•  

    Nasze życie pędzi w kierunku, który wydaje nam się drogą do szczęścia. Zaślepieni reklamami drogich aut, filmami z plastikowymi ludźmi w perfekcyjnych domach, kolejnymi zdjęciami życia gwiazd w kolorowych czasopismach...
    Już nawet przestaliśmy pytać czy tego pragniemy, po prostu idziemy za tłumem i staramy się zdobyć te rzeczy.
    Nowa kolorowa zastawa, koszula w modnym kolorze, horrendalnie drogie buty które za rok wylądują w szafie zastąpione przez nową parę. To wszystko i wiele więcej kupisz plastikową kartą za wirtualne cyferki na swoim koncie.

    W końcu po wielu latach wydaje ci się, że masz już wszystko. Siedzisz na swojej wygodnej kanapie, oglądasz 50 calowy tv, w garażu stoi auto za 200k a Ty ciągle czujesz że czegoś Ci brakuje. Jest to coś czego nie da się kupić w markecie. Pierwotna potrzeba zaprogramowana głęboko w naszym wnętrzu o której już dawno zapomnieliśmy. Zatraceni w biegu po rzeczy, które zrobiły z nas swoich niewolników, odłączyliśmy się od naszej matki - natury. Ciągle tęsknimy starając się wypełnić tą pustkę bezwartościowymi przedmiotami goniąc za tym czego nie potrzebujemy.

    #natura #motywacja #zycie #oswiadczenie #konsumpcjonizm

    źródło: vimeo.com

    •  

      @zyyx: jak ja nie znoszę takiego moralizmu, płytkie i żenujące

    •  

      czy tego pragniemy, po prostu idziemy za tłumem i staramy się zdobyć te rzeczy.

      @zyyx: U nas po latach dorabiania się dopiero to widać, na zachodzie zapsuty konsumpcjonizm rzuca się w oczy od dziesięcioleci. Tam jest nie jest istotne czy masz Kelwin Klain czy nie bo to wszystko kosztuje grosze.

      kupisz plastikową kartą za wirtualne cyferki na swoim koncie.
      Tu już inna historia dla lemingów i kucyków o tym że tych pieniędzy faktycznie nie ma. Banki wbijają je z palca w postaci długów. Później to spłacasz harując jak wół. Dlatego uważam, że banki to największe ścierwo XX wieku i mam nadzieję że XXI będzie zmianą w tej sprawie (tak kucyki - mam nadzieję że wolny rynek banków upadnie).

      które zrobiły z nas swoich niewolników, odłączyliśmy się od naszej matki - natury
      To jest właśnie nasza natura. Masz wyruchać tyle ile zdołasz, posiadać tyle ile tylko dasz radę, itd. Nie chodzi Ci o naturę a o duchowość. Coś z nią sprzecznego zupełnie. Coś co może uratować nas od banków, pragnień, lemingów i ajfonów.

    •  

      @Duze_piwo: Moralizmu? Nie zmuszam nikogo by sądził tak czy inaczej, opisuje swoje doświadczenia.

    •  

      @panjan1111: Miałem na myśli naturę jako przyrodę.

    •  

      @zyyx: dunno, osobiście nienawidze przebywać w przyrodzie, wole miłe odgłosy dużego miasta. No ale jak kto woli :)

    •  

      @Rabusek: Dokładnie, każdy powinien dążyć do swojego szczęścia, moim jest bliskość natury :)

    •  
      b.......l

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @bazingaxl: To był tylko przykład, w to miejsce można wstawić cokolwiek. Zresztą nie widzę problemu aby coś takiego osiągnąć w polsce, po prostu trzeba się bardziej postarać tylko pytanie czy to wystarczy do prawdziwego szczęścia?

    •  
      b.......l

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @bazingaxl: Przekażę to znajomemu, który pewnego dnia stwierdził że musi zapewnić rodzinie lepsze życie i w ciągu 10 lat zbudował firmę robiącą obroty na paręnaście mln rocznie.
      Największym ograniczeniem jesteśmy my sami. Jeśli na wstępie założysz, że coś jest nie możliwe, już przegrałeś.

    •  

      Największym ograniczeniem jesteśmy my sami. Jeśli na wstępie założysz, że coś jest nie możliwe, już przegrałeś.

      @zyyx: masz pod ręką jakiś zestaw słabych tekstów motywacyjnych, czy wymyślasz je na bieżąco?

    •  

      @Niedowiarek: Masz jakiś sensowny argument czy tylko jesteś przegrany i próbujesz się dowartościować/ usprawiedliwić?

      +: rentaro
    •  

      @zyyx: Nie martw się, @Niedowiarek pewnie jest jednym z tych przegrańców którzy nic w życiu nie osiągnęli i nie osiągną dlatego pocieszają się wmawiając wszystkim naokoło, że to po prostu jest niemożliwe, a nie że oni są chujowi ;)

    •  

      @zyyx: @Theev: Nie każdy czerpie motywację z wyświechtanych komunałów - ale nie przejmujcie się, w końcu każdy jest kowalem swojego losu, nie ma rzeczy niemożliwych a gerglebergle hurdurdurr

    •  

      @Theev: Nie nazwałbym tego tak dosadnie, nie są chujowi tylko nie wierzą w siebie. Lecz jest sporo racji w tym co piszesz, tego typu ludzie starają się obwiniać wszystkich za to że sami nie mają motywacji aby osiągnąć swoje cele.

    •  

      @zyyx: skąd pomysł, że nie osiągam swoich celów?

    •  

      @Niedowiarek: Odnosiłem się do komentarza @Theev: opisując grupę ludzi o której wspominał.

    •  

      @zyyx: A, czyli zwykłe atakowanie chochoła. No cóż, nie przeszkadzajcie sobie.

    •  

      @Niedowiarek: Nie chodzi o to, że obejrzysz filmik motywacyjny albo złotą myśl usłyszysz i 2 dni później zakładasz firmę która po 2 latach wyprzedza Microsoft. Chodzi ogólnie o negatywne podejście do wszystkiego. Znam ludzi którzy pół życia siedzą w marnej pracy za marną pensję. Nie robią NIC żeby poprawić sytuację. Niczego nowego się nie uczą, nie wysyłają nawet CV do innych firm. Bo się nie chce, lepiej wrócić do domciu i walnąć browarka przy TV. A potem z drugim Januszem można ponarzekać jak to jest chujowo, że marnie płacą a ten szef wyzyskiwacz to pewnie na kanary 3 razy w roku lata "ZA MOJE PINIONDZE". Bo one się przecież należą. Mimo że pracę odwalasz bylejak i nie masz żadnych ambicji.

    •  

      @Niedowiarek: Nie mam zamiaru atakować, sam poczułem atak od Ciebie, tak jakbym chciał komuś krzywdę zrobić i wymyślał jakieś herezje. Nie widzę nic nieprawdziwego w tym co powiedziałem. Jeśli na wstępie zakładam, że przegram to zapewne tak się stanie.

      Nie zastanawiałeś się kiedyś jakim cudem Janusze dorabiają się kasy a słoma im dalej z butów wychodzi? Jakim cudem ta firma działa i zarabia skoro prowadzi ją taki człowiek? Może dlatego, że ten janusz nie zaprząta sobie głowy negatywnym myśleniem i zakłada, że się po prostu uda i prze przed siebie. Takich ludzi jest bardzo dużo, swego czasu pracowałem w portalu zakupów grupowych i obserwowałem kto prowadzi "firemki" zarabiające po 100k na jednej akcji.
      Oczywiście nie nakłaniam do myślenia że tak właśnie jest ale wg mnie życie to samospełniająca się przepowiednia, to od nas i naszego myślenia zależy jak się potoczy.

    •  

      @Theev: Dobrze, ale dlaczego krytyka banalnych tekstów motywacyjnych jest dla ciebie wystarczającym powodem zaliczenia kogoś do tej grupy? Opieram swoją ambicję na solidniejszych fundamentach, może dzięki temu nie mam takich problemów ze swoim życiem jak OP.

    •  

      @Niedowiarek: Na jakiej podstawie insynuacje, że mam jakieś problemy?

    •  

      @zyyx: Na podstawie pierwszego wpisu w połączeniu z tym komentarzem

      Nie zmuszam nikogo by sądził tak czy inaczej, opisuje swoje doświadczenia.

    •  

      @Niedowiarek: Więc to, że doszedłem do wniosku że bliskość natury jest dla mnie ważniejsza niż pogoń za zbędnymi przedmiotami to mój problem :)? Przecież to jest esencja tego co napisałem, uważam że człowiek odłączył się od natury a nadal ma wewnętrzna potrzebę jej bliskości.

    •  

      @zyyx: Trudno uznać, że wszystko jest w porządku czytając tekst o niewolnictwie, tęsknocie i pustce.

    •  

      @zyyx: o lol GOŁY PAN HAHAHAHHAHAHA MAMAA MAMAAAAA PATRZ GOŁY PAN I PANI HAHAHAHAH O NIE MOGE HAHAHAH Z RZEKI WYCHODZO HAHAHAHAH HAHAHAH

    •  
      I..z

      0

      @PiersiowkaPelnaZiol: Dobrze się czujesz? Jutro kartkówka z pszyry

    •  

      @zyyx: Bo życie to walka, dopóki walczysz, dopóty czerpiesz z tego przyjemność. Sam to ostatnio rozgryzłem kiedy po osiągnięciu jednego z celów popadłem znowu w depresję. Dlatego od wtedy mam zawsze jeden cel naprzód zanim zrealizuję ostatni i jestem szczęsliwy. Dlatego telewizor 50 cali mnie uszczęśliwi, jeśli będę wtedy marzyć o 100 calowym. Taka nasza natura, ja się temu poddaję, gdyby natura nas tak nie ustawiła, dalej siedzielibyśmy w lepiankach z błota i jedli co wpadnie w ręce, bo po co Ci coś lepszego, skoro masz wszystko czego potrzebujesz.

      Można też w drugą stronę, medytacja i wyzbycie się pragnień, wolę jednak płynąć z nurtem rzeki, nie pod prąd.

      +: zyyx
    •  

      @roknasilowni: bardzo dobre stwierdzenie, ważne żebyś z tego czerpał radość, każdy ma inną drogę :)