•  

    Zazdroszczę ludziom co mają bojlery z ciepłą wodą
    -ja jak biorę prysznic na junkersie to czasem ktoś ukradnie w kuchni ciepła wodę i leci na mnie zimna (╥﹏╥)
    Zazdroszczę też tym co mają własne piece do ogrzewania domu (nie ważne jakie)
    -ja muszę czekać aż spółdzielnia puści grzanie, a potem kaloryfer ustawiony na 2 jest albo na zero, okna starach otworzyć, a potem do zapłaty jest tyle co za dom 150m węglem, a to przecież kanciapa 50m xd jebac mierniki ciepła ista tak zostałem wychowany xd
    #gorzekiezale #zyciewwielkiejplycie

    •  

      @Felonious_Gru: Jeżeli jest dobrej klasy to niekoniecznie.

    •  

      @DajMiSzekle: koniecznie. Grzeje wode milion godzin, a żeby starczyło dla trzech osób to musi być ustawiony na 95 stopni.

      Tylko junkers

      +: E.....m, McRancor +27 innych
    •  

      @Felonious_Gru Najgorsze chujostwo to spółdzielnia i te popierdolone gównodajne mierniki ciepła na kaloryferze =D

    •  

      @EnderWiggin:
      @desygnat: swoją drogą ja wczoraj włączyłem ogrzewanie w swoim mieszkanku (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @Felonious_Gru Podzielniki... Ototo... Dalej chujowe jak nieszczęście. Na ostatnim piętrze w bloku z geriatrią jak mi przyszło wyrównanie po zimie to myślałem że się obsram na różowo =\

    •  

      @Felonious_Gru: No widzisz, ja się nie zgodzę, a przeszedłem już przez wszystkie metody grzania wody. Uważam, że teraz mam dużo gorzej, mieszkając w spółdzielni mieszkaniowej i mając ciepłą wodę z sieci. Wiadomo, że przepływowy ogrzewacz wody >>> , ale rodzice mają wysokiej klasy bojler (zmienili właśnie z przepływowego ogrzewacza) i jest jak najbardziej ok.

    •  

      @desygnat: Popaliłbyś w kotle na węgiel w domu tak codziennie przez pół roku to by Ci przeszło. Ja zazdroszczę tym co nie muszą palić tylko mają ciepłe grzejniki z osiedlowej kotłowni lub sieci miejskiej od choćby i spółdzielni.

    •  

      @walter-pinkman no ale gaz bym założył xD jebac biedę. W sumie kosztowo wyszloby to samo. Na bloku mimo, że Twoje to i tak płacisz czynsz ;/ i to w chorych stawkach.
      @Felonious_Gru nie wiem czy najgorsze ;p ale lepsze niż junkers u mnie xD zawsze ustawiam wodę letnia i zawsze ktoś zachce albo myć naczynia albo spuscic wodę w kiblu i albo mnie oparzy albo wyziebi xd
      @EnderWiggin no te pidzielniki to masakra xD mieszkam na parterze od strony ściany zewnętrznej xD dopłata przyszła jak chuj, a w domu ojciec utrzymywał 17 stopni xD chuje wycieli ogrzewanie w piwnicy i ciaglo od dołu xD ale ojciec wywalczył ocieplenie piwnic, ocieplenie bloku i chyba na plus wychodzimy powoli

    •  

      @desygnat Szanuję. Ja dostałem po dupsku w wynajmowanym. Powiem jedno - nigdy kurwa wincyj. Geriatria która mieszkała w środku bloku - tj. jedna ściana na zewnątrz w sumie w ogóle pewnie nie grzała, no bo po chuj, skoro i tak z każdej strony ciepło.

      To rak na blokach !

    •  

      i albo mnie oparzy albo wyziebi xd

      @desygnat: Jeśli chodzi o prysznic, to polecam termostatyczną baterię. Co prawda jest sporo droższa niż taka zwykła, ale utrzymuje stałą temperaturę wody. Tzn. jak w obu rurach leci zimna, to nic nie poradzi, ale jak ciśnienie skacze, to potrafi zmienić proporcje zimnej / ciepłej.

      http://muratordom.pl/kuchnia/zlewozmywaki-i-baterie/bateria-termostatyczna-nizsze-oplaty-za-wode,61_9313.html

      +: cochese
    •  

      @EnderWiggin znam to;p tak było i u mnie. Cwaniaki że środka bloku wszędzie te same xD najbardziej w dupe dostają Ci co są od dołu, góry i od strony ścian bocznych ;p w sumie Ci u góry chyba w lecie też w pizde dostają ;p bo słońce

      +: kazoomb
    •  

      @desygnat: Piec też nie jest taki zajebisty. 5 rano zimą, zimno jak Skurwysyn, z łóżka się nie chce wychodzić a musisz wstać napalić.

    •  

      @mikii77 wiem bo kumple maja; p ale np oni mogą sobie wstać zapalić i maja ciepło. A ja co? Farelka jedynie; p

    •  

      @sowiq: a jest różnica z której strony wchodzi ciepła woda?

    •  

      @desygnat: hehe, ja odpaliłem grzanie przedwczoraj. 4:30-7:00 jest 23,5 stopnia, potem spada do 19, jak wracam z pracy to juz nagrzane do 23 stopni i tak utrzymuje do 23:00 i na noc spada do 20. Wychodzi mi poki co koło 4,5m3 gazu dziennie, czyli 9,90 za dobę, tj. niecałe 300 zł miesięcznie. Polecam

    •  
      E.....m

      0

      @desygnat: A można się jak człowiek urządzić i mały bojler w kuchni i junkers w łazience. Polecam ten styl życia.

    •  
      E.....m

      +1

      @mikii77: XXI wiek - kupujesz automatyczny piec i wyjebane

    •  

      @Felonious_Gru: W każdej baterii jest różnica. Ale w tych zwykłych zazwyczaj wystarczy tylko zamienić miejscami uszczelki (do zimnej i gorącej różnią się twardością). W termostatycznej raczej nie jest to takie proste. Musiałbyś poszukać więcej informacji, bo jakoś bardzo nie znam się na temacie ;)

    •  

      @sowiq: kiedyś były różne, teraz na allegro nikt nie podaje i się zdziwiłem

    •  

      @desygnat: uwierz mi, nie zazdrościsz pieca węglowego ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @desygnat Miałam wykład o rozliczaniu zużytego ciepła na uczelni. Wykładowca doszedł do wniosku, że są dwie “sprawiedliwe" formy rozliczeń: 1. Indywidualne węzły mieszkaniowe z ciepłomierzem (wodomierz z czujnikiem temperatury wody) z czujnikiem temperatury powietrza w mieszkaniu; lub 2. Rozliczanie kosztów za m2.
      Więc możesz poprzeć się jego autorytetem.

    •  

      @EnderWiggin: @desygnat:
      Moim zdaniem optymalnie mieszka się w takiej konfiguracji:
      - Ciepła woda z sieci ciepłowniczej - jest zawsze (pomijając sporadyczne awarie), jest natychmiast (cyrkulacja w pionie) i nie trzeba się babrać z dodatkowymi sprzętami. Po prostu jest i to w dowolnej ilości.
      - Ogrzewanie z własnej kotłowni w bloku, lub w ogóle we własnym zakresie (jakoś). Ciepło sieciowe (zwykle obecne kiedy jest też ciepła woda z sieci) to pole do nadużyć w spółdzielniach i wieczny problem z podzielnikami. Zwykle wychodzi drogo i wszyscy są wkurzeni. Aczkolwiek wygoda spora, tylko jest problem że to ogrzewanie załącza się jak już jest na prawdę zimno (zwykle dopiero kiedy temperatura zewnętrzna < 10st)

    •  

      @desygnat: Ja mieszkam w bloku bez podzielników to ogólnie bajka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedynie to teraz jeszcze nie grzeją a wieczorami robi się zimno aie od października powinno być ok.

    •  

      @desygnat: Ciesz się że nie masz pieca węglowego i nie musisz dymać po robocie węgiel i drzewo tachać

    •  

      @Smartek: przy tak wysokiej temperaturze za oknem spala Ci już 4,5m2 gazu dziennie? To ile Ty za ogrzewanie płacisz, jak jest zima -20st?

    •  

      i albo mnie oparzy albo wyziebi xd

      @sowiq: @desygnat

      a ja proponuje nie robic cebuli i montowac piec + zasobnik ciepłej wody + pompa cieplej wody, nie ma takich akcji

    •  

      @desygnat ale wiesz, że nie wszędzie można założyć gaz? Zdarza się nawet na obrzeżach miasta, że nie ma podciągnietej nitki.
      Przy piecach z podajnikiem jest znowu problem jak nie ma prądu. Często da się napalić samemu, ale jak pompka do wody nie działa to przypał.

      W sumie nie ma żadnego rozwiązania bez wad...

    •  

      @bacanahali: Zwłaszcza jak mieszkasz w jakiejś starej kamienicy, w której jest słabe ciśnienie wody i sąsiad spuszczający wodę w kiblu ogranicza dopływ wody do Twojego mieszkania o połowę ;)

      To nie cebula. To radzenie sobie w życiu.

    •  

      @sowiq: a to przepraszam, myslalem, ze mowisz o domku, gdzie mozna sobie pofolgowac z instalacjią.

    •  

      @walter-pinkman: A jaki to problem? Sam muszę codziennie zapalać w piecu na wodę. Pół godziny i woda 60°

    •  

      @Wolsky: Codziennie te pół godziny + w moim przypadku muszę przytachać drewno na rozpałkę i węgiel z "komórki". Kotła automatycznego nie kupuję, bo dom stary i ziemia idzie na sprzedaż więc nie opłaca się inwestować na max 2 lata.
      @desygnat Nie wszędzie jest gaz nawet w miastach. Mieszkam w mieście i gazu w ulicy nie ma.

    •  

      @walter-pinkman: @Elvadom: Kurde, co Wy macie z paleniem. Piec na ekogroszek to może nie szczyt ergonomii, ale jak nie ma gazu ziemnego to daje optimum kosztów do pracy. W sezonie grzewczym zaglądam do niego co 7-10 dni. Poza sezonem jak tylko grzeje CWU to raz na miesiąc. Jak się dobrze pomyśli to grzanie kosztuje grosze a przerzucenie 4 ton groszku w workach to robota na 2-3 godziny. Nawet nie zmęczę się przy tym.
      Aaa, własnie doczytałem, że dom na sprzedaż, ale to nie uogólniaj, że to taki problem.
      @Andr3v: Dobry piec na groszek nie zgaśnie nawet jak prądu nie ma 5-6 godzin. Jak dom jest dobrze ocieplony to po takim czasie temperatura spada o maks 1 stopień (przy podłogówce nawet nie).

    •  

      @JarosG: styknie ci węgla w podajniku na 10 dni w sezonie?

    •  

      @JarosG: Nie wszędzie jest gaz tak jak nie zawsze podejdzie kocioł z zasobnikiem. U mnie nie zmieści się nawet mały kocioł na ekogroszek a jak pisałem nie inwestuje już w dom bo nie ma sensu. Kocioł z podajnikiem to nie jest jedyny koszt, bo taki chodzący na automacie musi mieć trochę np. zabezpieczeń. U mnie wycenili założenie takiego kotła na ok. 15k bo by trzeba pół instalacji wymienić(jest grawitacyjna). W nowym domu zapewne zrobię ogrzewanie bezobsługowe ale wielu ludzi mieszka w starszych domach i kocioł zasypowy nie nadaje się naprawdę z różnych powodów. Mam kominek i na razie w nim sobie pale, bo w kotle to dopiero w listopadzie. Jest to upierdliwe ale trzeba palić co by rodzina nie zmarzła.

    •  

      Zasobnik mieści 200kg i wystarcza na 10 dni jak na dworze nie ma mrozów (i to taki 23MJ, czyli najtańszy kamienny). Jak są mrozy to chodzę co tydzień i wystarcza od soboty do soboty. Dom duży, ale dobrze ocieplony, więc pomimo około 24 stopniu w środku węgla nie idzie mi dużo.

    •  
      E.....m

      0

      @JarosG: Chyba nie mnie miałeś wołać xD

    •  

      @desygnat: znam ten ból i podczas prysznica krzyki "mamo zakręć wodę!"

      +: enron
    •  

      @Elvadom: kurde, no nie ciebie :-D A bo mi w robocie dupę zawracają nie można spokojnie kawy wypić i pokopać.
      @math1982: zapomniałem cię zawołać do poprzedniego wpisu, zerknij w górę.

      +: E.....m, math1982
    •  

      @JarosG: duży masz zasobnik, mój mieści 4x25 kg i jeszcze ciut, starczał poprzedniej zimy na tydzień, ale dom nowy , ściany wilgotne itd., zobaczymy jak będzie w tym roku
      edit: 130 kg wchodzi, aqua duo 15 kw

    •  

      @JarosG: ojj jakbym miał miejsce na piec z podajnikiem to też bym mówił że ludzie przesadzają z tym paleniem w kotle ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @sunsu-sun: Ja wiem, że często problem jest z miejscem (choć właśnie osoba z rodziny, która zawsze tak mówiła i faktycznie ma malutką kotłownię założyła sobie piec z podajnikiem - małym bo małym ale co dzień już latać do pieca nie będzie) lub kosztami takiej zmiany. Ja tylko mówię, że palenie we własnej kotłowni wcale nie musi być męką i problemem. No i koszty eksploatacji: w domu mam znacznie cieplej niż miałem w bloku a na ogrzewanie wydaję nieco mniej i ogrzewam 7-8 razy taką powierzchnię! No i mam jeszcze z tego CWU a w bloku musiałem majątek płacić za ciepłą wodę.

    •  

      @desygnat jebac mierniki! Rodzice mieli 5 lat. W domu zimno i na koniec roku doplata. Zdjeli mierniki, w domu goraco i zwrot srednio 400-500. Najlepsze, ze niektorzy dalej sie buntuja, ze chca mierniki(podzielniki) ciepla. Bloki to skupiska zakutych pal!

    •  

      @Felonious_Gru: mam w domu bojler podłączony do centralnego. Od zapalenia w piecu do gorącej wody mija 15-20 minut ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @desygnat: #pdk

      źródło: demotywatory.pl

      +: chud, enron
    •  

      @walter-pinkman: o to to. 3 piece kaflowe w domu, bez węgla, bo sąsiedzi uje i dzwonią na straż, bo gdzieś tam coś śmierdzi... więc latem do lasu po drzewo, wycinka, ułożenie, transport (te kilka kubików na ciągnik), przywóz do domu, rozłożenie i poprzenoszenie tego wszystkiego, pocięcie, porąbanie, poukładanie i dzień w dzień przez 7+ miesięcy palić w tych piecach z rana przed robotą, by ciepło było i tak do zajebania...

    •  

      Ludzie, co wy w ogóle wiecie o ogrzewaniu. Mieszkałem w domu i miałem piec na ekogroszek. Jest to według mnie bardzo uciążliwe. Sąsiedzi natomiast mieli ogrzewanie gazowe – tu znowu przy nieocieplonym domu koszt jest ogromny. A inni natomiast (w ocieplonym domu, szeregowiec) narzekali, ponieważ piec (znanej, światowej marki) psuł się co dwa-trzy lata i jego naprawa kosztowała też krocie.

      Teraz mieszkam w bloku, mieszkanie z podzielnikami na kaloryferach i jest to najlepsze, co mnie spotkało w życiu. Cenię sobie tę wygodę. Opłaty nie są wysokie, dla normalnych ludzi.

    •  

      @desygnat: boiler to najgorsze chujstwo

      @Felonious_Gru: to chyba nie miałeś junkersa. Większego gówna od przepływowych piecyków gazowych nie ma...

    •  
      P..............h

      0

      @desygnat: Piec z podajnikiem na eko-groszek, w srogą zimę raz na 4 dni zasypać, jak jest 0-5 stopni to i raz na tydzień starczy (ale i tak chodziłem zasypać kiedy była wolniejsza chwila :p), przeczyścić piec co tydzień i tak to co kilka dni wybrać popiół, polecam ten styl życia. Raz się napali i o ile żadnej awarii nie będzie to pół zimy można tak trzymać, nie to co na poprzednim węglowym, gdzie prawie codziennie szło się rozpalać.

    •  

      Większego gówna od przepływowych piecyków gazowych nie ma...

      @enron: całe życie na przepływowych, m.in. Junkers.

    •  

      @enron: całe życie na przepływowych, m.in. Junkers.

      @Felonious_Gru: no właśnie, gówno nie z tej Ziemi:
      - włączasz, najpierw leci lodowata woda, po chwili się nagrzewa
      - po chwili jest wrzątek, ale nie... regulujemy kranem i zaczyna lecieć dobra temperatura
      - a jednak nie, teraz znowu za zimna.
      ...
      - OK, jest w sam raz.
      - teraz ktoś w kuchni odkręca kran. Ciśnienie ciepłej spada, prysznic się wyłącza - może i dobrze, bo z baterii teraz leci zimna woda
      - regulujesz by jednak leciała w miarę ciepła, zmieniając proporcje między ciepłą a zimną wodą. Uff, jest dobrze
      - żona w kuchni przestaje korzystać z ciepłej wody. Potem z łazienki dochodzi donośny ryk bólu po poparzeniu gorącą wodą...

      A przy bojlerze?
      - masz na stałe ustawioną baterię termostatyczną
      - puszczasz wodę - po paru sekundach ma właściwą temperaturę
      - jeśli zaczyna lecieć zimna toś sam sobie winien żeś cebulak i kupiłeś zbyt mały bojler albo ustawiłeś zbyt niską temperaturę.

    •  

      @Felonious_Gru: Jak się ma malutki boiler to tak jest.
      Ja mam dwufunkcyjny pięć gazowy(CO+CWU), do cwu jest podłączony zbiornik ocieplany, piec automatycznie kończy grzać o 22, a rano jest jeszcze ciepła woda. Czasem jest problem jedynie jak piec zaczął grzac i letnia leci.

      Wcześniej był zwykły Junkers, gowno straszne, zarl sporo gazu, psuł się i na wodę pół dnia trzeba było czekac

    •  

      @desygnat: Jak chcecie się indywidualnie rozliczać, to policzcie sobie około 2000pln za Kamstruppa(ultradzwiekowy licznik ciepła) ;)

    •  

      masz na stałe ustawioną baterię termostatyczną

      @enron: na przepływce też xD

      po paru sekundach ma właściwą temperaturę

      @enron: po ~5 sekundach mi się stabilizuje temperatura. Nawet bez termostatycznej baterii

    •  

      @desygnat: w rodzinnym mieszkaniu i w akademiku mam grzanie wszystkiego z sieci miejskiej i jest to najlepsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała zimą. Jak gdzieś jadę i widzę, piece, węgiel, drewno, bojlery to mnie jasny chuj strzela.
      Jak można czekać kilkadziesiąt sekund na gorącą wodę? Albo też nastawiać w weekendy budzik na porę "dorzuć do pieca". Odpalasz sobie ciepełko i możesz zapaść w sen zimowy, miasto się zajmie tym żeby było cieplutko (。◕‿‿◕。)

    •  

      masz na stałe ustawioną baterię termostatyczną

      @enron: na przepływce też xD

      Jakim cudem? Bateria termostatyczna reguluje strumieniem ciepłej wody - ale zmiana strumienia to zmiana temperatury... i tak w kółko.

      po paru sekundach ma właściwą temperaturę

      @enron: po ~5 sekundach mi się stabilizuje temperatura. Nawet bez termostatycznej baterii

      @Felonious_Gru: może jak masz junkersa 20cm od kranu :) Ja na jednym poziomie wypieprzyłem ten gazowy syf w cholerę, zainstalowałem bojler i baterie termostatyczne. Jest drożej, ale nareszcie jest normalnie :)

    •  

      Jak czytam te wypociny o uciążliwości palenia w piecu to mi żyłka pęka ( ͡° ʖ̯ ͡°) dom ok. 80m2, nieocieplony. Mój roczny koszt ogrzewania to ok. 300zł maks (!) Tylko trzeba mieć swój własny las ( ͡° ͜ʖ ͡°) od wiosny powoli zwożę drzewo do szopki i to wcale nie zajmuje jakoś specjalnie dużo czasu. Jak podłoży się wieczorem ok. 22-23 dobry kawałek, to rano o 5 jest w miarę ciepło żeby wstać i napalić dalej

    •  

      @desygnat: możesz spróbować zmienić junkersa na mocniejszego. Albo w kuchni zainstalować podgrzewacz elektryczny

    •  
      R............f

      0

      @desygnat: pozdrawiam Cię - boiler elektryczny, mieszkanko 42m2 i kominek w pokoju - właśnie się w nim pali. najlepsza rzecz w tym mieszkaniu jaką wymyśliłem(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @Rurzowy_Rzufff komin idzie przez pokój? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      R............f

      0

      @desygnat: jedna ściana komina wychodzi w pokoju, 2 w obecnej łazience [kiedyś był tam pokój i stał tam kaflak podobno], 4 ściana komina u sąsiada :) zeby nie było niedomówień - mieszkam w bloku, przedwojennym ale jednak bloku - 2 piętro here

    •  

      @Rurzowy_Rzufff: Daj link do tego kominka ;P moja mama chce sobie zrobić taki kominek w pokoju. tyle ze to mały domek jest.

    •  
      R............f

      0

      @sunsu-sun: link? nie mam :) sam go stawiałem, niedokończony do dziś [jak i całe mieszkanie] - chcesz to wrzucę Ci foto jutro wieczorem jak będzie jasno bo po ciemku to zdjęcia z tel się nie nadają do niczego.// do mieszkania polecam kominek/koza - taki wolnostojący, ale z obudową np częściowo wykafelkowaną - miałem w jednym wynajmowanym mieszkaniu. miał wbudowany płaszcz wodny więc grzał też centralne - fajny wynalazek

    •  

      @desygnat: W kranie ciepła woda z sieci miejskiej. W kaloryferze gorąca woda z sieci miejskiej, plus liczniki (kalorymetry?) na wlocie i wylocie z mieszkania. Tak można żyć. No, ale to nowy blok, i też nie w każdym mieście jest "ciepło z sieci".

    •  

      @walter-pinkman: O to to. Mieszkałem w domu z piecem węglowym od CO i ogrzewania wody. Teraz mieszkam w bloku i się nie martwię tym że skoro chciałbym się wykąpać w ciepłej wodzie to najpierw muszę sobie w piecu napalić, żeby nagrzała się woda w bojlerze :D