•  

    Jak wyjść z #przegryw ?
    Najlepiej na początku w ogóle nie wchodzić na tag, będę teraz bieda coachem ale w pewnym względzie środowisko nas kształtuje, mirkujac z toksycznymi ludźmi i czytając #blackpill tylko się dołujemy i pogłębiamy swoją frustracje.
    Sam mam z tym ogromny problem, zarywam nocki by karmić się tym gównem, historiami żon z forów które zdradzają mężów, hazardzistami którzy upadli na dno, puszczajacymi się płodnymi julkami, ogólnie otaczam się w necie nihilizmem i zepsuciem.
    Sam na tydzień uciekam z tagu, plusujacym odpowiem za tydzień czy udało mi się w tym wytrwać
    #wychodzimyzprzegrywu #uzaleznienie
    pokaż całość

    źródło: pngimage.net

  •  

    Słyszeliście już o dopaminowym detoksie?

    Andrew Kirby zaczął nagłaśniać taką metodę na walkę z problemami z produktywnością, koncentracją, uzależnieniem od social media etc. etc. W skrócie – z prokrastynacją. Polega ona na całodobowym odstawieniu wszystkiego, co gwarantuje ośrodkowi nagrody w naszych mózgach łatwe i niezasłużone skoki dopaminy. Pomaga zwalczyć lenistwo i być produktywnym.

    Polecam obejrzeć i wziąć udział.

    Film wyjaśniający

    Oficjalny Reddit akcji Kirby'ego

    #dopaminedetox
    #samorozwoj #socialmedia #produktywnosc #prokrastynacja #uzaleznienie
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Cierpię na jakiś zjebany rodzaj perfekcjonizmu. Dla przykładu w gdy gram w jakiekolwiek gierki muszę wszystko wyexpic na 100% bo mi to kurwa nie daję spokoju xD (w głowie mam jakoś zakodowane że prawdziwie przyjemna gra zacznię się jak osiągne w tej grze wszystko). Kiedyś wbiłem w wot prawie wszystkie pojazdy.. i co wtedy? Sprzedałem konto ( ͡° ͜ʖ ͡°). Kto grał w wot ten wie ile na to potrzeba czasu xD.. I przeszkadza mi to w wielu dziedzinach życia, gierki to tylko taki przykład. Jest jakaś fachowa nazwa na takie zaburzenia? Bo normalne to napewno nie jest xD

    #przegryw #spierdolenie #psychiatria #psychologia #uzaleznienie #perfekcjonizm
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Będzie długo. Mamy z rodzicami problem z prawie 30 letnim pasożytem w domu. To mój brat. Od dziecka widać było, że jest z nim coś nie tak, nikt go nie lubił, dziwnie się zachowywał, niczym się nie interesował, w szkole też słabo mu szło. Za to doskonale odnajdywał się w wirtualnym świecie. Chodził do technikum, nie skończył go, hotelarstwo czy coś takiego. Poszedł później do zawodówki ale szybko przestał chodzić, już był pełnoletni. I do tej pory nie pracował. Siedzi w domu, ma swój pokój i marnuje czas przed komputerem. Rozmowy nic nie dawały, kompletnie zero motywacji. Rodzice już odpuścili, ja go zawsze traktowałem jak śmiecia. Wiele razy go pobiłem. Ale jemu to powiewało. Nic sobie z tego nie robi, że cała rodzina się z niego śmieje, jak ktoś przyjedzie do domu to on nawet na to nie zwraca uwagi. Potrafi grać kilka miesięcy pod rząd i spać na fotelu. Je to co mama zrobi na obiad. Nie wybrzydza. Jak nie ma obiadu albo zjemy zanim wyjdzie z pokoju to potrafi jeść suchy chleb. Kompletnie nie robi mu różnicy co zje. Gra w jakieś głupkowate, proste i dziecinne gry jak margonem, minecraft, tibia, metin, plemiona. Ogląda na youtube filmiki takie dla 10latków typu przeskocz i nie wpadnij do basenu to dostaniesz 5 tysiecy złotych. No i twitch. Nic go nie motywuje. Ojciec chciał mu dać kiedyś na prawo jazdy - nie chciał. Ma do tego słabość do alkoholu, ale rzadko pije z braku funduszy. Jak dostanie jakaś kase np. od babci na święta to wydaje to na alkohol. No i tak siedzi w pokoju, syf, nie chce się myć. Czasem po pół roku potrafi wychodzić tylko do łazienki i coś zjeść. Czasem ma jakieś przebłyski i wyjdzie z domu, to wraca pijany i z reklamówką piwska, nikt nie wie skąd to ma. Jak mu się komputer kiedyś popsuł to rodzice postanowili, że nie pomogą mu. Kazali iść do pracy i zarobić sobie na naprawe. Obraził się, nie wychodzi z pokoju, w sumie to wyglądało jakby nie jadł nawet. Ale domyślam się, że zrobił sobie jakieś zapasy i jadł tyle żeby przeżyć. Robił scenki, że się dusi, przewraca, serce matce pękało, bo obiad mu dawała, a on się głodził. Ale komputera mu nie naprawiła. Trwało to ze 2-3 miesiące. Nie wychodził z pokoju. Nie robił nic. Leżał. On nawet smartfona nie ma. Więc się w sufit patrzył. Przez ten czas nawet razu się nie wykąpał. Po 2-3 miesiącach zaczął wychodzić z domu, ale wracał pijany. Po jakimś miesiącu przyniósł do domu komputer i zaznaczył, że teraz nikt mu nic nie może zrobić. Nie wiem skąd go zdobył. Była to jakaś używka. Powiedział mi, że ukradł bo nie miał wyjścia. I jak tylko go przyniósł to od razu znikł za dzwiami na kilka miesięcy. Czasem mu się zdarzy wyjść ale wraca pijany. Twierdzi, że pieniądze ma. I nawet chce pokazać mi, że zrobił donate na twitchu na 100zł. Nie znam się na tym, bo nie rozumiem nawet co on mówi, ale usilnie próbuje to udowodnić.
    Dobra, starczy. Co można zrobić z takim pacjentem? Ja to bym go za morde wywlekł i na ulice wyrzucił ale rodzice nie chcą tego zrobić. Psycholog z nim kiedyś za czasów szkoly rozmawiał ale chyba nic to nie dało.
    #psychologia #rodzice #przegryw #uzaleznienie #pomocy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      NiewidomyDryblas: @NaczelnyWoody: Nie jestem opem ale przeczytaj ze on pomoc mial na kazdym kroku. Sam z siebie dokonywal takich wyborow bo go to bawilo. I pisze to jako jego sobowtor praktycznie - wyzej z anonimowych pisalem o siebie. Mnie tez nikt nie krzywdzil, pomoc byla, az nadto, a ja sobie toczylem z tego beke i tocze dalej xD a wy sobie pracujcie. Nie kazdy musi byc jak wy.

      Taka anegdotka. Ojciec mi kiedys kazal isc do pracy. Poszedlem do jakiejs fabryki cnc, mialem tam pomagac. Prace ojciec mi zalatwil po znajomosci. I przymusil zebym poszedl tam. Dzien pierwszy. Jakis brygadzista mnie pyta czemu czegos tam nie zrobilem to mu mowie ze mi sie nie chcialo. A on to po co tu jestem. To mowie ze tata kazal xD dnia drugiego zeby mordy nie darli podbilem do typka co robil to co i ja mialem. Mowie mu, ze dam mu swoja wyplate byle zrobil moja dzialke xD kurcze zebyscie widzieli jak zapieprzal. Mnie wywalili po paru dniach a jemu serio dalem pensje za te pare dni co zarobilem. Prawie sie poplakal z radosci. Ojciec spalil sie ze wstydu i wiecej mnie do pracy nie wyslal xD przy okazji zawolam Cie mireczku bo pewnie nikt juz tego nie przeczyta xD @klaus_02:

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @matkaPewnegoMirka, @je_den, @Sebgat, @srogie_ciasteczko, @kurczaczak
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: tak było, trollu, postaraj się następnym razem

    • więcej komentarzy (106)

  •  

    Pamiętam, że w zeszłym roku czytałam (a tak naprawdę słuchałam, bardzo dobry audiobook w audiotece, polecam) książkę "My, dzieci z dworca ZOO". To książka napisana w latach 70. przez Christiane Vera Felscherinow, młodą heroinistkę z Berlina, na podstawie jej własnych doświadczeń.
    Niewiele już z tej książki pamiętam, ale pamiętam motyw, który mnie wtedy mocno uderzył: powtarzające się oddzielanie siebie grubą kreską od ludzi, którzy mają choć trochę większy problem, są chociażby o jeden krok dalej w uzależnieniu. Przypomina mi to schodzenie po schodach i wmawianie sobie przy każdym następnym kroku, że stopień, na którym stoję, to ostatni stopień oddzielający normę od "stoczenia się", od prawdziwego problemu, który mają ci, którzy są niżej.

    "Moi przyjaciele używają heroiny. Ja używam innych narkotyków, ale heroina to już przesada"
    "Spróbowałam heroiny, ale tylko raz. I nie dożylnie, nie mogę patrzeć na ludzi, którzy się kłują"
    "Kłuję się, ale używam rzadko, nie mam zjazdów. Ci co się uzależnili są już straceni, strasznie staczają się dla działki"

    "Uzależniłam się, ale przynajmniej nie kradnę, aby zdobyć więcej - znam ludzi co kradną, nigdy się do tego nie zniżę"
    "Ukradłam pieniądze, ale tylko raz, własnej matce. W życiu nie okradłabym obcych ludzi"
    "Kradnę, aby zdobyć heroinę, ale znam dziewczyny, które się prostytuują, to obrzydliwe"
    "Prostytuuję się, ale sama wybieram swoich klientów, poza tym pozwalam na mniej niż inne koleżanki z dworca ZOO, nie jest ze mną aż tak źle jak z nimi"

    Ten schemat przypomina mi się za każdym razem, kiedy widzę, że ja sama albo ktoś inny próbuje się w ten sposób samousprawiedliwiać, nie tylko w kwestii uzależnień. Kiedy takie tłumaczenie pojawia się z jakiegoś powodu u mnie w głowie, to razem z taką myślą pojawia się lampka ostrzegawcza. Nie dlatego, że to zawsze w linii prostej prowadzi do dworca ZOO, ale dlatego, że jeśli dyskomfort nie istnieje, to nie trzeba tlumaczyć się przed samym sobą. A jeśli istnieje, to może warto poświęcić chwilę na pytanie "dlaczego".

    Piszę to, bo w związku z ostatnio popularnym tematem alkoholizmu widzę, że taka retoryka może być popularna. I myślę, że dla każdego moment, w którym w umyśle zaczynają pojawiać się wątpliwości może być indywidualny, ale sam w sobie może stanowić większą wartość niż bezpośrednia ilość wypijanego alkoholu / dawek substancji psychoaktywnych / godzin w tygodniu spędzonych w socjal mediach itp.

    No, w każdym razie książkę polecam. A jak nie przeczytacie, to może przynajmniej ktoś to doczyta do końca ¯\_(ツ)_/¯ i przypomni sobie przy następnym tłumaczeniu swojemu własnemu mózgowi, że "ja przynajmniej nie".

    #alkoholizm #uzaleznienie #gownowpis #narkotykizawszespoko #czytajzwykopem #ksiazki
    pokaż całość

  •  

    Uzależnienie to straszna rzecz. Właśnie zdałem sobie sprawę z problemu i muszę z nim stanąć oko w oko zamiast dalej udawać, że to nic takiego.

    Jestem książkowym zakupoholikiem.

    Mam półki zapchane książkami do ostatniego miejsca, z czego z 1/3 jeszcze nieprzeczytanych, ale jak tylko dowiem się o jakiejś książce, która mnie zainteresuje, to nie dość, że od razu ląduje w koszyku na bonito, ale kolejną godzinę spędzam na wertowaniu bonito i kończę ze schowkiem pełnym książek za 1500 zł ¯\(ツ)
    Oczywiście nie kupię tych wszystkich książek, ale w ciągu kolejnych paru dni muszę wybrać kilka z nich, które zamówię, bo przecież nie będę zamawiał jednej. Muszę też brać pod uwagę, że w międzyczasie mogę zainteresować się czymś innym i niektóre z tych książek wylądują na półce "do przeczytania na kiedyś", bo przez długi okres będą u mnie na tapecie inne tematy, a te książki kupiłem pod wpływem chwili.
    Do tego dochodzi jeszcze regularny brak czasu lub weny do czytania (choć w kwarantannie jest z tym trochę lepiej), więc coraz więcej zakupionych książek stoi nieprzeczytanych, a marzę już o kolejnych.
    Prawdopodobnie życia by mi nie starczyło na przeczytanie wszystkich książek, które chciałbym przeczytać, więc jest to walka z góry skazana na porażkę, ale wciąż wertując książki do kupienia czuję się prawie tak, jakbym je już przeczytał.

    Jak żyć?

    #ksiazki #literatura #uzaleznienie #bekazsamegosiebie i być może #nerwica ma coś z tym wspólnego
    pokaż całość

  •  

    Ja pierdole znowu to zeobiłam, znowu kupiłam kolejną grę. Jebane uzależnienie
    #ps4 #gry #uzaleznienie

  •  

    Według Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Polsce mamy ok. 800 000 osób uzależnionych od alkoholu, czyli takich, które spełniają kryteria z ICD-10. Osób używających szkodliwe mamy ok. 2.5 miliona. Około dwóch milionów osób żyjących w rodzinie alkoholowej doświadcza przemocy. Według GUS 820 000 Polaków i Polek pije alkohol pięć razy w tygodniu i częściej. Co roku nasz naród pije więcej.

    >Spożycie wódek, likierów i innych napojów spirytusowych, w przeliczeniu na 100 procent alkoholu, wzrosło w Polsce w 2017 roku do 3,3 litra na osobę, podczas gdy w roku 2005 było to 2,5 litra
    >Wzrosło spożycie piwa na osobę. Z danych GUS wynika, że o ile jeszcze w roku 2005 Polak wypijał rocznie 80,7 litra piwa wytwarzanego ze słodu, to w roku 2017 było to już 98,5 litra na osobę.

    Według WHO 1 na 20 zgonów na świecie spowodowany jest przez alkohol. Wg NIK w 2019 roku ze wszystkich osób, wobec których istniało podejrzenie, że stosują przemoc domową, 56% było pod wpływem alkoholu. Są to dane z realizacji procedury Niebieska Karta. Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich twierdzi, że w czasie izolacji spowodowanej przez koronawirusa, wzrosła liczba przemocy domowej.

    A co nam serwują sklepy? Metodyczne, dalsze rozpijanie narodu. Promocje - 20 piw w cenie 10 oraz 12+12 gratis. Szturmem ruszyli alkoholicy i osoby pijące szkodliwe, które nie przepuszczą takiej okazji. Można więcej wypić, bo za 12 się nie płaci. Jest okazja, żeby się napić, jak tu nie skorzystać z takiej promocji. O, akurat na majówkę. Reklamowanie wszędzie piwa, cotygodniowe promocje na piwo. A później mamy 3 miliony takich, którzy nie wyobrażają sobie weekendu bez alkoholu, dla których spotkanie z kolegami bez alkoholu nie ma racji bytu, którzy przy gierkach komputerowych piją piwo. Rozpijanie narodu, któremu zależy tylko na tym, żeby była promka na alkohol. Który wstaje o 5 rano, żeby ustawić się w kolejce. Niektórzy nawet na wykop wrzucają zdjęcia ze swoich "łowów". Brawo, brawo, winszuję.

    https://www.rp.pl/Rodzina/304119986-Koronawirus-pomoc-dla-ofiar-przemocy-domowej-w-trakcie-epidemii.html

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-upomina-sie-o-przeciwdzialanie-przemocy-domowej

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/osoby-doswiadczajace-przemocy-domowej-znalazly-sie-w-sytuacji-zagrozenia-zycia

    http://www.statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/przemoc-w-rodzinie/137709,Sprawozdania-z-realizacji-procedury-quotNiebieskie-Kartyquot.html

    https://www.parpa.pl/index.php/badania-i-informacje-statystyczne/statystyki

    https://ostrzegamy.online/polska-ma-problem-alkohol-w-statystykach/

    https://tvn24.pl/biznes/ze-swiata/gus-spozycie-mocnych-alkoholi-wzroslo-w-polsce-do-33-l-na-mieszkanca-ra865393-4501700

    https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/spozycie-alkoholu-w-polsce-dane-gus/zkndw0z.amp

    http://www.parpa.pl/index.php/33-analizy-badania-raporty/132-statystyki

    https://www.gazetaprawna.pl/amp/1430648,eksperci-przegrywamy-walke-z-alkoholizowaniem-naszego-kraju.html

    #biedronka #lidl #uzaleznienie #pijzwykopem #alkohol #alkoholizm #piwo
    pokaż całość

    •  

      @KRISSVector: jestem zaszyty od tygodnia, uważam ze alkohol w wersji smakowej typu cytrynówki i malinowki powinien być zakazany :D zaczynałem od jednej małpki a skończyłem dochodząc nawet do 10 dziennie

    •  

      @retsam84:
      >Dla każdego krytycznie podchodzącego do szeroko pojetych danych człowieka, chaos, jak i same dane zalatują jakimś kwasikiem pod tezę.

      Powiedziałam Ci, co z tym możesz zrobić. Zrobiłeś to?

      I możesz sobie cytować książki a ja mowię o praktyce.

      Ja też mówię o praktyce.

      I wyciagnąłem jedną statyke przez ciebie zalinkowaną. Trafiłem na mega babola metodologicznego

      O jakim "babolu" mówisz?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (190)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam problem z kodeiną. Biorę już od kilkunastu lat, dawki tak absurdalnie wysokie, że jak rozmawiałem z innymi ćpunami to się za głowę łapali i mówili że już dawno powinienem przejść na majkę. Tylko ja nie chciałem się wjebać bardziej, chciałem to rzucić, tylko wiadomo, za niedługo. No i mam problem, nie potrafię tego gówna odstawić. Myślałem sobie, że podczas kwarantanny nie będę wychodził biegać po aptekach, to się może uda, ale gówno. Biegałem co kilka dni jak pojebany po całym mieście.

    Pewna pani aptekarka poradziła mi odwyk, niestety izolacja nie wchodzi w rachubę. Muszę to jakoś w domu zrobić, normalnie pracując itd. Zresztą obecnie i tak by mnie nigdzie nie przyjeli więc to nie jest żadna opcja.

    Próbowałem cold-turkey i dupa. Parcie psychiczne połączone z nieprzyjemnościami takimi jak lekkie bóle mięśni, samopoczucie i apatia sprawiają, że pomimo powtarzam sobie w głowie, że nie, nie wolno, że w ten sposób nigdy nie rzucę, że nie ma tak źle, jakoś to przetrwam... zawsze i tak wychodze i żre tą pierdoloną kodę.

    Raz udało mi się przetrwać miesiąc, miałem wtedy MJ dla umilenia czasu i sporo wolnego (święta) a do tego byłem chory i nie miałem siły wychodzić z domu. No i przetrwałem zjazd, ale w pewnym momencie psychika zaczęła się domagać i w końcu wróciłem do ćpania.

    Nie wiem jak sobie z tym gównem radzić. Wydaje mi się, że potrzebuje jakiejś pomocy psychicznej, kogoś kto mi doradzi. Z opowieści wiem, że większość takich grup wsparcia ma pierdolca na punkcie religii, a to nie dla mnie. Ma ktoś pomysł co mogę zrobić? Jakieś rady?

    #narkotykizawszespoko #opiowraki #kodeina #narkotykiniezawszespoko #uzaleznienie #alkoholizm tagi dla zasiegu

    PS. Ostatnio @Roger___ się chwialił że wali kodę od roku i ma pod kontrolą. Ja przez kilka lat też brałem kodę okazjonalnie, pełna kontrolka. Z czasem zaczęło się coraz szybsze podbijanie dawki żeby uchwycić ten piękny szczególny stan nagrzania, i skończyło się na totalnym uzależnieniu. Obecnie mam prawie 15 lat stażu i brak siły żeby się z tego "kinderdruga" wygrzebać.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    pokaż całość

    •  

      ~1,3 grama zazwyczaj

      @AnonimoweMirkoWyznania: Proponowałbym na obecną chwilę dopóki gdy kwestia antydepresantów nie będzie ogarnięta oraz nie zostanie osiągnięty stan stacjonarny leku (w zależności od leku 2-3 tygodnie) staranie się zmniejszyć dawki oraz nie obarczanie się winą gdy (nie robiąc ciągu!) na jeden dzień popłyniesz - nawet małe przerwy powyżej >1 dnia powodują zmniejszenie siły skręta czyli każdy dzień nawet na delikatnym skręcie powoduję zmniejszenie dolegliwości odstawienia ostatecznego - efekty grypopodobne to skutek niskiego poziomu endogennych morfin (których gospodarkę zaburzyłeś dostarczając egzogenne). Obarczanie że próbujesz odstawić CT i się nie udaje jedynie pogorszy twój stan psychiczny (co jak sam wiem jest chujowe i stoisz w miejscu ponieważ obwiniasz się że znów przyjebałeś (choć zamiast brać w ciągu statystycznie bierzesz raz na 4 dni) przy okazji ciągle odczuwasz stan niedoćpania) - wykończy cię to szybko co może spowodować wpadniecie w ciąg i odłożenie kwestii psychiatry/abstynencji na termin jutrzejszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      w sumie trochę zioła bardzo pomaga przetrwać psychicznie ten okres
      Jeżeli możesz sobie pozwolić na niewielki spadek funkcji kognitywnych (a raczej tak szczególnie gdy żyjesz obecnie w stanie odstawienia/niedoćpania/obwinania się) z leków OTC polecam DXM w dawce 60-90mg (nie 300mg bo nie chodzi o to aby się naćpać).

      Jak możesz to raportuj jak idzie, i wpadnij na wykopową grupę wsparcia. Nie napiszę że trzymam kciuki - bo wiem jak to jest, jednak jeżeli życie jeszcze ogarniasz (żona, dzieci, dom, praca) to bardzo dobrze to rokuje bo czego by nie mówić wsparcie bliskich będzie Ci obecnie bardzo potrzebne.

      [Edit]
      Mogę jeszcze dodać że jesteś znacznie mądrzejszy ode mnie ponieważ starasz się skończyć na tym etapie - ja byłem głupszy bo prawdziwą walkę podjąłem dopiero poziom wyżej jednak mimo to udało się wyjść i trzymać abstynencje (jak na razie).
      pokaż całość

    •  

      @mechaniczny_pomidor: na jakim tagu jest ta grupa wsparcia?

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Postanowiłem wypierdolic konto na fb, trzymajcie kciuki żebym wytrzymał te 30 dni i tam nie wrócił. Za bardzo mi łeb to ryje i mam dość trochę już #detoks #facebook #uzaleznienie

  •  

    Gambling commission w #uk podjela decyzje, ze koniec uzywania kart kredytowych do depozytów na gambling. Czas najwyższy, szkoda ze tak późno. Jutro mija 15 miesięcy od mojego ostatniego kontaktu z gamblingiem. Niestety, jestem uzależniony od hazardu. Gdyby ktos z mireczkow potrzebowal pomocy czy chociaz pogadac to zapraszam na priv.

    #hazard #bukmacherka #uzaleznienie pokaż całość

  •  

    Kalejdoskop #13
    Ten sam newsletter, ale za każdym razem inny :-)

    Jak tam, trzymasz się jeszcze? Ten numer newslettera będzie pozbawiony wirusów, jednak nie jestem w stanie nie wspomnieć: walczmy o wolność. Fakt, nigdy nie mamy jej 100%, ale niech epidemia nie będzie podstawą do masowej inwigilacji, śledzenia i ograniczania swobód. Tyle. Póki co, większość osób nadal siedzi dłużej w domach, mam więc nadzieję, że i Ty spędzisz kilka miłych chwil na zapoznawaniu się z treścią tego newslettera :) Dzisiaj kilka poleceń trochę obszerniejszych pozycji. Powodzenia!

    1. Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Różnego rodzaju uzależnienia sieją spustoszenie i przyczyniają się do szybszej śmierci milionów ludzi. Mózg człowieka jest plastyczny i potrafi się zmieniać. Niestety uzależniacze zmieniają go w taki sposób, że przedmiot nałogu staje się ważniejszy niż zdrowie, rodzina czy bezpieczeństwo. Mechanizm uzależnienia opiera się o układ nagrody - pierwotny element mózgu, który nagradza zastrzykiem dopaminy za czynności, które "wydają mu się" potrzebne do przeżycia. Po czasie jednak odczucie się zmienia: "przyjemność jest ważna na początku cyklu uzależnieniowego, ale zmniejsza się w miarę trwania nałogu. Ludzie uzależnieni często używają narkotyku nie po to, by zyskać przyjemność, ale żeby nie czuć cierpienia związanego z zaprzestaniem brania." Artykuł opisuje także stosowane aktualnie podejścia i metody naukowe w celu leczenia uzależnień.
    - Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ] (Artykuł, PL)
    https://www.national-geographic.pl/national-geographic/ludzie/mozg-uzalezniony
    #uzaleznienie #dopamina #nalog

    2. Jak zostać graczem? I bynajmniej nie graczem komputerowym czy konsolowym - graczem swojego życia, w realnym świecie. Seria mocnych i konkretnych podcastów. Ogólnym, podstawowym i prawdopodobnie najważniejszym elementem jest zmiana podejścia i trening mentalny: Twoim życiem powinna kierować logika i analiza, a nie emocje i afekty. Oprócz kierowania się logiką przyda się wykreowanie pewnych zasad, zmiana lub udoskonalenie odczuć oraz odrzucenie lub przyjęcie niektórych praw. Część z nich dotyczy m.in. traktowania życia jak rollercoaster (cieszenia się zarówno ze wzlotów jak i upadków), nastawienia na unikanie problemów czy odzyskiwaniu kontroli nad sobą.
    Cz. 1. https://www.youtube.com/watch?v=v0qH00gjyT8
    Cz. 2. https://www.youtube.com/watch?v=FYYx53Y3CQY
    Cz. 3. https://www.youtube.com/watch?v=bAbYJKp0xUM
    (Audio/podcast - PL)
    #psychologia #rozwoj #filozofia

    3. Nawyk samodyscypliny - zaprogramuj wewnętrznego stróża - książka opisująca mechanizmy stojące za szeroko rozumianą dyscypliną, planowaniem i efektywnością osobistą. Opisuje mechanizmy, jakimi możemy zarządzać sobą dla efektywniejszej organizacji dnia, pracy i osiągania własnych celów. Jedną z podstawowych metod jest wsteczny harmonogram - obejmujący m.in. zaplanowanie czasu wolnego i czasu na przyjemności najpierw, a zadań związanych z pracą później. Pozwala to na realne cieszenie się czasem wolnym, zamiast ciągłego męczenia się “czy oby na pewno mogę sobie na to pozwolić”.
    - Nawyk samodyscypliny - zaprogramuj wewnętrznego stróża - Neil Fiore (Książka, PL)
    #dyscyplina #produktywnosc #efektywnosc

    4. Steve Jobs - biografia. Bardzo możliwe, że już to znasz, albo że o tym słyszałeś(-aś). Jeśli jednak nadal do tej pory nie udało Ci się przeczytać tej książki (lub posłuchać audiobooka), koniecznie to nadrób. Jest to niesamowita historia człowieka z pasją, opisuje jego dążenie do celów, unaocznia jak ważne jest być kimś nietypowym, nieschematowym w osiąganiu rzeczy wielkich. Choć oczywiście Steve Jobs nie był ideałem człowieka - można w jego postępowaniu doszukać się czegoś wyjątkowego oraz koniec końców - wnoszącego pewien rodzaj wartości do świata.
    - Steve Jobs - biografia - Walter Isaacson (Książka/Audiobook, PL)
    #biografia #inspiracje #sukces

    5. Sen - czynność, którą nie tylko “trzeba odbębnić”. Czynność, która ma realny wpływ na stan mózgu, zdrowie, jakość życia a nawet długość życia.
    1. Wydaje Nam się, że organizm się dostosuje - to mit. Organizm nie przyzwyczai się do zbyt krótkiego snu, albo snu złej jakości. Po prostu będzie gorzej funkcjonował, a Ty przyzwyczaisz się do tego gorszego funkcjonowania.
    2. Brak snu nie odpowiada za wszystkie choroby świata - ale jest czynnikiem wyzwalającym wiele z nich i sprzyjającym ich wywołaniu.
    3. Dług snu może zabić. Jeśli organizm jest wymęczony może pojawić się tzw. “mikrosen” podczas monotonnych czynności. Jest to chwilowa utrata świadomości. Jeśli nastąpi np. podczas kierowania samochodem - możesz szybko wyczerpać swojej zasoby szczęścia.
    Aby wspierać dobry sen pamiętaj, aby: spać 7-9h z dobrą jakością, dbaj o odpowiednie poziomy melatoniny, ćwicz, przygotuj odpowiednio sypialnię, pozbądź się zakłócaczy snu, nie spożywaj kofeiny w drugiej połowie dnia.
    Dług Snu może Cię zabić! Czemu warto dobrze się wyspać?
    - https://www.youtube.com/watch?v=FMTv05mnvSc (Film, PL)
    #sen #psychologia #zdrowie

    6. Kreatywność to cecha uznawana powszechnie za pozytywną, sprzyjającą rozwojowi, efektywności działania, produktywności oraz osiągnięciom. Niestety w dzisiejszym systemie jest ona często niszczona już na etapie wczesnego dzieciństwa.
    Wśród czynników ją niszczących możemy wymienić: reżim czystości, nadmierne ocenianie człowieka, nadmierna kontrola, nagradzanie motywacyjne, bycie takim, jak inni, sztywne procedury, szczelnie wypełniony grafik, niespełnione marzenia rodziców.
    - Jak system niszczy kreatywność? (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=X6ikyO5Sebk
    #kreatywnosc #system #pomyslowosc

    7. Kakeibo - japońska sztuka oszczędzania. Częste dylematy dotyczące oszczędzania odnoszą się do pewnego rodzaju konfliktu - lepiej jest bardziej oszczędzać, czy więcej zarabiać? To zależy od Ciebie. Z pewnością jednak warto jest mieć zarówno odłożoną “poduszkę bezpieczeństwa”, jak i zarabiać wystarczająco dużo. 5 idei:
    1. Załóż dziennik wydatków i przychodów oraz przewidywanych przychodów/wydatków;
    2. Zmień podejście od tego z czego zrezygnować, na to na co oszczędzać - warto mieć cel oszczędzania (do czego chcemy dążyć);
    3. Zapisuj ręcznie wydatki i przychody - aby przyłożyć do tego więcej uwagi;
    4. Zdecyduj co faktycznie musisz, a co jest tylko zachcianką - uporządkuj bałagan;
    5. Kończ miesiąc podsumowaniem i postępem - monitoruj działania.
    - Jak Japończycy oszczędzają pieniądze? Kakeibo! (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=GUuULipStfk
    #oszczedzanie #pieniadze #finanse

    8. ReNamer- program do automatycznego, szybkiego zmieniania nazw plików wielu elementów jednocześnie. Możesz łatwo usunąć z nazw niechciane elementy, ponumerować pliki, usunąć polskie znaki, poszeregować dokumenty czy foldery. Dodatkowo program jest darmowy do niekomercyjnego użytku.
    - https://www.den4b.com/products/renamer (Program/aplikacja)
    #produktywnosc #ulatwienie #lifehack

    9. Lista ćwiczeń - propozycje ćwiczeń do wykonywania także w domu, przy ograniczonym sprzęcie lub całkowitym braku sprzętu. Niech okres “kwarantanny” nie będzie wymówką. Jeśli chcesz wykonywać ćwiczenia w domu, a zupełnie nie wiesz jak się do tego zabrać, pamiętaj o podstawowych zasadach:
    1. Zawsze wykonaj rozgrzewkę: mogą to być proste krążenia, wymachy, skłony i skręty tułowia;
    2. Ćwicz całe ciało. Nie wykonuj jedynie ćwiczeń na brzuch, pośladki czy ramiona. Wybieraj ćwiczenia tak, aby zaangażować wszystkie mięśnie;
    3. Zacznij powoli. Nie przeciążaj się, wykonaj tylko kilka ćwiczeń, kilka serii każdego ćwiczenia, do kilkunastu powtórzeń w każdej serii. Stopniowo zwiększaj intensywność :)
    - Lista ćwiczeń (Strona, PL)
    https://sebastianchudziak.pl/lista-cwiczen/
    #trening #silownia #cwiczenia

    10. Wyreguluj mechanizm w Twojej… spłuczce. Wiele osób tego nie wie, ale możesz wyregulować ilość wody, jaką zużywa Twój sedes przy każdym spłukiwaniu. Dzięki temu możesz po prostu zaoszczędzić wodę.
    https://sebastianchudziak.pl/wp-content/uploads/2020/04/regulacja-wody-spluczka.jpg
    - Lifehack
    #lifehack #wskazowka #oszczednosc

    Wystarczy. Daj znać w dowolny sposób (komentarz, wiadomość prywatna, e-mail) jakie treści lub jakie kategorie treści najbardziej Ci się podobają, lub czego Ci brakuje. A ja wracam do swoich spraw :)

    Przekręcenie kalejdoskopu zajmie mi chwilę. Kolejny numer newslettera przeczytasz już za 2 tygodnie. Pamiętaj, aby zaprosić swoich znajomych do zapisania się na stronie: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop :)

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    ---
    Poprzedni wpis: Kalejdoskop #12
    W skrócie: newsletter/agregator - streszczenia artykułów/filmów/audio, polecenia stron internetowych, podcastów, kanałów YT i innych, aplikacje, ciekawostki, life-hacki.
    Tutaj można obserwować: #kalejdoskop
    Tutaj można się zapisać: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    Czasami mogą się powtórzyć treści z wykopu.

    Wołam zainteresowane osoby:
    @bleeehah @caribbean @fruczak_furczy @Onifai @siala-lala @SVCXZ @LULU121 @Blizz4rd @qdt2k @nobodyelse @andrzej777 @Kurzalapa @novopsico @B0t3k @poul121 @rowerowa_panienka @IchBinKrzychu @SumekQQ @Tigletpilezar @BattlefieldCounterstrike @kupuje_bulki_w_almie @cartsy @karkolomny_dziurkacz @zielonyMISZCZ @a_93 @mateusz-em-16 @Imputator @mojnicknawykopie @martinlubpl @Eudeo @briskmann @thekutaz @Patrycja89 @dofniel @wisnieski @DJArmani @Pantegram @dablju1234 @szuchal @Szczepultura @mindrape @bezzebnyrekin @aktez98 @banita50000 @queuele @jajestemtenboski @orzeszty @Skinnyp @Kizdul @mufind @uchoducha @64757061 @salet @spec_IT @w_CZOPKU_urodzony @coolnewway @Oleczeg @BlueScreeen @Ofensywnypiotr @Sleek1810 @bezzebnyrekin @asik_ @Wilczur79 @misza_zg @kiinek @sirconrad @After @robot_nikt @nerff

    Jest również prawie-nie-używana mirkolista: https://mirkolisty.pvu.pl/list/puk2mJB20KvXXEnS

    Uwaga uwaga, już niedługo niektóre treści dostępne tylko przez subskrypcję e-mail ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dodatkowe tagi: #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu #wiedza #nauka #produktywnosc
    pokaż całość

    źródło: i2.wp.com

    •  

      @SVCXZ: o w zasadzie jesteś osobą która może mieć wiedzę gdzie powinienem dalej się rozglądać za tym.
      Bardzo spodobał mi się pierwszy punkt, przeczytałem artykuł i bardzo fajnie - ale gdzie można by się zwrócić aby skorzystać z takiego eksperymentalnego leczenia? Powiedzmy że znam osobę dla której nie zaszkodziłoby spróbować - wiadomo teraz jest pandemia, ale czy gdzieś u nas w kraju można czegoś takiego spróbować?

      Kiedyś czytałem też inny tekst - o tym że pobudzając komórki u seniorów - można och było cofnąć o ok. 20 lat do tyłu umożliwiając krótkotrwałe ok 20-40min tak duże polepszenie w kwestii zapamiętywania, ogólnego samopoczucia, energii, poczucia realności, skoncentrowania - że badani opisywali właśnie, że mniej więcej tak właśnie się czuli, jakby znów poczuli się młodo. Jak znajdę to wrzucę, chyba że będziesz wiedział o co mi chodzi.
      No i powiedzmy mieszkam na Sląsku, mamy tu takie coś jak Neuro-care, no tylko z tego co wiem oni raczej jako że muszą za coś istnieć to raczej koncentrują się na leczeniu osób chorych, a tutaj chodziło by raczej o biohacking ;p
      pokaż całość

    •  

      ale gdzie można by się zwrócić aby skorzystać z takiego eksperymentalnego leczenia?

      @caribbean: Wpisz w google "ośrodek leczenia uzależnień nazwa_miasta" to podzwoń po wszystkich dostępnych placówkach z pytaniem czy mają/znają/mogą polecić kogoś z tymi metodami.

      Sam szeroko rozumiany biohacking mam wrażenie, że dopiero co wchodzi do gry u Nas i niewątpliwie jeszcze trochę to potrwa zanim wejdzie na dobre. Dlatego ja póki co dbam o siebie i chcę żyć jak najdłużej, aby doczekać w przyszłości swobodnego dostępu do takich metod :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Kalejdoskop #11
    Inny newsletter, ale za każdym razem ten sam :-)

    Witaj w niedzielny wieczór! Masz już dość szaleństwa dotyczącego koronawirusa? To świetnie, bo w dzisiejszym newsletterze będzie tylko 1 pozycja jego dotycząca i niejako podsumowująca to zjawisko. Poza tym jak zwykle dzielę się z Tobą zbiorem informacji, streszczeń, poleceń i innych źródeł, które mogą poprawić Twoją jakość życia i zaspokoić wiedzę oraz ciekawość :) Udanego czytania, słuchania i oglądania!

    1. Czy da się zrobić formę po siedemdziesiątce? Jeszcze jak! Mitem jest, że po pewnym roku życia nie da się poprawić sylwetki. Da się to zrobić nawet w późnym wieku. Zazwyczaj osoba starsza (po 50-60 roku życia) wcale nie ma tak silnie spowolnionego metabolizmu ani innych przeciwwskazań, które nie pozwoliłyby na znaczną poprawę sylwetki. Częściej problem tkwi w głowie - w przekonaniach, sile woli, dyscyplinie, niechęci do wysiłku i braku wytrwałości. W przykładzie opisana przemiana 73-letniej kobiety. Pomogła jej w tym doświadczona córka, natomiast osoby, które nie mają w rodzinie lub znajomych nikogo z odpowiednią wiedzą, mogą po prostu skorzystać z usług dobrego trenera personalnego.
    - Daughter Helps 73-Year-Old Mom Lose 50+ Pounds To Get Her Health Back On Track, And Her Before And After Pics Go Viral (Artykuł, ENG)
    https://www.boredpanda.com/woman-weightloss-joan-macdonald/
    #zdrowie #sylwetka #przemiana

    2. Mini-kompendium wiedzy o koronawirusie oparte na faktach - podsumowanie różnych badań, wzmianek i doniesień. Jedną z najważniejszych czynności, jakie warto wykonywać to dokładne mycie rąk oraz unikanie dotykania nimi okolic twarzy (szczególnie, gdy są brudne). Warto próbować minimalizować czas przebywania z potencjalnie chorymi oraz kontaktować się z ochroną zdrowia, kiedy podejrzewamy u siebie objawy (choć póki co u Nas, w Polsce, ta ochrona zdrowia nie sprawdza się wyjątkowo dobrze). Warto pamiętać też, że okres inkubacji wirusa może wynosić nawet 2-3 tygodnie, więc możemy być już zarażeni, a nie mieć jeszcze żadnych objawów. Ważne jest, aby się dobrze wysypiać i odżywiać, bo to wspiera układ odpornościowy. W wielu przypadkach choroba nie będzie spowodowana koronawirusem, ale będzie to zwykłe przeziębienie czy angina. Istnieją dowody, że większe dawki witaminy C mogą skrócić długość objawów przeziebieniopodobnych, jednak to witamina D jest w większym stopniu odpowiedzialna za zmniejszenie ryzyka chorób górnych dróg oddechowych. Możliwe, że również cynk jest w stanie pomóc, zmniejszając nasilenie objawów.
    - Coronavirus disease 2019 (COVID-19) (Artykuł, ENG)
    https://examine.com/topics/coronavirus/
    #wirus #medycyna #zdrowie

    3. Czy termin ważności to bezwzględne maksimum, po którym produkt staje się szkodliwy? Zwykle nie. Często produkty nawet z datą "należy spożyć do", można bez obaw spożyć kilka dni po terminie. Należy jednak zawsze zwracać uwagę na prawidłowe przechowywanie produktu oraz polegać na wzroku i węchu spożywając pokarm
    - Krótkie notki: Dlaczego, jako biolog, ignoruję daty przydatności do spożycia? (Artykuł, PL)
    http://platyna.info/blog/2019/09/29/krotkie-notki-dlaczego-jako-biolog-ignoruje-daty-przydatnosci-do-spozycia
    #jedzenie #dieta #odzywianie

    4. Potrafisz wytrzymać dzień bez smartfona i internetu? Być może tak, chociaż będzie to dość dziwne uczucie. Natomiast wiele dzieci ma problemy z wytrzymaniem nawet kilka godzin bez dostępu do nowoczesnych mediów. WHO uznało uzależnienie od mediów (cyberuzależnienie) za ciężką chorobą psychiczną.
    - Lekarze: Cyberuzależnienie to ciężka choroba psychiczna (Artykuł, PL)
    https://twojezdrowie.rmf24.pl/choroby/psychika/news-lekarze-cyberuzaleznienie-to-ciezka-choroba-psychiczna,nId,3152031
    #uzaleznienie #smartfon #psychologia

    5. 15-minut spaceru dziennie mogłoby wzbogacić światową gospodarkę o 100 mld $ rocznie. Wszystko to związane jest z wyjątkowo korzystnym wpływem aktywności fizycznej na organizm człowieka. Szacunki wskazują, że gdyby każdy uprawiał podstawową aktywność fizyczną przez dodatkowe 15 minut dziennie (szybki spacer, bieganie itp.) to mogłoby wpłynąć pozytywnie na jego stan zdrowia, a to mogłoby się przełożyć na większą wydajność w pracy i efektywność osobistą. Lepsza sprawność to również mniejsze ryzyko zgonów, mniej zwolnień chorobowych i innych obciążeń. Szacunki wskazują, że gdyby wcześniej nieaktywna fizycznie osoba zaczęła biegać 20 minut dziennie, to wydłużyłoby jej długość życia o 3,2 roku oraz poprawiło ogólną jakość życia.
    - 15-minute daily walks could boost global economy by $100bn a year, study says (Artykuł, ENG)
    https://www.independent.co.uk/news/business/news/walking-exercise-global-economy-jogging-fitness-world-health-organisation-a9187966.html
    #zdrowie #ruch #aktywnosc

    6. Wydolność tlenowa, kondycja, pułap tlenowy - określenia te dotyczą tego, jak dobrze Nasze organizmy radzą sobie z wysiłkiem, który większość energii czerpie z procesów tlenowych - tzn. z takich, które nie są zbyt intensywne, ale trwają długo. Intensywne wysiłki (np. maksymalne kilka ruchów) czerpią energię głównie z procesów beztlenowych: ATP, fosfokreatyny - ta jednak szybko (10-30 sekund) kończy się, wtedy zaczyna się kształtować wytrzymałość siłowa - organizm pobiera energię głównie z glukozy. Po kolejnych 1-2 minutach procesy beztlenowe nie wystarczają i wysiłek będzie w coraz większym stopniu opierał się o przemiany tlenowe. Organizm adaptuje się do wysiłku proporcjonalnie: im częściej trenujemy siłę i moc, tym większa siła, moc i hipertrofia. Odwrotnie: więcej wysiłków tlenowych (np. długodystansowego biegu), tym większa doń adaptacja. Tak więc czy można być jednocześnie silnym i mieć świetną kondycję? Można, jednak nie będzie to z pewnością poziom mistrzowski. Wystarczy łączyć różne treningi, najlepiej w oddzielne dni. Inaczej jest, gdy jesteś sportowcem i startujesz w zawodach - wtedy inny rodzaj wysiłku powinien być tylko uzupełnieniem. Jeśli chcesz po prostu być osobą sprawną, silną, szybką i wytrzymałą, gotową na wszystko - trenuj tak, aby wykonywać ćwiczenia angażujące wszystkie cechy motoryczne. Świetnie sprawdzić się mogą treningu interwałowe o wysokiej intensywności i crossowe.
    - Wydolność i kondycja - jak je budować z naukowego punktu widzenia (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=JZtEF7Pa69s
    #wydolnosc #kondycja #trening

    7. Sterydy - reakcja na to słowo często jest bardzo podobna jak na słowa "heroina" albo "metamfetamina". Wielu osobom wydaje się, że sterydy już od pierwszego użycia wciągają w nieodwracalny nałóg i prowadzą do wyniszczenia. Realia jednak są trochę inne: odpowiednio stosowane sterydy nie niosą za sobą dużych skutków ubocznych, przede wszystkim zazwyczaj nie prowadzą do znacznego pogorszenia stanu zdrowia. Uzależniać mogą, jednak jest to przede wszystkim uzależnienie od stanu/uczucia, jakiego się doświadcza "na cyklu".
    - STERYDY - SKUTKI UBOCZNE. Czy sterydy zabijają ? / Moje zdanie / PROSTODOCELU (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=UijmQXkVZYQ
    #sterydy #doping #silownia

    8. Podcast, którego głównym tematem jest charyzma - szeroko rozumiana umiejętność/cecha/atrybut, która określa, czy dana osoba jest pozytywnie wyjątkowa, posiada zdolności liderskie i przywódcze, jest efektywny i sprawny. Zakres tematyczny rozciąga się od szeroko rozumianej psychologii, motywacji, produktywności, przez zarządzanie, uczenie się, aż po komunikację i styl.
    - Podcast Charyzmatyczny (Podcast, PL)
    https://www.dawidstraszak.pl/podcasts
    #podcast #charyzma #efektywnoscosobista

    9. Zbiór lifehacków, stron i podzbiorów związanych z lifehackami, mogącymi poprawić Nasze funkcjonowanie. Jest to zbiorcza strona, więc nie unikniemy tam elementów reklamowych czy clickbaitów, jednak zawsze możemy znaleźć coś ciekawego. Warto przejrzeć w wolnej chwili, aby dowiedzieć się np. jak w prosty sposób możemy naprawić elementy wnętrza, skąd pobrać darmowe e-booki lub jak długo możemy trzymać jedzenie w lodówce.
    - Zbiór lifehacków (Strona, ENG)
    https://pl.pinterest.com/bestselfco/life-hacks/
    #lifehack #wskazowki #jakosczycia

    10. Newsletter o tematach społecznych, politycznych, gospodarczych i naukowych z całego świata. Cotygodniowy zbiór podany w przystępnej do czytania formie. Porusza dość szeroką gamę tematyczną, jednocześnie wspierając się odnośnikami.
    - Outriders Brief (Newsletter, PL)
    https://brief.outride.rs/
    #newsletter #ciekawostki #informacje

    Mam nadzieję, że wystarczy. A jeśli nie, to zawsze możesz zobaczyć unikatowy przepis na Kawkao: https://sebastianchudziak.pl/przepis-kawkao-czyli-kawa-kakao/ - to wpis na mojej stronie, który popełniłem kilka lat temu trochę dla żartu. Jest pozbawiony głębszej merytoryki, ale mimo to codzienne na przynajmniej kilkanaście unikatowych wyświetleń z google :) To taka ciekawostka, która pokazuje, że warto tworzyć treści i je publikować.

    Przekręcenie kalejdoskopu zajmie mi chwilę. Kolejny numer newslettera przeczytasz już za 2 tygodnie. Pamiętaj, aby zaprosić swoich znajomych do zapisania się na stronie: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop :)

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    ---
    Poprzedni wpis: Kalejdoskop #10
    W skrócie: newsletter/agregator - streszczenia artykułów/filmów/audio, polecenia stron internetowych, podcastów, kanałów YT i innych, aplikacje, ciekawostki, life-hacki.
    Tutaj można obserwować: #kalejdoskop
    Tutaj można się zapisać: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    Czasami mogą się powtórzyć treści z wykopu.

    Lista do zapisu/wołania do każdego numeru: https://mirkolisty.pvu.pl/list/puk2mJB20KvXXEnS

    Wołam zainteresowane osoby:
    @bleeehah @caribbean @fruczak_furczy @Onifai @siala-lala @SVCXZ @LULU121 @Blizz4rd @qdt2k @nobodyelse @andrzej777 @Kurzalapa @novopsico @B0t3k @poul121 @rowerowa_panienka @IchBinKrzychu @SumekQQ @Tigletpilezar @BattlefieldCounterstrike @kupuje_bulki_w_almie @cartsy @karkolomny_dziurkacz @zielonyMISZCZ @a_93 @mateusz-em-16 @Imputator @mojnicknawykopie @martinlubpl @Eudeo @briskmann @thekutaz @Patrycja89 @dofniel @wisnieski @DJArmani @Pantegram @dablju1234 @szuchal @Szczepultura @mindrape @bezzebnyrekin @aktez98 @banita50000 @queuele @jajestemtenboski @orzeszty @Skinnyp @Kizdul @mufind @uchoducha @64757061 @salet @spec_IT @w_CZOPKU_urodzony @coolnewway @Oleczeg @BlueScreeen @Ofensywnypiotr @Sleek1810 @bezzebnyrekin @asik_ @Wilczur79

    Uwaga uwaga, już niedługo niektóre treści dostępne tylko przez subskrypcję e-mail ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dodatkowe tagi: #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu #wiedza #nauka #produktywnosc #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    źródło: i2.wp.com

  •  

    Od 25 lat nie palę papierosów, dopiero ta appka pokazała mi ile to zabierało mi czasu i pieniędzy.

    pokaż spoiler PS mam 25 lat.


    #papierosy #uzaleznienie #heheszki

    źródło: IMG_20200307_102121.jpg

  •  

    Mirabelki czemu tak źle znosicie krytykę? Dzieciaki z was. Miałem kilka różowych i jak robiły coś źle to je krytykowałem za to, były złe, bo śmiałem wyrazić swoje zdanie. Obecna dziewczyna mówiła że będzie rzucać palenie. Jak spytałem się jej jaki ma już plan to zrobiła głupia minę jakbym na czymś ją przyłapał i odpuściłem. Teraz nie wytrzymałem i powiedziałem jej co o tym myślę to się obrazila, jak dzieciak. Atakowałem jej nałóg, a nie ją, ale widocznie się obraża to znaczy, że okłamuje mnie i kocha fajeczki bardziej niż mnie. Rozmowa wyglądała, jakbym rozmawiał z alkoholikiem.
    #zwiazki #rozowepaski #rozowypasek #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #gorzkiezale #papierosy #uzaleznienie #klamstwaklamstewka
    pokaż całość

    •  

      @piwniczak: nie. To był przykład, bo kolega prosił o wytłumaczenie, więc podałam przykład taki bardziej jaskrawy.
      Nie trzeba głaskać po głowie, ale pojazd po kimś to druga skrajność.
      @Coco_jumbo_i_do_przodu: ale jak Cie oszukała? Umowę podpisała, obiecała Ci czy jak?
      Bo jeżeli robi mówiła "kurcze będę rzucać", to ja tu oszustwa nie widzę. Ale nie napisałeś wieku szczegółów, więc oceniać nie mogę.
      Zgadzam się z Tobą, że rzucić powinna, bo to największy syf jaki może być.
      Ale dziwi mnie też, że niby dużo Twoich partnerek reaguje.
      Ja sama po sobie wiem, że gdy mąż na do mnie jakieś uwagi, to nie mam problemu by ich zaakceptować bo wiem, że maja one na celu wyłącznie moje dobro. Ale z kolei on też nie strzela mi tekstów typu "masz straszna skórę i wyglądasz staro", jesteśmy razem 12 lat i jedno drugiemu nie dogryzać, oboje wiemy, że jeśli sobie zwracany uwagę czynimy to z myślą o drugiej stronie i chcąc ja wesprzeć ale tak, by odebrała to jako wsparcie właśnie a nie atak ..Ty zas piszesz, że wszystkie Twoje partnerki odbierały Twoje uwagi jako atak.
      Być może wszystkie były przewrażliwione, ale mimo wszystko może zastanów się i przyglądnij się, w jaki sposób te krytykę wyrażasz, no przecież wszystko można powiedzieć na wiele sposobów ;)
      pokaż całość

    •  

      @Coco_jumbo_i_do_przodu: ziomek, wiesz, że osoba rzucająca palenie ma wrażenie jakby żegnała się z bardzo ważną rzeczą w swoim życiu? Ostatniego czego potrzebuje to takie pierdolenie. Sam jakiś czas temu nosiłem się z rzuceniem fajek, żona mi marudziła non stop czym mnie tylko zachęcała do wyjścia na kolejnego szluga. Aż 6 tygodni temu przyszła piękna niedziela, super pogoda i ostatnie 3 papierosy w paczce, które postanowiłem, że będą moim ostatnimi w życiu i do tej pory nie palę. Jak chcesz pomóc dziewczynie to podsuń jej pod nos książkę( cena 1,5 paczki fajek) ze zdjęcia, mi pomogła w podjęciu decyzji. Ważne żeby sobie uświadomić, że rzucając fajki tylko zyskujemy, a nie tracimy, ale palacz o tym zapomina! pokaż całość

      źródło: cf1-taniaksiazka.statiki.pl

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    "Pomoc dla Alkoholików" - W Amsterdamie płacą alkoholem za pracę

    "Od ponad roku darmowym alkoholem powrót do normalnego życia próbują zapewnić bezdomnym alkoholikom pracownicy społeczni z Amsterdamu. Próbują przekonać wszystkich do swojego pomysłu, bo podobno daje świetne efekty.

    Holendrzy postawili na rozwiązanie, które może wydawać się kuriozalne. Postanowili dać zajęcie bezdomnym alkoholikom, w zamian za sprzątanie ulic, alkoholicy otrzymują posiłki, alkohol i papierosy. W Holandii uznano, że wymaganie od takich jednostek trzeźwości nie ma najmniejszego sensu..."

    źródło:

    https://natemat.pl/87631,amsterdam-dal-prace-bezdomnym-alkoholikom-za-sprzatanie-wynagradzaja-ich-alkoholem

    pomoc dla alkoholików

    leczenie alkoholizmu

    #holandia #alkoholizm #alkohol #uzaleznienie #bezdomnosc
    pokaż całość

  •  

    Kalejdoskop #10
    Ten sam newsletter, ale za każdym razem inny :-)

    Zbliża się koniec lutego. Siedzę przy biurku tworząc ten newsletter, wsłuchując się w krople deszczu uderzającego w parapet moich okien. Przypominam sobie, jak za małego, również w lutym budowało się tunele w zaspach śniegu. Wspomnienia tego typu pokazują, że świat się zmienia. Zmieniajmy się i my, o ile tego chcemy i potrzebujemy - byle na lepsze. Ten newsletter może w takich zmianach pomóc. Jest to zbiór różnego rodzaju informacji wpływających pozytywnie na Twoją jakość życia i efektywność osobistą. Przyjemnego czytania, oglądania i słuchania! :)

    1. Błędy w argumentacji:
    * Argumentum ad baculum - odwołanie do... kija. Jako argument do czegoś podaje się czynnik motywujący, coś w stylu emocjonalnego zniechęcenia kogoś, zamiast logicznej argumentacji;
    * Post hoc ergo propter hoc oraz cum hoc ergo propter hoc - dostrzeganie przyczynowości tam, gdzie zachodzi tylko następstwo w czasie lub korelacja. "U mojego dziecka zdiagnozowano autyzm po szczepieniu, WIĘC szczepionka wywołała autyzm";
    * Cherry picking - wybieranie pojedynczych argumentów, z góry pasujących do założonej tezy (efekt potwierdzenia), mimo ogromu przeciwnych dowodów;
    * Petitio principii - przemycenie w argumencie przesłanki, która ma potwierdzić wniosek (błędne koło argumentacji);
    * Ignoratio elenchi - nieznajomość tezy dowodzonej - argument nietożsamy z tezą, co do której prowadzimy argumentację;
    * Błędne koło w rozumowaniu - wniosek jednego argumentu jest przesłanką drugiego - i na odwrót - kolista argumentacja;
    * Argumentum ad hominem - odwołanie do cech osoby wypowiadającej argument, a nie do sedna problemu;
    * Podchwytliwe pytanie - niosą ze sobą założenie, których nie wykazano, np. "kiedy przestałeś bić swoją żonę?";
    * Sofizmat rozszerzenia - "atak na chochoła", zbytnie upraszczanie, stosujący go sprawia wrażenie obalenia argumentów przeciwnika poprzez obalenie argumentu, który nie został przedstawiony przez tego przeciwnika.
    - Błędy w argumentacji - Kiedy się mylimy i jak tego unikać // feat. Herzyk (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=YuSYCslffW0
    #logika #prawda #falsz

    2. Każdy tłuszcz do smażenia jest zły, a samo smażenie jest szkodliwe. Jednak niektóre tłuszcze i oleje są lepsze od innych i wyrządzają mniejszą szkodę. Należy wziąć pod uwagę stabilność danego tłuszczu - zawartość substancji, które mogą się utlenić (np. cholesterol czy fitosterole) oraz temperaturę dymienia (której i tak zazwyczaj nie osiąga się). Produkty utleniania tłuszczów są zwykle bardziej szkodliwe dla zdrowia, niż nasycone kwasy tłuszczowe, a tłuszcze z dużą zawartością kwasów nasyconych są bardziej stabilne. Najlepiej jest ograniczać smażenie, a jeśli już to robimy, używać takich tłuszczów jak olej kokosowy, masło klarowane, rafinowana oliwa z oliwek czy smalec.

    - Najlepsze tłuszcze do smażenia okiem analityka. Aktualizacja (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=JBIJjXbJ7uA
    #tluszcz #zywienie #zdrowie

    3. Bark komputerowca - często okolice barku osoby spędzającej wiele czasu przy komputerze ustawiają się w nieprawidłowej pozycji. Aby zapobiegać konsekwencjom tego zjawiska, spróbuj przynajmniej poprawiać tę pozycję. Wysunięte do przodu barki czy nadmierna wewnętrzna rotacja ramienia to nie tylko nieprawidłowa postawa ciała (pogorszona wizualnie sylwetka), ale także większe ryzyko urazów, kontuzji i bólów obręczy barkowej.
    - Bark komputerowca (Film, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=HYwB7h-jKIU

    #cialo #sprawnosc #fizjoterapia

    4. Dzisiejszy świat wymaga dużej odporności psychicznej, aby zachować sprawne funkcjonowanie. Wiele emocji i zachowań da się zmienić, jeśli tylko uda się Nam je sobie uświadomić, zauważyć i zrozumieć. Często te negatywne są po prostu złymi nawykami, wyniesionymi z doświadczeń z przeszłości. Jedną z najważniejszych rzeczy, kształtujących odporność psychiczną jest skończenie użalania się nad sobą, a zamiast tego rozpoczęcie rozwiązywania konkretnych problemów. Film (w zasadzie podcast - audio) wyjaśnia czym są odporność psychiczna i postawy osób odpornych psychicznie.

    - Odporność psychiczna (Audio, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=kGkLgq6RcFw
    #psychika #stres #lek

    5. Jak powstaje uzależnienie? W dużym uproszczeniu, opiera się ono o ciągłą aktywację układu dopaminowego, co powoduje z czasem przyzwyczajenie (tolerancję) na ten bodziec. Z czasem potrzebujemy coraz więcej, coraz bardziej intensywnego bodźca, a bez niego świat zaczyna stawać się o wiele mniej ciekawy. Uzależniać niestety może naprawdę wiele czynników - od najbardziej znanych (narkotyki, alkohol, papierosy), przez bardziej tolerowane (smartfon, gry, zakupy), po niemal niedostrzegalne, jak np. ciągłe słuchanie muzyki, spędzanie czasu z innymi czy przeglądanie konkretnego portalu internetowego.
    - Nuggets (Animacja)
    https://www.youtube.com/watch?v=HUngLgGRJpo
    #uzaleznienie #psychika #mozg

    6. Witamina C nie leczy przeziębienia i w większości przypadków nie wspiera odporności. To mit, którego źródło wzięło się z niewłaściwej metodologii badania i złej jego interpretacji. Zdecydowanie lepszy efekt pod kątem odporności przyniesie suplementacja witaminy D3, probiotyków, regularna aktywność fizyczna, wysypianie się, hartowanie do zimna i zdrowe odżywianie. Sama witamina C oczywiście nie jest bezużyteczna i jej odpowiedni poziom pomaga chronić przed niektórymi chorobami, jest jednym z najważniejszych przeciwutleniaczy oraz przydaje się do wspomożenia regeneracji aparatu ruchu przy intensywnym wysiłku.
    - No, Vitamin C won't cure your cold (Film, ENG)
    https://www.youtube.com/watch?v=smQC3CXalVg
    #zdrowie #odpornosc #suplementy

    7. Lista programów, aplikacji, stron i funkcji pozostających niezależnymi, otwartoźródłowymi lub po prostu opartymi na uczyciwych zasadach. Promowane są tu przede wszystkim przeglądarki, wyszukiwarki, narzędzia internetowe, komunikatory, programy obsługujące dokumenty i inne, nienależące do wielkich korporacji, często śledzących użytkowników.
    - Ethical Alternatives & Resources (Portal, ENG)
    https://ethical.net/resources/
    #programy #aplikacje #efektywnosc

    8. Jak smartfony sprawiają, że nie potrafimy się skoncentrować? Przez mechanizm natychmiastowej nagrody (instant gratification). Smartfony (a właściwie ich oprogramowanie i aplikacje) zaprojektowane są tak, że aktywują układ nagrody i sprawiają, że dostajemy drobną, ale szybką nagrodę. To przyzwyczaja umysł do tego bodźca i powoduje, że często po prostu sięgamy po smartfona bez potrzeby, rozpraszając się. Aby z tym walczyć, wystarczy z początku ograniczyć powiadomienia tak bardzo, jak to tylko możliwe.
    - How Smartphones Sabotage Your Brain’s Ability to Focus: (Film, ENG)
    https://www.wsj.com/video/how-smartphones-sabotage-your-brains-ability-to-focus/72E56EB0-0B92-44BF-9897-08461040E3E8.html
    #koncentracja #zdrowie #smartfon

    9. Portal, na którym możemy znaleźć informacje o prognozowanych i aktualnych zapotrzebowaniach na różnego rodzaju branże i zawody. Przydatne do analizy zawodowej rynku, szczególnie w przypadku osób młodych, niemogących zdecydować się co do zawodu, a także wszystkich innych, pragnących się przekwalifikować. Warto też mieć na uwadze, że społeczeństwo się starzeje (będzie coraz więcej osób starszych), oraz że najbardziej proste zawody będą zastępowane przez automaty.
    - Barometr Zawodów (Portal, PL)
    https://barometrzawodow.pl/
    #praca #zawod #biznes

    10. Każdy, kto czyta (a już na pewno gdy pisze!) artykuły naukowe wie, że są one pisane w dość specyficzny sposób. Nauka bowiem bardzo nie lubi (a szkoda) silnych, bezpośrednich i dokładnych twierdzeń. Dlatego bardzo często czytając artykuł naukowy zobaczymy słowa "mogłoby", "przypuszcza się, że", "uznaje się", "można twierdzić" itp. Stawianie bardzo jasnych tez naraża bowiem na krytykę, a ta często w środowisku naukowym nie jest konstruktywna i w pełni akceptowana. Warto pamiętać, że czytając artykuły naukowe twierdzenia typu "mleko może szkodzić kondycji skóry" autor nie stwierdza jasno "że szkodzi", ale że w tym przypadku taki właśnie miało wpływ. Dlatego też artykuły naukowe są tak trudne do czytania, analizy i interpretacji, a do tego tak wiele jest w nich nieścisłości i niedoskonałości. Co możemy z tym zrobić? Wyjaśniać, używać formy "to zależy" i opisywać dlaczego tak, a nie inaczej :) Przypuszcza się, że dołączona grafika może być śmieszna.
    - Tajny język naukowców (Grafika)
    https://sebastianchudziak.pl/wp-content/uploads/2020/02/tajny-język-naukowców.jpg
    #nauka #humor #badania

    Wystarczy na dzisiaj :) Mam nadzieję, że i tym razem udało Ci się znaleźć coś interesującego. Lubię tworzyć treści i niedługo postaram się tworzyć więcej innych materiałów (artykuły, audio, video). Tworzenie wymaga jednak zarówno czasu, jak i chęci i dyscypliny. Pomóż mi w tym, pokazując, że to co tworzę przydaje się. Po prostu udostępnij to :)

    Przekręcenie kalejdoskopu zajmie mi chwilę. Kolejny numer newslettera przeczytasz już za 2 tygodnie. Pamiętaj, aby zaprosić swoich znajomych do zapisania się na stronie: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop :)

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    ------

    Link do poprzedniego: #9
    W skrócie: newsletter/agregator - streszczenia artykułów/filmów/audio, polecenia stron internetowych, podcastów, kanałów YT i innych, aplikacje, ciekawostki, life-hacki.
    Tutaj można obserwować: #kalejdoskop
    Tutaj można się zapisać: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    Czasami mogą się powtórzyć treści z wykopu.

    Lista do zapisu/wołania do każdego numeru: https://mirkolisty.pvu.pl/list/puk2mJB20KvXXEnS

    Wołam zainteresowane osoby:
    @bleeehah @caribbean @fruczak_furczy @Onifai @siala-lala @SVCXZ @LULU121 @Blizz4rd @qdt2k @nobodyelse @andrzej777 @Kurzalapa @novopsico @B0t3k @poul121 @rowerowa_panienka @IchBinKrzychu @SumekQQ @Tigletpilezar @BattlefieldCounterstrike @kupuje_bulki_w_almie @cartsy @karkolomny_dziurkacz @zielonyMISZCZ @a_93 @mateusz-em-16 @Imputator @mojnicknawykopie @martinlubpl @Eudeo @briskmann @thekutaz @Patrycja89 @dofniel @wisnieski @DJArmani @Pantegram @dablju1234 @szuchal @Szczepultura @mindrape @bezzebnyrekin @aktez98 @banita50000 @queuele @jajestemtenboski @orzeszty @Skinnyp @Kizdul @mufind @uchoducha @64757061 @salet @spec_IT @w_CZOPKU_urodzony

    Uwaga uwaga, już niedługo niektóre treści dostępne tylko przez subskrypcję e-mail ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dodatkowe tagi: #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu #wiedza #nauka #produktywnosc #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Alkoholizm - fakty o alkoholu

    - Wypicie dużej ilości naraz alkoholu może prowadzić do śmierci.

    - Alkohol zmniejsza refleks i realistyczną ocenę sytuacji – może
    prowadzić do wypadków drogowych, utonięć i innych nieszczęść

    - Alkohol utrudnia koncentrację i sprawia, że trudniej jest się uczyć.

    - Często prowadzi do przemocy: agresji słownej, bójek i poniżania.
    Prowadzić może do przemocy seksualnej, lub przedwczesnych
    kontaktów seksualnych.

    - Ponad 60 rodzajów chorób i urazów ma związek ze
    spożywaniem alkoholu.

    - Nie ma dawki alkoholu, którą kobieta może wypić
    w ciąży bez ryzyka, że wyrządzi to szkody jej dziecku

    - Według statystyk policyjnych 20% przestępstw wśród
    młodzieży dokonywane jest pod wpływem alkoholu

    - Alkohol działa szkodliwie na niemal wszystkie tkanki i narządy
    człowieka. Alkohol, a także jego główny metabolit, aldehyd
    octowy, są bezpośrednio toksyczne dla tkanek.

    ośrodki leczenia alkoholizmu

    #uzaleznienie #alkoholizm #alkohol #zdrowie
    pokaż całość

    +: Hohaj, N..I +7 innych
  •  

    ~10 dni bez prochów!
    Duży apetyt na jedzenie, brak zmartwień o długi, lepszy sen, brak krzywych zjazdów, mózg częściej włączony, nie pocę się jak świnia, ogólnie samopoczucie i sen stabilniejsze.
    Pierwsze 3 dni to sen, toaleta, żarcie, sen, toaleta, więcej żarcia, hektolitry h2o and repeat. Z każdym dniem trzeźwości jestem coraz bardziej dumny z siebie a to dopiero początek. Tak się otwiera drzwi do lepszych dni.
    #narkotykizawszespoko #detoks #sukces #uzaleznienie
    pokaż całość

    •  

      @PerWito nie, ale teraz mam pracę, która mnie zajmuje, znam niektóre błędy z tytułu abstynencji i z głową podchodzę do życia by ich unikać. Spłaciłem niedawno długi na ponad 2k i taka czystą karta to fajne uczucie oraz okazja by coś ambitnego robić bez stresu i oglądania się przez ramię na ulicy jak to miało miejsce wcześniej. Pierwotnie byłem trzeźwy ok. półtora miesiąca.

      +: PerWito
    •  

      @nix0neM: Świetnie to i tak olbrzymi progres. Nie zraź się potknięciem. Mimo, że nawet Cię nie znam i nie wiem jak wyglądasz trzymam kciuki, bo użaleznienie to straszny syf. Powodzenia

      +: nix0neM
    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Można być uzależnionym od alkoholu, można być uzależnionym od tytoniu, od cukru, od internetu, od tabletek itd. A ja kurwa jestem uzależniony od kebabów, mógłbym je wpierdalać codziennie, a nawet kilka razy dziennie
    #kebab #uzaleznienie

  •  

    UZALEŻNIENIE OD OGLĄDANIA KONONOWICZA ZNISZCZYŁO MI ŻYCIE I PRAWDOPODOBNIE RESZTKI MÓZGU.ZACZĘŁO SIĘ NIEWINNIE OD OGLĄDANIA FILMÓW CZASEM KOMENTOWANIA NA WYKOPIE.NAJPIERW KANAŁ KONONOWICZA PÓŹNIEJ DOSZEDŁ MAJOR,NASTĘPNIE MEKSYKANO.Z CZASEM ZAUWAŻYŁEM,ŻĘ ZACZYNAM POŚWIĘCAĆ TEMU NIETYPOWEMU HOBBY CORAZ WIĘCEJ CZASU I PIENIĘDZY(DONEJTY,PACZKI,POCZTÓWKI Z NIETYPOWYCH MIEJSC,TAKSÓWKI DO BIAŁEGOSTOKU).NIM SIĘ ZORIENTOWAŁEM,BYŁEM JUŻ POWAŻNIE UZALEŻNIONY.UZNAŁEM (A BYŁO TO NIECO SZALONE) , ŻE ABY BYĆ ZAWSZE NA BIEŻĄCO,MUSZĘ ZBOCZYĆ Z DOBRZE WYDEPTANEJ PRZEZ MIEJSCOWYCH BARTKÓW ŚCIEŻKI KARIERY W POBLISKIM JANUSZEXIE I SKUPIĆ SIĘ W STU PROCENTACH NA ŚLEDZENIU ŻYCIA KRZYSZTOFA I POSTACI POBOCZNYCH.W OSTATNICH DNIACH MOJE UZALEŻNIENIE SIĘGNĘŁO ZENITU:
    -DZIWIĘCIOGODZINNE LAJTY PAWŁA Z WARSZAWY
    -KOMENTARZE JEJEBAKA
    -NAGRANIA MEKSYKANA
    -ZWIERZENIA MAJORA Z ODWYKU
    -TELEFONY BIZNESMENA
    -WYWIADY Z KUPCEM AUDI
    -ŚLEDZTWA EWY LIPKI
    - LAJTY MEKSYKANA
    -LAJTY I NAGRANIA JANA ŁOSIA
    A TO I TAK NIE WSZYSTKO...ZAPISAŁEM SIĘ DO GRUPY WSPARCIA I BĘDĘ CHODZIŁ NA MITINGI DWA RAZY W TYGODNIU,ROZWAŻAM TEŻ OŚRODEK ZAMKNIĘTY.PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TYM STRASZNYM I WYNISZCZAJĄCYM NAŁOGIEM,PRZEZ KTÓRY STRACIŁEM RESZTKI SZACUNKU DO SAMEGO SIEBIE.INNI LUDZIE TEŻ ODSUNĘLI SIĘ ODE MNIE WIDZĄC,JAK CAŁYMI DNIAMI OGLĄDAM TE FILMIKI.NIEKTÓRZY WPROST IMPUTOWALI MI CHOROBĘ PSYCHICZNĄ,CO BYŁO DLA MNIE NIEZWYKLE BOLESNE BO TAKIE PRZYPADKI ZDARZAŁY SIĘ JUŻ W RODZINIE I ZAWSZE OBAWIAŁEM SIĘ ,ŻE I MNIE TO SPOTKA...
    TO TYLE,MÓGŁBYM NAPISAĆ WIĘCEJ O SWOIM NAŁOGU,ALE MUSZĘ WRACAĆ DO YOUTUBA BO PAWEŁ Z WARSZAWY WŁAŚNIE NADAJE LAJTA Z SAMOCHODU.
    POZDRAWIAM.

    #kononowicz
    #uzaleznienie
    #wyznanie #patostreamy
    pokaż całość

  •  

    Rok 2020, rokiem pełnym zmian. Od 4 tygodni nie jaram szlugów, rzuciłem tak po prostu. Wypaliłem ostatnią paczkę na początku roku i już kolejnej nie kupiłem.

    Nie czytałem żadnych książek, nie wspomagałem się tabletkami ani plasterkami po prostu wmówiłem sobie, że ich nie lubię, śmierdzą i duszą mnie. Dziwne jest, że ani razu nie miałem chęci zapalenia, a jak przechodzę obok palacza to dym mnie strasznie drażni i wstrzymuję oddech. Generalnie fajki zamieniłem na cardio. Jestem z siebie dumny dajcie mi siłę żebym trwał w tym postanowieniu do końca życia ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jest zajebiście!

    pokaż spoiler W nałogu w sumie jakieś 14lat


    #papierosy
    #rzucampalenie
    #silnawola
    #uzaleznienie
    #chujwdupefajkom
    pokaż całość

  •  

    Nie pale papierosow juz od 4 dni:D! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Co robiliscie na moment spadku humoru i energii ?
    Swietnie jest w koncu nie smierdziec petami. Moj różowy nigdy nie palil i nigdy też nie mial okazji przez lata nie czuć ode mnie smrodu. Dziwne uczucie . Zawzialem sie i nie bede palić.
    #papierosy
    #rzucampalenie
    #silnawola
    #uzaleznienie
    pokaż całość

  •  

    malpa nie uzależnić
    malpa może przestać kiedy chcieć
    tylko małpa nie chcieć

    #malpa #narkotykizawszespoko #uzaleznienie

    źródło: 82772071_173055627378155_5479314393411878912_n.jpg

  •  

    Na #valuetainment pojawił się wywiad odnośnie #dopamina. Również sporo o #porno i jak wpływa destrukcyjnie na mózg, gdy człowiek zaczyna używać jej aby rekompensować sobie negatywne emocje. Jak wiadomo, jeśli nie wróci do równowagi przez jakiś przeciwdziałający bodziec, np. związek z #rozowypasek może pogłębiać się #uzaleznienie. Wrzucam filmik i dużo taguje żeby sporo ludzi obejrzało, bo założę się że wielu kobiet dotknął temat przenoszenia przez #niebieskiepaski porno do życia, a im samym daje błędne wzorce i jeszcze mnóstwo problemów. Tagi #nopornchallenge i #nofapchallenge będą zainteresowane nie tylko tym, ale i pętlą nawyku w ogóle, za także odniesieniem do innych substancji uzależnienia omawianych w wywiadzie. #rozowepaski mogą być zainteresowane przytoczonym wywiadem z Pamela Anderson która mówi o swoich doświadczeniach seksualnych i o tych jak mężczyźni zachowywali się wobec niej, a także rozwinąć trochę swoją wiedzę o tle dysfunkcji męskich i czemu mają większą skłonność do tych problemów, również zreflektować się nad sobą. Fajnie że wywiad omówiony jest systemowo, czyli że to bardziej nasz organizm steruje nas, i co okazuje się że odkrywamy że lubimy, robimy - a nie nasza wolna i silna wola steruje naszym organizmem, jak myślimy, gdy podejmujemy wybory.
    Dodaje tagi #wiedza #nauka #psychiatria #psychologia #neurologia #biologia #wychodzimyzprzegrywu #przegryw
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20200110-2226492.png

    •  
      d......o

      +5

      @nowylogin234: ja po odstawieniu porno i waleniu jedynie pamięciówek z czasem dostalem wzwod na zawolanie, nie potrzebuje mocnej symulacji, wystarczy dotyk czy pocalunek rowej i juz jest. Do tego po odstawieniu porno poznalem mnóstwo rozowych i było sporo seksu - tak wiec #porno to rak i gowno, serio warto wyjsc z tego

    •  

      @depresso: no warto warto, tylko wiadomo nie każdy chce i może. Niektórzy przez lata wyrównywali negatywny bilans emocjonalny pornografią, i nawet jak sobie postanowią, to złamie ich biologiczne przyzwyczajenie organizmu. Ale tak jak mówię - porno nie jest do niczego potrzebne, zabiera tylko posiadanie więzi seksualnej która daje satysfakcję, którą (ale nie tylko) substytuuje się porno.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Jak ja mam rzucić papierosy jak bez nich nie mogę się wysrać?

    nie palę od trzech dni i tyle samu czasu nie mogę się załatwić xD
    Przedwczoraj zapaliłem papierosa bo już mnie brzuch bolał i teraz mam to samo, muszę iść po papierosy bo przecież brzuch mi eksploduje w końcu :P

    #papierosy #rzucampalenie #uzaleznienie

  •  

    pijcie ze mną kompot, wczoraj mnie nosiło bym sobie zwalił, ale udało się wytrwać w #nofapchallenge
    Uległem innemu nałogowi. Jak pomyślałem sobie, że należy mi się bo nie fapię to od razu jakaś substancja oblała mój mózg. Nie wiem co to było, ale poczułem radość i ekscytację, że znów po to sięgnę. Ehh uzależnienie jest straszne. Niemniej usprawiedliwiam siebie, że ciężko walczyć z dwoma uzależnieniami i póki co koncentruję się na nofap.
    #uzaleznienie
    pokaż całość

  •  

    Znalezisko: Warszawa: siedem milionów złotych na organizacje wspierające LGBT źródłem pierwotnym jest TVPinfo, a teraz rzeczywistość, do organizacji wspierających LGBT zaliczono min. projekty w zakresie działania przeciwko narkomanii, czy seminaria o tym jak skutecznie chronić się przeciwko HIV/AIDS, nawet jest to podlinkowane w źródle z TVP.

    Niektóre z nich publikują filmy instruktażowe, jak zażywać narkotyki przed odbyciem stosunku seksualnego.
    Jedno wielkie kłamstwo, każdy sam może obejrzeć ten film i jest tam wprost mowa o redukcji szkód, film jest skierowany do osób które i tak nie zrezygnują z tych praktyk i wielokrotnie mówi się o szkodliwości takich zachowań, mówią tam wprost że taki rodzaj seksu jest silnie uzależniający i niebezpieczny, a w skrajnych przypadkach może przyczynić się nawet do śmierci.

    Chemseks tak jak same narkotyki uzależnia. Gdy seks wiąże się dla ciebie tylko i wyłącznie z narkotykami i na odwrót to wiedz że coś się dzieje i należy udać się wtedy do specjalisty. W zatrważającej większości chemseks jest ucieczką przed nisko samooceną, samotnością, problemami w życiu prywatnym i zawodowym, w takiej sytuacji nie ma co się wstydzić i zostawać samemu, trzeba iść na terapię.

    #neuropa #seks #bekazprawakow #tvpis #tysiacurojenniezaleznychmediow #narkotyki #narkotykizawszespoko #uzaleznienie
    pokaż całość

    źródło: nar.jpg

  •  

    Mój kot jest uzależniony od plemion :c jak będzie 1000 plusów to zgłosi się na terapie
    #kot #pokazkota #terapia #gry #uzaleznienie

    źródło: IMG_1246.JPG

  •  

    Jako, że wielu użytkowników ma tutaj około 15 lat.
    Zachęcam do wykopywania ważnego znaleziska o wpływie pornografii na mózg.
    Link

    Pornografia to obecnie najniebezpieczniejsza używka dla młodzieży. Nie wmówicie mi, że jest inaczej. (⇀‸↼‶)

    #nofapchallenge #uzaleznienie #internet pokaż całość

    +: S.............o, adam-nowakowski +4 innych
  •  

    Jak działa uzależnienie?
    Czym jest i jak działa uzależnienie? Krótkie omówienie często pomijanego społecznego aspektu nałogów i jego wpływu na wychodzenie z nich. Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/5218407/jak-dziala-uzaleznienie/

    #psychologia #wojnaidei #ciekawostki #narkotyki #uzaleznienie pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Kurna Mireczki, dzisiaj jest ten dzień, nawet nie wiecie jak się cieszę (ʘ‿ʘ)

    #papierosy #palenie #uzaleznienie #czujedobrzeczlowiek

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20191116_122058_833.jpg

  •  

    Mirki, trzymajcie kciuki!
    #papierosy #nalog #nikotyna #wyzwanie #uzaleznienie

    źródło: Screenshot_20191106-064940_Flamy.jpg

  •  

    Wpis 1

    1/31

    #zeroweedtoday tag na którym będę zdawał codziennie relacje z detoksu.

    O co chodzi?
    Pale marihuanę codziennie od ponad 4 lat.
    Zaczęło się w gimnazjum sporadycznie, w liceum przeszło do codzienności.
    Po liceum wyjechałem za granicę(Holandia), po prawie dwóch latach mieszkania i palnie na obczyźnie powiedziałem sobie stop.
    Tutaj główna rozrywka było jeżdżenie po kraju i odwiedzanie różnych miejsc związanych z marihuana, a także konsumpcja lokalnych produktów.
    Pewnie zapytajcie jak mój stan psychiczny?
    Na razie zauważyłem tylko to:
    - czasami mam stany lękowe( marihuana potrafi wyciągnąć problemy i choroby psychiczne. Czasami trwa dni a czasami lata.)
    - czesty zespół amotywacyjny
    - jak nie jestem pod wpływem to mam wrażenie, że świat "wygląda inaczej"
    -czesto mam brak apetytu
    -bardzo często jestem niewyspany

    Z problemów fizycznych zauważyłem to:
    -odszedlem od swoich starych hobby, na rzecz palenia trawy( pewnie się zastanowicie ale jak to?
    Normalnie, im więcej palisz tym więcej czasu nic nie robisz, im więcej czasu nic nie robisz tym bardziej nie chce się nic innego robić)
    - zmniejszony budzet( dziennie palilem 1-3g, cena w coffe 7-14eur za gram, diler (35-50eur za 5g)

    Co mam zamiar robić?
    A no, codziennie coś w sensie:
    - regularne ćwiczenia(silka,rower,bieganie itp.)
    - rozwijanie się(nauka, czytanie, itp.)
    - powrót do starych hobby
    - z czasem dojdą pewnie kolejne podpunkty

    Następne wpisy postaram robić się krótsze. Codziennie na tagu #zeroweedtoday będę pisał dziennik i dorzucał jakieś ciekawostki itp.
    Na razie 31 dni, a dalej zobaczymy.
    Miłego dnia.
    #wykopjointclub
    #narkotykizawszespoko
    #uzaleznienie
    pokaż całość

  •  

    Dziewczyna była na mieście i pytała się mnie jakie zdrapki kupić. Powiedziałem kup kilka i wysłałem link do Excela.

    Skończyło się że mam w domu 89 zdrapek XDDDDDDDDD
    To ta słynna #logikarozowychpaskow a może #uzaleznienie

    Ktoś chciałby się dowiedzieć ile z 445 zł wróciło do mojej kieszeni? (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    pokaż spoiler Jak się dowiedziałem ile to chciałem ją zabić. Teraz drapie i boli mnie ręka ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    #wykopskubietotalizatora
    pokaż całość

  •  

    Ostatnio w szkole u mojej młodej było spotkanie z gościem zajmującym się uzależnieniami cyfrowymi wśród dzieci i młodzieży. Przynudzał dobre 1.5 h i w sumie dowiedzielismy sie tyle ze internet jest be a dzieci to conajwyzej powinny dostawac nokie 3310 zeby do rodzicow dzownic i tyle. Powodem tego spotkanie było to że podobno dzieci w szkole zaczęły używać słownictwa z gier komputerowych którego nauczyciele nie rozumieją. Potem na spotkaniu z wychowawcą okazalo sie że w naszej klasie ( to jest klasa 1 szkoły podstawowej) też jest takie "problematyczne" dziecko, które według wychowawczyni i innych madek zachowuje sie niegrzecznie bo gra w gry. Jego niegrzeczne zachowanie objawia sie np. Tym ze jak inne dzieci uczą sie pisania literek to ten chłopczyk rysuje w zeszycie jakies czarno czerwone "krwawe" obrazki, nie umie sie skupic w trakcie zajęc przeszkadza i dokucza innym. Otóż mamusie spytały jego matke czy jest jedynakiem odpowiedziala ze tak. I tu zaczal sie festiwal spierdolenia. Bo matka powiedziala ze on w domu nie stwarza problemow na podworku grzecznie sie bawi z innymi dziecmi a madki jej na to " no bo my tu wcale nie naskakujemy na Panią ale moze dziecku trzeba wiecej uwagi poswiecic bo pani to pewnie daje mu komputer zeby se gral a zeby pani miala swiety spokoj no ale cos trzeba z tym zrobic bo tak nie moze byc no i my nie mowimy ze pani jakas zla jest bo nasze dzieci tez aniolkami nie sa no ale... "
    Najgorzej spędzone 2h w zyciu
    #gownowpis #madki #szkola #uzaleznienie
    pokaż całość

  •  

    Kurcze podjarany, że baniak wraca do formy oczywiście zajrzałem do zoologika... Kurde, jak baba w sklepie z torebkami... Nie dość, że zestaw seachema kupiłem to jeszcze stadko bystrzyków cytrynowych...

    #akwarystyka #akwarium #smiesznypiesek #hobby #uzaleznienie #sircatcha

    źródło: images90.fotosik.pl

  •  

    Uwaga, będzie długi wysryw.

    Ostatnie kilkanaście miesięcy właściwie nie wychodziłem z łóżka. Depresja, silne stany lękowe, brak możliwości funkcjonowania na trzeźwo lub bez końskich dawek leków przeciwlękowych. Załamanie to było wynikiem masy błędów, jakie popełniłem w zeszłym roku. Nie będę ich tutaj opisywał szczegółowo. Rozchodziło się głównie o spore (jak dla mnie), długi (ponad 50tys; zostało około 30tys do spłacenia), których narobiłem sobie przez własną głupotę i nieprzemyślane decyzje podejmowane pod wpływem rozmaitych środków psychoaktywnych. Do tego dochodziła przytłaczająca świadomość zmarnowania dobrych kilku lat i niezrealizowania planów, brak pracy, ciągłe telefony od windykacji, które mnie rozpierdalały psychicznie, co poskutkowało głębszym wpakowaniem się w uzależnienie od leków i narkotyków.
    Jako że nie miałem pracy, to nie miałem też pieniędzy. Sprzedałem więc właściwie wszystko co miałem, by mieć na leki albo narkotyki, dzięki czemu mógłbym podejmować próby pseudo-normalnego funkcjonowania - planowałem znaleźć najprostszą, fizyczną pracę, wyjść wreszcie z domu, zacząć coś robić, a przede wszystkim spłacać powoli te długi.
    Oczywiście nic z tego nie wyszło. Mój stan psychiczny pogarszał się coraz bardziej - chwile wytchnienia dawały pewne niedopuszczone do legalnej sprzedaży leki. Ale nie pozbierałem się.
    W kwietniu zaliczyłem 4 tygodniowy pobyt w ośrodku leczenia depresji, uzależnień i nerwic. Pobyt wspominam miło, jednak nie dał mi zbyt wiele. Czułem się tam nie jak w ośrodku leczniczym, ale bardziej jak na studiach psychologicznych. Dostaliśmy sporo czegoś, co określiłbym jako materiały dydaktyczne. Kilkadziesiąt kartek A4 zapełnionych notatkami. Materiały te miały nam wyjaśniać jak sobie radzić z nałogiem i wszystkimi jego korzeniami. Wtedy zacząłem sobie zdawać sobie sprawę, że nie mam kompletnie motywacji, by iść tą drogą. Byłem zbyt wyczerpany psychicznie. Dwa dni przed wyjściem zamówiłem pewne leki z grupy benzodiazepin (niedopuszczone do ogólnej sprzedaży) i zaraz po opuszczeniu ośrodka udałem się do paczkomatu je odebrać. Z racji tego, że nie miałem zbyt dużo pieniędzy, leków starczyło na 3-4 dni. Potem powrót do psychicznego marazmu.
    2 tygodnie po opuszczeniu ośrodka (poza wcześniej wspomnianymi lekami nie brałem już nic) wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym, prawdopodobnie po epizodzie psychotycznym (nie pamiętam nic od momentu utraty świadomości w domu, do momentu, jak wprowadzano mnie na SOR w asyście policji). Przypuszczam, że do owego epizodu psych. przyczynił się kolosalny stres i nieustępująca i przybierająca na sile depresja. Po 10 dniach przymusowej obserwacji w szpitalu psychiatrycznym, wyszedłem na własne żądanie.
    Po wyjściu byłem u kilku psychiatrów. U kilku, bo pierwszy nie przepisał mi benzo, które musiałem mieć. Z kolejnymi nie było problemów. Miałem też sporo leków z grupy SSRI i SNRI, które pomagały w jakimś tam stopniu, jednak nie zdziałały cudów. Przeleżałem kilkanaście tygodni w łóżku będąc na tych lekach, jednak nadal czułem się źle, więc postanowiłem wrócić do tych, które działały (ale, jak łatwo się domyślić, nie były dopuszczone do legalnej sprzedaży z racji tego, że nie wiadomo nawet co w tych lekach siedzi).
    Zakupiłem spory zapas, powoli zacząłem stawać na nogi. Znalazłem pracę - kompletnie nic ambitnego, ale zawsze to jakiś krok do przodu. Cały czas jednak funkcjonuje na tych lekach, choć można je spokojnie nazwać narkotykami. Pracuję już niecałe 3 tygodnie i mam wrażenie, że wszystko idzie powoli i mozolnie ku lepszemu.
    Problem polega na tym, że nie mogę się całkowicie uwolnić od twardych narkotyków. Biorę je zdecydowanie rzadziej niż rok temu, bo może raz na tydzień albo dwa. Ale (tak jak teraz, kiedy to piszę) przychodzi zjazd i ponownie wszystko traci swoje barwy. Wiem, że to tylko kwestia kilku godzin i wszystko wróci do normy, ale i tak mam wyrzuty sumienia, że zamiast poćwiczyć, poruszać się, zmarnowałem dzień i noc na ćpanie.
    Przytłacza mnie teraz myśl, że w wieku 25 lat zmarnowałem sobie życie. Chciałem iść na jakieś ambitne studia, które będą sprawiać mi satysfakcję. Chciałem zdobyć wykształcenie, znaleźć pasję i pracę, która będzie mi dawała satysfakcje. Mam jednak wrażenie, że na to wszystko już za późno i jedyne co mnie czeka, to fizyczne tyranie za marne grosze, które i tak w większości będę musiał przeznaczać na spłatę długów. A to wszystko na własne życzenie.
    Nie pamiętam nawet kiedy ostatnio szczerze się uśmiechnąłem, poczułem jakąś trzeźwą radość czy szczęście. Funkcjonuję jak robot, naćpany lekami, wyprany z emocji, bez motywacji do czegokolwiek. Chciałbym wierzyć, że to się zmieni, ale nie potrafię.

    #depresja #nerwica #przegryw #narkotyki #benzodiazepiny #gownowpis #zalesie #dlugi #uzaleznienie
    pokaż całość

    •  

      @into: Ja miałem inaczej. Przez chorobę, albo choroby. Bo co lekarzyna to inne diagnozy przeleżałem kilka tygodni w łóżku. Rozjebał mi się błędnik i miałem 24/7 kurewskie zawroty głowy. Leżałem kilka tygodni w łóżku, bo tylko to było do wytrzymania, do kibla na czworaka, na kiblu trzymałem się, by nie spaść. By spać wjebałem się w zolpidem. Ostatnią dawkę jaką pamiętam to było już 8 tabletek. Zrobiłem cold turkey. Czułem się jak po zjeździe z heroiny. Ponad tydzień bez snu, stan psychozy. Po prawie roku od tamtych wydarzeń nie widzę dużej poprawy. Wkurwia mnie to, bo nie miałem na to wpływu. Jeśli dostałem depresji to na skutek tego co się odpierdoliło ze mną. pokaż całość

      +: dx_xc1
    •  

      @CREATE_USER: tak, jestem ćpunem i nie mam problemu, by się do tego przyznać. I masz rację, pierwszy psychiatra nie chciał mi przepisać benzo, bo przy mojej politoksykomanii benzodiazepiny nie są zalecane (a typ wiedział wszystko o mojej sytuacji). Problem w tym, że bez benzo ja nie jestem w stanie funkcjonować, a funkcjonować muszę, żeby wyjść z finansowego bagna i chociaż trochę ponaprawiać błędy, jakich narobiłem. Na odstawianie wszystkiego, terapie i tym podobne rzeczy przyjdzie czas, jak w chociaż małym stopniu poukładam sobie życie. Póki co mam nóż na gardle i wolę funkcjonować naćpany, ale za to funkcjonować, a nie wegetować. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Paliłem 15 lat, zaczęło się jak to zazwyczaj w czasach szkolnych, połowa mojej klasy paliła, więc żeby się nie wyróżniać i nie narażać na wyszydzanie, wmieszałem się w tłum. Papierosy wcale nie były "smaczne", śmierdziały, odrzucały, wciąganie tego dymu to było dość dziwne doświadczenie. Uzależniałem się na siłę.
    No i stało się, z 2,4,6,12,15, paczki przeszło do dwóch paczek dziennie. Przestały śmierdzieć. Stały się stałym elementem dnia.
    Paliło się na luzie, miałem różne prace w tym okresie, kierowca zawodowy, fotograf, tłumacz, nikt mi nie stał na drodze w moim jak to nazywałem kopceniu. Nagle będąc gościem na weselu i paląc papierosa trzęsąc się z zimna przy -8 stopni powiedziałem sobie "człowieku, co ty k**wa ze sobą robisz?!". Kupiłem sobie pewien specyfik który miał ograniczyć palenie, pierwszego dnia paliłem jak zawsze, drugiego już tylko paczkę, trzeciego dnia nie paliłem wcale, dopiero wieczorem zapaliłem. To palenie można przyrównać do wypicia na siłę jakiegoś płynu, dajmy na to wody, Te 750 ml z trudem wypijesz na raz. 4 szklanka to będzie wmuszanie, picie na 10 razy. Tak właśnie było z tym papierosem.

    Kiedy palisz masz w dupie czy palisz LM, LD, Marlboro, Camele czy inne marki. Papieros to papieros.

    Z racji wykonywanej pracy mam często do czynienia z palaczami, ten wypalany dym nadal wydawał mi się aromatyczny, nawet pojawiła się jakaś nostalgia. Po 3 miesiącach bez palenia bardzo dokładnie sprzątając w aucie znalazłem kilka papierosów pod siedzeniami, dwa niedopałki i jeden cały. A sprawdźmy, pomyślałem. Zapaliłem go. I stało się... smród jak w gimnazjum, żadnej przyjemności z palenia, dziwne uczucie przy wciąganiu tego dymu, w połowie wyrzuciłem ten syf do kosza.

    Czyli się udało. #tyton #nikotyna #papierosy #uzaleznienie #oswiadczenie #rzucampalenie #rzucaniepalenia
    pokaż całość

    •  

      @Tomek3322: Przed tobą jeszcze kilka takich prób, ważne byś je przetrwał. 14 lat bez palenia. Powodzenia.

    •  

      @Tomek3322: bardzo gratuluję i zazdroszczę. Palę "dopiero" 10 lat, z czego w zasadzie od początku nałogowo, uzależniłem się już po kilkunastu papierosach w zasadzie. Rzadko przekraczam 20 szt. dziennie, ale nie jestem w stanie podjąć kolejnej próby, każda poprzednia to była katorga. Jak to zrobić... każde prawie smakują tak samo, żadna Marka, klikiery srery, lajty, mocne, mentole, wszystko to ma jeden cel - dost. nikotyny fizycznie i ułudy psychicznie, że odpoczywam. A jestem ciągle zmęczony, na pewno to niedotlenienie. Także znam to bardzo dobrze i szczerze gratuluję Tobie. pokaż całość

      +: Tomek3322, C......y
  •  

    wszedlem dzis do sklepu tylko na chwile, sprawdzic czy sa nowe zestawy...

    pokaż spoiler i skonczylo sie jak zwykle ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    pokaż spoiler pieprzone promocje...


    #lego #uzaleznienie #zonabijealewolnobiega pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Jak spędziłem pół roku zagrywając się w mmo

    Bez zbędnych wstępów. Jakoś w sierpniu zeszłego roku po abstynencji pół rocznej od grania, stwierdziłem że mam ochotę ograć jakieś mmorpg. Sprawdzałem wszelkiego rodzaju gierki i tak mój wybór padł na survivedby (dziś już nieistniejąca gierka) jednak oczekiwanie na dostęp do early acces był tak długi, że postanowiłem sprawdzić inną gierkę. Tibię.

    Na pewnej stronce przeczytałem, że startuje serwer na zasadach retro, które były mi po części znane, bo może jeszcze dziesięć lat temu trochę grałem na faccu, chociaż nie wbiłem nic powyżej 20lvl. Ludzie narzekali na nowy system pvp, a serwer retro skojarzył mi się ze starymi napaleńcami, więc pomyślałem, że serwer będzie zapełniony ludźmi w moim wieku.

    Stworzyłem konto. Kupiłem premium account na dziesięć dni i zacząłem grać.

    Pierwszą gildią, do której dołączyłem. Był zlepek randomów, zespolonych przez jedną osobę, która chciała podbić serwer. Siedzieliśmy na ts, a większość była zdziwiona tym, że w 2k18 ktoś zaczyna grać od nowa. Nie ogarniałem nic, jednak trafiłem na wyrozumiały team, który wdrażał mnie powoli, a ja stawiałem małe kroczki. Często ginąc, męcząc się na respach, zostając zabijanym dla zabawy itp. Jednak zawsze bilans pod koniec dnia był dodatni i byłem do przodu z kasą, lvl oraz umiejętnościami (skillami) Przez pół roku miałem prawie najlepsze skille jako knight na serwerze, przebijał mnie tylko jakiś typek, który uczył się na studia i skilował ręcznie prawie przez całe dnie.

    Bardzo mi się podobało wszystko w tej grze, a fakt że serwer był nowy, sprawiał duże pole do popisu jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy. Co bardzo mnie wciągnęło. Chodziłem expić, zbierałem itemy i wystawiałem je na markecie. Kilka dni poświęciłem na wchodzenie na stronę tibiopedii i ogarnianie co i ile kosztuje, co można komu sprzedać itp Skupywałem itemy taniej, by potem sprzedać je z zyskiem. Potrafiłem siedzieć po 12 godzin dziennie i połowę tego czasu spędzać klikając produkty na markecie, a potem latać do odpowiednich npc pod koniec dnia i sprzedawać to wszystko.

    W międzyczasie nabrałem trochę wprawy w rozmowach na ts. Był to dla mnie problem, ale starałem się rozmawiać. Siedziałem, nie odzywałem się większość czasu, ale gdy minęło trochę czasu, byli to dla mnie najlepsi i jedyni kumple jakich miałem, aż wydarzył się pewien wypadek i pół ekipy się rozsypało, a potem reszta i zostałem sam.

    COFKA!

    W zależności od tego jak wam minął poprzedni dzień w różnie reagowaliście na cofkę. Co to jest? Coś jakby wam skasowało save’a i musielibyście cofnąć się do poprzedniego. Tutaj save jest robiony codziennie o godzinie 10.00 i gdy coś się wydarzy, serwer jest cofany do poprzedniego save’a. Teraz sobie wyobraźcie: Macie wolne i gracie ponad 24 godziny (takich miałem zapaleńców) zaczynacie o 10.00 a kończycie o 8.00 następnego dnia. Idziecie spać, a gdy się budzicie dowiadujecie się, że była cofka. Dwóch braci i dwóch randomów tak zrobiło i wpadło w szał, przestali grać. Kolejni też się wycofali, a inni stwierdzili że serwer jest bez przyszłości i nagle się okazuje że zostałem sam z mojej randomowej ekipy.

    Przykre... Jednak nie mogłem nic na to poradzić i dołączyłem do kolejnej gildi, z której uciekłem bardzo szybko. Masa osób, jednak nikt z nikim nie rozmawiał, każdy miał każdego w dupie i jedynie paru ziomków coś tam działało i robiło, a gdy zapytałem ich o coś to zostałem zwyzywany, więc szybko ich opuściłem chowając olbrzymią urazę.

    Nawet nie zauważyłem kiedy spędzałem przy tej grze prawie cały czas, zostawiając sobie jedynie czas na sen. W grze był system staminy, który polegał na tym, że żeby móc grać minutę w grze, musisz być wylogowanym trzy minuty (pomijam system premium staminy). Miało się jej na początku czterdzieści dwie godziny, a ja schodziłem do pułapu czternastu godzin, gdzie już dostawało się o połowę mniej doświadczenia, ale nic to. Bo siedziałem na markecie i oglądałem ekonomię tej gry i inwestowałem moje tibijskie pieniążki.

    Wciągało mnie to. Często rozmawiałem na teamspeaku z moimi jedynymi znajomymi i zacząłem ogarniać jak wydarzenia w grze doprowadzają do spadku i podwyżki cen niektórych produktów. Kupywałem taniej, sprzedawałem drożej na przykład: W pierwszym tygodniu serwera, była cofka przez co ludzie nie mieli domków i dopiero pierwsza osoba, mogła go mieć dopiero dwa tygodnie po starcie serwera. Był to opłacalny interes ze względu na tańsze potiony, które można było tam kupić, więc ludzie na potęgę sprzedawali wszystko co mieli, byle wygrać licytację. Skupywałem za grosze itemy, które po tygodniu już były warte dziesięć razy więcej.

    Przez pół roku mojej gry, wydałem pięćdziesiąt złotych. Dziesięć dni premium na początku, potem miesiąc, a potem już kupowałem go za walutę w grze, chociaż powiem szczerze, bardziej opłacało się iść do pracy, niż spędzać tyle czasu ile ja go spędzałem.

    Nie miałem przyjaciół, ani znajomych w realu. Miałem ciężki okres i leczyłem się psychicznie po pracy, która mnie wykończyła, a może wykończyłem się sam. Siedziałem zamknięty w domu i jedyne moje okno na świat. Jedyny kontakt z ludźmi i jedyna rzecz jaka sprawiała mi radość to była właśnie tibia. Nie mogłem myśleć o niczym innym, nie rozmawiałem o niczym innym, w nocy nawet śniła mi się tibia jak znowu umieram i znów muszę nadrabiać poziom.

    Było mi wszystko jedno co się ze mną dzieje i ze światem wokół. Nie goliłem się, nie obcinałem, ogólnie rzecz biorąc, mało o siebie dbałem, ale czy to była wina tej gry? Dziś jak tak myślę i analizuję moje życie. To uciekanie w gry było skutkiem moich problemów, mimo że otoczenie próbuje wmówić mi inaczej, napisałem o tym szerzej w jednym z moich wpisów na #smiecizglowy bo na pewno nie byłem jak niektórzy, którzy siedzieli całe dnie przed kompem. Pewnie bym skończył jak oni, ale rodzice mi nie pozwalali na to, jednak to mnie nie uchroniło, bo mimo że komputera nie miałem to i tak nie miałem znajomych, ani nie wychodziłem z domu.

    Zaniedbywałem się i wiedziałem, że jest coraz gorzej. Także moje fundusze się kurczyły, ale póki mogłem żreć chociażby suche bułki i miałem prąd i internet. Nie widziałem potrzeby, by coś ze sobą zrobić. Najwyżej mnie wyrzucą z domu, będzie mi łatwiej się zabić. Tak sobie myślałem. Nie było nic na czym by mi zależało, prócz mojego konta i moich cyferek na level, pieniądze itp

    Lubiłem bardzo ludzi, z którymi grałem. Siedziałem na ts całe dnie rozmawiając po kolei z każdym z nich, mimo że miałem wąskie horyzonty to jednak tibia nas jednoczyła i był to temat numer jeden. Dyskutowaliśmy o questach, o tym co się dzieje na serwerze, albo po prostu gdzie expić. Zgrana ekipa: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Podjąłem wiele głupich decyzji dla nich, których nie żałuję, ale na pewno przyczyniły się do tego, że skończyłem grać.

    Sytuacja na serwerze wyglądała tak: Były dwie duże gildie: Szwedzi i Polacy. Walczyli ze sobą o dominację na serwerze. My nie byliśmy w żadnej grupie, a ja miałem uraz do Polaków, bo właśnie przywódcy tej gildii, to byli ludzie, którzy w chamski i wulgarny sposób mnie potraktowali. Większość ich ludzi taka była. Szwedzi nie robili takiej wiochy jak oni. Polacy wchodzili tam gdzie ktoś akurat expił i kazali im ,,spie**alać“ bo ich zabiją. Jeżeli nie zszedłeś, byłeś zabijany, a potem trafiałeś na ,,hunt listę“ czyli listę ludzi do zabijania. Jeżeli cię przegonili to po kilku minutach szli szukać kolejnej ofiary.

    Gdy ktoś trafił na hunt listę to był bity non stop, a gdy tylko logował się do gry. Zaraz przy nim, lub po jakimś czasie, pojawiał się przy nim ktoś z tej gildii i zaczynał go bić, a chwilę potem było ich już więcej jak szarańcza. Jeśli nie chciałeś byś na tej liście: musiałeś zapłacić dwieście pięćdziesiąt tibia coinów, co było równowarte wtedy czterdziestu złotym. Haracz trzeba było płacić co miesiąc.

    Większość ludzi do nich dołączyła, bo w ten sposób nie była nękana. Ja i moja ekipa też padliśmy ich ofiarą, ale nie daliśmy się i gdy ktoś odwalił nam taki numer jak ten, który opisałem powyżej to typ leżał martwy. Cała nasza gildia trafiła na hunt listę i teraz zamiast expić, biliśmy się, bo mieliśmy jakiś tam śmieszny honor. Potem dołączyliśmy do Szwedów, bo mimo wszystko, oni nie robili takich jazd i zawsze można było się z nimi pośmiać, zapytać itp

    Nastała wojna. Wojna polegała na tym, że można było bez ograniczeń zabijać ludzi z przeciwnej gildii, bez konsekwencji, pierwsza gildia, która zabije tysiąc osób wygrywa. Walka była zacięta i ostra. Wyrównana i wszystko wskazywało na to, że wygrają Szwedzi jednak stało się coś, przez co do dziś mam żal.

    Lider grał wraz ze swoją dziewczyną. Ona nie brała udziału w wojnie. W przerwach pomiędzy bitkami, ludzie starali się nadrabiać levele i stracone pieniądze, więc gdy mieli przerwę, chcieli iść expić. Niestety na respie znalazła się dziewczyna lidera i nie chciała prostym żołnierzom ustąpić na pół godziny. Wybuchły zamieszki, ludzie zaczęli się kłócić. Lider stawał za swoją dziewczyną. Kolejny typ, który był wysoko w gildii, nagle zaczął narzekać na to, że padł zbyt wiele razy i raz, dwa, trzy. Jednej nocy z ekipy stu pięćdziesięciu osób, zostało siedemdziesiąt, a potem gildia została rozwiązana. Polacy wygrali serwer i zaczęli swoją tyranię.

    Gdy już nie mieli przeciwników, w swojej gildi mieli tylko najlepszych z najlepszych. Gnębili każdego kto się im nie dostosował tak jak napisałem wyżej. Wpadali na respa, kazali wypi***alać, albo hunt lista. Nim się obejrzałem, albo ludzie uciekali z serwera, albo płacili im haracz. My się biliśmy, ale z czasem zostało stu pięćdziesięciu przeciwników kontra nasza dziesiątka.

    Miałem dostęp na ich teamspeaka... Wiecie jak to wyglądało? Mieli hunt listę, gdy ktoś się logował z niej, od razu dostawali powiadomienie i ciągle na warcie było kilku z nich i patrzyli. Mieli regulamin, który mówił, że wszystkie najbardziej wartościowe itemy jakie wydropią z bossów itp należą do nich i mają prawo je każdemu odebrać z członków. Neutralni musieli się podporządkować całkowicie. Na hunt listę mogłeś trafić nawet za to, że zastawiłeś komuś drogę gdy szedł prostą drogą. Dodatkowo była lista, kto, gdzie i ile wpłacić im kasy. Na haraczach zarobili DWADZIEŚCIA TYSIĘCY TC. Zarobili trzy tysiące dwieście złotych na dojeniu i nękaniu ludzi na serwerze!

    Nim się obejrzałem na serwerze została garstka. Nawet moim ludziom się nie chciało logować... Bo co to za frajda z gry. Gdy się logujesz, a zaraz obok ciebie stoi trzech z tej ,,mafii“. Miałem trzysetnego rycerza i zawsze na mnie zbierało się dwadzieścia osób. Chcesz grać? Płać... Nie zapłaciłem. I chyba tylko dlatego przestałem grać, bo tak to by nic mnie z tego nie wyrwało.


    #smiecizglowy <---- mam więcej takich tekstów. To był epizod 20

    #przegryw #depresja #mmorpg #mmo #uzaleznienie #gry #tibia
    pokaż całość

  •  

    Tak bardzo prawdziwe, polskie ignoranctwo. Ha tfu (ʘ‿ʘ)
    #alkohol #narkotykizawszespoko #uzaleznienie #humorobrazkowy #janusze

    źródło: robak republic.png

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów