Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Co się dzisiaj odjebało XDD

    jadę komunikacją miejską
    całkowicie z tyłu autobusu jakieś dwie dziewczynki level 10~
    jedna blada jak ściana
    druga stoi nad nią
    czuję, że coś jest nie tak
    ta jedna podaje jej reklamówkę z Reserved
    ta do niej rzyga
    wymiociny spływają po siedzeniu
    nie wiem jak ona to zrobiła, chyba nie trafiła do reklamówki
    cofa mnie mocno
    na następnym przystanku gówniary szybko wysiadają
    wymiociny w takiej płynnej formie na połowie siedzenia
    ciężko je dostrzec na pierwszy rzut oka
    na następnym przystanku jakiś facet chce usiąść
    szybko go powstrzymuję reką
    mówię że narzygane
    ten dziękuje
    kilka przystanków jeszcze tak jedziemy
    kilka osób chce tam usiąść
    za każdym razem ktoś zwraca im uwagę
    NAGLE
    kolejny przystanek
    masa ludzi chce wysiadać
    jakaś stara kurwa obładowana reklamówkami wpierdala się do tego autobusu nawet nie czekając aż ludzie wysiądą
    przepycha się w najlepsze
    ja widzę jak jej się oczy świecą na widok tego miejsca
    nikt jej nie powstrzymuje
    bulwa klapła na siedzenie z pełnym impetem
    mina wszystkich w autobusie pic rel


    #heheszki #takbylo to nie #pasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (14)

  • avatar

    Hmm wiecie może jak wygrzebywać takie małe kamyczki spomiędzy opuszków psich łap? Często po spacerze moja żona widzi że z dnia na dzień przyczepiają się coraz większe kamyczki i za cholerę nie można ich wydłubać... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #psy #kiciochpyta #psiesprawy

    odpowiedzi (38)

  • avatar

    Pierwszy raz udzielałem dziś pierwszej pomocy osobie mocno poszkodowanej w wypadku, było to ponad 3h temu ale wciąż trzęsą mi się ręce.

    - jestem kierowcą auta z którego pochodzi nagranie
    - byłem pierwszy przy poszkodowanym
    - nie byłem szkolony do pierwszej pomocy oprócz jakichś banałów w szkole
    - na początku pan był nieprzytomny
    - krzyczałem na około żeby ludzie dzwonili na pogotowie, w między czasie dzwoniła też żona
    - rozmawiałem do Pana ale nie odpowiadał
    - dziwnie się krztusił więc próbowałem udrożnić jego drogi oddechowe
    - 1-2 minuty później pojawiła się pani na rowerze Veturilo która była studentką medycyny, pobiegła do mojej żony po apteczkę i udzieliła mi kilku wskazówek
    - pojawił się pan żandarm szkolony do tego typu pomocy, pomógł mi ułożyć pana w pozycji bocznej bezpiecznej i zabandażować głowę która była głęboko rozcięta i z której leciało dużo krwii
    - poszkodowany zaczął się wybudzać (3-4 minuty), chciał koniecznie wstawać. Musieliśmy go z Panem żandarmem przytrzymać
    - pojawił się "radiowóz" tramwajów warszawskich i wstrzymał ruch
    - pojawił się radiowóz
    - policjanci ponaglali karetkę przez radio
    - przejęcie pacjenta przez ratowników medycznych z karetki

    Tutaj mój apel, proszę gdziekolwiek byście nie jechali na rowerze ZAWSZE! ZAWSZE!! miejcie na głowie kask, nie zakładajcie pełnych słuchawek i nie uważajcie DDR za drogę z pierwszeństwem

    Sam jestem zarówno rowerzystą jak i kierowcą, nie oceniam tu nikogo. Dbajcie o swoje bezpieczeństwo.

    W momencie zderzenia była awaria sygnalizacji świetlnej.

    #warszawa
    pokaż całość

    odpowiedzi (95)