualne, z reguły sprawdzam wpisy, ale jestem po przesiadce na nowy sytem i jeszcze nie rozkminiłem jak dodać polski słownik do firefoxa.
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190626_081441.jpg

  •  

    #trenujzwykopem #odchudzanie #ulaniectrenuje

    Dzień 8

    Wołam osobę która śledzi moje poczynania: @Sckb . Jeżeli chcesz być wołany/a do następnych wpisów zaplusuj odpowiedni komentarz niżej, to samo jeżeli nie chcesz być wołany/a.

    Serwus! Tydzień minoł, i udało sie! Waga wyniosła 102.0 kg (czyli o -1.1 kg mniej niż ostatnio). Wiem że da się spokojnie więcej, ale ja nie chcę bić rekordu, tylko mieć pewność że zmiany są trwałe.

    Co poszło dobrze:

    -Ograniczyłem praktycznie do zera niezdrowe napoje/śmieciowe jedzenie. Przez cały tydzień zjadłem/wypiłem, w ramach regularnych posiłków, jedną zapiekankę z biedry, puszkę coli, batona milky way i jedno piwo. Czasem 2x tyle stawało się moim udziałem w ciągu jednego dnia więc uznaję to za sukces.

    -Jedzenie o regularnych porach mi w miarę wychodzi, czasem rozjadę się o 15-30 minut, ale co do zasady trzymam się reguły.

    -Trenuje w miarę regularnie zgodnie z tym co powiedziałem. Zmodyfikowałem to tylko tak, że zamiast jednego dnia iść na siłownie plenerową i chodzić na spacery, dla przykładu: w piątek siłownia plenerowa, w sobotę spacer w niedziele siłownia plenerowa w poniedziałek spacer i tak dalej. Czuję, że jest to o wiele naturalniejsze dla mnie.

    -Ograniczyłem żarłoczność wieczorami, poza jednym przypadkiem, ale o nim niżej. Raczej na plus

    -Udało mi się nie wydawać, i nie latać do sklepu po chipsy i colę. Dużo w portfelu zostaje - polecam.

    -Nie robię ciągów oglądania filmikików „jak przygotować GIGA HAMBURGRERA”, co też sprawia że nie włącza się gastrofaza wieczorami.

    -Nikt ze znajomych nie robił mi problemów o to. Widać, mam dobrych znajomych. Różowa też nie robiła.

    Co poszło źle:
    - W tygodniu miałem dwie sytuacje stresowe. Jedną z nich przetrzymałem, a po drugiej kupiłem sobię colę i batona.
    Mój pomysł: Będę nosił przy sobie w pudełku z 3-ma macami z miodem. Lubie je, są dobre oraz mniej tuczące niż cola i batony (46 kcal w kromce) więc około 150 kcal, a starczają na dłużej.

    - Nie spróbowałem tej opcji z jedzeniem na małym talerzu. Trochę się obawiałem że będę potem głodny
    Mój pomysł: Będzie to mój piorytet na ten tydzień. Będe jeść w ten sposób obiady.

    -Jeden raz wieczorem nie wytrzymałem i wypiłem piwo o 23.00.
    Mój pomysł: Jeżeli będę mieć taką ochotę, to wypicie piwa będzie pierwszą rzeczą którą zrobię po uczelni/pracy i załatwieniu wszystkich obowiązków dnia następnego.

    -Po pierwszym dniu ćwiczeń na siłowni plenerowej dostałem zakwasów (na brzuchu - od robienia brzuszków)
    Mój pomysł: Ograniczyłem porcję ćwiczeń o 2/3 względem reszty (jak robię na większości urządzeń 3 x 10 powtrórzeń to tam robię 3x 3 powtórzenia). Jak będę czuć się konfortowo to zwiętrze do 3x 5 powtórzeń a potem zależnie od samopoczucia.

    Mój plan działania: Poza zmianami, identyczny jak w pierwszym wpisie z serii, więc wklejam link by sztucnie nie pompować długości wpisu. Plan po modyfikacjach których dokonuje w trakcie będę wklejać w pierwszym wpisie danego miesiąca. Link do obecnego ---> https://www.wykop.pl/wpis/41955601/trenujzwykopem-odchudzanie-ulaniectrenuje-dzien-1-/

    Cel - 1 kg. (czyli 101.0 kg lub niżej)
    Termin: Do 26.06.2019 (g.12.00 do kiedy wstawię kolejny wpis)
    Nagroda: Jak mi się uda to jadę się przejechać linią autobusową na której jeżdżą zabytkowe pojazdy z PRLu, bo zawsze coś mi wypada a w sumie to będzie drobna i fajna zapłata za to co robię.
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190619_090625.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów