•  

    Mieszkania w Polsce najtańsze od 10 lat.
    Średnia cena transakcyjna mieszkań na rynku wtórnym w 10 największych miastach w Polsce wyniosła w III kw 2015 roku niecałe 3900zł./m2, wobec 2600 zł/m2 w III kwartale 2006 roku. W tym samym czasie, przeciętne wynagrodzenie wzrosło z 2500 do 4100. Jeszcze korzystniej wygląda sytuacja w porównaniu wynagrodzeń do raty kredytu (100 m2, 25 lat, marża 2%+WIBOR3M). Obecnie kwota przeciętnego wynagrodzenia brutto pokrywa 2 raty, 10 lat temu było to 1,5.

    pokaż spoiler http://pl.tradingeconomics.com/poland/wages
    http://www.nbp.pl/systemfinansowy/rsf022016.xlsx arkusz 1.12

    #ekonomia #nieruchomosci #finanse #gospodarka #budownictwo #ciekawostki

    źródło: ceny_mieszkan.png

    •  

      @badtek: a jak jest z nowymi mieszkaniami? ;)

    •  

      @Wynoszony: sytuacja wygląda na pewno mniej korzystnie, bo nowe mieszkania są ok 20% droższe, aczkolwiek biorąc pod uwagę niższe oprocentowanie niż 10 lat temu oraz ewentualne dopłaty MDM, możliwe, że względem raty kredytu też jest lepiej niż 10 lat temu.

    •  

      @badtek:

      w III kw 2015 roku niecałe 3900zł./m2, wobec 2600 zł/m2 w III kwartale 2006 roku.

      Mieszkania w Polsce najtańsze od 10 lat.

      ????

    •  

      @blazer91: ...w stosunku do zarobków. Choć czy teraz średnie pensja to 4100 to już lepsze pytanie.

      +: kjungst
    •  

      @ocelote: jak dla mnie to żaden wyznacznik, nawet gdyby faktycznie te ŚREDNIE zarobki były na tym poziomie

    •  

      "Średnia cena transakcyjna mieszkań na rynku wtórnym w 10 największych miastach w Polsce wyniosła w III kw 2015 roku niecałe 3900zł./m2"

      Jak zawsze takie wykresy i średnie mega miarodajne.
      Niech mi ktoś znajdzie takie mieszkanie w WWA czy to na rynku pierwotnym czy wtórnym to z miejsca idę kupować.
      Szkoda, że nie podzielili tego na województwa czy dokładnie miasta, bo śmiem twierdzić że Warszawa ma przebitkę nawet i 40% na metrze. (co by nie powiedzieć, że więcej)

      +: pitersi
    •  

      @badtek: dobrze tato, poczekam. A tak na poważnie to przyznaję, że to była lekka prowokacja. Po prostu nie lubię tych całych "średnich zarobków", bo możesz mieć jednego milionera i 9 osób dostających płacę minimalną, a możesz mieć 10 osób dostających każdy tą wyliczoną średnią płacę. Średnia wpłaca w 1 przypadku jest dużo większa niż w drugim, a tylko jedna osoba może sobie pozwolić na kupno tego metra w miesiącu. W drugim przypadku wszyscy mogą. Dlatego nie podoba mi się określenie "zarobki średnie" bo nic to w zasadzie nie mówi. Warto bowiem (moim zdaniem) pokazać jaki jest stosunek płacy minimalnej do ceny za m2 mieszkania. Płaca minimalna w 2006 - 899 zł, cena za m2 mieszkania w 2006 - 2600 zł. Płac minimalna w 2016 - 1850 zł, cena za m2 mieszkania w 2016 - 3900 zł. Stosunek płacy do ceny mieszkania w 2006 - 0,35. Stosunek płacy do ceny mieszkania w 2016 - 0,47. I teraz widzę, że mieszkania są faktycznie tańsze w stosunku do 2006 roku biorąc pod uwagę zarobki. Oczywiście są to wartości brutto, a warto byłoby też pokazać ile faktycznie ludzie dostają "na rękę", bo i opodatkowanie może być różne w 2006 i 2016 i kilka innych kryteriów.

    •  

      @blazer91: wszystko się zgadza, ale ja tylko staralem się pokazać, że sytuacja dla kupujących mieszkania nie jest gorsza niż 10 lat temu. 10 lat temu też były milionery i biedaki i podatki itp. Do wyliczania raty bralem mieszkanie 100m2 (dla uproszczenia) a w rzeczywistości najczęściej kupowane mają ok 50 m2, wiec rata polowe mniejsza.

    •  

      @Nie_Do_Twarzy_Mi_Z_Aureola: w Wawie mieszkania są najdroższe, ale i zarobki najwyższe. Tak było też 10 lat temu. W malym miescie jak masz 1500 na reke to jest dobrze. W Wawie 3 na reke to malo.

    •  

      @badtek: Biorąc pod uwagę, że większość mieszkań na rynku wtórnym to płyta to nie dziwi że jej cena spada razem z atrakcyjnością. Pewnie im dalej w przyszłość tym różnice wtórny-pierwotny będą większe.

    •  

      @lossuperktos: wiekszość mieszkań na rynku wtórnym ma też lepszą lokalizację i infrastrukture. A co złego w wielkiej płycie? Żebyś się nie zdziwił, bo mój znajomy kupił nowe, ładne i drogie mieszkanie w Krk, ale slyszy wszystko co sie dzieje u sąsiadów. A to jest trudno sprawdzić kupując mieszkanie od dewelopera, zreszta malo kto o tym wtedy myśli, a to jest przejebane.

    •  

      @lossuperktos: wiekszość mieszkań na rynku wtórnym ma też lepszą lokalizację i infrastrukture. A co złego w wielkiej płycie? Żebyś się nie zdziwił, bo mój znajomy kupił nowe, ładne i drogie mieszkanie w Krk, ale slyszy wszystko co sie dzieje u sąsiadów. A to jest trudno sprawdzić kupując mieszkanie od dewelopera, zreszta malo kto o tym wtedy myśli, a to jest przejebane.

    •  

      @badtek: pewnie, że płyta ma plusy. Ale jednak wymagania klientów rosną i takie pierdoły jak szersza klatka schodowa, winda, dobra instalacja elektryczna, parking podziemny mają wpływ na decyzję, jeśli w grę wchodzi kredyt na 20-30 lat. Pytanie też, jaka będzie atrakcyjność płyty za 20 lat przy ewentualnej odsprzedaży.

    •  

      @lossuperktos: wszystko się zgadza i deweloperzy to wiedzą, dlatego robią pod potrzeby mlodych i glupich klientow, dla których mieszkanie i blok ma byc ladny i za jak najniższa cene. Weź pod uwagę, że te nowe bloki z czasem też schodzą na rynek wtórny, bo Ci mlodzi ludzie co mysla ze kupuja mieszkanie na cale zycie, po 5-10 chcą je zmienić na większe, w innej lokalizacji lub dom.

    •  

      @badtek: no tak, ale to nie zmienia faktu, że atrakcyjność i co za tym idzie cena płyty będzie dalej spadała i ciągnęła średnie ceny mieszkań na rynku wtórnym w dół. Chęci mieszkania w ładnym otoczeniu nie nazywałbym głupotą. Tu chodzi też o walory czysto użytkowe jak właśnie sprawne instalacje czy winda.

    •  

      @lossuperktos: ja już w to nie wnikam, bo to jest takiep pierdolenie o szopenie. Sa mieszkania w wielkiej placie, w kamienicach, ktore sa znacznie bardziej atrakcyjne niż niektóre nowe bloki. Ja na pewno nie mam uprzedzen do bloków z wielkiej plyty.

    •  
      p.................r

      0

      sęk w tym, że średnia pansja gówno znaczy bo jest wyliczana tylko z danych z zakłądó pracy > 9 osób i tylko z umów o prace. PRZez ostatnie 8 lat w sposób gigantyczny wzrozła liczba umów o zlecenie, dzięki czemu wypadły z danych uzywanych do obliczeń. Do tego dodajmy wzrost kwoty minimalnej i znowu średnia rośnie.
      Zresztą średnie pensja to raczej słaby miernik. Wazniejsza jest mediana i dominanta etc etc. Średnie pensja wzrosłą zatem "niby" o 30%

    •  

      @WesolyLudwiczek: to co wkleiles, mi się nie bardzo podoba, bo ceny nieruchomosci są brane z 6 najwiekszych miast, a wynagrodzenia średnie z calego kraju. Ja w moich wzialem średnia cene z 10 miast (rynek wtórny) i to robi różnice. A trzeba też przyznać, że rozpiętości płacowe też się zwiększyły, w dużych miastach specjaliści (np informatycy) zarabiają 2-3 średnie krajowe. Spadło też bezrobocie, zwiększyła się podaż mieszkań, jest większy wybór no i to czego w Twoim linku nie ma, a jest u mnie, to tańszy i łątwiej dostępny kredyt.

    •  

      Napisałeś coś, ale nie udowodniłeś. Tutaj link potwierdzający, że nie masz racji. Stosunek zarobków Warszawa / Polska jest na tym samym niezmiennym poziomie od lat. http://www.um.warszawa.pl/sites/default/files/imagecache/Ilustracja_o_wymiarach_800x600px/ilustracje/o-warszawie/38_0.png

      Twierdzisz też, że kredyt jest łatwiej dostępny. WIBOR jest akurat na minimum, ale tego nie powinno się brać pod uwagę bo WIBOR jest zmienny przez okres kredytowania. Natomiast w ostatnich paru miesiącach mieliśmy podwyżkę marży na kredycie hipoteczny. Bankowcy też jakoś nie są optymistycznie nastawieni, pokazuje to indeks: https://zbp.pl/raporty/pengab