•  
    M.........u

    +14

    4 362 - 4 = 4 358

    Nie spać, zwiedzać... Książki czytać. (。◕‿‿◕。)
    W weekendy najłatwiej zastać mnie z Kindlem i winem w dłoniach.

    Tytuł: Głowa Kasandry
    Autor: Marek Baraniecki
    Gatunek: fantastyka, post-apo
    ★★★★★★☆☆☆☆

    Tytułową „Głowę Kasandry” Gazeta Wyborcza uznała w 2004 roku za jedną z siedmiu najważniejszych światowych dzieł postapokaliptycznych, obok utworów m.in. Jacka Londona, Herberta Wellsa i Stephena Kinga.

    ...i kompletnie tego nie rozumiem. Jasne, jest o półkę wyżej od czytadełek w stylu FS, Baraniecki posługuje się dość sprawnie językiem osadził fabułę w ciekawym świecie, natomiast same postaci wydają się być płytkie, a koniec zbyt przewidywalny. Nie mogę natomiast odmówić pomysłu na głównego bohatera i jego zajęcie. 6/10

    Tytuł: Immunitet
    Autor: Remigiusz Mróz
    Gatunek: kryminał (prawniczy)
    ★★★★★★★☆☆☆

    Całkiem sprawnie napisana kolejna, bo czwarta część cyklu o Chyłce. Znajomość poprzednich teoretycznie nie jest wymagana, ale nawet sam autor w tekście kilkukrotnie dość wyraźnie podpowiada ustami postaci, że lepiej pamiętać poprzednie wydarzenia. Mam wrażenie, jakby pan Mróz nie do końca był pewien jak poprowadzić postać Chyłki, co poskutkowało z lekka dziwnym zakończeniem. Za to "Zordon" - rewelacja. Na temat samej intrygi nie będę się rozpisywać, coby niechcący komuś jeszcze nie zaspoilerować, ale wątek w nią wpleciony był powiewem świeżości jeśli chodzi o polskie kryminały. Generalnie polecam. Ciekawostka - autor wspomina w nim o Lemie. ;) 7/10

    Tytuł: Niezwyciężony
    Autor: Stanisław Lem
    Gatunek: science-fiction
    ★★★★★★★★★☆

    To już oficjalne - Lem wielkim pisarzem jest. ;) Jestem pod ogromnym wrażeniem tego dość pesymistycznego podejścia do pisania s-f. Właśnie tego mi brakowało w większości książek o kosmosie, pierwszym kontakcie i podróżach międzygalaktycznych - tej przysłowiowej łyżki dziegciu. To taki Schopenhauer polskiej fantastyki naukowej.

    Czas zabrać się za coś innego, bo wpadnę w Lemomanię.
    BARDZO polecam. 9/10, póki co moja druga - zaraz po "Solaris" i ex aequo z omówionym niżej "Edenem" - ulubiona powieść Lema.

    Tytuł: Eden
    Autor: Stanisław Lem
    Gatunek: science-fiction
    ★★★★★★★★★☆

    Eden... Raj, a może piekło dla tych, którym nie był pisany? Sam tytuł powieści sugerował mi różne pomysły na rozwiązanie fabuły, ale Mistrz zrobił to w, ma się rozumiec, o wiele lepszym stylu. Wspaniale opisana "obcość" warunków zastanych na tytułowej planecie. Bardzo dojrzała powieść, pobrzmiewa w niej coś solarisowego, a filozoficzne dysputy czyta się z prawdziwą przyjemnością. Książka intryguje od pierwszej strony i niezwykłej sytuacji, w jakiej postawiono bohaterów, aż po ostatnią. Rewelacja.

    #bookmeter #ksiazki #fantastyka #scifi

    źródło: ksiazki.png

    +: C............e, nuj-ip +12 innych

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #tinder #blackpill

    Ciekawe jak zareaguje, że robię na produkcji na tokarce ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    A w domu potem nie mogę do czyścić syfu spod paznokci XD

    odpowiedzi (130)

  • odpowiedzi (8)

  • avatar

    Czy robię dobrze?

    Na początku roku wylądowałem w szpitalu, dostałem od pracodawcy kilka dni później pisemną naganę bo spóźniłem się (1 dzień xD) z oddaniem L4 - takie prawo w Niemczech, że ma się określony czas. Na nic tłumaczenia, że jako L4 służy mój wypis ze szpitala a żeby go dostać... trzeba najpierw z niego wyjść, a że wyszedłem w piątek wieczorem, to dopiero w poniedziałek rano dostali papierek xD wszyscy byli wcześniej poinformowani że mnie nie będzie a ja sam nie widziałem ile będę siedział w szpitalu. Każdy normalny człowiek a nie jebany frajer zrozumiał by sytuację, bo łatwo nie było ale jedyne o czym oni myśleli to jak mi dojebac xD Mówię chuj tam nie będę walczył z niemieckim januszexem i zacząłem szukać nowej pracy, bo tym spalili za sobą wszystkie mosty, jebać ich. Bardzo szybko znalazłem nowa pracę i już wczoraj podpisałem nową umowę, zaczynam od 1 marca. Zaraz jadę zawieźć wypowiedzenie do starej pracy. Obecne L4 mam do 14 lutego i mam jeszcze prawie 90h nadgodzin. Chcę zagrać tak samo po frajersku jak mój szef i dojebac sobie L4 do końca lutego, żeby ten okres pozostały do rozpoczęcia nowej pracy siedzieć w domu w spokoju, niech mi wypłacą nadgodziny a ja nie chcę ich więcej widzieć, tfu im na mordę.

    #pracbaza #oswiadczenie
    pokaż całość

    odpowiedzi (77)