Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (6)

  • avatar

    Cześć, obecnie mam 20 lat i muszę w końcu to z siebie wyrzucić, bo do dziś mam traumę. Może od początku.
    W gimnazjum miałem starszą dziewczynę (ja 14, ona 17). Okazała się nimfomanką, co w tamtym czasie było dla mnie plusem.
    Po jej wyjeździe do Niemiec i naszym rozstaniu, byłem strasznie niewyżyty + okres dojrzewania, miałem wtedy 15 lat.
    W każdą wolną chwilę musiałem sobie ulżyć ręką przy filmach xxx.
    Pewnego dnia odcięli mi internet.
    Wytrzymałem 3 dni, po czym musiałem poszukać fapfolderu w domu. Po godzinach szukania byłem zmuszony to zrobić pod panią z gazetki z supermarketu.
    Mijały koleje dni, było mi bardzo ciężko.
    Pewnego dnia, około 12, leżę sobie spokojnie w łóżku i słyszę dziwne dźwięki z góry.
    Wytężam słuch. Ktos mocno zarzyna moją sąsiadkę, i to ostro, bo aż wali o podłogę i jęczy jak w azjatyckich pornosach analnych.
    Generał po takim okresie suszy powstał w moment, twardość skały. Robię co muszę, czuję się spełniony.
    Kolejnego dnia jakieś krzyki na klatce, wychodzę i pytam co się stało.
    Okazało się, że pani Ola, po 70., wczoraj miała atak padaczki wraz z zawalem i już jej z nami nie ma.
    Tak, po połączeniu faktów, trzepałem kuca do odgłosów umierającej 70-latki, próbującej zawołać pomoc...
    Trochę trauma do dziś i wstyd przed samym sobą...

    #pasta #codziennapasta #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (17)

  • avatar

    #feels #zalesie #pytanie #kiciochpyta #wesele
    ehh moja rodzina to jednak spierdolona jest xD
    Wczoraj napisala do mnie kuzynka z pytaniem ile planuje dac w koperte na wesele bo liczy czy jej sie zwroci :D sms wyglądał na uniwersalny i hurtowy. Ja troche wtf bo przeciez dalam jej jasno do zrozumienia co mysle o zabawie na jej weselu i powinna wiedziec ze mnie nie bedzie. Uwierzcie mi, na poczatku sama myslalam ze to marnej jakosci zarzutka ale wywiazal sie taki dialog:
    K- kuzynka, M - czyli ja czytli Mango ;)

    K: Hej, mamy do Was pytanie. Ile planujecie dać nam w koperte na wesele? <zjebana emotka> Przepraszam, że tak bezpośrednio ale liczymy z Adriankiem, czy nam sie impreza zwroci <masa zjebanych emotek>
    M: ? Nic. Przecież nie ide
    K: Jak to? Przecież mamy potwierdzone, że będziesz, pojutrze jest impreza i nie możemy już zmienić liczby gości. Mam nadzieje, że zartujesz
    M: A kto Ci niby to potwierdzil? Myslalam ze wyrazilam sie jasno. Nie żartuje
    K: No Twoja mama nam mowila ze bedziesz.
    M: A od kiedy to moja mama decyduje, gdzie mam isc a gdzie nie? xD (nie moglam sie powstrzymac z tym xD ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
    K: No myślałam, że z nią to uzgadniałaś. No to nie wiem jak w takim razie to załatwisz (sukienka, fryzjer itd.) ale mogłabyś przyjść. Głupio, żebyś dała pieniądze i nie przyszła na wesele
    M: Nie mam zamiaru ani przychodzić na wesele ani dawać żadnych pieniędzy maleńka ;)
    K: Chyba sobie ze mnie jaja robisz w tym momencie. Masz to jakoś rozwiązać i nie interesuje mnie jak!
    M: No pozdro

    Po wszystkim oczywiscie zadzwonilam do matki spytac co sie tu odjaniepawla i potwierdzila wersje mojej siostry - w sensie ze potwierdzila moja obecnosc. Troche sie poklocilysmy ale o tym chyba napisze po weekendzie, bo tez ciekawa #logikarozowychpaskow wyszla z mojej mamy

    W sumie mam mieszane uczucia jak już ochłonełam bo o ile wiem, że na wesele się nie wybiorę na pewno o tyle mają za mnie zapłacone i się zastanawiam czy może faktycznie nie spytać ile ich kosztowałam i nie przelać im tej kasy - tak, żeby po prostu wyszli na zero. Nie chciałabym ich narażać na jakieś koszta z mojej strony.
    Co myślicie?
    ___________________________________________________________________________________
    #opowiescimango - chcesz byc na bieżąco? OBSERWUJ :-)
    pokaż całość

    odpowiedzi (178)