•  

    Gareth Evans, twórca filmów The Raid: Redemption i The Raid 2 nakręcił krótkometrażowy film samurajski.

    Gratka dla fanów kina od kuchni, bo pokazuje siłę reżysera i jak fajne rzeczy można zrobić bez dużego budżetu i jakiegokolwiek zaplecza - wystarczy chcieć (i przypadkiem mieć przyjaciół-ekspertów od choreografii i sztuk walki). Kręcony przez 3 dni w lesie bezlusterkowcem Sony NEX-7 przez samego Evansa, tylko on i aktorzy, bez dodatkowej ekipy. Film powstał jako sprawdzenie niektórych pomysłów kaskaderskich, przetestowanie czy może Evans jest w stanie zrobić coś z ratingiem PG-13 (tak aby i jego dzieci mogły to obejrzeć), ale przede wszystkim z nudów - po dwóch latach bez nakręcenia czegokolwiek, aż go świerzbiło aby coś zrobić.

    Wystąpili: Hannah Al Rashid, Yayan Ruhian i Cecep Arif Rahman

    #film #filmy #kino #kinematografia #sztukiwalki #samuraj

    źródło: youtube.com

    •  

      @Joz: Ciekawe. PG13 w ogóle nie razi, a z reguły mam zarzuty przy tego typu scenach. Może to jest dobry kierunek dla Evansa. Raid 1 był prawdziwym trzęsieniem ziemi - do dzisiaj pamiętam fenomenalne, klaustrofobiczne korytarze, audio dosłownie wgniatało w fotel, te chrzęsty łamanych kości. Ale R2 to klapa prawie totalna. Oprócz więziennych sekwencji, nic nie trzymało poziomu genialnej jedynki.

    •  

      @sejsmita: Raid 2 był w mojej opinii przekombinowany, "over the top" jak to mówią, i ze wszystkich walk tylko ta w kuchni robiła wrażenie. Co jest dość ironiczne, jeśli weźmiesz pod uwagę że najpierw powstał pomysł na dwójkę, a jedynka miała być wersją demo aby pozyskać sponsorów. Mimo wszystko Evans to zdolny reżyser i chętnie zobaczyłbym coś nowego od niego. Pamiętam były plotki o tym, że miał reżyserować któryś ze spin-offów Gwiezdnych Wojen (zwłaszcza przez wzgląd, że aktorzy z Raidów grali w VII i nadzorowali choreografię) - to byłoby ciekawe połączenie.

      źródło: youtube.com

    •  

      @Joz: Przekombinowane to dość grzeczne i delikatne ujęcie tematu. Abstrahując od czasu trwania i jego wypełnienia, miałem wrażenie że makabra była głównym tematem walk, zamiast dodatkiem. O ile sam koncept młotodzierżcy i bejsbolisty był ok, to już czyniona przez nich rzeź nie pasowała mi absolutnie. Podobnie scena walk z policjantami w barze. A lubię dobre gore.
      Jestem bardzo sceptyczny, gdy przychodzi do prac ciekawych debiutantów z rekinami Hollywood. Nożycoręcy kasiarze znają się na łamaniu ludzi. Wolałbym, żeby zrobił coś po swojemu. Zwłaszcza, że Yayan z powyższego szorta kojarzy mi się z jakimś szalonym samurajem z filmów Kurosawy. To pewnie przez fryzurę. :)

      +: Joz
    •  

      @sejsmita: Wyważone i w miarę uziemione samurajskie kino to gatunek prawie że wymarły, i to nie tylko w Hollywood ale też w Japonii. Tak jak westerny przeżywają teraz swój renesans, tak dobrze i było aby ich bliźniaczy, azjatycki gatunek doznał swojego odrodzenia.

Gorące dyskusje ostatnie 12h