•  

    Dobra Mireczki od dzisiaj wjeżdża projekt skurwiel. W Sierpniu mam być pół bogiem.

    Zimny prysznic 1/25
    Noł fap 1/25
    Noł games 1/25
    Majndfullness 1/25
    Aktywność fizyczna 1/25
    Suplementacja 1/25
    Aktywność fizyczna 2/25 *
    Podsumowanie czalendżu 1/25 **

    Do tego jeszcze regulacja snu, ale tu się nie oszukuję bo mój zegar biologiczny jest jakimś żartem, a nie chcę się demotywować że po 1 dniu już jakiś czalendź zajebałem. Po paru dniach dojdzie jeszcze parę udoskonaleń ale póki co tego chcę się trzymać, bo nie ma co za dużo na raz napierdalać.
    *Aktywność liczę po 2 bo plan jest aby minimum co drugi dzień coś robić.
    ** Podsumowania czalendżu będę sobie robił pod tagiem #jasdfjasd jakby to kogoś interesowało to se może obserwować, bo nie chcę spamować tagów jak niektórzy podludzie, ale chcę mieć jakieś tam "zobowiązanie publiczne" bo to motywuje. Elo.
    #medytacja #nofapchallenge #rozwojosobisty #zimnyprysznicchallange #wychodzimyzprzegrywu #przegryw
    pokaż całość

  •  

    Pierwszy dzień bo wczoraj zwalilem, ale pocieszenie to to że bez filmów przyrodniczych o kopulacji przedstawicieli gatunku homo sapiens. Od jakiegoś czasu myje się tylko w zimnej wodzie, z dwóch powodów. Pierwszy to że jest gorąco, drugi to że nie chce mi się za każdym razem podpalać w piecu żeby mieć ciepła wodę do umycia. Lenistwo poziom overload xD coraz bardziej się przyzwyczajam do zimnej wody.
    Niestety wczoraj byłem odurzony, ale dziś cały dzień poza domem więc luzik. Kolejny dzień na plus. Bo każdy dzień bez fapu to zaliczony dzień.
    #zimnyprysznicchallange #zimnyprysznic
    #nopornchalange #noporn
    #nofapchallenge #nofap
    pokaż całość

  •  

    Minęły 3 lata od kiedy postanowiłem wyjść z mentalności stuleja o potocznej nazwie - #przegryw (ostrzegam, ściana tekstu)

    Stres, adrenalina, dyskomfort, dyscyplina- te skubańce odmieniły moje życie. Jakiś czas temu postanowiłem coś zmienić w moim egzystowaniu, byłem typowym przegrywem, nieśmiałym chłopcem z zerową pewnością siebie. Przemianę rozpocząłem od takich trywialnych rzeczy jak codzienny prysznic.

    Zamiast przyjemnej i odprezajacej ciepłej wody która mnie rozleniwiała wybierałem zimną, doslownie lodowatą, taką która sprawia że wszystkie mięśnie w moim ciele były naprezone, dotlenione i gotowe do pracy. Pierwsze wejścia pod lodowatą wodę wymagały ogromnej silnej woli. Spróbujcie z samego rana, po wyjściu z pod ciepłej kołderki iść pod prysznic, wziąć słuchawkę i trzymając ją sobie nad klatka piersiowa włączyć maksymalnie zimną wodę.
    Mój umysł po takim szoku się doslownie resetowal, z pod prysznica wychodziłem skoncentrowany, widziałem ostrzej, barwniej, słyszałem więcej- czułem się jak pierdolony bóg.

    Następnie wziąłem na warsztat medytację, na początku było bardzo trudno, siedzieć przez 5 minut i nie myśleć o niczym? Potok informacji i myśli z każdą sekunda był coraz większy.
    Musiałem nauczyć się wyjść z tej rzeki.
    Zacząłem od nastawienia budzika na 3 minuty, liczyłem oddechy od 1 do 10, zwróciłem uwagę na barki i plecy które były zgarbione, wyprostowałem je.
    Oddychalem przeponą, dotleniałem całe ciało jak pompka która wtłacza powietrze do dmuchanej lalki.
    Z czasem zacząłem wydłużac czas, do 5, 10 minut.
    Zdolności percepcyjne zwiększaly się momentalnie.
    Spróbujcie przyjrzeć się rzeczy którą widzicie codziennie, a nie zwracanie na nią zbyt dużej uwagi, na klamkę, włącznik od światła, kran.. Widzicie teraz szczegóły które są dla was nowością, mimo że dotkneliscie tej klamki już tysiące razy.
    Takie szczegóły zaczynałem dostrzegać podświadomie, na bieżąco.
    Zacząłem skupiać się na rzeczywistości, na tym co jest tu i teraz. Przestałem się stresować bo w tym momencie nic mi nie zagrażało, nie byłem głodny, spragniony, miałem dostęp do tlenu, organizm to wiedział, czułem spokój.

    Następna rzeczą były treningi- siłownia oraz muay thai.
    Człowiek jest stworzony do ruchu, gdyby nie silne ramiona, zwinnosc, wytrzymałość i zręczność nie przetrwałby w czasach gdy musiał polować by zapewnić przetrwanie potomstwu.
    W dzisiejszych czasach upolowaniem mamuta jest napisaniem dobrego maila, lecz ludzka podświadomość nadal odbiera silną fizyczność jako czynnik który pozwala przetrwać.
    Czujemy się pewniej, gdy idziemy ulicą i wiemy że jesteśmy silniejsi, sprawniejsi i zdrowsi niż ludzie którzy nas otaczają. Poza tym reszta osób też to widzi, niektórzy zwracają na to uwagę, inni podświadomie inaczej nas traktują.
    Kobiety widzą to szczególnie, ale nie o tym dzisiaj mowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Programowanie jest kolejną rzeczą która pomogła mi w metamorfozie, abstrakcyjne problemy, myślenie nad nimi nieszablonowo daje inne spojrzenie na świat.
    Spojrzenie które bardzo przydaje się w codziennym życiu.
    Poza tym, pisanie kodu to idealny trening umysłu, a nauka języka programowania jest jak nauka języka obcego, pobudza to obszary mózgu które nie były używane przez długi czas.

    Następnie- dyscyplina oraz ułożony plan dnia.
    Stała godzina wstawania czyli 5;30, bez wymowek, liczę do 3 i nie ma chuja musze ruszyć dupe. Po obudzeniu kilka łykow wody zaczynamy.
    Kawa i dobre śniadanie- te rzeczy potrafią mnie uszczęśliwić a kiedyś były tylko smutną codziennością.
    Perspektywa wyjścia do szkoły i spotkania ze znajomymi nie jest już obawą lecz częścią dnia na którą czekam z wypiekami na twarzy.
    Sama nauka przychodzi łatwiej, jestem bardziej skoncentrowany na lekcjach, chce wynieść z nich jak najwięcej.
    Rozmowa nie jest już przykrą koniecznością lecz czymś co daje mi radość.
    Mam oczywiście przebitki introwertyzmu, nie ucieknę od tego, lecz mimo to, interakcje z ludźmi nie są już takim problemem.
    Popołudnia nie są już marnowane na bezustanne granie w gry i oglądanie seriali, zamiast tego codziennie staram poświęcić przynajmniej 2-3 godziny czasu na naukę, czytanie.
    Dodatkowym wyzwaniem jest całkowita rezygnacja ze słodyczy lub osławiony #nofapchallenge

    Z czasem te wyzwania przestały być wyzwaniami a stały się narzędziami które pozwalały mi się ulepszać. Minęły 3 lata od rozpoczęcia zmiany.
    Oczywiście powyższe rozwiązania były wprowadzane na przestrzeni miesięcy, gwałtowne wprowadzenie takiego rygoru doprowadziłoby do szybkiego zmęczenia i wypalenia, co napewno jeszcze pogorszyloby sytuację. To oczywiście nie wszystkie zmiany które wprowadziłem do swojego życia, lecz są one istotną częścią zmiany mentalnej, której życzę każdemu zagubionemu przegrywowi w tej jakże ciężkiej wędrówce przez ocean spierdolenia.
    Szanuje jeżeli to przeczytałeś. Może moje doświadczenia skłonią cie do przemyśleń czy aby nie ulepszyć trochę swojej codzienności lub zmienić swoje przyzwyczajenia.
    W razie czego pytaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■.

    #przemyslenia #samorozwoj #medytacja #zimnyprysznicchallange #przegryw
    pokaż całość

    •  

      @luuzik: @Norwag93: biorę zimne, lodowate i zimno mieszane prysznice już niemal dwa lata
      wyzdrowiały mi zatoki, na które poważnie chorowałem wcześniej, mniej choruję zdecydowanie, mniej katarów i infekcji, poprawa wyglądu skory

    •  

      wyzdrowiały mi zatoki, na które poważnie chorowałem wcześniej,

      @iamthewalrus: To jest w ogóle jakiś fenomen... chociaż dopiero 4 dni za mną, to czuję ulgę w zatokach. Mam od 2 lat z nimi problemy i myślałem że takie coś może mi jeszcze bardziej zaszkodzić, a tu się okazuje że nic z tych rzeczy.

      Ja zdecydowałem się mimo wszystko na tylko zimną wodę. Jak przyjdą mrozy to będzie masakra, bo pewnie w rurach jeszcze kilka stopni spadnie temperatura ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Dołączam. Dzisiaj pierwszy prawdziwy zimny prysznic. Tylko niebieski korek odkręcony (a w zasadzie wajcha do końca w prawo ustawiona). Od razu do zimnej wody wskoczyłem ale lałem od stóp powoli dochodząc do głowy. Całość trwała jakieś 7 minut w tym około 4 minuty po całym ciele. Stopy od zimna mnie bolały. Potem w głowie zaczęło mi się kręcić przez chwilkę. Na koniec tzw. mrówki mi po nogach chodziły. Chyba za duży szok dla organizmu i za długo. Jutro spróbuję zacząć od troszkę cieplejszej wody. Jak będą powtarzały się negatywne efekty to chyba trzeba się zastanowić nad swoim zdrowiem (?!?). Teraz czas na pozytywy, po wytarciu ciała klapki wydawały się bardzo ciepłe i mięciutkie. Skóra jest delikatniejsza (wrażenie?) i do tego całkiem spory zastrzyk energii połączony ze świadomością, że zrobiło się coś nowego (nie liczę zimnej wody na kąpieliskach :) )
    #zimnyprysznicchallange
    pokaż całość

  •  

    Dobra zasady są proste:
    1. Każdego dnia trzeba wziąć zimny prysznic
    2. Woda ma być MAKSYMALNIE zimna
    3. Prysznic ma trwać conajmnie 3 minuty (dobra 5 to jednak zbyt hardcore, 3 wystarczą)
    4. Czas liczymy od momentu przestawienia wody na najzimniejszą
    5. Challange trwa od 28 maja do 28 czerwca :)

    Od siebie dodam, że prysznic najlepiej brać z rana (podobno rano mamy większą tolerancje na ból co się przydaję + skok energii po takim prysznicu jest niezastąpiony)

    Czemu to robimy?
    http://www.reddit.com/r/getdisciplined/comments/219nt8/3_months_of_cold_showers_and_why_im_taking_them/
    http://www.cold-showers.com/a-doctors-view-on-cold-showers/
    https://www.youtube.com/watch?v=Gb0h8ZKvJW4&feature=kp
    http://www.livestrong.com/article/154168-how-to-lose-weight-with-cold-showers/ Dla grubasów :)
    + jeśli trenujesz jest to niezła regeneracja , zimne kąpiele biorą między innymi zawodnicy mma https://www.youtube.com/watch?v=ODkesNLVkvk

    Największą zaletą jednak jest nauczenie siebie wychodzenia ze strefy komfortu, co jest niezbędne do osiągnięcia czegokolwiek :P
    Jeśli ktoś chce się bawić z nami to piszcie w tym tagu :D Zapisy do jutra
    na razie biorą udział: @Pro100wryj @softenik , @eezee, @mistrzwuszu

    #zimnyprysznicchallange
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #zimnyprysznicchallange

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów