Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wydaje mi się, że po zebraniu dosyć pokaźnej liczby informacji możemy już być pewni jak będzie wyglądać najbliższa przyszłość

    Rosjanie zmobilizują teraz od 200 do 300 tys. ludzi (wg plotek udało im się zgarnąć 120 tys. osób już). Wg rosyjskich założeń mieli być powołani ludzie z doświadczeniem bojowym z wojen w Syrii, Czeczeńskich czy w Gruzji. Ta fala mobilizacyjna faktycznie zostanie wysłana w strefę działań bojowych jako uzupełnienia do przetrzebionych jednostek w jak najkrótszym czasie. Szacuje się, że Rosjanom trzeba 60 tys. żołnierzy do załatania dziur w swojej obronie. Stąd mają mieć tylko 2 tygodnie szkolenia. Jako że Rosja jest synonimem "burdel na kółkach" to i mobilizacja nie idzie według planów na papierze i regiony mobilizują wszystkich, żeby spełnić liczby zmobilizowanych do wyznaczonego czasu.

    Jeśli uznamy, że 60 tys. to liczba uzupełnień na front, to zostaje nam grupa od 140 do 240 tys. zmobilizowanych, którzy będą mieli 2 do 3 miesięcy szkolenia i pozwolą na rozpoczęcie rotacji jednostek rosyjskich, które często są na froncie nieprzerwanie od początku wojny. Następnie będzie druga fala mobilizacji i podobny scenariusz. Rosjanie przeszli do defensywy i po aneksji czterech ukraińskich regionów stawiają na utrzymanie tego co mają. Wołodia najwidoczniej jest gotowy położyć jeszcze kilkadziesiąt tysięcy Rosjan, zniszczyć gospodarkę na dekady (lub na zawsze) i przeciągnąć wojnę o kolejne kilka lat. Nie jestem pewny, czy Rosja zechce prowadzić nowe ofensywy. To w zależy głównie od sukcesu 1 fazy, czyli stabilizacji frontu, ale Arestowicz i kilku innych ludzi znanych w ukraińskich mediach, uważają, że operacja Kijowska 2.0 jest realna

    #aryoconcent #rosja #wojna #ukraina
    pokaż całość

    odpowiedzi (43)

  • avatar

    "Stop ukrainizacji Polski" Sanok.
    #ukraina #rosja #wojna #neuropa #bekazprawakow

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (52)

  • odpowiedzi (38)