•  

    Miałem napisać #gorzkiezale #truestory i bardzo nie #coolstory, ale wyszłoby takie długie, że nikt by tego nie doczytał, więc napiszę tylko, i tak długie, tl;dr.

    1. Synek trafił na 2 tygodnie do szpitala, a ja razem z nim
    2. W szpitalu synkowi zapodają karmienie pozajelitowe, czyli dożylnie - tylko oglądanie bajek potrafiło go odciągnąć od myśli o głodzie
    3. W szpitalu oczywiście brak wifi. Mi kończyła się umowa z #orange, a miałem właśnie super ofertę za mało pieniędzy z ogromną porcją pakietu danych do wykorzystania, w sam raz na bajki z youtube. W krótkiej chwili wolnego wyskoczyłem do Madison w Gdańsku przedłużyć umowę, a tam się okazuje, że infrastruktura jest taka jak po oddaniu budynku do użytku, czyli od 2003, a w orange używają internet explorer. Koleś coś źle wklikuje w system, a ten oczywiście się zawiesza, trzeba wszystko anulować, a to nie wiadomo ile potrwa.
    4. Przez pobyt w szpitalu omija mnie turniej w #scrabble, na który bardzo chciałem się wybrać
    5. Kończy mi się okres umowy z orange, okazuje się, że mam przedłużoną umowę na nie wiadomo jakich warunkach. Konsultanci telefoniczni twierdzą, że nie wpłynął żaden wniosek o anulowanie, typy w salonie w Madison twierdzą, że wysłali i że są poważnymi ludźmi, a ci telefoniczni nie mają dostępu do tego systemu, każą czekać.
    6. W szpitalu nie jem razem z synkiem, by nie widział w ogóle jedzenia. Organizm bardzo się osłabia i powstaje mi opryszczka-gigant. Warga nie dość, że z opryszczką to jeszcze spuchnięta jak u murzyna.
    7. Po wyjściu ze szpitala nie widać samochodu, tzn. jest, ale taki brudny, że go nie widać. Jadę na myjnię #lotos, a ta mi urywa tylną wycieraczkę. Dostaję papier o uszkodzeniu od kolesia zza lady, ale reklamację można spisać tylko z kierownikiem, który o 19 poszedł do domu i będzie dopiero w poniedziałek.
    8. Jeżdżę z tylną szybą całą w kroplach, mam na spuchniętej wardze wielką opryszczkę, mam nie wiadomo jaki abonament w orange, oczywiście bez pakietu internetu, ominął mnie turniej i muszę faszerować synka antybiotykami.
    9. Brak profitu jest ewidentny.