•  

    Mirki! Przed chwilą wróciłem z biegania, bo akurat dzisiaj wypadł mi dzień treningu. Czułem się na siłach więc narzuciłem niezłe tempo i chciałem przebiec 5 km w czasie poniżej 25 minut. Biegam od niedawna, więc dla mnie to dość spore wyzwanie. Dziwne akcje zaczęły się dziać już po niecałych 3-4 minutach biegu. Standardowo biegłem koło parkingu przy autostradzie, gdzie swój obóz co roku rozbijają cyganie. Gdy mijałem zamkniętą bramę parkingu zauważyłem w krzakach jakąś kupę, najpierw myślałem, że są to śmieci. Gdy zbliżyłem się na odległość okazało się, że jakiś autostopowicz rozbił hamak między drzewami i kima sobie pod chmurką. Stwierdziłem, że nie będę mu przeszkadzał i pobiegłem dalej. Po pokonaniu ok. 4 km biegłem koło takiej podrzędnej restauracji, gdzie od czasu do czasu odbywają się imprezy okolicznościowe, a wieczorami sporadycznie przychodzą ludzie napić się piwa. Gdy dobiegałem do bramy wyskoczył ziomek, którego kojarzę jeszcze z podstawówki. Bez zbędnego pierdolenia wyjechał z pytaniem: "Czy mówisz po angielsku, bo tam są Anglicy i mają interes." Jako, że mój wrodzony instynkt biznesmena nie pozwolił mi przejść obok okazji do ubicia interesu, stwierdziłem, że zobaczę co da się zrobić. Podszedłem do stolika, przy którym siedziało 3 jegomościów w przedziale wiekowym 25 -45 lat. Oczywiście nie byli to 100% Anglicy, korzenie ich sięgały prawdopodobnie którejś z dawnych brytyjskich kolonii tj. Indie lub Sri lanka. Okazało się, że goście chcą ogarnąć zioło i i biały proszek o działaniu pobudzającym (nie chodziło im o cukier puder). Ja spokojnie wytłumaczyłem im, że nie mam kontaktów, bo stwierdziłem, że nie ma co ryzykować. Powiedziałem im, że niestety, ale w pobliżu nie ma nikogo pewnego i będą musieli poszukać gdzieś dalej. Podziękowali za pomoc i kontynuowali sączenie piwka. Ja pobiegłem dalej. Najgorsze jest to, że biegłem na rekord i gdyby nie te przerwy to miałbym średnią prędkość w okolicach 4:45 min/km,a tak skończyło się na 5:15 min/ km. Powiedzcie mi jak tu biegać, żeby nikt nie przeszkadzał? Co byście zrobili na moim miejscu?
    Nie wiem jak otagować, wiec sypnę wszystkimi możliwymi tagami na jakie wpadnę.
    #sport #bieganie #biegajzwykopem #autostop #wykopjointclub #joint #narkotykizawszespoko #narkotyki #obcokrajowcy