Przeglądasz archiwalną wersję wpisu.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Równo rok temu zmarł @sarmatawkapciach. Wielu śledziło jego walkę z rakiem. Cześć Jego pamięci. #sarmatawalczyzrakiem

    odpowiedzi (24)

  • avatar

    Powiem wam że działania naszej rodzimej Policji są imponujące. Przedwczoraj, mój dziadek "wyskoczył" z dziesiątego piętra, dodam że był alkoholikiem bo w nałogu tkwił dobre trzydzieści parę lat, w dodatku chorował i nie potrafił praktycznie sam z fotela wstać bez pomocy pewnej kobiety, która u niego mieszkała, która miała mu "pomagać", bo finalnie zamiast pomagać, przepijała z dziadka kolegami jego rentę i emeryturę, dodajmy też że dziadek miał nabrane chwilówki na siebie, pomimo że nie wychodził z domu a z technologią był mocno na bakier. To tylko taki mały zarys tego, co się u niego działo. A teraz przejdźmy do dnia, w którym wezwali nas na komendę, czyli mnie i moją matkę. Na komendzie, usłyszeliśmy że dziadek popełnił samobójstwo bo przy oknie w kuchni był taboret, Policja stwierdziła że to było samobójstwo, tylko na podstawie TABORETU W KUCHNI, nie biorąc pod uwagę tego, że dziadek nie potrafił samodzielnie wstać z fotela! Ba, na ten argument, odpowiedzieli że... Przecież mógł się czołgać i prawdopodobnie podnosząc się z ziemi, oparł o taboret, potem wszedł na niego, po czym wyskoczył, dziwne, co? Sporo siły jak na kogoś kto nie potrafi wstać samodzielnie z fotela, ale to nie wszystko. Nie zdziwiło Policji że w mieszkaniu powinna być kobieta i jego koledzy, którzy przebywali tam codziennie, nie zdziwił ich brak dowodu osobistego dziadka, nie zdziwiły ich również otwarte drzwi, ot, zwykłe samobójstwo, można się rozejść. Dodam że mieszkanie jest zapisane na mnie i na pytanie, co z tą kobietą i jej rzeczami? Przecież jest świadkiem? Wypadałoby ją znaleźć, cokolwiek? Pan Policjant odpowiedział, że kobiety i jego kolegów, jak chcemy, to możemy poszukać na własną rękę i chuj, oni to pierdolą, koniec. Na szczęście, może prokurator badający te sprawę się bardziej zaangażuję, w co wątpię. Dodajmy jeszcze, że kobieta, nie meldowana w mieszkaniu, zniknęła z dziadka kluczami do mieszkania, gdzie nawet zamków nie mogę zmienić do póki są tam jej rzeczy, więc muszę brać wolne w pracy i koczować na osiedlu, robiąc bezpłatnie za detektywa.

    #polska #warszawa #policja #zalesie
    pokaż całość

    odpowiedzi (109)

  • odpowiedzi (5)