•  

    2948 - 11 - 30 - 40 - 30 - 25 - 5 - 3 = 2804
    No to poleciałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Jak już kiedyś wspominałem, wybrałem się na tygodniowy rajd, na który składały się manewry wojskowe oraz inscenizacja bitwy pod Komarowem, ale po kolei:
    1. 11 km 1,5 godzinny teren z przed dwóch tygodni.
    2. 30 km (24 km w linii prostej na mapie) po nocy przespanej na kocu rozścielonym na słomie i w śpiworze, początek rajdu w zeszły poniedziałek. Jazda od 14 do 21. Jechaliśmy pięknymi polami i lasami, zahaczając czasem o sklep czy karczmę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Deszcz padał "tylko" przez 3 godziny. Ciekawą sytuacją było kiedy po zmroku szukaliśmy najkrótszego wyjazdu z lasu i mocno wystraszyliśmy jakiegoś anona który jadąc samochodem przez las nagle spotkał 10 koni z jeźdźcami w mundurach i z mosinami na plecach którzy mocno krzyczeli, prosząc o zatrzymanieXD Pomógł, poprowadził;) Noc po zjedzeniu kiełbasy i wypiciu piwka, w stodole na sianie - polecam 10/10
    3. 40 km (33 km w linii prostej na mapie) 9 godzinna jazda z 2 przerwami na popas i pojenie (również jeźdźców XD) wraz z 3 kilometrowym marszem w czasie którego oficerki zrobiły ze stóp jesień średniowiecza, przez co w środę to ja byłem 'technicznym' z samochodem. Tak czy inaczej, było pięknie.
    4. 30 km (9 godzin jazdy) pierwszy dzień manewrów pod obserwacją MONu które polegały na dotarciu do określonego punktu, znalezienie na wyznaczonym obszarze pozostawionych fantów, czy w końcu trzymanie wart w okół wyznaczonego leśnego obozowiska do którego podchodzili członkowie grup paramilitarnych mający na celu utrudnić nam życie. Na szczęście nie zdołali nic ukraść ani zbyt blisko podejść:) Spaliśmy w lesie na kocu wyciągniętym spod siodła i jeżeli ktoś miał, to w śpiworze. Kawa, prysznic czy ciepło w trakcie snu stały się marzeniamiXD
    5. 25 km (10 godzin jazdy jednak z większymi przerwami) - kolejny dzień manewrów z kolejnymi zadaniami do wykonania, jak na przykład przewiezienie konno rannego czy zabitego, następne przeszukania terenu oraz odszukiwanie fantów. Noc identyczna jak poprzednia z spaniem na ściółce w obozie zabezpieczonym potykaczami (nisko rozciągnięta linka) i zasiekami z gałęzi które skutecznie uniemożliwiły ciche podejście.
    6. 5 km - sobota, poranny powrót na główne obozowisko w Wolicy Śniatyckiej. O godzinie 5:30 pobudka z rozkazem wymarszu w ciągu 30 minut. Troczenie całego dobytku do siodła, czyszczenie konia i siodłanie w trybie ekspresowym, dojechaliśmy na zasłużony odpoczynek, ciepłe jedzenie i namiotowe, wojskowe prycze które były zdecydowanie wygodniejsze od leśnej ściółki.
    7. 3 km - niedziela, rekonstrukcja bitwy. Około 170 koni (różne źródła, różnie podają liczbę) nacierających na siebie robiły ogromne wrażenie. Mój wierzchowiec na dźwięk petard, armat i karabinów zwariował i kilka razy próbował wyrzucić mnie z siodła, co na szczęście mu się nie udało, ale nie było mowy o jakiejkolwiek kontroli. Leciał galopem za resztą koni na przepadło.

    Ogólnie rzecz biorąc świetna inicjatywa, piękne przeżycia i wiele nowych znajomości.
    Odległości liczone orientacyjnie, ale raczej zaniżane niż zawyżane, nie było możliwości mierzenia wszystkiego przez endomodo także sugerowałem się szczątkowymi pomiarami reszty ekipy oraz odległościami z mapy.

    Na zdjęcia ciągle czekam:)

    pokaż spoiler Ma ktoś pożyczyć tej popularnej maści? Boli od siodła XD


    pokaż spoiler Pękająca linka, grubości kciuka, która trafia w dłoń potrafi zrobić dużo krzywdy ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    @Ayano wybacz że dopiero dzisiaj, ale ciężko dojść do siebie XD

    #konskiegranice #konie #jezdziectwo #podrozujzwykopem

    •  

      @ma4cin1101 Zazdrooooo. Fajnie, że rajd wypalił i się udał (chociaż nie mogło być inaczej ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).
      Co do ran odniesionych, to myślę, że i tak było warto? :D Dzięki za zawołanie i dawej jakieś foteczki jak dostaniesz z manewrów i całej rekonstrukcji. :D

      pokaż spoiler I nie bóldup. ( ͡° ͜ʖ ͡°) :D

Gorące dyskusje ostatnie 12h