Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    No takie niespodziewane z zaskoczeniem. #heheszki #humorobrazkowy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (4)

  • odpowiedzi (23)

  • avatar

    W poniedziałek w życie wchodzi tzw. ustawa izolacyjna, która pozwala na wyrzucenie z mieszkania współmieszkańca oskarżonego o przemoc domową. Ustawa zakłada, że usuniecie domownika ma być natychmiastowe, ma przebiegać bez wysłuchania racji strony przeciwnej. Oznacza to, że podczas interwencji policji, policjant "na gorąco" będzie podejmował decyzję o eksmisji na 14 dni domownika, który zostanie oskarżony o przemoc. Oskarżenie może być fałszywe, dowodów być nie musi, procesu sądowego też nie. Kara następuje automatycznie jedynie na podstawie oskarżenia, także fałszywego.

    I nie jest to izolacja. Izolacja oznacza, że organ nakładający izolację zapewnia osobie poddanej izolacji środki jakie izolowany utracił w wyniku izolacji. Tutaj tego nie ma. Ofiara fałszywego oskarżenia będzie zatem wyrzucona ze swojego mieszkania i może nie mieć gdzie zamieszkać. Osoba aresztowana ma zapewniony dostęp do posiłków, do lekarza, do leków, do toalety - w rozumieniu tej ustawy "izolowany" nie będzie miał nawet tego. I to bez postawionych zarzutów, bez wyroku sądu. Po prostu - w wyniku arbitralnej decyzji policjanta.

    Dziwi mnie, że tak mało się o tym mówi. Tak jakby mężczyźni sądzili, że ich to nie dotyczy. Otóż dotyczy:
    - ustawa nie wymaga, aby oskarżająca kobieta była zameldowana w miejscu zgłoszenia przemocy
    - właścicielem mieszkania może być w 100% mężczyzna, jest to bez znaczenia. Traci on wtedy prawo do przebywania w swoim mieszkaniu.
    - ustawa nie mówi o stosunkach domowników. Może być to mąż i żona,ale może być to także współlokator i współlokatorka, mający osobne pokoje w wynajmowanym mieszkaniu.
    - ustawa teoretycznie nie określa płci agresora, ale robi to Konwencja Stambulska na podstawie której ustawa powstała (to ta konwencja, na bazie której znana polska feministka ukuła zdanie "przemoc ma płeć, sprawcami są mężczyźni, ofiarami kobiety")
    - żaden policjant nie uwierzy mężczyźnie, który zgłosi, że uderzyła go kobieta

    Co można w tej sprawie zrobić? Nic. Można nie mieszkać z kobietą i nie przyjmować żadnej pod swój dach. Ale ci, którzy już to zrobili muszą jedynie liczyć na to, że ich współlokatorki nie dowiedzą się o tej ustawie i że będą z nimi utrzymywać dobre stosunki, aby nie chciały skorzystać z mocy jakie im ta ustawa daje. Powodzenia.

    #dyskryminacjamezczyzn #pieklomezczyzn #prawo #feminizm #falszyweoskarzenie
    pokaż całość

    odpowiedzi (117)