•  

    Po 3.5 roku mnie zostawia, ostatnie pół roku na emigracji, pół roku obiecywania że wróci. Teraz też mnie "kocha" ale za granica ma rodziców i tam chce żyć. Ja mam tutaj dobra prace, studia, rok temu zmarł mój tato (43 lata). Opiekuje się mama i siostrą. Jestem głowa rodziny i mam to wszystko rzucić dla dziewczyny i jej wpierdalających się we wszystko rodziców? Kocham ją i nie wiem jak mam żyć bez niej. Ale wiem, że nie tylko ja to przechodzę i skoro dalem rade przejść przez cierpienie i śmierć ojca to przez to też dam. Kurewsko mi smutno i coś mnie ściska w środku a to dopiero początek. Może zorganizuje sobie jakoś czas, żeby wcale o niej nie myśleć? Mam ledwo 21lat.. pewnie jeszcze kogoś poznam, mam powodzenie u dziewczyn. Albo teraz się tym tak pocieszam. Smutno mi kurwa ale trzeba żyć dalej. przez ostatnie pół roku widziałem ją 3 razy po 2 dni. Jakieś porady Mirki?..

    #tfwnogf #smutnazaba #smuteczek #kurwamac

    +: K....a, Fevx +172 innych
    •  

      @youlife007: idź dalej i nie ogladaj się za siebie

      +: m.........o, youlife007 +258 innych
    •  
      m.........o via Android

      +3

      @youlife007: Twoja rodzina ważniejsza,no i jesteś b.
      młody,więc pewnie wszystko się i tak jeszcze pozmienia.

      +: Spoleczny, m......a +1 inny
    •  

      @Ten_tego: Poświęcę się całkiem pracy, będę rozwijał swoje hobby i może jakoś to pójdzie. Chyba że jest inny sposób?
      @lubielizacosy: Póki co nie chce raczej innej, nie będę się pakował w związku w związek.

      ogólnie ludzie daja jakoś rade nawet po dłuższym związku.. więc to możliwe

      +: lujOGLUSZACZ, m......a +2 innych
    •  

      @mlekoztesco: Po za tym nie wyobrażam sobie żyć w kraju, którego wręcz nienawidzę. Ona mi go tak obrzydziła.

    •  
      T.........P via Android

      0

      Ja juz nie jestem mały, a każda była super. Najgorsze to uwierzyć że naszym celem jest kochac:) Naszym celem jest wyprzedzić innych. zawsze mi się wydawało ze poznałem miłość dopóki nie poznałem następnych.Zadzi nami hormon

    •  

      @youlife007: jeśli chcesz zachować godność i rozum człowieka to nie ma. Pewnie nie będzie łatwo, ale twardym trza być, nie mjętkim

    •  
      T.........P via Android

      +1

      @youlife007: Puknij się w łeb, Ja płakałem przeżywał a wiem ze to nie było potrzebne

      +: z.............k
    •  
      T.........P via Android

      +1

      Najgorsze jest to, że tylko będzie Cię szanować i tęsknić jak się do niej nie odezwiesz

    •  

      @youlife007: Moja rada brzmi abyś dał sobie spokój. Jak ona nie rozumie sytuacji i nie zależy jej na tym aby być koło Ciebie to znak, że to nie ona. Jesteś młody, dasz radę.

      +: youlife007, m......a
    •  

      @youlife007: żyjesz dla siebie. To Twoje życie. Nie mamy, nie rodziny. Jeśli się kochacie jedź do niej. Jeśli wolisz zostać to jej nie kochasz.

    •  

      @sebek1987: Heh, czyli ona ma rzucić wszystko i przyjechać do niego? Ciekawe co byś jej powiedział jak to ona by się pytała na Mirko.

      @youlife007: Siadzcie z różową i na spokojnie porozmawiajcie - jeśli Ty nie możesz opuścić domu rodzinnego bo opiekujesz się matką i siostrą to powinna to zrozumieć i albo zostać w PL z Tobą, albo zakończcie ten związek bo nie ma sensu jeśli ona ma Twoja rodzinę gdzieś.

      Z kolei jeżeli nie trzyma Cie rodzina, czemu nie chcesz wyjechać z nią, jeżeli faktycznie tak ja kochasz?

    •  

      @asunez: Sprawa wygląda tak, że mieliśmy tutaj mieszkać razem etc. ona stwierdziła, że wyjedzie na pół roku do rodziców do Niemiec i zarobi na samochód. Po pół roku miała wrócić. Codziennie słyszalem zapewnienia, że wróci do mnie itd. Wczoraj okazało się, że jednak to były kłamstwa, bo myślała, że zmienie zdanie i się tam przeprowadzę.

      Od samego początku mówiłem, że nigdzie się nie wybieram. Trzymają mnie tu zobowiązania względem siostry i mamy. Do tego mamy gospodarstwo, przy którym jest trochę roboty i mama sama nie da sobie rady. Jestem na pierwszym roku studiów, za które płacę - zaoczne. Mam tutaj pracę i to niezłą. Różowa też mogła po powrocie mieć dobrą pracę. Chciałem się jej oświadczyć i o tym wiedziała.

      Stwierdziła, że w Niemczech jest jej lepiej. Bywa i tak, ma do tego prawo. Tylko czemu przez pół roku wodziła mnie za nos?

    •  
      d......k via Android

      0

      @youlife007: znajdz se nowa. czlowiekowi sie wydaje, ze "ta jedyna" moze byc tylko jedna. dopoki nie znajdzie sobie drugiej. tylko zakoncz zwiazek najpierw.

    •  

      @asunez: No wiesz to jemu umarł ojciec i to on musi zająć się matką i siostrą. Z ich dwojga jej łatwiej. Moja dziewczyna jakoś potrafiła wszystko rzucić i przyjechać do mnie za granice i do dziś a minęło już 6 lat, żadnej z podjętych wtedy decyzji nie żałuje.

    •  

      @Qckey: @asunez: To chyba ona go nie kocha, skoro nie chce WRÓCIĆ

    •  

      @youlife007: roszczeniowa kurka która chce być najważniejsza. Nie miał byś z nią dobrego życia skoro stawia ci dylemat "mama albo ja" . Rzucaj w cholere i nie patrz się za siebie. Znajdziesz kogoś lepszego

      +: youlife007, b.......n +4 innych
    •  

      Trzymają mnie tu zobowiązania względem siostry i mamy. Do tego mamy gospodarstwo, przy którym jest trochę roboty i mama sama nie da sobie rady.

      @youlife007: I jak najbardziej to rozumiem, a jeszcze bardziej szanuję, że chcesz zostać i pomóc rodzinie. W tej sytuacji nawet nie myśl żeby to rzucić i pojechać do kraju, którego nie lubisz. A jeśli ona od początku planowała, żebyś Ty się przeprowadził za nią wodząc Cię jednocześnie za nos i kłamiąc, że wróci, to nawet się na nią nie oglądaj, bo nie było warto. Tego kwiata jest pół świata, a choć 3/4 ch**a warte, to na pewno w końcu znajdziesz kobietę, która uszanuje Twoje wartości i zrozumie, że dla Ciebie ważna jest rodzina - wbrew pozorom sądzę, że to ważne dla rózowych, no bo w końcu kiedyś taka różowa będzie Twoją rodziną, nie?

      @sebek1987: Wiem, że to OPowi zmarł ojciec i ja to wszystko rozumiem, z resztą patrz wyżej ^. Tylko bez wyjaśnienia youlife007'a w odpowiedzi do mnie ciężko było wywnioskować, czy to faktycznie było wodzenie za nos czy zmieniła zdanie dopiero teraz, plus nie było jasne czy coś go w PL trzyma (a rodzina i gospodarstwo pod opieką to właśnie coś takiego).

      @abdullahibnalibali: Na to wygląda...

      +: gabrysb1, K.............................a +1 inny
    •  

      @asunez:
      @TymRazemNieBedeBordo:
      @sebek1987:
      @durielek:

      Dzięki za wsparcie Mirki.
      Może tak ma być, bo później mógłbym mieć z nią przejebane życie. Wypominanie, że przeze mnie została w PL + jej rodzice którzy się we wszystko wpierniczają. Chyba coś nie tak skoro na sama myśl o jej rodzicach mam nerwy i szczerze ich nie lubię. Odkąd ponad rok temu wyjechali do Niemiec mają się za "elite". Polska kawa nie smakuje, zapominaja słów po polsku itd. Nie mam bólu dupy, że tam sobie układają życie, ale trochę im odjebało. Okłamują znajomych, że pracują na zajebistych stanowiskach a prawda jest taka że "teściu" pracuje jako kierowca a "teściowa" na magazynie. Oczywiście to praca jak praca ale po co okłamywać wszystkich?
      Piszę to tylko po to, żeby to z siebie wyrzucić ale też mniej więcej opisać z kim miałbym żyć..

      +: Sarza01, K.............................a +3 innych
    •  

      @youlife007: ci ludzie nie są warci zachodu. Daj sobie spokój, ułóż sobie tutaj życie z jakąś polską dziewczyną.

      +: K.............................a
    •  
      d......k

      0

      @youlife007: nie chcę ci życia układać, po prostu z tego co napisałeś, jeżeli każde pójdzie w swoją stronę, to będzie to najlepsze wyjście dla obojga. Ty cierpisz, ona nie chce zostawiać rodziny i przez to pewnie też ma wyrzuty sumienia.

      Ale czy tak będzie najlepiej, to ty musisz sam wiedzieć...

    •  

      @youlife007: Nie ma sprawy Mirku, trzymaj się i powodzenia w życiu - taki ogarnięty gość jak Ty na pewno da sobie radę.

    •  

      @youlife007:

      Samo to, że widziałeś się dwa razy z nią jak była na emigracji. Ja byłem 4 miechy rozdzielony z mojo i w tym czasie ona była u mnie raz, a ja w PL chyba z 3 albo 4 + dwa tygi na Boże Narodzenie.

    •  

      @youlife007: nie zmieniaj nastawienia, dobrze myślisz!
      A jak dopadną Cię smutki,albo wspomnienia związane z nią, to OD RAZU zacznij coś robić co zmęczy Cię fizycznie (cwiczenia-trening, rąbanie drewna, albo napierdalanie worek treningowy) Do tego spotykaj się z ludźmi, znajomymi,nowymi różowymi. Pamiętaj też,żeby szczerze rozmawiać z rodziną (mama i siostra zrozumieją) że nieraz Cie boli, nieraz Ci ciężko, ale docenia też Twoją walkę o swoje szczęście.

    •  

      @youlife007: Masz 21 lat, dobrą pracę, jak rozumiem też dom na wsi ( tyle że z rodziną mieszkasz w nim ) Serio myślisz że sobie życia nie ułożysz ? O chłopie :) Podziękujcie sobie ładnie za czas spędzony razem i wracaj na studia podrywać jakieś dziewoje :D Trzymam kciuki !

    •  

      @youlife007:
      związek to PARTNERSTWO. jeśli partnerka Cię nie wspiera, nie stara się rozwiązywać problemów, tylko je generuje, to olej. Co byś nie zrobił zawsze będziesz miał z nią pod górkę i jej widzimisię i brak zdrowego rozsądku będzie przedkładała nad Twoje racjonalne dojrzałe myślenie.

      jak na 21 lat masz głowę na karku, znam dużo starszych i jeszcze gówno we łbie.

      pokaż spoiler to tak w skrócie, bo nie wiem czy coś w komentarzach było wincyj

    •  
      S.....e via Android

      +1

      @youlife007: Ty chcesz żyć z mamusią i ona chce żyć z mamusią. Po prostu się rozejdzcie, dzieci.

      +: 4minuty
    •  

      @Noct: Wsparcie informatyczne dla paru dużych firm + serwis komputerowy prywatnie

    •  

      @youlife007:

      chcesz pojechać za granice za nią - nie jedz
      wiedz ze już niedługo nieczysto zagra twój anioł
      w środku mówisz sobie znam ja, skucha
      długo będziesz trawił ten goryczy puchar

    •  

      @Papasanbaba: Mamy z mama duży dom na wsi + odrobine pola: 8ha. Do tego kilka działek.

    •  

      @youlife007: No to nie widzę powodu dla którego miałbyś wyjeżdżać, i dla czego twoje panna wyjechała skoro żyjecie i macie / mieliście fajnie już tu w kraju. Olej ją i rób swoje, znajdzie się ta z którą postawicie dom i będziecie sobie fajnie żyć :)

    •  

      Rozmawiałem z nią dzisiaj, co prawda przez telefon ale wyjaśniłem jej na spokojnie dlaczego to nie ma dalszego sensu. Ona tam ma rodzinę i tam jest szczęśliwa a mi jest dobrze tutaj + mam wiadome obowiązki.
      Podziękowaliśmy sobie za wszystko. Powiedziałem jej, że nie mam do niej żalu, bo miała prawo podjąć taką decyzję.
      Także.. jestem wolny.
      Jest mi smutno, ale aktualnie jestem w pracy, więc nie mam zbyt wiele czasu na rozmyślanie. Muszę coś wymyślić, żeby wieczorem nie siedzieć i dumać.
      Staram się odpychać póki co miłe wspomnienia i nie rozmyślać jak dobrze było ją przytulać i mieć przy sobie.

      @Shahvee: @Papasanbaba: @zolwixx: @guma888: @valencianista: @kapuczinho: @asunez: @durielek: @TymRazemNieBedeBordo: @sebek1987: @Ten_tego:

    •  

      @youlife007: skąd jesteś? jak ŁDZ to możemy iśc a piwo co byś nie rozkminiał ;d

    •  

      @youlife007: znajdziesz lepszą, poszukaj na tinderze może :)

    •  
      k........o

      +1

      @youlife007: kup sobie motocykl albo leć z mamą gdzieś na wczasy

    •  
      d......k

      0

      @youlife007: myślę,że to dobra decyzja. Życzę szczęścia w życiu, a dzisiaj wypij sobie szklaneczkę whisky. Ale jedną! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @youlife007:

      Poświęcę się całkiem pracy, będę rozwijał swoje hobby i może jakoś to pójdzie. Chyba że jest inny sposób?
      Na 10000000%. I mówię serio: nie poklepuję bez sensu ludzi po ramieniu. Jak już w tym wieku masz powodzenie, dobrą pracę i studia i ogarniasz swoją rodzinę po ojcu (czyżby dobrze Cię wychował?), to potem... uejezu, będzie tylko lepiej. Czasu masz MNÓSTWO, a wielu z nas, facetów, dojrzewa powoli gdzieś w okolicach 25-30. Nawet jeśli chodzi o możliwości zdobycia partnerki, po 30-stce jest nam łatwiej, mamy większy wybór -- jeśli się za bardzo nie zapuścimy.

      Ty, jeśli będziesz chciał, to pewnie zdążysz się tak narypa, że hej.

      A co do "sposobu", który wymieniłeś... Inne są niepotrzebne. Wynalazłeś tutaj coś, co w branży nazywa się trybem mnicha. Zwykle zaleca się to ludziom, żeby wyszli z tzw. przegrywu, ale Ty w niczym takim nie siedzisz.

      Dla mnie, tryb mnicha to coś, co dobrze jest uaktywnić, gdy mamy cięższy okres w życiu. Jak się coś wali, jak nawet nas -- mimo że jesteśmy silni -- emocje i myśli próbują przytłoczyć...

      Oddajmy się niemal mechanicznym, optymalizacyjnym czynnościom. Zamienić się w robota. Można zapierdalać w pracy, najlepiej robiąc to jakoś rozwojowo. Zająć się jakimś hobby, kurwa nauczyć się grać na instrumencie czy coś. To też świetna okazja, żeby zająć się sportem. Dziwne przypływy hormonów, złości, schizy, adrenaliny potrafią polepszyć wyniki. Ból treningowy... możemy chętnie przyjmować na klatę, jako oczyszczenie. Sam sport zaś generuje dopaminę, co tłumi nieszczęście i stopniowo rodzi pozytywne uczucia.

      Chodzi o to, żeby jak najlepiej wykorzystać ten trudny czas, gdy nasz mózg nie pracuje całkiem normalnie. Dać sobie coś do zrobienia, żeby po prostu nie mieć czasu na głupie feelsy. Bo lepiej jest wykorzystać ten czas na coś, dzięki czemu po tygodniu, miesiącu czy pół roku, gdy już mózgownica wróci nam do normy -- będziemy mogli powiedzieć, że tego okresu nie straciliśmy. Coś zyskaliśmy.

      Czasem uda się tak zyskać znacznie lepszą pozycję zawodową, albo chociaż odłożyć na coś forsę. Uda się nauczyć grać na gitarze albo przejść od zera do biegania maratonów. Uda się przestać być grubasem albo suchoklatesem.

      W ten sposób uczynimy ten okres owocnym, a po nim będziemy mieli tylko większe szanse na sukces.

    •  
      p.................r

      0

      ię we

      @youlife007: młody a dojrzalszy od niejednego 40latka. Szacunek !

    •  

      @youlife007: Dwa lata temu zmarł mój tata. Rodzeństwo już dawno mieszkało za granicą, więc zostałam sama z mamą. Musiałam stać się ,,facetem w domu"- rąbanie drewna, cięższe prace itp. spoczywały na mnie, do tego pomoc w rodzinnym interesie i wiele innych rzeczy. Każdy mój wyjazd na dłużej niż kilka dni był dla mnie ciężki, bo bałam się, że mama sobie nie poradzi. I co się okazało? Radzi sobie świetnie. W pewnym stopniu rozumiem Cię, bo nie chciałabym mamy zostawić samej, jednak pytanie, czy planujesz całe życie zostać w domu? Jak widzisz swoją przyszłość? Jasne, źle zrobiła, że wyjechała z nadzieją, że dołączysz do niej. Tylko teraz kwestia tego, co będzie, jak rozstaniecie się tak całkiem całkiem, minie trochę czasu, poznasz nową dziewczynę i z nią będziesz wiązać swoją przyszłość? Też będziesz zawsze na miejscu i będziesz żyć na dwa domy? Wiem, że to brzmi brutalnie, ale trzeba żyć też swoim życiem. Rodzina jest najważniejsza, ale nie można zapominać o własnym świecie. W sytuacji z różowym raczej nie mogę pomóc, ale chciałam to napisać, żebyś miał świadomość, że całe Twoje życie nie może tak wyglądać, że będziesz je w pełni uzależniać od rodziny. Pewnego dnia prawdopodobnie będziesz musiał opuścić dom.

      Twoja mama nie jest sama, masz jeszcze siostrę (chociaż nie wiem w jakim wieku, więc to nie do końca musi być dobre stwierdzenie), pewnie nie raz będzie potrzebna Twoja pomoc, ale niech to nie będzie pełne uzależnienie mamy i siostry od Ciebie.

    •  

      @youlife007: Życie cumplu, nie chciałbym się znaleźć w Twojej sytuacji i szczerze współczuje,
      Jedyne co mogę doradzić to wspieraj rodzinę,
      kumple i kobitki będą się zmieniać/przeprowadzać.
      Rodzinę masz jedną i możesz na nich liczyć tak samo jak oni na Ciebie.

    •  

      @yoreciv: Mieliśmy z byłą dziewczyną mieszkać w pobliskim mieście jak wróci, więc nie planowałem mieszkać z mama. Ale ponad 500km stąd to trochę inna sprawa.

    •  

      @youlife007: aktualnie 500km to nie taka wielka odległość. Mimo wszystko, skoro jesteście zakochani, chcecie być razem, to uważam, że jesteście w stanie znaleźć jakiś kompromis lub rozwiązanie. Porozmawiajcie o tym. Może moglibyście mieszkać w Niemczech, ale bliżej polskiej granicy? Może jest jakieś rozwiązanie, które obojga Was zadowoli? Póki co, jeśli sprawa świeżo co wyszła, to ochłoń i porozmawiaj z nią na spokojnie próbując jakoś to ogarnąć.

      Trzymam kciuki, żebyś był szczęśliwy i mam nadzieję, że jeśli naprawdę się kochacie i chcecie być ze sobą, to będziecie razem pomimo dość dużego problemu znajdując dobre rozwiązanie :)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Przypomniało mi się właśnie jak kiedyś naćpany oświadczyłem się Roksie, ona pijana przyjęła oświadczyny, a potem w jakimś klubie śpiewała mi smutne piosenki na karaoke. Wtedy rzuciłem dla niej swoją narzeczoną i ćpaliśmy dwa tygodnie na melinie. ( ͡º ͜ʖ͡º) #narkotykizawszespoko jak ja się ciesze, że siódmy rok trzeźwości idzie i to tylko wspomnienia ( ͡º ͜ʖ͡º) #abstynencja

    odpowiedzi (81)

  • avatar

    Dobra Mireczki. Mama bohatera tego wpisu odezwała się bardzo szybko. Pewnie część was się zawiedzie ale okazała się nie być #madka
    Wrzucam obiecane screeniki z rozmowy(druga część w kom) i idę ogarnąć jak się teraz wola na wykopie bo wielu z was chciało wiedzieć jaka była reakcja xd

    Jakbyście byli w przyszłości zainteresowani screenami z rozmów z innymi rodzicami to możecie dać znać jakimś komentarzem to coś czasem wrzucę xd
    Albo możecie zaobserwować to będziecie pierwsi widzieć moje screeny(ale niestety moje wysrywy też xd)

    #czlowiekskurwiel
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (77)

  • avatar

    Mirki sytuacja wygląda następująco:
    Przez cały lipiec robiłem codziennie po 2 nadgodziny w #pracbaza bo szef potrzebował mieć szybko meble poskładane/pomalowane itp. Na liście obecności wpisywałem że byłem od 6 do 14 mimo że pracowałem do 16, a czasem do 17/18 (byłem przekonany że będę miał zapłacone za nadgodziny). Dziesiątego była wypłata i żadnej premii ani nic za nadgodziny nie dostałem, gdy się upomniałem to powiedział mi że przecież dostałem zgodnie z tym co wpisywałem na listę ¯\(ツ)/¯ i jak poruszam ten temat to się wymiguje od rozmowy. W tym miesiącu też jeszcze robię nadgodziny i obawiam się że również zostanę oszukany, co mogę z tym zrobić? #pytanie pokaż całość

    odpowiedzi (162)