Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mój syn ( lvl 5 ) interesuje się kosmosem pyta o księżyc i gwiazdy, więc postanowiłem mu kupić teleskop.W sklepie nic rozsądnego ...w rozsądnych cenach nie znalazłem ,patrzę na niemieckim eBayu jakiś gość sprzedaje teleskop za 50 euro, porównywalny go do cen w sklepie: nowy koło 160-200 euro.Jade dziś do niego patrzę ..zajmuje mu pół balkonu.Ogladam wszystko ok ,stan bardzo dobry.Pyta się czy to dla mnie ,mówie że nie ,dla syna bo się interesuje tą materia..A gościu no to :daj Pan 20 euro , jakoś trzeba inwestować w młode pokolenie.

    Ustawiłem dziś u mnie w domu na balkonie
    Oto efekt

    #kosmos #teleskop #dzieci
    pokaż całość

    odpowiedzi (46)

  • avatar

    Dobry wieczór :) To będzie ostatni wpis w tym roku dotyczący naszej zbiórki dla Marty i obiecuję, że kolejny raz zawołam Was dopiero w styczniu! Jeśli jednak nie chcecie, żebym wołał Was ponownie, odplusujcie wpis, który już Wam linkuję, bo zdaję sobie sprawę, że do kogoś mogłem się wbrew woli przyssać, za co przepraszam: https://www.wykop.pl/wpis/37285833/krotka-smutna-historia-bedzie-pare-miesiecy-temu-n/

    Mam dla Was krótki filmik, cobyście lepiej poczuli klimat. Nie rozwijałem się, bo mi narządy mowy zaniknęły trochę od piwniczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Chciałem się też podzielić refleksjami.

    tl;dr

    pokaż spoiler Mirko zmusiło mnie do wyjścia z piwnicy i do spotkania się z dziewczyną omggg ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    Po tym wszystkim, co zrobiliście, pomyślałem sobie, że bardzo miło byłoby poznać Martę osobiście i pogadać. Poza tym, zależało mi na tym, żeby w jakiś sposób odwdzięczyć się Wam za to, ile energii włożyliście w pomoc dla osoby, której przecież nawet nie znacie. Chciałbym podtrzymać ten ogień w Waszych sercach za wszelką cenę, bo moc, jaką dysponujemy, zdecyduje jeszcze o niejednym życiu i wpłynie na zdrowie niejednego potrzebującego.

    Pojechałem więc do szpitala, którym leżała Marta. Oddział udarowy. Już od wejścia na oddział mocno uderzył mnie przygnębiający klimat polskiej służby zdrowia - przepełnione sale i pielęgniarki, których zawsze niestety jest za mało. Sala, w której leżała Marta była jednoosobowa, jednak miała w niej sąsiadkę, co sprawiało, że nie było w niej prawie żadnej wolnej przestrzeni, zwłaszcza, że ostatnie metry kwadratowe zabierał wózek Marty. Przywitaliśmy się, poznałem też jej tatę. Akurat czekała, aż skończy się kroplówka.

    Kiedy to nastąpiło, tata na jakiś czas zabrał Martę z sali, przez co miałem okazję poznać lepiej Oliwię - jej sąsiadkę. 20-letnia Oliwia cierpi na stwardnienie zanikowe boczne. Jeszcze w tym roku wszystko było ok, lecz dzisiaj dziewczyna nie jest w stanie sama się poruszać i ma duże problemy z mową. Poprosiła mnie o spacer. Wziąłem ją więc pod rękę i próbowaliśmy zrobić parę kroków, lecz co metr dosłownie leciałaby na podłogę gdybym jej nie łapał, nawet mimo tego, że oprócz mojej pomocy, podpierała się drugą ręką o barierki. Co jakiś czas musiała brać głęboki wdech, co brzmiało jakby łapała powietrze po wynurzeniu się z wody po paru minutach. Z tego, co powiedziała mi później Marta, to cholerstwo atakuje też układ oddechowy. Pielęgniarka dała nam wózek, dzięki czemu pojeździłem z Oliwią trochę po szpitalu. Miała na ręku tatuaż. Wiecie, to jest cholernie mocne doświadczenie, kiedy widzisz kogoś, kto przed chwilą miał normalne życie, znajomych, imprezy, przypały, może nawet śmieszkował z nami na Mirko, kto wie, a niedługo później... ledwo tli się w tej osobie życie. I nic się nie da z tym zrobić, to jest nieuleczalne, po prostu czekasz na wyrok.

    Kiedy wracaliśmy przez oddział, z kilku sal słyszałem płacz ludzi. Strasznie mną to wstrząsnęło.

    Wróciliśmy do sali nr 29. Udaliśmy się z Martą do baru, gdzie zamówiliśmy sobie kawę, z którą przenieśliśmy się na korytarz, bo zaraz zamykali. Gadaliśmy o wszystkim - o jej zwierzakach (ma trzy koty i psa), o moim psie, o przeszłości, o przyszłości, o Wykopie oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dużo tematów oczywiście już obgadaliśmy wcześniej, na Badoo, bo mamy stały kontakt. Zeszły nam tak chyba ze dwie godziny. Marta to świetna dziewczyna, muszę przyznać, że na żywo gada nam się dużo lepiej, co niekoniecznie jest zasadą. Chciałaby kiedyś studiować weterynarię we Wrocławiu, za co trzymam kciuki. Umówiliśmy się też na piwo, jak już to wszystko się skończy i w końcu stanie na nogi. No dobra, piwo to może być odleglejszy temat z racji leków, ale na kolejną kawę, w normalnych warunkach, na pewno! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Chętnie napisałbym więcej co u Niej słychać, ale przecież @Marcia1415 ma tutaj konto, więc sama może się z Wami podzielić :D

    Podsumowując, jestem zaszczycony, że mogłem brać udział w tym przedsięwzięciu i chętnie to kontynuuję. Jeśli życie rzuca przed Wami pewne niecodzienne perspektywy, wchodźcie w to śmiało, bo nigdzie nie smakuje ono tak dobrze, jak poza przetartym szlakiem.

    #badoo #pomagajzwykopem #pomocdlamarty #wykopefekt #coolstory #truestory
    pokaż całość

    odpowiedzi (105)

  • odpowiedzi (19)