•  

    W sumie to szkoda że #blackpill został obalony, skoro dopiero co na #netflix pojawił się FENOMENALNY serial o seryjnym mordercy Night Stalker.

    W jednym z odcinków reżyser prezentuje kilkadziesiąt zdjęć, w tym nudesy, jakie fanki mordercy przesyłały mu w więzieniu. Film tłumaczy to pociągiem do bad boya, ale coś mi mówi że 185 cm wzorstu i KOSMICZNA SZCZENA mogły mieć na to wpływ.

    Dlaczego o tym piszę? Bo to nie był jakiś tam średniej klasy złoczyńca, nie, nie był to nawet zwykły seryjny morderca. To był nieprawdopodobny zwyrol. Zabijał w wymyślny sposób, wyrywał oczy, gwałcił małe dzieci na oczach rodziców.

    #przegryw #kryminalne
    pokaż całość

    źródło: hips.hearstapps.com

  •  

    Kojarzycie sprawę zamordowanych dziewczyn Libby i Abby?
    Dziewczyny zostały zamordowane w 2017 roku, zdążyły nagrać krótki filmik zabójcy jednak do dzisiaj nie udało się udowodnić nikomu winy.
    Ale od kilku dni na Reddicie toczy się żywa dyskusja bo policja niedaleko miejsca zbrodni aresztowała mężczyznę, który porwał dziewięcioletnią dziewczynkę, którą trzymał w piwnicy.
    Gość jest bardzo podobny do portretów pamięciowych oraz ma dziwny tatuaż, który przypomina jedną z ofiar.
    Policja nie potwierdziła jeszcze czy ma jakikolwiek związek ze sprawą ale jest to zdecydowanie najbardziej prawdopodobny podejrzany.
    Zdjęcia w komentarzu.
    #truecrime #kryminalne #zbrodnia #mordercy
    pokaż całość

    źródło: 1620109356738.jpg

  •  

    Leszek Pękalski urodzony w 1966 upośledzony typ z patologicznej rodziny w której był nie kochany i bity nikt go nie lubił plus Leszek śmierdział w chuj. Trafił do jakiegoś domu dziecka bo matka go wyjebała z domu w tym domu dziecka gnębili go i musiał zapierdalać sprzątając cały budynek itp. Skończył zawodówke w której także siedział sam i każdy unikał takiej spierdoliny jak on po skończeniu tej szkoły Leszek bujał się po gównopracach z których wywalali go co jakiś czas i ostatecznie skończył w lesie bezdomny i chodził żebrał po ludziach jak trafiła mu się okazja to zgwałcił i zabił jakąś fokę co pracowała w sklepie. Podobno często jeździł po Polsce pociągiem i dojebali mu chuj wie czemu 70 zabójstw XD poszedł siedzieć 25 lat do pierdla a teraz ośrodek w Gostyninie, reszta życia w zamknięciu.

    Najlepszy przykład ultra przegrywa z tamtych lat
    #przegryw #kryminalne #prl #neet
    pokaż całość

    źródło: 0123.jpg

    +: slomky, imbetzyl +47 innych
  •  

    Koncepcja “jednej Ameryki” w odniesieniu do przestępczości i broni palnej jest bałamutna. Istnieją szerokie enklawy z powszechnym i wolnym dostępem do broni, praktycznie nieodróżnialne od białych regionów Europy, oraz strefy permanentnego wrzenia, przypominające brazylijskie fawele. Analizowanie danych i formułowanie na ich bazie konkluzji bez żadnego zastrzeżenia, że odnoszą się one niemal wyłącznie do takich rewirów, zasiedlonych w dodatku przez jedną specyficzną populację, jest przykładem manipulowania percepcją opinii publicznej.

    W latach 2006-2012 względnie niewielka murzyńsko-latynoska grupa (6 proc. miejskiej populacji) uczestniczyła w 70 proc. zbrojnych konfliktów na terenie Chicago, z czego 89 proc. strzelanin wydarzyło się w granicach jednej sieci społecznej – największego komponentu, liczącego 107 740 osób. Te niewiarygodne dysproporcje dotyczą wszystkich ośrodków urbanistycznych w Ameryce. Biali nowojorczycy dokonują każdego roku średnio ~2 proc. przestępstw z użyciem broni palnej; ledwo łapią się na skali w statystykach.

    Ze skorygowanych statystyk federalnych można wyczytać, że w ujęciu ogólnokrajowym przeszło 60 proc. umyślnych zabójstw i 70 proc. rozbojów popełniają czarni sprawcy.

    Teoretyczne usunięcie czarnoskórych bandytów z amerykańskich metropolii poskutkowałoby redukcją zachowań przestępczych do poziomu znanego z europejskich aglomeracji. Przykładowo: gdyby ulice Nowego Jorku zamieszkiwali tylko biali rezydenci (kategoria “White” obejmuje także przybyszów z Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu) i ewentualnie Azjaci (imigranci z kontynentu azjatyckiego: Japończycy, Hindusi, Pakistańczycy, Tajwańczycy etc.), wówczas odsetek kolejno: zabójstw, napaści rozbójniczych i strzelanin (nawet przy założeniu, że oto dodatkowa populacja zastępująca Murzynów/Latynosów odpowiadałaby za identyczną liczbę przestępstw, co biali i Azjaci aktualnie zamieszkujący miasto) zmalałby odpowiednio o 91, 81 i 97 proc.

    #blm #blackcrimesmatter #blacklivesmatter #neuropa #sjw #lewica #bron #bronpalna #dostepdobronipalnej #usa #hoplofobia #bekazlewactwa #przestepczosc #kryminalne
    pokaż całość

    źródło: cdn.discordapp.com

    •  

      @RzutKamieniem: to zależy o jakich przestępstwach, w jakich kategoriach się mówi w kontekście imigrantów a jakich w kontekście rdzennych mieszkańców ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■ a poza tym biali i azjaci to na kontynencie amerykańskim również są imigrantami. W końcu europejczycy przybyli tam drogą morską najwcześniej.

    •  

      @wygolony_libek-97: Azjaci tak, biali nie. Przeciętny Europejczyk żyjący w USA to albo potomek Hiszpańskich osadników jeszcze z 17 wieku (biali latynosi), albo potomek imigrantów z Europy północnej, który przyjechał od 1600 do 1900 roku. Mało, który biały człowiek z USA ma żyjącego członka rodziny, który urodził się poza USA.

      Nazywanie ich imigrantami tylko, dlatego że są potomkami osadników zza morza to jak nazywanie Polaków z Lubuskiego albo Rosjan z Władywostoku imigrantami, czyli totalna bzdura.

      Coś takiego jak 'Ameryka' nie istniało zanim Europejczycy się w niej osiedlili.

      Przeciętny Azjata z drugiej strony ma historie rodziny w USA do maks 3 generacji, a 1/3 Azjatów w USA to ludzie urodzeni poza granicami USA.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Wczoraj, w Slowenii służby zapobiegły pierwszej masowej strzelaninie w historii kraju. Jej sprawcą miał być 20 letni Domen Gašperin II (przynajmniej tak nazywa się na Twitterze) a motywem chęć zemsty na rówieśnikach oraz nauczycielach ze szkoły.
    Jednak najciekawszy jest fakt że broń kupił nielegalnie w internecie (darknet), wydając na nią około 5000 euro. Została ona przejęta jeszcze poza granicami Słowenii, przez amerykańskie służby. Po poinformowaniu słoweńskiej policji udało się namierzyć kupca.
    Tu są 2 artykuły, niestety po słoweńsku:
    http://www.gorenjskiglas.si/article/20210428/C/210429791/1036/gorenjski-kriminalisti-preprecili-strelski-napad
    https://www.24ur.com/novice/crna-kronika/gorenjski-srednjesolec-naj-bi-nacrtoval-strelski-pohod.html

    A tu twitter niedoszłego sprawcy:
    https://twitter.com/IiDomen

    Zdjęcia broni w komentarzach.

    #bron #kryminalne #slowenia #przestepczosc #ciekawostki #europa
    pokaż całość

  •  

    TEN UCZCUĆ, KIEDY...

    uświadomisz sobie, że zarówno w polszy jak i ameryce północnej władze od lat utrudniając życie zarówno nie-przestępczym posiadaczom broni jak i użytkownikom narkotyków tak naprawdę tylko dzielnie walczą z problemami, które same swoimi beznadziejnymi regulacjami tworzyły i tworzą. (╯°□°)╯(-‸ლ)

    Gdyż zarówno w dawnej polskiej rzeczywistości kryminalnej jak i w obecnej amerykańskiej nie kto inny jak gangi i kryminaliści zajmujący się handlem narkotykami odpowiadali i odpowiadają za najwięcej nie-samobójczych i nie-samoobronnych zabójstw z użyciem broni palnej.

    Wręcz tu i tam skupiali i skupiają lokalne incydenty z wymianą ognia i mają na swoim koncie lwią część tzw. przemocy z bronią. Takie samonapędzające się błędne koło niszczące opinię osiedlom z przewagą czarnoskórych i popychające kolejne pokolenia do łatwiej i szybkiej kasy z dilerki oraz krótkiego życia.( ͡€ ͜ʖ ͡€) (X︵X)

    A co w swojej ignorancji, z uporem godnym lepszej sprawy robią politykierzy i urzędasy (✌ ゚ ∀ ゚)☞? Jeszcze bardziej dokręcają śrubę lub skupiają swe wysiłki na tym, aby nie była luzowana. (ಠ‸ಠ)

    Zarówno dla obywateli posiadających prywatnie broń jak i chcących rekreacyjnie od czasu do czasu się odurzyć czymś nawet mniej szkodliwym od legalnej wódy.

    To oni są przez architektów etatyzmu niemoralnie uznawani za współodpowiedzialnych za poczynania typów spod ciemnej gwiazdy i politycznie oraz legislacyjnie szykanowani, traktowani niejako jak ich potencjalni wspólnicy. (ꖘ‸ꖘ)

    Choć to właśnie przez czynienie z takich rzeczy "zakazanego owocu" i ściganie z uporem maniaka za każdy gram prochu czy torebkę tak naprawdę spycha się cały temat na czarny rynek i daje handlowy monopol bandziorom.

    Którzy jak na ironię intratne zyski z tego biznesu inwestują w dalsze zwiększanie czarnorynkowej podaży zabronionych substancji oraz w powiększanie swoich arsenałów. Zarówno aby poprawić swoją pozycję w półświatku jak i walczyć z konkurencją.

    A ów arsenał jak na polskie warunki (szczególnie koło 2000) czy w skrajnie rozbrojonej Japonii jest naprawdę zacny-od wytłumionych kompaktów po obrzyny, peemy, karabinki automatyczne, granaty i IED-y czy nawet granatniki kradzione od wojska.

    A przecież wystarczyłoby polikwidować te mityczne wydziały "antynarkotykowe" dające tylko ciepłe posadki i nawał bezproduktywnej pracy. Skupić się na trudniejszych acz realnych i bardziej społecznie szkodliwych przestępstwach z konkretnymi ofiarami. (ʘ‿ʘ)

    Spuścić z tonu i uczynić czyste i produkowane w kontrolowanych warunkach środki odurzające towarem OTC dającym dodatkowe zyski branży farmaceutycznej. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) W końcu gdzieś by się ci wszyscy farmaceuci (a po umiejętnych zmianach także i technicy ( ͡° ͜ʖ ͡°) i rozrosłe sieci aptek znalazły dodatkowy popyt (poza przereklamowanymi suplementani ( ̄෴ ̄).

    A przy okazji wciąż uchodzące za szczególnie groźne zorganizowane grupy przestępcze trudniące się tym procederem straciły by źródło wysokich zysków inwestowanych w dalsze nielegalne procedery ¯\_(ツ)_/¯ skupiając się może na mniej brutalnych i bezpośrednich formach "działalności gospodarczej". |૦ઁ෴૦ઁ|

    ...a do tego wystarczyłoby tylko zmienić parę aktów prawnych, przemodelować klasyfikację substancji oraz uczynić parę kroków kadrowych i skierować dzielnych policmajstrów do istotniejszych dla publicznego bezpieczeństwa problemów. 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

    #takaprawda #przestepczosc #kryminalne #narkotykizawszespoko #narkotyki #legalizacja #liberalizm #libertarianizm #wolnosc #bronpalna #przemyslenia #wolnyrynek #wolnekonopie
    pokaż całość

    źródło: hoplofobia.info

    •  

      @wygolony_libek-97:
      To nie jest taka prosta sprawa jak by się mogło wydawać.
      Na południe od USA jest ogromna bieda i ludzie są tępi i niewykształceni w ogromnej ilości i nie mają czym rywalizować z USA a chcą ten sam standard życia więc pchają się do łatwych pieniędzy w tym do przemytu i produkcji.

      Polecam kilka wywiadów z byłym policjantem w Meksyku
      https://m.youtube.com/watch?v=xPBejhoKlb8&t=120s

      Nawet jak zalegalizują ten syf w USA na co liczę to kartele i tak mają już ogromne dochody z legalnych biznesów
      pokaż całość

    •  

      @adamsowaanon: ale lepiej późno niż wcale, choć obecnie już kartele mają tam nie tylko ogromne dochody ale i własne regularne armie, ośrodki szkoleniowe a nawet profesjonalnych zabójców.

      Jest to tam i w ameryce południowej tak rozległe, że nawet politycy startujący w wyborach i odcinający się od powiązań z półświatkiem są z góry mało wiarygodni.

      Wręcz mogą celowo władze utrzynywać taki stan rzeczy i nieoficjalnie robić kartelom na rękę w eliminowaniu legalnej konkurencji czy pokazowych zatrzymaniach. Wyrosło im tam dosłownie państwo w państwie z olbrzymią siecią powiązań i środkami aby docierać łącznie z najwyższymi szczeblami oficjalnej władzy.
      pokaż całość

  •  

    @Kaciorr: Dziś sobie narysowałem kadr z MAYHEM
    #rysujzwykopem #tworczoscwlasna #digitalpainting #kryminalne #blackmetal
    Po krótce historia tego zespołu:
    Zespół Mayhem założono w 1983r z inicjatywy Euronymousa. W roku 1988 do zespołu dołączył Dead-vocal miał wtedy 19 lat, zakopywał w ziemi swoją odzież, w której występował, na koncertach, wieszał martwe zwierzęta głównie koty które lubił wąchać bo lubił zapach śmierci. Podczas koncertów okaleczał się. Raz do tego stopnia, że trafił do szpitala.
    Dead zmarł w 1991 (21 lat), Podcinając sobie żyły, po czym strzelając sobie w głowę.
    Pozstawił po sobie "list" o treści "sory za tą całą krew".
    Euronymous pierwszy znalazł jego ciało i porobił zdjęcia które pojawiły się na okładce bootleg'a można sobie wpisać w google grafika Dawn of the Black Hearts photo które są okładką płyty. W 1993 do zespołu dołączył Varg znany z projektu Burzum.
    Był on też odpowiedzialny za falę przemocy oraz przestępstw na tle antyreligijnym, w tym podpalenia kościołów luterańskich, jaka miała miejsce na początku lat 90. XX wieku w Norwegii. Była odpowiedzialna za spalenie wielu kościołów (w tym np. XIIw. zabytkowego w Bergen)
    Na okładce, wydanej w 1993 roku, płyty "Aske"(również wujek google pomoże) widnieją szczątki spalonej świątyni. Do tej płyty dołączana była zapalniczka.

    Euronymousa w 1993r zabił sam Varg (Burzum). Policja znalazła ciało muzyka z 23 głębokimi, ciętymi ranami. Nie wiadomo o co się pokłócili. Varg Vikernes za brutalne zabójstwo i udział w podpalaniu kościołów został skazany na 21 lat pozbawienia wolności. 24 maja 2009 został warunkowo zwolniony z więzienia.

    Jeżeli ktoś jest bardziej zainteresowany ową historią to polecam film Władcy Chaosu jest na CDA :)
    pokaż całość

    źródło: płoni.jpg

  •  

    #ciekawscycom

    Czerwoni Khmerzy – bezwzględni mordercy z Kambodży

    W ciągu czterech lat panowania Czerwonych Khmerów w Kambodży byli oni odpowiedzialni za jedno z największych ludobójstw w historii XX wieku.

    Brutalny reżim, będący u władzy w latach 1975-1979, pochłonął życia około dwóch milionów ludzi.

    Pod rządami marksistowskiego przywódcy Pol Pota, Czerwoni Khmerzy próbowali cofnąć Kambodżę do średniowiecza, zmuszając miliony obywateli miast do pracy w gospodarstwach komunalnych na wsiach.

    Jednak za tak dramatyczną próbę zainicjowania inżynierii społecznej zapłacono straszną cenę. Całe rodziny umierały z powodu egzekucji, głodu, chorób czy przepracowania.

    Początki Czerwonych Khmerów sięgają lat 60. XX wieku, kiedy to założono taką organizację jako zbrojne skrzydło Komunistycznej Partii Kambodży. Początkowo grupa działała w głębokiej dżungli i obszarach górskich w północno-wschodniej części kraju, nie notując żadnych wielkich sukcesów.

    Ale po tym, jak w 1970 roku prawicowy zamach stanu obalił głowę państwa Księcia Norodoma Sihanouka, Czerwoni Khmerzy zawarli z nim polityczną koalicję i zaczęli notować coraz to większe poparcie.

    Podczas trwającej niemal pięć lat wojny domowej grupa zwiększała stopniowo swoje wpływy na wsiach. Siły Czerwonych Khmerów ostatecznie zajęły stolicę Phnom Penh – a zatem przejęły kontrolę nad całym narodem – w 1975 roku.

    Pobyt na dalekim północnym wschodzie i okoliczne plemiona, będące samowystarczalne w swoim życiu wspólnotowym, miały znaczący wpływ na rozwój poglądów Pol Pota. Tamtejsi ludzie nie mieli wielkiego pożytku z pieniędzy i były “nieskażone” buddyzmem.

    Po dojściu do władzy Pot i jego poplecznicy szybko przystąpili do przekształcania Kambodży w to, co w ich marzeniach miało się stać agrarną utopią.

    Pol Pot deklarował, że jego naród rozpocznie od zera – odizolował swoich ludzi od reszty świata i przystąpił do opróżniania miast, znoszenia waluty, własności prywatnej i religii oraz zaczął zakładać wiejskie społeczności.

    Każdy, kogo uznano za intelektualistę, był mordowany. Często ludzie tracili życie tylko dlatego, że nosili okulary lub znali języki obce. Poszczególne grupy etniczne (Wietnamczycy, Czamowie) również znajdowały się na celowniku władz.

    Setki tysięcy wykształconych przedstawicieli klasy średniej poddawano torturom i zabijano w specjalnych ośrodkach. Najbardziej znanym z nich było więzienie S-21 w Phnom Penh znane jako Tuol Sleng, gdzie niemal 17 tys. ludzi (w tym kobiety i dzieci) było więźniami podczas czteroletniego reżimu.

    Kolejne setki tysięcy obywateli zginęło z powodu chorób, głodu oraz wycieńczenia, gdyż członkowie Czerwonych Khmerów (wśród nich dostrzec można było nawet nastolatków) zmuszali ich do katorżniczej pracy.

    WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/czerwoni-khmerzy-bezwzgledni-mordercy-z-kambodzy/

    #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #kambodza #kryminalne #zbrodnia #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: Pol_Pot_-594312e45f9b58d58ac7c301.jpg

  •  

    Hej, zapraszam Was do kolejnego odcinka o seryjnych mordercach. Tym razem na tapet wziąłem zakochaną parę, która lubowała się w gwałceniu i mordowaniu dzieci - morderców z mokradeł.

    #nsfw #film #horror #horrorshow #thriller #seryjnimordercy #mordercy #truecrime #kryminalne #kryminalistyka pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

  •  

    Cześć, nazywam się Henry. W 2013 Polak wtargnął do mojej szafy, chywycił mnie, a później zgwałcił. Jak chwycił, nie chciał puścić, młucił mnie jak zwierz. Sapał jak bestia, aż kurz się sypał. Tak zdewastował moją rurkę, że serwis musiał mnie zezłomować.

    Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...

    Byłam plastikowym odkurzaczem i naprawdę tak umarłem.

    https://www.wp.pl/wiadomosci/kraj/polak-wydupcyl-odkurzacz-tak-ze-trudno-bardziej-aa-Jp2137-KHHT-dwby.html

    #kryminalne #polska #neuropa #heheszki #polacy #odkurzacz #choryskurwiel #chorypojeblunarie
    pokaż całość

    źródło: asfasavczsdv.jpg

  •  

    Cześć, nazywam się Dar. Kilkanaście lat temu jeden #bezimienny wtargnął do miejsca gdzie stoję i na oczach moich kolegów najemników i 2 rolników pobił mnie do nieprzytomności. Do końca życia muszę palić bagienne ziele żeby uśmierzyć ból.

    Jestem prawdziwym NPC-em i na prawdę miałem twarz rozbitą bez żadnego powodu przez bezimiennego.

    Warto pamiętać że bezimienny stanowi około 2% najemników, a odpowiada za 95% pobić na farmie

    #gothic #heheszki #pdk #pozdrodlakumatych #kryminalne
    pokaż całość

    źródło: almanach.worldofgothic.de

  •  

    Cześć, nazywam się Koza. W 2017 Polak wtargnął do mojej zagrody, porwał mnie, a później zgwałcił. Zostałam tak skrzywdzona, że weterynarz musiał mnie uśpić.

    Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...

    Byłam prawdziwą kozą i naprawdę tak umarłam.

    https://www.se.pl/wiadomosci/swiat/polak-ukradl-i-zgwalcil-owce-w-szwecji-aa-JmbC-KHHT-dwby.html

    #kryminalne #uk #neuropa #polacy
    pokaż całość

    źródło: cdn.galleries.smcloud.net

  •  

    Cześć, nazywam się Paul Kohler. W 2014 czwórka #polakow wtargneła do mojego domu i na oczach mojej żony i 2 córek pobili mnie do nieprzytomności. Do końca życie teraz będę miał defekty twarzy, double vision, a moja cała rodzina ma PTSD.

    Jestem prawdziwym człowiekiem i na prawdę miałem twarz rozbitą bez żadnego powodu przez gang #polakow.

    https://www.independent.co.uk/news/uk/crime/burglars-admit-savage-attack-lecturer-paul-kohler-his-home-9885695.html

    #kryminalne #uk #neuropa #polacy
    pokaż całość

    źródło: wimbledonguardian.co.uk 18+

  •  

    Cześć, nazywam się Harambe. 28 maja 2016 roku zostałem zabity przez człowieka - pracownika ogrodu zoologicznego w Cincinnati. Chyba nie był specjalnie zainteresowany moim jedzeniem, bo bananów mi nie ubyło. Wszedł na mój teren kiedy ratowałem chłopca, który przez nieuwagę rodziców wypadł za barierki. Byłem dość zdezorientowany całym zdarzeniem, gdyż ludzie dookoła wybiegu zaczęli krzyczeć. Człowiek wziął mnie na muszkę i beztrosko zastrzelił. Następnie zrobili z niego bohatera, bo powalił na ziemię niebezpieczne, siedemnastoletnie bydlę, które od urodzenia żyło w niewoli, ku uciesze ludzi.

    Pewnie słyszeliście tę historię, ale już o niej zapomnieliście.
    Przypomnę tylko że 100% pracowników zoologicznych to ludzie.

    Byłem prawdziwym gorylem i naprawdę tak zginąłem.

    #neuropa #heheszki #kryminalne
    pokaż całość

    źródło: image-20160531-1931-1u9i5fu.jpg

  •  

    Cześć, nazywam się Tomek Jaworski. W piątek 13 czerwca 1997 r. razem z moimi kolegami maturzystami z klasy IVa z liceum im. Pułaskiego, swiętowalismy koniec szkoły. byłem w doskonałym nastroju. Maturę zdałem z wyróżnieniem, marzy mi się architektura. Tego dnia rano na politechnice miałem egzamin z rysunku. Po południu dzwoniłem do ojca. - Tata, zdałem! Z przyjaciółmi umówiłem się w lasku na Młocinach.

    Na polanie rozpalilismy ognisko. Pilismy troche alkoholu, ale było spokojnie. Rozmawialiśmy o tym, co czeka nas w przyszłości. Mniej więcej w tym samym czasie po drugiej stronie ul. Pułkowej, w barku Na Górce (drewniana buda, dwa parasole i rożen), chlali dresiarze z pobliskich Łomianek. Około północy dołączyło do nich czworo mieszkańców Bródna. Wracali akurat znad Zegrza. Godzinę później, pijani, uzbrojeni w kije bejsbolowe i drewniane kłody, ruszyli na polanę w lasku. Podobno chcieli pokazać nam, do kogo "należy" to miejsce.

    Atakowali kogo popadnie. I świętujących maturzystów, i przypadkowego mężczyznę, który swoim dostawczym fordem przyjechał na polanę z dziewczyną. Część bawiących zdążyła się rozpierzchnąć. Oprawcy oświetlili teren reflektorami swoich samochodów i wydzierali się: "Wyłaźcie, pedały, bo i tak was znajdziemy". Skatowali Jarka mojego znajomego, który tego dnia miał jeszcze jeden powód do świętowania: urodziny. Dopadli też kierowcę forda. Kijami wybili mu szyby w samochodzie. Przerażony, wskoczył za kierownicę i ruszył. Przypadkowo zahaczył o auto jednego z napastników. Na pewno nie zdawał sobie sprawy, jak brzemienna w skutkach będzie ta drobna stłuczka.

    Schroniłem się w gęstej kępie krzaków. Wydawało się, że jestem bezpieczny. Ale nagle zagwizdałem. Potem jeszcze raz. Chciałem sprawdzić, co z innymi? Gdy bandyci zorientowali się, gdzie się ukrywam, wyszedłem z krzaków. Chciał ochronić trzy koleżanki, które chowały się razem ze mną. Najpierw na mojej głowie jeden z oprawców złamał kij bejsbolowy. Potem zapakowali mnie do samochodu i wywieźli do baru Na Górce. Byli przekonani, że znam adres kierowcy forda, który uszkodził ich fiata.

    W barze dalej mnie katowali. Klapą od bagażnika przytrzasnęli mi głowę i rękę. Wrzucali mnie do środka i wyjmowali. Traktowali jak worek ziemniaków. Wreszcie odjechali. Razem ze mną. Pracownik baru przyglądał się temu bezradnie. - Zakopiemy cię, jeśli piśniesz choć słowo - usłyszał.

    Banda zawlekła mnie do mieszkania w bloku na Bródnie. Przywiązali mnie przedłużaczem do kaloryfera i dalej bili. Przypalali lokówką. Wyzywali, poniżali. Obcięli mi włosy. W wolnych od maltretowania chwilach oglądali telewizję, jedli, pili wódkę i uprawiali seks. Ze ścian mieszkania policjanci zdarli później krew Tomka razem z tynkiem.

    Oprawcy wyprowadzili mnie z mieszkania po zmroku w sobotę 14 czerwca. Zapakowali mnie do samochodu. Zabrali ze sobą nóż, łopatę i kanister z benzyną, żeby podpalić ciało. Pojechali do zagajnika niedaleko kanałku Żerańskiego. 34-letni Marek i 19-letni Tomasz, rówieśnik i imiennik ofiary, wykopali dół. Ciosy nożem zadał ten młodszy. Po pierwszym jęknąłem: - Dobij mnie.

    O zabiciu mnie zdecydowała 24-letnia wówczas Monika. To w jej mieszkaniu zorganizowali tę jatkę. Powiedziała: - Chcieliście się bawić, to bawcie się do końca. Jeżeli tego nie zrobicie, będziecie mieli ten rarytas, że sami sobie doły wykopiecie. Ja wam to załatwię! Już po wszystkim Monika stanęła na mojej klatce Gdy z jego ust wydobył się charkot, stwierdziła: - Po nożu to tak zawsze.

    Monika Szymańska od początku procesu nie przyznawała się do udziału w zabójstwie. Sąd jej nie uwierzył, skazał ją na dożywocie. Tomasz Kobus przeciwnie - przyznał się, potwierdził, że zadawał ciosy. Płakał i przepraszał rodzinę. Też dostał dożywocie. Marek Szmidt prosił o nadzwyczajne złagodzenie kary, wszak pomógł w śledztwie. - Dozował informacje, nie mówił wszystkiego - ocenił sąd. Nie zasługiwał na niską karę. Dostał 25 lat więzienia. #warszawa #kryminalne #historia #polska #zbrodnia #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Co jest, czemu zniknął ten wpis razem z całym kontem użytkownika @Skrzatskarpetkowy ?

    Cześć, nazywam się Tomek Jaworski. W piątek 13 czerwca 1997 r. razem z moimi kolegami maturzystami z klasy IVa z liceum im. Pułaskiego, swiętowalismy koniec szkoły. byłem w doskonałym nastroju. Maturę zdałem z wyróżnieniem, marzy mi się architektura. Tego dnia rano na politechnice miałem egzamin z rysunku. Po południu dzwoniłem do ojca. - Tata, zdałem! Z przyjaciółmi umówiłem się w lasku na Młocinach.

    Na polanie rozpalilismy ognisko. Pilismy troche alkoholu, ale było spokojnie. Rozmawialiśmy o tym, co czeka nas w przyszłości. Mniej więcej w tym samym czasie po drugiej stronie ul. Pułkowej, w barku Na Górce (drewniana buda, dwa parasole i rożen), chlali dresiarze z pobliskich Łomianek. Około północy dołączyło do nich czworo mieszkańców Bródna. Wracali akurat znad Zegrza. Godzinę później, pijani, uzbrojeni w kije bejsbolowe i drewniane kłody, ruszyli na polanę w lasku. Podobno chcieli pokazać nam, do kogo "należy" to miejsce.

    Atakowali kogo popadnie. I świętujących maturzystów, i przypadkowego mężczyznę, który swoim dostawczym fordem przyjechał na polanę z dziewczyną. Część bawiących zdążyła się rozpierzchnąć. Oprawcy oświetlili teren reflektorami swoich samochodów i wydzierali się: "Wyłaźcie, pedały, bo i tak was znajdziemy". Skatowali Jarka mojego znajomego, który tego dnia miał jeszcze jeden powód do świętowania: urodziny. Dopadli też kierowcę forda. Kijami wybili mu szyby w samochodzie. Przerażony, wskoczył za kierownicę i ruszył. Przypadkowo zahaczył o auto jednego z napastników. Na pewno nie zdawał sobie sprawy, jak brzemienna w skutkach będzie ta drobna stłuczka.

    Schroniłem się w gęstej kępie krzaków. Wydawało się, że jestem bezpieczny. Ale nagle zagwizdałem. Potem jeszcze raz. Chciałem sprawdzić, co z innymi? Gdy bandyci zorientowali się, gdzie się ukrywam, wyszedłem z krzaków. Chciał ochronić trzy koleżanki, które chowały się razem ze mną. Najpierw na mojej głowie jeden z oprawców złamał kij bejsbolowy. Potem zapakowali mnie do samochodu i wywieźli do baru Na Górce. Byli przekonani, że znam adres kierowcy forda, który uszkodził ich fiata.

    W barze dalej mnie katowali. Klapą od bagażnika przytrzasnęli mi głowę i rękę. Wrzucali mnie do środka i wyjmowali. Traktowali jak worek ziemniaków. Wreszcie odjechali. Razem ze mną. Pracownik baru przyglądał się temu bezradnie. - Zakopiemy cię, jeśli piśniesz choć słowo - usłyszał.

    Banda zawlekła mnie do mieszkania w bloku na Bródnie. Przywiązali mnie przedłużaczem do kaloryfera i dalej bili. Przypalali lokówką. Wyzywali, poniżali. Obcięli mi włosy. W wolnych od maltretowania chwilach oglądali telewizję, jedli, pili wódkę i uprawiali seks. Ze ścian mieszkania policjanci zdarli później krew Tomka razem z tynkiem.

    Oprawcy wyprowadzili mnie z mieszkania po zmroku w sobotę 14 czerwca. Zapakowali mnie do samochodu. Zabrali ze sobą nóż, łopatę i kanister z benzyną, żeby podpalić ciało. Pojechali do zagajnika niedaleko kanałku Żerańskiego. 34-letni Marek i 19-letni Tomasz, rówieśnik i imiennik ofiary, wykopali dół. Ciosy nożem zadał ten młodszy. Po pierwszym jęknąłem: - Dobij mnie.

    O zabiciu mnie zdecydowała 24-letnia wówczas Monika. To w jej mieszkaniu zorganizowali tę jatkę. Powiedziała: - Chcieliście się bawić, to bawcie się do końca. Jeżeli tego nie zrobicie, będziecie mieli ten rarytas, że sami sobie doły wykopiecie. Ja wam to załatwię! Już po wszystkim Monika stanęła na mojej klatce Gdy z jego ust wydobył się charkot, stwierdziła: - Po nożu to tak zawsze.

    Monika Szymańska od początku procesu nie przyznawała się do udziału w zabójstwie. Sąd jej nie uwierzył, skazał ją na dożywocie. Tomasz Kobus przeciwnie - przyznał się, potwierdził, że zadawał ciosy. Płakał i przepraszał rodzinę. Też dostał dożywocie. Marek Szmidt prosił o nadzwyczajne złagodzenie kary, wszak pomógł w śledztwie. - Dozował informacje, nie mówił wszystkiego - ocenił sąd. Nie zasługiwał na niską karę. Dostał 25 lat więzienia. #warszawa #kryminalne #historia #polska #zbrodnia #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: comment_1619161627npoBiRh2OaDXV36iK3P0Xq,w400.jpg

  •  

    Cześć, nazywam się Julie Otero, a obok mnie to mój brat Joseph Jr. i moi rodzice - Joseph i Julie. 15 stycznia 1974 roku zostaliśmy napadnięci przez białego mężczyznę. Chyba nie był specjalnie zainteresowany naszymi kosztownościami, bo nie ukradł nic z domu, oprócz zegarka mojego taty. Wszedł do naszego domu kiedy tata był na zewnątrz, szykując się by odwieźć nas do szkoły. Obezwładnił i związał mnie oraz mojego brata i mamę. Następnie obezwładnił tatę, kiedy ten wrócił do domu. Białoskóry mężczyzna znęcał się nad nami i zabijał jedno po drugim. Biały mężczyzna włożył mojemu tacie na głowę worek i udusił go. To samo zrobił z moim bratem i mamą. Na brata potrzebował aż trzech worków. Potem zabrał mnie do piwnicy i powiesił mnie nagą na rurce przy pomocy stalowej linki. Następnie biały heteroseksualny mężczyzna, którego złapano dopiero po tym jak wysłał do policji dyskietkę z Chrześcijańskiego Kościoła Luteranów masturobwał się nad moim martwym, zwisającym na linie, nagim ciałem.

    Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...
    Przypomnę tylko że 95% ludzi w więzieniach to mężczyźni. 98% gwałcicieli to mężczyźni. 73% wszystkich aresztowań w USA to 50% populacji. Te statystyki porażają.

    Moja rodzina i ja byliśmy prawdziwymi ludźmi i naprawdę tak umarliśmy.

    #bekazprawakow #neuropa #mordercy #kryminalne #usa
    pokaż całość

    źródło: survivingbtk.weebly.com

  •  

    Macie jakieś historie, które byłyby głośne, ale nie przedostały się do mediów?

    Ja mam taką z #gdansk , że w 2018 roku pod Galerią Bałtycką (od strony ramp dostawczych), jakiś Gruzin złodziejaszek ugodził nożem funkcjonariusza Straży Granicznej, bo ten zakajdankował jego kumpla i chciał go wrzucić do fury. Obaj uciekli w salwie strzałów z broni palnej, w tym jeden zwiał w kajdankach.
    Funkcjonariusz trafił w ciężkim stanie do szpitala.

    Przez chwilę czułem się jak w jakimś filmie. Pełno mundurowych w galerii, wokół galerii obstawa lodówami.

    #kryminalne
    pokaż całość

  •  

    Zachodniopomorskie. Szokujące odkrycie eksploratorów w lesie pod miejscowością Gudzisz! Link do znaleziska:
    https://www.wykop.pl/link/6072703/szokujace-odkrycie-eksploratorow-w-lesie-pod-miejscowoscia-gudzisz/

    Na mrożące krew w żyłach znalezisko natknęli się przypadkowo eksploratorzy prowadzący badania terenowe w lesie przy miejscowości Gudzisz koło Chwarszczan w województwie zachodniopomorskim. Na samej powierzchni leśnego runa leży szkielet niezidentyfikowanej osoby!

    Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii - tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii - plusując ten komentarz bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

    Sprawdź też mój blog WWW firmowy SKLEP ZH oraz kanał na YT

    #polska #zaginieni #poszukiwacze #policja #kryminalne #smierc #las #zachodniopomorskie #antropologia
    pokaż całość

    źródło: zwiadowcahistorii.pl

  •  

    Zainspirowany dzisiejszymi wpisami wrzucam takie oto moje boomerskie wspomnienie z lat 90tych. Ktos z Trojmiasta to pamieta? Jak potyczyly sie losy sprawcow? Jesli cos poknocilem w historii to poprawcie!

    Rok plus minus 1995. Gdansk. Para studentow medycyny wraca nad ranem pociagiem z jakiejs imprezy. Siedza razem, caluja sie i przytulaja. Nagle do przedzialu wpada ekipa dresow ktorym przewodzi jakas laska. Koniec miziania, teraz was zajebiiemy! krzyczy przywodczyni bandy. Jej ziomki katuja chlopaka na oczach jego przerazonej dziewczyny a potem postanawiaja go wyrzucic z pedzacego pociagu. Ofiara w ostatnim odruchu lapie jednego z dresiarzy za fraki i razem wypadaja z pociagu wprost na semafor. Obaj gina na miejscu.

    #kryminalne #polska #historia #zbrodnia #gdansk #trojmiasto
    pokaż całość

  •  

    Cześć, nazywam się Hugh Christopher Newsom, a obok mnie moja dziewczyna, miała na imię Channon Gail Christian. 6 stycznia 2007 r. zostaliśmy napadnięci na parkingu przez 4 czarnych mężczyzn i 1 czarną kobietę. Chyba nie byli jakoś specjalnie zainteresowani samochodem, bo czemu spalili go jeszcze tej samej nocy? Zabrali samochód, a nas trzymając na muszce pistoletu zmusili do pojechania razem z nimi. Zawieźli nas do jakiegoś wynajętego domu. Tam zakneblowali mnie skarpetą, kostki związali paskiem od spodni, ręce związali za plecami, a głowę nakryli bluzą, którą zawiązali wokoło szyi sznurówkami. Zostałem przez nich zgwałcony oralnie, analnie (dużym przedmiotem), a mój penis został odcięty na oczach mojej dziewczyny. Zmusili mnie to spaceru boso (nie mogli powstrzymać się od kradzieży moich butów) do najbliższych torów kolejowych. Tam zostałem postrzelony w kręgosłup przez co natychmiast zostałem sparaliżowany, a drugi strzał w tył głowy zakończył moje życie. Potem moje ciało polali benzyną i podpalili. Mojej dziewczynie, Channon, również nie przepuścili. Zabrali ją na zaplecze tego wynajmowanego domu i związali ją strzępami prześcieradła. Była gwałcona przez kilka godzin przez 4 czarnoskórych mężczyzn w potworny sposób, cierpiała z powodu niewyobrażalnego bólu. W tym czasie była też brutalnie pobita nogą od krzesła i kopana w głowę. Jej genitalia w zasadzie nie przypominały już genitaliów. W jakimś rzadkim przypływie przytomności stwierdzili, że najwyraźniej zostawili ślady DNA na niej i wewnątrz niej. Żaden problem, po prostu wyszorowali wybielaczem jej okaleczone, krwawiące genitalia i wlali go jej prosto do gardła kiedy jeszcze żyła. Głowę zawinęli jej torbą po zakupach, włożyli ją do kilku plastikowych worków i wrzucili do kosza na śmieci, gdzie powoli się udusiła.

    Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...
    Moja dziewczyna i ja byliśmy prawdziwymi ludźmi i naprawdę tak umarliśmy. Ja miałem 23 lata, ona 21 lat.

    http://www.chrisandchannon.com
    https://en.wikipedia.org/wiki/Murders_of_Channon_Christian_and_Christopher_Newsom
    #mordercy #kryminalne #usa
    pokaż całość

    źródło: christopher and channon.jpg 18+

  •  

    CZĘŚĆ PIERWSZA WPISU

    Poniżej zamieszczę te informacje i szczegóły które uważam za jedne z ważniejszych, z książki Reginy Louf (ofiara belgijskiej siatki pedofilów z elit) ale tych szczegółów jest o wiele wiele więcej więc polecam samemu przeczytać książkę. Ten post będzie miał jeden motyw pojawiających się co chwilę elementów potwierdzających historię Reginy, więc nawet jeśli temat zmieni się to motyw pozostanie ten sam. Pozwoliłem sobie na edycje i dodatkowe info żeby naprowadzić czytelników.

    Książka w formacie PDF: https://pdfcoffee.com/109518200-regina-s-story-pdf-free.html Bezpieczny link, można czytać online, jeśli spadnie można użyć wersji archive:

    https://archive.vn/Gi4qK

    Jeden z ważniejszych elementów na jakie się natknąłem była fabryka (w której kręcono filmy z morderstw dzieci/tortur/gwałtów) opisy Reginy pokryły się z prawdziwym budynkiem odnalezionym przez Reginę gdy podróżowała z detektywami, to fabryka ASCO ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/833503065859555328/unknown.png

    Fabryka ASCO i powiązania właściciela zostały dokładnie opisane na stronie Conspiracy Dossiers z wieloma detalami:
    https://conspiracydossiers.com/2021/04/14/roger-boas-and-the-asco-factory-of-the-films/

    Cytują też ISGP (badają ten temat, zrobili spore opracowania na podstawie książki X Dossiers z 1999):

    “The intention was that she [X1] would show them the way to ‘the factory’, where she already had spoken about in a previous interview. At the time, she talked about a secret studio where snuff movies were recorded. On the E40 Brussels-Luik she had pointed to exit Sterrebeek. From there she made the inspectors drive until a crossing. ‘Go left here’, she said. A few miles down the road she made the car stop. That’s it, ‘the factory’. De Pauw looked and saw a large board with a name on it [ASCO]. It was the company of a business friend [Roger Boas] of a politician pointed out by X1 [Paul Vanden Boeynants]… ‘It has changed’, she noted [accurately, just as the description she gave earlier]… [pp. 165-166] The movies were recorded in a studio, located at an industry park at the outskirts of Brussels, close to the exit of a highway. She [X1] can give a pretty good description of the building, and when it is identified a month later it also turns out to be accurate: a glass gateway, lots of aluminum, red bricks, square building, an aerial photo in the entry hall, a waiting room with four dark brown couches and a large white astray on a salon table. She describes the murder on a baby, about which Tony V. later insinuated that it might have been her own child…” (De X-dossiers book by Van Heeswyck, Bulte and De Coninck, pages 165-166, 259-260 [ISGP translation])

    Regina zaczyna wspominać, że jej alfons Tony, kochanek jej matki, jej matka i ojciec zeznają później, że Tony rzeczywiście miał dostęp do domu Reginy i jej pokoju ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/833754299644641380/unknown.png

    Całkiem rozwinięty artykuł na temat Tony'ego na stronie Conspiracy Dossiers, często podpierający się książką Reginy Louf ->

    https://conspiracydossiers.com/2021/02/25/tony-van-den-bogaert-the-pimp/

    Wspominający interesujące szczegóły jak fakt, że jej oprawcy używali BMW z przyciemnianymi szybami co sprawiło, że detektywi zaczęli myśleć, że wyspecjalizowana grupa żandarmerii [Diana Group], mogła brać w tym udział, wspomniana jest oczywiście fabryka ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834079621271650344/unknown.png

    Artykuł kontynuuje, że zeznanie Reginy Louf zostało potwierdzone przez Carine Veniers, gospodynię domu Reginy która powiedziała podczas śledztwa, że Christiane Louf (matka Reginy) i jej kochanek i jednocześnie alfons Reginy - Tony - zmusili Reginę do uprawiania seksu z nimi. Tony miał to robić na oczach Carine. Tekst kontynuuje, że Carine była w kontakcie z osobą z klasy Reginy, która również potwierdziła, że dochodziło do kontaktów seksualnych pomiędzy X1 (Reginą Louf), Tonym i matką Reginy, a także ich gospodynią. ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834082592663666719/unknown.png

    Conspiracy Dossiers wspomina również ten jeden bardzo ważny element ->

    "On September 4, 1983, 17 year old Veronique Dubrulle was declared dead, oficially from cancer. Her death certificate waas written and signed by Dr. Luc De Schrijver and internationally esteemed neurosurgeon Dr. Luc De Waele. Veronique was the daugther of Jacsques Dubrulle, who was involved in the film industry. In Late 1996, X1 identified Veronique as one of the girls she had seen being murdered. She claimed that the murder took place in 1983, which is accurate. X1 testified that she had seen Veronique regularly at child abuse parties."

    Dalsza część artykułu Conspiracy Dossiers ->

    "The dossiers were closed in early 1997 by the District Attorney's office in Gent, before this could be investigated further. Veronique's body was not dug up as Aime Bille had requested. Detective also found out that Tony called up Jacques Dubrulle three times after the first leaks of the X-dossiers in January 1997. Further research indicated that Tony and Jacques Dubrulle were actually good friends."

    Tekst: https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834085934031044658/unknown.png

    Ta informacja ma swoje źródła aż w "X-Dossiers" książki z 1999 na której artykuły ISGP są częściowo oparte (Conspiracy Dossiers używa opracowań ISGP jako jedno ze śródeł) ->

    Shortly after the press first mentioned the X-dossiers in January 1997, detectives found out that Tony, X1's former pimp, called up Dubrulle three times. Further research by the authors of the 1999 book 'The X-dossiers' indicated that both men
    were good friends.

    Tekst: https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834585020722446366/unknown.png

    https://ia801803.us.archive.org/14/items/dutroux-x-dossiers-accused-overview-isgp-2007/dutroux-x-dossiers-accused-overview-isgp-2007.pdf

    Idąc dalej z artykułem o Tonym alfonsie, zabrał on Reginę (już mężatkę) do zamku w s' Gravenwezel tuż obok zamku Axela Vervoordta gdzie została zmuszona do zabicia Katrien De Cuyper, obecni pedofile według Reginy? Nihoul, Bouty, Tony, Vander Elst, Leopold Lippens, prawdopodobny właściciel zamku Kattenhof (z rodziny de Caters, sąsiadów Axela Vervoordta, to oni sprzedali Axelowi swoje posiadłości miesiąc po zeznaniach Reginy na ten temat w 1997, pisałem już o tym we wcześniejszych wpisach na tym tagu) ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834090174593105950/unknown.png

    <- Regina pisze, że w 1994 roku stworzyła listę adresów gdzie alfonsi odbierali nieletnich, dała listę organizacji "Against her will", ci przekazali listę policji która praktycznie zignorowała sprawę ponoć znając jej detale lecz bojąc się utraty pracy. Regina już wtedy napotkała opór ze strony policji próbując się kontaktować.

    Podkreślając potwierdzenia zeznań Conspiracy Dossiers kontynuuje:

    "Tony was spotted under police investigation no less than 21 times near four separate schools one of which had been attended by Katrien De Cuyper. Despite these observations, Commandant Duterme and the Gendarmerie ignored Patrick De Baets and Michel Bourlet's requests to continue the investigation. During the observations of Tony, it was discovered that Tony was in continous contact with a gendarme from Antwerp, regularly calling or emailing each other. This very same gendarme officer was appointed to a leading position in the investigation of Tony. No changes were made when De Baets and his team reminded their superior that this was a conflict of interest. This particular gendarme also became responsible for dismissing the possibility of X1's testimony about the murder of Katrien De Cuyper." ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834091332586176553/unknown.png

    Ostatni skrinszot ofc kończy się informacją o Tonym przyznającym się do policji o wykorzystywaniu Reginy ale odrzucającym zarzucane mu kontakty ze specyficznymi osobami, to była również konkluzja wymiaru sprawiedliwości, i co ciekawe, Tony nie odczuł żadnych konsekwencji swoich zeznań, prawdopodobnie nadal był aktywny w Belgii, Holandii, Niemczech i miał firmę w Polsce ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834092525190774794/unknown.png

    Ciekawa część na temat przeszłości Tony'ego w artykule Conspiracy Dossiers ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834095881242148906/unknown.png

    "Tony was bragging about being friends with Baron Benoit de Bonvoisin and Willy De Clercq. BdB has been accused of visiting Ceciles's hotel-villa (Regina's grandmother), the ASCO factory, the child hunts, Le Mirano and visiting other child abuse events. BdB will be discussed later. However, Willy De Clercq has been mentioned before. He was born in Gent and allegedly would be tied to the "pink ballets" affair, as was Baron de Bonvoisin and Paul Vanden Boeynants. X2 claimed to have seen Willy De Clercq at meeting in the Hilton with Madani Bouhouche's spouse" And the text goes by mentioning "coincidences" with testimonies of other X-witnesses ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834099628055199754/unknown.png

    Conspiracy Dossiers kontynuuje punktowanie znajomości przez fabrykę ASCO Rogera Boasa gdzie obecni mieli być

    "Nihoul, Annie Bouty (companion of Nihoul), Tony and two gendarmes officers. Regular visitors accused of going there for the purpose of child abuse include Tony, Nihoul, Michel Vander Elst, Jean-Paul Dumont, Paul Vanden Boeynants, Baron Benoit de Bonvoisin, Wilfried Martens and Melchior Wathelet and possibly Roger Boas. These names have been mentioned before. Wathelet was the justice who approved the probationary release of convicted serial child kidnapper and rapist, in 1992. Wathelet is also accused of arranging orgies with minors and of holding satanic ritual abuse at a castle in Verviers. The rest of the individuals have all been interconnected. Wathelet and Martens were involved in the PSC, along with VdB, BdB, Dumont and Boas, who were all involved in the PSC's CEPIC. Baron de Bonvoisin, Paul Vanden Boeynants, Jean-Paul Dumont and Roger Boas were involved in the Cercle des Nations."

    Córką Emile Dellaerta była Carine Dellaert, która prawdopodobnie była dziecięcą ofiarą znaną Reginie jako Clo - ofiarą, którą Regina poznała w siatce pedofilów. Clo została zamordowana. Emile był podejrzany o kazirodztwo w 1977 i stosunek z nieletnią w Holandii w 1965 roku. Miejsce w którym Clo została zamordowana [według Reginy] -

    "ended up being a brothel called the International House in the 90s. Parents of X4 (another witness) happened to live next door to the house. The house was owned and inhabited by Gustaaf Derdijn, who owned the Co-Cli-Co in the early 1980s. The Co-Cli-Co also appeared in Tony's diary. At the time the Co-Cli-Co went bankrupt in 1984, one of its largest creditor's was Le Cinema Publicitarie, a video store owned by Tony. However the largest creditor was the firm All-Meat, in which Derdijn was a partner together with Dutch porn dealer Gerard Cok, who together with his business associate Charles Geerts are major players in the worldwide porn industry. Regina claimed that those present at the murder of Clo included Nihoul, Bouty, Tony, Vander Elst, Count Leopold Lippens and a man and a woman she recognized from the nightclub Co-Cli-Clo." ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834101467425931345/unknown.png - Sorry za urwany skrinszot. Można kontynuować tutaj: https://conspiracydossiers.com/2021/02/25/tony-van-den-bogaert-the-pimp/

    Charles Geerts według źródeł zacytowanych na Wikipedii był oskarżany o powiązanie z pornografią dziecięcą ->

    https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Geerts_(businessman)

    In 2001 he successfully sued Het Parool newspaper in the Raad voor de Journalistiek (Journalism Council) after an article by Bart Middelburg on money laundering. In 2004, Zembla broadcast a programme in which he was associated with child pornography. By order of the Raad voor de Journalistiek, the programme had to rectify this claim. Geerts was friends with drug lord Klaas Bruinsma.

    I w tym momencie wskakuje powiązanie z przypadkiem Zandvoort z Holandii gdzie znaleziono ogromną ilość dziecięcej pornografii. Zdjęcia jednej z ofiar ekstremalnie przypominały Katrien De Cuyper, która miała zostać zamordowana przez Reginę - ponieważ ta została do tego zmuszona przez Tony'ego i jego grupę na posiadłości sąsiadów (rodzina de Caters) Axela Vervoordta, w ten sposób miała siedzieć cicho gdy była już ze swoim mężem Erwinem. Zagrożono jej, że zostaną zabite jej dzieci. Przypadek Zandvoort wiąże się poprzez płatności jednego z podejrzanych - Ulricha - do klubu w Antwerpii, mieście w którym zaginęła Katrien, klubu przy którym była widziana ostatni raz. Mieście w którym Tony (alfons Reginy) miał kontaktować się z policjantem, pierwszy team detektywów przydzielonych do Reginy wiedział, że to konflikt interesów, jednak nie zrobiono z tym nic.

    "In 1991, Regina claims she waas forced to murder a girl, seemingly Katrien De Cuyper, at the Castle Kattenhof, which happens to have been next door to the castle of Axel Vervoordt. Those named as being present were Nihoul, Bouty, Tony, Vander Elst, Leopold Lippens, Joost Bert, the assumed owner of Castle Kattenhof ( from de Caters family who sold their properties to Axel Vervoordt month after Regina's testimony about this), several others. Regina suspected that Katrien was one of Tony's girls and at the castle Tony brought her. Regina witnessed several more child murders there. It is known that during the Dutroux X-dossiers investigation and the reopening of the case on Katrien De Cuyper, that Tony was in contact with a gendarme office from Antwerp. Katrien was from Antwerp and was last seen making a phone call at cafe Les Routiers in Antwerp. Located above cafe Les Routiers was Studio De Pauw and X-Kiss, to which Gerrie Ulrich of the Zandvoort scandal made regular large donations of money. In the stash at Ulrich's flat in Zandvoort, Netherlands, found by Marcel Vervloesem, were photos of a girl who strongly resembled Katrien. This gendarme office would be appointed to a key position of the investigation into Tony and contributed to dismissing the implication of Tony in the murder of Katrien." ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834104519482408960/unknown.png

    Tutaj trochę o podobieństwie dziewczyny z przypadku Zandvoort i Katrien De Cuyper a także płatnościach Ulricha (skandal Zandvoort) do klubów znajdujących się przy miejscu w którym ostatni raz widziana była Katrien De Cuyper: http://fondationprincessedecroy.eu/07-Katrien_De_Cuyper_et_le_reseau_X-Kiss-Zandvoort-GB.html

    Zandvoort, skandal -> https://archive.seattletimes.com/archive/?date=19980730&slug=2763828

    But the Dutch are not ready to tolerate the pornography discovered on computer drives and diskettes in mid-July, when police raided a cluttered apartment in the sleepy North Sea town of Zandvoort.

    The apartment owner, convicted German pedophile Gerrie Ulrich, 49, was shot to death in Pisa, Italy, in June, allegedly by a rival gang member. Dutch authorities are seeking extradition of the slaying suspect, Robert van der Plancken, 24, of Belgium.

    This week, the scandal took a startling new turn. A top employee of the Justice Ministry, which is leading the investigation, was ousted for downloading child pornography from his office computer for personal use.

    The case echoes the uproar in Belgium over apparent police ineptitude that let a serial child rapist and killer, Marc Dutroux, prey on young girls for years, and even escape briefly in April.

    Wracając do Tony'ego. Podsumowanie na temat Tony'ego i zeznań Reginy na jego temat, ze strony Conspiracy Dossiers

    "What is shocking is how substantiated X1's testimony is. Nathalie W. and X7 (Nathalie C.) both confirmed some aspects about Tony, which we known by X1. On top of this, are how these witnesses interconnect with others as X4, Chantal Storme, testimonies whch have some satanic aspects to them." ->

    https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834106442893754408/unknown.png

    CZĘŚĆ DALSZA W NASTĘPNYM WPISIE

    #pizzagate #qanon #pedofilia #epstein #marcdutroux #dutroux #kryminalne #kryminalistyka #mordercy
    pokaż całość

    •  

      @oligopol:

      CZĘŚĆ DRUGA WPISU

      ----------------------------------------------
      TERAZ WRACAM DO KSIĄŻKI REGINY LOUF

      Tutaj opisuje ona zaginęcia dzieci na przestrzeni krótkich okresów czasu i nie tylko, co sugeruje istnienie dobrze zorganizowanej sieci porywaczy na terenie Belgii ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834221531903033394/unknown.png

      Jedno z zeznań, które dała policji, policjanci wyglądali na pokonanych jej zeznaniem [podejrzewam, że emocjonalnie] ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834235233091321876/unknown.png

      Przyjaciółka Reginy Louf z Knokke [gdzie Regina została wysłana do babci przez swoich rodziców gdy miała dwa lata, babcia prostytuowała ją od najmłodszych lat] rówież zeznaje, Regina nie może się z nią kontaktować ze względu na tok śledztwa ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834422766601109544/unknown.png

      Tutaj Regina pisze na temat detali sprawy Carine Dellaert (dla Reginy znana jako Clo) której ojciec był podejrzany o kazirodztwo i już znany jako pedofil ... dodatkowo ...

      "Carine (Clo) was murdered in summer of 1983 while giving birth. On September 24 1985 during the demolition of an old building, a severly decomposed female body was found in a cesspool at Kuhlmankaai 2. The body was tied up with a white electrical cord. In the woman's pelvis a laminaria stick was found. This stick is made from the roots of a plant, an Irish plant I have been tol, and because it can absorb a lot of water, it was often used in the past to speed up births or to trigger abortions. Found also were some jewels, two razorblades and a teaspoon that appeared to be part of Emile's utensils." ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834425036089196635/unknown.png

      Regina kontynuuje w jaki sposób zeznała wystarczająco i z takimi szczegółami żeby śledztwo mogło być kontynuowane,

      "In spite of the large number of very accurate details I had provided, the Ghent police concluded that Clo couldn't possibly have been Carine Dellaert. Even the fact that I had declared that Carine was pregnant and had recognized her in several photographs didn't seem to matter." ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834426171369848892/unknown.png

      Regina daje listę zamordowanych dzieci ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834429720048566312/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834430231808966726/unknown.png

      Następna sprawa na jaką zwróciłem uwagę jest morderstwo Christine Van Hees na farmie w okolicach Brukseli ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834431077568741376/unknown.png

      Inną sprawą jest klub dla dorosłych The Dolo o którym policja została poinformowana w anonimowym połączeniu 27 kwietnia 1987 roku sugerującym, że policjanci powinni przyjrzeć się temu miejscu żeby rozwiązać morderstwo Christine.

      Dodatkowo:

      "The detectives were shocked by the accuracy of the details that I had given, many of which had never been published in the press. They dug up the old file of the murder at the mushrooms farm." ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834433553835884614/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834435244722880553/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834435811646111744/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834436926060626000/unknown.png

      Ta część jest kontynuowana po skrinszotach z interesującymi detalami, które pokaże w większym kontekście cytując ten fragment jej książki:

      During the extremely painful interrogations in November and December, which I described earlier in this book, I provided a detailed description of what I remembered about Chrissie and of the way she was murdered. I didn’t know her last name at that time. The detectives were shocked by the accuracy of the details that I had given, many of which had never been published in the press. They dug up the old file of the murder at the mushroom farm. Aimé Bille, one of them, discovered that there had been an anonymous phone call on 27 April 1987 suggesting that the policemen should have a look in the sex club The Dolo and that they would find the solution of the murder there. The judicial police had always avoided following that lead. The Dolo was a popular place and several members of the

      139

      judicial police were regular visitors according to the owner. It was the successor to another club, Les Atrébates, which had been closed down by the Brussels BOB in 1983. Michel Nihoul was a regular visitor of Les Atrebates. After its closure most of the customers, including Nihoul of course, moved to The Dolo that was opened in 1987 by the same group of people. This was the period of the sex orgies with important people in the meeting facility De Gerlache in the Brussels commune of Etterbeek and in the castle of Faulx-les-Tombes near Namur. As I said before, during these parties the regular guards of the castle were sent home and the Etterbeek police took over. They probably wanted to make sure that the important people were well protected from the curious looks of the taxpayers. Aimé discovered that in 1983 Marleen De Cockere, a friend of Nihoul, had bought a dark brown Mitsubishi with an eagle head on the hood. According to Christian V.G. Nihoul had given him a ride in it several times. In the period preceding her death Christine Van Hees visited the Poseidon skating rink in Sint-Lambrechts-Woluwe, a Brussels suburb, weekly. Michele Martin, who would become Marc Dutroux’ wife, had met Marc at the skating ring in Vorst, not far from the Poseidon. Dutroux, who was an excellent skater, had been denied access to the skating rink of Charleroi, close to his house, because he had harassed girls. Martin declared on 4 December 1996 that Marc visited the Poseidon every week, end 1983. She wasn’t allowed to come along because she was pregnant. Many former Poseidon visitors recognized Marc Dutroux during interrogations in 1997. One of them, Ariane M. stated that a short time before she was murdered, Christine had a date with a guy called Marc from the Mons area. Mons is located not far from where Marc Dutroux lived. Another witness Freddy V.D.S had told the police on 23 August 1984 that Christine was a regular visitor of café Les Bouffons, the pub where the staff of Radio Activité, a free radio owned by Nihoul, used to meet. She was sometimes accompanied by a paracommando named Marc Goossens, who has never been found. In Christine’s notebook the investigators found the telephone number of Philippe Moussadek who worked at FM Inter, a free radio that closely collaborated with Radio Activité. Moussadek was interrogated on 27 September 1984 but fled Belgium afterwards. On 15 February 1984, two days after Christine’s murder, Dutroux had opened a bank account at the Crédit Professionel du Hainaut. His account was immediately credited with 35000 Belgian franks (about 850 Euro). On 17 February 100000 franks were deposited. Another account of Dutroux at the same bank received 65000 franks on 15 February. Christine had also exchanged several letters with Pascal Lamarque, a young criminal who belonged to the group Nihoul-Bouty according to a memo of the Belgian State Security. They had indeed carried out an investigation into the dangerous cults in Belgium and Annie Bouty had been the leading figure in The Celestian Church of Christ that was part of an organisation that illegally imported Africans into Belgium. She was Nihoul’s lady friend in the seventies until they broke up in 1982. But they always stayed in close contact with each other. In March 1997 Patrick De Baets’ team would be taken off the case as is explained later in this book. The new investigators would give the witnesses a hard time. Judge Van Espen resumed the lead of the investigation. On 20 March 1997 the police would search my house to find out if I kept newspaper articles or other reports that could explain how I

      140

      could know all the details I provided about the murder. I had told them indeed things that had never been released to the public and the son of the former owner of the mushroom farm had stated to the police that it would have been impossible for me to describe the premises in such great detail without having been inside. Of course nothing was found in my house. I would even give them additional information.

      Źródło: https://pdfcoffee.com/109518200-regina-s-story-pdf-free.html

      Tutaj Regina broni swojego zeznania w sprawie morderstwa Christine Van Hees, pozwoliłem sobie na edycję żeby ułatwić zrozumienie w którym miejscu broni ona swoich zeznań, a w którym są one atakowane i jakie argumenty są używane. ->

      When Marc Verwilghen, Chairman of the Parliamentary Dutroux Commission wanted to investigate the way the mushroom farm file had been handled, he would encounter an aggressive opposition from Van Espen and prosecutor Dejemeppe. Because of the ongoing inquiry by the Parliamentary Commission, the investigation of Christine’s murder was temporary put on hold, but the Commission was denied access to the files. And then journalists discovered that Van Espen had worked for Bouty as a solicitor in 1984, after the mushroom farm murder. On top of that Nihoul had stated during an interrogation on 8 October 1996 that Van Espen’s sister was the godmother of his son. In January 1998 he would be replaced with judge Damien Vandermeersch. On 29 April 1998 the Flemish newspapers De Standaard and Het Nieuwsblad would publish the twelve reasons why the Brussels judicial authorities concluded that I was not present at Christine’s murder. I have listed them hereafter together with my comments.

      1. The building that X1 described certainly wasn’t the building in which Christine was murdered.

      I described clearly that there was a house and a cellar. Christine was not murdered in the house but in the cellar as I described. As I mentioned above the son of the former owner declared that it would have been impossible for me to describe the premises in such great detail without having been inside. - odpowiedź Reginy

      2. X1 described how she was forced to introduce a knife in Christine’s vagina and how Christine’s body was abused with a metal object. The doctors who did the post mortem didn’t find traces of this on the body that was however severely burned. An internal autopsy showed that there weren’t severe wounds of the type that X1 described at the genitals.

      The doctor’s report also stated that the accuracy of every finding could not be guaranteed because a major part of the body was charred. - Odpowiedź Reginy

      3. X1 stated that a tampon was used against the bleeding of the internal wound. The detectives found a tampon indeed but in another building of the mushroom farm. There was some blood on it but not very much.

      The mother of Anne, another girl from the group, used several tampons as I stated during my hearing on 19 November. Only one seems to have been found. - Odpowiedź Reginy

      4. The blood type on this tampon was Christine’s however this is the most common blood type. Vandermeersch was still waiting for the results of DNA analysis.

      The results of DNA analysis seemed to be inconclusive. This seemed also to have been the case with the DNA analysis in the murder case of Julie and Melissa. Strange! - Odpowiedź Reginy

      5. Details of the way Christine was tied up and the material that was used have been partially published in the press. X1 could have read this.

      I described how Christine was tied up first with a rope. The press never mentioned this. And a 1,80 m long rope had been found indeed at the murder site. The papers described how Christine was tied up with an electric cord, barbed wire, steel wire etc. Christine

      141

      had been tied up with an electric wire before her final execution. I had described this in a way that was much more detailed than had ever been published in the papers. - Odpowiedź Reginy

      6. X1 said that a nail had been slammed through Christine’s wrist. Vandermeersch had made enlargements of the photos and concluded together with experts that the nail had melted into her wrist because of the fire. The nail came from the pallets that were put over the body in order to burn it. The autopsy report didn’t mention a wound of that type.

      The head of the Oudergem (Brussels suburb) police Jacques Dekock, who had made the first police report, stated: “A nail is planted in the left wrist.” Dekock would state later that during his hearing in 1998 the Brussels BOB agents showed him enlarged photos and that they tried to convince him that he hadn’t looked properly the night of the murder. After carefully studying the photos he declared that he maintained his 1984 statements and that the BOB tried to make him declare something else than what he had seen with his own eyes. - Odpowiedź Reginy

      7. X1 stated that Christine had led a double life the last few months before her death. No proof of this double life had been found.

      There was abundant proof of a double life (see above). The negation of this is such utter nonsense that I won’t make any additional comments here. - Odpowiedź Reginy

      8. Christine’s parents declared that X1 could not have known Christine. During a confrontation Christine’s mother had totally ridiculed X1 by telling her e.g. that Christine had made a trip to Canada a few weeks before she died. This was not true because Christine had never been to Canada. X1 said that she remembered what Christine had told her about this.

      Total nonsense. This is confirmed by the report of the confrontation which stated: Mother Van Hees: ”And then she made a big trip. She went to Canada. Didn’t she ever mention this?” X1: “I don’t think we ever got a chance to talk about those kind of things.” That’s what was said. - Odpowiedź Reginy

      9. The file mentioned Marc Dutroux and Michel Nihoul. No, said Substitute Somers (who worked the file for judge Vandermeersch), The file mentioned a person named Marc from Mons, and Dutroux came from Charleroi. Dutroux mainly skated in Vorst, Christine in the Poseidon in another Brussels commune.

      The statement of Dutroux’ wife Martin is crystal clear (see before). Dutroux went to the Poseidon every week in that period. This was confirmed by an ex-accomplice of Dutroux, Francis H. Furthermore, during a search at Dutroux’ the detectives found a table with the opening hours of the Poseidon. Many Poseidon skaters have recognized Dutroux. In spite of this Dutroux stated during an 11 June 1998 hearing that he had been at the Poseidon only once or twice and that this happened before 1980. He also stated that he didn’t remember if his accounts had been credited after the murder. - Odpowiedź Reginy

      10. According to the investigators Christine sometimes attended parties at Radio Activité. Maybe she met Nihoul there, maybe she didn’t. Nihoul still had to be questioned about this. Dutroux and Nihoul certainly didn’t know each other at that time.

      The contacts Dutroux and Nihoul had before 1985 still had to be examined in detail. I don’t know how serious the judicial authorities have taken this. - Odpowiedź Reginy

      142

      11. X1 was at school in Ghent until at least 4 p.m. as was indicated in the school register. She pretended she left school. She said that she was eleven years old when the murder happened. She admitted having problems with timing and dates.

      Several of my former schoolmates have stated that I didn’t show up in class regularly and that the pupils themselves filled in the register. I have stated before in this book that in my school, the Provincial Institute for Commerce and Languages, it was very easy to disappear. They didn’t really care that much. The school received government subsidies according to the number of students they had registered. Frequent absences didn’t look good so most of the time the absence was not written down. - Odpowiedź Reginy

      12. Vandermeersch awaits the results of a DNA analysis of a cigarettebutt that was found at the murder site.

      I don’t know if results have become available. - Odpowiedź Reginy

      Consequently my testimony was considered “totally unusable”. But Nihoul hadn’t been questioned about his pre-1985 contacts with Dutroux yet. The investigation concentrated again on the punkers, without result of course.

      Źródło: https://pdfcoffee.com/109518200-regina-s-story-pdf-free.html

      Tutaj to samo w formie skrinszotów:

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834439096063098950/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834440593421238343/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834451555968876594/unknown.png
      pokaż całość

    •  

      @oligopol:

      CZĘŚĆ TRZECIA WPISU

      Tutaj Regina kontynuuje swoją historię pisząc o morderstwie Katrien De Cuyper z detalami ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834453612389203998/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834454752247021609/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834456476437053460/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834457455656042526/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834458544149233694/unknown.png

      Tutaj w formie cytatu ->

      41. The murder of Katrien De Cuyper During hearings on 8 and 15 February I described how Tony picked me up and drove me to the castle in ‘s Gravenwezel threatening to kill my children if I didn’t come with him. I was not able to give details about my role in the murder of Catherine. I felt these immense feelings of guilt and fear again and I had to stop the hearing. But I decided to send Patrick a fax with the details. In this fax I admitted that I had been forced to participate at Catherine’s murder. As I said before in this book, Tony was dialling my home number on a mobile phone and told me that if the phone rang at home, his accomplice would make sure something very bad happened to my children. I expected to be arrested but because of my history of prolonged sexual abuse and the threat that my children would be killed I wasn’t. I was told however that I had to file a complaint against Nihoul, Tony and businessman Y, which I did in the name of my three children who had been threatened, Eli, Yentl and Hannah. On 1 March before my last hearing with Patrick, the detectives took me to ‘s Gravenwezel where, after some driving around I recognized the Kattenhof castle as the place of Catherine’s murder. I witnessed several other child murders there during the last series of sex parties at which I was forced to participate. During the hearing that took place immediately afterwards I gave the detectives a lot of additional details. What the journalists who wrote the “X-files” found out concerning Catherine’s murder follows hereafter. On 17 December 1991 around 9.30 p.m. Katrien De Cuyper phoned her parents from her boyfriend’s house in Antwerp. She promised to take the last bus of line 64 to come home. Around 10.45 customers of a lorry driver café “Les Routiers” saw her make a phone call there. The telephone switch was of an old model that wouldn’t allow the investigators

      143

      later to identify the person she called. Katrien wouldn’t be seen alive again. Her disappearance caused a big shake up in the Antwerp region because two other teenage girls Inès and Inge had disappeared without a trace during the same period. On 19 June 1992 construction workers discovered a female body during infrastructure works they did in the Antwerp docks area close to the hangers of an import company called “Katoen Natie”. A dental identification revealed the body was Katrien’s. The autopsy report showed that she must have been murdered shortly after her disappearance. After the discovery of Katrien’s body several anonymous letters were sent to the parents and to a magazine by a person who stated that he had given her a ride to Brasschaat, North of Antwerp around 11 p.m. I don’t know if this person has ever been interrogated. A year later a Dutch psychopath, Ludo De Beukelaer was arrested and accused of murdering the three girls. He showed almost spontaneously where he had buried Inès and Inge but denied stubbornly that he had anything to do with Katrien. The investigating magistrate Michel Jordens spent a lot of effort on the case but there were insufficient leads and five year later the case was still unsolved. When I talked about my involvement in the murder of Catherine during my hearings in February 1997, the time of death of Katrien perfectly matched with what I said about Tony picking me up when my daughter Yentl was a little baby. I have never been good with dates but this time everything fit including the description I had given of the premises, the entrance, the moat, the little bridge, the old “orangerie” etc. De Baets and some of his detectives would meet with their Antwerp colleagues on 13 February. The Antwerp guys reacted with enthusiasm because several details matched perfectly. They further investigated the secret life Katrien was supposedly having during the months preceding her death. Some of her friends had confirmed this but her parents reacted exactly like Christine Van Hees’ parents and didn’t want to accept the idea. The detectives discovered that above the café Les Routiers a Dutch porn company was established. Gerrie Ulrich, at whose apartment in Zandvoort near The Hague, the police would discover in 1998, 50.000 child porn photos, showing the cruellest ways of torture, as I mentioned earlier, was a customer of them. Among these photos there was one showing a girl who looked exactly like Katrien. But in March the slander campaign to discredit myself, De Baets’ team and the other Xwitnesses had started. According to Patrick he had been told clearly on 24 April 1997 that if he didn’t stop digging he would get problems. In October 1996 Tony had been followed by the police a couple of times but only during daytime because the overtime allowances for night work appeared to put too heavy a strain on the BOB budget. End 1996 all his telephone conversations were registered and on 24 October between 4.55 and 5.17 p.m. he made eighteen phone calls to B.V.H. an officer of the national police detachment of Brasschaat, situated very close to ‘s Gravenwezel. Tony’s ex-girlfriend Odette would later state that B.V.H. was one of Tony’s best friends. And De Baets’ detectives would discover that the Antwerp team had been reinforced by B.V.H.! A little later In March 1997 the Special Intervention Squad of the national police put a special tracking device commonly called “gonio” into Tony’s car. This device that used satellite communications was in principle only used to locate

      144

      top criminals. When Prosecutor Bourlet asked to keep the device in the car for two more months, the national police refused to do so. During April Tony would be reported twenty-one times in the immediate neighbourhood of four schools. One of them was Katrien’s school were her sister still attended classes. But the slander campaign against the X-witnesses was starting to take its toll. Begin 1998 a search was finally ordered at the Kattenhof castle. This was too late. Renovations had been carried out and the search warrant didn’t allow the detectives to search all the places involved. They wanted to request a new warrant but the press storm that had started early 1998 had discouraged them. The prevailing attitude was “Why are we wasting our time her?” In the meantime the first investigating magistrate, judge Jordens had been promoted and replaced by a new one, Vyncke. On 21 October 1998, the Minister of Justice, Tony Van Parijs would declare that “Investigating Magistrate Vyncke had decided to close the verification of the X1 testimony based on the conclusions of a meeting between magistrates from Ghent, Antwerp and Brussels.” That was it! The murder of Katrien would remain unsolved just like so many other child murders.[/quote]

      Źródło: https://pdfcoffee.com/109518200-regina-s-story-pdf-free.html

      Regina i jej argumenty przeciwko próbom zdyskredytowania jej ->
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834467079146307614/unknown.png

      Drużyna De Baets była celem zarzutów pod kątem braku obiektywizmu, to oni jako pierwsi usłyszeli zeznania Reginy i być może byli niedaleko od odkrycia prawdy, wręcz doszło do prawnych kroków, zostali oni jednak oczyszczeni z wszystkich zarzutów ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834470541599572000/unknown.png

      Rodzice Reginy konfrontowani na temat alfonsa Reginy, Tony'ego (kochanek jej matki, matka wabiła go przy użyciu Reginy) popełniali wpadki ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834488910863794176/unknown.png

      Medialne ukrywanie zasięgu sprawy i oczernianie Reginy trwa ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834489911155097640/unknown.png

      Przecieki zeznań Reginy do mediów kontynuowane, mimo zapewnień bezpieczeństwa jej zeznań, wraz z manipulacjami zeznań, wyrywania z kontekstu, w celu dyskredytacji Reginy.

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834494947159703562/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834495423867125770/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834496382969839656/unknown.png

      Tony przyznaje się, że uprawiał seks z Reginą od kiedy miała 12 lat (według Reginy już wcześniej), przyznaje się do wydawania jej innym mężczyznom, zeznanie nie było nagrywane, odbył się tylko ręczny zapis przez policję ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834500811710136330/unknown.png

      Pliki X (świadkowie/ofiary) zamknięte w tym samym dniu kiedy jej alfons przyznaje się do wykorzystywania jej i tym samym potwierdza bardzo ważne części jej zeznania przy czym próbując uznać to tylko za "prostytucję", która odbywała się również za zgodą jej rodziców ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834502681925255218/unknown.png

      It has been established that Regina between her twelfth and her sixteenth year of age has had a sexual relationship with a much older and adult man named Van Den Bogaert Antoine. Regina had this relationship willingly and not against her will. Her mother knew about it, allowed it and even facilitated it. Her mother was at least platonically in love with the same Van Den Bogaert. As far as all the other items are concerned: and then follows the list (abridged):

      - that I was abused by my father
      - that my grandmother forced me to be a child prostitute
      - that Tony lent me out
      - that I had several children who were killed
      - that I met important people during sex parties
      - that I had contact with other girls from the network e.g. Carine Dellaert and Vero D.


      have not been confirmed during this investigation. It hasn’t been shown at all that Regina’s stories are true. Nothing indicates that this would be the case. ... (more text) More specifically concerning the story of CLO it appears clearly that the CLO described by Regina doesn’t correspond at all with the girl Carine Dellaert. Furthermore nothing has been found that can prove that CLO has really existed. ..... (more text) The accusations of abuse by Tony or that he lent her out have not been confirmed by him.

      And that’s it. Tony would never be arrested. During her last hearing on 6 May 1998 my mother would admit that Tony had the house key and that he had a sexual relationship with me.

      183

      After this verdict an offender could admit that he had abused a child “in every possible way”, between her twelfth and her sixteenth year of age, with the permission of her parents, with her little friends witnessing, without being punished. He would be allowed to have a ‘relationship’ with the twelve year old, so everything’s fine, why bother? This was more than just a hit below the belt.[/quote]

      Skrinszoty tego "historycznego werdyktu":

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834503676331950161/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834504483219308574/unknown.png

      Dodatkowe ważne skrinszoty:
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834506535626604604/unknown.png

      Dalsze ukrywanie sprawy poprzez ważne belgijskie instytucje i media ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834510948936974336/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834511810177662986/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834512378853982228/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834513254612598814/unknown.png

      W ostatnich dwóch skrinszotach pojawiają się inni potencjalni świadkowie wykorzystywania, co zacytuję bezpośrednio tutaj ->

      I discovered that the BOB had only interrogated those people from my surroundings who didn’t remember anything or hadn’t noticed that anything was wrong. They had never talked to the parents of a former classmate from Knokke. Their little daughter often walked with me to my grandmother’s country house after school, and one day I had been brave enough to describe certain things that had happened to me. The girl was so shocked that she had told her parents. They wanted to know who I was and invited me over for a birthday party. And indeed, I started telling them things, probably because I had reached the limit of what I could endure. I told them stories that made their hair stand on end.

      190

      They both knew that I, as a ten year old, couldn’t imagine those kind of stories unless I had been involved. Concerned, they told the school principal. Unfortunately she informed my grandmother and I got severely punished for my indiscretion. And thus I disappeared one month before the end of the fourth grade as I described in the beginning of this book. I had forgotten all this, but the parents of my little classmate still remembered this clearly because they thought that I had been taken away by the child protection services and was safe now at a different place. After I had become known through the press they realized that I hadn’t been helped at all. As soon as I had left Knokke the rumours had stopped and the abuse of children could go on undisturbed. The BOB obviously didn’t think these witnesses were interesting enough to be interrogated. A little later I discovered that Clo, who probably never existed according to the Ghent investigators and certainly wasn’t Carine, had classmates who called her Clo too. One of them confirmed that only a very few people knew her under that name and that she believed me as soon as she heard me talk about “Clo”. The description I gave of Clo matched with what she remembered about her. Months later an older woman approached me and confirmed that another little victim that I had named had died indeed in very strange circumstances. I nodded. Sometimes I would prefer to be proven wrong. These witnesses and many others who could corroborate my story had never been interrogated and after what happened to me, it was easy to understand how scared they were to testify.[/quote]

      Źródło: https://pdfcoffee.com/109518200-regina-s-story-pdf-free.html

      Tutaj Regina pisze ciekawe rzeczy na samym końcu książki

      "My former pimp Tooy who i now almost sixty, still abusess children in Belgium, The Netherlands, Germany and probably in other countries as well. He has a business in Poland now but I don't know how many children are disappearing there. He bought a camper, which makes it a lot easier to rape children in an anonymous environment and to make appointments with other pedophiles, in a parking lots along the motorway. He doesn't have to rent apartments anymore, he's mobile and fast, more elusive and better equipped than ever before. None of my abusers, except Tony, who had a confrontation with me at the Ghent BOB, has ever been punished, or even interrogated by the police. He admitted that he raped me when I was twelve and that he lent me out, but he was let go." ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834518153450618940/unknown.png

      Regina pisze o swoich nadziejach związanych z tą sprawą, wspomina o podziale śledztwa na sprawę Dutroux i siatek pedofilskich. Wspomina jak powiązania Dutroux i jego zoorganizowane akcje wraz z innymi nadal są ignorowane jako nie świadczące o istnieniu większej sieci.

      Ojciec który wykorzystywał Reginę (nigdy się nie przyznał) przyznaje się w toku śledztwa, że wiedział o seksualnych kontaktach kochanka swojej żony - Tony'ego - z Reginą ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834519349834154024/unknown.png

      Ostatnie strony dają wrażenie, że Regina czuje się zdradzona przez ważne instytucje belgijskie (i nie ma co się dziwić) przez system sprawiedliwości, dziennikarzy. Nadal ma wiarę w ludzi ->

      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834519939515809802/unknown.png
      https://cdn.discordapp.com/attachments/716477412505944167/834520860949479424/unknown.png

      Tutaj artykuł z 1998 z niemieckiej prasy o ważnych detalach jej zeznań potwierdzanych w trakcie śledztwa przez pierwszą drużynę detektywów którym zeznawała o morderstwach (na farmie i nie tylko) ->

      https://www.zeit.de/1998/09/bruessel.txt.19980219.xml/komplettansicht

      https://archive.vn/2pjWZ [ Otwierać ten link jeśli nie chcecie się rejestrować, używać translacji google, no chyba, że znacie język]

      Tutaj ważna część o potwierdzeniu się ważnych detalów jej zeznań ->

      Just a few weeks ago , hardly anyone in Belgium would have thought of demonstrating. Only a witness, who was given the code name X1 by the police, but then appeared on television in mid-January, united the people in their skepticism against the Belgian state.
      The witness gives details of the murders and names the victims
      When 28-year-old Regina Louf tells her story, her watchful eyes sparkle. The young woman tells of her previous life as a "child whore", of brutal "sex parties", child molester gangs, torture and murder. She tells slowly, confidently and always in sequence. Like a teacher who has to teach her students a difficult subject. Regina Louf describes a pedophile clique who have abused over sixty girls at "sex parties" since the 1980s. Some girls - she saw it herself and were later murdered so that they couldn't tell anything. Regina Louf names the names of some victims, Christine Van Hees, Katrien de Cuyper, Carine Dellaert.
      They were actually murdered, the police now know that much . Regina Louf describes details of the murders, torture instruments made of metal and shackles made of power cables. Some of the descriptions are later confirmed by the investigation.


      Marc Dutroux utrzymywał, że był częścią szerokiej, bardzo wpływowej, potężnej sieci kryminalistów ->

      https://www.theguardian.com/world/2004/jun/11/dutroux.ianblack

      Dutroux portrayed himself as a victim, a "puppet in a show trial" who had to be put away to "hide the truth" and serve the interests of "organised corruption".

      Only 10% of the case had been examined, he said, asking why independent-minded policemen had been removed from the investigating team. He urged police to follow up clues he said would prove he was working for a network which kidnapped girls to be sold into prostitution[/quote]

      Co ciekawe nie tylko Tony, alfons Reginy, kochanek jej matki, skończył robiąc biznes w Polsce i podróżując po Europie wykorzystując dzieci dalej (według Reginy), przed tym sam Dutroux miał już wspólną pracę z innym kryminalistą w Polsce, jeśli dane są oczywiście wiarygodne w tym temacie, znalazłem ten artykuł:

      https://www.rp.pl/Historia/180519414-Marc-Dutroux-Potwor-z-Charleroi.html

      Ważna część:

      13 sierpnia 1996 r. Marc, jego żona oraz ich wspólnik Michel Lelievre zostali aresztowani. Po dwóch dniach przesłuchań i konfrontacji z udziałem Lelievre’a i Dutroux pedofil przyznał się do zorganizowania porwania 14-letniej Sabine i 12-letniej Laetitii. Wskazał też policjantom małą celę ukrytą w piwnicy jednego z jego domów w Marcinelle. 15 sierpnia aresztowano Michela Nihoula, wpływowego znajomego Marca, hochsztaplera i byłego właściciela domu publicznego. Dutroux wskazał również miejsce ukrycia szczątków Julie, Melissy i Weinsteina na terenie innej posiadłości w Sars-la-Buissiere. 22 sierpnia odbył się w Liege pogrzeb Julie i Melissy. Tego dnia aresztowano innego współpracownika Dutroux – Michaela Diakostavrianosa, z którym Marc prowadził interesy na terenie Polski. Po roku został on uwolniony od oskarżeń.

      Dodatkowo ważne jest powiązanie miejsca w którym Regina miała zostać zmuszona do zabicia Katrien De Cuyper (jej zdjęcia prawdopodobnie pojawiły się w skandalu holenderskim afery Zandvoort) z posiadłością Axela Vervoordta, ponieważ to on jest niczym rzut beretem od centrum tego co Regina określiłaby jako sieć wpływowych morderców dzieci. Axel był oskarżony w 1999 roku o pedofilię przez barona De Meeusa (rok później popełnił samobójstwo) i według znanego w świecie sztuki Michaela Van Rijna również przez gościa domu Axela - amerykańską dziennikarę Amy Page. Mianowicie to w zamku Kattenhof (posiadłość rodziny de Caters) miało dochodzić do morderstw dzieci, de Caters sprzedali swoje posiadłości Axelowi, swojemu najbliższemu sąsiadowi, miesiąc po konkretnym zeznaniu Reginy w lutym 1997, sprzedaż nastąpiła w marcu 1997, to wtedy detektywi odwiedzili rejon zamku. Axel przyjaźni się również od ponad dekady z Mariną Abramovic oskarżaną w amerykańskim skandalu o nazwie Pizzagate. Abramovic należy to trio - James Alefantis - Tony Podesta - Marina Abramovic - którzy zostali oskarżeni o handel dziećmi na podstawie swoich sugestywnych (mało powiedziane) aktywności, zainteresowań i znajomości. Podestowie i Alefantis podróżują w rejon w którym Axel wystawia swoje sztuki z Mariną Abramovic - dystrykt San Marco w Wenecji. Opisywałem to tutaj ->

      https://www.wykop.pl/wpis/56765747/bliskosc-axela-vervoordta-do-sieci-pedofilskiej-do/
      https://www.wykop.pl/wpis/56708123/lista-barona-de-meeusa-oskarzajacego-o-handel-dzie/
      https://www.wykop.pl/wpis/56406671/artykul-isgp-z-2017-w-ktorym-w-paru-miejscach-sie-/
      https://www.wykop.pl/wpis/56406671/artykul-isgp-z-2017-w-ktorym-w-paru-miejscach-sie-/#comment-200786621
      pokaż całość

  •  

    Zasady znacie.
    Ostania cyfra po zalusowaniu wskaże wam odpowiednią "BAD GIRL"

    Tych kobiet poszukuje #policja w całej Polsce.
    Nie mają jeszcze 25 lat.
    Sprawdź z którą dziewczyną masz szansę na płomienny romans a może i "mokre widzenia"
    #kryminalne #patologiazewsi #patologiazmiasta #glupiewykopowezabawy

    pokaż spoiler Rozpoznajesz którąś z tych kobiet? Skontaktuj się z policją. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: 56epj1.jpg

  •  

    Dzisiaj przypada smutny dzień.
    22 lata temu, 20 kwietnia 1999 roku w małym miasteczku Littleton położonym w Colorado doszło do jednej z najgłośniejszych strzelanin w historii USA, jeśli nie całego świata.

    Dwóch 18-letnich chłopców, uczniów ostatnich klas Columbine High School podłożyło w szkole dwa ładunki wybuchowe oparte na butlach gazowych połączonych z zapalnikami czasowymi. Na szczęście nigdy nie doszło do ich eksplozji, w wyniku postrzelenia butli jedna z nich zapaliła się wyrządzając nieznaczne szkody.

    Następnie przystąpili do zabijania przypadkowo, napotykanych uczniów używając pistoletu maszynowego, karabinka samopowtarzalnego i obrzyna.
    Po godzinie obaj popełnili samobójstwo poprzez strzał w głowę.

    Zginęło 13 osób oraz sprawcy, ranne zostały 24 osoby.

    Sama sprawa jest o tyle smutna, że Ci dwaj chłopcy początkowo sami byli ofiarami szkolnych jock'ów - sportowców cieszących się powodzeniem. Młodzi, ambitni i inteligentni, pod wpływem przemocy zamienili się w bezwzględnych oprawców dla dziesiątek osób, ofiar, rannych i ich rodzin wyrządzając im piekło.

    Co zrobiły z tym władze i media? Czy nagłośniły sprawę przemocy w szkole? Nie. Zwalili winę na gry komputerowe i producent brutalnych filmów, pozywając m.in. ID Software, producentów serii gier Doom. Ulubionej gry Erica Harrisa. Wykazali się przy tym kompletną ignorancją oraz brakiem poszanowania dla ofiar.

    Proszę o pozostawienie znicza w komentarzu dla wszystkich ofiar strzelaniny [*]

    #columbinestuff #kryminalne #swiat #usa #szkola #przestepczosc
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20210420_002451_com.vanced.android.youtube_edit_87007750500264.jpg

    •  

      Zwalili winę na gry komputerowe i producent brutalnych filmów,

      @Fenszi: nie zapominaj o dostępie do broni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Fenszi: Sorry, ale to jest w gestii osoby chorej psychicznie szukać pomocy i to jej odpowiedzialność. Tak więc ponoszą podwójną winę - za morderstwo i dopuszczenie do pogorszenia się stanu własnej psychiki, czyli postawienie otoczenia w niebezpieczeństwie. I to oni mieli tu ostatnie słowo w kwestii psychiki do powiedzenia, a nie ich oprawcy.

      I stygmatyzacja osób chorych psychicznie to najgorsze co można zrobić, takie osoby powinno się leczyć i wspierać, a nie naznaczać ich odmiennością.
      Przepraszam? Zmuszanie ogółu do aktywnego wspierania ludzi psychicznie chorych, to przemoc wobec ogółu. Nie należy im się NIC poza dostępem do opieki zdrowotnej, bo to oni decydują czy i jak daleko dopuszczą do zapuszczenia się własnej psychiki. I nie "powinno się leczyć" tylko oni sami powinni się na leczenie zgłosić, a w sytuacji poyebów zawsze pewnych swego zdrowia psychicznego to przegrana sprawa. Bo leczenie odnosi skutek, jeśli leczony jest świadom kłopotów. Nie życzę sobie w pracy śmiecia, który znęcał się nad kolegami w gimnazjum. Bo z kolei on był torturowany w domu, gwałcony przez znajomych rodziny i dręczony w szkole. Idzie to podwójnie dla ofiary śmiecia, która chwyta za pistolet. Nie życzę sobie w pracy sadystów, lub zboczeńców, wyprodukowanych przez skrzywione dzieciństwo i wadliwe geny. Ani w bliskim otoczeniu. I g*wno mnie obchodzi że obdzierali ich ze skóry. Nie widzę powodu, by ryzykować własną, lub rodziny przebywającej w ich otoczeniu.

      Zachowuje się tak, że zaczyna się odróżniać w zły sposób na tle innych? Sam ostygmatyzował siebie, bo nie zgłosił się po pomoc, zanim jego zaburzenia nie stały się kompletnie widoczne dla postronnych. I dobrze, bo taki znak, to ostrzeżenie dla otoczenia.

      Ci ludzie ze wpisu, to były tykające bomby. Gdyby nie zginęli ludzie ze szkoły, zginąłby ktoś później, np z pracy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #polskiepato #rejestrzboczencow

    Nic mnie tak nie zniechęca do pracy, jak złodzieje moich tekstów. Raz prawie zrezygnowałam z pisania bloga właśnie ze względu na plagiaty. Wtedy głównym winowajcą był autor podcastu "Dark". Dziś zauważyłam, że on nadal sięga po moje teksty i na nich zarabia. Jest mi straszliwie przykro i nie wiem już co z tym zrobić... Potrzebuję Waszej opinii.

    Wrzucam screena komentarza, który dostałam na swoim blogu, pod tym artykułem. Sprawdziłam ten podcast i faktycznie, niektóre zdania żywcem wyjęte z mojego tekstu, niektóre tylko ze zmiennym szykiem lub zmianą słów typu "droga" na "ulica" itp. Chronologia wydarzeń też taka sama. Co o tym myślicie? Oprócz tego, wiele informacji autor podcastu po prostu zmyślił, co zdarza mu się bardzo często. Informacje o dzieciństwie księdza Marcina Ł., które podałam na blogu pochodzą od osoby z jego bliskiego otoczenia, z którą się kontaktowałam. Wszystkie inne, które autor podcastu "Dark" podał są zmyślone i są jego dywagacjami.

    To nie pierwszy raz, kiedy autor podcastu "Dark" mnie plagiatuje. Napisałam kiedyś do niego w tej sprawie i usunął jeden materiał. W rozmowie okazało się że on uważa, że to, co w Googlach należy do wszystkich i można z tego czerpać do woli. Nie płaci też za zdjęcia, które kopiuje z gazet. Odniosłam wrażenie, że to albo bardzo młody albo bardzo mało inteligentny człowiek, do tego cwaniak. Na swoim Patronite zarabia od niedawna kilka stów miesięcznie na podpierdzielaniu czyichś prac. Wrzuca swoje filmiki bardzo często, widać, że niewiele czasu zajmuje mu napisanie tekstu i jego nagranie, co jest bardzo dziwne, bo sama dobrze wiem ile mi zajmuje samo zebranie informacji i złożenie je w całościową historie.

    Co zrobić? Sprawa sądowa to kupa kasy, chociaż zapewne wygarną mam w kieszeni. Ale czy opłaca się? #pytaniedoeksperta Prześledzę jego wszystkie materiały na YT i napiszę do innych twórców, których okradł z tekstów i zdjęć. Może wspólnie z nimi założę mu sprawę? Co myślicie? Ten podcast o Marcinie Ł. to najprawdopodobniej nie jedyny, który splagiatował z mojego bloga. Widzę, że nagrywał też o małżeństwie M. z Wisznic-Kolonii, o których pisałam i jeździłam tam osobiście zbierać informacje. Fajnie mu, siedzi przed kompem i wszystko ma podane na tacy, a ja się najeżdżę, nadzwonię, wyłażę po sądach... ( ͡° ʖ̯ ͡°) Przez takich gagatków odechciewa się wszystkiego, echhh.

    #afera #plagiat #truecrime #podcast #kryminalne #kryminalistyka
    pokaż całość

    źródło: ccccc.jpg

  •  

    Prawa stanowionego, które narusza wolność człowieka, nie trzeba, a nawet nie powinno się przestrzegać. To jest po prostu ustawowe bezprawie, stosując formułę Radbrucha. Idea ślepego przestrzegania przepisów ustanowionych przez ludzi sprawujących władzę, bez względu na to, jakie te przepisy są, dlatego, że jest to "prawo" jest najbardziej antywolnościową i antyludzką ideą, jaką człowiek wymyślił w swoich dziejach. Gorsza od komunizmu i nazizmu, a raczej doskonale się z nimi komponująca.

    #akap #anarchokapitalizm #libertarianizm #libertarianie #rozkminy #prawo #kryminalne #przestepczosc #zoltasila #rigcz #wolnosc
    pokaż całość

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    Chyba nigdy nie wiedziałam, aż tak wstrząsającego i smutnego dokumentu - ojciec, ktory na samym poczatku przedstawiany jest jako najwiekszy zwyrodnialec w konsekwencji okazuje sie być najbardziej racjonalną i mocno stąpającą po ziemii osobą. W dodatku te 'mordy' prawdziwych zwyrodnialców napawające człowieka odrazą. I samo cierpienie matki, które potęguje mój żal, ból i niesłychanną bliskość emocjonalną z tą kobietą i z jej dziećmi, chociaż ich nie znam.
    Jeszcze jedna konkluzja sie nasuwa po tym filmie - jasnowidzowie to ludzie, ktorzy nie powinni byc dopuszczani do takich spraw - dajac zludną nadzieję matce lub pozbawiając ją nadziei - fundują huśtawkę emocjonalną u osoby, ktorej rozchwiane emocje i tak juz wiszą na włosku.
    Smutne i najgorsze, ze to nie zadna fikcja tylko prawda - nasze polskie, zaściankowe podwórko.

    Dokument: Przyszedł człowiek i wziął reżyseria Jędrzej Niestrój.

    #kryminalne #mordercy #zaginieni #polskiepato #dokument
    pokaż całość

    źródło: consent.youtube.com

    •  

      @LadyRaspberry

      Jeszcze jedna konkluzja sie nasuwa po tym filmie - jasnowidzowie to ludzie, ktorzy nie powinni byc dopuszczani do takich spraw

      Problem w tym, że zdesperowani ludzie, szukając ratunku gdzie tylko można, sami się do nich zgłaszają.

    •  

      @plackojad zdaję sobie z tego sprawę - jednak ten dokument obdziera ich z prawdziwości i pokazuje, jak to wygląda w rzeczywistości. Matka, która nie przyjmuje od jednego jasnowidza, że jej dziecko umarło idzie do drugiego, który mówi, że żyje i że zaraz się znajdzie - daje jej to namiastkę nadziei, która później jest brutalnie zweryfikowania. I mimo tego, że jest to udowodnione, matka nadal nie wierzy do końca (mogę to zrozumieć, bo nie ma ciała), ale próbuje mimo wszystko chwytać się nadziei, że ten zwyrodnialec jest ofiarą i nic nie zrobił, a jej córka nadal żyje... pokaż całość

  •  

    KIEDY DZIEJĄ SIĘ PRZESTĘPSTWA...

    Inne partie polityczne: Jakieś tam marsze milczenia XD i wyrażanie biernego sprzeciwu wobec agresji, buńczuczne postulaty "aby mieć prawo do niebania się" i naciskanie na władze knagowe aby wreszcie "coś z tym zrobiły" (jakby niby robiły coś innego ( ̄෴ ̄)

    Partia #libertarianie : Ładny filmik czytający artykuły o rodzajach, sposobach użycia i rynkowej dostępności (na razie 2) środków obronnych. Zdeklarowane postulowanie liberalizacji dostępu do #bron w szczególności tej uznaniowo przydzielanej palnej bojowej. (づ•﹏•)づ(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #libertarianizm #zoltasila #samoobrona #polityka #gazpieprzowy #wolnosc #rigcz #korwin #przestepczosc #kryminalne
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20210417-083522_Firefox.jpg

  •  

    #ciekawscycom

    Jak zanieczyszczenie powietrza wpływa na nasze zachowanie

    Powietrze, które wdychamy, może zmieniać nasze zachowanie na różne sposoby. Ludzkość znajduje się obecnie dopiero na etapie poznawania wpływów tego czynnika.

    W przyszłości funkcjonariusze policji mogą monitorować poziom zanieczyszczenia w danych miastach. Bazując na takich danych, będą oni wysyłali szczególnie wzmożone patrole do miejsc, w których poziom ten będzie najwyższy w danym dniu.

    Być może taki obrót spraw brzmi jak fabuła filmu science fiction, ale najnowsze badania sugerują, że taki scenariusz może wkrótce zawładnąć naszymi żywotami.

    A dlaczego? Wspomniane badania wykazały, że poziom zanieczyszczenia powietrza może doprowadzić do: zakłócenia osądu, problemów ze zdrowiem psychicznym, osiągania gorszych wyników w nauce oraz – co jest najprawdopodobniej najgorsze – podniesienia poziomu przestępczości.

    Wyniki te nie napawają optymizmem – biorąc pod uwagę, że ponad połowa światowej populacji żyje obecnie w obszarach miejskich. Mało tego – coraz więcej ludzi podróżuje do zanieczyszczonych miejsc. Z danych WHO wynika, że 9 na 10 osób regularnie wdycha powietrze o niebezpiecznie wysokim poziomie zanieczyszczenia.

    Taki rodzaj zanieczyszczenia zabija około siedem milionów ludzi rocznie. Czy wkrótce będziemy zmuszeni do wliczania morderstw do tej statystyki?

    W 2011 roku Sefi Roth, naukowiec z Londyńskiej Szkoły Ekonomii, zaczął rozmyślać o efektach zanieczyszczenia powietrza. Doskonale zdawał sobie sprawę z negatywnego wpływu tego zjawiska na zdrowie i śmiertelność, a także na częstsze wizyty w szpitalach. Pomyślał sobie jednak, że być może istnieją jeszcze inne konsekwencje takiego zjawiska.

    Na początku przeprowadził on badanie mające na celu sprawdzenie, czy zanieczyszczenie powietrza wpływa w jakikolwiek sposób na funkcje poznawcze. Roth i jego zespół obserwowali studentów zdających egzaminy w różnych dniach, mierząc przy tym aktualny poziom zanieczyszczenia powietrza. Wszystkie inne aspekty pozostawały niezmienne: egzaminy były zdawane przez studentów o podobnym poziomie edukacji, w tym samym miejscu, ale przez okres kilku dni.

    Naukowiec odkrył, że dochodziło do znaczących zmian w średniej osiąganych rezultatów. Wykazano, że istnieje korelacja pomiędzy najgorszymi wynikami a największym poziomem zanieczyszczenia. W dniach, w których powietrze było najbardziej czyste, studenci osiągali lepsze rezultaty.

    – Dostrzegliśmy zdecydowany spadek rezultatów w dniach o wysokim poziomie zanieczyszczenia – skomentował Roth. – Nawet kilka dni przed lub po egzaminach nie zauważyliśmy żadnych efektów. Gorsze rezultaty były odnotowywane tylko i wyłącznie w dniu egzaminów.

    W celu poznania skutków długoterminowych, Roth ponownie zbadał ten wpływ po okresie 8-10 lat. Studenci, którzy osiągnęli najgorsze wyniki w dniach z najwyższym poziomem zanieczyszczenia powietrza, dostali się na mniej renomowane uczelnie i zarabiali mniej, ponieważ opisywane egzaminy miały znaczący wpływ na ich dalszą edukację. “Więc nawet jeśli był to skutek krótkoterminowy zanieczyszczenia powietrza, to jeśli miał on miejsce w kluczowym etapie życia, może nieść za sobą efekty długofalowe – dodał. W 2016 roku przeprowadzono kolejne badanie, które potwierdziło pierwotne odkrycia Rotha.

    Spostrzeżenia te zainspirowały go do jego ostatniego przedsięwzięcia. W 2018 roku zespół naukowy pod jego wodzą przeanalizował dane kryminalne z ponad 600 okręgów wyborczych Londynu. Naukowcy odkryli, że więcej drobnych przestępstw miało miejsce podczas najbardziej zanieczyszczonych dni, zarówno w bogatszych, jak i biedniejszych dzielnicach miasta.

    WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/jak-zanieczyszczenie-powietrza-wplywa-na-nasze-zachowanie/

    #ciekawostki #zdrowie #smog #zanieczyszczeniepowietrza #kryminalne #przestepczosc #medycyna #psychologia #biologia #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: ea457adccaa9e569cff05de9b4f3b04d_XL.jpg

  •  

    Wąż: Nowy serial na Netfliksie to esencja diaboliczności Charlesa Sobhraja – seryjnego mordercy, który uczynił ze swojego życia thriller. Więcej>>

    #netflix #seriale #serial #seryjnimordercy #kryminalne pokaż całość

    źródło: wąż serial netflix recenzja the serpent.jpg

  •  

    Według kardiologa Jonathan Rich, George Floyd zmarł z powodu nagłego zatrzymania krążenia w wyniku niskiego poziomu tlenu. Lekarz wykluczył wcześniejszą chorobę serca i przedawkowanie narkotyków jako przyczyny zgonu Afroamerykanina.

    https://www.wykop.pl/link/6054703/george-floyd-nie-zmarl-z-powodu-ostrej-niewydolnosci-serca-ani-z-przedawkowania/

    #usa #policja #prawo #kryminalne #swiat #polityka #neuropa #mirkoreklama
    pokaż całość

  •  

    https://epoznan.pl/news-news-116141-ponad_miesiac_poszukiwan_19_letniej_natalii_policja_ogranicza_dzialania

    "LUBILA TAŃCZYĆ, PELNA RADOSCI TAK! CIĄGLE GONIŁA WIATRRR" zawsze ten sam schemat
    ( ͡º ͜ʖ͡º) wyzwolona, zbuntowana, imprezy, alko itp.
    M.Żuk, Tylman, Wieczorek, ta z Zakopanego, i wiele wiele innych.

    Nie ma żadnej pewności, ale https://epoznan.pl/news-news-116534-naramowice_z_warty_wylowiono_cialo_kobiety
    #rozowepaski warto czasem jednak wykazywać się instynktem samozachowawczym, a nie być latawicą wyzwoloną lubiąca tańczyć ;D nie każdy facet będzie miły, zapewniam was.
    #poznan #zbrodnia #kryminalistyka #kryminalne
    pokaż całość

    •  

      @MarlenkaIQ30: Najlepsze są programy kryminalne potem. Zarówno te z profesjonalnych stacyj telewizyjnych, jak i te robione przez youtuberów. Z największej narkomanki i patuski zrobią świętą, bo "wszyscy ją lubili, miała mnóstwo przyjaciół i była taka pomocna". Jakoś dziwnie ci wszyscy przestępcy uwzięli się na te chodzące ideały, bo niemal każdy program to w połowie panegiryk.

    •  

      @Limonene: Chodzi mi o sposób myślenia OPa, ze dziewczyna nie może czerpać z życia i się bawić. OP już oskarża domniemana ofiarę ze jest samo sobie winna bo wg niego powinna siedzieć w domu pewnie.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Jest taki magazyn o tematyce #kryminalne co się zwie Detektyw.

    Kilka lat temu wydawca magazynu zrobił ankietę wśród czytelników - była to pisemna ankieta zamieszczona w gazecie którą trzeba było odesłać pocztą więc nie było tu internetowych manipulacji. Kilka tysięcy wypełnionych ankiet.

    Jak nie trudno się domyślić w zdecydowanej większości o brutalnych sprawach, pełnych morderstw czy gwałtów wolały czytać kobiety.

    Emocje! A nie jakieś tam romantyczne popierdółki. :)

    #blackpill
    pokaż całość

    źródło: magazyndetektyw.pl

  •  

    Hmm oglądałem ten film 2 razy z 10 lat temu. I dopiero dziś się dowiedziałem że koreański zodiak został wkoncu zatrzymany po 30 latach A właściwie to siedzi w więzieniu za inne morderstwo. Film zrobił wrażenie i fajnie że historia się potoczyła dalej #kinoazjatyckie #kino #kryminalne #horror

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20210407_232440_com.android.chrome.jpg

  •  

    #ciekawscycom

    Historia pojmanej 14-latki, która przechytrzyła swojego porywacza

    Był 6 września 2006 roku – w godzinach popołudniowych 14-letnia Elizabeth Shoaf z Leaning Tree Road w Lugoff w Południowej Karolinie szła do domu po wyjściu ze szkolnego autobusu. Zegarki wskazywały wówczas godzinę 16:30. Podczas przechadzki podszedł do niej mężczyzna w mundurze bojowym. Był to Vinson Filyaw, bezrobotny przestępca seksualny, którego policja usiłowała odnaleźć przez kilka miesięcy po tym, jak zmolestował on pewnego 12-latka. Filyaw zyskał zaufanie Elizabeth, twierdząc, że jest policjantem.

    Po założeniu kajdanek na nastolatkę, Filyaw zaprowadził Elizabeth w głąb lasu na około godzinę, tak aby ją zdezorientować. W końcu przyprowadził ją do podziemnego bunkra, który wykopał w ziemi obok swojej przyczepy. Schronienie to miało nieco ponad metr szerokości i 6 metrów długości.

    W środku znajdował się ręcznie wykopany wychodek, prowizoryczne łóżko i półki wykonane z gałęzi. Były tam też dwa granaty domowej roboty i pistolet flarowy. Bunkier znajdował się około 1,5 kilometra od domu Elizabeth.

    Będąc już pod ziemią, Filyaw rozebrał przerażoną dziewczynę, związał ją łańcuchami, a następnie zgwałcił. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez 10 dni. Mężczyzna gwałcił Elizabeth od dwóch do pięciu razy dziennie. Co więcej, Filyaw umieścił ładunki wybuchowe wokół szyi dziewczyny i ostrzegł ją, że całość wybuchnie, jeśli ta spróbuje uciec. Jak twierdził sam porywacz, w pobliżu znajdował się zbiornik wodny w postaci stawu. Może to oznaczać, że zamierzał on przetrzymywać swoją ofiarę w bunkrze przez kolejne miesiące, jeśli nie lata.

    Kiedy Elizabeth nie wróciła do domu ze szkoły, jej rodzice zgłosili jej zaginięcie. Pomimo ich niebezpodstawnych obaw, że stało się coś złego, policja założyła, iż była to tylko młodzieńcza ucieczka z domu. Rodzice utrzymywali, że tego typu rozwiązanie nie byłoby w jej stylu. Mimo to policja odmówiła uruchomienia tzw. “Amber Alert” (system alarmowy, który służy do udostępniania fotografii zaginionych dzieci poprzez rozpowszechnianie komunikatów środkami masowego przekazu) i sklasyfikowała ją jako uciekinierkę.

    W przeciągu następnych 10 dni, Elizabeth pracowała nad zdobyciem zaufania jej porywacza. Próbowała dotrzeć do niego mówiąc o rzeczach, które go interesowały i ujawniając, że interesują ją one w tym samym stopniu. Próbowała sprawić, by mężczyzna uwierzył, że nastolatka cieszy się z takiej sytuacji i jego towarzystwa. W końcu zaczął pozwalać Elizabeth wychodzić na świeże powietrze. Dziewczyna sprytnie zostawiała kosmyki włosów na ziemi, mając nadzieję, że ktoś je znajdzie i “połączy kropki”.

    Dziesiątego dnia Elizabeth zapytała Filyawa, czy może użyć jego telefonu do grania w gry. Kiedy mężczyzna zasnął, Elżbieta wysłała do swojej rodziny liczne wiadomości. Jej matka otrzymała wiadomość tekstową od córki, w której ta poinformowała ją, że przebywa w dziurze w ziemi i że słyszy ciężarówki jadące obok. Policja była w stanie wyśledzić numer telefonu do wieży telefonicznej w pobliżu podziemnego bunkra.

    Gdy policja była już na jego tropie, Filyaw dowiedział się o całej sprawie po obejrzeniu wiadomości na telewizorze z zasilaniem bateryjnym. Początkowo był wściekły na Elizabeth: „Bałam się, że umrę. Był wściekły” – wyjawiła. Gniew szybko przerodził się w strach. Co jeśli policja go znajdzie? Zapytana o radę, Elizabeth zasugerowała, żeby uciekł i był oddalony od funkcjonariuszy, którzy szybko zbliżali się do celu. Porywacz posłuchał tej rady i porzucił Elizabeth w bunkrze.

    Wkrótce po jego odejściu Elizabeth nieustannie krzyczała o pomoc z bunkra, mając nadzieję, że ktoś ją usłyszy. Grupa poszukiwawcza, która przeszukiwała okolicę, usłyszała jej krzyki i ostatecznie odkopała legowisko okrutnego pedofila.

    WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/historia-pojmanej-14-latki-ktora-przechytrzyla-swojego-porywacza/

    #ciekawostki #kryminalne #przestepczosc #zbrodnia
    pokaż całość

    źródło: 0d0c19531d6e29f793ed165732978408_XL.jpg

  •  

    Szybki link do wpisu na blogu, jeżeli jesteś leniwy/a i nie chce Ci się rozwijać tego postu —> klikkkk

    Od 1 stycznia 2018 r. działa w Polsce publiczny Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Znajdują się tam wizerunki gwałcicieli i pedofilów wraz z ich podstawowymi danymi, aktualnym miejscem pobytu i paragrafami, za które zostali skazani. Pod tagiem #rejestrzboczencow przedstawiam Wam sylwetki niektórych z nich, wraz z opisem zbrodni, linkami do artykułów na ich temat i wszelkimi ciekawostkami, które uda mi się wyszukać.

    • • •

    Tekst możecie przeczytać tutaj lub na moim blogu PolskiePato.pl. Bezpośredni link do wpisu powyżej.

    Powiadomienia o nowych wpisach pojawiają się na fejsbukowym fanpejdżu Polskie Pato.

    Jeżeli ktoś chciałby wesprzeć mnie w tym co robię, to zapraszam na mój Patronite.

    • • •

    WACŁAW N., rocznik '66

    Wacław N. przyszedł na świat w 1966 roku w pomorskich Kartuzach. Następne lata życia spędził w małej miejscowości pod Gdańskiem. Dorastanie w patologicznym środowisku i zaniedbania wychowawczo-dydaktyczne ze strony rodziców przyczyniły się do jego słabego rozwoju intelektualnego, plasującego się na granicy ociężałości umysłowej. N. od wczesnych lat nastoletnich nadużywał alkoholu i popadał w liczne konflikty z prawem – nigdy jednak nie był sądownie karany.

    W 1988 roku 22-letni Wacław wraz ze swoim bratem i zatrudnionymi przez niego mężczyznami wykonywali prace murarskie przy jednej z gdańskich ulic. Pod koniec listopada na placu budowy pojawiła się mieszkanka sąsiedniej kamienicy. Kobieta poszukiwała fachowca, który ułoży kafelki w jej domu, na co N. chętnie przystał. Widząc go przy pracy, koleżanka zleceniodawczyni zaproponowała młodemu mężczyźnie położenie płytek także u niej. Umówili się, że Wacław rozpocznie pracę w najbliższą sobotę, fachowiec jednak nie zjawił się w ustalonym terminie. Zapukał do drzwi Stanisławy dopiero po weekendzie, późnym rankiem 6 grudnia 1988 roku. Do środka wpuściła go córka kobiety, 31-letnia Basia. Pod nieobecność matki zaprowadziła spóźnionego mężczyznę do garażu, gdzie czekały na niego materiały do pracy. Poprosiła jednak, by poczekał na powrót Stanisławy, która go poinstruuje co do szczegółów wzoru, który miał ułożyć. Wypili kawę w kuchni, a gdy matka wciąż nie wracała, młoda kobieta zaproponowała, że włączy film na wideo. Rozsiedli się więc na fotelach po dwóch stronach ławy i oglądali.

    Wacław nie mógł się skupić na ekranie telewizora. Jego wzrok zawiesił się na pasku od szlafroka, który leżał na blacie pomiędzy nim, a córką gospodyni. Długo fantazjował, by zacisnąć jej materiał na szyi i zgwałcić. Gdy Basia podeszła do odtwarzacza, by zmienić kasetę, mężczyzna nie zwlekał ani chwili: poderwał się z siedzenia, chwycił za pasek i zarzucił go na szyję odwróconej tyłem i niespodziewającej się niczego kobiety. Ściskał materiał tak mocno i długo, aż oniemiała osunęła się na podłogę. Leżała na wznak, gdy zawiązał supeł na jej krtani i rozerwał ubrania, obnażając ciało. Kobieta wciąż oddychała, N. poszedł więc do kuchni w poszukiwaniu przedmiotu, za pomocą którego odbierze jej życie. Żadne z kuchennych narzędzi nie spełniło jego oczekiwań, wyjął więc z łazienkowej szafki pustą butelkę po szamponie. Dwukrotnie uderzył nią w głowę ofiary, aż szkło rozbiło się na kawałki. Basia wciąż żyła, gdy wziął z kuchni drewniany taboret i trzymając go za nogi, uderzał nim w jej głowę. Starał się celować twardym rokiem siedziska. Po trzecim ciosie, stołek się rozpadł. Wacław N. postanowił zrobić sobie przerwę – zdjął spodnie i położył się na zakrwawionej i nieprzytomnej 31-latce. Gdy ją gwałcił, usłyszał dzwonek domofonu. Spłoszony zostawił swoją ofiarę i pobiegł do pokoju, z którego okna wychodziły na ulicę. Przed domem stało zaprzyjaźnione z Barbarą małżeństwo, które postanowiło wpaść z wizytą. Jedna z osób zauważyła ukrywającego się za firanką nieznajomego.

    Panie będą za godzinę!

    – krzyknął przez uchyloną szybę Wacław, udając, że przed chwilą wcale nie próbował chować się za zasłoną.

    Znajomy kobiety kiwnął głową i wraz z żoną wsiadł do auta z zamiarem powrotu za rzeczoną godzinę. Spanikowany N. zaczął kręcić się po mieszkaniu i przeszukiwać szafy, torebki i szuflady. Podczas poszukiwań kosztowności zauważył, że Basia głośno oddycha, a jej ciało drga. Chwycił żelazko i metalową częścią kilkakrotnie uderzył kobietę w głowę. Dla pewności wyrwał z żelazka kabel i z całych sił zacisnął go jej na szyi. Gdy przestała oddychać, udał się do łazienki, by obmyć buty i spodnie z krwi, a później wrócił do plądrowania. Znalezione przedmioty spakował do materiałowej torby i uciekł. Zabrał ze sobą aparat fotograficzny, kalkulator, zegarek, dwa srebrne łańcuszki – jeden z bursztynem, drugi z wizerunkiem orła w koronie i krzyżykiem – siedemnaście tysięcy starych złotych, broszkę ze srebra, portmonetkę z pieniędzmi w kwocie dwóch tysięcy starych złotych, pół litra wódki, dwie paczki kawy, cztery paczki papierosów i karty do gry.

    Po wyjściu z mieszkania złapał taksówkę i pojechał do restauracji pod Gdańskiem. W tamtejszej toalecie obmył się z resztek krwi i zdjął zabrudzoną na czerwono koszulę. Później rozsiadł się przy barze, stawiał kolegom kawę i piwo, obdarowywał drobnymi prezentami kelnerki i robił skradzionym aparatem zdjęcia.

    Stanisława spędziła kilka godzin w kolejce, by kupić dywan i wróciła do domu wkrótce po wyjściu mordercy. Zastała bałagan, pośrodku którego leżała jej półnaga córka. Rozluźniła pętle na jej szyi i wezwała pogotowie. Na pomoc było już jednak za późno.

    Wacław N. został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Podejrzany przyznał się do zamordowania i zgwałcenia Barbary oraz obrabowania domu jej matki. Opisał całe zajście i wziął udział w wizji lokalnej.

    Sekcja zwłok wykazała, że 31-latka zmarła na skutek uduszenia. Obrażenia głowy nie miały bezpośredniego wpływu na jej zgon i powstały za jej życia. Wyniki badania wymazu z pochwy denatki przemawiały za winą N. Na jego penisie ujawniono także włosy najpewniej należące do zamordowanej. Odnaleziono też ślady linii papilarnych podejrzanego na rozbitej butelce po szamponie oraz nodze od krzesła.

    N. został poddany badaniom psychologicznym i seksuologicznym. W uzasadnieniu wyroku czytamy: (…) u oskarżonego występuje parafilia w postaci erotofonofilii /mord z lubieżności/ wraz z raptofilią /gwałcicielstwo, gwałtowna napaść/. Zdaniem biegłej tego rodzaju rozpoznanie uzasadnia nieprawidłowość rozwoju seksualnego u oskarżonego, opóźnienie identyfikacji seksualnej w okresie dzieciństwa, a także fakt, iż w okresie późnego dojrzewania doznawał orgazmu bez wytrysku podczas brutalnych napaści na dziewczynki. Zdaniem biegłych lekarzy u badanego nie wytworzyła się potrzeba pieszczot seksualnych, bliskości i zdrowego emocjonalnie związku z płcią przeciwną. Opiniowany czuje za to potrzebę odbywania stosunków z doprowadzoną do nieprzytomności kobietą. Biegła seksuolog stwierdziła też, że oskarżony jako osobnik zboczony miał ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem. Nie była jednak w stanie określić, w jakim stopniu był niepoczytalny, ponieważ ocena ta powinna należeć do biegłych z dziedziny psychiatrii. Z kolei ich zdaniem Wacław N. miał ograniczoną lecz nie w stopniu znacznym zdolność pokierowania swoim postępowaniem i rozpoznaniem znaczenia czynu. Inteligencję badanego uznali za mieszczącą się w normach sprawności intelektualnej, ale o nierównomiernie rozwiniętych funkcjach umysłowych – N. określono jako infantylnego egocentryka, o ubogiej osobowości i bardzo spłyconej uczuciowości wyższej (braki w odczuwaniu skruchy czy żalu), dużym popędem seksualnym przy jednoczesnym braku samokontroli. Iloraz inteligencji badanego określono na 71, co oznacza, że jego sprawność intelektualna mieści się w dolnych granicach krajowej normy, globalnie na poziomie niższym, graniczącym z ociężałością umysłową. Nie stwierdzono u niego jednak choroby psychicznej. Analiza zachowania Wiesława N. wykazała, że działał konsekwentnie, ze sprytem i z pełną świadomością zaplanowanego wcześniej działania.

    Proces rozpoczął się w grudniu 1989 roku w Sądzie Wojewódzkim w Gdańsku. Podczas rozpraw N. mówił, że żałuje tego co zrobił, odmówił jednak składania wyjaśnień i potwierdził te, które składał podczas trwania śledztwa. Twierdził, że idąc do domu Stanisławy, nie planował popełnić jakiejkolwiek zbrodni, dopiero gdy zobaczył Barbarę, nabrał ochoty na seks i to dlatego ją zaatakował.

    Nie panowałem nad sobą

    – przyznał.

    Twierdził, że nie robiło mu wtedy różnicy to, czy kobieta przeżyje, czy nie. Nie wiedział, co robi i dlaczego ją dusi.

    Sąd uznał, że Wiesław N. faktycznie nie mógł zaplanować wcześniej zgwałcenia i zamordowania Barbary, ponieważ nie wiedział, że zastanie ją samą w domu, ani nie znał jej wcześniej. Najprawdopodobniej pomysł zgwałcenia jej zrodził się w nim dopiero podczas picia kawy. Na to, by ją udusić, wpadł podczas obmyślania planu działania, gdy oglądali wspólnie film. Chciał ją zabić, by nie poznała go później jako ewentualnego gwałciciela i złodzieja.

    Wyrok zapadł w marcu 1990 roku. Sąd Wojewódzki w Gdańsku skazał Wiesława N. na 25 lat pozbawienia wolności, 10 lat pozbawienia praw publicznych, karę grzywny w wysokości dwustu tysięcy starych złotych (w wypadku nieuiszczenia w terminie zamienioną na karę zastępczą pozbawienia wolności, przyjmując jeden dzień kary za równoważny kwocie tysiąca starych złotych) oraz dwie nawiązki po pięćdziesiąt tysięcy starych złotych na rzecz gdańskiego PCK oraz Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Sąd obciążył N. także kosztami procesu sądowego w wysokości pięćdziesięciu dwóch tysięcy złotych.

    Sąd nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących. W uzasadnieniu czytamy: Oskarżony pozbawił życia młodą, zdrową, w pełni sił 31-letnią kobietę, której nigdy wcześniej nie widział, która przyjęła go w swoim domu gościnnie, która nie spodziewała się ze strony oskarżonego jakiegokolwiek zamachu. Oskarżony działał z wyrachowaniem, premedytacją, wręcz metodycznie. Założył dwa zbrodnicze cele, których realizacja mogła nastąpić jedynie poprzez pozbawienie życia Barbary U. I te cele realizował. Wyjątkowość sytuacji w jakich okolicznościach popełnił zbrodnię, podkreśla okrucieństwo z jaką oskarżony pastwił się nad swoją ofiarą, którą za wszelką cenę starał się „dobić”.

    Apelacji nie wniesiono, a wyrok uprawomocnił się w maju 1990 roku.

    Według Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym Wacław N. w 2009 roku otrzymał od Sądu Okręgowego we Włocławku zwolnienie warunkowe i przebywał na wolności. Jednak w 2012 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku cofnął decyzję i N. wrócił za kratki. Decyzja Sądu była najprawdopodobniej podyktowana złamaniem przez Wiesława N. zasad próby przedterminowego warunkowego zwolnienia.

    W 2017 roku Wiesław N. skończył odsiadywać wyrok i najprawdopodobniej został umieszczony w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, gdzie przebywa do dziś.

    O innym pacjencie KOZZD w Gostyninie pisałam tutaj.

    • • •

    Imiona kobiet w powyższym tekście zostały zmienione.

    Do napisania tego artykułu korzystałam ze zanonimizowanego wyroku oraz jego uzasadnienia, który dostałam od Sądu Okręgowego w Gdańsku.

    Nad poprawnością języka polskiego w moich tekstach czuwa @TerazMnieWidac, a nad językiem prawnym, prawniczym oraz służąc wiedzą z dziedziny prawa karnego – @IgorK.

    #kryminalne #kryminalistyka #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #kartuzy #gdansk #gostynin
    pokaż całość

    źródło: wacek.jpg

  •  

    Ja pie.. czytam co te kobiety piszą i nie wierzę. Jak to jest, że ludzie są przekonani, że matka jest zawsze cudowna, kochająca, wzór cnót, a ojciec to zawsze przemocowiec, skurwiel i tyran, który niszczy rodzine. I jak można usprawiedliwiać morderstwo? Czy one uważają, że w Niemczech którykolwiek sąd zezwolił by na wychowywanie dzieci u kogoś kto robi im krzywde?
    Współczuje tym, którzy muszą się przepychać o prawa rodzicielskie, żeby w ogóle jakieś mieć, bo jak masz kuśke to jesteś przemocowcem, psycholem i to twoja wina.
    Pamięta ktoś sprawę tego dziecka co je ojciec uprowadził potem zabił jego i siebie? Tam to był młyn w komentarzach, ale wszystkie równo po nim jeździły.
    #dzieci #p0lka #kryminalne #wydarzenia #rozwod #morderstwo
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20210403_101455.jpg

  •  

    #ciekawscycom

    Kanada: Pracownicy zapomnieli zamknąć sklep spożywczy w święto – skradziono… pomidory koktajlowe

    Mimo że w tzw. “Family Day” miał być zamknięty, jeden ze sklepów spożywczych w centrum miasta gościł swego rodzaju “klientów”, gdyż drzwi do budynku pozostały nieumyślnie otwarte w czasie święta.

    W poniedziałek, 18 lutego 2019 roku, sklep Food Basics przy Barrack Street miał być zamknięty z powodu regionalnego święta, podobnie jak pozostałe lokale handlowe. Jednak potencjalni klienci, którzy chcieli kupić kilka zszywek lub składniki do obiadu, odczuli ulgę po odkryciu, że drzwi do tego jednego sklepu są otwarte. Ich zadowolenie trwało jedynie do momentu wejścia do środka.

    Brak ustalonego grafika na ten dzień oznaczał, że otwarte drzwi sklepu pozwalały przedstawicielom lokalnej społeczności na wejście do środka, jednak żaden z nich nie mógł zakupić żadnego przedmiotu. Mimo to ludzie spacerowali po sklepie – niektórzy wydawali się nieświadomi sytuacji, podczas gdy inni wychodzili przed szereg, próbując dowiedzieć się, co się dzieje.

    – Stałem tam próbując zdecydować, co robić, a jakiś facet wyszedł ze sklepu z dwiema paczkami pomidorków koktajlowych – oświadczył jeden z naocznych świadków, który poprosił o zachowanie anonimowości.

    – Więc zapytałem: “Hej, kolego! Tak po prostu bierzesz jakieś pomidory?” Na co ten odpowiedział: “Zostawiłem 5 dolarów na ladzie”.

    Następnie świadek skontaktował się z policją Kingston, aby poinformować ich, co się dzieje. Funkcjonariusze dotarli do Food Basics około godziny 16:25 w Dniu Rodziny. Policjanci skontaktowali się z kierownikiem sklepu, który stwierdził, że nic nie zostało uszkodzone.

    WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/kanada-pracownicy-zapomnieli-zamknac-sklep-spozywczy-w-swieto-skradziono-pomidory-koktajlowe/

    #ciekawostki #kanada #heheszki #kryminalne #przestepczosc
    pokaż całość

    źródło: d48ed900e79fa9547169c26138b4cd8d_XL.jpg

  •  

    Jeżeli nudzi Wam się dzisiaj wieczorem, albo będziecie się nudzić w najbliższym czasie podczas na przykład mycia garów czy prowadzenia samochodu to zapraszam to odsłuchania najnowszego odcinka mojego podcastu kryminalnego.

    Opowiadam w nim historię Pawła Krasnego, zaliczanego do jednej z ofiar "seryjnego mordercy programistów z Krakowa".
    Skupiam się na jego historii i próbuję odpowiedzieć na pytanie, co mogło się wydarzyć pewnej czerwcowej nocy w Krakowie.
    Dotarłam do osób z otoczenia Pawła, więc można dowiedzieć się o sprawie czegoś nowego.

    Zapraszam do odsłuchu

    #podcast #podcasty #truecrime #truecrimecommunity #kryminalne #kryminalistyka #kryminalnesprawy #chwalesie #youtube #mordercy #zabojstwo #tworczoscwlasna #krakow
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @nama: hmm, to u mnie to nie pasuje, bo na przykład odcinek o naukowcu mi się podobał, a generalne założenia ma podobne do obecnego - mężczyzna + nierozwiązana zbrodnia + tajemnica.

      Dzięki, myślałem, że bliżej i teoria z pociągiem miałaby jakiś sens, ale to sporo za daleko, żeby miało to ręcę i nogi.

    •  

      @nama: o kurde, kojarzę tę historię jak i legendę o seryjnym mordercy programistów. A do tego mieszkałam dosłownie po drugiej stronie ulicy, gdzie znaleziono jego ciało ( ͡° ʖ̯ ͡°) bardzo smutny finał, mam nadzieję że ta sprawa kiedyś zostanie rozwiązana.

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jutro wieczorem premiera najnowszego odcinka mojego podcastu kryminalnego #olgaherring :3
    Będzie o ciekawej sprawie która wylądowała na głównej kilka razy.
    Udało mi się dotrzeć do osób blisko związanych ze sprawą.

    #podcast #podcasty #truecrime #truecrimecommunity #kryminalne #kryminalistyka #kryminalnesprawy #chwalesie #youtube #mordercy #zabojstwo #tworczoscwlasna pokaż całość

  •  

    #ciekawscycom

    Joe Arridy – najszczęśliwszy więzień skazany na śmierć

    pokaż spoiler Uwaga - cholernie smutna historia.


    23-letni Joe Arridy, który posiadał wartość ilorazu inteligencji na poziomie 46 i zachowywał się bardziej jak dziecko, przyznał się do morderstwa z 1936 roku – sprawca zgwałcił i zabił siekierą 15-letnią Dorothy Drian w Pueblo w stanie Kolorado.

    16 sierpnia 1936 roku Riley Drain – brygadzista robót budowlanych – i jego żona, Peggy, wyszli z domu około godziny 22, aby udać się na potańcówkę. Kiedy wrócili, usłyszeli jęki dochodzące z sypialni na górze. W pośpiechu pobiegli po schodach na górę, gdzie zobaczyli jak Dorothy umiera w mękach, a jej 12-letnia siostra Barbara została poważnie zraniona. Dziewczynki zostały zaatakowane siekierą, a Dorothy została ponadto zgwałcona – Barbara cudem przetrwała ten atak.

    Arridy spędził większość swojego życia w placówce dla umysłowo chorych w Kolorado – nie potrafił nawet policzyć do pięciu czy odróżniać koloru czerwonego od niebieskiego. Został zatrzymany przez policję po tym, jak błąkał się po stoczniach w Cheyenne w stanie Wyoming, po czym powiązano go z makabryczną zbrodnią opisywaną powyżej. Po intensywnym przesłuchaniu Arridy został zmanipulowany do złożenia fałszywych zeznań przez szeryfa George’a J. Carrolla, oficera, który przyczynił się do rozbicia gangu Ma Barker. Wielu ludzi spekuluje, że Carroll wrobił Arridy’ego, aby ponownie pojawić się na pierwszych stronach gazet. “Sądzę, że znowu chciał stać się sławnym” – skomentował publicysta Robert Perske. Według Carrolla Arridy dostarczył szczegółową relację z zabójstw, mimo że miał problemy z utworzeniem sensownego zdania złożonego.

    Uznano go winnym pomimo faktu, że nie było żadnych bezpośrednich dowodów, które mogłyby powiązać go ze zbrodnią. Co więcej – już wtedy jawił się główny podejrzany, którym był zwolniony wcześniej przez ojca Barbary Frank Aguilar. Odnaleziono nawet narzędzie zbrodni w jego domu, ale po aresztowaniu Arridy’ego i odkryciu, że pochodzi on z Pueblo, uwaga śledczych została zwrócona w pełni na jego osobę. W trakcie procesu Aguilar oznajmił, że to Arridy był sprawcą – choć siostra Dorothy, która przeżyła tamtej nocy, wskazała Aguilara jako napastnika. Ostatecznie zarówno Arridy, jak i Aguilar zostali skazani na śmierć w komorze gazowej. Arridy stał się tym samym najszczęśliwszym człowiekiem, który kiedykolwiek wylądował w celi śmierci.

    Naczelnik więzienny Roy Best robił co w jego mocy, aby uratować życie Arridy’ego. Odwiedzał on codziennie skazańca i podarował mu nawet czerwony zabawkowy pociąg. “Był wtedy tak szczęśliwy, niczym dziecko, które dostało coś o czym zawsze marzyło i czego się nie spodziewało” – komentował Best. W Wigilię Bożego Narodzenia w 1938 roku Best zaprosił nawet Arridy’ego do swojego domu, aby ten pobawił się z jego siostrzeńcami. Naczelnik – podobnie jak większość – doskonale wiedział, że Arridy był niewinny. 6 stycznia 1939 roku skazaniec został zaprowadzony do komory gazowej, trzymając w ręku swój zabawkowy pociąg. “Wrak, wrak! Napraw wrak!” – wykrzykiwał w radości w swoich ostatnich chwilach zabawy z ukochaną lokomotywą, udając, że ta rozbiła się o drzwi celi. Poprosił o lody jako swój ostatni posiłek i nie zdawał sobie nawet sprawy, że zaraz umrze. Nie potrafił nawet pojąć roli komory gazowej, mówiąc strażnikowi: “Nie, nie – Joe nie umrze”.

    Następnie wtargnął do komory, uśmiechając się jak mały chłopiec. Przywiązano go do fotelu i zasłonięto mu oczy. “Żegnaj, Joe” – powiedział pastor Schaller przed wyjściem. Chwilę później Roy Best wypełnił pomieszczenie gazem, który zakończył żywot jego przyjaciela – taka już była jego rola w pracy naczelnika w Old Max.

    WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/joe-arridy-najszczesliwszy-wiezien-skazany-na-smierc/

    #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #kryminalne #przestepczosc #mordercy #prawo
    pokaż całość

    źródło: Joe-Arridy-26406292_71179_ver1.0_640_480.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #kryminalne

0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,2:0,1:0,1:0,0:0,1:1,0:0,1:0,1:0,1:0

Archiwum tagów