•  

    Godzina 4:30, siedzę i zakuwam do tej sesji. Mózg domaga się tlenu, otwieram okno żeby wpuścić trochę powietrza. Na zewnątrz dzwoni domofon. Nie, nikt nie chce wejść do środka, po prostu w niedzielę rano domofon stwierdził, że się zepsuje. I dzwoni sobie tak od rana bez przerwy do ludzi spod 8. Jestem ciekaw jak się tam bawią, melodyjka domofonu musi być zaiste urocza ale po kilkunastu godzinach domagałbym się zmiany repertuaru.

    +: Cronox

Gorące dyskusje ostatnie 12h