•  

    Mireczki... czy tylko ja uważam, że to skrajnie nieodpowiedzialne?
    Na jednym z forów na fb, do którego należę (nieco rakotwórcze, ale czasem coś ciekawego można przeczytać), ostatnio pojawiła się dziwna (moim zdaniem) prośba.
    "chcialabym Was zapytać czy któraś z was nie miałaby może na wydanie wyprawki dla malej ksiezniczki <3 w drodze jest mala XXXXX a finanse nie pozwalaja aby wszystko nowe dla niej kupic. Po YYYYYY duzo rzeczy oddalam no i muszę trochę nazbierac dla tej mojej ksiezniczki :) z góry Wam bardzo dziękuję <3
    Edit: pytanie mnie czy pieluchy mogą być oczywiście ze tak pieluchy idzie multum na początek wiec także sie z nich bardzo uciesze chusteczki dla dzieci również :)"
    Wiem, że Kobitka kupę czasu się starała o to dziecko... i nie ma na nie pieniędzy...? Pod postem wiele kobiet wyraziło poparcie, chęć pomocy (sama też coś tam wysłałam), ale jeszcze więcej opowiadało, że ma taką samą sytuację, lub miało. Że "a nie mieliśmy na chleb, ale jakoś się udało" i temu podobne.

    Kurde, czy tylko mi się wydaje, że na dziecko, szczególnie planowane, to powinno się jednak wybrać dobry moment? Że wypadałoby cokolwiek mieć do zaoferowania temu dziecku? A może jestem nieempatyczna? No, ale jak kogoś nie stać, to kolejne dzieci chyba nie są najlepszym pomysłem w takiej sytuacji, w takim momencie.....?
    #kiciochpyta #mampytanie #dzieci #finanse i chyba #500plus

    •  

      @Tutorzyc Nie robi się dzieci jak cię na nie nie stać. Nieważne czy pierwsze czy następne.
      Jak ktoś może podjąć odpowiedzialność jaką jest dziecko jak nie może zapewnić mu podstawowych rzeczy? Tak się rodzi patologia.

    •  

      @Tutorzyc Wydaje mi się, że tu bardziej w grę wchodzi roszczeniowość niż rzeczywisty brak pieniędzy. Wiem wszystko jest drogie i nie każdy zarabia miliony ale ma się te 9 miesięcy, żeby troszeczkę odłożyć.

    •  
      r......7

      0

      @Tutorzyc: to jest definicja patologii. Nad czym się tu zastanawiać?

    •  
      D...s via iOS

      +2

      @Tutorzyc: dla mnie to strasznie egoistyczne podejście. Nie masz kasy- nie miej dzieci ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Tutorzyc: dziecko musiało być tu i teraz bo seba chciał odejść

    •  

      @Tutorzyc: dzieci są drogie na początku, ale później już byłoby tych biedniejszych na nie stać. Więc dostaną teraz na to na co nie mają i tyle, dalej już sobie poradzą, bo w szkole obiad itd. To tak jakby np. mówić, że samochód za darmo dostać to bez sensu, bo jak nie stać cię na samochód to i na bęzynę nie stać... stać, a jak czasem się przejdziesz pieszo to nie umniejszy przydatności posiadania samochodu, czy radości z posiadania dziecka. :)

    •  

      @Tutorzyc: myślę tak jak Ty, a z drugiej stony nigdy nie jest odpowiedni moment

    •  

      @Tutorzyc pewnie kasę może i mają Ale jak mogą mieć za darmo przez naiwność innych młodych matek.

    •  

      @Tutorzyc: kobieta ma zachciankę (w tym przypadku dziecko) i ktoś musi zapewnić wszystko, co potrzebuje. Jeżeli akurat jej mężczyzna nie może podołać, to w jej mniemaniu musi to zrobić społeczeństwo.

    •  

      @Dijuna: Ale to nie jest prawda Men. Im dalej, tym gorzej. Może i obiady w szkole spoko, ale każdy ciuszek jest droższy, dziecko rośnie, więc co miesiąc kolejny rozmiar, bo wyrasta, potem książki do szkoły, czy podręczniki do przedszkola. I co? Jak będzie zrzutka na wycieczkę w przedszkolu to znowu na forum, bo mnie nie stać?

    •  

      @Tutorzyc: wieczna beka z takich jak ty. Czekasz na odpowiedni moment latami. Nigdy nie będzie odpowiedniego momentu. Jak już będziesz miała kasę to będziesz chciała zwiedzić świat, potem zachować ładne ciało, potem znaleźć odpowiedniego faceta i się budzisz z ręką w nocniku bo masz 40lat, faceci już dawno zajęci a ty idiotka z kotami. Koleżanki sobie poradzą, raz będzie ciężej a raz lepiej a ty pozostaniesz na zawsze sama bo boisz się odpowiedzialności i mentalnie jesteś dzieckiem.

    •  

      @Dewss: No nie. Egoistyczne to jest (imo) chcę mieć dziecko i nic mnie nie obchodzi. Poza tym, to już kolejne... no i czy nie wypadałoby jednak najpierw się trochę ogarnąć, poszukać możliwości, a nie zajść i potem świecić oczami?

    •  

      @ethics: Beka z wróżbitów internetowych. Aktualnie jestem na macierzyńskim ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      @Tutorzyc: może i jest drożej dla klasy średniej, gdzie serio się dzieciom kupuje ciuszki i książki, albo prowadza do przedszkola. Ale dla klasy niższej nie, bo ubranie po bracie, albo skombinowane, a o wycieczkach nie ma mowy raczej... na święta się kupi kurtkę czy buty, a w szkole to nie wiem, moi biedniejsi koledzy jakoś mieli.

    •  

      @Dijuna: No to takie wiesz.. "nie wiem, jakoś". Da się żyć, owszem. A to MOPS, a to inne zapomogi. Poza tym, przedszkole jest obowiązkowe... a jeszcze poza tym, Mireczku, nikt nie uzależnia cen produktów od klasy społecznej. Dla wszystkich kosztuje tyle samo. Jeszcze kiedyś lumpy były tańsze, a teraz to jest to sport jakiś ( nie ogarniam tej mody) i w lumpach nierzadko jest drożej, niż w sklepie. Pytanie, czy to jest rozsądne. Z jednej strony się śmiejemy z tekstów Terlika, że hehe, Bóg dał dzieci, da i na dzieci.. a z drugiej nie myślimy o bycie dziecka, tylko o tym, że chcemy je mieć TERAZ. Gdyby poszła do pracy np, popracowała z rok, czy dwa i wtedy zaszła? Sytuacja byłaby inna. Albo mając świadomość, że chce dziecka, systematycznie co miesiąc coś kupić/odłożyć? A nie tak na łatwiznę. Nie mówię, że biedniejszym odbierać prawo do dzieci, bez przesady. Ale czy nie jest to postawa roszczeniowa? Nieco nieodpowiedzialna?

    •  
      D...s via iOS

      0

      @Tutorzyc: wydaje mi się to wywodzi się z wychowania, bo na takiej zasadzie kiedyś się rodziło dzieci, szczególnie na wsiach. Za czasów naszych babć każdy miał gromadkę dzieci czy kogoś było stać, czy nie.

    •  

      @Dewss: Co racja, to racja. Się nie zastanawiali. Bo to zawsze "jakoś" było. Teraz są inne czasy, a niektórym zostało w głowie, że nie ma co się przejmować, chcę dziecko, ludzie pomogą.

    •  

      @Tutorzyc: w sumie to mówisz właśnie, by biedniejszym odbierać prawo do dzieci... bo standardy masz wyższe i nie chciałbyś by twoje dzieco żyło "tak jak oni". Ale oni to są własnie "oni". Dla nich tak wygląda życie, i ich dzieci dostaną identyczne życie właśnie. Co do postawy rozczeniowej... nie wiem, jest częsta, ale tutaj? Tutaj to raczej grupa wzajemnego wsparcia; napisała przecież, że po wcześniejszym dziecku sama rozdawała... takie plemienne myślenie po prostu.

    •  

      @Tutorzyc: przypominam, że w Polsce nie ma głodu itd. Ci ludzie to nie jest skrajna bieda jak w Rosji... mają domy, socjal, często jakaś gównorobota i jakoś leci.

    •  

      @Tutorzyc: Może staranie się o dziecko było jakieś mega kosztowne i stąd brak kasy?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @xhxhx: co? Przecież to kwestia gramatyki... równie dobrze mogłem powiedzieć o "posiadaniu matki" jako o przeciwieństwie bycia sierotą.

    •  

      @Tutorzyc: no już nie pierdolcie. Mozna miec kase, i uzywac używanych rzeczy, te spioszki etc. na miesiac używania kupowac za gruba kase? Gdzie tu sens? I nie gadajcie, ze dobro dziecka, bo co za roznica w jakim ciuchu chodzi jak ma pol roku?

    •  

      @Tutorzyc: > przedszkole jest obowiązkowe

      Głupoty wypisujesz.

    •  

      @Tutorzyc: Uwaga na oszustów. Dużo lasek tak sobie dorabia, wyłudza ubranka i pieluchy, a potem nimi handluje na allegro i olxie.

    •  

      @rafdol: masz na myśli możność nauczania w domu? Z tego, co pamiętam, obecnie w pl mamy obowiązek edukacji od 5 r.ż. Chyba, że była jakaś zmiana po drodze, która mi umknęła.

    •  

      @xhxhx: dokładnie.
      @Dijuna: dla rodziców to jest 'jakoś to będzie', dla dziecka już nie koniecznie. Nie wiem, w jakiej społeczności żyłeś, ale w latach 90, pamiętam, jak wyśmiewano dzieci, które chodziły w ciuchach 'po kimś', nie wspominając o tym, że rodzice zabraniali dzieciom spotykać się z koleżanką, która nie miała w domu wc. To nie jest obojętne dla tego dziecka. Nie ważne jak bardzo będziesz się upierał. No da się 'jakoś' żyć. Jakoś.

      +: xhxhx
    •  

      @Tutorzyc: Przecież standardowym argumentem takich osób do ludzi którzy nie planują dzieci jest 'a kto Ci na starość szklankę wody poda?'. Jak robią sobie dziecko tylko po to żeby opiekowało się nimi na starość to co się dziwić.

    •  

      @Tutorzyc: będąc rodzicem trochę inaczej na to patrzę: dzieciaki rosną szybko, z wielu rzeczy wyrastają zanim zdążą je założyć albo po jednym użyciu. Jeśli ktoś nie ma w rodzinie kolejnego dzieciaka to chętnie pozbędzie się takiego towaru, zwykle sprzedaje się to za grosze albo właśnie oddaje za free ludziom którym się to bardziej przyda.

      +: Ozma
    •  

      @mrocznaszyszka: też jestem rodzicem, wiem o czym mówisz. Ale tak teraz mam np taką sytuację, że syn został poczęstowany katarem. U niemowlaka to dramat jest. Miesiąc się infekcje ciągną jedna za drugą, a na koniec się okazało, że mu wylazła skaza białkowa a z nią w zestawie atopia. Jednego dnia poszło na nebulizastor, leki i bezdotykowy termometr 350, potem w związku ze skazą specjalne mleko i preparaty do pielęgnacji, kolejne 400... Co, jak taka osoba jak w poście powyżej, nie będzie miała zdrowego dziecka, czego jej nie życzę? Znowu po prośbie do ludzi? Do jakichś mopsów? Gdzie wtedy pójdzie? Ciuszki to mały problem, jak pisałam, sama wysłałam kilka drobiazgów.

    •  

      @Tutorzyc: ja pierdole. Jak ją stać na robienie sobie księżniczki to niech wyśle tego swojego króla do roboty

    •  

      @Tutorzyc:
      1. Jak ktos prosi o cos to nie zawsze go na to nie stac. Lepiej dostac niz kupic.
      2. To jest dobry sposob na biznes - wezme za darmo i sprzedam.
      3. A kiedy przychodzi pewnosc, ze Cie stac na dziecko? Jak z wyplaty zostaje 3%, 50%, 80% kasy?

    •  

      @Tutorzyc: to jest zwykła cwaniara. Co ty w życiu nie spotkałaś cwaniaków, cwaniak ciągnie jak pasożyt ze wszystkich

    •  

      @Dionizja: pewność jest wtedy, jak nie muszę na chleb pożyczać. Kurde, no bo bez przesady. Nie chodzi o to, żeby z wypłaty zostało, ale prosty rachunek. Ja plus facet, mamy tyle. Dojdzie paszczka, jakieś leki, pieluchy, preparaty pielęgnacyjne... stać nas? Nie?- to próbujemy poprawić swoją sytuację, czy tam odkładamy, czy tam kupujemy co miesiąc "coś"...
      Tutaj masz klasyg, najpierw się starać rok, potem lenić kolejne pół, a na koniec po prośbie do ludzi. No i wcześniej większość tych lasek nie pracuje i nie pracowała. Więc... tak jakby.. żerowanie na ludziach, czyż nie?

    •  

      @Tutorzyc:

      Dojdzie paszczka, jakieś leki, pieluchy, preparaty pielęgnacyjne.

      Z ciekawosci: na ile zl to szacujesz? Np. ja sie nigdy nie spodziewalam, ze na jedno dziecko w miesiacu wydam ponad 1000 zl w samej aptece. Zycie potrafi zaskakiwac.

      najpierw się starać rok, potem lenić kolejne pół, a na koniec po prośbie do ludzi

      Tego wczesniej nie napisalas. Zmieniasz wersje, czy usprawiedliwiasz swoja niechec?

      większość tych lasek nie pracuje i nie pracował

      Ta konkretna, czy jakas inna znajoma?

      żerowanie na ludziach

      Niezle poplynelas. A jak ona oddawala rzeczy to kto na niej zerowal?

      Troche daleko idace wnioski wyciagasz i zupelnie nie rozumiem skad? Moze po prostu nie lubisz tej babki. Jak bym rzeczy po pierwszym dziecku oddala, to tez bym szukala uzywanych. Bo po co nowe? To zle ze chce tez pieluchy przyjac? Czy grzechem jest to iż "finanse nie pozwalaja, zeby wszystko nowe kupic"?

    •  

      @Dionizja: pisałam wyżej, ja wydałam ostatnio 750 w aptece, jednego miesiąca. Życie zaskakuje, jak pisałaś. Ja mam kontakt z tą babką i nie, nie zmieniam wersji. Rozwiewam wątpliwości dodając kolejne fakty. Co do pracowania to i ta konkretna i te, które się tam wypowiadały, pisałam w poście. Popłynęłam z żerowaniem? Jak z nią rozmawiałam, bo stwierdziłam, że może jej coś podeślę, bo akurat mam po synu, to stwierdziła, że nie chce męskich. Ale np "a fotelik już oddałaś, wyrósł Wam już mały?" Także tego..

    •  

      400

      @Tutorzyc: masz rację ale jeśli rodzic uzbiera standardowe używane rzeczy to może odłożyć pieniądze na niespodziewane wydatki. Albo wydać na wódę xd.

    •  

      @Tutorzyc: heh, tak sie nie da rozmawiac. Do czegokolwiek sie odniose, zaraz przytaczasz nowe fakty (choc przy takim stylu rozmowy, jestem sklonna uwierzyc ze to raczej "fakty").
      Takze tego, masz racje.

    •  

      @Dionizja: Jakc hcesz, mogę wrzucać screeny. Noł problem, bo przecież każdy, kto nie chce pisać od razu całej historii znajomości i pisze skrótowego posta z pytaniem, potem w rozmowie zmyśla XD PO CO? XD

      +: Freakz

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dzięki za wsparcie, miraski. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W życiu bym nie pomyślała, że będę odstawiać cyrk w takim konkursie xddddd Wyszło to kompletnie przypadkiem. Teraz w lipcu półfinały ogólnopolskie, zobaczymy czy przejdę (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Od początku pisałam Wam, że wygra 16. XD No, ale I Vice tez git. Wycieczka jest xdddd

    Pozdrawiam,
    koń z kilogramem tapety na ryju xD

    #pokazmorde #antylopa podobno nie #ladnapani - ale ja serio siebie lubię xd

    OBIECUJĘ WALCZYĆ O POKÓJ NA MIRKO
    pokaż całość

    odpowiedzi (106)

  • avatar

    20 lat orzełkowania
    #zwierzaczki #ciekawostki

    odpowiedzi (46)

  • avatar

    Ostatnia cyfra po naciśnięciu plusa opisuje Twoje życie w innym wymiarze
    1. Bezrobotny alkoholik, kiedyś żyrowałeś pożyczkę koledze, obecnie do spłaty zostało Ci 160k
    2. Makler samochodowy, żona, dwójka dzieci, zero problemów
    3. Uroiłeś sobie, że Biedronka celowo umieszcza cebule na najniższym stoisku z warzywami aby upadlać Polaków. Odsiadujesz dożywocie za napaść z bronią i pobicie kasjerki ze skutkiem śmiertelnym
    4. Heroinista, dodatkowo uzależniony od bukmacherki, w tamtym miesiącu sprzedałeś nerkę aby mieć na dalszą grę
    5. Gej, rodzina źle zniosła coming out, wyjechałeś z partnerem żyć do Malagi
    6. Dwukrotny rozwodnik, dzieci z pierwszego małżeństwa nie chcą Cię znać, niedawno wykryto raka jąder
    7. Uliczny rzezimieszek i kieszonkowiec, zarabiasz na życie w walkach psów dzięki swojemu agresywnemu pitbullowi, bijesz własną matkę
    8. Paranoik i lunatyk. Jeździsz nocami po mieście szukając wypadków aby sprzedawać gorące materiały stacjom telewizyjnym
    9. Sławny celebryta, zaistniałeś wśród opinii publicznej gdy przebrany za Tinky Winky obgryzałeś w kościele paznokcie u nóg

    #heheszki
    #glupiewykopowezabawy
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)