•  

    Hej Astromirki,

    W ostatnich dniach pojawia się coraz więcej dyskusji o Wielkim Wybuchu: co było przed Wielkim Wybuchem, co tak naprawdę wybuchło oraz gdzie nastąpił wybuch. Ponieważ większość komentarzy to astronomiczne herezje, pozwólcie mi wytłumaczyć całą sprawę raz a dobrze w ekspresowym wydaniu specjalnym dwutygodnika astronomicznego #astronomiaodkuchni

    Wstęp

    Zaczniemy od sprawy elementarnej: nie było żadnego wybuchu. Wielki Wybuch to tylko nazwa wydarzenia, jakim był początek ekspansji Wszechświata. Kropka. Nazwę "Wielki Wybuch" wymyślili przeciwnicy tej teorii w pierwszej połowie ubiegłego stulecia, by ją ośmieszyć. Najwyraźniej im się udało, skoro po dziś dzień mnóstwo ludzi sądzi, że na początku istnienia Wszechświata była jakaś kula materii, która eksplodowała, a to jest wierutna bzdura. Nawet w filmach popularnonaukowych Wielki Wybuch pokazywany jest jako potężna eksplozja, co osobiście uważam za krzywdzące dla widza.

    Wszystko, co nas otacza, powstało w chwili o nazwie Wielki Wybuch - w chwili, gdy nieskończenie mały Wszechświat zaczął się rozszerzać. Wszystko. Materia, energia, przestrzeń, czas. Ponieważ wtedy powstało wszystko co znamy, to bardzo intuicyjne jest nazywanie tego momentu początkiem Wszechświata. Należy wiedzieć, że wszystko co wiemy, cała nasza fizyka, operuje wyłącznie do momentu, w którym Wszechświat miał wyłącznie 10^(-43) sekundy. To, co się działo między teoretycznym czasem 0, a czasem 10^(-43) sekundy to wyłącznie spekulacje. Ten czas nazywa się erą Plancka lub erą kwantowej grawitacji.

    Wczesny Wszechświat

    Wraz zakończeniem ery Plancka, cały obserwowalny Wszechświat miał rozmiary około milion miliardów razy mniejsze od protonu. To znaczy, że cała przestrzeń zajmowała niesłychanie mały obszar. Od razu odpowiadam, że nie ma sensu pytanie: "co było dookoła". Dookoła nawet nie było nic, bo nic jest przez nas rozumiane jako brak czegoś we Wszechświecie. Nie można więc mówić o czymś, co było poza Wszechświatem i w czym się Wszechświat rozszerzał. Nie można też mówić, że Wszechświat rozszerzał się w niczym. Wszechświat to wszystko co jest, było i będzie. A jak ktoś chce zadać śmiałe pytanie o to, co było przed Wielkim Wybuchem, czyli przed Wszechświatem, to niech się zastanowi porządnie: jak mogło być coś przed istnieniem czasu. Czas powstał wraz z początkiem Wszechświata, więc nie mogło być żadnego przedtem. Można sobie wyobrażać istnienie jakiegoś nadczasu, ale on nie operuje w naszym Wszechświecie, więc też nie nadaje się do opisywania rzeczy przed Wielkim Wybuchem.

    Lecimy dalej. Cały Wszechświat miał rozmiary porównywalne z jedną tryliardową rozmiarów protonu. W takiej czterowymiarowej kulce Wszechświata zawarta była cała materia i energia całego obserwowalnego Wszechświata. Gęstości energii oraz coś, co możemy nazywać temperaturą, były niewyobrażalnie duże. Cały Wszechświat był wypełniony tą bardzo gęstą oraz gorącą materio-energią. Jeśli więc ktoś się zapyta, gdzie nastąpił Wielki Wybuch, należy odpowiedzieć: Wielki Wybuch następił wszędzie we Wszechświecie.

    Wraz z upływem czasu, czasoprzestrzeń (czyli tkanka Wszechświata) ekspandowała. Jeśli rozmiar czasoprzestrzeni urósł dwukrotnie, to jej objętość wzrosła ośmiokrotnie, a gęstość zawartej w niej materio-energii zmalała ośmiokrotnie. Jeśli gęstość materio-energii zmalała, to zmalała też jej temperatura. W chwili, kiedy obserwowalny Wszechświat miał dopiero 10^(-36) sekundy, jego rozmiary zdążyły powiększyć się biliard biliardów razy (czyli miał około milimetra średnicy), gęstość zawartej w nim materio-energii spadła milion milionów milionów razy, a temperatura zmalała do, bagatela, 1'000'000'000'000'000'000'000'000'000 Kelwinów (dla odmiany podałem w zerach, a co). W tym etapie grawitacja istniała już jako osobne oddziaływanie, ale siły elektromagnetyczne, jądrowe silne i jądrowe słabe zachowywały się tak, jakby były jednym i tym samym. Mniej więcej w tym czasie wydarzyło się coś bardzo dziwnego: rozpoczęła się kosmiczna inflacja, która trwała aż do 10^(-32) sekundy istnienia Wszechświata. W tym okresie czasoprzestrzeń (a więc Wszechświat) zwiększyła swoje rozmiary jakieś bilion biliardów razy (po tym okresie, cały Wszechświat miał wtedy rozmiary jakiegoś miliona lat świetlnych).

    Utrwalenie

    Można by się rozpisywać dalej, co się w szczegółach działo przez kolejne sekundy, ale w tym wpisie to nie jest najważniejsze. Po tym, co już zdążyłem napisać widać, że to cały Wszechświat był zawsze wypełniony gorącą materią, cały Wszechświat ekspandował, a materia, zaczepiona w przestrzeni, rozrzedzała się wraz z rozszerzającą się przestrzenią. Wystarczy wspomnieć, że cały Wszechświat miał temperaturę kilku tysięcy Kelwinów jeszcze w 380'000 lat po Wielkim Wybuchu.

    To ekspansja przestrzeni pociąga za sobą ruch materii. Chyba wszyscy słyszeli o analogii z kropkami na nadmuchiwanym balonie. Wraz z ekspansją powłoki balonu, kropki oddalają się od siebie, bo wzrasta ilość przestrzeni między kropkami. Same kropki nie poruszają się w przestrzeni. Analogia jest o tyle słaba, że obiekty materialne wcale nie leżą na powierzchni jakiejś płaszczyzny oraz mogą się w czasoprzestrzeni swobodnie poruszać. Poza tym, analogia jest w pełni zgodna z rzeczywistością. To rozszerzająca się czasoprzestrzeń powoduje, że skupiska materii się od siebie oddalają. Wielki Wybuch to tylko nazwa na początek rozszerzania się czasoprzestrzeni. Nie było żadnej eksplozji, nie było żadnego wielkiego bum, a materia wcale nie jest rozrzucana po Wszechświecie przez siłę wybuchu. Materia jest niesiona przez rozszerzająca się czasoprzestrzeń.

    Podsumowując: Wielki Wybuch nie był wybuchem; Wielki Wybuch nastąpił wszędzie we Wszechświecie; skupiska materii się od siebie oddalają, bo czasoprzestrzeń ekspanduje; pytanie o to, co było przed Wielkim Wybuchem nie ma sensu; pytanie o to, co jest poza Wszechświatem nie ma sensu. A przynajmniej nie można odpowiadać na te pytania używając Ogólnej i Szczególnej Teorii Względności, czyli wszystkiego, co wiemy o wielkoskalowym Wszechświecie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Zapraszam do zadawania pytań w temacie. Jeśli będzie się dało, napiszę następny specjalny odcinek dwutygodnika z odpowiedziami.

    Na obrazku poniżej: prezentacja rozkładu temperatury we Wszechświecie, kiedy ten miał zaledwie 380'000 lat. Różnice między czerwonymi i niebieskimi obszarami operują w skali 0.01%. Tak jednorodny rozkład temperatury oznacza, między innymi, że cały obserwowalny Wszechświat ewoluował tak samo wszędzie i Wielki Wybuch miał miejsce wszędzie.

    Bibliografia
    [1] P. I. Nionszek, MiRKo, 2015, Raz na sto lat, 66, 123
    [2] D. D. Leszke, MiRKo, 2014, Dd a sprawa polska, 879, 473
    [3] T. Roll, MiRKo, 2013, Dyskurs o ilości groszy za wpis, 60, 52
    [4] H. H. Szek, MiRKo, 2015, Bądź mną, 12, 356

    -----------------------------------------------------------------
    Takie rzeczy tylko w #astronomiaodkuchni ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    -----------------------------------------------------------------
    W kolejnym odcinku dwutygodnika astronomicznego:
    O wyciąganiu energii z czarnych dziur
    -----------------------------------------------------------------
    #astronomia #kosmos #ciekawostki #ligamozgow #liganauki #wielkiwybuch

    źródło: cdn.phys.org

    •  

      @Al_Ganonim: tak patrzę na tą bibliografię i myślę że z ciebie jest #smieszekpozakontrolo (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @Al_Ganonim: O, będę miał co czytać jak wrócę do domu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Al_Ganonim: Bibliografia wymiata:)
      Gdzieś czytałem, że "wielki wybuch" lepiej porównywać do wielkiej ilości małych wybuchów wszędzie na raz niż do jednego dużego pierdut! - ale to też chyba zbytnie uproszczenie. A pytanie co było przedtem wcale nie jest takie głupie, choć powinno być zamienione na: Dlaczego właśnie w tym momencie, a nie 10 mld lat wcześniej albo później?

      +: o...............y, R...l +4 innych
    •  

      @Al_Ganonim: a co sądzisz o końcu wszechświata i czy ono nastąpi a jak tak i to w jaki sposób? coś o ciemnej energii i materii które walczą o to czy wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność czy będzie taki moment gdy ten proces się odwróci? jak według ciebie będzie wyglądał koniec lub przytocz wszystkie możliwe końce

    •  

      @Al_Ganonim: dziwi mnie zawsze ten teoretyczny czas w okolicy początku - w tamtym momencie operuje się nadczasem, w roli obserwatora całego zajścia, jakby z boku, używając do tego obecnych określeń czasowych (np. 10^(-36) sekundy), czyli niejako jednostki miary już ze środka obecnego wszechświata.

      A jeśli wraz z koncentracją materii, sił na nią oddziałujących i całej czasoprzestrzeni w bardzo małej objętości czas także był upakowany? Może zmiany w okolicy początku tak naprawdę trwały miliardy lat? :)

    •  

      @Al_Ganonim: Jak mogło dojść do rozszerzania się Wszechświata w czasie od 10^(-43)s do 10^(-36)s skoro był super masywny więc czas powinien "stać"? Dla jakiego obserwatora jest to czas? Czemu taki Wszechświat nie stał się czarną dziurą?

    •  

      @Al_Ganonim: co rozumiesz przez "skupiska materii"? i jak one mogą się od siebie oddalać, mimo siły grawitacji? Przecież Księżyc nie oddala się od Ziemi, a Ziemia od Słońca? No chyba że Słońce od centrum galaktyki?

    •  

      @sveg: Akurat księżyc oddala się od Ziemi (promień orbity rośnie rocznie o jakieś 4cm)

    •  

      @Al_Ganonim:
      Dobra robota, mam kilka pytań:
      Czy Wszechświat będzie rozszerzał się w nieskończoność aż stanie się miejscem "chłodnym" i odległości między skupiskami materii będą tak duże, że wszystko "zamarznie" i nie będzie miejscem zdatnym do życia? Może rozszerzanie się dojdzie do jakiegoś punktu granicznego i Wszechświat zamiast tego będzie się kurczył? Są inne teorie na temat rozszerzania się kosmosu i jego przyszłości?

      Możesz opisać metody badań szybkości rozszerzania się Wszechświata?

    •  

      @Al_Ganonim: Skoro od 10^(-36)s do 10^(-32)s Wszechświat rozszerzył z 1mm do 1 MLy to jak to obecnie wygląda? Dalej czasoprzestrzeń rozszerza się prędkością większą od c?

    •  

      @Al_Ganonim: W jaki sposób obliczony został czas Plancka i długość Plancka?

    •  

      @Al_Ganonim:

      Od razu odpowiadam, że nie ma sensu pytanie: "co było dookoła". Dookoła nawet nie było nic, bo nic jest przez nas >rozumiane jako brak czegoś we Wszechświecie. Nie można więc mówić o czymś, co było poza Wszechświatem i w >czym się Wszechświat rozszerzał. Nie można też mówić, że Wszechświat rozszerzał się w niczym. Wszechświat to >wszystko co jest, było i będzie. A jak ktoś chce zadać śmiałe pytanie o to, co było przed Wielkim Wybuchem, czyli >przed Wszechświatem, to niech się zastanowi porządnie: jak mogło być coś przed istnieniem czasu. Czas powstał >wraz z początkiem Wszechświata, więc nie mogło być żadnego przedtem. Można sobie wyobrażać istnienie jakiegoś >nadczasu, ale on nie operuje w naszym Wszechświecie, więc też nie nadaje się do opisywania rzeczy przed Wielkim >Wybuchem.
      Skąd wiesz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Al_Ganonim: taa, wpierw nie było nic, potem był Bóg #przypadek. Bóg się znudził, bo uwielbia rozrywkę i z "boskiej cząstki" #kropka stworzył się wszechświat. Nie jeden ;>

    •  

      @Al_Ganonim: a w co ona > Wielki Wybuch nastąpił wszędzie we Wszechświecie; skupiska materii się od siebie oddalają, bo czasoprzestrzeń ekspanduje;

      @Al_Ganonim: a w co ona ekspanduje?

    •  

      @Al_Ganonim: mnie zastanawia jak się mają początkowe prędkości rozszerzania wszechświata do prędkości światła?

    •  

      @Al_Ganonim: przypomniało mi się jak za dawnych czasów ksiądz w licbazie stwierdził, że nawet "biorąc pod uwagę te naukowe teorie" wielki wybuch to dowód na istnienie boga bo fala każdego wybuchu wytraca impet a wszechświat rozszerza się coraz szybciej. do dzisiaj mam raka.

    •  

      @Al_Ganonim: impoujące, ale czy jesteś w stanie zwięźle i bez wnikania w szczegóły powiedzieć, skąd to wszystko wiadomo?

    •  

      @Al_Ganonim: A co jeśli cały "nasz wszechświat" to jedynie wnętrze czarnej dziury w nadrzędnym wszechświecie ? Czy "wielki wybuch" można wtedy traktować jako monet zapadnięcia się gwiazdy i powstania czarnej dziury ?

    •  

      @Al_Ganonim: Uwielbiam czytać te wszystkie astronomiczne informacje, ciekawostki, ale to jest dla mnie tak niepojęte, że mózgrozjebany.jpg

    •  

      @Al_Ganonim: Nareszcie ktoś to konkretnie przedstawił. Mimo wszystko, zastanawiające jest to, skąd wzięła się początkowa materia Wszechświata, pomijając to, że obecnie nie jesteśmy w stanie się tego dowiedzieć, bo przecież nie mogło się wziąć coś z niczego? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: r........o, R...l +10 innych
    •  

      @Al_Ganonim: możesz dokładniej opisać "kosmiczną inflację"? Wtedy nie obowiązywały obecne prawa fizyki, że prędkość rozrostu była większa od prędkości światła? Kiedy zaczęły one obowiązywać?

      +: s................k, Adi32 +14 innych
    •  
      s................k

      +1

      @dyrektorek: dobre pytanie

    •  

      @dyrektorek: @spokojnychlopaczek: ograniczenie do prędkości światła obowiązuje tylko materię, a to nie materia poruszała się, a rozszerzała się przestrzeń między nią, cały wszechświat.
      Możecie dalej czekać na lepszą odpowiedź od autora wpisu, ale myślę, że moja też choć trochę wam pomoże ;).

    •  
      s................k

      0

      @Kampala: Ale czy wszechświat nie jest zbudowany z materii? Wybacz ale mój mózg tego nie ogarnia ;d

    •  

      @spokojnychlopaczek: nie tylko ;). Przestrzeń między jednym punktem materialnym a drugim nie jest przecież materią.
      Zapewne Al_Ganonim udzieliłby wam lepszej odpowiedzi, ja niestety mogę jedynie rzucić takim hasłem i zachęcić do dalszych, samodzielnych poszukiwań wyjaśnienia lub czekania na odpowiedź autora wpisu.

    •  

      pytanie o to, co było przed Wielkim Wybuchem nie ma sensu; pytanie o to, co jest poza Wszechświatem nie ma sensu.

      @Al_Ganonim: dlaczego? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakby naukowcy przypisywali sobie tylko jedną prawdę, w którą nie wolno wątpić. Kurczę, gdzieś to już słyszałem.

      Jestem zwyczajnie głupi i nie łapie jak coś może się po prostu rozszerzać, ale gdzie, w czym? No nie łapie tego. Liczę, że za mojego życia ktoś obmyśli coś bardziej sensownego.

      +: Sig_mar, o..r +31 innych
    •  

      @dyrektorek:

      Nic w przestrzeni nie może poruszać się szybciej niż światło. Sama przestrzeń może robić co chce, włącznie z rozszerzaniem się w dowolnym tempie. Polecam znakomitą książkę L. Kraussa: "Wszechświat z niczego"

      +: s................k, defoxe +19 innych
    •  

      @Al_Ganonim: odnośnie "nie ma sensu pytanie co było dookoła". Jest przecież teoria (o ile dobrze pamiętam) inflacji mówiąca o wielu wszechswiatach i o wielkich kolapsach, zdobywa coraz większą popularność w świecie nauki. Na podstawie znanych nam praw fizyki i obserwacji jesteśmy w stanie stwierdzić wiele o wielkim wybuchu np. to że przed nim nie było czasu, że ekspansja przyspiesza, że z ww narodziła się materia, energia itp. ale z tym stwierdzeniem."co było na zewnątrz" uważam że trochę się zagalopowales, bo na razie nie ma żadnych powodów ani obserwacji żeby tą hipotezę obalić.

    •  

      @Al_Ganonim: nie podali w bibli co było przed 10^(-36)? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: w.............i, zupa_z_kasztana +7 innych
    •  

      @Al_Ganonim: No dobra ale co było na początku? Nic nie było ok ale jednak coś się pojawiło jakaś nie określona "odrobinka" o mega dużej masie i energii. Ale skąd ona się tam znalazła?
      Mnie zawsze zastanawia podobieństwo wszechświata do związków chemicznych - elektrony atomy etc.. jak planety, gwiazdy...

      +: defoxe, R...l +41 innych
    •  

      @Al_Ganonim: te rozważania nawet na dość podstawowym poziomie fajnie pokazują jak blisko fizyce teoretycznej do filozofii a może nawet teologii.

    •  

      @Al_Ganonim: Skoro czasoprzestrzeń się rozszerza to czy czas zwalnia?

    •  

      @Al_Ganonim: Mistrzu, skąd ta nierównomierność rozkładu temperatury? Skąd asymetria która doprowadziła potem do formowania się gwiazd i galaktyk? W końcu Wrzechświat rozszerza się równo w każdym kierunku?

      +: y......s, brrrum
    •  
      J..........n via Mój Wykop (Android)

      0

      @grzylen: Po prostu była. Być może przed WW istniał wszechświat który zapadł się w tą malutką osobliwość, która znowu rozszerzyła się we wszechświat itd.

    •  

      @Al_Ganonim: rozmawiałem kiedyś na ten temat z pewnym wierzącym człowiekiem. Powiedział że to tylko hipoteza, że nie ma pewności że tak było, a ja się nie kłóciłem bo nie miałem pewności. Więc jak? Czy to po prostu jedna z wielu teorii naukowych czy raczej mamy pewność że właśnie tak było?

      +: L........6
    •  

      @robin_caraway: Przestrzeń nie jest ograniczona prędkością światła.

      Wyobraź sobie przestrzeń jako balon, a materię (np. planeta A i B) jako kropki namalowane na nim flamastrem.
      Pompując balon rozszerzasz przestrzeń, w efekcie czego ww. skupiska materii (planeta A od planety B) mogą oddalać się od siebie szybciej niż prędkość światła.

    •  

      @Jewptylianin: To może Wszechświat pulsuje? To jest chyba zbyt trudne na ludzki mózg, albo raczej na umysł.

    •  

      przecież nie mogło się wziąć coś z niczego? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @horek: To że spontanicznie wokół Ciebie nie pojawiają się różne przedmioty nie oznacza, że takie zjawiska nie występują w fizyce kwantowej. Wykazano, że w pustej przestrzeni cząstki elementarne potrafią wziąć się z niczego (po czym anihilują). Fizyka kwantowa wymyka się naszym obserwacjom z życia codziennego i trudno porównywać jeden świat z drugim i mówić, że "coś nie mogło" na tej podstawie. Kot nie może być jednocześnie martwy i żywy, ale fizyka kwantowa przewiduje takie stany (tylko nie dla kotów).

      Jak mogło dojść do rozszerzania się Wszechświata w czasie od 10^(-43)s do 10^(-36)s skoro był super masywny więc czas powinien "stać"?

      @3w4koreii: Czas "stoi" gdy coś porusza się z prędkością światła - np. foton - w przestrzeni (z punktu widzenia fotonu czas "nie płynie"). Natomiast powyżej mowa jest o rozszerzaniu się samej przestrzeni, a nie podróży cząstek przez przestrzeń.

    •  

      @Al_Ganonim: czy to prawda że w momencie wielkiego wybuchu, wszechświat rozszerzał się z prędkością większą niż światło? (gdzieś spotkałem się z taką teorią)

    •  

      @Al_Ganonim: W jaki sposób wiemy to wszystko z takimi szczegółami i jest jakikolwiek sposób by zwykły śmiertelnik sam mógł zbadać prawdziwość tej teorii? Bo chyba nie, a jeśli nie, to czym zaawansowana nauka różni się od Religii? Z jednej strony mamy Kapłanów danego Boga, którzy mówią, że Bóg do nich przemawia i ludzi którzy w to wierzą, a z drugiej strony mamy naukowców, którzy mówią nam że tak było, oni to zbadali i ludzi którzy w to wierzą. Po za tym nauka na tym poziomie jest tak samo mało realna, jak dla ateistów Bóg. Bóg nie istnieje, bo nie możliwe, by istniał jakiś byt, który powstał sam z siebie i mógł stworzyć świat, ale już powstanie wszechświata samo z siebie jest możliwe.

    •  
      J..........n via Mój Wykop (Android)

      0

      @grzylen: Dokładnie tak.
      Ludzki umysł jest ok, nie ma po prostu możliwości badania samego początku, a już z pewnością ewentualnego poprzedniego wszechświata.

    •  
      d...........e

      0

      @stahs: Wcześniej nie było możliwe, a później musiałoby nastąpić w już rozszerzającym się wszechświecie.

    •  
      d...........e

      0

      @Dorogon: herezje!

    •  

      Mnie zawsze zastanawia podobieństwo wszechświata do związków chemicznych - elektrony atomy etc.. jak planety, gwiazdy...

      @grzylen: Powszechne obrazowanie atomów jako elektronów na orbitach wokół atomu jest absolutnie nieprawdziwe. Na rysunku masz stary i aktualny model. Im ciemniej, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia elektronu. Ciekawostka: niektóre elektrony z atomów w Twoim ciele teoretycznie mogą znajdować się miliardy lat świetlnych stąd.

      źródło: upload.wikimedia.org

    •  
      p..............a

      0

      Jest przecież teoria (o ile dobrze pamiętam)

      @Kalan: teza. Teoria to to nie jest na pewno.

    •  

      @Kick_Ass: Przeczytaj poprzednie komentarze - przestrzeń nie jest ograniczona prędkością światła, więc tak, wybrane punkty we wszechświecie oddalały się od siebie (i nadal to robią) z prędkością większą niż c, bo rozszerza się przestrzeń między nimi.

      @Dorogon: Ale któż zabrania ci studiować te dziedziny nauki, by samemu przekonać się o słuszności tych teorii?

    •  

      Ciekawostka: niektóre elektrony z atomów w Twoim ciele teoretycznie mogą znajdować się miliardy lat świetlnych stąd.

      @Mordeusz: o skurwesyn mózg rozjebany, czemu tak ?

      +: enforcer, A......k +29 innych
    •  

      @Al_Ganonim: popraw mnie jeżeli piszę głupoty: czytałem kiedyś że Hawking ma taką teorię że istnieje coś takiego jak gwiazda Plancka - hipotetyczny "rdzeń" czarnej dziury, jest to obiekt tak mały i tak kruchy że samo przejście przez nie światła powoduje jego zniszczenie, jednak z poziomu obserwatora "zewnętrznego" może to trwać miliardy lat gdzie wewnątrz trwa mikro sekundy. Co o tym myślisz?

    •  
      p..............a

      +22

      Po za tym nauka na tym poziomie jest tak samo mało realna, jak dla ateistów Bóg.

      @Dorogon: idź być ciemnogrodem gdzieś indziej

      źródło: 41.media.tumblr.com

      +: kracy-pan, d...........e +20 innych
    •  
      d...........e

      +1

      @robin_caraway: Wyobraź sobie, że masz nic. I nagle w to miejsce pojawia się coś - wszechświat. I robi to tak szybko, jak tylko możliwe w panujących warunkach jest zapełnienie niczego czymś :D

    •  
      p..............a

      +6

      Czy Wszechświat będzie rozszerzał się w nieskończoność aż stanie się miejscem "chłodnym" i odległości między skupiskami materii będą tak duże, że wszystko "zamarznie" i nie będzie miejscem zdatnym do życia? Może rozszerzanie się dojdzie do jakiegoś punktu granicznego i Wszechświat zamiast tego będzie się kurczył? Są inne teorie na temat rozszerzania się kosmosu i jego przyszłości?

      Możesz opisać metody badań szybkości rozszerzania się Wszechświata?

      @porucznik_franek: to może ja odciążę @Al_Ganonim i Ci odpowiem:
      1) są try tezy tego, co się stanie z Wszechświatem "na końcu":
      a) Big Collaps - nastąpi koniec Wszechświata poprzez jego kurczenie się
      b) Wielkie Rozdarcie - teza zakłada, że siły, które rozszerzają Wszechświat i które powodują przyspieszanie jego rozszerzania się doprowadzą do rozerwania Wszechświata
      c) Śmierć cieplna - Wszechświat pod koniec istnienia ostygnie do tego tego stopnia, że wszelkie cząsteczki przestaną się poruszać i to będzie koniec

      2) rozszerzanie Wszechświata bada się na podstawie prędkości oddalania się od siebie galaktyk. W ten sposób ustalono, że rozszerzanie się Wszechświata następuje coraz szybciej, a nie coraz wolniej. Aktualna prędkość: 74 kilometry w sekundę na parsek.

    •  

      W jaki sposób wiemy to wszystko z takimi szczegółami i jest jakikolwiek sposób by zwykły śmiertelnik sam mógł zbadać prawdziwość tej teorii?

      @Dorogon: Naukowcy to śmiertelnicy. Ale odpowiadając konkretniej - wydaje mi się, że dysponując pewnymi środkami, każdy z nas mógłby wybudować radioteleskop umożliwiający obserwację mikrofalowego promieniowania tła, jednego z dowodów na poparcie teorii wielkiego wybuchu.

      Bo chyba nie, a jeśli nie, to czym zaawansowana nauka różni się od Religii?

      Odpowiedź na to pytanie wydaje się być zaskakująco prosta.

      Gdy nauka dochodzi do kresu poznania, naukowcy potrafią się zatrzymać i powiedzieć: nie wiemy. Nie wiemy, co jest dalej, nie wiemy, co było wcześniej, nie wiemy dlaczego.

      Mogą wysnuwać teorie, mogą je obalać lub potwierdzać, ale do czasu potwierdzenia obowiązuje stanowisko "nie wiemy".

      Religia odwrotnie - próbuje na każde "nie wiem" znaleźć odpowiedź, nawet wtedy - a może nawet szczególnie wtedy - gdy nie ma żadnych przesłanek. Z drugiej strony wspomniane mikrofalowe promieniowanie tła jednak jest bardzo konkretną przesłanką, którą możemy zaobserwować, zbadać.

    •  

      A kiedy miał temperaturę pokojową wszechświat?

    •  
      p..............a

      0

      Skoro czasoprzestrzeń się rozszerza to czy czas zwalnia?

      @wrrior: w jakim ośrodku? pamiętaj że czas nie jest wartością stałą i w różnych punktach Wszechświata może mieć inną wartość

    •  

      @Krople_do_nosa: mniej więcej tak sobie tłumaczę tą teorię, ale jeśli coś ma granicę to musi się gdzieś znajdować? To jest właśnie dla mnie problemem tej teorii.

      @dogeisthetrue: xD tak to sobie zawsze tłumaczę, tylko co było wcześniej? chaos, nic, kupa?

    •  

      Ciekawostka: niektóre elektrony z atomów w Twoim ciele teoretycznie mogą znajdować się miliardy lat świetlnych stąd.

      @Mordeusz: o skurwesyn mózg rozjebany, czemu tak ?

      @siodemkaxx: Ponieważ jak dowiodły teorie i potwierdziły to obserwacje, możemy ustalić miejsce przebywania elektronu z pewnym prawdopodobieństwem, ale nie ma takiego miejsca we wszechświecie, w którym to prawdopodobieństwo wynosiłoby zero. Także najprawdopodobniej masz wszystkie elektrony na miejscu, ale niektóre z nich mogą odskakiwać bliżej lub dalej - im dalej, tym mniejsze prawdopodobieństwo, ale wciąż niezerowe.

    •  
      d...........e

      +1

      @robin_caraway: nic, ale nie "było"! Nie było! Odwrotnośc bytu, myśl abstrakcyjnie o tym!

    •  
      p..............a

      +1

      co było wcześniej?

      @robin_caraway: nie czytasz ze zrozumieniem. Nie było "wcześniej". Nawet nie było "było". Czas nie istniał, więc jak mogło być coś "przed"?

    •  
      c...........8

      0

      @Al_Ganonim: A ja mam pytanie o rozszerzanie się wszechświata. Niby czytałem, że stwierdzono coraz szybsze oddalanie się bardzo odległych gwiazd od nas na podstawie efektu Dopplera i to przyspieszenie jest mniej więcej stałe - stąd wysnuto wniosek o poszerzaniu się wszechświata. Ale może jednak nasz wszechświat wcale się nie rozszerza tylko inne gwiazdy od nas spierdalają z coraz większa prędkością? Dlaczego odrzucono w ogóle taki wariant?

    •  
      p..............a

      0

      Ale może jednak nasz wszechświat wcale się nie rozszerza tylko inne gwiazdy od nas spierdalają z coraz większa prędkością? Dlaczego odrzucono w ogóle taki wariant?

      @ciekawski1988: A co miałoby powodować to spierdalanie gwiazd, jak nie rozszerzanie się Wszechświata?

    •  
      c...........8

      0

      @pila_mechaniczna: Tutaj polecę już wyobraźnią :) Załóżmy jakieś masywne ciała na obrzeżach wszechświata, które na naszą galaktykę działają w sposób niezauważalny, a na te ciała bliżej granicy, z większą siłą. Takie rozwiązanie wg. mnie jest dużo mniej abstrakcyjne niż założenie że wszechświat rozszerza się z coraz większą prędkością.

    •  
      p..............a

      +14

      Tutaj polecę już wyobraźnią :)

      @ciekawski1988: Równie dobrze mogłeś napisać, że Wszechświat jest rozciągany przez dwa kucyki pony, które ciągną go w przeciwne strony - równie abstrakcyjne

      +: TheVecior, i...............c +12 innych
    •  

      Od razu odpowiadam, że nie ma sensu pytanie: "co było dookoła". Dookoła nawet nie było nic, bo nic jest przez nas rozumiane jako brak czegoś we Wszechświecie.

      @Al_Ganonim: możesz tłumaczyć nawet milion razy, a i tak to nic nie da, bo właśnie tutaj rozbija się cały problem z nierozumieniem koncepcji wielkiego wybuchu: ludzka wyobraźnia operuje w przestrzeni trójwymiarowej. I koniec, tego nie przeskoczymy. Dopóki się to nie zmieni, nie da się wytłumaczyć wizualnie czegoś, co istnieje w postaci równań matematycznych na kartce papieru. To jest zwyczajnie nierealne z definicji. Przecież nawet najbardziej zagłębieni w to fizycy nie mogą sobie wyobrazić jak to "wyglądało", bo z punktu widzenia zmysłów człowieka nawet ciężko powiedzieć, żeby ten stan wszechświata jakkolwiek "wyglądał". Przypuszczam, że 99% ludzi po przeczytaniu Twojego wytłumaczenia i tak będzie wyobrażało sobie białą/czarną nieskończoną przestrzeń i kropkę, która nagle się rozszerza i pojawiające się w niej galaktyki, mgławice itd. Ludzki umysł nie znosi próżni i mu nie wytłumaczysz czegoś, czego nie da się zobaczyć, usłyszeć, powąchać albo posmakować. Jak mu powiesz "nie ma", to i tak sobie coś wymyśli i koniec. A konkretnie pustą przestrzeń (białą lub czarną). "Brak przestrzeni", "nic nie było dookoła" itp. jest dla ludzkiego umysłu jak dzielenie przez 0.

      @pila_mechaniczna: widzę, że kolega też brnie w podobne tłumaczenia.

      pokaż spoiler PS Tak mocniej teoretyzując - jak wygląda "brak czegokolwiek" wie prawdopodobnie tylko człowiek od poczęcia pozbawiony wszelkich zmysłów. Trochę straszne.

    •  

      @Al_Ganonim: Dzięki wielkie za Twoje wpisy.
      Na wiki, pod tekstem o wszechświecie jest napisane "Zgodnie z ogólną teorią względności, przestrzeń może powiększać się z prędkością większą niż prędkość światła", czy wiesz o co chodzi i czemu tak jest? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      i...............c

      0

      @pila_mechaniczna: ad 2) i jest też teoria, że po tym jak się zapadnie do punktu, to znowu wszystko zacznie się od początku

    •  
      M..........d

      +2

      @Al_Ganonim: kolejna teoria na ktora brak ostatecznego dowodu, teraz myslimy ze byl to wielki wybuch, a 2 tysiace lat temu ze wszystko powstalo z ognia czy wody.

      Imo nadal jestesmy zbyt glupi na ten rodzaj wiedzy.

      +: Pieczor, n........h
    •  

      No dobra wszystko ładnie i pięknie niby się zgadza i to logiczne ale brakuje tu Boga dlatego oddalam tę teorię.

    •  

      @Al_Ganonim: wspaniały materiał, z resztą jak cały tag!
      Mógłbyś trochę opowiedzieć jakimi metodami i skąd to wszystko tak naprawdę wiemy, czy są jakieś metody obserwacji, czy można empirycznie tego dowieść czy są to raczej domysły i wyciągnięte wnioski na podstawie czegoś?
      Rozumiem też, że wielki wybuch jest najbardziej prawdopodobnym zdarzeniem jakie dało nam początek a co z resztą teorii, i dlaczego to akurat wielki wybuch jest najbardziej popularny?

    •  

      @Edward_Kenway: http://www.kwantowo.pl/2012/08/02/scenariusze-konca-wszechswiata/ A właściwie to dzisiaj nie ma sensu pisać o opinię, bo ostatnie badania wskazują mocno na scenariusz wielkiego chłodu. Z kolei kolaps jest niemal wykluczony.

    •  
      s......7

      0

      @Al_Ganonim: Wybuch srybuch, fajnie się czyta takie bzdurki, niby oparte o najnowszą wiedzę, ale my nawet nie sprawdziliśmy co siedzi wewnątrz naszej mater terra i pobliskich planetach, to sobie możemy dywagować, jak małpa co wsadza patyk w gówno i go wącha( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Mordeusz: Ale zwykłemu człowiekowi obserwacja mikrofalowego promieniowania tła nic nie da :P Chodzi mi o to, że obecnie tutaj wysuwacie "wielki wybuch" za pewnik, a za 300 lat może się okazać, że nasze obecne teorie powstania wszechświata nie miały nic wspólnego z rzeczywistością, tak samo, jak kiedyś się okazało, że świat nie jest płaski, a słońce nie krąży wokół ziemi, chociaż wszyscy byli tego pewni. Może i nauka nie próbuje wszystkiego wytłumaczyć, ale jest mało wiarygodna (i nie, nie mówię, że wiara jest wiarygodna) bo co i rusz okazuje się, że wcześniejsze przypuszczenia naukowców były błędne i to obecna teoria tego czy siamtego jest poprawna.

      Po drugie to piłem do tego, że ogromna większość ludzkości nie jest w stanie sama tego zbadać, tylko wierzy na słowo naukowcom, bo nawet gdyby ci przedstawili cały proces "poznania", to ludzie i tak tego nie zrozumieją. Z perspektywy zwykłego człowieka, tak dalekosiężna nauka jest niczym innym jak wiarą. Przypuszczam, że Ty także nie byłbyś w stanie sam zbadać powstania wszechświata i swoją wiedzę opierasz na tym, co mówią/piszą naukowcy. Ale może się mylę.

      Poza tym nie uważam, by religia próbowała na wszystko odpowiedzieć. Co najwyżej pokuszę się o stwierdzenie, że Kościół ubiera to w słówka, które pozornie mają być odpowiedzią, ale nie są. Np. gdy spytasz się dlaczego Bóg stworzył świat, to się dowiemy, że taki jego był Boski plan - innymi słowy nie wiemy dlaczego.

    •  
      s......7

      0

      @pila_mechaniczna: On ma rację:D leszczu( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Jeśli kogoś interesuje co było przed Wielkim Wybuchem, czy Wszechświat ciągnie się w nieskończoność i inne tego typu rzeczy to polecam książkę "Nasz matematyczny wszechświat" autorstwa Maxa Tegmarka. Można się dużo dowiedzieć.

    •  

      @Al_Ganonim: Super napisane, jestem kompletnym laikiem, więc zawsze takie informacje, przekazane w sposób przystępny, pobudzają moją ciekawość do astronomii, fizyki.

      Ale są też pytania, może akurat załapię się na odpowiedź:

      Co sądzisz o tym filmiku teda? Wizualnie bardzo fajnie przedstawione. http://www.ted.com/talks/david_christian_big_history

      Poza wszechświatem niby nie ma nic, ale czy rozważałeś teorię wieloświatów? Ostatnio coraz bardziej podoba mi się teoria wieloświatów (nie, że uważam, że tak jest, po prostu pobudza astronomiczną wyobraźnię), że nasz wszechświat jest jednym z wielu, a to co otacza to jakieś nieokreślone "nic", gdzie funkcjonują sobie inne światy, niezależnie od naszego, trochę jak bańki mydlane wypuszczone w powietrze. Chodzi mi o krótki komentarz, jak odnosisz się do tych rewelacji ;)

      Pozdrawiam i życzę naukowych sukcesów!

    •  

      @Al_Ganonim: fajne. Kiedyś przeczytałem dobre zdanie obrazujące to: pytać, co było przed wielkim wybuchem, to tak jakby pytać, co jest na północ od bieguna północnego.

    •  

      @Al_Ganonim: Nie wiem czy nie jest bezpieczniej mówić tutaj o powstaniu "Obserwowalnego wszechświata". Raz, że się nie narazisz fanatykom teorii multiwszechświatów, a dwa, że łatwiej odnieść się tutaj do tego co jest tak jak określiłeś jednym wielkim "nic" poza jego granicami. Tego koniec końców na chwilę obecną możemy się jedynie domyślać i snuć teorie "bąbelkowe" :)
      Fajnie jakbyś pociągnął jeszcze dalej temat ery rekombinacji, czyli tego okresu do 380.000 lat po Wielkim Wybuchu. Może kilku astromirków by to zainteresowało, bo całkiem fajnie wtedy wszechświat wyglądał.... chociaż to za dużo powiedziane, bo raczej nic nie było widać :) Czytałem o ciekawej analogii dla ery rekombinacji, która przedstawiała fotony w tym czasie jako kelnerów na bankiecie pełnym singli roznoszących "batony i chipsy". Początkowo jak goście kręcą się po sali szukając różowego lub niebieskiego paska do towarzystwa, to kelnerzy mają problem z rozniesieniem "batonów i chipsów" dla wszystkich, więc się odbijają (jak fotony) od jednego gościa do drugiego. Jest jeden wielki tłum i tłok przez co nie widzą kto co zamawiał. Dopiero jak goście dobiorą się już w pary i znajdą swoje miejsce, żeby usiąść i pogadać o początkach obserwowalnego wszechświata to kelnerzy mają przegląd co się dzieje na sali. Tak mniej więcej wyglądałaby era rekombinacji, która zakończyła się w 380.000 lat po Wielkim Wybuchu :)

    •  

      @Goryptic: Ale raczej nigdy nam się nie uda dojść do takiego poziomu, by ogarnąć umysłem "nieistnienie". Bo żeby sobie coś wyobrazić, tak jak mówiłeś, to musimy sobie to... wyobrazić. Nawet wyobrażenie bezkresnego mroku nie jest nicością. Ja bym to ujął tak, że nieistnienie wszechświata wyglądało tak, jak wygląda w twoich myślach, kiedy o nim nie myślisz ^^

    •  

      @Al_Ganonim:
      -Otwórz w pis
      -"No długi jest..."
      -"Ale ciekawy za to..."
      -Dodaj do ulubionych co by później przeczytać
      -Zapomnij na zawsze

    •  

      @Dorogon: oczywiście, że jest to możliwe. Tzn. "jest możliwe, żeby to było możliwe", jakkolwiek karkołomnie to brzmi. Ludzki organizm przyjmuje "dane wejściowe" (światło, dźwięk" itd.) i potem mózg interpretuje to w pewien sposób. Jeśli organizm zmodyfikujemy w taki sposób, że będzie potrafił odczytywać więcej rodzajów danych wejściowych (jak np. delfiny, nietoperze i cała masa innych zwierząt), to automatycznie poszerzamy naszą wyobraźnię. Jeśli będziemy potrafili postrzegać rzeczywistość poza czasem i przestrzenią, będziemy też mogli sobie wyobrazić jak wygląda ich brak (tak jak teraz możemy sobie wyobrazić jak wygląda brak światła, brak zapachu, cisza itp.).

      Śmieszne jest, jak wielcy czują się ludzie w świecie zwierząt, podczas gdy jesteśmy ledwo średnio wyposażonymi zmysłowo kręgowcami.

    •  

      @Goryptic: Nie przekonuje mnie to. Np. ja nie potrafię sobie wyobrazić ciszy, nie wiem jak Ty :) Wiem na czym polega, mogę jej doświadczyć, ale nie wyobrazić sobie. I moim zdaniem tak samo z nicością - w przyszłości pewnie będziemy w stanie wyłączyć całkowicie wszystkie swoje zmysły i doświadczyć nicości, ale może niekoniecznie wyobrazić ją sobie.

    •  

      @grzylen: Nie możemy nawet mieć pewności, że Wszechświat w ogóle miał jakiś początek. Równie dobrze przed pierwotną nukleosyntezą mógł robić przez całą wieczność coś, czego nie rozumiemy.

      +: n........h
    •  

      @Dorogon: chyba rozmijamy się tu w definicji słowa "wyobrazić". Ja przyjmuję "wyobrazić sobie" za "przypomnieć sobie stan".

    •  

      @Al_Ganonim: A czy możnaby na to patrzeć w ten sposób że on się nigdy nie rozszerzył, tylko siły oddziałujące między składowymi słabły, bo rozumiem że to się do tego sprowadza, i to kwestia przyjętej matematyki modelu obliczeń i wyobrażeń?

      +: admiro
    •  
      D.......o

      +2

      dysponując pewnymi środkami, każdy z nas mógłby wybudować radioteleskop umożliwiający obserwację mikrofalowego promieniowania tła, jednego z dowodów na poparcie teorii wielkiego wybuchu.

      @Mordeusz: śmiechłem

    •  
      f...........e

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Ale zwykłemu człowiekowi obserwacja mikrofalowego promieniowania tła nic nie da :P

      @Dorogon: No rzeczywiście wypadałoby się najpierw odrobinę zainteresować tematem :)

      Chodzi mi o to, że obecnie tutaj wysuwacie "wielki wybuch" za pewnik, a za 300 lat może się okazać, że nasze obecne teorie powstania wszechświata nie miały nic wspólnego z rzeczywistością

      Mamy jakiś tam stopień pewności, oczywiście niestuprocentowy, ale jakiś tam mamy. Może 60%. Może 90. A może 99,99%. Odrębną kwestią jest, jak to oszacować. Ale nie znaczy to, że jeśli jest 0,01% szans, że cały wielki wybuch za 300 lat pójdzie do kosza, to nie mamy się nim zajmować wcale.

      Może i nauka nie próbuje wszystkiego wytłumaczyć, ale jest mało wiarygodna (i nie, nie mówię, że wiara jest wiarygodna) bo co i rusz okazuje się, że wcześniejsze przypuszczenia naukowców były błędne

      Jeśli się opierać wyłącznie na doniesieniach prasy mainstreamowej to być może można odnieść takie wrażenie.

      Po drugie to piłem do tego, że ogromna większość ludzkości nie jest w stanie sama tego zbadać, tylko wierzy na słowo naukowcom, bo nawet gdyby ci przedstawili cały proces "poznania", to ludzie i tak tego nie zrozumieją. Z perspektywy zwykłego człowieka, tak dalekosiężna nauka jest niczym innym jak wiarą

      Nie prawda. Możesz przeczytać opublikowane prace naukowe. Możesz się wybrać na wykłady ich autorów i zadawać pytania. Możesz się wybrać do ośrodków naukowych, sprawdzić ich metody, analizować ich urządzenia i wyniki.

      I to prawda, że zajmują się tym głównie naukowcy, ale jest to zdrowa konkurencja, bo gdyby komuś dzisiaj się udało udowodnić, że wielki wybuch nie miał miejsca, natychmiast byłby w centrum zainteresowania całego światka naukowego i nie tylko. Jedni naukowcy próbują podważać prace innych, kolejny dla odmiany je potwierdzają.

      To, że jest to poza możliwościami zbadania przeciętnego człowieka nie umniejsza prawdziwości tych badań.

      Różnica jest taka, że czytając np. Biblię dowiesz się powiedzmy o siedmiu plagach Egipskich, czyli o tym, że ktoś o nich napisał. Czytając prace naukowe dowiesz się o wnioskach ich autorów, którzy istnieją, możesz poznać zdanie naukowców z konkurencyjnych ośrodków. Istnieją czasopisma naukowe, w których pracują eksperci niedopuszczający do druku niezweryfikowanych badań. Masz wiele punktów oparcia. Jeśli chodzi o "wiarę", to jedynie byłbym nad wyraz sceptyczny co do informacji podawanych w niespecjalistycznych mediach, gdzie dziennikarze po prostu nie mają wiedzy i mogą coś przekręcić lub uogólnić. Ale źródła są dostępne.

      Np. gdy spytasz się dlaczego Bóg stworzył świat, to się dowiemy, że taki jego był Boski plan - innymi słowy nie wiemy dlaczego.

      I generalnie o to mi chodziło, religie (kościoły) jak ognia unikają odpowiedzi "nie wiem", tylko właśnie posługują się takimi sformułowaniami (moim zdaniem: frazesami).

    •  
      N.....a

      0

      @Al_Ganonim: czy jest tu ktoś kto w kilku zdaniach może odpowiedzieć czym jest czas? i tak wiem, że jest to wielkość fizyczna.

    •  

      @Al_Ganonim: Moje pytanie, które od zawsze nie daje mi spokoju to: dlaczego? Dlaczego wszechświat był tą malutką ultra skupioną cząsteczką? Jaka siła go skupiała i dlaczego go skopiuła? Po co? Skoro energia powstała dopiero po WW to jaka energia ją skupiała w tą cząstkę? Jak może nie istnieć czas w ogóle?

    •  

      @Al_Ganonim: Instynktownie czuje, że teoria Wielkiego Wybuchu nie jest prawdziwa i chuja wiemy jak było.
      Dalej bardzo mało wiemy o obecnym Wszechświecie, czas przynosi coraz to nowe odkrycia, wielu zjawisk nie rozumiemy lub rozumiemy je błędnie...A obecna fizyka wszystkiego nie tłumaczy...

    •  

      O takie mirko krzywiłem się czasem z niesmakiem.

    •  

      @Al_Ganonim: Wincyj takich wartościowych wpisów!

      GIF

      źródło: tmp_21697-gorrrace776810209.gif (7.48MB)

      +: Klepcio
    •  
      m......1 via MirkoWP

      +1

      @Al_Ganonim: Jak możesz mówić ze nie ma sensu pytanie co jest poza wszechświatem, lub co było wcześniej? Jest wiele teorii na ten temat, wiec jezeli biorą się za to poważni naukowcy znaczy ze wcale to nie jest to wcale bezsensowne pytanie. To, ze ciężko jest na nie odpowiedzieć to inna sprawa.

      +: n........h
    •  

      @Al_Ganonim: A więc co wywołało, lub mogło wywołać nagłe rozszerzenie się czasoprzestrzeni? Nic nie dzieje się bez przyczyny.

      +: s.....r
    •  

      Chyba wszyscy słyszeli o analogii z kropkami na nadmuchiwanym balonie. Wraz z ekspansją powłoki balonu, kropki oddalają się od siebie, bo wzrasta ilość przestrzeni między kropkami. Same kropki nie poruszają się w przestrzeni. Analogia jest o tyle słaba, że obiekty materialne wcale nie leżą na powierzchni jakiejś płaszczyzny oraz mogą się w czasoprzestrzeni swobodnie poruszać. Poza tym, analogia jest w pełni zgodna z rzeczywistością.

      @Al_Ganonim: Czy obiekty w rozszerzającej się czasoprzestrzeni również się rozszerzają? Tj. czy zwiększa się ilość przestrzeni między kropkami (atomami czy czymkolwiek jeszcze mniejszym) tworzącymi obiekt?

      +: Wypok2
    •  

      @Mordeusz: "Nie prawda. Możesz przeczytać opublikowane prace naukowe. Możesz się wybrać na wykłady ich autorów i zadawać pytania. Możesz się wybrać do ośrodków naukowych, sprawdzić ich metody, analizować ich urządzenia i wyniki. "

      Nie rozchodzi mi się o to, co można w teorii zrobić, tylko jaka jest rzeczywistość. Napisałem przecież "z perspektywy zwykłego człowieka". A rzeczywistość jest taka, że w skali ludzkości, to co piszesz zrobią tylko "jednostki". Dla całej reszty te zagadnienia są kwestią wiary lub niewiary. Część niema odpowiednich mozliwości intelektualnych by to zrozumieć od kuchni, część niema czasu, bo są zajęci życiem, a części się po prostu nie chce. Ja np. uważam że nie mam wystarczających kwalifikacji intelektualnych by na podstawie obserwacji wyliczyć ile wszechświat miał sekund w danym momencie czy jego temperaturę w cholerę czasu temu, a więc muszę brać te dane na wiarę.

    •  

      @Al_Ganonim: Bardzo dziękuję ci za wpis. Skłonił on do refleksji.

      Moje rozmyślania nakierowały się na fluktuacje kwantowe. I głównym pytaniem, które poniżej swoim prostym językiem postaram się rozszerzyć jest:

      Jaka jest korelacja między rozszerzaniem się czasoprzestrzeni a występowaniem fluktuacji kwantowych?

      Generalnie zastanawiałem się nad źródłem tych fluktuacji. Fluktuacje kwantowe to jak wiadomo chwilowe zmiany energii w danym punkcie. Nie wiem dlaczego ale pomyślałem o tym jak o kroplach wody które spadają i przelatują przez półprzepuszczalną tkaninę. Tkaninę - czyli w pewnym sensie płaski wymiar który z braku możliwości dostrzeżenia otaczającej go wielowymiarowości identyfikuje spadającą na niego energię jako pochodzącą z niczego i odchodzącą w niebyt. Choć tak nie jest, przynajmniej dla obserwatora umieszczonego w owym wielowymiarowym świecie w którym znajduje się owa tkanina.

      Czy ta "tkanina" może być równoznaczna z czasoprzestrzenią? Stąd moje pytanie o rozszerzającą się czasoprzestrzeń (tkaninę) i fluktuacje kwantowe (padające na nią krople). Powinna wynikać jakaś zależność np. im większa tkanina, tym więcej pojawiających się kropel.

      Czy istnieje możliwość zaobserwowania (w pewnym sensie) zjawisk falowych na fluktuacjach kwantowych?
      To jest (być może) występowania jakiś zależności (może drgań) między dwoma oddzielnymi układami płytek umieszczonych w czasie/przestrzeni i pomiarze Efektu Casimira.

      I jako podsumowanie; czy fluktuacje kwantowe mogły spowodować zaistnienie początku czasu, czyli tak zwanego Wielkiego Wybuchu?

      Wiem, że możemy mówić o pomiarach w ramach czasoprzestrzeni i trudno mówić o tym co jest poza nią, jednak zaryzykuję. Ciężko jest zrozumieć, co jest poza granicą naszego wszechświata. Wyobrażamy go sobie często jako rozszerzający się balonik... Co jest poza balonikiem? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Można chyba powiedzieć, że tam brak czasu.
      Ale czy tam też występują fluktuacje kwantowe? Te znikające po chwili cząstki chyba nie do końca byłyby równoznaczne z upływem czasu... Trochę się zgubiłem.

      Ale dążę do zadania pytania o możliwość istnienia wielu wszechświatów obok siebie, takich rozszerzających się baloników... Teoretycznie mogłyby nawet łączyć się w gromady i "przesiąkać" jak galaktyki. Pytanie tylko w jakiej przestrzeni by się to działo, skoro pomiędzy nimi czas nie istnieje a w każdym z nich czas jest czymś oddzielnym.

      Późna już pora i całkiem możliwe, że w swojej niewiedzy opowiadam straszne głupoty... Będę jednak wdzięczny za próbę zrozumienia i naprostowania.

      +: n........h, sebf +1 inny
    •  

      @Dorogon: Nie powiedziałbym, że jednostki, astrofizyką i pochodnymi zajmują się zapewne co najmniej dziesiątki tysięcy naukowców na świecie i tak, jakby liczba niewykształconych ludzi w krajach trzeciego świata miała tu znaczenie - że w skali ludzkości - to żaden argument.

      Ja np. uważam że nie mam wystarczających kwalifikacji intelektualnych by na podstawie obserwacji wyliczyć ile wszechświat miał sekund w danym momencie czy jego temperaturę w cholerę czasu temu, a więc muszę brać te dane na wiarę.

      Wiem o co Ci chodzi, ale u podstaw masz błąd logiczny - nie MUSISZ brać niczego na wiarę. Tylko poza zgłębianiem swojej wiedzy nie masz alternatywy. Druga kwestia to zrozumienie tych zjawisk nie jest rzeczą zero-jedynkową. Można je rozumieć częściowo, nie wgłębiając się w szczegółowe analizy i wzory matematyczne.

      Co oczywiście nie znaczy, że nie należy być sceptycznym. Jak najbardziej należy. Ale rozważmy alternatywę - wtedy dziesiątki tysięcy tych naukowców z całego świata knułoby jakiś spisek, albo wszyscy by się mylili. Tu jestem bardziej sceptyczny niż wobec teorii wielkiego wybuchu.

    •  

      @Mordeusz: Jest jeszcze jedna opcja. Jeden się myli (lub nie - to mało istotne), a reszta udaje, że go rozumie :D.

    •  

      Uwaga, dla wszystkich zainteresowanych pytaniem Dlaczego nastąpił Wielki Wybuch troche mądrości z wikipedii:

      Fluktuacje kwantowe mogą być, według hipotezy inflacji, źródłem pierwotnej struktury Wszechświata. Zgodnie z tą teorią, pierwotnie mały obszar przestrzeni został gwałtownie rozciągnięty do rozmiarów obserwowanego kosmosu. Doprowadziło to do zamrożenia w strukturze przestrzeni nieznacznych kwantowych fluktuacji, które rozciągnęły się do astronomicznych rozmiarów.

    •  

      @Al_Ganonim:
      1. Skoro wszechświat był tak gęsty, czemu nie był czarną dziurą?
      2. Skoro nie wiemy co było przed erą plancka, to skąd wiemy, że nie było czasu i przestrzeni?

      jak słyszę o tym, że big bang był wszędzie, jak mnie to drażni, aż się trzęsę :D
      Wymiary mogą być czymś fizycznym? Jak mogły się zacząć? Skoro się zaczęły, gdzieś jest granica tych wymiarów jako fizyczna granica kosmosu?

      Nie uchylaj się od odpowiedzi, to dla mnie ważne :D

      +: n........h
    •  

      @grzylen:
      Mam dokładnie takie same odczucie, idąc dalej można by porównać to do naszego serca - mięsień się kurczy i rozpręża :)

    •  

      @Al_Ganonim: Jednej rzeczy nie rozumiem. Była sobie kulka materii mniejsza od protonu i nagle, z partyzanta zaczęła się rozszerzać tworząc znany nam wszechświat. Skąd wzięła się ta drobina? Co się stało, jakie siły zadziałały, że ta kulka zaczęła się rozszerzać?

      +: Zuler
    •  
      L........6

      0

      Ponieważ większość komentarzy to astronomiczne herezje,

      @Al_Ganonim: A Twoja wypowiedz to tylko domniemania grupy jakichś doktorków którzy też mocno teoretyzują.

    •  

      @Al_Ganonim: dla mnie najbardziej nasuwającym skę pytaniem jest skąd niesymetryczność wszechświata, widoczna chociażby w mapie rozkładu temparatury?

    •  

      @Al_Ganonim: Zawsze się zastanawiam skąd człowiek może wiedzieć co było początkiem tak pięknej struktury jaką jest Wszechświat. Czy to nie są dalej spekulacje? Czy nie jest to jedna z hipotez powstania naszego Wszechświatu? I czemu jednak mówimy na to 'wszechświat'? Czy określenie' świat' nie łapie wszystko w swoje ramy?

    •  

      @Al_Ganonim: czy czas = poziom ekspansji wszechświata?

    •  

      oś przed istnieniem czasu. Czas powstał wraz z początkiem Wszechświata, więc nie mogło być żadnego przedtem. Można sobie wyobrażać istnienie jakiegoś nadczasu, ale on nie operuje w naszym Wszechświecie, więc też nie nadaje się do opisywania rzeczy przed Wielkim Wybuchem.

      ale bełkot przed niczym nie było niczego,zrobiło się rozszerzanie świata i cyk powstali ludzie z bakterii.
      Tak trudno przyjąć, ze to jednak bóg stworzył świat.

    •  

      @Al_Ganonim: Może masz zatem pomysł, jak wyobrazić sobie wszechświat, który nie wymaga mówienia o jego zewnętrzu? Bo jeśli mówimy o wszechświecie, który ma jakieś konkretne wymiary, to nie sposób intuicyjnie sobie wyobrażać, że jest coś za nim.
      Czy potrafisz opisać taki twór, który nie wymaga takiego zewnętrza?

    •  

      @Al_Ganonim: Pobudzające logikę! :D Co widzę po komentarzach, oczywiście: "Co jest poza wszechświatem?" i "Co było przed?" <-czyli pytania których nie warto zadawać :D Ja na szczęście potrafię sobie tego nie wyobrażać i czuję się z tym dobrze, ale nasunęła mi się taka myśl:
      Mówimy, że wszechświat się rozszerza, ale wiedzielibyśmy o tym tylko mając jakiś zewnętrzny układ odniesienia. Będąc wewnątrz nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy on się rozszerza. Równie dobrze my się możemy kurczyć i skalować w dół wraz z całą fizyką. :D

      @ruthemann - właśnie nie wyobrażać sobie. To jest cholernie ciężkie zadanie i im więcej będziesz się starał, tym dalej będziesz od celu. Niestety. Bo to działa nieco wbrew takiej naszej typowej logice.

      Tak poza wszystkim, widzę też, że ogromnym problemem jest, że nie mogło być po prostu początku, bo coś musiało być wcześniej. To też jest cholernie trudne dla naszej logiki, nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że dalej nic nie ma/nie było. Że nawet nie było układu w którym by się mogło coś znajdować. Mózg podpowiada, że coś musi być. Odwróćmy nieco problem. Myślimy o swojej świadomości i o momencie śmierci. Znikamy. Nasza świadomość ginie. Nie "będzie ciemno", nie "światło w tunelu", tylko po prostu przestaniemy istnieć. Koniec. To sobie łatwiej wyobrazić (no chyba, że ktoś bardzo mocno wierzy, że jestest jakimś duchem i jego id będzie żyć wiecznie...). W każdym razie koniec jest nam sobie o wiele łatwiej wyobrazić. Nasza śmierć to moment w których przestają istnieć bodźce, nasze pomiary, wartości, czas, przestrzeń... przestają istnieć jakiekolwiek układy odniesień w których moglibyśmy umieszczać wartości. Co jest dalej z naszą świadomością? Nic -nic się z nią nie dzieje, bo jej nie ma. Tak wygląda koniec.
      Czyli dokładnie tak samo jak początek, tylko w drugą stronę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Koniec filozowania na dziś. :D

      P.S.: Chciałem tylko zwrócić uwagę jak trudno jest odwracać logikę w głowie człowieka - istoty, która wszystko określa, wszystko układa w jakieś logiczne spójne ramy.
      Przypomniał mi się jeden detal z życia :D Jestem ogólnie znany z tego, że dobrze i szybko znajduję informacje i dane. Nie tylko z googli, z fizycznych miejsc też, więc bardzo szybko potrafiłem dużą ilość rzeczy udowodnić podpierając się wieloma źródłami. Właściwie nie bałem się żadnego tematu. Byłem bardzo pewny siebie. Do czasu.
      Dostałem opis innowacyjnego projektu i zadanie: udowodnić, że dany pomysł nie był wcześniej wykorzystywany.
      Urwał! Ja w ogóle się nie zastanowiłem co ja będę musiał zrobić, a ja musiałem udowodnić, że czegoś nie było / nie ma. Najtrudniejsza rzecz na świecie, bo przecież nie ma na to dowódów. Udowadnianie, że coś istnieje jest proste - podpierasz się źródłami i po sprawie. Udowodnij teraz, że czegoś nie ma! Podeprzyj się wiarygodnymi źródłami kiedy ich nie ma! Na całym świecie nie ma dokumentacji na ten temat, ale weź to udowodnij. Zdanie "w google nie znalazłem" nie ma żadnej mocy.
      Udowadnianie, że w przeszłości nie było konkretnej rzeczy, która de facto nigdy nie istniała jest niemożliwe. W zasadzie wydaje się to na pierwszy rzut oka dość łatwe, ale przy pierwszej próbie ujęcia tego w jakieś poważne pismo... przestaje być różowo.
      Ja przeprowadziłem wywiady z profesorami i specjalistami w danej branży, którzy potwierdzili po prostu, że nie słyszeli jak do tej pory o tym, żeby ktokolwiek stosował takie rozwiązania. Ale to wciąż nie jest dowód na to, że ktoś gdzieś indziej, może w innym kraju, tego nie zrobił. Pewności nie ma i w 100% nigdy nie będzie.

    •  

      @Al_Ganonim: Jak poza wszechswiatem nie istniej nic...to teoretycznie zakladajac, gdybysmy jakims sposobem znalezli sie na aktualnej granicy wszechswiata i ja przeszli <mielibysmy predkosc szybsza niz predkosc ekspansji wszechswiata> to co by sie stalo?

    •  

      @iskra-piotr:

      właśnie nie wyobrażać sobie. To jest cholernie ciężkie zadanie i im więcej będziesz się starał, tym dalej będziesz od celu. Niestety. Bo to działa nieco wbrew takiej naszej typowej logice.

      No ale ktoś jakieś metody chyba jednak ma, a te bazują na jakiś prostych pomysłach, które mogą choćby wskazać kierunek dociekań. To, że jakiś problem matematyczny jest trudny do opisania w sposób ścisły, nie znaczy, że pewne intuicje nie mogą zostać przedstawione w prosty sposób. Głównie dlatego, że mózg ma dość ograniczone możliwości :p Ładnie pokazuje naturę takich problemów Ian Stewart w swoich popularnomatematycznych (popularnonaukowych?) pozycjach.

      Dostałem opis innowacyjnego projektu i zadanie: udowodnić, że dany pomysł nie był wcześniej wykorzystywany.

      Możesz z grubsza nakreślić czego dotyczył? Bez wchodzenia w szczegóły?

    •  
      M.............m

      0

      @Al_Ganonim: Mnie się bardziej wydaje że wszechświat istniał zawsze i będzie istniał zawsze i nie ma nawet on końca (tak zwanej granicy). Takich skupisk galaktyk jakie są na około nas może być miliardy we wszechświecie. Tylko światło do nas jeszcze nie dotarło.Co o tym sądzisz? :)

    •  
      M.............m

      0

      @Al_Ganonim: Z czarnymi dziurami tez jest ciekawie.

      Każda galaktyka ma własna czarna dziurę .Może czarna dziura działa jak mieszadło i robi coś czarnej materii?.I tak powstają galaktyki ? może czarna dziura powstaje "nagle" i żadna gwiazda nie jest do tego potrzebna? może granica wszechświata to jest przestrzeń która nas otacza? :) i wszechświat się nie powiększa? skoro czarna dziura jest czarna i nic tam nie ma nawet światła. To może to jest "nicość która" otacza wszechświat?

      Dobra kończę bo myślenie o tym mnie po prostu morduje. Możesz mnie wzywać od nieuków czy coś ale takie tam moje przemyślenia. Pewnie nie dostane odpowiedzi xD

      Wiem jedno jak "ktoś" stworzył wszechświat to miał/li łeb jebany/i !

    •  

      @Al_Ganonim: Ciekawi mnie jedna kwestia, jak wyglądało "życie na krawędzi"? Jeżeli wszechświat rozpływał się "z punku" w obrębie tego wszechświata część "cząstek" energii miała przykładowo po swojej prawej stronie inną "cząstkę" energii, a po lewej już nie. Czy jest to możliwe i jaki to miało wpływ na te cząstki graniczne?
      Czy to coś jakby temperatura stygło w sposób inny niż rzednąc czy też mogło przykładowo wypromieniowywać energię (w kontekście granicznej cząstki), a raczej w którym momencie zaczęło promieniować.
      Generalnie dziwna mi się wydaje opcja równomiernego rozrostu czasoprzestrzeni i zawartej w niej "energii" ponieważ oznaczało by to, że gdzieś tam obecnie są galaktyki które są na tyle blisko krawędzi, że ich światło opuściło wszechświat, czy fizyka rozpatruje kwestie wszechświata poza wszechświatem. Wiem że napisałeś, że niema sensu o tym gdybać, ale przedstawione rozumowanie jest nieintuicyjne.
      Swego czasu wyobrażałem sobie czasoprzestrzeń jako płyn o określonej gęstości która rzednie wraz z ekspansją wszechświata, im była ona gęstsza tym łatwiej jej było zabierać ze sobą swoją zawartość (jak ziarnko w syropie przemieszcza się z prędkością syropu) z czasem oddziaływania w samej zawartości powodowały, że czasoprzestrzeń wyprzedziła zawartość (jak toczący się po dnie kamień pchany wodą, ale nie poruszający się z jej prędkością) Wszystko to niesie ze sobą wiele ciekawych wniosków (jak przykładowo zależność prędkości światła od "gęstości" czasoprzestrzeni, oddziaływania jak wzbudzanie sąsiadujących "cząstek" ośrodka, czy materia jako anomalia w naszym wszechświecie). Chyba można założyć, że wszechświat nie może być nadmiernie skomplikowanym miejscem ponieważ trzeba traktować go jako twór przypadku.

      Tak już na marginesie podałeś wersję strwożenia wszechświata oraz "naszej" jego części jako całości co jest karkołomne jeżeli idzie o zasadę antropiczną. Wydaje mi się, że wersja z wieloma różnymi wszechświatami utworzonymi lokalnie po przemianie fazowej z różnymi prawami fizyki jest z filozoficznego punku widzenia o wiele trafniejsza, ponieważ nie nadaje tworowi powstałemu po wielkim wybuchu cech nadmiernej wyjątkowości, przez pozbawienie go odwróconego determinizmu wszystkich stałych fizycznych w nim obowiązujących.

      +: n........h
    •  

      @Goryptic: być może jestem ewenementem ale nie mam problemu z wyobrażeniem sobie niczego

    •  

      @Al_Ganonim: No w koncu ktos to wytlumaczyl lopatologicznie... i wszystko jasne...

    •  
      s.........i via Android

      0

      @Al_Ganonim: nie podoba mi się teoria o jednym wszechświecie. Dla bakterii na naszym ciele ludzkość na ziemi to wszechświat. W naszej skali wszystkie galaktyki i inne planety to wszechświat. A co jeśli my jesteśmy jak ta bakterie na ludziach, albo lepiej, przymierz słowa wszechświat to obcy UFO. I jest ich dużo. Pojawienie się wszechświata to też nie wybuch (ten skrót myślowy) tylko może przejście o między wymiarami. Teoria która jest obecnie obowiązującą jest wygodna bo tylko tyle wiemy rozumiemy i potrafimy pojąć. Ale wystarczy przypomnieć że kiedyś ziemia była płaska a Kopernik to szajbus który postawił system na głowie

    •  

      @Al_Ganonim: Napisałeś, że wraz z "rozszerzaniem" się wszechświata spadała jego temperatura oraz objętość.
      Czy to znaczy, że za XXXX (bardzo dużo) lat, mówiąc bardzo ogólnikowo, upraszczając to określenie do budowy cepa "zamarzniemy"?

    •  

      @Al_Ganonim: Bardzo ładnie to wytłumaczyłeś i przystępnie. Fajnym analogiem rozszerzającego się wszechświata jest ciasto drożdżowe z rodzynkami w piekarniku, które rośnie. W takim modelu rodzynki to skupiska materii a ciasto to rozszerzająca się przestrzeń w trzech wymiarach. Oczywiście takie ciasto ma brzegi więc nie jest idealnym modelem bo wszechświat jest nieskończony(nie posiada brzegów). Wszechświat nie zrodził się w wybuchu z powodu kilku faktów:

      -Po pierwsze, obserwujemy coś takiego jak promieniowanie reliktowe, które dochodzi do nas ze wszystkich stron. Gdyby wybuch miał miejsce, powinno ono docierać do nas z konkretnego punktu we wszechświecie, ale tak nie jest

      -Jeśli wybuch miał by miejsce to promieniowanie reliktowe, które porusza się z prędkością światła dawno nas by minęło i w ogóle nie zaobserwowaliśmy by go.

      -Po trzecie, wszechświat ma 14 miliardów lat, więc zakładając, że nie jesteśmy w centrum wszechświata obserwując wszechświat powinniśmy zaobserwować jego brzeg (w jakimś kierunku np. widzimy obiekty do ok. 14 milionów lat świetlnych a w drugim np. 8 milinów lat świetlnych). Oczywiście widzimy obszar wszechświata o promieniu 14 milionów lat świetlnych, więc albo żyjemy w samym centrum wszechświata (jeśli wybuch maił miejsce) lub po prostu wszechświat jest nieskończony a jego rozszerzanie ma miejsce w każdym jego punkcie(w całej objętości) , przy czym rozszerzanie polega na rozciąganiu się przestrzeni a nie na ruchu obiektów materialnych.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Mordeusz: To nie jest jedyny przypadek "zamrożenia" czasu, w bardzo masywnej przestrzeni też czas zwalnia, np tu na ziemi wolniej płynie niż parę kilometrów wyżej gdzie pole grawitacyjne Ziemi jest słabsze

    •  

      @Al_Ganonim: Ale to jest nadal tylko teoria, nie prawda oświecona. Wymyślił ją niejaki Hawking, ale wycofał się później z tej koncepcji.

    •  

      @Al_Ganonim: Ciekawe jest to że wg tej teorii(tezy?) kiedyś wszystko(materia, energia)) było w takim malutkim punkcie a teraz podobno wszechświat się rozszerza. Jednak są czarne dziury, które materię i energię skupiają w sobie.
      Czyli tutaj jakby działają dwie siły - jedna rozszerza, druga "zciaśnia". Może to właśnie będzie koneic wszechświata? gdy jakaś masywna czarna dziura wchłonie wszystko i skupi w malutkim punkcie i nastąpi ponownie "wielki Wybuch"? Może coś takiego działo się już wcześniej wiele razy?

      Ogólnie to człowiek nie potrafi sobie wyobrazić czegoś takiego jak nieskończonyh wszechświat bo żyjemy w swoich granicach skończonej Ziemi

    •  

      Skoro czasoprzestrzeń oddala przedmioty, to czy nadal możemy mówić że wszystko co da się objąć teorią względności, jest zdeterminowane i porusza się ku określonemu z góry rezultatowi? ;)

    •  
      M.........k

      0

      @ciekawski1988: Ale wiesz, że oddziaływanie grawitacyjne powłoki kulistej o równej gęstości jest zerowe na obiekty znajdujące się w środku? Możesz jeszcze pomyśleć o jednym masywnym obiekcie na krańcu wszechświata, ale wtedy wszystko poruszałoby się w jedną stronę.

    •  

      @pawelG6: przecież op napisał, że użycie terminu WW jest niefortunne, ponieważ wybuch kojarzymy z ekspansją energii z jednego punktu a przy początku wszechświata ten "wybuch" nastąpił wszędzie (oczywiście teoretycznie). Wobec tego wydaje mi się, że promieniowanie reliktowe wręcz potwierdza taką teorię początku.
      @Al_Ganonim: wybuch, w uproszczeniu, oznacza gwaltowne uwolnienie energii równomiernie we wszystkich kierunkach. Skoro jednak WW nie nastąpił z jednego punktu tylko z wszystkich ówcześnie możliwych, to czy prawdopodobnym jest, że wszechświat nie rozszerza(ł) się równomiernie?

      Tak na marginesie, po przeczytaniu komentarzy, widać jak na dłoni, kto cechuje się umysłem ścisłym a kto nie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Al_Ganonim: EKSPANDUJE? Serio? Nie było żadnego polskiego odpowiednika?
      Byś to przez " X" napisał to już by lepiej wyglądało....
      Toż to się tak chujowo czyta ;/
      Ogólnie tekst spoko, ale te ekspandowanie = żal!
      Sugeruje nie udzielać się więcej na forum publicznym, co najwyżej linki wklejaj - nie będziesz musiał treści przepisywać.

    •  

      @3nriqu3: Ale ja go nie krytykuję. Tylko potwierdzam co napisał. Czytaj uważnie. Promieniowanie reliktowe jest dowodem na to, że teoria wielkiego wybuchu jest prawdziwa, czyli, że wszechświat powstał w całej swojej objętości a odlanie się od siebie skupisk materii jest spowodowane pęcznieniem przestrzeni, a nie prędkością nadaną tym skupiskom przez wybuch. To co przedstawiłem to dowody na prawdziwość tego co napisał kolego kolega: Al_Ganonim. Wiem, że użycie tego terminu jest nieformalne. Więc jaszcze raz, chciałem pokazać dowody, że to nie był wybuch w sensie fizycznym, a jedynie z nazwy Wielki Wybuch.

      +: 3nriqu3
    •  

      @pawelG6: w takim razie przepraszam za nieporozumienie

    •  

      @ruthemann: to był system informatyczny do przetwarzania baz danych - centralnie i automatycznie zarządzany, wykonywany przez pracowników terenowych na wielu rodzajach urządzeń, przez wiele sposobów łączności itd itp. Rzecz w sumie powszechnie używana (np.: firmy kurierskie). Nowatorskie były różnego rodzaju szczegóły/moduły i zastosowanie w szerszej branży (obsługa cudzych klientów wszystkich kategorii).

      Ja bym powiedział: Piszemy nowe oprogramowanie na potrzeby klienta (codziennie powstają takie rzeczy)
      Ktoś powiedział: Tworzymy innowacyjny niespotykany projekt! Weźmy na to parę milionów z Unii!

      No i wzięli. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Al_Ganonim: polecam Ci książkę Stephena Hawkinga "krótka historia czasu" masz 160 stron dokładnej w miarę prostej analizy na temat praw wszechświata i różnego rodzaju pytań bez odpowiedzi. Spodoba Ci się! takie jak tam on rzeczy obmyśla to nie dziwie się że jest taki poskręcany... xD

    •  

      przypomniało mi się jak za dawnych czasów ksiądz w licbazie stwierdził, że nawet "biorąc pod uwagę te naukowe teorie" wielki wybuch to dowód na istnienie boga bo fala każdego wybuchu wytraca impet a wszechświat rozszerza się coraz szybciej. do dzisiaj mam raka.

      @oruniak: próbowano to chyba tłumaczyć entropią? Niemniej jak wspominał @Al_Ganonim nie było żadnego wybuchu więc i analogia trochę nietrafiona.

    •  

      @Al_Ganonim: pytania co było przed jak najbardziej mają sens. Ucinanie takich pytań zamienia naukę w wiarę. Bóg był zawsze a jak masz wątpliwości to musimy nad tobą popracować.

    •  

      W tym okresie czasoprzestrzeń (a więc Wszechświat) zwiększyła swoje rozmiary jakieś bilion biliardów razy (po tym okresie, cały Wszechświat miał wtedy rozmiary jakiegoś miliona lat świetlnych).

      @Al_Ganonim: czy to znaczy, że rozszerzający się wszechświat ma zdolność przenoszenia masy z prędkością większą od prędkości światła? czy bylibyśmy w stanie wykorzystać to zjawisko do transportu?

    •  

      @Al_Ganonim: Czuję dobrze kiedy czytam takie wpisy. Bardzo ładnie i lekko to opisałeś. Gratki także dla @Mordeusz: zwięzłe, merytoryczne komentarze, miło czytać.

      Co do @IHaveThePower:
      1. Nie jestem ekspertem - niemniej wydaje mi się, że w okresie który masz na myśli koncepcja czarnej dziury może nie mieć sensu, jako że prawa fizyki nie były takie jakimi są teraz. Niemniej - może był właśnie czymś takim? W czym to przeszkadza? Rozszerzała się czasoprzestrzeń niosąca materię, więc niezwykła gęstość nie była przeszkodą.
      2. Gdyż to, co rozumiemy pod pojęciami czas i przestrzeń powstało dopiero w WW. Podobnie jak zmienne w programie - są inicjalizowane w momencie uruchomienia, wcześniej nie istniały. Możesz stworzyć sobie koncept jakiegoś nadczasu lub nadprzestrzeni, które były przed WW, ale nie odniesiesz ich do naszego czasu i przestrzeni.

      Dlaczego drażni cię to, że big bang był wszędzie? To prawda. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: wykop.pl

    •  

      @Zdzisiaczek:
      Odpowiedzi: w pewnym sensie tak i być może tak.

      Nie znamy praw fizyki zabraniającej wycinkowo przestrzeni poruszać się w przestrzeni z prędkością > c. I owszem: wycinek ten niesie ze sobą obiekty, które się w nim znajdują. Coś takiego stało się na wczesnych etapach życia Wszechświata.

      Co do tego, czy to wykorzystamy... Poczytaj o napędzie Alcubierre'a. On wykorzystuje efekt zaginania przestrzeni, czy tez poruszającego się z prędkością nadświetlną bąbla czasoprzestrzennego ze stacjonarnym statkiem w środku.

      Ale to concept. Poparty obliczeniami, ale nie wiadomo jeszcze, czy w praktyce możliwy do zbudowania. Skąd wziąć negatywna energię? Które estymaty zapotrzebowania energetycznego są prawdziwe? Trzeba ilości paliwa odpowiadającej masie Jowisza, galaktyki, czy wystarczy pare ton?

      Nie mamy pewności. Ten napęd to kwestia odleglejszej przyszłości. O ile da się go zrobić.

    •  

      @Al_Ganonim: Czyli można powiedzieć że czasoprzestrzeń i materia została 'wyrzucona' z prędkością miliony razy większą od prędkości światła?

    •  
      d...k via iOS

      0

      @Al_Ganonim:
      Pisze z perspektywy astronomicznego lajkonika ale coraz czesciej spotykam sie z pogladem, ze to "wybuch" supermasywnej czarnej dziury byl poczatkiem wszechswiata w ktorym zyjemy. Ze czarne dziury dzialaja jako oczyszczajacy poczatek i koniec wszechswiatow i takie oczyszczenia kiedy jedna supermasywna czarna dziura wchlonie wszystko co jest we wszechswiecie do wchloniecia i cos spowoduje nagle uwolnienie calosci energii/masy w niej zawartej i to daje poczatek nowym wszechswiatom. Oraz ze najprawdopodobniej ten proces nastepuje cyklicznie i nasz wszechswiat jest tylko ktorymstam z kolei.

      pokaż spoiler Z gory przepraszam za nieumyslne sianie herezji badz niescislosci ale ciekawy jestem zdania osoby "bardziej w temacie" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Jest przecież teoria (o ile dobrze pamiętam)
      @Kalan: teza. Teoria to to nie jest na pewno.

      @pila_mechaniczna: oczywiście że to jest teoria. Kolejny który używa pojęć których znaczenia nie rozumie... Rozumiem że wg Ciebie teoria ewolucji stała się dopiero teorią w momencie gdy została potwierdzona? Powiesz mi kiedy to się stało?
      Zresztą wystarczy poszukac w Internecie o teorii inflacji (najlepiej po angielsku).

    •  

      1. Nie jestem ekspertem - niemniej wydaje mi się, że w okresie który masz na myśli koncepcja czarnej dziury może nie mieć sensu, jako że prawa fizyki nie były takie jakimi są teraz. Niemniej - może był właśnie czymś takim? W czym to przeszkadza? Rozszerzała się czasoprzestrzeń niosąca materię, więc niezwykła gęstość nie była przeszkodą.
      2. Gdyż to, co rozumiemy pod pojęciami czas i przestrzeń powstało dopiero w WW. Podobnie jak zmienne w programie - są inicjalizowane w momencie uruchomienia, wcześniej nie istniały. Możesz stworzyć sobie koncept jakiegoś nadczasu lub nadprzestrzeni, które były przed WW, ale nie odniesiesz ich do naszego czasu i przestrzeni.


      @Gubert:
      1. po erze plancka gęstość była nadal dużo większa niż wymagana do powstania czarnej dziury, wtedy prawa fizyki nam znane już obowiązywały.
      2. Skąd wiadomo czy czas i przestrzeń powstały dopiero po wielkim wybuchu? Z naszego punktu widzenia czas i przestrzeń tracą sens przed wielkim wybuchem. Nadal nie wiem czy wymiary to coś fizycznego, bo wg tego istnieje fizyczna granica wszechświata, a to nie klei się z moją intuicją, ale nie musi z drugiej strony.
      Zakładając, że wielki wybuch i tym samym nasz wszechświat jest sporą fluktuacją kwantową w hiperwszechświecie czy jak tam to się nazywa, musiała ona powstać w jakimś czasie i przestrzeni, w jakim w takim razie?

    •  
      S.................................y

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      S.................................y

      0

      Podsumowując: Wielki Wybuch nie był wybuchem; Wielki Wybuch nastąpił wszędzie we Wszechświecie; skupiska materii się od siebie oddalają, bo czasoprzestrzeń ekspanduje; pytanie o to, co było przed Wielkim Wybuchem nie ma sensu; pytanie o to, co jest poza Wszechświatem nie ma sensu. A przynajmniej nie można odpowiadać na te pytania używając Ogólnej i Szczególnej Teorii Względności, czyli wszystkiego, co wiemy o wielkoskalowym Wszechświecie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      @Al_Ganonim: To zdecyduj się, że nie ma sensu w ogóle czy tylko w tym przypadku. Jeśli to jest oficjalna pozycja naukowców w tej sprawie to pokazuje ułomność człowieka który po prostu nie może powiedzieć, że czegoś nie wie tylko pierdoli że coś nie ma sensu mimo, że to zdarzyło się pierdyliard lat temu ale jakieś móżdżki już wszystko obcykały jakimś sposobem.

      Po za tym jest jakaś strona z darmowymi e-bookami z książkami o historii i astronomii? jakie są obowiązkowe pozycje dla zainteresowanych astronomią?

      Btw. przez tą twoją bibliografię usunąłem mój pierwszy komentarz bo myślałem, ze trollujesz i podałeś całkowicie informacje z dupy.

      @Al_Ganonim: rozmawiałem kiedyś na ten temat z pewnym wierzącym człowiekiem. Powiedział że to tylko hipoteza, że nie ma pewności że tak było, a ja się nie kłóciłem bo nie miałem pewności. Więc jak? Czy to po prostu jedna z wielu teorii naukowych czy raczej mamy pewność że właśnie tak było?

      @okmanek A jak myślisz sam? ile przypadków było, że naukowcy się jebli nawet w rzeczach na naszej planecie dotyczące najbliższych spraw takich jak naszego ciała? skoro pomylili się w takiej rzeczy jak rozmiar Plutona to tym bardziej mogą się pomylić w czymś co jest abstrakcją.

    •  
      S.................................y

      +1

      Wykazano, że w pustej przestrzeni cząstki elementarne potrafią wziąć się z niczego (po czym anihilują).

      @Mordeusz: A może cząstki elementarne mają możliwość przenoszenia się po innych przestrzeniach?

    •  

      @SpiritedAwayyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy: Jak najbardziej niewykluczone, ale nie mamy na to żadnych przesłanek. Dodatkowo pojawiają się akurat takie cząstki, które ze sobą anihilują i znikają. Gdyby cząstki mogły po prostu przenosić się z innych wymiarów, wydaje się, że pojawiałyby się też takie cząstki, które by nie anihilowały, czyli np. fotony pojawiałyby się czasem znikąd, a czasem by gdzieś znikały, czego nie zaobserwowano.

    •  

      @Al_Ganonim:
      To ja mam takie pytanka, jak ktoś pytał to przepraszam.
      1. Z tekstu wynika, że cały dzisiejszy wszechświat na początku był skupiony w tej małej przestrzeni. I nic od tamtego czasu nie przybyło i nie ubyło?
      2. Jeśli mam rację w pierwszym pytaniu, to jak to można upakować w tak niewiarygodnie mały obszar? Jeśli dziś zasadniczo świat jest zbudowany z atomów, a kiedyś to wszystko było mniejsze niż proton no to jak to miało tam się upchać?
      3. Czy od tego rozszerzania próżnia we wszechświecie staje się jeszcze bardziej próżnią?
      4. Jak ta cała rozszerzalność jest mierzona? Skoro są to takie małe odległości, a wszechświat taki duży, więc takie rozmiary jak niecałe jądro wodoru może być traktowane jako błąd pomiarowy (oczywiście z mojego punktu widzenia i nieznajomości technologii i metodologii pomiarów).

    •  

      @Mleczan: odbiłbyś się od krawędzi ( ͡° ͜ʖ ͡°) hmm, jeżeli wszechświat jest nieskończony i cały czas się rozszerza to nie mógłbyś dotrzeć do granicy, bo mimo wszystko rozciągałby się o jakąś minimalną jednostkę, różnicę między Twoją prędkością a jego. Albo prawa fizyki nie pozwoliłyby Ci na bycie szybszym.

    •  

      O słodka Nauko! 144 komentarze z miliardem pytań :D.

      Na część pytań napisałem uogólnione odpowiedzi w nowym wpisie. Niektóre pytania wymagają zupełnie osobnych wpisów. Na przykład pytanie o dowody na Wielki Wybuch, pytanie o rozszerzanie się prędkościami większymi od prędkości światła, pytanie o Wszechświat zapadający się do czarnej dziury. Na to będę odpowiadał w kolejnych wpisach. Tutaj odpiszę na komentarze, które nie wymagają długich odpowiedzi ;).

      @stahs:

      Dlaczego właśnie w tym momencie, a nie 10 mld lat wcześniej albo później

      Nawiązując do OTW, kiedyś ten początek musiał być. Urodziłeś się akurat w czasie, kiedy Wszechświat ma ~13.7 miliarda lat. Sorry, taką mamy kosmologię ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      @haussbrandt:

      W jaki sposób obliczony został czas Plancka i długość Plancka?

      Czas i długość Plancka to kombinacja trzech podstawowych stałych fizycznych: prędkości światła, stałej grawitacji oraz stałej Plancka, która jest podstawą fizyki kwantowej.

      @robin_caraway:

      dlaczego? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakby naukowcy przypisywali sobie tylko jedną prawdę, w którą nie wolno wątpić. Kurczę, gdzieś to już słyszałem.

      Naukowcy nigdy nie powinni przypisywać sobie tylko jednej prawdy, w którą nie wolno wątpić. Naukowcy potrafią zrozumieć, że pewnych rzeczy nie potrafią zrozumieć. Używając narzędzia zwanym Ogólna Teoria Względności nie można odpowiadać na pytanie, które sięga poza możliwości tego narzędzia.

      @Kowal04:

      Dalej czasoprzestrzeń rozszerza się prędkością większą od c?

      Tak, ale dziś dzieje się to wyłącznie na bardzo dużych odległościach. A tym przedziale czasu, o którym pisałem, miał zachodzić proces zwany inflacją, a który był gwałtownych rozprężeniem się przestrzeni. Nie pytaj jak, dlaczego, po co. Nie wiem. Śmiem twierdzić, że w tej chwili nikt nie wie. Inflacja to wciąż delikatna sprawa. Może kiedyś napiszę więcej na ten temat.

      @Tuff:

      mnie zastanawia jak się mają początkowe prędkości rozszerzania wszechświata do prędkości światła?

      Musiały być zdecydowanie większe.

      @horek:

      bo przecież nie mogło się wziąć coś z niczego?

      Niby czemu nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kauzalność może być wybrykiem naszego Wszechświata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @okmanek:

      Czy to po prostu jedna z wielu teorii naukowych czy raczej mamy pewność że właśnie tak było?

      Mamy dowody, które wskazują na prawdziwość tej teorii. Co więcej, teoria Wielkiego Wybuchu przewidziała odkrycie pewnych rzeczy, które, w przeciągu następnych kilkudziesięciu lat faktycznie zostały znalezione.
      A inna sprawa, że nazwa: teoria naukowa nie odnosi się do tego samo, co nazwa: teoria. W świecie nauki odpowiednikiem teorii, czyli nieudowodnionego jeszcze pomysłu, jest hipoteza. Nazwą: teoria naukowa obdarzamy taki pomysł, który można obalić, który był wielokrotnie testowany, za którym przemawia bardzo dużo dowodów i który nie został jeszcze obalony (kto wie, może nigdy nie będzie). Na przykład: teoria grawitacji. Inny przykład: teoria ewolucji. Jeszcze inny: teoria Wielkiego Wybuchu. Wszystkie opisują rzeczywistość z podobnym stopniem prawdopodobieństwa.

      @Subbota_siewodnia:

      A kiedy miał temperaturę pokojową wszechświat?

      Super pytanie :)
      Nie mam przy sobie notatek, ale opierając się na kalkulatorze wyliczyłem, że Wszechświat miał wtedy jakieś 15, może 16 milionów lat.

      @enforcer:

      czytałem kiedyś że Hawking ma taką teorię że istnieje coś takiego jak gwiazda Plancka - hipotetyczny "rdzeń" czarnej dziury, jest to obiekt tak mały i tak kruchy że samo przejście przez nie światła powoduje jego zniszczenie, jednak z poziomu obserwatora "zewnętrznego" może to trwać miliardy lat gdzie wewnątrz trwa mikro sekundy. Co o tym myślisz?

      Coś takiego musiałoby zachodzić dla każdej zapadającej się gwiazdy, która przechodzi stadium supernowej. Żeby gwiazda doświadczyła takiej dylatacji czasu, jej promieniowanie musiałoby przesunąć się ku czerwieni w tak wielkim stopniu, że na Ziemi ta byłoby w ogóle niemożliwe do detekcji. Także owszem, w teorii coś takiego byłoby dopuszczalne (chociaż nie wiem na jakim stopniu uproszczenia), ale w praktyce taka gwiazda byłaby niemożliwa do zaobserwowania.

      @Dorogon:

      W jaki sposób wiemy to wszystko z takimi szczegółami i jest jakikolwiek sposób by zwykły śmiertelnik sam mógł zbadać prawdziwość tej teorii?

      Odpowiedź jest prosta: ponad sto lat rozwoju dziedziny nauki, tysiące zaangażowanych ludzi, czterysta lat rozwoju idei oraz ponad dwa tysiące lat rozwoju intuicji naukowej. Nie dziwne, że jednostka, która w ogóle nie próbowała dotknąć narzędzi, którymi posługuje się ta nauka, nie może pojąć, w jaki sposób doszliśmy do takiego stanu wiedzy. Nie dziwi mnie też, że jednostka, która wykazuje się naukową ignorancją może tłumaczyć sobie teorię naukową jako coś pokroju religii.

      @ciekawski1988:

      Dlaczego odrzucono w ogóle taki wariant?

      Bo to by znaczyło, że wszystkie gwiazdy i wszystko we Wszechświecie oddala się konkretnie od nas. Nauczeni naukowym doświadczeniem, twierdzimy, że ludzkość nie znajduje się w żadnym wyjątkowym miejscu we Wszechświecie. O wiele prostszym wyjaśnienie jest, że wszystko się od wszystkiego oddala. Co więcej, w następnych latach przyszły kolejne dowody na poprawność tego podejścia.

      @EtaCarinae:

      Bóg był zawsze a jak masz wątpliwości to musimy nad tobą popracować.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zapraszam

      @Zdzisiaczek:

      czy to znaczy, że rozszerzający się wszechświat ma zdolność przenoszenia masy z prędkością większą od prędkości światła?

      Tak :)

      czy bylibyśmy w stanie wykorzystać to zjawisko do transportu?

      Nie :(

      @petalchaser:

      Czyli można powiedzieć że czasoprzestrzeń i materia została 'wyrzucona' z prędkością miliony razy większą od prędkości światła?

      Nie. Przestrzeń puchnie i w tym puchnięciu niesie ze sobą materię. Jak rodzynki w rosnącym cieście.

      @SpiritedAwayyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy:

      To zdecyduj się, że nie ma sensu w ogóle czy tylko w tym przypadku. Jeśli to jest oficjalna pozycja naukowców w tej sprawie to pokazuje ułomność człowieka który po prostu nie może powiedzieć, że czegoś nie wie tylko pierdoli że coś nie ma sensu mimo, że to zdarzyło się pierdyliard lat temu ale jakieś móżdżki już wszystko obcykały jakimś sposobem.

      Zdążyłem już dwukrotnie wyjaśnić tę kwestię. Za pomocą OTW potrafimy opisać ewolucję Wszechświata. Za pomocą OTW potrafimy pokazać, że czas jest własnością wewnętrzną Wszechświata. Za pomocą OTW potrafimy pokazać, że czasoprzestrzeń zawiera w sobie materię, a Wszechświat jest tą czasoprzestrzenią i materią. Wnioskiem z tego jest, że narzędzie o nazwie OTW służy wyłącznie do opisu naszego Wszechświata. Dziś mamy wyłącznie to narzędzie. Nie ma sensu wymagać od OTW, żeby opisała coś, co znajduje się poza Wszechświatem, bo OTW do tego nie służy. Jeśli ktoś wymaga, żeby opisywać coś "poza" Wszechświatem albo pyta o czas "przed" Wielkim Wybuchem, to równie dobrze mógłby pytać o kolor dźwięku cis. Albo o zapach promieniowania rentgenowskiego.

      Nie mówię, że w przyszłości nie pojawi się nowa metoda badania, która rozszerzy nasze zrozumienie. Ale operując dzisiejszymi pojęciami, nie ma sensu pytać o "przed" Wielkim Wybuchem albo "poza Wszechświatem". Jeśli w ogóle istnieje jakieś "poza" Wszechświatem, to nie będziemy w stanie tego objąć obecnymi narzędziami i nikt obecnie nie zna odpowiedzi na takie pytanie.

      Rozumiem frustrację jaka narasta, kiedy się dochodzi do granicy zrozumienia. Ale jeśli dziś tłumaczymy Wszechświat za pomocą OTW, to to samo narzędzie nam jest bezużyteczne, jeśli chcemy zadać pytanie o "poza" Wszechświat.

      @majsterkong:

      1. Z tekstu wynika, że cały dzisiejszy wszechświat na początku był skupiony w tej małej przestrzeni. I nic od tamtego czasu nie przybyło i nie ubyło?

      No, przestrzeni to na pewno przyrosło.

      2. Jeśli mam rację w pierwszym pytaniu, to jak to można upakować w tak niewiarygodnie mały obszar? Jeśli dziś zasadniczo świat jest zbudowany z atomów, a kiedyś to wszystko było mniejsze niż proton no to jak to miało tam się upchać?

      Niewyobrażalne, prawda?

      3. Czy od tego rozszerzania próżnia we wszechświecie staje się jeszcze bardziej próżnią?

      I tak i nie. Ogólnie traktowana gęstość materii maleje, więc tak, próżnia jest coraz większą próżnią. Ale energia próżni wewnątrz Wszechświata nie musi maleć. Wedle pewnych badań, stała kosmologiczna będzie zapewniała stałą gęstość ciemnej energii.

      4. Jak ta cała rozszerzalność jest mierzona? Skoro są to takie małe odległości, a wszechświat taki duży, więc takie rozmiary jak niecałe jądro wodoru może być traktowane jako błąd pomiarowy (oczywiście z mojego punktu widzenia i nieznajomości technologii i metodologii pomiarów).

      Dlatego ta rozszerzalność jest mierzona na bardzo dużych odległościach. Na przykład między galaktykami.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Żona do męża wieczorem:
    -Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu 'Hot'?
    na co mąż
    -Nie chce mi się Alina!
    -No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami
    ... Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
    -Dzień Dobry Panie Andrzeju
    Maż tłumaczy się żonie że to kolega z podstawówki.
    Barmanka podeszła i od razu:
    -To co zawsze Panie Andrzeju?
    Zona juz zdenerwowana robi wyrzuty mężowi aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
    -Kto zdejmie stanik?!
    cały klub krzyczy 'Andrzej!, Andrzej!, Andrzej'
    żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy. Nagle obraca się taksówkarz i mówi :
    -No Andrzej jeszcze tak brzydkiej i pyskatej kurwy nie wieźliśmy .
    #dowcip #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (15)

  • odpowiedzi (15)

  • odpowiedzi (29)