•  

    Zakupy w #biedronka okiem kasjera-sprzedawcy
    dużo #gorzkiezale i poniekąd #oswiadczenie

    Pieniądze
    Kasjer w biedronce ma zazwyczaj biednie zaopatrzoną kasetkę i jest nękany banknotami stuzłotowymi i pięćdziesięciozłotowymi przy nawet najmniejszych zakupach, a rekordziści potrafią za butelkę wody zapłacić dwusetką. Jeżeli twój bankomat wypłaca dwudziestki, a ty nie idziesz na wielkie zakupy - wypłać taki nominał. Jeżeli masz możliwość i jest ci to bez różnicy - zawsze płać kartą, nawet za najdrobniejsze zakupy. Masz też możliwość połączenia płatności gotówka + karta (np. 50zł w banknocie i 21,37zł kartą). To nie jest nasz wymysł i fanaberie, aby każdego prosić o drobne, taka beznadziejna polityka firmy, że drobne przyjeżdżają kilka razy w miesiącu, zależnie od obrotu sklepu. Jak płacisz stówą za drobne zakupy, to nie bądź bezczelny i nie pytaj “czy tą dwudziestkę można drobniej”.
    I jeszcze coś. Formalnie jest zakaz rozmieniania pieniędzy bez dokonania zakupu, więc nie bądźcie zdziwieni, jak kasjer wam odmówi.
    A, zapomniałbym. Jeżeli jesteś typem człowieka, który wręcza kasjerowi pomięty do granic możliwości banknot... przestań. 50-tki, 100-tki i 200-tki chowamy do skrzynki, a banknot który wygląda jak wyjęty z pyska psa nie nadaje się ani do kasetki, ani do skrzynki. I żeby było śmieszniej, kasjer może odmówić przyjęcia takiego banknotu (via podręcznik kasjera biedronki - tak, jest takie coś)

    Zachowanie przy kasie
    W biedronce zazwyczaj trzeba odstać kilka minut w kolejce. Wykorzystaj ten czas po to, aby wypakować wszystkie zakupy na taśmę, wziąć spod lady reklamówki i wyciągnąć portfel z czeluści torebki czy kieszeni. Pracujemy, niestety, na czas, mając do przeskanowania określoną ilość produktów na minutę, dlatego zazwyczaj kasjer liczy tak szybko i denerwuje się, gdy zwlekasz z płatnością, czy prosisz go o reklamówki (kiedy sam miałeś pięć minut żeby je wziąć i rozłożyć). Z własnych obserwacji wiem, że w trakcie oczekiwania na obsłużenie klienci najczęściej zawieszają się i patrzą gdzieś w dal, a gdy przychodzi ich kolej, to szok i niedowierzanie. Że teraz moja kolej?!

    Pakowanie/wypakowywanie, koszyki itd.
    Nie musisz zazwyczaj wyciągać wody która na trzycyfrowy kod na uchwycie/zgrzewie, tak samo nie musisz wyciągać całej zgrzewki mleka, cukru itd, wystarczy jedno opakowanie. Jeżeli możesz - zostaw czerwony, mały, podręczny koszyk przed kasami, a duży wózek odstaw tam, gdzie inne wózki. I na litość, nie przychodź w niedzielę o 19 na wielkie, tygodniowe zakupy, bo cała masa, gdzie tam, rzesza ludzi ma taki sam pomysł. W poniedziałek pracujemy od siódmej...

    Produkty
    Uważaj na opakowania zbiorowe takie jak dwupaki czy czteropaki, przede wszystkim napoje, a już przede wszystkim coca-cola. Zdarza się, że jedna butelka coli nie chce wejść na kasę i jest problem. Czasami, np. w przypadku pepsi, jedna butelka kosztuje 3,79zł, a jeżeli weźmiesz dwie - z folią z kodem kreskowym - to 4,29zł za obie. Na cenówkach zawsze jest wszystko opisane - np. 2x1l 4,49zł - i tego się trzymajmy. Uważaj np. na jogurty w czteropakach (zwłaszcza tutti) - na każdym opakowaniu napisane jest wyraźnie “nie do sprzedaży jednostkowej”, ale nie było dnia, żeby ktoś nie rozerwał i nie przyniósł jednej albo dwóch sztuk. Nadmienię, że obok, dosłownie karton obok, leżą te same jogurty w pojedynczych opakowaniach.

    Uważaj na produkty na wagę - nigdy nie pakuj do jednego worka kilku rodzajów owoców/warzyw, na woreczkach nie oszczędzamy, także śmiało. To samo z cukierkami. Nie obchodzi nas że “cena ta sama”, każdy rodzaj cukierków ma inny kod i musimy tak go wbijać, inaczej tworzą się stany wirtualne (nadwyżki/niedobory). Nie pakuj w woreczek foliowy towarów których nie musisz pakować ani tym bardziej nie wiąż takich woreczków - zazwyczaj przez taką zaporę nie chce przejść kod kreskowy.

    “A gdzie leży…” - nie pytaj o to kasjera, który oderwał się od rozkładania towaru i leci na kasę, gdzie klienci już mordują go wzrokiem. Nie używaj też zwrotów “zadzwoń pan na kasę” bo możliwe, że wszystkie dostępne kasy już pracują. A jak nie, to sorry winnetou, też mamy prawo do przerwy.

    ”Ale tam cena była inna” - na 90% spojrzałeś na złą cenówkę i cena jest dobra, przyjrzyj się dwa razy.

    O odrobinie kultury nie muszę chyba mówić. Zwykłe dzień dobry, dziękuję, do widzenia. Bez rzucania pieniędzmi czy bez głupich, niepotrzebnych uwag. By żyło się lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A, najważniejsze! Pamiętajcie mireczki.
    @butterfly

    źródło: i.imgur.com

    +: menesis, a...c +236 innych
    •  

      "21,37zł" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: qwerte, e........e +99 innych
    •  

      @sultanomariano: popieram jak najbardziej ale. No jedno ale. zdarzy mi się czasami zapytać czy otworzą kolejną kasę tylko, że to wygląda bardziej tak "przepraszam, byłaby Pani w stanie zadzwonić po kogoś, żeby otworzyć drugą kasę?" i to tylko wtedy kiedy jest pierdyliard ludzi w kolejce właśnie w jednej otwartej kasie. Nie uważam tego za nic złego :)

    •  

      @sultanomariano: Raz uratowałem kierowniczkę sklepu oraz obsługę przed niezła zjeba. Uparlem sie ze cena jest inna na kasie niż na plakietce kasjerka mowial ze to nie możliwe bo wszystko jest sprawdzone gdyż maja cynk o kontroli. Niestety o jednej metce zapomnieli

      +: Redesekrator, g....9 +8 innych
    •  

      @sultanomariano: ostatnio brałem klawiaturę. To już wiem czemu kasjerka potraktowała mnie z wielką łaska,ze musi z kluczykiem podejść do tej przezroczystej skrytki.;P

    •  

      @sultanomariano:

      może odmówić przyjęcia takiego banknotu

      E... nie moze. Wewnetrzny regulamin nie moze byc sprzeczny z polskim prawem.

    •  

      @sultanomariano: Haha, nie płacić dużymi banknotami za małe zakupy, bo pracujecie na czas, a jak dziś w Kauflandzie odliczyłem wcześniej 9,90 m.in. w miedziakach, żeby się pozbyć bilonu (+ banknot 10 zł), to kasjerka nie wyglądała na zadowoloną, choć to było 2 x 2 zł, 4 x 1 zł, 2 x 50 gr i dopiero końcówka jakoś drobniej, ale nie mniej niż 5 gr. I liczyła to chyba dłużej niż ja wcześniej.

    •  

      @Skalus: tak to ok, chodziło o formę rozkazu
      @owsikalfred: błędu krytycznego by nie mieli, ale pewnie byłoby po premii, jakby przyszedł tajemniczy klient :P
      @m_bielawski: "kasjer może odmówić przyjęcia banknotu zniszczonego, uszkodzonego, wypranego, pozbawionego części" itd. To szerokie pojęcie i dużo można pod nie podciągnąć. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem odmowy przyjęcia takiego banknotu, ale możliwość istnieje.
      @Spindoctor: kasjer kasjerowi nierówny, nie zapominaj jednak że kaufland to nie biedronka, oni może mają zapas drobnych zawsze na zapleczu. Poza tym z tego co podałeś, to wychodzi maksymalnie 28 monet, przecież to śmiech na sali, tyle co nic

    •  

      "kasjer może odmówić przyjęcia banknotu zniszczonego, uszkodzonego, wypranego, pozbawionego części" itd. > To szerokie pojęcie i dużo można pod nie podciągnąć. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem odmowy przyjęcia takiego banknotu, ale możliwość istnieje.

      @sultanomariano: Tylko pomiętego nie może nie przyjąć. Klient może nawet zrobić z niego origami żabkę i nie będzie to banknot "zniszczony, uszkodzony, wyprany czy pozbawiony części", a zapis "itd." nie ma prawa występować nawet w wewnętrznych regulaminach. Ja noszę w portfelu, ale jak raz zmiąłem dychę z paragonem i wrzuciłem w kieszeń, to jej później nie prasowałem, tylko palcami na szybko rozprostowałem. No i raz miałem mokrą, bo w lecie w przemokniętych szortach. Nie było problemu.

    •  

      @sultanomariano: rozumiem, ze praca w takim miejscu nie należy do przyjemnych, rozumiem tez, ze jest wiele aspektów, w których klient moze ułatwić kasjerowi zycie i sama staram sie tak robić, ale bez przesady. Pracujesz gdzie pracujesz, a klient dopóki jest miły i nie zachowuje sie jak burak jest klientem i ma prawo czegoś nie wiedzieć, nie ogarnąć, ma prawo mieć w portfelu 100 zł i koniec. Ma prawo przyjść w niedziele o 19 nawet jeśli to raczej głupi pomysł. Ma prawo spytać sie kasjera o umieszczenie jakiejś rzeczy, jeśli nie moze znaleźć na całym sklepie kogoś kto mu pomoże. Nie wiem, mega mnie denerwuje ten ton:" uważaj, nie pakuj, nie rób". Tez robiłam w zyciu przez chwile na kasie, na stacji paliw. To jest gowno robota, ale tak ona wyglada. Kasujesz, uśmiechasz sie i robisz swoje. A potem jak najszybciej spierdalasz z takiego miejsca.

    •  

      tak samo nie musisz wyciągać całej zgrzewki mleka, cukru itd, wystarczy jedno opakowanie

      @sultanomariano: raz dostalem opierdol ze wylozylem jeden sloik produktu zamiast 3 kartony, ktore mialem w wozku, od tamtej pory klade wszystko na tasme i mam wyjebane ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: pavulon78, k......k +1 inny
    •  

      @sultanomariano: Czemu banknoty 100zł są chowane do skrzynki?

    •  

      @sultanomariano: z tymi drobnymi to guwno prawda. ile to już razy pytałem czy chcą drobniaki (wszystkie nominały - łącznie koło 100 zł proponuje zawsze na wymianę) a i tak zawsze odmowa z dziwnych powodów.
      już wolę tymi pieniędzmi z worka w automacie kerfurowym zapłacić

    •  

      @sultanomariano: 10 przykazan zakupow w biedronce xDDDD

      pokaż spoiler nie bedziesz pytal kasjera swego nadaremno

      +: hpiotrekh, e.....n +51 innych
    •  

      Pracujemy, niestety, na czas, mając do przeskanowania określoną ilość produktów na minutę, dlatego zazwyczaj kasjer liczy tak szybko i denerwuje się, gdy zwlekasz z płatnością, czy prosisz go o reklamówki
      @sultanomariano: a ja mam to w dupie że Wy pracujecie na czas.
      ja nie robię zakupów na czas i wkurwia mnie, gdy kasjer przyjmie kasę od klienta, który jest przede mną i nawet nie poczeka, aż tamten zabierze swoje siaty, tylko sruuu, zaczyna skanować moje towary i przekładać za kasę, jak tamten klient jeszcze się nie zabrał ze swoimi. Was też powinno obowiązywać dobre wychowanie i wypadałoby poczekać, aż jeden klient odejdzie, żeby drugi mógł się ustawić i pakować swoje zakupy do siatek.

      pracujesz w usługach, więc to Ty usługujesz klientom, a nie oni Tobie. każdy oczywiście powinien zachować pełną kulturę, ale takie szkolenia i wytyczne to sobie daruj.

    •  

      @sultanomariano: Czemu klienci mają się dostosowywać do waszych wydumanych reguł? Jak wam coś nie pasuję to wy się dostosujcie.

    •  

      @sultanomariano: Dlaczego w polskich marketach koszyki trzeba zostawiać przed kasą? W części niemieckich można je brać ze sobą, przez co pakowanie odbywa się często dalej od kas. Klient spokojniejszy i kolejka szybciej się przesuwa. Wydaje się, że wszyscy czerpią z tego korzyści.

      Niedawno w jednej z biedronek kasjerka po przyjęciu płatności kartą mówi: "proszę zaczekać na paragon i potwierdzenie", zaczyna kasować towary kolejnej osoby, po chwili podaje mi wydruk i do widzenia. Przede mną były produkty 3 poprzednich klientów, na szczęście kupowałem jakąś małą pierdołę, więc nie byłem czwartym do pakowania na małym blacie.

      PROTIP: żeby móc spokojniej pakować swoje rzeczy, warzywa i owoce na wagę umieszczajcie na końcu taśmy.

    •  

      @sultanomariano: co za roznica czy za batona zaplace banknotem 50zl czy 200 skoro wyzsze nominaly nie sa problemem?
      jakbys mi nie chcial przyjac pomietego banknotu to bym cie smiechem zabil chyba.
      mam biedronke bez tasm do wykladania towarow wiec wszystko sie kladzie na 50cm ladzie.
      a skoro placa wam za szybkosc wbijania kodow to chyba lepiej miec klienta z tygodniowymi zakupami niz 10osob z amarena nie?

      wiec nie ucz mnie jak mam zyc I zajmij sie pracowaniem, a jak nie pasuje to poszukaj sobie innej, bo kazdy ma prawo sie pomylic albo nie doczytac.

    •  

      @sultanomariano: O huk jak to czytam to dochodzę do wniosku, że ja jestem klient idealny. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @sultanomariano: Te rady pomogą wszystkim klientom dużych sklepów, nie tylko Biedronki.

    •  

      @sultanomariano: Jak najbardziej jestem na TAK! :)

    •  

      @spiritoo: oczywiście, ze moze miec banknot 100zł, ale jeżeli kasjer nie ma wydać Ci z tych 100zł to nie musi Ci sprzedawać towaru, bo zgodnie z prawem konsumenckim, klient powinien miec odliczone pieniądze za swoje zakupy.
      @viav dlatego żeby nikt nic nie kradł, dlatego trzeba koszyki pod kase ustawiać.
      @advert Ciebie to wkurwia, a za toba klienci juz patrza, "czemu on kurwa nie kasuje! spiesze sie" .

    •  

      @emil88: pokaż ten zapis z prawa konsumenta o odliczonej kwocie za zakupy. Biedronka, to nie autobus.

    •  

      @advert: Słuchaj to raczej nie o to chodzi. Tam są rankingi ( ͡° ͜ʖ ͡°) który kasjer skasuje najwięcej klientów w danym czasie i nie wiem czy z tego nie są premie bo ja pracowałem na zlecenie. Ja tak robiłem i byłem przedostatni w rankingu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale miałem wypierdzielone na to.

    •  

      @AnsuzSowilo:

      „Sprzedawca może odmówić sprzedania towaru z uwagi na to, że nie ma pieniędzy do wydania. Co do zasady w handlu detalicznym i gastronomi nie można odmówić sprzedaży bez uzasadnionej przyczyny i jest to karane grzywną, ale brak pieniędzy do wydania jest już odpowiednim uzasadnieniem odmowy” – informuje Tomasz Ceranek Aplikant radcowski w Ceranek Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Sp.p....
      Wystarczy?

    •  

      @ediz4: Czytałem ten artykuł i powołuje się on na

      Art. 535. Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.

      Nie jest tam jednoznacznie ujęte o odliczonej kwocie. Czytałem też inny artykuł i interpretacja była podobna. Być może masz rację ale moim zdaniem przepis ten można zinterpretować inaczej.

    •  

      @AnsuzSowilo: Prawnikiem nie jestem. Taki poczytny serwis raczej baboli nie publikuje.

    •  

      @sultanomariano: Nie masz prawa nie przyjac pomietego banknotu, zrozum to i nie brnij. Gowno nas obchodzi Twoj podrecznik.

    •  
      s....1

      +27

      @advert: A mnie wkurwiają tacy co zamiast pakować zakupy podczas kasowania to czekają nie wiadomo na co a jak już zapłacą to dopiero biorą się za pakowanie, opóźniając całą kolejkę.

    •  

      Nie masz prawa nie przyjac pomietego banknotu, zrozum to i nie brnij. Gowno nas obchodzi Twoj podrecznik.

      @Kypy: Kartę płatniczą też sobie pognieć niechluju.

      +: t..z, mm1703 +4 innych
    •  

      @sultanomariano: pracujecie na czas? Nie robić zakupów o 19 w niedzielę? A może ktoś tylko o tej porze ma czas na zakupy. Jak wam tak źle to zmieńcie pracę.

    •  

      @Mordeusz: Klejny bordo idiota. Logiczne myslenie to cos tak trudnego dzisiaj.

    •  

      @sultanomariano: A mnie strasznie denerwuje, jak jeszcze nie zdarzylam nawet spakowac rzeczy do siatki, a potem kasjerka rzuca na moje rzeczy rzeczy innych i jest troche niefajnie. Od jakiegos czasu nie place dopoki nie spakuje swoich rzeczy do siatki. Wiem, ze teraz jestem czlowiek skurwiel ale denerwuje mnie jak musze byc popychana przez pania grazyne co byla nastepna i pakuje rzeczy razem ze mna i poprzednim klientem. Raz nawet babka zaczela pakowac moje zakupy sobie do torby bo myslala, ze to jej zakupy... w innych sklepach czeka sie az sie klient spakuje i wtedy zaczyna innego, albo jest duzo miejsca i taki rozdzielnik, ktory rozdziela zakupy klientow.

      +: P.......h, pavulon78 +9 innych
    •  

      Ej kasjer w głowie ci się nie poprzewracało. Co z maksyma "klient twój pan"

      +: Dutch
    •  

      @sultanomariano: pracowałem w biedrze i wszystko się zgadza.
      Dodałbym jeszcze żeby każdy kto robił grubsze zakupy sprawdzał, czy otrzymał dobrą resztę. Nadwyżki w kasie nie idą do kieszeni i trzeba pisać protokół jeśli się przekroczy pułap niezgodności (który jest nieduży).
      Kiedyś mi się zdarzyło, że ktoś zapłacił setką z "wyrwanym" paskiem (tym co go pod światło widać). Okazało się że był oryginalny i bank go później przyjął :) do dziś nie wiem jak go wyrwali bez uszkodzenia papieru

    •  

      @sultanomariano: I mam każdy produkt obczytywać, czy akurat to jest komplet i mam Ci podać na taśmę całe coś-co-wygląda-jak-zgrzewka, czy to jest zgrzewka i mam Ci podać na taśmę tylko jeden przedmiot?

    •  

      @onthemoon: to jest najglupsza maksyma jaka może być chyba. Podobnie z "klient ma zawsze rację". Nie, klient nie jest panem i nie zawsze ma rację. Przede wszystkim szacunek do siebie, nie można dać sobie wejść na głowę. A klienci to w dużej mierze gbury niestety.

    •  

      @Krupier: mam podobne zdanie nt kasjerow

    •  

      @advert: Haha wlasnie tacy klienci mnie najbardziej rozpierdalali, czlowieku jak ja pracowalem to wydawalo mi sie ze wszystkim sie spieszy (bo jak ja jestem w sklepie to zawsze mi sie spieszy) no tak ale niektorzy nie maja co z zyciem robic. Sa jeszcze tacy co przychodza 5 razy dziennie albo spaceruja prawie tiptopkami jakby supermarket byl galeria sztuk pieknych, osobiscie mam to w dupie poprostu strasznie z tego kisne.

      @sultanomariano: Duzo racji ale zluzuj poslady, po co sie denerwowac na rzeczy, na ktore nie masz wplywu. Zwolnilem sie przez jasnie pania kierowniczke co probowala mi narzucic swoje racje, ktore nie mialy przelozenia na rzeczywistosc. Traktowala klientow jakby to byli wrogowie a mi zawsze kazala zapierdalac mimo ze drobnych nigdy nie dostalem i nie raz odpuszczalem nawet 20gr., a dyszki musialem zbierac od ludzi z kolejki. Mimo to i tak bylem w czolowce jesli chodzi o predkosc skanowania.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @sultanomariano: Dlatego kupuje w Piotrze i Pawle, lepsza obsluga, usmiechnieta i bez łaski.

    •  

      @t27z: może być jakaś wada fabryczna, albo faktycznie da się go wyciągać jeśli się dobrze pogrzebie.
      Ja raz w dyszce tak zrobiłem. Tzn nie wyciągnąłem całego, ale spokojnie mogłem go ruszać w te i we wte ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Rak-Pustelnik: tu chyba nie ma reguły. W jednej biedronce jest taka starsza pani, co wygląda jakby za karę siedziała, ale jest strasznie miła zawsze, aż się dziwię :D A w innej młoda laska, godzina 10 rano a stoi jakby już od środy wbijała kody ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @sultanomariano: Szczerze mówiąc to czytając komentarze typu "goowno mnie to obchodzi" i "i chuj to twoja praca ścierwojadzie" przestaję wierzyć, żeby nastawianie rodaków do drugiej osoby się kiedykolwiek zmieniło. Klienci będą gburami dla kasjerów, kasjerzy będą gburami w Kinie, obsługa kina będzie gburami dla wspolokatorow bo spierdolony dzień w pracy, a wspolokatorzy gburami dla kasjerów w biedronce.
      Czy ciężko czasem pójść komuś na rękę, uśmiechnąć się i pocieszyć się z dobrego uczynku ? chociażby kasjerowi w Biedronce ?

    •  

      @perezque: I to jest clue całego wpisu @sultanomariano... Widzę, że jest sporo ludzi, którzy uważają się za panów i władców kasjera z Biedronki, bo "to tylko kasjer"... Problemem jest to, że często nie mamy szacunku dla pracy i trudu innych osób i nie jesteśmy zwyczajnie życzliwi dla innych, tylko wyładowujemy na nich swoją frustrację, jeśli w grę wchodzi jakakolwiek zależność od nas. Już nie powiem nawet o stosowaniu się do jakichś wydumanych poradników, czy zaleceń "menagierów", którzy też często się zachowują jakby w dupie byli i gówno widzieli. Prawda jest taka, że robiąc zakupy, czy to w "Biedrze", czy w innym sklepie staram się być życzliwy i jak najbardziej pomocny i jeśli np, przychodzę na zakupy tuż przed zamknięciem sklepu, to wchodzę, idę szybko po to co mnie interesuje, biorę to z półki, do kasy i wychodzę, nigdy nie bawię się w wielkie zakupy w takim momencie.

    •  

      @Kypy: sam byłem świadkiem, jak taki banknot w rękach kasjerki się rozpadł (byle tyle razy zginany, gnieciony, że przy próbie wyprostowania i włożenia do kasy po prostu się podarł), oczywiście jej wina.
      Równocześnie higiena, jak musisz siedzieć kolejne 3h do przerwy z łapami, które przerzucały po prostu ohydne rzeczy, to ci się odechciewa wszystkiego. Nieraz musiałem wstręt przed chwyceniem czegoś takiego zwalczać i ukrywać obrzydzenie.
      Pieniądz to pieniądz? Nie. Typy płacący czymś takim to czyści #podludzie

      @Mordeusz @sultanomariano

    •  

      @przemilcze: Podarty pieniadz nadal jest 100% wart.
      Co ma wymiety pieniadz do higieny?

      Na pieniadzach jest mnostwo zarazek, to fakt, ale jak to sie ma do tematu?

    •  

      @przemilcze: Ja raz miałem klienta, który miał kasę w kopercie i tak ją otwierał, że podarł banknoty na pół.
      I co? Miałem mu nie przyjąć? Nie, przyjąłem, skleiłem i nic się nie działo.

    •  

      @sultanomariano: Sam staram się właściwie podchodzić do kasjera jak do drugiego człowieka i być uprzejmym.Trafiam zresztą na to samo. Ale o ważnej rzeczy wspomniał @advert, mianowicie odczekanie aż jeden klient się spakuje zanim zaczniecie kasować następnego (chyba że następny ma jakieś parę drobnych rzeczy). Bo patrzę po sobie, osobie poruszającej się o kulach z widocznie wolniejszym procesem pakowania się, to nie zawsze kasjer poczeka chwilę żebym nie został zawalony artykułami klientami za mną. To ciekaw jestem co w takim razie dzieje się w przypadku osoby 'zdrowej' :/ W takim UK kasa stałaby i 15 minut tylko (i aż) dlatego że ktoś się wolno pakuje lub też kasjer pomógłby się spakować. (tak wiem, Brytole kochają kolejki i nikt nie jęknie że można by się pospieszyć)

      +: dredeq
    •  

      dlatego zazwyczaj kasjer liczy tak szybko i denerwuje się, gdy zwlekasz z płatnością

      @sultanomariano: Ja zwlekam zawsze z płatnością żeby mieć czas na spakowanie zakupów bo kasjerzy mają w zwyczaju nawrzucania ci czyichś zakupów na twoje.

    •  

      Podarty pieniadz nadal jest 100% wart.

      @Kypy: To podrzyj swoje pieniądze i idź na zakupy, powodzenia.

      Co za człowiek.

      @przemilcze: Koleś @Kypy po prostu nie ma w zwyczaju nosić przy sobie portfela, bo ma przy sobie najwyżej pomiętą stóweczkę. Jakby zarabiał normalne pieniądze, to by nosił portfel. Ale on tego nie wie i broni tej swojej pomiętej stóweczki jak niepodległości :D

    •  

      @sultanomariano: Współczuje głupich wymogów wewnątrz firmowych, ale... szczerze mam to gdzieś. Nie będę ganiał po całym mieście żeby rozmienić 50zł bo w biedronce nie będą mieli wydać. Jeszcze żeby pracownicy jakoś ładnie potrafili zachować się w stosunku do klienta, ale nie... "Drobniej bo nie wydam!!!" "To kartą pan zapłaci!!!". Serio 90% pracowników w biedrze koło mnie, to zwykłe chamstwo. Jak sprzedawca może mówić dla klienta czy ma płacić gotówką czy kartą? Jedno i drugie jest prawnym środkiem płatniczym i jedno i drugie sklep musi przyjąć. Kolejna sprawa z tymi pogiętymi pieniędzmi. Co kogo interesują wasze kasetki? Gdyby jakaś sprzedawczyni nie chciała mi przyjąć banknotu to zawołałbym kierowniczkę i koniec końców banknot i tak byłby przyjęty. To sklep jest dla klienta, a nie klient dla sklepu, więc taki dekalog jaki napisałeś pewnie nikogo nie obchodzi. No cóż taka praca...

    •  

      @sultanomariano: Popieram przygotowanie się do płatności zawsze i wszędzie.
      Nie ma nic bardziej denerwującego, niż plotkujące w kolejce dwie psiapsiuły, które w momencie płatności dopiero w swoich sakwach (zwanych dla zmyłki torebkami) zaczynają szukać portmonetki. #gorzkiezale

    •  

      @sultanomariano: To ja dodam coś od siebie do was
      - nie karzcie czekać kierowcom dostawą bóg wie ile, mamy wyznaczone godziny rozładunku i często następne kursy, mamy też ograniczony czas pracy i takie tam
      - miejcie kurwa naładowane baterie w wózkach przed dostawą (BARDZO WAŻNE)
      - jeśli kierowca poprosi to nie wypisujcie wszystkich zwrotów, często są dwa sklepy na jednej naczepie, my musimy się z tym pierniczyć a was nie zbawi ta jedna czy dwie kupki palet które zazwyczaj i tak leżą na dworze i nie przeszkadzają

      Co do uwag z perspektywy klienta
      -nie wystawiajcie pogniecionych, rozwalonych produktów na półki, w biedronce często się to zdarza a niefajnie to wygląda

    •  

      @Kypy: bezdomni i krótko mówiąc "patologia" - faktury, paragony, pieniądze faktycznie rzadko, nieraz czymś opryskane, klejące, z plamami.
      Rozszerzyłem myśl, że coś, co przekazujemy dalej, musi mieć odpowiednią formę.

      100% wart... fajnie, to płać forsą w postaci konfetti, będzie zabawniej. Nie rozumiesz, że później przed kierownikiem trzeba świecić lub czuje się dyskomfort, bo ktoś tam nie ogarnia podstawowej etykiety?

      @hpiotrekh: jest różnica między takim przypadkiem, a zaniedbaniem, ale nie to. Ja wiem, że można płacić i robić zakupy byle jak, rozwalać wszystko, drzeć się, wpychać, bo wszystko można poukładać, posprzątać, za klienta załatwić, ale podstaw się po stornie pracownika. Załatwiasz mu nadprogramowe obowiązki, bo tak ci się podoba. Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe, nawet jak jesteś jego chlebodawcą. Prosta zasada.

    •  

      Czy ciężko czasem pójść komuś na rękę, uśmiechnąć się i pocieszyć się z dobrego uczynku ? chociażby kasjerowi w Biedronce ?

      @perezque: Całkowita racja. Niedawno jechałem autobusem, stałem sobie z przodu. Obok mnie przy drzwiach stały typowy seba w dresie, w czapce wpierdolce. Nie było pod ręką przycisku do przystanku na żądanie więc grzecznie poprosił kierowcę o zatrzymanie na następnym przystanku. Przy wysiadaniu podziękował kierowcy i życzył miłego popołudnia. Jakoś tak od razu milej się zrobiło. A sam kierowca chyba tez był lekko zdziwiony bo tylko odburknął "nawzajem" :)

    •  

      @przemilcze: Wiem i rozumiem. Ja zawsze staram się być uprzejmy, drobnych też zawsze szukam. jak nie mam to nie mam. Chociaz w 90% przypadków płacę kartą.

      Ale dlaczego mam zostawiać koszyk przed kasą, skoro moge wrzucić wszystko jak leci do niego, a później na spokojnie sobie powkładać do torebek.
      Wiele też zależy od wyglądu biedry, bo na solcu w Warszawie jest tak chujowo, że masz półkę na koszyk dla kasjera, więc nic nie wyjmujesz, on zaczyna kasować i wszystko kladzie za kasą i musisz się sprężać i pakować jak szalony, bo zaraz zaczyna nastepnego kasować. I idziesz niepoukładany xD

    •  

      @sultanomariano: uwielbiam jak ktoś przede mną stoi do kasy, stoi i czeka aż Pan/i przepika wszystkie produkty, w międzyczasie zacznie ładować rzeczy do toreb, a po otrzymaniu informacji o kwocie do zapłaty...dalej ładuje produkty do siat, zamiast zapłacić i w międzyczasie to robić. Albo takie, które nagle sobie przypominają: "o kurwa, przecież jestem w sklepie i tu się płaci" i po przepikaniu dopiero zaczynają szukać portfela, mimo, że wcześniej stały jak osły i dłubały w nosie czekając na magiczne "złoty dwaścia pięć, proszę"

    •  

      po otrzymaniu informacji o kwocie do zapłaty...dalej ładuje produkty do siat, zamiast zapłacić i w międzyczasie to robić.

      @sopel87: Przeczytaj komentarz wyżej od @grzeszna która robi to celowo, bo ją strasznie denerwują interakcje międzyludzkie przez co każe innym czekać, a nie stać jej na kupowanie w delikatesach... No chyba, że stać, ale woli przycebulić i wkurzać innych.

    •  

      @sultanomariano: jakie zarobki przy pełnym etacie? (160h)?

    •  

      @dozownik_celkowy: Dodać coś od siebie dla was?
      -Zatrudniajcie normalnych kierowców a nie ludzi którzy prawo jazdy wygrali w czipsach a wózki elektryczne widzieli na zdjęciach.
      -Które zwroty? Palety/paczki nie zabierają miejsca? Na rampie u mnie są 4 miejsca paletowe, żeby ściągnąć dostawę musi być połowa rampy wolna a magazyn mały. Zwroty z towarami musimy oddać konkretnego dnia.
      -Czasem mają wcale nie wystawiać jak kierowca jak na DC tak spaletują że wszystko jak psu z gardła? Ewentualnie paleta tak 'ostreczowana' że leci na ziemie?

      W takie 'podciski' możemy się bawić dowolnie, wózki nie raz nie są naszą winą, nie dostajemy nowych często co najwyżej zastępcze a na starszych sklepach im baterie siadają po jednej dostawie jak jesteś drugą to masz problem.
      Czasem nie ma jak tej dostawy ściągnąć jak się podstawi, za mało pracowników za duży ruch, problem z komputerem/drukarką.
      Na poważnie dostawę każdy chce ściągnąć jak najszybciej i cię odesłać a nie słuchać waszych narzekań że 'wam się spieszy'

    •  
      r...........k via Android

      0

      @AnsuzSowilo

      Czytałem ten artykuł i powołuje się on na

      Art. 535. Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.

      Nie jest tam jednoznacznie ujęte o odliczonej kwocie. Czytałem też inny artykuł i interpretacja była podobna. Być może masz rację ale moim zdaniem przepis ten można zinterpretować inaczej.

      Art. 535 wskazuje, że kupujący płaci cenę za produkt. Ni mniej, ni więcej. W przypadku zapłaty większej kwoty właściwie mamy dwie oddzielne umowy - sprzedaży i zamiany (tej reszty). Taka jest wypracowana doktryna, interpretacja przepisów prawa nie polega wyłącznie na literalnej wykładni przepisów.

      A jeżeli się i z tym nie zgadzasz i twierdzisz, że prawo powinno opisywać każdy możliwy przypadek, każdą sytuację, to wskaż proszę przepis który obligował sprzedawcę do wydania reszty, bo prędzej byłby sprecyzowany obowiązek jednej strony, niż uprawnienie drugiej strony wynikające z tego obowiązku pierwszej strony.

    •  

      @Mordeusz: a to sucz, można śmiało zakupy przesunąć na gazetki :>

    •  

      @Mordeusz: Jak zauważyłam, dużo starszych ludzi tak robi i nikt im nic nie powie. Spakuja rzeczy a potem płacą. A jak młoda osoba tak robi to kurde źle...

    •  

      @sultanomariano:

      Pracujemy, niestety, na czas, mając do przeskanowania określoną ilość produktów na minutę

      wtf? czyli ze co jak nie skasujesz powiedzmy 10 produktow na minute to lecisz z roboty?

    •  

      @really_not_ok: przekonałeś mnie :)

      +: r...........k
    •  

      @grzeszna: Żeby nie było, robię zakupy w Biedronce dosyć często. Mają tam w miarę tanie i w miarę porządne artykuły. Ale umówmy się, jest to sklep dla ludzi biednych lub oszczędnych. I ja się po nich (nas) nie spodziewam pełnego savoir-vivre'u, ale przynajmniej nie utrudniajmy sobie życia. To, że jakieś babsko kiedyś zaczęło pakować Twoje zakupy do swojej torby nie oznacza, że od tego czasu musisz karać wszystkich w kolejce i kasjerkę. Takie rzeczy się po prostu zdarzają i od tego masz buzię, żeby zwrócić uwagę. Osoby starsze mają problem z wykonaniem jednej rzeczy na raz, my młodsi możemy robić sprawnie kilka jednocześnie.

    •  
      r...........k via Android

      0

      @AnsuzSowilo: Cieszę się. :)

      Co nie zmienia faktu, że przedsiębiorca dbający o swój wizerunek powinien mieć zawsze wydać, bo przypadek gdy sprzedawca nie ma wydać i może jeszcze dojdzie do kłótni jest zły dla obu stron, klient jest w złym humorze, traci czas, a sprzedawca traci przyszłego klienta lub zyskuje negatywną opinią u znajomych tego klienta.

    •  

      @Mordeusz: I nie chodzi tu o czekani az pani przepika i ładowaniu na wrednego jak sie pani poprosi o zapłate. Ale jak pakujesz do siatki i juz konczysz a masz zapłacić. Pani zasmiast zaczekac 5s to rzuca rzeczy kolejnej osoby. To też jest krótka chwilka... Bo przeciez zaczynam pakować jak poprzednia osoba pojdzie sobie i zrobi miejsce, którego w biedronkach dla 2 osob nie ma...

    •  

      @Skyworld: rozumiem że czasem w dzień jak sklep otwarty możecie nie mieć czasu być zajęci ale w nocy albo wczesnym rankiem, nie wiem jak jest u Ciebie na sklepie ale czasem miejsca na palety jest wchuj a i tak wypisują wszystko. Teoretycznie kierowca ma tylko wyciągnąć towar z naczepy i nic poza tym więc i tak macie z nami dobrze. Co do rozwalających się palet to rzeczywiście tragedia, szczególnie nabiał czasem ustawiają taką górę że nie mieści się do lodówki. Większość kierowników jest spoko ale czasem trafiają się stare baby które robią łaskę ze w ogóle otworzyły drzwi.

    •  

      @Mordeusz: W jednej biedronce tylko koło mojego poprzedniego mieszkania, kasjerzy byli wychowani jakoś i jak sie zapłaciło, to Pani czekała aż się spakuje do końca i pójde. I uśmiechała sie przy tym i mówiła, ze spokojnie prosze się spakować. I nikt sie nie wkurzał, bo to serio jest sekunda dłużej. Nikt nie pakuje pozostałych 3 rzeczy godzine... Jednak kasjerzy potrafią czasami zrozumieć. A nie tylko patrzyć, na głupie reguły w pracy od janusza biznesu.

    •  

      @Daleki_Jones: Cóż, nie wszyscy są burakami, jeżeli jedna prosta rzecz na którą się nawet nie zwraca uwagi sprawia że czyjaś praca jest lżejsza to czemu nie?

    •  

      @sultanomariano: Mamy wykorzystywać czas na wypakowanie zakupów, zabranie torebki i wyjęcie portfela? Nie wiem jak u Ciebie, ale w żadnym innym markecie nie czekam tyle w kolejkach co w Biedronkach. A ostatnimi czasy już przechodzą samych siebie. Chodzę tam już tylko dlatego, że mam blisko mojej pracy. Zdążyłbym w tej kolejce nawet "Pana Tadeusza" przeczytać czasami, a nie tylko wypakować zakupy. Powiedz mi, dlaczego tak jest w bierdonkach, że obstawienie kasy kasjerem to luksus??

    •  

      @grzeszna: Ja tam zawsze najpierw pakuję, a później płacę i w mojej biedrze nic nie mówią. Tzn po prostu pakuję na bieżąco i nie powoduje to zastoju. Inaczej kasjer liczy kolejną osobę i na tej małej ladzie za kasą robi się burdel zarówno dla mnie, jak i dla następnej osoby.

    •  

      @dozownik_celkowy: No właśnie u mnie z kierownictwem jest ok dla kierowców. Z miejscem na palety już niestety gorzej ( ͡º ͜ʖ͡º). U mnie największą zmorą jest gorszy kierowca, z ogarniętym to po 30 minutach idzie go odesłać (sklep do najmniejszych biedronek nie należy a na magazyn dostaw nie ściągamy)
      Rankiem też może być słabo, często są 2 osoby kasjer + kierownik a muszą wypiec pieczywo na rano, ogarnąć dostawę od piekarza i ciastkarza do tego ogarnąć kasetki i otworzyć sklep. Jak niedziela to pal licho bo mają 2 godziny jak dzień normalny to jest problem jak jest jeszcze dostawa.

    •  

      ”Ale tam cena była inna” - na 90% spojrzałeś na złą cenówkę i cena jest dobra, przyjrzyj się dwa razy.

      @butterfly

      Dobra, dobra. Ostatnio mialem w Biedrze tak absurdalna sytuacje, ze poczulem sie jak na bazarze. Na polce "ostatnie sztuki" staly wina, w tym jedno, ktore mnie zainteresowalo przecenione z 20 na 15 pln (duza kartka z informacja o przecenie tego konkretnego rodzaju i rocznika wina). Po zaplaceniu rachunku okazalo sie, ze naliczono 20zl. Oczywiscie dzwonek kasjerki, przychodzi pani kierownik sklepu, sprawdza i proponuje.. "krakowskim targiem proponuje 17,5". Zastanawiam sie, czy to tez polityka firmy, ze kierownicy moga targowac sie z klientem.

      Inna sprawa, ze po dokonaniu zwrotu (dla zasady nie kupuje czegos, jak mnie probuja oszukac) nie wydano i nie oddano mi paragonu. Moglem dostac ksero. Przez to nie zagralem w loterii paragonowej i nie wygralem samochodu. Wal sie biedronko!

    •  

      @sphinxxx: Też tak uważam. I uważam też, że nie spowalnia to jakoś znacznie obsługi kasy.

    •  

      @CichyBob: sprzedawca nie ma obowiazku wydawać reszty, to ty musisz zadbać o to by moc zapłacić określoną kwotę.

    •  

      @lapine_cretine: Po zwrocie mówisz że chcesz paragon i zawsze ci go kserują czy raczej kserują sobie ty masz 'oryginał'
      Jak mogła ci zaproponować wino krakowskim targiem jak nie miała by go jak wbić na kasę za tą cenę? Wchodzi za 20 albo zgadzasz się na 20 albo chcesz po sprzedaży z ceny i oddają ci 5 zł.
      Za propozycję krakowskim targiem z miejsca mogłaby wylecieć z roboty z dyscyplinarką bo 2,5zł nie zostało by wbite w paragon/wycofane więc podchodzi pod sprzedaż bez paragonu. Kręcisz.

    •  

      @Krupier: że co? xD może ci odmówić sprzedaży towaru, jak coś ci sprzedaje to ma oddać resztę

    •  

      @Skyworld: dobra spoko, po prostu wy czasem macie za mało ludzi i miejsca a u nas planowanie zapomina że kierowca ma ograniczony czas jazdy. Najczęściej nasz teoretyczny odpoczynek jest w czasie rozładunku więc w razie wypadku "no sory stary ale tacho pokazuje że leżałeś brzuchem do góry i nie będzie odszkodowania" A z drugiej strony jak by olać planowane godziny dostawy i wciskać pauzy dopiero po rozładunku to nieraz mogło by zabraknąć czasu pracy i czasu jazdy i nie dało by się wrócić do centrum, a tam na ciągniki czeka już następna zmiana.

    •  

      @CichyBob: no, to miałem na myśli, trochę faktycznie pokretnie napisałem jak tak teraz czytam. :p

    •  

      pani kierownik sklepu, sprawdza i proponuje.. "krakowskim targiem proponuje 17,5".

      @lapine_cretine: WTF O_O
      Zawsze sklep bierze ksero.

    •  

      @Krupier: no ale to powinno zależeć dla sklepu, który robi na tym biznes, żeby mieć czym wydawać a nie dla klienta. Jeżeli jakiś sklep nastawiłby się na sprzedaż towaru tylko dla klientów z wyliczoną kwotą, to nie wróże mu długiej kariery :)

    •  

      @Skyworld: Po co mialbym krecic. Przeciez napisalem, ze sytuacja byla "bazarowa".
      Spieszylem sie i sprawe olalem, bo normalnie zrobilbym dym. Obowiazuje cena "wywieszona", a nie to co jest w systemie.
      Nastepnego dnia cena byla juz zmieniona (podwyzszona).

      Na propozycje ksera paragonu zareagowalem smiechem i polecialem.

    •  

      @lapine_cretine: Narzekasz że nie dostałeś paragonu z powrotem a nie chciałeś poczekać aż skserują, do kogo masz pretensje?
      Sytuacja bazarowa naprawdę komiczna, laska jak już to chciała chyba wylecieć z roboty z wpisem do akt.

    •  

      @przemilcze: Koleś @Kypy po prostu nie ma w zwyczaju nosić przy sobie portfela, bo ma przy sobie najwyżej pomiętą stóweczkę. Jakby zarabiał normalne pieniądze, to by nosił portfel. Ale on tego nie wie i broni tej swojej pomiętej stóweczki jak niepodległości :D

      @Mordeusz: :*

      Nadal to nie zmienia faktu, ze podarta stowa nadal jest warta stówę. Słodziaczku :*

      źródło: wynagrodzenie.png

      +: DOgi
    •  

      @CichyBob: raczej nie ma takiego sklepu, ale sytuację, w których nie ma skąd drobnych wziąć jednak się zdarzają.

    •  

      @Skyworld: Podkreslam, ze to mi zaproponowano ksero paragonu.

    •  

      ja nie robię zakupów na czas i wkurwia mnie, gdy kasjer przyjmie kasę od klienta, który jest przede mną i nawet nie poczeka, aż tamten zabierze swoje siaty, tylko sruuu, zaczyna skanować moje towary i przekładać za kasę, jak tamten klient jeszcze się nie zabrał ze swoimi. Was też powinno obowiązywać dobre wychowanie i wypadałoby poczekać, aż jeden klient odejdzie, żeby drugi mógł się ustawić i pakować swoje zakupy do siatek.

      @advert: mnie też to działa na nerwy. Chodzę na zakupy do Reala, zawsze staram się, żeby nie przekroczyć tych 20 produktów i iść do samoobsługowej, bo na normalnej jest tragedia. Przyjechałam do Szczecina po weekendzie w domu, idę zrobić większe zakupy i z tym wszystkim do kasy. Wita mnie podstarzała Grażyna, która robi łaskę i kasuje mi towar, po skasowaniu już miała pretensje, bo miałam czelność szukać karty w portfelu, zamiast trzymać ją w zębach i szybko zapłacić. Oczywiście, zanim zdążyłam się spakować do połowy, spotkał mnie jej morderczy wzrok, bo ona już drugiego klienta obsłużyła, a ja się jeszcze nie zapakowałam w siaty. Zaczęła sapać pod nosem, druga klientka patrzała na nią z politowaniem i spokojnie czekała, aż się spakuje. Ja się zastanawiam, czy oni tam za karę pracują czy jaki chuj, ale serio, niech mają jakieś podejście do klienta, ja wiem, że wiele im nie płacą, ale to nie oznacza, że mają traktować klientów jak jakieś bydło.

      +: advert, DOgi
    •  

      @Kypy: ?!?! Chyba lekko zboczyliście z tematu...

      Jakbyś zarabiał jak normalny człowiek, to byś zmieścił kasę w portfelu i by się nie gniotła.

    •  

      @przemilcze: Nie dziwi mnie ze pracujesz w biedronce i chodzisz sfrustrowany.
      Nigdzie nie napisalem, ze nosze wymiete pieniadze.
      Napisalem tylko, ze jest to pelnoprawny srodek platniczy.

      Place glownie karta, pozdrawiam.

    •  

      @Kypy: Nie pracuję na kasie, ale w sumie mało zarabiam, i ciągle nie wiem co ma piernik do wiatraka...

      Pisałem ogólnie, nie o tobie, o sobie, tylko o zasadach. Czemu i po co zbaczasz z tematu - nie wiem. Jako że mnie zawołałeś, napisałem to samo, co osoba z która dyskutowałeś humorystycznie odnosząc się do tego dziwnego screena - 8k nie zmieści się w portfelu i się pogniecie, taki żarcik z drugiej strony (nie przez to że za mało, a przez to że za dużo...) nawiązujący do tej niepotrzebnej wojenki.
      Co myślę o podejściu "pełnoprawny pod każdą postacią" już pisałem...

      Zresztą nieważne, miłego weekendu,
      bez odbioru.

    •  

      @przemilcze: Wybacz, nie zajarzylem.
      Gownowojna na wykopie tak powszechna.
      Nigdy nie wyplacilem tych pieniedzy w calosci wiec nawet nie wiem ile miejsca zajmuja w portfelu :)

      Pamietam tylko, ze kiedys rodzice mieli 30k w papierkach i to naprawde malutka kupka pieniedzy.

    •  

      @Daleki_Jones

      Czemu klienci mają się dostosowywać do waszych wydumanych reguł? Jak wam coś nie pasuję to wy się dostosujcie.
      to sugestie, nie chcesz to się nie stosuj, a jak chcesz chociaż trochę ulżyć kasjerowi to możesz przeczytać. Nie cierpię stwierdzenia "ja tu jestem klientem i masz mi usługiwać i skakać nade mną" - niby klient nasz pan, ale serio, mi jest obojętne czy zrobisz zakupy w biedronce czy w lidlu, jeżeli masz rozbudowaną postawę roszczeniową.

      @kargo89

      Czemu banknoty 100zł są chowane do skrzynki?
      Takie standardy, w kasetce może być określona suma pieniędzy i nie może tam być żadnych banknotów 100zł i 200zł.

      @advert

      a ja mam to w dupie że Wy pracujecie na czas.
      To pisz do BOKu żeby zlikwidowali beznadziejne rankingi skanowania na czas, może jak klienci zaczną na to narzekać to coś się zmieni w tej materii

      @viav

      Dlaczego w polskich marketach koszyki trzeba zostawiać przed kasą?
      W takim koszyku łatwo coś wynieść, bo przez lusterka mało co widać, poza tym często tzw. zakup kontrolowany stosuje właśnie małe, czerwone koszyki, które można zresztą przepchnąć nogą pod samą kasą niezauważalnie. Stąd ta niechęć.

      @stron1

      A mnie wkurwiają tacy co zamiast pakować zakupy podczas kasowania to czekają nie wiadomo na co a jak już zapłacą to dopiero biorą się za pakowanie, opóźniając całą kolejkę.
      o to to, zapomniałem o tym napisać.

      @vin42

      pracujecie na czas? Nie robić zakupów o 19 w niedzielę?
      czytaj uważnie, nie mam nic przeciwko zakupom w niedzielę, tylko to denerwujące, że tuż przed zamknięciem podjeżdża dziesięc osób z wózkami wypełnionymi po brzegi. I tłumaczenie "że ktoś pracuje i nie ma czasu w tygodniu" jest nic nie warte, bo ciężko mi uwierzyć, że ktoś jest tak zapracowany, że czas ma jedynie w niedzielę wieczorem. Jeżeli pracowałbyś, dajmy na to, w urzędzie albo w jakimś biurze, to chciałbyś, aby 20 minut przed zamknięciem, w piątek, przychodził petent z dużą sprawą do załatwienia?

      @ludzik

      (tak wiem, Brytole kochają kolejki i nikt nie jęknie że można by się pospieszyć)
      u nas jak stoją trzy mohery to już ostatnia juz drze się "ZADZWONI NA KASE", tak się śpieszą.

      @dozownik_celkowy
      poza akumulatorami - wszystko zależy od kierowników, kasjer nie ma na to większego wpływu. Ale kurcze, zawsze trafiają mi się świetni kierowcy, raz jeden stał trzy godziny zanim rampę zdołał opuścić ;) na jakim regionie jeździsz?

      @sopel87

      uwielbiam jak ktoś przede mną stoi do kasy, stoi i czeka aż Pan/i przepika wszystkie produkty, w międzyczasie zacznie ładować rzeczy do toreb, a po otrzymaniu informacji o kwocie do zapłaty...dalej ładuje produkty do siat, zamiast zapłacić i w międzyczasie to robić. Albo takie, które nagle sobie przypominają: "o kurwa, przecież jestem w sklepie i tu się płaci" i po przepikaniu dopiero zaczynają szukać portfela, mimo, że wcześniej stały jak osły i dłubały w nosie czekając na magiczne "złoty dwaścia pięć, proszę"
      my też uwielbiamy takich klientów ;)

      @Krawwo

      jakie zarobki przy pełnym etacie? (160h)?
      zależnie od regionu, typu sklepu (wysoko/niskoobrotowy), premii itd. W Białymstoku jest to około 1600-1700zł na reke. Mysle ze w miastach typu Warszawa czy Wrocław będzie trochę więcej, ale też bez przesadyzmu

      @imtoogoodlooking

      wtf? czyli ze co jak nie skasujesz powiedzmy 10 produktow na minute to lecisz z roboty?
      minimalna prędkość w białostockich sklepach to około 25 produktów/minuta. i tak, zbyt powolne skanowanie może być przyczyną rozwiązania umowy o pracę

      @jamaicaknight

      Powiedz mi, dlaczego tak jest w bierdonkach, że obstawienie kasy kasjerem to luksus??
      cięcie etatów i minimalizacja kosztów zatrudnienia. Etatów zawsze jest na styk według rozumowania zarządu, a każdy wie, że jest nas za mało. A jak nie daj boże ktoś pójdzie na L4 albo weźmie kilka dni urlopu to grafik na cały miesiąc się wali. Bywają sklepy, że przez 8 godzin jest tylko kierownik i jeden kasjer. To już głupie osiedlowe chorteny mają po 3-4 osoby na zmianie, a utarg kilkakrotnie mniejszy. Paranoja.

    •  

      @sultanomariano: o kurczę, nawet nie wiedziałem że się pracuje na ilość skanów lol co za debil to wymyślił

    •  

      @dozownik_celkowy: odblokuj PW jak możesz, bo mam kilka pytań ;)

    •  

      @sultanomariano: wywieście regulamin dla klientów w punktach i przeprowadźcie do tego testy na klienta. Po zdanym teście można robić zakupy. Bez przesady - żałosne.

      +: Chui
    •  

      u nas jak stoją trzy mohery to już ostatnia juz drze się "ZADZWONI NA KASE", tak się śpieszą.

      @sultanomariano: Nie zawsze masz mohera w kolejce. Tak czy tak nie odniosłeś się do sedna problemu.

    •  

      Ale gdyby nie było limitów ilości produktów, które musi skasować kasjer w jednostce czasu to przecież ludzie na kasach by się opierdalali, a klienci czekaliby w nieskończoność. Na przykład w takim Realu nie ma takich wytycznych, zatrudniają głównie emerytów, którzy nie mając odgórnie narzuconych norm potrafią obsługiwać jednego klienta 20 minut. Z dwojga złego ja tam wolę szybko załatwić sprawę niż czekać kilka minut aż 70-letnią Krysia znajdzie kod na włoszczyznę.

    •  
      F............t via iOS

      0

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @ludzik: jeżeli chodzi Ci o umożliwienie spokojnego spakowania zakupów - zalezy od kasjerów. Zazwyczaj w biedronce lecą jak szaleni, bo licznik tyka, kolejka ogromna, ludzi na zmianie zawsze za mało, na sklepie stoi osiem palet, piec dzwoni żeby załadować pieczywo, przyjeżdża saria, dostawa, tu trzeba podłogę zmyć bo ktoś miał tłuste łapki i zbił butelkę itd. Najlepiej jak będziesz wrzucał rzeczy do koszyka i spokojnie spakujesz po odejściu od kasy. Ja osobiście, jak widzę że ktoś ma wolniejsze tempo pakowania, to odsuwam jego rzeczy na dół kasy, a rzeczy następnego klienta kładę wyżej - jest dość dużo miejsca i dwie osoby mogą się spokojnie i bez pośpiechu pakować (pod warunkiem, że mają max. do kilkunastu rzeczy)

      +: Freakz
    •  
      k................9

      0

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @sultanomariano: Wiesz, sam przy większej ilości artykułów wywalam jak leci do koszyka a potem układam odjeżdżając na bok. Ale gdy mam mniej to byłbym chętny spakować, tylko mam na to 10 sekund. W Biedzie, w porównaniu z innymi sklepami, macie małą przestrzeń na pakowanie i warto jednak brać to pod uwagę.

    •  
      C.......c

      +2

      @sultanomariano: Od razu mam pytanie. Jak wam liczą efektywność? Lepiej jest najpierw zapłacić, a potem się pakować, czy odwrotnie - najpierw pakować, a potem zapłacić?
      Klienci to idioci. Zero szacunku do sprzedawcy. W biedronce i tak jeszcze nie najgorzej zarabiacie (ok. 1800-1900 brutto), ale w takich realach, czy carrefourach, gdzie pracownicy są zatrudniani przez agencje złodziejstwa zawodowego, często zarabiają po 7-8/h brutto. Żal mi was, zapierdalacie jak szaleni, i jeszcze jesteście traktowani jak ścierwo. Nie zarabiam znacznie więcej od was, ale przynajmniej moja praca nie jest taka frustrująca :>

      Co do drobnych:
      - w wielu hipermarketach jest odgórny zakaz przyjmowania drobnych, jak i rozmieniania pieniędzy. Często nawet pomiędzy kasjerami. W biedronce jeszcze nigdy nie spotkałem się z odmową chęci przyjęcia drobnych, bo klientela to skrajni idioci płacący setkami za drobne zakupy. Nie możesz wybrać drobniejszych? To co ci gburze broni zapłacić kartą? I szybciej, i wygodniej, i sympatyczniej. Ja praktycznie zawsze płacę kartą, i jeszcze nigdy nie zauważyłem, aby kasjer z tego powodu był niezadowolony.
      I jak już idziesz to sklepu, to traktuj sprzedawcę jak człowieka, a nie twojego niewolnika, bo nim nie jest.

      Wszystko co napisał sultanomariano to tylko sugestie. Chcesz być sprawnie obsłużony i nie być skurwysynem? To się stosuj. Nie chcesz. To nie. Proste. Ale nie oczekuj wspaniałej obslugi.

    •  

      Od razu mam pytanie. Jak wam liczą efektywność? Lepiej jest najpierw zapłacić, a potem się pakować, czy odwrotnie - najpierw pakować, a potem zapłacić?

      @Czatowiec: jak masz więcej zakupów, to najlepiej ładować do wózka/koszyka, zapłacić i spakować na kasie obok albo przy stoliku. Jak na bieżąco ładujesz wszystko do torby i płacisz chwilę po podaniu kwoty do zapłaty - bez różnicy.
      I fakt, zarobki nie są takie tragiczne, miałem okazję pracować na kasie za 5,30zł BRUTTO ;) z pełną odpowiedzialnością materialną. Oferta życia, oczywiście odmówiłem. Jest niby jakiś socjal, dla biedniejszych zapomogi, pożyczki - jeżeli o to chodzi, to jest znośnie, chociaż z biedronkowej pensji raczej ciężko utrzymać rodzinę...

      Dzięki za miłe słowa.