•  

    Skup się na sobie - to chyba najlepsza rada, jaką mogę wam dać, drogie Mirki. I dziś będzie właśnie o tym, czyli o tym dlaczego i jak się skupić na sobie... Niestety będzie #scianatekstu , ale dlatego, że dziś są cholernie ważne rzeczy.

    DLACZEGO WARTO SKUPIĆ SIĘ NA SOBIE?
    Z tego względu, że żyjemy najpierw dla siebie. Nie żyjemy przede wszystkim dla siebie, bo dla innych ludzi też przecież żyjemy, ale najpierw żyjemy dla siebie. Nasze życie jest nasze, jest dla nas i jest naszym skarbem. Nasze problemy z #przegryw są często spowodowane faktem, że żyjemy dla kogoś:
    - różowego/niebieskiego,
    - szefa,
    - nauczyciela/wykładowcy,
    - przyjaciół,
    - itd.

    A to przecież my otwieramy nasze oczy, żeby widzieć świat z naszej perspektywy. To nam jest źle, jak nam coś nie wyjdzie i to my z tego faktu cierpimy. Co więcej - pogłębiamy ten problem m.in. poprzez rozkminianie o różowych paskach! Tak jest! Zwróćcie uwagę na te wszystkie motywy w stylu "jak poderwać dziewczynę?", "PUA", "jak być samcem alfa?", itd. Przecież to jest jedno wielkie pytanie "Co powinienem zrobić, żeby spodobać się dziewczynom?"! A czy takie pytanie nie stanowi esencji robienia czegoś dla kogoś? Zachowywania się w określony sposób, żeby ktoś nas polubił, zaakceptował, przespał się z nami, albo nas podziwiał?

    Jeżeli podporządkujemy całe swoje życie, żeby być jak "ktoś", po to, żeby być akceptowanym, to będziemy tylko spełniać schemat społeczny (pracować w pracy, której nie lubimy, by kupować rzeczy, których nie potrzebujemy, aby zaimponować ludziom, których nie lubimy). Założymy na siebie maskę "super samca alfa", którym w rzeczywistości nie jesteśmy, a jednocześnie zaczniemy do tej maski wciąż dokładać nowe kłamstwa (bo inaczej tego nazwać nie można). Finalnie - ciężar tej wykreowanej postaci nas przygniecie. I NAWET JEŚLI dzięki takiemu zachowaniu złowicie jakiegoś różowego, to ona będzie chciała być z tym kolesiem, który jest sztucznym tworem. Jak długo będziecie w stanie udawać kogoś kim nie jesteście? Jak długo będziecie woleli okłamywać cały świat? Czy to nie byłoby więzienie dla waszego prawdziwego "być sobą"?

    Jeśli chcemy wyjść z przegrywu, to nie możemy grać POD publikę (a więc dostosowywać się do tego, czego oczekują m.in. kobiety), ale grać DLA publiki (a więc dostosować kobiety, do tego kim my jesteśmy).

    Warto skupić się na sobie, bo to najlepsza rzecz jaką możecie zrobić dla siebie, a w konsekwencji - dla innych ludzi oraz całego świata. Dlaczego?

    JAK TO DZIAŁA, CZYLI METAFORA SZKLANKI
    Jak czasami chcę komuś wytłumaczyć dlaczego warto skupić się na sobie, używam tej właśnie metafory. Wyobraźcie sobie szklankę. Zwykłą, standardową szklankę (może być taka z duralexu, bo pewnie wszyscy je mamy w domu ( ͡º ͜ʖ͡º) ). Wyobraźcie sobie teraz, że do tej szklanki ciurkiem leci woda... a czasami wręcz tylko kapie. Co więcej! Gdy szklanka zapełni się mniej więcej w 1/4 lub 1/3 wodą, nagle ktoś zaczyna nią trząść i większość uzbieranej zawartości wylewa się bezpowrotnie. W dodatku koło nas jest jeszcze więcej innych szklanek i każda chce wody, której źródeł jest niewiele).

    Ta szklanka to wy, a ta woda, to wasza energia.

    Niestety - większość z nas to nawet nie takie szklanki. Zazwyczaj jesteśmy plastikowymi kubeczkami, które mają podziurawione dno. I tak sobie egzystujemy, czekając, aż coś nam skapnie do środka, a gdy pojawiają się problemy (ktoś trzęsie szklanką) momentalnie tracimy energię i ochotę na wszystko. Nigdy nie udaje nam się zebrać tyle energii, żeby siebie naprawić, a wszyscy ludzie dookoła nieustannie czegoś od nas chcą.

    Większość tych domorosłych coachów mówi, że "powinniście zachowywać się tak a siak", "myśleć tak i tak", "być takim a siakim", "prawdziwy facet to", "prawdziwy facet tamto". Słowem - wszyscy wam mówią, że powinniście być inną szklanką, niż jesteście. Mówią, że powinniście być "tytanowi", "mieć większą pojemność", "bardziej wyrazisty kolor", "być lepiej zbudowaną szklanką", itd. I wszystko fajnie, bo możecie tacy być, ale nikt wam nie mówi JAK to osiągnąć i skąd w ogóle na to wszystko wziąć siły!

    A cały sekret nie tkwi w tym, aby załatać swoje dziurki (rozwiązać jakieś problemy ze sobą w stylu "być bardziej pewnym siebie"), a więc nie skupiać się na tym, aby tracić jak najmniej energii... ALE NA TYM, ABY ZYSKAĆ JEJ JAK NAJWIĘCEJ, A WIĘC NA TYM, ABY TEN "KUREK Z WODĄ" ODKRĘCIĆ NA MAKSA!!!

    No bo pomyślcie, która szklanka o pojemności 250ml napełniłaby się wcześniej:
    - ta, której wlewa się dziennie 10ml, z których traci 1ml,
    - czy tak, której dziennie wlewa się 10 litrów(!), a z każdych 10ml traci 6ml?

    Pierwszy przypadek to osoby, które są dobrze zorganizowane, ułożone, nie mają wielu wad i ogólnie są ok... ale nie robią tego, co kochają i dlatego mają z życia mało. Drugie osoby to te, które mają dużo więcej wad niż te pierwsze, ale żyją pełnią życia i dlatego im się "przelewa"!

    Cała magia polega na tym, żeby przestać na siłę naprawiać swoje słabe strony. Nie chodzi o to, żeby zminimalizować swoje wady (motywacja OD), ale zmaksymalizować swoje mocne strony (motywacja DO)!!!

    Jeśli skupicie się na tym, aby odkręcić wasz kurek "na maksa", to popłynie na was rześki i świeży strumień energii. I - za przeproszeniem - chuj z tym, że część tej energii przez was przeleci i ją utracicie, skoro będzie jej jeszcze więcej, bo zamiast "kapiących kropelek" będziecie mieli "wodospad"? Będziecie mogli z tą energią robić co wam się żywnie podoba, bo kto bogatemu zabroni ( ͡° ͜ʖ ͡°) ? I nagle znajdą się siły, żeby załatać swoje dziurki, a potem wzmocnić się i z plastikowego kubeczka stać się szklanką... a ze szklanki metalowym kubkiem, a potem jakimś wielkim tytanowym kotłem ;D!

    Teraz możecie na #przegryw spojrzeć z mojego punktu widzenia - np. brak pewności siebie to nie jest przyczyna, brak pewności siebie to efekt! Efekt złego lokowania swojej energii i skupiania się na wydawaniu jej na innych ludzi. Przestańcie to robić i skupcie się na sobie!!! Bo jeśli to zrobicie, to pojawią się fantastyczne konsekwencje!!! Jakie? Awansujecie z plastikowego kubeczka do takiego kubka, jakim zawsze marzyliście żeby być. I będziecie w pełni usatysfakcjonowani swoim życiem! Ale, ale!!! Przecież woda wciąż płynie gęstym strumieniem!!! A skoro wy zaspokoiliście już swoje potrzeby, to czemu nie pomóc by innym?! Chwilę później inne kubeczki - te normalne ale też i te słabsze - zlecą się do was, żeby czerpać od was energię. Pomożecie im "ogarnąć siebie" oraz znaleźć swoje źródło energii i zaraz zacznie się wszystkim dookoła przelewać! Możecie wtedy się razem zorganizować i wstawić siebie w jakiś wielki gar albo miskę (stworzyć grupę osób) i działać jeszcze lepiej:
    - każdej z osób w grupie będzie się przelewało,
    - nadmiar trafi do tej miski,
    - miska obrodzi w ogromne ilości wody i zacznie dzielić się nią z innymi!

    Tak np. było ze mną. Niegdyś #stuleja i #przegryw, problemy z dziewczynami, nadwagą, wycofany ze świata, pozbawiony własnej świadomości, po kilku większych ciosach od życia, borykający się z problemem "co ze sobą zrobić w życiu?". Finalnie jednak odnalazłem swoje mocne strony, zainwestowałem w nie i dziś:
    - jestem liderem świetnej inicjatywy i forum (już ponad 400 userów),
    - jestem liderem organizacji studenckiej,
    - wymyśliłem własny system zarządzania organizacją zbudowany w oparciu o grywalizację,
    - mam świetną dziewczynę,
    - jestem bordo ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°),
    - mimo nadwagi już nie boję się pokazać mordy i znaleźć mnie można m.in. na yt,
    - wiem doskonale, że jak już założę swoją firmę, to sobie poradzę,
    - zarabiam na razie średnio, ale jest w tym przyszłość, a klienci bardzo mnie lubią i cenią moje usługi,
    można wymieniać dalej, ale wszystko sprowadza się do tej prostej sentencji: Wiem kim jestem, wiem czego chcę i wiem jak to osiągnąć, by być szczęśliwym i uszczęśliwić też moim szczęściem innych,
    - a wczoraj się dowiedziałem, że dostałem się na studia doktoranckie!

    Dokładnie tak - dopiero jak skupiłem się na swojej szklaneczce, życie nabrało większego tempa. Co więcej - zrozumiałem co to znaczy tworzyć wartościowe stosunki międzyludzkie dopiero jak mojej szklaneczce zaczęło się przelewać... a to sprawiło, że poprawiłem swoje relacje z najbliższą rodziną, kobietami (a później z klientami).

    "Myśl najpierw o sobie" to paradoksalnie najlepszy sposób w jaki możecie pomóc innym ludziom!

    ZDROWE I CHORE SAMOLUBSTWO
    Tu pojawia się pytanie: "Czy skupienie się na sobie nie jest samolubne?" I tak i nie - zależy czy robimy coś tylko dla siebie czy robimy coś najpierw dla siebie, bo taka jest różnica między chorym i zdrowym samolubstwem. Chore samolubstwo to myślenie TYLKO o sobie... zdrowe samolubstwo to myślenie NAJPIERW o sobie.

    Chorego samoluba nigdy nie zaspokoisz, zawsze będzie mu mało (nie ważne ile dasz). Przykład z życia - ludzie na socjalu, muzułmanie, itd. Możecie w nich wlać fortunę, a ciągle będzie mało. Mało, mało, mało. Takim przykładem może być też szef, który jest chorym samolubem. Ma pracowników, którzy zarabiają i dzięki temu stawia sobie dom, kupuje auto. Później kupuje większy dom i więcej aut, a potem kilka domów w różnych lokacjach, więcej aut i... i nigdy nie będzie mało. Chłopaki, znacie takich pracodawców, nie? Krejzole pozytywnie pierdolnięci, że pracownicy się pytają "dlaczego wypłaty się spóźniają?", a oni odpowiadają, że "firma niewypłacalna", ale pięć domów, 10 samochodów, wakacje na Majorce.

    Pozytywny, zdrowy samolub, to osoba, która zna swoje granice. Ma swoje cele, wie co chce osiągnąć i czuje się usatysfakcjonowana faktem, że uda jej/jemu się to zrealizować. Możecie np. marzyć o domku jednorodzinnym i jakiejś fajnej Audioli - co w tym złego? Możecie skupić całe swoje siły, bo zaspokoić swoje pragnienie - też spoko. A potem, gdy wam się uda, możecie zacząć dzielić się pieniędzmi np. poprzez założenie jakiejś nowej firmy, albo wsparcie innych organizacji. Szef, który jest zdrowym samolubem, najpierw pomyśli o potrzebach firmy (i swoich), ale kiedy tylko będzie na tyle dużo pieniędzy, że zaspokoją te potrzeby, bardzo szybko skupi się na swoich pracownikach.

    Jak sami widzicie - bycie samolubem nie jest złe! To pomaga wam napełnić waszą szklankę, a później możecie dzielić się sobą z innymi. Będzie to wtedy naturalne, szczere i naprawdę efektywne i miłe :).

    CO WARTO ZAPAMIĘTAĆ?

    pokaż spoiler Skup się na sobie.


    CO TO ZNACZY SKUPIĆ SIĘ NA SOBIE (CZYLI JAK TO ZROBIĆ)?
    1. Brać pod uwagę NAJPIERW swoje potrzeby.
    2. Poznać siebie (swój typ osobowości, talenty, marzenia z głębi serca, itd.).
    3. Rozwijać swoje mocne strony (poprzez kursy, samokształcenie, itd.).
    4. Zerwać kontakty z ludźmi, którzy są toksyczni.
    5. Nawiązać kontakty z wartościowymi ludźmi/organizacjami o podobnych do naszych zainteresowaniach.
    6. Dowiedzieć się czego chcemy w życiu, a następnie realizować tylko te plany, które MY uznajemy za słuszne.
    7. Nauczyć się słuchać siebie i siebie się słuchać (a zdanie innych traktować jako dodatkowe informacje, a nie wyrocznię).

    Wszystkie punkty są ( ͡º ͜ʖ͡º)

    WYZWANIE DLA WYKOPKÓW
    Jest już prawie październik! Piękny miesiąc, żeby zacząć wszystko od nowa. Daję wam na ten tydzień wyzwanie - zróbcie coś, co was zainspiruje, pobudzi. To może być wyjście do ludzi, ale może to być też zwykłe wyjście samemu (np. na spacer). Zróbcie coś nowego, albo coś, czego nie robiliście bardzo dawno (np. od czasów nastolatka). Zróbcie to nie dla kogoś, ale zróbcie to po prostu dla siebie.

    MAŁE PODSUMOWANKO + CO DALEJ?
    Zacząłem tu pisać od poruszenia tematów związanych z motywacją, a oto linki do wszystkich moich wpisów poświęconej tematyce wychodzenia z przegrywu na mirko:
    1. Ebook o relacjach damsko-męskich
    2. Moje wprowadzenie do wychodzenia z przegrywu
    3. Motywacja pozytywna i negatywna
    4. Motywacja OD i DO
    5. Motywacja zewnętrzna i wewnętrzna
    6. Polecam książkę - "Dzikie serce"
    7. 7. Dzisiejszy wpis, czyli...

    Czyli dziś napisałem wam o tym co to znaczy skupić się na sobie i dlaczego warto to zrobić, gdyż następne wpisy będą poświęcone takim zagadnieniom jak typologia osobowości, talent, podejmowanie działań w rzeczywistości, mocne strony, itd. Mówiąc wprost - następnych klika wpisów to #koncentracjanasobiemotzno ;)!

    MATERIAŁY
    Tutaj materiałów dużo nie ma, bo i merytorycznej wiedzy nie było za wiele. Standardowo będę wam pchał książkę "7 nawyków skutecznego działania" (ale pod warunkiem, że macie powyżej 21 lat, bo inaczej możecie nie poczuć jej wartości) oraz "Dzikie serce" :). Ostatnio zainspirowałem się też polecaniem literatury i zrobiliśmy o tym filmik, który wpadł na yt, a który możecie oglądać pod tagiem #ponadprzecietni (zgodnie z obietnicą - nie robię syfu na innych tagach, więc jak chcecie od czasu obejrzeć jakiś filmik od nas, który polecamy to wpadajcie tam właśnie, bo 2-3 razy w tygodniu coś wrzucam). A na sam koniec podzielę się z wami melodią, która mi chodzi po głowie cały dzień ;D! Sierra Leone - https://youtu.be/T3yPyc5ZdNs ! MIŁEGO WEEKENDU, MIRECZKI!!!

    WOŁAM
    @Twinkle @orange92 @DonZ @MlodyWilczek @g4rin @CortesHernan @okmanek @derick @Laaanaaaaa , a jeśli ktoś z was chce dołączyć do spamlisty, dawajcie znać w komentarzach ;).

    PYTANIE NA ZAKOŃCZENIE

    pokaż spoiler Jak wyobrażasz sobie idealnego siebie, czyli jakim kubkiem chcesz być ( ?° ?? ?°) ?


    #wychodzimyzprzegrywu #rozwojosobisty #samiecalfacontent

    źródło: 006 woda.png

    +: CoJaToNieTY, W..........a +450 innych
    •  

      @thus: Ja nie żyje dla siebie i jest mi póki co z tym dobrze. Ale ja nie jestem #przegryw w sumie.

      +: Befafes, F......n +2 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @thus: Rozumiem co chciałeś przekazać, ale uważam że naprawianie swoich wad, a nie skupianie się tylko na swoich zaletach, to też ważna cecha rozwoju osobistego. Gorzej, kiedy skupiamy się na wadach, a zapominamy o silnych stronach. Ale kiedy zdrowo rozłożymy tu proporcje, to nie dość że stajemy się lepsi w tym, w czym już jesteśmy dobrzy, to i eliminujemy nasze niedociągnięcia, gdzie niektóre potrafią naprawdę doskwierać, ograniczać, i być powodem kompleksów czy blokady psychicznej u wielu ludzi.
      Druga rzecz, to motywacja do poprawienia siebie dla kogoś - moim zdaniem całkiem silny rodzaj motywacji. W dodatku wychodzi nam to na dobre, bo poprawiamy się, tak więc poniekąd działamy najpierw dla siebie... czyż nie? Chyba że ja coś źle zrozumiałem. Ale wiem że - tak dla przykładu - czasami po bolesnym koszu od jakiejś różowej, jeszcze bardziej brałem się za siebie, żeby "udowodnić jej co straciła" - i wychodziło mi to na dobre.

      Po trzecie - dorzuć mnie do spamlisty. :) dzięki!

      +: thus, J...........k +4 innych
    •  

      @Dawidinho8: Zgadzam się. Również uważam, że warto walczyć z wadami. Co więcej - na pewnym etapie to jest ważniejsze, bo tylko minimalizowaniu wad zrobimy miejsce dla mocnych stron. Mnie chodziło bardziej o samą kwestię wyboru "albo-albo". Ty piszesz fajnie o proporcjach i to jest trafne określenie. Uważam, że ich rozłożenie ma sens. Mnie bardziej chodziło o wybór "skupiam 100% uwagi na wadach" vs "skupiam 100% uwagi na swoich mocnych stronach" i jeśli potraktować to w taki czarno-biały sposób, to polecam właśnie skupienie się na sobie.

      Druga kwestia (motywacja poprawienia siebie dla kogoś) - też zgoda. Ja sam należę do osób w stylu "wydaliście na mnie wyrok? no to teraz wam pokażę". Tu jednak bardziej chodziło mi o takie "latanie jak piesek" za ludźmi zastanawianie się "co powinienem zrobić, żeby ludzie/kobiety mnie lubili",

      Trzecia kwestia - jesteś dodany, dziękuję za zaufanie ;)

      pokaż spoiler Mój wcześniejszy wpis usunąłem, bo nieopatrznie odpowiedziałem w nim na jedno PW ;)

    •  
      t.....4

      +2

      @thus: Dzięki za tekściora, im więcej o tym czytam tym większa mam motywację do działania :)

      Dorzuć mnie do spamlisty, w tagach czasem gubię Twoje wpisy.

    •  
      Z............e via Android

      +1

      @thus: taktyk poten przeczytam

    •  

      @thus: Co zostanie, jeżeli zabiorę Ci twoją pracę i dziewczynę?

    •  
      k.....v

      +3

      Skup się na sobie

      @thus: i tu przestałem czytać

      pokaż spoiler bo tak właśnie jest i dodałem do przeczytania na później

      +: F......n, RoyalMS +1 inny
    •  

      @wielka_glowwa wołam, może się zainteresujesz

    •  

      @Kopytko1: To znaczy :)? Chodzi ci o to, czy to są moje największe osiągnięcia? Jeśli o to ci chodzi, to odpowiadam, że:
      - zostanie mi moje forum,
      - zostanie mi moja organizacja,
      - zostanie mi ten system zarządzania, o którym pisałem,
      - zostanie mi robienie mojej gry planszowej w oparciu o ten system,
      - zostanie mi rodzina (kochany chrześniak :) ),
      - zostanie mi grono wartościowych przyjaciół,
      - itd.

      Ogólnie mam co wymieniać, ale nie za bardzo wiem czy o to ci chodzi w tym pytaniu ;).

    •  

      @thus: moim najwiekszym problemem jest to że identyfikuję się tylko poprzez swoja pracę i swoje osiągnięcia.. nie widzę w sobie innych wartości.. np. zasługuję na tą dziewczynę bo "jestem wygrywem bo mam dobrą pracę i umiejętności".. ale jakby to zabrać, to nie jestem w stanie powiedzieć o sobie np. zasługuję na tą dziewczynę bo "bo też mam prawo do szcześcia, jestem fajnym gościem, jestem opiekuńczy, czuły, uczciwy itp." wiec czy gdyby zabrać Twoją pracę i Twoje umiejętności dalej byłbyś pewną siebie osobą? Jak odpowiedział byś na pytanie: "zasługuję na tą dziewczynę bo...?"

      +: T...............t, Ediwaren +1 inny
    •  

      @thus: czyli w wyzwaniu po prostu namawiasz do wychodzenia ze swojej strefy komfortu i muszę Ci przyznać że to działa :) dodałbym że najważniejsze jest MOJE szczęście, ale to w zasadzie o tym pisałeś przy poświęcaniu się. Oczywiście to nie znaczy że trzeba się zachowywać jak skurwiel/zimny drań tylko znaleźć złoty środek tak aby nie ranić innych ale być wobec nich fair :)

    •  

      @thus: Wiadomo. Żeby osiągnąć sukces,trzeba być egoistycznym,zapatrzonym w siebie dupkiem.

      +: Furb, F......n +3 innych
    •  

      @thus: poproszę dodać do spamlisty + polecam od siebie książkę "Obudź w sobie olbrzyma", która co prawda jeszcze nie wyciągnęła mnie z przegrywu, ale dostarczyła wiele wartościowej wiedzy, która wyciągnąć z przegrywu może ( ͡° ͜ʖ ͡°) no i zmieniła znacząco mój sposób myślenia.

    •  

      @thus Łap wszystkie moje plusy cumplu! Wpis świetny, bardzo chętnie dam się dodać do spamlisty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Też odniosę się do tego co pisał @Dawidinho8 a propo motywacji. Moim zdaniem z tą motywacją jest taki problem, że kiedy robi się coś dla danej osoby, np. różowego/niebieskiego (uczy gry na gitarze, ćwiczy na siłowni, co tylko Wam do głowy wpadnie), a po jakimś czasie tą osobę się traci, to często razem z nią leci motywacja, bo człowiek wbija sobie do głowy że on to robił tak na prawdę dla niej/dla niego, a teraz to już nie to samo. Zgodzę się, że robienie czegoś dla kogoś daje kopa, ale to miecz obosieczny.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @thus: Taktyk. Ściana wartościowego tekstu. :)

      pokaż spoiler W przeciwieństwie co do takich budujących sekty i walczących o dobre imię z multikonta.

    •  

      @thus: Rozumiem co chciałeś przekazać, ale chyba coś pomieszałeś, albo uogólniłeś(btw. nigdy nie wolno uogólniać). Co ma złego, że ktoś chce wyjść z tzw. 'przegrywu' i zaczyna interesować się choćby przytoczonym PUA. Z czego co wiem prawdziwe PUA polega na zmienieniu swojego podejścia do życia, a nie tylko do jednego(wiadomo czego). Co do motywacji- nie ważne co i jaka, ważne że ma działać. Najpierw będzie do pomoc komuśtam, żeby coś poprawić. Potem będziesz chciał pomóc wszystkim np.: dzieciom na świecie. Czy to złe będzie się 'poświęcić' ? Chociaż taka osoba tak tego wcale nie odczuje, bo każdy powinien szukać jakieś swojej misji życiowej, która jest ogromna i do zdobycia przez całe życie. Gdy osoba 'wypełniła' piramidę Maslowa, to na samej górze ciekawe co jest... hm... Co nas pcha do robienia czegoś, niż tylko zaspokojenie swoich potrzeb.... Np.: niektórzy już nie pracują dla samych pieniędzy(bo np.: mają ich w cholerę), ale pracują dla idei, więc nie do końca dla siebie, ale dla ogółu(np.: prezes InPost-u). (takie tam wolne przemyślenia...)

    •  

      Aż zalogowałem sie żeby dodać ten post.Dużo czytałem o motywacji i zgadzam sie całkowicie z Tobą.Sam jestem przykładem takiej osoby jak Ty.Kiedyś od podstawówki do czasów studiów byłem strasznie nieśmiałą osobą.Nie lubiłem sie uczyć w szkole zawsze średnio.Z racji urody dziewczyny jakieś tam zawsze były ale nie na dłużej ze względu na braku pewności siebie...Pasje od zawsze towarzyszyły.Na początku rower wyczynowo potem perkusja.Mimo przeciętniej nauki -wiadomo dzięki pomocy rodzicom dostałem sie na studia medyczne dokladnie stomatologia.Najpierw ukraina potem przenosiny do polski.Tutaj je skończyłem.Dzięki uporowi i determinacji jestem tu gdzie jestem.Mam super prace,gram na perkusji tyle ile mi sie podoba,mam super dziewczyne o jakiej marzyłem,mam super samochód na który większość przechodniów sie ogląda.Dzięki sporemu talentowi jestem już ponad średnio-zaawansowany.Zapisalem sie również na lekcje aby sie w tym dokształcać.Nagrywam covery.Zawsze wpadnie tam pare gorszy z koncertów.3 pasja to samoloty RC.W tym co napisałeś sam przebrnąłem przez kolejne etapy ,aby stać tu gdzie jestem.Wiadomo kwestia psychiki i wytrwałości.Jestem zdania że człowiek bez pasji nigdy nie będzie korzystał z życia jak należy i nie zwalczy swojej wewnętrznej blokady.To jest czasochłonny proces.Czy lepiej czy gorzej ale każdy jest w stanie to osiągnąć.To mój pierwszy post.Nie hejtujcie.Pozdro :)

    •  

      1.Sciagnij skads jakies coachowe pieprzenie
      2. Przetlumacz to na Polski
      3. Dodaj 'smieszne' memiczne zwroty jak 'przegryw', 'motzno', 'stuleja' itp.
      4. Wrzuc na wykop
      5. ????
      6. PROFIT???

      Co za scam

      +: m.........2, Hatespinner +22 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      N......x via Android

      +1

      @thus: ej poczekaj bo sie rozpedziles. Jak chcesz poruchac "DLA SIEBIE" to musisz odstawiac jakies cyrki przed pannami. Robisz to wbrew pozorom "DLA SIEBIE" a nie jak piszesz dla kogos.
      Chcesz milosci to sie starasz aby ktos ja odwzajemnil. Czyli robisz to? Tak kurwa, tez dla SIEBIE.

    •  

      @thus: skonczylem na

      wiekszosc domoroslych coachow
      A ty wyrosles na naukach Salomona i Ghandiego?

      +: F......n, Vit77 +1 inny
    •  

      jakim cudem to jest na głównej

      +: F......n, G.......2 +6 innych
    •  
      F......n

      +18

      "Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą!", wersja wykop-friendly...

      +: G.......2, DizzyEgg +16 innych
    •  

      @Kopytko1: Życie jest proste, za dużo myślisz... zasługujesz na tę dziewczynę, bo przyjdzie ktoś kto nie zasługuje i ją będzie pukał od rana do wieczora ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @frysio: Dobrze prawisz.. bez pasji życie przepłynie przez palce i ani się człowiek obejrzy, a już się życie kończy :)

    •  

      To z tym, że wszyscy mówią jaki mam być i żebym nie żył marzeniami najbardziej do mnie trafiło. Teraz to zauważyłem. A ja mam wwłasne cele i marzenia. Dzięki koleś. Pozdrawiam.

    •  

      Wołaj jak już prowadzenie własnej firmy będzie pod controlą i skupisz sie na pracownikach( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @thus Ja chcę być kubkiem z konopią zamiast wody, tylko że jest "nielegalny" :<
      //zapomniałeś dodać, że nawet jak nie leci, to można nachuchać i się skropli.

    •  

      @thus: Z twojego tekstu warto zapamiętać, żeby swoje potrzeby kłaść ponad potrzeby innych, reszta to pierdololo.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @thus: można na spamlistę?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @pavvols: Weź nie spamuj takimi głupotami, bo nijak to się ma do tematu.
      @Furb: Nikt Ci nie każe czytać przecież. Zresztą, rozumiem że Ty taki życiowy, ogarnięty i mądry, że wszystko wiesz, wszystko umiesz, i nie potrzebujesz rozwijać samego siebie oraz myśleć o tym, jak stać się lepszym/bardziej wartościowym człowiekiem? Jeśli dla Ciebie to 'pieprzenie głupot' to idź dalej przeglądaj zdjęcia wrzucone przez leszka-śmieszka, Twój wybór. :)

      @Zetwoo:

      tą osobę się traci, to często razem z nią leci motywacja
      Tak może być, ale może być i tak że na tyle się przyzwyczailiśmy/spodobało nam się to, co robiliśmy, że będziemy to kontynuować, bez względu na naszą początkową motywację. A nawet jeśli ktoś miałby przerwać w tym momencie, to tak czy siak, pracy włożonej, i postępów nikt mu nie zabierze. :) Aczkolwiek zgodzę się, jak najbardziej jest to miecz obosieczny.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @thus: A czy definicja przegrywu to nie siedzenie w piwnicy i nieżycie dla kogokolwiek, nawet dla siebie? Dalej nie czytam, bo na starcie zakładasz błędną tezę, którą będziesz udowadniał
      Co to za MLM pierdolenie :/

      +: Jan0l, G.......2 +1 inny
    •  

      @thus: korespondencyjny kurs jak zostac egoista?

    •  

      @Kopytko1: Bardzo fajne pytanie! Nie uważam też, żeby identyfikacja siebie poprzez pryzmat osiągnięć była zła. To jest jeden z komponentów - tobie po prostu trzeba wzmocnić jeden z nich. Ja na na "zasługuję na tą dziewczynę bo" odpowiedziałbym, że:
      - ja i ona pasujemy do siebie (mamy podobne podejście do życia, poglądy, itd.),
      - i ona i ja jesteśmy dziecinni i dzięki temu możemy się przed sobą otworzyć,
      - jestem typem mężczyzny, który się jej podoba,
      - w podobny sposób przeżywamy świat,
      - itd.
      Zwróć uwagę, że te odpowiedzi to jest głównie "jak robimy". Ty masz świetnie rozbudowany komponent "co robię", teraz musisz odkryć komponent "jak to robię". Nie znajdziesz tego siedząc i rozkminiając na podstawach materiałów, które już masz w głowie. Potrzebujesz nowych rzeczy. Zacznij sobie od zapoznania się z typami osobowości: MBTI, kolory klienta (lub temperamenty Hipokratesa), rodzaje inteligencji Gardnera, itd. Jak chcesz z tego skrót, to odezwij się na PW i wrzucę ci nasz filmik na ten temat ;)

      @kepa0: Mniej więcej. O wychodzeniu ze strefy komfortu jeszcze będzie trochę w przyszłości i to co napiszę, rozwieje wiele wątpliwości ;).

      @Asteroida: Nie, nie do końca. Takie życie, to życie TYLKO dla siebie, a tutaj chodzi o życie NAJPIERW dla siebie... o przekładanie swoich potrzeb ponad potrzeby innych... ale kiedy te potrzeby już są zaspokojone, to chodzi o to, by też pomagać innym, a nie tylko ciągle sobie i sobie :)

      @Zetwoo: Dokładnie tak jest. Hasło, że to "miecz obosieczny" pasuje tu idealnie. Często nawet tak jest w miłości, że się zakochujemy i wychodzimy z założenia, że druga połówka pokrywa nasze braki... a potem cały ten czar zakochania mija i wychodzi, że wciąż mamy braki, że spada nam poziom motywacji ;).

      @updater: Wiem, co chciałeś przekazać i zgadzam się z tym. Jeśli motywacji ma nie być, to lepiej, żeby była jakakolwiek, ale żeby była. Mnie bardziej chodziło o spojrzenie na to wszystko z perspektywy długodystansowej. Np. motywacja zewnętrzna na dłuższą metę okaże się bardzo wyczerpująca i będzie nas bardziej zżerać niż nam pomagać. A co do pracy dla idei, to właśnie przychodzi ona sama, jeśli NAJPIERW zainwestujemy w siebie. Wtedy nasza szklanka zacznie się przelewać i będziemy mogli tą energię poświęcać innym (o czym też jest w tekście).

      @frysio: Ode mnie łap plusa, a zdanie

      Jestem zdania że człowiek bez pasji nigdy nie będzie korzystał z życia jak należy i nie zwalczy swojej wewnętrznej blokady.
      To bardzo fajne i ważne zdanie! Zachęcam cię też, żebyś pod tagiem #wychodzimyzprzegrywu opisał kiedyś swoją historię. To bardzo motywuje ludzi ;)!

      @Furb: Albo inaczej:
      1. Siedź w psychologii/socjologii rozwoju od 7 lat
      2. Znaj temat od podszewki
      3. Wiedz, co jest warte czytania/robienia, a co nie
      4. Chciej pomagać ludziom, bo sam kiedyś byłeś przegryw
      5. Wyprowadź życie na prostą
      6. Zacznij być #wygryw
      7. Bądź doktorantem i podchodź do wszystkiego rzeczowo i naukowo
      Same profity ;)

      @NYCBronx: Przeczytaj całość jeszcze raz uważnie. Nie chodzi o robienie czegoś TYLKO DLA SIEBIE, ale NAJPIERW DLA SIEBIE. W przypadku panien to by było tak, że jakbyś robił coś DLA NICH, to byś odpierdalał jakieś szajsy, żeby tylko im się spodobać; gdy robisz coś DLA SIEBIE - automatycznie eliminujesz te, które nie będą tobą zainteresowane, zostaje garstka i reszta leci jak z płatka (bo jesteś sobą i nie musisz nic robić na siłę). Z miłością jest podobnie - tutaj chodzi o tą całą metaforę szklanki ;)

      @Hatespinner: Nie. Czytałem głównie Covey'a oraz książki popularnonaukowe. Nazwiska takie jak Aronson, Goleman, Duhigg, Dawkins, Ridley, Baker, itd. Szerokim łukiem omijam gości i laski w stylu "wiem najlepiej". Musisz też zrozumieć, że te wszystkie "coache" to jest wypaczenie. Np. zwykła klubowa blerwa będzie wypaczeniem kobiety, typowi sebix - wypaczeniem mężczyzny, przedstawiciel handlowy będzie miał wypaczenie w postaci MLMa, a ludzie zajmujący się rozwojem psychologicznym człowieka (oraz psychologią pozytywną w ogóle) i praktycznym wykorzystaniem nauk humanistycznych będą mieli wypaczenie w postaci takich coachów.

      @Breniacz: Oh, sthap you (。◕‿‿◕。) !

      @RoyalMS: Spoko, mam nadzieję, że będę pamiętał. Póki co prowadzę organizację, która ma już 25 osób, więc w kwestii organizacji tego typu struktur mam doświadczenie. Niestety powyżej mogę zarzucić tylko z teorii. ALE jak chcesz dobre książki, to chętnie pomogę (szczerze polecam "Po pierwsze - złam wszelkie zasady" Buckinghama i Coffmana jeśli chodzi o zarządzanie oraz wszystkie książki Jim'a Collinsa - najlepsze książki jakie czytałem w życiu)

      @IHaveThePower: Rozwiń myśl, proszę.

      @Muk_Use_Acid: Bez przesady ;)

      @outkay @aroaro1993 @Zetwoo @carolinnee @yodaa1 @wojciechwojciech: Dodałem was do spamlisty. Dzięki za zaufanie ;)

    •  

      To jest jakiś kurs motywacyjny?

    •  

      ee tam bzdury, najpierw trzeba zapewnić sobie podstawy życiowe, czyli (w kolejności): żarcie, spanie, ruchanie. Bez tego nie ma co się zastanawiać jako poprawiać swoje życie. A więc pytanie o to jak zdobyć różowy/niebieski pasek jest pytaniem podstawowym. Jest na szczęście prosta odpowiedź: należy trzymać się kilku prostych zasad:
      1. Bywaj tam gdzie są dziewczyny/chłopaki. Lew nie upoluje antylopy siedząc w jamie.
      2. Kto wybrzydza ten nie rucha. Lew zawsze wybiera najsłabszą sztukę z całego stada - ma tym samym pewność że porucha tego wieczora. Poza tym w miarę jak nabierze wprawy w polowaniu będzie łapał coraz bardziej soczystsze kąski, w końcu te gorsze już odhaczył na poprzednich polowaniach.
      3. Technika. Są różne, każdy pewnie będzie miał różne predyspozycje. Moja ulubiona to cicho siedzieć, nic nie robić i czekać aż nieświadoma niebezpieczeństwa antylopa sama podejdzie. Najważniejsze w tej metodzie to jej nie spłoszyć, czyli nie wydzielać intensywnych zapachów, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie wydzierać mordy rycząc jakiś głupoty... Warto polować stadnie, psychologia udowadnia że kobiety postrzegają mężczyzn w towarzystwie kolegów jako bardziej atrakcyjnych. A rada dla różowych pasków - bierzcie ze sobą jakiś bledszy różowy pasek, zostaniecie upolowane przez silniejszego Lwa ze stada, które właśnie na was poluje.

    •  

      @thus: Zamówiłem właśnie 'Dzikie serce' więc od tego zaczne, zobaczymy co dalej...

    •  

      @thus: dorzuć mnie do spamlisty :)

    •  

      Jak ja lubię ludzi którzy próbują przekonać innych że ich sposób prowadzenia życia jest uniwersalny, zajebisty i w ogóle pomoże każdemu. Jak trzeba być zapatrzonym na siebie żeby takie bzdety pisać?
      Dobrze ci się tak żyje to spoko, podziel się tym z innymi ale nie przedstawiaj tego jako jakaś prawda objawiona bo każdy będzie miał w życiu inne problemy, inne cele, inne wartości, inny charakter i gdyby istniał jakiś jeden przepis na życie działający dla wszystkich to już dawno by to wszyscy robili.

      +: G.......2, NomenNescioNy
    •  

      @thus: wołaj cumplu, po http://www.wykop.pl/wpis/14314237/w-swoim-3-letnim-zwiazku-popadlem-w-rutyne-przesta/ na pewno się przyda. Zbieram się powoli do kupy, zacząłem pracować przy tym co lobię i do roboty chodzę z przyjemnością- czasami nawet wcześniej przychodzę, później wychodzę. Dodatkowa motywacja się przyda ;)

    •  

      @filemonq: Wow, przeczytałem wpis. Trzymaj się, cumplu. Ja coś takiego też kiedyś przeżywałem, ale nie na taką skalę :(. Wszystko jeszcze przed tobą, życie to lekcja... ale - co ja ci będę gadał, prawda? Po prostu wiedz, że masz moje wsparcie (i plusika :) )!

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      c...........n

      +1

      @thus: Ciężko jest mi słuchać rad odnośnie wyjścia z przegrywu od kogoś kto jest bordo xD

    •  

      Skup się na sobie - to chyba najlepsza rada, jaką mogę wam dać, drogie Mirki
      @thus: To nic odkrywczego mi nie mówisz zważywszy na to, że jestem zwolennikiem solipsyzmu ;)

    •  

      Swoją drogą szukałem swego czasu jakiegoś zajęcia, które przyniosłoby mi satysfakcję z tego co robię, jakieś spełnienie etc. A ponieważ niemało czasu spędzałem przy konsoli i grach planszowych to zacząłem pisać na ich temat na małym growym blogu. I o ile brzmi to mało ambitnie to zajęcie całkiem przyjemne gdy widzę, że to co spłodzę podoba się chociaż kilku osobom. Tak czy inaczej polecam pisanie o swoich zainteresowaniach - porządkuje to pewne tematy w głowie, a przy okazji może wówczas przyjdą Wam do głowy pomysły na kolejną aktywność. I na koniec - zawsze to jakieś zajęcie gdy walczycie z bezsennością:)
      Pzdr

    •  
      p.................t

      +2

      @thus daj do spamlisty pozdro

    •  

      @thus: fajny tekst, props

      Uwazam, ze bardzo duzym problemem jest to, ze ludzie szukajacy motywacji itd nie wiedza, kiedy przestac czytac, ogladac filmiki i ladowac sobie do glowy kolejne motywacyjne teksty. Najpierw mieli "zle" nawyki a potem pochlanianie motywacji stalo sie nowym nawykiem. A zaden coach czy inny trener nie powie Ci "dosc, przestan juz czytac, ogladac, zacznij cos robic w koncu" bo ma z tego chleb. Wpadlem kiedys w petle rozwojowa, czytalem, ogladalem, pochlanialem i chyba nawet uzaleznilem sie od takich materialow, bo to bylo po prostu przyjemne. Czytasz, ogladasz i czujesz sie po tym w stylu "moge wszystko". A to chodzi o odnalezienie zrodla tej energii w sobie, w srodku. Bo kiedys moge znalezc sie w swiecie bez tych madrych tekstow, filmikow, itd i skad wtedy wezme energie? Metafora ze szklanka ma te wade ze zaklada zewnetrzne zrodlo a to jest niestety niebezpieczenstwo. To jest tworzenie zaleznosci od zewnetrznych czynnikow ktore moga sie pojawic ale nie musza. Jezeli masz energie ze srodka to masz sukces bo siadasz rano na lozku i ladujesz sie, masz sile do dzialania i robienia czego chcesz. Tak jakby szklanka sama produkowala wode i sie napelniala. Magiczne i nieprawdopodobne, ale jednak mozliwe. Czasami ten wewnetrzny kran sie niestety zatyka i wtedy dobrze miec pod reka cos pomocnego typu taki tekst jak Twoj lub ulubiony filmik motywacyjny, ale zawsze trzeba wrocic do zrodla, do swojego wewnetrznego zrodla.

    •  

      @thus: Świetny tekst, naprawdę daje do myślenia. Życzę powodzenia we wszystkich twoich przedsięwzięcich w tym redakcji tak ważnych tekstów jak ten. Mam tylko zastrzeżenie w kwestii "PUA" i coachów takich randkowych jakich zaadresowałeś w drugim akapicie. Opierasz to o materiał, którym przemysł posługiwał się 15-10 lat temu. Polecam sprawdzić usługi największej i najbardziej przodującej firmy w biznesie - RSD. Oni kiedyś podjeli decyzję że kończą z wyuczonymi tekstami, taktykami i idą w miasto z tym co mają - z sobą. Na to jest obecnie nacisk zeby przede wszystkim ogarnąć siebie żeby mieć z czym wyjść do ludzi. Mówisz że oni każą ci 'być jakimś" i to jest złe, ale słuchaj, od mechaniki świata nie uciekniesz. Spójrz głębiej. Żeby było wzajemna atrakcja, a kobieta poczuła się kobieco ty musisz czuć i emanować męskość. Podstawowe cechy jak np. pewnosć i prowadzenie - a.k.a "branie odpowiedzialności" czy umiejętność ogarnięcia logistyki żeby dać poczucie bezpieczeństwa. To jak z biznesem. To co robisz albo twoj produkt musi rozwiązywać czyiś problem żeby ten ktoś to kupił. Kobieta ma taki problem że w związku chcę się poczuć kobieco. A taktyki? czy są złe? wiesz mój trener piłki nożnej mówi "Panowie, bramka sama się nie strzeli" i z dziewczyną też tak jest. Musisz wiedzieć świadomie (bo taka jest rola mężczyzny) co kiedy robić, jakie znaki odczytać za pozytywne a jakie za negatywne, kiedy iść do przodu a kiedy odpuścić - mieć strategię. Nie masz problemu zgodzić się na przepis na jajecznice to czemu miałbyś mieć problem w akceptacji ogólnego konceptu tej tzw "the game". Zawsze przeciesz każdy dodaje ulubioną przyprawę, smarzy na boczku a nie kiełbasie i zawsze o to chodzi żeby to tobie smakowało. Samo poczucie braku, nie bycia "alfa" to tylko złudzenie marketingu, reklamy, która tak ma działać ;) ma wzbudzic tą potrzebę i tak stwotrzyc nowy rynek dla usługi czy produktu. Więc zawsze podchodźmy z dystansem to co łyszymy w tv, radiu czy czytamy w necie i gazetach. Mało z tego jest prawdą.

      Jeszcze raz powodzenia i pozdrawiam.

    •  

      @teraz_fred_wyrucha_was: "kto wybrzyda ten nie rucha"
      Wiesz, istnieje jeszcze druga szkola. Rzadsza, o wiele rzadsza...

      pokaż spoiler szanujmy sie


      Mozesz sobie spojrzec w oczy po upolowaniu kilku slabych, schorowanych antylop?

    •  

      @thus: zobaczymy cumplu co tam polecałeś ;) Dzikie serce kupione

      źródło: dzikie serce.jpg

      +: thus, d.......3 +1 inny
    •  

      @filemonq: To jeszcze dorzuć sobie do listy "Zdradzony przez ojca" :)!

    •  

      szanujmy sie

      @RyzyKamil: to nie jest szkoła, tylko wymówka, uzasadnienie swojej słabości, rozpaczliwy krzyk strachliwego człowieka. Tak samo jak "bycie pacyfistą" przez ludzi którzy panicznie boją się walczyć o cokolwiek i nie mają nawet odwagi nazwać siebie po imieniu bo jest ono tak haniebne - "słaby tchórz"...

      Wyimaginowany szacunek polegający na sztucznym i wypaczonym postrzeganiu świata zawsze prowadzi w konsekwencji to wynaturzeń. Tacy muzułmanie na przykład, oni są święcie przekonani że to z szacunku do kobie wymuszają na nich owijanie się w ciemne worki od stup do głów, bo przecież każda kobieta która odkrywa ciało to puszczalska kurwa!

    •  

      @teraz_fred_wyrucha_was: wtf Oo
      No nie pewiem, ciekawy punkt widzenia. Odmówienie seksu z brzydką kobietą to rozpaczliwy krzyk strachliwego człowieka.

      Jak że się cieszę, że jestem jednym z tych strachliwych, szanujących się, słabych ludzi( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Co więcej - pogłębiamy ten problem m.in. poprzez rozkminianie o różowych paskach! Tak jest! Zwróćcie uwagę na te wszystkie motywy w stylu "jak poderwać dziewczynę?", "PUA", "jak być samcem alfa?", itd. Przecież to jest jedno wielkie pytanie "Co powinienem zrobić, żeby spodobać się dziewczynom?"! A czy takie pytanie nie stanowi esencji robienia czegoś dla kogoś? Zachowywania się w określony sposób, żeby ktoś nas polubił, zaakceptował, przespał się z nami, albo nas podziwiał?

      @thus: oooooo człowieku. Od paru dni czuje sie tak bardzo nijak, ze chce sobie w łeb strzelić. Tym zdaniem mnie uswiadomileś gdzie leży problem bo od tych paru dni mysle caly czas o jednej dziewczynie z ktora pisze od miesiaca ale nie potrafie sie z nia umówic bo caly czas boje sie ze nawale coś nie pyknie i caly plan w pizdziec a wtedy to juz w ogole załamka ;_;

      dobra czytam dalej bo narazie tyle przeczytalem.

      a i najelpsze ze dalem ten wpis do ulubionych tydzien temu bo pomyslalem ze moze mi sie przydac xd

    •  

      @ibeafraidi: W takim razie działaj i się z nią po prostu umów ;)!

    •  

      @thus: no myśle o tym ale mój brak zainteresowań i monotonność zycia może ją odrzucić ;_; Musze jeszcze poczytać o tym jak dowiedzeic sie co sie chce w zyciu robić... mam 21 lat, skonczyłem technikum inf. i od roku chodze do pracy która nie oszukujmy się jest po to tylko zeby zarobić, zero pasji i satysfakcji z niej... Nie mam pojecia co chce robić a brak energii sprawia ze nie mam ochoty i boje sie czegoś nowego spróbować ლ(ಠ_ಠ ლ)

      pokaż spoiler ogólnie jest chujowo :P

    •  

      @thus: a no i druga sprawa ze caly czas sie czuje jak by 'samotny' i siedzenie samemu w domu mnie dobija jak mysle ze inni ludzie coś robią(nie mai ich na fejsie, nie odpisuja na smsy). Ostatnio pare razy na sile wyciagalem znajomych na piwo a sam bylem kierowcą zeby tylko gdzieś wyszli, żeby kolejnego wieczora nie spędzić w zamulaniu. Albo mi sie wydaje albo nie potrafie dostrzec ciekawych perspektyw w mojej okolicy...

    •  

      @thus: a i moge wiedziec ile masz lat? ;d

    •  

      1. To na początek sobie obejrzyj mój ten wykład. Niestety należy do niechlubnych momentów w mojej karierze, gdzie przedstawiałem się jako "trener rozwoju osobistego i biznesu" - na szczęście to już za mną. Całość jednak jest bardzo chwalona przez widzów (i osoby znane mi osobiście) - https://youtu.be/AYipFI_cZq8?list=PLC20VIW57-Wm08zc9sxypGXg-zQwgtFsO

      2. To zależy gdzie mieszkasz. Ja osobiście dałbym sobie spokój ze znajomymi. Z nimi jest taka tendencja, że po mniej więcej ~18/19 roku życia ludzie tracą zapał, bo nigdy nie rozwijali swoich wewnętrznych potrzeb i pasji oraz zawsze byli motywowani zewnętrznie. Oznacza to, że kiedy już mają większą swobodę, nie wiedzą co robić i zaczynają zamulać. Szukałbym ludzi, którzy skupiają się wokół określonych pasji i hobby. Na sam początek polecam miejsce spotkań osób, które... grają w gry planszowe :). Poza tym obejrzyj sobie od nas również to - https://youtu.be/N1OdpPJ3LTQ?list=PLC20VIW57-Wn1Gg1rtpWirAxhkqKw1Nak . No i ogólnie zachęcam do subskrybowania tagu o wychodzeniu z przegrywu, a jak interesuje cię to, co robię ja i organizacja, w której działam, to subskrybuj też #ponadprzecietni.

      3. Mam 29 lat ^_^

    •  

      Z nimi jest taka tendencja, że po mniej więcej ~18/19 roku życia ludzie tracą zapał, bo nigdy nie rozwijali swoich wewnętrznych potrzeb i pasji oraz zawsze byli motywowani zewnętrznie. Oznacza to, że kiedy już mają większą swobodę, nie wiedzą co robić i zaczynają zamulać. Szukałbym ludzi, którzy skupiają się wokół określonych pasji i hobby.

      @thus: O to znowu o mnie xD to dlatego ludzie nie chcą się ze mną zbytnio spotykać bo szukają ludzi którzy maja jakaś pasje i hobby (✌ ゚ ∀ ゚)☞ to by wiele wyjaśniało ;D

      To zależy gdzie mieszkasz.

      Na wsi mieszkam xd mam 20km do wiekszego miasta w sumie i 8km do takiego sredniego ;D

      Ogólnie nie czuje się jakoś wielkim przegrywem ponieważ mam samochód, mozna powiedziec ze mieszkam sam na 50m2(w osobnym budynku ale na tej samej działce co rodzice, sam oplacam sobie wszystko a 4miesiace temu skonczylem remont i mam w moim 'mieszkaniu' wszystko co potrzeba. Kiedy remontowałem niemal cale miekszanie (w 80% sam wszystko robiłem) to w sumie czulem sie spoko nawet bo miałem co robić. Teraz jak juz jestem niemal w 80% zaspokojony materialnie czuje się własnie tak nijak bo za bardzo się skupiłem na tych rzeczach materialnych.

      Mam 29 lat ^_^

      Ja zaniedługo 22 a czuje sie jak bym juz przegrał zycie(spolecznie) xD

    •  

      @ibeafraidi:

      O to znowu o mnie xD to dlatego ludzie nie chcą się ze mną zbytnio spotykać bo szukają ludzi którzy maja jakaś pasje i hobby (✌ ゚ ∀ ゚)☞ to by wiele wyjaśniało ;D
      W takim razie sam możesz się stać takim człowiekiem, do którego INNI będą przychodzili ;D!

      Na wsi mieszkam xd mam 20km do wiekszego miasta w sumie i 8km do takiego sredniego ;D
      No to nie jest strasznie daleko. Masz bliżej niż ja, gdy byłem w twoim wieku (mieszkałem w mieście nieopodal Łodzi... a wszystko "fajne" było właśnie tam.

      Ja zaniedługo 22 a czuje sie jak bym juz przegrał zycie(spolecznie) xD
      Będzie gorzej (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      pokaż spoiler Ale potem tylko lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Będzie gorzej (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      @thus: rozwiń ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ibeafraidi: Obczaj sobie moje AMA, które nie wypaliło. Przeczytaj cały tekst, dużo ci to rozjaśni ;)

      http://www.wykop.pl/link/2256970/ama-bylem-przegrywem/

    •  

      @thus: nadrabiam zaległości ( ͡° ͜ʖ ͡°)