•  

    Idę na #strzelnica z wlasna #bron, dla wygody normalnie w kaburze, rozladowana.
    Zmierzajac na stanowisko wyskoczyl lesny dziadek z obslugi - panie, tu nie wolno nosic broni!
    Bron musi byc w walizce/pudelku!
    To ja na to, ze jest roznica z noszeniem i przenoszeniem, ze jest rozladowana, a amunicja w kieszeni (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    On i tak nic nie skumal. Dla niego to nie ma roznicy. Nosze bron na strzelnicy, a tego nie wolno.
    No nic, w koncu on tam rzadzi nie bede sie sprzeczal...
    ale przeciez nie mam pudelka ani walizki - to jak mam to na strzelnice wniesc?
    Poszedl na zaplecze i przyniosl marker - taki dlugi 1,5m od karabinu i stwierdzil,
    ze musze odciagnac zamek i wsadzic ten marker i nosic tak zeby bylo widac, ze bron jest bezpieczna.

    Normalnie witki opadaja. Najlepsze jest to, ze to nie pierwszy raz spotykam sie z taka sytuacja.
    No ale co bede dyskutowal. To jego strzelnica i moze zwyczajnie mi kazac wypierdalac jak mi sie nie podoba...

    #strzelectwo

    •  

      @deeper: kolego radzę Ci zainwestować w futerał bo nie jest to duży koszt w porównaniu do kosztu broni, a unikniesz problemów

    •  

      @deeper witamy w Polsce, gdzie strach przed bronią i chorobliwie restrykcyjne przepisy zrobiły ludziom wodę z mózgu. Zdrowe podejście na strzelnicach to powszechne jest, ale w Ameryce i tam jak ktoś się do ludzi prxypierdziela, to idą gdzie indziej. U nas gdzie indziej bywa 60km dalej.

    •  

      @deeper tak jak napisałeś jego strzelnica jego prawo. Ale faktycznie flage mozesz sobie kupic. Nie jest to drogie, a przynajmniej widać że broń jest rozładowania. Jak to mówią strzeżonego Pan Bóg strzeże.

    •  

      @deeper: A jak mają w regulaminie? Wzorcowy regulamin strzelnicy dopuszcza noszenie broni krótkiej w kaburach, ale strzelnice mogą sobie to zaostrzyć.

    •  

      @deeper: ale marker w komorze to dobry nawyk, bo wkładając zawsze masz pewność, że nie masz pocisku załadowanego
      co do walizki... wiem, że przewożąc w samochodzie jest obowiązek.
      Już sobie wyobrażam jak bagiety reagują gdy otwieram schowek na rękawiczki, by wyciągnąć dowód rej a tam broń...

    •  

      @deeper: wypadki same się nie dzieją. Wynikają najczęściej z kiepskich procedur, lenistwa, albo lekceważenia.

      Stosując tą prostą zasadę - cała broń na strzelnicy z flagami, albo w pudełkach i obsługa oraz inni uzytkownicy mogą bez trudu zauważyć broń która tego standardu nie spełnia.
      W końcu "zaflagowany" pistolet nie strzeli na pewno, a taki w twojej kaburze nie strzeli pod warunkiem że go rozładowałeś. zasadnicza różnica.

    •  

      @BialyKal: ja mam fabryczna walizeczke ale zwyczajnie nie chce mi sie tego targac za kazdym razem.
      Wsiadam do samochodu, pistolet w kaburze w schowku pod lokciem.
      Wysiadam to zaczepiam kabure o spodnie (wystarczy wsunac za pasek) i ide.
      Walizka z emblematami H&K rzuca sie w oczy i odrazu wiadomo co w niej jest... no i srednio wygodne jest to caly czas trzymac w reku. Na zakupy bez rzucania sie w oczy nie pojde z walizka.

      @civi88 Flage to on mi gratis dawal. Nawet jakas mam ciagle w samochodzie ale uzywana jest od wielkiego dzwonu w razie zawodow jak trzeba :)
      Troche chora sytuacja bo na ulicy moge nosic zaladowana... a wchodzac na strzelnice musze rozladowac, (a gdzie stanowisko do rozladowania broni???) podejsc na stanowisko na linii i spowrotem zaladowac :)
      Jezeli mowa o bezpieczenstwie to wydaje mi sie, ze ten wymog rozladowania przed wejsciem na strzelnice stwarza znacznie wiecej zagrozen niz pozytku.

      Poza tym na codzien nie nosze broni , a jak jade na strzelnice to przychodze z rozladowanym pistoletem bez magazynka (ʘ‿ʘ)

    •  

      @deeper: ja nosze normalnie w kieszeni ale bez magazynka, załadowany magazynek w drugiej i bez problemu, ale na strzelnice juz w walizeczce

    •  

      @BialyKal: Rzecz w tym, ze jak mam w kaburze to jej nie widac. Zwlaszcza teraz, pod kurtka. Nie ma szans zeby ktos podbiegl i mi ja wyrwal tak jak z walizka.
      I tego w zasadzie wymagaja przepisy.
      Poza tym mam obie rece wolne. Moge spokojnie isc do sklepu, do kibla czy gdzie tam jeszcze bede potrzebowal. Zostawic samej np. w samochodzie nie moge ani na moment.

      Bylem juz na wielu strzelnicach i faktycznie roznie podchodza do tematu przenoszenia na terenie strzelnicy.
      Bardzo rzadko sie zdarza, ze to broni w kaburze maja jakies watpliwosci ... a jak juz to zawsze jest to byly SBek/milicjant :)

    •  

      @deeper: nie wygrasz, kluby to siedliska leśnych dziadków. Jak sobie gość ubzdura że poruszając się z własną bronią masz chodzić na rękach, to będziesz musiał chodzić na rękach. ;)

      +: deeper
    •  

      @JusTQL:

      co do walizki... wiem, że przewożąc w samochodzie jest obowiązek.

      gdzie tak jest explicite napisane?

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @ShutUpMeg: nie znalazłem zapisu, czyli nie ma obowiązku...
      + dla Ciebie

    •  

      @deeper: To taka zabawna historyjka dla przeciwwagi. W moim klubie można nosić broń w kaburach. Czasem korzystam, kiedy jadę postrzelać z całym majdanem - łatwiej się zabrać za jednym razem, kiedy jedna walizeczka odpada. Ale są też minusy.

      Mamy w klubie dwa rzędy siedzeń na „widowni” za stanowiskami strzeleckimi, zwykle służą do czekania na swoją kolej na zawodach. I właśnie ja tak sobie pewnego razu czekałem, a przede mną siedział facet z pistoletem przy pasie. Broń była zwrócona do mnie dołem, więc widziałem, że magazynek nie jest podpięty. Z tym, że kaburę zamocowaną miał lekko pod kątem, tak że lufa była skierowana nieco w tył, a do tego wyglądała sobie na świat (taka „niepełna” kabura). Jeśli gościu siedział normalnie, nie było jeszcze problemu, ale miał tendencję do pochylania się i opierania łokci o kolana. I wtedy jego broń wędrowała w górę, a lufa celowała mi prosto w jaja.

      Bardzo niekomfortowe uczucie. Nawet jeżeli broń była rozładowana (magazynek odpięty, ale skąd ja wiem co on ma w komorze?). Zwróciłem mu uwagę i się przesiadł, tyłem do ściany ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      No ale co bede dyskutowal. To jego strzelnica i moze zwyczajnie mi kazac wypierdalac jak mi sie nie podoba...

      @deeper: no i to jest prawidłowe podejście do tematu a nie hurrrr durrrr skuhwysyny nic im nie pasuje chuje!

    •  

      @avltree: haha! no to jest ciekawa sytuacja... siedzenie z bronia w kaburze przy pasie (zwlaszcza w samochodzie, pas itp.) jest mega niekomfortowe... no w zaleznosci od pozycji bywa, ze lufa skierowana jest prosto w moja noge, kolano...
      niby wiem, ze nie ma amunicji ale jakos zle sie z tym czuje i poprawiam, zeby w razie czego... nie w noge :P
      W sumie to poza strzelnica nie doprowadzam do sytuacji zeby bron z amunicja sie spotykala. Nie i juz.
      Na mojej klubowej strzelnicy jest duuuzo miejsca. Sporo stanowisk na 25m, kilka na 50 i 100m, sa tez miejsca dla dynamiki. I zgodnie z regulaminem moge nosic bron. Wyjatkiem sa zawody. Wtedy panuja juz nieco inne zasady zwlaszcza przy IPSC.

      @plecak_odrzutowy Moge sobie w zwiazku z taka sytuacja zrobic hurr durr, skrytykowac, nabluzgac i ponarzekac... ale to juz w domu, z kumplami czy na wykopie ale jak jestem u kogos to przeciez nie bede wlasnych regul wprowadzal.

    •  

      @deeper: Za tydzień lecę postrzelać z Kałacha mojego kumpla, mam nadzieję, że takiego ciula nie spotkamy

    •  
      m...............................m via Android

      +1

      @deeper normalna sytuacja, nie dramatyzuj a dostosuj sie. Idziesz do ludzi i okaz szacunek, nikt nie ma ochoty nosic duszy na ramieniu bo tys cwaniak i masz innych w dupie.
      W UK tak samo, klub strzelecki z shotgun i zeby wejsc do restauracji na herbate to trzeba strzelbe zlamac zeby pokazac innym ze rozladowana, nikt nie cwaniakuje tylko sie dostosowuje. Pokory wiecej zycze

    •  

      @deeper: a teraz powiem dlaczego tak jest, bo za bezpieczeństwo na strzelnicy odpowiada właściciel a nie ty, dlatego przywiązuje do tego wagę. Simply as fuck.

    •  

      @deeper: większość tych komentarzy jest załamująca. Jeszcze się łudzę, że większość to zwykłe trolle, ale pewien nie jestem...

      @KiedysMialemKonto: danie komuś postrzelać z własnej broni to jest mega trudna sprawa. Nie znam strzelnicy gdzie takie coś przejdzie "z marszu". Gdzieniegdzie zgodzą się wziąć pełną opłatę za instruktora i amunicję strzelnicową, ale jednak to jest mniejszość. Standardowe warunki mówią, że można strzelać tylko z własnej broni.

    •  

      @metnokitlumtsejeinerotkotnokitlum pokory? Kretynizm to kretynizm, a że w Polsce nie ma czegoś takiego, jak "szeroki wybór strzelnic", to praktyczne każda głupota i chamstwo przejdzie. Znoszenie tego milcząco i udawanie, że wszystko ok, to nie pokora, tylko postawa zbitego psa.

      @avltree swoją drogą, czy nauka zna przypadek, by broń w sprawnej kaburze wystrzeliła ot tak? Nie oceniam negatywnie twojego zaniepokojenia, po prostu zastanawiam się, czy istniało jakieś ryzyko.

    •  

      @Pantokrator: pewnie nikt nie jest w stanie zapodac takiego przykladu... jednak nawet jak ktos celuje do ciebie z rozladowanej broni i wiesz o tym... nie jest to komfortowa sytuacja

      @ppqa co masz namysli, tzn o ktore komentarze chodzi?
      Co do strzelania z nieswojej broni to tez kwestia strzelnicy.
      Znam takie gdzie mozesz isc smialo z kumplem i nie bedzie problemu.
      Na innych wymagaja uprawnien prowadzacego strzelanie i wtedy jestes odpowiedzialny za swoja linie i ludzi ktorzy na niej strzelaja.

    •  

      @deeper: Z leśnymi dziadkami i betonem nie wygrasz.

      I tak najlepsze jest to, że:
      a) na strzelnicy nie można się poruszać z załadowaną bronią poza osią
      b) broni nie ma gdzie rozładować poza osią w większości przypadków

      Więc jak przyjeżdżasz z bronią załadowaną, bo ją nosisz, to jesteś zmuszony do łamania regulaminu :D

      Tak samo broni sportowej nie można nosić w środkach transportu zbiorowego, bo ktoś znowelizował rozporządzenie o noszeniu, ale ustawy o transporcie już nie i teraz co, mam na przystanku autobusowym rozładować broń a po wyjściu z autobusu ją załadować? :D