Przeglądasz archiwalną wersję wpisu.
  •  

    Phobos i Deimos (czyli Strach i Trwoga) to dwa maleńkie księżyce Marsa. Ich nazwa jest pokłosiem serii niepokojących odkryć, jakich dokonali uczeni w drugiej połowie XIX wieku na powierzchni Czerwonej Planety. Stosunkowo słabe jeszcze przyrządy optyczne, w połączeniu z panującą wtedy potężną burzą pyłową (tak, na Marsie, mimo znacznie bardziej rozrzedzonej niż u nas atmosfery takie zjawiska występują) dały włoskiemu uczonemu, Giovanniemu Schiaparellemu złudzenie istnienia na planecie kanałów nawadniających, będących podstawą do wysnucia wniosku o istnieniu tam życia.
    Niezrozumienie i obawy spotęgowały jeszcze doniesienia o odkryciu satelitów Marsa. Ich bardzo małe rozmiary automatycznie sugerowały sztuczne pochodzenie. Dopiero w kolejnych latach udało się obalić te tezę, choć ostatecznie potwierdziły to dopiero pierwsze zdjęcia z sond kosmicznych.
    Większy Phobos krąży znacznie bliżej Marsa, co sprawia, że nie jest nawet widoczny z każdego punktu na jego powierzchni. Nie jest również w stanie całkowicie przysłonić obserwatorowi tarczy słonecznej. Co więcej, stopniowo zbliża się do planety i w przyszłości spadnie na jej powierzchnię. Krążący dużo dalej Deimos dla obserwatora wyglądałby jak jasna gwiazda - jest bowiem tak mały, że nie da się bez przyrządów optycznych dostrzec jego szczegółów.
    Oba obiekty to najprawdopodobniej przechwycone planetoidy. Całkiem możliwe, że nie pierwsze i nie ostatnie tego typu obiekty, które trafiły na orbitę wokół Marsa. Niektórzy jednak sądzą, że są to obiekty pochodzenia sztucznego, o czym miałyby świadczyć fiaska misji badawczych i swoiste "przekleństwo Marsa", jakiego często doświadczają wysyłane w jego pobliże obiekty badawcze.
    #mirkokosmos #astronomia #fizyka #ciekawostki #popatrzwgore

    źródło: msl-curiosity.requio.com

    +: Theia, L...........s +55 innych
    •  
      L...........s

      0

    •  

      @Linux__Shines: dużo jest przesłanek, które każą się poważnie zastanawiać nad całym Układem Słonecznym. Aż może czasem rozboleć głowa. Mars, Europa, Tytan, Tryton a przede wszystkim Japet (o którym pisałem wczoraj) dość poważnie śmiedzą.

    •  
      L........6

      0

      @Eestel: Phobos od razu kojarzy mi się z quake arena :)

    •  

      @Eestel: A tu nie chodzi raczej o to, że Strach i Trwoga to synowie Marsa/Aresa i towarzyszą zawsze ojcu na polu bitwy?

    •  

      @Eestel:

      dużo jest przesłanek, które każą się poważnie zastanawiać nad całym Układem Słonecznym. Aż może czasem rozboleć głowa. Mars, Europa, Tytan, Tryton a przede wszystkim Japet (o którym pisałem wczoraj) dość poważnie śmiedzą.

      co masz na myśli?

    •  

      @ufik78: Co do Marsa co nieco napisałem powyżej, resztę dorzucił @Linux__Shines , pod powierzchnią Europy niemal na pewno kryje się ocean ciekłej wody a co w nim... tego się szybko nie dowiemy. Tytan to jedyny księżyc w całym Układzie Słonecznym posiadający gęstą atmosferę. Co więcej, na jego powierzchni są zbiorniki cieczy (co prawda nie wody, ale kto powiedział, że życie musi opierać się na wodzie?). Tryton, choć niezwykle daleki od Słońca też jest ciekawy, przez to, że obiega Neptuna w przeciwnym kierunku niż pozostałe satelity, co sugeruje jego przechwycenie, albo... no właśnie. A co do Japeta, niedługo zrobię dłuższy wpis, bo w jego przypadku mam chyba najwięcej wątpliwości.

      P.S. I nie, nie jestem żadnym zwolennikiem teorii spiskowych i tym podobnych rzeczy a zwykłym pasjonatem, który patrzy na wszystko na chłodno.

    •  

      @Eestel: jak będziesz pisał to wołaj :)