Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (15)

  • odpowiedzi (13)

  • avatar

    Ehh, dostałem opieprz od ratownika medycznego, że wezwałem pogotowie :|

    Koleś siedział skulony pod ścianą budynku, panowała temperatura ujemna, facet nie reaguje na głos + dotyk (potrząśnięcie), nie zauważyłem też żeby się ruszał. Pierwsza reakcja - ok pewnie pijak, ale później zaczęło mnie martwić, że nie rusza się, więc sprawdziłem czy reaguje na głos i dotyk. Brak reakcji, więc szybko telefon na pogotowie, ciul wie czy pijak czy nie, po prostu koleś może się wychłodzić i będzie klapa. Przez 30 minut od momentu zauważenia sytuacji do momentu przyjazdu karetki nikt inny nie zareagował, mimo, że sytuacja przy krzyżówce gdzie przechodzi wiele osób, ludzie jedynie się chwilę patrzyli i odchodzili.
    Przyjechała karetka, ratownik do mnie z pretensjami, "że no jak to facet nie reaguje" (domyślam się, że wkurwiony, że zadzwoniłem do nich z pijakiem), po czym 5 minut dopraszał się pół-przytomnego faceta jak ma na imię...
    Później dziwić się, że tyle osób nie reaguje nawet na takie przypadki, czort wie czy to pijak czy człowiek z problemem, zwłaszcza, że nie czuć woni alkoholu. Czekasz 20min na karetkę na mrozie po czym jedyne co z tego masz to opieprz ratownika, że w ogóle zareagowałeś w taki sposób. JA NIE JESTEM OD TEGO, ŻEBY DAWAĆ WYROK CZY KOLEŚ ZASŁUGUJE NA POMOC CZY NIE, mam gdzieś czy typ się najebał sam, czy może co innego się stało, po prostu widzę, że koleś może zamarznąć i kompletnie nie daje żadnych oznak = dzwonię na pogotowie, moim zdaniem zareagowałem słusznie ghhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh

    #gownowpis #sluzbazdrowia #pogotowie #nfz #zalesie #ratownictwomedyczne #ratownictwo
    pokaż całość

    odpowiedzi (22)