•  

    Takie ciekawostki z najnowszej koncepcji obrony RP przedstawionej przez MON:

    Kierownictwo MON zakłada, że osiągnięcie zakładanych celów zmusza do zwiększenia liczebności sił zbrojnych do ok. 200 tys. żołnierzy w okresie pokoju, w tym 53 tys. żołnierzy WOT. Zakładając, że kolejne 20-30 tys. przypadnie nie NSR, wojska operacyjne mają liczyć nie mniej niż 120-130 tys. etatów. Zwiększeniu ma również ulec liczba pracowników cywilnych wojska.

    założono konieczność opracowania – w ramach współpracy międzynarodowej – nowego czołgu podstawowego, a także bojowego wozu piechoty bez zdolności pływania i dopancerzenia KTO Rosomak

    Autorzy dokumentu postulują także relatywnie płytką modernizację obecnie wykorzystywanych platform, w tym czołgów T-72 i PT-91, sah Dana czy samobieżnych haubic 2S1 Goździk. Proponuje się kolejne zakupy zagranicznych czołgów podstawowych w relatywnie małej liczbie, jako rozwiązanie przejściowe, do czasu opracowania nowej konstrukcji. W dziedzinie śmigłowców postuluje się ograniczenie zakupu maszyn transportowych – mniej przydatnych w operacjach obronnych – zwiększając liczbę śmigłowców uderzeniowych

    Siły Powietrzne mają zostać wzmocnione przez zakup samolotów wielozadaniowych generacji 4+ i 5, co biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania, oznacza wolę pozyskania F-16 oraz F-35. Natomiast rola Marynarki Wojennej ma zostać ograniczona do działań defensywnych: obrony wybrzeża i utrudnienia siłom potencjalnego przeciwnika operowania na południowym Bałtyku. Ma to się przełożyć na priorytety zakupowe w postaci 4 okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi, niszczycieli min i zwiększenia potencjału nadbrzeżnych jednostek rakietowych

    Zmiany strukturalne, a przede wszystkim zwiększenie liczebności sił zbrojnych, będą wymagały większych nakładów finansowych. Przewiduje się stopniowe zwiększanie wydatków obronnych. W 2018 mają one wynieść 2% PKB tego samego roku, w 2019 mają zostać zwiększone do 2,1%, by rok później osiągnąć 2,2%. Docelowo, w 2030, wydatki wojskowe mają być nie mniejsze niż 2,5% PKB. Autorzy dokumentu twierdzą, że są to wielkości wystarczające do zrealizowania nakreślonego planu zmian.
    Ciekawe co z tego wyniknie, a co jest tylko pobożnym życzeniem.

    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=22353
    #militaria #wojsko #wojskopolskie
    pokaż całość

  •  

    150 polskich żołnierzy i cztery samoloty wielozadaniowe F-16 od niemal roku biorą udział w międzynarodowej operacji „Inherent Resolve”. Jej celem jest walka z tzw. Państwem Islamskim Odwiedziliśmy naszych lotników w Kuwejcie i przyjrzeliśmy się ich codziennej służbie. – W bazie lotniczej Al-Jaber znajdującej się na terenie Kuwejtu przebywamy od czerwca 2016 roku. Służy w niej obecnie druga zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego, do którego główne siły wystawiła 32 Baza Lotnictwa Taktycznego – mówi kpt. Grzegorz Jasianek, szef sekcji operacyjnej – analityk PWK OIR w Kuwejcie. Operacje lotnicze przeprowadzane przez polskich pilotów odbywają się w przestrzeni powietrznej Iraku i mają charakter rozpoznawczy – Nasi piloci prowadzą działania, w których cele są wyznaczane przez sojuszników – tłumaczy kpt. Jasianek. – Produkty zobrazowania powietrznego wykorzystują żołnierze Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku, jak i nasi koalicjanci – dodaje. Obecnie w bazie Al-Jaber stacjonują cztery myśliwce wielozadaniowe F-16 w wersji C wyposażone w systemy rozpoznawcze Goodrich DB-110 oraz Lockheed Martin Sniper XR. Aparatura zastosowana w zasobniku DB-110 umożliwia prowadzenie obserwacji oraz wykonywanie zobrazowań z odległości przekraczającej sto kilometrów, a także podczas przelotu nad celem. Systemy Sniper XR służą natomiast głównie do identyfikacji celów ruchomych. W ramach naszych zadań rozpoznawczych wykonujemy loty nad terytorium Iraku i fotografujemy obiekty wyznaczone przez koalicję Cele, które otrzymujemy, spływają z nadrzędnego sztabu operacyjnego Centrum Operacji Powietrznych, który znajduje się na terytorium Kataru – wyjaśnia ppłk pil. Norbert Chojnacki, dowódca drugiej zmiany PKW OIR w Kuwejcie. Ppłk Chojnacki zaznacza przy tym, że misje polskich pilotów mają dla koalicji kluczowe znaczenie. – Rozpoznanie rozpoczyna wszelkiego rodzaju działania bojowe na terytorium wroga. Jesteśmy pierwszym ogniwem walki z Daesz – dodaje. Działania, które prowadzą polskie myśliwce, trwają nieprzerwanie przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Ze względu na charakter misji piloci nie pełnią dyżurów w trybie QRA (Quick Reaction Alert) – stan gotowości bojowej utrzymywany między innymi w PKW Orlik podczas „Baltic Air Policing”). – Wykonujemy loty, które mogą trwać nawet do sześciu godzin. Robimy to w warunkach bojowych. Nasze samoloty często są namierzane przez obronę przeciwlotniczą nieprzyjaciela. Zdarzały się także, na szczęście nieskuteczne, przypadki ostrzału z ziemi – opisuje sytuacje nad Irakiem jeden z polskich pilotów F-16. Zgodnie z przyjętymi w kontyngencie zasadami bezpieczeństwa nazwiska pilotów nie są podawane do publicznej wiadomości. Trudność misji nie wynika jedynie z czasu spędzonego w powietrzu, lecz także z liczby sojuszników oraz różnorodności stosowanego przez nich sprzętu wojskowego. – Musieliśmy szybko nauczyć się współpracować z różnymi samolotami pilotowanymi przez żołnierzy w wielu krajów. Zdarza się, że w obszarze naszego działania pojawiają się także maszyny wojskowe, które nie należą do koalicjantów. Wszystko to powoduje, że każdego dnia zwiększamy swój bagaż doświadczeń – dodaje pilot F-16. Nalot polskich myśliwców nad terytorium Iraku przekroczył już 1500 godzin. Swoje umiejętności testują i rozwijają nie tylko piloci. Myśliwce oraz systemy rozpoznania są wykorzystywane w trudnych warunkach klimatycznych, co stawia duże wyzwania personelowi naziemnemu i służbom operacyjnym. Dzięki służbie w PKW Kuwejt inżynierowie mogą zdobyć wiedzę o użytkowaniu wyposażenia lotniczego w warunkach bojowych przy niespotykanej w Polsce pogodzie „Inherent Resolve” jest operacją wojskową prowadzoną w ramach globalnej koalicji do walki z tzw. Państwem Islamskim na podstawie artykułu 51 „Karty Narodów Zjednoczonych”, zorganizowaną na prośbę rządu Republiki Iraku Międzynarodowa interwencja przeciwko Daesz została autoryzowana w sierpniu 2014 roku przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamę. Równocześnie z operacją lotniczą prowadzona jest operacja humanitarna niosąca pomoc uchodźcom opuszczającym strefy ogarnięte walką. Część krajów wchodzących w skład koalicji zapewnia również wsparcie militarne lokalnym siłom lądowym walczącym z Daesz. Zgodnie z danymi zebranymi przez Syrian Observatory for Human Rights, według ostrożnych szacunków, do końca stycznia 2017 roku działania lotnicze prowadzone przez siły koalicji wyeliminowały ponad sześć tysięcy bojowników powiązanych z Daesz oraz innymi ugrupowaniami terrorystycznymi. W połączeniu z działaniami lądowymi znacząco zredukowało to potencjał bojowy tzw. Państwa Islamskiego w rejonie Bliskiego Wschodu oraz zahamowało jego dalszą ekspansję. W drugiej połowie 2017 roku rozpocznie się trzecia zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Kuwejcie.

    http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/22687?t=Polscy-lotnicy-na-misji-przeciw-Daesz

    Czyli mareczek manipuluje jak zawsze sygerując, że Wojsko Polskie walczy na terenie #syria

    Jedyne miejsce gdzie sa samoloty nienalezace do koalicji oraz IS to Syria. Oficialnie potwierdza sie to co bylo wiadome od początku. IS nie ma zadnej AA ktora wymaga namierzania zatem Polska publicznie uznaje Syrie i Rosje za wrogów.

    4 samoloty i to niewyspecjalizowane w rozpoznaniu a z odpowiednimi zasobnikami ale mareczek w swoich urojeniach wie lepiej. Dodam też, że mareczek celowo pominął fakt, że nad terytorium Iraku latają samoloty irańskie i rosyjskie np w misjach transportowych lub też bojowych. Przypominam lądowania rosyjskich Tu-22M3 i SU-34 w irańskiej bazie lotniczej w Hamadan. Irańskie lotnictwo z kolei atakuje ISIS wspomagając od czasu do czasu szyickie milicje już od 2014 roku
    Mareczek perfidnie stosuje metodę wyrywania z kontekstu zdań oraz sugerowania rzeczy, które nie mają miejsca. Szkoda słów na manipulację kolesia ale pozostaje pytanie dlaczego ten (parafrazując Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić jego postępowanie) regularnie szkaluje WP i zachowuje się jakby prowadził antypolską propagandę.
    Dodam też, że @marek-kczr #czarnolisto wszystkich, którzy chcieliby dać odpór jego alernatywnej wizji świata określając ich mianem lewaków czy też głupich i itp itd
    #irak #wojskopolskie #madroscimareczka
    pokaż całość

    •  

      @bijotai: Dobra robota, ale powiedz mi - jest sens? Wszyscy wiedzą kim jest Marek i do jego treści podchodzą z dystansem. No chyba, że dla ludzi spoza tagu

    •  

      @pan_kleks8: wiesz zawsze trzeba piętnować głupoty. Mareczek to kliniczny przypadek i możecie mnie krytykować ale uważam jego robotę za szczyt zakłamania i manipulacji. Takie rzeczy należy pokazywać i do skutku tłumaczyć, bo jak mawiał pewien pan Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą

  •  

    No i na koniec - Rosomaki też przestaną pływać
    #wojskopolskie #wojsko #militaria #militaryboners

  •  

    Borsuk andersuje się - w wersji podstawowej (BWP) nie będzie pojazdem pływającym.
    #wojskopolskie #wojsko #militaria #militaryboners

    pokaż spoiler Janusze nie będą mieli już o czym pisać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    Mon dodał film pod tytułem

    Sukcesy MON
    W sukcesach -program wisła i pozyskanie systemu patriot XD
    Rozumiem że patriot w wersji stealth niewidoczny dla radarów i oczów podatnika XDD
    #wojsko #wojskopolskie #militaria #latajacycyrkantoniegomacierewicza

    źródło: youtube.com

  •  

    Czapla i Miecznik idą do kasacji.

    A teraz najlepsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler Nieoficjalna liczba śmigłowców szturmowych, które mamy pozyskać, znajduje się w okolicach 100 ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)


    #wojskopolskie #wojsko #militaria #militaryboners #latajacycyrkantoniegomacierewicza pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Marynarka Wojenna ma pozyskać nie trzy, tylko cztery okręty podwodne.

    Siły Powietrzne mają dostać dwie eskadry WSB V generacji

    #wojskopolskie #wojsko #okrety #marynarkawojenna #militaria #militaryboners

  •  

    Pany, skończyła się wymówka z Gepardami

    pokaż spoiler T-72 i PT-91 będą modernizowane (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)


    #wojskopolskie #wojsko #czolgi #militaria #militaryboners

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki.
    W niedzielę skończyło się moje 16-dniowe szkolenie podstawowe do Terytorialnej Służby Wojskowej. Poprzedni post spotkał się, ku mojemu zdziwieniu, z ogromnym zainteresowaniem, więc pozwolę sobie popełnić #ama. Dajcie mi jednak trochę czasu na ogarnięcie spraw bieżących związanych z domem i pracą.

    Oczywiście nie omieszkam zawołać wszystkich chętnych z poprzedniego postu. Myślę, że zorganizujemy to tak, iż rano dam post-zapowiedź o ama i zawołam tych, którzy poprzednio chcieli. Na pytania będzie też odpowiadał inny Mirek, który szkolił się razem ze mną. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    P.S. Będzie to moje pierwsze ama w życiu, więc zapewne bez niedociągnięć się nie obędzie, więc z góry przepraszam i proszę o wyrozumiałość.

    #wojsko #wojskopolskie #obronaterytorialna #militaria
    pokaż całość

  •  

    http://gurkhan.blogspot.com/2017/05/blog-post_96.html
    Taka tam drobna afera między Irakiem a Ukrainą dotycząca dostawy BTR-4 z których większość okazała się wadliwa. Pękające korpusy, wady systemów optycznych, problemy z uzbrojeniem, silniki kupowane w Rosji za pośrednictwem mołdawskich firm. Generalnie jeden wielki bubel. Jak kogoś ciekawi to jest trochę o tej konstrukcji tutaj http://www.defence24.pl/389963,ukrainskie-transportery-przeciwko-rosji-i-daesh
    Irakijczycy są wściekli a Ukraińcy... cóż szef naszego MON chce z nimi budować nowy śmigłowiec (fakt, że zakładami Motor Sicz a to nieco inna branża ale problemu z zarządzaniem te same) oraz coś przebąkuje o czołgu (to akurat już te same zakłady) Mam nadzieję, że to tylko niesprawdzone plotki.
    #irak #bliskiwschod #wojsko #militaria #wojskopolskie #ukraina
    pokaż całość

  •  

    "Karabiny z drewna przyniosły huk żelaznych dział, spełnia się przepowiednia, biją w tarabany, wróg u bram".
    W klipie nawija m.in. Szad (Trzeci Wymiar).
    #wojna #wojsko #wojskopolskie #irak #syria #ukraina #muzyka

    źródło: youtu.be

  •  

    Kompania! Miło mi, że jest już 34 subskrybujących tag. Lecimy z kolejnymi opowieściami: może trochę o ryjach z izby/plutonu/kompani.

    Dwójkę typków którą zgarnąłem na dworcu PKS w Rzeszowie, to Iwan (od nazwiska, które zawierało wiele szeleszczących, typowo polskich liter) oraz Ostój. Los sprawił, że Iwan i Ostój byli moimi ziomkami z jednego plutonu. Ostój to niewiele wyższy ode mnie chudy gość, biegacz. Długodystansowe biegi, biegi na orientacje, na prawdę spoko. Iwan, wyższy, ale niesamowity lesser i cwany człowiek. Potrafił nieźle udawać zbolałego, by potem wpaść do naszej izby i kręcić inbę.
    Kompania była podzielona pomiędzy trzy izby. Pierwsza, to większość 1 plutonu. W drugiej, były niedobitki 1 i 2 plutonu, które nie zmieściły się w dwóch większych (co prawda kurwa, u nas były jeszcze dwa wolne wozy ale.. nie mi to oceniać).
    Trzymaliśmy się plutonami oraz izbami. Jak wyglądały izby? Widać, że raczej odnowione, ale bliżej pierwszej dekady XXI wieku, niż obecnej. Okna PCV, które potrafiły przepuszczać mróz xD wstajesz rano, okno zamknięte, ale widzisz po swojej stronie na uszczelkach i szczelinach zamarzniętą wodę. Dobrze, że mieliśmy ten kaloryfer.
    Wozy spiętrowane, gałąź i dolne stanowisko. Obok szafeczki. Kojarzycie mini-serial Kawaleria Powietrzna? Pierwsze odcinki, gdy kaprale robili kipisz na izbie. Widać tam owe przeciągnięte srebrną farbą metalowe szafeczki. Szuflada i drzwiczki kryjące dwie półki. Zazwyczaj wozy dzieliły dwie szafeczki, choć bywała konfiguracja trzech pod rząd. O ile szuflada to królestwo elewa, tak same półki musiały wyglądać. Góra zielone, dół niebieskie - dwa obowiązujące kolory w WP ( ͡° ͜ʖ ͡°) bielizna nie mogła być widoczna po otwarciu szafki, tak samo jak kosmetyczka. Pod szafką leżały przezajebiste, niezastąpione, najlepsze "adidasy" 904/MON zwane pantoflami sportowymi, w żargonie wojskowym określane per jagodzianki. Chodziło się w nich dobrze, ale bieganie to istna tortura. Pod wozem leżały klapeczki, całkiem zacne, nadal w nich śmigam po domu. Przed wozem, taboret. Na oparciu wozu dwa ręczniki, odpowiednio zawieszone. Z ręcznikami inna jazda, bo kurwy są małe xD osobiście w domu jest ich sporo, bo ojciec wojskowy to wiadome, a używane są u mnie do wycierania psa, gdy ten wróci po spacerze w deszczu XD są małe, chujowo zbierają wodę, w dodatku zostawiają na sobie paprochy z siebie. I weź tu się wytrzyj.
    Na tyłach wozu, na wieszaku, była bechatka. Potem na przód doszedł jeszcze pegaz. I tak oto, macie obraz wozu jaki zastaliście po wejściu na izbę.

    Jedno gniazdko z dwoma wyjściami XD stół, wozy, taborety. A, no i wieszak, którego próbowaliśmy używać jako drążka.
    Życie w izbie było fajne. Pobudka o 5, idziesz z podobnymi zombiakami na toaletę poranną, powrót z zajęć i na izbę. Mogłeś siedzieć albo stać. Do siedzenia były taborety. Wkurwiające, co? Gdy przychodził weekend, marzyliśmy, by pobyczyć się na wozach. Nic z tego, nawet z uziemieniem. Mieliśmy szczęście, że pozwalali nam używać telefonów, toteż siedzieliśmy w wolnych dniach z nosami w ekranach, albo czytaliśmy materiały. Z gniazdkiem też jest zabawna sytuacja, bo mieliśmy przedłużacz, a mimo tego kolejka do ładowania telefonów zawsze była. Ja kurwa nie wiem, jakby nie można było ładować raz, po całkowitym rozładowaniu baterii. Nie, pompowali te telefony jak sflaczałego chuja pompuje się pompką, w geście ostatniej rozpaczy. Mieszkanie w izbie łączyło się z dbaniem o porządek czyt. rejony.
    Rejony były codziennie, od 19 do 20:30. Rotacyjnie, plutony zmieniały się w sprzątaniu przestrzeni publicznej: raz 1 pluton robił korytarz i świetlice, a 2 pluton łazienkę, by następnego dnia była zmiana. Szczerze powiedziawszy, nie wiem co było gorsze - czyszczenie gównoleum z czarnych śladów jakie zostawiają buty, czy syfu w łazience. Łazienkę czyściło się przed toaletą oraz po niej, co sprowadzało się do wylania wiader wody na posadzkę gdzie był kabiny i umywalki, a potem ściągnięcie tej wody z syfem do odpływów. Korytarz czyściliśmy jak izby: najpierw zamiatanie, potem na mokro. Do czasu, kurwa, do czasu.
    Do czasu, gdy dyżuru nie miało dwóch takich krejzoli - gości grubo po 30, pamiętających zetę. Jeden wariat lepszy od drugiego. To właśnie oni się pokłócili oto, dokąd ma sięgać koc w konfiguracji wozu na dzień i wyjebali mój, oraz kilka innych. Tak, wpadli na izbę, jednemu coś się nie podobało, zawołał drugiego (dla jasności, pierwszy był niższym ode mnie, ciętym skurczybykiem, drugi był góralem albo hanysem z akcentem). Więc wpada ten niski, krzyczy do kumpla. Pokazuje na wóz, robi pilota. Hanys wali się w czoło i mówi "po chuj żeś wyro rozdupcył, jak dobrze było, a?" i się kłócą XD Hanys podchodzi i pokazuje, dup łóżko, to niski "z metra cięty, co na stojaka pod szafkę wejdzie" jak mówił hanys, krzyczy "i po chuj, to było dobrze?!" XD pokłócili się, poszli. To była sobota, a robili niezły kipisz. To nie koniec dnia, bo jak wspominałem, pokazali nam jak za zety czyściło się korytarze.
    Otóż zmiata się, owszem, syf. Potem chłopaki lecą po całym korytarzu, zrzucając pastę BHP. Następuje konstrukcja rydwanu. Taboret obraca się do góry, siedzisko owija szmatą. Na metalowym stelażu siada jeden żołnierz, dwójka za pomocą pasów łapie za nóżki i jazda XDDD kurwa, wyobraźcie sobie, ja wychodzę z kibla, bo chyba go czyściłem, otwieram drzwi i nagle coś mi śmiga przed nosem. Wskoczyłem do kibla jak oparzony, wyskakuje, a tam Frodo siedzi w rydwanie, a dwóch robi za koni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Popytałem, dowiedziałem się co i jak. Słuchajcie, jeszcze nigdy nie widziałem tak wypucowanej podłogi.
    Jeśli szybko zrobiliśmy rejony i je zdaliśmy, a służba dyżurna nie miała "ale", następowało grupowe czyszczenie butów. Na taborety, przybornik, pasta i śpiewanie. Najczęstszym repertuarem była Kalina Malina, w wersji bardziej sprośnej.

    Ale! Ale, zajebałem się w akcji, miałem mówić o moich ryjach z plutonu. Różnorodność regionalna plasowała się tak - część z Podhala i generalnie pobliskich terenów, druga część z.. zachodu, konkretniej Ślunska. Wrocław, Legnica etc. Były jakieś małe wyjątki, jeden z Lublina, ja z Warszawy, ale tak to się plasowało.
    Otóż w drużynie miałem Sylwka, równy gość, nieco sztywny i idący zasadami, ale twardy. Był i Frodo. Frodo to postać nietuzinkowa. Chłop z wioski podhalańskiej. Prosty, pogodny, zawsze na przypale. Zaciąga, gada gwarą, ale spryciarz niebywały (Frodo powstało od nazwiska). Był i Torba, nieco przytyrany kibic Śląska Wrocław, młody szczaw, równie porządny co reszta. Mieliśmy i Medyka, ratownika medycznego, żonaty, mała córka na stanie, grubo po 30 oraz Łukasika, wielkoluda z Garowlina xD Łukasik sprawiał wrażenie apatycznego, znudzonego, ale szybko się rozkręcił, gdy zauważył, że byliśmy wśród swoich. To on, pierwszej nocy, gdy włączyło się mojemu imiennikowi turbochrapanie wstał, podszedł do wozu i klepiąc w materac mówił "Ej, ej, ziomek, weź przyhamuj chrapanie bo nie mogę spać".
    Był i wspominany wcześniej Pepe. Najzabawniejszy człowiek świata, wiecznie uśmiechnięty Norek. Jego kumpel, mały ale przytyrany Szczurek. Trafił się Śliwa, mający wspólne nazwisko z panią porucznik, dowódcą kompanii szkolnej. Człowiek-broda, który z kwitem od dermatologa nosił brodę. No i Robert, sąsiad z wozu obok, równie zaawansowany wiekiem co Medyk, posiadacz 6 letniego syna, też z Wrocławia. To z nim najczęściej rzucałem głupie żarty po capstrzyku, nie mówiąc o tym, że kilka minut po capstrzyku następował konkurs w pierdzeniu na decybele ( ͡° ͜ʖ ͡°) Komu wyrwało się najgłośniej, tak by podskoczył koc, wygrywał.
    Banda wariatów, za którymi tęsknie.

    #opowiescizprzygotowawczej #wojskopolskie
    pokaż całość

  •  

    Trafiłem przed chwilą na krótki, ale za to ciekawy materiał #tvn, w którym mowa o sytuacji Wojska Polskiego i o tym, jak byli traktowani żołnierze szeregowi za rządów koalicji PO i PSL. Nie dajcie się zwieść politykom PO i PSL, którzy tak krytykują obecna sytuację w Siłach Zbrojnych. Zapomniał wół, jak cielęciem był.

    pokaż spoiler #fankikomentuje


    pokaż spoiler #polityka #wojskopolskie #polityka #4konserwy #bekazlewactwa
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Lecimy dalej z #opowiescizprzygotowawczej #wojskopolskie
    Zatem wołam, pierwszą drużynę kompani przygotowawczej: @kfleszer, @Prokurator1990, @helga-von-klusken, @mozgogrdyczka , @BionicA , @Drail , @lubie-sernik , @gmiaz , @pug_in_stug , @Francisco_dAnconia , @hardkorowymoksu , @dertom , @Prokurator1990, @Eugenex
    Obserwujcie tag, zachęcam innych weteranów SP do wrzutek z opowieściami pod tagiem #opowiescizprzygotowawczej

    Może teraz o życiu na kompanii, szkoleniu.

    Bardzo szybko wrzucona nas w wojskowy dryl. Na musztrze uczono nas jak robić zwroty, jak maszerować. Jak zapowiedział mój porucznik J. , "mężczyzna uczy się chodzić dwa razy". My w śmiech, ale potem wypomniał nam to na którejś z musztr.
    Zabawne sytuacje? Wypierdalaliśmy się, a jak. Mieliśmy syndrom dyszla. Przy zakrętach ludzie łamali kolumne bardzo ciasno, wręcz zachodząc na siebie. Myślicie, że na nich nie kurwiłem? Otwarcie rzucałem kurwami z końca kolumny, bo niemiłosiernie mnie to denerwowało. Inna sprawa, że byli tacy, którzy byli kwadratowi. Dosłownie. Nie potrafili maszerować, postawić nogi właściwie, jakoś wychodziło im to strasznie mechanicznie. Takich brał plutonowy i szlifował ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak wiadome, plutonowy to taki kapral, tylko 5x surowszy, czepliwy i nie pierdolący się w tańcu. W moim plutonie było dwóch, najbardziej zapadł w pamięć plutonowy P. Mistrz musztry, samym swoim spojrzeniem siał strach i wzbudzał niesamowity respekt. Potrafił opierdolić z góry na dół. Mojego kumpla z plutonu, jeszcze niższego ode mnie ryja o pseudonimie Norek ( XDDD) na zbiórce po apelu o 8:15, wytargał za guzik od bechatki. To był czas gdy sprawdzali nasz wygląd. Ogolony, czy wszystko dobrze leży etc. Norek miał niezapięty jeden guzik od kieszeni bechatki. Wyczaił to plutonowy Piasek (od nazwiska), kazał wystąpić Norkowi i wytargał go za guzik XD szarpał Norkiem w tył i przód, aż urwał guzik i rzucił w śnieg. Inny plutonowy, podbił do jednego z ryjów i sycząc przez usta rzucił "DLACZEGO KURWA NIE MACHASZ TYMI RĄCZKAMI?!" , bowiem miał już dość krzyczenia do tego żołnierza o zasadzie rączka-sprzączka.

    Pewnie interesuje wasz broń. O tak, szybko mogliśmy ją zmacać. Bodaj trzeciego dnia pobytu mieliśmy szkolenie z budowy Beryla. Dokładnie tak, mieliśmy Beryle. Co prawda wersja A, ale to i tak skok, bo niektóre JW szkolą SP na starych AKM (szczerze? wolałbym akm, niż to gówno). Jak przychodziłem 2 stycznia, w poniedziałek, tak w następny poniedziałek każdy miał już przypisaną broń. Miałem farta, bo tego dnia nadzór miał dowódca mojej drużyny. 1 drużyna 2 plutonu here, a moje nazwisko plasowało mnie na pierwszym miejscu w drużynie XD ja i trzech kumpli z drużyny jako pierwsi mieliśmy Beryle i ładownice z przybornikiem. Nastąpiło wykuwanie budowy broni oraz danych taktyczno-technicznych kbs. Rozbieraliśmy, składaliśmy, znowu rozbieraliśmy. Był dzień, iż robiliśmy to na korytarzu. Nie szło mi, totalnie nie szło.. może dlatego, że Beryle idące na remont potrafią być składane z różnych części. Mój taki był. Dziwka chodziła tak opornie, ledwo co zdejmowałem pokrywę komory zamkowej. To był dzień, gdy byłem czerwony ze złości, niemal się tam telepałem i gotowałem. To był również ostatni dzień, gdy kiedykolwiek się wkurzyłem. Byłem na siebie zły, jadąc na miskę, zaciągnąłem na mordę czapkę i myślałem nad sobą. Myślenie zastąpiłem złością na siebie, to zmieniłem w rozbieranie Beryla w umyśle. Wziąłem go sposobem. Od tamtej pory nie miałem problemu.
    Tu pojawia się inny wątek - betonowy relikt używania karabinu. Do biegu? Zamiast latać jak cywilizowane wojsko, choćby hamerykańskie, to nie! Łapiesz za łożę i lecisz jak z dzidą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chcesz wygodnie transportować broń podczas marszu? Widziałeś jak to robią inni żołnierze, zaplatając łapy w swoistą kołyskę i kładąc broń, którą łatwo możesz "wprowadzić" do walki? Chuja! Broń na ramię! Czołganie, co? Może tak.. broń przed sobą, w dwóch łapach, pomagając sobie? Nie pierdol szeregowy, łapiesz broń wysoko, za lufę przy muszce i ograniczniku odrzutu, czołgasz się. Eh, ten beton ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Byliśmy szkoleni z SERE-A, POPL (to jest zabawne, zaraz opowiem o tym XD ), środków ochrony przed BMR, wpajano nam BLOS. Mieliśmy farta, bo szkolili nas żołnierze z rozpo, toteż trochę elementów tego rozpoznania było. Siedzieliśmy na świetlicy, słuchaliśmy, notowaliśmy, czasami spaliśmy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pamiętam szkolenie z ochrony środowiska XD bardzo potrzebne, przez jakąś kobietę cywila. Sztuczne stanowisko ds. ochrony środowiska w JW, nie pamiętam. Kobieta przeciętna, po 40, ale część moich kolegów, gdy pani obracała się i nachylała przy projektorze, wariowała XD potem na izbie "ale miała pupkę, co?" I stali w kółeczku, kontemplując. Kurwa, co za dzicz XD
    Propos wyszkolenia i miejsca. Odbierając kartę powołania w WKU, miałem ograniczony wybór. Powidz, Brzeg, Gdynia lub Rzeszów. Gdzieś z nich było stanowisko operatora ręcznego granatnika ppanc. Źle usłyszałem i myślałem, że jadę na to stanowisko do Rzeszowa XD przy przymiarce mundurów spotkałem typka z 1bsp, który był na to samo stanowisko, ale kręcił nosem bo był ratownikiem medycznym. Moją dziwną podjarę rozwiał plutonowy, chyba tego dnia, gdy było szkolenie z Beryla. Dowiedziałem się, że wszyscy tutaj są na specjalizacji celowniczego km. Czar prysł. Nie będę latał z ergierurą (no kurwa, ciekawe skąd taka w łączności XD), tylko z pekaśką. Jeden chuj. Po tym czasie wiem, że mogłem wybrać Gdynię, poszedłbym na strzelca, pogoda nieco lżejsza, ale cóż, BYŁO!

    Z szkoleń, pamiętam jak z ochrony inf. niejawnych prowadził taki dziad, chorąży rezerwy. Skurwysyn był drażliwy, jednego ryja postawił do pionu z spanie, mnie przydybał, gdy tłumaczyłem koledze jedną rzecz związaną z tym szkoleniem. Dlaczego? Miałem to na studiach. Typ się wkurwił, kazał mi wyjść i opowiadać o tym. Coś tam powiedziałem, chłopaki się śmieją, ja też. On kazał mi wypierdalać i zameldować kapralowi, że mam szkolenie w dupie XD wychodzę, służba dyżurna rozwalona na korytarzu, o czymś gadają "Co jest?" pyta jeden. "Szukam kaprala." "Nie ma, gdzieś wyszedł, a co jest". I mówię im jaka sytuacja, dlaczego. Ci w śmiech, powiedzieli abym pierdolił starego grzyba i powiedział mu, że zameldowałem. Tak też zrobiłem. Potem ryje z kompanii pytali "co? przypał?" Odpowiadałem zgodnie z prawdą, to śmiali się razem ze mną z sytuacji.
    Każdą pierdołę, krzyk czy coś złego rozwalaliśmy śmiechem, inaczej się nie dało. Jako kurdupel już byłem ewenementem na kompanii. Jako jeden z dwójki warszawiaków tylko mi to dodawało, ale tylko do mnie mówiono per "warszawiak". Drugi był najstarszy z nas, grubo po 30, więc mówili do niego Ojciec ( ͡° ͜ʖ ͡°) W dodatku wiedzieli, że jestem magistrem, potem poszła para od kadry, że mam ojca oficera (bo na początku robili taki mały wywiad, dowódca plutonu rozmawiał z żołnierzami w obecności kaprala i plutonowego). I tak oto funkcjonowałem jako Warszawiak.
    Trzymaliśmy się drużynami, szczególnie izbami. Każdy pomagał sobie. To podstawa. Na gałęzi, nade mną spał taki szczaw, ledwo 20 letni Patryk. Jak ścieliliśmy wozy, to najpierw jego w dwójkę, potem mój. Każdy tak robił - oszczędność czasu i zacieśniało więzy.

    Odnośnie tego co napisał @hardkorowymoksu : te rzucanie nami, często przepoconymi, przez pizgawicę szybko zebrało żniwa. 90% kompanii przeziębione. 6 typa wylądowało w izolatce, ryj z mojej drużyny złapał angigne XD co ZZM poradzał? Witamina C, apapy XD nieźle kurwa, nieźle. Lataliśmy naszprycowani apapami, ibupromami, gripexami. Ja się nieźle trzymałem, do pewnego weekendu, gdy w sobotę mnie złapało, w niedziele miałem taki zjazd i gorączkę, że japierdole. Chciałem wpisać się do książki chorych, ale jakoś wypociłem to. Raz wziąłem gripex zgodnie z przeznaczeniem - nie jak cukierki, tylko przed snem. Wypociłem się, wygrzałem, pościel była mokra od potu ale było mi lepiej, a nadszedł poniedziałek. Co do wozów, pierwsza lekcja to ścielenie ich w trzech konfiguracjach. Dodatkowo, nie można leżeć na wozach, nawet z uziemieniem, co pewnego weekendu nie przeszkodziło mi pierdolnąć się na wóz. Generalnie jest zasada, gdy wchodzi kadra, pierwszy z nas, który dostrzeże krzyczy Panowi szeregowi! Wszyscy na baczność, dopóki kadra nie powie "spocznij". Leżę na wozie, odpadam w sen. Nagle PANOWIE SZEREGOWI! Nie wiem, kurwa nie wiem jakim cudem nie zaryłem łbem w wóz, co w najlepszym wariancie skończyłoby się poważna raną łba, w najgorszym mógłbym się zajebać. Wyskoczyłem cholernie szybko, jak z procy z tego wozu. W ciągu ułamku sekundy podniosłem się błyskawicznie, nie wyjebałem łbem w wóz i wyprostowałem jak struna. Mój wóz był naprzeciw drzwi.
    W ekstremalnych przypadkach, chorzy spali na wozie. Po jakimś czasie, wpierdalaliśmy czosnek XD Nigdy nie zapomnę, gdy pierwszy przełamał się Norek. Je czosnek, pali w język. Wchodzi Frodo, postać nietuzinkowa, chłopak z wsi na Podhalu, zaciąga gwarą niesamowicie, jego teksty i prostota oraz umiejętność parodiowania plutonowego P. rozpierdalały każdego. Wchodzi Frodo i woła: A CO TUTAJ TAK WALI KIEŁBASĄ? Potem jedliśmy wszyscy, capiliśmy czosnkiem tak, iż na apelu kapralowi łzy wyciskało z oczu. Mieli z nas trochę ubaw, trochę się bali, bo nie mogli nas cisnąć jak zetę. Ochotnicy here, inne czasy. Mam wrażenie, że od 2007 nie mieli tutaj takich ludzi jak my. To był ich pierwszy turnus SP, przecierali szlaki.

    Macie pytania, chcecie jakiś konkretny temat? Pytajcie, zostawiajcie sugestie.

    Jeszcze raz zachęcam weteranów SP oraz NSR do wrzutek pod tagiem #opowiescizprzygotowawczej
    pokaż całość

  •  

    Kolejna część opowieści pod tagiem #opowiescizprzygotowawczej #wojskopolskie
    Wołam wszystkich plusujących poprzedni wpis

    pokaż spoiler @Drail , @lubie-sernik , @gmiaz , @kfleszer , @pug_in_stug , @Francisco_dAnconia , @BionicA , @hardkorowymoksu , @dertom , @Prokurator1990 , @Eugenex oraz @temokkor @halczix13 @Bydle @mroznykasztan @Nerax123 @caps-_-lock @slm666 @Flacer @pollos @Przemek12309 @zawszespoko @zdechly_jez @rvnow @MojHonorToWiernosc @efceka @Dziki_Bigos @iAmTS @przeczki @bvszky @adamopol @bz333 @DzikiWonsZwKapeluszu @zielonymariuszek @lospatrykos


    Nawet nie wiem od czego zacząć ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale może po kolei. Kolejny dzień pamiętam jak przez mgłę. Zaprawa przy -15 stp. C nie była najmilsza. Nie ubierzesz się w dresy, bo przepizga, mundury? No niby tak, ale.. no jakieś ale jest. Prze tą pizgawicę nasz zaprawy wyglądały tak: albo biegaliśmy w mundurach, zakładając ocieplacze, albo maszerowaliśmy w okół placu, czasami na placu biegaliśmy kółka. Przeważnie w tych PIERDOLONYCH bechatkach. Matko, jak ja tego nie nawidziłem. Grzało dobrze, nie było nam zimno. Uwierzcie mi, że nowe zimowe buty też spełniały rolę - nie było zimno w stopy, dobrze chroniły przed wilgocią. Sęk w tym, że później wilgoć z nich wychodziła. Te białe plamy jakie pozostawia pot na czarnym są znane wszystkim ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Nie jestem pewien, czy nas tak hartowali, ale takie wychodzenie z ciepłego na zimne, będąc spoconym, nieźle nas przetrzebiało. Zaprawa, spocony, do izby, 10-15 minut czekania, aż Star odpali (tak, tak, o tym za chwilę). Przejście do Stara i jazda przez pół miasta w pizgawicy, spoconym. Na stołówce trochę odtajasz, potem znowu w zimne i tak kurwa w kółko.
    Dlaczego jeździliśmy Starem, zapytacie. Otóż ktoś wymyślił, że na miskę będziemy jeździć na Lwowską do 1bsp. U nas, w 21bdow nie było czynnej stołówki, bo po co? Ostatni raz, gdy zeta była na jednostce to 2007. I jeździliśmy, trzy razy dziennie, tracąc czas. Wkurwiało to: naszą kadrę, kadrę z 1bsp, ludzi na stołówce, a finalnie nas. Prawie trzy godziny dziennie w plecy, które moglibyśmy spożytkować inaczej.

    Tutaj wchodzimy w inny wątek - żarcie. Czasy gdy wojskowe jedzenie było mało strawne, a jadłospis ubogi i powtarzalny to przeszłość. Karmili nas bardzo, ale to bardzo dobrze. Śniadania były aperitifem. Zazwyczaj występowała kiełbasa (wiadome, tradycja w wojsku) pod różnymi postaciami - smażona, gotowana, czasami parówki. Do tego serki,wędliny, czasami pomidory, bywały jogurty i słodkie buły, sporo pieczywa i w opór herbaty.Herbata, słynna herbata. Ci, którzy nie byli w wojsku uważają, że dodawanie tlenku bromu to legenda. Ci którzy byli, kiwają głowami i mówią, że jednak brombatka była. Co robi tlenek bromu? Sprawia, że żołnierz nie myśli o debilizmach. Z rana nie ma powstańca w gaciach. Po prostu, wszystko ułożone, hamuje w jakiś sposób libido i uwaga! uzależnia od słodkiej brombatki ( ͡° ͜ʖ ͡°) [Tutaj też wchodzi chujowy wątek przydziału picia. Ograniczał się do tego, co dostaniemy na stołówce. Nie muszę mówić, że chodziliśmy odwodnieni. Co prawda kupowaliśmy zgrzewki za własną kasę, ale to i tak mało, bo człowiek przy wysiłku potrzebuje wypić bodaj 3 litry dziennie. My piliśmy po litr czy półtorej dziennie, może mniej.]. Obiad! Obiad to mistrzostwo - spore porcje, ziemniaki czasami był smażony ryż, sztuka mięsa - żeberka, kotlety mielone, schabowe, czasami z piersi kurczaka, jakieś mięso w sosikach - poezja! Do tego dwie surówki, jedna lądowała na talerzy z głównym, drugą brałeś z talerzykiem, picie i zupa. Tak obładowany szuflowałeś! Pamiętajcie, najpierw główne, potem zupa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kolacja to bieda, ale zrozumiała - nie może być ciężka. Szynka, plasterki sera czy serka wiejskiego, chleb bromabatka.
    To wszystko miało jedną, zasadniczą wadę. Pędziło nas niemiłosiernie. Srałem tak z 5 razy dziennie. Nie zdążyłem wracać z obiadu, a śniadanie już leciało ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak stwierdziła moja matka, zawodowy kucharz, to sprawka sody, którą dodawali by szybciej się ugotowało. Oprócz niezłego srańska, które zużywało tony papieru (czasami był to towar deficytowy XD ), waliliśmy niesamowite bąki. Na początku się kryliśmy, ale gdy Iwan, ryj z mojego plutonu i mojej drużyny, zdetonował ładunek w świetlicy, na zajęciach z porucznikiem G. , śmiechu było co nie mało. Potem już się nie krępowaliśmy. Nie raz i nie dwa, ktoś na apelu perfidnie spierdolił się stojąc w drugim szeregu. Smród szybciej mordował, niż sarin XD musielibyście zobaczyć minę kaprala, gdy i do niego dotarła fala. Apogeum było pewnego dnia, gdy leciałem na dwójkę. Sanitariat miał trzy pomieszczenia: 1. z umywalkami, pralkami i kabinami, łączył się przez taki przedsionek z wieszkami, z kabinami i pisuarami. Wchodzę do przedsionka i jak mnie kurwa nie odrzuciło w tył. Wszystkie kabiny zajęte, walenie w rury trwa. Stężenie metanu było niesamowite, z otwartym ogniem nikt nie chciał wchodzić. Najlepsze było to, że gdy ja zająłem miejsce, do środka wpadł pdf dyżurny, który równie szybko spierdolił śmiejąc się i dusząc z smrodu.

    Propos toalety i kwestii ewentualnej grzybicy stóp - nikt nas z nie złapał tego shitu. Na początku myliśmy się całą kompanią, 47 typa w łazience. Ruch jak japierdole, zlot gołych, łysych mężczyzn ( ͡º ͜ʖ͡º) Potem, by szło nam to sprawnie, myliśmy się plutonami. Wszystko na czas. Siedem minut, czasami zgodnie z maksymą CZAS W WOJSKU BIEGNIE NA SKRÓTY.. zagęszczało się ruchy. Jak się myliśmy? Wpadał pierwszy do kabiny, ten co najszybciej zrzuca z siebie dres, odpala prysznic. Wskakuje jeden, moczy się, wyskakuje, wskakuje kolejny do moczenia się. Mydło w łapę, szorujemy się na środku, jak w wszystkich filmach o hamerykańskim pierdlu. Potem wskakiwaliśmy się spłukać. Jak byłeś szybki, miałeś czas by dopaść do umywalki, umyć zęby i zrobić przepierkę. Niektórzy myli się cali w umywalce. Stoi taki goły typ, kran odkręcony na całego. Na półeczce pod lustrem leży szczoteczka i pasta, on się myje w najlepsze, obok czeka bielizna do przepierki. Bardzo, ale to bardzo szybko nauczyłem się, że najlepiej prać codziennie. Poszedłem po najmniejszej linii oporu, konformista i robiłem tak jak inni, bo miałem sprytny plan prania w weekend. Przepierka codzienna to szybkość, ergonomia i zawsze czyste gacie/skarpety. Wrzucaliśmy to na jeden, długi kaloryfer, który był rozgrzany jak piec hutniczy. Do 5 rano wszystko było suche jak pieprz. Dwa czy trzy razy praliśmy zielone koszulki pod mundury i niebieskie od dresów.

    Jak wyglądał nasz dzień? Pobudka o 5, czasami 10 po. Po nieudanym występie toalety porannej o 5:30, mieliśmy cichą umowę z służba dyżurną, iż od 5 mogliśmy iść się oporządzać. Golenie na w pół śpiąc, to jest to. Potem micha, i zajęcia. Różne. Generalnie kładziono nacisk na musztrę i regulaminy, ale ktoś układał ten plan szkoleń inaczej, przez co mieliśmy wiele innych rzeczy. A tu kurwa trzeba nauczyć się chodzić i meldować. Dwoma rzeczami rzyga elew w czasie unitarki - mustrzą i regulaminami. Kurwa, jak ja tego nienawidziłem.
    Musztry za to, że ćwiczyliśmy na lodzie. Na Podhalu są zimy, prawdziwe. Sypie śniegiem, mróz dopierdala. Żaden debil nie pomyślał, by nawet nas zaprzęgnąć do skucia placu apelowego łopatkami piechoty. Nie kurwa! Musztra na lodzie. Nie mówiąc o tym, że uliczki na jednostce też były pokryte lodem. W normalnych warunkach, przy musztrze musisz wykonywać góra trzy do czterech czynności. Trzymasz krok, jednocześnie przybijając i słuchając rozkazów, równasz w czwórkach i kolumnach, pamiętasz o rączka-sprzączka. W zimę? Kurwa, musisz uważać, bo każdy krok może być podjazdem. Nie mówię o biegu, ale o zwykłym chodzie. Zaprawy poranne w postaci marszu w okół placu to zabawa w kto się wypierdoli. Zazwyczaj szedłem na końcu, jako knypek, więc śmiesznie było obserwować jak ktoś idzie i nagle robi figurę. Tutaj pojawia się postać Pepe. Nie, nie tej żaby, tylko piłkarza. Dowiedziałem się, że ten Pepe robi wślizgi z dwóch nóg. Nasz Pepe, przy wywalaniu się też tak robił, kosząc kilku ludzi obok. Gdy kilka kręgli padało, można było być pewnym, że to Pepe ( ͡° ͜ʖ ͡°) Musztra do pożygu. Tupiesz, skręcasz, trzymasz krok, rączka, sprzączka. Na początku najwyżsi, na końcu ludzie mojego kroju. Dysonans gotów - oni muszą dostosować krok do niema wszystkich, nie za wolno, nie za szybko, nie za długo. My mali musimy robić trzy kroki przy ich jednym, jednocześnie trzymać szyk, rytm etc.
    I regulaminy, kurwa, jak ja ich nienawidziłem. Co prawda otrzymałem książeczkę z regulaminem, czasami dwie na drużynę, ale rzadko ją czytałem. Dostawałem dreszczy od czytania tego betonu. Gdy doszło prawo do użycia broni, załamałem łapy nad betonem jaki jest w wojsku. Nie mniej, musztra i regulaminy to nie jedyne zajęcia jakie mieliśmy.

    Chcecie więcej? Trzaśnijcie plusy na potwierdzenie, śledźcie tag #opowiescizprzygotowawczej pokaż całość

    •  

      @NukeOps: to samo mialem u siebie na zimowym turnusie :P Zaprawy w mundurach bieg albo przemarsz, a czasem na placu apelowym przysiady i pompki. Przy wyjsciach na zajecia w pole po lesie co chwile ktos wypierdalal sie - nawet zawodowi :D Ja moge sie pochwalic, ze ani razu nie wywrocilem sie :D Przez pierwsze dni myslalem, ze chuj mnie strzeli jak juz od zaprawy caly dzien spocony czlowiek chodzil i biale plamy na plecach. Jak czlowiek zachorowal i pojechal do lekarza to bez roznicy czy cos z noga czy gardlem kazdy hurtowo witamina c xD
      Prysznice...brak cieplej wody i ta sama metodyka namaczania sie i szorowania na zewnatrz. Krioterapia w MON
      pokaż całość

    •  

      @NukeOps wincyj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Dwa rosyjskie parowce. Niby niepozorne zdjęcie, ale okręt po prawej nazywa się Wiatka. Wbrew powszechnym przekonaniem jest on pierwszym okrętem, na którym podniesiono biało-czerwoną banderę. Do tego wydarzenia doszło 3 lub 4 sierpnia 1918 w Archangielsku.

    #wojskopolskie #wojsko #militaria #militaryboners #okrety #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    W nawiązaniu do wpisu oraz prośby @Drail, wołam wszystkich plusujących mój koment: @temokkor @Drail @halczix13 @Bydle @kfleszer @BionicA @mroznykasztan @Nerax123 @caps-_-lock @slm666 @Flacer @pollos @Francisco_dAnconia @Przemek12309 @zawszespoko @zdechly_jez @rvnow @MojHonorToWiernosc @efceka @Dziki_Bigos @iAmTS @przeczki @bvszky @adamopol @bz333 @DzikiWonsZwKapeluszu @zielonymariuszek @lospatrykos
    i robię tag #opowiescizprzygotowawczej
    #wojskopolskie

    Przyklejam treść komentarza z wpisu Francisco

    Podobnie jak w przypadku OPa, moje pierwsze dni tak samo wyglądały. Z Warszawy do Rzeszowa, autobus o godzinie 5 z Dw. Zachodniego. Odprowadzenie mnie za punkt honoru obrał sobie ojciec, wtedy jeszcze był w służbie, dziś oficer rezerwy. Chłop się wzruszył, uścisnął mnie mocno, rzucił kilka ojcowskich i wojskowych słów do ucha i pierdzielony, stał tam i czekał aż autobus odjedzie z peronu i wyskoczy na trasę. Widziałem jak z daleka mi machał. Podróż trwałą jakieś 5 godzin.
    W Rzeszowie piździ. Niesamowicie. Czapki nie miałem, tylko moją grzywę z włosów. Na dworcu widzę dwóch typów, którzy coś szukają w telefonie. Wsiedli bodaj w Ostrowcu Świętokrzyskim. Podbiłem, zapytałem - trafiłem, też do woja, do tej samej JW. Podjechaliśmy taksą. Kawałek był, a zapłaciliśmy dychę. Pieprzoną dychę za spory kawałek, gdzie w Warszawie musiałbym zbulić 20 a może i 30 zł za ten sam odcinek. Przed jednostką ruch nijaki, wchodzimy od strony klubu, przy okazji jeszcze jeden gość się nawinął, nie pamiętam już kto.. Idziemy, wchodzimy od strony klubu. Przed nim szeregowy w pełnym oporządzeniu, pod bronią. Trochę hucpa, ale miło się zrobiło. Wchodzimy, inny szeregowy nas przejmuje. Miałem na karcie powołania godzinę 12, jako ostateczną do stawienia się. Ludzie się zbierali, większą grupą, gdy zostawiliśmy rzeczy w szatni, minęliśmy na schodach chłopaków takich jak my, tylko, że łysych. To był pierwszy pluton, ale o tym dowiedziałem się później. Siedzieliśmy, to partiami wysyłano nas do pani porucznik-psycholog, to partiami na obcinkę. Ja miałem zabawną sytuacje. Miałem cholernie bujną grzywę, którą zawsze zaczesywałem do tyłu, zgodnie z dawną modą ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak Hans z Wehrmachtu. Koledzy to widzieli, ubaw mieli żołnierze z 21 kompani rozpo, która nas pilnowała (a później w większości to żołnierze z tej kompanii nas szkolili). Gdy przechodziłem, idąc na ścinkę, jeden uderzył drugiego łokciem i mówi "Patrz na tego". Gdy wróciłem mieli niezły ubaw, bo nagle stałem się inny. Tak, obcinają na zero. Radziecki zwyczaj nadal żywy w WP ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
    Czekaliśmy, dość długo, bo lekarz miał do obskoczenia prawie 150 typków w 1bsp na Lwowskiej, a jeszcze my. W dodatku dwóch typów się spóźniało. Finalnie lekarz przyjechał grubo po misce, my głodni, dwóch typów się nie stawiło - jeden był w szpitalu, drugi coś tam coś. W końcu zebraliśmy dupy, swoje rzeczy, ruszyliśmy na kompanię. Ulokowali nas na parterze 1 kompanii dowodzenia. Torby na wozy, dupy w troki na plac, jedziemy po wyposażenie na Lwowską.
    Szło to nawet sprawnie, dostawaliśmy wszystko nowe. Nowe wz. 2010, nowe zimowe buty, bechatki mimo starego wzoru, też były nowe. Miało to praktyczne zastosowanie - mundury, które zdawało się na koniec SP, leciały dla zawodowych na rozjebanie na poligonach. O ile spodnie, bluzę i kurtkę przymierzaliśmy i mieliśmy wybór, tak piżamy, koszulki czy bgsy dostawaliśmy na oko ;) I tak, jako chudy szczaw z 166 cm wzrostu, zapierdalałem w piżamie na 180 XD Beret za mały, cisnął (potem podjebałem koledze z gałęzi, miał o 1 rozmiar większy [57 miał], ale pasował idealnie, zrobiłem to jeszcze przed układaniem beretow). Z plecakami wypełnionymi szpejem, naszymi rzeczami, wpierdoliliśmy się do autobusu i jazda na jednostkę. Tam szybka kolacja - panzerwafle, dwie konserwy: jedna małpa, druga pasztet; w chuj batoników, soczków, woda, dżem - kaloryczne, ale potrzebne. Nie macie pojęcia jak szybko spalacie całe żarcie w wojsku. Chyba zbytnio się opierdalaliśmy, bo podczas toalety zrobili nam pokaz tego, jak szybko się można umyć. Z 7 minut, zrobiły się 3 xD ludzie pół goli, czasami goli wypierdalali z łazienki do izb. Ja w pośpiechu wyleciałem bez bluzy dresowej (bo obowiązywał dres na kompanii). Wcześniej pokazano nam jak ścielić wóz, tylko raz miałem pilota, ale to dlatego, że jakiś trep pamiętający zetę kłócił się z kolegą z nadzoru (też zeta), dokąd ma sięgać koc w konfiguracji wozu na dzień xD to wypierdolili mój wóz i jeszcze kilka.
    Tak minął mi pierwszy dzień, zasnąłem szybko, bowiem nie spałem od ponad 24h. Chcecie więcej?
    pokaż całość

    •  

      @NukeOps: Widze pierwszy dzien wszedzie podobny.Ciezkie byly te pierwsze chwile po wyrwaniu z cieplego kurwidołka w domu.Zostałes zawodowym po sp?

    •  

      @kamilbr02: Zdrowie. Siedzącym trybem życia psujemy własny kręgosłup, ja mam zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatię w odcinku szyjnym i piersiowym, generalnie ruch pomaga. Dlatego się zaciągnąłem do woja, ale było jeszcze gorzej. Jak mnie złożyło na pasie taktycznym w pewien czwartek, tak w piątek już wniosek przed dowódcę drużyny poszedł w górę.
      @Prokurator1990: Nie, bo zrezygnowałem. Szanse są bardzo małe na zostanie zawodowym. Odsiew jest na komisji lekarskiej i poradni psychologicznej. Szukają terminatorów, a mają tylko ludzi ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i trzeba mieć tzw. żołnierskie szczęście albo plecy. Plecy pomagają.
      Czy było trudno? Nie, mam ojca, który przez ponad 30 lat był oficerem, więc coś tam przeżyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) na pewno wtłoczenie w tryb wojskowy nie był dla mnie takim szokiem jak dla innych, ale fakt, całkowicie inna rzeczywistość.

      To co, wrzucać więcej opowieści?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    #militaria #wojskopolskie #saperskieopowiesci

    Dawno nic nie było, więc może napiszę o początkach.
    Oczywiście wszystko, o czym piszę jest zmyślone, postacie są fikcyjne i tak dalej (;

    Zgłosiłem się do WKU, że chciałbym iść do wojska. Tak się złożyło, że trafiłem na pierwszy nabór do służby przygotowawczej. Z mojego okręgu nie było już wolnych miejsc, ale znalazły się miejsca z innego. Co było szczęśliwym trafem, gdyby nie jedna rzecz - wszystkie były na specjalizację saperską. Musiałem się nad tym dobrze zastanowić, bo skojarzenie cywila z saperem jest szybkie i proste (; Doszedłem do wniosku, że nie ma co kombinować, pójdę na to, co jest, a potem się zobaczy.

    Pierwszy dzień był jak w amerykańskim filmie - jakieś zbiórki, gdzie ludzie nie potrafili się ustawić w dwuszeregu, trochę krzyku, ale takiego jednak umiarkowanego, bo w sumie sami ochotnicy. Zbiorowe strzyżenie, wypisz wymaluj scena z Full Metal Jacket - wchodziliśmy do sali, gdzie po kolei nas strzygli na zero. Brakowało tylko muzyczki (: Wchodzili ludzie z przeróżnymi fryzurami, nie brakowało takich z długimi włosami. Wychodzili wszyscy tacy sami (;
    Potem szybka kontrola lekarska i wydawanie mundurów. Tam pierwszy raz się przekonałem, że w WP są tylko dwa rozmiary mundurów - za duży i za mały (; No ale szybko szybko, bo dużo ludzi i dalej, rozdzielanie na poszczególne kompanie. Tam z kolei się okazało, że niektórych przerosło skojarzenie swoich danych osobowych z kompanią. Jeden kolega przez prawie tydzień był na innej kompanii, zanim skojarzono fakty, że u nich jest jeden za dużo, a u nas jeden za mało (;
    Miałem wątpliwe szczęście trafić do największej izby (bo tak się po wojskowemu nazywają pomieszczenia), gdzie było nas czternastu. Największym minusem było to, że było więcej chrapiących, ale plusem było to, że rzadziej wypadał dyżur na szachu (czyszczenie korytarza - wtedy jeszcze aktualne było powiedzenie, że w wojsku nie da się tylko dwóch rzeczy - wywrócić hełmu na drugą stronę i wyruchać sprzątaczki - dzisiaj to drugie jest możliwe (; ) no i przy bataliach międzyizbowych mieliśmy zdecydowaną przewagę.
    Z grubsza zapoznaliśmy się ze sobą i tak minął dzień pierwszy pięknej przygody.
    pokaż całość

    źródło: Clipboard01.jpg

  •  

    Ponad 1700 żołnierzy i kilkaset egzemplarzy sprzętu bierze udział w zgrupowaniu poligonowym pododdziałów Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych w CSAiU w Toruniu.

    klik

    #wojsko #wojskopolskie

  •  

    Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy podpisały w dniu dzisiejszym list intencyjny, w ramach którego będą mogli samodzielnie produkować niekierowane bomby burzące Mk 82 i Mk 84.

    #wojskopolskie #wojsko #militaria #militaryboners #lotnictwo

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #militaria #wojskopolskie #saperskieopowiesci
    Na zdjęciu trak ciężki GKT-60M, maszyna inżynieryjna służąca przecieraniu drzewa na deski, belki etc. Ta konkretna służy dzielnie od końca lat pięćdziesiątych minionego stulecia. Pomimo wieku, jak widać radzi sobie nawet z twardym okazem drzewa chujowego (;

  •  

    Święto 6 batalionu powietrznodesantowego oraz obchody 60-lecia istnienia jednostki

    #wojsko #wojskopolskie

    źródło: youtube.com

  •  

    Ostateczne wyniki Strong Europe Tank Challenge

    1. Austria - Leopard 2A4
    2. Niemcy - Leopard 2A6
    3. USA - M1A2 Abrams
    4. Francja - Leclerc
    5. Ukraina - T-64BW
    6. Polska - Leopard 2A5

    #wojskopolskie #wojsko #czolgi #militaria #militaryboners #ukrainamilitaria pokaż całość

  •  

    Teorie na temat Archer PL

    Obejrzany właśnie film z Tabki utwierdził mnie, że to jednak misja bojowa usankcjonowana przez MON. No bo jak, ledwie walka się skończyła a film zmontowany z muzyczką?

    Myślę, że w Syrii działa grupa operatorów Grom i Formozy, którzy współdziałają z siłami specjalnymi różnych krajów w walce z ISIS. Grupa ta nie składa się z "ochotników", lecz wykonuje zadania zlecone z Warszawy. I bardzo dobrze!

    A te wrzutki medialno-internetowe to operacja psychologiczna mająca za cel przekonanie opinii publicznej, że polscy żołnierze biorą udział w wojnie na własną rękę. Może też chodzi o uchronienie Polski przed atakami ISIS. Myślę, że kiedy już zacznie się bitwa o Rakkę tych wrzutek będzie więcej.

    Macie swoje teorie?

    #syria
    #militaria
    #wojskopolskie
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Bardzo klimatyczne zdjęcie. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    pokaż spoiler SWD-M http://remigiuszwilk.pl/swdm/swdm_01.html#wstep

    #wojskopolskie #wojsko #militaryboners

    źródło: f.1944.pl

  •  

    Nie znam się na militariach, nie mam pojęcia o wzornictwie i modzie. Nie mam dobrego gustu i nie wiem co to styl. Ale wiem co to tradycja i gdy widzę nowe rogatywki to aż mi się serducho uśmiecha :)

    #wojsko #wojskopolskie #umundurowanie #tradycja

  •  

    Ile razy czytam o wyczynach gangsterów i innych ścierw społecznych, to przypomina mi się mój chorąży z wojska, co to swego czasu służył w siłach specjalnych. Kiedyś, na poligonie wieczorową porą, zapytałem się go:
    - Panie chorąży, Pan to naprawdę lubi tę robotę w wojsku...?
    Chorąży spojrzał na mnie, pomyślał chwilę i odpowiedział mi tak:
    - Lubię, ale jest jedna fucha, którą zawsze chciałem wykonywać. Otóż chciałbym, aby ktoś (rząd, wojsko, policja - wszystko jedno w sumie) utworzył specjalny, tajny oddział do likwidowania najgorszych bandziorów - jak ja bym ich chętnie zabijał, bo takie śmieci nie zasługują na to, aby żyć.
    W sumie nie bardzo wiedziałem wtedy, co mu na to odpowiedzieć, ale zapadało mi to w pamięć i tak sobie myślę, że chyba miał sporo racji. Takich to mamy wojaków w PL. ( ͡° ͜ʖ ͡°) #wojsko #wojskopolskie #wojskaspecjalne #przestepczosc #mafia #policja #ciekawostki #rozkminy
    pokaż całość

    •  

      @grafikulus Mussolini w podobny sposób właściwie zlikwidował sycylijską mafię. Oczywiście ucierpiała przy tym odpowiednia ilość niewinnych.

    •  

      tajny oddział do likwidowania najgorszych bandziorów

      @grafikulus: Jakby był taki oddział i miał pozwolenie na zabijanie to na 100% wyrok śmierci padł by też na kogoś niewinnego kto chce zaszkodzić interesom tego oddziału bądź jego przełożonych. Samosąd nie jest dobry w żadnym przypadku.

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Dzisiaj doszło do podpisania kontraktu na 300 min przeciwdesantowych dennych typu MPD oraz 75 min przeciwburtowych MPD-ZN na kwotę 9 milionów złotych. Miny zostaną wyprodukowane przez bydgoską Belmę. Poza tym w dniu dzisiejszym przyznano jej wyłączną licencję na produkcję głowic bojowych do dronów kamikadze

    #wojskopolskie #wojsko #militaria #militaryboners #czolgi #marynarkawojenna #drony pokaż całość

  •  

    Przedwojenny sztandar 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich przekazany współczesnej jednostce

    Przedwojenny sztandar 3. Pułku Szwoleżerów Mazowieckich został w sobotę uroczyście przekazany przez ostatniego żyjącego szwoleżera z tego pułku 1. Batalionowi Zmechanizowanemu Szwoleżerów Mazowieckich podczas IV Warszawskich Dni Kawaleryjskich.

    #wojsko #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #militaria #wojskopolskie
    pokaż całość

    źródło: dzieje.pl

  •  

    Mireczki ponawiam wpis, mój znajomy z Ukrainy poszukuje informacji o #historia jego dziadka, który służył w wojsku II RP, a stale zamieszkiwał we Lwowie.

    Pomoże mi ktoś po zdjęciu zidentyfikować w miarę oczywiście możliwości stopień wojskowy i jednostkę, w której służył?

    #wojsko #wojskopolskie #historiajednejfotografii #pytaniedoeksperta pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      @fierce: https://forum.dobroni.pl/f/mundur-kop/15855 - tu jest bardzo podobne pytanie. Co się tyczy tego tematu to wklejam z forum:

      Usztywniona czapka wskazuje, że zdjęcie mogło zostać wykonane już po reformie umundurowania w 1936r., choć on sam ma na dobie jeszcze mundur wz. 19.

      Początkowo KOP miał się składać wyłącznie z Polaków, potem dopuszczono do 10% innych narodowości, przy czym głównie z ziem zachodnich, starano się nie wcielać do KOP ludzi z kresów.

      Przepraszam, mała pomyłka z mojej strony. Żołnierzy innych narodowości w KOP mogło być do 20 %, przy czym zasadę tą wprowadzono w 1926r. Przez dwa wcześniejsze lata rekrutowano żołnierzy do KOP wyłącznie z Polaków.
      pokaż całość

    •  

      @pawel_tarnobrzeg dzięki, dzięki :)

      Na odkrywca.pl namierzyli mi, że jest to mundur KOP z początkowych lat 1924-1930. Miałeś rację.

      Dzięki za zaangażowanie :)

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Salwa Kompanii Reprezentacyjnej z karabinków MSBS

    #wojskopolskie #militaria #msbs

    źródło

    źródło: youtube.com

  •  

    Witajcie Mirki i Mirabelki.
    Piszę trochę dla atencji, trochę dla siebie, ale też dlatego, że wiem, że jest tu co najmniej kilka osób, które ten temat zainteresuje.

    Otóż jutro rozpoczynam szkolenie podstawowe do Terytorialnej Służby Wojskowej. Szkolenie będzie trwało 16 dni, jako że nie byłem wcześniej w wojsku, i zakończy się przysięgą. Będę służył w 5 Batalionie Obrony Terytorialnej w Siedlcach. Jestem już spakowany, i jutro o godzinie 7 mam stawić się na jednostce. 21 maja planowana jest Przysięga Wojskowa w Białymstoku.

    Żeby nie było, że do OT biorą tylko fanatyków lub gimbusów dodam, że mam 31 lat, mieszkam z narzeczoną, mam stałe źródło dochodu, czyli zasadniczo ustabilizowane życie. Przeważającą liczbę kandydatów stanowili właśnie ludzie mojego pokroju +/- 5-7 lat starsi lub młodsi.

    A zgłosiłem się gdyż chciałem przełamać pewną barierę, którą jakiś czas temu sam sobie narzuciłem, więc uczestnictwo w szkoleniu, oraz samą służbę traktuję jak swego rodzaju wyzwanie, i mam nadzieję, że podołam. Zarys szkolenia co prawda znam od pewnego czasu, ale szczegóły poznam dopiero w jego trakcie.

    Nie wiem czy będzie możliwość mirkowania z jednostki (raczej nie przewiduję), ale po szkoleniu chętnie zdam relację, jeśli będzie zainteresowanie.

    #wojsko #wojskopolskie #obronaterytorialna #militaria
    pokaż całość

  •  

    W swoim najnowszym artykule postanowiłem omówić temat tego, jak mogłyby (i powinny) wyglądać nowe granatniki przeciwpancerne dla #wojskopolskie, będące przy tym następcą RPG-7 i Komarów. Jednocześnie delikatnie poruszyłem kwestię granatników przeciwpancernych domowej roboty, wyprodukowanych i używanych przez #isis

    http://www.wykop.pl/link/3724897/zadlo-granatniki-przeciwpancerne-isis-a-polski-przemysl/

    #mikroreklama #mojtekst #wojsko #militaria #militaryboners #irak #bitwaomosul #technologia #zadlo
    pokaż całość

  •  

    Wciąż nie została podpisana umowa na organizację tegorocznego Air Show pomiędzy wojskiem, Urzędem Miejskim w Radomiu i operatorem, który zajmie się organizacją imprezy na lotnisku. Nieoficjalnie wiadomo, że projekt umowy utknął w Ministerstwie Obrony Narodowej i czeka na akceptację ministra Antoniego Macierewicza.
    Zostały 4 miesiące i dalej nie wiadomo nic. Nie ma też żadnych oficjalnych potwierdzeń ze strony poważnych ekip pokazowych. Dwa lata temu temu już w styczniu dostępna była lista obecności i wszystkie informacje na temat wydarzenia.

    http://www.echodnia.eu/radomskie/wiadomosci/radom/a/air-show-2017-w-radomiu-ze-znakami-zapytania-wciaz-nie-ma-umowy-na-organizacje,12017033/

    #lotnictwo #wojsko #wojskopolskie #silypowietrzne #radom #macierewicz
    pokaż całość

  •  

    Stan realizacji Planu Modernizacji Technicznej

    W grudniu 2012 roku opinii publicznej zaprezentowano założenia Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2022 (PMT), zgodnie z którym do 2022 roku przewidziano zakup sprzętu i uzbrojenie o łącznej wartości ok. 140 mld PLN. W dniu 7 października 2016 roku Minister ON Antoni Macierewicz podpisał projekt nowej wersji PMT na lata 2017-2022, ze szczególnym uwzględnieniem lat 2017-2019. Wartość zapisanych w nim zadań zaplanowanych do 2022 roku zmalała do 77,434 mld PLN.

    PL

    #wojsko #wojskopolskie
    pokaż całość

  •  

    Drony dla Wojska tam gdzie Black Hawki i holowniki

    Podobnie jak śmigłowców i holowników dla marynarki wojennej, które zapowiadał Macierewicz - nie będzie także dronów.

    Właśnie anulowano przetarg.

    Przez ponad rok Ministerstwo Obrony Narodowej wybierało dostawcę małych dronów, pozornie podobnych do tych, które dzieci dostają na komunię. Wybrano dostawcę, ale okazało się, że chce za dużo pieniędzy. W efekcie cała procedura trafiła do kosza. To był jedyny przetarg na zakup dronów, który był blisko ukończenia.

    Nie byłoby w tym nic specjalnego, gdyby nie fakt, że losy tego niedoszłego zakupu pokazują, w jakiej sytuacji jest cały program uzbrojenia polskiego wojska w drony. To był jedyny przetarg, który był blisko zakończenia i rozpoczęcia realnych dostaw.

    Co więcej, właśnie anulowany zakup był tym najprostszym. Chodziło bowiem o drony klasy mikro, czyli najmniejsze. Z zewnątrz podobne do tych, jakie można kupić w sklepie z zabawkami czy w internecie za kilka tysięcy złotych. Te wojskowe miały mieć jednak specjalistyczną głowicę optoelektroniczną z kamerami do obserwacji terenu w podczerwieni. Miały mieć też dostosowany do wymogów wojska system kontroli.

    Ale nie martwmy się, bo na pewno dla wojska będą MISIE.

    Macierewicz to jednak sprawnie i bez przeszkód działający agent... Miejmy nadzieje, że Zwierzchnik Sił Zbrojnych napisze na niego bardzo mocny...list (╯︵╰,)
    Więcej w artykule

    WYKOP: http://www.wykop.pl/link/3717439/drony-dla-polskiego-wojska-anulowany-przetarg/

    pokaż spoiler #polityka #wojsko #wojskopolskie #bekazpisu #tysiacurojenniezaleznychmediow #drony #misiewicze #dojnazmiana #terazkurwamy #niewykopujwpolityceiniezaleznej #mikroreklama #neuropa #neuropainformuje
    pokaż całość

    źródło: memy.pl

  •  

    Patrzcie Mirki jakie zdjęcie zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) #rosomak #wojskopolskie #wojsko #mojezdjecie #chwalesie

    źródło: embed.jpg

  •  

    Wojsko Polskie od 2016 odebrało już blisko 170 zmodernizowanych UKM-2000P. Do końca 2017 do WP ma trafić 400 tych karabinów maszynowych.

    @RemigiuszWilk

    #wojsko #wojskopolskie

    źródło: pbs.twimg.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #wojskopolskie

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0