•  

    Nie chcę , ale muszę
    Kręcę , mataczę, kluczę .Podaję sprzeczne informację .Tak to prawda Problemem moim było i jest, że nie mogę często ujawniać dążenia ze strategicznego punktu .Zawsze miałem określoną wizję, określony cel i dążyłem do jego realizacji .Od 1970 r stałem na czele dążeń do wolności z pomysłu ZZ.

    Nie chcę i nie mogę kłamać ,ale ujawnić też nie mogę ,Bo nie da się zrealizować po ujawnieniu więc pytany kluczę odpowiadam maskująco , to powoduje podejrzenia i błędne oceny .

    Od urodzenia chciałem wywrócić komunizm . ale kiedy mogłem się do tego przyznać i ogłosić a także powiedzieć w którym miejscu jestem .Wiele w żuciu miałem podobnych zdarzeń i zachowań .

    Pewne pojęcia , określenia i zachowania pasują tylko do pewnych sytuacji ,nie można ich przenosić i oceniać w innych realiach . Współpraca z SB możliwa tylko , ale nie możliwa ,no właśnie ,gdzie i kiedy i w jakim celu ..

    Współpracę rozumiałem pomagać komuś w tym przypadku SB .w realizacji określonych jej celów . Celem Sb w 1970 r było jak zawsze z resztą utrzymać komunistów u władzy i wykasowanie wszystkich tych którzy mają wątpliwości .

    Stałem w tym czasie na czele po przeciwnej stronie komunistów .Celem moim było po przegranym strajku w 1970 r [wygrać w tedy nie było najmniejszych szansy] rozpoznać , przeciwnika dążyć do zwycięstwa ,minimalizować straty ,szczególnie ratować mądrych i odważnych ludzi .

    Przyszłe zwycięstwo widziałem na bazie ZZ w zakładach pracy i przez przygotowanie kadrówki do mądrego kierowania strajkiem i dalej w zależności od wielkości zwycięstwa .

    Hamowałem więc prowokatorów, pijaków i awanturników , pchających do bijatyk , strat i przegranej sprawy .Jeśli można tu dopatrywać się współpracy .To w tej koncepcji SB ze mną mieliśmy ten sam wspólny cel .

    Moim zdaniem największe w życiu sukcesy odniosłem w tedy w 1970 do 1976 r wtedy więc wyprowadziłem swoją koncepcję bez większych strat , rozpoznałem przeciwnika . Tak powstały fundamenty pod zwycięstwo sierpnia 1980r .

    Po osiągnięciu swoich założonych celów SB wyrzuciłem przy świadkach dwóch kierownikach zakładu gdzie pracowałem Można sprawdzić .Oczywiście nie darowali by mi tego czynu , ale .Opatrzność jak zawsze pomogła mi .

    Na pożegnania SB powiedziałem że za chwilkę będziecie mieli nowy grudzień .Wybuch za chwilę Radom i uratował mnie jako laickiego proroka poraź kolejny . LW

    • poprzednie komentarze (91)

    •  

      @lechwalesa: Nadęty megaloman i pyszałek. Urodził się z planem walki z komuną, potomek rzymskiego cesarza.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Nie dotrwałem do końca

      +: towarzysz_dyrektor, s.....z
    •  

      @lechwalesa: Bolek, Bolek tak na mnie wołają Ludzie spoza mego miasta pewnie oni rację mają

    •  

      Za prosty ze mnie człowiek aby zrozumieć przekaz światowego człowieka. Nic nie zrozumiałem :(

    •  

      @lechwalesa: Na kremlu pewnie do dziś analizują poczynania Pana Prezydenta szukając odpowiedzi gdzie popełnili błąd...

    •  

      @lechwalesa: Lepiej powiedz gdzie skitrałeś swoje sextaśmy z mietkiem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      Bolek przenosi się do Facebooka bo tu został zgnojony, więc idziemy za nim i będziemy go gnoić do skutku aż wyjawi prawdę.

    •  

      @lechwalesa: na AMA Pan nie odpowiedział na żadne nasze pytania a za to mogliśmy się dowiedzieć jaką Pan lubi jajecznicę

      TO JEST QRWA ŻENUA

      Proszę tu i teraz odpowiedzieć na moje pytania z AMA:

      1. Dlaczego Pan zniszczył dokumenty po objęciu prezydentury? Skoro to były fałszywki to trzeba było ogłosić konferencję prasową, pokazać dokumenty, krzyknąć macie te fałszywe szmaty co zrobiła na mnie SB i byłby Pan Bogiem.... A tak niszcząc "fałszywe dokumenty" udowodnił Pan ich prawdziwość bo...... PO CO NISZCZYĆ DOWODY FAŁSZERSTWA?

      2. Ma Pan Matkę Boska w klapie. Nie boi się Pan, że u bram nieba będzie obok Św.Piotra do raju wpuszczał aniołek Grzesia, pańskiego pierworodnego syna? Syna się Pan wyparł. Grześ utopił się w wieku 4 lat opuszczony przez tego najważniejszego, który powinien go chronić. Jestem ojcem 4-latka i nie mogę z tą myślą na Pana spojrzeć bez obrzydzenia i pogardy. Proszę o szczerą odpowiedź i rachunek sumienia zanim trafi Pan przed oblicze tej Pani co ma obrazek w klapie. Jak było na prawdę? W końcu według wszystkich świadków tam w grobie bez krzyża leży synek PREZYDENTA POLSKI!!

      http://wiadomosci.onet.pl/kujawsko-pomorskie/grzegorz-walesa-zyl-lat-cztery-swiadkowie-o-mlodosci-l-walesy/eqevv

      może będzie bolało jak Pan będzie odpowiadał na te pytania ale gwarantuję Panu potem będzie już tylko łatwiej

    •  

      @lechwalesa: jesteś żałosny. piszesz te scenariusze chyba już tylko dla siebie. nie spamuj już tymi wypocinami.

    •  

      @lechwalesa jednak atencjusz z Pana ( ͡° ͜ʖ ͡°) lajeczki nie jaraja tak samo jak plusiki?
      Usunąłeś komunizm

      pokaż spoiler Usuń konto

    •  

      @lechwalesa: To już jest niesmaczne. Wykręty i historyjki jak uczniaka(łobuziaka) z gimnazjum. Bardziej niszczy Pańską postać obecne zachowanie, niż te kwity od Kiszczaka. Megalomania połączona z bujną wyobraźnią...przykro mi ale słuchając Pana mam wrażenie, że nie do końca jest Pan zdrowy i żyje w swojej własnej rzeczywistości, którą sobie Pan stworzył i uwierzył z czasem w swoje własne kłamstwa.

    •  

      Chlopie!!! Ogarnij sie bo te twoje texty sie czyta trudniej niz Shakespearea!!!!!!!!!!!!!!

    •  

      Panie Lechu, proszę się przyznać, przeprosić i za jakiś czas nie będzie tematu.

      Pozdrawiam

    •  

      @lechwalesa: siedem pierwszych słow Pana wypowiedzi wejdzie na trwałe do literatury polskiego hip hopu.

      +: Dambibi, F......L +5 innych
    •  

      Jest na sali jakiś tłumacz z morońskiego?

    •  

      "Nie chcę , ale muszę
      Kręcę , mataczę, kluczę"
      Toż ta cała wypowiedź brzmi jak teksty kultowego zespołu Kaliber 44 - polecam przeczytać sobie całość głosem Joki.

    •  
      j......o

      +3

      @Miczogen: Faktycznie jakbym Jokę słyszał, chodzi Ci pewnie o ten kawałek (?):
      https://www.youtube.com/watch?v=DdtVnxNvzHs

    •  
      t..................a via iOS

      +1

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @S-Type: Na prawde nie rozumiesz co powiedzial @lechwalesa? Mnie jego ostatnie tlumaczenia w100% przekonuja - najwazniejsze co tu powiedzial jest to ze wszystko nalezy oceniac w kontekscie czasu kiedy to sie stalo. Nikt nie ma takich zaslug dla niepodleglosci Polski jak wlasnie @lechwalesa. Jego krytycy moga umierac z zazdrosci ale niestety nie dorosli temu czlowiekowi do piet - oni go krytykuja bo tylko tyle im zostalo.

    •  

      @jakubito: O tak - ten kawałek nadaje się doskonale ;)

    •  

      Jutro powie że hakerzy z PiS mu sie na wykopa wjbli i takie bzdury pisali( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @lechwalesa: Ja pierdole, już chyba łatwiej się czyta te chińskie znaczki niż to coś

    •  

      @derek-mizak: Oczywiście! Gdyby nie @lechwalesa to teraz nie mielibyśmy prądu, ciepłej wody i demokracji. Musimy się spieszyć go kochać, bo niedługo wraca na swoją gwiezdną flotę.

      źródło: anioly-nieba.pl

    •  

      @S-Type: Powiedz nam wszystkim czego ty dokonales. A twoj ostatni komentarz jest conajmniej hamski

    •  

      @lechwalesa: Życzę panu wiele wytrwałości i zdrowia, tu są wielkie rzesze heiterów i nienawistników.

      +: M..............................y
    •  

      @lechwalesa: w tedy w 1970 do 1976 r wtedy więc

      to zdecyduj sie Leszke na któreś "wtedy"...

    •  

      Pieprzy jak moja była. O co mu w ogóle chodzi? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @lechwalesa: To jakiś bełkot, nic nie rozumiem. Domyślam się tylko, że przyznaje się Pan do współpracy, ale ta współpraca polegała na tym, że pan był jakiś superszpiegiem, który od środka rozpracowywał SB?

    •  
      j....3

      +31

      źródło: comment_x74QK6ekWpUD0Lj094wTMfhby0tcW7F1.jpg

    •  

      @jupit3: I co to przyszło na starość. Teraz Lechu zamyśla jakąś nową rewolucję, by znów go noszono jako przywódcę.(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      +: j....3
    •  

      @lechwalesa: kurde Lechu konkretnie - donosiłeś czy nie - bądź w końcu mężczyzną i opowiedz jak było, opowiedz o michniku, mazowieckim,tusku itd. , a wszystko Ci jeszcze wybaczymy, chcesz być bohaterem? - nie widzisz, że tylko tak możesz się nim stać, a może Opatrzność po to właśnie przeprowadziła Cię przez tą całą trudną ścieżkę życiową, żebyś teraz w kluczowym momencie ujawnił i obnażył zdrajców Polski, a sam na zawsze zapisał się w kartach Historii jako wielki bohater. Nie jesteś już młodzieniaszkiem ile jeszcze zostało Ci na tej ziemi, co zyskasz po śmierci trwając w milczeniu i ukrywaniu prawy, chcesz by twoje wnuki i prawnuki na zawsze nosiły znamię? Może to jest właśnie ten czas, żeby wszyto jeszcze odwrócić. Zrób to dla nas, zrób to dla Polski, zrób to dla siebie.

    •  

      @lechwalesa: Ej, jak to na Wykopie wpis? Fakty TVN napisały, że skasowane. Kto kłamie?

    •  

      oooożżżżż, ty

      @Cesarz_Polski: chyba nie wierzysz że to jeszcze pisał Bolek ? sprawy zaszły za daleko - teraz to już ma armię doradców skoro dał się namówić na zmianę lokacji

    •  

      @kamlotter: Jest pewna taka zasada wśród agentów, która przedstawia się mottem przewodnim: "robić wszystko, lecz oby tylko prawdy nie wyjawić".

    •  

      @lechwalesa: Nie zrobiliscie nic w kwestii ukarania oprawcow podziemia niepodleglosciowego, dbaliscie tylko o wlasne dupy i dupy ludzi u wladzy. Nie bylo czystek w sadach prokuraturach wojsku policji. Ustruj tworza ludzie, wraz ze zmiana ustroju nalezy zmienic ludzi, przez to ze tego nie bylo w instytucjach panstwowych szaleje korupcja cyrk i bezprawie.

      Niech Was pieklo pochlonie za wasze zaniechania i to co zrobiliscie z tym krajem po "przejeciu" wladzy. Nie zaslugujesz nawet na zdjecie klasowe, a co dopiero na wpisanie w poczet najwiekszych polakow. Towarzyszu.

    •  

      czytam to, ale bez wypicia 0,5 wódki niestety raczej nie zrozumiem. Powodzenia w tworzeniu nowej jakości na FB.

    •  

      @Polkawieboczyta: sadzić! palić! zalegalizować!

    •  

      Jest jakiś polonista na pokładzie? Jak zinterpretować to dzieło?

      To już karachanowe pasty, pisane przez gimbów się dużo lepiej czyta. Przynajmniej jakiś sens jest zachowany.

      +: nicon, jast
    •  
      f..................s

      +1

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: n..............i, S.......y +1 inny
    •  

      @MikolajDominikSobczak-RadnyOliwy: zapomniałeś zaśpiewać "łubudubu, łubudubu..."

    •  

      @lechwalesa: Bolke pls. Daj już sobie spokój.

    •  

      @lechwalesa: Będziesz się gotował na wolnym ogniu w piekle Za to że kłamiesz Dwulicowy człowieczku Jak Judasz zdradziłeś za pieniądze Jak Judasz kłamiesz Dla ciebie pieniądz najważniejszy i sława Dla ciebie przyjaciel fałszywy to do domu wpuszczany A prawdziwego pałujesz JUDASZ

    •  

      Tu byłem!
      Pozdrawiam mamę, babcię, prababcię, siostrę, kolegów z klasy i sąsiadkę z naprzeciwka.

    •  

      Dodam jeszcze kilka słów.
      Jaka rola w tym wszystkim jest Wachowskiego?! Tego tajemniczego doradcy, który między innymi podsunął tobie teczkę "słowika"? Przecież Wachowski był jedynie kierowcą w stoczni!! A tutaj nagle taka wielka postać, szycha!! POLITYK !!!!!??? Zastanów się LESZKU!? Przecież to jedna wielka amatorszczyzna, byłeś narzędziem w rękach komunistów i bandytów! Zrobili z tobą co chcieli!! MAŁO TEGO, OSIĄGNĘLI SUKCES, BO TERAZ ICH JESZCZE BRONISZ.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @SnakePlissken: Usuń się stąd razem z nim!

    •  

      @lechwalesa:

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_2016-03-02-13-55-02.png

    •  

      Lechu się łamie. Przeczytajcie dokładnie i spróbujcie zrozumieć, da się sporo z tego wyciągnąć:

      Hamowałem więc prowokatorów, pijaków i awanturników , pchających do bijatyk , strat i przegranej sprawy .Jeśli można tu dopatrywać się współpracy .To w tej koncepcji SB ze mną mieliśmy ten sam wspólny cel .

      Tutaj ewidentnie Lechu się przyznaje do współpracy. Chyba widzi, że ciężko będzie całkowicie wyprzeć się współpracy, więc zaczyna nam puszczać teraz historyjki, że współpracował na własnych zasadach - że do SB kapował tylko na tych, co według niego mogli "przegrać sprawę".

      Panie prezydencie - wstyd, najpierw się Pan zarzekał, że nie współpracował w ogóle, a teraz zmienia zdanie. To nie jest poważne.

      +: Bethesda_sucks, E.....m
    •  

      To wersja nowa #45 czy mix z #17 i #21 bo już się pogubiłem...

    •  

      @lechwalesa: Doprawdy świetna konsekwencja. Czego zabrakło Panie Prezydencie:
      IQ - kłamiąc pamiętaj komu co kiedy i gdzie

      "Elektryka prąd nie tyka "

    •  

      @lechwalesa: jaja jajajaja jajaja ja ja obalyłem komunę nie gorbaczow ja

      +: p3p3
    •  

      @lechwalesa: jak mając 1tys pensji robotniczej mogl pan utrzymac bezrobotna zone i 5 dzieci wynajmuja pokoj za 800zl?
      AA zapomnialem ze gral pan w bolko lotka.

    •  

      @lechwalesa: to może po prostu czas przestać kluczyć. Prawda Pana uwolni i oczyści. Najwyższy czas na to. Jak na spowiedzi przed Narodem.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      l......t

      +1

      Ostre wały musiały być ruchane w latach 80 i 90, że elita salonowa broni teraz tego imbecyla.

      +: oleks
    •  

      Nie macie Mirki wrażenia, że ten wpis jakby był inny niż poprzednie wpisy Leszke? Bardziej poprawny językowo, nie licząc błędów interpunkcyjnych. Jakby był pisany nie przez Leszke? Na moje to autorem wpisu nie jest Leszke, tylko osoba, która próbuje się stylistycznie upodobnić do Leszke - jakiś współczesny AGENT PROWADZĄCY? Wybacz Panie Leszku, ale Pan jest bardziej "stylistycznie upośledzony".

    •  

      LW czasami nie miał skończyć z wypokiem?

    •  
      n..............i

      +2

      Przeczytałem pierwsze 7 słów. Więcej nie mam siły ...

    •  

      @lechwalesa: @lechwalesa:
      Raport pokontrolny cz. 1/81

      Czytając teczkę TW Bolek uderza całkowicie niewłaściwa charakterystyka Wałęsy, jakiej autorami są kapitan SB Graczyk i kolejni prowadzący oficerowie. Widzą prostego robotnika ze skłonnością do konfabulacji, łasego na pieniądze i starającego się nieudolnie ugrać przeniesienie na lepsze stanowisko w stoczni (gdyby był na lepszym wydziale więcej by się dowiedział). Zarazem nie rozumiejącego zasad współpracy ani nawet własnych działań (np. nie rozumie szerszego sensu swojego wystąpienia). Oficerowie tłumaczą mu, że ma pomagać w przeciwdziałaniu opozycji więc niedopuszczalne jest, aby inicjował dodatkowy zamęt na własną rękę. Takie są zasady. Ma być strażakiem a nie podpalaczem (podpalać może tylko za zgodą SB). Oficerowie uznają, że Wałęsa wydaje się tego nie rozumieć. Bezmyślnie łamie zasady TW i nie reaguje na ostrzeżenia, także z dyrekcji stoczni. Jak oceniają, po jakimś okresie jest coraz bardziej niechętny kontaktom, żąda pieniędzy a jednocześnie staje się złym duchem stoczni, wiecznie sprawiając problemy, za co zresztą ostatecznie wylatuje z pracy. Dyrekcja skarży się SB na owego uciążliwego pracownika. Znakiem firmowym Wałęsy jest wykorzystywanie każdego oficjalnego kanału - związkowego, rady pracowniczej, dyrekcji, każdego możliwego zebrania do wygłaszania niezrozumiałych do końca tyrad, gdzie przedstawia dalekosiężne rozwiązania (z niskiej pozycji elektryka stoczniowego). Oficerowie zauważają zarazem, że zbiera i wymyśla popularne postulaty (wie czego ludzie chcą). Postulaty te przekazuje także SB sprawiając wrażenie, jakby spodziewał się że kierownictwo służb będzie je rozpatrywać lub przekaże do KC PZPR. Oficerowie wiedzą, że traktowany jest przez robotników z sympatią ale i pewnym sceptycyzmem. Ludzie uważają go za nieco dziwnego, może szalonego choć ogólnie fajnego kolegę. Podoba się jego odwaga w wystąpieniach, lubi i potrafi wygarnąć przełożonym (nie zawsze sensownie). Zarazem wiele osób trzyma się od niego z daleka, jest to w ich oczach narwaniec, pewny kandydat do wyrzucenia z pracy, bezmyślnie drażniący dyrekcję stoczni. Kadra go nie znosi jako "chłopskiego mądralę", mającego zaraz na wszystko pomysł jaki ekonomistom czy inżynierom po prostu nie przyszedł do głowy. Taki obraz dają oficerom relacje innych TW o Wałęsie (naturalnie żaden z nich nie wie, że Lechu też jest TW). Po ocenie oficerowie SB wyższego szczebla uznają w końcu współpracę z Wałęsą za istotne marnowanie czasu i pieniędzy (zdjęcie z aktywnej agentury) i nie próbują utrzymać tego TW.

    •  

      Raport pokontrolny cz. 2/81

      SB zupełnie umyka druga strona, rodząca się ogromna charyzma, dziwna intuicja będąca rodzajem specyficznego sprytu i wszystkie mroczne moce Wałęsy: wybujała ambicja, zdolność i chęć manipulowania otoczeniem, bezwzględność, nieprzenikniony tok rozumowania, nieprzewidywalność, udawanie naiwnego i prostodusznego, aby zmylić rozmówcę. Oficerom nie daje dostatecznie do myślenia, że wszelkie ustalenia z nim są niepewne, zgodzi się na wszystko z niemal spontanicznym zadowoleniem, po czym zrobi coś dokładnie innego. Nie dostrzegają skrajnego egocentryzmu. Nie przeczuwają, że zniszczy wszystkich konkurentów do władzy w danym środowisku i że jest niebezpieczny we współpracy z każdym.

      Z dokumentów wynika, i jest to skandaliczne, że nikt nie spodziewa się w 1976 roku, że elektryk-filozof Lech Wałęsa czyli TW Bolek jest potencjalnie groźny dla bezpieczeństwa państwa jeśli przejmie dużą organizację. Nikt nie sądzi, że może to w sprzyjających warunkach zrobić, korzystając z niedocenionej przez SB charyzmy oraz znakomitego zmysłu do intryg. I że już za cztery lata to zrobi. Mając w ręku taką organizację będzie prowadził swoją wymarzoną grę z władzami najwyższego szczebla, co wydaje się być jego naturalną ambicją. "Przeoczenie" Wałęsy stanie się wkrótce największą kompromitacją w całej historii Służby Bezpieczeństwa, co wielu funkcjonariuszy niechętnie dziś przyznaje. Niektórzy funkcjonariusze nakreślają jednak szerszy kontekst.

    •  

      Raport pokontrolny cz. 3/81

      Gdyby ktoś w centrali SB prawidłowo scharakteryzował Lecha Wałesę w 1976 roku to Lechu powinien być natychmiast wysłany na bardzo korzystny kontrakt do stoczni w NRD. Aby zająć go zarabianiem dużych pieniędzy a nie grzebaniem w związkach zawodowych. Jak wiadomo, szklanych kul nie mieli nawet w SB, nikt takiego scenariusza nawet w fantazjach nie zakładał. Wałesę zwyczajnie zlekceważono, nawet po 1978 r., gdy znów się pojawił. W latach 70-tych w SB przyjęto nieprawidłowo, że najgroźniejszym środowiskiem opozycji jest inteligencja, grupa KOR itp. Robotnicy nie mają bowiem trwałych i dobrych przywódców, pojawiają się oni w momencie buntów czy strajków, ale potem ich nie ma. Robotników głównie interesuje kwestia płac, cen i warunków pracy. Jeśli gospodarka działa, załogi nic nie zrobią. Robotnicy są zbyt ograniczeni, aby prowadzić systematyczną i strategiczną opozycję. Nawet jeśli kiedyś się zorganizują, to jasne że pod kierownictwem inteligencji. Jak wspominają oficerowie SB ciężar działań przeniesiono na inne niż robotnicy środowiska. Z robotnikami towarzysz Gierek ponoć dobrze się dogadywał, przynajmniej tak sądzono do połowy lat 70-tych. Po wypadkach radomskich przyjęto, że nadal najgroźniejszym przeciwnikiem jest pomagająca robotnikom inteligencja, należy za wszelką cenę rozbić rodzący się sojusz robotników i intelektualistów. Dopóki premie w górnictwie czy stoczniach były wysokie a półki pełne uważano, że sami robotnicy nie wystąpią ale KOR będzie czynił wszystko, aby ich podburzać. KOR był przeciwnikiem bardzo trudnym, tam byli prawnicy czy profesorowie a nie ślusarze czy brygadziści jak w jakimś komitecie strajkowym. W takich warunkach nikt nie zadawał sobie trudu poważnego rozpracowywania miesiącami, co porabia i planuje wyrzucony ze stoczni i zdjęty z ewidencji agentów szalony elektryk (choć założono przeciw niemu w 1978 r. Sprawę Operacyjnego Rozpracowania, to co ciekawe miała ona też kryptonim Bolek, czyli tego niepoważnego, byłego agenta).

    •  

      Raport pokontrolny cz. 4/81

      Kiedy wybuchł strajk w stoczni Wałęsa zgodnie z tym, co było do przewidzenia, gdyby dysponować jego dobrą charakterystyką, postanowił przejąć strajk. Natychmiastowe rozpuszczenie plotek o jego dawnej współpracy, wbijanie klinów pomiędzy Wałesę i inteligentów było już dla SB rozpaczliwym działaniem "po herbacie", o lata spóźnionym i nieskutecznym. W krótkim czasie Wałęsa przejął kierownictwo całego ruchu, eliminując po drodze wszelkich konkurentów, często brutalnie. Ogromna charyzma dawała mu nieustanne wsparcie mas, nikt nie mógł się z nim równać. Manipulował masami. Działał z niepokojącym, silnym wewnętrznym przekonaniem, że tylko on jedyny wie jak wygrać (pozostali przeszkadzają). Jako szef ruchu stał się zagadką, wielkim cwaniakiem i nieobliczalnym partnerem do rozmów z władzami PRL. Dopuszczenie do tego uznano - i słusznie - za wielką klęskę SB.

      Oficerowie SB wspominają, że we władzach kraju i w ich służbach też byli wielcy cwaniacy, ale nowy Wałęsa już po chwili został uznany za pierwszoligowego gracza. Starał się zostać "przeoczony". Robił z siebie głupka, sprawiał wrażenie dobrodusznego, prostego robotnika, którego interesują tylko związki, sprawy pracownicze a cztery lata poźniej stanął osobiście na czele i kieruje groźnym ruchem politycznym. Tak zwany pierwszy Wałęsa, czyli Bolek był nieszczery i jeszcze zakpił z SB, bezczelnie wyłudzając pieniądze. W sumie po ludzku mówiąc oszukał oficerów prowadzących, także osobiście, bo oni Bolkowi (czy w Bolka) wierzyli. Stąd może kryptonim Zadra dla późniejszej operacji przeciw Wałęsie (Sprawa Operacyjnego Rozpracowania 1983).

    •  

      Raport pokontrolny cz. 5/81

      Grupa specjalistów policji politycznej stawiała tezę, że Wałęsa '80 jest po prostu wariatem. Że to ten sam zwykły Bolek co cztery lata wcześniej, tylko w jakimś dziwnym transie a w istocie marionetka w rękach ukrytego kierownictwa opozycji. Takich elektryków filozofów jest na kopy w każdym zakładzie pracy w Polsce, to bardzo prości ludzie, połowa z nich nie nadaje się nawet na TW. Podobne głosy pojawiały się w aktywie PZPR. Podobne wsród przeciwników Wałęsy w ruchu, z tą różnicą, że ci ostatni obawiali się, czy ten narwaniec i dziwak nie jest de facto marionetką służb czy jakiejś ukrytej frakcji władz. Paradoksalnie, jak dziś wynika ze wspomnień niektórych ludzi policji politycznej i opozycji, pytanie było to samo: i SB i cześć kierownictwa Solidarności zastanawiała się, czyim agentem jest Wałęsa? Kto za nim naprawdę stoi?

      Inni oficerowie SB argumentowali, że to zasadniczy błąd w ocenie, bo Wałęsa rzeczywiście kieruje akcją, w gronie doradców (którymi też manipuluje) ale jako faktyczny decydent. Nie należy go lekceważyć. Bezwzględność i skuteczność Wałęsy w walce o władze i intrygach w ruchu była dostrzegana i wewnątrz Solidarności i przez aparat władzy. Sposób w jaki rozegrał pierwszy zjazd związku był przecież wyraźnym sygnałem, że nie jest to nieco krnąbrny, wesoły Bolek tylko raczej przyczajony drapieżnik, który zaatakuje. I to jeszcze taki co się łasi, aby skoczyć do gardła w nieoczekiwanej chwili.

      Najlepsi oficerowie przekonywali zaś, że ten spór jest już bez znaczenia. W sytuacji gdy Wałęsa prowadzi wielomilionowy ruch równanie jest proste: jeśli szalony to niebezpieczny, a jeśli szalonego tylko udaje, to jeszcze bardziej niebezpieczny. Dla rządu PRL i SB nie wróży to nic dobrego. Wałęsa umiejętnie a wręcz przebiegle skonsolidował wokół siebie i zmonopolizował wielki ruch, nadając mu niespotykaną siłę. Jego władza polega na tym, że na wezwanie tego niby-głupiego elektryka miliony ludzi podejmują działania. Nie chodzi przecież o jego pozycje w strukturze związku choć i tam wcześniej rozegrał prezydium i odsunął konkurentów. Wałęsa w tym momencie osiągnął pozycję głównego przeciwnika PRL. Nie chce się nią z nikim dzielić, chce sam poprowadzić grę: Wałęsa kontra PRL na jego warunkach. Masowa popularność Wałęsy także wsród członków PZPR jest dowodem na absolutną kompromitację władz politycznych PRL, ich służb i aparatu. Cześć SB i służb wojska była tego świadoma.

    •  

      Raport pokontrolny cz. 6/81

      Jak wspomniano, z relacji uczestników po stronie kierownictwa Solidarności wynika, że reakcje elity polskich opozycjonistów na Wałesę w latach 80-81 cały czas były rożne. Cześć inteligencji w ruchu "kupiła go" jakim jest, w rożnym stopniu zaufała, chciała jakoś wykorzystać. Ale wielu innym wydawał się on tak nieszczery, bufonowaty, "głupi choć chytry" i uparty, że choć byli obok Wałęsy w ścisłym kierownictwie uważali, że szkodzi on sprawie. Opozycja inteligencka obawiała się, że dojdzie do nieszczęścia, Wałęsa rozbije ruch, zniszczy go albo gorzej - doprowadzi do fizycznej konfrontacji z siłami PRL. Zasadniczo główny problem i dla doradców Lecha i dla przedstawicieli rządu PRL brzmiał, jak przewidzieć, co Wałęsie przyjdzie do głowy jutro. Na czym polega ta metoda niekonsekwencji, zmieniania stanowiska, kluczenia i zaskakiwania. Słynne "jestem za a nawet przeciw" Wałęsy pojawiło się lata pózniej ale oddaje dobrze pewien rodzaj logicznej szarady, jakiegoś niemożliwego konstruktu myślowego. Załóżmy, że z takim wyrażeniem spotyka się doradzający Wałęsie profesor z KOR czy doktor habilitowany w randze wicepremiera PRL i jak oni to rozumieją. Obaj napewno są pełni obaw o to, co może się stać w kraju. Wałęsa zaś pozostaje zagadką. Ten człowiek z nikąd, elektryk-filozof wspiął się błyskawicznie na liście głównych przeciwników władzy o setki pozycji, wyżej niż Michnik, Kuroń, Gwiazda, Geremek i cały KOR. Niektórzy już wtedy po cichu stawiali najmocniejszą tezę, że może to być agent prowokator. Być może wielu uwierzyło w wyraźnie naprędce skonstruowaną przez SB plotkę o desancie. Znana w całej Polsce. Są dwie wersje: agenta Wałęsę dostarcza do stoczni na strajk motorówka Marynarki Wojennej (szkoda, że nie w eskorcie niszczyciela) lub motorówka MO, po prostu z napisem Milicja. Zabrakło tylko opisu, jak już na nadbrzeżu Wałęsa zdejmuje mundur i przebiera się w cywilne ubranie, ukrywając w bucie truciznę i mini radiostację. Naiwność tej plotki wskazuje, że robiono ją na kolanie (w stoczni parę tysięcy ludzi pracuje, ryzyko że motorówka zostałaby niezauważona jest w tej plotce SB absurdalnie za duże).

      SB sięgała zatem po rozpaczliwe już środki. W jednym czasie poprzez agenturę pojawiła się fala fragmentów prawdziwych informacji oraz historii całkowicie zmyślonych (jak motorówka). Liczono na poderwanie zaufania i że przyparty do muru Lechu będzie kręcił, co faktycznie miało miejsce. Tam gdzie SB wykorzystała w plotkach fragmenty informacji z jego dawnej teczki TW, Wałęsa kręcił niemiłosiernie. Wiele osób z opozycji wypytywało go o rożne "docierające pogłoski" i widziało, że co najmniej nie potrafi się wytłumaczyć. Są liczne relacje Andrzeja Gwiazdy, Krzysztofa Wyszkowskiego i innych opozycjonistów na ten temat. Nic to nie dało. Wyniki pierwszego zjazdu Solidarności, gdzie Wałęsa miażdżącą przewagą pokonał reprezentanta inteligencji, znakomitego i nigdy nie umoczonego we współpracę opozycjonistę Gwiazdę były szokiem, także dla SB. Wszelkie próby ustalenia, kto stoi za Wałęsą lub go inspiruje dały przerażającą konkluzję, że nikt. Że on to sam wymyśla.
      Obecność na czele ruchu grupy profesorów czy inteligentów dawałaby szansę na jakieś może bardzo trudne, ale przewidywalne i sensowne rozmowy. Skuteczność Wałęsy w walce o władze i biegłość w intrygach ujawniła, że to nie jest Mahatma Ghandi ale skryty, najtrudniejszy możliwy przeciwnik, którego PRL łatwo nie ogra. Porozumienie z nim i jego ruchem nie jest możliwe, bo Wałęsa gra na czas, żadnego porozumienia nie chce. Chce tylko stałego osłabiania PRL. I jedyną metodą będzie, jak z historii wiadomo, pacyfikacja ruchu i Wałęsy, zanim będzie za późno. Stan wojenny zaczęto przygotowywać na rok przed wprowadzeniem, nadal niby negocjując z opozycją i cierpliwie znosząc rosnącą arogancję Wałęsy. Jak dziś także wiadomo, o przygotowaniach wiedziały niemal z pierwszej ręki władze USA (poprzez pułkownika Kuklińskiego) i zachowały tę wiedzę dla siebie.

      Wnioski:
      Elita wojskowa PRL uznała, że Wałęsa sprytnie to rozegrał, sprowokował PRL do użycia nagiej siły odbierając mu tym samym trwale mandat do rozwiązań politycznych. Wobec rozpadu komunizmu w ZSRR walka była nie do wygrania. Jaruzelski kapitulował przed Wałęsą mając poczucie, że składa broń przed równym sobie generałem a nie jakimś Bolkiem i Lolkiem.

      SB okazała się całkowicie nieskuteczna, uśpiona przez Bolka ("wiara w Bolka") i dopuściła do przejęcia przez Wałesę wielkiego masowego ruchu. Nie wiedząc na czas (błąd charakterystyki) o charyzmie, wielkiej zdolności do intryg i manipulacji oraz bezwzględności Wałęsy, aparat cywilny dopuścił do powstania śmiertelnego wroga PRL. Wałęsa to nie jest żaden święty Mahatma Gandhi (choć propaganda Solidarności tak go kiedyś malowała) ale bardzo groźny, skryty i przebiegły gracz.
      Niekompetencja i kompromitacja SB jest dziś wykładana jako lekcja w szkołach służb w wielu krajów. Jest to tzw. "przeoczenie prostaczka poczciwiny ze sztyletem w rękawie". Wałęsa nie był ani poczciwiną ani żadnym Gandhim. To niebezpieczny Człowiek Zagadka. Nie tylko naiwny kapitan SB Graczyk nadal "wierzy w Bolka", tego ledwie mówiącego po polsku, chaotycznego i komicznego bufona. Sun Tzu pisze w sztuce wojny: "bądź niezwykle tajemniczy, aż staniesz się niezgłębiony. W taki sposób możesz stać się panem losu swego przeciwnika". W PRL nie czytano Sun Tzu i może na szczęście.

    •  

      no i teraz hajs nie będzie się zgadzał
      #michau

    •  

      Na koniec, żartem dla obecnych tu świętych wariatów: to że, żołnierz jest prawy nie znaczy że skuteczny. Tylko w bajkach niezłomni, dziewiczy bohaterowie siłą swego honoru i wiary pokonują mury. W prawdziwej walce do przeciwnika raz się zbliżasz raz oddalasz, kluczysz, zmylasz, jak trzeba walisz poniżej pasa. Wiem, że wszyskich do czerwoności rozpala, że kreowany na Świętego Gandhiego Wałęsa to faktycznie po prostu lepszy cwaniak, wojownik raczej niebezpieczny niż kryształowy. Niepotrzebnie tak go malowano, bo każdy kto go poznał, wie jaki to przewrotny człowiek. Ale PRL naprawdę wykiwał. Ktoś kto myśli że Wałesą sterowano, nie zna Wałesy, on jest chorobliwie ambitny. Próbowali sterować SB, potem KOR, potem Jaruzelski, potem Kaczyński czyli raczej tęgie głowy, na pewno też lepsze cwaniaki. Nie dało rady z uwagi na bardzo złe w istocie cechy charakteru Wałęsy, ale do walki z PRL były one w sam raz potrzebne. A co do bajki, że cały scenariusz polskich zmian ułożono w Moskwie w 1978, przygotowując Wałesę, potem 10 milionów ludzi w Solidarności Wałesy dla zmyłki, potem stan wojenny na niby a potem na niby okrągły stół abyś Ty kolego dziś nie mógł w Radomiu znaleźć dobrej pracy a komunie żyło się super - sam oceń, czy ta bajka ma sens. Dla mnie to paranoja.

    •  

      BEŁKOT. Zabierzcie go do piwnicy, tam nie ma klawiatury i długopisu (z matką boską)

    •  

      @PepaPig: We wszystkim przyznam Ci racje, gratuluje pamieci i zdolnosci do obserwacji, ale czy nie myslisz ze to w sumie tragedia? Ten czlowiek (moze) rozpierdolil PRL ale czy za jednym zamachem nie rozpierdolil tez (na dluuuuugie lata) "kolejnej" Polski? Ze przez niego do wladzy doszly szumowiny?

    •  

      Więc stało się, Leszka zmienił kolor na silvera (póty tego nie zrobił nie wierzyłem).
      Wiekopomny dzień, dobrze że tu byłem.

      źródło: wykop.pl

      +: S.......7, abraca +9 innych
    •  

      Wiele w żuciu miałem podobnych zdarzeń i zachowań .

      @lechwalesa: Aha #grammarnazi

      źródło: hydepark.rubikon.net.pl

    •  
      h.............j

      0

      Jest na sali jakiś tłumacz?

      "Współpraca z SB możliwa tylko , ale nie możliwa ,no właśnie ,gdzie i kiedy i w jakim celu .. "

      Co autor miał na myśli?

    •  

      @PepaPig: Cały Twój wykład miałby może sens, gdyby nie zachowanie Bolka po przejęciu władzy w 1990 roku. Od tego momentu zaczął chronić kolegów komuchów i faktycznie włos im z głowy nie spadł. Pamiętny nocny zamach tylko przypieczętował układ. Gdyby był takim Walenrodem jak go rysujesz dokończył by dzieła upadku, a tego nie zrobił. Bajeczka o lepszym cwaniaku co wykiwał PRL przestaje być wiarygodna.

    •  

      @zajoncpoziomka:
      On nie krył tylko dalej rozgrywał, jest ambitny w sposób nieco chory. Przeciągnął i wykorzystał cześć sił dawnych.

    •  

      Zeby byc precyzyjnym: nie za bardzo lubię Wałesę, nie chciałbym mieć takiego kolegi a co dopiero wroga. Ostatecznie zadecydowało o tym zdarzenie z lat 90: Wałęsa powiedział (i to dwukrotnie, żeby nie było, że się przejęzyczył) cytuję: na spotkanie zapraszam Lecha Kaczyńskiego z żoną i Jarosława z mężem". To było żenujące, Kaczyńskich nie lubiłem i nie lubię, ale takie chwyty to stosuje cwaniak. Na walkę z komuą dobry ale w demokracji po prostu niebezpieczny.

      +: Zalbag
    •  

      @bialytaboret:
      Masz dużo racji. Ale czy Mazowiecki, Bielecki etc to był aż takie szumowiny? Upadek każdego totalitaryzmu czy okupacji zawsze jest taki sam: w II RP generałowie dawnych rosyjskich czy austriackich wojsk zostali nadal generałami (skąd mieli być inni), w sowieckiej Rosji wcześniej byli szefowie Ochrany przeszli do NKWD w Niemczech po upadku Hitlera i w RFN i NRD byli funkcjonariusze zajęli często te same stanowiska. Cześć dawnej elity się ustawiła, cześć poszła na złom, niektórzy dorobili się fortun a inni zapili na śmierć. Jak tego uniknąć, (rozstrzelać ich wszystkich, wysłać na Sybir?), nie wiem.

    •  

      @PepaPig: Zupełnie sie z Toba zgadzam, wszystkie rewolucje utrzymaja na wierzchu szumowiny, ale czy starczy nam czasu na ewolucje. Czasem mysle ze zakaz sprawowania funkcji publicznych przez aparatczyków by troche pomógł.

      Ciekawe czemu o Milera sie nie zapytales? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: J0siah
    •  

      To ostatni wpis LW więc zostawiamy komentarz na kartach historii.

      źródło: solgaz.png

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      No i dobrze. Poznaje się po tym jak kończy.

    •  

      Zielonki dupa cicho, a Wałęsa dobrze, że usunął konto elo mirki

    •  

      Żegnaj piękny Panie

      +: p.......k
    •  

      Ehh (╯︵╰,) a lubiłem przeglądać wpisy bohatera o wolność naszą i waszą.

    •  

      @lechwalesa: No i w pizdu i wylądował i cały misterny plan też w pizdu

    •  

      @Pooodi: ha ha. Do dziś niebiescy maja żal, że to nie oni a wojsko zdawało władzę. Byłe SB płacze tu i tam, ze wojsko sie poddało ich Bolkowi czyli debilowi. Rozpuszcza ploty. Fajnie było za Gierka, piło się jadło a tu taki kwas. Potem zieloni za mordę wzięli a na końcu zdali kraj Wałęsie zamiast sie wcześniej partyjnych i starych esbekow zapytać, czy można....

    •  

      @lechwalesa: Własna afera, powszechny hejt i platyna. Tak jak cykl życia mikrobloggera przewiduje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      W każdym razie znów miesza .))

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @PepaPig: Zielonki dupa cicho, usuń konto

    •  

      @Pooodi: Pomarańczki, dupa cicho .

      pokaż spoiler Usuń cointo

    •  

      @J0siah: Nie dość, że zielonka to się jeszcze rzuca. Czarnolisto, nie będę się użerał z zielonką.

    •  

      @lechwalesa: leszke, żegnaj, a wspomnij czasem w wywiadach dla prasy o mirko. Zawsze to będzie twój internetowy rodzinny dom, w którym wyrosłeś na dojrzałego internautę. I chociaż tagów dalej nie umiesz używać, ani stawiać przecinków w odpowiednich miejscach, to przynajmniej wiesz jak odpowiadać na komentarze. Baj baj, arideweczi. Daswidania. Sayonara. Cześć!

      +: v...n
    •  
      U.............0

      +2

      @lechwalesa: mirko już nigdy nię bęDdzię takie samo [*] śpij słodko aniołku

      +: MC_Bono, v...n
    •  

      @Pooodi: esbeki, to wy jeszcze żyjecie?.)) że głupole z was to wiadomo. Wałęsa was rozjechał a taki podobno był mały Bobo

    •  

      @lechwalesa: żegnaj Leszku Śmieszku (╯︵╰,)

      +: niedobity81, v...n
    •  

      @lechwalesa: byłem tutaj. 2 Marzec 2016

    •  

      TU SKOŃCZYŁO SIĘ MIRKO

      Byłem tutej gdzie pisywał słynny na cały świat noblista, na zawsze zapamiętamy jego przesłania takie jak:

      dd df f35 ji gg Ddd
      i wiele wiele innych (╯︵╰,)

    •  

      3 marzec 2016, wpis żeby wnuki miały po mnie pamiątkę.

    •  

      drogi pamiętniczku, bylem tutaj - 03.03.2016

    •  

      Leszke żegnaj ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      źródło: Leszke_baza_wypoku_jawne.png

    •  

      tu byłem... żegnaj Bolek... [*]

    •  

      @SirSherwood: Może wnuki poprawią dziadka, bo nie 3 marzec a 3 marca.

    •  

      MAMO, BYŁAM TUTAJ. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      Ta... :) Wizjoner, czołowy strateg, najpierwszy zwiadowca, nieustający zwycięzca, człowiek sukcesu, koncepcjonista, prorok i zasznurowany posiadacz wiedzy tajemnej - Bolek - tajny specjalnego znaczenia. :) Wystarczy tego bełkotu. Dobrze, że poszedł w cholerę.

    •  
      F......L

      0

      @lechwalesa: Ten wpis przejdzie do historii jako ostatni napisany przez króla mirko (╯︵╰,)

    •  
      v...n via iOS

      +1

      @lechwalesa

      źródło: embed.jpg

      +: s.....z
    •  

      @lechwalesa: Czuję jakby we mnie coś umarło ( ͡°( ͡ ͡° ʖ̯( ͡° ʖ̯ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Juz nigdy wiecej nie bedzie smieszkowania z Lecha, juz nigdy wiecej nikt nie bedzie pierwszy pod jego postem. Skończył sie wypok zaczyna sie wypok

    •  

      @And53: Ej no skuteczności to mu nie odmawiaj: w trochę ponad 10 lat gość z pozycji ładowacza akumlatorów w stoczni został noblistą i prezydentem dużego kraju. Przy wykształceniu zawodowym. To jakby dziś Dziewczyna z Biedronki po liceum dostała Nobla i została Prezydentem Polski. Nawet Szydło ma chyba jakiegoś magistra no i raczej słabe (na dziś) szanse na nagrodę N. Chyba że o czymś nie wiem.))

    •  

      @PepaPig:
      Ja tam jego skuteczności na detale rozbierał nie będę, bo i tak wciąż zdaje mi się bardziej ćwokiem niż noblistą.

    •  

      No mnie na pieszy rzut oka też, ale on ma Nobla a ja kurde nie. układ?

    •  

      pamietamy

      GIF

      źródło: AggressiveUglyBlackbird.gif (5.08MB)

      +: s.....z
    •  

      POZDRAWIAM MOICH BLISKICH

    •  

      Ciekawe co teraz Wałęsa powie, to mistrz zawiłej ściemy. Podobno esbecji tłumaczył coś o jakimś kluczu, śrubie kontrującej, przedłużeniu klucza którym jest partia, a śruba to związki i że on jest tą śrubą a inni to manekiny. Brzmi już dobrze .))

    •  

      Ostatni temat, ktoś tu kiedyś robił screeny, że LW opowiadał, że dawał esbekom pieniądze na jakiś ukradziony jednemu z nich samochód (?) podpisywał zawyżone pobory a oni to brali cos tak zrozumiałem.
      Faktycznie chodziła jakaś plotka że Wałęsa skorumpował jednego z oficerów prowadzących SB, proponując mu, żeby brał więcej pieniędzy z Funduszu. Wałęsa mu to podpisze w papierach i się tym razem podzielą. Oficer dał się w to wciągnąć, każdy dorabiał na boku. Potem oczywiście Wałęsa miał haka na tego oficera. Mógł się skarżyć kolejnemu, że bardzo mało dostaje pieniędzy, coś każą mu podpisać ale potem nic nie dają. Ale nie ma żadnych dowodów na coś takiego. Jesli było to tylko "ustnie" pomiędzy dwoma osobami. Dlatego tak ciekawe, co Wałęsa teraz wyjaśnia o jakiś samochodach .)) ze podpisywał komuś pieniądze etc

    •  

      #taktyk #tubylem
      Pozdrawiam samego siebie z przyszłości.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @PepaPig: Bardzo trafny ten raport pokontrolny. Możesz zdradzić skąd on jest?

      +: diuka
    •  

      @PepaPig: Te wszystkie raporty pokontrolne mają za dużo sformowań których używał zainteresowany w stworzeniu takich pseudo-raportów - Lech W, za dużo w tym wszystkim heroizmu zainteresowanego - w ten sposób żaden komuch nie pisałby o swoim wrogu - to zostało spreparowane na potrzeby KOD i co dziwne ukazało się w 2 dni po wypadzie Lecha z wykopu i zostało wrzucone przez gościa który dopiero 1 dzień jest na wykopie - zbieg okoliczności - oczywiście, a swoją drogą perfekcyjne odwrócenie wartości - szkoła moskiewska pewnie

      +: f.........k, polwes +1 inny
    •  

      @PepaPig: Dziwne - przez tyle lat - taki wróg i nie poszedł do piachu, a taki Przemyk Popiełuszko.......... nie mając takiego zasięgu społecznego jak Wałęsa - i Ty mówisz że służby w tych czasach były niekompetentne i mogło im coś umknąć - gówno prawda - miały w tym interes, bo gdyby nie to Wałęsa dawno gryzłby ziemię - takie to były czasy i nie staraj się ich pokazywać w innym świetle - bo czynisz to przeciw Polsce

      +: f.........k, polwes +1 inny
    •  
      f.........k

      +2

      @PepaPig: Witamy oficera prowadzącego TW Bolek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @PepaPig: My wiemy że TW Bolek ma kupioną chorobę rodzinną "pomroczność jasna" ale żeby przepisywać jeszcze analfabetyzm?
      " Zaraz się dowiemy że Wałęsa podpisywał się krzyżykami...
      I Biorąc pod uwagę jego obecne (koniec lutego 2016) wpisy na blogu jest dość uprawdopodobnione że jest niespełna rozumu więc nie mógł donosić, a jeśli donosił to się nie liczy bo jest... no "

      " #lewackalogika "

    •  

      Jakieś głupstwa koledzy wypisujecie!

      @diuka
      Co do Grzegorza Przemyka to jest tak: gdyby znało go 10 milionów ludzi w Polsce, miał taką rozpoznawalność, to MO bała by się go dotknąć. Na tym polega jedyna siła ujawnionych opozycjonistów, że sa znani (tak było tez z Mandelą w RPA). Inaczej kula w łeb albo "wypadek" czy nieszczęśliwe samobójstwo w celi (też w RPA, PRL i innych takich krainach).
      I Grzegorz Przemyk i ksiądz Jerzy zostali przecież zamordowani nie dlatego, że byli wielkim zagrożeniem dla komunizmu, tylko z nienawiści. Nienawisci MO czy SB, konkretnej zresztą ekipy.
      Nie pisałem ze Wałęsa był patriotą, zresztą w jakim sensie: jak to sobie wyobrażasz, nucił niepodległościowe piosenki, chodził w opasce ze stenem na piersi?.)
      Napisałem, że skutecznie ograł władze w ostatniej partii PRL (choć komunizm pewnie tak czy owak by jakoś upadł z końcem ZSRR).

      Piszesz, że "taki wróg a nie poszedł do piachu"?
      A Piłsudski? Przecież Austryjacy mogli go zostrzelać już dawno. A dlaczego nie zastrzelono w latach 80 głównych przeciwników Wałesy np. Andrzeja Gwiazdy czy Jarosława Kaczyńskiego? Czy oni nie walczyli? Słabiej niż Przemyk, myślisz?

      SB naprawdę zwalczało Wałesę. Gdyby mogli cofnąć czas, to może w 1979 Wałęsa miałby "wypadek w drodze do pracy". Ale go przeoczyli, są na to i dokumenty i relacje esbeków, i relacje oskarżających ich o niekompetencje ludzi z WSI (służb wojska), wreszcie wynika to z kolejności zdarzeń w latach 1970-1983.

      I wreszcie już na te gimbazjalne argumenty odpowiadając:
      Nie jestem żadnym oficerem ani nawet szeregowym tylko pracuje jako analityk dla bardzo dużego biznesu. W Polsce bywam w kratkę. Wiem że jest coś takiego jak KOD i jakie są cyrki z rządem. Natomiast paranoik, który tu jedzie, że mi coś KOD kazał to daleko pojechał.) Nie wiem czy KOD było by stać na firmę, w której pracuje ale przypuszczam, że nie.
      Metody analizy były na wielu szkoleniach, moje ulubione szkolenia były w USA. Oni tam mają głowę do myślenia. Wystarczy np.
      miec dobrą charakterystykę decydentów, aby juz zrobić krok do przodu, zbadać jakimi informacjami dysponowali w momencie zdarzenia, jakie było ich tzw. "widzenie świata" itd. Potem robi się "przewidywany tok myślenia" a potem "przewidywany tor decyzji". Więcej nie będę nudził bo to nie blog edukacyjny tylko Leszkowy.)

    •  

      @GoraluCzyCiNieZal1:
      Raport z fragmentu większej pracy, powiedzmy na ogólny temat "Czy ktoś np. firma czy organizacja może kierować ruchem masowym np. ekologicznym". Wałęsa był tam przykładem, jak tzw. samorodny talent- lider może zaskoczyć wszystkich i poprowadzić ruch i wszyscy go przeoczą. Całość materiału nie do użycia.

    •  

      @diuka: "czynisz przeciw Polsce...odwrócenie wartości, szkoła moskiewska...spreparowane" piszesz sobie o mnie. Dla ciebie anegdota od mojego amerykańskiego byłego szefa;

      W tajnych służbach, nie tylko politycznych, eliminuje się oficerów o skłonnościach do myślenia spiskowego. Mają trwale zniekształcony obraz rzeczywistości, kuleje ich zdolność naukowego wnioskowania. Wymyślają bardzo inteligentne, skomplikowane i piętrowe hipotezy a następnie dają się im ponieść, dobierając nieświadomie tylko pasujące do układanki klocki, inne jakby odruchowo pomijając. Mają ogromną inteligencję i wyobraźnię, ale są nieprzydatni dla służb. Powinni pisać książki sensacyjne, bo ludzie takie skomplikowane historie kochają, zwłaszcza jak jakiś mózg na kartach książki wraz z czytelnikami "przejrzy grę".

    •  

      Generałowie służb juz raczej przyznają, że grubo ponad połowa tego, co ma posmak wielkiej sensacyjnej gry służb faktycznie zdarzyła się przypadkiem. Pouczająca jest znana sprawa groźnej wpadki III Rzeszy na dosłownie chwilę przed atakiem na Francję w 1940 roku. Oficer Luftwaffe wiozący plan ataku na skutek banalnej awarii rozbił samolot nad morzem, zginął a tajne plany sztabu dotarły w efekcie do Anglii. Hitler słusznie wpadł w szał - jak w ogóle było możliwe, że taki plan miał pilot pojedynczego samolotu podczas wojny? Za bezmyślność zdjęto, też słusznie, cześć kierownictwa Luftwaffe. Zarazem na zmianę planu było za mało czasu. Wywiad wojskowy Abwehra założył jednak a po jakimś ustalił, że nic zmieniać nie trzeba. Służby brytyjskie uznają, że to nie mogło się zdarzyć, a zatem materiały są po prostu podrzucone przez Niemców. Gdy wdrożono bez zmian ów plan i zaatakowano, Francuzi i Brytyjczycy byli zaskoczeni, pomimo a może właśnie dlatego, że ten ściśle tajny plan leżał od jakiegoś czasu na ich biurku. Sami oszukali się wierząc spiskowo, że "absolutnie nic nie dzieje się przypadkiem".

    •  

      Metody analizy były na wielu szkoleniach, moje ulubione szkolenia były w USA. Oni tam mają głowę do myślenia. Wystarczy np.
      miec dobrą charakterystykę decydentów, aby juz zrobić krok do przodu, zbadać jakimi informacjami dysponowali w momencie zdarzenia, jakie było ich tzw. "widzenie świata" itd.


      @PepaPig: No tak , a ponad 50 lat służby komunistyczne nie stosowały żadnych analiz, a szkoły radzieckie w tym zakresie były daleko za murzynami

    •  

      W tajnych służbach, nie tylko politycznych, eliminuje się oficerów o skłonnościach do myślenia spiskowego

      @PepaPig: To znaczy , ze w czasach o które jest spór w służbach byli sami dyletanci

    •  

      Elo @diuka
      Nie, nie byli to dyletanci ale powiedzmy - lenie. I może trochę bez szerszego spojrzenia. Np. materiały które znajdziesz choćby w naszym IPN wskazują, ze strategia SB zwalczania opozycji w latach 70 skupiła się na inteligencji (choćby ilość tzw. SOR, czyli rozpracowań). Nie spodziewali się że naprawdę grube problemy spowodują robotnicy związkowcy etc. Wydawało sie ze Gierek jakoś tam znów robotników oszuka a robotnicy jako ciemniaki dostaną pare złoty, po kiełbasie i pójdą do domu. Okazalo się jak pamiętamy z sierpnia 80' zupełnie inaczej, ale cóż - to my teraz po latach wiemy, wtedy może nawet najmądrzejszy esbek w Polsce w 1976 nie mógł tego przewidzieć. Nie wiem.

      Z zupełnie innej bajki: jest raport kongresu USA o wypadkach 11 września, strasznie zresztą gruby, gdzie wprost się mówi, że NSA i CIA uganiały się za ludźmi Iraku Saddama a tymczasem pod ich nosem rozwinęła się zupełnie zlekceważona Al Kaida. I zaatakowała. Czy Amerykanie byli dyletantami? Nie, po prostu nie wzięli tego na czas pod uwagę.

      SB i inne służby sowieckie miały przeciętną analitykę. W drobnych sprawach, jak widać z dokumentów IPN, sprytnie potrafiły przewidywać, uprzedzić i rozbić opozycję. Ale w sprawach strategicznych raczej słabo. Służby sowieckie zanadto koncentrowały się na samej agenturze, takim jakby łamaniu ludzi a nie analizach.

      Na marginesie: za najlepszą analitykę uchodziła długo hitlerowska SD. Gestapo (jej powiedzmy zbrojne ramie) miało bardzo niewielką ilość Tajnych Współpracowników (za to w kluczowych miejscach). Hitlerowcy głownie operowali informacją (często zdobywaną torturami) ale to informacja i jej analiza była podstawową materią pracy a nie pozyskanie setek tysięcy agentów. Gestapo miało w III Rzeszy proporcjonalnie mniej agentów niż Stasi w NRD.

      W SB byli oficerowie ze skłonnością do myślenia spiskowego, są o tym relacje członków kierownictwa PZPR. Tacy oficerowie przekonywali np. że Wałęsa jest z CIA, podszywa się pod kogoś innego, jest amerykańskim (lub niemieckim) agentem śpiochem. Informowali partię komunistyczną o dolarach przekazywanych Solidarności i kontaktach Wałesy z pracownikami ambasad zachodnich (to akurat były fakty) etc. Snuto opowieści ze Wałęsa ma radiostację, z której bezpośrednio otrzymuje z USA codzienne instrukcje i takie bajeczki. W SB i partii uznawano tych oficerów za nieco szurniętych. To było właśnie to skrzydło służb, które mówiło że wypadki w 1970 r. na Wybrzeżu sprowokowała niemiecka piąta kolumna i że w ogóle za opozycją w Polsce stoją szpiedzy CIA, Niemiec i Izraela.
      Co najśmieszniejsze jeszcze jakiś czas temu na blogach pisał pewien emerytowany esbek który nadal w to wierzy (nie wiem, czy gościu jeszcze żyje). Ale według jego "superteorii" szpiedzy CIA jak Wałęsa i inni specjalnie wprowadzili w Polsce kapitalizm aby okradać nasz kraj, zniszczyć przemysł i kopalnie etc itp. Pomogli im w tym zdrajcy komuniści jak Jaruzelski, którzy dali się przekupić Zachodowi, przeszli na stronę wroga. Ten dziadek naprawdę w to święcie wierzył (z bloga wynikało, że juz w latach 60 tych był w SB, czyli musiał byc dosyć wiekowy pare lat temu).

    •  

      @lechwalesa Bolek co ty pieprzysz, naucz się pisać poprawnie.

    •  

      @lechwalesa: Bardzo fajnie że Pan wróciłeś.

    •  

      @lechwalesa: @lechwalesa: Nie wiem po co ten słowotok, jednym zdaniem podpierdalałeś tych co ci nie pasowali.

    •  

      @lechwalesa: Zapomniał się pan pożegnać?

      +: Talvisota, E.....m +3 innych
    •  

      @lechwalesa: Bolek wróciłeś Mordo ty moja

      źródło: bialyrasizm.pl

    •  

      @lechwalesa: Panie, napisz coś pan.
      Może na początek to: "Nigdy nikogo nie zdradziłem, ale przedstawię Wam mojego oficera prowadzącego Graczyka" ?

      +: Rzuku
    •  
      M..............N

      +3

      @lechwalesa: CZY WRÓCĄ KIEDYŚ DAWNE CZASY??

    •  
      N..........s

      0

      29.09.2016

    •  

      Ostatni wpis wielkiego Polaka i jednocześnie zwykłego mireczka. Nie zostawił prowadzenia konta specjalistom od PR i sam prowadził - momentami bardzo żartobliwe - dyskusje z użytkownikami portalu.
      [*]

      +: RadekKotarski, K......n +1 inny
    •  

      No i cóż, tak umiera legenda. O jego wielkich czynach słyszałem przed założeniem konta na wypoku, sam prowadził konto, dzięki czemu widzieliśmy w nim jednego z nas - prostego człowieka, który prowadził z użytkownikami rozmowę.

    •  

      @ocycak: On zawsze uważał mikroblogerów za gorszy sort.

    •  

      Leszke, ja tenskniem wruć ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @lechwalesa: Bez ciebie Leszke jakoś smutniej tutaj, aż się łezka w oku kręci, co to były za inby. Przyznałbyś się w końcu i wrócił ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Ostatni wpis na Mirko wielkiego Polaka, noblisty i zasłużonego wykopowicza. Dd.

    •  
      R........L

      +1

      ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: Freakz
    •  

      To byly czasy. Teraz nie ma czasow ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: Freakz
    •  

      Leszke, tutaj jest twój lud!

    •  

      @Donmaslanoz14: Każdy chce zostawić cząstkę siebie w tym ostatnim wpisie xD

      +: kuba565
    •  

      To zbrodnia wobec mnie tak pomyśleć że Wałęsa sprzedał kumpli na SB

    •  

      @lechwalesa: byłem tu ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  
      b.....6

      +1

      bump ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora