•  

    Mirki, koniec poprzedniego roku był dla wykopółki, nie ma co, owocny. Mimo afer, które leciały w tym samym czasie przybyło blisko 300 użytkowników, zdobyliśmy ponad 30 nowych książek a już jutro zaczynamy rozmowy z księgarniami, które (miejmy nadzieję) pozwolą zwiększyć zasoby wykopółki o pożądane przez was tytuły. Zgłosiliście wiele błędów, które staramy się naprawić, daliście dużo bardziej pozytywny feedback niż się spodziewaliśmy więc wraz z nowym rokiem, oprócz fixów które musimy zrobić mamy do was ważne pytanie.

    @MorDrakka rzucił bardzo fajny pomysł pod przedwczorajszym znaleziskiem. Możemy stworzyć mapkę miejsc, które dana książka zwiedziła, zapisać jej historię i dać wam coś w stylu książeczki odwiedzających, coś ala geocachingowe notesiki w znajdźkach.

    W tej chwili naszym najlepszym rozwiązaniem jest dodanie opcji dla nadawcy, która pozwoli mu wpisać miasto do którego książka jest wysyłana. Nie chcemy wiązać danych wysyłki z użytkownikami z oczywistych względów więc rozwiązania na podstawie adresów, które wpisujecie nie jest zadowalające. Większość z was będzie podawało dane przez pw więc nie mamy możliwości śledzenia książki. Poddajemy to więc pod głosowanie, bardzo fajna funkcjonalność, nadawca i tak musi poznać dane wysyłki, a miasto nie wydaje się bardzo prywatną informacją. Więc decydujcie. ;)

    Niedługo wprowadzimy też dodatkową listę życzeń, która będzie listami pozycji, których nie ma na wykopółce. Dzięki temu księgarnie będą miały informacje odnośnie książek, które są najbardziej pożądane na czym skorzystają obie strony. Wy dostaniecie tytuły, których szukacie, a księgarnie zyskają możliwość rozdajo w których będą mogli się zareklamować.

    Zasada dla księgarń jest dość prosta, oddają 2 książki. Jedna w rozdajo, druga na wykopółkę. Myślę, że jest to fair opcja i nie obrazicie się jeśli podlinkujemy uczynną księgarnię w rozdajo.

    Szczęśliwego nowego mirki! :)

    #wykopolka

    Gorące dyskusje ostatnie 12h

    • odpowiedzi (22)

    • avatar

      No i skończy się Śmieszkowanie. Wczoraj odebrałem bilet do wojska na ćwiczenia rezerwistów.... Kiedyś w czasie studiów byłem na takim krótkim przeszkoleniu wojskowym a teraz sobie o mnie ktoś przypomniał. Niestety chcą mnie wysłać na 4 tygodnie daleko daleko od domu i nie interesuje nikogo że praca dzieci itp. Co za system...
      #wojsko #militaria #wku #antoni #gorzkiezale #takaprawda pokaż całość

      odpowiedzi (116)

    • avatar

      Zacznę może od tego, że moja znajoma nie jest typową Karyną. W szkole zawsze była najlepszą uczennicą, jest wykształcona, ma dwa wyuczone zawody, nie ubiera się wyzywająco, ani krzykliwie. Jej psychę ewidentnie skrzywili rodzice, którzy trzymali ją pod kloszem przez wiele lat. Oto do czego to doprowadziło:

      Historia nr 1

      Po dość burzliwie zakończonym związku nasza bohaterka postanowiła umilić sobie życie i wzmocnić samoocenę nowym facetem, ale bez większego angażu. Nie trzeba było długo czekać, ponieważ kolega ze środowiska pracy wydawał się chętny. Oboje ustalili, że zostaną FwB - żadnego emocjonalnego zaangażowania, randek, związku. Znajomej bardzo się to spodobało, jak się jednak okazało - na krótko.
      Otóż po kilku takich spotkaniach zaczęła dostawać histerii, że ten facet się nią nie interesuje, bo pisze do niej głównie po to, żeby się umówić na spotkanie, a w międzyczasie milczy, a przecież ona NIE JEST jakąś pierwszą lepszą!! Któregoś razu, powodowana alkoholem pitym w zaciszu swojego pokoju, napisała gościowi smsa o treści:

      przyjedź za dziewięć miesięcy odebrać to, co u mnie zostawiłeś

      No i zaczęła się karuzela. Koleś w szoku, ona też w szoku, że coś takiego odjebała, ale zamiast wypić nawarzone piwo, postanowiła ciągnąć ten motyw i zaczęła udawać, że jest w ciąży. Umówiła się z nim na spotkanie, cała zapłakana, że to koniec jej marzeń, że rodzice ją zabiją, że jak to się w ogóle mogło stać xD Gość okazał się spoko facetem, bo po pierwszym szoku uznał, że jakoś dadzą radę, że wprawdzie wiązać się nie chce, ale dzieciaka wychowają razem. Ba, nawet podjął dodatkową pracę i powiedział części rodziny, że zostanie ojcem. Więcej - on w pewnym momencie zaczął się cieszyć na to dziecko! Koleżanka w tym czasie chodziła załamana nie wiedząc jak odkręcić sytuację, ale póki ona trwała bardzo jej się podobała nienależna jej atencja, którą dostawała jako kobieta w rzekomej ciąży xD To trwało kilka ładnych tygodni. W końcu wpadła na genialny pomysł, żeby powiedzieć facetowi, iż rzekomo poroniła. Na szczęście ostatecznie, po konsultacjach z koleżankami mąrzejszymi od siebie powiedziała mu, że po prostu test był wadliwy i lekarz stwierdził, że żadnej ciąży nie ma, ale co ten facet przeżył, to nawet nie chcę myśleć. A to wszystko kara za to, że będąc jej kolegą z benefitem, za rzadko się odzywał ¯\_(ツ)_/¯
      #inbykaroliny #logikarozowychpaskow #rozowepaski
      pokaż całość

      odpowiedzi (96)