•  

    Mieszkam w #akademik w pokoju tuż przy takim jakby „łączniku” gdzie ludzie wychodzą zapalić. Nienawidzę smrodu fajek, więc ogłaszałam, żeby otwierać okna na oścież jak się pali, bo nie chce tego mieć u siebie. I do szału mnie doprowadza jak sobie śpię (a nie jest to 20 chociaż czasami fajnie by było spokojnie odpocząć już o tej porze) i już zasypiam, i do łącznika przychodzi jakaś grupka i zaczynają tak głośno gadać, że nie da się spać. I tak z 10 minut. Do wytrzymania, ale po chwili przychodzi kolejna taka grupa ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Co uważacie by robić? Wychodzić co chwilę i kulturalnie zwracać uwagę, czy co? Mam wrażenie, że już jestem traktowana jak upierdliwiec. Ale czy ja serio proszę o coś, czego by nie chciał każdy? #mieszkanie #studia #wspollokatorzy pokaż całość

  •  

    Wstawiałem już na nocneh, ale chciałem poprawić kilka błędöw. Enjoy moim nieszczęściem

    No elo, opowiem wam w jakim shicie żyję.
    Lvl prawie 20 here, w minionym 2k18 zacząłem gówno studia
    Trochę zjebałem sprawę bo w wakacje wyjechałem na wczasy, a potem do pracy i nie ogarnąłem lokum w którym bym mieszkał podczas tych studiów.
    Coompel powiedział mi "ziomek, jak najbliżej uczelni szukaj, protip od studenta 7 roku hehe"
    No i tak zrobiłem, tym samym wpadając jak śliwka w przysłowiowe gówno.
    Wynajmuję pokój w mieszkaniu prywatnym, mieszkam z córką właścicielki i jej boyem, kolesiem z podlasia i jakimś studentem czegoś tam.
    Co się odpierdala w tym domu to ja nawet nie.
    Na samym początku nie było tak źle, wszyscy byli mili, a ten koleś z podlasia to trochę spierdon więc można było z nim pośmieszkować, jednak z czasem się zaczęło.
    Opiszę wam każdego współlokatora, żeby oddać skalę tego bagna.
    Córka właścicielki i jej chłopak to para 30 letnich tłuścioszków, nie żeby mi to przeszkadzało bo sam jestem ulańcem, ale oni to już zupełnie baryłki toczące się po świecie.
    Często bywa tak, że kiedy wracam z uczelni (prawie zawsze po 17) to oni już są i w kuch bawią się w kuchenne rewolucje.
    Wygląda to tak, że wchodzą do kuchni rozmiarów kartonu po telewizorze (bloki gierkowskie motzno) i napierdalają obiad złożony z przystawek, trzech dań i deseru, wychodzą o 20 i dopiero można skorzystać z kuchni.
    Jest to dość uciążliwe, bo czasem wracam zmęczony i głodny z zajęć i chciałbym sobie usmażyć kotlety albo ugotować makaron z jakimś sosem, a jedyne co mi pozostaje to albo czekać trzy godziny, albo wpierdolić chińską zupkę.
    Jakby tego było mało, to są oni zagorzałymi miłośnikami pettingu. Nie chcę tu wyjść na zazdrośnika i stulejarza, bo są w związku i to normalne że uprawiają seks lub jemu pochodne czynności. I jakby pojęczeli przez 15 albo 20 minut to spoko, nie mógłbym mieć pretensji. No ale kurwa nie! On ją łaskocze czy kurwa nie wiem co i ta laska drze się przez dobrych kilkadziesiąt minut śmiejąc się i krzycząc "NIE PRZESTAĆ NIEEEEEE HIHIHI PRZESTAN NIEEEEE".
    Kiedy to pierwszy raz usłyszałem to pomyślałem, żs on ją gwałci czy coś, no ale śmiała się i piszczała to chyba jednak nie. Jak już wspominałem wracam z uczelni zmęczony i zdarza mi się o 21 albo i 22 zasnąć. Nawet nie wiecie jaki zawał przeżywam gdy już zasypiam a oni zaczynają uprawiać te swoje robienie kupy z dupy do japy. Jej krzyk na over 9000 decybeli i jegp cichy śmiech " hehe hehe hehe". Szału chuja można dostać.
    Kolejnym współlokatorem jest ten gość z podlasia. Koleś w moim wieku, na początku śmieszkowaliśmy z korwina i chodziliśmy razem na szluga i był ok. Dopiero z czasem zaczęło wychodzić jego spierdolenie. Koleś chyba musiał być cale życie wyręczany przez rodziców, bo pyta dosłownie o wszystko. "Yyy, wiesz jak się włącza piekarnik?" "Yyyy, wiesz na jak długo ustawić pizze w mikrofali?" "Yyyy, wiesz może czy pierogi można na patelni usmażyć?" xD Czaicie to? Typ chciał mrożone pierogi z kauflandu na patelnie wrzucić bez gotowania.
    Na początku trochę z nim rozmawiałem, ale typ ciągle nawijał o historii i ukraińcach więc po obgadaniu tych spraw nie było zbytnio o czym gadać.
    O ile córka właścicielki i jej boy kładą się jakoś o 23 i jest z ich strony cisza, to koleś z podlasia jest nocnym markiem. Nie przeszkadzałoby mi to, bo chuj mi do tego o której się kładzie spać.
    Ale on napierdala w dote czy inne gówno do 4 nad ranem z kolegami xd
    Na początku prosiłem żeby rozmawiał na słuchawkach, założył, no ale nadal mówił i słyszałem dokłasnie jak rushują i się wycofują pod wieżę itd. Xd
    Potem prosiłem żeby mówił ciszej, no ale nadal słyszę. Nie wiem czy to jego wina czy to te ściany są z dykty.
    Najgorzej, że sobie znalazł jakąś panne. Myślałem, że to super bo będzie z nią wychodził i ograniczy granie.
    Chuja złamanego.
    On kurwa z tą dziunią dra teraz w dote xD
    O 1 w nocy słyszę "Kochanie, żyjesz? Ulecz się, ulecz się, no ulecz się, uleczyłaś się? No to ulecz się. Okej, rushujemy".
    Nie wiem czy się przypierdalam czy chuj, ale jak mi jakimś cudem uda się umówić z loszką to zapraszam ją do siebie albo idziemy do niej, oglądamy film i pijemy jakieś wino, a potem próbuję zainicjować te słynne sexy. Czasem się udaje czasem kończy się tylko na macaniu, ale ogólnie obie strony są zadowolone.
    Natomiast nie rozumiem jak można woleć z laską grać kurwa w mmorpg zamiast się z nią spotkać, poprzytulać, obejrzeć film czy kurwa cokolwiek.
    Często bawię się z tym gościem w " zegar".
    Czyli kiedy w nocy jest zbyt głośno i mnie to obudzi to sprawdzam która godzina, uderzam pięścią w ścianę i krzyczę "JEST KURWA 3:12!" on coś mruczy pod nosem i się ucisza xd
    Naszym wspólnym rytuałem są także poranne pogawędki. O 8 rano piję kawę w kuchni a on przychodzi odgrzać sobie pizze gussepe w mikrofali i marudzi mi, że znowu nie zaliczył jakiegoś kolosa albo musi iść na konsultacje bo czegoś nie wiedział na zajęciach. Codziennie korci mnie żeby zasugerować mu, że gdyby spróbował mniej napierdalać na kompie a więcej czytać książek i materiałów na zajęcia, to pewnie nie miałby takich problemów. Jednak zawsze się powstrzymuję, bo chcę to sobie zostawić na moment aż ucieknę z tego pierdolonego mieszkania.
    Z zabawniejszych anegdot o nim to typo ostatnio podszedł do mnie w kuchni kiedy smażyłem kotlety i rzucił coś w stylu "Widzę, że wyższa szkoła gotowania". Ja zdezorientowany spytałem " Dlaczego? To tylko kotlety". A on na to "No, ja wolę proste dania" po czym sobie zrobił tosty z serem XD Jeśli jebane kotlety to "trudne danie" to nie wiem co by powiedział gdybym zrobił jajecznice xD
    Ostatni współlokator to koleś z tego dziwnego kiernku. Cztery raz pytałem i cztery razy nie zrozumiałem co to za kierunek.
    Na oczy widziałem typa kilka razy w życiu. Pierwszy raz bylo jak się wprowadzał. Drugi jak pił kawę o 6 rano. Trzeci gdy wyjebało korki i tylko on wiedział jak to naprawić. Czwarty i piąty gdy wychodził z kibla xd Poza tym trudno było mi stwierdzić czt on mieszka w tym domu. Koleś był cichy, uprzejmy i żywił się tylko zupami xd Na serio, wszyscy mamy w lodówce jakieś sery, szynki, ketchupy, salatki i mase innego syfu. On trzymał tylko słoiki z zupami. Pomidorowa, fasolowa, ogórkowa, krupnik. Jadł tylko zupy xd
    Piszę o nim w czasie przeszłym, bo koleś się wyprowadził, możliwe że jego spokojna natura nie była w stanie wytrzymać tego syfu.
    O jego przeprowadzce dowiedziałem się dopiero kilka dni po tym jak doszła ona do skutku, boy córki właścicielki powiedzial mi gdy robiłem coś w kuchni, że grafik sprzątania mieszkania się zmienił, bo koleś od zup się wyprowadził. Dotychczas grafik wyglądał tak, że miesiąc ma cztery tygodnie i w każdym miesiącu ktoś inny wyrzucał śmieci, odkurzał korytarz, mył prysznic i kibel, wycierał podłogę w kuchni itd. Układ był dość uczciwy. Jednak tera, miało wyglądać to tak, że tą lukę w grafiku mieliśmy zapelnić ja i koleś z podlasia. Czyli mialbym sprzątać co dwa tygodnie. Ja się roześmiałem i powiedziałem, że ja tu wynajmuję pokój a nie dorabiam jako sprzątaczka. Koleś rzucił, że jak mi się nie podoba to wypad. Powiedziałem, że zastanowię się nad jego propozycją i dam znać. Od tego czasu nasze stosunki są dość oziębłe.
    Obrazu tego wszystkiego dopełnia sąsiadka z góry. Stara raszpla czepia się wszystkiego. Średnio raz w tygodniu przychodzi i narzeka, że za głośno trzaskamy drzwiami, że krzyczymy po nocach (tu akurat ma racje), że nie segregujemy śmieci (bzdura, staramy się segregować) i ogólnie to ona ma dość. Zdarza się, że córka właścicielki dostaje od współdzielni mieszkaniowej jakieś uwagi o zakłócaniu ciszy nocnej, śmieceniu, nie segregowaniu odpadów, nanoszeniu błota na klatkę itd.
    Ciekawe kto może składać takie doniesienia?
    Sąsiadka ma też swojego pimpka, którego regularny jazgot o 6 rano mnie budzi, bo pies ten śpi dokladnie nade mną.
    Staruszka niby taka dokładna i święta, ale kiedy byłem na fajce to kilka razy widziałem jak jej kundel srał na trawnik a ona tego nie posprzątała.
    Jebana hipokrytka.
    Nie wiem czy wyprowadzać się jak najprędzej czy wytrwać do końca roku akademickiego i szukać czegoś od czerwca. Powoli kończą mi się rezerwy odporności psychicznej.
    Uffff, trochę wylałem z siebie tego morza gówna. Mam nadzieję, że ktoś doczyta do końca. Jeśli mi współczujesz to w komentarzu napisz "Słucham psa jak gra". #wspollokatorzy #takaprawda #przegryw #studbaza niby trochę #heheszki i #pasta ale jednak #smutnazaba i #przegryw
    pokaż całość

  •  

    No hit XD

    Ostatnio pisałam o piekielnym mieszkaniu, zainteresowanych zapraszam do poprzedniego wpisu.

    Tym razem któraś współlokatorka zwróciła uwagę na tworzące się życie w kuchni (jabłka w reklamówce) i szereg pustych sloikow XD Druga przyczepila się wmawiając mi, że to moje.. Wiec napisałam, że to pewnie jej, i tu uwaga, zaczęła mi za to G R O Z I Ć XD

    pokaż spoiler Jeśli ktoś widział to wstawiam jeszcze raz, bo pojebały mi się screeny


    Wzywać już śmieciarkę?

    #pomocy #wspollokatorzy #wynajem #mieszkanie #studbaza #gdziejazyje #rozowepaski #rozowypasek #niebieskipaski #przegryw #cotusieodpierdala
    pokaż całość

  •  

    Czemu moje współlokatorki nie ogarniają, ze trzeba wyciągać włosy z syfonu.
    (╯°□°)╯︵ ┻━┻
    #zalesie #logikarozowychpaskow #wspollokatorzy

  •  

    Takie coś poczyniłem dla współlokatorów którzy myślą, że te rolki to same znikną z czasem. Rozpuszczą się, albo zamienią w pył czy coś... (╥﹏╥)
    #wspollokatorzy #mieszkanie #studbaza #polskiedomy #braciapierdolec

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    To co ostatnio się u mnie odkurwiło ze współlokatorem to jakaś masakra. Mieszkam z kolesiem od 1,5 roku, debil jakich mało. Myśli, że jak ma licencjat to nagle mądry i takie tam. O ile na początku dawałem radę wytrzymać z nim to potem było coraz gorzej. Ja naprawdę mam niskie wymagania co do dzielenia się pokojem w akademiku, ale pewne rzeczy są dla mnie niezrozumiałe. Jak dowiedział, że w zasadzie jestem angostą to zaczął mnie z dupy nawracać bo przez, że mam #depresja to potrzebuję znaleźć sobie cel w życiu. No trzymajcie mnie kurwa. Oczywiście nie udało mu się bo rodzina od dawna bezskutecznie próbowała. Ok, chuj z tym było minęło jest ok. Ale typ kurwa nawet jak coś czytam zadaję co chwilę jakieś pytanie albo co gorsza jak wykonuję robotę przy laptopie to dostaję uwagi typu, że nie warto. No fajnie dzięki, że chcesz żebym zawalił #studia. Nawet za 5-tym razem jak mówię "Nie, nie chcę" coraz wyższym tonem nie dociera, że mam ciekawsze zajęcia. Jedyne szczęście, że w #studbaza jest na innym wydziale, więc debila widzę tylko w #akademik. Nie mówiąc, że czasami chcę sobie poleżeć to szłyszę "Anon weź nie leź bo masz deprechę i tylko cię to ciągnie w dół". Zajebiście kurwa nawet nie mogę sobie leżeć bo jaśnie Panu się to nie podoba
    Dobra ale przejdę już do rzeczy, która mnie doprowadziła do tego, że w zasadzie zmieniam pokój bez jego wiedzy (dowie się w trakcie mojej wyprowadzki xd). Więc przychodzę z roboty zmęczony i z niezłymi przygodami żeby odpocząć. I jest sobie gadka na przywitanie i nagle słyszę taki tekst "Słuchaj Anon jak masz problemy z pornografią możemy pogadać" WTF? Co tu się odjaniepawla czy ja dobrze słyszałem. No ok puściłem to mimo uszu, układam się do snu i znowu słyszę "Ale wiesz możemy pogadać o tym" A ja " O chu ci chodzi człowieku, skąd ty takie info bierzesz. Tak dla twojej wiadomości..." przerywa mi i mówi " Nie interesuję mnie to", a ja "To na chuj się odzywasz".
    Wiedziałem, że teraz będzie niezła jazda, już z nerwów wypaliłem parę fajek bo takie oszczerstwa to już dawno nie słyszałem. Następny dzień i co? A nic udaję, że nic się nie wydarzyło i się przymila. No kurwa pałka się przegła bo te super wnioski to mógł wysunąć z niezamkniętej stronie incognito. Problem w tym, że koleś nie miał przyzwolenia mojego by dotykać mojego laptopa, a leżał w przeciwnym kierunku do jego strony pokoju. Więc tak mam za współlokatora debila, który nawet nie szanuję mojej prywatności, wpierdala się w moje życie seksualne i jeszcze kurwa niby to z troski.
    I w zasadzie ja się zastanawiam czy ja przyciągam takich pojebów czy jak, bo drugi taki dziwny mi się trafia. Chuj chyba pora szukać "jedynki" albo mieszkania na stancji z własnym pokojem bo już mam dosyć tego, że ktoś ciągle podgląda co robię, a nawet posuwa się do tego, że pod moją nieobecność używa mojego laptopa.
    Sory za tak długi tekst i spam tagami, ale musiałem się gdzieś wyżalić ze swojej sytuacji. I sumie wyszła z tego trochę #pasta
    #wspollokatorzy
    pokaż całość

  •  

    Mój współlokator to największy cuck jakiego widział świat xD. Dziś rano jak przechodziłem obok jego drzwi usłyszałem dziwne wibracje, patrzę przez dziurkę od klucza a tam na stole sztuczna bagina a w niej włączony wibrator, myślę sobie co tu się odpierdala i rzucam wzrok na kanapę a ten na niej się onanizuje patrzeć na ten stół xDDDDD ledwo co uciekłem ksztuszac się z śmiechu( ͡º ͜ʖ͡º) #heheszki #logikaniebieskichpaskow #przegryw #stulejacontent #cuckold #wspollokatorzy pokaż całość

  •  

    Myślicie, że mając 30 lat da się znaleźć kogoś, z kim można wynająć mieszkanie i zrobić z tego spoko miejsce do życia? Wiecie, nikt nie zamyka się tylko w swoim pokoju, tylko, że można pogadać, czasem zamówić jakieś żarcie i oglądać coś razem na netflixe itd.). Wynajmowanie samemu mieszkania jest bardzo drogie i nie stać mnie na to. Nie mam nikogo i raczej nie będę miał, więc mieszkanie z partnerką odpada, a z tego, co widzę na olx, to rynek wynajmu pokoi opanowali janusze biznesu robiący w jednym mieszkaniu nawet 12 pokoi i za każdy chcą 500-800 zł. Już pomijam fakt, że ustalają limit wieku dla zainteresowanych (poniżej 30tki) ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #kiciochpyta #mieszkanie #wynajem #wspollokatorzy #samotnosc
    pokaż całość

  •  

    Umyłem podłogę w kuchni bo Ukraińcy śmierdziele łażą tam w butach i jak gotują jakieś gówna śmierdzące to pryska na podłogę i była czarna i klejąca. Nie byłem rasistą/nacjonalistą dopóki nie zamieszkałem z tymi dwoma śmierdzielami i na dodatek ze śpiewającym murzynem kurła

    Do końca stycznia stąd wypieprzam

    #zalesie #wroclaw #wspollokatorzy #ukrainiec pokaż całość

  •  

    Czysto teoretycznie: współlokator korzysta nagminnie z mojego żelu pod prysznic a pytany się tego wypiera. Czego mogę tam dolać, żeby procederu zaprzestać a jednocześnie żebym mógł wykrzyknąć "olaboga, chuje, tak mi przykro, ale dobrze, że nie mnie tylko tobie się przytrafiło!"? Czekam na propozycje.
    #wspollokatorzy #pytanie #glupiewykopowezabawy #czlowiekskurwiel pokaż całość

  •  

    Jakieś rady co zrobić ze współlokatorem syfiarzem, który regularnie nie spłukuje swojego stolca i zostawia żeby "kwitł" w wucecie przez kilka dni?
    #gorzkiezale #zalesie #kiciochpyta #pytanie #pytaniedoeksperta #wspollokatorzy #studbaza

  •  

    Mam współlokatorkę, która niezbyt dba o czystość w domu, ale to już kurwa przegięcie...
    #logikarozowychpaskow #wspollokatorzy #patologiazmiasta #nsfw

  •  

    jeśli ktoś z was czytał mój długi wysryw o #wspollokatorzy #workinasmieci to mam potrzebę podzielenia się faktem że Klaudia i Mareczek są teraz obrażeni za to, że powiedzieli żeby mój smalec się wyprowadził, i on serio się wyprowadza, bo zdali sobie sprawę że teraz będzie trzeba dopłacić brakujące 700 zł których już żaden frajer im nie zapłaci xD
    nie odzywają się do nas i nawet do siebie nawzajem bo zaczęli srać pod siebie kalkulując utrzymanie trzypokojowego mieszkania z jednej wypłaty
    i skończyło się nasze kupowanie wszystkiego do mieszkania jak płyn do prania, do mycia, gąbki i srajtaśma więc też trzeba będzie zacząć chodzić po to do sklepu bo nie wyrośnie w szafce

    a że oni pomimo że mieszkali za pół darmo bo za dwie osoby płacił tylko 600 złotych, zarabiając ponad 5k, to ledwo im do pierwszego starczało bo wszystko na chlanie przepierdalali

    pozdrawiam ludzi którzy tak jak my przestali dawać się ruchać w dupę
    pokaż całość

    +: Freakz, Armand0 +5 innych
  •  

    tl;dr

    kurwa kochani, wrzucam jeszcze raz bo chcieliście żebym dopisała parę rzeczy ale już nie mogłam edytować.

    #wspollokatorzy #slub #dziecko #workinasmieci

    mój facet, powiedzmy że Karol, od ponad roku wynajmuje mieszkanie ze swoim kolegą, zaczęli w dwójkę - kolega po rozstaniu z partnerką po pięciu latach związku, i musiał szybko coś znaleźć. zgadali się na wspólny wynajem i podzieleniu kosztów po połowie. (600 na głowę) kiedy wynajęli razem norkę, to ja już z nim byłam jakieś pół roku +/-, więc od początku pojawiałam się tam, a raczej prosto mówiąc pomieszkiwałam, czasem dwa dni, czasem miesiąc.

    »edit: od kiedy Klaudia się wprowadziła to przestałam nawet nocować bo mam gdzie mieszkać więc w przeciwieństwie do Karolka nie byłam skazana na jej towarzystwo.«
    dogadywaliśmy się, jak trzeba było coś zrobić to sprzątałam etc.

    jest też, powiedzmy, Klaudia, siostra mojego faceta, Karola.
    Krótki życiorys Klaudii to ukończenie technikum turystycznego,
    następnie zaręczenie się z jakimś gościem, zamieszkanie u niego.

    następnie zostawienie go dla innego gościa, zamieszkanie u niego, wzięcie z nim ślubu.

    następnie zostawienie go i rozwód dla kolesia na wózku i zamieszkanie u niego na miesiąc.

    następnie, dowiedzenie się od mamy, że jej brat wynajmuje mieszkanie z singlem którego kojarzy ze szkoły i całkowite przypadkowe znalezienie się w danym mieście i napisanie do Mareczka, czy chce się spotkać.

    z tym gościem na wózku, jak ktoś zauważył nie był to wózek widłowy, a inwalidzki.
    co było najbardziej chujowe w moim odczuciu przez pierwsze tygodnie, to jej opowieści o tym, jak facet nawet nie mógł jej zrobić porządnie palcówki bo jego dłonie nie były do końca sprawne, i to była takie haha śmieszne, bo segz i wózek. i czy w benisa coś czuł. na szczęście dla niej, sprawne ręce nie były mu potrzebne by ją utrzymywać.

    dosłownie po jakichś trzech dniach jej pobytu w naszym mieście, oświadczono nam że ona się wprowadza do tego samego mieszkania, nawet nie że sama zadzwoniła do brata czy coś, tylko Marek nam powiedział. xD fakt że są tylko dwa pokoje w mieszkaniu więc od razu wiedzieliśmy w czyim łóżku będzie hehe spać.
    niestety Mareczek nie pomyślał żeby spytać Karolka, na przykład, "hej czemu od kilku lat nie utrzymujesz ze swoją siostrą kontaktów, czy to może dlatego że nie jest dobrym materiałem na współlokatorkę?"

    no jak ją spotkałam to dupy nie urwało, typowa karyna, okropnie nieudolny makijaż, chodzenie w kozakach + miniówce itd. codziennie pije z trzy piwka bo dobre na nereczki.
    ten typ laski która 10 lat temu przeczytała lekturę więc wszystkim mówi o tym że czyta książki.
    a no i oczywiście kocha podróże.
    pierwsze co powiedziała po wprowadzce to że ona uwielbia myć naczynia i to ją uspokaja i będzie to robić sama, i że prosi żeby nie sprzątać łazienki bo ona to sama ogarnie, bo robi to bardzo dokładnie i sterylnie.
    laska sprzątała jakieś pierwsze dwa miesiące, potem chyba przestała to lubić, bo trzeba było to robić za nią.
    zaczęło się ich wychodzenie zaraz po pracy na piwo lub pięć, więc butelki i syf był wszędzie, czasem stwierdzała o drugiej w nocy że upiecze trzy bochenki chleba i zostawiała całą upierdoloną kuchnię na następną dobę.
    zaczęły się też dramy o to że ja po niej zmywam xD bo stwierdziła że mam nie ruszać jej rzeczy w kuchni, nawet jak brakuje talerzy, bo robię to źle.
    potem, że Karol zły płyn do naczyń kupuje, i też ma nie ruszać zlewu.
    źle gąbek używamy, źle okna myjemy, bo ona zrobiłaby lepiej. ale nie robiła w ogóle.

    no i tak sobie jej garnki po zupach czasem kwitły po dwa, trzy dni.
    dość szybko Klaudia wyprowadziła mnie z błędu że niby kobiety to schludne współlokatorki.

    jeśli wiecie czym są wkładki, takie do majtek, to domyślacie się że oglądanie czyjejś rozwiniętej wkładki po ośmiu godzinach pracy, zostawionej na pralce, nie jest niczym kurwa fajnym. potem doszła zaschnięta krew na wannie i w kiblu za każdym razem kiedy locha miała okres. włosy po czesaniu zwijała w kłębek i zostawiała w dowolnym miejscu w łazience i przedpokoju. niespuszczone tampony i kupy zaczęły być normą, folie po tamponach znajdywałam nawet pod stojakiem na buty, a staniki po pracy zostawia przewieszone przez krzesła przy stole.

    w łazience zaczął być wieczny rozpierdol no bo pomimo jej młodego wieku (24 chyba) to ma z pięć różnych kremów na cellulit, rozstępy, tak zwane "modelujące", "wyszczuplające", "spalające tkankę tłuszczową". nie cierpi na żadną z przypadłości.

    ich związek to taka sinusoida, co dwa tygodnie jej odpierdoli bo Marek włączy konsolę albo ruszy ręką w zły sposób, więc ona się pakuje zawsze w worki na śmieci, drze ryja na pół bloku i się wyprowadza, ale nigdy nie przekroczyła progu domu z tymi workami, bo koniec końców wraca do sypialni i po godzinie z niej wychodzi ugotować mu obiad.
    generalnie codziennie zaczyna się z nim o coś napierdalać, płakać, a za pół godziny "kochanie, zrobić ci kawkę?"

    jak ostatnio poszli na zakupy, to Marek spotkał starą znajomą i zaczął z nią gadać o pogodzie, więc Klaudia wybiegła z płaczem ze sklepu mówiąc że ona to pierdoli i ma dość tego chuja, a potem chodziła po mieście i do niego dzwoniła z komórki Karolka, żeby się wytłumaczył gdzie on jest (no w sklepie xD)
    z komórki Karolka, bo nie wolno jej używać telefonu. Mareczek tego nie lubi. nie wolno zabierać go do pracy ani na zakupy, ani jak wychodzą na piwo. nie wolno też go używać jeśli są w tym samym pokoju, bo ma się zajmować nim, a nie telefonem.

    zanim się wprowadziła to miała jakiegoś tam psa, ale Marek ma uczulenie na sierść więc kazał zostawić psa u jej matki która mieszka 3 minuty dalej. no zostawiła, ale zbudowała sobie taki uraz że ona chce zwierzątko a nie może.
    kiedyś powiedziałam żebyśmy się wszyscy napili hehe wódeczki, i po trzech kieliszkach jakoś wypaliłam o moich niedawno adoptowanych szczurach, to czekałam jakieś 10 sekund aż się uruchomi. zaczęła krzyczeć, że ona musi mieć zwierzątko żeby coś ją kochało, a jeśli on nie chce psa, to musi jej zrobić dziecko żeby ją kochało. cytując.

    no w sumie to minęło jakieś 6 miesięcy a ona przysięgam ani razu nie przeszła tych 3 minut do swojej starej żeby wyjść z tym swoim ukochanym psem na spacer albo żeby go zabrać do siebie na weekend czy coś.

    ale płacze za nim dalej.

    ile się nasłuchałam o ich ruchaniu, jak fantastycznie wielkiego ma penisa jej Marek i że pewnie jej hehe zazdroszczę że mój takiego wielkiego donga nie ma, jaki on jest zajebisty w łóżku o boże, jaka ona jest spełniona, no generalnie świat byłby lepszy gdyby Marek każdej wsadził. krowa która dużo muczy mało mleka daje. Karolek się ostatnio spytał jak to w takim razie działa, że każdy facet z którym Klaudia jest ma największego, rosną? o wspaniałości swojego związku też mówi, o miłości z czasów szkoły która trwała żywa tyle lat, przeznaczeniu i byciu do końca życia.

    temat dziecka też nie zginął, czasami jak go nie było w pobliżu to opowiadała o tym że chce dziewczynkę i co to nie będzie, ale jak raz ją usłyszał to jej powiedział żeby nie pierdoliła bo on dzieci nie zrobi.
    potem zaczęła gdakać o ślubie i w sumie wracała do tematu co parę dni, że czeka na pierścionek na rączce, tak jej się spieszy.

    ogólnie to nic nie robiła ale w końcu Marek jej załatwił pracę w fabryce w której on pracuje, na taśmie produkcyjnej, no.

    a Marek miał taką byłą co był z nią 5 lat, dziewczyna 23 lata, fajna i inteligentna, jak się rozstawali to ona była kierownikiem salonu orange, to Klaudia za każdym razem jak ją zobaczyła gdzieś po drugiej stronie ulicy to potem przez dwa dni chodziła i pierdoliła pod nosem że zajebie szmatę, że kurwa jebana, że gruba, brzydka, chujowa, i że w ogóle to trzeba być pojebanym żeby być taką młodą kobietą i w tym wieku zostać kierownikiem czegoś w pracy, że jakaś zjebana pracoholiczka i żałosne.
    widzi co jakiś czas tą byłą na ulicy ale nigdy się nawet do niej nie odezwała, mocne.

    ale ona to w ogóle wszystkim by zajebała, jest taka groźna, kupiła sobie ostatnio w chińczyku kij bejsbolowy, i użyła go tylko raz - robiąc sobie z nim zdjęcia na ulicy na facebooka, że niby taka niebezpieczna. jej głównym tematem rozmów było ilu laskom nie zajebała w klubie albo jak to jedną ręką nie podnosiła pudzianowskiego. uwielbia się po dwóch piwach spuszczać nad tym, że wszystkie kobiety w pracy się jej boją bo jest niezależna i wyzwolona, i czują pewnie, że by im wpierdoliła gdyby chciała.

    zaznaczam że laska nie ma żadnych zainteresowań w życiu ani przyjaciół.
    no chyba że ty się znasz na czymś, to ona się zna lepiej.
    nie ogląda filmów, nie korzysta z komórki, nie posiada laptopa/tableta żeby mieć jakiś szerszy dostęp do internetu, nie czyta książek, nie gra w gry, nie słucha muzyki, nie uprawia sportu, mogłabym tak wymieniać.
    chyba, że bycie partnerką to zainteresowanie.

    umówmy się że każdy ma przepis na swój udany związek, oni żyją w takiej harmonii że ona zrobi, wytrze, umyje, naleje, przyniesie, a on pochwali. Klaudia uważa że każda kobieta swoją rolę w związku powinna spełniać przy mężczyźnie i robić wszystko, by był zadowolony, bo kiedyś to kurła było, kobieta w kuchni stała i była szczęśliwa a tera sobie karierę wymyślają.

    my trochę inaczej żyjemy, ja nie lubię gotować, więc Karol gotuje, nie chodzę i nie wycieram po nim bo on sam po sobie wytrze, czasem ja pozmywam, czasem on, czasem coś mu zrobię, ale nie jest to moim obowiązkiem. jest porządek i jest też luz.
    żyjemy w życzliwości, nie zabraniamy sobie rzeczy, jak odpali sobie konsolę to ja się czymś zajmuję i na odwrót.
    wspomniałam że Klaudia mnie nienawidzi?
    no nie dociera do niej, że ktoś może funkcjonować inaczej od niej, dlatego wszyscy nasi wspólni znajomi już od niej usłyszeli jaką jestem chujową dziewczyną, bo nie gotuję obiadów i nie robię prania, a przecież mogłabym.
    kiedyś też stwierdziła że mogłabym czasem umyć łazienkę.
    ja>czemu mam myć łazienkę, skoro tu nie mieszkam?
    »bo nie jesteś u siebie
    »no właśnie, nie jestem u siebie, mam ci umyć wannę w której się kąpiesz? Karol nie myje?
    »myje, ale ty tu przychodzisz i mogłabyś coś zrobić. ja jestem u siebie i chyba nie powinnam ciągle wszystkiego robić.

    nawet nie wiem czy muszę wam tłumaczyć.

    xD

    my nie musimy się odzywać, nie musimy wstawać z kanapy, żeby obudzić krakena. wystarczy, że ja nic nie robię. a jestem kobietą.
    że leżę, że czytam.
    ????? jak ?????
    zgodnie powiedzieli, Karol i Mareczek, że odpierdala jej najbardziej jak przychodzę i ona nas widzi, że coś robimy razem.

    nie będę wymieniać wszystkich dram jakie rozkręciła, zwłaszcza że jeśli Marek ma na inną zmianę w pracy niż ona i ona nie wie, czy on nie rozmawia z jakąś k o b i e t ą , to ma silniczek w dupie dopóki on nie wróci, ale najbardziej pamiętam miskową.

    wbiła do nas do pokoju z pretensją, że nie ma w ogóle misek a ona chce zjeść obiad i nie ma z czego.

    my 5 minut wcześniej dopiero sobie nałożyliśmy obiad, ale powiedziałam jej, że w takim razie mogę skończyć i jej dać swoją. nie była zainteresowana miską, bo zaczęła się nakręcać, że tydzień temu w zlewie był brudny kubek i ona go musiała umyć. no to Karolek się zaczął rozkręcać, że on co drugi dzień po niej myje naczynia więc też może mu się czasem zdarzyć zostawić ten biedny kubek w zlewie.

    no ale ja jestem >>u siebie<< (no bo wiecie ja nie, hehe) i chcę zjeść obiad i nie mam z czego

    ale przecież są cztery miski

    ale wszystkie są zajęte przez was bo kurwa nie odnosicie ich

    no nie odnosimy bo jeszcze z nich jemy.

    super zajebiście Karol że myślisz tylko o sobie.

    ale w tym pokoju są tylko dwie miski, to gdzie reszta?

    ?xD?

    rozpłakała się, wybiegła.

    okazało się że miski leżały brudne u nich w pokoju, i że wcale nie potrzebowała misek, nawet kurwa obiadu nie zrobiła, po prostu chciała się przypierdolić do tego że nie stoją w szafce w kuchni tylko są używane. zresztą często pierdoliła że jak nam nie pasuje że krzyczy na nas bo używamy czegoś z kuchni, to mamy sobie kupić własne. no to kupiliśmy, i teraz ona używa naszych. xD
    przynajmniej wiemy jakich sztućców możemy używać i nie musieliśmy kupować nowych, bo podpisała parę swoim imieniem.

    kiedyś też z ryjem wyskakiwała że mamy wszyscy wypierdalać, bo w kuchni znowu jest syf. jak weszliśmy zobaczyć o co chodzi, to chodziło o garnek w którym był nasz obiad zrobiony 20 minut wcześniej. z zawartością. sprzed 20 minut. xD

    zostawiała po sobie syf sześć dni w tygodniu, a w siódmy się budziła z tym że ma być czysto i wszyscy byli winni bo wszyscy brudzą, a ona tylko sprząta, i chce umyć garnki, a nie może, bo jakieś kurwy ich używają do robienia obiadu.

    słucham też takich historii co jakiś czas że pobrudziłam kuchenkę, bo zupę robiłam, kawę rozsypałam, albo marchewki obierałam, nie umiem robić zup, nie pijam kawy i na chuj mi obrana marchewka. xD

    temat tego że Karolek gotuje obiad i używa do tego garnka, a ona akurat potrzebuje wszystkich garnków naraz bo robi słoiki na zimę był tak częsty, że zaczęłam na karteczkach samoprzylepnych z kuchni rysować smutne garneczki i rozklejać po mieszkaniu. bo mogę.

    mam przyjaciela parę godzin jazdy ode mnie, więc co kilka tygodni odwiedzam go z innymi znajomymi, mój Karol nie jeździ ze mną bo woli robić swoje rzeczy. niestety jest to nie do pomyślenia dla nich, że ja, kobieta, pojechałam sama do grupy ludzi, w której są osobniki posiadające penisa, bo oczywiście skoro ja mam otwór a oni penis to na pewno mi go wkładają, tak się dzieje jak kobieta jeździ sama po ludziach, bez swojego właściciela.
    Klaudia uważa że Karolek jest frajerem jeśli nie rozumie, że jeżdżę na segz.
    a Mareczek, że nigdy by Klaudii nie pozwolił samej do znajomych pojechać.
    potrafili tak go zatruć pierdoleniem, że przestał im się przyznawać że jestem poza miastem.

    ona ogólnie zawsze ma najgorzej lub najlepiej, jej ojciec to alkoholik, ale poza byciem najebanym 24/7 to nigdy nie podniósł ręki na nikogo. Klaudia uwielbia jednak opowiadać jak to on ją napierdalał
    i jakie miała piekło w życiu
    i o boże ja to mam zajebiste życie
    i ona to ma takie doświadczenie
    i nigdy się nie dowiem co to znaczy przetrwanie,
    bo ona kiedyś weszła w słoik który stary rozbił i jej się szkło wbiło w piętę, i ja o tym pierdolonym słoiku słucham jak o zmartwychwstaniu za każdym razem kiedy ona się poczuwa do udowadniania że nikt nie miał tak jak ona miała.
    no i ta pięta.

    poza tym też każdy jej były ją bił i napierdalał, oczywiście.

    problem w tym, że ja jestem przewrażliwiona na punkcie robienia z siebie ofiary, bo naprawdę wychowałam się pod przemocą fizyczną i seksualną i mnie skręca jak ktoś myśli że imponuje wizją spierdolonego dzieciństwa. od słuchania o tym słoiku w stopie i historii jak to ona jedną ręką w wieku dziesięciu lat zatrzymywała swojego pijanego ojca przed duszeniem małych kotków i biciem mamy, i powinna dostać order, ale jest skromna więc nie dostanie, wymsknęło mi się, że może warto przestać myśleć o sobie jak o największej ofierze na świecie. bo przeszłam przez x i y i funkcjonuję dalej. to usłyszałam, że ona wolałaby żeby ją ojciec ruchał, niż żeby tak jej dzieciństwo zniszczył jak zniszczył. i żeby w ten słoik rozbity nie weszła piętą.

    jak jej kiedyś powiedziałam że interesuję się ornitologią, to zaczęła mi mówić ile lat ona nie obserwuje ptaków i czego ona nie widziała bo z lornetką czasem całymi dniami biega po lasach. dobrze że mam Karola, bo mnie zawsze wyprowadza z jej krętactwa. okazało się że nawet nie posiada lornetki. xD

    najgorzej to temat zwierząt u niej trawię, bo pierdoli czasem straszne głupoty, a że to mój konik to nie mogę się czasem powstrzymać żeby ją poprawić, więc jak powie że dzik sra na polu, a ja powiem, że w lesie, to zawsze słyszę jej główny argument że gówno wiem bo jestem dzieckiem i jak dorosnę to pogadamy. xD

    kupiła sobie w zoologicznym myszki >>bo całe życie się interesowała i się zna na gryzoniach<<, to się okazało że nie odróżniła samic od samców i z czterech sztuk zrobiło się piętnaście. zabrakło klatek dla samców więc zdjęła rzeczy z komody w sypialni, wysypała trociny i trzymała tak na komodzie luzem te myszy no bo one same nie zeskoczą, czują, że by się zabiły. xD tyle że w tym samym czasie czajnik z kuchni zniknął, a jak po kilku dniach zostawili włączone światło u siebie i my wychodząc chcieliśmy zgasić, to się okazało że ten czajnik leży na tej komodzie bokiem, jako domek dla myszy.

    miesiące mijają, Karolek traci pracę, pracodawca nie płaci mu zaległych miesięcy, i jest dalej niż bliżej do ucieczki z tej groty rozpaczy.

    Klaudia mieszka już jakieś pół roku, a zasady płacenia się nie zmieniły, 50% na głowę Karola, pomimo że w mieszkaniu są trzy osoby. zwiększa się też ilość jej dram o to, że ona jest u siebie a on ma wypierdalać, bo to ona jest partnerką faceta prawnie wynajmującego mieszkanie. kiedyś kłócąc sie z Mareczkiem i oczywiście pakując w worki na śmieci, powtarzała krzykiem

    niech ci teraz Karol obciąga, jak mnie nie będzie Karol ci będzie obciągał.
    jakby to miało być jej kartą przetargową, że może jednak Mareczek ją zatrzyma, ale Mareczek nigdy jej nie zatrzymywał kiedy się wyprowadzała, a ona nigdy rzeczywiście się nie wyprowadziła. xD
    jedzie po Karolku jak po burej suce, wyśmiewa jego życie, abstynencję, to co je na obiad, to że zamiatając »jej brudy« robi to ruchem w prawo a powinno się w lewo a jak smarka to za głośno, że nawet worki na śmieci wkładałaby lepiej do śmietnika. miała też fazę na powtarzanie, że jest za chudy i niezdrowo wygląda.
    Karolek jest wysportowany i umięśniony.
    domyśleliście się już, że Mareczek nie? xD
    rodzinie pierdoli jaki Karolek jest beznadziejny no i jaki ma chujowy nieszczęśliwy związek, bo ma taką dziewczynę której »musi« gotować, a ja jestem egoistką, bo jeżdżę gdzieś bez niego jak on jest w pracy.
    zwiększa się też częstotliwość mówienia o tym że zrobi sobie dziecko do kochania i trzeba pomyśleć o miejscu na niego.

    no i dochodzi do dzisiejszego dnia, mój smalec wraca z roboty i robi nam obiad, bo chce i może, kiedy ja się opierdalam przed netflixiem w salonie, bo chcę i mogę. wbija Klaudia i mówi swoim rozkazującym tonem

    jak skończysz gotować, to po sobie posprzątasz.

    czyli co posprzątam?

    no kurwa syf po sobie bo ja dzisiaj myłam kurwa kuchenkę kurwa.

    że co, garnek umyję? znowu się popisujesz bo kasia (ja) przyszła?

    tak, umyjesz.

    no umyję, jak zjem.

    ochuj, odmowa wykonania.

    będziesz kurwa robił jak będziesz chciał, jak będziesz u siebie, rozumiesz?

    co to znaczy u siebie???

    ja>no właśnie wydaje mi się, że skoro płaci za mieszkanie tutaj, nie to co niektórzy, to jest u siebie.

    rozsierdziłam lochę tak bardzo, że mam się nie odzywać bo jeszcze nie skończyłam swojej drogiej edukacji i co ja kurwa wiem o rzyciu, a jak jeszcze raz zabiorę głos, to mi wypierdoli.

    bo co mi zrobisz?

    bo ci wyjebię

    aaa zapomniałam, bo ty taka groźna jesteś i wszystkich bijesz i wygrywasz. xD

    zrobiła w moją stronę superszybkie parę kroków, po czym zobaczyła że nie ma reakcji, i wyszła. xD

    impreska trwała dalej, bo Karolek po miesiącach bycia wałkowanym jej krzykami zaczął się z nią napierdalać o to że wszyscy po niej sprzątamy i znosimy jej humor a ona potrafi rozpierdolić wszystkim wieczór przez dwie miski i kropkę z sosu na kuchence.

    myślisz że jak umyjesz raz w miesiącu po sobie kuchenkę, to nie wolno jej używać?
    i nastąpiła rzecz niezrozumiała, bo w trakcie rozmowy o kuchence, zaczęła krzyczeć że jest dojrzałą kobietą bo ona bierze w kwietniu ślub z Markiem i nie będzie znosić takich rzeczy, powtarzam, ślub, powtórzyła gdyby ktoś nie dosłyszał. fajnie, nie pierwszy pewnie nie ostatni. zesrała się także bo ona jest poważną partnerką życiową, a ja jestem tylko do obciągania no bo jestem młodsza, wiadomka. Karol pocisnął że ma nadzieję że worki na śmieci są jeszcze pod zlewem, w razie gdyby jednak po ślubie się wyprowadzała.
    no i w końcu Marek pierwszy raz w życiu zabrał głos, że chyba musimy się pożegnać, bo ona nie płaci, ale jest u siebie. i wychodzą. po czym wściekli zebrali się, i wyszli.

    po 10 minutach wrócili, nie rozbierając się ona weszła do kibla, zrobiła kupę, i znowu wyszli.

    no siema.

    ogarniamy wspólny wynajem na dniach bo w końcu ma być za co,
    wiem że bez ślubu to tylko obciąganie, a bez technikum turystycznego to udawanie człowieka, ale spróbuję.

    dziękuję za uwagę.
    pokaż całość

    +: Freakz, Vilyen +33 innych
  •  

    #pytanie z kategorii wyjebać 'współlokatora' z chaty czy też nie.

    A mianowicie...
    Kilka ładnych miesięcy temu wynajęłam duże mieszkanie dwupokojowe.
    Z #niebieskipasek planowaliśmy zamieszkać razem po nowym roku aczkolwiek trafiła mi się oferta nie do odrzucenia więc postanowiłam już wynająć mieszkanie i poczekać za niebieskim do końca roku.

    Jako, że jeden pokój stał pusty, a znajomy nie miał gdzie mieszkać pozwoliłam mu wprowadzić się do czasu, aż niebieski się wprowadzi.
    Mój współlokator... Nazwijmy go Janusz ( ͡° ʖ̯ ͡°) przez pierwszy miesiąc nie sprawiał problemów... (Mieszka u mniej od czerwca) natomiast z biegiem czasu pojawiły się problemy z utrzymywaniem porządku na wspolnym gruncie, kupowaniem środków czystości i tak dalej.
    Takie typowe problemy ze współpracownikami.
    O i jeszcze spóźnianie się z opłatami.

    Szczyt kur** bezczelności osiągnął wczoraj nad ranem. Byłam w #pracbaza na nocnej zmianie w klubie... Zazwyczaj po skończonej zmianie jadę do niebieskiego żeby się nie stresował czy wszystko ze mną okej... Taka praca barmanki, że się kończy późno,a patologi na mieście dużo.
    Janusz zna moje zwyczaje i zazwyczaj wie gdzie będę spać. Tego wieczoru też miałam jechać do niebieskiego, aczkolwiek plany się zmieniły i wracam na chatę.
    Otwieram drzwi i myślę sobie CO TO KURWA JEST!? Światła zapalone w całej chacie, ciuchy Janusza rozpierdolone po całym korytarzu, muza leci z moich głośników, a kto śpi u mnie w pokoju na moim łóżku??No kurwa Janusz.

    Uwierzcie, że tak darłam na niego ryja, że dziwię się iż nikt z sąsiadów nie zadzwonił na policję, a także nie wiedziałam, że mój słownik jest tak bogaty w przekleństwa.
    Janusz z głową spuszczoną w dół słucha mojej wiązanki i próbował się jakoś usprawiedliwiać ale coś mu nie wychodziło. Na koniec powiedziałam, że w południe wyjeżdżam i wracam dopiero dzisiaj do chaty i ma być wszystko kurwa posprzątane, bo jak nie to wypierdala.

    Jak się wprowadzał zaznaczyłam, że moją świętością jest mój pokój i w ogóle pod żadnym pozorem ma zakaz wchodzenia do mojego pokoju podczas mojej nieobecności. A tu dupa zasada nr jeden złamana.

    No i ponawiam pytanie do was... Dać drugą szansę i przeżyć te 2,5msc czy powiedzieć mu, że do końca tego msc ma się spakować i wypierdalać.

    Sorry za chaotyczny tekst, ale na szybko pisane.

    #patologia #wspollokatorzy #pomocy
    pokaż całość

  •  

    Zrobiłem w życiu kilka pojebanych rzeczy Mirki, ale do dziś żałuję tylko jednego.

    Będąc w #studbaza mieszkałem z pewnym ananasem w mieszkaniu. Student prawa, ręce do dupy przyrośnięte. Stary jest lokalnym watażką w jednej z podwrocławskich miejscowości, więc służba na chacie te sprawy. Nienawykły więc koleżka do roboty, to i nic dziwnego, że nie sprzątał po sobie wcale, samodzielna dbałość o higienę osobistą lvl XIX wiek. Typ gościa, co ma jeden ręcznik na semestr. Taki, który nigdy nie wysycha.

    Ale to wszystko chuj - nie takie rzeczy się ze szwagrem w okopach w ‘45 przetrzymywało.

    Było jednak coś, co doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Współlokator po każdej wizycie w kiblu zostawiał drachę. Prawdziwe gównostrady na ściance klopa, pasy startowe dla kolejnych gównolotów, które wyfruwały mu z dupska po kilka razy dziennie.

    Każdy ranek zaczynałem więc od widoku jebanego Jacksona Pollocka rozmazanego na porcelanowym tronie, a koleżka się do swoich dzieł wcale-a-wcale nie poczuwał.

    Przyszedł w końcu dzień, że miarka się przebrała.
    Wchodzę rano do kibelka, a tam w środku rzeźnia jak po połknięciu granatu. Wybiegam z zamiarem przytknięcia doń twarzy autora tego rozbryzgu,ale nie ma go w pokoju.
    Dzwonię - nie odbiera.

    Zrobiłem więc fotkę
    gowno.jpg
    i piszę typowi smsa

    “No elo, piękna ta dzisiejsza abstrakcja na niebieskim tle. Jestem pod wrażeniem. Czas by świat dowiedział się o Twoim małym art-projekcie. Wrzuciłem te fotkę na ratemypoo.com i jest spore zainteresowanie. Obczaj koniecznie - tu masz passy:
    Login: imienazwisko
    Hasło: sprzatajfekalia “

    The game is on myślę sobie i wracam do swoich zajęć.

    Nie minęło 30min do chaty wpada Anon zziajany jakby z centrum biegiem zapierdalał. A przy jego sadełku musiał być to doprawdy zacny widok.

    Pot leje mu się z czoła jak z wodospadu szklarka, charczy jak ciągnik, ale ostatkiem sił wszczyna mi karczemną awanturę w przedpokoju.
    Że co ja sobie myślę, że jego stary to przecież osobowość ze znanym nazwiskiem, że nie mogłem zwrócić normalnie uwagi tylko taka szopka ze zdjęciami w necie. Co ja mam w ogóle w głowie, to się skończy w sądzie.

    To ja na to poker face, poważka 100% i brnę w to gówno. Że sorry Anon nie wiedziałem ,że Cię to zdenerwuje. Myślałem, że zależy Ci na tym aby te ulotne dzieła zyskiwały widownię. Nie rozumiem tej awantury nic a nic. Przecież robię Ci przysługę kolego. Ludzie już srają po gaciach widząc Twoje wzory w necie. Sporo pozytywnych komentarzy się pojawiło - warto żebyś może odpisywał coś to się jeszcze rozkręci.

    Powieka mi ani drgnęła przy tych jasełkach, więc Anon nieco zgłupiał i spuścił z tonu na tak poważnie postawioną sprawę. Chwilę się jeszcze tylko powydzierał, rzucił paroma wyzwiskami i zamknął się w pokoju. Nie odzywa się do mnie do dziś.

    Z perspektywy czasu żałuję jednej rzeczy, że nie widziałem miny gościa - jak w ciszy swojego pokoju wszedł biedaczek na ratemypoo.com wpisał swoje imię, nazwisko i hasło. Po czym dowiedział się, że takiego konta nie ma, bo go nie założyłem.

    Malujący się na jego ryju #przegryw to musiało być coś.

    #pasta #heheszki #gownowpis #wspollokatorzy
    pokaż całość

    +: roberrto, bezsens_egzystencji +17 innych
  •  

    Jeśli ktoś jeszcze nie gardzi studentami prawa, to ja opowiem, że mieszkałam kiedyś z jednym takim. Koleś robił magistra wtedy, więc, wiadomo, kierunek rzucił mu się na mózg jeszcze bardziej.
    Tak bardzo prawo weszło za mocno, że chciał spisać kontrakt o myciu naczyń. XDDD
    Kontrakt, który mieliśmy my wszyscy współlokatorzy podpisać, opisujący zasady i reguły mycia naczyń.
    Powiedziałam mu, że na cholerę taki? Wystarczy, że będziemy używać zdrowego rozsądku: używasz czyjeś - umyj od razu; używasz swoje - spoczko, umyj potem, ale żeby się nie zaczęło psuć tam czy coś. Pomyślałoby się: proste, wystarczające.
    Ale jednak nie.
    Koleś oburzył się, że sugeruję, że on nie ma rozsądku i obrażony poszedł do swojego pokoju. XD

    pokaż spoiler Ale przynajmniej żadnego dziwnego kontraktu nie było, a on sam przestał się do mnie odzywać. XD


    #studbaza #wspollokatorzy
    pokaż całość

  •  

    Moja współlokatorka, z którą mam pokój jest niemożliwa! Zajmuje więcej miejsca niż ja a nawet nie dokłada się do czynszu. Wszędzie gubi swoje kłaki a nigdy nie odkurzała (podejrzewam, że nawet się go trochę boi). Nie pracuje, nie studiuje, tylko by żarła. Ostatnio zabroniła wyrzucenia wielkiego kartonu, bo "NA PEWNO JEJ SIĘ PRZYDA". A co najgorsze, nie szanuje mojej przestrzeni osobistej. Potrafi w nocy wleźć mi do łóżka i wpychać się pod kołdrę. Żadne rozmowy nie przynoszą skutku :/
    Jej zdjęcie w komentarzu.
    #gorzkiezale #wspollokatorzy #takaprawda
    pokaż całość

  •  

    Trzymajcie mnie

    Moja BARDZO MĄDRA współlokatorka odłączyła z prądu lodówkę bo uwaga, lodówka zaczęła nagle głośno pracować co zagłuszało rozmowę przez telefon a ona stała przy właśnie tej lodówce (mając do dyspozycji całe mieszkanie wraz z balkonem). I zapomniała podpiąć ją ponownie. Na szczęście na tylko godzinę.

    :)

    #logikarozowychpaskow #wynajem #wspollokatorzy pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanie: czy nie będzie problemu z zaproszeniem Policji do wynajętego mieszkania z powodu chronicznego łamania ciszy nocnej przez współlokatorów? Prośby i groźby nie działają, właściciel umywa ręce, a ja i niektóre z osób tu mieszkających mamy już ich dość. Nie zamierzamy zrywać przedwcześnie umowy (co wiąże się z kosztami) tylko dlatego że ktoś kto mieszka w tym samym lokalu nie potrafi zachować spokoju i nie jarać zielska w 4 ścianach kilka razy w tygodniu (za każdym razem gdy czuję tą woń chce mi się wymiotować).
    #prawo #policja #wspollokatorzy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  
    L..........a via Android

    +6

    Jem plastikowym widelcem, bo współlokatorce nie chciało się umyć naczyń przez cały weekend #wspollokatorzy

  •  

    Dzwoni współlokator
    - Siema anon, muszę Ci coś powiedzieć
    - Siema, co tam?
    - Wyruchalem Cię dzisiaj w nocy jak spałeś
    - HEHE, śmieszne
    Następny dzień, dzwonisz do współlokatora
    - Siema, muszę Ci coś powiedzieć
    - Siema, co tam?
    - Wyruchalem Cię dzisiaj w nocy jak spałeś, hehe
    - Ja też coś Ci muszę powiedzieć
    - Co?
    - Nie spałem

    #pasta #takbylo #wspollokatorzy #heheszki
    pokaż całość

    +: HellsGambit, w....a +31 innych
  •  

    Sobota, 5:20, a budzik mojej współlokatorki wyje jak pojebany. Co 5 pieprzonych minut. Śmieszne, że ona sama go nie słyszy, mimo że jego dźwięk i głośność mogłaby zbudzić nawet uśpiony wulkan. I miło, że taka sytuacja ma miejsce ze dwa dni po tym, jak poprosiłam ją kulturalnie, żeby go wyłączyła lub chociaż ściszyła. Dziewczyna ten budzik ma włączony, bo tak, do pracy nie idzie, zresztą odkąd zaczął wyć to nawet nie wyszła z pokoju. #logikarozowychpaskow Borze leśny, to dziewczę jest w ogóle nieprzystosowane do życia z innymi ludźmi. Przy życiu (i niezamordowaniu jej) trzyma mnie chyba tylko fakt, że jeszcze miesiąc i wyprowadzam się stąd.
    #zalesie #wspollokatorzy
    pokaż całość

  •  

    Mam wspóllokatora, chyba buhaja rozpłodowego. Dziewczyna wpadła wczoraj na wieczór, jęczy piąty albo szósty raz, za każdym razem po dwa razy XD Nie wiedziałem, że się tak da, taki głód seksu to miałem koło 20 w pierwszym związku z 17 nastoletnią rarytaską. A tego to nie pierwsza przecież, spotykają się z 3 miesiące, guuurwa, jak im się chce, nie wyobrażam sobie. Może dlatego, że jestem w ciężkiej depresji. Enyłej, zaczyna mnie to wkurwiać, ale niech się wydymają zanim rodzina i dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #zwiazki #seks #wspollokatorzy
    pokaż całość

  •  
    c............t via Android

    +101

    Ostatnio na mieszkaniu się zgadaliśmy na wielkie sprzątanie. Głównie chodziło o ogarnięcie wspólnej szafy, stare garnki w kuchni, rozmrożenie lodówki.
    Mówimy o tym ziomkowi jednemu, na co on, że 'okej to której przyjdą?'
    Wut ale kto
    'No Ukraińcy'
    W jakim on był w szoku jak mu powiedziałysmy, że sami to mamy zrobić xD
    #wspollokatorzy #studbaza

  •  

    Plusy posiadania współlokatorki pracującej w pizzerii na jednym obrazku ᶘᵒᴥᵒᶅ Zaraz kończy zmianę :D
    #pizza #gownowpis #wspollokatorzy

    źródło: a.png

  •  

    Mirunie z jakim ja #przegryw mieszkam to ja nawet nie i przy okazji #bekazateistow i #pdk

    1. Mam 29 lat
    2. Ostatnio mnie kuzyn tak obciął, że wygląda jakbym miał zakola
    3. Zjebała się na mieszkaniu mikrofala, a z piekarnika śmierdzi gazem i nawet nie ma jak ugotować
    4. Skoro nie mam jak gotować to co weekend podjeżdżam do mamy żeby chociaż raz w tygodniu ciepły obiad zjeść
    5. Ostatnio byłem na takim kacu, że miałem ochotę tylko na płatki z mlekiem, no to biorę pudełko płatków i sypię, a się okazało, że mój niesamowity współlokator podmienił płatki z kasza gryczaną, no kurwa śmieszne, rzeczywiście. Jakby tego było mało, wypił ostatnie mleko, a płatki wsypał do pojemnika na bułkę tartą. No ręce opadają. A jak sobie raz zrobiłem gorący kubek i zagryzałem serem żółtym, to się śmiał, że wpierdalam płatki z wodą.
    6. Musiałem zabrać graty od mamy z domu, więc leża mi w pokoju szpargały z dzieciństwa, świadectwo chrztu, komunii, a ten mój współlokator non stop je bierze i głaska. Do tego to chyba jakiś kleptoman jest, musiałem sobie 2 krzyżyki kupić, bo mi ciągle jeden chował, porypany jakiś.
    7. Jestem troszkę taki elektronik hobbista i naprawiam stare radyjka. Teraz mam najgorszy projekt od lat, w discmenie utknęła płyta z kościelnym przyśpiewkami, a nie chce jej rozwalić wyciągając, i tak sobie z tym dłubię kiedy mam wolną chwilę. A współlokator zawsze przychodzi i się cieszy jak tylko lecą te przyśpiewki.
    8. Kupiłem sobie ostatnio taką zajebistą słuchawkę BT do telefonu, że jej praktycznie nie widać, ale jak tylko rozmawiam w domu to się śmieje współlokator jak porypion.
    9. Zawiozłem ostatnio ciuchy do prania do mamy, ale zepsuła jej się pralka i tak czekam i czekam i mam tylko z 5 kompletów na zmianę i do tego ten współlokator im robi zdjęcia i wącha xD
    10. Co jest najbardziej creepy wszędzie mnie obserwuje, jem coś, obserwuje schowany za winklem, przebiram się, obserwuje jakie ciuchy ubieram, biorą krzyżyk, patrzy gdzie chowam.

    Masakra z kim ja muszę mieszkać xD

    #wspollokatorzy #samiecbeta #stujelaconetntet
    pokaż całość

  •  

    Mirunie z jakim ja #przegryw mieszkam to ja nawet nie i przy okazji #bekazkatoli
    1. Typ ma 29 lat
    2. #zakola
    3. Kompletnie nie umie gotować i nie umie używać w takich rzeczy jak mikrofalówka czy piekarnik.
    4. Jeżeli chodzi o gotowanie przebija wszystko co widziałem. Potrafi jeść suchą kasze gryczaną i zagryzać czosnkiem. Czy też śmietanę z bułką tartą. Ale nie przebije nic ostatniego: płatki śniadaniowe z wodą i zagryzane serem żółtym.
    5. Co weekend jeździ do mamusi po jedzenie.
    6. Jego część pokoju jest obłożona świadectwami chrztu komunii itp. Ma 2 krzyże i zawsze z jednym chodzi do pracy
    7. Jego jedyna rozrywka to rozjebane radyjko którego słucha co wieczór i stary discman z kościelnymi przyśpiewkami xD
    8. Gdy już słucha swych gówno radyjek gada pod pod nosem tak aż słychać.
    9. Ma z 4-5 ciuchów na zmianę XD
    10. Co jest najbardziej creepy. W jego szafce jest dziecięcy smoczek

    Masakra z kim ja muszę mieszkać XD

    #wspollokatorzy #samiecbeta #stujelaconetntet
    pokaż całość

  •  
    c............t

    +923

    O kurła.
    Mam współlokatora, który nigdy w życiu nie posprzątał w tym domu. No jak Michała Białka szanuję tak przysięgam, że nigdy nic nie zrobił.
    Na noc wpadła jego loszka, która rzadko nas odwiedza, bo jest z innego miasta.
    Ja mam pokój zaraz przy kuchni więc słyszę często dobrze rozmowy. I czajcie akcje, zaczynają się zbierać, ubierają buty. Ziomek mówi, że poczekaj wezmę tylko śmieci.
    Ja w pokoju robię XD i ściszam muzykę żeby posłuchać co tu się odpierdala.

    Ona wchodzi do kuchni, na co on, że tylko on wynosi śmieci. Ciągle on coś tu robi. Że ma tego dosyć. Że znów musi on wyrzucać je.
    Laska tam hurr durr to pogadaj z nimi. Na co on, że rozmowy nie pomagają itd.

    Wyciągnął chyba już worek, bo słyszę jak laska mówi żeby włożył już przy okazji nowy. Ziomek pewnie otworzył szafkę pod zlewem, bo ona trochę skrzypi i jestem pewna, że spodziewał się tak worków.
    Ale my ich tam nie trzymamy XD Gdyby chociaż raz wcześniej wyniósł śmieci to by wiedział, że worki trzymamy w szufladzie. Ale trzebabyło jakoś wyjść z klasą, więc jej powiedział, że echhh znowu ktoś przełożył, on już to ma gdzieś, niech ktoś inny to zrobi, a nie, że wszystko on.

    Kurde bele, a ja do teatru chciałam iść ostatnio jak ja mam pod nosem idealną grę aktorską xD
    Biedna laska, myśli, że on taki supi i czysty na randeczkach, a nie wie jakim on brudasem potrafi być.
    #wspollokatorzy #studbaza #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Mój współlokator w #akademik mnie rozwala XD Zaczyna jeść, a ja już nauczony tym, że on po prostu ordynarnie mlaska (a jakoś głupio mu powiedzieć "Mirek, wpierdalaj ciszej"), to podkręciłem głośność muzyki na spotifaju. A ten kuria zaczął mlaskać głośniej XD #gownowpis #chujowiwspolokatorzy #wspollokatorzy #studbaza pokaż całość

  •  

    Powiedzcie czy to my jesteśmy dziwni z dziewczyną czy współlokatora.

    Otóż przyprowadza praktycznie codziennie swojego chłopa od 21 i potem myje sie nocuje. Od jakiegoś miesiąca.

    Czy to jest ok bo przecież ona płaci i siedzi w pokoju głównie czy nie? Bo dziś będziemy z nią gadać o tym i jak nie obniży częstotliwości gdzieś do 20% to się wyprowadzamy.

    #wspollokatorzy #wynajem #mieszkanie #logikarozowychpaskow pokaż całość

  •  
    c............t

    +13

    Moja współlokatorka przed chwilą przypaliła garnek - zdarza się. Gotowała coś, zapomniała i się spaliło. No jebie w mieszkaniu niestety, ale trudno. Zdarza się. Okno w kuchni otworzyła, ale wiadomo, że zapach spalenizny szybko nie ucieknie.

    Dosłownie przed chwilą wrócił na mieszkanie hiszpan. Wielokrotnie o nim pisałam - chciał kiedyś np. pobić hydraulika i od września nie wietrzył w swoim pokoju, bo uważa, że mu zimno wleci do pokoju.

    No to wrócił xD Zaczął przeklinać co tak śmierdzi itd. Wyszła lokatorka i mówi, że przeprasza, ale spaliła. Na co hiszpan po hurrdurzył, poszedł do kuchni, zobaczył otwarte okno i hurr durr zimno. Nie zamknął bo śmierdzi, więc z całej pety jebnął drzwiami w kuchni ze złości i idąc do swojego pokoju coś przeklinał pod nosem, że 'oł mag gadddd' i, że jak on ma teraz spać w takim smrodzie. Oczywiście drzwiami do siebie też pierdolnął.

    #wspollokatorzy #studbaza
    pokaż całość

    +: G.......4, ultraknur669 +11 innych
  •  
    c............t

    +8

    Uwielbiam hurr durzyć na swoich współlokatorów xD
    Jedna taka gwiazda ostatnio skończyła studia na gównokierunku. Od trzech miesięcy siedzi w mieszkaniu i szuka pracy, a wychodzi tylko do sklepu.

    Zgadnijcie ile razy przez ten czas wyniosła śmieci? Zero. A ile razy posprzątała mieszkanie? Raz pozamiatała kuchnie i przetarła blat. Kiedy ostatni raz kupiła jakieś worki na śmieci, płyn do naczyń? Chyba nigdy xD A jak często myje po sobie naczynia? Jak jej braknie talerzy.

    Zgadnijcie kto od kilku godzin pucował mieszkanie? No ja. Kto właśnie wrócił ze sklepu z papierem? No ja. A kto wychodząc do sklepu wyrzucał śmieci? No ja.

    A wiecie co ona zrobiła wczoraj wieczorem? No wyciagnęła z szafki nowy worek na śmieci, otworzyła go, wrzuciła to co miała wrzucić i postawiła obok przepełnionego kosza.

    Jak mnie denerwują takie leniwe bulwy. Cały dzień siedzi na dupie i ogląda seriale, kiedy reszta lokatorów pracuje czy studiuje. I zostawia wszędzie swoje włosy. I co dziwne - nie wygląda na księżniczkę, tylko na typowego babochłopa.

    Ale już o niej pisałam nie raz. Ona ma jakieś schizofreniczne ataki, bo często chodzi po całym mieszkaniu i gada sama do siebie, albo w pokoju rozmawia sama ze sobą.
    A co mnie najbardziej wkurza to to, że ona wchodzi do kibla zaraz po kimś. Dosłownie jak w Kiepskich. Podejrzewam, że jak tylko usłyszy spuszczaną wodę z kibla to już wychodzi z pokoju. Nie wiem czy lubi wygrzaną deskę, czy zapach czyjejś kupy i siuśków, ale robi tak po każdym innym lokatorze xD

    #wspollokatorzy #studbaza
    pokaż całość

  •  

    Mieszkanie bez (losowych) współlokatorów jest takie dobre, ahhhhh
    Najlepsze w tym jest to, że mogę sprzątać WSZYSTKO kiedykolwiek chcę i nie czuję się jak frajer, że robię to za kogoś
    XD
    #wspollokatorzy #brakich #gownowpis #szczescie

  •  
    c............t

    +42

    W sumie to jeszcze nigdy nie opowiadałam wam o mojej jednej współlokatorce.
    Na pierwszy rzut oka wygląda na fajną, ogarniętą laskę. Taką troche, co nie wie jak się ubrać ładnie, pomalować, ułożyć włosy. Więc wygląda jak feministka, która najwięcej się drze, że faceci są beznadziejni. Ale to tylko wygląd, więc ja to mam troche gdzieś. Poza tym ma inżyniera, robi magisterke ze ścisłego kierunku, więc wydaje się na mocno ogarniętą.
    Pogadać w kuchni krojąc pomidora też można, bo bardzo miła.

    Taka troche wariatka, wiecie? Często zamiast chodzić po mieszkaniu to przebiega, to jest dosyć duże mieszkanie, więc przechodząc do kuchni często ślizga się po panelach, albo przebiega. No taka ośmiolatka trochę, co podskakuje sobie. Często też sobie śpiewa i tańczy gotując makaron. Pomyślicie, że fajna, radosna, uśmiechnięta, pozytywna. No i tak jest. Chociaż mi by było głupio kręcić piruety na panelach w przedpokoju, ale to może ja jestem jakaś spierdolona.

    Problem zaczyna się, bo ona się śmieje. O ile tam wybuchnie śmiechem w pokoju to luz, może coś śmiesznego zobaczyła w necie. Ale mam pokój przy kuchni, więc często słyszę jak robi kanapki i się śmieje i gada sama do siebie. Myślałam przez długi czas, że może przez telefon na słuchawkach z kimś rozmawia, ale moje wielomiesięczne badania dowiodły, że nie. Zaczęłam to sprawdzać i jak mówiła coś do siebie, a były to rzeczy typu 'muszę jeszcze pójść do sklepu, hahahaha, a no i kupić makaron hahhahah' to wychodziłam z pokoju niby po coś do kuchni i okazywało się, że ona z nikim nie rozmawia xD To samo często jest jak jest w łazience. Dzisiaj rozwieszałam pranie w przedpokoju, a ona poszła do łazienki i słyszę jak robi siku i się śmieje, po czym tanecznym krokiem wraca do pokoju. I sobie myślę - spoko kąsumatumest, może coś śmiesznego sobie przypomniała, jakiś żarcik xd Tak sobie to tłumaczyłam, ale ona śmieje się tak jakby kurwa nie wiem.
    Trochę mnie to przeraża, bo mając pokój zaraz przy kuchni słyszę jak ona stoi w kuchni, mówi sama do siebie i śmieje się jak pojebana.

    Fajnie, że taka pozytywna, wariatka taka (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) ale jednak trochę creepy.
    #wspollokatorzy #studbaza
    pokaż całość

  •  
    c............t via Android

    +348

    XDDDD mam na mieszkaniu hiszpana, który jest strasznie problematyczny. Widzi problemy we wszystkim. Ostatnio mówił, że grzejnik średnio działa. Więc właściciel zadzwonił do kogoś, żeby to sprawdził. Hydraulik mógł przyjść dzisiaj o 8:30 bo potem jest zajęty. Napisał właściciel na Messengerze z konwersacji mieszkania. Hiszpan nic nie odpowiedział ale odczytał.
    Dzisiaj przychodzi ziomek, współlokatorka go wpuszcza i on chce zobaczyć wszystkie kaloryfery. Nikt nie ma z tym problemu poza Hiszpanem xD obudziłyśmy go, wstał, poszedł do łazienki, wyszedł i do współlokatorki z pyskiem ile on tu będzie - stojąc metr od hydraulika. Potem zaczął drzeć pizde, że jest środek nocy, sobota, on chce spać i z całej pizdy trzasnął drzwiami i chuj XD
    Czekam na moment jak znów znacznie mieć pretensje, że jego kaloryfer nie działa xD
    #wspollokatorzy #niebieskiepaski #cotusieodpierdala #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    koleś z którym mieszkam w pokoju właśnie strzelił na mnie focha po tym jak poprosiłem go o żeby wyciszył muzykę i użył słuchawek. No kurwa mać.
    Dodam że to nie pierwszy raz kiedy go o to proszę bo bardzo często albo puszcza swoją gówno muzykę albo recytacje najsłabszych past jakie znam. No trochę szacunku.
    #wspollokatorzy #logikaniebieskichpaskow #akademik #gownowpis pokaż całość

  •  

    Współlokatorka zrobiła jakieś ciastka, są tak w chuj niedobre, że o mało co się nie zrzygałem przy niej, tfu!
    #wspollokatorzy #mieszkanie #justmirkothings #takaprawda

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Ostatnio pisałam o współlokatorce mojej przyjaciółki http://www.wykop.pl/wpis/28522853
    Dziś była kolejna sytuacja z nią w roli głównej a raczej jej mamusią xD Koleżanka przyjaciółki robi imprezę sylwestrową w swoim mieszkaniu. Będzie tam sporo ludzi i jej koleżanka nie da rady przenocować wszystkich (większość jest z innych miast). Będą tam wspólni znajomi przyjaciółki i jej koleżanki więc przyjaciółka zaproponowała że przenocuje dwie koleżanki. Zapytała wczoraj wspolokatorki czy nie ma nic przeciwko i czy nie będzie problemu. O dziwo współlokatora powiedziała że wyjeżdża wtedy i nie ma problemu bo i tak jej nie będzie.
    Dziś przyjaciółka dostaje telefon od jej mamusi że w żadnym wypadku nie może nikogo przenocować w mieszkaniu za które płaci też jej córka. Przyjaciółka na to że koleżanki będą spać w jej pokoju i ona też wynajmuje to mieszkanie. Mamusie to zbulwersowało i oznajmiła że nie będzie sprowadzać nikogo bo ona przyjedzie na sylwestra do mieszkania córki xDD
    Dochodzę do wniosku że to nie wspolokatorka ma nierówno pod sufitem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #wspollokatorzy #mieszkanie #studbaza #studia #studia #wynajem #heheszki
    pokaż całość

  •  
    c............t

    +8

    Ale się wkurwiłam dzisiaj na współlokatorów. Wbił dzisiaj do nas właściciel mieszkania tak ogólnie pogadać. Na stałe mieszka w Anglii i dwa razy do roku przyjeżdża i wpada na herbatke, czy to coś naprawić, czy ogólnie zobaczyć, czy ta rudera stoi i nie zrobiliśmy z niej burdelu. Zawsze się zapowiadał i pytał, czy nam odpowiada. Na 4 osoby na mieszkaniu 3 powiedziały, że jasne, będziemy, wpadaj.

    Wpadli, pogadaliśmy i mówimy, że chcielibyśmy rozmrozić lodówkę, bo nam ostatnio przymarza, ale jest na maxa wsunięta pomiędzy szafkami, same nie dałyśmy rady i ogólnie nie chciałyśmy coś zjebać, porysować, no wiadomo.
    Zapytał czy pasuje nam dzisiaj, że ona cały czas sie będzie rozmrażać, czy ktoś będzie na mieszkaniu itd. Jasne, my wszystkie tu zebrane (3 różowe) cały wieczór w domu ogarniemy.

    Właściciel poszedł, wszystko super. Kurwa nie minęła godzina i dwie różowe out. Jedna nagle do pracy musi skoczyć, druga do znajomego pomóc mu w chujwieczym. Żadna nie widzi problemu, że zostaję sama z tym syfem.
    I kurwa wróciły przed chwilą jak gdyby nigdy nic z tekstem 'o, rozmroziła się? super' żadne dziękuję ani nic.

    Od 15 co chwile łaziłam i ogarniałam te lodówke, bo tak zjebanie jest zrobiona, że nie można podłożyć miski obok tylko wszystko ciul na podłoge, nie da się wyciągnąć z niej wszystkich rzeczy żeby stała pusta. Więc pół dnia ze ścierą latałam i ścierałam wode z niej. A z zamrażarki w chuj tej wody było, bo nam ostatnio właśnie za dużo lodu się zrobiło, temu ją chciałyśmy ogarnąć. No kurwa chciałyśmy, ale zrobiłam wszystko sama.
    Co chwile ją wycierałam, sama ją całą wymyłam. A te nawet dziękuję tylko 'o już? super' tak jakby kurwa w ogóle nie było syfu przez nią.

    Ja już psychicznie wysiadam mieszkając z randomami xD Ponad 4 lata wynajmu mieszkania z randomami mi starczy. Ja mam wyjebane, od dzisiaj zaczynam smęcić niebieskiemu, że chcę z nim zamieszkać. Ja już mam raka i nerwice. Tyle ile historii mogę poopowiadać o współlokatorach to ja dzieciom będę opowiadać. Ja chcę mieć coś własnego, gdzie będzie czysto, gdzie będzie ładnie i gdzie nie będę codziennie dostawać mindfucka patrząc na współlokatorow.
    Samej mnie nie stać na wynajem kawalerki więc od dzsiaj truję dupe niebieskiemu żebyśmy wynajeli coś xD
    Będzie przypał jak mnie przez to zostawi bo hurr naciskasz za bardzo. Ale ja już mam na prawdę dosyyyyyć ciągle trafiam na pojebów na mieszkaniu ;________;
    #gorzkiezale #wspollokatorzy
    pokaż całość

  •  
    c............t

    +364

    Lololol właśnie wbiła mi policja na chate i pyta o byłego współlokatora, który nagle z dnia na dzień powiedział, że się wyprowadza i wyjeżdża do pracy do Anglii xD Wyjechał jakoś w lipcu. Ciekawe co sie odjebało, policja nic nie powiedziała, tylko, że go szukają. On był tak zajebiście miły i fajny. I odkąd się wyprowadził jakoś tak tęskniłam za nim i brakowało mi go, bo bardzo fajny i miły był. Lololol.
    #wspollokatorzy #cotusie #smuteczek
    pokaż całość

    •  

      @consummatumest: mój kumpel mieszkał kiedyś na wynajmowanym z Hiszpanem, który później był poszukiwany za gwałty... Mieszkał blisko rynku w KR, sprowadzał sobie młode sikorki, dosypywał co nieco i jechał z koksem. A że był latynosem to lepiły się do niego jak pszczoły do miodu..

      +: c............t, pro666full +2 innych
    •  

      @consummatumest też miałem takiego współlokatora, miły gościu, sprzątał, gotował, czasami znikał na 3 dni, później zniknął na wchuj a później zobaczyłem go na stronie Trójmiasto peel że ścigany trzema listami czy coś, za usiłowanie zabójstwa, napady z bronią, handel dragsami i kradzieże aut :d Strasznie mi się przykro zrobiło bo na prawdę spoko gościu to był :D

    • więcej komentarzy (36)

  •  
    c............t

    +12

    Miałam właśnie problem z pralką i przypomniała mi się historia jak pare lat temu mieszkałam ze studentem prawa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Zjebała się nam pralka. Ale nie tak, że coś się spaliło. Po prostu jakby coś w programach się poprzestawiało. Nie pamiętam już dokładnie, ale nic poważnego. Chcieliśmy wziąć instrukcje do niej i przejrzeć to może się dowiemy o co chodzi, bo wyskakiwał jakiś błąd z cyframi. Ale instrukcji nie było. Przejrzeliśmy pół mieszkania i chuj nie ma instrukcji. No, ale nasza cywilizacja trochę się posunęła i wpisałam model pralki do neta i proszę bardzo - instrukcja jak znalazł. Na co ziomek, że iksde nie będzie nic robił z instrukcją z neta, bo to może nie do tej pralki.
    - Ale anon, tu jest model, wszystko sprawdzone, pewnie to na bank ta pralka.
    No nie i chuj. Błędu i tak tam nie znalazłam, więc zadzwoniliśmy do właścicieli, którzy przyszli następnego dnia z jakimś Januszem Pralkanu. Coś tam poczarował, poustawiał i poszedł, działa.
    Ale zabawa dopiero się zaczęła.
    Ziomek do właścicieli, że hurr nie było instrukcji na mieszkaniu durr jak tak można.
    Właściciele z miną pod tytułem "Wut" odpowiadają, że no sorx ale super, że szukaliście w necie, ale jesteście zdolni.
    Hurr ale ja płacę za pokój i nie ma takich podstawowych rzeczy. Ja wymagam instrukcji. To jest wbrew prawu i moim oczekiwaniom, nie zapewniacie państwo podstawowych rzeczy.
    Potem pamiętam, że zaczął walić jakimiś artykułami i ogólnie dalej się faflunił.
    Co zrobili właściciele? Następnego dnia z wielkim iksde na twarzy przynieśli wydrukowaną instrukcje (tę samą którą znalazłam). A ziomek do nich - no i co? można? można!
    #wspollokatorzy #lokatorzy #wynajem #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Moja przyjaciółka wynajmuje mieszkanie z dziewczyną którą znalazła na stronie wynajem mieszkania Wrocław. Mają dwa oddzielne pokoje i wspolokatorka nawet jak idzie do łazienki to zamyka drzwi ba klucz jakby przyjaciolka miała jej coś zajebac xD najlepsze było wczoraj... przyjaciółka wróciła do mieszkania o 3 w nocy, wykąpała się i poszła spać. Dziś zadzwoniła do niej matka wspolokatorki z pretensjami że przez to ze późno wróciła jej córka obudziła się, nie wyspała i nie mogła dziś iść napisać kolokwium z tego powodu xDD na koniec powiedziała że ma wracać do mieszkania najpóźniej o 23 bo chce żeby jej córka była wyspana... jak mi to opowiedziała to skisłam mocno

    #logikarozowychpaskow #rozowepaski #wynajem #wspollokatorzy #wroclaw #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    Kurwa pewnie fajnie było kiedy w akademiku połowa lokatorów to nie byli ukraińcy ruski czy inne hindusy. Nie życzę nikomu mieszkać z przyjacielem ze wschodu, a z hindusem to już wgl. Brud smród i nawet nie pogadasz czy nie poimprezujesz bo po swojemu gadają eh...
    #akademik #studia #zalesie #wspollokatorzy

  •  

    ja pierdolę, czemu każdy współlokator na którego trafiam musi chrapać, co wy do chuja ludzie robicie z tymi nosami
    #zalesie #wkurw #akademik #japierdole #wspollokatorzy

  •  

    Poznajcie Zbyszka. Od około dwóch tygodni zimuje w moim pokoju :)
    #owady #biologia #wspollokatorzy

    źródło: fromapp.jpg

  •  
    c............t

    +49

    Wszyscy współlokatorzy z którymi mieszkałam mieli problemy ze sprzątaniem. Z tego powodu mieszkanie zmieniałam wiele razy, ale zawsze trafiałam na brudasów. Ja nie wiem czy mam pecha, wygórowane oczekiwania czy o co chodzi. Nie jestem jakąś pedantką i nie wkurwia mnie okruszek, ale lubię porządek.
    Nie raz i nie dwa sprzątałam całą kuchnie po kimś kilka razu z rzędu. Grafik w tych mieszkaniach nie istnieje, bo zawsze reszta lokatorów się przyzwyczaja, że kąsumatumest sprząta po wszystkich xD
    Wkurwia mnie to, że daję się wykorzystywać, ale czasami już nie umiem wytrzymać i sprzątam. Rozmowa oczywiście nigdy nie pomaga.

    Wkurwiam się, bo rozumiem, że ktoś się spieszy i nie ma czasu po sobie posprzątać. Chociaż wymycie kubka i talerza po śniadanku to kwestia 10 sekund, ale jak ktoś faktycznie nie ma czasu to wymagam żeby po śniadanku posprzątać tuż po powrocie do mieszkania kurwa no. Ale nie, wszyscy ludzie z którymi mieszkałam sprzątali około 3 dni po włożeniu/zostawieniu talerza gdzieś w kuchni. W końcu się wkurwiam jak ja nie mam w zlewie miejsca gdzie mogę wymyć swój kubeczek bo obie komory są od 4 dni zajebane naczyniami. Rozmowy nadal nie pomagają.

    Teraz już moje wkurwienie rośnie, bo przez ostatni miesiąc ja 3 razy sprzątałam mieszkanie. Śmieci ciągle ja wyrzucam, odkurzam i myję podłogi również ja. Kibel i łazienke też ja.
    W zeszłym tygodniu znów odjebałam całe mieszkanie - łącznie z piekarnikiem, mikrofalówką i wiecie - wszystko. Wyjeżdżałam na cały weekend, więc wyniosłam też śmieci w czwartek. Wróciłam w niedziele wieczorem. Śmietnik zajebany w chuj, kurwy jeszcze obok śmietnika postawiły puste pudełka po pizzy a jedna różowa dała puste pudełko po butach. No na bank będę wynosić czyjeś pudełka po picy i butach xD Stwierdziłam, że ja nic nie ruszę w tej kuchni, bo od miesiąca tylko ja ogarniam ten chlew. Ze śmietnika już się wysypuje, ale kurwa nie - na 4 osoby tylko ja wynoszę śmieci i reszta wie, że ja je wynosze, bo ciągle widzą jak ja idę z workami.

    Ja pierdole, serio mam takiego pecha czy ja wymagam za dużo? Nie mam siły znów zmieniać mieszkanie, bo lokalizacja jest super, samo mieszkanie też. Z resztą ja co chwile zmieniam mieszkania bo jest syf i ciagle trafiam na to samo.
    Wiem, że jak dołożę do aktualnego czynszu 1000zł to mam kawalerke, a jak dołożę 250 000 to mam małe mieszkanie, ale kurcze no, aktualnie nie mam tyle xD

    Czekam teraz ile te śmierdziele będą w stanie wytrzymać z tym syfem xD Ja już chciałam się zabić w poniedziałek.

    #wspollokatorzy #lokatorzy #wynajem #gorzkiezale
    pokaż całość

    •  

      @consummatumest: Współczuję. Przypominają mi się czasy studenckie, gdzie wolałem drożej mieszkać sam niż z kumplami i koleżankami, bo oni syfili. Nikt nie zmywał naczyń, wszędzie łazili w butach, nikt PO SOBIE nie sprzątał. Był niby grafik sprzątania, że w tym tygodniu sprząta X, w kolejnym Y. W praktyce X czekał na kolej Y.
      Pamiętam jak koleżanka zamykała swoje 2 talerze i szklankę na kluczyk, żeby mogła zjeść z czystego. To reszta debili włamywała się do jej szafki i brali te naczynia... pokaż całość

    •  

      @consummatumest: nie rozumiem czemu sprzątasz. Ja bym brał przeciwnika na zmęczenie, czyli: nie sprzątałbym, a tym bardziej generowałbym śmierdzące śmieci żeby szybciej osiągnąć efekt (jajka + mięso w koszu). Byłbym skłonny nawet kupić jakieś robale w zoologicznym i podrzucić brudasowi do pokoju żeby poczuł. Chyba twoi lokatorzy to mają szczęście że na mnie nie trafili xD

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    No nie wyrobię... Nie było mnie 3 dni w chacie. Tuż przed moim wyjazdem skończył się papier toaletowy i mydło do rąk w łazience. Co w tym czasie zrobił mój współlokator, żeby zmienić ten stan rzeczy. Poszedł do Subwaya, zajebał 50serwetek i położył koło sedesu, a spod prysznica wziął mój szampon i postawił na zlewie.
    #mieszkanie #wspollokatorzy #takbylo

  •  

    Moj wspollokator przegina grubo xD

    Gosc jest generalnie takim czystosciowym nazista - w sensie non stop lazi po chacie i sprzata, a jak nie lazi i nie sprzata to narzeka ze brudno i nieposprzatane. Dostaje zjeby co tydzien ze nieposprzatanie (mimo ze tak naprawde sprzatam codziennie i nie ma po mnie na mieszkaniu sladu ze istnieje).

    Teraz sie przeprowadzamy do innej dzielnicy, i gosciowi odwala na nowym mieszkaniu. Ze smierdzi, ze ten co przed nim mieszkal to brudas i sie nie myl, ze wszystko brudne, generalnie trzy dni sprzatalismy, hitem bylo jak gosc pucowal gabka i papierem toaletowym sufity w mieszkaniu xD Sciany tez tak myl.

    Pojeb. Od poniedzialku szukam sobie wlasnego mieszkania.

    #oswiadczenie #wspollokatorzy #mieszkanie
    pokaż całość

    +: sodom17, X......X +10 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #wspollokatorzy

0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów