•  

    Wypowiedziałem się dziś w pewnym temacie medycznym na Wykopie, a że zebrało mi się na wspomnienia, wpis był całkiem długi i merytorycznie ciekawy pomyślałem sobie że wrzucę go tu - może kogoś zainteresuje:

    O chorobie Alzheimera.
    Pewna wybitna pani neurolog, którą miałem przyjemność poznać zwykła mawiać że choroba Alzheimera jest najstraszliwszym co może spotkać człowieka. Przypadek który tu omawiamy (link) miał tyle "szczęścia", że utracił funkcje pamięci względnie szybko. Osoby cierpiące na Alzheimera są świadome postępującej dezintegracji swojej pamięci. Tragizm polega na tym, że trwa ona latami. Najpierw zdarzają się spięcia w pamięci krótkotrwałej (gdzie ja to położyłem, co to ja miałem zrobić...) i problemy z fluencją słowną (jak to powiedzieć...) a potem, kiedy możliwym jest już postawienie diagnozy świat zaczyna się im dosłownie walić na głowę. Zwykle najpierw zapominają rzeczy których nauczyli się całkiem niedawno - jak obsługa telefonu, potem przychodzi czas na rzeczy wyuczone wcześniej - prowadzenie samochodu na przykład. Ten proces jest nie do zatrzymania, zapominają jak wstawić wodę na gaz, zamknąć zamek czy zawiązać sznurówki. W ich pamięciach powoli zamazuje się obraz dalszej rodziny do tego stopnia, że przestają ich poznawać. Potem przychodzi pora na bliższą rodzinę, co jest powodem wielu cierpień dla wszystkich. Osoba traci umiejętność czytania i pisania, za chwilę zapomni również jak dbać o higienę i jak korzystać ze sztućców. Etap ten kończy pewnego rodzaju szok - największy z możliwych do wyobrażenia - osoba chora patrząc w lustro nie rozpoznaje siebie, po prostu boi się swojego odbicia. Za chwilę chory utraci umiejętność lokomocji, co na stałe przygwoździ go do łóżka z którego już nigdy nie wstanie. Jest teraz całkowicie zależny od opieki otoczenia. Umrze najprawdopodobniej w ciągu kilku miesięcy na wskutek zapalenia płuc powstałego w następstwie zalegania wydzielin ustrojowych (związanych z zupełnym brakiem ruchu i zanikiem mięśni, które pomogły by tą wydzielinę odkrztusić).

    O tym się nie mówi, ale współczesna medycyna nie zna drugiej choroby o tak tragicznym i prognozowalnym przebiegu.

    #alzhaimer #medycyna #neurologia #sadstory

    +: zellaLime, w.......a +7 innych

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Zupełnie nie rozumiem jak 25 letni może nie mieć własnego mieszkania. Jak jakiś chłopak w tym wieku mi mówi że mieszka z rodzicami wiem, że jest śmierdzącym leniem, któremu nie chce się wziąć nadgodzin czy pracować w weekendy, a za odlożone pieniądze woli kupić konsolę i gry zamiast nawet rodziców, żeby trochę dołożyli i kupić własny kąt. Jak można być tak nieporadnym??? Efekt wychowania czy co? Ostatnio spotkałam się z takim jednym 27 latkiem i wyszło że od 2 lat zarabia 2 tysiące netto i się cieszył że więcej niż w poprzedniej pracy.... Ludzie weźcie się za siebie, a nie później narzekacie na wykopie jakie to kobiety są złe i niedobre. Która by chciała być z takim nieudacznikiem? Ja sama nie miałam łatwo, poszłam na ciężkie studia we Wrocławiu i rodzice przez to że się im nie przelewało mogli mnie wspierać przysyłajac co miesiąc tylko 1500zl, ale spiełam się , zacisnelam pasa i jakoś przez studia przeszłam, potem kilka miesięcy byłam na darmowych praktykach, ale opłacało się, przyjęli mnie na stałe i teraz w lekkiej biurowej pracy mając 26 lat zarabiam 3500zl netto i z tego część pieniędzy odkładam na samorozwoj, szkolenia itp a nie na żarcie jak wy. No ale musiałam ciężko pracować na swój sukces, a wy to byście chcieli mieć efekty od razu, a tu trzeba cierpliwości po prostu...
    #oswiadczenie #zalesie #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (72)

  • avatar

    Takie małe #rozdajo do wieczora
    Jeden kodzik do #pysznepl na dwadzieścia ziko
    Wszyscy mogą pulsować ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    odpowiedzi (20)

  • avatar

    Znalezione na jednej z grup FB
    #bekazpodludzi #patologiazewsi #patologiazmiasta

    odpowiedzi (20)