•  

    Już 28 lipca w Warszawie odbędzie się kolejna wspaniała impreza z cyklu #gownowpisparty, dlatego podzielę się z wami moimi wspomnieniami z poprzedniej edycji...

    Pamiętam jak siedziałem sobie lekko najebany na schodku wiślanych bulwarów podczas #gownowpisparty party i dosiadła się do mnie taka karnynka, szersza niż wyższa z plakietką @kwasnydeszcz i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz dla mnie czteropak somerków?

    Odkąd zacząłem chodzić na #wykopiwowarszawa to wykminiłem sobie, że jak udaję upośledzonego #przegryw to mam jakieś +42 do śmiałości, nie czuję syndromu braku piwnicy i bardzo swobodnie mi się gada z ludzmi, a i oni nie zawracają mi tak bardzo dupy, bo czują lekki #cringe

    Mówię więc do niej po upośledzonemu, że jak chce to po drugiej stronie Wisły jest zajebista impreza u @polik95, możemy pójść tam i po drodze zahaczyć o monopolowy. Zobaczyłem lekki grymas na jej twarzy, następnie stwierdziła, żebyśmy poszli do monopolowego i wrócili tutaj. Jako że miałem zajebisty humor, bo byłem swiezo po operacji usunięcia stulejki to stwierdziłem #yolo i się zgodziłem.

    Idziemy do monopolowego, mówie, ze proszę czteropak somerków dla grubej, wróc.. pięknej damy. Sprzedawca zniknął za ladą, wraca stawia je na ladzie i mówi

    25 złoty

    co

    za 25 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. Nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 50 złotowy widziałem dawno temu jak płaciłem @bednarz2000 za namiot. No ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę, na twarzy uśmiech, w duszy bul. Płacę i mówie lasce, ze tanie w chuj, nie to co w sklepie u Kryśki niedaleko mojej piwnicy xD

    i coś tam gadamy w drodze powrotnej nad Wisłę, ona mi coś pierdoli, że kiedyś na #wykognisko jakiś debil @Bridu ją tak wyjebał (i nie mówię tu o czynności seksualnej, bo kurwa bez przesady xD), że aż trafiła na SOR z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu, a ja w tym czasie liczę sobie w myślach jak najlepiej mógłbym wydać te pieniądze… Mógłbym kupić 25 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupic 10kg cebuli, 20kg ziemniaków, mógłbym pójść na dziewczyny – może nie najdroższe, ale przynajmniej chudsze od tego czegoś obok

    i byłam na sławnym CapriStreet u @Bridu na chacie

    250 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10gr za sztukę, 12 Harnasi, pół litra TV Wódki i zapojkę do tego, 5 Monsterków albo jeden czteropak somerków w tym jebanym monopolowym

    Dotarliśmy w międzyczasie na miejsce i usiedliśmy na schodku

    Słuchasz mnie co

    Obliczyłem sobie, że zakładając, ze takiego Somerka można wypić na 20 łyków, to jeden łyk kosztuje 32 gr

    Tak, słucham, też byłem kiedyś na Capri, dobra melina. Mogę spróbować tego somerka? Może też sobie potem hehe kupie xD

    Złapałem 5 dużych łyków o wartości 1,6zł xD

    Za słodkie, jednak zostanę przy Harnasiach xD

    Poźniej jeszcze trochę pogadaliśmy, ale okazało się że to straszliwa atencjuszka, która żyje z wyłudzania somerków od biednych wykopowych stulejarzy. W międzyczasie podeszli do mnie kumple i mówią, żebym szedł z nimi na kluby i przez to wydało się, że nie jestem upośledzonym przegrywem tylko zwykłym normikiem. Kwaśna kazała mi spierdalać i poszła do jakiejś blond loszki. Okazało się później, że to nie loszka tylko @spermiarz

    W sumie to cieszę się że tak się to skończyło, bo nie stać by mnie było na utrzymanie takiej grubej lochy…

    #gownowpis #pasta #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #takbylo #pasta
    pokaż całość

  •  

    #wroclaw Przyjeżdżam pociągiem. Idę z dworca na zewnątrz. Mam 8% baterii więc myślę, nie zamiawiam #ubera bo jak mi telefon zdechnie to będzie buba.

    Kij, podróż służbowa pojadę taryfą. Podchodzę do Janusza w swetrze i skórzanej kurteczce i pytam - Wolny?
    "A dokąd jedziemy?"

    Tu a tu.

    - A to będzie 25PLN.
    Mówię mu #jebacbiede jak wystawi rachunek i zapłace kartą to ok.

    Janusz odparskuje: "Nie ma kartą, gotówka only"

    Mówię nara.

    Podjeżdża następny, Janusz to niego hyc do okna i mówi:

    "Zawieziesz Pana na tu-tu za 25PLN, Pan płaci kartą"

    Waldek wysiada z taryfy bierze ode mnie torbe i mówi "25"

    "A ja na to, a taksometr to chuj?"

    "A na co panu taksometr?"

    Mówię, "25 bez kwitów to sobie w ciula lecicie".

    Na koniec mówię, że dojadę tam z palcem w dupie za 15PLN

    Waldek pogardliwie mi odpowiada "Powodzenia"

    #yolo zamawiam ubera. Dojazd eleganckim #uberselect pachnącym nowym autem zajmuje kilka minut, płacę 13,40PLN.

    Ci debile #taksowkarze sami się orzą. Są w swojej pazerności tak głupi, że nawet mi ich szkoda.
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Hej Mirki i Mirabelki, od jakiegoś czasu mam problem z #rozowypasek.

    Poznaliśmy się ponad rok temu i było wspaniale, wypady, wyjazdy, spotkania, seks - bardzo dużo, nawet podniecało nas jak ktoś był za ścianą i trzeba było być cicho. Ogólnie mówiąc cud miód, a sam czułem się kochany i we wszystkim wspierany. Niestety od jakiś ostatnich 6 miesięcy coś nie idzie. Nadal się spotykamy, gadamy, chodzimy na jedzonko, gdzieś się pojedzie czy zrobi coś typowo #yolo, ale to nie to. Ostatni seks był ponad 6 miesięcy temu, od tego czasu tylko wymówki (a bo ktoś jest za ścianą, a bo ktoś zobaczy, a mi się nie chce), oprócz seksu brakuje mi zwykłej czułości, mój #rozowypasek z prawdziwej nimfomanki stał się jakimś nie wiem kim :c Nie ma miziania, jest mało przytulasów, i nie pamiętam kiedy ostatni raz się całowaliśmy. Teraz bardziej "woli rozmowę", a sprawy inne poszły gdzieś w bok. Podczas spotkań czuję się jak zwykły kolega, a nie para. Pogadamy, coś tam głowę położy na ramieniu, zrobi ":333" minę, ewentualnie raz na jakiś czas się tak słodko we mnie wtuli w łóżku i tyle.
    Pewnie ktoś powie - Szczera rozmowa. Szczera rozmowa była na tyle szczera z mojej strony, że jak sobie pogadaliśmy to jedyne co dziewczyna była w stanie powiedzieć to to, że jestem wkurwiający i się fochnęła na jakiś czas.
    Nie wiem co o tym sądzić, dobija mnie to, czuję teraz, że jakoś się zbytnio starałem i mi się tego wszystkiego odechciewa, a tym bardziej odechciewa mi się cokolwiek starać dla kobiety. Macie pomysł co zrobić? Dalej ją kocham, to jest (bardziej był :c) istny ideał, a teraz pomimo moich starań, zawsze dobrego humoru i wielu innych rzeczy czuję, że jestem jakimś kolegą i nie czuję tej miłości z drugiej strony.
    Nie, nie ma bolca na boku, więc proszę sobie darować takie komentarze.

    #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby "kurwa" co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #pasta #heheszki
    pokaż całość

  •  

    A wiecie że opakowania można otwierać w miejscu innym niż wskazane przez producenta? Tego nikt nie sprawdza (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #yolo #zycienakrawedzi

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Podsumowanie dotychczasowych związków
    1 borderline 4 lata z myślami samobójczymi, w sumie to najadła się tabletek i ledwo ją wyciągnęli
    2 dziwka i zdrada po miesiącu w sylwestra xd
    3 camgirl fajna dziewczyna, ale nie to.
    4. dziewczyna która zapowiadała się dobrze po roku postanowiła zbliżyć się do swojego "kolegi" druga zdrada
    w dodatku kolejne myśli samobójcze, brak seksu, bo nie ma komfortowych warunków itp. Chora psychicznie prawdopodobnie.
    5 ? już nawet nie myślę co będzie, bo całościowo chyba zdałem sobie sprawę, że jednak kobiety nie wszystkie, ale te które poznaje mają napierdolone w głowie.
    Co zrobić ? rozwijać swoje pasję, rozwijać siebie, mieć zasady i być twardszy.
    Kiedyś czytałem fajny tekst, który mi trochę oświetlił drogę w sprawach życia.
    Nie latać za kobietami, jak będziesz w czymś dobry, to same będą lgnąć do ciebie sznurem.

    Mówicie że jesteście spierdolinami i przegrywami ? weźcie się za siebie i przestańcie tak się określać.
    kobiety to fajne koleżanki, ale nie dajcie się wykorzystywać. Poza tym fajne koleżanki mają fajne koleżanki :D

    Ideałem w pisaniu nie jestem, ale chyba rozumiecie. Być szczęśliwym z samym sobą, to najlepsze co może być, a uzależnianie swojego szczęścia od innych ludzi jest nic nie warte. Są i nie ma

    Piwko dla tych co przeżyli zdrady i różne pojebane akcje !

    #zwiazki #friendzone #zdrada #rozowepaski #niebieskiepaski #yolo
    pokaż całość

    +: V......y, levusek1992 +15 innych
  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD
    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD
    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    TL;DR

    pokaż spoiler arka gdynia kurwa świnia


    pokaż spoiler #nietagujebonocna #pasta #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    pokaż spoiler #byloaledobre #pasta #coolstory #tfwnogf #karyna
    pokaż całość

    +: b..............u, lubie-sernik +659 innych
  •  

    Mega tani zestaw do pielęgnacji paznokcji. Fajny prezent.
    $0.68+ 0.18 przesyłka z kodem promocyjnym do wpisania w koszyku: 80%off$1
    LINK: https://goo.gl/TLbA8f

    więcej okazji na #groszowesprawy (obserwujcie) i w arkuszu ze zdjęciami i info czy zniżka jest aktualna (ponad 150 dziś): http://tnij.at/GearBest
    cała strona z produktami do dolara: https://bit.do/dolara

    #paznokcie #promocja #promocje #kupony #kodyrabatowe #okazje i trochę nieśmiało ale #yolo #cebuladeals #gearbest #prezent

    pokaż spoiler https://www.gearbest.com/nail-tools/pp_426268.html
    https://www.gearbest.com/one-dollar.html
    bezrefy z arkusza
    https://www.gearbest.com/stage-lighting/pp_708446.html
    https://www.gearbest.com/access-control/pp_626703.html
    https://www.gearbest.com/air-mouse/pp_620762.html
    https://www.gearbest.com/3d-printer-parts/pp_540282.html
    https://www.gearbest.com/cycling-gloves/pp_929867.html
    https://www.gearbest.com/temperature-instruments/pp_482093.html
    https://www.gearbest.com/bike-lights/pp_630440.html
    https://www.gearbest.com/air-mouse/pp_400716.html
    https://www.gearbest.com/smart-lighting/pp_1020749.html
    https://www.gearbest.com/led-flashlights/pp_733960.html
    https://www.gearbest.com/tooth-care/pp_596936.html
    https://www.gearbest.com/mobile-power-bank/pp_145286.html
    https://www.gearbest.com/memory-cards/pp_754638.html
    https://www.gearbest.com/earphones/pp_242361.html
    https://www.gearbest.com/memory-cards/pp_337823.html
    https://www.gearbest.com/men-s-gloves/pp_1001474.html
    https://www.gearbest.com/car-charger/pp_642449.html
    https://www.gearbest.com/earbud-headphones/pp_709295.html
    https://www.gearbest.com/memory-cards/pp_337823.html
    https://www.gearbest.com/men-s-watches/pp_984263.html
    https://www.gearbest.com/on-ear-over-ear-headphones/pp_533515.html
    https://www.gearbest.com/led-strips/pp_278721.html
    https://www.gearbest.com/3d-printer-parts/pp_591321.html
    https://www.gearbest.com/pocket-knives-and-folding-knives/pp_612584.html
    https://www.gearbest.com/rc-quadcopters/pp_186258.html
    https://www.gearbest.com/makeup-brushes-tools/pp_672884.html
    https://www.gearbest.com/car-charger/pp_642449.html
    https://www.gearbest.com/rc-quadcopters/pp_571963.html
    https://www.gearbest.com/stands-holders/pp_614943.html
    https://www.gearbest.com/led-flashlights/pp_641210.html
    https://www.gearbest.com/men-s-watches/pp_593386.html
    https://www.gearbest.com/power-banks/pp_492338.html
    https://www.gearbest.com/smart-lighting/pp_361555.html
    https://www.gearbest.com/network-cards/pp_676926.html
    https://www.gearbest.com/pocket-knives-and-folding-knives/pp_665410.html
    https://www.gearbest.com/power-banks/pp_492337.html
    https://www.gearbest.com/power-banks/pp_492337.html
    https://www.gearbest.com/car-dvr/pp_787467.html
    https://www.gearbest.com/backpacks/pp_415075.html
    https://www.gearbest.com/tooth-care/pp_979017.html
    https://www.gearbest.com/led-flashlights/pp_434466.html
    https://www.gearbest.com/batteries/pp_571930.html
    https://www.gearbest.com/smart-watches/pp_362705.html
    https://www.gearbest.com/smart-watches/pp_362705.html
    https://www.gearbest.com/smart-lighting/pp_1049610.html
    https://www.gearbest.com/home-gadgets/pp_581312.html
    https://www.gearbest.com/screwdriver-screwdriver-set/pp_696715.html
    https://www.gearbest.com/led-flashlights/pp_642833.html
    https://www.gearbest.com/3d-printer-parts/pp_540286.html
    https://www.gearbest.com/fixed-blades-knives/pp_969851.html
    https://www.gearbest.com/rebuildable-atomizers/pp_951750.html
    https://www.gearbest.com/casual-shoes/pp_668084.html
    https://www.gearbest.com/backpacks/pp_423939.html
    https://www.gearbest.com/vr-headset/pp_677315.html
    https://www.gearbest.com/sports-fitness-headphones/pp_356162.html
    https://www.gearbest.com/survival-emergency-gear/pp_67303.html
    https://www.gearbest.com/duffel-bags/pp_904068.html
    https://www.gearbest.com/thermometers/pp_801477.html
    https://www.gearbest.com/power-banks/pp_798193.html
    https://www.gearbest.com/stage-lighting/pp_916763.html
    https://www.gearbest.com/tv-box-mini-pc/pp_484218.html
    https://www.gearbest.com/speakers/pp_605981.html
    https://www.gearbest.com/duffel-bags/pp_904049.html
    https://www.gearbest.com/tv-box/pp_1027980.html
    https://www.gearbest.com/rc-quadcopters/pp_861870.html
    https://www.gearbest.com/water-cup-bottle/pp_1058693.html
    https://www.gearbest.com/raspberry-pi/pp_354347.html
    https://www.gearbest.com/sports-watches/pp_63324
    pokaż całość

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #pasta #byloaledobre
    pokaż całość

  •  

    YOLO - mam 31 lat, bajpasy i elektrokardiowerter defibrylator #yolo

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    TL;DR na dole

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    TL;DR

    pokaż spoiler arka gdynia kurwa świnia


    #pasta
    pokaż całość

    +: jakub131, 6............e +4 innych
  •  

    Pora na nieco wstydliwe wyznanie. Nieśmiały byłem odkąd pamiętam - przez co kontakty twarzą w twarz z kobietami to dla mnie przeżycie, które sprawia że cały się pocę i nie mogę wydukać z siebie słowa. Jak pewnie się domyślacie #seks był czymś, co do momentu założenia w domu stałego dostępu do internetu istniało tylko w mojej wyobraźni. Najbliższego kontaktu z kobietą doświadczyłem na stypie babci, kiedy pocieszały mnie kuzynki klepiąc wspierająco po ramieniu, zważywszy na okoliczności wzwód był jednak niewskazany. Przechodząc do meritum - stwierdziłem, że #yolo idę na kobiety, to znaczy... no, na kurwy. Jako, że znajomi w tych kwestiach są dość oblatani, a ja nigdy nie chciałem wyjść na piwnicznego przegrywa to starałem się nadążać. Za radą wprawionych ruchaczy wszedłem na #roksa.pl i wybrałem odpowiednią divę, oczywiście w mieście oddalonym o przynajmniej 100km, żeby później na nią się nie natknąć. Rozmowa choć stresująca przebiegła o dziwo bardzo gładko i byliśmy umówieni na wieczór. Poszedłem się wykąpać, użyłem ojca perfum, ubrałem swoje najlepsze i jedyne polo Ralpha Laurena. Czekając na odpowiednią porę, żeby wyjść z domu przypomniałem sobie, że na #garsoniera można sprawdzić opinie o kobitkach, więc odpaliłem kompa i zanim zdążyłem założyć tam konto ktoś zapukał do drzwi. Kumpel, znajomy, w sumie to sąsiad - skurwiel czasem przychodzi niezapowiedziany ponarzekać na żonę, z reguły już wstawiony, mówi jakie to ja mam dobre życie, że niby z rodzicami, ale choć z kobietami nie mam problemów. Świetna pora, kurwo. Szybkie spojrzenie na zegarek, chłodna kalkulacja - dobra, jak posłucham go przez 10 minut to w drodze do samochodu sprawdzę w telefonie opinie o dziewczynce i najwyżej odwołam. Siedzę teraz w samochodzie, w telefonie mam koszmary zasięg, wiec bardzo was proszę o pomoc...

    pokaż spoiler sprawdźcie mi, ile kurwa kosztuje czujnik ABS do Golfa IV...


    pokaż spoiler #motoryzacja #samochody
    pokaż całość

    źródło: 001.JPG

  •  

    Ahh pitca z kurkami, pomidorami, gorgonzolo i sosem carbonara. Zrobiłem dzisiaj zamiast schabowego. I wiecie co? NIE ŻAŁUJE TEJ DECYZJI.

    #yolo #gotujzwykopem #pizza

    źródło: embed.jpg

    +: Muireann, M...........a +16 innych
  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    pokaż spoiler Szwed nie mówiłby "kurwa" co drugie słowo


    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #pasta
    pokaż całość

  •  

    Kuuurde, przy wyborze nowego auta na taksę będę musiał stoczyć grubą walkę resztek rozsądku z pójściem na całość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #motoryzacja #samochody #mercedes #taxi #yolo

    źródło: autowizja.pl

  •  

    Siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #pasta #heheszki #rozowepaski #gimbynieznajo
    pokaż całość

  •  

    1105585 - 1 = 1105584

    #test

    Tymsamym teoretycznie rozwiązałem problem błędnego liczenia kilometrów w tygodniu.
    Ale nie chciało mi się tego testować #yolo

    W tym tygodniu to już 53km!
    #rowerowyrownik #ruszwroclaw

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    Siedem części Szybkich i wściekłych, pięć części GTA. Czuję się przygotowany na to wyzwanie. Hold my beer

    #yolo #achievement

    źródło: embed.jpg

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD
    pokaż całość

  •  

    Tak niestety najczęściej wygląda studiowanie. Byle łatwiej, byle przyjemniej, byle się nie przemęczyć. Tuż przed rozpoczęciem rejestracji na przedmioty jest poszukiwanie tych najłatwiejszych przedmiotów, a jak przedmiot obowiązkowy to najłatwiejszych prowadzących. Przez takie #yolo na studiach po studiach potem płacz i lament, że studia nie dały upgranionego zawodu, super pensji i życia jak w serialu ( ͡° ͜ʖ ͡°). Serio ten papierek jest tak ważny? Czasem mam wrażenie, że ludzie idą na studia dla imprez a dyplom to robią tylko dla rodziców. Potem i tak kierunek UK xD

    #studia #studbaza #przegryw
    pokaż całość

    źródło: student.png

    •  

      @plushy: no na pewno komunikacja społeczna jest najważniejszą umiejętnością dla inżyniera. Z szefem będe potrafił rozmawiać o podwyżkę, a jak mi każe most zaprojektować to się zawali. Logika mnie poraża. Takich rzeczy dodatkowych się uczy ale inż. czy inny kierunek nie powinien tym sobie dupy zawracać tylko mieć o tym świadomość.

    •  

      @siseniorita: Jak zaprojektujesz most jeśli nie potrafisz zebrać wymagań? Jak powstrzymasz zawalenie mostu jeśli nie potrafisz w prosty sposób przekazać że to jebnie? Od liczenia są komputera, praca inżynieria w dużej mierze polega na komunikacji z innymi.

    • więcej komentarzy (65)

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co.

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #gownowpis #pasta #oswiadczenie #przegryw #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    pokaż spoiler bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo


    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #pasta #byloaledobre #heheszki
    pokaż całość

  •  

    #pasta za mna chodzi od ranaxD

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD
    pokaż całość

  •  

    Ludzie to kurwy.

    pokaż spoiler Nie będzie TL;DR, bo warto przeczytać.


    Na promie z Norwegii do Danii poznałem młodą Holenderkę, czasu mieliśmy dużo, bo prom płynie całą noc, długo rozmawialiśmy, wypiliśmy sporo piwa i wypaliliśmy sporo papierosów. Śliczna. Wracała z miesięcznego pobytu w Norwegii po swój samochód i wkrótce chce jechać do Norwegii na dłużej. Zachwalałem jej Polskę, myślę, że dobrze ją jej sprzedałem.
    Dziewczyna bardzo interesująca, mega-inteligentna, skromna, idealny przykład na to, że takie #rozowepaski jeszcze nie wyginęły. Chciała szukać na promie jakichś kierowców tirów, z którymi mogłaby się zabrać w stronę domu, ale wszyscy już chyba spali, więc zaproponowałem jej, że chętnie podwiozę ja pod Hamburg, a dalej ona odbije sobie na Zachód, a ja w kierunku Polski (najchętniej zawiózłbym ją pod same drzwi, #yolo , ale nie miałem tyle czasu, poza tym z Danii zabierałem jeszcze parkę ze Stanów z blablacar).

    Mniej więcej w połowie trasy utknęliśmy w potężnym korku na autostradzie, bo był wypadek. Korek z gatunku tych, że wychodzi się z samochodów i czeka w słoneczku na pasie zieleni. Było bardzo miło, towarzystwo holendersko-amerykańsko-polskie, #heheszki i w ogóle nie przeszkadzało nam to, że nie jedziemy. Widziałem, że jest trochę ciężarówek na Holenderskich blachach, więc zaproponowałem tej mojej, żeby się przeszła i popytała. Ale spróbowała w dwóch-trzech i wróciła mówiąc, że nie znalazła nic interesującego. Super!, będzie z nią jeszcze można spędzić te dwie godziny.

    Ale wysiadł z tira przed nami jakiś Polak i przyszedł ze mną pogadać. Typowy kierowca, chłopek-roztropek, w średnim wieku, raczej mało atrakcyjny, ewidentny przykład na to, że trudy utrzymania higieny są sporym mankamentem w tym zawodzie. Popytałem go kurtuazyjnie, jak to jest z jego godzinami jazdy w takich korkach, streścił mi, co tam mówią o korku w CB radiu, chwile pogadaliśmy i okazało się, że on jedzie do Holandii. Spytałem go, czy by nie wziął mojej koleżanki, i on i ona się dogadali (z moją pomocą, bo angielski miał na poziomie szóstoklasisty). W momencie, kiedy przepakowywała swoje bagaże, korek ruszył, więc nie zdążyliśmy się nawet wymienić telefonami (na szczęście znałem jej instagrama) i pojechała.

    Dzisiaj dodaliśmy się na fb i pytam, jak jej minęła dalsza podróż.
    To, co mi opisała, zwaliło mnie z nóg, załączam fragmenty. Jestem, kurwa, wściekły, w Norwegii spędziła miesiąc, jechała wieloma stopami, spała u wielu CSów, a tu się trafił taki zjeb. Człowiek stara się przedstawić Polskę w jak najlepszym świetle, a później takie coś.

    Nie dziwota, że tak nas później traktują za granicą. Nie dziwota, że Polak ma u dziewczyny z Zachodu -10 na starcie.
    Jest mi wstyd, i jako Polakowi, i jako mężczyźnie.
    I jeszcze głupio, że to tak właściwie ja załatwiłem jej tę podwózkę...

    #gorzkiezale #podrozujzwykopem #autostop i jeszcze mój trochę zaniedbany ostatnio tag #nordvegen (choć trochę off-top)
    pokaż całość

    +: Gummy, c...........a +184 innych
  •  
    n.........e

    +26

    Drogie Mirki, przyszedł w końcu ten dzień, postanowiłam usunąć konto. Dzień wcześniej dostałam powiadomienie, że mam 50 obserwujących i dostałam kolejne odznaczenie - konto vip( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Zastanawiacie się więc co się stało? Czemu usuwam konto? Usuwam z powodu tego znaleziska:
    http://www.wykop.pl/link/3347397/ups-jestem-w-ciazy-czyli-jak-zlapac-faceta-na-dziecko/

    - znalezisko oparte na prawdopodobnie wpisie trolla, każdy kto kiedykolwiek zajrzał na forum kafeterii nie ma co do tego wątpliwości. Znalezisko ma ok. 40 tys. wyświetleń i prawie 700 wykopów. Nie będę oceniać inteligencji wykopujących. Co mnie na prawdę smuci to to, że tych 700 osób prawdopodobnie wierzy, że zrobienie sobie dziecka to świetny interes.
    Pisałam to już tam, ale powtórzę: sama byłam dzieckiem, które dostawało alimenty, chociaż ojciec zarabiał czasem i 4 tys. na papierze miał zawsze 1200 zł. Nie będę pisać co to za biznes, powiem tylko, że w usługach i w tym biznesie każdy tak robi. Na podstawie tego 1200 przyznawano alimenty. Dostałam 300 zł. Ile wydajecie miesięcznie na jedzenie? No właśnie. A dziecko oprócz jedzenia potrzebuje jeszcze ubranie, książki przynajmniej raz do roku do szkoły, produkty higieniczne, bilet autobusowy, czasem na wycieczkę, czasem na leki, telefon, internet, no i koszty, które ponosi rodzic za prąd, wodę itd. Myślicie, że koszty ze strony mojej mamy zamykały się w tych 300 zł? Tak, były miesiące kiedy te 500-600 zł wystarczało na moje utrzymanie, sytuacja zmieniła się trochę na studiach - nie mogłam się starać o akademik czy pomoc socjalną, z pewnych względów, których tu nie chcę wymieniać. Więc od ojca dostawałam 300, od matki 600-800 i jakoś przebiedowałam mieszkając nie rzadko w obskurnych norach. Mam około 10 znajomych z rozbitych rodzin - może mam nawet więcej, ale u tych 10 wiem ile ojcowie płacili alimentów (jeśli w ogóle płacili, niektórzy robili np. na czarno i alimentów nie płacili wcale) i żaden z moich znajomych nie dostawał od ojca więcej niż 500 zł, a były nawet kwoty typu 200 zł. Serio myślicie, że jakiejkolwiek kobiecie na świecie opłacałoby się wrobić faceta w dziecko dla 200-500 zł - z czego kobiecie zostaje 0 zł na koniec miesiąca? Opłacałoby się zajść w ciążę, zniszczyć swoje jędrne, piękne ciało, żeby urodzić dziecko facetowi, który cię wcale nie kocha? Jeśli takie kobiety w ogóle istnieją (a zapewne istnieją bo nieskończony jest wszechświat i głupota ludzka ( ͡° ͜ʖ ͡°)) to jedynymi osobami, które na tym tracą są te kobiety: po pierwsze facet znienawidzi je jeszcze bardziej, po drugie: dziecko kiedyś dorośnie i jak będzie bystre to ogarnie jak to się stało, że jest na świecie i też znienawidzi matkę, po trzecie: tracą swoją urodę i zdrowe ciało - oczywiście jest jakiś odsetek szczęściar, którym to nie wpłynie wiele na wygląd, ale jest również pełno kobiet, które kiepsko kończą po ciąży, po czwarte: są uwiązane przez 18 lat, każdą decyzję jaką od tej pory podejmą będą musiały podejmować myśląc o dziecku. Pewnie jest jeszcze jeszcze kilka wad takiego rozwiązania, ale mniejsza o to.
    Wróciłam do domu i kolejna prawda objawiona ukazała się moim oczom na głównej:
    http://www.wykop.pl/link/3349595/zostawilem-ja-dla-innej-kobiety-ale-to-moja-zona-do-tego-doprowadzila/

    Przejrzałam pobieżnie komentarze, jeśli dobrze widzę to ani jednego komentarza "trzymał się jednej gałęzi, póki nie znalazł lepszej" - co z wami wykopowi mizogini? Takie komentarze czytałam pod praktycznie każdym tematem, w którym facet żalił się, że kobieta go opuściła dla innego. A tu co? Tylko dlatego, że to facet otrzymał kompletną akceptację. Oczywiście z częścią zarzutów w tym liście się zgodzę, ale wrócę do tego za chwilę. Kolega @gremjjum, który ostatnimi czasy stał się dosyć sławny( ͡° ͜ʖ ͡°), popełnił kilka dni temu wpis o koledze, którego była dziewczyna znalazła dosyć szybko pocieszenie po zakończonym związku. Była tam też mowa, że dziewczyna naciskała na ślub. Pominę już oburzenie kolegi gremjjum, który tę dziewczynę w tym wpisie prawie ukamienował - co jest niezłą hipokryzją biorąc pod uwagę, że sam do najsprytniejszych osób na świecie nie zależy, to co ostatnio odjebał dla paru plusików na wykopie to wprawia mnie w osłupienie #attentionwhore (gorące współczucia dla jego dziewczyny, niestety w internecie nic nie ginie). Nie wiem czy lekcje biologi są w dzisiejszym szkolnictwie na tak niskim poziomie, czy może są tego jakieś inne przyczyny, ale drodzy panowie, młodzi i starzy przyswójcie sobie to: kobieta jest płodna jakieś góra 20 lat, w dzisiejszym świecie to będzie ledwo 10-15 jeśli chce mieć dziecko mając jednocześnie środki finansowe i zdrowie. Kobieta jeśli planuje dzieci to nie ma wiele czasu, tak, można to nazwać czasem desperacją, ale nie dziwcie się, że kobieta kończąc związek i mając świadomość tego, że im później tym gorzej z posiadaniem dzieci, nie będzie płakać rok po byłym chłopaku, takie cuda to tylko u nastolatek. I nie wińcie za to kobiet, taka ludzka natura - tak to było od wieków i tak zawsze będzie. Wielu z was jeszcze jest na poziomie #yolo #gimbaza i nie zastanawia się co będzie za 20 lat, ale uwierzcie - dla tych, którzy planują dzieci - im wcześniej tym lepiej. Znam 3 pary, które miały dziecko po +35 - każde z tych dzieci jest chore, ma pewne nieuleczalne zaburzenia. Nie chcecie wiedzieć ile to płaczu, nerwów, strachu, kiedy czekasz na diagnozę i nie wiesz czy twoje wyczekiwane dziecko będzie w stanie kiedyś w ogóle samo funkcjonować - i nie życzę wam, żebyście kiedyś mieli okazję się o tym dowiedzieć. Znam jeszcze 2 pary, które miały pierwsze dziecko przed 30, a z drugim, po 30 już był problem - zaczęły się pojawiać różne choroby układu rodnego u kobiety itd. Znowu coś o czym większość z was nawet nie ma pojęcia, że takie rzeczy się dzieją - i znowu życzę, żebyście tego nie doświadczyli. Wy - mizoginistyczni przyjaciele - będziecie niestety płodni całe życie, więc nawet jak wam się zamarzy potomek w wieku 60 lat (pozdrawiam Korwina) to będziecie w stanie go sobie zrobić. Kobietom natura nie dała tego wyboru, więc nie dziwcie się, że kobiety dosyć szybko szukają partnerów na dobre i złe, szybko chcą mieć dzieci, nie ma w tym nic z wyrachowania, manipulowania, czy chęci zarobku, a nawet jak jest, to jest to najgłupszy możliwy sposób. Pominę fakt, że dziecko gdy dorośnie, a rodzic nie ma środków do życia może również pozwać takie dziecko do sądu o alimenty - nawet jak sam olewał kontakty z dzieckiem - kolejny plus dla faceta.

    Teraz napiszę trochę ogólnie o związkach, pan, ze znaleziska nr 2 pisze o tym jak go żona zaniedbywała: że nie chciała seksu, że nie chciała wychodzić, że nie chciała się leczyć, że był tylko portfelem. Straszna sytuacja - wszyscy się z tym zgodzą. Czy ten pan miał więc odwagę powiedzieć dość? Nie, nie miał. Zaczekał 10 lat dopóki nie znalazł atrakcyjniejszej loszki, która go przyjmie. I tu kolejny apel, do dziewczyn i do chłopaków:

    **1. Szanujcie siebie, kochajcie siebie, nie dajcie sobą poniewierać, znajcie swoją wartość - jeśli partner was traktuje jak gówno, to nie siedźcie w swojej strefie komfortu, dopóki nie pojawi się lepszy ruchacz, czy loszka. Tak, całkowite wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, czy życie w samotności jest ciężkie, ale lepsze to niż powoli tracić siebie. **

    Dalej ten Pan pisał, że próbował żonę zaktywizować - chwała mu za to, ale pamiętajcie:

    2. Ludzi nie da się zmienić, jak oni sami tego nie chcą. Nie ważne jak wy się bardzo będziecie starali.

    Kolejny punkt:

    3. Miłość to taki dzbanek - każda z osób w związku musi cały czas brać trochę wody i trochę wyciągać, nie może być tak, że tylko jedna cały czas uzupełnia wodę, a druga sobie nabiera. Takie związki szybko wysychają, bo ten co daje kiedyś przestaje mieć siłę. I wtedy ten co zawsze brał się buntuje "co się dzieje, gdzie moja woda?" - czasem się ogarnie i zacznie sam ją uzupełniać, czasem nie dlatego:

    4. Nie popadajcie w rutynę. Postarajcie się chociaż raz w tygodni przeznaczyć czas dla swojego partnera: kupić mu paczkę czipsów i obejrzeć razem film, będąc kobietą zainwestować w figlarną bieliznę itd. Małe rzeczy, które będą podtrzymywać fascynację i czynić związek ciekawym, zaskakującym.

    Wiele młodych osób żali się tu, że jeszcze nie straciło dziewictwa, czy jeszcze się nie całowało - rozumiem was, też miałam taką fazę w moim życiu, martwiłam się okrutnie, że nikt mnie nie zechce, długo byłam takim brzydkim, nieporadnym kaczątkiem w sprawach sercowych. Ale szukałam wyjścia. Po kilku związkach, kilku złamanych sercach w końcu zrozumiałam jak się "w to gra".

    5. W seksie nie liczy się ile masz partnerów, ile masz doświadczenia. Jeśli jesteś z osobą, którą kochasz i ona odwzajemnia twoje uczucia to twój brak doświadczenia nie gra żadnej roli - jeśli spotykasz się z dorosłą, racjonalną osobą, nie piszę o ludziach poniżej 20 roku życia (chociaż i wśród młodszych trafiają się rozsądne osoby). Do seksu trzeba dojrzeć. Seksu trzeba się nauczyć - nie jest tak, że raz ruchniecie i już jesteście mistrzami seksu, nie, nie, to długotrwały i żmudny proces, proces poznawania drugiej osoby. Wielu z was pewnie było dotychczas z jedną osobą w łóżku i czasem przez waszą myśl przebiegnie "a jakby było z inną/innym?" - ogólnie seks z każdym partnerem od strony technicznej wygląda tak samo, różnice są tylko w rozmiarach, ciasności itd., ale nie są to jakieś kolosalne różnice zazwyczaj więc jeśli planujecie skok w bok, to przemyślcie dwa razy, bo wszystko jedno jaki ten pierwszy seks z nowym partnerem będzie i tak musicie poświęcić czas, żeby nauczyć się reakcji nowego partnera i tak wszystko co budowaliście w starym związku będziecie musieli zbudować w nowym, będziecie musieli się "dotrzeć" - stąd rozczarowanie wielu osób zmieniających partnera, pod wpływem emocji, czemu nowy związek jest taki kiepski, a stary był taki fajny. Zastanówcie się wtedy ile czasu poświęciliście na tamten żeby był udany. Oczywiście może się okazać, że dokonaliście złego wyboru, ale to dalej nie koniec świata. W życiu pewne jest tylko jedno - podatki i śmierć. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedna kwestia, która w seksie jest ważna - dopasowanie seksualne. Jeśli twój partner potrzebuje seksu raz na miesiąc, a ty raz na dzień - to, albo pójdziecie na kompromis, albo nigdy nie będziecie do końca spełnieni w takim związku. Jeśli twój partner lubi szybko i brutalnie, a ty delikatnie i powoli - to znowu trzeba znaleźć złoty środek, raz tak, raz tak, ale bez zmuszania. Jeśli nie potraficie się w tej sferze dogadać to: będziecie żyli w związku przyjacielskim bez seksu, albo seksem raz na miesiąc, albo się rozstaniecie. Niestety wiele kobiet zapomina jak ważnym składnikiem udanego związku jest seks, jeśli masz taki problem z partnerką to tu już musisz wytoczyć cięższe działa: pokazać jej, że jesteś atrakcyjny seksualnie, i że nie jesteś jej dany raz na zawsze. Nie mówię tu o zdradach, czy tym podobnych, mówię o obudzeniu ducha rywalizacji w partnerze - kobiety mogą to stosować, gdy partner nie stara się w innych sprawach. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji gdy partner jest po prostu chory np. problemy hormonalne. Wtedy lekarz.

    Wielu z was, głównie młodych mężczyzn zastanawia się "czemu inni mają, a ja nie mam partnerki?". Jednym z głównych problemów jaki zauważam w waszych wpisach to fakt, że sami uważacie, że jesteście beznadziejni i informujecie o tym całe swoje otoczenie nieustannie. Często dopóki np. się nie nagramy nie wiemy jak na prawdę brzmi nasz głos - podobnie w tym wypadku, często pewnie nie zdajecie sobie z tego sprawy, że sami się kreujecie na nieudaczników życiowych. Ja jak takie osoby słyszę to uciekam. Po prostu uciekam - wiem, że to typ osoby, która ma zero pewności siebie, uwiesi się na mnie i będzie szukać własnej wartości siebie w tym co ja o nich powiem, co ja o nich sądzę. Będę musiała takie osoby uspokajać "wcale nie jesteś beznadziejny", rzucać kolejne koła ratunkowe, ale to nie ma sensu. A wiecie dlaczego? Bo jak tylko zniknę z życia takiej osoby, to ta osoba znów wpadnie w otchłań beznadziei. Będzie się czuła beznadzieje sama ze sobą, tylko dlatego, że "nie zasłużyła" na moją akceptacje, miłość, wsparcie, pocieszenie - co oczywiście nie jest prawdą, ale w oczach osoby z zerowym poczuciem własnej wartości będzie to znak, że faktycznie jest beznadziejna, bo nie może nikogo zatrzymać na dłużej. Jeśli jesteś taką osobą (nie ma się czego wstydzić - ja też taką byłam) to zacznij pracować nad swoim poczuciem własnej wartości, musisz ją odbudować, musisz zrozumieć, że nie ważne jak wyglądasz, nie ważne kim jesteś, ile masz pieniędzy, jesteś ważny, masz prawo żyć, masz prawo popełniać błędy, masz prawo.

    Wielu z was odczuwa ogromną frustrację - chcieliby być jak ci sławni piłkarze, czy sławne aktorki, mieć życie miłe, lekkie i przyjemne, być pięknym, sławnym i bogatym, ale 99,9% ludzi na Ziemi tego nie ma. Kolejny wasz związek nie wypalił, albo nie potraficie zainteresować swoją osobą dziewczyny, nie wiecie o czym rozmawiać z dziewczynami, albo po prostu jesteście cholernie nieśmiali - spokojnie, znam to z autopsji. Nie znam się na grach komputerowych, nie znam się na budowie komputerów, nowoczesne telefony i ich funkcje to dla mnie czarna magia - nie pociąga mnie to i pewnie nigdy nie będzie, ale gdy mój partner o tym mówi to go po prostu słucham, zadaje pytania, szukam odpowiedzi - czemu? Bo mi na nim zależy, może nigdy nie zrozumiem tych rzeczy o których on opowiada, ale to nie jest ważne, ważne jest to, że nie wykazuje się ignorancją, że słucham. Zanim następnym razem pochopnie ocenisz kolejną różową ("jest kosmetyczką, na pewno ma pstro w głowie") - spróbuj spytać jak na prawdę wygląda jej praca, posłuchaj o procesie naklejania tipsów, popytaj jakie klientki są najgorsze - może się zanudzisz, ale jest też szansa, że w końcu zrozumiesz, że kobiety i mężczyźni różnią się budową mózgu, a przez to zainteresowaniami i to jest właśnie to co czyni partnerów innej płci atrakcyjnymi. Kobieta nigdy nie zastąpi ci faceta, i uwierz mi na słowo, nie chciałbyś być z kobietą, która zachowuje się jak facet, wiem bo mieszkam w Szwecji ( ͡° ͜ʖ ͡°). Od męskich pogaduszek zachowaj sobie kumpli - z różowym poszukaj tematów neutralnych, które interesują obie płcie: np. uprawianie sportu, czy oglądanie filmów. Rozmowa z nowymi ludźmi nie jest łatwa, nic na siłę, trenuj, aż nabierzesz wprawy, tak jak trenujesz na siłowni.

    I na tym zakończę ten temat, jak już napisałam na początku konto postanowiłam usunąć. Dlaczego? Bo nie chce mi się pisać po raz 1000-czny, że się nie zgadzam z tym czy z tamtym, i że sama mogę również przedstawić przykłady z życia wzięte - te przepychanki z osobami sfrustrowanymi społecznie nic nie dają. Co chwilę wysyp kolejnych nieudaczników, którzy zamiast widzieć problem w sobie wolą go widzieć w innych ludziach, albo całej grupie ludzi np. kobietach. Jeśli nie lubisz kobiet to sobie odpuść i nie psuj nerwów na udowadnianie jakie są złe - nikt ci za to nie płaci, a poklask dostaniesz tylko od ludzi równie nieszczęśliwych i rozczarowanych życiem jak Ty sam. Ja nie sądzę, że wszystkie kobiety są złe, nie sądzę, że wszyscy mężczyźni są źli (chociaż wielu sprawiło mi sporo bólu), po kilku latach różnych miłosnych perturbacji zrozumiałam, że problem nie jest z mężczyznami, tylko ze mną. I ja będę nad sobą pracować, żeby być szczęśliwą, zarówno sama jak i w związku. I tego samego życzę wam - żebyście doszli do tego momentu w którym zapytacie sami siebie "czy ja siebie kocham? Czy ja siebie szanuje? Czy problem jest ze światem, czy problem leży we mnie?" - jak sobie odpowiecie szczerze na te pytania, albo chociaż zaczniecie szukać odpowiedzi na te pytania to znajdziecie to czego szukacie - obiecuję. Tym optymistycznym akcentem kończę obecność tutaj - odpiszę jeszcze tylko na kilka zaległych komentarzy i widzimy się może w innym życiu ;-) Ja też się trochę w życiu pogubiłam i muszę zacząć wychodzić na prostą. Miłego wieczoru i końca weekendu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gorzkiezale #stulejakontent #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #usunkonto
    pokaż całość

    +: I..............a, Smash123 +24 innych
  •  
    g....- via iOS

    +26

    Zonke w klatce zamknalem i jade na rynek :) #yolo #wroclaw #gregunawakacjach

    źródło: embed.jpg

    +: a...c, lieh +24 innych
  •  
    g....- via iOS

    +452

    Wlasnie sie rozpakowywuje. 42 pietro #wroclaw troche #yolo

    źródło: embed.jpg

    +: Bialy_Mis, e......5 +450 innych
  •  

    Od jutra nie mam pracy i mieszkania, a siedzę i gram w #dota2 bo battle pass się kończy #yolo

    +: l.........k, Gildead +9 innych
  •  
    C..............h via Android

    +18

    Siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie:

    postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty

    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam

    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co

    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD

    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD

    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    #pasta #heheszki
    Jedna z moich ulubionych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Wniosek/pytanie po tym wyścigu:
    Jakim kurwa cudem Verstappen nie dostał żadnej kary?! Kurwa mać, nawet w grach online nie broniłbym się w ten sposób.... To co on odpierdala broniąc się to jest komedia, a nie F1. To nie jest standard GP2, a nawet nie GP3, w obu tych seriach zdecydowana większość kierowców jeździ znacznie czyściej niż ten idiota...

    Już pomijam start, gdzie odpierdala #yolo próbując natychmiast naprawić swój zjebany start (on kiedyś słyszał o zasadzie że wyścigu nie da się wygrać w 1 zakręcie, ale da się przegrać? Bo chyba nie), bo tam Vettel też spierdolił trochę. Ale to co on odpierdalał broniąc się to jest komedia.
    Powtórka z Węgier z blokowaniem Raikkonena na prostej, ciekawe kiedy ktoś mu w dupę wjedzie, mam nadzieje że tak się stanie i skończy się to na DNF tego debila a ten co wjedzie mu w dupę pojedzie dalej. Raikkonen po raz kolejny musiał ratować swój i jego wyścig przez idiotyczną jazdę Maxa.
    A na dokładkę, sytuacja z Perezem i Raikkonen. Dwukrotnie dokładnie to samo. Max hamuje za późno, uderza w drugi bolid obok niego, wypycha go z toru i sam się w torze nie mieści. JAKIM KURWA CUDEM NIE MA ZA TO KARY?! I DLACZEGO KURWA RAIKKONEN W OGÓLE MU POZYCJE ODDAŁ?! Czy Perez oddał nie pamiętam. To jest kurwa kpina, obaj są po za torem, obaj przez Verstappena (Raikkonen by się zmieścił w torze, Perez też) i jeszcze po tym Raikkonen oddaje mu pozycje? Kurwa komedia. Nie wiem czy Raikkonen dostał polecenie oddania pozycji, może to tylko jego/zespołu decyzja była dla pewności, ale jeśli dostał polecenie z góry żeby oddać pozycje... brak słów. Tego debilizmu nie dałoby się już nawet skomentować.

    Verstappen aktualnie jest najgorszym kierowcą w stawce jeśli chodzi o wyścigi. Fakt, jest szybki, tego nie da się zaprzeczyć, ale jeździ jak totalny kretyn. Jak Maldonado kiedyś i Grosjean. A nawet gorzej.

    Co najlepsze w wywaidzie w RTL ten pajac obwiniał Raikkonena za T1 i stwierdził że po tym miał w dupie co się stało z Raikkonenem. Czyli mścił się na torze. Za to już powinien być ban na jeden wyścig, żeby idiota ochłonął.

    Lauda stwierdził wprost że Verstappen powinien do psychiatryka trafić. Nawet Horner dość dyplomatycznie powiedział ze muszą z Maxem porozmawiać co zrobił nie tak.

    Szkoda ze Raikkonen w T1 nie zacieśnił linii starając się uniknąć kontaktu z Vettelem za wszelką cenę, może by wpakował Verstappena w ścianę, czyli tam gdzie jego miejsce aktualnie.
    #f1
    pokaż całość

  •  

    Dobry wieczór! Jutro rozpoczynam samotną podróż z #wroclaw na #mazury rowerem ! :) W skrócie: Wrocław -> Świnoujście -> Granica z Rosją -> Węgorzewo. Trochę się cykam bo do tej pory byłem raz na wyjeździe ze spaniem pod namiotem. Teraz będę zdanym tylko na siebie bo planuję podróżować samotnie. Została mi ostatnia noc w domu i na dwa tygodnie za schronienie będzie mi służyć namiot albo hamak rozwieszony między dwoma drzewami. Planuję spać na dziko sporadycznie korzystając z budżetowych agroturystyk. Kurde, miesiąc temu brzmiało to naprawdę spoko i byłem pewny siebie, ale teraz nadeszły mnie wątpliwości bo chyba uświadomiłem sobie na co się piszę i że czemu nie mogę spędzić urlopu jak normalny człowiek. Stresuję się bardziej niż przed randką. No ale #yolo & #carpiediem. Lepiej żałować, że się coś zrobiło itp itd. Na przygotowania wydałem sporo kasy więc dzięki mojemu cebulackiemu usposobieniu nie mogę nie skorzystać z tego co kupiłem więc nie ma odwrotu. Jutro wyjazd, najwyżej wrócę pociągiem. Ale tanio skóry nie sprzedam ( ͡° ͜ʖ ͡°) #polskowitaj

    O swoim wyjeździe pisałem już wcześniej . Teraz chciałbym podsumować przygotowania. Wpisy na mikroblogu będę traktować jako pamiętnik albo dziennik podróży. Planuje często wrzucać zdjęcia wraz z przemyśleniami oraz wiadomościami co tam słychać na trasie. Plusy będą działać jak wiatr w plecy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jestem kompletnym nowicjuszem jeśli chodzi o dłuższe wycieczki rowerowe. Moje doświadczenie to z dwa/trzy razy w życiu 100km oraz kilka oglądniętych poradników na youtube. Zdaje sobie sprawę, że popełnię masę podróżniczych błędów, ale co tam. To nie daleka Rosja albo Indie aby martwić się za bardzo. Po prostu, kurde.. chciałbym przeżyć przygodę o jakich czytam. Zmarnowałem do tej pory trochę młodości na "nie nadaje się/boje się" że trzeba położyć kres temu myśleniu. Nie mam żony ani dzieci więc mogę pozwolić sobie na taki wyjazd. Teraz, gdy pracuję szkoda byłoby mi spędzić wolne na spaniu do 11 oraz przebywaniu w domu. Dlatego postanowiłem zrobić coś tak dla mnie radykalnego. Chyba trochę się za bardzo uzewnętrzniam. Pije piwko pisząc ten wpis i z każdą linijką bardziej jestem skory do filozofowania. :P

    Wracając do przygotowań. Do tej pory wydałem około 2000zł na przygotowania do wyprawy. Jak wypomniałem nie miałem za dużo do czynienia z podróżowaniem dlatego musiałem dokupić prawie wszystko. Z rzeczy których nie musiałem kupować mogę wymienić śpiwór oraz rzeczy codziennego użytku takie jak kosmetyki itp. Śpiwór to chyba jedyna poważna rzecz, którą już miałem.

    Także tak... Zapakuję to wszystko w dwie sakwy boczne Crosso DRY 60 oraz worek 30L. Razem 90L. Pierwsze próby pokazały, że nawet zostanie mi sporo miejsca więc spoko.
    W skład zestawi młodego podróżnika wchodzi:
    - Namiot 2 os.
    - Śpiwór
    - Poduszka dmuchana
    - Dwa ręczniki z super szybkoschnącego materiału
    - Mapa północnej Polski
    - Worek, który może służyć jak plecak (to już miałem)
    - Kindle - bo nie będę ciągle jechać (było)
    - Worek nieprzemakalny na komórę itp
    - Kask (nigdy wcześniej nie jeździłem w kasku no ale wyprawa to wprawa xD)
    - Saszetka na dokumenty/ komóre itp
    - Palnik gazowy oraz mała butla z gazem
    - Karimata składana
    - Kubkogarnek
    - Zestaw sztućców
    - Kompas
    - Latarka czołowa
    - Powebank 16k
    - Ładowarki itp
    - Nóż składany super ostry (na razie)
    - Podstawowe kosmetyki
    - Mulitoool
    - Scyzoryk
    - Pokrowiec na rower (jakby za bardzo padało)
    - Płachta uniwersalna (podobno może robić za podłoże albo ponczo w czasie deszczu)
    - Z ciuchów biorę:
    -- Ciepły polar
    -- Kurtka przeciwdeszczowa
    -- Trzy pary szybko schnących gaci
    -- Trzy pary skarpet sportowych
    -- Kurtka rowerowa
    -- Spodnie wyglądające w miarę normalnie z odpinanymi nogawkami
    -- Cztery koszulki sportowe
    -- Spodenki rowerowe krótkie oraz długie z wkłada pod dupkę
    -- Komin
    -- Czapka
    -- Buty typu addidas
    -- Japonki ala klapki.
    - Z rzeczy medycznych kupiłem podstawową apteczkę. Do niej dołożyłem maść na ból dupy ( ͡° ͜ʖ ͡°) oraz wyciągarkę do kleszczy.
    - Z rzeczy rowerowych zabieram zapasowe dętki, łańcuch oraz kilka śrubek, nakrętek oraz podstawowe narzędzia.

    Większość wymieniłem. Nie chce mi się już pisać :P Zobaczymy jak to będzie. Pewnie wielu rzeczy tutaj nie wymieniłem oraz sporo zapomniałem. Na szczęście pod drodze będzie będzie sporo sklepów :)

    Wpisy będę wrzucać pod tagiem #maroonedgdzieswpolsce oraz rowerowymi, regionalnymi.

    #rower #podroze #polska #maroonedgdzieswpolsce #gdzieswpolsce
    pokaż całość

  •  

    Tak ze sportów ekstremalnych, to jutro planuję rozpocząć trip z Krakowa przez Wiedeń, Wenecję, Florencję do Rzymu i Monte Cassino i z powrotem przez Trydent i Weronę swoim 24 letnim (za miesiąc 25 urodziny :v ) gratem kupionym za 2k doinwestowanym za ~3k. Jakieś 3,5k kilometrów w tym przejazd przez Alpy i może piętnastą najwyżej położoną trasę w Europie.
    Możecie życzyć żeby nie żarł tyle oleju i gazu, żeby nie pogubić kół, silnik ni razu nie zawiódł i żeby szyberdach godnie zastępował brak klimy.

    pokaż spoiler 2.8l V6 174KM LPG
    ehh, jak nie zawiedzie to potem z trudem będzie myśleć o sprzedaży, a już zbieram na coś lepszego

    #motoryzacja #yolo #zycienakrawedzi #oswiadczenie #podroze
    pokaż całość

    źródło: DSCN0313.JPG

  •  
    w......3

    +12

    TL;DR na dole

    siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?

    ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

    więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem

    wołam barmana, mówię, że proszę drinka dla tej świni

    barman robi pokaz umiejętności, żongluje butelką, miesza różne kolorowe gówna i tak dalej, stawia drinka na bar i mówi

    58 złoty
    co

    za 58 złotych to ja bym sobie życie na nowo ułożył, kurwa. nawet przy sobie tyle gotówki nie miałem, ostatni raz banknot 100 złotowy widziałem jakoś w październiku 2011 jak babcia rentę od listonosza brała. no ale klamka zapadła, wyciągam kartę i płacę. na twarzy uśmiech, w duszy bul. płacę i mówię lasce, że tanio w chuj nie to co u nas w Szwecji xD

    i coś tam gadamy, ona mi pierdoli że kiedyś była z koleżankami promem w Karlskronie i że fajne domki czerwone, a ja sobie w myślach liczę jak lepiej mógłbym wydać te pieniądze. mógłbym kupić 58 czegoś, po złotówce jedno, mógłbym kupić 21 kg cebuli, 40kg ziemniaków. mógłbym pójść na dziewczyny - może nie najdroższe, ale za to brzydkie.

    i w Sztokholmie też byłam
    580 gum turbo, jeśli nadal by kosztowały 10 gr za sztukę, 20 piw, litr stocka, albo jeden drink w tym jebanym klubie

    słuchasz mnie co
    obliczyłem sobie, że zakładając, że takiego drinka można wypić na 30 łyków, to jeden łyk kosztuje 1.93zł

    tak, słucham, pięknie opowiadasz, mogę spróbować tego drinka? bo fajnie wygląda i chyba sobie też hehe kupię xD
    złapałem trzy duże łyki o wartości 5.79zł xD

    za słodkie, jednak zostanę przy piwie xD
    później bardzo fajnie nam się gadało. na początku pomyślałem, że to jakiś kurwon, który żyje z wyłudzania drinków, ale okazało się, że to bardzo fajna dziewczyna. po jakimś czasie podeszli do mnie cumple i mówią chodź lipa, zmieniamy lokal bo tu drogo xD. po polsku. spalili moją przykrywkę, więc od razu powiedziałem karynce, że czasami udaję obcokrajowca bo wtedy mi się lepiej ze świnkami gada, na co odparła, że w sumie już dawno się domyśliła, że wkręcałem. kuraw, nie dość, że ładna, to jeszcze inteligenta. mówię - imponujące, w jaki sposób się domyśliłaś?

    bo Szwed nie mówiłby kurwa co drugie słowo

    jak już wychodziłem dała mi do siebie numer i takiego soczystego całusa w policzek, ale nie napiszę do niej bo nie stać mnie na posiadanie dziewczyny xD

    TL;DR

    arka gdynia kurwa świnia

    #pasta
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów