•  

    Cyrk „Borka”, czyli zdumiewający przerzut partyzantów
    Cyrk „Borka” rozpoczął swój „spektakl” na dworcu Warschau West 21 lutego 1944 roku z jednogodzinnym opóźnieniem, o 7.45 rano. Przerzut na wschód, na oczach Niemców, 65 uzbrojonych partyzantów wagonem „Nur fűr Deutsche” był jednym z bardziej bezczelnych występów polskiej logistyki wojskowej. Brawurową akcją dowodził rtm. Tomasz Zan ps. „Borek”.

    (...) „Borek” ubrał przyszłych partyzantów w mundury organizacji Todt, a karabiny kazał przymocować do łopat, pił, siekier i łomów, opakować papierem i tłumaczyć w razie pytań, że ta grupa ochotników do walki z bolszewizmem wyjątkowo otrzymała narzędzia pracy w Warschau. Dwie skrzynki granatów „filipinek” ukryto w wiadrach z marmoladą. Strzelać mieli tylko na komendę „Borka”. Pociąg nadjechał z jednogodzinnym opóźnieniem. „Pracownicy Todta” władowali się do jedynego w nim wagonu dla niemieckich cywilów. Tłok był niesamowity. Większość konspiratorów stała na korytarzu z tymi niby-łopatami, niby-piłami i niby-siekierami. Nie było mowy, aby położyli je na półkach z bagażami. Było to wręcz tak groteskowe i tragikomiczne, że później ktoś nadał tej całej akcji kryptonim „Cyrk Borka”. W Małkini na granicy Generalnej Guberni przeszli kontrolę graniczną. „Onkiel” zdołał wytłumaczyć Niemcom obecność sprzętu w wagonie. W Białymstoku pociąg został otoczony przez funkcjonariuszy SS i Gestapo. Jeden z żołnierzy Kedywu, Francuz Maxime, skwitował ponuro: „Życie jest gówno warte, merde alors”. Niemcy wyprowadzili wszystkich pasażerów z pociągu do hali dworcowej. Tam ustawili ich pod ścianami. Po pięciu minutach Niemcy zniknęli. Okazało się, że sam gaulaiter Prus Erich Koch miał przyjechać specjalnym pociągiem do Białegostoku. Kilka lat później potwierdził to „Borkowi” sam Erich Koch. „Borek” miał „zaszczyt” siedzieć z nim w tej samej celi w więzieniu Polski Ludowej. Mieli dużo czasu na gadanie. W Białymstoku grupa „pracowników Todta” przesiadła się do pociągu do Grodna, gdzie z kolei mieli się przesiąść do pociągu do Porzecza, którym mieli dojechać do stacji Rybnica. Stamtąd tylko cztery dni pieszego marszu dzieliło ich od spotkania z oddziałami partyzanckimi 77 Pułku AK.

    Polecam też:
    W górnictwie wybuchło... uzwiązkowienie
    Wskaźnik tzw. uzwiązkowienia w polskim górnictwie niespodziewanie wysoko strzelił w górę w ostatnich miesiącach. U rekordzistki – w Jastrzębskiej Spółce Węglowej na koniec 2015 r. do związków zawodowych należało... już prawie 150 proc. załogi! Dlaczego związkowców tak gwałtownie przybywa?

    Boliwia. Wiszące 'metro' w La Paz
    Gdy dwa lata temu uruchamiano w La Paz sieć kolei gondolowych Mi Teleferico, nikt nie wiedział, jak sprawdzi się nowatorski na skalę światową system transportu publicznego. Od tamtego czasu „podniebne metro” przewiozło 40 mln pasażerów a stolica Boliwii planuje jego rozbudowę.

    #polska #historia #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #borek #mikroreklama