•  

    PAWEŁ II - PAPIEŻ Z PRZYMUSU

    Zdarzało się czasami, że papieżem zostawała osoba, która w ogóle tego nie chciała. Urodzony w Wenecji, 23 lutego 1417 roku, Pietro Barbo chciał zostać kupcem – tak jak jego ojciec Niccolo. Nie marzył o byciu Ojcem Świętym. Mało tego, Pietro nie chciał być nawet duchownym. Jednak jego wuj, papież Eugeniusz IV, nie liczył się w ogóle ze zdaniem swojego bratanka. Widział w nim swojego następcę i robił wszystko, by swój plan zrealizować.

    Wbrew swojej woli Barbo został najpierw archidiakonem Bolonii i biskupem Cervii. Potem posypały się kolejne stanowiska. W roku 1451 został biskupem Vicenzy, później biskupem Padwy (1459-60). Na konklawe po śmierci papieża Piusa II, w roku 1464, Pietro nie chciał przybyć. Po namowach zgodził się i został wybrany papieżem już po pierwszym głosowaniu. Nawet z wyborem swojego papieskiego imienia miał problemy…

    Słynący ze swojej urody Pietro początkowo chciał przyjąć imię Formozus („formosus” po łacińsku znaczy „piękny”), później Marco (na cześć weneckiego okrzyku bojowego), jednak odwiedziony od tych pomysłów został Pawłem II. Ludzie z jego najbliższego otoczenia częściej mówili o nim Narcyz, ponieważ bardzo często papież siadał przed lustrem i przyglądał się własnemu odbiciu. Z czasem dorobił się także innych niechlubnych przydomków, związanych z cechami swojego charakteru. Kardynałowie mówili o nim „Pia Maria” („Pobożna Maria”), gdyż słynął z wielogodzinnych modlitw, podczas których zamykał się w swoich komnatach. Dużo mniej przychylnym określeniem Pawła II był przydomek „Dolore Domina Nostra” („Nasza Pani Bolesna”), który wyśmiewał jego bardzo zniewieściały sposób bycia i fakt, że papież zaczynał płakać z byle powodu – nawet gdy spotykał się z najdelikatniejszą odmową.

    Od początku swojego pontyfikatu Paweł II nie przywiązywał najmniejszej uwagi do swoich papieskich obowiązków. Chciał jedynie być podziwiany przez wiernych. Stworzył swój dwór, wzorowany na dworach książęcych. Uwielbiał przepych i bogactwo. Kazał zrobić dla siebie tiarę, która swoją wartością przewyższała jego własny dom. Z watykańskiego skarbca wynosił ogromne ilości ozdób i klejnotów, które układał w swoim łożu. Całymi nocami oglądał wszystkie swoje kosztowności w towarzystwie swoich męskich faworytów, których hojnie nimi obdarowywał. Spał w dzień, zupełnie nie przejmując się swoimi papieskimi powinnościami.

    Kolejną jego miłością były wszelkiego rodzaju rozrywki. Wydawał kościelny majątek na różne bale, przyjęcia, karnawały oraz wszelkie formy sportowej rywalizacji. Jedną z jego ulubionych konkurencji było poniżanie mniejszości religijnych i biedoty. W roku 1468 roku organizował wyścigi, ulicami Rzymu, w których przymusowo ścigali się Żydzi, prostytutki, starcy, dzieci, garbaci, karły, osły i woły. Publiczność obrzucała uczestników wyzwiskami i kamieniami. Uczestnicy zawodów potykali się i upadali, ku radości zgromadzonej publiczności. Gdy w skarbcu zaczęło brakować funduszy, zmusił miejscowych Żydów to pokrywania kosztów tych wszystkich wydarzeń.

    W przeciwieństwie do swojego poprzednika, Piusa II, nienawidził humanizmu i humanistów. Szybko popadł z nimi w konflikt, gdyż nie wykazywał absolutnie żadnego zainteresowania sztuką. Gdy zamknął Akademię Rzymską, nazwano go barbarzyńcą, który gardzi sztuką i nauką. Paweł II zrewanżował się swoim przeciwnikom, oskarżając ich o kultywowanie starożytnych wartości pogańskich. Widmo zbliżających się procesów o herezję zmusiło wielu humanistów do opuszczenia Rzymu.

    Paweł II pod koniec swojego pontyfikatu zaczął gustować w torturach. Wielką satysfakcję przynosiło mu oglądanie nagich mężczyzn rozciąganych na kole. Im młodsi byli torturowani, tym lepiej. Gdy brakowało skazańców, papieżowi dostarczano niewinnych chłopców, zabranych prosto z ulicy. Podobno Paweł II do torturowanych młodzieńców zwracał się słowami, aby się nie martwili, ponieważ dobry Bóg wynagrodzi im w Niebie wszystkie męczarnie.

    Przyczyny śmierci Pawła II nie są do końca jasne. Wiadomo tylko, że papież zmarł w Rzymie 26 lipca 1471 roku. Istnieją dwie wersję mówiące o tym, jak wyglądały jego ostatnie chwile. Pierwsza sugeruje, że papież zmarł na atak serca. Druga wersja winą za śmierć obarcza melony, które Paweł II uwielbiał. Podobno najadł się nimi tak bardzo, że pękł mu żołądek. Obie te wersje są zgodne, co do jednej rzeczy – w obu przypadkach śmierć papieża miała nastąpić podczas ostrych igraszek z jego nieletnich służącym…

    Na zdjęciu:
    Moneta z wizerunkiem kardynała Pietro Barbo, późniejszego papieża Pawła II.

    #wmrokuhistorii #historia #ciekawostki #watykan #religia #papiez #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #chrzescijanstwo #swiat #grzesznicy
    pokaż całość

    źródło: P. Barbo.jpg

  •  

    Ktoś do mnie dzwonił z Watykanu (jakaś kobieta)

    Odpowiedziałem ,,halo" i się rozłączyła
    https://www.kierunkowy.com/kierunkowy_39_panstwo/

    Czy to możliwe że to przez parę postów na tagu #wykopobrazapapieza

    #watykan #telefony #polaczenia #gownowpis #wlochy pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2018-10-26-11-54-46-335_com.android.contacts.png

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. IV

    Jest to ostatnia część z danej serii. W poprzednich omówiliśmy sobie:
    cz. I- przyczyny schizmy 1054 roku oraz „Filioque”,
    cz. II- starożytne pojmowanie prymatu biskupa Rzymu,
    cz. III- inne nowości dogmatyczne papiestwa wraz z naukami ich świętych, a także poznaliśmy starożytne cuda Ziemi Świętej.

    Dziś zapraszam do zapoznania się z opiniami prawosławnych świętych na temat papizmu oraz moimi własnymi doświadczeniami.

    Zachęcam do śledzenia mojego profilu lub tagu--- > #orthodoxia

    Cytaty świętych
    „Nie chcę, aby heretycy męczyli się i nie cieszę ich złu- Boże uchroń! Lecz szczególnie raduję się ich nawróceniem! Albowiem cóż wiernym może być milsze, od rozproszonych dzieci Bożych, zebranych w jedno. Nie straciłem rozsądku, aby radzić cenić niemiłosierdzie ponad miłość do człowieka. Przeciwnie, radzę z uwagą i gorliwością czynić dobro wszystkim ludziom i wszystkim wiernym być wszystkim dla potrzebujących. Lecz przy tym mówię: niewolno pomagać heretykom w utwierdzeniu ich głupich wierzeń, tutaj trzeba być ostrym i bezwzględnym. Albowiem nie nazywam miłością, lecz nienawiścią do człowieka i odpadnięciem od Bożej miłości to, kiedy ktokolwiek utwierdza heretyków w ich zbłądzeniach na nieuniknioną zagładę tych ludzi.
    Św. Maksym Wyznawca- asceta, mistyk, teolog, obrońca wiary

    „Najdawniejszą Tradycję i uczenie, i wiarę Katolickiej Cerkwii, które Pan darował, Apostołowie głosili, i Ojcowie przestrzegali. Na nich zbudowana jest Cerkiew i kto odpadnie od nich, ten nie może być nazywany chrześcijaninem.”
    Św. Atanazy Wielki- asceta, mistyk, teolog, obrońca wiary

    „Lepszy jest konflikt z powodu czegoś godnego pochwały (jak wiara), aniżeli pokój, który nas oddala od Boga.”
    św. Grzegorz Teolog- asceta, mistyk, obrońca wiary

    „Jak ma nie pójść do piekła ten co widzi, że cerkiewne kanony są deptane a on udaje, że nie widzi i nie słyszy.”
    „Jak raz to jest przyczyną wszelkiego zła: nie wypowiadać oburzenia w obronie małego. Przecież największe ze zgrzeszeń zdarzają się wtedy, kiedy małe nie otrzymało potrzebnej poprawy. Jak ci, którzy nie zwracają uwagi na małe rany ciała, później chorują gorączką lub gangreną, i umierają, tak i w przypadku duszy. Ci, którzy ignorują małe, ci pozwalają na wielkie. Gdyby ci, którzy ośmielili się odejść od bożych postanowień i zmienić chociażby coś małego, z samego początku dostali odwet według czynów, to nie ogarnęłaby Cerkwi dzisiejsza dżuma i dzisiejsza burza. Gdyż ten, kto nawet najmniej zauważalne odrzuca w zdrowej wierze, ten we wszystkim się psuje.”
    „Co jest przyczyną takich rozdarć w Cerkwi? Sądzę, że od niczego innego, jak od tego, że wybór i przeznaczenie hierarchów jest bez rozsądku i jak popadnie. Głowa powinna być silną... a kiedy ona sama po sobie jest słaba i nie może unikać chorobowych wpływów, to i sama staje się jeszcze słabsza i razem ze sobą gubi całe ciało.”
    „Kto z Cara-Chrystusa wrogami przyjaźni się, Cara- Chrystusa przyjacielem nie może być, lecz z wrogami [Jego] zginie.”
    „Gdy wszyscy mamy tę samą wiarę, wówczas istnieje jedność”
    św. Jan Złotousty – asceta, mistyk, obrońca wiary i obyczajów

    „Są trzy rodzaje ateizmu- ateista, heretyk oraz ten co widzi, że wiara jest w niebezpieczeństwie i nie robi nic.”
    „Nie przyjmiemy was do obcowania do póki, do póty wy będziecie mówić, że Duch Święty pochodzi od Syna.”
    „Łacinników nie mogą nawet aniołowe poruszyć i pobudzić do przyjęcia lekarstwa od ich pseudowiary.”
    „Jak zaś wy macie czelność przyjmować to (Filioque)... o czym nie świadczy i o czym nie głosi swoim ukochanym On (Chrystus), powiedziawszy wszystko, co On słyszał od Ojca i przyszedł bezpośrednio przez wzgląd na to, aby zaświadczać o prawdzie (Jn 18,37). Jak macie czelność wprowadzać cudze dodatki w ustalenia wiary, które duchowo napisali wybrani Ojcowie na wspólnym Soborze i przekazali nam.”
    św. Grzegorz Palamas- asceta, mistyk, cudotwórca, teolog oraz obrońca wiary

    „Każdy mówiący ponad to co ustanowiono, choćby był godnym zaufania, choćby pościł, choćby dziewictwo zachowywał, choćby cuda czynił, choćby prorokował, niech będzie dla ciebie jak wilk w owczej skórze, działający na zgubę owiec”. Św. Ignacy Bogonosec, uczeń św. ap. ew. Jana

    „Łacinnicy nie tylko wnieśli inne przestępstwa, ale doszło do takiego nadmiaru czelności, że nawet święty Symbol Wiary, który wszystkimi soborowymi decyzjami postanowiono chronić niezmiennym, mieli czelność wprowadzić kłamstwo (o, pułapki podstępnego!), jakoby Święty Duch nie tylko od Ojca, ale i od Syna pochodzi, i tym skazili podstawowy dogmat o Świętej Trójcy”
    „Kto by nie stał zatykać swoje uszy, aby słuchać to przesadne bluźnierstwo (Filioque), które jest sprzeczne z Ewangelią, sprzeczne ze świętymi Soborami, odrzuca błogosławionych i świętych Ojców... To bluźnierstwo i przeciw Bogu walczący głos, który zbroi się przeciw wszystkim wziętych prorokom, apostołom, świętym, męczennikom i nawet samym słowom Pana... Tych oszustów i bluźnierców my soborowo i Bożym głosem osądzamy... My znów przybiegliśmy do światła i my przedstawiliśmy wszystko, co było postanowione na poprzednich Soborach i twierdzeniach apostolskich postanowień... Tak i tych, na ile oni upierają się w swoich wielorakich zbłądzeniach, my ich odłączamy od wszelkiego chrześcijańskiego obcowania... tylko z powodu bluźnierstwa na Świętego Ducha... i to wystarczy, aby objąć ich niezliczonymi anathemami... abyśmy oddzielili od Ciała Cerkwii gangrenę bluźnierstwa..., aby wykorzenić wzrost zła”
    Św. Foncjusz Wielki- obrońca i głosiciel wiara (który wysłał Słowianom śww. Cyryla i Methodego) oraz cudotwórca

    „Ponownie wyjaśnię to Waszej Wielebności na przykładzie owego artykułu (Filioque), wokół którego powstał skandal w Cerkwiach Chrystusowych; niech będzie wiadome o nas, że nie tylko nie mówimy, że Duch pochodzi od Syna, lecz i tych, którzy ośmielili, w swojej własnej głupocie znaleźli odwagę by to zrobić, ogłaszamy wiarołomnymi słów Bożych i wypaczycielami teologii Władcy Chrystusa i Boskich Ojców, którzy zgromadzili się na Soborze i przekazali nam ten Symbol, uznajemy ich za równych Judaszowi”
    papież Jan VIII w liście do św. Foncjusza Wielkiego

    „Papiestwo podobnie jak owoc, którego skórka chrześcijańskiej Cerkwii, odziedziczona ze starożytności, stopniowo się rozpada, aby odkryć jego antychrześcijański środek.”
    św. Filaret Moskiewski

    „Prawosławna Wschodnia Cerkiew z czasów apostolskich do współczesności przestrzega niezmiennie i nieskażenie nowościami zarówno uczenie Ewangelii i Apostołów, jak i Tradycji Świętych Ojców i postanowień Powszechnych Soborów... Rzymska zaś cerkiew dawno wpadła w herezję i nowości... Rzymska cerkiew ponieważ nie zachowuje święto Soborowych i apostolskich postanowień, a odchodzi w nowości i nieprawidłowe mędrkowania, w ogóle nie należy do Jedynej, Świętej i Apostolskiej Cerkwi.”
    „Prawdziwie zaświadczam, że rzymska cerkiew odpadła od Prawosławia.”
    „Czy rozsądnie byłby szukać zjednoczenia z katolikami? Czy warto dziwić się domniemanej gorliwości i domniemanej ofiarności tych działaczy, to znaczy łacińskich misjonarzy i sióstr miłosierdzia? Oni starają się nie ku Chrystusowi nawracać i przyprowadzać ludzi, a ku swojemu papieżowi.”
    Św. Amboroży Optyński- asceta z wieloma darami jak proroctwo

    „Zaklinam wszystkich świeckich, którzy są prawdziwe dzieci Prawosławnej Katolickiej Cerkwi, uciekajcie pospiesznie od kapłanów, którzy podporządkowali się łacinnikom, i ani w cerkwi z nimi nie zbierajcie się, ani jakiegokolwiek błogosławienia od nich z ich rąk nie bierzcie. Lepiej módlcie się Bogu w waszych domach oddzielnie, niżbyście mieli zbierać się w cerkwi z łacinnikami. Jeśli innaczej, to pójdziecie do tego samego piekła co oni.”
    Św. Germanos II, patriarcha Konstantynopolski w liście do Cypryjczyków, którzy podpisali unię z papistami

    „My nie przez nic innego oddzieliliśmy się od łacinników, jak przez to, że oni nie tylko są schizmatykami, ale i heretycy. Dlatego w żadnym wypadku nie powinno się jednoczyć z nimi. Nie bywa ulgi w sprawach wiary.”
    Św. Mark Efeski- asceta, teolog oraz obrońca wiary

    „Ja w swoich dziełach piętnuję wszelką łacińską herezję i wszelkie bluźnierstwo żydowskie i pogańskie”
    św. Maksym Grek- asceta i obrońca wiary

    „Ja wyznaję, że Cerkiew jest Jedna i katolicy dla mnie nie są Cerkwią, a w konsekwencji i nie są chrześcijanami, gdyż chrześcijaństwa nie ma bez Cerkwii.”
    św. męczennik Hilarion (Troickij)

    „Łacinnicy są przestarożytniejszymi heretykami, z czego od razu wynika, że są nieochrzczeni, zgodnie Wielkiemu Bazylemu.”
    św. Nikodim Hagioryta- asceta oraz wielki autorytet w dziedzinie cerkiewnych kanonów i Tradycji

    „Była jedna Cerkiew na ziemi z jedną wiarą. Lecz przyszła pokusa i papież ze swoimi wciągnął się w przemądrzanie i odpadł od Jedynej Cerkwi oraz wiary.”
    Theofan Zatwornik

    O papizmie odpawszym od Cerkwii, które „upadło w otchłań herezji i iluzji oraz leży w nich bez żadnej nadziei powstania [...] (papiści) nie są chrześcijanami.”
    św. Paisjusz Wieliczkowski- wielki mistyk i asceta

    „Jednym antychrystem jest papież; innym zaś jest ten, który jest w naszej głowie.”
    „Papieża przeklinajcie, gdyż on będzie przyczyną zła.”
    św. Kosma Etolijski- asceta i misjonarz obdarzony szczególnie silnym darem proroctwa

    „Z wiarą łacińską nie miejcie nic wspólnego, obyczajów ich nie podtrzymujcie, od komunii ich uciekajcie i wszelkiego nauczania ich wystrzegajcie się, a moralności ich brzydźcie się”
    „Mnogością herezji swoich całą ziemię zbezcześcili... Nie ma życia wiecznego w wierze łacińskiej.”
    św. Theodosij Kijewo-Pieczerskij

    „Historia człowieczego rodu zna trzy główne upadki- Adama, Judasza i upadek papizmu.”
    „W przypadku innowacji kościoła zachodniego nie mamy po prostu jakiejś nowej „herezji” w łonie chrześcijaństwa, lecz radykalne zdeformowanie samego jądra prawdy cerkiewnej. Żadna wcześniejsza herezja nie zmieniła w tak radyklany sposób stylu chrześcijańskiego życia, nie stworzyła cywilizacji z odwróconymi zasadami chrześcijańskiej Ewangelii”.
    „Cóż za absurd! Aby wyznaczać zastępcę i namiestnika dla wszędzie obecnego Boga! [...] W relacji do Prawdziwej Cerkwi Chrystusowej dogmat o nieomylności papieża jest nie tylko herezja, ale herezja herezji, gdyż ani jedna herezja tak zdecydowanie i głęboko nie przeciwstawiła się Bogoczłowiekowi i Jego Cerkwii. Bezspornie, jest herezją nad herezjami, koszmarem nad koszmarami, złośliwym wygnaniem Pana Jezusa Chrystusa z ziemi, nową Jego zdradą, nowym rozpięciem Chrystusa, tylko nie na drewnianym Krzyżu, a na złotym krzyżu papskiego humanizmu. A to jest to, co człowiek nazywa piekłem.”
    „Papizm używa polityki i tylko tak dochodzi do władzy. Luteranizm używa filozofii i nauki i tak zamierza dojść do rozumu. Tak chuć rozpętała wojnę przeciw rozumowi, a rozum- przeciw chuci. To jest nowa babilońska wieża. To jest Europa. W naszych czasach wyrosło nowe europejskie pokolenie, zaślubiwsze chuć i rozum w ateizm i odrzuciwsze papieża i Lutra.”
    „Protestantyzm jest legalnie zrodzone i wierne dziecko papizmu, swoją racjonalistyczną scholastyką wiekami wpadające w herezje i ciągle zdychające się pod wpływem różnorakich trucizn swoich heretyckich błędów. Przy tym papskie dumne-mędrkowanie i „nieomylna” głupota absolutnie pustoszeją dusze wierzących. W sumie każdy protestant- jest niepodległym papieżem, nieomylnym papieżem we wszystkich kwestiach wiary, a to zawsze prowadzi z jednej duchowej śmierci do drugiej, i tak bez końca, gdyż nie ma końca duchowym śmiercią człowieka”
    „Nie ma różnicy pomiędzy papizmem i protestantyzmem i innymi sektami, których imię- legion.”
    „Rzymski -katolicyzm jest mnogością herezji”
    Św. Justin Popowicz – asceta i teolog

    „Natworzyli papieże w swojej papskiej cerkwi różnych sztuczek, różnych kłamliwych dogmatów wiodących ku fałszowi zarówno w wierze jak i w życiu. To jest w pełni heretycka cerkiew”.
    „Papieże i papiści- trzcina wiatrem kołysana, i doszczętnie wypaczyli prawdę Chrystusową i w nauczaniu, i w nabożeństwach, i w rządzeniu zniewoliwszy swoją herezją cały katolicyzm i uczyniwszy go nie do poprawienia, gdyż papież, przy wszystkich swoich herezjach, uznany jest za nieomylnego przez katolicką cerkiew, co znaczy- nie do poprawienia, przeciwnie myślącym”.
    „My zgodzić się z ich heretyckimi naukami nie możemy bez szkody dla swojego duchowego zbawienia... Nie można zjednoczyć to co jest niezjednane- kłamstwo z prawdą”
    „Katolicy, luteranie i reformatorzy odpadli od Cerkwi Chrystusowej... Oni otwarcie idą przeciw Chrystusowi i Jego Cerkwii... Nie szanują postów, przekręcają zbawcze dogmaty wiary. Oni nie są z nami, są przeciw nas i przeciw Chrystusowi”
    „Papiestwo w swoim rozwoju jest wyśmiewanie się nad prawdą Bożą, prawdą Pisma Świętego, natchnionego Duchem Świętym, nad prawdą słów Zbawiciela. On jasno powiedział, że Duch Święty pochodzi od Ojca, i nigdzie nie mówił, że On pochodzi i od Syna; a papieże na złość tej nauce, tej prawdzie, przyjęli kłamstwo, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna i wywyższyli tą naukę do dogmatu i ogólnej wiary i wyznania rzymskich katolików, i jak w tej nauce, tak i w wielu innych naukach, sprzeciwiających się Ewangelii, nazwali siebie nieomylnymi; a my nazywamy ich nie do uwierzenia pysznymi i niekajającymi się grzesznikami, nie chcącymi zrozumieć swoich oczywistych i obrzydliwych grzechów, np.: że rzymski biskup jest głową Cerkwii, tymczasem w Piśmie wszędzie Głową Cerkwii jako Ciała Swojego nazywa się Samego Pana Jezusa Chrystusa itd.. Takim sposobem papiestwo wpadło w bluźnierstwo na Ducha Świętego, dopuściwszy i zatwierdziwszy oczywiste kłamstwo, wymiotując bluźnierstwem na Chrystusowe nauki, jak na niezmienne głoszenie Ducha Świętego, przyjmując obrzydliwe nauki za prawdę Bożą i obrażając przez to Ducha Prawdy„
    Św. Jan Kronsztadzki- żonaty kapłan żyjący w dziewictwie, asceta, cudotwórca, uzdrowiciel z darem prorokowania

    „Papizm- tak nazywa się herezja, opanowawsza Zachód, od którego pochodzą, jak od drzewa gałęzie, różne protestanckie nauki. Papizm przypisuje papieżowi cechy Chrystusa i tym wyrzeka się Chrystusa. Niektórzy zachodni pisarze prawie otwarcie wypowiedzieli takie wyrzeczenie, mówiąc, że dużo mniejszym grzechem jest wyrzeczenie się Chrystusa niż grzech wyrzeczenie się papieża. Papież jest bałwanem papistów; on- bożek ich. Przez to straszne pobłądzenie łaska Boża odeszła od papistów; oni zostawieni są sami sobie i szatanowi- twórcy i ojcu wszystkich herezji, w grupie których jest i papizm. W tym stanie zaślepienia oni skazili niektóre dogmaty i sakramenty, a Boską Liturgię pozbawili jej istotnego znaczenia, wyrzuciwszy z niej przyzywanie Świętego Ducha i błogosławienie ofiarowanego chleba i wina, w czasie którego przeistaczają się w Ciało i Krew Chrystusowe... Żadna herezja nie odzwierciedla tak otwarcie i bezczelnie nie wyraża pychy swojej, bezwzględnej pogardy do ludzi i nienawiści do nich”
    „Nie bawcie się swoim zbawieniem, nie bawcie się! Inaczej będziecie wiecznie płakać. Zajmijcie się czytaniem Nowego Testamentu i Świętych Ojców Prawosławnej Cerkwii, w żadnym wypadku nie Teresy, nie Franciszka i innych zachodnich szaleńców, których przez ich heretycką cerkiew pokazuje się jako świętch!; badajcie wśród Świętych Ojców Prawosławnej Cerkwi, jak prawidłowo rozumieć Pismo, jakie życie, jakie myśli i uczucia przystoją chrześcijaninu.”

    „Podobnie jak Małpas, osiągnął w samotnym życiu potężnego demonicznego zbłądzenia Franciszek z Asyżu, Ignacy Loyola i inni asceci latynizmu, uznani w jego łonie za jego świętych. „Kiedy Franciszek był porwany na Niebo – mówi pisarz jego życia, – to Bóg Ojciec, widząc go, przez chwilę był zakłopotany, nie wiedząc komu dać pierwszeństwo, czy Synowi Swojemu z natury, czy też swemu synowi z łaski - Franciszkowi”. Co może być straszniejsze, potworniejsze niż to bluźnierstwo, smutniejsze od tego zbłądzenia!?”

    „Inny kierunek otrzymali asceci Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz Dialogos (Wielki) jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi odstąpili jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i wloką swoich czytelników na wysokości niedostępne dla początkujących, niesie ich i niesie. Rozgrzana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. Święci Ojcowie Wschodniej Cerkwii prowadzą czytelnika swojego nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą go do rozważania grzechu swojego, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed miłosierdziem Stwórcy.”

    „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło krew swoją, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Zachodnim kościele od czasu, gdy wpadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi Boskie cechy… wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone samozłudzenie wydawało im się Boską miłością, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, oszukuąc ich samolubie i dumę.”

    „Większość ascetów Zachodniego kościoła, ogłoszonych przez niego za największych świętych – po odpadnięciu go od Wschodniej Cerkwi i po odejściu Świętego Ducha z niego– modliła się i osiągała wizje, oczywiście, fałszywe, w sposób, o którym wspomniałem (wyobraźnia i marzycielstwo). Ci rzekomi święci byli w strasznym diabelskim zwiedzeniu. Zbłądzenie jest już naturalnie wznoszone na podstawie bluźnierstwa, którym u heretyków jest wypaczona dogmatyczna wiara. Zachowanie się ascetów łaciństwa, objętych zbłądzeniem, zawsze było nieprzytomne z powodu niezwykłego, materialnego, namiętnego rozgorączkowania. W takim stanie znajdował się Ignacy Loyola, założyciel zakonu jezuitów. Jego wyobraźnia była tak rozgorączkowana i wyrafinowana, że, jak sam twierdził, wystarczyło mu jedynie zechcieć i użyć pewnego napięcia, jak zjawiały się przed jego oczami, na jego życzenie, piekło lub raj”
    Św. Ignacy Brianczaninow-asceta, mistyk, teolog, obrońca wiary

    „Komuniu od heretyka odwraca od Boga i oddaje diabłu”
    „chleb heretycki nie jest Ciałem Chrystusa”
    „Jaka jest różnica pomiędzy światłem i ciemnością, taka zaś i między Prawosławną i heretycką komunią. Prawosławna oświeca, heretycka omracza; jedna jednoczy z Chrystusem, druga- z diabłem; jedna ożywia, druga zabija”
    „Komunia z heretyckich rąk jest trucizną, a nie zwykły chleb”
    „Milczeniem zdradza się Boga. A milczenie przeciw herezji jest po części zgodą...”
    „Boskie i niebiańskie decyzje są zarezerwowane nie dla kogo innego, jak dla tych komu Słowo Boże powiedziało: cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach. (Mt 18,18). Kim są ludzie, którym zostało wydane to polecenie? – Apostołowie i ich następcy. A kim są ich następcy? – Ten, kto zasiada na tronie Rzymu i kto jest pierwszy; ten, który zasiada na tronie Konstantynopola i który jest drugi; a potem ci z Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy. Oto pentarchiczna władza Cerkwii.”
    Św. Theodor Studit

    „Piotr, pierwszy z Apostołów, członek świętego i katolickiego Kościoła, Paweł, Andrzej, Jan – kimże oni byli, jeżeli nie głowami poszczególnych wspólnot … żaden z nich nie życzył sobie by nazwano go powszechnym.”
    „Teraz ja śmiało mówię, że ktokolwiek nazywa siebie, lub chce być nazwany, <<biskupem powszechnym>> jest w swoim zapale poprzednikiem antychrysta, bo dumnie wywyższa się ponad wszystkich innych.”
    św. Papież Grzegorza Dialogos Wielki

    „Komu Cerkiew nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem.”
    św. Cyprian Kartagiński

    Osobiste doświadczenie
    „Nie mówią o przebóstwieniu, jako celu życia człowieka, ale o moralnym doskonaleniu się; że musimy stać się lepszymi ludźmi, ale nie bogami według łaski. W konsekwencji Kościół nie może być wspólnotą przebóstwienia, lecz instytucją udzielającą ludziom usprawiedliwienia w pewien jurydyczny i prawodawczy sposób za pośrednictwem stworzonej łaski. To znaczy, w ostatecznym rozrachunku, likwiduje się samą prawdę Cerkwii, jako rzeczywistości Bogoludzkiej wspólnoty” Georgios, zmarły igumen I.M. Grigoriu na Świętej Górze Athos

    Dosyć długo nie wierzyłem w Boga. Kiedy uwierzyłem przeanalizowałem wiele religii i szybko zorientowałem się, że tylko Ewangelia nie kieruje się ludzką czy demoniczną logiką. Spośród wyznawców Chrystusa niemal od razu wykreśliłem protestantów, monofizytów czy nestorian, gdyż ich wiara nijak nie przypominała mi tej starożytnej. Ponieważ żyłem w Polsce i byłem wychowany w rodzinie papistów zacząłem chodzić do kościoła, regularnie przystępować do spowiedzi i komunii, jednocześnie czytając wszelakie teologiczne i ascetyczno-mistyczne książki. Pod wpływem rozmów z księżami wydawało mi się, że jesteśmy kontynuatorami starożytnego, apostolskiego Kościoła. W międzyczasie doświadczyłem kilku cudów, utwierdzających mnie w wierze (samej w sobie, nie papieskiej), jednak sumienie zawsze było niespokojne, gdyż musiałem usprawiedliwiać pogmatwaną logiką dogmaty i praktyki mojej religii.

    Komunia pod jedną postacią i to z niewłaściwego chleba, różaniec gdzie używa się wyobraźni i uczuć, czego starożytni surowo zakazywali, gdyż diabeł gra na nich jak na fortepianie- to tylko nieliczne przykłady wypaczeń papistów, które na codzień mi przeszkadzały. Odwiedziłem różne małe wspólnoty, byłem na odnowie w duchu świętym, gdzie jednak dusza nie zaznawała spokoju, a raczej trwogę. Nigdzie u świętych nie znajdziemy takich praktyk, a prawdziwy dar języków miał św. Paisjusz Hagioryta (zm. 1994r.) czy św. Porfiriusz Kawsokaliwita (zm. 1992r), którzy mówili do obcokrajowców po grecku, a ci rozumieli i odpowiadali w swoich językach co także ci święci rozumieli. Dogmaty i praktyki mojej religii nie dawały mi spokoju, natomiast czytanie i praktykowanie rzeczy prawosławnych dawało mi niebywały komfort duchowy, wolność i nasycenie.

    Jednak ostatecznie do przejścia na prawosławie przekonała mnie kwestia dogmatyczna, a mianowicie sprawa Filioque. Niestety decyzję o konwersji odwlekało głęboko zakorzeniona wiara w papieża jako głowy Kościoła. Demon papizmu pozwala na krytykowanie wszystkich praktyk i dogmatów prócz autorytetu samego papieża. Jest to fundament i korzeń wszystkich herezji papizmu, który z wielką, bo demoniczną siłą zapisany jest w sercu każdego papisty.

    Papizm jest bardzo, bardzo dobrze zorganizowany, wszystko scholastycznie jest wyjaśnione, usystematyzowane, zorganizowane i zaszufladkowane jak w armii czy bibliotece. Prawosławni wydawali mi się przed konwersją bardzo nieogarnięci, co silnie mnie od nich odpychało. Tymczasem w prawosławiu jak najbardziej istnieje porządek! Są niezliczone kanony i ich hierarchia, nauczania świętych, którzy wyjaśniają jak te kanony rozumieć, jak ich używać, kiedy można od nich dokonać wyjątku dla większego dobra, a kiedy jest to niedopuszczalne. Nie mamy centralnej władzy jak monarcha-papież, który może z dnia na dzień zmienić prawo kanoniczne i wszystko poprzestawiać jak świeckie prawo. Kanony były pisane pod natchnieniem Ducha i mają zbawczy charakter, dlatego nie wolno dobrowolnie ich interpretować, stosować czy zmieniać.

    Mój nieoświecony i zeuropeizowany rozum był nienasycony intelektualnie po rozmowach z prawosławnymi. Niby używaliśmy tego samego języka, tych samych pojęć, lecz rozumieliśmy pod nimi całkiem różne rzeczy. Np. pewien kapłan powiedział mi, że prawosławni żyją beztrosko jak dzieci, kiedy papiści żyją wg. logiki i wiary we własny rozum i siły, wszystko próbują wyjaśnić, ogarnąć i zaszufladkować, przez co nie ma miejsca tam na Boga i mistykę, człowiek stał się samowystarczalny i pyszny. Wtedy rozumiałem te słowa jako ich infantylność, niewykształcenie, a naszą dojrzałość duchową, bo my wiemy, wnikamy w sedna spraw, a oni są powierzchowni. Po chrzcie prawosławnym doświadczenie pokazało mi jak bardzo się myliłem. Kiedy Bóg żyje w tobie nie polegasz na rozumie, na logicznych rozwiązaniach problemu, nie bierzesz spraw w swoje ręce, lecz oddajesz je Bogu, uciekając najpierw w modlitwę, dając się Mu prze to prowadzić, a dopiero potem zabierasz się do działania i roztrząsania, co jest oznaką pokory wobec Stwórcy.

    Najważniejszym dniem w moim życie jest dzień prawosławnego chrztu. W Polsce przyjąłem prawosławie bez chrztu i szczerze mówiąc oprócz psychologicznej różnicy nic nie poczułem, przez co byłem ideowym ekumenistą chcącym pomóc budować mosty pomiędzy prawosławnymi i papistami. Niestety polska Cerkiew została zdominowana przez herezję ekumenizmu, więc nasi hierarchowie nie chcą chrzcić konwertytów, uznając sakramenty heretyków. Dlatego, gdy zapoznałem się z nauczeniem starożytnych świętych, dosłownie prowadzony przez „Kogoś”, postanowiłem przyjąć chrzest na Świętej Górze Athos.

    Chrzest odmienił całe moje życie. Doświadczyłem w praktyce tego co mówią o nim święci- otwiera duchowe oko znajdujące się w sercu, a nie na czole jak w naukach ezoteryków, przyobleka realnie w Chrystusa, oświeca, umacnia, przemienia, oczyszcza. Nie są to puste i wzniosłe słowa, lecz realne doświadczenia. Duchowość stała się bardziej realna od materialności. Po chrzcie nieznajomi ludzie mówili mi, że moja twarz świeci oraz, że emanuję blagodatju (boską energią/łaską). Faktycznie, po czasie, gdy widziałem chrzest innych ludzi na Świętej Górze ich twarze się zmieniały i świeciły, a oni sami wyciszali się i jakby dojrzewali.

    Jako papista byłem chrzestnym dorosłej osoby i na jej „chrzcie” nie stało się kompletnie nic, żaden cud, żadna zmiana, żadnej Boskiej energii, jedynie emocjonalne uniesienia, które nie mają nic wspólnego z duchowością. Poszliśmy po mszy jeść, pić, żartować, tymczasem po prawosławnym chrzcie Chrystus tak mocno przenika człowieka, jego umysł jest tak głęboko w sobie samym, że nie da się mówić, jedynie można odpowiadać ludziom uśmiechem.

    Po chrzcie zmieniło się wszystko. Bóg stał się w pełni doświadczalny i żywy, blagodat’ odczuwalna tak samo realnie jak woda spływająca na rękę. Czujesz nie tylko Boskie, ale i demoniczne energie, tak jak woda w kranie może być ciepła i zimna. Nie są to uczucia/ emocje, ale doświadczania prawdziwsze od tych fizycznych.

    Ikony stały się żywe. Pamiętam jak przed chrztem modliłem się przed Iwirską ikoną Bogorodzicy i nie czułem kompletnie nic. Miałem szacunek do starożytnej, pięknej ikony, ale nie była ona dla mnie żywa. Po chrzcie emanuje i poraża swoją energią, za każdym razem, gdy ją odwiedzam.

    Spowiedź u papistów dawała mi ulgę, ale jedynie psychologiczną. Ta po (prawosławnym) chrzcie jest doświadczeniem czysto mistycznych, procesy które zachodzą w duszy przed, podczas i po spowiedzi są nie do opisania. Podobnie Ewcharystia stała się wielkim cudem, który dzieje się za każdym razem po Jej przyjęciu. Chrystus tak potężnie wpływa na duszę człowieka, że rośnie duchowy apetyt, chęć zdobywania i zachowania łaski, każdy grzech, który pozbawia duszę bliskości Chrystusa staję się gorzki i pragnie się go unikać z całych sił, aby nigdy więcej nie tracić tego duchowego nasycenia, pokoju, radości i jedności z Chrystusem z którym w Ewcharystii się jednoczymy. Ile to razy widziałem jak ludzie po tym sakramencie się zmieniają, zarówno fizycznie jak i w zachowaniu. Wyciszają się, zamykają jakby w sobie, jednocześnie świecąc i emanując radością, nie tą emocjonalną, lecz duchową.

    Pewien chłopak z Polski, który po modlitwie przed Iwirska ikoną na Athosie postanowił się ochrzci, choć jeszcze rano był zagorzałym papistą, powiedział mi, że zaskakujące jest poczucie jedności wszystkich prawosławnych. To, że stanowimy Jedną Cerkiew, Jedno Ciało po prostu się czuje, doświadcza w mistyczny sposób. Serce czuje w innych ochrzczonych brata w Chrystusie. Często nie trzeba pytać czy ktoś jest, czy nie jest prawosławnym, to się czuje, to widać.

    Uważam, że jak mało kto mam prawo mówić, gdzie jest, a gdzie nie ma blagodati (łaski) i sakramentów, ponieważ przeszedłem zarówno przez ezoterykę, religie wschodu, papizm, konwersję bez (prawosławnego) chrztu oraz sam (prawosławny) chrzest. Choćby wszyscy biskupi świata, naukowcy i scholastyczni „teolodzy” chcieli by mi wmówić, że istnieje zbawienie, sakramenty i Kościół poza Cerkwią Prawosławną to moje namacalne doświadczanie nie pozwoli mi w to uwierzyć. W ramach pokory mógłbym powiedzieć, że osobiste doświadczenie może być iluzją, lecz na szczęście pokrywa się ono przede wszystkim z starożytnym nauczaniem świętych oraz doświadczeniem innych osób, które tak jak ja przechodziły na prawosławie bez chrztu, a potem z chrztem.

    Konsekwencje schizmy 1054 roku
    „Katolicyzm- wiara niechrześcijańska! Niechrześcijańska wiara po pierwsze, a po drugie katolicyzm rzymski jest nawet gorszy od samego ateizmu, takie mam zdanie! Ateizm tylko głosi zero, a katolicyzm idzie dalej: on wypaczonego Chrystusa głosi, im zaś obmówionego i zhańbionego, Chrystusa przeciwległego! On antychrysta głosi, przysięgam wam, zapewniam was! Rzymski katolicyzm wierzy, że bez światowej, państwowej władzy kościół nie ustoi na ziemi i krzyczy „Non possumus!”. Według mnie, rzymski-katolicyzm to nawet nie wiara, a zdecydowanie kontynuacja Zachodniego Rzymskiego Imperium, i w nim wszystko podporządkowane jest tej myśli, zaczynając z wiary. Papież zagarnął ziemię, ziemski tron i wziął miecz; z tego momentu wszystko tak i idzie, tylko ku mieczowi dodał, kłamstwo, szalbierstwo, oszustwo, fanatyzm, przesąd, nikczemność; grano najświętszymi, najprostoduszniejszymi, najbardziej płomiennymi uczuciami ludu, wszystko, wszystko zdradzili za pieniądze, za ziemską władzę. I to ma nie być nauka antychrystowa? Jak nie miał wyjść od nich ateizm? Ateizm od nich wyszedł, z samego rzymskiego-katolicyzmu! Ateizm przede wszystkim od nich samych rozpoczął się; czy mogli oni wierzyć sobie samym? On umocnił się od obrzydzenia do nich; on jest owocem ich kłamstw i niemocy duchowej. Ateizm! U nas nie wierzą jeszcze tylko warstwy wyjątkowe, korzeń utraciwsze; a w Europie, już straszne masy samego narodu zaczynają nie wierzyć- wcześniej od ciemności i kłamstwa, a teraz już od fanatyzmu, z nienawiści do kościoła i do chrześcijaństwa! ... Przecież socjalizm to owoc samego katolicyzmu i jego istota! On także, jak jego brat ateizm, wyszedł z rozpaczy, na przeciwieństwo katolicyzmu w sensie moralnym, aby zamienić sobą utraconą moralną władzę religii, aby ugasić pragnienie duchowe spragnionej ludzkości i zbawić ją nie Chrystusem, a także gwałtem! To także wolność poprzez gwałt, to także zjednoczenie poprzez miecz i krew! „Nie śmiej wierzyć w Boga, nie śmiej mieć własności, nie śmiej mieć indywidualności, fraternit ou la mort dwa miliona głów!” Po czynach ich poznacie ich- to powiedziano! I nie myślcie, aby to było wszystko tak niewinne i niestraszne dla nas; o, nam potrzebny jest odpór, i szybciej, i szybciej! Trzeba, aby rozbłysł na odparcie Zachodu nasz Chrystus, Którego my zachowaliśmy i Którego oni i nie znali!”
    F. Dostojewski

    „Bóg umarł, wiara w chrześcijańskiego Boga nie jest już przekonywująca...”
    Nietzsche

    Z powodu objętości wpisu, jego kontynuacja znajduje się w komentarzach poniżej.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #protestantyzm #ekumenizm #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #serbia #ukraina #rzym #watykan #naukowcywiary #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze #braun #nwo #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    Czy Watykan albo władze Kościoła w Polsce przeprosiły lub chociaż wyraźnie krytycznie odniosły się w oficjalnym dokumencie, wystapieniu do czarnych kart KK gdy ten przyczynił się do rozbiorów Polski, hamował reformy, walczyl z Konstytucja 3 maja, duchowni poparli Targowice a Grzegorz XVI w encyklice redagowanej przez rosyjskiego posła potepil walke Polaków o niepodleglosc. W ogóle ta encyklika to nadal jest wazna?

    Ciekawi mnie czy jakies wycofanie sie/ potepienie tamtych dzialan, bo na Wypoku obserwuje czasami usprawiedliwianie historycznych przypadków jawnie antypolskiego stanowiska Watykanu jako wlasciwych. I prawactwo to nawet plusuje.
    Nie jestem jakims wojujacym antyklerykałem, ale postawa wielu dostojników koscielnych sprzed paruset lat jest dla mnie analogia postaw najbardziej fanatycznych polskich komunistów z XX w. chcacych wlaczenia PL do ZSRR.

    Zeby nie byc gołosłownym to mniej znany przykład antypolskiego spiskowania Watykanu z Rosja;

    Zwalczanie Kodeksu Zamoyskiego unowoczesniajacego panstwo. Dzisiaj nazwanoby to ''zwalczaniem lewackiego prawodawstwa''. klik

    Nuncjusz apostolski Giovanni Andrea Archetti, działając w porozumieniu z ambasadorem rosyjskim Ottonem Magnusem von Stackelbergiem doprowadził w 1780 do przekupienia posłów i odrzucenia projektu kodyfikacji prawa. Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej wypełnił instrukcje, przysłane mu przez sekretarza stanu Lazzaro Opizio Pallaviciniego, który jednak zalecał ostrożność: aby porozumienie i łączenie się nasze z państwem heretyckim nie wyszło tam niepotrzebnie na jaw z naszą szkodą, jakkolwiek takimi środkami posługuje się nieraz Opatrzność, aby pomieszać szyki ludzkiej polityki dla dobra Kościoła i jego głowy

    Tego jest wiecej, bo spiskowanie Watykanu przeciwko Polsce z jej wrogami powtarzało sie wówczas nie raz. Kosciuszko nie byl antyklerykałem bez powodu.

    #polityka
    #neuropa
    #4konserwy #historia #watykan
    pokaż całość

    •  

      Nie pierwszy to był i nie ostatni przypadek w dziejach Europy, gdy ważne zmiany zachodziły ponad głową panującego, a jednak większość z nich nie kończyła się tysiącami trupów.

      @hipponah: Wymień dwie tak głębokie jak de facto ustanowienie republiki.

      zostało popartych przez kler (zasiadający w izbie stanu trzeciego)

      @hipponah: Dogłębnie byłem przekonany, że kler zasiadał co do zasady w izbie stanu drugiego.

      Nie rozumiem też, w jaki sposób KK miałby się reformować, by zniweczyć pretensje rewolucjonistów?

      @hipponah: A choćby zniesieniem dziesięciny.
      pokaż całość

    •  

      @hehenuanek: Kler zrzekł się dziesięciny we Francji latem 1789 roku.

      Przedstawiciele kleru zasiadali w izbie stanu drugiego, jednak wielu księży zostało wybranych jako posłowie stanu trzeciego, szczególnie z okręgów obejmujących tereny wiejskie (vide: ks. Mieczysław Żywczyński, Kościół i rewolucja francuska) i odgrywało niemałą rolę w budzeniu jego świadomości (ksiądz Emmanuel-Joseph Sieyès wydał w początkach 1789 niewielką broszurę pt. Czym jest stan trzeci?)

      Wymień dwie tak głębokie jak de facto ustanowienie republiki.
      Najlepszym przykładem jest rewolucja francuska z czasów przedjakobińskich. Za Burke podam też klasyczny przykład rewolucji angielskiej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Hej, czytaliście ostatni wpis "Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. III"? Analizujemy tam kolejne nowości dogmatyczne papiestwa, cuda ich świętych oraz cuda, które od starożytności mają miejsce w Ziemi Świętej co roku.

    Zapraszam do wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4571425/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-iii/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze oraz tag, którego nazwa mi się nie podoba, lecz za radą @PijoDeHuta #bekazkatoli
    pokaż całość

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. III

    Wpis ten jest kontynuacją „Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II” gdzie przeanalizowaliśmy starożytne podejście do prymatu biskupa Rzymu. Kontynuujemy analizę nowości dogmatycznych papizmu oraz przyjrzymy się kilku cudom, które powtarzają się regularnie od starożytności, aż po dziś dzień.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4571425/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-iii/

    2. Zadość uczynienie za grzechy- indulgencja
    Papieska nauka, mówi o tym, że Syn Boży przyszedł na świat zadośćuczynić rozgniewanemu Ojcu za grzechy ludzkie. Wg. papistów nieskończona miłość Boga poprzez grzech doznała nieskończonej urazy, która potrzebowała nieskończonego zadośćuczynienia, więc nieskończony i niewinny Bóg-Słowo cierpiał na Krzyżu przez co Bóg Ojciec odobraził się na ludzkość. Doskonały, Miłosierny, Kochający, Dobry, Cierpliwy Bóg, Który pragnie uzdrowienia swojego stworzenia jest przedstawiony jako krwiożercy i mściwy sędzia, zbawiający nie wg. miłosierdzia, a rozrachunku. Jest to nauka kompletnie inna od tej starożytnej i mistycznej postrzegającej grzech jako chorobę, dobre uczynki jako lekarstwo od namiętności, a wcielenie się Boga jako akt miłości i otwarcie drogi do powrotnego zjednoczenia się z Nim, inaczej przebóstwienia, ludzkości w Chrystusie.

    Zadośćuczynienie jest oschłym prawniczym postrzeganiem ekonomii zbawienia. Grzech nie rani duszy, a jest przestępstwem wobec Boga za które trzeba się rozliczyć. Relacje z Bogiem przypominają bardziej handel poprzez prawne usprawiedliwienie lub wykupienie się, niż próbę zjednoczenia się Nim dzięki Jego niestworzonej łasce. Nauka ta doprowadza do takich wypaczeń jak indulgencja. Papizm naucza, że Jezus i święci dokonali nadmiaru dobrych uczynków, którymi papież rozporządza i może udzielać ich swoim poddanym. Dzięki temu można było w średniowieczu zapłacić ładną sumkę pieniędzy np. na budowę bazyliki św. Piotra, a w zamian papież czy inny hierarcha „odpuszczał” nam grzechy nie tylko popełnione, ale i te na zaś, te które popełnimy w przyszłości. Można było sobie kupić u papieża raj za życia...

    3. Czyściec
    Prawosławna teologia jest bardzo optymistyczna, bo mówi, że z piekła można wymodlić każdego zmarłego. Starożytna Tradycja nie znała koncepcji czyśćca, a św. Ojcowie mówią, że nie istnieje pokajanie po śmierci. Dusza po rozłączeniu z ciałem nie może zostać oczyszczona inaczej jak poprzez modlitwy żywych. Indulgencja tworzy także wiarę w czyściec, gdzie trzeba przecierpieć swoje, aby zadośćuczynić Bogu za grzechy. Papizm także uczy, że nie ma zbawienia dla osób, które trafiły do piekła, jedynie dusze w czyśćcu mogą być zbawione i wymodlone.

    Pewien święty, którego imienia nie pamiętam, jawił się modlącemu się mnichowi i poprosił, aby jego rodziców wspominano na św. Liturgii, ponieważ nie udało im się zbawić. Mnich zdziwiony zapytał, dlaczego tak wielki święty jak on nie może sam wymodlić swoich rodziców skoro stoi przed Tronem Bożym. Odpowiedział, że tylko modlitwa żywych może pomóc zmarłym. Co ciekawe imiona rodziców świętego długo nie były znane. Mnich je zapisał i podał kapłanowi dla wspominania ich na nabożeństwach. Po latach odnaleziono księgi gdzie zapisane były imiona tych rodziców i pokrywały się z tymi podanymi przez mnicha.

    Tradycja Apostolska mówi, że dusza po śmierci dwa dni przebywa na ziemi, a trzeciego przechodzi przez komory celne, gdzie demony wypominają duszy każdy jej niewyspowiadany grzech, aby ściągnąć ją do piekła, jeśli okaże się, że na to zasłużyła. Jeśli ktoś godnie, w dniu śmierci, przystąpił do Ewcharystii idzie do Raju natychmiast, omijając komory celne. Łącznie wędrówka duszy do ostatecznego miejsca jej oczekiwania na Sąd Ostateczny trwa 40 dni.

    Po śmierci nie doznajemy ani pełni nagrody, ani pełni kary- czekamy w błogości lub mękach na ostateczny wyrok, który zapadnie na Sądzie Ostatecznym po którym nasz stan będzie wieczny i nieodwołany.

    Bardzo dobra książka mówiąca o tym co się dzieje z duszą po śmierci na podstawie wizji starożytnych świętych: http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=15

    4. Niepokalane poczęcie i wniebowstąpienie Bogorodzicy
    Dogmat ten wynikł z błędnych nauk bł. Augustyna o grzechu pierworodnym jako czymś dziedzicznym. Dziedziczymy jedynie jego skutki- brak jedności z Bogiem, ból, śmierć, która jest darem abyśmy nie musieli trwać wiecznie w tym karykaturalnym stanie i mogli się określić, czy chcemy być wiecznie z Bogiem oraz jak blisko Niego.

    Tak rozumiejąc dany temat od razu widać, że złudna jest wiara w niepokalanie poczęcie, bo byłaby poczęta już przebóstwioną i nie potrzebowałaby Chrystusa do zbawienia. Pogwałcona zostałaby także jej wolna wola, bo Bóg przecież każdemu daje wybór czy chce, czy nie chce przyjąć podobieństwo Boże.

    Bodajże Terturian pisze, że Bogorodzica została ochrzczona i przystępowała do Ewcharystii. Święci mówią jednoznacznie, że nieochrzczeni nie idą do Raju, tak jak powiedział to Chrystus Nikodimowi (J 3, 5). Niektórzy teolodzy mówią, że jeśli Bogorodzica miałaby być z jakiejś nieczystości oczyszczona to miałoby to miejsce w dniu Zwiastowania (kiedy to Maryja dobrowolnie zgodziła się zostać Matką Bożą), ponieważ Bóg chciałby aktu zgody człowieka na przyjęcie Jego darów i nie dokonałby tego, „bo i tak wie co się stanie”. Przy takim rozumowani bez sensu jest cała historia świata. Zamiast dać stworzeniu żyć i wybierać, Bóg zawczasu wiedząc kto co wybierze od razu porozmieszczałby wszystkich na swoich miejscach, kogoś w Raju, kogoś innego w piekle. Przeciwnikami niepokalanego poczęcia byli również takie papieskie autorytety jak: Tomasz z Akwinu, Bernard z Clairvaux, Brigida ze Szwecji oraz Katarzyna z Sieny.

    Co do wniebowzięcia, to Tradycja mówi nam o Zaśnięciu Bogorodzicy. Zanim zmarła, w cudowny sposób wszyscy apostołowie zostali sprowadzeni z całego świata do Jerozolimy, aby się z Nią pożegnać. Kiedy zasnęła Sam Chrystus z zastępami anielskimi przyszedł po Jej duszę. Trzeciego dnia po Jej śmierci dotarł św. ap. Tomasz i zasmucony tym, że nie dane mu było pożegnać Przenajświętszej, poprosił o otworzenie Jej grobu, gdzie ciała już nie było. Bogorodzica jawiła się wszystkim w wielkiej chwale, na co apostołowie wykrzyknęli „Przenajświętsza Bogorodzico zbaw nas”. W odpowiedzi usłyszeli „nie lękajcie się, jestem z wami po wszeczasy”. Jest ona pierwszą osobą po Chrystusie, która zmartwychwstała takim sposobem jakim będzie to miało miejsce w dzień Sądu Ostatecznego, lecz wcześniej bezboleśnie zmarła.

    5. Stworzona łaska Boża
    „Jak wszystkiego nam Boska moc Jego, co do życia i pobożności, udzieliła poprzez poznanie Powoławszego nas chwałą i dobrotą. Którymi godne nam i wielkie obietnice darowane, abyście stali się przez nie Boskiej uczestnikami natury, oddaliwszy się, będącego w świecie zepsucia [wywołanego] żądzami.” 2 P 1, 3-4

    O tej herezji powiedzieliśmy sobie szczegółowo we wpisie o mistycyzmie. Papiści wierzą, że łaska jest każdorazowo stwarzana, przez co w sakramencie Ewcharystii nie jednoczymy się z Samym Bogiem, a jedynie z Jego stworzeniem. Prawosławie naucza, że Bóg udziela człowiekowi swoich niestworzonych energii w których objawia się stworzonemu światu. Dzięki temu możemy być uczestnikami jego Bóstwa i sami przebóstwić się. Święci wyraźnie odróżniają Istotę Boga, która faktycznie jest niedostępna stworzeniu, od Jego energii (łaski), które jako niestworzone także są Bóstwem i w nich jednoczymy się bezpośrednio z Samym Transcendentnym Stwórcą, Który w nich się objawia i stworzonemu światu. Tak jak działania Trójosobowego Boga nie rozdzielają jego Istoty i nie pozbawiają Go prostoty, tak i Boskie energie nietożsame z istotą, są jak ona niestworzone.

    6. Nowa eklezjologia
    Na wszystkich Soborach w których uczestniczyli papieże (zarówno przed jak i po schizmie) było powiedziane jasno, że nie ma zbawienia poza Kościołem. Po schizmie kościołem nazywano wszystkich poddanych monarsze-papieżowi, uznających go za jego głowę i będących z łączności z nim. Sobór watykański I mówi, że kto nie wierzy w: nieomylność papieża, w jego prymat jurysdykcji nad całym światem oraz, że jest widzialną głową kościoła, podlega ekskomunice i nie dostąpi zbawienia. Papież Bonifacy VIII mówi, że do zbawienia potrzebne jest posłuszeństwo papieżowi nawet w świeckich sprawach.

    Sobór watykański II rozszerza definicję Kościoła do granic możliwości. Mówi on, że w członkami Kościoła są i prawosławni, i monofizyci, i protestanci itd., żydzi, którym było dane Prawo i prorocy, mohametanie jako wierzący w tego samego boga oraz poganie i ateiści, którzy zapewne z niewiedzy nie wierzą, lecz pragną dobra. Poza Kościołem są wg. nich tylko ci co w pełni świadomie wybierają zło...

    „Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest.” Ef 4,5

    „Heretyka, po pierwszym i drugim upomnieniu, unikaj.” Tit 3,10

    „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie. I kto nie zbiera ze Mną, roztrwania” Mt 12,30

    Zadajmy sobie kilka pytań. Skoro nauka o Kościele się zmienia to kiedy była właściwa, przed czy po soborze watykańskim II? Jeśli dawniej, to znaczy, że papizm był w herezji XIX wieków i dopiero odkrył prawdę. Jeśli teraz, to znaczy, że właśnie zbłądził.

    Jeśli Kościół jest tak szeroki, nawet wbrew woli ludzi, to po co te wszystkie wojny religijne, działalność misjonarskie, wyprawy krzyżowe na Ruś i Konstantynopol? Skoro każdy może być zbawiony w swojej religii, to po co Bóg stał się człowiekiem i cierpiał na Krzyżu? Z fascynacji bólem i cierpieniem? Zapraszam do zapoznania się ze starożytną eklezjologią o której pisałem wcześniej:
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Z tego co pamiętam, papistom pozwala się przystępować do komunii u innowierców oraz udzielać jej im w sytuacjach, jeśli nie ma możliwości zrobić tego u swoich kapłanów.

    „Komuniu od heretyka odwraca od Boga i oddaje diabłu”

    „chleb heretycki nie jest Ciałem Chrystusa”

    „Jaka jest różnica pomiędzy światłem i ciemnością, taka zaś i między Prawosławną i heretycką komunią. Prawosławna oświeca, heretycka omracza; jedna jednoczy z Chrystusem, druga- z diabłem; jedna ożywia, druga zabija”

    „Komunia z heretyckich rąk jest trucizną, a nie zwykły chleb”
    Św. Theodor Studit

    Nie ma Boga Ojca bez Boga Syna, a mohamotenie co wieczór wyznają, że allah jest niezrodzony i nie zrodził... Nie wierzymy w tego samego Boga. Z opisu jawienia się „gabriela” Mohametowi, wynika raczej, że był to demon niż anioł światła.

    „Któż jest kłamcą, jak nie ten, co zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten jest antychrystem, kto odrzuca Ojca i Syna. Każdy, kto odrzuca Syna, nie ma też i Ojca.” 1 J 2, 22-23

    Chrystus przyszedł dla wszystkich, również dla żydów, ale oni go odrzucili pomimo tego, że znali o Nim proroctwa, widzieli Jego cuda i słyszeli nauki. Dlatego judaizm to religia, która walczy z Bogiem, ukrzyżowała Go i powstała w Wielki Piątek, kiedy to żydzi wybrali mordercę Barabasza zamiast Jezusa, wyznali, że nie mają innego króla poza cezarem oraz chcieli, aby krew Jezusa była na nich i na ich dzieciach. We wpisie o Tradycji mówiliśmy sobie o tym, jak żydzi na przestrzeni X wieków zmienili hebrajski Stary Testament, aby żadne proroctwo nie pasowało do Jezusa. Religia, która nienawidzi Boga jest częścią Kościoła? Na siłę się ich zmusza, coby byli w Raju z Jezusem którego odrzucili i ukrzyżowali?

    Poganie których świątynie były niszczone i wyśmiewane przez świętych jako siedliska demonów, dziś są uznawani za część papieskiego kościoła, jako „poszukujący po omacku”. Tymczasem jak naucza św. Antoni Wielki, Duch każdemu, w każdym momencie jego życia podpowiada co jest prawdą i dobrem, a co nie. Jeśli ktoś wsłuchuje się w głos Boga nie popełnia śmiertelnych grzechów i dojdzie do przyjęcia prawdziwej wiary, w prawdziwego Boga.

    „Nie wprzęgajcie się z niewiernymi w cudze jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Lub co ma wspólnego światłość z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Belialem? Lub co ma wspólnego wierzący z niewiernym? Albo co łączy świątynię Boga z bożkami?” 2 Kor 6, 14-15

    Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia jak papiescy biskupi oddają całopalne ofiary chilijskim bożkom/demonom: https://www.flickr.com/photos/130130748@N05/sets/72157650430831376/

    „Ależ właśnie to co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chcę, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów.” 1Kor 10, 20-21

    Wczoraj dogmat o nieomylności papieża mówił, że kto go nie wyznaje jest poza jego kościołem, a dziś mówi, że pomimo tego, iż głośno nazywam papieża arcyheretykiem, to jestem uważany za członka papiestkiego kościoła... Skoro papizm wciąż zmienia wiarę, nawet na tą bezpośrednio przeczącą tej poprzedniej, to czy nie jest omylny? II sobór watykański dokonał ogromu zmian nie tylko w eklezjologii, ale we wszystkich dziedzinach życia papistów, np. zwolnił wiernych z oddawania czci relikwiom, zmienił obrządki, jak mszę trydencką, której stanowczo zakazano zmieniać, chyba sobór trydencki zakazał opierać się na innych wersjach biblii niż Wulgata z czego także się wycofano i wiele innych.

    „Lecz i jeśli my lub anioł z nieba ewangelizuje wam inaczej, niż ewangelizowaliśmy wam, przeklęty niech będzie.” Gal 1, 8

    „Komu Cerkiew nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem.” św. Cyprian Kartagiński

    „Żadnej korzyści nie daje czyste życie przy nieczystym dogmatycznym uczeniu, zresztą jak i na odwrót, nie ma korzyści w zdrowym dogmatycznym uczeniu przy nieczystym życiu.” św. Jan Złotousty

    „Chrześcijaństwa nie ma bez Cerkwii.” św. męcz. Hilarion (Troickij)

    „Milczeniem zdradza się Boga. A milczenie przeciw herezji jest po części zgodą...” św. Theodoros Studitis

    **Cuda w Ziemi Świętej **

    Święty Ogień
    Słyszeliście kiedyś o cudzie Świętego Ognia?! Ma on miejsce co roku i jest dokumentowany regularnie od V wieku, choć najstarsze świadectwa mówią o czasach apostolskich. W Wielką Sobotę, kiedy oczekujemy Zmartwychwstania Pańskiego, patriarcha Jerozolimski schodzi do Grobu Pańskiego uprzednio przeszukany przez służby porządkowe czy nie ma zapałek, zapalniczek oraz innych źródeł ognia. Po krótkich modlitwach do patriarchy przychodzi Ogień, niejako wychodząc z kamienia, na którym było położone Ciało Chrystusa. Zapala od niego uprzednio przygotowane świece i wychodzi z Grobu, aby i pielgrzymi mogli zapalić otrzymać święty Ogień.

    Bardzo często Ogień zapala się nie tylko w samym Grobie, ale i w całej świątyni. Zapala zgaszone uprzednio lampadki, świece pielgrzymów, rozbłyska w powietrzu. Jedną z jego właściwości jest to, że przez pierwsze kilka minut wcale nie parzy, ani nie spala, jednocześnie płonąc. W internecie można znaleźć wiele filmów, gdzie pielgrzymi wkładają w ogień ręce, włosy, brody, jednak nic im się złego nie dzieje. Pewna kobieta nawet cała zaczęła płonąć, jednak, gdy ugaszono ogień okazało się, że ani ubrania, ani ciało nie ucierpiały. Ma ciepłą niebieskawą barwę, a gdy się pojawia wszyscy odczuwają stan wielkiej radości, błogości i spokoju, jakby byli w przedsionku Raju. Tak mi to opowiadali naoczni świadkowie tego cudy, którzy od wielu lat udają się na Paschę do Ziemi Świętej.

    Do XV w. Grób Pański był w czasie nabożeństwa zamknięty na klucz, patriarcha modlił się z wiernymi przed nim, a ogień otrzymywał albo z jednej, z lampadek, albo świece które trzymał w ręku same się zapalały. Wewnątrz zamkniętego Grobu było widać światła, rozbłyski, którym towarzyszyły różne dźwięki. Wszystko to przez wieki było kontrolowane przez nie wierzących mohametanów, więc o mistyfikacji nie może być mowy.

    Saladyn, który zdobył w roku 1187 dla Saracenów Jerozolimę także zaobserwował dany cud. Na jego oczach samoczynnie zapalała się lampadka, jednak ten wielokrotnie kazał ją gasić. Kiedy w końcu się poddał i uwierzył powiedział: „Bez wątpienia, albo niedługo opuszczę ten świat, albo stracę władzę nad tym miastem.”. Niedługo potem umarł. Kiedy indziej mohametanie zamiast knotów wsadzali chrześcijanom metalowe druty do lampadek, jednak i te się zapalały.

    Oto jak opisuje pewien hierarcha przyjęcie Ognia: „Natychmiast zacząłem czytać specjalną modlitwę i gdy to już skończyłem, zauważyłem, że kamień grobowy zaczął się <<pocić>>. Wraz z upływem czasu, zjawisko stawało się coraz intensywniejsze i wyglądało to jakby kamień był w całości pokryty płynną mirrą wydobywającą się z jego wnętrza. Równocześnie, obok płynnej mirry pojawiło się bardzo intensywne niebieskie światło, które pokryło cały kamień nagrobny. W tym momencie święta lampa cudownie zapłonęła.”

    Papież Urban II, który rozpoczął wyprawy krzyżowe wychwala dany cud mówiąc: „Jak cenne byłoby wyczekiwane i nieporównywalne miejsce Grobu Pańskiego nawet gdyby Bóg zrezygnował z wykonywania tam corocznego cudu! Albowiem w dni Jego Pasji, gdy wszystkie światła w Bazylice i dookoła są zgaszone, zostają odpalone ponownie boskim nakazem. Czyje serce jest tak skamieniałe, bracia, że nie wzrusza go tak wielki cud? Wierzcie mi, ten człowiek jest bestialski i nieczuły, którego serce nie porusza do wiary tak cudownie wyraźna łaska.”

    Łącznie trzy osoby uznane przez papiestwo za święte (papież Urban, Piotr opat kluniacki oraz Ryszard z Saint-Vanne) oraz setki innych naocznych świadków zarówno łacińskich, mohametańskich jak i prawosławnych wychwalały i opisały na przestrzeni stuleci dany cud jako autentyczny, jednak papież Grzegorz IX zakazuje wszystkim swoim wiernym wierzyć w ten cud i brać udziału w nabożeństwach z nim związanymi. Stan ten utrzymuje się de facto po dziś dzień.

    W historii jeden jedyny raz Ogień nie przyszedł do wiernych, kiedy to łacinnicy w 1101 roku nie pozwolili prawosławnemu patriarsze brać udziału w nabożeństwie i sami spróbowali go wymodlić. Rok wcześniej sytuacja wyglądałaby tak samo, jednakże pod wieczór krzyżowcy publicznie wyznali swoje haniebne czyny (masakrę i prześladowanie miejscowej ludności, grabieże i gwałty) i poszli na zewnątrz w pokutnym orszaku błagać Boga o wybaczenie. Prawosławni jednak zostali w świątyni i Bóg posłał Swój cud. Po incydencie z 1101roku krzyżowcy zawsze prosili naszych patriarchów o prowadzenie danego nabożeństwa.

    Możliwe, że zakazano uznawać dany cud za prawdziwy z irytacji, że trzeba prosić się prawosławnych o otrzymanie tego Ognia. Zapewne dlatego też w papieskich kościołach na Paschę ksiądz błogosławi wielką świecę, jako zamiennik naszego Ognia. Prawosławni na Paschę przekazują sobie nawzajem Ogień (do Moskwy czy na Świętą Górę przybywa jeszcze tego samego dnia), aby był błogosławieństwem dla wszystkich cerkwi świata.

    W 1579 roku monofizyci, zapłaciwszy Turkom, nie wpuścili prawosławnego patriarchy do cerkwi i sami spróbowali przyjąć Ogień. Heretycki patriarcha zeszedł do Grobu, jednak ognia nie otrzymywał. Prawosławny patriarcha stojący na zewnątrz zamkniętej świątyni także zaczął prosić o Ogień i ten natychmiast wyleciał ze środka na zewnątrz, czyniąc pęknięcie w jednej z kolumn które można zaobserwować po dzień dzisiejszy. Był to kolejny dowód na to, że tylko prawosławni są prawdziwymi chrześcijanami.

    Góra Tabor
    Jak zapewne wiecie większość prawosławnych używa kalendarza juliańskiego, a biblijne Przemienienie Pańskiego miało miejsce tuż przed ukrzyżowaniem Chrystusa. Cerkiew jednak przeniosła to święto na 6 sierpnia, aby nie zakłócać Wielkiego Postu. Mimo to Bóg co roku daje nam cud właśnie na nasze święto Przemienienia- w czasie nabożeństwa na górę Tabor schodzi obłok, który pokrywa ją przez wiele godzin, choć w okolicy niebo jest całkiem czyste.

    Chrzest Pański
    Co roku, w czasie prawosławnego nabożeństwa nad rzeką Jordan, w święto Chrztu Pańskiego rzeka zaczyna płynąć w przeciwną stronę.

    Cuda u innowierców
    Wielu z was może pomyśleć, „ale przecież i mamy tak wiele cudów w naszym kościele”. Otóż, moi drodzy, cuda nigdy nie były wyznacznikiem ortodoksji.
    Św. Ignacy Bogonosec, uczeń św. ap. ew. Jana powiedział:
    „Każdy mówiący ponad to co ustanowiono, choćby był godnym zaufania, choćby pościł, choćby dziewictwo zachowywał, choćby cuda czynił, choćby prorokował, niech będzie dla ciebie jak wilk w owczej skórze, działający na zgubę owiec”. -prawosławna wiara i czyny są wyznacznikiem świętości, nie cuda.

    Opowiem wam historię, którą napisał pewien święty. Zmarł bardzo szanowany mnich, naród uważał go za człowieka bardzo pobożnego i często przychodził do niego po porady. Kiedy po jego śmierci ludzie zaczęli przychodzić na jego grób działy się niebywałe cuda, uzdrowienia, zjawiska nadprzyrodzone, ale do czasu. Pewnego dnia wszystkie cuda zniknęły. Co się stało? Pewna mniszka wyspowiadała się miejscowemu biskupowi z tego, że zgrzeszyła z owym mnichem, a on, jak się okazało, nie pokajał się w tym. Kiedy wyszło na jaw, choć tylko na spowiedzi, że mnich zmarł w grzechu śmiertelnym, wszystkie demoniczne cuda ustały.

    „No, ale przecież mamy o. Pio, egzorcyzmy, cuda eucharystyczne”- powiecie. Już w czasach Cypriana z Kartaginy sobór pod jego przewodnictwem orzekł, ze wszystkie cuda heretyków maja pochodzenie demoniczne, sakramenty są nie ważne, a ich egzorcyzmy to teatr diabłów, grany dla utwierdzenia ludzi w herezji. Stygmatów nie nosił nigdy żaden święty. Pojawiły się dopiero u Franciszka z Asyżu, co miało miejsce po odpadnięciu Zachodu od Cerkwii. Kanony św. Ojców mówią ponad to, że jeśli ktoś przyjdzie na grób oddać cześć pseudomeczennikom, którzy umarli za wiarę w Chrystusa w herezji lub schizmie, to sam powinien być na jakiś czas odłączony od wspólnoty.

    „Podobnie jak Małpas, osiągnął w samotnym życiu potężnego demonicznego zbłądzenia Franciszek z Asyżu, Ignacy Loyola i inni asceci latynizmu, uznani w jego łonie za jego świętych. „Kiedy Franciszek był porwany na Niebo – mówi pisarz jego życia, – to Bóg Ojciec, widząc go, przez chwilę był zakłopotany, nie wiedząc komu dać pierwszeństwo, czy Synowi Swojemu z natury, czy też swemu synowi z łaski - Franciszkowi”. Co może być straszniejsze, potworniejsze niż to bluźnierstwo, smutniejsze od tego zbłądzenia!?”

    „Inny kierunek otrzymali asceci Kościoła Zachodniego i jego pisarze o ascezie od czasu rozdzielenia tego Kościoła od Cerkwi Wschodniej i jego odpadnięcia do zgubnej ciemności herezji. Święty Benedykt, Święty Papież Grzegorz Dialogos (Wielki) jeszcze są zgodni z ascetycznymi nauczycielami Wschodu; ale już Bernard różni się od nich ostrą granicą; późniejsi odstąpili jeszcze bardziej. Od tamtego czasu wloką się i wloką swoich czytelników na wysokości niedostępne dla początkujących, niesie ich i niesie. Rozgrzana, często nieprzytomna marzycielskość zastępuje u nich wszystko duchowe, o czym nie mają oni żadnego pojęcia. Ta marzycielskość jest przez nich uznawana za łaskę. „Po owocach ich poznacie” – powiedział Zbawiciel. Wiadomo wszystkim, jakimi zbrodniami, jakimi potokami krwi, jakim zachowaniem, zdecydowanie antychrześcijańskim wyrazili zachodni fanatycy swój wypaczony sposób myślenia, swoje wypaczone uczucie serdeczności. Święci Ojcowie Wschodniej Cerkwii prowadzą czytelnika swojego nie w objęcia miłości, nie na wysokości wizji – prowadzą go do rozważania grzechu swojego, swego upadku, do spowiedzi Odkupicielowi, do płaczu nad sobą przed miłosierdziem Stwórcy.”

    „Wielu ascetów, przyjmując naturalną miłość za Boską, rozpaliło krew swoją, rozpaliło również i marzycielskość… Wielu było takich ascetów w Zachodnim kościele od czasu, gdy wpadł on w papizm, w którym bluźnierczo przypisuje się człowiekowi Boskie cechy… wielu z tych ascetów napisało książki z ich rozgorączkowanego stanu, w którym szalone samozłudzenie wydawało im się Boską miłością, w którym rozstrojona wyobraźnia malowała dla nich mnóstwo wizji, oszukuąc ich samolubie i dumę.”

    „Większość ascetów Zachodniego kościoła, ogłoszonych przez niego za największych świętych – po odpadnięciu go od Wschodniej Cerkwi i po odejściu Świętego Ducha z niego– modliła się i osiągała wizje, oczywiście, fałszywe, w sposób, o którym wspomniałem (wyobraźnia i marzycielstwo). Ci rzekomi święci byli w strasznym diabelskim zwiedzeniu. Zbłądzenie jest już naturalnie wznoszone na podstawie bluźnierstwa, którym u heretyków jest wypaczona dogmatyczna wiara. Zachowanie się ascetów łaciństwa, objętych zbłądzeniem, zawsze było nieprzytomne z powodu niezwykłego, materialnego, namiętnego rozgorączkowania. W takim stanie znajdował się Ignacy Loyola, założyciel zakonu jezuitów. Jego wyobraźnia była tak rozgorączkowana i wyrafinowana, że, jak sam twierdził, wystarczyło mu jedynie zechcieć i użyć pewnego napięcia, jak zjawiały się przed jego oczami, na jego życzenie, piekło lub raj”
    Św. Ignacy Brjanczaninow o naukach papskich „świętych”

    Buddyści potrafią lewitować, hindusi wyciągnąć metrowy język z buzi, mohametanie okaleczać się i szybko goić rany, szamani rozmawiając z demonami dowiadują się naszych tajemnic. We wszystkich religiach świata mamy do czynienia z cudami, jednak Święty Ducha został dany tylko Jednej Świętej i Apostolskiej Cerkwii i tylko tam Jego cuda są pewnikiem. Cała reszta pochodzi od ducha upadłego.

    „Prawosławie a religia przyszłości”- bardzo wartościowa książka traktująca m.in. o cudach w innych religiach i znakach poprzedzających przyjście antychrysta:
    http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=12

    Znak Krzyża
    Czy wiecie ze, jeszcze w XIII w. na Zachodzie robiono znak Krzyża tak jak do dziś robią to prawosławni, czyli 3 palcami od prawej na lewo? Zaświadcza o tym papież Innocenty III. Św. Serafima Sarowskiego, wielkiego ascetę i mistyka z darem proroctwa, odwiedziła pewna kobieta, która dopiero co weszła do jego celi, a której wcześniej nie znał. Była wychowana przez staroobrzędowców, którzy czynili znak Krzyża dwoma palcami. Choć sama nie była ich wyznania to miała wątpliwości, jak robić to poprawnie. Święty zobaczył jej myśli i powiedział, że Chrystus nauczył apostołów robić znak Krzyża tak jak my to robimy dziś i to jest starożytna Tradycja.

    Kolejny wpis będzie podsumowaniem stosunku prawosławia do papiestwa. Podam wam cytaty naszych świętych na dany temat oraz opiszę własne doświadczenia.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I
    https://www.wykop.pl/wpis/35395413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i-wielka-s/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II
    https://www.wykop.pl/wpis/35561413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-ii-wpis-te/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/
    pokaż całość

  •  

    Najbardziej nikczemni papieże katolicyzmu: mordercy, gwałciciele, złodzieje i inni skandaliści.

    #bekazkatoli #katolicyzm #kosciol #ciekawostki #watykan #papiez

    źródło: youtube.com

  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. II

    Wpis ten jest kontynuacją „Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I” , gdzie omówiliśmy główne przyczyny schizmy 1054 roku. Dziś spojrzymy prawosławnymi oczami na fundament papizmu, czyli na prymat rzymskiego biskupa.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska--> https://www.wykop.pl/link/4558515/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-ii/

    1. Prymat papieża
    Bezpośrednia przyczyna schizmy po wielu latach straciła na wartości. Wielu z dzisiejszych unitów (tzw. „greko-katolików”, czyli niegdyś prawosławnych, którzy w zamian za 30 srebrników, czy inaczej za przywileje w Rzeczypospolitej, podpisali unię z papieżem) na Ukrainie modli się w cerkwi symbolem wiary bez „Filioque”. Papieże na ekumenicznych spotkaniach robią to samo usprawiedliwiając się, że jest to teologiczna opinia, a nie dogmat. Wielu papieży oficjalnie przepraszało prawosławnych za tragiczne wydarzenia 1054 roku oraz wyprawy krzyżowe na kraje prawosławne, jednak kluczem papizmu nie jest dodatek do credo, który raczej go symbolizuje i wyraża, lecz wiara w prymat jurysdykcyjny papieża, z której wynikają inne zbłądzenia.

    „Ponieważ jednak zajmujemy na tej ziemi miejsce Boga Wszechmocnego”
    List Apostolski Papieża Leona XIII o ponownym zjednoczeniu Chrześcijaństwa z 20.07.1894 r.

    Czy w starożytnej Cerkwii istniała wiara w to, że papież jest głową Cerkwi?
    „Jezusa Bóg ustanowił Głową Cerkwii, Która jest Jego Ciałem” Ef 1,22
    Starożytną Cerkiewną hierarchę dokładnie opisują bezpośredni uczniowie Apostołów- św. Dionizy Areopagita (uczeń św. Ap. Pawła) oraz Ignacy Bogonosec/ Antiocheński (uczeń św. ap. ew. Jana Teologa). W ich dziełach nie ma nic o władzy biskupa Rzymu nad innymi, a piszą oni wręcz o równości biskupów jako posiadających charyzmaty ewangelizacji. Kiedy zmarł św. ap. Piotr, a żył jeszcze św. ap. Jan to właśnie on miał większym autorytet w Cerkwii niż współcześni mu biskupi stolicy Imperium.

    Czytając starożytne dzieła świętych łatwo można zostać zwiedzionym pompatycznymi tytułami przypisywanymi Cerkwii Rzymskiej („przodująca w miłości”, „najstarsza z Cerkwii” choć najstarszą była Jerozolimska itp.), jednak były one typową wschodnią uprzejmością, którą z lekkością stosowano także i wobec innych, lokalnych biskupów („ojciec ojców”, „płomień płomieni”, „biskup biskupów” czy oficjalny tytuł patriarchy aleksandryjskiego – „Wielce Bosko Błogosławiony Papież i Patriarcha Wielkiego Miasta Aleksandrii, Libii, Pentapolis, Etiopii, całego Egiptu i całej Afryki, Ojciec Ojców, Pasterz Pasterzy, Trzynasty Apostoł i Sędzia Świata”).

    Słynny okrzyk biskupów na Soborze Chalcedońskim po przeczytaniu listu św. papieża Leona, że Piotr przemówił jego ustami- był typowym wschodnim wyrażeniem zachwytu, a nie wyznaniem wiary. Jak wiemy, okrzyk ten miał miejsce po przeanalizowaniu prawosławności listu, a sam list papież zostawił przed wysłaniem na noc przy grobie św. ap. Piotra, aby ten poprawił błędy. Rano list faktycznie był poprawiony, więc skoro apostoł musiał go poprawiać, to sam papież popełnił w nim błędy i nie posiadał daru nieomylności.

    Także na VI Soborze Powszechnym napisano, że list papieża Agathona był napisany przez samego Boga i, że to Piotr przemawia przez niego. Znów śmiało można uznać to za wzniosłą, rzymską grzeczność, a nie wyznanie wiary w to, że papieże są następcami Piotra oraz, że posiadają dar niomylności, gdyż ten sam Sobór osądza papieża Honoriusza jako heretyka.

    Faktycznie, po wielu teologicznych zawieruchach na Wschodzie, Rzym otrzymał opinię katedry wiernej prawosławiu, jednak nie wynikało to z jego nadprzyrodzonych właściwości, a z tego, że Italia i cały ówczesny Zachód stały się biedną peryferią najeżdżaną przez barbarzyńców.

    Kiedy liczba mieszkańców Rzymu spadła do ok. kilkudziesięciu tysięcy, to metropolie Wschodu mogły liczyć sobie i ponad milion. Centrum nauki, rozwoju technologii, medycyny, filozofii, architektury, kultury, monastycyzmu i teologii był we Wschodnim Cesarstwie i tam były główne ośrodki intelektualne, tam powstawały największe spory teologiczne. Wielu współczesnych badaczy pisze, że teologia starożytnego Zachodu była bardzo prosta lub wręcz prymitywna w porównaniu ze Wschodnią, dzięki czemu z łatwością trzymano się tam wiary apostolskiej. Porównując np. św. Ambrożego Mediolańskiego ze św. Bazylim Wielkim zobaczymy ogromną przepaść. Kapadokijski święty dociera do głębi zagadnień wynosząc się na wyżyny oświecenia, kiedy zachodni święty rozważa wszystko w prostocie.

    Odseparowany i biedny Zachód, gdzie nie krzyżowały się potężne wpływy heretyków z prawosławnymi, jak w Cesarstwie Wschodnim, stał na straży apostolskiej wiary, ale jak wiemy do czasu, gdyż i tam znów pojawiła się władza wraz z pieniędzmi, od kiedy to papiestwo przyjmie od Pepina Małego w 806r. władzę świecka, a później Mikołaj I skupi w swojej osobie władzę zarówno cerkiewną i polityczną. Bliscy mu mieli powiedzieć, że „uważa się za cesarza całego świata”. Tak więc ortodoksyjność Rzymu wynikał z jego odseparowania, a nie nieomylności patriarchy zachodu.

    Rozwój papizmu
    Pierwsze próby oparcia swojego autorytetu tylko na Piotrze- bez Pawła, miały miejsce, gdy na Soborze Chalcedońskim ofiarowano patriarsze Konstantynopola takie same kompetencje jego rzymskiemu odpowiednikowi. Co bardzo istotne, oficjalnym uzasadnieniem takiego kroku był fakt, że tam znajdowała się nowa stolica Imperium, cesarz oraz senat. Honorowe pierwszeństwo zachował stary Rzym, jako źródło rzymskości całego państwa, a Konstantynopol wysunął się z ostatniej pozycji, na drugie miejsce w hierarchii.

    Takie posunięcie było bardzo logiczne, gdyż biskup znajdujący się w stolicy ma większe możliwości wpływania na losy Cerkwii poprzez oddziaływanie na rządzących, niż ci na peryferiach i uwierzcie mi- wielu z patriarchów nie przebierało w słowach krytykując cesarzy i ich otoczenie za co niejednokrotnie płacili życiem.

    Prymat miał charakter tylko honorowy, bo jeśli miało by być inaczej to dlaczego dużo bardziej prestiżowe katedry jak Aleksandria czy Antiochia, gdzie znajdowały się bardzo silne szkoły teologiczne, centra polityczne i ekonomiczne, które dawniej były nawet wymieniane przed starym Rzymem, nie sprzeciwiały się wysunięciem stolicy przed nie? Zrównanie biskupa Konstantynopola z Rzymem jest także potwierdzeniem tego, że w starożytności nie istniała powszechna/ katolicka wiara w prymat, monarchię oraz nieomylność papieża.

    Papieżom wydawało się, że poprzez zrównanie kompetencji innego biskupa z tymi, które oni posiadali (a, które i tak nie były jakieś wyjątkowe i w praktyce były stosowane przez wszystkich patriarchów) tracą coś ważnego, więc zaczęli szukać podstaw dla potwierdzenia swojej wiodącej pozycji, opierając się tylko na Piotrze i wypracowując powoli nową ideologię.

    Zachód miotany najazdami barbarzyńców potrzebował jakiegoś stałego punku odniesienia, który znalazł w biskupie Rzymu. Jak już pisaliśmy Rzym był jedyną katedrą założoną przez apostołów na Zachodzie, gdzie był także jedynym patriarchą. Zarówno Rzymianie, jak i przybyli barbarzyńcy pragnęli zjednoczenia, więc z lekkością dawali papieżom nie tylko władzę cerkiewną, ale także i święcką, która doprowadziła ich do pychy i wypracowania ideologii potwierdzającej ich władzę.

    Wschód długo nie widział i nie rozumiał rozwijającej się ideologii monarchii papieskiej. Biskupi Rzymu nigdy nie mieli realnej władzy na Wschodzie i początkowo byli bardzo ostrożni w próbach jej narzucenia. Cerkiew starożytna była Wspólnotą bardzo zdecentralizowaną i kolegialną. Dopiero po schizmie, kiedy papiestwo uwolniło się od ciężaru niepodporządkowanego sobie Wschodu, w 1075 r. papież Grzegorz VII oficjalnie publikuje „Didactus papae”, gdzie mówi się m.in., że papież jest biskupem powszechnym, przewodniczy soborom, składa kogo chce z jego godności, tylko on może używać insygniów cesarskich, należy jego nogi wszystkim całować, tylko on nosi tytuł papieża, może dowolnie mianować, przenosić i odwoływać duchowieństwo i cesarzy. Wszystko to przeczy starożytnym kanonom i praktykom. Dokument daje do zrozumienia, że papiestwo zaczęło dążyć nie tylko do monarchicznej władzy cerkiewnej, ale i prawno-politycznej w czego konsekwencji późniejszy sobór florencki stwierdzi, że papież ma władzę nad całym światem, a papieże posiadający własne, świeckie państwo będą w pełnym rynsztunki bojowym dowodzili armiami (jak np. Jan VIII, Jan X, Lucius II).

    Ewangelia o prymacie
    Żaden ze starożytnych świętych (Augustyn, Ambroży Mediolański, Hilary z Poitiers, Jan Złotousty, Atanazy Wielki, Cyryl Aleksandryjski, Nil Ancyrski, Teodoret Cypryjski, Maksym Wyznawca, Jan Damasceński, Foncjusz Wielki, Nil, Kabasilas oraz nieświęty Orygynes), nie tłumaczy Ewangelii jak współcześni papiści odnośnie władzy biskupa Rzymu i jego związków ze św. Piotrem. Przyjrzyjmy się jak święci Ojcowie Starożytnej Cerkwii tłumaczą Ewangelie przytaczane przez papistów na potwierdzenie swoich dogmatów.
    „Mówi im Jezus: - Wy zaś mówicie, że kim jestem? Odpowiadając zaś, Szymon Piotr rzekł: - Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga Żywego. I odpowiadając, Jezus rzekł mu: - Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, albowiem ciało i krew nie objawiły ci, lecz Ojciec Mój, Który jest w niebiosach. Zaś ja ci mówię, że ty jesteś Piotrem, a na tej skale zbuduję Moją Cerkiew i bramy hadesu nie przemogą jej. Wówczas Jezus przykazał uczniom swoim, aby nikomu nie powiedzieli, że On jest Jezusem Chrystusem. Odtąd począł Jezus objaśniać uczniom swoim, że trzeba Mu pójść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i znawców Ksiąg, i być zabitym, i trzeciego dnia powstać. I wziąwszy Go na bok, Piotr zaczął Mu przykazywać, mówiąc: - Zlituj się nad Sobą, Panie, nie może Ci się to stać. On zaś, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: - Odejdź ode Mnie, szatanie! Jesteś Mi zgorszeniem, albowiem nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku.” Mt 16, 15-23

    Piotr jako skała
    Święci wyraźnie wyjaśniają, że skałą jest Sam Chrystusa, a Piotr, który Go wyznał jako Syna Bożego jest ze skały, lub jest skalnikiem, czyli kimś przytwierdzonym do niej. Imię Piotr, jak mówi bł. Augustyn, pochodzi od skały, a nie skała od Piotra, tak jak chrześcijanie pochodzą od Chrystusa, a nie Chrystus od chrześcijan. Gr. πέτρα/ petra- skała jest rodzaju żeńskiego, Πέτρος / Petros- Skalnik- rodzaju męskiego. U nikogo nie znajdziemy stwierdzenia, że to Piotr jest skałą czy opoką, bo gramatyka grecka jasno daje tu do zrozumienia, że mowa jest o dwóch różnych rzeczach- „ty jesteś Piotrem (rodzaj męski)m, a na tej skale (r.żeński)”. Spójniki w tym zdaniu łączą nie nadrzędnie, lecz podrzędnie. Niektórzy mówią także, że w ww. cytacie skałą jest prawosławna wiara w Chrystusa, oparta szczególnie na biskupach (Obj 21, 14) jako posiadający charyzmat głoszenia, egzegezy i obrony wiary oraz wszyscy prawosławni wierni.

    „skałą był Chrystus” 1 Kor 10, 4

    „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus.” Ef 2, 20

    Chrystus o Sobie:
    „Mówi im Jezus: - Czy nigdy nie czytaliście w Pismach: Kamień, który odrzucili budowniczowie, ten stał się kamieniem węgielnym. Od Pana stało się to i zdumiewa nasze oczy.” Mt 21, 42

    „On zaś, spojrzawszy na nich, rzekł: - Co znaczy zatem to, co napisano: Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym? Każdy, kto upadnie na ten kamień, będzie rozbity, na kogo zaś ten kamień spadnie, zmiażdży go” Łk 20, 17-18

    Klucze do Raju oraz władza związywania i rozwiązywania
    Władzę związywania i rozwiązywania otrzymali wszyscy Apostołowie, a wg. św. Ojców klucze otrzymał nie tylko św. ap. Piotr, który wyznał wiarę w Chrystusa, ale i każdy, kto tak jak on, wyznaje prawosławną wiarę w Niego. Niektórzy interpretują osobę Piotra jako symbol jedności apostołów, Pan daje poprzez niego wszystkim klucze, wszystkich czyni skalnikami, wszystkich którzy na jego wzór idą prawowiernie za Chrystusem.

    „Amen, mówię wam, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach.” Mt 18,18

    „Znów więc powiedział im Jezus: - Pokój wam. Jak Mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam. To powiedziawszy, tchnął i mówi im: - Przyjmijcie Ducha Świętego. Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są odpuszczone, jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane.” J2, 21- 23

    „Paś jagnięta moje, paś owieczki moje”
    „Kiedy zaś zjedli, mówi Jezus Szymonowi Piotrowi: - Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: - Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: - Paś jagnięta Moje. Mówi mu znowu po raz drugi: - Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: - Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: - Paś owieczki Moje. Mówi mu po raz trzeci: - Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: - Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: - Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: - Paś owieczki Moje.” J 21, 15-17

    Papiści tłumacząc ten fragment doszli do wniosku, że jagniętami są wierni, a owcami biskupi. Tymczasem św. Ojcowie widzą tutaj przywrócenie Piotrowi godności apostolskiej, którą utracił po trzykrotnym wyrzeczeniu się Chrystusa, dlatego też zasmucił się przy trzecim pytaniu Jezusa czy Go kocha, gdyż zrozumiał do czego było to nawiązaniem. Św. Piotr w swoim liście mówi także do innych, coby paśli stado Boże, którego prawdziwym Pasterzem jest sam Chrystusa.

    „Paście stado Boże, które jest przy was.” 1 P 5, 2

    „Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.” J 10, 11

    Utwierdzaj braci swoich
    „Rzekł Pan: Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, aby was przesiać jak pszenicę, ale Ja błagałem za tobą, aby wiara twoja nie ustała, i ty, kiedy się nawrócisz, umacniaj braci swoich.” Łk 22, 31-32

    Papizm twierdzi, że jest to fragment potwierdzający, rolę wiodącą papieża wobec innych biskupów. Otóż wg. świętych kontekst ewangeliczny wskazuje na to, że chodzi o utwierdzanie innych przykładem wzorowego pokajania. „Kiedy się nawrócisz” jest nawiązaniem do wyrzeczenia się Piotra oraz jego powrotu do grupy apostołów, czego nie uczynił Judasz.

    Utwierdzanie w wierze nie jest jedynie domeną św. ap. Piotra jak wskazują na to inne miejsca z Biblii: Dz 12,22;32;18,23; Rz1, 11; 1 Tes 3,2; Kor 13,11; Rz 16,25, 1 Kor 1,8; 1 Tes 3,13, 2 Tes,2 17, Hbr 19,9.

    Pierwszy spośród Apostołów
    Czytając Ewangelie można odczuć wrażenie, że św. Piotr jest zawsze pierwszy, jest liderem, a może nawet przywódcą Apostołów. Nie ma jednak znaczenia jakie wrażenie odczuwam ja, ty czy współcześni biskupi, znaczenie ma to, co wynika ze starożytnej zasady „consensus patrum”.

    Św. Nikodim Hagioryta mówi wprost, że praktyką czysto heretycką jest opieranie się na wyrwanych z kontekstu dziełach świętych oraz Biblii, dla potwierdzenia swoich poglądów. Pamiętajmy o „zgodzie Ojców” oraz o wyznacznikach wiary katolickiej podanych przez św. Wincentego.

    Apostoł Piotr pierwszy zadaje pytania lub na nie odpowiada w imieniu całej dwunastki, jednak nie mówi jak podejmujący decyzje, lecz jako najbardziej śmiały i porywczy. Zauważmy, że zaraz po tym jak św. Piotr, w imieniu wszystkich wyznaje Chrystusa, zabiera Go na bok i poucza za co został przepędzony i nazwany szatanem. Nawet Judasz nigdzie nie był tak nazwany w Biblii.

    Tak jak święci nazywali św. Stefana pierwszym (bynajmniej nie chronologicznie) z diakonów, tak i Piotra pierwszym spośród Apostołów, lecz nie nadają mu z tego tytułu żadnej wyjątkowej władzy. Z Łk 2, 24 widać, że Apostołowie kłócą się o pierwszeństwo, czyli nie uznają wyższości Piotra nad sobą. Chrystus odpowiada im, że pierwszy powinien być ostatnim i najmniejszym, tymczasem idea władzy papieskiej wynikała właśnie od nich- papieży, a nie z powszechnej wiary ludu.

    Kiedy Piotr pyta Zbawiciela o to co będą mieli ze swej posługi Chrystus odpowiada mu, że zasiądą na dwunastu tronach, aby sądzić pokolenia Izraela- znów Piotr zostaje postawiony na równi z innymi. W dzień pięćdziesiątnicy wszyscy apostołowie głoszą Ewangelię, nie otrzymując od Piotra żadnych poleceń. Na soborze Jerozolimskim przewodniczył św. ap. Jakub, a Piotr jedynie daje świadectwo i podporządkowuje się soborowi. Decyzja są podejmowane kolegialnie (Dz 8, 14), a nie przez jednego z nich. Św. Paweł otwarcie sprzeciwia się Piotrowi (Gal 2, 11), a ten ugina się pod argumentami „nowego” apostoła.

    Biblia często wymienia Piotra jako pierwszego, jednak nie zawsze (J 1,44; Gal 2,9; 11,7-9), a on sam stawia się na równi ze starszymi (1 P 5,1). Z kolei św. Paweł uważa się za równego mu (Gal 1, 7-9).
    Cerkiew ustami świętych nazywa Piotra „koryfeuszem”, „głową zgromadzenia” oraz „władcą” apostołów, jednak szczodrze rozdają podobne tytuły i innym z nich. Św. Pawła nazywa się „księciem apostołów”, „sternikiem Cerkwi”, „równym Piotrowi”, a wszystkich dwunastu „fundamentem Cerkwii” czy „kolumnami i filarami prawdy”.

    Piotr nigdy nie był biskupem Rzymu
    Wychwalając apostolskość Rzymu, święci starożytności niemal zawsze powołują się na autorytet Piotra i Pawła oraz fakt, że była to jedyna apostolska katedra na całym Zachodzie. Co bardzo istotne, żaden z nich wg. źródeł historycznych nie był tam biskupem. Jedynym spośród apostołów, który został biskupem był w Jerozolimie ap. Jakób.

    Posługa apostolska była powszechna, biskupia zaś jest związana z konkretną, lokalną Cerkwią, dlatego też starożytne kanony zabraniają biskupom zmieniania eparchii, są niejako zaślubieni z Cerkwią dla której zostali wyświęceni. Św. Ireneusz Lyoński pisał, że po założeniu Cerkwii w Rzymie, apostołowie Piotr i Paweł powierzyli biskupstwo Linusowi. Zarówno Tertulian jak i pierwsze listy biskupów właśnie jego podają jako pierwszego biskupa stolicy cesarstwa. Linus i Anaklet byli wyświęceni przez św. Pawła, który jako pierwszy dotarł do Rzymu, zaś dopiero trzeci- Klemens jest podawany przez Tertuliana jako wyświęcony przez Piotra.

    Św. w swych naukach mówią o tym, że każdy biskup jest następcą wszystkich apostołów, a nie tylko jednego, gdyż w dzień Pięćdziesiątnicy wszyscy po równo otrzymali Świętego Ducha, ich kapłaństwo było równe, żaden nie dominował nad innymi. To, że ktoś został wyświęcony prze Piotra, a ktoś inny przez Andrzeja nie znaczy, że dziedziczy ich charakter, charyzmaty, kolor oczu, mądrość, modlitwę czy wzrost, a dziedziczy jego kapłaństwo. Skoro to Paweł jako pierwszy głosił w Rzymie i wyświęcił pierwszych biskupów, to jemu należałoby oddać tą katedrę, a nie tylko Piotrowi. Od starożytności Cerkiew w liturgicznych pieśniach oraz dziełach świętych wychwala niemal zawsze razem Piotra i Pawła, a Rzym określa jako ich wspólną katedrę.

    Czy papież może być heretykiem?
    Nieomylność biskupa Rzymu zapobiegłaby setkom problemów z którymi borykała się starożytna Cerkwie. Zamiast prowadzić wojny religijne, zsyłać biskupów na banicję za ich wiarę, organizować Sobory Powszechne, wystarczyłoby wysłać jeden krótki list do Rzymu z zapytaniem czy dana wiara jest ortodoksyjna czy nie. Ilu sekt, schizm i herezji byśmy uniknęli dzięki takiemu dogmatowi... Jednak starożytna Cerkwie nie znała takiej idei i żyła wg. Tradycji Apostolskiej oraz zasady „consensus patrum”.

    Poza tym mamy wiele przykładów w historii, kiedy to papieże upadali. Pierwszym znanym był Marcelin- został wypisany ze starożytnych list papieży (co sprawia nie lada problem dla ideologów papizmu) za to, że w czasie prześladowań, nie tylko oddał na profanację święte księgi poganom, ale i sam złożył pogańskim bogom ofiarę całopalną, co było równe z wyrzeczeniem się Chrystusa. Z tego co pamiętam pokajał się i został świętym męczennikiem, jednak nie zmienia to faktu, że wyrzekł się Chrystusa i odpadł czasowo od Cerkwii.

    Papież Luberiusz podpisał potępienia św. Athanazego Wielkiego, który mężnie jak mało kto walczył z arianizmem, Atanazy II był w łączności ewcharystycznej z heretykiem Akacjuszem, a papieża Juliusza ekskomunikował sobór w Sardyce (347 r.).

    Najbardziej wyraźnym przykładem papieża- heretyka do wielkiej schizmy, był Honoriusz. Współcześni papiści mówią, że wyznał herezję w prywatnym liście, oszukany przez patriarchę Sergiusza, co go usprawiedliwia. Czyż mimo wszystko Święty Duch nie powinien go oświecić w tej sprawie?

    Nauczanie o nieomylności „ex-cathedra” powstało dopiero w XIX w. więc w procesie definiowania nowej idei naciągano ją tak, aby dopasować ją do historii. Św. Ojcowie nie znali takiej nauki, dlatego wszystkie Sobory Powszechne, zaczynając od szóstego, przeklinają papieża Honoriusza wraz z jego świtą jako heretyków, właśnie dlatego, że wyznali heretycką wiarę w oficjalnym liście do patriarchy Konstantynopola. Dawniej wystarczyło wygłosić z ambony herezję, aby wszyscy przerwali z kimś takim łączność, więc napisanie heretyckie wyznanie wiary w oficjalnym liście było czymś o wiele poważniejszym. Pod postanowieniami Soborów, które go przeklinają w czele heretyków, podpisywali wszyscy papieże do XI w..

    Papież Mikołaj I wraz ze swoją świtą i łacińskimi misjonarzami w Bułgarii byli ekskomunikowani przez Sobór 867 r. prowadzony przez św. patriarchę Foncjusza, a na którym byli przedstawiciele wszystkich patriarchów. Oskarżano ich o liczne odstępstwa od Bożych praw, autorytaryzm papieża oraz dodanie „Filioque,” które jak już pisaliśmy zostało w latach późniejszych ostatecznie i soborowo osądzone jako herezja. Jest to kolejne potwierdzenie na to, że w starożytności nie istniała powszechna wiara w nieomylność papieży i dopuszczano jego apostazję.

    Warto także zauważyć, że kodeks Gracjana z XII w. mówi, że papieża nie ma prawa nikt sądzić, chyba że odejdzie on od wiary, czyli zostanie heretykiem. Kto jednak to osądzi skoro nawet sobory powszechne stały się później instytucją niższą od papieża?

    Papież a Sobory Powszechne
    Sobory zachodnie po wielkiej schizmie mówią, że tylko papież może powoływać biskupów ( i cesarzy) oraz ich zdejmować z katedr. Że tylko on powołuje, przewodniczy i zatwierdza Sobory, którym nie podlega, gdyż są niższą instancją od niego samego. Przyjrzyjmy się jak to było w historii.

    Wszystkie Sobory Powszechne były zwoływane przez cesarzy.
    I-Św. Konstanty Wielki
    II- Teodozjusz
    III- Teodozjusz II
    IV- Marcjan
    V- Justynian
    VI- Konstanty IV
    VII- Irena
    VIII- Bazyli I Macedończyk
    IX- Andronik III Paleolog, Anna, Jan Kantakuzen

    Nie świadczy to wcale o cezaro-papizmie starożytnej Cerkwii, gdyż poza ikonoklastami wschodni cesarzowie nie wtrącali się w sprawy dogmatyczne. Cesarzowie mieli władzę świecką oraz pieniądze na zorganizowanie takich wydarzeń, Cerkiew nie zajmowała się świecką stroną organizacji tych przedsięwzięć. Na Zachodzie zaś śmiało można uznać króla Karola za cezaro-papistę, gdyż samowolnie zwoływał heretyckie sobory i chciał narzucić Cerkwii swoje idee. Cerkiew w sytuacji gdy władza jest prawosławna stara się doprowadzić do synergii, czyli współpracy Cerkwii z państwem dla zbawienia ludzi. Kiedy władza świecka utrudnia rozwój herezjom, wspiera wartości prawosławne i szykanuje grzech- stwarza dobre środowisko dla zbawienia całych mas.

    Żadnemu z Soborów nie przewodniczył ani papież ani jego legaci.
    I-Nie wiadomo kto przewodniczył, jednak legaci papiescy byli tylko prezbiterami
    II-kolejno: św. Meletiusz z Antiochii, św. Grzegorz Teolog, św. Tymoteusz z Aleksandrii, św. Nektariusz z Konstantynopola
    III- św. Cyryl Aleksandryjski
    IV- św. Anatoliusz z Konstantynopola
    V- św. Ewtychiusz z Konstantynopola
    VI- św. Georgios I
    VII- św. Tarazjusz z Konstantynopola
    VIII- św. Foncjusz Wielki
    IX- nie znalazłem, jednak było to po schizmie, wiec papieża lub jego legatów być już nie mogło

    Na V Sobór papież nie przybył, gdyż uważał trzy heretyckie teksty, osądzone przez Sobór, za prawowierne. Został za to surowo potępiony przez św. Ojców, mówiących mu, że apostołowie, chociaż nie potrzebowali radzić się jeden drugiego, podejmowali decyzje kolegialnie nie chcąc ustalać niczego zanim nie zbiorą się razem. Podali mu także przykłady świętych Ojców poprzednich Soborów, którzy „uważali za rzecz pewną, że kiedy razem rozważa się problemy... światło prawdy rozpędza mroki kłamstwa.” Wzywano, aby dobrowolnie się pojawił, następnie go ekskomunikowano, a dopiero po interwencji cesarza papież przybył i podpisał postanowienia Soboru. Nikt z przyszłych papieży nie oburzał się na ekskomunikowanie papieża przez Sobór, więc zapewne nie wierzono w jego nieomylność.

    Starożytne kanony mówią, że do wyświęcenia biskupa potrzeba dwóch lub trzech innych biskupów, a do zdjęcia ich z katedry potrzeba sądu biskupiego. Roszczenia papieży do absolutnej władzy w żadnym wypadku nie pokrywają się z takimi kanonami.

    Nawet po schizmie sobory narzucały swoją wolę papieżom, jak Laterański, ten w Konstancji czy w Bazylei gdzie ponad 700 łacińskich biskupów z całej zachodniej Europy zebrało się, przy poparciu ich władców, aby ograniczyć despotyzm i władzę papieży oraz podporządkować ich soborom. Ustalono tam, że papież jest podporządkowany soborom, a jeśli w ciągu 4 miesięcy nie wywiąże się z ich postanowień zostaje zawieszony on i jego współpracownicy, a ich kompetencje przejmuje sobór. Nikt, nawet papież nie ma prawa zawieszać, zamykać czy przenosić soborów. Na dany sobór wybierali się również prawosławni, aby przekonać Zachód do powrotu, do Cerkwii, jednak przez papieskie intrygi nie doszło do tego i doprowadzono do ich przyjazdu, do Italii, gdzie później podpisano haniebną unię florentyjską.

    Sobór w Konstancji zdejmuje papieża Jana XXIII z urzędu i naznacza Marcina V. Sobór ten był zwołany przez Jana, jednak w oficjalnych listach widnieje on jako antypapież, natomiast sam sobór określa Grzegorza XII, jako antypapieża, czego nie czyni współczesny papizm. Dochodzi do paradoksu, gdzie antypapież zwołuje uznany za kanoniczny sobór, a ten określa antypapieżem tego, którego dziś historia określa jako prawdziwego papieża. Paradoksem także jest, że nieomylność papieża ogłasza sobór, a nie on sam „tak jakby papież [...] potrzebował soboru do nieomylnego zdefiniowania, że go nie potrzebował.”.

    „Piotr, pierwszy z Apostołów, członek świętego i katolickiego Kościoła, Paweł, Andrzej, Jan – kimże oni byli, jeżeli nie głowami poszczególnych wspólnot … żaden z nich nie życzył sobie by nazwano go powszechnym.”
    św. papież Grzegorza Dialogos Wielki, List XVIII, do Jana, biskupa

    „Teraz ja śmiało mówię, że ktokolwiek nazywa siebie, lub chce być nazwany, <<biskupem powszechnym>> jest w swoim zapale poprzednikiem antychrysta, bo dumnie wywyższa się ponad wszystkich innych.”
    św. Papież Grzegorza Dialogos Wielki, List XXXIII, do cesarza Maurycego Augusta

    Jak w starożytności pojmowano prymat Rzymu?
    W początkowych latach istnienia Cerkwii Jerozolima jawiła się miejscem podejmowania decyzji przez chrześcijan, a tam przecież pierwszym biskupem był ap. Jakub, który przewodniczył soborowi apostołów i ogłosił jego decyzje. Konstytucje apostolskie wymieniają Rzym dopiero jako piątką z katedr po Jerozolimie, Cezarei Palestyńskiej, Antiochii oraz Aleksandrii. Antiochia mogła by być śmiało nazwana najstarszą stolicą piotrową, gdyż to tam najpierw ustanowił biskupstwo ów apostoł i tam Biblia podaje jego główną działalność.

    Jeśli mnie pamięć nie myli, to Św. Cyprian Kartageński wraz z lokalnym soborem podają anathemie tych co uciekają się do biskupa Rzymu (który był ich patriarchą) w sprawach wewnętrznych ich lokalnej Cerkwii. Rzym faktycznie miał kompetencje rewizyjne, lecz na pewno nie odwoławcze. Bardzo rzadko i z trudnością je stosowano, ale trzeba zauważyć, że w praktyce wszyscy patriarchowie mieli takie kompetencje.

    W prawosławiu do dziś jest używa formuła „pierwszy wśród równych” wobec patriarchów czy metropolitów lokalnych Cerkwii, gdyż wszyscy biskupi są sobie równi. Pierwszeństwo rozumiano jako „pierwszeństwo honorowe”. W praktyce oznaczało ono kto pierwszy podpisze dokumenty, kto, gdzie usiądzie na zebraniach, a nie kto będzie samowładnie rządzić. Greckie słowo Εκκλησία, czyli Cerkiew lub Kościół oznacza wspólnotę, zgromadzenie- Mistyczne Ciało, którego Głową, jak uczy ap. Paweł, jest Sam Chrystus, a nie biskup Rzymu. Jedność Cerkwi polega na mistycznej jedności właśnie w Chrystusie, poprzez sakrament Ewcharystii oraz jedność wiary („Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest” Ef 4,4; „Gdy wszyscy mamy tę samą wiarę, wówczas istnieje jedność” św. Jan Złotousty), a nie na poddaństwie papieżowi, jak naucza Watykan.

    W 1899r. Patriarchowie wschodni odpowiadając papieżowi na jego wezwanie o przyjęcie jego wiary powiedzieli, że „ani patriarchowie, ani sobór nie mogliby wśród nas wprowadzić nowej nauki, albowiem strażnikiem religii jest samo Ciało Cerkwii, to znaczy sam lud”. I faktycznie, pomimo zdrady prawosławnych biskupów na wielu uniach (np. Florencka, Brzeska), prosty naród nie przyjmował ich i bronił prawosławnej wiary pomimo tortur i prześladowań.

    Dla zainteresowanych książka o tragicznej w skutkach unii brzeskiej z 1596 roku:
    http://prawoslawnikatolicy.pl/wp-content/uploads/2014/03/Unia-Brzeska-1596.pdf

    Starożytna Cerkiew w celu lepszego zarządzania swoim terytorium podzieliła świat pomiędzy pięcioma patriarchami. Żaden z nich nie miał kompetencji wtrącać się w sprawy innego. Św. Theodor Studit w IX w. pisze:

    „Boskie i niebiańskie decyzje są zarezerwowane nie dla kogo innego, jak dla tych komu Słowo Boże powiedziało: cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane niebiosach, i cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach. (Mt 18,18). Kim są ludzie, którym zostało wydane to polecenie? – Apostołowie i ich następcy. A kim są ich następcy? – Ten, kto zasiada na tronie Rzymu i kto jest pierwszy; ten, który zasiada na tronie Konstantynopola i który jest drugi; a potem ci z Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy. Oto pentarchiczna władza Cerkwii.”

    Papo-cezaryzm jak widać ma miejsce po dziś dzień, gdyż papieże nie tylko zapragnęli dyktatury cerkiewnej, lecz także prawno-politycznej.

    Zapraszam do czytania kolejnych części gdzie przyjrzymy się innym nowościom dogmatycznym oraz kilku istotym cudom.

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #papizm #papiez #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I
    https://www.wykop.pl/wpis/35395413/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i-wielka-s/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/
    pokaż całość

    +: lubie-sernik, J...................n +42 innych
  •  

    Papiestwo- prawosławny punkt widzenia cz. I

    Wielka schizma 1054 roku była wschodnią czy zachodnią? Czy w starożytności wiara biskupa Rzymu była wyznacznikiem ortodoksji i katolickiej wiary? Czy prawosławni nie chcą zjednoczenia z Watykanem przez wzgląd na wyprawy krzyżowe? W serii kilku wpisów spróbuję pokazać wam prawosławny punkt widzenia na teologię oraz historię relacji z papiestwem.

    Zapraszam do śledzenia mojego profilu lub tagu---> #orthodoxia

    oraz wykopania znaleziska---> https://www.wykop.pl/link/4544517/papiestwo-prawoslawny-punkt-widzenia-cz-i/

    Kochani, zapewne nie będzie to najpopularniejszy z moich wpisów, gdyż większość mireczków współwyznaje wiarę Watykanu, a ja postaram się pokazać wam inny punkt widzenia niż latami pokazywano nam w szkołach czy kościołach. Przypominam, że nie mam na celu nikomu niczego udowadniać, lecz przedstawić pewne sprawy z innej perspektywy. Dlatego też szczególnie zachęcam do przeczytania danego tekstu z spokojem oraz pisania merytorycznych komentarzy, bez obrażania kogokolwiek. Osoby otwarte i szukające prawdy zachęcam nie tylko to nasycenia ciekawości, lecz także wyciągnięcia konkretnych wniosków.

    Aby dobrze zrozumieć ten wpis warto zapoznać się z kilkoma poprzednimi, ponieważ są one kluczowe do głębokiego zrozumienia tematu.

    O Starożytnej eklezjologii
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    O interpretacji Biblii, nauczaniu świętych oraz Tradycji Apostolskiej
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    oraz o chrześcijańskiej mistyce i teologii przebóstwienia człowieka
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Jak zapewne pamiętacie, starożytna eklezjologia, którą wyznaje Cerkiew Prawosławna, mówi o tym, że Cerkiew (Kościół) jest tylko jedna i ze swej natury katolicka. Z tej właśnie przyczyny nie nazywam w swoich wpisach innych wyznań ani „Kościołami”, ani „katolikami”- wierzymy, że tylko prawosławni są Jedynym, Świętym, Katolickim i Apostolskim Kościołem Chrystusa. Nawet określenie rzymski-katolicyzm jest dla nas niepoprawne, gdyż Imperium Rzymskie miało swoją kontynuację w Konstantynopolu- Nowym Rzymie, a potem w prawosławnej Moskwie. Po dzień dzisiejszy na Bliskim Wschodzie nazywa się właśnie Cerkiew Prawosławną- Cerkwią Rzymską, a prawosławni jeszcze do upadku Imperium Osmańskiego byli określani rzymianami co w Cesarstwie Wschodni było synonimem prawosławności. W swoich wpisach będę używał terminologii zgodnej z moją wiarą. Przypominam także, że słowo „prawosławie” (gr. ορθοδοξία/ orthodoxia) oznacza prawowitą wiarę i w starożytności było używane niemalże zamiennie wobec „katolicyzmu”.

    Schizma 1054 roku i „Filioque”
    Bezpośrednią przyczyną rozłamu było dodanie „Filioque” (łać. „i Syna”) do symbolu wiary w miejscu traktującym o pochodzeniu Świętego Ducha-

    „I w Ducha Świętego, Pana, Ożywiciela, Który od Ojca pochodzi.”

    Ów dodatek został wymyślony na lokalnym soborze w Hiszpanii (synod toledański III 589 r.), aby walczyć z arianizmem, który to podważał Boskość Jezusa. Chciano w ten sposób podkreślić Boskość Syna oznajmiając, że aż Sam Święty Duch od Niego pochodzi. Herezji jednak nie wolno zwalczać herezją. Św. Ojcowie Soborów Powszechnych orzekli, że jeśli ktoś prawidłowo wierzy w dwie osoby Św. Trójcy np. w Boga Ojca i Boga Syna, lecz nieprawidłowo w Świętego Ducha to jest heretykiem. Sobory Powszechne bardzo wyraźnie podkreślają, że Niceo-Konstantynopolski symbol wiary w sposób doskonały wyraża prawdę, więc zabroniono pod groźbą anatemy, głosić, spisywać, układać, formułować, myśleć, nauczać inną wiarę lub inny jej symbol. Nowość w credo zmienia całkowicie relacje wewnątrz Świętej Trójcy i jest taką samą herezją jak arianizm, nestorianizm czy monofizytyzm. Ewangelia jasno świadczy o tym, że Duch pochodzi tylko od Ojca, jedynego źródła Boskiej Istoty. Ojciec i Syn posyłają Ducha w świat, jednak posłać kogoś, a być jego przyczyną to całkiem inna rzecz.

    „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja poślę wam od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On o Mnie zaświadczy.” J 15, 26

    Wierzymy w to, że Św. Ojcowie Soborów Powszechnych (które są najwyższym autorytetem Cerkwii i są Jej głosem) broniąc apostolskiej wiary byli oświeceni przez Świętego Ducha. Jakim cudem mógł tenże Duch zapomnieć powiedzieć Ojcom II Soboru Powszechnego, że pochodzi On także od Syna? Przecież symbol miał doskonale wyrażać wiarę Katolickiej Cerkwii. Sobory zakazały pod groźbą anatemy wprowadzania jakichkolwiek zmian do symbolu wiary, jednak Frankowie promujący „Filioque” nie brali tego pod uwagę, wynajdując wciąż co róż to nowe usprawiedliwienia np. mówiąc, że jest to wyjaśnienie, a nie dodatek.

    Św. Jan Damaskin (VII/ VIII w.), nazywany wielkim teologiem, złotomówcą i arcydogmatologiem, twórca bardzo wielu hymnów cerkiewnych, który zebrał, porównał i wyjaśnił nauki oraz terminologię używaną przez wszystkich świętych do jego czasów (czego nie dokonał tak wnikliwie nikt więcej w całej historii Cerkwii), mówi, że wszystkie takie określenia jak „źródło”, „przyczyna” „Rodzic” pasują tylko do Ojca i kategorycznie zabrania się mówić, że Duch także i od Syna pochodzi.

    Wielu świętych mówiło, że można mówić o pochodzeniu Ducha od Ojca przez Syna, gdyż również poprzez Niego jest on posyłany w świat jednak wszyscy wyraźnie odrzucali możliwość pochodzenia od Syna. Św. Grzegorz Teolog potwierdza to mówiąc wprost, że Syn posiada wszystko to co Ojciec, prócz możliwości bycia przyczyną. Pochodzenie wyraża przyczynę, a jedyną przyczyną Bóstwa jest Ojciec, Który rodzi Syna, a Duch pochodzi od Niego i przez Syna przychodzi w świat materialny, jednak Duch i Sam i posyłany przez Ojca przychodzi oraz działa w świecie.

    Myślę, że dobrą analogią do pochodzenia „przez” Syna, może być prąd, który pochodzi z elektrowni i przechodzi przez kabel do gniazdka, jednak kabel nie generuje prądu, a jedynie go przewodzi. Prąd pochodzi z elektrowni, idzie przez kabel, lecz istnieje niezależnie i bez kabla.

    Łacińska teologia oparła się głównie na nauczaniu bł. Augustyna, który to nie znał greki przez co i nauk wielu ważnych świętych. W skutek tego popełnił wiele karygodnych teologicznych błędów. Opierając się na filozofii Arystotelesa, otworzył on m.in. furtkę do takiego nauczania jak „Filioque” oraz zachodniego pojmowania grzechu pierworodnego, którego przecież nie dziedziczymy, a jedynie jego konsekwencje, czyli śmierć, ból i ciągły wybór pomiędzy dobrem i złem.

    Zapewne oparto się tak mocno właśnie na nim z dwóch powodów. Po pierwsze, z biegiem czasu coraz to mniej spośród ich kleru znało grekę i nie mogło czytać w oryginale dzieł większości świętych, którzy bronili wiary głownie na szamotanym herezjami Wschodzie. Po drugie, coby podkreślić tym samym swój łaciński wkład w teologię i podbudować poczucie wartości w kontekście konfrontacji ze Wschodem.

    Również śww. Hieronim i Ambroży dawali delikatne przesłanki dla „Filioque”, jednak czym jest głos kilku świętych wobec setek (choćby tylko tych z Soborów Powszechnych) mających inne zdanie. Św. Mark Efeski Ewgenikos w czasie soboru we Florencji był niepokonany w dyskusjach z papieskimi scholastykami. Dyskutował w pojedynkę przeciw wielu papistom powołując się na Ewangelię, orzeczenia Soborów i św. Ojców przez co wszystkie scholastyczne argumenty oponentów były przez niego z łatwością kompromitowane, a usta oponentów zamykane. Byli oni zmuszeni do nieustannego przeskakiwania z tematu na temat przez co pytali go o np. o tak bezsensowne i nie mające związku z tematem rzeczy: jak latają aniołowie oraz z jakiej materii jest ogień płonący w piekle.

    Kiedy na soborze zaczytywano postanowienia Soborów oraz nauki świętych prosty naród oraz mnisi zaczęli się buntować i przechodzić na stronę prawosławnych, jednak papież zabronił im uczęszczania na obrady soborowe mówiąc, coby niewykształceni nie mieszali się do spraw, których nie rozumieją... Podobnie, gdy naród zobaczył piękno wschodniej Liturgii i poczuł jej Boską łaskę poczuł się oszukany, gdyż od lat im wpajano, że wschodni rzymianie to dzicy barbarzyńcy i schizmatycy. Na koniec pseudosoboru, kiedy papież dowiedział się, że św. Mark jako jedyny nie podpisał unii powiedział: „nic nie osiągnęliśmy”. I faktycznie, po powrocie do domów, większa część kleru podpisawszego unię wyrzekła się jej, inni patriarchowie poinformowani przez św. Marka o przebiegu sobory, odrzucili go, a prosty naród wręcz ją piętnował. Wszystkich wnikliwych zachęcam do znalezienia i przeanalizowania mów św. Marka, które wygłaszał we Florencji, gdyż wbrew wikipedii i zachodniej propagandy wcale nie zaginęły.

    We wpisie o Tradycji Apostolskiej mówiliśmy o tym, że jeden święty może się mylić, jeśli się nie pomodlił, zawierzył swoim nauczycielom lub heretycy skazili jego pisma. Jeśli jednak wielu świętych, niezależnie, w różnych miejscach i czasie głosi to samo, to znaczy, że mówi przez nich Święty Duch. Zasada ta jest nazywana „consensus patrum”, czyli „zgodą ojców”.

    Łaciński święty, Wincenty z Lerynu, który żył na przełomie IV i V wieku, wyjaśnia czym jest wiara katolicka i jak ją rozpoznać:

    „Pożyteczną rzeczą będzie, jeśli spiszę to, co przejąłem wiernie od świętych Ojców... W jaki sposób mógłbym według pewnej jakiejś ogólnej i nieodmiennej zasady odróżnić prawdę wiary katolickiej od fałszu... Potrzeba nieodzownie, by w wykładzie pism... stosowano się ściśle do prawidła cerkiewnego i powszechnego rozumienia. W samym również Kościele Katolickim ... baczyć potrzeba, by trzymać się tego, co wszędzie, co zawsze, co przez wszystkich wierzono. To bowiem prawdziwie i właściwie jest katolickim, A stanie się to, gdy będziemy się trzymali powszechności, starożytności i zgody. Trzymać się będziemy powszechności wówczas, jeśli tę jedną wiarę za prawdziwą uznajemy, którą cały po wszystkim świecie Kościół wyznaje; starożytności znowu, jeśli żadną miarą nie odstępujemy od tego rozumienia, o którym jawną jest rzeczą, iż się go trzymali święci przodkowie i ojcowie nasi; zgody zaś, – jeśli w samej starożytności przestrzegamy zdań i rozumienia wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów i nauczycieli kościelnych.

    Co tedy ma czynić chrześcijanin katolik, jeśli jaka cząstka Kościoła odłączy się od jedności wiary powszechnej? … Wówczas będzie się starał wytrwać przy starożytności, której żadną już miarą nie może zwieść jakikolwiek podstęp nowości. … nad zuchwalstwo lub nieświadomość niewielu, winien przełożyć istniejące z dawna postanowienia Soboru Powszechnego. …

    Gdy jad arianizmu nie już cząstkę pewną, lecz cały prawie świat zaraził, tak że, kiedy wszystkich niemal biskupów łacińskich już to gwałtem, już podstępem uwiedziono, mrok jakiś ogarnął umysły, … wówczas każdy prawdziwy miłośnik i czciciel Chrystusa, oddając pierwszeństwo starej wierze przed nowym wiarołomstwem, pozostał wolnym od tej zarazy. …

    Wtedy … gwałcono dziewice, burzono klasztory, rozpędzano duchownych, chłostano lewitów, na wygnanie skazywano kapłanów, zapełniano świętymi ciemnice, więzienia, kopalnie; większość ich, z miast wykluczona, zmarniała i zginęła na wygnaniu i tułactwie po pustyniach i pieczarach, wśród zwierząt dzikich i skał, dla braku odzieży, z głodu i pragnienia. A wszystko to zali dla jakiego innego powodu się działo, jedno że na miejsce Boskiego dogmatu wprowadzano wymysły ludzkie, że nowość bezbożna podrywała dobrze ugruntowaną starożytność, że …znoszono uchwały ojców, niweczono postanowienia przodków…im kto bardziej był przywiązany do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom....

    Wielką tedy bojaźnią lękać się nam trzeba grzechu odmiany wiary. choćby my, prawi, albo anioł z nieba głosił wam inaczej, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Co znaczą te słowa: Ale choćby my? Czemu nie raczej: Ale choćby ja? Znaczy to: choćby Piotr, choćby Andrzej, choćby Jan, choćby wreszcie całe zgromadzenie apostolskie przepowiadało wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Straszliwy to wyrok, gdy w obronie nietykalności pierwszej wiary ani na siebie, ani na innych w apostolskim urzędzie towarzyszów swoich nie ma względu. Nie dość tego. Choćby i anioł z nieba przepowiadał wam inaczej to, cośmy wam przepowiadali, niech będzie przeklęty. Nie wystarczało do straży przekazanej raz wiary wspomnieć o ułomnej naturze ludzkiej z pominięciem zacności anielskiej. Choćby my, powiada, albo anioł z nieba, – nie jakoby święte i niebieskie duchy grzeszyć jeszcze mogły, lecz znaczą te słowa: choćby stała się rzecz niepodobna, ktokolwiek kusiłby się o zmianę podanej raz wiary, niech będzie przeklęty...

    Zawsze bowiem trwał w Kościele ten obyczaj, że im kto bardziej był przywiązanym do wiary, tym skwapliwiej opierał się wymyślonym nowinkom.”

    Jak łatwo można zauważyć, herezje są nowościami i powstają lokalnie (jak „Filioque”) , co jest opozycją do wiary katolickiej, powszechnej, rozproszonej niegdyś przez Apostołów po całym świecie.

    Żywot i ww. dzieło świętego w całości można przeczytać tutaj:
    http://www.ultramontes.pl/commonitorium_pl.pdf

    Dodatek do symbolu wiary zaczął się rozprzestrzeniać przy szczególnym wparciu Franków. I w tym momencie w pełni mogę zgodzić się z osobami, mówiącymi, że schizma wynikła z pobudek politycznych. „Filioque” było promowane przez nich w celu odróżnienia się od wschodnich chrześcijan. Po co? Aby usankcjonować i rozszerzać swoją dopiero co zdobytą władzę. Cesarze Rzymscy nie uznawali ich ani za Rzymian, ani nie zgadzali się na mianowanie ich przywódców cesarzami, gdyż nie byli oni kontynuatorami, ani spadkobiercami Imperium Rzymskiego. Byli oni natomiast ludem barbarzyńskim przybyłbym z Azji w czasie wędrówki ludów, do niedawna wyznającym poganizm i wciąż nie do końca żyjącym po chrześcijańsku. Widać to było w upadku chrześcijańskich obyczajów i moralności na Zachodzie. Oto jak św. Bonifacy relacjonuje sytuację Cerkwii, papieżowi Zachariaszowi w 741 r.:

    „Religia jest deptana. Biskupi frankijscy przez osiemdziesiąt lat nie zebrali się na synodzie, ani też nie mają arcybiskupa. Większość tronów biskupich jest oddawana chciwym, świeckim lub cudzołożnym duchownym, którzy uczestniczą w akcjach zbrojnych w pełnym ekwipunku wojennym, wyrzynając bez różnicy swoimi rękoma chrześcijan i pogan”.

    Gdy grzech się nasila to traci się jedność z Bogiem, a co za tym idzie popada się w coraz to nowe odstępstwa. Na Zachodzie dochodziło również do takich pogwałceń Tradycji Apostolskiej jak chrzczenie poprzez oblewanie, zamiast pełnego, trzykrotnego zanurzenie. Chrzest (gr. baptisma- zanurzenie) jest przyobleczeniem się w Chrystusa i starożytne kanony (np. 50 kanon apostolski) mówią jasno, że zanurzone musi być całe ciało i to trzykrotne, inaczej sakrament jest nieważny. Zaczęto używać do Ewcharystii opłatków przaśnych zamiast chleba kwaszonego oraz wina białego zamiast czerwonego, słodkiego, których to użył Chrystus na Mistycznej Wieczerzy. Tak jak snickers i cola nie przemienią się w Ciało i Krew Chrystusa, tak i ta zmiana darów niweczy dokonanie sakramentu. Wiernym odmówiono także dostępu do Krwi Chrystusa wbrew słowom zbawiciela „pijcie z niego wszyscy” oraz zabroniono dzieciom przystępowania do Ewcharystii. Wykreślono z Liturgii przyzywanie Ducha Świętego (epikleza) w czasie którego to dary przeistaczają się w Ciało i Krew Chrystusa, a w zamian, wbrew nauczaniu świętych, uznano, że dochodzi to tzw. transsubstancjacji w czasie czytania słów Zbawiciela z Mistycznej Wieczerzy. Zaczęto golić brody, co jest pogańską tradycją oraz narzucono duchowieństwu celibat, który nigdy nie był obowiązkowy. W przyszłości zostaną wycofane niemalże wszystkie posty z ich surowością, oraz zmienione zostaną Paschalia wraz z nowym kalendarzem. Warto przypomnieć, iż I Sobór Powszechny jasno określił warunki świętowania Paschy (Wielkanocy)- ma to być niedziela poprzedzona przez pierwszą pełnię księżyca po równonocy wiosennej oraz, obowiązkowo po passze żydowskiej. Ten ostatni czynnik nie jest przestrzegany przez papiestwo i protestantów, a tenże Sobór nakłada anathemę na wszystkich łamiących te zasady.

    „Transsubstancjacja - błąd ufilozoficznienia rzymskokatolickiej dogmatyki”
    https://m.youtube.com/#/watch?v=IM4WUSLS2ps

    Aby pogłębić kontrast pomiędzy Wschodem i Zachodem na bazie którego chciano doprowadzić do zerwania wszelkiej wspólnoty, co wzmocniłoby pozycję Franków i usankcjonowałoby ich władzę, promowano szczególnie za panowania Karola Wielkiego „Filioque” (synod w Aachen 809r.), odrzucono kult ikon oraz relikwii (sobór frankijski 794r.) potwierdzony na VII Soborze Powszechnym (787r.), inwestowano w prymat biskupa Rzymu, który miła być potwierdzeniem ich rzymskości oraz oskarżano Wschód o herezję podważając jego prawosławność i rzymskość. Słowo „hellenas” zastąpiono „grekiem”, które to stało się synonimem heretyka i oszusta.

    Może niektórzy z was słyszeli o pornokracji w Watykanie lub inaczej ciemnym stuleciu (X w.)? O tron biskupi toczyły się prawdziwe wojny pomiędzy wpływowymi klanami. Siedziby biskupa Rzymu bardziej przypominały dom publiczny, niż siedzibę „zastępcy” Boga. Tron papieski był dziedziczony przez bękartów papieży. My wierzymy, że Boga prawidłowo „słyszą” tylko czyści święci, dlatego nie jest możliwe, aby papież grzesznik był w stanie przyjąć oświecenie od Świętego Ducha, kiedy w sercu żyje duch upadły. Jak w takich warunkach, gdzie królują śmiertelne grzechy, można być wiernym Chrystusowi i pozostawać w Jego Mistycznym Ciele- Cerkwi? Przecież to właśnie grzech nas od Niego odłącza. Przez grzechy zamieszkałe w Rzymie doszło do późniejszej schizmy.

    „Wiara, jeśli uczynków nie ma, martwa jest sama w sobie... Wierzysz, że Bóg jeden jest? Słusznie czynisz- także i demony wierzą i drżą” Jb 2, 17;19

    Papiestwo długo sprzeciwiało się nowej herezji. Papież Leon III, pomimo ogromnego nacisku króla Karola, stanowczo odrzucił dodatek do wiary i kazał wyryć w rzymskiej cerkwi św. Piotra, na srebrnych tablicach symbol wiary bez dodatku z napisem: „Ja, Leon, umieściłem je z miłości oraz w celu zachowania prawosławnej wiary”. Próbowano jakiś czas walczyć odgórnie z nową herezją zakazując klerowi używania nowej formuły, jednak nieskutecznie.

    Wschód długo jeszcze nie słyszał o niej, jednak gdy łacińscy misjonarze przybyli do Bułgarii sprawa wyszła na jaw i na VIII Soborze Powszechnym 879-880 r., prowadzonym przez św. Foncjusza Wielkiego, herezja „Filioque” oraz frankijski ikonoklazm zostały ostatecznie potępione, a postanowienia tegoż Soboru zostały przyjęte przez papieża Jana VIII, który w liście do Konstantynopolskiego patriarchy określił „Filioque” jako głupotę, a tych, którzy je promują jako wiarołomnych, wypaczycieli Słowa Bożego, uznał ich także za równych Judaszowi.

    Tacy papieże jak Grzegorz Dialogos Wielki czy Zachariasz nauczali jednoznacznie (po łacinie) o pochodzeniu Ducha tylko od Ojca, a Leon III oraz Benedykt III postanowili, aby symbol wiary w ich patriarchacie był czytany po grecku, bez „Filioque”, aby ograniczenia dialektów nie doprowadziły do herezji.

    Cerkiew walczy o każdą duszę do ostatniego momentu, więc Wschód długo był cierpliwy wobec zachodnich nowości. Dopiero w 1009 r. wykreślono z dyptychów osadzonego przez franków, papieża Siergiusza, za oficjalne przyjęcie „Filioque”, jednak jedność Cerkwii nie była jeszcze całkowicie przekreślona. Ostatecznie to sami heretycy odeszli z Cerkwii, gdy w 1054 r. legaci papiescy, pomimo śmierci wysławszego ich papieża, pozostawili na ołtarzu Hagii Sofii papieską anatemę, gdzie oskarżano Wschód o herezję i (uwaga!) zmianę wiary poprzez usunięcie „Filioque”... Rozłam stała się faktem.

    Schizma 1054 roku na pewno była wielka, a dla nas jak najbardziej zachodnia. Prawosławie uważa, że prawdziwa wiara to ta, którą przekazali nam Apostołowie. Jest ona doskonała, bo objawiona im w pełni przez Samego Boga i nic nowego nie da się już odkryć, trzeba jedynie chronić to co otrzymaliśmy.

    „Najdawniejszą Tradycję i uczenie, i wiarę Katolickiej Cerkwii, które Pan darował, Apostołowie głosili, i Ojcowie przestrzegali. Na nich zbudowana jest Cerkiew i kto odpadnie od nich, ten nie może być nazywany chrześcijaninem.” Św. Atanazy Wielki

    Papizm zaś, pod naporem swoich innowacji uważa, że prawda jest wciąż odkrywana sugerując tym samym, że ich wiara w roku 2018, choć inna, jest bliższa prawdy niż ta z czasów Apostołów. Warto dodać, iż protestanci nie odrzucili dodatku „Filioque”.

    „Jezus Chrystus wczoraj i dziś ten sam, także na wieki” Hbr 13, 8

    Zapraszam do śledzenia kolejnych części, gdzie przyjrzyjmy się głównym zmianom wiary dokonywanym na przestrzeni dziejów już po Wielkiej Schizmie Zachodniej.

    Poprzednie wpisy:
    Prawosławna Cerkiew i jej samoświadomość, czyli starożytne eklezjologia
    https://www.wykop.pl/wpis/28868677/prawoslawna-cerkiew-i-jej-samoswiadomosc-zanim-prz/

    Prawosławna Biblia, jej interpretacja, Apostolska Tradycja oraz języki nabożeństw.
    https://www.wykop.pl/wpis/29905165/prawoslawna-biblia-jej-interpretacja-apostolska-tr/

    Mistycyzm chrześcijański- teologia przebóstwienia oraz hezychazm
    https://www.wykop.pl/wpis/32548021/mistycyzm-chrzescijanski-teologia-przebostwienia-o/

    Prawosławny Wielki Piątek
    https://www.wykop.pl/wpis/31133607/prawoslawny-wielki-piatek-http-www-cerkiew-pl-wiel/

    Łazarzowa Sobota
    https://www.wykop.pl/wpis/31009987/lazarzowa-sobota-dzis-prawoslawni-swietuja-wskrzes/

    Wiara a nauka
    https://www.wykop.pl/wpis/32111161/wiara-a-nauka-w-zwiazku-z-nowa-akcja-naukowcywiary/

    #orthodoxia #prawoslawie #cerkiew #katolicyzm #kosciol #chrzescijanstwo #protestantyzm #papizm #ekumenizm #biblia #wiara #teologia #jezus #bog #religia #4konserwy #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #filozofia #bizancjum #rosja #rzym #watykan #gruparatowaniapoziomu #mikromodlitwa #mirkomodlitwa #sredniowiecze
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Chyba najlepszy film Sanjayi od dawna. Takiego stężenia jasnej strony mocy dawno nie było. Macie tu wszystko, repti, agenture, Watykan. Zapraszam do oglądania. To na dzisiaj tyle, do zobaczenia, pozdrawiam Alojzy Ułamek.

    #jsm #sanjaya #jasnastronamocy #repti #watykan

    źródło: youtu.be

  •  

    <Tadeusz Sznuk> Panie Andrzeju, fizyka. Jaka jest podstawowa jednostka ciśnienia? </Tadeusz Sznuk>
    <Andrzej> Paskal </Andrzej>
    <Tadeusz Sznuk> Niestety, nie jest to poprawna odpowiedź. Jednostką ciśnienia jest...

    No właśnie, pewnie zastanawiacie się, dlaczego Was tutaj zebrałem. Otóż dziś rozważymy znaną z wielu past jednostkę jaką jest
    kremówka na Plac Świętego Piotra. Często używana jako jednostka prędkości, co niestety jest poważnym błędem rzeczowym, rzekłbym nawet kardynalnym (to już prawie papieski).
    Jednak, kremówka na Plac Świętego Piotra mogłaby stać się jednostką określającą pewną wartość fizyczną, a mianowicie ciśnienie.

    Jak wiemy (lub nie), ciśnienie obliczamy korzystając ze wzoru: p = Fn/S, gdzie:
    p - ciśnienie
    Fn - składowa siły prostopadła do powierzchni
    S - powierzchnia

    CZĘŚĆ PIERWSZA - KREMÓWKA

    (z Wikipedii) Kremówka - ciastko złożone z dwóch płatów ciasta francuskiego, przełożone bitą śmietaną, kremem śmietanowym,
    budyniowym lub bezowym, zazwyczaj posypane cukrem pudrem.

    Za wzorzec kremówki ustanowimy ciastko sztukowe z pewnej popularnej sieci piekarni-cukierni.
    Jeden kawałek kremówki charakteryzuje się masą 170 g.
    Przypominam, że kilogram jako jednostka masy określany jest również z wzorca (walca ze stopu platyny i irydu).

    Kremówka o masie 0,17 [kg] charakteryzuje się siłą nacisku o wartości 1,6677 [N] (0,17*9,81).

    CZĘŚĆ DRUGA - PLAC ŚWIĘTEGO PIOTRA

    (z Wikipedii) Plac Świętego Piotra – plac przed bazyliką św. Piotra na Watykanie, należący do osi łączącej bazylikę i Via della Conciliazione.

    Plac świętego Piotra, jak widać na załączonym obrazku, ma kształt pieczarki. Więc posłużymy się wzorem na obliczanie pola powierzchni całkowitej tegoż grzyba właśnie.
    Wzór ten ma postać: S = St + Sk, gdzie:
    S - pole powierzchni całkowitej pieczarki
    St - pole powierzchni trzonu
    Sk - pole powierzchni kapelusza

    St liczymy korzystając z wzoru na pole powierzchni trapezu: ((a+b)h)/2
    St = ((120+90)120)/2
    St = 12600 [m²]

    Sk liczymy korzystając z wzoru na pole powierzchni elipsy: Sk = πab
    Sk = π65100
    zakładamy, że π = 3,14
    Sk = 20410 [m²]

    S = 12600 + 20410
    S = 33010 [m²]
    Dla uproszczenia dalszych obliczeń przyjmiemy, że:
    S = 33000 [m²]

    CZĘŚĆ NUMER DWA I JEDNA DRUGA - CIEKAWOSTKA

    Z 1 ha ziemi II klasy zbiera się około 30 ton ziemniaków.
    Wg. pewnych bardzo legitnych źródeł, Watykan ma 1000 mieszkańców.
    Więc, gdyby mający 3,3 ha powierzchni Plac Świętego Piotra zagospodarować i zasadzić tam ziemniaki, to na jednego mieszkańca Watykanu przypadałoby około 99kg ziemniaków rocznie.

    CZĘŚĆ TRZECIA - KREMÓWKA NA PLAC ŚWIĘTEGO PIOTRA JAKO JEDNOSTKA CIŚNIENIA

    Teraz możemy wyliczyć wartość ciśnienia, jakie wywiera jedna kremówka na powierzchnię Placu Świętego Piotra.

    p = 1,6677/33000
    p = 0,00005054

    Porównując do "oficjalnej" jednostki:

    Jedna kremówka na Plac Świętego Piotra [jp2] odpowiada 0,00005054 [Pa]

    Więc, ciśnienie w warunkach normalnych (1013,25 hPa) jest równe w przybliżeniu 204 293 628,8 [jp2].
    Wyobraźcie sobie teraz panią pogodynkę, kiedy próbuje podać wartość ciśnienia atmosferycznego w waszym mieście.

    ...kremówka na Plac Świętego Piotra. </Tadeusz Sznuk>
    Dziękuję za uwagę (。◕‿‿◕。) #pasta #fizyka #papiez #watykan #wiedzaogolna #oc #tworczoscwlasna #przegryw #liczbyboners #tfwnogf
    pokaż całość

  •  

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #watykan #europa #mecz

    Tag do obserwowania --> #herbyeuromirko

    #74
    Trzydziesty piąty dzień konkursu na najlepsze godło/herb reszty świata

    Przypominam, że do jutra do 10:40 można głosować na Osetia Południowa vs Wyspa Man tutaj

    Tutaj link na challonge do śledzenia wyników --> https://challonge.com/pl/othercoatofarms

    Głosować można 24 godziny, w przypadku remisu przedłużam głosowanie do 48 godzin.

    Drugi pojedynek 1/4 finału: Watykan vs Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego
    pokaż całość

    Który herb/godło bardziej Ci się podoba?

    • 62 głosy (41.61%)
      Watykan
    • 87 głosów (58.39%)
      Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego
  •  

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #europa #watykan #chiny #azja #hongkong

    Tag do obserwowania --> #herbyeuromirko

    #68
    Trzydziesty drugi dzień konkursu na najlepsze godło/herb reszty świata

    Przypominam, że do jutra do 12:05 można głosować na Saint Pierre i Miquelon vs Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego tutaj

    Tutaj link na challonge do śledzenia wyników --> https://challonge.com/pl/othercoatofarms

    Głosować można 24 godziny, w przypadku remisu przedłużam głosowanie do 48 godzin.

    Czwarty pojedynek 1/8 finału: Watykan vs Hongkong
    pokaż całość

    źródło: watykn.png

    Który herb/godło bardziej Ci się podoba?

    • 88 głosów (52.07%)
      Watykan
    • 81 głosów (47.93%)
      Hongkong
  •  

    ŚWIĘCI GRZESZNICY, CZYLI DIABŁY NA PIOTROWYM TRONIE

    Oto historia kilku „Ojców Świętych”, którzy w średniowieczu gorsi byli od samego diabła...

    (Część 3)

    BENEDYKT IX (1032-1044, 1045, 1047-1048)

    O ile w średniowieczu dla osoby wpływowej zostanie papieżem nie stanowiło większego problemu, to bycie papieżem kilka razy nawet dla hierarchów kościoła z tamtej epoki było czymś niewyobrażalnym. Żył jednak człowiek, który papieżem został aż trzy razy. I to nie posiadając nawet kapłańskich święceń!

    Tą osobą był urodzony około 1012 roku w Tusculum (niedaleko Rzymu) Teofilatto di Tusculo. Jego ociec Alberyk III był bratem dwóch papieży – Benedykta VIII i Jana XIX. Nic zatem dziwnego, że zapragnął, aby również jego syn zasiadł na papieskim tronie. Teofilatto jako osoba świecka nie miał najmniejszych szans zostania głową Kościoła, więc Alberyk III wymarzone stanowisko synowi po prostu kupił.

    Pierwszy raz Teofilatto został papieżem 21 października 1032 roku. Jako Benedykt IX, niemal od pierwszych chwil, zaczął wzbudzać odrazę wśród mieszkańców Rzymu. Trudno było, co prawda, oczekiwać od osoby świeckiej życia w zgodzie z Biblią – jednak cierpliwość wiernych miała swoje granice. Jego rozrzutność i fakt bycia biseksualistą można było jeszcze zaakceptować. Wszak wielu papieży przed nim grzeszyło w podobny sposób. Jednak gdy tylko w Rzymie pojawiły się plotki mówiące, że nowy papież uprawia seks również ze zwierzętami, a pod osłoną nocy lubuje się w licznych morderstwach i torturach obywateli Rzymskich, w mieście zawrzało. Robiono wszystko, by usunąć Benedykta IX.

    Późniejszy papież Wiktor III pisał otwarcie:
    „Benedykt IX popełniał czyny nie do opisania. Siłą panował nad Rzymem, miastem bezprawia, a życie jakie prowadził rozwiązłe było niczym życie paszy. Gwałty i morderstwa, których dokonał jako papież były tak podłe i wstrętne, że nawet teraz przechodzą mnie ciarki, gdy tylko o nich pomyślę”

    Wielu biskupów z najbliższych kręgów Benedykta IX nazywało okres jego rządów „szczytem moralnego upodlenia”. Zazwyczaj osoby, które miały odwagę krytykować styl rządów papieża bardzo szybko żegnały się ze światem.

    W obawie o własne życie, ludzie z otoczenia Ojca Świętego albo milczeli, albo pisali anonimowe świadectwa tego, co dzieje się na Lateranie. Opowiadano o hucznych balach w papieskich komnatach, na których pojawiały się całe rzesze prostytutek. Na specjalne życzenia papieża, sprowadzano mu zarówno młodych chłopców, jak i dziewczęta, które Benedykt brutalnie gwałcił na oczach swojej służby.

    Za nic miał wszelkie świętości. Gardził sprawami boskimi, a o Biblii mówił, że to zbiór największych bzdur, o jakich kiedykolwiek słyszał. Mimo wszystkich swoich grzechów jego pontyfikat trwał aż 12 lat. Cierpliwość Rzymian skończyła się we wrześniu 1044 roku, kiedy Benedykt został siłą wyprowadzony ze swojego pałacu i wywieziony za mury miasta. Tam postanowiono go zabić, jednak życie uratowało mu nieoczekiwane zaćmienie słońca. Zdezorientowani niecodziennym zjawiskiem porywacze nie zauważyli chwili, kiedy Benedykt IX zdołał uciec.

    Rodzina wygnanego papieża miała dobre stosunki z ówczesnym cesarzem rzymskim i królem Niemiec – Konradem II. To właśnie on pomógł byłemu papieżowi powrócić na papieski tron. W pierwszych dniach marca 1045 roku Benedykt IX, wspomagany armią przysłana przez Konrada II krwawo odbił Lateran i wygnał swojego następcę – papieża Sylwestra III. 10 marca ponownie zasiadł na tronie. Wściekłość mieszkańców Rzymu była tak wielka, że Benedykt zrezygnował z udziału w procesjach. Jego osobista armia pilnowała, by żaden wierny nie mógł zbliżyć się do papieża.

    Rodzina Tusculo radziła „swojemu” papieżowi abdykację, w celu uniknięcia linczu. Benedykt nie chciał słyszeć o takim rozwiązaniu. Nie zmienił też swoich upodobań. Wręcz przeciwnie, bale były jeszcze większe, a tortury i morderstwa jeszcze częstsze. Podobno jedną z jego ulubionych nocnych rozrywek były także włamania do prywatnych domostw i dewastowanie ich wnętrz.

    Nagle papież wpadł na zupełnie nowy pomysł. Zapragnął ożenić się z pewną 15-latką, pochodzącą z dobrego domu. Aby tego dokonać postanowił wprowadzić zmiany w kościelnych regułach. Domagał się zniesienia celibatu i wprowadzenia prawa, dającego papieżowi możliwość ożenku. Gdy wszystkie jego próby nie powiodły się, postanowił porzucić swój urząd. Nie za darmo jednak…

    Zakochany papież szybko znalazł kupca na papieski tron. Najwięcej zapłacił Johannes Gratianus (1000 funtów srebra) i wkrótce po transakcji, 1 maja 1045 roku, został nowym Ojcem Świętym Grzegorzem VI. Benedykt wciąż jednak tytułował się papieżem, domagając się od Rzymian oddawania mu należnej czci. A gdy z małżeństwa nic nie wyszło, postanowił objąć „tron Piotrowy” po raz trzeci. W tym czasie na Lateranie rządził już kolejny papież Klemens II. Benedykt nie chciał czekać cierpliwie na swoją kolej i konkurenta postanowił zamordować. Miesiąc po otruciu Klemensa II, 8 listopada 1047 roku, Benedykt ponownie rozgościł się w papieskich komnatach. Nie na długo jednak, gdyż pół roku później ponownie został zmuszony do ucieczki.

    Biskup i doktor Kościoła Pietro Damiani (1007-1072), doradca Klemensa II (oraz kilku kolejnych papieży) napisał w roku 1051 „Księgę Gomory” („Liber Gomorrhianus”), w której piętnował niegodziwe seksualne praktyki, jakich miał dopuszczać się podczas swoich rządów papież Benedykt IX, wraz ze swoim dworem. Praktyki homoseksualne, zoofilia, współżycie z nieletnimi, wzajemna i samotna masturbacja, gwałty, kopulacją między udami oraz seks analny – tym wszystkim, zdaniem Damianiego, cechowały się grzeszne pontyfikaty jednego z najbardziej okrutnych i rozpustnych papieży w historii Kościoła.

    Benedykt IX po swojej abdykacji osiadł w rodzinnym Tusculum. Do końca swoich dni tytułował się głową Kościoła. Zmarł 9 stycznia 1056 roku w Grottaferrata (blisko Rzymu). Mówiono, że przed śmiercią zrozumiał, jak wielkie grzechy popełnił. Podobno został nawet pokutnikiem. Ty tak było faktycznie? Żadne źródła tego nie potwierdzają…

    C.D.N.

    Poprzednie części:
    1. JAN XII (955-964)
    2. JAN XIII (965-972)

    #wmrokuhistorii #historia #religia #papiez #sredniowiecze #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #watykan
    pokaż całość

    źródło: Benedykt IX.jpg

  •  

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #chile #polinezja #watykan #europa

    Tag do obserwowania --> #herbyeuromirko

    #56
    Dwudziesty siódmy dzień konkursu na najlepsze godło/herb reszty świata

    Przypominam, że do jutra do 11:25 można głosować na Melilla vs Saint-Pierre i Miquelon tutaj

    Z kolei tutaj do jutra do 16:30 na Bonaire vs Hongkong

    Tutaj link na challonge do śledzenia wyników --> https://challonge.com/pl/othercoatofarms

    Głosować można 24 godziny, w przypadku remisu przedłużam głosowanie do 48 godzin.

    Ósmy pojedynek 1/16 finału: Watykan vs Wyspa Wielkanocna
    pokaż całość

    Który herb/godło bardziej Ci się podoba?

    • 122 głosy (65.24%)
      Watykan
    • 65 głosów (34.76%)
      Wyspa Wielkanocna
  •  

    W swojej homilii Franciszek nawiązał do pierwszego czytania czwartku 7 tygodnia zwykłego (rok 2) z Listu św. Jakuba (5,1-6), gdzie autor natchniony stwierdza, że „woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana”.

    „Jeśli ktoś dzisiaj wygłosiłby podobne kazanie, to w gazetach, nazajutrz pojawiłyby się głosy: «Ten ksiądz jest komunistą!» Ale ubóstwo znajduje się w centrum Ewangelii. Głoszenie ubóstwa znajduje się w centrum przepowiadania Jezusa: „Błogosławieni ubodzy” - to pierwsze z Błogosławieństw (...) Zawsze w historii napotykaliśmy na tę słabość, gdy próbowano usunąć głoszenie ubóstwa, sądząc, że jest to sprawa społeczna, polityczna. Nie! To czysta Ewangelia, to czysta Ewangelia” – stwierdził papież.

    „Także tutaj, we Włoszech, ludzie pozostają bez pracy, by ocalić wielki kapitał. Kto tak czyni przekracza drugie przykazanie. A nie ja, lecz Jezus powie: «Biada wam!», którzy wyzyskujecie ludzi, którzy wyzyskujecie pracę, którzy płacicie na czarno, nie płacicie składki na emeryturę, nie dajecie wakacji. Biada wam! Oszczędzacie na pracy, oszukujecie i nie płacicie tego co się należy, oszukujecie na pensjach – to wielki grzech” – powiedział Franciszek.

    https://www.gosc.pl/doc/4752899.Franciszek-twardo-To-jest-grzech-smiertelny
    #papiez #watykan #katolicyzm #religia #ekonomia
    pokaż całość

    źródło: wf4.xcdn.pl

  •  

    #swiat #pytanie #ankieta #glupiewykopowezabawy #watykan #europa

    Tag do obserwowania --> #herbyeuromirko

    #48
    Dwudziesty czwarty dzień konkursu na najlepsze godło/herb reszty świata

    Przypominam, że do jutra do 14:40 można głosować na Jersey vs Wyspa Wielkanocna tutaj

    Z kolei tutaj do jutra do 10:55 na Naddniestrze vs Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych

    Tutaj link na challonge do śledzenia wyników --> https://challonge.com/pl/othercoatofarms

    Głosować można 24 godziny.

    Trzeci pojedynek grupy P: Bermudy vs Watykan
    pokaż całość

    Który herb bardziej Ci się podoba?

    • 55 głosów (48.25%)
      Bermudy
    • 59 głosów (51.75%)
      Watykan
  •  

    #michalaniol #starytestament #watykan #wiara #ateizm

    Michał Anioł namalował Boga jako starego człowieka z siwą brodą – inspiracją była mu postać rzymskiego boga Jowisza ( w greckiej wersji Zeusa).

    Dodam tylko, że obraz znajduje się w centrum stolicy wszelkiej świętości- w Watykanie.
    Warto postudiować takie obrazy żeby chodź trochę zrozumieć jak ewoluowała nasza wiara.
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Czasem osoby religijne mówią, że jeśli po śmierci nie ma życia wiecznego to życie traci sens. To ja się pytam - jaki sens ma wieczna egzystencja w świecie bez tajemnic, trosk i zmartwień? W którym miejscu wieczna, niezmienna trwałość poza czasem nadaje sens czemukolwiek? Moim zdaniem, to krótkowzroczne przeświadczenie.

    pokaż spoiler #ateizm #katolicyzm #chrzescijanstwo #bekazkatoli #ateista #religia #apostazja #ksiadz #gimboateizm #racjonalista #racjonalizm #kosciol #logikakatoli #wiara #bog #jezus #jezusmaria #kurwazlogiki #gozkiezale #agnostycyzm #katechizm #kkk #czarnamafia #watykan
    pokaż całość

  •  

    Ja: Jestem ateistą, nie wierzę w żadnych bogów, uważam, że Kościół to zła instytucja, a religia to głupota. Poza tym chciałbym złożyć akt apostazji i prosić o wykreślenie mnie z ksiąg chrztu. Nie chcę być częścią kościoła.
    Ksiądz: Oczywiście twoje poglądy są sprzeczne z naszym nauczaniem oraz możesz złożyć akt apostazji, ale nie wykreślimy cię z księgi chrztu ponieważ chrztu się nie da cofnąć. Jest niezmazywalny i może i światopoglądowo jesteś ateitą to w naszym mniemaniu będziesz błądzącym katolikiem, a formalnie dalej będziesz zaliczał się jako osoba ochrzczona czyli katolik. A Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie ma tu wstępu.

    Za wiki

    Zgodnie z doktryną katolicką apostata wciąż pozostaje członkiem Kościoła oraz katolikiem, gdyż decydujący o tym chrzest jest nieusuwalny (› łaska uświęcająca, niezatarte znamię). Apostazja odnotowywana jest w księgach parafialnych, jednak informacja o chrzcie nie jest z nich usuwana.

    Ja: Zatem Hitler formalnie był katolikiem? Był ochrzczony [Giblin, James Cross (2002). The Life and Death of Adolf Hitler. New York: Houghton Mifflin Harcourt. ISBN 0-395-90371-8.], był u komunii, bierzmowany, a nawet uczęszczał do szkoły klasztornej, był w chórze kościelnym i rozważał zostanie księdzem [Shirer, William L. (1960). The Rise and Fall of the Third Reich. New York: Simon & Schuster. ISBN 978-0-671-62420-0.]. Wg jego współpracowników nigdy nie okazywał pobożności i nie zdziwiłbym się gdyby wykorzystywał religię tylko do celów manipulatorskich, ale nigdy nie wyrzekł się Boga, często przedstawiał się na swoich konferencjach jako wybraniec Boga. Nigdy nie złożył apostazji a papież go nie ekskomunikował. No i pomimo planów podbicia świata nigdy nawet nie tknął Watykanu. Czyli formalinie był członkiem kościoła.
    Ksiądz: Hitler nie był katolikiem, bo jego światopogląd był sprzeczny z tym co naucza kościół.
    Ja: Mój pogląd też jest sprzeczny z tym co naucza kościół, a mnie dalej nazywasz katolikiem, bo formalnie chrztu się nie da zmazać a Hitlera da?
    Ksiądz:... cicho...
    Ja:... A co z narodem niemieckim? Wówczas 95% deklarowało katolicyzm.
    Ksiądz: Odkąd Niemcy zaczęli popierać ideologię sprzeczną z nauczaniem kościoła - Hitlera i nazizm, nagle stali się protestantami, a nie katolikami. Po wojnie znowu byli katolikami...
    Ja: Mimo iż wszyscy byli ochrzczeni? Czyli w Polsce jest tylko 8% katolików, bo pomimo deklaracji, że są katolikami, wierzą w takie rzeczy jak Reinkarnacja (26%), przeznaczenie (66%), brak piekła (44%), wiara, że zwierzęta mają duszę (36%), że nie ma grzechu pierworodnego (25%) i inne co jest sprzeczne z nauczaniem i ideologiami Kościoła?
    za CBOS:

    Okazuje się, że odsetek katolików, którzy wierzą (mniej lub bardziej zdecydowanie) we wszystkie mawiane elementy wiary katolickiej, a więc w to, że Bóg wysłuchuje modlitwy, w istnienie grzechu pierworodnego, zmartwychwstanie, życie pozagrobowe, nieśmiertelną duszę, sąd ostateczny, niebo, piekło oraz w cuda, stanowią aktualnie 37% spośród wszystkich pełnoletnich wyznawców tej religii, którzy wzięli udział w naszym badaniu. Jeśli odejmiemy od tej grupy tych, którzy dodatkowo wierzą w przynajmniej niektóre elementy wierzeń pozachrześcijańskich, takie jak przeznaczenie, reinkarnacja czy w to, że zwierzęta mają duszę, to odsetek ten zmniejszy się do zaledwie 8% [http://cbos.pl/SPISKOM.POL/2012/K_049_12.PDF]

    Ksiądz: Wg naszych danych katolików w Polsce jest 80% i basta.
    za wiki:

    Według Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego wierzący w Boga stanowią 80% ludności Polski (taki też jest wynik badania Eurobarometer 2010). W 2011 roku liczba osób ochrzczonych przez polski Kościół katolicki, wynosząca 33 399 328, stanowiła 86,66% populacji Polski, szacowanej na 38 538 447 osób. Liczba ochrzczonych obejmuje również wszystkie osoby, które wystąpiły z Kościoła.

    Ja: No ale Niemców skreśliliście, bo pomimo deklaracji katolicyzmu wierzą w coś innego, a Polaków już tak nie skreślacie?
    Ksiądz:... cicho...

    pokaż spoiler #ateizm #katolicyzm #chrzescijanstwo #bekazkatoli #ateista #religia #apostazja #ksiadz #gimboateizm #racjonalista #racjonalizm #kosciol #nazizm #hitler #logikakatoli #wiara #bog #jezus #jezusmaria #kurwazlogiki #gozkiezale #wystap #chrzestniewazny #chrzeststop #chrzestswiadomy #agnostycyzm #katechizm #kkk #czarnamafia #watykan
    pokaż całość

  •  

    #polandball #4konserwy #neuropa #heheszki #humorobrazkowy #katolicyzm #watykan #bareja
    Nie to ściana była łysa więc kazałem coś tam powiesić z magazynu( ͡° ͜ʖ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Ajpw0pS.png

  •  
    C..............o

    +63

    3 stycznia:
    1431 roku - Joanna d’Arc zostaje przekazana w ręce trybunału biskupiego
    1496 roku - Leonardo da Vinci przeprowadził nieudaną próbę swojej machiny latającej
    1521 roku - papież Leon X nakłada ekskomunikę na Martina Lutra. Było to spowodowane głównie spaleniem na stosie na przedmieściach Wittenbergi papieskich ksiąg prawniczych wraz z bullą
    1777 roku - wojska amerykańskie zwyciężają z Brytyjczykami w Bitwie pod Princeton. Wynik bitwy zachęcił największego wroga Wielkiej Brytanii - Francję - do wsparcia rebeliantów dostawami broni i zaopatrzenia
    1889 roku - Friedrich Nietzsche doznaje na ulicy w Turynie załamania nerwowego po bezskutecznej próbie obrony konia okładanego batem przez woźnicę. Początkowo chorobę filozofa zdiagnozowano jako "trzeciorzędny syfilis". W 1996 roku Eva Cybulska podważyła tę diagnozę proponując w zamian "zespół maniakalno-depresyjny z waskularną demencją"
    1925 roku - Benito Mussolini rozwiązał włoski parlament i ogłosił się dyktatorem
    1944 roku - oddziały Armii Czerwonej przekraczają przedwojenną wschodnią granicę Polski
    1945 roku - Krajowa Rada Narodowa podjęła decyzję o odbudowie Warszawy
    1945 roku - Winston Churchill wizytuje Francję
    1946 roku - Krajowa Rada Narodowa przyjęła ustawę o nacjonalizacji przemysłu
    1959 roku - Alaska jako 49 stan przyłączyła się do Unii
    1961 roku - USA zrywają stosunki dyplomatyczne z Kubą
    1962 roku - papież Jan XXIII nakłada ekskomunikę na Fidela Castro
    1965 roku - założono zespół "Czerwone Gitary"
    1983 roku - rozpoczęła się trwająca nieprzerwanie do dzisiaj erupcja wulkanu Kīlauea na Hawajach
    1993 roku - Odbył się pierwszy finał WOŚP
    Na zdjęciu filozof Fryderyk Nietzsche
    #datyhistoryczne

    pokaż spoiler #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #francja #watykan #leonardodavinci #wynalazki #wynalazcy #protestantyzm #papiez #usa #anglia #wielkabrytania #rewolucja #powstanie #nietzsche #filozofia #choroby #psychologia #mussolini #wlochy #faszyzm #nacjonalizm #armiaczerwona #zsrr #socjalizm #komunizm #churchill #warszawa #alaska #stanyzjednoczone #kuba #castro #fidelcastro #czerwonegitary #muzyka #wosp #owsiak #hawaje #wulkany #zainteresowania #iiwojnaswiatowa #sredniowiecze
    pokaż całość

  •  

    Aula Pawła VI która z zewnątrz i wewnątrz wygląda jak głowa węża....

    #teoriespiskowe #watykan

    źródło: wykop.pl

    +: Trollinsky, M............a +5 innych
  •  
    C..............o

    +12

    30 grudnia:
    1370 roku - Pierre Roger de Beaufort zostaje wybrany papieżem. Będzie on ostatnim papieżem sprawującym urząd w czasie tzw. niewoli awiniońskiej
    1853 roku - USA kupują od Meksyku południową część Arizony i Nowego Meksyku
    1880 roku - Francja anektuje Tahiti
    1916 roku - Grigorij Rasputin zostaje zamordowany w Piotrogrodzie przez grupę szlachciców
    1918 roku - Poznań zostaje opanowany przez powstańców
    1922 roku - Eligiusz Niewiadomski zostaje skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie
    1922 roku - utworzenie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich
    1924 roku - Edwin Hubble ogłasza odkrycie istnienia innych galaktyk niż Drogą Mleczną
    1947 roku - Abdykacja króla Rumunii Michała I
    1947 roku - dokonano oblotu radzieckiego myśliwca MiG-15
    1993 roku - Izrael i Watykan nawiązują kontakty dyplomatyczne
    2006 roku - egzekucja Saddama Husajna
    Na zdjęciu MiG-15.
    #datyhistoryczne

    pokaż spoiler #papiez #usa #meksyk #francja #tahiti #rasputin #petersburg #narutowicz #niewiadomski #zsrr #komunizm #socjalizm #hubble #galaktyka #astronomia #kosmos #rumunia #monarchia #mig15 #rosja #izrael #watykan #saddam #husajn #irak #wojna #ukraina #bialorus #nacjonalizm
    pokaż całość

    źródło: MiG-15_RB1.jpg

  •  
    C..............o

    +17

    ARMIA DIABŁA to żołnierze 14. Dywizji Grenadierów SS, nazywanej także SS-Galizien, składali przysięgę na wierność Adolfowi Hitlerowi .

    Jednym z najbardziej zdumiewających wydarzeń w powojennej historii Polski jest osobista interwencja generała Władysława Andersa, który wbrew elementarnej sprawiedliwości wobec tysięcy polskich ofiar Wołynia, Huty Pieniackiej czy Warszawy, ośmielił się prosić rząd brytyjski o udzielenie azylu żołdakom z SS-Galizien. Dopełnieniem tego haniebnego czynu było nadanie przez Władysława Andersa krzyża Virtuti Militari Pawło Szandrukowi w 1965 r. Na piersi ostatniego dowódcy zbrodniczej SS-Galizien, która wymordowała ponad 120 tys. Polaków i niezliczoną liczbę obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, zawisło najwyższe polskie odznaczenie wojskowe z napisem: „Męstwu wojskowemu – (cnocie) dzielności żołnierskiej”.

    Stanowisko Andersa poparła także Stolica Apostolska.

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zsrr #socjalizm #komunizm #iiwojnaswiatowa #ukraina #watykan #anglia #bekazprawakow #bekazkatoli #niemcy
    pokaż całość

  •  

    #pilkanozna #ciekawostki #watykan

    Reprezentacja Watykanu w piłce nożnej

    Drużyna piłkarska niezrzeszona w UEFA ani FIFA.

    Nieoficjalny stadion reprezentacji nazywa się "Stadio Pio XII" i znajduje się w Albano Laziale na terytorium Włoch (1,5 tys.miejsc).

    Większość zespołu składa się z gwardii szwajcarskiej oraz pracowników administracji.

    Reprezentacja Watykanu rozegrała dotychczas 10 spotkań.

    Pierwsze spotkanie rozegrali w 1994 roku. Zremisowali wówczas z drugą drużyną San Marino 0-0.

    Najdotkliwszą porażkę ponieśli w 2011 roku w Palestynie, przegrywając z tamtejszą reprezentacją 1-9.

    Jedyne zwycięstwo odnieśli w 2006 roku w Rzymie, pokonując szwajcarski SV Vollmond 1-0.

    W 2013 roku selekcjonerem kadry watykańskiej był Giovanni Trapattoni.
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #watykan

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów