•  

    SPOILER ALERT.

    Oglądałem wczoraj Igrzyska Śmierci i naszło mnie takie przemyślenie.

    Film jest o bohaterce, która sprzeciwia się rozlewowi krwi i uważa, że dawanie ludziom możliwości patrzenia na śmierć wroga, jako formy katharsis jest niedopuszczalne. Widać wyraźną krytykę takiego toku myślenia w filmie.

    A jednak jak główna bohaterka zabija w końcu antagonistę, a drugi, główny antagonista ginie brutalnie z rąk ludzi, na sali kinowej widać w oczach oglądających ulgę i widać, że przechodzą swego rodzaju katharsis, włącznie ze mną. Ciekaw jestem na ile autorzy filmu mieli świadomość takiego zabiegu.

    Ludzie są dziwni.

    #film #wojna #przemyslenia #igrzyskasmierci #weneedtogodeeper

    źródło: i.imgflip.com

    +: Nights, H.......d +4 innych
    •  

      @swlabr: szukasz głębi tam, gdzie jej nie ma

    •  

      @Creder:

      źródło: static.guim.co.uk

    •  

      @swlabr: Może dlatego, że wszyscy oglądający to byli ludzie (no chyba, że były jakieś małpy czy coś, jeśli tak to proszę opisz ich wrażenie tej sceny). To, że ulżyło ci widząc śmierć tyrana, który skazywał ludzi na haniebny los igrzysk, jest naturalne. Głęboko w naszym poczuciu sprawiedliwości mamy zakodowaną zasadę talionu, która mówi "oko za oko, ząb za ząb". Prezydent Snow skazywał biedne dzieciaczki na śmierć? No to prezydent powinien umrzeć. Nie oglądałem tego filmu, a książkę czytałem pare lat temu i być może poknociłem, kto był antagonistą, ale ogólny sens mojej wypowiedzi chyba jest jasny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @historiofil: To nie jest zaskoczenie, bo jest to bardzo elementarny wymiar sprawiedliwości. Daleko mi do Jezusa w tym aspekcie akurat.

      Interesującym jest natomiast fakt tego jak płynnie przechodzimy z pozycji w której zgadzamy się z główną bohaterką, że spektakl śmierci jest czymś niedopuszczalnym do pozycji, w której oglądanie śmierci daje nam ulgę i poczucie sprawiedliwości. Cienka jest ta granica i to jest ciekawe.

    •  

      @swlabr: Różnica jest taka, że dzieci uznajemy za ofiary zła, a Snowa za wykonawcę. Dlatego brakuje dla niego współczucia ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeżeli dobrze pamiętam to on umarł typową egzekucją (zastrzelony bodajże), nie był torturowany ani męczony, więc raczej nie można tego porównywać z igrzyskami ( ͡° ͜ʖ ͡°). W odczuciu społecznym bardzo często dochodzi do sytuacji jak lud się zaczyna utożsamiać z zbrodniarzem i mu współczuje, ale to tylko w przypadku gdy kary mają sadystyczny wymiar. Jeżeli jest to egzekucja (rozstrzelanie, powieszenie) to do czegoś takiego nie dochodzi.

    •  

      @historiofil W filmie został rozerwany przez tłum.
      Generalnie zjawisko rozumiem i rozumiałem, uświadomienie cienkiej granicy jest nowością.

Gorące dyskusje ostatnie 12h