•  

    Mirki pomóżcie mi ogarnąć prawidłowe zachowanie w mieście bo wyszło żem chyba #patologiazewsi

    Musiałem wyrwać się z mojej wsi spokojnej do miasta do prywatnego gabinetu lekarskiego w nowo wybudowanym osiedlu.
    Znalazłem miejsce parkingowe, zaparkowałem udałem się do lekarza.
    Po godzinie wracam i karteczka za szybą, kulturalnie napisane że proszę nie parkować, miejsce prywatne.

    O co chodzi? Gdzie popełniłem błąd?

    #kiciochpyta

    +: Cronox
    •  

      @tomek4: Parking tylko dla mieszkańców osiedla

    •  

      @fryne_ Ale to jakiś znak by chyba był, czy napis. Koperta? Nr rejestracyjny wypisany?

      Czy w domyśle jest tak że na osiedlu wszystkie miejsca są "prywatne"?
      Pytam serio, nie znam wielkomiejskich zwyczajów.

      Tylko co wtedy z parterem usługowym, bo przy nim stanąłem?

    •  

      @fryne_: Ciężko powiedzieć, jak nie widzę miejsca. Normalnie jest tabliczka, że parking tylko dla mieszkańców osiedla XYZ i oficjalnie nie wolno parkować. Możliwe, że są 2, 3 miejsca "usługowe", na których na chwilę można parkować. Ale w ciemno to ciężko mi zgadywać.

    •  

      @fryne_ to się jeszcze dopytam...

      Czy może być tak, że te miejsca (jak wskazuje brak oznaczeń) są ogólnodostępne dla klientów, gości właścicieli mieszkań itd. ale z uwagi na brak innych bezpłatnych miejsc parkingowych zostały "sprywatyzowane" przez lokatorów?

      Coś jak tu, tylko tu przynajmniej widać, że miejsce sprywatyzowane.

      źródło: wtkplay.pl

    •  

      @tomek4: Zdjęcie to chyba pokazuje, że na jakąś dostawę sklep czeka. Robią tak czasami, żeby nikt nie zajął miejsca ciężarówki z dostawą.
      Czy mogą? Jak widać mogą. ;) A czy to zgodne z prawem to już ktoś inny by się musiał wypowiedzieć...

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement