Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Fajny wyjazd był. Żona jednak stwierdziła, że zagra mi na nerwach, bo tak. Wziąłem 1 mg alpry i zamknąłem się w samochodzie, bo jej znajomi na mnie naskoczyli. Złoże fotel, jakiś do rana tu zdzierze, nie uśmiecha mi się napierdalaka z większymi od siebie ludźmi nie rozumiejącymi moich problemow. Drzwi i okna wytrzymają te noc, ona gra mi na emocjach przy pierwszej lepszej okazji. Nie tego się spodziewalem po tym wyjezdzie. Czuję się jak najwieksze gówno tego świata, mój ostatni bastion do 2mm szyby w samochodzie, w który co chwilę ktoś przychodzi napierdalac. Oby im się znudziło i żebym mógł wrócić rano do domu. Jak dalej będą tłuc, to będę musiał po pijaku spierdalac, bo nie dam rady dwom 4x większym ode mnie typkom.

    Nie ufaj nikomu.
    #probujewyjscnaprosta
    pokaż całość

    odpowiedzi (393)

  • odpowiedzi (14)

  • avatar

    Mirki, stało się rozstalem sie ze swoią #rozowypasek (jej winna ). Mamy mieszkanie kupione na dwoje za gotówkę żaden kredyt itp. Miałem się wyprowadzić w poniedziałek z własnej woli żeby jej nie oglądać, ale przemyslalem i czemu mam sue wyprowadzać ze swojego mieszkania, zostanę tu do sprzedaży. Teraz pytanie być chujem i sprowadzać laski do domu czy odpuścić?

    odpowiedzi (24)