•  

    Hej Mirki poniewarz tagi #naprawiajzwykopem i #naprawiajzmirko świecą pustkami postanowiłem że wrzucę tutaj relacje z naprawy pralki.
    Pewnego razu pralka chciała wyjechać mi z łazienki w taki sposób jak te na śmiesznych filmikach, fartem akurat byłem w domu i wyłączyłem cholerę.
    Myślę sobie no pięknie kurwa trzeba wyłuskać kaskę na nową bo nie wygląda to zbyt dobrze, zwłaszcza po rozkręceniu witki mi opadły...
    No nic niema kaski na nową jednak więc zacząłem patrzeć po necie co da się zrobić. W pierwszej kolejności pomyślałem o nowym bębnie jednak kosztował ponad 300zł więc nie opłacało się.
    Poszukałem części która zespala bęben z łożyskiem i JEST! kosztuje 20zł plus przesyłka :) postanowiłem wymienić przy okazji oba łożyska w sumie z przesyłką wyszło 120zł
    Od teraz można działać. W pierwszej kolejności rozwiertałem stare nity usunąłem resztki tego co kiedyś było osią. Niestety fabryczne nity są montowane maszynowo więc ja będę musiał użyć zrywalnych
    kupiłem 5x10mm ze stali nierdzewnej. Po oczyszczeniu miejsca na ośke przystąpiłem do montażu, poszło gładko pod nity dałem podkładki żeby ich czasem nie wyrwało z bębna.
    Po sprawdzeniu wszystkiego i wymianie łożysk zamontowałem bęben do pralki trochę z tym walczyłem bo grzałka przeszkadzała lecz ostatecznie udało się zamontować. Już się ucieszyłem.... zbyt szybko
    okazuje się że nity haczą o obudowę, szlag! Trzeba znów rozbierać. Wyciągłem bęben, oszlifowałem nity, jednego wymieniłem na nowy gdyż w środku za bardzo odstawał i pranie mogłoby pruć się na nim.
    Poskładałem pralkę z powrotem wrzuciłem pranie i.... Działa! Jeszcze się nie rozleciała choć jedno wirowanie ma już za sobą.
    Tutaj reszta zdjęć z placu boju

    źródło: 2015-06-17-124.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h