•  

    573934 - 267 - 102 - 52 = 573513

    Zwiedzanie wielkopolskich terenów przy okazji #zaliczgmine wpadło 14 gmin. Podsumowując aktualnie jest 193 :)

    Statystyki:

    Dystans: 267 km
    Wertykalnie: 1801m(↑862m/↓939m)
    Czas: ◷10:11:43
    Średnie tempo: 2:17 min/km
    Średnia prędkość: 26,22 km/h
    Kalorie: 7970 kcal

    Dystans: 102 km
    Wertykalnie: 396m(↑193m/↓203m)
    Czas: ◷03:37:43
    Średnie tempo: 2:07 min/km
    Średnia prędkość: 28,24 km/h
    Kalorie: 3115 kcal

    Dystans: 52 km
    Wertykalnie: 365m(↑179m/↓186m)
    Czas: ◷01:38:28
    Średnie tempo: 1:54 min/km
    Średnia prędkość: 31,52 km/h
    Kalorie: 1659 kcal

    W tym tygodniu to już 421km!
    #rowerowyrownik #100km #200km #100km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: DSC_0294.JPG

  •  

    583668 - 121 = 583547

    Musiałem wstać przed piątą rano, bo do przejechania było dużo kilometrów, a żonka ze śniadaniem czekała. Będzino, ostatnia gmina tegorocznego wyjazdu nadmorskiego.

    #zaliczgmine #100km

    Statystyki:

    Dystans: 121 km
    Czas: ◷05:33:27
    Średnie tempo: 2:45 min/km
    Średnia prędkość: 21,72 km/h
    Kalorie: 3588 kcal

    W tym tygodniu to już 243km!
    #rowerowyrownik #ruszwarszawa #100km
    pokaż całość

  •  

    596949 - 288 = 596661

    jeden z celów na ten sezon zaliczony - Kraków zdobyty.
    Wyjazd przed 3 z Uniejowa, gdzie akurat byłem na działce, by zdążyć na 4.30 do Szadku, gdzie umówiony byłem z @Zelazko_MPM, który jako jedyny z #rowerowalodz postanowił towarzyszył mi w podróży. Spodziewaliśmy się, że będzie zimno nad ranem, ale rzeczywistość przerosła oczekiwania. Temperatura chwilami spadał do 10 stopni i mimo, że w okolicach Widawy zaczęło wychodzić słońce sytuacja się nie poprawiła. Długiego rękawu pozbyłem się dopiero około 15, gdy zaczęły się górki za Częstochową.

    Droga do Częstochowy mijała bez problemów w dość dobrym tempie, więc doszedłem do wniosku, że czas pozwala na wjechanie do Częstochowy, którą miałem w założeniu ominąć, i wizytę w McDonaldzie. Niestety przed samą Częstochową zaczyna kropić deszcz, a później okazuje się, że droga, która była na mapie nie istnieje, a druga droga okazała się placem budowy autostrady A1. A więc zgodnie z zasadami @metaxy, że każda wyprawa musi mieć odcinek terenowy jedziemy przez plac budowy. Następnie błądzenie po Częstochowie by dotrzeć w końcu do McDonalda i się posilić przed dalszą drogą.
    Później odprowadzam @Zelazko_MPM na dworzec PKP i przebijając się przez Częstochowę ruszam dalej.

    Niestety zaczyna się nerwówka, bo zaczynam mieć obawy, że przez to, że prawie godzinę straciłem na Częstochowę nie zdążę na ostatni bezpośredni pociąg do Łodzi. A dodatkowo za chwilę zaczynają się górki, do których w centralnej Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni. Na szczęście jeszcze trochę siły w nogach było i z każdym kilometrem sytuacja z czasem wydawała się coraz lepsza i szansa na dojechanie na pociąg wydawała się coraz bardziej realna. Niestety na sam koniec zostało przebicie się na dworzec, a że nie znam Krakowa zaczęło się błądzenie, ale ostatecznie udało się na 5 minut przed planowanym odjazdem pociągu dotrzeć na dworzec.

    Wyprawa udana bo udało się poprawić życiowy rekord, a dodatkowo zaliczyć 17 nowych gmin do #zaliczgmine, ale gdyby tę trasę pojechać na 2 dni udałoby się jeszcze coś zobaczyć.
    No i tę wyprawę potraktowałem trochę jako sprawdzenie czy w ogóle w obecnej formie mam szansę przejechać Rajd Wokół Tatr - co prawda będzie na nim trochę więcej przewyższeń, ale dystans krótszy, więc może się uda. Żałuję tylko, że nie było czasu na dokręcenie do 300 km.

    @Zelazko_MPM dzięki za towarzystwo!

    #200km po raz drugi w tym roku
    #rowerowalodz #rowerowykrakow #wykoptribanclub

    Statystyki:

    Dystans: 288 km
    Czas: ◷11:29:58
    Średnie tempo: 2:23 min/km
    Średnia prędkość: 25,06 km/h
    Kalorie: 10904 kcal

    W tym tygodniu to już 288km!
    #rowerowyrownik #ruszlodz #100km #200km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    602879 - 61 - 83 - 48 - 261 - 204 = 602222

    Weekendowo w Częstochowie.
    Sobota - Wyjazd 6:00. Cel Częstochowa 170km, wyjazd z kuplami, ja na szosie oni na mtb. Pierwsze 2h pogoda straszna wiatr, deszcz.. dobrze że jeszcze gradu nie było, kolejne godziny jakoś się poturlaliśmy w zachmurzeniu. Będąc już w Częstochowie obiadek dość obfity, kumple pojechali do hotelu a ja jeszcze zrobiłem rundkę po okolicach i zaliczyłem kilku gmin.
    Niedziela - Po śniadaniu wyjazd o 8:30 od razu piękny intensywny deszczyk padał, doskonale się zapowiada dzień... nom stop w #wmordewind. Na 110km dość spory kawałek szutrowej drogi. I tak po ciężkich zmaganiach dojechaliśmy do celu. :)
    Ogólnie wyjazd na plus, szkoda że pogoda trochę nie dopisała.
    #zaliczgmine 147+32

    Statystyki:

    Dystans: 61 km
    Wertykalnie: 579m(↑270m/↓309m)
    Czas: ◷02:19:20
    Średnie tempo: 2:17 min/km
    Średnia prędkość: 26,16 km/h
    Kalorie: 1803 kcal

    Dystans: 83 km
    Wertykalnie: 589m(↑284m/↓305m)
    Czas: ◷03:06:06
    Średnie tempo: 2:14 min/km
    Średnia prędkość: 26,78 km/h
    Kalorie: 2486 kcal

    Dystans: 48 km
    Wertykalnie: 304m(↑158m/↓146m)
    Czas: ◷02:07:37
    Średnie tempo: 2:40 min/km
    Średnia prędkość: 22,38 km/h
    Kalorie: 1342 kcal

    Dystans: 261 km
    Wertykalnie: 2094m(↑1098m/↓996m)
    Czas: ◷10:52:17
    Średnie tempo: 2:29 min/km
    Średnia prędkość: 24,03 km/h
    Kalorie: 7647 kcal

    Dystans: 204 km
    Wertykalnie: 1553m(↑717m/↓836m)
    Czas: ◷08:40:25
    Średnie tempo: 2:33 min/km
    Średnia prędkość: 23,48 km/h
    Kalorie: 5894 kcal

    W tym tygodniu to już 657km!
    #rowerowyrownik #100km #200km #100km #200km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: DSC_0289.JPG

  •  

    Potrzymajcie mi piwo... i w przyszłym roku będzie koniec. Niebieski to wyłącznie tegoroczna wyprawa, choć jeszcze coś w tym roku dołożę. Malowanie trochę zajęło, ale w końcu się udało skończyć.

    #rower #zaliczgmine #kolorowekredkiaraczejflamastry #metaxynarowerze

    źródło: 2017.08.11.JPG

  •  

    611726 - 82 = 611644

    Kolejny dzień z pobudką o piątej, dziś gminy Gryfice i Płoty. Pierwszy raz widziałem wschód słońca nad Bałtykiem
    #zaliczgmine

    W tym tygodniu to już 250km!
    #rowerowyrownik #ruszwarszawa

  •  

    618951 - 84 = 618867

    Siemyśl, Trzebiatów, Karnice, Brojce, Rymań
    #zaliczgmine
    Katedra w Trzebiatowie

    Statystyki:

    Dystans: 84 km
    Czas: ◷04:17:55
    Średnie tempo: 3:03 min/km
    Średnia prędkość: 19,64 km/h
    Kalorie: 2388 kcal

    W tym tygodniu to już 168km!
    #rowerowyrownik #ruszwarszawa pokaż całość

  •  

    620393 - 84 = 620309

    Wolin, Kamień Pomorski, Golczewo, Świerzno, Dziwnów, Rewal
    #zaliczgmine

    Statystyki:

    Dystans: 84 km
    Czas: ◷03:59:31
    Średnie tempo: 2:51 min/km
    Średnia prędkość: 21,03 km/h
    Kalorie: 2499 kcal

    W tym tygodniu to już 84km!
    #rowerowyrownik #ruszwarszawa

  •  

    Zacząłem się właśnie bawić w #zaliczgmine (pewnie do emerytury nie zaliczę wszystkich - na razie to wygląda jak na pic rel). O interaktywnej mapie wiem. Ale ręcznie trzeba wrzucać pojedyncze GPX-y i klikać. Zastanawia mnie jednak czy jest jakaś automagiczna synchronizacja ze Stravą?
    #rower

    źródło: zaliczgmine.pl

  •  

    648827 - 6 - 6 - 6 - 6 - 6 - 6 - 37 - 74 - 71 - 5 = 648604

    tygodniowe praca <-> dom oraz

    sobotnie kółko koło Koła, by zobaczyć zamek w Kole, a właściwie to co z niego zostało. Zagadką dla mnie jest działanie władz Koła - osoba, która nie wie o zamku nie ma szans do niego trafić. Jedyna tablica informacyjna, która rzuciła mi się w oczy znajduje się obok zamku.

    oraz niedzielna wycieczka do Krąkowa, czyli ogonki mają znaczenie. Krąków, może nie Kraków, ale swój Wawel ma, a może Wąwel ;)

    przy okazji #zaliczgmine +1
    #rowerowalodz #tribanclub

    W tym tygodniu to już 223km!
    #rowerowyrownik #ruszlodz

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie[,](http://www.wykop.pl) powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    662412 - 4 - 4 - 4 - 73 = 662327

    #zaliczgmine +1, więc powinno być #chwalesie, a wyszło #zalesie ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    #rowerowyrownik

    źródło: zalesie.jpg

  •  

    674371 - 4 - 154 - 5 = 674208

    Wspólna wyprawa z @Zelazko_MPM i mój debiut w imprezie zorganizowanej - może nic wielkiego, ale od czegoś trzeba zacząć - łódzka edycja Rajdów dla Frajdy - Międzyrzecze Warty i Widawki.
    Dojazdy na dworzec i dojazdy ze Zduńskiej Woli do Widawy.
    Nie byłem ostatni, więc nie jest źle, ale mogło być lepiej ;)
    #zaliczgmine +3
    #rowerowalodz

    Statystyki:

    Dystans: 4 km
    Czas: ◷00:10:28
    Średnie tempo: 2:28 min/km
    Średnia prędkość: 24,29 km/h
    Kalorie: 131 kcal

    Dystans: 154 km
    Czas: ◷05:45:45
    Średnie tempo: 2:14 min/km
    Średnia prędkość: 26,77 km/h
    Kalorie: 5599 kcal

    Dystans: 5 km
    Czas: ◷00:16:35
    Średnie tempo: 3:20 min/km
    Średnia prędkość: 17,97 km/h
    Kalorie: 169 kcal

    W tym tygodniu to już 433km!
    #rowerowyrownik #ruszlodz #100km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    690711 - 430 = 690281

    Wyjazd wczoraj o 3 rano. Do Dębicy jechał ze mną Kona i nowy kolega Marcin. Dostawa paczki do Krakowa to tylko pretekst do jazdy... i pojechałem. Taka trasa to cenne doświadczenie, przyda się na przyszły rok.
    Trasę planowałem specjalnie po płaskim, bo przeczuwałem, co może się dziać na takim dystansie. Pogoda była na prawdę super. Z zapowiadanych upałów po 35 stopni było trochę mniej, może poniżej 30 :D Wiatru jakiegoś bardzo mocnego nie było. Bardzo się ucieszyłem z tego powodu. Jakoś na 250-270km zaczęło mnie boleć prawe kolano, pewnie po 50 km jakoś przeszło. Ale na około 350km powróciło razem z lewym, do tego chłód nadchodzącej nocy i brak nakolanników nie pomagał. Końcówkę przejechałem byle przejechać.

    W tym tygodniu to już 430km!
    #rowerowyrownik #ruszrzeszow #100km #200km #300km #400km #zaliczgmine +23
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: c1.staticflickr.com

  •  

    755317 - 107 = 755210

    wypad z żoną po okolicach Sandomierza - głównie do Opatowa i na zamek Krzyżtopór. Wielkie podziękowanie dla @faramka za przygotowanie trasy i wskazanie najciekawszych punktów do zobaczenia na niej. Życzę każdemu takiego przewodnika w swoich podróżach!

    #100km - nr 6 w tym roku
    #zaliczgmine +13 (obecnie 175)

    Statystyki:

    Dystans: 107 km
    Czas: ◷05:36:02
    Średnie tempo: 3:08 min/km
    Średnia prędkość: 19,06 km/h
    Kalorie: 3924 kcal

    W tym tygodniu to już 107km!
    #rowerowyrownik #ruszlodz #100km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    •  

      @radoslaw-szalkowski: jest mi niezmiernie miło, że mogłam co nieco podpowiedzieć (。◕‿‿◕。)
      Widzę, że jechałeś szosą - jak te fragmenty bez asfaltu (płyty przy radarach, polna do Międzygórza)?

      Szkoda, że pogoda wczoraj nie sprzyjała zwiedzaniu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @faramka: ostatnio jeździłem cały czas szosą i dzień przed wyjazdem okazało się mój rower górski stoi na kapciu, a już nie było czasu na jeżdżenie po dętki, więc zabrałem szosę - nie było tak źle - wszystko się dało przejechać, poza ostatnim kawałkiem 200 metrów polnej drogi do Międzygórza, bo ktoś wysypał fragment drobnymi kamyczkami. Ale udało się przejechać bez kapcia, więc jest OK!

      Wczoraj słaba była pogoda, więc do 12 pochodziliśmy po Sandomierzu - chcieliśmy przejść jeszcze trasę podziemną, ale okazało się, że 2 godziny musielibyśmy czekać na wejście, więc pojechaliśmy w stronę domu odwiedzając po drodze zamek w Chęcinach i Pałac Tarłów w Podzamczu Piekoszowskim.

      Ogólnie wypad oceniamy bardzo pozytywnie! I chyba jeszcze kiedyś będziemy musieli wrócić w te strony ;)
      pokaż całość

      +: faramka
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    784098 - 264 = 783834

    Wyprawa do Warszawy by potowarzyszyć #rowerowykrakow w ich wyprawie.
    Wyjazd przed 5 by dotrzeć do miejscowości Przysucha w której dołączyłem do ekipy w składzie: @wspodnicynamtb, @metaxy, @Cymerek, @kiwacz, @Mortal84, @makyo, @bynon. Na przywitanie musiałem przejść mały test na sprint, ale na szczęście się udało. Wszystko przebiegało bezproblemowo do momentu szutrowego odcinka w okolicach przeprawy przez Pilicę - już na samym wjeździe na szuter złapałem kapcia (dzięki @wspodnicynamtb za poczekanie), a później dosłownie 10 metrów za mną przewróciło się na drogę drzewo. Później spokojna jazda w wyczekiwaniu na ekipę z #szosowawarszawa i podróż do wytęsknionego chyba przez wszystkich McD w Grójcu, do którego jak się okazało nie jest tak łatwo dojechać rowerem. Później w kierunku Nadarzyna, a później drogami serwisowymi wzdłuż S na Warszawę Centralną.
    W oczekiwaniu na swój pociąg odprowadziłem na pociąg do Krakowa @wspodnicynamtb i @kiwacz, a później jeszcze @makyo, który w oczekiwaniu na swój pociąg postanowił dokręcić do 400 km.
    Dziękuję wszystkim za wspólną podróż - miło było Was w końcu poznać w rzeczywistym świecie. I mam nadzieję do zobaczenia niedługo.

    264 km - rekord życiowy poprawiony o ponad 40km
    #200km - nr 1 w tym roku
    #zaliczgmine +27 (obecnie 162)

    Link do Strava: https://www.strava.com/activities/1052401532

    Statystyki:

    Dystans: 264 km
    Czas: ◷09:54:17
    Średnie tempo: 2:15 min/km
    Średnia prędkość: 26,64 km/h
    Kalorie: 0 kcal

    W tym tygodniu to już 264km!
    #rowerowyrownik #ruszlodz #100km #200km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    810404 - 26 - 13 - 73 = 810292

    Dziś po pracy #zaliczgmine +2 w fajnych okolicach Przywidza. Trochę #pokazmorde, ale tylko trochę :P #rowerowetrojmiasto

    Statystyki:

    Dystans: 73 km
    Czas: ◷02:45:55
    Średnie tempo: 2:16 min/km
    Średnia prędkość: 26,37 km/h
    Kalorie: 3435 kcal

    W tym tygodniu to już 112km!
    #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    848612 - 64 = 848548
    statów nie ma, bo się wysypało Endomondo ehh, Warszawa - Tłuszcz, +7 zaliczonych #zaliczgmine, a takiego kwiatka dostrzegłem po drodze
    #rowerowyrownik

  •  

    878101 - 473 = 877628

    Brevet 400 z dojazdem.
    Planowałem jeszcze powrót rowerem, co dałoby upragnione 500 km, ale niestety, źle się przygotowałem.

    #zaliczgmine: 21 nowych

    Statystyki:

    Dystans: 473 km
    Czas: ◷15:51:49
    Średnie tempo: 2:00 min/km
    Średnia prędkość: 29,80 km/h
    Kalorie: 17450 kcal
    Średni puls: ❤143.5bpm
    Maksymalny puls: ❤174bpm

    W tym tygodniu to już 607km!
    #rowerowyrownik #ruszwarszawa #100km #200km #300km #400km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: mikolajki.JPG

  •  

    897342 - 262 = 897080

    Trochę mnie wytłukło po kiepskich asfaltach, ale było warto. Wyjście z domu 4:30, wyjazd 4:40.
    #zaliczgmine +9

    #rowerowyrownik #ruszrzeszow #100km #200km #zalesie

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: dgtzuqphqg23d.cloudfront.net

  •  

    916002 - 216 = 915786

    Turystyka wolnobieżna z @oskar1100 i @tytyrytek.
    9 gmin w #zaliczgmine. A tydzień temu wpadło 16.

    Statystyki:

    Dystans: 216 km
    Czas: ◷07:16:52
    Średnie tempo: 2:01 min/km
    Średnia prędkość: 29,61 km/h
    Kalorie: 4969 kcal
    Średni puls: ❤143.5bpm
    Maksymalny puls: ❤176bpm

    W tym tygodniu to już 465km!
    #rowerowyrownik #ruszwarszawa #100km #200km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

    źródło: pultusk.jpg

  •  

    924993 - 148 - 40 - 155 - 19 - 23 - 22 - 36 - 22 - 19 - 25 - 19 - 23 = 924442

    Ostatni tydzień na rowerze, czyli dojazdy do pracy, oraz weekendowy wyjazd na zlot forum zwoązanego z podróżami rowerowymi.

    Wyjazd dosyć spontaniczny, więc w piątek przed praca montuję pierwszy raz mój magiczny kufer, ładuję do niego śpiwór i resztę gratów, by prosto po pracy o godzinie 22:30 wyruszyć na północ. W Dąbrowie zatrzymuję się w McD. Tracę tu dobrą godzinę, ze względu na długi czas oczekiwania. W Żarkach, około 2 musze przyodziać nogawki. Poranek witam już w Łódzkim. Poranek bardzo przyjemny -
    słońce, wiejskie zapachy i mgły dodają mu dużo uroku.
    Do bazy w Krzętowie nad Pilica zajeżdżam jakoś po godzinie 5 rano. Stojące pod budynkami rowery upewnieją mnie, że jestem we własciwym miejscu ;)

    Niestety wszyscy jeszcze śpią, więc ja ucinam sobie kilka minut drzemki z głową na stole. Postanawiam zejść niżej nad brzeg Pilicy i odkrywam, że jest tam wielkie pole namiotowe i pełno namiotów! Gdybym wiedział wcześniej, to nie omieszkałbym się walnąć w śpiwór na jakiejś ławeczce ;)

    Ekipa budzi się do życia, więc po śniadaniu i kilku pogaduszkach (mój przypałowy kufer wzbudził spore zainteresowanie;)), wybieramy się w kilka osób na prawie szosową przejażdżkę po okolicy. Miłe pogaduchy itp. Po czym spędzamy pod wiejskim sklepikiem dobre 2 godziny na opowiastkach o przygodach okołopodróżniczych.

    Wieczorem, po obiedzie, ognisko już hula na całego i całe towarzystwo oddaje się zabawie, integracji, oględzinom sprzętu, dyskusjom itp. Powstaje pamiątkowa panorama wszystkich uczestników (około 110 osób). Około godziny 23, pomimo że jest bardzo sympatycznie, postanawiam udać się na jakiś spoczynek, by nie zarwać kolejnej nocy i złapać te kilka godzin snu. Ładuję się więc do śpiwora w ośrodkowej jadalni. Impreza jednak trwa w najlepsze. Jest gra na gitarze, śpiewy itp. Więc zasypiam przy dźwiękach muzyki ;) W nocy zauważam, że drugi kąt pomieszczenia zajmuje jakaś dziewczyna.

    O poranku planuję się zwijać wcześniej, jednak nie tak łatwo się wyrwać, bo jeszcze co chwilę zatrzymuję się na pogaduszki. Ostatecznie zabieram się z ekipą sakwiarzy jadącą w moje okolice. Pierwsze kilometry jest niespodziewanie zimno. W Koniecpolu na postoju jem śniadanie pod sklepem i telepie mnie z zimna. W Podzamczu jest już ciepło i robimy przerwę obiadową. Pani postraszyła nas długim czasem oczekiwania, więc wzięliśmy tylko zupy z pieczywem, jednak okazało się, że inni goście wcale tak długo nie czekali na jedzenie.

    Gdy wjeżdżamy w rejony GOP ruch robi się już spory, co po weekendzie w sielankowym klimacie i pustych lokalnych nie jest przyjemnym doświadczeniem. Powoli każdy się rozjeżdża w swoją stronę i niedługo przed zachodem słońca zajeżdżam do domu. Tempo było spokojne, jednak powrót był bardzo miły towarzysko 

    Kilka zdjęć w albumie: https://goo.gl/photos/28MHw3g6nNVvRx1y5

    No i miałem napisać 2 zdania, a znów się rozpisałem trochę ;)

    Udało się zaliczyć aż 1 nową gminę do #zaliczgmine

    https://www.strava.com/activities/996232604

    https://www.strava.com/activities/999275840

    #rowerowyrownik #ruszkatowice #100km #100km
    pokaż całość

    •  

      @Karabekian: no proszę, a gdzie kursujesz? :)

    •  

      Jestem z Kostuchny (od niedawna, wcześniej mieszkałem na Dębie), widziałem cię na bodajże Armii Krajowej kiedyś. Kręcę się głównie w okolicach Tychów i po Kato, ale ostatnio próbuję wyskoczyć gdzieś dalej - bezskutecznie póki co ale nie poddaję się. Można się kiedyś wspólnie przejechać, ale wątpię żebym ci tempa dotrzymał :D

      +: byczys
    • więcej komentarzy (6)

  •  

    933612 - 171 - 17 - 11 = 933413

    Jazda na Przecław i Mielec #zaliczgmine +3.

    Statystyki:

    Dystans: 171 km
    Czas: ◷06:15:28
    Średnie tempo: 2:11 min/km
    Średnia prędkość: 27,39 km/h
    Kalorie: 0 kcal

    #rowerowyrownik #ruszrzeszow #100km pokaż całość

  •  

    936467 - 87 - 92 - 38 - 106 - 316 - 85 = 935743

    Już dawno nie miałem tak intensywnego tygodnia.
    87km - poniedziałek. Przejecha na odstresowanie się po pracy.
    92km - wtorek. #szosowawarszawa z kolegami i przybłędą, który nie pokazał dziury. Wgięta obręcz i ucieczka przez 15km przed grupą bo gdzieś trzeba było rozładować negatywne emocje.
    38km - środa z Najmilszą.
    106km - czwartek. Tarczyn, kwitnące sady i przepiękny zachód słońca.
    0km - piątek. Odpoczynek przed tym co ma zdarzyć się w sobotę.
    316km - sobota. Wycieczka z kolegami do Środka Polski. Pogoda świetna, lampa przez cała trasę i lekki wiatr. Ostatnie 70km to niespodziewany przypływ energii i zasuwanie 38-40km/h na przedzie grupy. Wpadło 14 nowych gmin do #zaliczgmine.
    85km - niedziela. Ukoronowanie tygodnia. Zabrałem Najmilszą do Góry Kalwarii i zaraziłem ją drożdżówkarstwem.

    W tym tygodniu to już 724km!
    #rowerowyrownik #drozdzowkarze #100km #200km #300km
    pokaż całość

    źródło: SJCM0047.jpg

    •  

      @lavinka: w warm-mazur to Olsztyn i okolice Biskupca?

    •  

      @galonim: Tak, z 9? 10 lat temu sobie zrobiłam wakacje w gospodarstwie agro z bratem i jeździliśmy rowerami po okolicy. Fajna sprawa, tylko auta jeżdżą jak szalone, a nie za bardzo jest którędy objechać główne trasy, bo zaraz piach i pod górę.

      +: galonim
  •  

    1012798 - 102 = 1012696

    Trasa planowana na żywo ze względu na #wmordewind - kiedy to się skończy?

    #100km (3 w tym roku)
    #zaliczgmine +1 (obecnie 135)
    #rowerowalodz

    Statystyki:

    Dystans: 102 km
    Czas: ◷04:17:31
    Średnie tempo: 2:31 min/km
    Średnia prędkość: 23,70 km/h
    Kalorie: 3651 kcal

    W tym tygodniu to już 203km!
    #rowerowyrownik

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    1019241 - 101 = 1019140

    Majówka z @sargento, @Zelazko_MPM i @Pokrywek - niestety nie udało się poprawić rekordowej frekwencji #rowerowalodz z tamtego rogu.
    Pogoda, a w szczególności silny #wmordewind oraz nietypowe jak na centralną Polskę pagórki dały się we znaki i w połowie zaplanowanej trasy połowa ekipy wróciła ŁKA, a druga połowa wróciła skróconą trasą do Łodzi.
    #100km (2 w tym roku)
    #zaliczgmine +1 (obecnie 134)

    Statystyki:

    Dystans: 101 km
    Czas: ◷04:43:18
    Średnie tempo: 2:47 min/km
    Średnia prędkość: 21,46 km/h
    Kalorie: 3486 kcal

    W tym tygodniu to już 101km!
    #rowerowyrownik #ruszlodz #100km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    1037449 - 75 - 55 = 1037319

    W miniony weekend zwiedzaliśmy Puszczę Kozienicką z Bike Equipą Sandomierz.
    Baza wypadowa w Jedlni-Letnisko - zaskoczyły nas zabytkowe wille, które do tej pory widzieliśmy np. w Szczawnicy albo Krynicy-Zdrój.
    Przemieszczaliśmy się różnymi drogami - od leśnych duktów po drogi wojewódzkie (niektóre szlaki rowerowe fatalnie oznakowane, a nawierzchnia pod fatbajki).
    Pogoda była jaka była, ale plus taki, że w zwykle obleganych miejscach nie było w ogóle ludzi; np. w rezerwacie Królewskie Źródła albo nad zalewem Siczki.
    W sobotę dojechaliśmy do Czarnolasu, gdzie znajduje się muzeum Jana Kochanowskiego (popularny target na wycieczki szkolne w podstawówce (✌ ゚ ∀ ゚)☞).
    Powrót pod cholerny wiatr. A mówi się, że to w Kieleckiem piździ...
    W niedzielę na przemian słońce i... śnieg (super wiosna ( ͡° ʖ̯ ͡°)).

    Nooo i wpadło 8 nowych gmin #zaliczgmine (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #rowerowyrownik
    pokaż całość

  •  

    1056169 - 424 - 102 - 19 = 1055624

    Pierwsza dłuższa trasa w tym roku. W końcu prognozy pogody na weekend optymistyczne, więc postanowiłem wybrać się na spotkanie forumowe mające miejsce na Roztoczu, na terenie gminy Narol. Wiać miało z południa, więc przy moim zachodnio - wschodnim kierunku trasy powinno być w większości sprawiedliwie z boku ;)

    Niestety z piątkowego wolnego w pracy nici, więc postanawiam wyjechać prosto po pracy i tym sposobem o 16:30 kieruję się na Kraków.
    Początek kiepski, ponieważ o tej godzinie ruch na drodze do Chełmka przez Bieruń Nowy jest olbrzymi. Droga zakorkowana, więc większość tej trasy przejeżdżam po ścieżkach i chodnikach, czasem przeciskając się pomiędzy kolumnami aut środkiem jezdni.

    Jakoś za Żarkami się luzuje, a wiatr zdecydowanie sprzyja, więc do Krakowa dojeżdżam ze średnią na liczniku powyżej 30 km/h. Przez miasto przebijam się ścieżkami rowerowymi, o dziwo idzie całkiem sprawnie. Na Bulwarach robię postój i oglądam zachód, pałaszując ciasto bananowo – owsiane, przygotowane przez Lubą specjalnie na tę okazję ;)

    Na wylocie z Krakowa muszę jeszcze ominąć jakieś roboty w związku z budową S7 i kieruję się spokojną już droga na Niepołomice. Trasa w kierunku Tarnowa prowadzi w dużej części po drogach technicznych biegnących wzdłuż autostrady A4. Ruch znikomy, wiatr raczej sprzyjający, więc jedzie się elegancko. W Tarnowie, po ok 160 km planuję wejść do Maca, który wg strony jest czynny do północy (poza McDrive 24h). Niestety na miejscu rozczarowanie, bo od 23 mają jakąś przerwę techniczną, więc pozostaje mi tylko jechać dalej i szukać jakiejś stacji. Po 40 km znajduję Shella w Dębicy, gdzie trochę się ogarniam i pałaszuję Hot – Doga.

    Kolejny cel pośredni, to Rzeszów. Myślę sobie – tam są aż 3 McD, więc to tam zrobię sobie większą ucztę. Ponieważ droga nr 94 w godzinach nocnych jest pusta i ma szerokie pobocze, postanawiam trochę zmodyfikować pierwotną trasę i przyklejam się do niej długimi odcinkami.
    Do Rzeszowa docieram około 4 nad ranem. Na rynku trochę imprezowiczów – niedobitków i jakieś śmierdzące lokale z kebabami. Niestety wszystkie McD są zamknięte, a najwcześniej otwierany jest dopiero o 7. Szukam jakiejś alternatywy, jednak bez skutku. Kebabownie mnie odpychają, więc ponownie zawiedziony jadę dalej, w poszukiwaniu stacji. Straciłem tylko tutaj czas.
    Niestety długo nie znajduję nic sensownego i na jakimś przystanku robię postój połączony z pożeraniem zapasów (reszta ciasta itp.). Jest jakoś 5 nad ranem, a o dziwo nie jest jakoś bardzo zimno.

    Na wschód od Rzeszowa zaczynają się w końcu większe „zadupia”. Najbardziej marznę już dobrą godzinę po wschodzie słońca, w okolicach 7:00. Do Jarosławia jadę przez Markową i Przeworsk. Kawałek przed miastem znajduję w końcu Statoil i ciepłe jedzenie.
    Kontaktuję się z ekipą forumową i postanawiam spróbować do nich w połowie zaplanowanej przez nich pętli, w Horyńcu – Zdrój. Pisza, że powinni być tam około południa, więc modyfikuję trasę i postanawiam zahaczyć o przygraniczną gminę Wielkie Oczy, która to zawsze mnie intrygowała swoją nazwą ;)
    Na liczniku niedawno pojawiło się 300, a do celu jeszcze jakaś stówka, więc trzeba się sprężać. Teren robi się bardzie pofałdowany, a wiatr zaczyna zawiewać bardziej od frontu. Tereny coraz bardziej odludne, czyli tak jak lubię. Często mijam gniazda z bocianami, zwiastujące nadejście długo wyczekiwanej wiosny ;)

    Gdy w końcu docieram do Wielich Oczu, zatrzymuję się w sklepie na małą wyżerkę. Podpytuję mieszkańca, czy szlak Green Velo do Horyńca będzie przejezdny na rowerze szosowym, Nie zapewnia mnie do końca, jednak postanawiam zaryzykować. Dobra decyzja, bo długimi odcinkami jest to wąski i równy asfalt, wyłączony z ruchu samochodowego.
    Jedynie odcinkami przebijam po szutrach, jednak da się po tym jechać bez większego problemu, bo jest sucho. Na takim właśnie odcinku mijam patrol Straży Granicznej, który zatrzymuje mnie do kontroli. Pytają gdzie jadę itp. Sprawdzają dokumenty i ostrzegają przed przypadkowym przekroczeniem granicy z Ukrainą, wzdłuż której jadę. Ogólnie sympatyczna rozmowa, jednak zabierają mi dobre pół godziny.

    Ponieważ lubię przejścia i tereny przygraniczne, podjeżdżam zobaczyć jak wygląda to w Budomierzu. Dalej przejeżdżam klimatyczny drewniany mostek na rzece Lubaczówka i już w Horyńcu spotykam ekipę zgodnie z planem. Udajemy się wspólnie na zwiedzanie bardzo ładnej i starej Cerkwii w Radrużu, gdzie starsza pani opowiada jej historię z wielkim zaangażowaniem. Pomimo, że klimaty zwiedzania jakoś mnie normalnie nie kręcą, to tutaj słucham z wielką uwagą, więc polecam każdemu.

    Dalej, już bardzo spacerowym tempem kończymy pętlę i w promieniach słońca i zajeżdżamy do Narola, gdzie w końcu mogę pojeść do syta w przyrynkowym barze u Rubina :)
    Nocleg mamy zamówiony w Pizunach, w klimatycznym ośrodku w środku lasu, u źródeł rzeki Tanwi. Wyczytałem gdzieś później, że to podobno jedna z najmniejszych wsi w Polsce ;) Bardzo klimatyczne i spokojne miejsce. Poza nami, nie ma tu więcej gości. Ponieważ ja przyjeżdżam ostatni, a miejsca w domku już brakuje, to dostaje mi się cały inny domek na wyłączność ;) Z uwagi na fakt, że mam całą nockę w plecy, jest mi to bardzo na rękę i po zjedzeniu kolacji, przesypiam bite 9 godzin w zasadzie bez pobudki.
    Rano, po śniadaniu i po rozciąganiu w przyjemnych okolicznościach natury, orientuję się, ze trochę późno wstałem, bo nikogo już nie ma ;)

    Zajeżdżam do Narola na rynek, po czym postanawiam przejechać cześć wczorajszej pętli, która mnie ominęła, bo przecież nie przyjechałem tu tylko po to, żeby zaraz wracać na pociąg.
    To był bardzo dobry pomysł, bo okolice są bardzo klimatyczne i spokojne, szczególnie w niedzielny poranek. W Horyńcu robię pierwszą tego roku przerwę na lody i zwiedzam centrum tego zdrojowego miasteczka. Dalej trzymam się w miarę możliwości blisko linii kolejowej na odcinku Horyniec – Rzeszów, bo w odpowiednim momencie móc zjechać na pociąg powrotny. Ostatecznie ląduję w Jarosławiu, gdzie po obiedzie wsiadam do, jak się okazuje, szynobusu. Jeszcze tylko przesiadka w Rzeszowie i w Krakowie i przed północą jestem w domu. No a rano znów do pracy i koło się weekendowe zamyka ;)

    Podsumowując – warto było! :) Wypad zdecydowanie udany.

    Zaliczone 33 nowe gminy do #zaliczgmine
    Strava:

    https://www.strava.com/activities/923345737
    https://www.strava.com/activities/924977645

    Oraz więcej zdjęć w albumie:

    https://goo.gl/photos/4UVRCTKR7X7huX8XA

    Tag -> #byczysnarowerze

    W tym tygodniu to już 545km!
    #rowerowyrownik #ruszkatowice #100km #200km #300km #400km
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.imgur.com

  •  

    1078784 - 60 = 1078724

    W sobotę wybraliśmy się z @poco-mifejsbuk na wycieczkę w nowe tereny. Padło na rewiry na północ od #rzeszow. Wystartowaliśmy z Nienadówki (w większych wsiach są duże parkingi przy kościołach #protip). Trasa ułożona tak, aby:
    - był sam asfalt
    - ...ale omijając główne drogi (krajowe i wojewódzkie też)
    - dołożyć cegiełki do #zaliczgmine
    W związku z drugim punktem nie byłam pewna co do jakości nawierzchni, ale byliśmy miło zaskoczeni #picrel. Ukształtowanie terenu - pofalowane (upierdliwy podjazd do wsi #zalesie zrekompensował dłuuugi zjazd w Trzebosi (。◕‿‿◕。)).
    Oczywiście jak to ostatnio bywa - wiało dość mocno, ale stwierdziliśmy, że w nowym miejscu nie jest to takie upierdliwe (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    pokaż spoiler Może uda się zrealizować jeszcze kilka takich spontanów w ramach kolorowania mapki gmin. W sobotę wyszło +5.


    Polecam! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #rowerowyrownik
    pokaż całość

    źródło: 1kwietnia.jpg

  •  

    10951293 - 13 - 56 - 41 - 105 = 10951078

    Piątek do pracy, a potem bezpośrednio po wyjściu z korpo jazda, polecam.
    -----
    Sobota na Gdańską starówkę z dziewczyną i Westerplatte w czasie gdy ona załatwiała swoje sprawy. Na koniec odwiedzony festwial Foodtrucków.
    -----
    Niedziela setka. Mimo, że ostatnie 15km w deszczu to było warto :)
    Statystyki:

    Dystans: 105 km
    Czas: ◷04:46:17
    Średnia prędkość: 21,97 km/h
    Kalorie: 5096 kcal
    Przewyższenie: 788m
    -----
    #zaliczgmine (+2) #rowerowetrojmiasto

    W tym tygodniu to już 291km!
    #rowerowyrownik #100km
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...