•  

    Dobrej nocki! (no bo nie powiem przecież "dobranoc" na początek aktywnej nocy, na takiej samej zasadzie jak "dzień dobry" na początek dnia...)

    Widoczek dla #nocnazmiana (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ ...bo w nocy też można cieszyć się widokami, nie tylko tymi z monitora...

    Tak, wiem... Wy oglądacie to z monitora... ale nic nie stoi na przeszkodzie (poza murami piwnicy) aby ruszyć się w końcu od czasu do czasu i zaznać ciszy z dala od wszystkich i wszystkiego. Przykładowo, taki widoczek z Czarnej Góry na Śnieżnik Kłodzki potrafi zrekompensować niejedne trudy i znoje, nie tylko wędrówki, ale również zbyt długiego przebywania w miejskiej głuszy. Trzymajcie się do rana ¯\_(ツ)_/¯ a na łyk-end wypad za miasto (za wieś też może być... też dobrze zrobi) ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Pozdrawiam!

    #permanenttravel #gory #sudety #podroze #podrozujzwykopem #turystyka #heheszki #fotografia #earthporn
    pokaż całość

    źródło: DSC_0482.jpg

  •  

    Jestem w #warszawa i bardzo mi się podoba. Piekne miasto, wysokie budynki, bary mleczne i shushi obok siebie. Mógłbym tutaj mieszkać!

    #turystyka

  •  

    Bieszczady z wczoraj, polecam te widoki na żywo.
    #bieszczady #gory #turystyka #fotografia #mojezdjecie

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirabelki i Mireczki,

    Dziś dla odmiany chciałbym zaprosić Was do naszych południowych sąsiadów – na słowacką Małą Fatrę!

    Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/3969459/kraina-janosika-czyli-mala-fatra-krywanska/

    Pomimo niewielkiej odległości, Słowacja w znacznej części jest dla mnie jeszcze mało poznana. Udało mi się jednak zobaczyć już kilka ciekawych miejsc w tym karpackim kraju. Na chwilę obecną, moim "numer jeden" wśród słowackich gór, jest zdecydowanie Mała Fatra Krywańska. Być może poniższa relacja przekona Was o tym, dlaczego wiele osób uważa podobnie. Góry te są tak bardzo różnorodne, że w Polsce nie znajdziemy pasma o podobnej wysokości, które choć w połowie byłoby równie interesujące. Babia Góra jest, co prawda, wyższa o kilkanaście metrów od najwyższej góry Małej Fatry, jednak stanowi ona odosobniony szczyt tego kalibru. Tu natomiast nieznacznie niższych gór jest wiele. Są one bardzo zróżnicowane krajobrazowo i stanowią sporą wyspę górską, poprzecinaną licznymi wąwozami i malowniczymi dolinami. Wszystko to sprawia, że Mała Fatra jest niezwykle interesującym celem wypraw turystycznych. Dodatkową zaletą jest to, że nie jest położona daleko od polskiej granicy, przez co śmiało można wybrać się tam nawet na weekend. Gorąco polecam Wam odkrywanie tych gór na własną rękę!

    Pozdrawiam i z góry dziękuję wszystkim wykopującym!

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o wiadomość w PW. Ewentualnie zachęcam do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski).

    Dodatkowe tagi: #turystyka, #gruparatowaniapoziomu, #ciekawostki, trochę też #historia oraz #europa.
    pokaż całość

  •  

    Czy wiecie że w Niemczech znajduję się wyspa Neuwerk na Morzu Północnym do której można dojść na piechotę? Do wyspy można dojść w czasie odpływu z miejscowości Cuxhaven brodząc po kostki w błocie lub dojechać bryczką. Prawie 10 km drogę wyznaczają wbite w grunt pale. Na wypadek gdyby kogoś zaskoczył przypływ, wybudowano specjalne wieże ratunkowe.

    link do mapy

    #niemcy #ciekawostki #geografia #turystyka
    pokaż całość

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda. Bilety dostępne są w całej Polsce w kasach PKP Intercity oraz na stronach ukraińskiego przewoźnika.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Internet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Jedna uwaga. W czasie pobytu na Ukrainie zapewne znajdziesz wiele sieci niezabezpieczonych do których możesz się łatwo podłączyć. Z jednej strony dobrze ale z drugiej nie dobrze. Możesz stać się ofiarą ataku hakerskiego na twój telefon i aplikacje. Przed wyjazdem zainstaluj sobie jakiegoś klienta VPN na telefonie. Tak abyś się nie zdziwił że wyczyszczano Tobie konto w banku.

    Parę przykładów:

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.avast.android.vpn
    https://play.google.com/store/apps/details?id=free.vpn.unblock.proxy.turbovpn

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Jest też inne rozwiązanie problemów z wypłacaniem kasy i obrotem gotówką. Te zasady możemy stosować ogólnie przy podróżach po świecie, są uniwersalne. Zastawy swoje plastiki jakie masz do głównego konta w domu i postaraj się o jakąś karetę prepaid. Możesz założyć także wirtualne konto. Przelewasz tam środki przed wyjazdem. Tą jedną kartę pilnujesz jak oka w głowie. Ponieważ karty do głównego konta masz w domu nikt w przypadku kradzieży nie może z nich skorzystać i ukraść tobie środków. Korzystasz tylko z wirtualnej, to zapewnia Tobie bezpieczeństwo.

    Opis kart:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Karty-prepaid-sprawdzamy-oferte-w-bankach-i-nie-tylko-7518362.html

    Wirtualne konto:

    https://www.revolut.com/ie/?lang=pl

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Muzea:

    Parę swój o muzeach w Lwowie. Ekspozycje muzealne są często robione pod z góry założoną tezę - Lwów był przez wieki pod polską okupacją, a Ukraińcy walczyli i umierali za wolność. Często także na siłę ukrainizuje się osoby, miejsca i fakty. Najlepszym przykładem takiego postępowania jest Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie przy Łąckiego” . Dlatego też warto zapoznać się lepiej z tym jak było na prawdę a nie jak chcę się wcisnąć komuś kit.

    http://www.polska1918-89.pl/pdf/martyrologia-polakow-w-wiezieniu-przy-ulicy-lackiego-we-lwowie-w-latac,3121.pdf

    https://www.biegunwschodni.pl/2015/06/wiezienia-polityczne-i-zbrodnie-nkwd-we-lwowie.html

    Przy wejściu do muzeum tablica oinformacyjna mówi polskiej okupacji i porównuje ją do nazistowskiej oraz sowieckiej.

    http://www.krakowniezalezny.pl/wp-content/uploads/2015/04/lackiegotablica.jpg

    Z ciekawostek Cmentarz Łyczakowski ma także status muzeum ale prowadzone są na nim nadal pochówki oraz zmienia się jego kształt architektoniczny.

    Dlatego Mireczki nie dawajcie wpóścić się w maliny.

    Jak piszę Mirek @Kolodziej:

    Moim zdaniem muzea są świetną alternatywą jeśli pogoda nam nie sprzyja. Jeśli akurat wystawa nam się nie spodoba to co najwyżej stracimy 3-5 zł bo tyle mniej więcej kosztuje normalny bilet.
    - Skansen w Gaju Szewczenki - świetne miejsce na spacer na łonie natury. Skansen przedstawia dawne wiejskie życie mieszkańców Galicji / Zachodniej Ukrainy. Skansen jest pełen historycznych chat, zabudowań gospodarczych, cerkwi. Można m.in. zobaczyć zabudowania Łemkowskie czy chaty Bojków. Teren jest dość mocno pagórkowaty więc nastawcie się na dużo chodzenia. Bodajże w poniedziałek i wtorek w skansenie nie ma pracowników a chaty są zamknięte. Wtedy można tylko się przespacerować i oglądać wszystko z zewnątrz.
    - Muzeum Miejskie we Lwowie - znajduje się na Rynku w trzech różnych kamienicach. Ja byłem tylko w jednej. W "Czarnej Kamienicy" były trzy wystawy. Najbardziej mnie zainteresowała ta dotycząca najnowszej historii Ukrainy (od I Wojny Światowej po rewolucję na Majdanie).
    -Muzeum Etnografii - budynek dawnej Galicyjskiej Kasy Oszczędnościowej na prospekcie Swobody. Moim zdaniem fajniejsze wnętrze budynku niż sama wystawa. Muzeum skupia się na przedmiotach użytku codziennego z XVIII i XIX wieku. Jest też ciekawa wystawa obrazów pokazująca wiejskie przesądy (rusałki, topielice i inne stwory)
    - Dom Naukowców czyli Kasyno Szlacheckie - co prawda to nie typowe muzeum ale dla tego stylowego wnętrza i pięknych drewnianych schodów trzeba tam zajrzeć. Robi wrażenie.

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    #lwowfaq
    pokaż całość

  •  

    LWÓW

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa

    UBEZPIECZENIA

    Ponieważ było mnóstwo pytań w tym temacie więc chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Kupować czy nie kupować ubezpieczenia turystycznego i zieloną kartę na samochód.
    Moja zdecydowana odpowiedź jest KUPOWAĆ i nie słuchać się idiotycznych podszeptów że przecież nie sprawdzają. W większości przypadków nie sprawdzają to fakt, ale mogą Ciebie właśnie sprawdzić bo im nie spodoba się twoja facjata i co wtedy wypad z kolejki i do Polski. Nawet jak dojedziesz do miasta to licho nie śpi. Jak rozp… się swoim autem gdzieś to będzie bul dupy. Jak nie daj Boże wpadniesz pod tramwaj albo wyzioniesz ducha na zawał to co. Rodzina nie wypłaci się na sprowadzenie zwłok. Nie bądź cebulakiem ale kup sobie to ubezpieczenie i nie słuchaj Mirków co chcą życia nie znają. Koszt od 10 do 25 złotych

    pokaż spoiler

    Trochę historii

    Lwów to nie tanie chlanie, żarcie i nadzieja na erotyczne przygody ale przede wszystkim kawał polskiej historii. Bez Lwowa historia Polski a nawet szerzej Rzeczypospolitej jest nie pełna. Warto przypomnieć, że Lwów był 3 miastem II Rzeczypospolitej.

    Dlatego też garść informacji.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3w

    "Założony ok. 1250 przez króla Daniela I Halickiego, który nazwał miasto Lwowem na cześć swojego syna Lwa. W latach 1349-1370 w składzie Królestwa Polskiego, 1370-1387 w składzie Królestwa Węgier, od 1387 do 1772 ponownie w składzie Królestwa Polskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów, od 1434 był stolicą województwa ruskiego Korony. Miasto posiadało prawo do czynnego uczestnictwa w akcie wyboru króla[2]. Od pierwszego rozbioru (1772) pod władzą Austrii, jako stolica Królestwa Galicji i Lodomerii – kraju koronnego w składzie Austro-Węgier, aż do ich upadku (1918). W okresie zaborów był jednym z najważniejszych ośrodków nauki, oświaty i kultury polskiej oraz centrum politycznym i stolicą Galicji.
    W listopadzie 1918 przedmiot zbrojnego sporu terytorialnego odradzającego się państwa polskiego i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, proklamowanej przez ukraińskich polityków Galicji Wschodniej. Od 23 grudnia 1920[3] do 16 sierpnia 1945 stolica województwa lwowskiego II Rzeczypospolitej, największe miasto Małopolski Wschodniej. Jedno z sześciu wielkich miast II Rzeczypospolitej, obok największej z nich Warszawy, Łodzi, Poznania, Krakowa i najmniejszego Wilna.
    W okresie II wojny światowej pod okupacją sowiecką, niemiecką i ponownie sowiecką[4]. W konsekwencji decyzji mocarstw wielkiej trójki zapadłych na konferencji jałtańskiej znalazł się w granicach USRR, a ludność polska została wysiedlona przez władze sowieckie[5]. Od 1991 w granicach niepodległej Ukrainy.
    Lwów jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków Lwów zamieszkiwali Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie i in.”

    Parę przewodników o Lwowie:

    Lwów i okolice. Przewodnik
    http://www.empik.com/lwow-i-okolice-przewodnik-majka-jedrzej,p1108766232,ksiazka-p

    Lwów. Dzieje miasta
    http://www.empik.com/lwow-dzieje-miasta-czarnowski-ryszard-jan-wojdecki-eugeniusz,p1107801149,ksiazka-p

    Lwów
    http://www.empik.com/lwow-koprowski-marek,p1065446307,ksiazka-p

    Ciekawe miejsca w sieci:

    http://www.lwow.home.pl/
    http://www.sztetl.org.pl/pl/city/lwow/
    http://wikitravel.org/en/Lviv

    Jeżeli chcesz zobaczyć mapę Lwowa sprzed 1939 nałożona na współczesna możesz zajrzeć tutaj:

    http://stareplanymiast.pl/PM/LWOW/PK1939/

    Pomoc Polakom na Kresach

    Jeżeli chcesz pomóc Polakom na Kresach, to możesz wpłacić pieniądze na konta. Oni naprawdę potrzebują naszej pomocy.

    Fundacja im. ks. dr Mosinga
    http://fundacjamosinga.zgora.eu/

    Takze wplaty przez PayPal

    Bonifratrzy w Drohobyczu

    https://bonifratrzy.pl/klasztor-drohobycz/

    Jeżeli będziesz miał po kieszeniach zbędne UAH to wrzuć je do skrzynki w Katedrze Łacińskiej. Polacy we Lwowie mają bardzo ciężko.

    Co trzeba mieć aby przejść przejechać granicę:

    1. Paszport (!!!! - kiedyś wysadziła nasza Straż Graniczna ludzików którzy myśleli że można na dowód)
    2. Ubezpieczenie medyczne
    3. Kasę w gotówce

    Kiedy jedziesz samochodem:
    1. Zieloną kartę
    2. Dowód rejestracyjny samochodu (dodatkowo
    3. Ubezpieczenie

    Język

    Po polsku we Lwowie mówimy po polsku. Znajomość języka polskiego jest można powiedzieć, że powszechna. Kiedyś widziałem kolesi którzy chcieli przystawać do Ukrainek po angielsku, ale one nie zrozumiały ich ni w ząb (chcieli zaszpanować że anglojęzycznego kraju są). Pewnie poszło by im lepiej jak by to było po polsku a tak dupa. Jeżeli chcesz czytać napisy na ulicy, to warto poznać trochę cyrylicę. Ukraiński do polskiego jest podobny więc bez problemu można się zrozumieć. Osób rosyjskojęzycznych jest mało.

    Jak dojechać

    Dojechać można na różne sposoby, jak kto chce i jak może. Więc mamy następujące wersje:

    1. Na piechotę
    Jedziemy do Przemyśla, tuż przy dworcu autobusowym na Stefana Czarneckiego znajduje się cudowne miejsce z busikami do Medyki. Płacimy ze 2 PLN i wsiadamy do autobusiku. Po około 20 minutach lądujemy w Medyce. Wysiadamy i dziarsko maszerujemy do przejścia pieszego. Przechodzimy na drugą stronę i udajemy się albo na marszrutki które są tutaj https://goo.gl/maps/pyMMGRpFNGm albo idziemy na pociąg https://goo.gl/maps/4SfTBPPXnUS2 .

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:

    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko METRO Mall lub Metro Cash & Carry . Dokładnie tutaj:

    https://goo.gl/maps/TUw8YqTSftD2

    Do centrum (okolice opery) można dojechać busem numer 184A, 28, 156, 2A lub wysiadka pod kościołem świętej Elżbiety (niedaleko dworca kolejowego) i przesiadka na tramwaj nr 1 lub 9 w celu podjechania na południową część rynku.

    Najlepiej samemu sprawdzić rozkłady: https://www.eway.in.ua/en/cities/lviv
    Koszt przejazdu busem: 4UAH
    Koszt przejazdu tramwajem 2,3UAH (nie wiem od czego to zależy).

    2. Samochodem poprzez przejścia graniczne w Medyce, Krościenko, Korczową, Budomierz, Hrebenne. Szacunkowe czasy oczekiwania sprawdzasz tutaj https://granica.gov.pl/index_wait.php?p=u&v=pl&k=w . Jeżeli jedziesz przez Hrebenne warto odwiedzić Żółkiew, a jeżeli przez Krościenko koniecznie zobacz Chyrów oraz Sambor.
    Benzyna jest często mocno chrzczona, stan dróg fatalny a korki i walka o miejsce parkingowe zawzięta. Samochód to nie jest dobry pomysł.
    No generalnie sprawa z zakupem paliwa trochę przypomina wróżenie z fusów ale od początku. Jak możesz to tankuj jedynie na stacjach sieciowych. Ponieważ chrzczenie paliwa jest dość powszechne więc na sieciówce będzie dużo pewniej. Więc jak już jesteśmy na miejscu to wróżymy ile nam paliwa potrzeba i z tą wieścią udajemy się do Pana na stacji. Tak więc podajemy Panu ile chcemy kupić, płacimy i idziemy do dystrybutora. Tankujemy i to by było na tyle.

    Dodatkowe informacje:
    http://roadtripbus.pl/samochodem-na-ukraine/

    Jeśli nie jedziesz swoim samochodzikiem to @Razr pisze:

    proponuję jeszcze dopisać informacje, że obowiązkowo musimy posiadać upoważnienie notarialne na prowadzenie pojazdu podpisane przez właściciela pojazdu (w przypadku, gdy kierowca nie jest wpisany w dowód rejestracyjny). Niby rzadko to sprawdzają, ale ostatnio miałem sytuację, że po prostu tego zapomniałem zabrać i nie chcieli wpuścić mnie na teren Ukrainy (i musiałbym wracać się 500km w Polskę, a zaświadczenie zostawiłem w domu w Tarnopolu). Ogółem co ostatnio przeżyłem na granicy to głowa mała, ale chyba byłoby mało chętnych na czytanie moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozdrawiam

    3. Możesz pociągiem Bardzo wygodna i przyjemna opcja. Powiedzmy sobie szczerze wersja najlepsza z możliwych. Ostatnio jeździ ukraiński pociąg bardzo nowoczesny na tracie Przemyśl – Lwów (do Kijowa). Wszystkie pociągi jadą przez Przemyśl. Sprawdź więc dokładnie na PKP jak to wygląda. Bilety dostępne są w całej Polsce w kasach PKP Intercity oraz na stronach ukraińskiego przewoźnika.

    4. Autobus, wersja często wybierana ale czy najlepsza to dyskusyjne. Nie lubię klaustrofobii autobusowej. Zaletą ich natomiast jest to że kursują często. Jeżeli znasz datę wyjazdu to kup bilet nawet miesiąc wcześniej ponieważ bywają bardzo zatłoczone i może brakować biletów. Korzystam z tej wyszukiwarki https://www.busradar.pl/ . UWAGA !!! Przy płatności może przekierować Ciebie na czeskie albo niemieckie systemy płatnicze, wszystko w porządku tak ma być. Autobus przybywa do Lwowa na Stryjski albo pod dworzec kolejowy. Stryjski jest dla marszrutek daleko dystansowych a pod dworcem stoją marszrutki lokalne.

    5. Samolot – Jedyna obecnie dostępna możliwość to połączenia LOT z WAW, Poznań oraz Bydgoszcz lub też WizzAir do Wrocławia. Możesz też śmignąć liniami ukraińskimi do Wilna i z powrotem jak mieszkasz gdzieś na północy kraju.

    Telefony komórkowe i Internet

    Taryfy za rozmowy i SMSy są wręcz zabójcze. Więc zapomnij o korzystaniu z telefonu z polska kartą SIM. Dlatego kup sobie taki co obsługuje dwie katy naraz (w tym że polską zrób sobie jako drugą bez możliwości wysyłania SMSow oraz transmisji danych), dwa telefony są także rozwiązaniem w jednym karta z Polski a druga Ukraińska.

    Na Ukrainie net jest dostępny w każdym niemal hotelu, hostelu oraz kawiarence. Tak więc nie ma z tym żadnego problemu. W lepszych hotelach jeżeli poprosisz obsługę dostaniesz także laptopa i dostęp do drukarki.

    Aby mieć dostęp do neta w telefonie trzeba się zaopatrzyć w kartę lokalnego operatora. Potrzebujesz telefonu bez SIM-locka, kartę kupujesz tuż za granicą albo w kiosku. Wsadzasz nowego SIMa do telefonu i tankujesz tak za 100 UAH. Tym sposobem masz neta itd. Osobiście preferuję Kyivstar . Net działa bez zastrzeżeń. Aby Kyivstar zadziałał bez problemu przeczytaj dokładnie jak go aktywować, karta startowa jest z opisem także po angielsku. Ceny za internet są powiedzmy sobie śmieszne jak zatankujesz za 110 UAH to nawet nie zauważysz tego na rachunku.
    Ta siec ma jakieś specjalne stawki na rozmowy do Polski jak się zalogujesz i zarejestrujesz. Ale mi nigdy specjalnie nie zależało, więc nigdy się nie zalogowałem do systemu.

    Linki:

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/

    http://business.kyivstar.ua/en/kr-620/mm/tariffs/

    Jedna uwaga. W czasie pobytu na Ukrainie zapewne znajdziesz wiele sieci niezabezpieczonych do których możesz się łatwo podłączyć. Z jednej strony dobrze ale z drugiej nie dobrze. Możesz stać się ofiarą ataku hakerskiego na twój telefon i aplikacje. Przed wyjazdem zainstaluj sobie jakiegoś klienta VPN na telefonie. Tak abyś się nie zdziwił że wyczyszczano Tobie konto w banku.

    Parę przykładów:

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.avast.android.vpn
    https://play.google.com/store/apps/details?id=free.vpn.unblock.proxy.turbovpn

    Poruszanie się po mieście

    Więc tak jak już dociągnąłeś się do miasta to zostaw ten samochód i zapomnij o nim. Korki niemiłosierne, miejsc do parkowania nie ma za wiele i nieznane reguły gry. Tak więc najlepiej zwiedzać na piechotę miasto.
    Bilet w tramwaju - 4UAH a kasujesz w dziurkaczu lub marszrutce kupujesz u kierowcy podając mu 2 lub 3 UAH .
    Taksówki to już cała opowieść. Generalnie ludzie dorabiają do swoich pensji na taksówce więc masz jakieś 70% szans że będziesz jechał taką bez licencji. Więc ceny są bardzo umowne. Targuj się zanim wsiądziesz do środka i tak na cenie ciebie naciągną. Jeżeli chcesz taką z licencją to w hotelu poproś o taksówkę następnie poproś pana o wizytówkę i dzwoń do niego kiedy będzie Tobie potrzebna.

    Marszruta

    Warto powiedzieć parę slow o marszrutach. Uważam ze są one kwintesencja Ukrainy i jak nie przejedziesz się tym środkiem lokomocji to znaczy ze nigdy nie byleś za kordonem. Dla mnie kierowcy marszrutek są bohaterami pod każdym względem. Jeżeli będziesz chciał sprawdzić jak chodzą to masz pod adresem

    http://ticket.bus.com.ua/?lang=en

    Jeżeli będziesz chciał pojechać za Lwów to w większości przypadków marszrutki odchodzą ze Stryjskiego inne miejsce stacjonowania tych rumaków jest przed dworcem kolejowym. Stryjski jest oddalony od centrum, tak więc taksówka aby ominąć korki może wyjechać na chwile z miasta aby potem do niego wjechać od drugiej strony dworca. Bez marszrutek nie ruszysz na prowincje.

    Jak podaje nasz Mirek @Wojo:
    Od 2 września marszrutki z Szegini (granica) do Lwowa mają przystanek końcowy/początkowy w Zimnej Wodzie na przeciwko Marko Cash&Carry. Dokładnie tutaj: https://www.google.com/maps/@49.8213074,23.9203444,3a,75y,113.13h,95.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1skvgZ-RktgT8x14JRLi4bqw!2e0!7i13312!8i6656

    Ile można przywieźć:

    Możesz zabrać ze sobą na legalu

    Z Ukrainy jedna dorosła osoba może wywieźć do Polski bez płacenia cła oraz akcyzy:
    16 litrów piwa i 4 litry wina niemusującego oraz 1 litr alkoholu wysokoprocentowego (>22%) lub 2 litry alkoholu do 22% (np. wina wzmacniane)
    40 sztuk papierosów lub 10 cygar lub 50 gram tytoniu
    artykuły spożywcze o łącznej wartości do 200 euro przy jednoczesnym zachowaniu limitu 2 kg na jeden artykuł (lub jedno opakowanie jeśli jest większe niż 2 kg)
    Błagam nie targajcie żadnych kotków i pieski ze Lwowa, bo tylko problemów sobie narobicie. Sało i inne mięsko też jest zakazane.
    Możesz trochę zaoszczędzić kupując w sklepie wolnocłowym.

    Mi smakuje miód oraz herbata na trawie, nigdy nie wracam bez tych dwóch rzeczy.

    Kasa

    Generalnie ceny ostatnio poszły w górę, jest drożej jak było jeszcze rok temu o około 50% ale tutaj dobra wiadomość także cena waluty poszły o około 50%. Tak więc dla nas się nic nie zmieniło ale dla mieszkających we Lwowie już tak bo oni zarabiają tyle samo.

    Nie wymieniamy kasy w Polsce ale czekamy na moment kiedy przekroczymy granice, jeżeli mieszkasz zagranicą swoje Euro, USD itd. postępujesz identycznie. Na granicy wymieniamy równoważność około 200 PLN tak na dobry start. We lwowskich kantorach cenny są znacznie lepsze, wymieniamy po średnio 200 PLN jednocześnie. Jak sobie wymienisz więcej to będziesz miał na koniec masę kasy z którą nie wiadomo co będzie robić.

    Staraj się nie korzystać z kart płatniczych. Ponieważ przelicznik jest bardzo niekorzystny a dodatkowo są jakieś dodatkowe opłaty. Więc jak już to jeżeli masz do zapłacenia jakiś bardzo duży rachunek. Więc unikaj jak ognia kart we Lwowie.
    Zabierz sobie żel alkoholowy do przemycia rąk, zawsze zrób to przed i po jedzeniu. Zabierz ze sobą także probiotyk. W przypadku rewelacji żołądkowych będzie jak znalazł. Leki na Ukrainie są często fałszowane dlatego wszelkie niezbędne medykamenty zabierz ze sobą z domu.

    Jest też inne rozwiązanie problemów z wypłacaniem kasy i obrotem gotówką. Te zasady możemy stosować ogólnie przy podróżach po świecie, są uniwersalne. Zastawy swoje plastiki jakie masz do głównego konta w domu i postaraj się o jakąś karetę prepaid. Możesz założyć także wirtualne konto. Przelewasz tam środki przed wyjazdem. Tą jedną kartę pilnujesz jak oka w głowie. Ponieważ karty do głównego konta masz w domu nikt w przypadku kradzieży nie może z nich skorzystać i ukraść tobie środków. Korzystasz tylko z wirtualnej, to zapewnia Tobie bezpieczeństwo.

    Opis kart:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Karty-prepaid-sprawdzamy-oferte-w-bankach-i-nie-tylko-7518362.html

    Wirtualne konto:

    https://www.revolut.com/ie/?lang=pl

    Zdrowie

    Nie polecam spotkania z ukraińską służbą zdrowia. To wielkie nieporozumienie i porażka. Jeżeli coś się stanie to koniecznie wal do Polski i nawet nie zastanawiaj się nad niczym tylko wiej. Jeżeli to się nie może udać to wtedy szukaj prywatnego lekarza, w państwowym spotkasz się z łapownictwem.

    Gdzie mieszkać

    Więc tak wybór jest naprawdę bardzo duży:

    1. Na wypasie http://www.booking.com
    2. Na średniaka https://www.airbnb.ie/
    3. Na studencko http://www.hostelworld.com/
    4. Na ławce w Parku Stryjskim

    Lwów ma wiele miejsc noclegowych, każdy znajdzie coś dla siebie. Lwów jednak jest często odwiedzany więc powinno pamiętać dużo wcześniej wynająć miejsce dla siebie.

    Dodatkowe informacje

    http://roadtripbus.pl/nocleg-we-lwowie/

    Gdzie coś zjeść i gdzie napić się kawy

    Wybór miejsc jest bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W koło rynku znajduje się wiele ciekawych miejsc. Jednak nie pojawiaj się w Kryjówce, rekonstrukcja banderowskiej ziemianki. Kuchnia dobra i naprawdę można najeść się do syta. Każdy swój posiłek staram się zakończyć szklaneczką pysznego kwasu.
    Jak Lwów to koniecznie musisz wpaść do Pyzatej Chaty http://www.puzatahata.com.ua/ , serwują pyszną ukraińską kuchnię w cenach bardziej jak przystępnych. Mieści się:

    Sichovykh Striltsiv St, 12
    Shevchenka Ave 10

    Więcej o miejscach gdzie można coś zjeść

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-bary-i-restauracje-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/12/27/restauracje-we-lwowie-gdzie-zjesc/

    Lwów jest stolicą kawy. Jerzy Franciszek Kulczycki pochodził z Sambora i brał udział w odsieczy wiedeńskiej. Ponoć dzięki niemu Europejczycy poznali zasady parzenia kawy … Kawiarnie wkoło rynku są wszędzie. Kawa w każdym smaku, różnie podane są dla smakoszów prawdziwym oratorium. Tutaj więcej informacji.

    http://roadtripbus.pl/najlepsze-kawiarnie-we-lwowie/
    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/11/19/lwow-kawiarnie/

    @Wojo: Dodaje że

    Knajpy

    Odwiedziłem parę knajp z serii emotion restaurant. Najbardziej przypadło mi do gustu Lampa Gazowa. To de fakto muzeum, w którym można zamówić jedzenie i picie. Drinki podawane są w zlewkach, próbówkach. Fajnie odwiedzić też Masocha na minimum jedno piwo/drinka. Miło było oglądać jako nowopoznani Turcy uciekali przed barmanką. Dobrze mieć już procenty jak wybiera się do Masocha.
    Duże porcje jedzenia otrzymaliśmy w Mięso i Sprawiedliwość. Obsługa nie znęcała się nad klientami mimo że co chwila przechodził człowiek z pejczem, na środku jest też klatka do opuszczenia ofiary.
    Byłem też w knajpie pod operą (Opera Underground). Do restauracji wchodzi się przez kanały pod którymi płynęła kiedyś rzeka. Przy wejściu są akwaria, których zawartość stanowi późniejszy posiłek.
    Dom legend nie zrobił za to wrażenia, podobno jest trabant na ostatnim piętrze ale niestety był zamknięty. Nie udało mi się potargować z Żydem, ani odwiedzić Najdroższej Restauracji w Galicji a do Kryjówki się nie wybierałem.

    Jak ktoś się wybiera do White Rabbit to warto zrobić wcześniej rezerwację. Obowiązuje dress code.

    Parki lwowskie

    Jeżeli lubisz spacery to masz w czym wybierać:

    Park Iwana Franki (d. Ogród Jezuicki, Park Kościuszki) – najstarszy park miejski, założony w XVI w.. Przed wejściem do parku znajduje się pomnik Iwana Franki.
    Park kultury i rekreacji Bohdana Chmielnickiego – na jego terenie znajduje się m.in. stadion, sala koncertowa i wesołe miasteczko. 26 hektarowy park powstał na początku lat 50. XX wieku[54]. Przy końcu głównej alei parku, w okolicy Akademii Wojskowej, znajduje się Monument Sławy Bojowej Armii Radzieckiej z 1970, będący jednym z ostatnich typowo sowieckich monumentów w tej części Ukrainy.
    Park Stryjski (d. Jana Kilińskiego) – powstały według planu ogrodnika Arnolda Röhringa po 1879, ma opinię najpiękniejszego parku w mieście. Na jego terenie znajdują się trzy dawne pawilony wystawowe – były Pałac Sztuki (obecnie pływalnia), rotunda Panoramy Racławickiej, gdzie do 1945 eksponowano malowidło Wojciecha Kossaka i Jana Styki (obecnie hala sportowa), oraz wodna wieża ciśnień. W parku znajduje się też pomnik Jana Kilińskiego.
    Park „Żelazna Woda” – nazwa parku pochodzi od źródeł zawierających związki żelaza.
    Park Snopkowski – na jego terenie znajduje się kompleks sportowy (w tym stadion klubu Ukraina-Lwów)
    Park „Wysoki Zamek” – znajduje się na największym wzniesieniu Lwowa – Wysokim Zamku. Powstał on w latach 1835–1839, gdy zasypano obniżenie między dwoma wzgórzami – Łysą Górą i Polanką, tworząc jedną przestrzeń parkową. Na terenie parku znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej (mający 413 m n.p.m.) z tarasem widokowym oraz wieża telewizyjna[56]. Miejsce to opisywał w swojej autobiografii Wysoki Zamek polski pisarz Stanisław Lem.
    Park Pohulanka – park leśny z uporządkowaną aleją centralną i przyległymi do niej jeziorami. Został założony w 1821 przez Jana Distla. Park przelega częściowo do ogrodu botanicznego im. I. Franki.
    Park Łyczakowski – położony w sąsiedztwie Cmentarza Łyczakowskiego
    Park Zniesienie – regionalny park krajobrazowy. Częścią parku jest Kajzerwald, a na jego terenie 50-hektarowy skansen Szewczenkowski gaj z zabytkami budownictwa ludowego.
    Park Zamarstynowski – położony w północnej części miasta, na jego terenie znajduje się dawny Cmentarz Zamarstynowski
    Park Cytadela – publicznie dostępna część terenu otaczającego Cytadelę
    Park Studencki (Wzgórza Wuleckie) – miejsce, w którym dokonano mordu profesorów lwowskich
    Park Skniłowski – najmłodszy z parków, ufundowany przez studentów w 1980, położony jest przy lotnisku i nowo wybudowanym stadionie.

    Zabytki Lwowa

    Jeżeli sądzisz że można zobaczyć wszystkie zabytki, tak więc trzeba się zmierzyć z listą poniżej.

    Katedra Łacińska z kaplicami: Kampianów i Boimów
    Sobór św. Jura
    Katedra ormiańska i dzielnica ormiańska
    zespół Cerkwi Wołoskiej i ulica Ruska
    Kościół Dominikanów
    Kościół i klasztor Bernardynów
    Kościół Jezuitów
    Kościół św. Antoniego
    Rynek:
    Kamienica Królewska
    Czarna Kamienica
    Dawny pałac arcybiskupów łacińskich
    kamienica Bandinellich
    Ratusz
    Pałac Lubomirskich
    Kopiec Unii Lubelskiej
    Arsenał Królewski we Lwowie
    Arsenał Miejski we Lwowie
    Baszta Prochowa
    Teatr Miejski (Opera Lwowska)
    Teatr Skarbkowski
    Ossolineum
    Dworzec Główny
    Uniwersytet Lwowski
    Politechnika Lwowska
    Cmentarz Łyczakowski
    Pałac Potockich
    Pałac arcybiskupów łacińskich
    Pałac Sztuki w Parku Stryjskim
    I trochę informacji:

    http://pozornie-zalezna.blog.pl/2015/10/05/lwow-zabytki-atrakcje-co-robic/
    http://roadtripbus.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-we-lwowie/

    Łyczaków

    Znajduje się na końcu ulicy Łyczakowskiej więc polecam mały spacerek z centrum albo taksówkę. Przed cmentarzem miły Pan będzie sprzedawał „Kurier Galicyjski”, warto kupić. Wejście na cmentarz jest płatny z tego co pamiętam 20 UAH. Przy wejściu, zbierają kasę na współczesną UPA a tuż koło toalet pojawił się ostatnio memoriał upowców. Tak więc trzeba mieć mocne nerwy przy wejściu. Do Orląt Lwowskich idziemy ścieżką pod górę cały czas nie skręcając nigdzie. Kiedy ostatnio byłem lwów przy łukach nie było, ponoć są w remoncie.
    Na cmentarzu leżą także inne ważne osoby dla polskiej nauki, kultury i sztuki.

    Władysław Abraham – prawnik
    Ernest Adam – polityk i finansista
    Karol Baliński – literat
    Oswald Balzer – prawnik
    Stefan Banach – matematyk
    Tadeusz Barącz – rzeźbiarz
    Maria Bartus – poetka
    Władysław Bełza – poeta
    Bruno Bielawski – poeta, pisarz, dziennikarz
    August Bielowski – literat
    Piotr Chmielowski – historyk literatury
    Teofil Ciesielski - botanik, pszczelarz, wydawca i redaktor "Bartnika Postępowego"
    Bronisław Czerwiński – muzyk
    Jan Dobrzański – literat
    Luna Drexlerówna – rzeźbiarka
    Tomasz Dykas – rzeźbiarz
    Maurycy Dzieduszycki – poseł na Sejm Krajowy Galicji
    Marcin Ernst – astronom
    Jan Gall – polski kompozytor i dyrygent
    Mieczysław Gębarowicz – historyk sztuki
    Włodzimierz Gniewosz – polityk galicyjski
    Franciszek Ksawery Godebski – kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
    Zygmunt Gorgolewski – architekt, twórca Teatru Wielkiego we Lwowie
    Seweryn Goszczyński – literat
    Artur Grottger – malarz
    Józef Kajetan Janowski – architekt, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym
    Franciszek Jaworski – historyk Lwowa
    Antoni Kalina – slawista, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, radny Lwowa
    Jan Nepomucen Kamiński – twórca polskiego teatru we Lwowie
    Wojciech Kętrzyński – kustosz Ossolineum
    Maria Konopnicka – poetka
    Ludwik Kubala – historyk
    Jan Lam – pisarz
    Ksawery Liske – historyk
    Walery Łoziński – literat
    Władysław Łoziński – historyk sztuki
    Julian Markowski – rzeźbiarz
    Piotr Mikolasch – właściciel apteki, w której Ignacy Łukasiewicz przeprowadził pierwszą w świecie rafinację ropy naftowej
    Domicjan Mieczkowski – pisarz historyczno-religijny
    Henryk Mosing – lekarz, bakteriolog i kapłan
    Stanisław Niewiadomski – muzyk
    Andrzej Nosowicz – minister kolei żelaznych (1923)
    Leon Piniński – profesor prawa rzymskiego, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza w roku akademickim 1928/1929, historyk sztuki, dyplomata
    Wincenty Rawski (starszy) - budowniczy i architekt
    Wincenty Rawski (młodszy) - architekt i działacz Polskiego Towarzystwa Politechnicznego
    Henryk Rewakowicz – galicyjski działacz ludowy, polityk, dziennikarz, uczestnik powstania styczniowego.
    Michał Rolle – polski dziennikarz, historyk i pisarz
    Grzegorz Józef Romaszkan – polski duchowny katolicki, arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego
    Jan Ruckgaber – muzyk
    Tadeusz Rutowski – wiceprezydent Lwowa, zasłużony dla obrony miasta w czasie inwazji rosyjskiej 1914-1915
    Władysław Sadłowski – architekt, twórca Dworca Głównego we Lwowie, profesor Politechniki Lwowskiej
    Franciszek Smolka – prezydent parlamentu, inicjator usypania Kopca Unii Lubelskiej
    Franciszek Stefczyk – twórca spółdzielczych kas oszczędnościowych
    Karol Szajnocha – literat
    Władysław Szajnocha – geolog, paleontolog
    Józef Teodorowicz – arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego, senator II RP
    Ludwik Włościborski – przemysłowiec wielkopolski, uczestnik powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego
    Julian Zachariewicz – architekt, profesor i rektor Politechniki Lwowskiej
    Jan Zahradnik – poeta, obrońca Lwowa
    Filip Zaleski – Namiestnik Królestwa Galicji i Lodomerii, c.k. minister
    Wacław Zaleski – Gubernator Galicji, pisarz, krytyk literacki, badacz folkloru
    Gabriela Zapolska – pisarka
    Tadeusz Żuliński – pierwszy komendant Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)
    Alfred Kamienobrodzki – budowniczy, architekt, malarz akwarelista. Brał udział w powstaniu styczniowym.

    Cmentarz Janowski

    We Lwowie znajduje się także inny ważny cmentarz – Janowski a na nim spoczywają także ofiary wojny polsko-ukraińskiej (Polacy i Ukraińcy).

    św. Józef Bilczewski – polski arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego
    Mikołaj (Juryk) - ukraiński biskup prawosławny, w latach 1971-1983 metropolita lwowski i tarnopolski
    Władysław Kozak − robotnik, którego śmierć w 1936 była przyczyną krwawych zamieszek.
    Myron Tarnawskyj - generał Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA), naczelny dowódca UHA
    Konstanty Wolny – działacz narodowy i społeczny na rzecz polskości Górnego Śląska, współpracownik Wojciecha Korfantego, długoletni marszałek Sejmu Śląskiego. W 2012 szczątki Konstantego Wolnego z inicjatywy jego rodziny zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach,
    Kost Łewycki - ukraiński adwokat, parlamentarzysta, premier Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej
    Kazimierz Nałęcz-Rychłowski – polski dziennikarz, tłumacz, poeta. Obecnie grób nie istnieje, zniszczony w okresie sowieckim.
    Serafin Kaszuba – polski zakonnik kapucyn (franciszkanie), Sługa Boży.
    Maria Tereszczakówna - polska działaczka społeczna, zasłużona w ratowaniu szczątków polskich bohaterów w trakcie zrównania z ziemią Cmentarza Obrońców Lwowa przez Armię Radziecką w latach 70. XX wieku

    Życie nocne

    Gallery Night Club - Svobody Ave, 16-18
    Metro Club - вул. Зелена, 14
    Zanzibar Club - Lypynskoho St, 36
    De Luxe Night club - Volodymyra Velykoho Street, 2
    Fashion club - Halytskyi District
    Millennium Club (Міленіум), 2 Chornovola Av
    Picasso (Пікассо), 88 Zelena St.

    Tylko dla koneserów:
    http://www.split.lviv.ua/show-bar-en/crazy-en-GB
    http://whiterabbitxxx.com.ua/

    Jaki pisze @bul_dupy_motzno:
    i taki bonusik:
    - wejście do White Rabbita - 200 hrywien, taniec przy stoliku też 200 hrywien, taniec prywatny 400 hrywien ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    - kluby mają tam słabe, małe parkiety (bardzo!); te z tripadvisora są okupowane przez ciapatych, lepiej spytać ukraińca gdzie iść jeśli już ktoś ma parcie :)

    Piłka nożna a Lwów

    Pierwszą futbolówkę sprowadził dr. Henryk Jordan do Krakowa z Niemiec w roku 1889. Potem powstał tam pierwszy ogródek jordanowski ale jeszcze nie rozegrano jeszcze oficjalnego meczu. Na to trzeba było poczekać mimo że w Krakowie znajdowały się cztery boiska do gry na Błoniach. Do Lwowa futbolówka została przywieziona przez Edmunda Cenara członka „Sokoła” prosto z Anglii.

    Tutaj już za wiki

    Udało się to dwa lata później – podczas „II Zlotu Sokoła” (zorganizowanego również we Lwowie), w którym uczestniczyła młodzież sokola z Galicji. Wśród licznych pokazów i zawodów sportowych przeróżnych dyscyplin, na 14 lipca 1894 zaplanowano bowiem rozegranie futbolowego spotkania między reprezentacjami Sokoła lwowskiego (białe koszulki i szare spodenki gimnastyczne) – z inż. Niedzielskim, jako szkoleniowcem – oraz krakowskiego (białe koszulki i czarne spodenki gimnastyczne). Był to zatem pierwszy w dziejach udokumentowany mecz piłkarski rozegrany przez Polaków na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni lwowianin Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym sędzia Zygmunt Wyrobek z Krakowa – z wyraźnego polecenia Antoniego Durskiego (ówczesnego szefa lwowskiego Sokoła i kierownika zlotu) – zagwizdał po raz ostatni. Wobec niezwykle napiętego programu uroczystości, fakt zdobycia bramki przez jedną ze stron uznano najwyraźniej za idealny moment do zakończenia pojedynku (toteż już chwilę później na tym samym boisku mogły rozpocząć się oczekiwane przez wszystkich – niezwykle wówczas prestiżowe – pokazy gimnastyczne, stanowiące główny punkt zlotu). Można zatem przypuszczać, iż owo pierwsze spotkanie piłkarskie i historycznego gola oglądała całkiem spora liczba widzów.

    Najstarsze polskie kluby piłkarskie zostały powołane we Lwowie taki więc: Lechię (latem 1903), Czarnych (w sierpniu 1903) oraz Pogoń (wiosną 1904). Kluby lwowskie były założycielami PZPN :). Pogoń Lwów w czasie swojej działalności nigdy nie spadła z ekstraklasy. Jednym z najlepszych piłkarzy Pogoni był Michał Franciszek Mieczysław Matyas. Pogoń była cztery razy mistrzem Polski w latach: 1922, 1923, 1925, 1926.
    Pogoń Lwów powróciła do życia otworzona przez Polaków we Lwowie zaczęła rozgrywki w 2009 roku. Strona klubu: http://pogon.lwow.net/pl/glowna/ i takie tam z Sejmu: https://youtu.be/M-_JlvFuyCY

    We Lwowie urodził się także Kazimierz Górski grał w RKS Lwów oraz Spartaku Lwów.

    Hymn Pogoni : https://youtu.be/pegS7m-U5U8

    No a na koniec smaczek pomnikowy. W Parku Stryjskim znajduje się pomnik w miejscu pierwszego polskiego historycznego meczu głoszący. I tylko nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

    „W tym miejscu 14 lipca 1894 roku lwowski "Sokół", pokonując piłkarską drużynę Krakowa, zapoczątkował historię [w oryginale - litopys] ukraińskiego futbolu”

    Żydzi a Lwów

    Przed wojną w mieście mieszkała duża społeczność żydowska. Dlatego też warto może odwiedzić miejsca związane z nią. O losach getta opowiada film Agnieszki Holland „W ciemności” - https://youtu.be/c7g6E6adHfg

    Więcej informacji znajdziesz na http://www.sztetl.org.pl/pl/article/lwow/2,lokalizacja/

    Zabytki żydowskiej kultury materialnej.

    Szkoła: Jesziwa Falka (ob. wul. Fedorowa 28)
    Szpital Izraelicki (ul. Rappaporta 4)
    Siedziba Rabinatu Miejskiego Gminy Żydowskiej (ob. wul. Fedorowa 27; dawniej ul. Blacharska 27)
    Budynki ze śladami mezuz we Lwowie
    Przytułek dla starców (ul. Rappaporta 2)
    Apteka Pod Złotym Lwem we Lwowie (wuł. Horodoćka 29)

    Można też inaczej

    Ostatnio zwiedziłem Victoria Gardens, centrum handlowe, ceny ogólnie są wyższe jak w Polsce więc nie opłaca się kupować (Ukraińcy jeżdżą na zakupi przecież do nas). Znajduję się tam na I piętrze bardzo milutka kręgielnia, bilard oraz miejsce do zabaw dzieciaków (wiecie piłeczki, wspinanie się rurach itd.). Taksówką z centrum jakieś 80 UHA.
    Można i pójść do sauny – bani, polecam bardzo tutaj więcej informacji http://pl.sakura.lviv.ua
    W parku wodnym jeszcze nie byłem, ale jak znajdę to dam znać.

    Bezpieczeństwo i banderowcy

    We Lwowie zawsze czułem się bezpiecznie. Nigdy nie miałem żadnych problemów. Zawsze wszyscy byli w stosunku do mnie mili i serdeczni. Tak więc z bezpieczeństwem jest dość dobrze. Zdarzają się kradzieże tablic rejestracyjnych, aby próbować wymusić na nas zapłatę za ich oddanie. Olewamy to i jedziemy normalnie na granice, wpuszczą nas bez problemu warto jednak pobrać zaświadczenie z Policji.
    Nie podejrzewam że ktoś będzie za wami biegał po Lwowie z siekierą wołając „Lachy ubić”. Mimo wszystko banderowska symbolika jest dość powszechna. Zakłamywanie historii tak samo, więc nie warto słuchać tego co gadają przewodnicy ukraińscy. Tak więc możemy być zszokowani pomnikiem Bandery https://goo.gl/maps/FwrGyweC67P2 , pomnikiem w miejscu pierwszego polskiego meczu piłkarskiego (możemy dowiedzieć się że grający byli Ukraińcami) czy wystawą jaką możemy zobaczyć w muzeum na Brygidkach. Polska sfinansowała taż większość remontów starówki ale ani słowem o tym, zdjęto tabliczki.

    Tak więc zapraszam do Lwowa, warto.

    Jedziemy za miasto

    Nie samym Lwowem człowiek żyje. Dlatego warto pojechać do paru miejsc aby zapoznać się ze spuścizna kulturową polską – żydowską – ukraińską – rusińską – ormiańską – niemiecką itd.
    Każdą z naszych wycieczek zaczynamy od marszrutek pod dworcem kolejowym. Uwaga !!! jazda tym wehikułem dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Na prowincji, nie napotkamy wykwintnych restauracji (czasami trzeba będzie się nachodzić aby jakąś znaleźć), super klubów tanecznych ale nigdy nie będziemy żałować naszej wyprawy. Spotkamy się z prawdziwym duchem kresowym.

    Drohobycz

    https://goo.gl/maps/kZgg5eTEZgn

    Kiedy przybędziemy do miasta to okaże się że dworzec jest w znacznej odległości od centrum. Na nasze szczęście autobusy do centrum jeżdżą dość często. Zresztą i ciężko rozpoznać że jesteśmy w centrum bo autobus zatrzyma się tuż przy wielkim targowisku. Przechodząc między butkami ze wszystkim musimy wspiąć się do runku ulicą wyłożoną kocimi łbami w górę.

    Urzeka nas ratusz, który warto obejść dookoła. Kamieniczki są urocz, może bardziej jak urocze są piękne. Trochę za rynkiem znajduje się kościół kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomiej który jest ostoją polskości. Na jego ścianie znajduję się wmurowane części prawdopodobnie pogańskiej figury. Od niej wzięło się powiedzenie „Ręka, noga, mózg na ścianie”. Więcej o kościele https://youtu.be/EAxkuSowHgI .
    Tuż obok kościoła znajduje się miejsce w którym został zastrzelony pisarz polsko-żydowski Bruno Schulz. Jego dom znajduje się około 400 metrów od kościoła. Tak samo w spacerowej odległości znajduje się pomniczek Mickiewicza. Poniżej spis zabytków:

    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii, Krzyża Świętego i św. Bartłomieja z lat 1392–1445:
    renesansowy nagrobek Katarzyny Ramułtowej z 1572 r.
    freski z XVIII wieku
    dzwonnica kościelna z 1551 r. o charakterze obronnym
    obronny mur cmentarny
    dawny kościół karmelicki pw. św. Michała, obecnie cerkiew greckokatolicka Trójcy Przenajświętszej z 1690 r.
    budynki klasztorne, pokarmelickie, obecnie biura
    kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła, z 1828 r.
    Wielka Synagoga zbudowana w latach 1842–1865
    Synagoga przy ul. Mazepy 11 z końca XIX w.
    ratusz z 20-lecia, prawdopodobnie z reliktami z XVIII w.
    cerkiew pw. św. Jura, ul. Sołonyj Stawok 23a z przełomu XV i XVI wieku, w 2013 wpisana na listę UNESCO
    cerkiew drewniana Podwyższenia Krzyża, ul. Zwaryćka 7, z XVI wieku, z freskami z XVIII wieku
    dzielnica willowa przy ul. Franki i Szewczenki
    dom Brunona Schulza
    warzelnia soli
    katolicka kaplica „kolejowa” przy dworcu głównym
    rezydencja polskiego burmistrza i prezydenta miasta Drohobycz Rajmunda Jarosza
    „willa Bianki” – willa lekarza Zeemana przy przedwojennej ulicy Mickiewicza. Obecnie mieści się w niej Pałac Sztuki z niezwróconymi Polsce obrazami malarzy europejskich z XVIII – XX wieku, obrazami hrabiów Lanckorońskich oraz zachowanymi freskami Schulza. Budynek w przeszłości był m.in. siedzibą drohobyckiego „Sokoła” oraz towarzystwa strzelców-legionistów
    pałac Gartenbergów
    dom adwokata Herszderfera przy dawnej ulicy Sienkiewicza, z ogrodem, w którym zachowały się egzotyczne rośliny, jak magnolia chińska i drzewo octowe
    willa polskiego burmistrza Jana Niewiadomskiego, będąca przykładem wiedeńskiej secesji
    pomnik Adama Mickiewicza z 1894 roku ufundowany przez społeczność miasta z okazji 100 rocznicy insurekcji kościuszkowskiej
    cmentarz katolicki z zabytkowymi nagrobkami, do którego prowadzi brama zwieńczona herbem Galicji. Na cmentarzu spoczywają m.in. znani Polacy związani z Drohobyczem: burmistrzowie miasta Rajmund Jarosz i Jan Niewiadomski, lekarz Bronisław Kozłowski, Eugeniusz Kozłowski (założyciel w latach 90. towarzystwa skupiającego Polaków z Drohobycza i Truskawca). Znajduje tam także grób-pomnik powstańców styczniowych.

    Więcej o mieście znajdziemy w https://pl.wikipedia.org/wiki/Drohobycz

    Żółkiew

    Jeżeli tam pojedziecie to macie już pewność, że cały dzień spędzicie na zwiedzaniu. Miasto zostało założone w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Prawa miejskie zostały przyznane przez Zygmunta III Wazy. Żółkiew była rezydencją Jana III Sobieskiego. W mieście w czasie wojny znajdowało się getto. W ostatnim czasie wiele zabytków było remontowanych.

    Kolegiata św. Wawrzyńca w Żółkwi – wśród zabytków wyróżnia się kościół farny wzniesiony w latach 1606–1618 z fundacji hetmana Stanisława Żółkiewskiego, pod wezwaniem św. Wawrzyńca z grobowcami Jakuba i Konstantego Sobieskich.

    zamek w Żółkwi z początku XVII wieku
    ratusz neobarokowy z 1932 roku, proj. Bronisław Wiktor
    synagoga
    zespół oo. dominikanów:
    klasztor – zwany z racji opiekunów klasztorem królewskim (Conventus Regalis), barokowy
    kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1655 roku, obecnie cerkiew greckokatolicka. We wnętrzu świątyni zachowały się późnobarokowe nagrobki (bardzo uszkodzone po wojnie) fundatorki Teofili Sobieskiej oraz jej syna Marka, brata króla Jana III, ściętego przez Kozaków po bitwie pod Batohem. Pochodzący stad obraz Matki Boskiej znalazł się po 1945 w kościele przy ul. Dominikańskiej w Warszawie
    kościół pw. św. Łazarza i klasztor Felicjanek z 1627 r., fundacja Zofii Daniłowiczowej
    kościół pw. św. Andrzeja i klasztor Dominikanek, przebudowany na szpital i koszary, fundacja króla Jana III
    cerkiew pw. Narodzenia NMP (Bogurodzicy), drewniana z 1705 r.
    cerkiew i monaster oo. bazylianów pw. św. Trójcy, dawniej pw. Serca Jezusowego, barokowa, fundowana w 1612 roku przez Stanisława Żółkiewskiego. Przebudowana w stylu bizantyńsko-rosyjskim w 1906 r.
    kamienice z podcieniami z XVII w. przy rynku od strony kolegiaty
    bramy:
    Zwierzyniecka (rekonstrukcja)
    Krakowska (Glińska) z XVII wieku, zrekonstruowany w latach 90. XX wieku, oryginał rozebrano 30 lat wcześniej
    bramy niezachowane:
    Żydowska
    Lwowska.

    Więcej informacji:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82kiew
    http://www.sztetl.org.pl/en/city/zolkiew/

    Dodatkowe wpisy

    @bul_dupy_motzno
    z tym językiem polskim to czasem ciężko, sporo osób nie rozumie, angielskiego tym bardziej; co do telefonu i neta - starter MTS czy jakoś tak to koszt ok 7zł, zawiera coś koło 2gb netu, zresztą cały czas coś przeglądałem i przez tydzień nic się nie wyczerpało; hajs wymieniamy na miejscu - lepszy kurs; laski dosyć pruderyjne; co do banderowców to trochę ich tam więcej niż u nas narodowców, ale raczej nie robią problemów, tyle mi przychodzi na razie do głowy

    @fierce
    Jakby ktoś przed majówką potrzebował rozkład jazdy z granicy w Medyce/Szegini do Lwowa to wrzucam aktualne rozkłady.

    marszrutki Szegini - Lwów

    Bilety w kasie kosztowały 41 hrywien, u kierowcy zapłaciłem 38 (kasę zbiera dopiero przed samym wyjazdem, więc najpierw można wsiąść i wygodnie sobie usiąść - polecam się szybko wryć do środka, bo będziecie stać) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    5:45, 7:35, 7:45, 8:05, 8:35, 9:00, 9:15, 9:35, 10:05, 10:20, 10:45, 11:15, 11:50, 12:15, 12:45, 13:05, 13:30, 14:05, 14:45, 14:55, 15:15, 15:35, 16:10, 16:55, 17:20, 17:55, 18:35, 18:55, 19:20, 20:10, 21:00. Czas UTC + 3 (w lecie)

    Dworzec znajduje się ok. 400 m od przejścia. By do niego dojść należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo.

    Dla niekumatych - godzinę do przodu niż w Polsce (12:00 u nas, 13:00 na Ukrainie).

    Pod samym przejściem są też naganiacze, którzy chętnie zawiozą Was za 30 zł do samego Lwowa pod Operę. Jak potargujecie się to obniżają do 15. Marszrutka to koszt ok. 6,30 zł (tam tylko hrywny). Hrywny polecam kupować po przejściu granicy (małą kwotę), natomiast potem możecie wymieniać przy samym rynku, bo są dobre kursy.

    W odwrotną stronę nie widziałem na dworcu rozkładu, jednak ostatnie dwie marszrutki są o 19:40 i 21:10 czy 21:15.

    pociąg (elektryczka)

    Z Szegini można dojechać też do Lwowa pociągiem i jest to chyba najtańsza opcja, jednak "dworzec", a właściwie płyta peronowa znajduje się około 2-2,5 km od przejścia (nie polecam dla osób z dużym bagażem). Przystanek w pobliżu granicy zwie się Держ.Кордон (Dierż Kordon), żeby do niego dojść należy przy kapliczce prawosławnej i kościele parafialnym skręcić w lewo i iść wzdłuż nieutwardzonej drogi.

    Odjazdy z Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон) do Lwowa: 5:49 (przyj. 8:17), 7:48 (przyj. 10:02), 11:48 (przyj. 14:48, gdyż stoi godzinę w Mościskach!), 16:24 (przyj. 18:52), 20:14 (przyj. 22:32).

    Odjazdy z Lwowa do Szegini Dzierż.Kordon (Держ.Кордон): 5:25 (przyj. 7:38), 8:50 (przyj. 11:09), 13:45 (przyj. 16:14), 17:50 (przyj. 20:03).

    @fierce
    Hej! Wkradła się pewna nieścisłość. Pociąg z Dzierż Kordon (Szeginie) do Lwowa odjeżdża nie o 11:48, lecz o 11:39. Po prostu źle popatrzyłem i wkleiłem minuty z godziny przyjazdu. Reszta się zgadza.
    możesz również dodać, że cena biletu na ten pociąg to 16 hrywien - czyli ok. 2,50 zł
    no. 2,75 :D
    #lwowfaq
    pokaż całość

  •  

    Mirabelki i Mireczki,

    Być może kojarzycie znalezisko z zeszłego poniedziałku o ojcu, który zabrał 11-letnią córkę na Orlą Perć, po czym musiał ratować ich TOPR. Trafiło ono na główną. Tego samego dnia pojawiło się również znalezisko o akcji poszukiwawczej 23-latka, który zaginął gdzieś na Orlej Perci. Niestety nie zdążyło ono trafić na główną, ponieważ dalsze nagłaśnianie poszukiwań nie miało już sensu… odnaleziono go martwego w Żlebie Kulczyńskiego ( ͡° ʖ̯ ͡°) .

    Te dwa zdarzenia skłoniły mnie do napisania artykułu. Zdaję sobie sprawę, że nie zapobiegnie on wszystkim wypadkom, aczkolwiek liczę na to, że może choć jedna potencjalna ofiara gór pozostanie dzięki niemu żywa. Jako formę prewencji, prezentuję w nim bardzo ciekawą trasę po Tatrach Zachodnich, która jest zdecydowanie bezpieczniejsza niż Orla Perć i stanowi dla niej dobrą alternatywę na śnieżne wypady. Trasa ta na pewno dostarczy osobom na nią się wybierającym ogromną ilość wrażeń i niesamowite widoki, nie narażając ich jednocześnie na śmiertelne niebezpieczeństwo. Poniżej jedno ze zrobionych na trasie zdjęć. Zachęcam do przeczytania artykułu oraz jego udostępniania!

    Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/3957933/jak-nie-dac-sie-zabic-osniezonym-tatrom/

    W powiązanych linkuję znaleziska ze wspomnianymi wydarzeniami z Orlej Perci.
    Pozdrawiam i z góry dziękuję wszystkim wykopującym!

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o wiadomość w PW. Ewentualnie zachęcam do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski).

    Dodatkowe tagi: #podrozujzwykopem #turystyka #earthporn #fotografia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Cześć!
    Dzisiaj propozycja dla tych, którzy szukają w Tatrach odrobiny dzikiego charakteru. Ponad czterokilometrowa grań, długi spacer powyżej granicy 2000 m n.p.m. no i wejście na Raczkową Czubę (2194 m) - drugi co do wysokości szczyt Tatr Zachodnich. Co więcej, szlak prowadzi też przez Jarząbczy Wierch, który liczy sobie dokładnie (uwaga) 2137 m n.p.m. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Grań Otargańców to naprawdę ciekawe miejsce.

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3955179/przez-otargance-na-raczkowa-czube-i-jarzabczy-wierch-dzikie-oblicze-tatr/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #zainteresowania #turystyka #earthporn #gorydlazielonek
    pokaż całość

    źródło: Otargance.jpg

  •  

    Parę lat temu wyporowadziłem się z #podkarpacie i jakiś czas temu, postanowiłem zabrać swój #rozowypasek na wycieczkę.

    Spędziliśmy kilka dni w #bieszczady po zejściach ze szlaków odwiedzaliśmy Chatę Wędrowca, celem regenaracji przy świetnym jedzeniu. Najbardziej wspominam jak obcy ludzie nas podwozili autostopem te parę km żebyśmy weszli na szlak a później szukaliśmy okazji żeby samemu kogoś podwieźć, żeby oddać te przysługi.

    W drodze z Bieszczad (czy Bieszczadów???) zatrzymaliśmy się w #sanok gdzie odwiedziliśmy Muzeum Historyczne aby zobaczyć kolekcję obrazów Zdzisława Beksińskiego. Spacer na rynku i obiad w Karczmie Jadło Karpackie. Nawet nie znałem takich nazw, ale zjedliśmy: Łewesz i Czanachy a na drugie Fuczki i Hreczanyki.

    Przeszliśmy po zaporze w #solina

    Spędziliśmy dzień w #krosno spacerując, po rynku, zjedliśmy obiad Posmakuj Krosno. Obeszliśmy całą reprezentacyjną część miasta po czym w oczekiwaniu na nasze wejście do Centrum Dziedzictwa Szkła postanowiliśmy podjechać i zobaczyć Ruiny Zamku Kamieniec. Historia rodzin mieszkających w zamku była inspiracją do "Zemsty" Aleksandra Fredry. Centrum Dziedzictwa Szkła wypełniło nam resztę dnia, ale historia szkła w Krośnie była na prawdę ciekawa. Do tego mamy oryginalny wazon zakupiony w sklepie.

    Pojechaliśmy do #przemysl aby zobaczyć to niegdyś ważne miasto. Widok z Kopca Tatarskiego jest niesamowity. Miła Pani w Informacji Turystycznej powiedziała nam o możliwości zwiedzania Schronu Kierowania Obroną Cywilną, ciekawostka - planują tam zrobić escape room!!!. Z ciekawych rzeczy to wyremontowany Budynek Dworca Głównego

    Jako, że cebula we mnie mocno to na Cebularza pojechaliśmy do #zamosc . Wielkie parkingi, otwarte tereny twiedzy zamość oraz wystawy w Muzeum Arsenał pochłonęły nam większość dnia. Rynek w Zamościu jest po prostu przepiękny. Mamy w kraju taką perełkę architekury, że aż się łza w oku kręci. Interaktywna historia twierdzy i miasta świetna. Czasu nam wystarczyło jeszcze na zobaczenia Synagogi z Zamościu

    Kolejny dzień to #lancut a właściwie Zamek Łańcut. To trzeba zobaczyć, wycieczka z przewodnikiem jest warta tego czasu. Na pamiątkę kupiliśmy Rosolis. Polecam też spacer po parku przy Zamku.

    Na koniec urlopu spłynęliśmy Wieprzem z #krasnobrod do #szczebrzeszyn . Kajak na koniec urlopu to jest to :D. Obiad regeneracyjny to Piróg Biłgorajski w Zagrodzie Roztocze w #obsza .

    Co chciałem osiągnąć tym wpisem? Sam nie wiem. Może zainspirowanie kogoś żeby ruszyć w Bieszczady i zjeść naleśnik gigant (pic related). Może pojechać kawałek do jakiegoś mniejszego miasta i zobaczyć co ono może zaoferować.

    pokaż spoiler #turystyka #zwiedzajzwykopem #polskatakapiekna
    pokaż całość

  •  

    W końcu skończyłem film z wakacji #chorwacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Szkoda że miałem tylko 2 ładne i słoneczne dni bo sam filmik byłby dużo bardziej różnorodny :D

    Dajcie znać co wam się podoba/nie podoba i co polecacie bym zrobił podczas kręcenia i edycji moich przyszłych filmów :D

    A, i zapraszam by wykopywać moje znalezisko pod tym linkiem <=== :D

    #filmowanie #chwalesie #podroze #turystyka #ciekawostki #muzykaelektroniczna #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Tydzień temu byłem w Górach Stołowych na drodze stu zakrętów. Była mgła i słońce jednocześnie - pięknie.
    Coś tam nagrałem, jednak nie oddaje tej "jakości 4K" na żywo.
    Nagranie przyspieszone i trochę faluję na boki, pod górę z sakwami jakoś tak wyszło :-) Polecam trasę, mega.
    #kolarstwo #szosa #turystyka #rower #gorystolowe #dolnyslask pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Kreml w Pskowie - podobnie jak wiele staroruskich warowni, zapoczątkował istnienie całego miasta, a jego mury przez niemal tysiąc lat chroniły je przed różnorakimi nieszczęściami. Bez wątpienia, ta pskowska warownia zasłużenie może być traktowana jako jeden z najbardziej niedostępnych obiektów fortyfikacyjnych Rosji, wszak na przestrzeni wielu wieków twierdza ta tylko trzy razy ugięła się przed wrogiem: raz w wyniku zdrady i dwukrotnie w 20 stuleciu, kiedy to już całkowicie utraciła swe znaczenie obronne.
    Jak doliczyli się rosyjscy specjaliści pskowskie mury wytrzymały 26 oblężeń.

    #rosja #turystyka #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Hej Mirku! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Chcesz wyjść z piwnicy ale masz wrażenie, że organizacja podróży zajmuje zbyt dużo czasu?

    Planujesz wypad ze swoim #rozowepaski, ale nie wiesz się za to zabrać?

    Nie jesteś #programista15k i musisz przyoszczędzić na wakacjach?

    Możemy za darmo zaplanować cały wyjazd za Ciebie (więc trochę #cebuladeals)!

    Wystarczy, że wypełnisz nasz formularz kontaktowy, a my niezwłocznie podeślemy Ci propozycje lotów, noclegów lub wycieczek zorganizowanych do miejsc, które chcesz zobaczyć.

    Zorganizujemy Waszą wycieczkę tak, jak zorganizowalibyście ją sobie na własną rękę, a nawet lepiej. Idealnie dopasowaną do Waszych potrzeb. Pomimo indywidualnego charakteru wycieczki zapłacicie za nią mniej, niż za porównywalną wycieczkę grupową z biurem podróży. Sprawdźcie opinie o nas na naszym facebooku.

    Do następnego!

    #breakplan #podroze #podrozujzwykopem #promocje #okazje #turystyka #taniepodrozowanie
    pokaż całość

    źródło: 12.jpg

  •  

    Cześć! Dzisiaj kolejna, tym razem jesienna propozycja na miłą wycieczkę. Może tegoroczna pogoda jeszcze się nad nami zlituje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tatry Bielskie - chyba najbardziej tajemnicza część Tatr. Niby zawsze gdzieś tam je widać na horyzoncie, ale mam wrażenie, że w Polsce skutecznie przegrywają ze szlakami położonymi w innych częściach pasma. Tak, mówię za siebie. Tymczasem to naprawdę piękne miejsce, a szlaki nie stwarzają większych trudności. Co więcej, stosunkowo łatwo się tam dostać.
    P.S. Tatrzańskie szlaki po stronie słowackiej, są oficjalnie otwarte do 31.10. Spieszcie się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3946969/tatry-bielskie-jesienia-z-glowa-w-chmurach/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #zainteresowania #turystyka #earthporn #gorydlazielonek
    pokaż całość

  •  

    Mirabelki i Mireczki,

    Słyszeliście może o Beskidzie Niskim? W Internecie jest mnóstwo filmów i artykułów o Bieszczadach, które przedstawiają je jako niesamowicie dziki zakątek Polski. Niezależnie od tego, ile pozostało w nich jeszcze dzikości, na pewno nie dorównują pod tym względem Beskidowi Niskiemu, o którym mówi się relatywnie mało. Zachęcam Was do zapoznania się z najdłuższym z moich dotychczasowych artykułów, dotyczącym jednocześnie najdłuższej z moich dotychczasowych pieszych wędrówek. Podczas przejścia przez Beskid Niski pokonałem około 160 km i muszę po tym powiedzieć, że żadne inne góry nie są chyba tak mocno przesiąknięte historią. W żadnych innych górach nie zobaczycie tak bardzo wyludnionych terenów. Żadne inne góry… a zresztą… zobaczcie sami! Serdecznie zapraszam!

    Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/3946589/beskid-niski-najdziksze-gory-w-polsce/

    Pozdrawiam i z góry dziękuję wszystkim wykopującym!

    Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o wiadomość w PW. Ewentualnie zachęcam do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski).

    Dodatkowe tagi: #beskidy #podkarpacie #podrozujzwykopem #turystyka #earthporn #azylboners #fotografia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #iwojnaswiatowa #iiwojnaswiatowa #prl
    pokaż całość

    •  

      @hop-szklanka-piwa: dziękuję bardzo :)) kawał drogi! Jeśli mogę mieć pytanie - czy polecasz taką trasę na październik, czy z racji pogody jest to mało sensowne? Jeśli tak, czy trzeba się jakoś specjalnie przygotować? Pytam, bo w tych porach chodziłam tylko po górach sowich a to jednak jest różnica :P Dziękuję za odpowiedź :)

    •  

      @the_hanged_man: Beskid Niski może być ciekawy ze względów historyczno-etnologicznych, ślady łemkowskich, bojkowskich, ruskich wsi itd, ale przyznam, że bardziej mnie interesuje przyroda, widoki, pejzaże, niż beskidzkie artefakty. Polecam Wysokie Bieszczady, ładniejsze widoki. O tej porze roku nie ma tam tyle ludzi co latem, więc na szlakach będzie w miarę pusto i łatwiej o kwaterę, bo chodzić z namiotem w październiku nie polecam. Dobrze jest zakotwiczyć w Wołosatem, albo Ustrzykach, obejść okoliczne szlaki: Tarnica, Krzemień, a przede wszystkim Bukowe Berdo (!), potem przez Połoniny (Caryńska, Wetlińska) przejść do Wetliny, stamtąd też jest kilka szlaków np. na Rawkę... itd... Najważniejsze są buty (w typie górskie), kurtka przeciwdeszczowa i dobry humor :) Podsyłam foto: stok Rawki, w tle Połonina Wetlińska. Powodzenia! pokaż całość

      źródło: Bieszczady2.jpg

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    Mirki dajcie plusa na odwagę. Za 2h wylatuje do Medellin w Kolumbii. Obym nie spotkał kumpli Pabla ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #turystyka #oswiadczenie No i troche #narcos

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    Łuk Karpat – Beskidy – ALFA III

    #lwow #kresy #turystyka #podroze #majowka #ukraina #polska #lwowfaq #podroze #podrozujzwykopem #kresyfaq #ukraina #bialorus #litwa #lotwa #gory

    Tematyka jest bardzo szeroka i mam nadzieję że w części ją wypełnię.

    Pasmo Beskidów zawiera w sobie idąc od granicy następujące pasma górskie: Bieszczady, Gorgany oraz Czarnohorę. Dlatego też będę opisywał każde z tych pasm górskich oddzielnie.

    W Polsce istniej Towarzystwo Karpackie, złamujące się promocją Karpat oraz badaniem kultury i historii regionu - http://karpaccy.pl/ .

    Karpaty przez wieki były miejscem styku kultur, mieszkali tam Huculi, Polacy, Bojkowie, Żydzi, Ormianie, Węgrzy, Rumuni, Rusini itd. Do dzisiaj można podziwiać zabytki materialne tego regionu.

    Przed wojną bardzo popularne miejsce wędrówek. Polskie Towarzystwo Tatrzańskie co prawda zostało utworzone w Nowym Targu ale pierwsze oddziały powstały w Stanisławowie, Kołomyi i Lwowie.

    Strona Karpackiego Parku Narodowego http://www.carpathian.land/en/carpathianpark

    Bezpieczeństwo

    To są góry więc zawsze może wszystko się zdarzyć. Beskidy Wschodnie to nie Bieszczady, odległości się większe, są też rzadziej zaludnione. Telefon alarmowy tak jak wszędzie 112. Numery bezpośrednie do stacji ratunkowych znajdują się tutaj. Ratownicy robią co mogą i wiele poświęcają się swojemu zajęciu. Nie ma co jednak liczyć na śmigłowiec, muszą wszędzie dotrzeć na nogach.

    http://www.verkhovyna.info/en/verkhovyna/resque/contacts/

    Czarnohora

    To część Beskidów Poronińskich z najwyższym szczytem Howerlą 2061 m n.p.m. oraz osławionym Pop Iwanem 2022 m n.p.m. Przed wybraniem się w ten rejon musimy zdecydować się co właściwie mamy ze sobą począć. Dla Polaków to miejsce szczególne ponieważ. Tutaj szczytami przebiegała granica węgiersko-polska przez wieki, prowadził tędy szlak II Brygady Legionów (w której przez pewien czas większość stanowili miejscowi Huculi) a 17 września 1939 roku rząd przekroczył w Kutach granicę na Rumunię.

    Zanim wyruszymy w góry odwiedźmy parę miejscowości.

    Kuty nad Czeremoszem

    Od 1340 roku znajdowały się w Rzeczypospolitej, miejsce masowego osadnictwa ormiańskiego a także żydowskiego. Prawa miejskie od 1715 roku nadane przez Augusta II Mocnego. W II Rzeczypospolitej miasto graniczne z Rumunią, przejście drogowe i kolejowe. UPA w czasie ostatniej wojny paliła domy nie ukraińskie a mieszkańców mordowała. W marcu i kwietniu 1944 UPA wymordowała około 200 polskich Ormian i Polaków.

    Zabytki:

    zabudowa miejska z XVIII-XIX wieku,
    ratusz z XIX w.,
    przedwojenny dom „Sokoła” (obecnie ukraiński dom kultury), w którym odbyło się ostatnie posiedzenie Rządu II RP.
    most nad Czeremoszem, przez który rząd przekroczył granicę do Rumunii

    budynek strażnicy KOP, przy nieistniejącym moście kolejowym

    cmentarz ormiańsko-polskimi

    budynek synagogii

    Kosów

    Prawa miejskie od 1654 roku. Przed wojną bardzo znany kurort odwiedzany przez między innymi: Romana Dmowskiego, Ignacego Daszyńskiego, Wojciecha Korfantego, Gabrielę Zapolską, Juliusza Osterwę, Marię Dąbrowską, Melchiora Wańkowicza, Xawerego Dunikowskiego, Leona Schillera, Stanisława Dygata, Józefa Pankiewicza, Lucjana Rydela.
    Mieścił się tutaj zakład uzdrowiskowy doktora Apolinarego Tarnawskiego a tam leczyła się tylko elita elit. Należy koniecznie, zobaczyć wille jakie pozostały po tym zakładzie. Także park okalający zakład jest warty odwiedzenia. W inne części Kosowa znajdują się opuszczone budynki szpitalne oraz baseny. Kosów słynie z solanek – pytajcie się miejscowych o źródła.

    Żabie (żeby było ciekawiej po ukraińsku także Żabie - Жаб'є ale w 1961 roku zamienione na Wierchowina)

    Huculska stolica. W II RP największa wieś w państwie. Znane miejsce letniskowe.
    Tutaj zwiedzamy muzeum kultury Huculskiej !!!!

    Czarnohora jednak dla nas to wyprawa górska. Poniżej przedstawię dwa najpopularniejsze kierunki wycieczek.

    1. Pop Iwan 2022 m n.p.m. - na jego szczycie znajduje się Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologiczne im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Było budowane w okresie od 1936 – 1938 roku. Służyło głównie celą wojskowym i wywiadowczym – mieściła się tutaj także strażnica KOP. Działalność naukowa była tylko przykrywką. Dnia 1 września 1939 roku, budynek został przekazany na rzecz Uniwersytetu Warszawskiego. Był to najwyżej położony całoroczne zamieszkały budynek w II Rzeczypospolitej. Liczył on 5 pięter, 43 pomieszczenia i 57 okien. Dzisiaj znajduje się tutaj całoroczny punkt ratownictwa górskiego – wspierany przez GOPR. Aby wejść na szczyt możemy wybrać dwie drogi. Wersja pierwsza jest szybsza i mniej wymagająca.

    Wersja 1:
    Bierzemy taksówkę z Żabiego i prosimy o kurs do Zełene. Tam musimy na punkcie kontrolnym pokazujemy nasze paszporty i zostajemy dopisani do zeszytu – przez żołnierzy granicznych. Idziemy drogą, dochodząc do punku Parku Narodowego. Tutaj powtórnie zapisują nas do zeszytu i kupujemy bileciki. Drogą w wzdłuż Czeremoszu idziemy do strumienia i tutaj uzupełniamy zapasy wody aby ruszyć w górę. Jest bardzo bardzo stromo pod górę. Dochodzimy do ściany lasu i drogą przez las podążamy aż do połoniny na której znajdują się trzy koliby. Są w całkiem dobrym stanie więc możemy się w nich wygodnie przespać. Za połoniną przechodzimy do lasu i wciąż idziemy drogą. Po około godzinie dochodźmy do jeziorka. Jeziorko można powiedzieć że jest tym miejsce w którym niebawem las przejdzie w kostrzewie. Kiedy znajdziemy się wśród kosodrzewin dostrzeżemy be większego problemu połoninę. Idziemy drogą, dosłownie drogą która była wykorzystywana przy budowie Białego Słonia. Na połoninie może dość mocno wiać więc warto wyjąć kurtki, mimo że będzie to lato. Idziemy mozolnie tylko w jednym kierunku, tylko ku górze. Po około godzinie ukaże nam się budynek obserwatorium i kapliczka znajdująca się na szczycie. Zmęczeni padamy pod murkiem sprzed 70 lat.

    Wersja 2: Także bierzemy taksówkę z Żabiego do miejscowości Dzembronia. Tam koło cerkwi zaczyna się szlak pieszy. Prowadzi on ostro w górę pierwszy przystanek znajduje się na połoninie pod Smotryczem. Tutaj możemy wybrać dwie możliwości naszej wędrówki poprzez Smotrycz albo przez Rozsypany Kamień, w tym wypadku po jego przejściu możemy zobaczyć ruiny polskiego schroniska. Ta druga opcja wydaję się bardziej popularna.

    Będąc na Pop Iwanie możemy wybrać tą samą drogę powrotną albo wrócić wariantem 2 jeżeli wybrało się wcześniej wariant 1 i odwrotnie. Można oczywiście także podjąć wyzwanie i z Pop Iwana udać się bezpośrednio na Howerlę.
    Wersja z Howerlą wymaga od nas nocowania w górach i trzeba być na to przygotowanym. Tak generalnie można nocować w górach ale najlepiej spać w tych miejscach w których ktoś już wcześniej spał. No i oczywiście zabrać ze sobą śmieci. Warto umówić się z taksówkarzem aby zabrał nas kiedy będziemy schodzić z gór.
    W Dzembroni znajduje się polskie schronisko, prowadzone przez Kubę http://www.chatkaukuby.eu/ , https://www.facebook.com/ChatkauKuby/

    Howerla 2061 n p.m.
    Naszą wycieczkę zaczynami w Werchowni gdzie bierzemy taksówkę do Zroślaka. W tym miejscu stało polskie schronisko ale przemieniło się w betonowy klocek. W Zaroślaku będzie mnóstwo budek z pamiątkami itd. itp. Pamiętajcie zabrać ze sobą paszport przy wejściu do parku narodowego spiszą was i pobiorą opłatę.
    Generalnie aby wejść na Howerlę to nie wiele trzeba myśleć jedynie co trzeba zrobić to podążyć za tłumem w górę. Trzeba trochę uważać przy wchodzeniu i schodzeniu ponieważ jest odcinek w którym mamy dość dużo skał i kamieni. W okolicach szczytu nawet w okresie letnim może zalegać śnieg. Tak więc ubranie na cebulkę wskazane. Ze szczytu możemy wracać tą samą drogą albo skierować się w stronę jeziorek a następnie po dojściu do nich skierować się do schroniska.

    Gargany

    Najbardziej niedostępne góry Europy. Poważnie, więc jeżeli chcesz się tam wybrać to musisz być na to gotowym.
    Jeżeli jesteś natomiast zwolennikiem zimowych szaleństwa na dwóch lub jednej desce Bukowel jest wymarzonym miejscem na takie zabawy. Co tu wiele pisać.
    https://www.bukovel.com/en/
    pokaż całość

    źródło: images.jpg

  •  

    Mieszkałbym. Urokliwa uliczka w Riquewihr we Francji.
    #turystyka #azylboners #fotografia

    źródło: riquewihr.png

  •  

    Dzień dobry :)
    Na dzień dzisiejszy przypadają dwa święta w Kalendarzu Świąt Nietypowych:

    Dzień Podziemnego Państwa Polskiego

    pokaż spoiler 27 września 1939 roku w okupowanej Warszawie powołano organizację konspiracyjną Służba Zwycięstwu Polski. To zapoczątkowało powstanie Polskiego Państwa Podziemnego - fenomenu w dziejach nie tylko II wojny światowej.


    Światowy Dzień Turystyki

    pokaż spoiler Święto zostało ustanowione w 1979 roku z inicjatywy Światowej Organizacji Turystyki działającej z ramienia ONZ. Obchody mają kształtować społeczną świadomość dotyczącą znaczenia i roli turystyki we współczesnym świecie, zarówno w aspekcie kulturowym, politycznym i gospodarczym. Co roku organizatorom towarzyszy inne hasło przewodnie, na przykład: „Turystyka wzbogaca” (2006) czy też „Turystyka odpowiedzią na wyzwanie zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia” (2008). Z kolei od 1998 roku inne państwo zobowiązuje się do przewodniczenia obchodom. Właściwie każdemu rządowi zależy na turystycznej atrakcyjności i przyciąganiu gości z całego świata. W przypadku niektórych krajów biznes turystyczny jest bardzo istotnym źródłem wpływów do budżetu – tak jest na przykład w Grecji, Hiszpanii czy Włoszech. Jak się okazuje, to właśnie Europa stanowi światową mekkę turystyki – w 2011 roku przywitała pół miliarda podróżnych. Najczęściej odwiedzanymi państwami w skali globalnej są zaś Francja, Stany Zjednoczone i Chiny. Liczba turystów stale rośnie, głównie ze względu na nieustannie zwiększające się możliwości swobodnego (i niedrogiego) przemieszczania. Dawniej, zwłaszcza w XVII i XVIII wieku popularny był w Europie tzw. Grand Tour, czyli podróż, w którą wyruszali arystokraci i intelektualiści w celu nabrania dobrych manier, obycia w świecie sztuki i kultury oraz wyrobienia gustu artystycznego. Grand Tour odbyli między innymi Monteskiusz, Lord Byron, Wolfgang Amadeusz Mozart czy Stanisław August Poniatowski. Za współczesny odpowiednik Grand Tour uważa się dziś niekiedy tzw. „gap year”, czyli rok przerwy (zwykle) po szkole średniej, który poświęca się na zwiedzenie świata (zwykle przed rozpoczęciem studiów).


    #swietazkapelusza #ciekawostki #turystyka #podroze #4konserwy #polska #iiwojnaswiatowa
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    Rowerzysta Danny MacAskill na szczycie Inaccessible Pinnacle, najsłynniejszej skały na wyspie Isle of Skye w Szkocji.

    #fotografia #earthporn #rower #podroze #turystyka

    źródło: 8.jpg

  •  

    Polacy jako pierwsi wejdą zimą na K2? "Ważne, żeby Polak zostawił tam ślad"

    https://www.wykop.pl/link/3937397/polacy-jako-pierwsi-wejda-zima-na-k2-wazne-zeby-polak-zostawil-tam-slad/

    K2 (8611 m n.p.m) jest jedynym ośmiotysięcznikiem niezdobytym zimą. Tej zimy, jako pierwsi, będą chcieli to zrobić Polacy. O tym, jak może się udać, mówi kierownik wyprawy, piąty w historii zdobywca Korony Himalajów i Karakorum, Krzysztof Wielicki.

    #polska #gory #wspinaczka #podroze #turystyka #ciekawostki #zainteresowania #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    W końcu zebrałem się na napisanie relacji z mojej rowerowej wyprawy z południa z północ wschodnią ścianą Polski.
    Dzień 1
    Z półgodzinnym opóźnieniem pociąg zatrzymuje się w Przemyślu. Szukam sklepu rowerowego, bo licznik mi doszedł na czas, a to bardzo ważna rzecz. Miasto jest bardzo piękne. Architektura jest gustowna, harmonijna, ze smakiem, ale to akurat nic niezwykłego na wschodzie. Panie w informacji turystycznej są bardzo pomocne i wskazują mi gdzie są sklepy. Niestety muszę czekać na ich otwarcie aż do 10. No to czekam pod najbliższym. Otwarcie coś się opóźnia. Gdy już miałem wyruszać zjawia się właścicielka i otwiera. Kupuję licznik i próbuję założyć. Trochę to trwało bo źle umiejscowiłem magnes. Właścicielka niestety też za bardzo nie ogarniała, a ja jako prawdziwy facet do instrukcji zaglądam dopiero jak już kończą mi się pomysły. No i ruszam w kierunku południowym ze sporym opóźnieniem. Po kilkunastu kilometrach czuję, że coś się dzieje z tylną oponą, coś mi podskakuje koło. Zatrzymuję się i sprawdzam, mam jakieś wyboczenie spore na bardzo krótki odcinku. Zaczynam naciągać tam szprychy, ale to to wyboczenie felgi. Opona mi poszła. A tu trzeba dodać, że ja nie mam żadnej w zapasie, bo postanowiłem pożydzić i chciałem w Jarosławiu kupić od takiego gościa co wystawił na olx tanie opony zwijane. A miałem tam być za 2 dni. Prawa Murphiego są nieubłagalne. Zaczynam się zastanawiać czy dojadę może z takim balonem do Jarosławia. Nie chce ryzykować wracam się do Przemyśla. Kręcę się po Przemyślu w poszukiwaniu sklepu, jest już późne popołudnie, rowerowe zamknięte oprócz jednego. Jadę do niego, a oni mają remanent. Mówią, że mi nie sprzedadzą, błagam ich żeby to zrobili. Zgadzają się. Gdyby nie to, to musiałbym czekać do poniedziałku. No i ruszam znów na południe. Dojeżdżam do Kalwarii Pancławskiej. Kupuję mapę pogórza przemyskiego, sprzedawca informuje mnie że w okolicy grasuje postrzelony na Ukrainie niedźwiedź. Zaczyna opowiadać, że ludzie w obawie przed niedźwiedziami nawet na grzyby od wiosny nie chodzą, wilki podchodzą pod chałupy. A miałem plan pojeździć trochę po arłamowskich lasach po terenie projektowanego turnickiego parku narodowego. No nic, zobaczymy. Dojeżdżam do Makowa i teoretycznie mógłbym jeszcze jechać, ale dalej już tylko las i nie chce tam spędzić nocy. Ma padać w nocy, więc bunkruję się budowanym domu. Rzeczywiście pada, strony jeszcze nie ma, ale są jakieś deski. Trochę to przecieka, ale przetrwałem. 70km
    Dzień 2
    Ruszam główną drogą, dojeżdżam pod Arłamów. Postanawiam wjechać w las, z mapy wynika że droga daje mi możliwości ucieczki w dół cały czas, a niedźwiedzie są słabe z zbieganiu. Gdy wjeżdżam na szlak okazuje się, że nawierzchnia jest słaba pod rower i wiem, że będę pedałował wolno. Wszędzie stoją znaki "uwaga niedźwiedź". Postanawiam jednak jechać główną. To niestety mój jedyny bliski kontakt z lasami arłamowskimi, ale na tyle co widziałem to przypominały mi puszczę śnieżnej białki i wydaje mi się, że utworzenie tam parku narodowego jest całkiem zasadne.Pojawia się pierwszy problem z bagażnikiem. Pręty mocujący do tylnego widelca wypadają i cały bagażnik mi leci. Przywiązuje to na sznurek. W miedzy czasie na rowerze siadami mi modliszka (。◕‿‿◕。). Wieczorem dojeżdżam do Jarosławia. Bardzo ładne miasto, ale wszędzie banery. Masakra. Nie chce jechać drogą krajową do Przeworska więc kieruję się na Zarzecze. Dojeżdżam tam o zmierzchu. Już po ciemaku docieram do parku w którym jest rozstawiona scena. Na scenie dzieciaki piją piwo i rozwiązują zadania matematyczne. Ja siadam sobie pod jakimś zadaszeniem obok. I cierpliwie czekam. W końcu idą sobie, a ja ładuję pod scenę. Nieźle leje. 120km
    Dzień 3
    Jadę do Przeworska. Tam zwiedzam skansen, dalej na północ, na roztoczański PN. W Józefowie zwiedzam kamieniołom i jadę na Górecko Kościelne. Po drodze znów nawala mi bagażnik. Odkręca się element trzymający te wypadające pręty. Nie mogę go znaleźć. Jestem załamany. Dojeżdżam do Florianki, idę do pani sołtys. Odsyła mnie do chłopaków w warsztacie, dorabiają te elementy. W Górecku jestem już przy zmierzchu, a chciałbym porobić zdjęcia więc decyduję się na nocleg na jakiejś scenie. Niestety kontakty nie działają, a manipulacje przy bezpiecznikach nie pomagają XD 118km
    Dzień 4
    Fotografuję wieś, bardzo klimatyczna drewniana architektura sakralna. Potem przejazd przez rotoczański PN. Do muzeum nie wpuszczają bo jakaś grupa jest, idę do rezerwatu bukowa grupa. Przynajmniej widzę bór jodłowy. Potem Zwierzyniec i kościół na wodzie. Potem Guciów i zwiedzanie zagrody. Gdy widzę jak większość ludzi żyła jeszcze te 200 lat temu to wtedy rozumiem co kształtowało naród polski i stosunki rodzinne. Jadę do Zamościa, nawet nie muszę mówić jak tam pięknie. Dojeżdżam do Krasnegostawu i już po ciemaku jadę na Chełm. Zatrzymuję się we wsi Krupe i śpię przy zamku. 107 km
    Dzień 5
    Dojazd o Chełma. Zapisuję sie na zwiedzanie podziemi kredowych i jadę na stadion bo niby z prysznica można skorzystać. Biorę ten prysznic i wracam na zwiedzanie. (myłem się też oczywiście w międzyczasie, ale prysznic to jednak prysznic). Pod prysznicem zostawiłem mydelniczkę z mydłem ( ͡° ʖ̯ ͡°) Potem kieruję się na poleski PN. W siedzibie sprzedają mi mapę i wejściówkę na następny dzień. Gratis mam zwiedzanie wylęgarni żółwi błotnych (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Jadę na ścieżkę rowerową. Jest piękny wieczór, pełno ptactwa na bagnach słyszę, przejeżdżam przez zapomniane przez ludzi wioski, idealnie nadają się na Taplary. Wracam już po ciemaku, bardzo ciekawe doświadczenie grzać po polnej dróżce przy świetle księżyca gdzieś miedzy bagnami Polesia. W zasadzie to mógłbym zatrzymać się w którejś wierzy widokowej, ale po drodze trafiam na pole namiotowe i że jest tanie to się zatrzymuję. Woda jest zimna, pryszniców nie ma, ale spoko towarzystwo i mogę sobie podładować różne rzeczy. 115km
    Dzień 6.
    Kręcę się po poleskim PN. Potem jeszcze muzeum (bardzo fajne, mają wypchane zwierzęta i akwaria z rybami i rakami nawet). Ledwo wyjechałem z PPN a witają mnie szyby górnicze. Prawdziwi kontrast. Pod wieczór dojeżdżam do Lublina, piękne miasto ale dziwi kilka pustostanów na starym mieście. Wszystko już pozamykane i żadnego muzeum nie udaje mi się zwiedzić. Będą musiał kiedyś tam jeszcze skoczyć. Fajne knajpki mają. Jadę na Nałęczów, jest już ciemno, nie mogę znaleźć po drodze żadnego sensownego daszku, więc po prostu rozkładam się na jakiejś łące. 115km
    Dzień 7.
    Jadę do Nałęczowa, piękna drewniana architektura, muzeum Prusa i Żeromskiego zaliczone. Potem Kazimierz, cóż za miasto! Nie wiem czy to południe Francji czy Polska. W informacji turystycznej chcą 5zł za mapkę która jest zwykłą ulotka i wszędzie indziej byłaby za darmo. Jadę jeszcze obejrzeć wąwozy lessowe, rezygnuje z tego najdalszego, a szkoda bo jak potem patrzyłem na zdjęcia to najładniejszy. Wieczorem dojeżdżam do Puław i oglądam pałac czartoryskich. Słabo zrobione bo nie ma drogowskazów i z każdym razem muszę wracać do mapki. Jest już późno a ja ruszam na północ. W wsi Dębe zatrzymuję się przy przydrożnej mapce gdzie zaznaczona jest wiata rowerowa. Szczęściu jednak trzeba pomagać. Jadę tam, bo ma padać w nocy. 90 km
    Dzień 8
    Dojazd pod Bóg. W Łosicach melinuje się na budowie. Dopiero rano orientuję się, że jest prąd. 127km
    Dzień 9.
    Przekraczam Bug i jadę do Grabarki. Zwiedzanko i kupuję krzyż rodzicom bo kolekcjonują XD Dalej jazda na puszczę białowieską. Mży. Zatrzymuję się w Dubiczach Cerkiwnych w wiacie na greenvelo. 101km
    Dzień 10.
    Jadę do Hajnówki. Panie w informacji turystycznej dają mi mapę rowerową województwa wodoodporną za darmo (。◕‿‿◕。) Potem jazda przez puszczę, zaliczam rezerwaty (na nielegalu bo poza szlakami ;) Zaczyna się ulewa. Okazuje się, że te stare wodoodporne spodnie już nie są wodoodporne XD Jestem już po 13 w Białowieży. Niby mógłbym jeszcze pokręcić po puszczy, ale pada deszcz a mi se nie chce. Znajduję sobie jakieś pole namiotowe. Zwiedzam Muzeum BPN i galerię Tamary Tarasiewicz. 50 km
    Dzień 11.
    Rano wyjście piesze do rezerwatu ścisłego parku narodowego. Potem rezerwat Wysokie Bagno i bór borealny. Kolejny skansen. Potem zagroda pokazowa. Widzę łosie, żubry, wilki i rysia. Przy powrocie trochę mylę drogę i omijam miejsce gdzie widać największe zniszczenia dokonane przez kornika. Mży i się ściemnia, ale ja postanawiam tłuc kilometry. Dojeżdżam do wsi Puchły. Według prognoz nie powinno w ogóle padać a mży. Trochę mnie to martwi. Idę do agroturystyk, ale nigdzie nie chcą mnie przyjąć. No to idę spać pod płot, na szczęście przestaje mżyć. 72 km
    Dzień 12.
    Jazda na Suraż do narwiańskiego PN. Objeżdżam go obwodnicą rowerową, dwa razy wchodzę sobie na wieże widokowe gdzieś po drodze. Potem jazda na Wiznę. W Wiźnie dowiaduję się że po drodze miałem grób kapitana Raginisa i porucznika Brykalskiego. A nawet był znak miejsca pamięci narodowej. I myślałem czy to nie jest to, ale tak mi się do Wizny śpieszyło. Dalej jadę na biebrzański PN. Zachód słońca nad bagnami Biebrzy podziwiam na wieży widokowej, tam spędzam noc. 150 km (równo, bo kilka ostatnich dokręciłem na tępo kręcąc się po okolicy, byle dobić do 150 XD)
    Dzień 13.
    Pada deszcz, rusza późno jak przestaje. Jadę i postanawiam zboczyć na szlak turystyczny czerwony. Najpierw droga rozjechana przez ciągniki. Potem zaczynają się bagna. Przeciskam się przez jakieś szuwary, wierzby, grzęznę często. W tych szuwarach gubię lusterko rowerowe ( ͡° ʖ̯ ͡°). Zaczyna padać. Gubię kurtkę, muszę się po nią wracać. Zatrzymuje się na wieży, żeby zjeść coś ciepłego. Jestem przemoczony, gdy w końcu wydostaję się z tego szlaku mam już serdecznie dość tego parku. Jest późne popołudnie, jadę dalej, a rodzice szukają mi noclegu. Zatrzymuję się we Wroceniu w jakiejś agroturystyce. Niestety na kaloryferze nie uda mi się wysuszyć butów to odpalam piekarnik XD 57km
    Dzień 14.
    Kieruję się na Augustów. Potem dolina Rospudy. Pada, ale po południu przestaje. Dalej kieruje się na wigierski PN. Po drodze spotykam kobietę wyprowadzająca papugi na spacer XD. Jadę na około jeziora Wigry. Bardzo malowniczo, cholernie czysta woda. Śpię w jakiejś wiacie rowerowej. 121 km
    Dzień 15.
    Dojazd o Suwałki i czekanie na pociąg do Sokółki. Jadę do Bohonik, oglądam meczet. Centrum pielgrzyma jest zamknięte. Zwiedzam mizar (cmentarz). Jadę do Krynek. Oglądam cerkiew, synagogi i kościół. Kieruję się na Kruszyniany. Znów meczet i centrum kultury tatarskiej. Zatrzymuje się w restauracji tatarskiej i zjadam pilaw, bo tani XD. Dalej jazda na Białystok. Mam w planie jechać nocą i zatrzymać się pod samym Białymstokiem. W Królowym Moście jest taka fajna wiata a już jest ciemno, więc się zatrzymuję. 103 km
    Dzień 16.
    Rano zagaduje mnie jakiś facet i zaprasza do siebie, już mu chce odmówić, ale mówi że mógłbym skorzystać z prysznica, to mnie przekonuje. Dojeżdżam do Białegostoku, zwiedzam sobie i jadę na stacje. 37km
    Sumarycznie wychodzi 1553km

    Jakie popełniłem błędy:
    -tę oponę mogłem nabyć szybciej
    -inny bagażnik mogłem kupić, nie zdążyłem go nawet przetestować.
    -miałem mapki drukowane w pracy z google maps. To za mało. Słabo było na nich widać drogi, ale to akurat urok drukarki. Miało miejscowości zaznaczonych. Najlepiej byłoby powycinać z atlasu odpowiednie karki. Drogę sobie opracować, a nie że w trasie będę sobie układał. Poszukać sobie możliwych miejsc noclegowych i nanieść na mapę. Planowanie to był najsłabszy punkt. Tu wyszły moje górskie przyzwyczajenia, tyle że tam mam porządniejszą mapę i inny styl podróżowania.
    -no i te spodni wodoodporne.
    Co mnie zaskoczyło:
    -duża ilość kapliczek
    -duża ilość drewnianych domków
    -piękna architektura
    -duża ilość miejsc związanych z historia Polski, powstania, wojny itd.

    Jeśli ktoś tu dotarł to dziękuję ( ͡° ͜ʖ ͡°) jakby co to pytajcie.
    #rower #turystyka #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

    •  

      @Kolsky: 2000 zdjęć? Przecież Ty non stop musiałeś pedałować. Jak masz czas wybierz najlepszych 50 i gdzieś udostępnij. Na pewno nie tylko ja chętnie bym zobaczył.

    •  

      @blazej30: Te średnio 100km dziennie to nie jest dużo. Jadąc nawet 7 godzin dziennie to zostaje jeszcze ponad 5 godzin dnia. W sumie to nie wiem gdzie mógłbym udostępnić.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Myślałem, że te opowieści o rowerach w #amsterdam to przesada, ale naprawdę jeżdżą tu setki, jak nie tysiące, osób :-)
    #rower #rowery #holandia #turystyka #ekologia

  •  

    Właśnie wróciłem z kilkudniowego wypadu do Warszawy. Nigdy nie bylem w naszej stolicy wiec postanowilem to nadrobic.

    Zaczne od tego ze Warszawa zawsze kojarzyla mi sie z chamstwem i ze ogolnie jest jakas taka nijaka, a Krakow godniej by reprezentowal nasz kraj. Piszac porownam tez do Wrocławia bo tu piwnicze na co dzien.

    Moje skojarzenia okazaly sie byc mylne. Miasto jest fajnie zorganizowane a metro to cud miod i orzeszki. Duzo wysokich budynkow ktore robia wrazenie zwlaszcza przy dworcu glownym. Olbrzymia ilosc, fajnie oznaczonych przejsc podziemnych co ulatwia przedzieranie sie przez miasto. Ogolnie sprawia wrazenie przemyslanego.

    Sporo tam atrakcji. Starowka i zorganizowanie zycia przy rzece bardziej mi sie podoba we Wrocławiu. Za to oklaski za Łazienki bo to piekne miejsce. Centrum kopernika tez super.

    Z rzeczy ktore mnie zaskoczyly to brak świateł na przejsciach dla pieszych przez ktore przejezdzaja tramwaje. We Wroclawiu to rzadkosc.

    Ogolnie piekne miasto, fajnie odbudowane, z duza iloscia turystow i uśmiechniętych ludzi. Pozdrawiam wszystkich Warszawiaków. Mógłbym tam kiedyś zamieszkac.

    #warszawa #stolica #podroze #turystyka #miasta

    Na koniec fotka, którą udało mi sie zrobic z bloku w ktorym mieszkalem.
    pokaż całość

  •  

    Coraz częściej potępia się warunki, w jakich słonie są trzymane, skuwanie ich łańcuchami,
    zmuszanie do pracy bez chwili przerwy. I trening, który muszą przejść te zwierzęta.
    Przypomnijmy to jeszcze raz.
    Słonia trzeba wytresować – póki jest mały i póki jego siłę można okiełznać.
    Słoniątko wsadzane jest do klatki bądź dołu, w którym nie może się ruszyć.
    Regularnie bije się je, dźga, pozbawia snu i jedzenia.
    Razi prądem. Straszy ogniem.
    W najdelikatniejsze części ciała – uszy i stopy – wbijane są gwoździe.
    Ten proces oswajania słonia nazywa się phajaan, czyli łamanie duszy.
    Trwa dopóty, dopóki słoń stanie się obojętny i zrezygnowany.
    Kiedy słoń ma już złamaną duszę, można go wytresować.
    Uczy się go reagować na komendy – bólem.
    A kiedy już je opanuje, zwierzę przyzwyczaja się do siodła na grzbiecie.
    I nie ma znaczenia, że według naukowców kręgosłupy słoni wcale nie są wytrzymałe.
    Obciążając ich szkielet, powodujemy bolesne zwyrodnienia.
    Przecież tresowane słonie są już do bólu przyzwyczajone.
    Tylko czy na pewno chcemy go im zadawać?

    http://www.national-geographic.pl/traveler/czego-nie-robic-w-tajlandii-etyka-podroznika

    #podroze #podrozujzwykopem #turystyka #tajlandia #natura
    #przyroda #zwierzaczki #zwierzeta #ciekawostki
    #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Jak byłech na wakacjach zagranico, to przyszło mi do głowy, że szkoda, że na facebooku nie zapytałem czy przed wyjazdem powinienem się na coś zaszczepić. XD Wśród znajmych mam masę antyszczepionkowców, istna jatka by zapewne była. A zatem, jeżeli ktoś się wybiera na wakacje, to wcale nie podpuszczam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #szczepienia #antyszczepionkowcy #heheszki #lewackalogika #medycyna #zdrowie #podroze #turystyka #obrazekdlazwiekszeniaatencji pokaż całość

    źródło: afryka.org

    •  

      @Acquaintance: Wszyscy antyszczepionkowcy których znam osobiście zaliczają się zdecydowanie do lewicy. Bardzo "eko-typy", jeden brudas z dredami i tatuarsami który chciał jechać kwiczeć do Puszczy (aż Wajrak z GazWybu mu nie powiedział, że oni wolą jak jeżdżą tam tylko profesjonalni protestujący i on by przeszkadzał ( ͡° ͜ʖ ͡°)), jeden kołnierzykowy wege ze swoją "na stałe dziewczyną". Cała trójka antyszczepionkowcy, anty-GMO, ten pierwszy wierzy też, że wszystkie rządy na świecie kontrolowane są w 100% przez jakieś czarne konklawe białych, starych biznesmensów-kapitalistów, którzy mu sny o socjalistycznym prymitywiźmie psują i kobiety ciemiężą patriarchatem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A tak ogółem to prawda jest taka, że podział lewica-prawica jest w dzisiejszej sytuacji tak popierdzielenie nieprzydatny, że potem o takie bzdury można się kłócić. ( ͡° ͜ʖ ͡°) To klasyfikacja stara, dawna, jeszcze z czasów Rewolucji Francuskiej, i dzisiaj jesteśmy wszyscy podzieleni według więcej niż jednej osi.
      pokaż całość

    •  

      @Acquaintance: Antyszczepionkowcy należą do debili, a nie lewaków czy prawaków.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Hej Mireczki!

    A może raczej - 안녕하세요!

    Dziś mamy dla Was 8-dniowy pobyt w Seulu od 1941 zł!

    W cenie październikowe loty z i do Warszawy oraz noclegi.

    Więcej szczegółów znajdziecie na naszej stronie.

    #breakplan #podroze #podrozujzwykopem #tanieloty #promocje #okazje #turystyka #taniepodrozowanie #azja #korea #koreapoludniowa #seul

    PS Jeśli marzy Wam się podróż do jakiegoś konkretnego miejsca - piszcie! Z przyjemnością zajmiemy się wyszukaniem najlepszych przelotów i noclegów za Was. Co więcej, możemy to zrobić zupełnie bezpłatnie. Czekamy na Wasze wiadomości!
    pokaż całość

    źródło: seul.jpg

  •  

    Hey mirki ze #slask i nie tylko. Mirek stworzył fajny materiał o naszym regionie! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    https://www.wykop.pl/link/3926397/woj-slaskie-same-kopalnie/

    #mikroreklama #bytom #turystyka #slask

    źródło: wykop.pl

  •  

    Cześć! Dzisiaj ciekawa propozycja, bo dotycząca Koziego Wierchu - najwyższego szczytu w całości położonego w Polsce. Szlak z Doliny Pięciu Stawów nie jest przesadnie trudny i zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że przy zachowaniu uwagi, w sam raz nada się na pierwszą zdobycz w Tatrach Wysokich. Przyzwoita wysokość (2291 m n.p.m.) i bliskość Orlej Perci sprawiają, że naprawdę warto ten cel w swoich planach uwzględnić. We wrześniu na szlakach jest już luźniej - jeżeli oczywiście pogoda dopisze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Link do znaleziska tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/3923911/kozi-wierch-dotknac-orlej-perci/

    Z góry dziękuję wszystkim wykopującym i zostawiam zdjęcie na zachętę :)

    Wołam osoby, które wyraziły na to chęć. Jeżeli masz ochotę się dopisać, możesz dać znać na PW, zrobić to w komentarzu, czy zapisać się do TEJ listy.

    #gory #podroze #podrozujzwykopem #tatry #polska #zainteresowania #turystyka #earthporn #gorydlazielonek
    pokaż całość

  •  

    BANNER W BUŁGARII, PRZY GRANICY Z TURCJĄ : " NAZYWAM SIĘ SOBIESKI, JAN SOBIESKI "
    #turystyka #ciekawostki #4konserwy

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - zielone: koniecznie
    - jasno zielone: warto
    - czerwone: nie jest to zły pomysł, jeśli ktoś bardzo chce, to warto
    - czarne: lepiej nie wizytować, to zły pomysł
    - szare: brak opinii

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem
    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane

  •  

    legenda:
    zielony - kraje które warto odwiedzić
    zielony - kraje których nie warto odwiedzić
    zielony - morza
    zielony - oceany
    #turystyka #podroze #podrywajzwykopem #heheszki #pdk

    źródło: 1d.jpg

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - zielone: koniecznie
    - czarne: lepiej nie wizytować, to zły pomysł
    - białe: brak opinii

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem #pdk

    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - zielone: koniecznie
    - jasno zielone: warto
    - czerwone: nie jest to zły pomysł, jeśli ktoś bardzo chce, to warto
    - szare: lepiej nie wizytować, to zły pomysł

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem

  •  

    Moja opinia:
    - zielone: lądy
    - białe: mniejsze lądy
    - niebieskie: wody
    - czarne: morze czarne
    #turystyka #podroze #podrywajzwykopem #heheszki #pdk

  •  

    Moja opinia, jakie kraje wyglądają jak benis

    -czerwone: wyglądają jak benis
    -zielone: nie wyglądają jak benis

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem #pdk #benis

    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane

  •  

    Cześć!

    Coś szybkiego na sobotę - 5 dni na Cyprze od 712 zł!

    W cenie przeloty na trasie Kraków-Pafos oraz noclegi.

    Szczegóły oferty znajdziecie tutaj.

    Do następnego!

    #breakplan #podroze #podrozujzwykopem #tanieloty #promocje #okazje #turystyka #taniepodrozowanie #cypr #pafos

    PS Jeśli marzy Wam się podróż do jakiegoś konkretnego miejsca - piszcie! Z przyjemnością zajmiemy się wyszukaniem najlepszych przelotów i noclegów za Was. Co więcej, możemy to zrobić zupełnie bezpłatnie. Czekamy na Wasze wiadomości!
    pokaż całość

    źródło: Pafos.jpg

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - czerwone: koniecznie
    - zielone: szkoda czasu
    - białe: nie jest to zły pomysł, jeśli ktoś bardzo chce, to warto
    - niebieski: lepiej nie wizytować, to zły pomysł

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem

    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - zielone: koniecznie
    - jasno zielone: warto
    - czerwone: nie jest to zły pomysł, jeśli ktoś bardzo chce, to warto
    - czarne: lepiej nie wizytować, to zły pomysł
    - białe: brak opinii

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem

    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane
    pokaż całość

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - zielone: koniecznie
    - jasno zielone: warto
    - czerwone: nie jest to zły pomysł, jeśli ktoś bardzo chce, to warto
    - czarne: lepiej nie wizytować, to zły pomysł
    - szare: brak opinii

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem
    #pdk
    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - zielone: koniecznie
    - jasno zielone: warto
    - czerwone: nie jest to zły pomysł, jeśli ktoś bardzo chce, to warto
    - czarne: lepiej nie wizytować, to zły pomysł
    - białe: brak opinii

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem

    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane
    pokaż całość

  •  

    Moja opinia, jakie kraje warto odwiedzić:
    - zielone: koniecznie
    - jasno zielone: warto
    - czerwone: nie jest to zły pomysł, jeśli ktoś bardzo chce, to warto
    - czarne: lepiej nie wizytować, to zły pomysł
    - szare: brak opinii

    #turystyka #podroze #podrozujzwykopem

    --
    Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane
    pokaż całość

    •  

      wg. Edwarda Sheparda Creasy'ego Piętnaście przełomowych bitew świata wspomniana przez Ciebie bitwa zajmuje 7 miejsce, a na pierwszym jest ...

      @StaraPlomba: Woli ścisłości Creasy nie robił listy według ważności, ale kolejności historycznej, wszystkie te bitwy były równoważne. Bitwa Warszawska dodana na 18 miejscu nie jest 18 najważniejszą, ale w kolejności chronologicznej.

    •  

      @NadiaFrance: Po tym rankingu widać, że chyba nigdy nie zwiedzałaś państw na wschód i południe od Polski, a szkoda. Polecam! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    • więcej komentarzy (107)

  •  

    257 zdjęcie #wyzwanie365klatek
    Link do pierwszego wpisu <==
    Tytuł dzisiejszego zdjęcia:

    Plitvička jezera

    Sony A7R II + Laowa 12mm f2.8

    Śledź mnie na Instagramie <==

    I na Twarzoksiągu <==

    #sorekphoto

    #fotografia #zdjecia #mojezdjecie #chorwacja #podroze #turystyka #earthporn
    pokaż całość

    źródło: 257.jpg

  •  

    def na 38" vs islandzka komunikacja pod-miejska...
    zawsze znajdzie sie wieksza ryba ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #islandia #offroad #turystyka #autobusyboners

    źródło: embed.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #turystyka

0:0,0:1,2:0,1:0,0:0,2:0,0:0,0:1,1:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0