•  

    Może rozjaśnię niektórym kilka kwestii, moja matka pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka i boli mnie ignorancja niektórych użytkowników:

    1. Pielęgniarki tak faktycznie to nie odeszły od łóżek, wypełniły wszystkie procedury związane z przystąpieniem do strajku, powiadomiły rodziców dzieci, a wszyscy wcześniej przyjęci są nadal obsługiwani. ŻYCIE ANI JEDNEGO PACJENTA NIE JEST ZAGROŻONE, wstrzymano jedynie przyjmowanie nowych i wykonywania planowanych zabiegów. I to starcza bo uderza w finanse CZD.

    2. Strajk wygląda tak, że pielęgniarki siedzą razem w auli, z czego część z nich wydelegowana jest do pracy przy pacjentach, chociaż żadna z nich nie otrzyma wynagrodzenia za okres strajku. Opiekują się nadal pacjentami wyłącznie z poczucia odpowiedzialności.

    3. CZD to flagowy szpital, w którym jakość świadczonych usług upada. W ramach cięcia kosztów np. sięga się po rezydentów, podczas gdy doktorska wierchuszka siedzi w gabinetach i pisze "prace naukowe" by granty skapywały do kieszeni. I o to się rozbija, dyrektor to naukowiec, która podchodzi do finansów placówki jakby było to dodatkiem do jej pracy nad badaniami.

    4. Pielęgniarki to obecnie jedyna grupa zawodowa, która jasno krzyczy o patologicznej sytuacji w służbie zdrowia. W porównaniu do innych krajów wydajemy skandalicznie mało, nie ma zmiany pokoleniowej w zawodzie, młodzi ludzie są zasysani przez Zachód. Ta sytuacja jest zwyczajnie niebezpieczna i musi zostać rozwiązana na poziomie rządowym, bo obecnie jest to zwyczajnie przerzucanie tykającej bomby następnej władzy. Tymczasem #dobrazmiana mówi, że "nie chce się mieszać w sprawę"

    5. Pielęgniarka w CZD zarabia 2300 zł NETTO. Po ostatnim strajku nie otrzymały obiecanych 400 zł BRUTTO, o podwyżkach płac od lat nie ma mowy. Dialog z dyrekcja nie istniał, miesiącami latały z koszulkami, wstążeczkami, wysyłały delegacje i były traktowane jak śmieci. W końcu pękły i zrobiły najrozsądniejszą rzecz jaką mogły zrobić. Przypomnę, że od ostatniej podwyżki płac cheeseburger w maku zdążył skoczyć z 2 zł do 4,5 zł. Nawet Ukrainki pierdolą taką robotę w Polsce bo wolą do Rosji wyjechać pracować w szpitalach.

    6. Jeśli kogoś nadal kusi to 2300 to przypomnę, że praca w szpitalu jest zwyczajnie niebezpieczna dla zdrowia. Prawie każda z tych kobiet ma problemy z kręgosłupem od noszenia ciężarów, mają ciągły kontakt z ciężko chorymi pacjentami, zachorowania na WZW na pewnym etapie wcale nikogo nie dziwiło. Dodatkowo, szczególnie przy dzieciach, jest to praca bardzo przykra, wyczerpująca psychicznie.

    7. Argumenty o wyjeżdżaniu zagranicę za chlebem czy zmianie zawodu zostawcie dla ludzi po studiach. To są blisko 50 letnie kobiety z rodziną i innymi zobowiązaniami na karku, dla nich już jest już za późno na rewolucyjne zmiany. My jako społeczeństwo cieszmy się, że mamy takich zakładników swoich życiowych wyborów, bo jak nie one to chyba urzędnicze mordy będą musiały się wkłuwać. Gwarantuję, że żadna zdrowa na umyśle młoda kobieta nie wybierze takiego zawodu. Kuce do stajni.
    #strajk #czd #centrumzdrowiadziecka #pielegniarki

    •  

      @Tremade:
      Mnie nie tłumacz.
      Ja z córką często jesteśmy w CZD i wiemy co te Panie robią i jak są potrzebne

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @ameliniowyguzik: Miło to słyszeć, różnie rodzice na to reagują. Ostatnio do pielęgniarek wpadł Kukiz, o ile sam strajk jest apolitycznych i odsyłają wszystkie opcje polityczne, to Kukiza wpuściły bo sam ma tutaj dziecko. Miły koleś, wyraził swoje pełne poparcie dla ich sprawy, co na pewno wspiera to na duchu.

    •  

      @Tremade: niestety tak wygląda obraz większości służb w Polsce, nie tylko służby zdrowia. Do tego mniej zarabiają, mają niestety niebezpieczniejsze warunki pracy i niemniej wyczerpująca psychicznie i fizycznie. Chyba jedynym plusem takiej pracy jest wczesniejsza emerytura, ktora i tak chuja daje, bo widzial ktos czynnego i tak samo sprawnego strazaka, policjanta czy straznika w wieku 50+? Do tego nikt im nie da miejsca przy stołku, bo zwyczajnie nie ma dla nich miejsc.

    •  

      @Tremade: bardzo popieram. W Polsce ludzie mają gowniane warunki, ale jak ktoś chce protestować to'hurr durr roszczeniowcu'. Pozdrów mamę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Tremade Moja matka jest pielęgniarką, a jak ugrają podwyżkę, to chuja ją widzą.

    •  

      @Tremade: Szanuję mocno. Pozdrów mamełe.

      pokaż spoiler Jazda z kurwami.

    •  

      @Tremade: Syn mojej znajomej z pracy został"wyrzucony" z tego szpitala kilka dni po operacji na sercu 7l. Chłopczyk.. Do tego nie pracowało mu lewo płuco. Mieli go przenieść na Banacha, ale nie było miejsc. Wczoraj do nich zadzwonili, aby przyjechali na kontrolę. Nie wiem czy zostali w szpitalu, czy wrócili do domu. Wiem również, że pielęgniarki odeszły od łóżek, że jest masa dzieci które od tyg czekają na operację etc. Z perspektywy pacjenta nie wygląda to dobrze. Tym bardziej, że są to dzieci naprawdę poważnie chore.

    •  

      Ostatnio do pielęgniarek wpadł Kukiz, o ile sam strajk jest apolitycznych i odsyłają wszystkie opcje polityczne, to Kukiza wpuściły bo sam ma tutaj dziecko.

      @Tremade: Moim zdaniem to błąd. Znaczy, nie wpuszczenie Kukiza, tylko spławianie innych polityków. Miałyby większą szansę na ugranie swojego, gdyby #dobrazmiana wystraszyła się, że opozycji wzrosnie poparcie.

    •  

      @TSP89: Win nie pielęgniarki, a ludzi którzy pobierają pieniądze za zarządzanie szpitalem i zapobieganie takim właśnie sytuacjom. Pielęgniarki robiły wszystko by do strajku nie doszło, prosiły o zwiększenie personelu, o zwiększenie płac od lat i były całkowicie zlewane, nawet nie otrzymały wynegocjowanych wcześniej podwyżek.

      Ten szantaż upadkiem szpitali oraz losem pacjentów jest obrzydliwy, to przerzucanie winy na ludzi, którzy i tak trzymają te szpitale w ryzach pomimo skandalicznych warunków i pomiatania. Winni siedzą w Ministerstwie "śledzą rozwój sytuacji" i "nie chcą się angażować".

    •  

      @Tremade: Strazacy tez powinni strajkowac. Opiekowaliby sie starymi pozarami, a do tych nowych i planowych by nie jezdzili i nikt nie mialby pretensji :)

    •  

      @Tremade: a co taki zarzadzający ma zrobić, skoro po prostu nie ma pieniędzy? W Polsce wydają na służbę zdrowia najmniej procentowo z budżetu w całej Europie, dlaczego wiec ludzie oczekują jakości?

    •  
      M4ks via iOS

      +17

      @Tremade: o, nikt jeszcze ci nie wytłumaczył w stylu wypoku to ja to zrobie - twoja mama mogła sie nauczyć programować i zarabiać hajs, a nie biedolic ( ͡° ͜ʖ ͡°) napisałaby w tydzien system do obsługi pacjentów i po sprawie...

    •  

      @Tremade: nie winie pielęgniarek. Ale to chyba nie jest ok, gdy wypisywane są dzieci pooperacyjne. I nie są to złamania rąk, czy nóg tylko poważne operację na sercu! Jakbyś się czuł jako rodzic, który walczy o życie dziecka?? Jak usłyszałam od koleżanki słowa " jak się nie dogadają do 11 to mój syn jedzie do domu" to nie wierzyłam. I szczerze przyznam, że nie chce mi się wierzyć, że zarabiają 2 300 ziko.

    •  

      @Tremade: A co miał zrobić mój ojciec jak w wieku 50 lat go zwolnili i nikt go nie chciał zatrudnić. Pielęgniarka to praca jak każda inna. Walczyć to zawsze można o swoje ale nie kosztem pacjentów. Masz zapewne świadomość że w innych częściach kraju pielęgniarki nie dostają nawet 2k na rękę?

      Po ostatnim strajku nie otrzymały obiecanych 400 zł BRUTTO, o podwyżkach płac od lat nie ma mowy. Dialog z dyrekcja nie istniał, miesiącami latały z koszulkami, wstążeczkami, wysyłały delegacje i były traktowane jak śmieci. W końcu pękły i zrobiły najrozsądniejszą rzecz jaką mogły zrobić...
      No tak bo bogate państwo tylko wyjmie z kieszeni.

      Jeśli kogoś nadal kusi to 2300 to przypomnę, że praca w szpitalu jest zwyczajnie niebezpieczna dla zdrowia. Prawie każda z tych kobiet ma problemy z kręgosłupem od noszenia ciężarów, mają ciągły kontakt z ciężko chorymi pacjentami, zachorowania na WZW na pewnym etapie wcale nikogo nie dziwiło. Dodatkowo, szczególnie przy dzieciach, jest to praca bardzo przykra, wyczerpująca psychicznie...
      Tak samo jak praca górnika, hutnika, rybaka, policjanta, strażaka itp, itd

    •  

      @TSP89: A Dyrektor szpitala oczywiście ponad 15 tysięcy zarabia, ma 11 doradców co pracują za niego a on codzinnie do pracy jest przywożony spod domu - ma kierowce. Tak jest we Wrocławiu.

    •  

      Nawet Ukrainki pierdolą taką robotę w Polsce bo wolą do Rosji wyjechać pracować w szpitalach.

      @Tremade: Taa. Jakieś dowody na poparcie tej tezy bo jedynym powodem mogłoby być nieuznawanie dyplomów u nas - nie zarobki

    •  

      @Tremade: > Win nie pielęgniarki,

      Ale to jednak pielęgniarki strajkują.

      Pielęgniarki robiły wszystko by do strajku nie doszło

      I to też im się nie udało.

      > prosiły o zwiększenie personelu, o zwiększenie płac od lat i były całkowicie zlewane, nawet nie otrzymały wynegocjowanych wcześniej podwyżek.

      Czyli dokładnie tak samo jak w większości prac w Polsce. Też mam pracy na 40 godzin godzin dziennie, też mało zarabiam w porównaniu do odpowiedzialności którą ponoszę, i też jestem zlewany. Jak czara goryczy zostanie przelana to po prostu odejdę. Tylko tyle i aż tyle.

      Wiesz w czym różnica? Ano ja jedyne co mogę to pomalować się na biało czerwono a na czole napisać strajk, pies z kulawą nogą nie zauważy.
      Natomiast wielce szanowne pielęgniarki wzięły sobie zakładników, a dokładnie zdrowie pacjentów, i szantażują nic niewinnymi chorymi. Zachowanie niegodne żula, a co dopiero ludzi, którzy sobie twarz wycierają słowami o odpowiedzialności i powołaniu. Gdyby kogoś z moich bliskich narazili na utratę choćby odrobiny zdrowia (jak u @TSP89), słałbym zażalenia na piguły od dyrekcji przez nfz po mz, kończąc na prokuraturze art. 160. § 1.

    •  

      @kocot: Zdaję sobie sprawę, że są równi i równiejsi. W każdej branży tak jest. I tu pielęgniarki nie są wyjątkiem. Z tym, że praca w służbie zdrowia to przede wszystkim pacjenci. I co one wygrają jak wyślą dzieci do domów?

    •  

      @TSP89: Zrozum, ze nie ma innego sposobu. Na list pielegniarek z wrocławia o podwyżce, takim na strone A4 z podpisami wszystkich wiesz co odpowiedział ten szanowny dyrektor? "w odpowiedzi na pan list z dnia tego i tego - nie popieram. " i podpis. Autentyk, sam widziałem ten jego świstek. Oni je maja za podludzi, a praca jest cieżka i odpowiedzialna..

    •  

      @TSP89: Wiesz jak powinien się rodzic czuć? Powinien czuć rozczarowanie i gniew, ale powinien wymierzać go w stronę Ministerstwa, a nie w podrzędnych pracowników. Po prostu przyszedł moment gdy wszystko stanęło, bo się już po prostu tak dalej nie da, psioczenie na pielęgniarki to jak narzekanie na pęknięty śrubokręt bo pękł.

      To jest przykre, to jest złe, ale to jest złem koniecznym. Zaraz średnia wieku pielęgniarek przekroczy granicy wieku emerytalnego, ta łajba płynie donikąd, jeśli tego się teraz nie załata to za kilka lat wszystko to huknie ze zdwojoną siłą.

    •  

      @kocot:

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: i1.kwejk.pl

    •  

      @Tremade: ad. 4 - jeszcze Porozumienie Rezydentów. Sytuacja w polskiej opiece zdrowotnej to jest czysta patologia i trzeba o tym mowić jak najgłośniej.
      W ciagu ostatnich 7 lat litr benzyny zdrożał z 3 złotych na 5, pensja rezydenta jak była 2200 netto, tak jest. 70% średniej krajowej dla lekarzy i pielęgniarek, dla ludzi, którzy ratują życie, dla ludzi, którzy poświęcają dnie i noce na opiekę nad chorymi, dla wspaniałych kobiet, które dźwigają chorych, zmieniają im pampersy, czuwają nad zażyciem lekarstw. Uważam to za nieporozumienie i bardzo mocno wspieram pielęgniarki w CZD a w czerwcu może nawet sama się zjawię na manifestacji Porozumienia Rezydentów.

    •  

      @Tremade: Dobrze, że o tym piszesz, bo wiele osób w ogóle nie widzi tego od tej strony. Niestety, obecnie dopóki się nie zrobi czegoś, co szokuje i wzbudza dyskusję, nie ma szans na zmiany... Zmniejszenie liczby pielęgniarek przy łóżkach wcale nie jest gorsze od tego, kiedy jest ich co prawda więcej (ale wciąż za mało), a przychodzą do pracy na kolejną zmianę pod rząd, bo nie ma kto ich zastąpić albo wracają z innej, bo też chcą zarobić na przyzwoite życie. A jest na pewno bardziej widoczne - na tyle, żeby ktokolwiek dostrzegł problem, bo niestety panuje przekonanie, że skoro do tej pory ktoś dawał radę tyrać w takich warunkach i świat się nie zawalił, to można tak ciągnąć w nieskończoność.

      I dotyczy to wszystkich zawodów medycznych, więc powinniśmy łączyć siły, a nie się dzielić( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Tremade: moja ciotka zapierdala tak. Mam czasem ochotę wziąć i jebnąć wszystkim którzy się chamsko w szpitalu zachowują.

    •  

      @plantagenet: Nie udało, bo nie ma woli z góry. Nie ma woli z góry bo nie ma nacisku na górę, bo społeczeństwo woli narzekać na strajkujące pielęgniarki i dalej z biczem w postaci moralności leczyć objaw zamiast dobrać się do dupy władzy.

      Wiesz jak dyrekcja reaguje na strajk i odmowę przyjmowania nowych pacjentów? Przyjmuje nowych pacjentów na onkologię i szantażuje pracownice na zasadzie "patrzcie jakie biedne". I teraz się postaw na miejscu strajkującej.
      Dyrekcja nadal kpi sobie z sytuacji, nadal gra na emocjach, a ludzie nadal wzmagają proceder zrzucania winy na sam dół.

      TO WY ZATRUDNIACIE RZĄD, TO RZĄD ODPOWIADA ZA SPRAWNĄ PRACĘ SZPITALI PUBLICZNYCH I TO RZĄD MUSI BYĆ ROZLICZANY ZA KAŻDY PRZESTÓJ. PÓKI NIE POJAWI SIĘ PRESJA NA WŁADZE NIGDY NIC SIĘ NIE ZMIENI.

      Wiecie co najbardziej bawi? 100 zł podwyżki pół roku temu i sprawy by nie było, dyrekcja natomiast powiedziała delegacji, że złamanego grosza nie dostaną, jeśli im jeszcze nie obniżą. To może zatrudnicie nas więcej bo nie wyrabiamy? Nie, do widzenia. Tak wygląda nowoczesne zarządzanie wielką i renomowaną firmą w Polsce.

    •  

      @Tremade: > 5. Pielęgniarka w CZD zarabia 2300 zł NETTO.
      Możesz tylko powiedzieć jak to się ma do podawanej w mediach średniej pensji pielęgniarki w CZD 4900 brutto?

    •  

      @Endr3w: pewnie tak jak z górnikami. Górnicy podawali czyste podstawy a drugie tyle było dodatków

    •  

      @Tremade: Ja to rozumiem, ale nie ma takiej przyczyny (nawet i słabo zarabiających pielęgniarek), która pozwalałaby narażać pacjentów na utratę zdrowia. Cel nie uświęca środków. I każdy kto poświęci 5 minut na przemyślenie problemu wie że pielęgniarki same się podkładają, a wystarczy odrobina dobrej woli aby znaleźć element nie szantażu, ale cywilizowane wyjście z sytuacji.
      Mówicie: nie ma nowych pielęgniarek, nikt nie chcę pracować, pracy jest za dużo, stawki za małe.
      Jeśli to się zgadza, to zamiast pielęgniarki zwołać się na strajk, powinny zwołać się na naradę i postanowić:
      SOLIDARNIE WRĘCZYĆ DYREKCJI WYPOWIEDZENIE (zakładam etat więc 3- miesięczny okres wypowiedzenia). Wtedy dyrekcja jest w szachu, bo pozbyć się całej załogi nie może, a i element szantażu znika, bo przecież jest wolny kraj każdy może zmieniać pracę, a rolą dyrekcji jest zapewnienie ciągłości pracy placówki. (a przypominam wypowiedź pielęgniarek: jesteśmy już tak zdesperowane)
      @Endr3w
      Dlaczego to się nie stało?
      Wydaję mi się, że nie mówią jednak całej prawdy i większość z nich ma DG i ciągnie niezłą kasę z kontraktów.

    •  

      Jako syn pielęgniarki, która też pracuje w jednym z warszawskich szpitali, potwierdzam słowa @Tremade. Dyrekcje szpitali nauczyły się wciskać kit społeczeństwu z podwyżkami - zamiast podstawy są doliczane jako dodatek, który po wyciszeniu niepokojów zostaje zabrany. Pielęgniarki są na 0, a społeczeństwo widzi tylko chciwe baby.
      Natomiast najgorsze jest to, że nie ma wymiany pokoleniowej. Nikt nie chce pracować w polskich szpitalach, wszyscy spadają do Anglii. Serio wkrótce chcecie zawierzać życie styranej pracą 60-letniej kobiecie? Dla skali, żeby złapać porównanie - lekarz już po specjalizacjach za dyżur dostaje za godzinę 200 złotych. Pielęgniarki chcą jedynie podwyżki w wysokości dwóch godzin pracy lekarza.

    •  

      @Tremade: powiem z punktu widzenia lekarza-rezysenta: PRAWDA. Moja narzeczona, rezydent, robi brudną robotę za lekarzy, gdy ci sie opierdalają odsypiając kolejny dyżur, albo piszą te prace, albo posuwają pielęgniarki. To co sie dzieje w tej jebanej mafii lekarskiej to tylko wtajemniczeni wiedzą.

    •  

      Serio wkrótce chcecie zawierzać życie styranemu pracą 50-letniemu policjantowi? Dla skali, żeby złapać porównanie - lekarz już po specjalizacjach za dyżur dostaje za godzinę 200 złotych. Policjanci chcą jedynie podwyżki w wysokości dwóch godzin pracy lekarza...

      @Blotny: Widzisz jakie to proste. Teraz wstaw tam strażaka, górnika itp

    •  

      @Endr3w: 2300 złotych NETTO to podstawa (pełen etat) ujęta z "podwyżką" Ministerstwa Zdrowia. Piszę "podwyżka" bo zarząd szpitala zrekompensował ją sobie obniżając dodatki i właściwie to on na tej podwyżce zarobił. Dodatek obejmuje dyżury nocne i świąteczne, wychodzi z tego może 300-400 złotych.

      Część pielęgniarek bierze dodatkowe godziny/dyżury, co np. 20 lat spadnie jakaś jubileuszówka i tyle. Wzięli jakąś "średnią" pielęgniarkę co w domu jest tylko gościem, której akurat wybiło 20 lat pracy i mamy przykładową pensję.

      Po tych 5k pensji w mediach rodzina zaczęła wydzwaniać i dopytywać gdzie ten hajs chowa xD

    •  

      @Tremade: Mnie nie musisz mówić- matula całe życie w służbie zdrowia, ciotka to samo i wiele przyjaciółek mojej matuli również. Kobieta kocha swoją pracę i chyba jedynie to sprawia, że dalej nie pierdolnęła tego wszystkiego. Pierdolą, że dali podwyżki. Komu? Gdzie? Mojej matuli chcieli dać podwyżkę ALE dojebać jeszcze 150 innych spraw, którymi może się zająć w ramach tej podwyżki.
      Zupełnie się zgadzam z tym, że ludzie obwiniają nie tę stronę co trzeba. Ja akurat widziałem to od dziecka, widziałem jak pracują pielęgniarki na SOR, jak pracują na oddziałach onkologicznych i ile tej pracy FAKTYCZNIE tam jest i jaką mają za to wszystko odpowiedzialność. Można pierdolić, że są niemiłe. A jak mają być miłe jak zapierdalają po 12h zarabiając za to śmieszną kasę? Przecież praktycznie każda z tych pielęgniarek posiada wykształcenie wyższe, najczęściej kierunkowe ze specjalizacją. W niemczech czy UK taką kobietę witają z otwartymi ramionami- u nas co najwyżej powiedzą, że przecież nie musiał (a musiała tak czy inaczej).

    •  

      @Tremade: pierdu pierdu, nie robią tomografii, bo nie ma komu. Wystarczy, że dzięki temu opóźni się chociażby jedna diagnoza nowotworu i już mają krew na rękach.

    •  

      @TheMan: Krew na rękach wierchuszki, szkoda że kapie ona na tych na dole.

    •  

      @BongoBong: Właśnie przeczytałem wpis - wszyscy zgadzamy się, że pielęgniarki (jak i inne zawody medyczne) są w swego rodzaju klinczu i nie obejdzie się bez gruntownej, ogólnopolskiej reformy opieki zdrowotnej, bo inaczej czeka nas niebezpieczny deficyt. Moje poważne wątpliwości budzi natomiast bierne przyzwolenie na takie sytuacje, jak opisana przez @TSP89.

    •  

      @Tremade: cheeseburger w maku już 4.50zł? (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      @Tremade: cheesburger w maku jest po 4zł

    •  

      @ediz4: Nie, to jest zupełnie nie proste. Pielęgniarki nie mają wcześniejszych emerytur jak policjanci, nie mają masy dodatków do pensji jak górnicy, ale za to wciąż zmniejsza się ich liczbę na oddziałach, bo nie ma komu pracować - więc rozumiem, że nie masz nic przeciwko umrzeć po przypadkowym zatrzymaniu w wyniku małego zabiegu, bo jedyna pielęgniarka która powinna zareagować jest zajęta ratowaniem życia salę obok? Uprzedzając, w niektórych prywatnych klinikach wolny rynek zweryfikował, że nie ma w ogóle sensu zostawiać na noc kogoś bardziej ogarniętego niż pomoc medyczna. Jej zadaniem w razie problemów jest wezwanie pogotowia.

    •  

      @Xax92: ja kojarzę, że 4zł. Czasem w drodze do domu jebnę sobie 3 na wynos i płacę 12zł.

      +: Xax92
    •  
      Tremade via MirkoWP

      0

      @elevka: Wydaje mi się, że w niektórych lokalach na próbę zwiększyli, ale mogę się mylić. W Częstochowie chyba płaciłem 4,50 zł, ale nie jestem pewien.

    •  

      @Blotny: Nie uważam aby praca pielęgniarki była więcej warta jak praca górnika czy policjanta. Jeśli budżet nie ma pieniędzy na podwyżki to ich nie wyczaruje. Sytuacja wielu placówek jest katastrofalna a mamy identyczną sytuację jak z górnictwem. Tam też wszystko jest na krawędzi a ludzie chcą podwyżek. Tutaj potrzeba gruntownej reformy a drogą do niej nie jest kolejny protest kolejnej uprzywilejowanej grupy. Jeszcze do tego przy szantażu. W całym tym temacie wypowiada się wiele osób mających rodzinę w służbie zdrowia. To pytanie do nich - Czy popierali palenie opon górników i ich protesty w sprawach podwyżek?

      +: D....a
    •  

      @ediz4: Nie, sytuacja nie jest identyczna jak z górnictwem. Ona w zasadzie nie ma zupełnie nic wspólnego. Nikt nie próbuje zwalniać pielęgniarek, bo jest mało chorych. Premier kraju nie mówi, że teraz będziemy losowo zarażać Polaków, żeby szpitale miały kogo leczyć. Pensje pielęgniarek nie są też największymi wydatkami szpitala na daną grupę pracowników. Pielęgniarki nie mają żadnych przywilejów. Nikt z nimi nie chce rozmawiać. A skoro uważasz że praca pielęgniarki nie jest więcej warta jak praca górnika czy policjanta - to o jakim szantażu Ty piszesz? Szpitale i pacjenci powinni doskonale sobie poradzić bez nich.

    •  

      @Tremade A co powiesz na to, że przez strajk pielęgniareczek nie przyjęto małego dziecka, które na kolejny dzień miało mieć przeszczep wątroby. Oczy już dzieciak miał całe żółte........

    •  
      Kapoan via MirkoWP

      0

      @ediz4: W jaki sposób pielęgniarki są uprzywilejowane?

    •  
      Kapoan via MirkoWP

      +27

      @bluemusic: Cóż, zawsze mogły się wszystkie zwolnić. I wtedy też byś pisał, że to wina pielęgniarek?

    •  
      Tremade via MirkoWP

      +24

      @bluemusic: A co ja mam powiedzieć, przykra sprawa, ale to wina konsekwentnego ignorowania problemu przez zarząd szpitala oraz rząd. Pielęgniarki też nie imprezują, mają wielkie wyrzuty sumienia, że robią co robią, ale do decyzyjnych gnojów inaczej nie przemówią.

      Pracownice cierpią, rodzice cierpią, dzieci cierpią, a tymczasem zarząd nie wypłaci pieniędzy za dyżury nawet tym oddelegowanym do opieki nad wcześniej przyjętymi, tym którym właściwie normalnie pracują i robią teraz wolontariat.

    •  

      5. Pielęgniarka w CZD zarabia 2300 zł NETTO. Po ostatnim strajku nie otrzymały obiecanych 400 zł BRUTTO, o podwyżkach płac od lat nie ma mowy. Dialog z dyrekcja nie istniał, miesiącami latały z koszulkami, wstążeczkami, wysyłały delegacje i były traktowane jak śmieci. W końcu pękły i zrobiły najrozsądniejszą rzecz jaką mogły zrobić. Przypomnę, że od ostatniej podwyżki płac cheeseburger w maku zdążył skoczyć z 2 zł do 4,5 zł. Nawet Ukrainki pierdolą taką robotę w Polsce bo wolą do Rosji wyjechać pracować w szpitalach.

      6. Jeśli kogoś nadal kusi to 2300 to przypomnę, że praca w szpitalu jest zwyczajnie niebezpieczna dla zdrowia. Prawie każda z tych kobiet ma problemy z kręgosłupem od noszenia ciężarów, mają ciągły kontakt z ciężko chorymi pacjentami, zachorowania na WZW na pewnym etapie wcale nikogo nie dziwiło. Dodatkowo, szczególnie przy dzieciach, jest to praca bardzo przykra, wyczerpująca psychicznie.

      @Tremade: @luke_cornet
      TO tak odnośnie twojego "ja uważam że powinny zarabiać minimalną + 200 zł

      +: Andreth
    •  

      @Tremade: NO NIE DO KOŃCA. Mój siostrzeniec tam leży i byłem u niego niedawno + mam relację od mojej siostry więc mniej więcej wiem co się tam dzieje.

      1.

      Pielęgniarki tak faktycznie to nie odeszły od łóżek, wypełniły wszystkie procedury związane z przystąpieniem do strajku, powiadomiły rodziców dzieci, a wszyscy wcześniej przyjęci są nadal obsługiwani. ŻYCIE ANI JEDNEGO PACJENTA NIE JEST ZAGROŻONE, wstrzymano jedynie przyjmowanie nowych i wykonywania planowanych zabiegów. I to starcza bo uderza w finanse CZD.

      Nie wszyscy wcześniej przyjęci są obsługiwani bo masa dzieciaków została wypisana i wywieziona do innych szpitali. Nawet takie, które leżały tam od kilku miesięcy musiały znaleźć sobie nowe miejsce. Jak przed strajkiem na oddziale była masa dzieci, to po rozpoczęciu strajku od razu została czwórka.

      2.

      Strajk wygląda tak, że pielęgniarki siedzą razem w auli, z czego część z nich wydelegowana jest do pracy przy pacjentach, chociaż żadna z nich nie otrzyma wynagrodzenia za okres strajku. Opiekują się nadal pacjentami wyłącznie z poczucia odpowiedzialności.

      Mój siostrzeniec miał mieć dwa razy w tygodniu wymieniane główne wejście do podawania mu tego żarcia z torby do układu krwionośnego (nie wiem dokładnie jak to się nazywa). Pielęgniarki przestały mu to wymieniać, zaniedbały sprawę i okazało się, że pojawiło się zapalenie + poluzowało się połączenie. Z tego co wiem to miejsce, w które jest wkuty (gdzieś przy szyi) łączy się blisko z sercem, więc zagrożenie było duże. W każdym razie musieli go położyć natychmiast na stół na operację, gdzie na pełnym znieczuleniu naprawiali to co spieprzyły pielęgniarki. Być może nie było na szczęście jakiegoś zagrożenia życia, ale dla dziecka, które i tak ma duży problem, to było kolejne obciążenie dla jego organizmu.

      3.

      CZD to flagowy szpital, w którym jakość świadczonych usług upada. W ramach cięcia kosztów np. sięga się po rezydentów, podczas gdy doktorska wierchuszka siedzi w gabinetach i pisze "prace naukowe" by granty skapywały do kieszeni. I o to się rozbija, dyrektor to naukowiec, która podchodzi do finansów placówki jakby było to dodatkiem do jej pracy nad badaniami.

      Trzeba było zostać lekarzem - naukowcem to by się zarabiało więcej. Zarabia się adekwatnie do swoich kwalifikacji.
      4.

      Pielęgniarki to obecnie jedyna grupa zawodowa, która jasno krzyczy o patologicznej sytuacji w służbie zdrowia. W porównaniu do innych krajów wydajemy skandalicznie mało, nie ma zmiany pokoleniowej w zawodzie, młodzi ludzie są zasysani przez Zachód. Ta sytuacja jest zwyczajnie niebezpieczna i musi zostać rozwiązana na poziomie rządowym, bo obecnie jest to zwyczajnie przerzucanie tykającej bomby następnej władzy. Tymczasem #dobrazmiana mówi, że "nie chce się mieszać w sprawę"

      Tu się zgadzam, system jest zły, ale przez to, że jest prowadzony strajk, cierpią małe dzieci.

      6.

      Jeśli kogoś nadal kusi to 2300 to przypomnę, że praca w szpitalu jest zwyczajnie niebezpieczna dla zdrowia. Prawie każda z tych kobiet ma problemy z kręgosłupem od noszenia ciężarów, mają ciągły kontakt z ciężko chorymi pacjentami, zachorowania na WZW na pewnym etapie wcale nikogo nie dziwiło. Dodatkowo, szczególnie przy dzieciach, jest to praca bardzo przykra, wyczerpująca psychicznie.

      To jest ciekawe. Byłem tam i połowę roboty za pielęgniarki wykonują matki, które mieszkają tam z dzieciakami. Na początku po przyjęciu pielęgniarka uczy matkę co ta ma robić i potem robi tylko te rzeczy, które wymagają przeszkolenia pielęgniarskiego. Byłem tam parę godzin i widziałem pielęgniarki siedzące przy stoliku i pijące herbatki, oglądające telewizję, wychodzące z dzieciakami na przedstawienia (tak, to też muszą robić, ale czy oglądanie przedstawienia z dzieckiem to efektywny czas pracy? Czy jest to w jakikolwiek sposób męczące?). Efektywnego czasu pracy mogłem tam widzieć co najwyżej połowę tego co tam były. Myślę, że taka praca może być wara te 2300 netto, ale czy więcej?

      Jak widzę, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale pieprzenie o tym, że pielęgniarki ciągle zajmują się dzieciakami i pilnują żeby nic im się nie stało można włożyć między bajki, bo mój siostrzeniec jest żywym przykładem na to, że tak nie jest. Poza tym dlaczego pielęgniarki nie zdecydują się na pokazanie wzajemnych ich żądań i propozycji szefostwa? Czyżby było to zbyt kompromitujące dla nich? Naprawdę chciałbym to zobaczyć.

    •  

      @Tremade moja też jest pielęgniarką, staż jakoś 30 lat, a zarobki to 1600zł, albo mniej jesZcze. Na jednym oddziale jedna pielęgniarka ma dyżur, jedna babka jest na recepcji. Pracuje w jednym z patologicznych szpitali w województwie tarnowskim.

    •  

      @Blotny:

      Pielęgniarki nie mają żadnych przywilejów. Nikt z nimi nie chce rozmawiać. A skoro uważasz że praca pielęgniarki nie jest więcej warta jak praca górnika czy policjanta - to o jakim szantażu Ty piszesz? Szpitale i pacjenci powinni doskonale sobie poradzić bez nich...
      A nie jest to szantaż? Odeszły od łóżek chorych. Tu się gra na sumieniach ludzi. Takie coś to szantaż emocjonalny.

      W jaki sposób pielęgniarki są uprzywilejowane?...
      W taki sposób że jako zatrudnione w państwowych molochach mogą sobie machnąć taki protest, zrobić szum na całą Polskę i wymóc podwyżki szantażem emocjonalnym. Podobnie robią rolnicy czy górnicy. Górnicy wiedzą jaką są wielką grupą - popalą trochę opon, zrobią dym pod sejmem i mają cel osiągnięty. Kto tak wielką grupę wyborców oleje. Rolnicy natomiast zablokują kilka dróg, wywalą świnię pod sejmem. Kto ich oleje przegra wybory.

    •  

      @Tremade: moja mama tez byla pielegniarka, w lodzi kilka lat temu zarabiala 2100 brutto (tak, kurwa), ale rozjebany kregoslup i stawy w kolanach sa nadal. juz wtedy byly po 2 pielegniarki na 200 pacjentow, widze, ze nic sie nie poprawilo.

    •  

      Teraz zarzad powinien zwolnic wszystkie protestujace
      O kurde, zapomnialem, ze za ta pensje, w takich warunkach nikt normalny nie chce pracowac, a sa to pracownicy tak poszukiwani jak wykopowi programisci

    •  

      A nie jest to szantaż? Odeszły od łóżek chorych. Tu się gra na sumieniach ludzi. Takie coś to szantaż emocjonalny.

      @ediz4: Ach tak, czyli jednak są potrzebne. Powiedz mi w takim razie, jakie Ty widzisz inne rozwiązanie? Dotychczasowe apele, pisma, prośby i groźby są kompletnie zlewane i tak od jakichś 10 lat.

      W taki sposób że jako zatrudnione w państwowych molochach mogą sobie machnąć taki protest, zrobić szum na całą Polskę i wymóc podwyżki szantażem emocjonalnym.

      O, to rzeczywiście wspaniały przywilej - możliwość medialnego protestu. Ale po pierwsze, szpitale to zazwyczaj odrębne podmioty więc nie jest właściwe nazywać ich molochami. Po drugie, do tej pory żaden cel nie został osiągnięty - więc chyba politycy jakoś mniej mają na sercu ich protesty niż palenie opon przez górników.

    •  

      @Tremade: Bardzo szanuję ich pracę i wkurza mnie to jak wygląda nasza służba zdrowia. Niech strajkują do woli, mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś dobrego. Ja nie mogę strajkować chociaż bym chciał (rehabilitant here), na pocieszenie napisze, że mgr reha po studiach zarabia 1600...

    •  
      zastawka_mitralna via MirkoWP

      +16

      @Tremade: 2300 zl netto to nie najgorzej, lekarz rezydent (lekarz w trakcie specjalizacji, z pełnym prawem wykonywania zawodu, ponoszący pełną odpowiedzialność za ewentualne błędy) dostaje 2200 zł netto zgodnie z ustawą a ma wielokrotnie większą odpowiedzialność za życie i zdrowie pacjentów, ja jako lekarz stażysta (zaraz po studiach) zarabiam 1800 zł netto...

    •  

      @Tremade:
      Wybacz, rozumiem Twoją mamę, ale Twoje tłumaczenie brzmi miejscami:
      "Nie odbyła się operacja pani syna z powodu strajku, jest bardzo chory ale proszę nie winić pielęgniarek tylko Ministerstwo Zdrowia, bo nie dali 100 zł podwyżki 4 miesiace temu"
      Rozumiem wkurw pielęgniarek-ale ja jako rodzic małego pacjenta z odwołaną ważna operacją bym się wkurwił w chuj

    •  

      @Tremade: obawiam sie ze sporo ukrainek zatrudnia za mniejszy pieniadz

    •  

      @zastawka_mitralna: Widziałem, że w Waszym środowisku również wrze i będziecie protestować. 1800 netto to też śmiesznie małe pieniądze i rzeczywiście ogromna odpowiedzialność. Masz chociaż tę perspektywę, że w ciągu kilku lat Twoja sytuacja bardzo się polepszy. Pielęgniarka z 20-30 letnim stażem pracy takiej perspektywy nie ma.

    •  

      @Tremade: przekaz swojej mamie , ze porozumienie rezydentow jest z nimi. Trzeba glosno krzyczec, ze ok 4% pkb nie wystarcza na obsluge pacjentow na poziomie krajow zachodnich czy nawet naszych poludniowych sasiadow. Wyrazy wsparcia juz wyslalismy, teraz organizujemy manifestacje. Trzeba dzialac wspolnie bo traktuja nas jak murzynow.

    •  

      @Tremade: Przekaż mamie słowa poparcia i wdzięczności za ich ciężką pracę od mądrych ludzi z Wykopu. Głupota nie ma monopolu na prawdę.

      Niestety neoliberalna propaganda wmówiła ludziom, że związki zawodowe to zło, strajki to zło. "Ryk świń odrywanych od koryta." W czasach, gdy ogromna większość pracujących Polaków nie ma żadnych szans na udział w jakimkolwiek związku zawodowym wyciąga się pojedyncze wyjątki od reguły, gdzie niektórzy związkowcy, z niektórych związków działają z myślą o swoich kieszeniach, a ne dobrze pracowników. Rząd powinien działać dla dobra swoich obywateli i słuchać ich potrzeb. Niestety tak nie jest. Niestety czasami ludzie muszą strajkować, protestować i głośno walczyć o swoje prawa.

    •  

      @TSP89: i na tym polega strajk. Że ktoś cierpi przez to, że ktoś inny przestaje pracować bo sprzeciwia się wyzyskowi. Wtedy to pracodawca jest winny, że ktoś cierpi. No i może to cierpienie bardzo szybko zakończyć, przystając na rządania osób niepracujących.

    •  

      @NapoleonV: Tylko, że nie może być tak, że jakaś grupa ma przejebać sobie swój los i nie protestować, bo ktoś inny na tym ucierpi. Zastanawiam się czy lekarze sami by nie dali rady przeprowadzić operacji - zamiast pielęgniarek, dać na salę ze dwóch dodatkowych lekarzy. Naprawdę myślisz, że lekarzom albo zarządowi zależy na kondycji dzieci? Ani trochę. Dla większości z nich to tylko pieniądz.

    •  

      @Endr3w: te 4,9k wydaje sie dosc nieprawdopodobne, mozesz dac jakies zrodlo? Miedzy brutto, a netto jest kilka sit. Pensja pielegniarki jest obciazana kilkoma dodatkowymi skladkami, ponad te standardowe. Smutno wygladaja paski wyplaty.

    •  

      @Tremade: Jak widzę lata lecą, a sytuacja pielęgniarek nie zmienia się w ogóle. Moja mama jest już nieco ponad 10 lat na emeryturze i wyglądało to tak samo w tedy: traktowane były jakby nie były szpitalowi potrzebne, zawsze ignorowane. Doszło w końcu do tego, że o swoje pieniądze musiały walczyć w sądzie - dyrekcja nadal próbowała je na straszyć i groziła zwolnieniami. Niestety ludzie "z zewnątrz" też często nie doceniają ich pracy, nocnych dyżurów, tego ile sił wkładają w opiekę nad pacjentami - często tracąc przy tym zdrowie.

    •  

      @Tremade: Uwierz mi, że w takiej sytuacji każdy rodzic jest (wybacz wulgaryzm) wkurwiony nie na rząd, nie na mistra, nie na dr placówki tylko na PIELĘGNIARKI. I tak będzie zawsze. Bo dla rodzica liczy się jedynie zdrowie dziecka. Ja rozumiem, że ich zawód które wybrały nie jest łatwy. Ale jest masa ludzi, którzy równie ciężko pracują za psi hajs, a nie strajkują.

    •  

      Trzeba było zostać lekarzem - naukowcem to by się zarabiało więcej. Zarabia się adekwatnie do swoich kwalifikacji.

      @DatJanusz: Chyba nie w Polsce.

    •  

      @brtk122: Ten strajk i tak.nic nie zmieni. A powodu jeszcze większą agresje i złości, która jest skierowana na pielęgniarki. A nie na dyrekcję. Uwierz mi, że ani ja ani mój mąż w tej sytuacji nie wyszlibyśmy z dzieckiem z tego szpitala. Także nie uważam, aby ich działania były prawidłowe. Może niech wyjdą na ul ludzie z innych branż? Korposzczury, kioskarze, mechanicy i Grażyna z mięsnego? A nie zawsze górnicy i pielęgniarki.

    •  

      jedynie przyjmowanie nowych i wykonywania planowanych zabiegów. I to starcza bo uderza w finanse CZD.

      @Tremade: czyli wstrzymano ratowanie życia. super.

      +: c.....a
    •  

      Jak tak mało zarabiają i im się nie chce opiekować pacjentami to może niech idą robić co innego? I nocnych dyżurów nie będzie i ryzyko dla zdrowia mniejsze

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: przecież w pielęgniarstwie zawsze się marniutko zarabiało; nie zdawały sobie sprawy, jak to będzie wyglądać? super pocieszenie, że starymi pacjentami się zajmują... a nowi niech se umierają

    •  

      @TSP89: masz tak bardzo niski poziom merytoryczny i logiczny, i jesteś tak niedouczona, że szkoda odpowiadać. No ale 1/10 bo odpowiedziałem.

    •  

      @TSP89: Czemu pielęgniarki miałby się przejmować jakąś złością na nich skierowaną? Od tego pieniędzy nie dostaną. Górnicy przez lata mieli w dupie, że społeczeństwo nienawidzi ich za zachowywanie się jak bydło na protestach, a teraz żyją jak królowie. Sorry Winnetou, ale jeżeli rząd reaguje tylko na przemoc to zawsze przemoc dostanie.

    •  

      @Blotny:

      Ach tak, czyli jednak są potrzebne. Powiedz mi w takim razie, jakie Ty widzisz inne rozwiązanie? Dotychczasowe apele, pisma, prośby i groźby są kompletnie zlewane i tak od jakichś 10 lat...
      Tak samo jak policjant, slusarz i inne zawody. Jakby wszyscy pracownicy danej firmy/organizacji odeszli naraz to każda firma/organizacja stanie.

      O, to rzeczywiście wspaniały przywilej - możliwość medialnego protestu. Ale po pierwsze, szpitale to zazwyczaj odrębne podmioty więc nie jest właściwe nazywać ich molochami. Po drugie, do tej pory żaden cel nie został osiągnięty - więc chyba politycy jakoś mniej mają na sercu ich protesty niż palenie opon przez górników...
      Bo Polskie górnictwo chcąc nie chcąc działa na zasadzie rachunku ekonomicznego. Są to spółki notowane na giełdzie. Rząd zasypuje dziurę ale UE blokuje niektóre formy pomocy. Służba zdrowia jest wprost finansowana z budżetu. A co do celi to wiele razy zostały osiągnięte. Wiele razy były protesty i zawsze dochodzili do porozumienia.

      Niestety neoliberalna propaganda wmówiła ludziom, że związki zawodowe to zło, strajki to zło. "Ryk świń odrywanych od koryta." W czasach, gdy ogromna większość pracujących Polaków nie ma żadnych szans na udział w jakimkolwiek związku zawodowym wyciąga się pojedyncze wyjątki od reguły, gdzie niektórzy związkowcy, z niektórych związków działają z myślą o swoich kieszeniach, a ne dobrze pracowników. Rząd powinien działać dla dobra swoich obywateli i słuchać ich potrzeb. Niestety tak nie jest. Niestety czasami ludzie muszą strajkować, protestować i głośno walczyć o swoje prawa...
      Największym problemem nie są związki zawodowe a ogromny udział państwa w górnictwie i monopol w służbie zdrowia. Choć do samych związków można by mieć również wiele zastrzeżeń.

    •  

      @carisma: No właśnie to mam na myśli. Jak ktoś idzie do branży w której od lat jest pewna górna granica to raczej wie na co się decyduje. Niech podemonstrują jeszcze chwilę, Walerija, Natasza czy inna Nadia z chęcią wskoczy na miejsce Zośki, Kryśki i Grażyny. I będzie się przynajmniej miło uśmiechać, a nie przywoływać na myśl czasy minionej epoki.

    •  

      @brtk122: Twoja odp właśnie pokazała co sobą reprezentujesz. Ciekawe, czy jak wyjdziesz ze swojej piwnicy też tak odpowiadasz ludziom, którzy wcześniej cię nie obrazili?

    •  

      @Tremade: nauczyciele również zarabiają 2300 ale brutto :) w ogóle kpiną są w tym kraju niektóre stawki za niektóre stanowiska :) ludzie którzy odpowiadają za przyszłość tego narodu zarabiają gówno pieniądze, to jest śmiechu warte.

      Szanuje pielęgniarki bo ich zawód naprawdę do najprzyjemniejszych nie należy i sam miałem 2 pielęgniarki w rodzinie i wiem co nieco. Pozdrawiam

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Jak moja mama szła do branży, to był jeszcze PRL. Większość protestujących jest w tym samym wieku. Twierdzisz, że wtedy należało przewidzieć upadek komunizmu?

    •  

      @DatJanusz: Przecież właśnie w tej sprawie strajkują pielęgniarki - nie mogą być przy każdym pacjencie i przez to są takie obsuwy, które potem zagrażają życiu dzieci. Zrozum, że jeśli tego strajku nie będzie, to w dalszej perspektywie czasu takie wypadki będą coraz częstsze, bo wyczerpany człowiek na pewno nie będzie myślał trzeźwiej niż gdyby był wypoczęty.

      Ponadto odmawiasz pielęgniarkom prawa do chwili wytchnienia w pracy, gdzie i tak pracują w systemie zmianowym z większym zakresem obowiązków niż mieć powinny. Na pewno nigdy nie zdarzyło Ci się, że podczas picia herbaty/kawy w pracy podczas przerwy wszedł szef i zrobiło Ci się głupio, bo coś sobie o Tobie pomyśli. W ochronie zdrowia każdy pacjent jest takim szefem, bo oddaje kogoś mu bliskiemu w obce ręce zawierzając zdolnościom innej osoby i oczekuje wymiernych wyników. Zgodnie z Twoim myśleniem, pielęgniarkom nigdy nie należy się przerwa i powinny dymać przez 12 godzin non-stop za, według Ciebie, jeszcze mniejszą kasę.

      Dobrze, że wg Ciebie matki dokładnie wiedzą, co mają robić i przecież odwalają większość roboty pielęgniarek, to jak ich zabraknie/zaczną strajkować to dzieci nawet tego nie odczują, bo wszystkie matki wiedzą już lepiej co mają robić. To że jest za mało pielęgniarek w szpitalu - co czym mówią pielęgniarki - nie ma z tym zupełnie nic wspólnego. Kompletnie.

      A ten tekst odnośnie "można było zostać xxx" pokazuje tylko ile sam masz szacunku wobec innych osób. Z Twojej relacji wynika, że Twoja siostra oddała dziecko głupim, leniwym ludziom w państwowej placówce ochrony zdrowia. Takim którzy nic nie robią i jeszcze kasują grubą kasę. Jak według Ciebie powinna wyglądać i działać placówka, o której marzysz w głębi duszy, gdzie leczyliby Twojego siostrzeńca? Podaj jeszcze przykładowe płace poszczególnych pracowników takiej placówki i ile pielęgniarek miałoby przypadać na ilu pacjentów, a ludzie w tym wątku pokażą Ci dlaczego jest tak źle jak jest.

    •  

      @Blotny: nie, mówię tylko, że jak się jest niezadowolonym z pracy, to się zmienia pracę

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Czyli wszystkie pielęgniarki powinny zmienić pracę. Co wtedy? Jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie placówek ochrony zdrowia?

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: I bierze kredyt, no nie? 50 lat na karku to znakomity moment na zmianę kwalifikacji, w tym wieku przecież jeszcze wszystko można zacząć od nowa.

    •  

      @bolinoga: Te, którym się nie podoba powinny zmienić pracę, a na ich miejsce powinny wskoczyć młode i dynamiczne osoby bez naleciałości z PRL-u, albo obcokrajowcy gotowi pracować za mniejsze lub te same pieniądze. Taka jest cecha rozwiniętych państw, że importują ludzi do pracy na niskich stanowiskach. Pielęgniarki płaczą, że bardziej się opłaca, że Polki podcierają tyłki Mullerowi za euro. Tak samo Ukrainki mogą Nowakowi.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Dlaczego uważasz, że Ukrainki będą bardziej chętne do pracowania w polskiej służbie zdrowia niż Polki? Nie mają żadnej więzi z tym krajem, ludźmi i mają przyjąć pracę w ochronie zdrowia za grosze? Są lżejsze prace niż ta w szpitalu. Dodatkowo - dlaczego niby w tym kraju miałyby pracować jako pielęgniarki skoro nasze rodzime tego nie chcą? Ukraińcy to nie Chińczycy z polskich bajek, którzy za miskę kołdunów będą pracować u Polaka.

    •  

      @TSP89: @WielkiZderzaczHadronow: czy wy nie rozumiecie, że brakuje personelu? że pielegniarek jest zbyt mało? że młode dziewczyny po studiach pielegniarskich wyjeżdżają za granicę, bo nie mają tu po co siedzieć? serio chcecie powierzać zdrowie waszych bliskich kilku przemęczonym kobietom koło 60? serio nie widzicie większego obrazu? tu nie chodzi o pare sfochanych paniuś, którym zabrakło na waciki, chodzi o to, że opieka nad pacjentami kuleje nie bez powodu.

    •  

      @bolinoga: dlaczego twierdzisz, że polscy lekarze/pielęgniarki/barmani/szambonurcy będą chętnie pracować w brytyjskiej służbie zdrowia/czymkolwiek innym? A nie czekaj. Pracują.

    •  

      @TSP89: w którym momencie Cię obraziłem? W sensie użyłem jakiejś inwektywy?

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Mylisz salowe z pielęgniarkami.

      +: Fiszek
    •  

      @TSP89 Czyli twierdzisz, że można ot tak wyżywać się na pielęgniarkach, bo słabszego można łatwiej skopać i wyrazić pretensje? A dyrekcja. i MZ ma prawo wszystko mieć w dupie, bo rodzice pacjentów nie mogą wyrazić swoje niezadowolenie?

    •  

      @carisma: no, można było zostać programistą. A pacjenci niedługo będą się sami sobą zajmować bo braknie pielęgniarek.
      @Tremade: moja mama wyjechała mając ponad 50 lat. I zrobiła tak masa polskich pielęgniarek. To tylko świadczy o tym, jak jest źle.
      Zresztą. Trzeba wziąć pod uwagę, że teraz od pielęgniarki wymaga się wyższego wykształcenia i wyższych kwalifikacji. Samo to powinno sprawić że będą lepiej opłacane.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Rozwiń proszę wypowiedź, bo jej nie rozumiem.

    •  

      @Tremade: Pomijając całe tło 2300 netto dla pielęgniarek to jest jebany żart i podobnie sytuacja ma się z ratownikami medycznymi, biorąc pod uwagę zawód jaki wykonują. Zawsze jak to czytam to czuję się jakby państwo żerowało na tym, że ludzie mają poczucie misji i obowiązku "Po co im płacić jak chcą pomagać ludziom, hehe".

    •  

      @bolinoga: Twierdzisz, że Ukrainki nie chcą pracować w Polsce zakładając, że "nie mają więzi z tym krajem". Polskie pielęgniarki w Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii też nie mają związku z krajem, a elegancko sobie pracują i nie marudzą. Nawet Polaków obsługują tam bo jest ich dużo (a Ukraincow w Polsce też jest dużo).

      http://www.dailymail.co.uk/news/article-2845767/The-English-hospitals-need-nurses-speak-patients-Polish.html
      @Blotny: przykład @mojwa pokazuje, że tak. Można rzucić i nie ma problemu jak się chce. A kredyty są dla ludzi, których na nie stać i czyjaś hipoteka nie jest żadnym argumentem za tym, żeby jakąkolwiek grupę społeczną nagradzać dodatkowymi pieniędzmi, gdy rynek zweryfikował, że się jej nie należą.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: ale nie traktuj mojego przykładu jako dowodu ze im się nie należy.

    •  

      żeby jakąkolwiek grupę społeczną nagradzać dodatkowymi pieniędzmi, gdy rynek zweryfikował, że się jej nie należą.

      @WielkiZderzaczHadronow: Napisałem wyżej, rynek zweryfikował, że w prywatnych klinikach nie opłaca się zatrudniać na noc nikogo wykwalifikowanego. Pomoc medyczna w razie problemu ma wezwać pogotowie. Nie jestem więc pewien, czy weryfikacje wolnego rynku są na pewno korzystne dla społeczeństwa.
      Zresztą, podziwiam mamę @mojwa, ale nie każdy chce porzucać rodzinę - męża, dzieci, wnuki.

    •  

      @mojwa: traktuje jako przykład na to, że w każdym wieku można jeśli trzeba i się chce. Wiadomo, że łatwiej nalać wody do butelki, rozdać gwizdki, rozbić namioty i krzyczeć w telewizji, ale jak widać - są osoby, które wiedzą, że życie bierze się w swoje ręce i jadą uczciwie pracować. Dla takich respekt.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: no tak, niech wszyscy zostawią rodziny, domy i wypierdolą za granicę xD bo przecież MOŻNA xD

    •  

      @fuechsinn: Piszesz "można". Właśnie - można. Nie trzeba. Można zostać. Od lat w tej branży zarabia się mało. To trzeba było albo myśleć w liceum i się uczyć i iść na tego złego lekarza, albo zmienić pracę teraz. A nie - jak w złotych czasach PRL-u wrzeszczeć do władzy, wyciągać rękę mówiąc "dej bo mi sie należy".

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: i te, które mogą, zmieniają. nikt nie lubi być robionym w wała. tylko kto w takim razie będzie u nas pracował? a poza tym, co to za logika? "zawsze było źle i jest źle, nie ma co narzekać i po co próbować zmienić coś na lepsze"?

    •  

      @Tremade: jeden z najodpowiedzialniejszych i najgorzej płatnych zawodów w Polsce, popieram protest

      Jak tak dalej pójdzie to za 10 lat nie będzie miał kto nas leczyć ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @fuechsinn: Jak ktoś uważa, że jest robiony w wała, to zmienia pracę. Tak to działa w każdej branży - wśród prawników, lekarzy w prywatnych placówkach, pilotów, kierowców, programistów, dozorców, ochroniarzy na parkingach itp. Jakoś dziwnie jedynie wśród przedstawicieli "budżetówki" łatwiej iść drzeć mordę na ulicy, niż zmienić pracę.

      "Zawsze było źle" wśród kasjerek w Tesko i Realu. Jakoś nie budują pieluchowych miasteczek, branża handlu też nie upadła. Wystarczy uświadomić sobie, że praca kasjerki i pielęgniarki nie jest warta 20 tysięcy netto. Jeśli ktoś świadomie wybiera zawód, który nie jest dobrze opłacany to powinien liczyć się z tym, że cuda się nie dzieją. Nagle nikt nie zacznie płacić więcej, niż się należy. Przedszkolanka nagle też nie zarobi 8k netto na rękę. To oczywiste.

      "Zmiany na lepsze" niech zaczną od siebie. Na przykład zmieniając branżę skoro im tak źle.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Nie rozumiesz, co chciałem przez to powiedzieć, dlaczego wolałem byś rozwinęła swoją interpretację. To pokazuje tylko to, że tak naprawdę to ja mam tutaj rację. Skoro nawet Polacy, którzy tutaj się wychowali i kochają swój kraj, zostają często zmuszeni do emigracji, to dlaczego Ukraińcy mieliby pracować w takim kołchozie jak polska ochrona zdrowia skoro mogą pojechać kilkaset kilometrów dalej. Nie zmienia to jednego faktu - w Polsce nie będzie wykwalifikowanej kadry pielęgniarek i położnych (docelowo pewnie ochrony zdrowia jako takiej) i to mnie przeraża.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: skoro place stoją od lat to raczej nie jest to normalne. 2000 teraz to nic w porównaniu do 2000 10 lat temu.

    •  

      @brtk122: Szanowny Panie, studencie medycyny i miłośniku jazdy rowerowej, serdecznie cię pozdrawiam. I mam nadzieję, że weekend spędzisz owocnie. Miłej reszty dnia

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: czyli nie przeszkadza ci, że szpitale przez braki personelu nie są w stanie zapewnić ci należytej opieki?

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Ile trzeba uczyć się na kierunku Kasjerstwo na uczelni wyższej i jak wygląda egzamin zawodowy dla kasjerki? Mam nadzieję, że rozumiesz sytuację, gdzie dramat polskiej ochrony zdrowie niedługo kopnie Cię w tyłek, bo nie będzie miał się kto Tobą zająć za kilka lat jak - nie daj boże - zachorujesz i będziesz wymagać opieki.

    •  

      @TSP89: dziękuję i wzajemnie :)

    •  

      @bolinoga: Nie wiem "czemu mieliby tu pracować", ale wiem jedno: ostatnio w nocy kupując kebaba w lokalu gdzie zarobisz może 5 może 6 złotych na godzinę, cała załoga to byli goście z Ukrainy. Jeden jako tako mówił po Polsku, reszta z zaśpiewem i ukraińskimi zwrotami. Ciekawe dlaczego nie wyjechali kilkaset kilometrów dalej i pracują w takim kołchozie jak kebab u janusza biznesu, a nie u Hansa za euro.

      Na Ukrainie średnia pensja to jakieś 400 czy 600 złotych. Masz już odpowiedź dlaczego pracują po 5 zł netto za godzinę po 10 godzin dziennie, często na czarno.

      @bolinoga: jeśli uważasz, że pielęgniarki to takie tytany intelektu i tak ciężko się było tego nauczyć, to może mogły iść na medycynę. Teraz by tak nie krzyczały.

      Kto sie mną zajmie? Pielęgniarka i lekarz z Ukrainy.

    •  

      @Tremade: Mama jest pielęgniarką, a w jej pracy o 2000zł można sobie co najwyżej pomarzyć. do tego dochodzą warunki pracy które są do dupy

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: już nie mówiąc o porównywaniu zawodu pielegniarki do kasjerki w tesco, faktycznie ta sama odpowiedzialność i wymagane kwalifikacje xD

    •  

      @Tremade: pielęgniarki nauczyciele i górnicy zawsze tylko potrafią strajkować, jak im warunki nie pasują to niech zmienia prace. U prywaciarza od razu by polecieli na zbity pysk a nie strajkowanie sobie urządzają. Jestem przeciwny rozdawaniu pieniędzy bo komuś za mało. Nikt nie zmusza do pracy jak pielęgniarka górnik czy inny człowiek

    •  

      @Tremade: ze wszystkim się zgadzam i popieram żądania Twojej mamy i jej koleżanek. Ba, swoją drogą, jak smutne jest, że one zarabiają mimo dość żałosnej pensji (chociaż jak na pielęgniarki i tak wysokiej) nawet więcej, niż początkujący lekarz, to tylko pokazuje, jak bardzo patologiczna sytuacja jest w polskiej służbie zdrowia. Niedobór personelu również jest straszny.

      Z drugiej strony, cały czas mam w głowie pielęgniarki ze szpitala w moim rodzinnym mieście, gdzie nie chciały zajmować się moją babcią (nie mogła wstać z łóżka po operacji przez spory czas), stwierdzając, że za taką (?) opiekę im nie płacą. Potem siedziały w kanciapie z herbatą w ręku połowę czasu ;) Pominę historię o tym, jak karetka nie chciała przyjechać, bo babcia miała 85 lat ("wiek nie ten, wyślemy lekarza", lekarz przyjechał po 8 (!!!) godzinach), ale tu nie o tym, moje miasto jest lekko patologiczne. Widziałam masę rzeczy wołających o pomstę do nieba, więc z tymi relacjami pielęgniarek - superbohaterek lekko lubię się dystansować, stąd i społeczeństwo z podobnymi doświadczeniami dystansuje się również, pewnie z podobnych względów...

    •  

      @TSP89: Kto dokładnie podpisał się pod wypisem tego dziecka? Pielęgniarka? Ktoś z lekarzy musiał ocenić sytuację dziecka i wypisał je do domu. Gdy sytuacja się pogorszyła, interweniowano. Odsyłanie jak najszybsze ludzi do domu jest powszechną złą praktyką w naszej ochronie zdrowia, ale nie jest to coś nowego, co pojawiło się dopiero w momencie strajku pielęgniarek. Dziwię się, że rodzice pozwolili na wypisane dziecka w tak ciężkim stanie bez wcześniejszego upewnienia się, iż będzie dla niego miejsce w drugiej placówce, ale po fakcie każdy mądry i tutaj już zaczynam snuć bajki co można było zrobić.

      Skoro zarząd placówki nie chciał rozmawiać z pielęgniarkami od długiego czasu, to sam jest winien braku możliwości zapewniania ochrony zdrowia temu dziecku. Niestety w przypadku niegospodarności zarządu, cierpią wszyscy dookoła.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Pracują w budce z kebabem, bo nie znają dobrze jakiegokolwiek przydatnego języka, a z ukraińskim w Polsce mają jako-tako szansę się dogadać z lokalsami. W Anglii polski prymitywny robol też nagle nie stanie się osobą z wyższym wykształceniem, wąską specjalizacją i długoletnim doświadczeniem. Prości ludzie wszędzie zarabiają podobnie, a lepiej im w Polsce, bo częściej się do domu wróci.

      Piękne uniknięcie tematu, brawo.

    •  

      @Constantine: Tutaj kłania się kolejny postulat strajkujących - pielęgniarek jest po prostu zbyt mało i dyrekcje nie mają z kogo przebierać. Likwidacja szkół i zwiększanie wymagań odnośnie kompetencji pielęgniarek jest tego efektem. Będzie niestety tylko coraz gorzej.

    •  

      @bolinoga: to nie uniknięcie tematu, tylko dowód na to, że "wykwalifikowana" pielęgniarka z Ukrainy z chęcią przyjedzie tu i zarobi ponad 2k PLN na rękę, skoro "niewykwalifikowany" sprzedawca chce zarobić 1200 zł, a nie euro "kilkaset kilometrów" dalej. Będzie jej lepiej i częściej sobie do domu wróci.

    •  

      @Tremade:

      ŻYCIE ANI JEDNEGO PACJENTA NIE JEST ZAGROŻONE
      wstrzymano jedynie przyjmowanie nowych


      Tak jak wspieram te pielęgniarki, tak proszę cię, nie rób kurwy z logiki. Życie dzieci, które powinny się tam znaleźć, a nie znajdą się JEST zagrożone.

    •  

      Bardzo rozsądny komentarz do całej sytuacji pielęgniarek, nie tylko w tym szpitalu ale generalnie. Akurat znam sytuacje z własnego doświadczenia - mam jest pielęgniarka - po prawie 30 latach pracy zarabia niecałe 1700 zł w podrzędnym szpitalu w mojej mieścinie. Pamietam jak za małolata wracała z nocnych dyżurów siadała rano w kuchni zapalała papierosa i płakała bo akurat dzisiaj na nocnej zmianie ktoś zmarł jej na rękach i nie były to sytuacje rzadkie...

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Przed chwilą porównałaś sprzedawców kebabów do wykwalifikowanej pielęgniarki. Sprzedawca kebabów wszędzie w Europie zarobi podobne pieniądze, a wykwalifikowany pracownik już nie. Dlatego ludziom wykształconym opłaca się wyjazd do kraju docelowego, gdzie za ich specjalistyczną pracę ktoś zapłaci o wiele więcej niż w kraju pierwotnym/bazowym.

      W Niemczech i UK pielęgniarka średnio zarabia dwa razy więcej - źródło. Niestety dane statystyczne nie uwzględniają stopnia wyspecjalizowania i liczby wymaganych kwalifikacji, więc do tego nie mogę się odnieść w obiektywny sposób.

      Tutaj ciekawy raport o sytuacji pielęgniarek: http://wynagrodzenia.pl/artykul/wynagrodzenia-pielegniarek-w-polsce. Wzrost płacy "aż" o 300 zł w perspektywie 4 lat i coraz mniej osób chętnych do podjęcia nauki na pielęgniarkę.

      Dla porównania w USA za najprostsze wykonywanie badań i pomoc doświadczonej pielęgniarce stawka godzinowa wynosi 18 dolarów (mediana - źródło), a odpowiednik naszej pielęgniarki zarabia 27 dolarów (mediana - źródło).

      Czy możemy już skończyć porównywać sprzedawców kebabów do pielęgniarek? Ani to rozwijające intelektualnie, ani fortunne/przydatne w dalszych dywagacjach :)

    •  

      @plantagenet: @TSP89: @bluemusic: @Zord0n: Za zapewnienie bezpieczeństwa pacjentów odpowiadają władze szpitala a nie pielęgniarki. Masowo zwolnić też się nie mogą, bo "co będzie z pacjentami??" Na taką retorykę liczy dyrekcja i ministerstwo.
      @ediz4: > A co miał zrobić mój ojciec jak w wieku 50 lat go zwolnili i nikt go nie chciał zatrudnić. Pielęgniarka to praca jak każda inna. Walczyć to zawsze można o swoje ale nie kosztem pacjentów. Masz zapewne świadomość że w innych częściach kraju pielęgniarki nie dostają nawet 2k na rękę?
      Ale zrozum, że tak każdy rząd mówi od lat "nie walczcie kosztem pacjentów". Szkoda tylko, że olewają temat po całości do momentu gdy zaczyna się strajk. Ani rozmowy, ani manifestacje nic nie dają a pielęgniarki są tylko zbywane, włądze grają na czas.

      No tak bo bogate państwo tylko wyjmie z kieszeni.
      No jakoś paręnaście miliardów zł na 500+ się znalazło, więc argument z dupy.
      @Jagoda-: Zjaw się koniecznie.
      @zastawka_mitralna: ale ten 1800netto to z dyżurami przecież, podstawy jest jakieś 1300-1400 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @WielkiZderzaczHadronow: Kasjerka w Tesco lub w Realu to zły przykład, zarabiają więcej niż lekarz rezydent.

      Szpital ma problemy w dupie tak długo, jak nie dochodzi do drastycznych środków typu strajk. Propozycje dyrekcji (swoją drogą to chyba lekarz jest, co jest głupotą) to ściąganie rezydentów do pracy i próba przerzucenia na nich roboty pielęgniarek (i bardzo dobrze, że się nie zgadzają: KLIK!), tak samo jak obecnie próbuje się wskazać winnego sytuacji (pielęgniarki, bo jak one mają czelność strajkować) a nie rozwiązać problem - sami widziecie, że wszyscy umywają ręce, łącznie z ministerstwem - tak bardzo im zależy na bezpieczeństwie pacjentów. To samo mają lekarze rezydenci (przypominam, 2300-2400netto za ETAT i mówmy o zarobkach za etat a nie ile zarobi w pozostałych 4 miejscach pracy robiąc łącznie na 2-2,5 etatu) - rozmawiali z posłami, z ministerstwem - ministerstwo powiedziało, że jedyne zmiany zarobków mogą dotyczyć tylko ich obniżenia (!). 18 czerwca jest manifestacja w Warszawie, która również do niczego nie doprowadzi. Jest szansa porozumienia? Nie, MZ będzie zbywało rezydentów tak długo, jak masowo nie zastrajkują. Wtedy to oni będą tymi złymi. I zapomina się o jeszcze jednym - młodzi lekarze i pielęgniarki mogą wyjechać z tego kraju bo mają umiejętności i wiedzę. Wprowadzenia konieczności odpracowania/spłaty studiów może to tylko zwiększyć emigrację - młodzi pojadą tam, gdzie zarobią te pieniądze, bo w Polsce się nie da. Paradoksalnie, program 500+ tylko wkurwia te środowiska, bo okazuje się, że na rozdawnictwo pieniądze są a za ciężką pracę - nie ma.

      EDIT:
      @Blotny: @WielkiZderzaczHadronow: Prywatne kliniki zarabiają, bo nie leczą najcięższych przypadków tylko te proste. W przypadku komplikacji wysyłają pacjenta do państwowego szpitala, który wówczas generuje straty.

      EDIT2:
      Właśnie sobie przypomniałem casus innego dużego szpitala...ciekawe ile w CZD zarabia administracja i jaki jest udział jej kosztów w porównaniu z białym personelem. Znam szpital, gdzie pracowników administracji jest więcej niż białego personelu.

    •  

      TO WY ZATRUDNIACIE RZĄD

      @Tremade: a ty to nie?

    •  

      Trzeba było zostać lekarzem - naukowcem to by się zarabiało więcej. Zarabia się adekwatnie do swoich kwalifikacji.

      @DatJanusz: no tak, bo zawód pielęgniarki to kurde praca przy kasie w Biedrze i było się uczyć; jakbyś nie wiedział - pielęgniarki teraz też zdobywają kwalifikację na studiach. No bardzo przykro że komuś z twojej rodziny wydarzyła się przykrość z ich strony, ale nie gadaj że mogły zająć się czym innym, bo to pielęgniarki są tymi, które z pacjentem spędzają najwięcej czasu (wydzielanie leków, podłączanie leków, transport na blok, często transport na badania, wymiana tych "głupich worków" z żarciem/siuśkami, mycie, dźwiganie pacjentów, a do tego jeszcze cała papierkologia) i imho jak najbardziej zasługują na podwyżkę.

    •  

      @mexi: Tu są potrzebne rozwiązania systemowe a nie ustępowanie żądaniom. Będzie więcej pieniędzy na służbę zdrowia, pojawi się więcej prywatnych podmiotów - pensje pójdą do góry

      +: D....a
    •  

      @mexi: >

      Masowo zwolnić też się nie mogą, bo "co będzie z pacjentami??" Na taką retorykę liczy dyrekcja i ministerstwo.
      Dlatego mogą masowo odejść od łóżek pacjentów w ramach strajku?
      Aha czyli jak strajkujemy i nie leczymy jest ok, ale zwolnić się nie możemy bo co wtedy z pacjentami?
      Na taką retorykę nie chcą zgodzić się piguły bo wtedy im ucieka element szantażu społeczeństwa.
      Swoimi argumentami "obrońcy" pielęgniarek coraz bardziej przekonują mnie w drugą stronę XD

    •  

      @mexi: Łatwiej żyć w Niemczech za 1200 euro, niż w Polsce za 1200 złotych. Praca pielęgniarki to nie jest jakiś mesjanizm nad którym łzy ma wylewać każdy Polak. Robota jak robota. Nad starymi babami z mentalnością z PRL-u łez wylewać nie będę. Jeśli uważacie, że to tak niesamowicie wysoko wykwalifikowana kadra to znaczy, że musiały się dużo uczyć, a skoro się tak musiały dużo uczyć to mogły iść równie dobrze na lekarza. Nie poszły.

      Pamiętaj - Ukraińcowi łatwiej dostać się do Polski, niż gdziekolwiek indziej na Zachód.

      Niezależnie gdzie, niezależnie za ile niewiele osób chce pracować jako "przynieś, ponieś, pozamiataj" tylko, że ubranym na biało. W Europie Zachodniej dziewczyny też nie chcą być pielęgniarkami, bo to krótko mówiąc chujowa praca. Dlatego tam przyjeżdżają laski z Polski. Więc do Polski przyjadą dziewczyny ze wschodu i będzie dobrze. Z uśmiechem, z miłym słowem i estetyczną aparycją. Bez naleciałości z PRL-u, mentalności świętej krowy, picia kawki i wpierdalania WZ-tek na dyżurze za państwowe pieniądze.

      Pewnie gdzieś są fajne, miłe, ciepłe pielęgniarki. Ale myślę, że te, którym naprawdę zależy nie zrobiłyby takiej akcji, żeby zostawić dzieci w potrzebie. Bo dla nich od jakichś kilku tysięcy złotych rocznie ważniejsze jest życie pacjentów.

      Pielęgniarka, nauczyciel, górnik, urzędnik w skarbówce to zawody taki same jak każdy inny. I tak samo jak w każdym innym zawodzie muszą tu obowiązywać rynkowe prawa.

    •  

      @Tremade: myślę że jak chcą to niech strajkuja, kto im zabroni?

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow:

      Bo dla nich od jakichś kilku tysięcy złotych rocznie ważniejsze jest życie pacjentów.
      Pewnie, ważniejsze niż własne dzieci są cudze, co z tego że nie ma co do gara włożyć :) Pierdolisz jak potłuczony.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: > Pewnie gdzieś są fajne, miłe, ciepłe pielęgniarki. Ale myślę, że te, którym naprawdę zależy nie zrobiłyby takiej akcji, żeby zostawić dzieci w potrzebie. Bo dla nich od jakichś kilku tysięcy złotych rocznie ważniejsze jest życie pacjentów.

      Praca pielęgniarki to nie jest jakiś mesjanizm nad którym łzy ma wylewać każdy Polak

      skoro nie mesjanizm, to czemu mają przedkładać czyjeś interesy nad swoje?

    •  

      @Veigar: No właśnie jak własne są ważniejsze to się idzie do lepiej płatnej pracy, a nie rzuca obowiązki służbowe i płacze w TVN-ie.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Swoje są zawsze najważniejsze, to że ktoś wybrał pracę w której chce pomagać ludziom to znaczy że ma mu wystarczać satysfakcja z tego co robi i tyrać za psie pieniądze?

    •  

      @fuechsinn: nie ma. może się zwolnić i poszukać lepszej pracy. Jak mi nie pasują godziny w pracy, koleżanki, dojazd, atmosfera, to biorę CV i szukam innej pracy. Nie idę płakać do mediów. Dlaczego tamte panie nie mogą robić tak samo, jak każdy uczciwy człowiek?

    •  

      Gwarantuję, że żadna zdrowa na umyśle młoda kobieta nie wybierze takiego zawodu

      @Tremade: dodajmy, że oprócz wymienionych czynników dochodzi jeszcze taki patologizm kształcenia personelu średniego, jak to, że jakiś idiota wymyślił, że likwidujemy w pizdu pomaturalne kształcenie na pielęgniarki/położne, a zamiast tego wszystkich chętnych pchamy na studia (nie wiem po co: chyba głównie po to, żeby wykluczyć z możliwości pracy w tym zajebistym zawodzie dziewczyny, których zwyczajnie nie stać na przeprowadzkę do przysłowiowego "wielkiego miasta" na lat trzy do pięciu celem wystudiowania się na pielęgniarkę... albo żeby tak ogółem mniej się ich kształciło... albo żeby co zdolniejsze kandydatki zachęcić do pójścia na inny kierunek okołomedyczny, a z tego zrobić taki kierunek-odpad... sam nie wiem).

    •  

      @Constantine: Z drugiej strony, cały czas mam w głowie pielęgniarki ze szpitala w moim rodzinnym mieście, gdzie nie chciały zajmować się moją babcią (nie mogła wstać z łóżka po operacji przez spory czas), stwierdzając, że za taką (?) opiekę im nie płacą. Potem siedziały w kanciapie z herbatą w ręku połowę czasu ;)

      Wydaje mi się, że od tego jest rehabilitant a nie pielęgniarka. Bardzo dobrze zrobiły nie robiąc czegoś, za co nie mają płacone, (bo jak raz by coś zrobiły to zaraz ktoś by uznał, że to ich obowiązek). Kierujesz pretensje do niewłaściwych osób.

      @ediz4: Ale ja to wiem. Tylko, że władza nie kwapi się do rozwiązywania problemów systemowych (a podwyżki musiałyby być ich częścią), więc nie dziwi mnie to, że pracownicy chcą poprawy chociaż dla siebie.

      @plantagenet: @WielkiZderzaczHadronow: Hmmm, to widzisz jakąś opcję negocjacji warunków pracy przez pielęgniarki? Przestań je traktować jak służbę i kogoś, kto ma zawsze działać na rzecz społeczeństwa swoim kosztem. To nie są wolontariusze, za pracę należy się godna wypłata.

      @WielkiZderzaczHadronow: Społeczeństwu się jeszcze wydaje, że może negocjować z pielęgniarkami z pozycji siły. Średnia wieku pielęgniarek W 5 lat średnia wieku wzrasta o 4,5 roku. O czym to świadczy? Do systemu nie wchodzi prawie nikt młody.

      nie ma. może się zwolnić i poszukać lepszej pracy.
      Zapominasz, że w Polsce jest deficyt lekarzy i pielęgniarek. Jakoś nie widzę, aby masowo się tutaj garnęli Ukraińcy. Musisz zrozumieć, że tych ludzi póki co nie ma kto zastąpić.

    •  

      @Tremade te kurwy z zarzadu powinny miec teraz obnizone pensje do 2300 netto a wszystko co zarabialy podzielone powinno byc miedzy pielegniarki

    •  

      Pamiętaj - Ukraińcowi łatwiej dostać się do Polski, niż gdziekolwiek indziej na Zachód.

      @WielkiZderzaczHadronow: no jakoś kurwa jego Korwina nie widać tych ukraińskich pielęgniarek, ciekawe czemu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jeśli uważacie, że to tak niesamowicie wysoko wykwalifikowana kadra to znaczy, że musiały się dużo uczyć, a skoro się tak musiały dużo uczyć to mogły iść równie dobrze na lekarza. Nie poszły.

      Wszyscy niech zostaną programistami COBOL-a, każdy zarobi kupę kasy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @martwy_kotek: Jak już to minimalna + 100 zł netto. Jak jesteś taki hojny i czujesz dług wdzięczności, to oddaj im swoją całą pensję. Mnie jest na to nie stać, nie mam nawet własnego samochodu. Dla mnie nikt litości nie miał, a na studiach magisterskich za które musiałem zapłacić bo studiowałem zaocznie, chodziłem w budach z dziurawymi podeszwami, bo nie było mnie wtedy stać na nowe. I nie wołaj mnie do konkretnej osoby, bo ja nie mam na myśli nikogo konkretnego.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: niech o kwalifikacjach polskich pielęgniarek powie Ci to, że lekarz z zachodniego kraju ( ;)) konsultowal z polską "pigula " decyzje ze względu na jej kompetencje. Polski personel medyczny jest bardzo dobrze wykwalifikowany. Tylko absolutnie nie doceniany.
      I skończ z ta durna retoryka "mogły iść na lekarza". Ot, moja mama na ten przykład chciała, ale nie mogła. A później miała zbyt wiele zobowiązań rodzinnych żeby sobie pozwolić na studia.
      Niektórzy tez nadal mają powołanie do tego zawodu i tylko dzięki temu jakoś się to kręci.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: jezus maria, a ty nie rozumiesz, że sytuacja w szpitalach jest ujowa nie tylko w trakcie strajku? że personelu brakuje NA CO DZIEŃ? że jakość opieki spada i wygląda to patologicznie? że nie ma komu pracować w tym zawodzie, a ktoś musi? a od tego zawodu zależy czyjeś zdrowie i życie, wbrew twojemu przekonaniu to nie jest to samo, co kasowanie kartonów mleka w tesco. sytuacja powinna się zmienić, bo zarówno pielegniarki JAK I PACJENCI są w dupie.

    •  

      @luke_cornet: I niedługo nie będzie miał kto się Tobą zająć w szpitalu, bo nowych pielęgniarek nie przybywa tabunami, mało kto chce pracować w tym zawodzie za takie pieniądze, ale widać dla Ciebie brak opieki medycznej to nie problem. :)

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Niestety trochę nie znasz realiów, a wypowiadasz się jako znawca. Z każdym rokiem pielęgniarek jest coraz mniej na każdej zmianie, bo oszczędności, a obowiązków coraz więcej. Wchodzą kolejne procedury, trzeba ciągle się dokształcać, ale to zrozumiałe. Niezrozumiały jest jednak rozrost biurokracji, bo samo wypełnienie dokumentacji medycznej to kilka godzin dziennie, kiedy w tym samym czasie jedna-dwie osoby muszą ogarnąć cały oddział. Nie wspominam już nawet o nieplanowanych przyjęciach, kiedy wszystko trzeba rzucić i lecieć do pacjenta. I tu nie ma mowy o pomyłce, bo każda jedna może kosztować wyłączenie z zawodu i proces.
      Jedyne co się nie zmienia to płace od kilkunastu lat. W większości szpitali tego kraju jest 1500-1600zł netto. Dodatkowo, jeśli uważasz, że jest to praca typu "przynieś, podaj, pozamiataj" to tylko pokazujesz swoją ignorancję.
      I właśnie tacy kretyni jak Ty pierwsi rzucają hasła: "hurr durr, kilkaset złotych ważniejsze od życia dzieci". No właśnie: napisałeś, że praca jak każda inna- więc niech dostają godziwe zarobki, a nie będą traktowane jak misjonarki, bez możliwości domagania się podwyżek, bo zaraz ból pupki, że mają gdzieś dzieci. Bo nie mają, ale trzeba pamiętać, że posiadają swoje rodziny i jakoś muszą również zarobić na SWOJE dzieci i ich utrzymanie.

    •  

      Hmmm, to widzisz jakąś opcję negocjacji warunków pracy przez pielęgniarki

      @mexi: nie widzę. nie wiem dlaczego ktokolwiek miałby zarabiać niewspółmiernie dla swoich umiejętności. Skoro nie wzrastają płace mimo tak wielkiego kryzysu w branży, to znaczy że ta praca jest warta X a nie X razy dwa.

      Boom na tania siłę roboczą z Ukrainy, która zastępuje Polaków na najniższych stanowiskach (a pielęgniarki takimi nie oszukujmy się są) dopiero się zaczyna. Zastępują nas w sklepach, ogródkach i knajpach, w szpitalach też zastąpią.

    •  

      Wydaje mi się, że od tego jest rehabilitant a nie pielęgniarka.

      @mexi: nie chodziło o rehabilitację, przecież słowem o tym nawet nie wspomniałam... to babcia miała robione przez specjalistów. chodzi np. o to, że sama nie mogła się nakarmić, a jak nas nie było, to dali jej kilka kęsów i potem im się odechciewało, po tej operacji również mogła jeść tylko kilka rzeczy, a nie każdy o to dbał. to tak na przykład. nie mówię o zwykłych rzeczach, jak wizyta w toalecie w nocy, mimo dzwonienia...

    •  

      No tak bo bogate państwo tylko wyjmie z kieszeni.

      @ediz4: Ale na naukę religii w szkołach i pińćset plus to pieniążki były? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Do wszystkich hurrdurrzących, że strajk odbija się na pacjentach: a jakby pielęgniarki się pozwalniały to by nie szkodziło pacjentom? a jak za 10 lat zwyczajnie zabraknie pielęgniarek - ogarnijcie jaka tam jest średnia wieku - to tez nie zaszkodzi?

      Polak polakowi polakiem. Problem nabrzmiewa od dobrych 15 lat i wszystkie opcje polityczne mają go w dupie, bo wazniejsze jest grzebanie w grobach i archiwach czy kształcenie kolejnych zastępów bezrobotnych po chujwieczym, a nie rozwiązywanie problemu tu i teraz

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Pielęgniarka po studiach, dziesiątkach kursów to jest Twoim zdaniem tania siła robocza? No tak, jak ktoś nie kończył Polibudy to jest robolem, nie ma chyba o czym tutaj więcej gadać.

    •  

      @Veigar: Ja sobie dam radę, ale dzięki za troskę :)

    •  

      @taalarek: > trzeba pamiętać, że posiadają swoje rodziny i jakoś muszą również zarobić na SWOJE dzieci i ich utrzymanie.

      Jak mi nie pasują godziny w pracy, koleżanki, dojazd, atmosfera, to biorę CV i szukam innej pracy. Nie idę płakać do mediów. Dlaczego tamte panie nie mogą robić tak samo, jak każdy uczciwy człowiek?

      @Veigar: jest tania, zarabia tyle samo co sprzedawca w Biedronce.

    •  

      @luke_cornet: Oczywiście, daj znać jak pójdzie pierwsze cewnikowanie. :)

    •  

      Dlaczego tamte panie nie mogą robić tak samo, jak każdy uczciwy człowiek?

      @WielkiZderzaczHadronow: niech zostaną programistami!!!one

    •  

      @OldFuckinPyroRex: albo niech pracuje w Biedronce za większe pieniądze. Co w tym złego? Ja tak robię jak mi praca nie odpowiada: Idę tam gdzie dają wiecej

    •  

      @Veigar: Zakładasz że moją przyszłość wiążę z Polską? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Jak już to minimalna + 100 zł netto. Jak jesteś taki hojny i czujesz dług wdzięczności, to oddaj im swoją całą pensję. Mnie jest na to nie stać, nie mam nawet własnego samochodu. Dla mnie nikt litości nie miał, a na studiach magisterskich za które musiałem zapłacić bo studiowałem zaocznie, chodziłem w budach z dziurawymi podeszwami, bo nie było mnie wtedy stać na nowe. I nie wołaj mnie do konkretnej osoby, bo ja nie mam na myśli nikogo konkretnego.

      @luke_cornet: Ja pracuję i studiuję i stary, co ja Ci poradze, że twoja praca jest mniej warta od ich pracy? Samochód to akurat imho droga zabawka i też takowej nie mam.

    •  

      @luke_cornet: Co za różnica z czym wiążesz, przecież poradzisz sobie bez pielęgniarek w szpitalu gdziekolwiek wyjedziesz. :)

    •  

      @Tremade: pielęgniarki od lat są traktowane jak zło konieczne, gorszy sort pracowników zdrowia. Moim zdaniem wielkim błędem było to, że jak lekarze walczyli o swoje podwyżki i dbali tylko o swój interes to pielęgniarki naiwnie starały się polepszyć los całego środowiska. Jak lekarze odchodzą od łóżek, są ewakuacje to kasa się znajduje, jak pielęgniarki tylko coś napomkna nawet to od razu wylewa się na nie wiadro pomyj. Bo mają się cieszyć, że są coraz starsze a pracują więcej bo młodych brak albo się ogranicza zatrudnienie. I to wszystko po kilkunastu latach pracy za 2300 - 2500 (w mniejszych szpitalach pewnie nawet nie maja tych 2300).

      Ludzie to by chcieli, żeby pielęgniarki strajkowaly, ale tak żeby w sumie dalej pracowały normalnie bo jak to olewaja pacjentów. Tylko, że takie strajki są guzik warte bo nie traktuje się ich poważnie. Jak górnicy robią zadyme to słyszy cały kraj, politycy prześcigają się w tym aby im nieba uchylić. A pielęgniarki mogą sobie żyły wypruwac i tak dostają ochlapy albo obietnice bez pokrycia.

      Śmieszy mnie jak słyszę, że niech nie marudza, bo panie w sklepie zarabiaja mniej i co one chcą może zarabiać tyle co lekarze? Młode dziewczyny po studiach spieprzaja za granice i za kilka lat będzie ogromny problem. Oczywiście "eksperci" zaraz powiedzą, że na ich miejsce przyjdą Ukrainki - tylko, że przyjedzie ich i tak za mało i za kase, za którą dziś zasuwaja panie 50+ nie będą robić bo w Niemczech dostana nieporównywalnie więcej. Zresztą gdyby tak miało być to już by się pojawiły bo od lat to wszystko trzyma się tylko na starszym pokoleniu. No i myślenie, że wieczne da się oszczędzać na pielegniarkach jest po prostu durne.

    •  

      albo niech pracuje w Biedronce za większe pieniądze. Co w tym złego? Ja tak robię jak mi praca nie odpowiada: Idę tam gdzie dają wiecej

      @WielkiZderzaczHadronow: one to wiedzą kocie, ale, uwaga słówka trudne, mają poczucie obowiązku wobec pacjentów i szpitala. Spokojnie wszystkie te panie mogłyby za gruby szmal pracowac w Niemczech, czy za mniej gruby mieć bzstresowe osiem godzin w przychodni, ale nie zwolnią się z uwagi na pacjentów. W przeciwieństwie do ciebie mają świadomośc, że ktoś MUSI pewną prace wykonać.

      Spora część personelu medyczngo wszystkich szczebli ma to poczucie obowiązku za swoją branżę (bo tez hasla uzdrowienia całej branży się pojawiają w czasie takich akcji), ale jak widzę to dla niektórych niemożliwe do pojęcia.

    •  

      @Veigar: Zostałem zawołany, wtrącasz się do rozmowy, chyba nie wiesz czego dotyczyła i zakładasz głupoty. Lecisz na #czarnolisto

    •  

      Przestań je traktować jak służbę
      przestałem w chwili gdy same pielęgniarki przestały tak traktować swoją pracę

      i kogoś, kto ma zawsze działać na rzecz społeczeństwa swoim kosztem.
      istnieje coś takiego jak wypowiedzenie umowy o pracę (tak wiem to niełatwe, w przeciwieństwie do szantażu zdrowiem ludzi), umowy pod którą jest podpis każdej z pielęgniarek z osobna (czyli zgodziły się na taką stawkę)

      To nie są wolontariusze, za pracę należy się godna wypłata.

      @mexi: Za pracę należy się wypłata na którą zgodziły się zainteresowane strony (w umowie o pracę), więc widocznie zgodna z realiami rynku pracy, bo np. jakiś kopacz gumy na boisku zarabia 12000 euro tygodniowo - to jego wypłata musi być nadgodna.

    •  

      @luke_cornet: Wiem czego dotyczyła, widziałem ją w innym wątku, bardziej żałośnie nie mogłeś się zachować, ale ja też nie mam ochoty z Tobą gadać. :)

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Boom na tanią siłę roboczą z Ukrainy? ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie wiem, jak jest w przypadku pielęgniarek (może @Tremade wie) ale w przypadku lekarzy muszą nostryfikować dyplom. Raczej kiepsko im to wychodzi. No i w swoim korwinistycznym podejściu nie zauważasz jednej rzeczy - wolny rynek reguluje ceny, ale zaraz nie będzie kim regulować tych cen. Paradoksalnie, zarobki pewnie wzrosną, ale spadnie jakość obsługi pacjentów. (tak samo z lekarzami, chcieli wprowadzić możliwość pracy na tylko 1 etacie, dla lekarzy nie można zrobić nic lepszego, gorzej dla pacjentów).
      @Constantine: Hmm, może było ich za mało, aby wyżywić wszystkich pacjentów? Pamiętam praktyki na neurologii, około 20 pacjentów do karmienia, 4 pielęgniarki. Niemniej - nie chcę ich bronić, jezeli nie mam podstaw, jednocześnie muszę powiedzieć, że często nie jest tak, jak to widzi rodzina. 9godzinne kolejki na SOR też nie są winą lekarza.
      @plantagenet: No to skoro nie traktujesz ich jako służbę, to mają prawo strajkować.

      Za pracę należy się wypłata zgodna z realiami rynku pracy
      Realia są takie, że praca pielęgniarek jest szalenie niedowartościowana i to, że to jeszcze działa zawdzięcza tylko temu, że pielęgniarkom się chce. Łatwo mogą iść na kasę do Lidla (zarobki lepsze, odpowiedzialność mniejsza, warunki pracy...niekoniecznie gorsze), ale to społeczeństwo zostanie z problemem obesranych pacjentów.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      No to skoro nie traktujesz ich jako służbę, to mają prawo strajkować.

      @mexi: Oczywiście nie odbieram im tego prawa, ale jednocześnie prawo do strajku nie zwalnia je od odpowiedzialności karnej z tytułu narażenia na utratę życia bądź zdrowia art 160 kk. i nie czyni niekaralnymi za szkody, bo tylko przypominam że pracodawca nie ma prawa wypełnić etatu po strajkującym pracowniku

      Realia są takie, że praca pielęgniarek jest szalenie niedowartościowana
      To i w przypadku moim jako konsumenta jest to szalenie in plus (płacę mniej za usługę po prostu)

      Łatwo mogą iść na kasę do Lidla
      No właśnie

      społeczeństwo zostanie z problemem obesranych pacjentów.

      Ale to problem kierownictwa szpitala i społeczeństwa, a nie nieobesranych pielęgniarek.

    •  

      @plantagenet: Czyli problem obesranego pacjenta to problem szpitala, ale problem narażenia zdrowia lub życia to już problem pielęgniarek? Fuck logic.

    •  

      @Tremade: dlatego służba zdrowia powinna być sprywatyzowana.

    •  

      @mexi: To przerzucenie odpowiedzialność, bo w chwili gdy osoby odpowiedzialne za pracę porzucają ją na rzecz strajku narażają pacjentów na ryzyko pogorszenia zdrowia, natomiast gdy zgodnie z prawem wypowiedzą pracę to obowiązkiem szpitala jest zapewnienie ciągłości etatu po okresie wypowiedzenia, jak tego nie rozumiesz... to trudno. Jedź do kraju w którym ludziom należy się godna zapłata.

      Postkomuniści przeszli ulicami Warszawy pod hasłem „Godna praca, godna płaca, godna emerytura

    •  

      @plantagenet: Powiedzmy, że wszystkie pielęgniarki w CZD nagle wypowiedzą umowę. Nie będzie ani jednej pielęgniarki w całym CZD. Jak nazwiesz coś takiego? Jak strajkują to jest źle, a jak odejdą i zostawią wszystkich (nawet tych wymagających opieki) to wtedy będzie dobrze? W jaki sposób szpital zapewni ciągłość etatu skoro nie ma już teraz wystarczającej liczby pielęgniarek - tym bardziej po konkretnych specjalizacjach?

      Skoro są zatrudnione na umowę o pracę, to dostaną odprawę/przejdą na okres wypowiedzenia i nie będzie pielęgniarek dopóki szpital nie zatrudni nowych pielęgniarek z powrotem - tak naprawdę zatrudni dokładnie te same osoby, które pracowały tam do tej pory by nie mieć przestoju związanego z przeszkoleniem nowej kadry. Gdzie tu zysk?

      To i w przypadku moim jako konsumenta jest to szalenie in plus (płacę mniej za usługę po prostu)
      Jeśli masz dwóch szefów kuchni o takim samym poziomie umiejętności i każesz im przygotować obiad, ale jeden z nich będzie miał budżet w wysokości 5 zł a drugi bez limitu, to na pewno nie dostaniesz usługi "obiad" o tej samej wartości. W dodatku jeszcze skasują Cię tak samo za to samo danie, bo w końcu obiad szefa kuchni :)

      Zawsze dostaniesz to za co rzeczywiście zapłacisz (jaka jest tego wartość). Tutaj będziesz miał stare, przemęczone pielęgniarki, które świadczą Ci usługę "ochrona zdrowia" być może wątpliwej jakości. Nie dostaniesz magicznie więcej przy redukowaniu kosztu usługi.

    •  

      Realia są takie, że praca pielęgniarek jest szalenie niedowartościowana i to, że to jeszcze działa zawdzięcza tylko temu, że pielęgniarkom się chce.

      @mexi: Co jest typową sytuacją w przypadku zawodów wykonywanych głównie przez kobiety - na ogół najbardziej użytecznych społecznie, a totalnie niedowartościowanych. Niech taki @WielkiZderzaczHadronow, wymyślający pielęgniarkom od lniwych roszczeniowych bab, pochwali się, co robi w życiu i jaki zysk ma z tego społeczeństwo.

    •  

      @Andreth: Jaki zysk ma społeczeństwo z kopania gumy przez lewandowskiego w monachium opłacanego bez mała 50k miesięcznie?
      To tak nie działa.

    •  

      @plantagenet: Lewandowski nie jest na państwowej pensji.

    •  

      @plantagenet: W jaki sposób państwo finansuje Lewandowskiego? Mówimy o ochronie zdrowia, a Ty wyjeżdżasz z Lewandowskim. Tylko nie proponuj stworzenia Lekarskiej Ligi Mistrzów albo Lekarskiej Ekstraklasy wobec problemów polskiej ochrony zdrowia, bo jak ktoś kopie piłkę to więcej zarabia. Gdyby wszystkie pielęgniarki umiały "kopać gumę", to by wtedy zarabiały!

      +: mexi
    •  

      @bolinoga: @Veigar No właśnie są na pensji budżetu państwa, czyli pieniędzy nas wszystkich, więc tym bardziej w moim interesie jest zapłacić im najmniej jak to możliwe.
      Nawet już ponadto, przecież te osoby zgodziły się na pensję podpisując umowę.

    •  

      @plantagenet: Płacąc najmniej jak to możliwe doprowadzono do sytuacji, że nie ma nowych pielęgniarek, mało kto chce pracować w tym zawodzie, a osoby już pracujące urządzają strajki, wszystko to najbardziej uderza w pacjentów.

    •  

      Płacąc najmniej jak to możliwe doprowadzono do sytuacji, że nie ma nowych pielęgniarek, mało kto chce pracować w tym zawodzie, a osoby już pracujące urządzają strajki, wszystko to najbardziej uderza w pacjentów.

      @Veigar: gospodarka po polsku: ciąc jak się da, a potem zdziwko że chujowo wyszło.

    •  

      @OldFuckinPyroRex:

      Ale na naukę religii w szkołach i pińćset plus to pieniążki były? ( ͡° ͜ʖ ͡°)....
      A co ja rzecznik rządu?

      Do wszystkich hurrdurrzących, że strajk odbija się na pacjentach: a jakby pielęgniarki się pozwalniały to by nie szkodziło pacjentom? a jak za 10 lat zwyczajnie zabraknie pielęgniarek - ogarnijcie jaka tam jest średnia wieku - to tez nie zaszkodzi?...
      To by dzieci zostały rozesłane do innych szpitali.

      Polak polakowi polakiem. Problem nabrzmiewa od dobrych 15 lat i wszystkie opcje polityczne mają go w dupie, bo wazniejsze jest grzebanie w grobach i archiwach czy kształcenie kolejnych zastępów bezrobotnych po chujwieczym, a nie rozwiązywanie problemu tu i teraz...
      Co Ci do tego kto co studiuje?
      @Andreth:
      Pielęgniarka to zawód jak każdy inny. Podobne argumenty przedstawiali przez dziesiątki lat rolnicy " Gdyby nie my to byście z głodu zdechli" I dzięki temu mają obecnie Krus a nie Zus czyli profity które są zupełnie oderwane od współczesnych realiów. Górnicy też wiele lat grali argumentem że bez węgla Polska gospodarka padnie.

    •  

      @plantagenet: Najwyraźniej tyle dla państwa jest warta usługa wykupienia Roberta do reprezentowania barw narodowych. Chciałbym zobaczyć, jak proponujesz rozwiązanie związków sportowych i powiedzenie o tym prostym ludziom, że od dzisiaj Polska na wydarzeniach sportowych nie będzie występować. Jeśli państwo twierdzi, że warto wydać grubą kasę za czyjeś umiejętności, to może rzeczywiście warto - coś jak kontraktowanie lekarzy do specjalistycznych placówek. Poza tym jeśli porównasz to do tego ile Robert zarabia w Bayernie, to można powiedzieć, że nasze państwo ubiło niezły "deal", bo gra u nas wielki piłkarz za tę samą stawkę co Wawrzyniak.

      @cerastes: W jaki sposób rozwiąże to ten problem teraz? O prywatyzacji ochrony zdrowia tyle już mówiono, a tak naprawdę nadal nie wiadomo, jak by to miało wyglądać. Najlepiej oddać w czyjeś ręce i potem dalej pokazywać pielęgniarki jak strajkują u "prywaciarza" a rząd próbuje im pomóc w walce z niegodziwymi pracodawcami :) Placówki prywatne dalej są uzależnione od regulacji NFZu, więc bez zmiany systemu nie ma co porywać się na wielką prywatyzację.

    •  

      @Veigar: No i do tego zmierzam, bo sytuacji uzdrowić normalnymi środkami się nie da. Owszem dojdziemy do ściany (o ile już przy niej nie jesteśmy), i teraz albo pielęgniarki doprowadzą do masowych strajków, czym nie polepszą sobie opinii, albo staniemy przed widmem zamykania szpitali z uwagi na braki personelu, ale to wtedy rząd i kierwonictwo szpitali zostanie z problemem. A przez płacąc jak najmniej (choć też uważam że praca ta jest niedowartościowana przez rynek głównie z uwagi na charakter publiczny jednak) mam na myśli najmniej rynkowo.
      Najrozsądniejsze co w tej chwili zrobić mogą pielęgniarki to właśnie to co zrobili lekarze (a to chyba jednak mądrzy ludzie, jak mi nie wierzycie) złożyć masowo wypowiedzenia. Stawki diametralnie się urynkowią.
      To jest klasyczna sytuacja braku podaży przy prawie nieograniczonym popycie, i zamiast szantażować dyrekcję wypowiedzeniem, grają kartą zdrowia pacjentów, nonsens.

    •  

      To by dzieci zostały rozesłane do innych szpitali.

      @ediz4: ale wiesz, że tam jest podobna chujnia z płacami, i według logiki "jak siem nie podoba to siem morzna zfolnić" tamtejsze pielęgniarki tez winny wyjchać nad norweskie fiordy czy do niemieckich staruszków? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      to nie jest problem jednego szpitala, tylko systemu.

      Inna rzecz... nie ma drugiego CZD.

      Co Ci do tego kto co studiuje?

      @ediz4: Jak studiuje "za moje", to sporo.

      Pielęgniarka to zawód jak każdy inny.

      @ediz4: chwała Panu zastepów, że tak nie sądzą pielęgniarki i położne, bo byś sobie sam krew w przychodni pobierał, sam usuwał szwy z krocza swojej żony po porodzie, sam się sobą zajmował w czasie leczenia w szpitalu...

      Podobne argumenty przedstawiali przez dziesiątki lat rolnicy

      @ediz4: ziemniaki można sobie kupić od przysłowiowej Ukrainy (choć raczej Hiszpanii...), z opieką pielęgiarską już gorzej.

    •  

      @plantagenet: Czy przypadkiem nie jest tak, że kontrakty NFZ są rozpisywane na ilość lekarzy, więc jak szpital chce mieć kontrakt, to musi mieć X lekarzy? Tam chyba nigdzie nie ma napisane, ile musi być pielęgniarek na konkretną ilość chorych. Z tego powodu wydaje mi się, że lekarze mogą więcej niż reszta załogi.

    •  

      @bolinoga: Pewnie że mogą więcej, ale chyba nikt nie wyobraża sobie placówki medycznej bez obsady pielęgniarskiej.

    •  

      Najwyraźniej tyle dla państwa jest warta usługa wykupienia Roberta do reprezentowania barw narodowych. Chciałbym zobaczyć, jak proponujesz rozwiązanie związków sportowych i powiedzenie o tym prostym ludziom, że od dzisiaj Polska na wydarzeniach sportowych nie będzie występować.

      @bolinoga:

      "Nie stać nas zapłacenie jakichś pojebanych kwot pieniędzy dla piłkarzy/siatkarzy/kolarzy/skoczków, bo nam nie starcza na leczenie. Nie stać nas też na katechetów, kapelanów, państwowe szkółki wyższe gotowania na gazie, pomniki papieża, szesnaście województw, port lotniczy w każdej dziurze, urząd psiej dupy w Myszkowicach Śląskich, pięćset plus, gorwetę Kawron, dotowanie górnictwa i kręcenie gównianych seriali w TVPropaganda. Wszystko powyższe zostanie albo zredukowane (województwa), albo sprywatyzowane (szkółki i regionalne lotniska), albo straci finansowanie i zostanie zlikwidowane/zwolnione na zasadzie WSZYSCY WON. Za to będziemy pewni, że będą pieniądze na emerytury, opiekę zdrowotną i sądownictwo. Wojsko na ulicach jest na wszelki wypadek, proszę się nie martwić i zachowac spokój."

    •  

      @OldFuckinPyroRex:

      chwała Panu zastepów, że tak nie sądzą pielęgniarki i położne, bo byś sobie sam krew w przychodni pobierał, sam usuwał szwy z krocza swojej żony po porodzie, sam się sobą zajmował w czasie leczenia w szpitalu...
      A ty sam sobie kanalizę podłączał, awarię prądu usuwał, samochód naprawiał, okno wstawiał itp, itd

      ale wiesz, że tam jest podobna chujnia z płacami, i według logiki "jak siem nie podoba to siem morzna zfolnić" tamtejsze pielęgniarki tez winny wyjchać nad norweskie fiordy czy do niemieckich staruszków? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      to nie jest problem jednego szpitala, tylko systemu.
      Inna rzecz... nie ma drugiego CZD...
      To niech jadą. Otworzyć rynek dla pielęgniarek z Ukrainy i sprawa załatwiona. Jak mało zarabiam to szukam lepiej płatnej pracy lub próbuje się przekwalifikować. Problemem w Polsce jest zbyt mało prywatnych usług medycznych.

      Jak studiuje "za moje", to sporo...
      Do tych co studiowali informatykę i wyjechali zaraz potem za granicę też masz pretensję?

      ziemniaki można sobie kupić od przysłowiowej Ukrainy (choć raczej Hiszpanii...), z opieką pielęgiarską już gorzej...
      Pielęgniarki też można zachęcić z Ukrainy. Wystarczy ich papiery uznawać.
      Żadna grupa społeczna nie powinna być uprzywilejowana. Czy to pielęgniarki, górnicy czy rolnicy.

    •  

      @EliotImperio:

      Przecież praktycznie każda z tych pielęgniarek posiada wykształcenie wyższe, najczęściej kierunkowe ze specjalizacją.
      Lol, tak jakby wykształcenie wyższe było jakimkolwiek argumentem. Wykształcenie wyższe nie jest potrzebne do wkłucia wenflonu, zmiany opatrunku i podania kubeczka z lekiem. Do zawołania lekarza też nie. Wolałbym po stokroć, żeby zajmowała się mną pielęgniarka po zawodówce, albo nawet Ukrainka nieznająca słowa po polsku, za to wykazująca się empatią i kulturalnym podejściem do pacjenta. Czego niestety o polskich pielęgniarkach powiedzieć się nie da.

      Zwłaszcza nie w CZD, gdzie są tititi słodkie dzieciaczki, tylko w normalnym szpitalu. Całkiem niedawno leżałem na Wołoskiej, to co odpierdalały pielęgniarki nie mieści się w głowie. Chamskie odzywki (z rzucaniem kurew włącznie), totalny tumiwisizm, reagowanie na dzwonek alarmowy po godzinie, pacjenci wyjący nocami z bólu, których się ignoruje, oburzenie, bo pacjent ośmielił się obudzić Jaśnie Panią Pielęgniarkę śpiącą na stole w czasie dyżuru, prostackie pretensje o odwiedziny bliskich. Temat rzeka.

    •  

      Pielęgniarki też można zachęcić z Ukrainy. Wystarczy ich papiery uznawać.

      @ediz4: Problem w tym, że taka przysłowiowa pielęgniarka ukraińska więcej zarobi jako sprzątaczka, niańka czy opiekunka osoby starszej, a nie w szpitalu. Nie przyjadą. Nie przyjeżdżają pielęgniarki z byłego ZSRR, bo nasza oferta płacowa jest zabawna: lekarze przyjeżdżają, bo jest już trochę bardziej poważna.

      A ty sam sobie kanalizę podłączał, awarię prądu usuwał, samochód naprawiał, okno wstawiał i

      @ediz4: Fachowcy od tego zarabiają normalnie, a bez kanalizy/prądu/nowych okien pożyje nieco dłużej, niż bez opieki lekarskiej.

      Do tych co studiowali informatykę i wyjechali zaraz potem za granicę też masz pretensję?

      @ediz4: Miałem na myśli raczej studentów administracji z PWSZ Elbląg, studentów prawa na uniwerku pedagsowym w Krakowie, teologii na UKSW...

    •  

      Wykształcenie wyższe nie jest potrzebne do wkłucia wenflonu, zmiany opatrunku i podania kubeczka z lekiem. Do zawołania lekarza też nie. Wolałbym po stokroć, żeby zajmowała się mną pielęgniarka po zawodówce, albo nawet Ukrainka nieznająca słowa po polsku, za to wykazująca się empatią i kulturalnym podejściem do pacjenta.

      @Dutch: kolega widzę chuja wie co to jest za zawód, ta cała pielęgniarka, prawda?

    •  

      @OldFuckinPyroRex: najwyraźniej. Ale staram się mieć otwarty umysł, więc zapraszam - przekonaj mnie, do czego pielęgniarka potrzebuje wykształcenia wyższego. I jak to jest, że kiedyś nie potrzebowała - w jaki sposób konkretnie od tamtego czasu powiększył się zakres jej obowiązków, z którego wynika konieczność uzyskania wyższego wykształcenia. Albo o ile spadła śmiertelność bądź inne negatywne konsekwencje spowodowane ówczesnym brakiem wykształcenia wyższego u pielęgniarek. Zapraszam.

    •  

      @bolinoga: matka znajomego przeszła 3 lata temu do prywatnej kliniki. asystuje przy zabiegach inwazyjnych. staż pracy ok 25 lat. i z tego co wiem teraz na pieniądze nie narzeka.
      prywatyzacja może nie przyniesie od razu poprawy, ale na pewno zlikwiduje obecną patologie do której doprowadził NFZ.

    •  

      @OldFuckinPyroRex:

      Miałem na myśli raczej studentów administracji z PWSZ Elbląg, studentów prawa na uniwerku pedagsowym w Krakowie, teologii na UKSW...
      Nie o to pytałem

      Problem w tym, że taka przysłowiowa pielęgniarka ukraińska więcej zarobi jako sprzątaczka, niańka czy opiekunka osoby starszej, a nie w szpitalu. Nie przyjadą. Nie przyjeżdżają pielęgniarki z byłego ZSRR, bo nasza oferta płacowa jest zabawna: lekarze przyjeżdżają, bo jest już trochę bardziej poważna...
      No popatrz Pan a pomimo to chcą być pielęgniarkami.

      Fachowcy od tego zarabiają normalnie, a bez kanalizy/prądu/nowych okien pożyje nieco dłużej, niż bez opieki lekarskiej...
      To nie ma znaczenia. Nie jesteśmy w ekipie kamienia łupanego. W każdym większym mieście jest szpital jak i przychodnia. To że pielęgniarki z jakiegoś centrum protestują nie oznacza że nagle zniknie opieka zdrowotna. A powiem Ci że w mniejszych placówkach pielęgniarki zarabiają mniej

      kolega widzę chuja wie co to jest za zawód, ta cała pielęgniarka, prawda?...
      Ty chyba nie sądzisz że większa część naszych pielęgniarek jest po szkole wyższej?

    •  

      Ale staram się mieć otwarty umysł, więc zapraszam - przekonaj mnie, do czego pielęgniarka potrzebuje wykształcenia wyższego

      @Dutch: do tego, że ustawodawca tak sobie wymyślił...

      I jak to jest, że kiedyś nie potrzebowała - w jaki sposób konkretnie od tamtego czasu powiększył się zakres jej obowiązków, z którego wynika konieczność uzyskania wyższego wykształcenia.

      @Dutch: znowuż: bo tak sobie demokratycznie wybrany Sejm ubzdurał.

    •  

      @cerastes: Oczywiście. A przynajmniej większe uwolnienie rynku. I to jest wyjście z sytuacji a nie dawanie komuś kosztem innych

      +: D....a
    •  

      @OldFuckinPyroRex: no, to wiem. To o co chodziło z tym, że chuja wiem o zawodzie pielęgniarki?

    •  

      Nie o to pytałem

      @ediz4: Pytałeś o coś innego, bo najwyraźniej nie zrozumiałeś, do czego piłem, więc podpowiedziałem.

      No popatrz Pan a pomimo to chcą być pielęgniarkami.

      @ediz4: Tak? To gdzie te tabuny ukraińskich pielęgniarek? Coś ich nie widać.

      W każdym większym mieście jest szpital jak i przychodnia.

      @ediz4: Wyposażone różnie.

      A powiem Ci że w mniejszych placówkach pielęgniarki zarabiają mniej

      @ediz4: A ja ci po raz setny napiszę, że ten problem jest systemowy i nie mamy gwarancji, że nam kolejny szpital zaraz nie stanie. Mamy za to pewność, że za 10-15 lat, kiedy obecne pielęgniarki odejdą na emeryturę/do nieba (jedna koleżanka mojej mamy z pracy ma... 68 lat. I pracuje) to się okaże, że mamy jeszcze większe braki personalne. TERAZ mamy za mało personelu średniego, WYNIKA TO z chujowych pensji i durnego systemu kształcenia, NIE PLANUJEMY zmienić powodów problemów, więc problem się będzie pogłębiał.

      Jak jestes zbyt impregnowany na takie rozumowanie, to mam jeszcze miejsca na czarnejliście.

      Ty chyba nie sądzisz że większa część naszych pielęgniarek jest po szkole wyższej?

      @ediz4: te najświeższe, z ostatniej ~dekady to tak coś w około 100% będą - bo szaleństwo ustawodawcy, a wiele starszych uzupełniało wykształcenie do wyższego.

    •  

      @Tremade: zgadzam się z Tobą, nie licząc ostatniego punktu. Moja Mama jest pielęgniarką. Jest już po 50. Kilka lat temu wzięła 3-miesięczny urlop i pojechała do Niemiec "dorobić do wypłaty". Myślisz, że wróciła? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nauczyła się języka, porobiła kursy językowe i teraz tam jest pielęgniarką. Żyje jej się lepiej, niż wcześniej przez całe życie. Wcale nie było za późno i cholernie się cieszę, że właśnie tak postąpiła- w końcu ma o wiele lżejszą pracę, dobrze zarabia, podróżuje, jest szczęśliwa. Nigdy nie jest za późno na poprawę swojego życia.
      Ps. Jakby tego nie zrobiła to teraz miałaby problem z pracą- szpital z naszego rodzinnego miasta został częściowo zamknięty, w tym jej stary oddział.

    •  

      @OldFuckinPyroRex:

      Tak? To gdzie te tabuny ukraińskich pielęgniarek? Coś ich nie widać....
      Ponieważ w Polsce jest problem z uznawaniem ich kwalifikacji

      A ja ci po raz setny napiszę, że ten problem jest systemowy i nie mamy gwarancji, że nam kolejny szpital zaraz nie stanie. Mamy za to pewność, że za 10-15 lat, kiedy obecne pielęgniarki odejdą na emeryturę/do nieba (jedna koleżanka mojej mamy z pracy ma... 68 lat. I pracuje) to się okaże, że mamy jeszcze większe braki personalne. TERAZ mamy za mało personelu średniego, WYNIKA TO z chujowych pensji i durnego systemu kształcenia, NIE PLANUJEMY zmienić powodów problemów, więc problem się będzie pogłębiał...
      Co ma do tego system kształcenia? Powodem jest brak zainteresowania kierunkami pielęgniarskimi lub wyjazdy pod ukończeniu szkoły za granicę. To nie jest problem systemu kształcenia. Powodem jest monopol NFZ. Wyżej już kolega pisał że pensje w prywatnych klinikach są wyższe. Zawsze można zmienić pracę.

      Jak jestes zbyt impregnowany na takie rozumowanie, to mam jeszcze miejsca na czarnejliście....
      Sądzisz że mnie to interesuje?

      te najświeższe, z ostatniej ~dekady to tak coś w około 100% będą - bo szaleństwo ustawodawcy, a wiele starszych uzupełniało wykształcenie do wyższego...
      A ile jest tych świeższych? Sam pisałeś wyżej że za 10 lat nie będzie pielęgniarek. Wygląda na to że większość to starsze kobiety bez studiów. Moja ciotka za komuny pracowała w szpitalu kompletnie bez wykształcenia. Pobierała krew i inne wymazy. W połowie lat 90 ją zwolniono bo nie miała żadnych papierów. Takich osób jest masa w służbie zdrowia.

    •  

      @Tremade:
      Popieram protest moja mama jest pielęgniarką i wiem jak wygląda sytuacja w służbie zdrowia.

    •  

      @Mireczka_KATO: lol, związki zawodowe mają już własnych szeptaczy na forach? Konto nowe, pierwsza aktywność 30 minut temu, od kopa odkrywa mikroblog, od strzała komentuje "popieram protest" :D

    •  

      Ponieważ w Polsce jest problem z uznawaniem ich kwalifikacji

      @ediz4: Lekarzom jakoś to nie przeszkadza... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Powodem jest brak zainteresowania kierunkami pielęgniarskimi lub wyjazdy pod ukończeniu szkoły za granicę.

      @ediz4: ciekawe czemu tak mało chętnych chce iśc na pielęgniarstwo, skoro to są studia, jak może iść na studia np. na farmację, lekarski, lekarsko-dentystyczny, analitykę, fizjoterapię...

      oh wait. Chyba właśnie dlatego jest tak mało chętnych: studia tak samo długie i podobnie "kosztowne", a pensja dużo niższa.

      Zawsze można zmienić pracę.

      @ediz4: Kurwa mać.

      Nie zmienią. Bo mają. Poczucie. Obowiązku.

      Strajk. Jest. Formą wyrażania niezadowolenia lżejszą. Niż wypowiedzenie.

      Tak trudno zrozumieć, czy co?

      Sam pisałeś wyżej że za 10 lat nie będzie pielęgniarek.

      @ediz4: Może dla ciebie zwroty "za 10 lat będzie jeszcze większy deficyt" i "nie będzie zupełnie" są równoznaczne, ale dla normalnych ludzi nie są.

      A ile jest tych świeższych?

      @ediz4: Z ostatnich dziesieciu lat? Pewnie będzie ze 15-20 procent.

      Moja ciotka za komuny pracowała w szpitalu kompletnie bez wykształcenia. Pobierała krew i inne wymazy. W połowie lat 90 ją zwolniono bo nie miała żadnych papierów. Takich osób jest masa w służbie zdrowia.

      @ediz4: Problem w tym, że nie ma ich.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Nie mam prawa wyrażać swojej opinie bo konto mam kilka dni?? Spawa mnie pośrednio dotyczy i napisałam o tym.

    •  

      @Mireczka_KATO: Nie no masz, jasne. Nie ma w tym żadnego przypadku, że to pierwsza aktywność w serwisie. Tak jak nie ma przypadków, że osoby zachwalające konkretny model opon, pralki, telefonu, żelazka, samochodu robią to w swojej pierwszej aktywności na forum tematycznym.

    •  

      @ediz4: Problem z uznawaniem kwalifikacji prawdopodobnie wynika z innego systemu kształcenia. Nie wiem jak to jest w przypadku pielęgniarek, ale lekarzom z Ukrainy dość opornie przychodzi nostryfikacja dyplomu.
      Zmiana pracy/wyjazd za granicę? Ależ zapewniam cię, że dużo młodych pielęgniarek i lekarzy już to robi, nawet nie zdążysz zauważyć ich problemu. Zauważ, że wśród strajkujących nie ma 25-30 letnich dziewczyn :) Problem w tym, że pewne zawody są podstawą funkcjonowania społeczeństwa, koszt ich wykształcenia jest wysoki i czasochłonny więc państwo powinno o nich dbać i starać się ich zatrzymać w kraju. Najśmieszniejsze jest to, że na mnie się to nie odbije a odbije się to na tobie, twoich dzieciach, rodzicach, dziadkach. Już masz długie kolejki na niektóre badania i do niektórych specjalistów. Pomijając niedobory finansowania, wynika to także ze zbyt małej liczby lekarzy - i pielęgniarek.

    •  

      @Tremade: Wieczna pogarda dla tych ich strajków i dla nich samych za wysługiwanie się w swoich obowiązkach salowymi -_-.
      Przestań je wybielać. Zawsze im mało.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Kiedyś musi być ten pierwszy raz.

      pokaż spoiler Usuń konto

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: to w tym złego, że nie jest sytuacją normalną, że w cywilizowanym kraju wykwalifikowany pracownik służby zdrowia musi szukać zatrudnienia w jakiejś gówno-firmie mimo wykształcenia i kompetencji bo rząd sępi hajsu na rozwój tego sektora. cała twoja argumentacja jest oparta na zbawiennym przyjściu siły roboczej z Ukrainy, której jakoś nie widać i z uporem maniak starasz się zamieść pod dywan problem, który dzieje się tu i teraz. jaką masz solidną gwarancję, że na miejsce pielęgniarek, które właśnie dziś złożyłyby wypowiedzenie ktoś przyjdzie? jakieś statystyki, dowody, cokolwiek poza losowymi Ukraińcami spotkanymi na kasie w Tesco, budce z kebabem czy na recepcji w hotelu? jasne, jest ich więcej, ale to nie implikuje od razu, że każda ukraińska pielęgniarka przyjdzie do Polski pracować za 2200 skoro, jak sama mówisz, może iść do lepszej, lepiej płatnej (i lżejszej!) pracy w byle markecie? i nie, skoro zarabiają tyle, to nie znaczy że na tyle zasługują. istnieje w prawie pracy takie pojęcie jak godziwe wynagrodzenie, radzę zapoznać się z terminem.

      no i 2000 teraz, a 2000 kilka lat temu to już kolosalna różnica ze względu na zmianę siły nabywczej pieniądza więc podwyżki pensji są całkowicie normalnym zjawiskiem, występującym w każdym sektorze gospodarki poza, dziwnym trafem, służbą zdrowia. no ale przecie piguły zarabiajo ile powinny, hehe, niech zmienio zawód i nie skrzeczo na ulicy.

    •  

      @Mireczka_KATO: w CV do agencji masz pewnie: Bardzo dobra znajomość slangu serwisu Wykop.pl.

    •  

      @kieubonson: przyjadą pielęgniarki tak samo jak do niemiec przyjechały polskie.

      obecnie zarabiam mniej o 400 zł niż 10 lat temu. mam 4x droższy samochód i nie zauważam, żeby poziom życia mi spadł, wręcz przeciwnie. ceny spadają.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: rozumiem, czyli generalnie receptą na patologię w państwie jest wyjazd osób niegodziwe wynagradzanych za granicę, bo już nie jęczą i "wzięły sprawy w swoje ręce".

      no tak, zmiana siły nabywczej pieniądza to fikcja, bo tobie żyje się lepiej. pielęgniarkom, podobnie jak innym zawodom, które są w tak śmieszny sposób wynagradzane nie. i kto tu ma rację? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @mexi:

      Problem w tym, że pewne zawody są podstawą funkcjonowania społeczeństwa, koszt ich wykształcenia jest wysoki i czasochłonny więc państwo powinno o nich dbać i starać się ich zatrzymać w kraju...
      To się tyczy lekarzy - nie pielęgniarek. One mogą być po średniej szkole pielęgniarskiej i gro z nich jest po takich.

      Już masz długie kolejki na niektóre badania i do niektórych specjalistów. Pomijając niedobory finansowania, wynika to także ze zbyt małej liczby lekarzy - i pielęgniarek...
      To jest problem głównie braku pieniędzy. Nie samych specjalistów bo większość zabiegów masz od ręki prywatnie. Ty chcesz jeszcze więcej pieniędzy na zabiegi wrzucić do kasy na pensje.

      no i 2000 teraz, a 2000 kilka lat temu to już kolosalna różnica ze względu na zmianę siły nabywczej pieniądza więc podwyżki pensji są całkowicie normalnym zjawiskiem, występującym w każdym sektorze gospodarki poza, dziwnym trafem, służbą zdrowia. no ale przecie piguły zarabiajo ile powinny, hehe, niech zmienio zawód i nie skrzeczo na ulicy...
      Wielu ludzi tak robi.

      to w tym złego, że nie jest sytuacją normalną, że w cywilizowanym kraju wykwalifikowany pracownik służby zdrowia musi szukać zatrudnienia w jakiejś gówno-firmie mimo wykształcenia i kompetencji bo rząd sępi hajsu na rozwój tego sektora...
      Rząd ma pieniądze na ten cel z naszych składek. Nie jest to studnia bez dna. Nie ma pieniędzy na leki, zabiegi a tym bardziej na wyższe pensje. Jak ci rząd podniesie składkę zdrowotną to pierwsza będziesz płakać. A co do cywilizowanego kraju to uwierz że wielu ludzi po wyższych studiach nie może znaleźć żadnej pracy poza kilku większymi miastami w Polsce.

      +: D....a
    •  

      @Tremade: Ale po co Ty dyskutujesz z debilami. Pielęgniarki to jedna z najbardziej pokrzywdzonych grup zawodowych w Polsce. Trzeba nie mieć pojęcia o ich sytuacji, żeby tego nie wiedzieć.

    •  

      @Tremade @kieubonson @WielkiZderzaczHadronow Jestem na trzecim roku położnictwa. Zarobki(przynajmniej w Trójmieście) to za miesiąc pracy ok 1800-1900 na rękę. Dlatego większość osób z mojego roku albo wyjeżdża za granicę, albo nie będzie pracować w zawodzie. Sama jestem w tej drugiej grupie, bardzo podoba mi się ta praca, ale nie za te zarobki. Podczas porodu jestem odpowiedzialna zarówno za życie i zdrowie matki jak i dziecka, praca zmianowa, w weekendy i święta za te pieniądze? Sorry, ale to jakiś smutny żart.
      @ediz wybacz ale licea pielęgniarskie już dawno są zlikwidowane, teraz 3.5 roku studiów to minimum, gdzie takie przedmioty jak anatomia i embriologia mamy razem z kierunkiem lekarskim.

    •  

      @Tremade: Obrzydliwe, powinieneś się wstydzić za matkę.

    •  

      @kieubonson: Receptą na narzekanie, że życie jest ciężkie jest zmiana pracy na lepszą.

      Zmiana siły nabywczej to nie fikcja. Właśnie Ci tłumaczę - zarabiam mniej netto niż 10 lat temu, odkładam więcej, a żyje mi się lepiej bo produkty, których używam są tańsze. Owszem - niektóre rzeczy faktycznie są droższe (fajki, niektóre opłaty), ale gro rzeczy spadło: jedzenie tanieje, benzyna tanieje, nabiał jest tańszy, elektronika tanieje, abonament na telefon, internet, kablówkę, te rzeczy są tańsze.

      pielęgniarkom, podobnie jak innym zawodom, które są w tak śmieszny sposób wynagradzane nie

      W pierwszej pracy moja wypłata to było 850 złotych miesięcznie - śmiesznie opłacany zawód. Ale ja myślę i potrafię zmienić pracę albo branżę jak uważam, że zarabiam za mało. Pielęgniarki nie potrafią? Broni im ktoś? Zakazuje?

    •  

      @ediz4: ale ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego, że wielu ludzi po studiach nie może znaleźć pracy i to nie jest żaden argument wnoszący cokolwiek do dyskusji. nie ma pieniędzy na zabiegi bo służba zdrowia jest w ogóle niedofinansowana -wydaje sie hajs na spełnianie socjalnych marzeń w stylu 500+ - i tragiczne jest to, że żeby ktokolwiek zauważył, jak źle się w niej dzieje musi dochodzić do akcji protestacyjnych, w których najbardziej mogą ucierpieć mali pacjenci. to widać choćby po tym, że porozumienie rezydentów szykuje jakieś większe akcje protestacyjne w związku z ich żenującym wynagrodzeniem. służba zdrowia to tak specyficzny sektor gospodarki, ze wszystkim powinno zależeć na tym, żeby osoby tam pracujące wykonywały swoją pracę profesjonalnie, a bez godziwego wynagrodzenia to się nigdy nie zdarzy.

    •  

      @Majka94: No i to jest zdrowe podejście. Nie podpisałaś umowy opiewającej na 1900 netto, żeby potem szantażować pracodawcę i społeczeństwo, domagając się więcej. Myślisz, rozumiesz i idziesz pracować tam, gdzie uważasz, że zarobisz lepiej. Tak powinien postępować każdy myślący człowiek. Szkoda tylko tych trzech lat straty czasu w którym mogłaś rozwijać się w jakiejś lepiej opłacalnej branży.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow zawsze w razie czego mam fach w ręku ;) jak coś się zmieni to do pracy w zawodzie pójdę.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: nikt im nie zakazuje ale to nie jest recepta na poprawę stanu służby zdrowia tylko na trwanie w marazmie a nawet zjazd w dół jeśli chodzi o jakość świadczonych usług. idąc twoim tokiem myślenia nikt w zasadzie nie ma prawa domagać się podwyżki bo przecież może znaleźć lepiej płatną pracę. znowu wrócę do godziwego wynagrodzenia z kodeksu pracy - przecież ten przepis nie jest tam dla beki, to ochrona pracownika przed klasycznym januszowaniem ze strony pracodawcy, którym w tym wypadku w zasadzie jest państwo.

    •  

      @Tremade: od zawsze jest z nimi ten sam problem. podobnie jak z nauczycielkami i innymi ważnymi społecznie zawodami. dobrze że gastronomia jest w całości rękach prywatnych bo mielibyśmy protesty wiecznie poszkodowanych kelnerów xD

      Kuce do stajni.
      trolle na czarną listę

    •  

      @Tremade: ja tylko nie zgodziłbym się ze pielęgniarki to jedyny grupa zawodowa wytykające patologie w polskiej służbie zdrowia. Fizjoterapeuci i lekarze, szczególnie rezydenci też robią co mogą.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Jagoda-: Moja siostra jest rezydentem, wyciąga ponad 4k na rękę. A robi może jeden dyżur w tygodniu. Stop it.

    •  

      @mexi: Tak, ale dyżury są obowiązkowe, muszę na nie chodzić żeby wyrobić program stażu, dostać pełne prawo wykonywania zawodu i zacząć specjalizację, więc pracuję od poniedziałku do piątku po 7h 35 min plus 10 h 05 min dyżuru tygodniowo i to wszystko za 1800 zł

    •  

      @kieubonson: receptą na naprawe służby zdrowia w krajach zachodu był import pracowników m.in. z Polski. Też możemy sobie przywozić, uznać uprawnienia i będzie jak w Niemczech, Wielkiej Brytanii itp.

      Kto ma decydować czy te 2k to "godziwa wypłata"? Ty? A jak powiesz, że te 2k nie są "godziwe" to czekaj na następne strajki kolejnych co sobie wymyślą, że zarabiają "niegodziwie". Jak się nie zgadzam z pensją to z m i e n i a m pracę. Ludzie robią w magazynach, biedronkach, lidlach, w szaletach, sprzątają truchło z ulic, opróżniają szamba, myją starych ludzi. Nie strajkują, a jak strajkują to się ich zwalnia. A jakoś nie widzę braku kasjerek robiąc zakupy.

      Zawsze znajdzie się ktoś kto przyjdzie i będzie pracować. No chyba, że się nauczy, że w tej branży gdy odmawia się wykonywania obowiązków co kilka lat to się dostaje nagrodę. To będzie dalej tak, jak było.

    •  

      @zastawka_mitralna: Jakaś niezaradna jesteś chyba. A myślałem, że moja siostra jest.

    •  

      @reasonable: Dlaczego tak uważasz?

    •  

      @reasonable: Chyba nie masz pojęcia na czym polega staż. Podobnie, chyba nie masz pojęcia ile zarabia rezydent (odsyłam do rozporządzenia). Rozmawiajmy o pensji za ETAT a nie za pensję powiększoną o dziesiątki nadgodzin.
      @zastawka_mitralna: Wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdyby nie te dyżury to by pewnie na mieszkanie nie było stażystów stać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Kolosus
    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: godziwe wynagrodzenie jest uregulowanem przepisem prawa, łatwo więc zauważyć, że interpretować jego znaczenie mogą, zależnie od wykłądni, organy państwa, prawodawca, organy stosujące prawa czy przedstawiciele nauk prawniczych. nie wydaje mi się, ze ty, ja albo losowy mirek krzyczący "hurr durr niech piguły zmienio pracę" był kompetentny do przeprwadzenia wykładni przepisu prawa, skoro zajmował się tym sąd najwyższy i nawet coś na ten temat stwierdził
      " Zatem pojęcie godziwego wynagrodzenia uwarunkowane jest nie tylko indywidualnymi okolicznościami, wynikają-
      cymi z konkretnego stosunku pracy, lecz ma również swój wymiar globalny, uwzględ-
      niający elementy ekonomiczne. Mówiąc o wymiarze ekonomicznym należy mieć na
      uwadze także i to, na ile rachunek ekonomiczny czy też dyscyplina budżetowa w
      przypadku pracodawców sfery publicznej - pozwala na ukształtowanie poziomu wy-
      nagrodzenia na satysfakcjonującym poziomie. Wskazuje na to odwołanie się w treści
      omawianego przepisu do polityki państwa w dziedzinie płac, która uwzględniać musi
      przecież zasady ekonomii i nie pozostaje w oderwaniu od aktualnego poziomu rozwoju gospodark
      i.."

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Zawsze się znajdzie? Już zostawiając temat kwestii wynagrodzenia teraz są OGROMNE braki pielęgniarek. I jakoś nie widać wielkiego napływu tańszej siły roboczej zza wschodu na te stanowiska. A co dopiero będzie za te 10 czy 15 lat gdy odejdą obecne pielęgniarki na emerytury? Przecież średnia wieku pielęgniarek to jest 48 lat.

      wskaźnik liczby pielęgniarek przypadających w Polsce na tysiąc mieszkańców, jest najniższy w UE. Co więcej, średnia wieku pielęgniarek jest wysoka (47 lat), czego naturalną konsekwencją będzie istotny odpływ znacznej części z nich na emeryturę, w nieodległej przyszłości. Następstwem może być dramatyczny niedobór, który za 8 lat może wynieść ok. 46% szacowanego zapotrzebowania, jeżeli trendy w tej grupie zawodowej nie ulegną zmianie. Dla porównania – zgodnie z informacją Der Tagesspiegel, obecny niedobór pielęgniarek wynosi 28,5%.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kieubonson: Organy państwa (szpitale) już ustaliły ile powinna zarabiać pielęgniarka i taką kwotę im wypłacają.
      @turystyczne_obuwie_bez_sznurowek: nie ma, bo trzeba zmienić prawo, by było to legalne

    •  

      @turystyczne_obuwie_bez_sznurowek: No co ty, nie ma problemu przecież, obetnijmy pigułom jeszcze trochę pensje i czekajmy aż skuszą się Ukrainki.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Przecież pielęgniarki nie tyle walczą o większe wynagrodzenie tylko bardziej o to że na jednym etacie muszą pracować za 2 osoby. Czy to jest normalne? I nie robiąc nic, mówiąc niech wezmą kredyt zmienią pracę. Za 10 lat będzie wielki problem i latając to pewnie byle jak, poziom całkowicie spadnie.

      @Veigar: Niech wezmą kredyt i zmienią pracę. A najlepiej to strzelać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Nadal kierujesz się wolnorynkowym podejściem, które nie do końca ma zastosowanie w tym przypadku, co zresztą doskonale widać, jaka panika powstała u dyrekcji, w ministerstwie i w prokuraturze na wieść o strajku - co pokazuje, że są one niezbędne do działania szpitala, tak samo jak lekarze. Wnioskując dalej, widać, że w obecnej sytuacji pracodawcy powinno zależeć na dogadaniu się z pielęgniarkami a nie na eskalacji konfliktu i straszeniem. Pamiętaj, że pielęgniarki to osoby których wykształcenie trwa kilka lat (studia) więc sytuacja nie jest analogiczna do pracowników przysłowiowego Tesco, gdzie na miejsce niewykwalifikowanej kadry jest kolejka chętnych. Ale z tą kolejką to też nie do końca prawda, co widać chociażby po Amazonie i tym, skąd musi ściągać pracowników. Mówiąc wprost, szpital będzie bardzo w dupie, jeżeli pielęgniarki odejdą z pracy, bo nie będzie ich kim zastąpić (Ukraińskie pielęgniarki? nie żartuj; pomijam sam fakt, że zdrowie Polaków jest na tyle strategiczne, że powinniśmy być samowystarczalni a nie liczyć na imigrantów). Sytuacja adekwatna do lekarzy rezydentów; tak jak pisałem wcześniej - też od pewnego czasu działają w ramach porozumienia rezydentów i przy próbach rozmowy MZ straszy obniżeniem ich pensji. Obecnie planowana jest manifestacja (która zapewne nie przyniesie żadnego skutku), ale obstawiam, że skończy się to albo urlopami na żądanie albo strajkiem - i znowu lekarze będą źli za to, że kosztem pacjentów strajkują (mimo, że to samo MZ brakiem woli rozmów do tego doprowadzi).

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: co nie oznacza, że ich decyzja jest zgodna z wykładnią przepisu przeprowadzoną przez SN a pogrubioną przeze mnie w ostatnim wpisie. nie możesz przyjąć do wiadomości, ze czasami nie da się zmienić pracy, wziąć kredytu i lepiej żyć i nie wynika to z niezaradności. tak niskie wynagrodzenia w służbie zdrowia są patologią, braki kadrowe są patologią ale czekajmy dalej na odsiecz ukraińskich, chętnych do pracy dziewcząt, przecież będą mieć tu raj na ziemi. a w krajach zachodnich, które to ponoć tak świetnie sobie radzą ze służbą zdrowia dzięki pracownikom imigracyjnym nigdy nie było zagrożenia strajkiem, bo służba zdrowia zawsze była dofinansowana. dlatego ludzie wyjeżdżają tam za pracą. brytyjskie pielęgniarki nigdy w 100-letniej historii unii pielęgniarek nie strajkowały, bo nie musiały, ich praca była doceniana.

    •  

      @Tremade: potwierdzam wszystko, mama pielęgniarka, szpital powiatowy. Na oddziale nie ma kto pracować, a coraz częściej narzeka na kręgosłup. Sytuacja jest słaba, bo nawet urlopów nie ma jak brać.

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: Właśnie doczytałem sobie ustawę o zawodach pielęgniarki i położnej, mam rację. Trzeba nostryfikować dyplom pielęgniarek spoza UE. Po nostryfikacji ważny jest w całej UE ( ͡€ ͜ʖ ͡€). Ukraińskie pielęgniarki tak bardzo zostaną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @WielkiZderzaczHadronow: btw, szpital nie jest organem państwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      To tak samo jak niektórzy żalą się, że zarabiają za mało winiąc pracodawce, a nie wysokie podatki, które pracodawca musi zapłacić.

      @GosciuKolorowy: nie powtarzaj tych mitów
      http://www.wykop.pl/wpis/17821997/codziennie-na-wykopie-widzimy-znaleziska-o-gospoda/

    •  

      One mogą być po średniej szkole pielęgniarskiej

      @ediz4: mogły być po szkole pomaturalnej, od kilkunastu lat - nie mogą, i żeby zostać tą zajebistą pielęgniarką za 2k na rękę muszą odbyć studia lat 3+2.

      No, ale po co wiedzieć, jak można nie wiedzieć i pierdolić bez sensu, za to z niezmąconym przekonaniem?

    •  

      @kieubonson: Jeśli sobie zdajesz sprawę to po co używasz wykształcenia jako argumentu?

      tak niskie wynagrodzenia w służbie zdrowia są patologią, braki kadrowe są patologią ale czekajmy dalej na odsiecz ukraińskich, chętnych do pracy dziewcząt, przecież będą mieć tu raj na ziemi. a w krajach zachodnich, które to ponoć tak świetnie sobie radzą ze służbą zdrowia dzięki pracownikom imigracyjnym nigdy nie było zagrożenia strajkiem, bo służba zdrowia zawsze była dofinansowana. dlatego ludzie wyjeżdżają tam za pracą. brytyjskie pielęgniarki nigdy w 100-letniej historii unii pielęgniarek nie strajkowały, bo nie musiały, ich praca była doceniana...
      Bo tu są potrzebne rozwiązania systemowe a nie rzucenie podwyżki pielęgniarkom z CZD. Ta placówka ma gigantyczne długi a ta podwyżka spowoduje jeszcze gorszą jej sytuację.
      @OldFuckinPyroRex: Taa
      Stanowisko:

      Specjalista: pielęgniarka

      - tytuł magistra na kierunku pielęgniarstwo i tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej lub organizacji i zarządzania lub w innej dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia (2),
      - tytuł zawodowy magistra w zawodzie, w którym może być uzyskiwany tytuł specjalisty w dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia i licencjat pielęgniarstwa lub średnie wykształcenie medyczne w zawodzie pielęgniarka i tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej lub organizacji i zarządzania lub w innej dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia (2),
      - licencjat pielęgniarstwa i tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej lub organizacji i zarządzania (2)
      - średnie wykształcenie medyczne w zawodzie pielęgniarka i tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej lub organizacji i zarządzania (2)
      a na stronie ministerstwa zobacz sam
      http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=b2&ms=339&ml=pl&mi=339&mx=0&mt=&my=12&ma=0327
      http://pielegniarki.eu/praca-pielegniarki/zawod-pielegniarki/17-prawo-wykonywania-zawodu-pielegniarki
      Poza tym z tego co pamiętam osoby który przed wejściem nowych przepisów nie spełniały wymagań mogły dalej pracować 5 czy 7 lat.

    •  

      @ediz4: oczywiście, że potrzebne są rozwiązania systemowe, nigdzie nie napisałam, że w tym konkretnym przypadku trzeba postąpić tak, a nie inaczej. uważam tylko, że ogólnie, pensje pielęgniarek (młodych lekarzy, ratowników medycznych) są żenujące niskie w stosunku do odpowiedzialności i zakresu obowiązków i nie ma innego sposobu na polepszenie sytuacji w tej materii niż ich podniesienie. nie bardzo sobie wyobrażam jakie inne rozwiązania systemowe mogłyby zadowolić osoby niezadowolone, całkiem słusznie, ze swoich zarobków.
      co do wykształcenia, to nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, mnóstwo ludzi z wyższym wykształceniem kończy gównostudia, które są gospodarczo kompletnie nieprzydatne więc rynek magicznie ich nie wchłonie i nagle nie znajdzie się posady dla x tysięcy politologów, socjologów, europeistów itp. osoby, po kierunkach medycznych są u nas bardzo potrzebne, wszędzie trąbią, że niedługo nie będzie komu leczyć (https://www.wprost.pl/528692/Brakuje-lekarzy-Trzeba-zwiększyc-liczbe-osob-przyjmowanych-na-studia), więc akurat tutaj wykształcenie powinno w zasadzie być gwarantem pracy za godziwe wynagrodzenie. służba zdrowia jest zupełnie innym sektorem, strategicznym z punktu widzenia państwa i braki kadrowe są w niej drastyczne, dlatego tym bardziej dziwi dlaczego nikomu z rządzących nie zależy na tym, żeby ją dofinansować.

    •  

      @kieubonson:

      co do wykształcenia, to nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, mnóstwo ludzi z wyższym wykształceniem kończy gównostudia, które są gospodarczo kompletnie nieprzydatne więc rynek magicznie ich nie wchłonie i nagle nie znajdzie się posady dla x tysięcy poliologów, socjologów, europeistów itp. osoby, po kierunkach medycznych są u nas bardzo potrzebne, wszędzie trąbią, że niedługo nie będzie komu leczyć (https://www.wprost.pl/528692/Brakuje-lekarzy-Trzeba-zwiekszyc-liczbe-osob-przyjmowanych-na-studia), więc akurat tutaj wykształcenie powinno w zasadzie byc gwarantem pracy za godziwe wynagrodzenie. służba zdrowia jest zupełnie innym sektorem, strategicznym z punktu widzenia państwa i braki kadrowe są w niej drastyczne, dlatego tym bardziej dziwi dlaczego nikomu z rządzących nie zależy na tym, żeby ją dofinansować...
      Wybacz ale to nie Ty jesteś od tego aby określać czy dla kogoś jakieś kierunek jest gównostudiami. Ktoś lubi filozofię to niech sobie studiuje filozofie

      osoby, po kierunkach medycznych są u nas bardzo potrzebne, wszędzie trąbią, że niedługo nie będzie komu leczyć (https://www.wprost.pl/528692/Brakuje-lekarzy-Trzeba-zwiekszyc-liczbe-osob-przyjmowanych-na-studia), więc akurat tutaj wykształcenie powinno w zasadzie być gwarantem pracy za godziwe wynagrodzenie. służba zdrowia jest zupełnie innym sektorem, strategicznym z punktu widzenia państwa i braki kadrowe są w niej drastyczne, dlatego tym bardziej dziwi dlaczego nikomu z rządzących nie zależy na tym, żeby ją dofinansować...
      Bo nie chcą pracować w państwowej służbie zdrowia. Lekarze na prywatnych praktykach zarabiają znacznie więcej. Pielęgniarkom ciężej uciec do prywatnej służby zdrowia bo jest tam mniej miejsc pracy, ale więcej prywatnej służby zdrowia to wyższe płace.

    •  

      @ediz4: nie jestem, ale jeśli ktoś wybiera taki kierunek to niech liczy się z tym, że nie będzie miał po nim pracy w zawodzie. jeśli ktoś zostaje lekarzem, ratownikiem czy pielęgniarką, a więc osobą, których mamy obecnie w Polsce deficyt, może się zdziwić, że nie zarabia, skoro ewidentnie jest potrzebny. to nie jest normalne, że ludzie, którzy są niezbędni do normalnego funkcjonowania służby zdrowia spadają na zachód bo tu nie ma dla nich pracy, chociaż de facto jest, ale nie ma pieniędzy na wynagrodzenia. lekarze zarabiają znacznie więcej dopiero po zrobieniu specjalizacji, wcześniej nie zaczną pracy w prywatnej praktyce bo tam pracują specjaliści. lekarz-rezydent przez 6 lat zarabia na rękę 2k, trochę mało jak na rozpoczęcie dorosłego życia po 6 latach studiów.

    •  

      @kieubonson: No widzisz. Lekarz rezydent 2k a pielęgniarka 3 koła. Dasz jednym, musisz dać drugim a nie ma na to pieniędzy

    •  

      @ediz4: są na różne dziwne pomysły, jak 500+ a nie ma na jeden z najważniejszych sektorów polityki państwa. no chyba coś jest nie halo z tym budżetem.

      +: Andreth
    •  

      @kieubonson: to nie są dziwne pomysły a szkodliwe. Przez ten program zapewne się budżet nie domknie

    •  

      @ediz4: oczywiście, że szkodliwe, jednak uważam, że równie szkodliwe z perspektywy zwykłego kowalskiego jest też niedofinansowanie służby zdrowia, jeśli ma ona nadal funkcjonować w taki sposób, w jaki funkcjonuje. za kilka lat to się może skończyć niezłym paraliżem. Polacy tacy są w większości niestety,że jak dostaną hajs do ręki to nic innego ich nie obchodzi, choćby w imię tych pieniędzy nałożono na nich dziesięć podatków będących równowartością socjala.

    •  

      @Tremade: Wiesz, że strajkujący związkowcy (nie wiem czy pielęgniarki są związkowcami, czy nie) dostają kasę gdy strajkują? Od związku.

    •  

      @plantagenet: Jak wszystko inne zawodzi to zostaje strajk - medycy mają takie samo prawo protestować jak każda inna grupa zawodowa. Przykre, że odbije się to prawdopodobnie na części pacjentów ale grają też o ich zdrowie. Górnicy to strajkować mogą ale medycy już nie? To jak walczyć o swoje prawa? Wszystkie "pokojowe" metody zostały wyczerpane. Jak się nie spali opon na Wiejskiej i nie sprawi, że problem stanie się wizerunkowo palący dla polityków to się nic nie zmieni - Porozumienie Rezydentów /organizacja lekarzy w trakcie szkolenie specjalizacyjnego 27-38 lat/ spotkała się z ok. 130 politykami - 99% "jest zbulwersowane warunkami pracy, płacę uważa za śmiesznie niską, trzeba coś z tym zrobić, porozmawiam z ministrem" pierdolenie... NIC się nie ruszyło. Polityk obieca Ci wszystko- ich słowa są NIC niewarte.
      Niestety niemożliwe jest żeby społeczeństwo zrozumiało w jak tragicznej sytuacji znajduje się służba zdrowia- jakby zrozumiało to stali by tam razem z tymi pielęgniarkami. Strasznie to przykre ale taka jest prawda.
      Jeden polityk z drugim powie - zwiększymy liczbę studentów medycyny, każemy im płacić za studia, niech podpisują lojalki, biorą pacjentów za zakładników - popierdolić coś do kamer żeby motłoch winą obarczył medyków i można spać spokojnie pobierając co miesiąc astronomiczne pieniądze jako poseł.

    •  

      @ediz4: są pieniądze - z punktu widzenia pisu bardzo mądrze wydawane - dla Rydzyka za poparcie polityczne, 500+ dla patologii za poparcie polityczne, czekam na pieniądze dla tej rozdmuchanej aparatury administracyjnej - i wybory wygrane :)

    •  

      @krowolubka: Obawiam się że będzie bardzo trudno odebrać to 500+ nawet jak Pis przegra. Po prostu inne opcje polityczne będą się bały reakcji wyborców i nie będą tego tematu ruszać.

    •  

      Wiesz, że strajkujący związkowcy (nie wiem czy pielęgniarki są związkowcami, czy nie) dostają kasę gdy strajkują? Od związku.

      @wiecznybeton: Ta.

      Warunek konieczny: związek ma kasę. IPiP może coś tam rzucą, ale wątpię, i ile one tam mogą...

      Aż się dziwię opozycji, że nie poparła strajku...

    •  

      @ediz4: masz w 100% rację :) powoli się zamieniamy w kolejną socjalstyczną "utopię", do tej pory był kroczek po kroczku w jej kierunku ale te 500+ to jakiś jebany skok w dal... Fascynujące jest jak PIS... generalnie politycy wydają NASZĄ kasę po to żeby kupić sobie głosy które dadzą im utrzymanie na stołkach nie patrząc na konsekwencje

    •  

      @ediz4: wierzysz, że dostaniesz emeryturę? Chuj, że wszystkie wskaźniki pokazują, że delikatnie mówiąc demografia nam nie sprzyja i będzie chujnia z grzybnią a nie emerytury ale Duda coś wspomina o obniżeniu wieku emerytalnego...fuck logic - no ale to się posypie nie za czasów naszego panowania więc można...

    •  

      @krowolubka: szkoda strzępić ryja. Aż mnie telepie jak myślę o tym programie a nie ma pieniędzy np. dla takich rezydentów którzy naprawdę muszą się namęczyć i żyć za te 2k zł.

    •  

      @ediz4: zbyt nieistotni politycznie - mała kasa ale też mało głosów kupionych :) no i jak to konowałom pieniędzy dokładać- już mają miliony :)

    •  

      @krowolubka: no tutaj akurat popierałbym pomysł PSL czyli połączenie wieku z przepracowanymi latami a w dalszym kroku prace nad emeryturą obywatelską. Zmienianie teraz znowu wieku emerytalnego jest kolejnym szkodliwym pomysłem.

    •  

      @kieubonson: 7 lat studiów właściwie - jeszcze staż :)

    •  

      @krowolubka: Te miliony to zaczynają zarabiać po 40 dopiero. Lepiej dać sebiksowi co wczoraj po libacji wypadł z okna i zaatakował policjantów nożem

    •  

      Poza tym z tego co pamiętam osoby który przed wejściem nowych przepisów nie spełniały wymagań mogły dalej pracować 5 czy 7 lat.

      @ediz4: Jak pisałem, nie masz pojęcia o czym piszesz, ale piszesz długo i namiętnie.

      1) pielęgniarki po pomaturalnych nadal mogą pracować
      2) jak znajdziesz mi szkołę średnią/pomaturalną pielęgniarską/położniczą działająca obecnie, to pogadamy, do tego czasu zlewam te twoje bzdury.

      Pielęgniarkom ciężej uciec do prywatnej służby zdrowia bo jest tam mniej miejsc pracy, ale więcej prywatnej służby zdrowia to wyższe płace.

      @ediz4: Mwehehehe.

      Nie, absolutnie nie ciężej - spora część prywatnych przychodni z miejsca przyjmie pielęgniarkę/położną. Stawka tyłka nie urywającą, bo w mojej okolicy to coś koło 20-25 złotych za godzinę siedzenia w przychodni będąc "do dyspozycji" (faktycznie to jest siedzenie w rejestracji + bieżąca obsługa typu gabinet zabiegowy). Czyli wyjdzie jakieś 800-1000 złotych za TYDZIEŃ pracy po 8 godzin dziennie, zasadniczo bez zmianowo (choć tez nie, bo część przychodni pracuje po 12 godzin na dobę, i albo są dwie "półzmiany", albo jakieś emerytki dorabiająca do emerytury).

      Czyli spokojnie zarobią więcej lub podobnie jak w szpitalu (personel pracujący "w terenie" ma zazwyczaj płacone od wizyty/obsłużonego pacjenta, więc jest jeszcze lepiej) a praca jest kilkukrotnie lżejsza.

      Te wyższe płace nie wynikają z jakiejś magicznej właściwości prywatnej służby zdrowia - po prostu w małych, prywatnych przychodniach personel raczej nie siedzi "dla idei" i "bo mnie pacjenci potrzebują", więc pracodawca musi się wysilić. Czy chcemy żeby pielęgniarki zawalczyły o godne zarobki masowym zwalnianiem się ze szpitlai (co poskutkuje ich sparaliżowaniem) i zatrudnianiem u prywaciarzy/za granicą to ja wątpię, ale niektórzy chyba koniecznie chcieliby sobie odmrozić uszy, prawda?

    •  

      @ediz4: aha, i co do gównokierunków: jak ktoś ma takie hobby, że sobie studiuje teologię czy administrację w mieście Elblągu względnie prawo na uczelni pedagogicznej, to spoko, to jego sprawa, jego życie - ale niech sam za tą głupotę płaci, a nie oczekuje od społeczeństwa - a społeczeństwo to oczekiwanie grzecznie spełnia... - że mu zafundują papierek

    •  

      @OldFuckinPyroRex:

      Jak pisałem, nie masz pojęcia o czym piszesz, ale piszesz długo i namiętnie.
      1) pielęgniarki po pomaturalnych nadal mogą pracować
      2) jak znajdziesz mi szkołę średnią/pomaturalną pielęgniarską/położniczą działająca obecnie, to pogadamy, do tego >czasu zlewam te twoje bzdury...

      Czyli sam potwierdzasz że pracują. Nie wiem czy są takie szkoły. Z wymagań wynika jednak że dopuszczalne są takie osoby a o tym rozmawialiśmy

      Nie, absolutnie nie ciężej...
      Nie? Twierdzisz że mamy prywatnej służby zdrowia tyle co państwowej?

      Czyli wyjdzie jakieś 800-1000 złotych za TYDZIEŃ pracy po 8 godzin dziennie...
      4k miesięcznie to mało? W kraju gdzie 4/5 Polaków zarabia poniżej średniej krajowej?

      ale niech sam za tą głupotę płaci, a nie oczekuje od społeczeństwa - a społeczeństwo to oczekiwanie grzecznie spełnia...
      No to wprowadzmy odplatnośc za studia również dla każdego kto po nich wyjedzie za granice

    •  

      @Tremade: tylko budżet z pozycji stałych nie zejdzie, jedynie co to by mogli przesunąć wynagrodzenie lekarzy na wynagrodzenie pielęgniarek, albo wprowadzić opiekę pielęgniarską jako coś ekstra i pacjenci by za to płacili ekstra (nie wiem czy to prawnie dopuszczalne. Z czego nie widzę chętnych profesorów czy kadry zarządzającej do zejścia z wynagrodzeniami

    •  

      @OldFuckinPyroRex: Dlaczego maja poprzec? Za ich czasów pielęgniarki również strajkowaly :) co roku ktoś strajkuje. Poza tym nauczyciele jak i pielęgniarki powinni zarabiać kwotę adekwatna do wypelnianych obowiązków. Za to policjantom i strażnikom miejskim bym ta kwotę obcial.

    •  

      Dlaczego maja poprzec? Za ich czasów pielęgniarki również strajkowaly :)

      @wiecznybeton: tak, przecież rządy koalicji Razen-Nowoczesna-Kukiz to był jeden wielki strajk pielęgniarek!

      tylko budżet z pozycji stałych nie zejdzie, jedynie co to by mogli przesunąć wynagrodzenie lekarzy na wynagrodzenie pielęgniarek

      @stan-tookie-1:

      - albo mogą zakończyć program patologia 500 plus i mieć hajs na podwyżki
      - albo mogą przestać sponsorować kościół i zaoszczędzić kilka miliardów złotych rocznie i mieć na podwyżki
      - albo mogą przestać sponsorować jakieś inne zbędne gówno i mieć na podwyżki.

      Tylko mi nie staraj się wmówić, że pensje katechetów i dofinansowanie patologii to "wydatki stałe z których nei da się zejść". Da się, tylko potem trzeba będzie użyć tonf.

      Za to policjantom i strażnikom miejskim bym ta kwotę obcial.

      @wiecznybeton: A to z jakiej paki?

    •  

      @OldFuckinPyroRex:
      - albo mogą zakończyć program patologia 500 plus i mieć hajs na podwyżki - to nie ten budżet, nie jest tak łatwo poprzerzucać kasę między resortami.
      i pozostałe punkty tak samo, jak masz przeznaczone pieniądze na różne programy, cele, to ot tak nie możesz uznać, że nie istotne są pierwotne założenia i finansujemy na bieżąco to co potrzebne :D

      Oczywiście z różnych wydatków dałoby się zejść, ale nie na tym etapie. To by musiało być poprzyjmowane na etapie tworzenia budżetu na dany rok.

    •  

      Czyli sam potwierdzasz że pracują. Nie wiem czy są takie szkoły. Z wymagań wynika jednak że dopuszczalne są takie osoby a o tym rozmawialiśmy

      Ja pierdolę.

      Pisałem, jak komuś inteligentnemu - NIE MA już takich szkół, bo jakiś idiota wymyślił, że pielęgniarka musi mieć studia.

      Nie? Twierdzisz że mamy prywatnej służby zdrowia tyle co państwowej?

      W pryzhcodniach? Nie znam żadnej państwowej przychodni, więc cięzko stwierdzić. Są jednak takie braki, że każda pielęgniarka znajdzie pracę.

      4k miesięcznie to mało? W kraju gdzie 4/5 Polaków zarabia poniżej średniej krajowej?

      Ale wiesz, że to się tyczyło czego innego?

      Np. tego, że te panei strajkujące mogą powiedziec, że je to pierdoli i pójśc gdzie indziej, i wtedy NIE BĘDZIE żadnego CZD?

      I tak, 4k to nie jest jakoś bardzo dużo.

      No to wprowadzmy odplatnośc za studia również dla każdego kto po nich wyjedzie za granice

      @ediz4:

      Niby dlaczego? Potrzebni są inżynierowie, lekarze, prawnicy, historycy etc. ale niepotrzebni są absolwenci dziwnych kierunków na dziwnych szkołach. Niby czemu mamy taktować np. ifnę na polibudzie i prawo na dobrym uniwersytecie na równi z jakąś socjologią w Pcimiu Dolnym? Bo się studenci socjologii z Pcimia źle poczują?

      A jebać ich. Mówię, pokasować finansowanie dureństw typu sport, kościół, dziwne uczelnie, 500+ i znajdzie się kasa na podwyżki, a i deficyt nam zniknie.

    •  

      Oczywiście z różnych wydatków dałoby się zejść, ale nie na tym etapie. To by musiało być poprzyjmowane na etapie tworzenia budżetu na dany rok.

      @stan-tookie-1: Budżet można nowelizowac. Jakos obecnej władzuchnie nie przeszkadzało dać kasy zamiast an teatry to na szamanów.

    •  

      @OldFuckinPyroRex:

      Niby dlaczego? Potrzebni są inżynierowie, lekarze, prawnicy, historycy etc. ale niepotrzebni są absolwenci dziwnych kierunków na dziwnych szkołach. Niby czemu mamy taktować np. ifnę na polibudzie i prawo na dobrym uniwersytecie na równi z jakąś socjologią w Pcimiu Dolnym? Bo się studenci socjologii z Pcimia źle poczują?...
      Co z tego że są potrzebni jak wyjadą po odebraniu dyplomu za granicę?

      Np. tego, że te panei strajkujące mogą powiedziec, że je to pierdoli i pójśc gdzie indziej, i wtedy NIE BĘDZIE żadnego CZD? I tak, 4k to nie jest jakoś bardzo dużo...
      Dla ludzi z małych miast to jest fortuna. I dobrze wiesz że nigdzie nie pójdą.

      W pryzhcodniach? Nie znam żadnej państwowej przychodni, więc cięzko stwierdzić. Są jednak takie braki, że każda pielęgniarka znajdzie pracę...
      W przychodniach i owszem ale nie jest to taka sama liczba miejsc pracy co w placówkach publicznych.

      Pisałem, jak komuś inteligentnemu - NIE MA już takich szkół, bo jakiś idiota wymyślił, że pielęgniarka musi mieć studia...
      Skoro tak twierdzisz. W takim razie przyznaję się do błędu bo o tym nie wiedziałem.

    •  

      @OldFuckinPyroRex: jesteś pewien, że można? Ewentualnie czy jest to na tyle proste, że warto sobie zawracać głowę dla paru milionów w jedną czy w drugą?

    •  

      jesteś pewien, że można?

      @stan-tookie-1: Tak.

      Ewentualnie czy jest to na tyle proste, że warto sobie zawracać głowę dla paru milionów w jedną czy w drugą?

      @stan-tookie-1: Tak. I nie kilka milionów, tylko wiele miliardów - same wymienione przeze mnie rzeczy do zaprzestania finansowania to od 20 do 35 miliardów złotych rocznie.

    •  

      @OldFuckinPyroRex: to i głębiej by można sięgną i w wielu resortach pociąć po niepotrzebnych wydatkach. Min.Gowin jakiś czas temu się chwalił, że przyznał prof. Środzie blisko milion złotych na nic nie wnoszące badania, ogólnie całą listę pokazał i totalnie bezużyteczne prace ministerstwo dotowało to kilkanaście milionów by się uzbierało.
      Tylko nie ma woli politycznej robienia drastycznych oszczędności, albo nie było czasu, bo też nowelizowany po przeciwnikach budżet powstawał dość szybko.
      Zresztą aktualny budżet ma koło 55mld deficytu, to gdyby się dało obciąć ot tak wydatki rzędu 30mld jak sugerujesz to by ustanowili budżet o połowę mniej przestrzelony

    •  

      że przyznał prof. Środzie blisko milion złotych na nic nie wnoszące badania

      @stan-tookie-1: to, że te badania NA PEWNO są nic nie wnoszące wiesz stąd, iż...?

      to i głębiej by można sięgną i w wielu resortach pociąć

      @stan-tookie-1: Ano, można - jednak wymienione wcześniej wydatki można odciąć bez głębszych analiz i większego ryzyka (bo co? katecheci i Sebki strajk ogłoszą? będą jeszcze bardziej nic nie robić?)

      +: Andreth
    •  

      (bo co? katecheci i Sebki strajk ogłoszą? będą jeszcze bardziej nic nie robić?)

      @OldFuckinPyroRex: Nie zagłosują w wyborach

    •  

      @OldFuckinPyroRex: tak sobie bez głębszych analiz, bo akurat teraz wygrało wybory środowisko mocno związane z kościołem katolickim to logiczne wydaje się założenie, że polscy wyborcy w większości wystarczającej chcą dotowania akurat tej instytucji i bez sensu byłoby rezygnowanie z tego co chcą ludzie.

      top 6 projektów dotowanych na ponad 1 mln zł.:
      1.1,1 mln zł "Kultura polska wobec zachodniej filozofii ezoterycznej w latach 1890-1939", kierownik dr hab. Monika Ludmiła Rzeczycka,
      2. 1 mln zł na "Ontologiczne podstawy budowy historycznych systemów informacji geograficznej", kierownik dr. hab. Bogumił Adam Szady,
      3.1,2 mln zł "W poszukiwaniu transdyscyplinarnej synergii: przełomy gospodarcze Polski z perspektywy historyczno-przyrodniczej na tle europejskim", kierownik dr Piotr Guzowski,
      4.1 mln zł na "Kartografie obcości, inności i w(y)kluczenia. Perspektywa filozofii i sztuki współczesnej", kierownik dr. hab. Magdalena Środa,
      5.2,1 mln zł na "Dziedzictwo kulturowe –poszukiwanie nowoczesnych środków i metod konserwacji drewna zabytkowego", kierownik prof. dr hab. inż. Bartłomiej Ludwik-Mazela,
      6.1,5 mln zł na "Repertuar muzyczny Towarzystwa Jezusowego w Rzeczpospolitej Obojga Narodów (1565–1773)", kierownik dr hab. Tomasz Miłosław Jeż.

      Nie widzę możliwości żeby którykolwiek z tych temató przyniósł korzyści wycenione na więcej niż wyniesie grant.

    •  

      Nie widzę możliwości

      @stan-tookie-1: No to ty nie widzisz - z jakiego powodu to dalej nie wiemy...

      logiczne wydaje się założenie, że polscy wyborcy w większości wystarczającej chcą dotowania akurat tej instytucji

      @stan-tookie-1: I co z tego? Większość wyborców jest głupia.

      5.2,1 mln zł na "Dziedzictwo kulturowe –poszukiwanie nowoczesnych środków i metod konserwacji drewna zabytkowego", kierownik prof. dr hab. inż. Bartłomiej Ludwik-Mazela,

      @stan-tookie-1: Serio nie wiesz po co komu konserwacja drewna?

      ty tak na serio wyżej cenisz mambodżambo od nauki?

    •  

      @OldFuckinPyroRex: nie widzę możliwości żeby ministerstwo zarobiło z tych prac pieniądze, jeżeli nowe metody konserwacji drewna są potrzebne to czemu firmy prywatne, które na tym zarabiają pieniądze tego nie za sponsorują? Jeżeli ministerstwo ma podpisane jakieś zobowiązania patentowe na wypadek sukcesu to niech będzie, ale obawiam się że żaden minister tego nie dopilnował i po naszej stronie jest tylko składka na grant, a ewentualne korzyści pójdą gdzie indziej.

      Może większość wyborców jest głupia, ale to też ludzie i bez sensu im robić pod górkę.

      Inny przykład "Repertuar muzyczny Towarzystwa Jezusowego w Rzeczpospolitej Obojga Narodów (1565–1773)" - jaką tutaj widzisz możliwość zwrotu 1,5mln zł?

    •  

      Inny przykład "Repertuar muzyczny Towarzystwa Jezusowego w Rzeczpospolitej Obojga Narodów (1565–1773)" - jaką tutaj widzisz możliwość zwrotu 1,5mln zł?

      @stan-tookie-1: Badania naukowe nie musza prowadzić do natychmaistowego zwrotu.

      jeżeli nowe metody konserwacji drewna są potrzebne to czemu firmy prywatne, które na tym zarabiają pieniądze tego nie za sponsorują?

      @stan-tookie-1: Jeżeli finansowanie kościoła jest potrzebne, to czemu sami wierni tego nie dopilnują i nie opłacą ze swoich pieniędzy? to strasznie ciekawe, że obrońcy marnowania pieniędzy na rozdawnictwo socjalne (bo tym jest zarówno 500+ jak i dofinansowanie kościoła: rozdawnictwem socjalnym) domagają się uzasadnienia rynkowego dla absolutnie wszystkiego, tylko nie dla marnowania pieniędzy na "swoich" darmozjadów (niezależnie, czy w formie Sebka i Karyny, czy faceta w sukience).

      Podpowiem też, że np. konserwowanie zabytków drewnianych zbyt dochodowe nie jest, ale chyba każdy normalny cżłowiek się zgodzi, że zachowanie dziedzictwa w postaci zbytków jest istotne?

      +: Andreth
    •  

      @OldFuckinPyroRex: no właśnie to robią, patrzą która partia im gwarantuje utrzymanie sytuacji finansowania z budżetu i ją wybierają, w całej III RP ani razu wyborcy nie wynieśli do władzy partii która chciała by to znieść. To nie jest właśnie to dopilnowanie?
      Sytuacja co do "zgodzenia się" jest płynna, bo ja i Ty może się zgodzimy, ale już protestujące pielęgniarki pewnie by chętniej przytuliły ten milion do siebie, niż wysłały go do kieszeni profesora.

      Przy czym zaznaczam, nie miałem pretensji do Gowina, że dotował takie wynalazki, bo też uważam że jeszcze nas jako kraj stać na taki wygibasy (i na wiele innych), dopiero w momencie kiedy wychodzi, że trzeba zaciskać pasa to można pomyśleć czy z takich rzeczy jak repertuar muzyczny towarzystwa jezusowego można zrezygnować na rok czy dwa.

    •  

      To nie jest właśnie to dopilnowanie?

      @stan-tookie-1: No to też wybierają partie, które finansują badanie konserwacji drewna.

      Sytuacja co do "zgodzenia się" jest płynna, bo ja i Ty może się zgodzimy, ale już protestujące pielęgniarki pewnie by chętniej przytuliły ten milion do siebie, niż wysłały go do kieszeni profesora.

      @stan-tookie-1: Te granty w znakomitej większości wyjdą na koszt badań - wynagrodzenie badaczy to ułamek tego...

      dopiero w momencie kiedy wychodzi, że trzeba zaciskać pasa to można pomyśleć czy z takich rzeczy jak repertuar muzyczny towarzystwa jezusowego można zrezygnować na rok czy dwa.

      @stan-tookie-1: to nie jest problem braku paru milionów, tylko strukturalnego marnowania pieniędzy na bzdury. Niezależnie, czy mamy 5, 10, 100 milionów idiotów popierających wywalanie pieniędzy na bzdury i wierzących w Mikołaja to te bzdury bzdurami pozostaną a Mikołaja jak nie było, tak nie będzie. Może, skoro nasz naród jest tak głupi, przestać się go pyac o to i po prostu uzdrowić finanse państwa i raz na zawsze odciąć sukienkowych od żłoba.

    •  

      @OldFuckinPyroRex: Z takiej, ze to nieroby i nie potrafii zajac sie moimi sprawami. Źle doświadczenie. A strażiejska w moim mieście w niedziele nie pracuje.

      Razem to sld. Kukiz to kukiz i zadna z niego opozycja, a raczej maly sojusznik-opozycja. Nowoczesna to po :)

    •  

      Razem to sld.

      @wiecznybeton: ???

      Nowoczesna to po

      @wiecznybeton: ???

      byłem tochę, jak się Nowoczesna rodziła - głona narracja była wymierzona właśnie w PO, ale co ja tam wiem, na Kwejku było inaczej xD

      +: Andreth
    •  

      @ediz4 wybacz że wracam, ale gdzie pielęgniarki mają 3k na Rękę? wskaż mi taka placówkę gdzie jest za etat 3k, na pewno tam pojde. Bo w moich okolicach za etat jest 1800 ;)

    •  

      @Majka94: Według oficjalnych informacji w CZD. Strajkuje szpital w którym płacą najlepiej w Polsce w państwówce.

    •  

      @ediz4 ale oni nie mówili o ogólnych zarobkach wśród personelu medycznego?