•  

    Mirki, chyba każdy miał za czasów szkolnych, jednego czy dwóch kolegów świrów, którzy odwalali żałosne a śmieszne historie i nieraz zagrażające życiu. U mnie był taki jeden D. któremu pewnego razu przyszło do głowy nastraszyć katechetkę w sposób taki że wsadzi sobie cyrkiel w pępek ( na niby, ścisnął brzuch i cyrkiel się trzymał ), zrobił to ale katechetka tylko nazwała go debilem. Za to inny kolega podbiegł i uderzył go w ten cyrkiel dla jaj. Ten wbił się w pępek i skończyło się na wizycie u lekarza i krzyku. I całym dniu śmiechu reszty klasy.

    #szkola #coolstory #gimbaza #heheszki #gownowpis

    •  

      @wujeklistonosza: tak szczególnie w gimnazjum wiele było nie normalnych osób. U mnie był w sali pod sufitem taki wiatrak jak nie raz nauczyciel wyszedł zaczynała się zabawa. Uruchamilali wiatrak na maxa i kilku nie normalnych rzucało w tamtą stronę różne przedmioty. Jeden raz rzucił coś ciężkiego, po odbiciu ten przedmiot przyłozył w szybę która się stłukła ale była wtedy afera. Plusem było to że na następnej lekcji miał być sprawdzian, a akuratnie wtedy pedagog prosiła każdego z osobna na przesłuchanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: wujeklistonosza, l.........k +2 innych
    •  
      94pk217

      +4

      @wujeklistonosza: uważam że dla mnie czasy gimnazjum był to najgorszy okres mego życia. Szkoła była całkiem fajna ale miałem strasznie zarozumiałą klasę większość osób była takich których nie znoszę czyli takich przy których trzeba uważać co się powie bo nie rozumieją ironii

      +: wujeklistonosza, l.........k +2 innych

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Jak lisk osiagnie 200$ wykupie bilboard przy glownej drodze katowice-wisla i kazda osoba plusujaca ten wpis zostanie na niego wpisana.
    #lisk #kryptowaluty

    odpowiedzi (27)

  • avatar

    Kontynuacja tego wpisu.

    [tl;dr poprzedniego wpisu: w klatce schodowej w bloku, w którym mieszkam z mężem, są zamontowane kraty, które stanowią zagrożenie, są nielegalne, trzaskają, wkurzają mnie, zacinają się, a co najgorsze sąsiadka oczekuje, że będziemy składać się na naprawy zamka]
    Jeszcze nie ma finału sprawy.

    Mąż zadzwonił na straż pożarną i tam mu pan strażak powiedział, zgodnie z tym co pisaliście, że jak najbardziej takie kraty stwarzają zagrożenie, są nielegalne i należy je zdjąć. Poprosił, żebyśmy najpierw spróbowali się zgłosić do spółdzielni i przedstawić problem. Jak nie będzie reakcji to wtedy drogą pisemną zgłosić do straży pożarnej. Dodał, że zazwyczaj jak dochodzi do takiej kontroli, to tego typu kraty i inne problemy szybciutko znikają. Aha, no i wiedział, o który blok chodzi; powiedział, że lepiej żeby spółdzielnia zareagowała dobrowolnie, bo kontrola może wykazać poważniejsze problemy i cały blok może być do zamknięcia. Ups ¯\_(ツ)_/¯

    Około tydzień zajęło w ogóle dodzwonienie się, zdobycie numeru właściwej osoby i dobicie się do niej, właściwe do niego, jakiegoś tam kierownika. Poszło lepiej niż się spodziewaliśmy, ale dalej źle, no bo pan kierownik, przyznał rację, powiedział, że nawet sam chciał te kraty zdjąć, ale emeryci, którzy tu mieszkają mu nie pozwolili, zostały zamontowane 30 lat temu w innym systemie prawnym (potem mąż sprawdził, że akurat ten przepis jest znacznie starszy) i że prawo nie działa wstecz (oczywiście działa, należy budynek dostosować do obowiązujących norm).

    W związku z tym, mąż wysłał pocztą pismo do straży pożarnej (z tydzień temu) i teraz zostaje czekać. Mam tylko nadzieję, że trafiło tam gdzie trzeba i jego forma też była odpowiednia i nie zostanie bez rozpoznania.

    A sąsiadka zamka nie naprawiła.
    Aha i z dwa tygodnie temu słyszałam, jak pogotowie forsowało tą kratkę, piętro niżej. Tak trzymać leśne dziadki, szybciej wymrzecie ¯\_(ツ)_/¯

    #strazpozarna #budownictwo #prawo
    pokaż całość

    odpowiedzi (68)

  • avatar

    Plusują Ci którzy zawsze chodzili do "najgorszej klasy w szkole" wg. każdego nauczyciela.

    #heheszki #szkola #gownowpis

    odpowiedzi (26)